pestka-slonecznika
03.07.12, 19:51
Jak wiadomo w przedszkolu jest czas na zajęcia zorganizowane i na zabawy dowolne. Nie do końca jednak rozumiem ten termin - zabawy dowolne i mam trudność w przełożeniu go na praktykę. Częśc dzieci w tym czasie chce się bawić konkretną zabawką, cześć jest znudzona i nie wiedzą co wybrać- wówczas coś im proponuję, a część.. lubi w tym czasie robić nic, jakieś fikołki na materacu, albo zabawa w odgrywanie jakiś scenek z bajek (dziewczynki udają, ze sa jakimiś postaciami)- pani derektor twierdzi, że w dzieci powinny mieć zajęcie, że tak mogą się bawić w domu, a w przedszkolu powinny się rozwijać. Myślę, że ta zabawa w odrywanie jest ok, ale czy jak dziecko poporstu sobie leży, robi filkołki i nie ma na nic ochoty- czy powinnam go wtedy do czegoś nakłaniać?
Proszę o rady doświadczone przedszkolanki