31.08.05, 22:06
wlasnie mialam goraca rozmowe z kolezanka
gdzies tam przeczytala ze ludzie w depresji czuja sie gorzej jak jest wesola
muzyka, ladna pogoda i wsrod wesolych ludzi,
ona nie mogla tego zrozumiec, no bo promienie slonca etc powinni zapobiegac
depresji a mi sie wydaje ze poprostu widzac ludzi szesliwych, wesola muzyka
etc, podkresla jak im jest zle...
Obserwuj wątek
    • triskell Re: depresja 31.08.05, 22:26
      Hmmm... bardzo możliwe, że w klinicznej depresji zupełnie inaczej to wygląda,
      ale ja (człowiek psychicznie mam nadzieję w miarę zdrowy, ale za to empata)
      reaguję dokładnie przeciwnie. Jeśli jestem w towarzystwie osób, które narzekają,
      są pesymistyczne i w ogóle jedno wielkie "no future", to mnie samej w jakimś
      stopniu się to udziela. I dlatego znajdując przyjaciół grawituję (często
      nieświadomie) w kierunku ludzi szczęśliwych, bo szczęście, moim zdaniem, jest
      zaraźliwe smile. Uwielbiam widzieć, jak ludzie się cieszą, świętują. Gdy byłam
      singlem nie mogłam nigdy zrozumieć, dlaczego tak wielu innych singli nie lubi
      patrzeć na szczęśliwe pary, bo dla mnie zawsze był to widok budujący i dodajacy
      nadziei... No ale pewnie istota depresji jako choroby psychicznej polega właśnie
      na tym, że te proporcje są zaburzone i człowiek nieświadomie _dąży_ do tego,
      żeby się dołować i jeszcze głębiej pogrążać?
    • alltid_ung Re: depresja 31.08.05, 22:26
      Zgadza sie.....hmmm...ja mozna powiedziec jestem
      troche "manodepresywna"......teraz na stare lata juz lepiej ale w mlodym wieku
      bylo tak sobie.....i moge podwierdzic ze w stanie depresji czlowiek izoluje sie
      od innych ludzi......muzyki i wogole wesolosci...
    • mon101 Re: depresja 31.08.05, 22:27
      W depresji niestety szczescie innych przytlacza, nie umiesz sie cieszyc niczym,
      czujesz sie taka malutka, nic nie warta wyobcowana. Statystycznie najwiecej
      samobojstw jest w maju - wszyscy sa tacy szczesliwi, dlaczego nie ja??? Musi
      byc cos ze mna bardzo zle....
    • asica74 Re: depresja 01.09.05, 00:23
      Z depresja jest mniej wiecej tak, jak gdy sie ma grype, bola cie kosci, glowa
      peka, a przyjazna dusza mowi: choc, wstan, pobiegaj sobie na dworze, to bedzie
      ci lepiej, co tak bedziesz tu siedziec w lozku...
    • asia.sthm Zmiana tematu??? 04.09.05, 15:45
      Przy barze siedzi facet i wpatruje sie tepo w szklanke z
      drinkiem. Widac, ze jest w totalnej depresji. Nagle podchodzi
      do niego lokalny zabijaka, chlop wielki na dwa metry, chwyta
      szklanke i wypija jego drinka jednym haustem. Wtedy facet
      zaczyna plakac. Zabijaka, w gruncie rzeczy - czlek o dobrym
      sercu, zawstydzil sie i próbuje go pocieszyc:
      - No co ty, stary, ja tylko zartowalem. Przestan plakac, zaraz
      postawie ci drinka, albo dwa...
      - Nie, nie o to chodzi. Wiesz, dzisiaj mam najgorszy dzien w
      zyciu. Spóznilem sie do biura i szef wyrzucil mnie z pracy.
      Kiedy wyszedlem na parking, okazalo sie, ze ktos ukradl mi
      samochód. Do domu pojechalem wiec taksówka, w której zostawilem
      portfel z dokumentami i kartami kredytowymi. Wchodze do domu, a
      tam - zona w lózku z ogrodnikiem. Postanowilem wiec pójsc do
      knajpy i po drugim piwie doszedlem do wniosku, ze zycie nie ma
      sensu. Wtedy przyszedles ty i wypiles moja trucizne...

      ---------OooO---------


      Zona mówi do meza: kochanie Jas juz chodzi.
      -To niech idzie do sklepu po papierosy
      • tamsin Re: Zmiana tematu??? 04.09.05, 16:22
        Mnie depresja dopada, ze wakacje mi sie koncza, na szczescie mam poniedzialek
        wolny wiec to zawsze cos na pocieszenie. Ogolnie to wolalabym w ogole nie
        pracowac, w domu zawsze czuje sie o wiele lepiej smile
        • kociaszek Re: Zmiana tematu??? 04.09.05, 16:52
          nalezaloby rozroznic stany niskie, subdepresyjne od klasycznej ciezkiej depresji - choroby, ktora
          nieleczona wlasciwie moze siac spustoszenie...
    • sylwek07 Re: depresja 06.09.05, 09:02
      przebywanie z osobami ktore sa wesole nic nie pomoze tej osobie ktora ma
      depresje,jedynie akceptacja jej przez sama siebie i otoczenie moze pomoc .po
      drugie wazne aby pokazywac tej osobie wlasnym zyciem ze mozna inaczej zyc i ze
      ta osoba moze liczyc na nas
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka