Cukrzyca

09.10.08, 19:42
Czy ktoś ma doświadczenie z dzieckiem z cukrzycą w grupie?
    • evitta30 Re: Cukrzyca 09.10.08, 21:23
      miałam kiedyś dziewczynkę z cukrzycą w grupie pięciolatków, przy dobrej
      współpracy z rodzicami wszystko było OK.
    • reges Re: Cukrzyca 09.10.08, 21:25
      Ja miałam niedawno dziewczynkę. Nie wiem co Cię w związku z tym
      problemem interesuje, więc pytaj albo pisz na reges@op.pl, bo na
      gazetowego rzadko zaglądam.
    • elunias12 Re: Cukrzyca 10.10.08, 22:12
      ja mam w grupie dziecko z cukrzycą, ma pompę insulinową.Jest na specjalnej
      diecie, więc bez żywienia, przychodzi na 3 godziny. Bałam się, ale nie jest
      najgorzej, rodzice są pod telefonem,jeśli dziewczynka źle się czuje dzwonię i
      zaraz są. W ubiegłym roku szkolnym dwa razy dzwoniłam.
    • annaingrid Re: Cukrzyca 11.10.08, 17:47
      Jeszcze niewiele wiem o cukrzycy. Trochę podczytuję.
      Rodzice dziecka oczekują, że będziemy badać dziecko glukometrem oraz
      ważyć posiłki - dziecko ma jeść obiad w przedszkolu.
      Najbardziej nurtuje mnie problem odpowiedzialności za dziecko. Na
      szkoleniu bhp wyraźnie mówiono, że nauczyciel nie ma prawa wykonywać
      medycznych czynności (z wyjątkiem udzielania pierwszej pomocy).
      • jk3377 pytaj.... 11.10.08, 19:49
        mam siostrzenice z cukrzyca...miala 7 lat jak ją wykryto teraz ma
        19lat.
        co nieco wiem.
        nie jest lekko.
      • reges Re: Cukrzyca 11.10.08, 22:06
        "Medyczne czynności" w naszym przypadku ograniczały się do
        odczytania poziomu cukru. Dziewczynka sama kłuła paluszek, ale
        rodzice woleli żeby nie pokręciła cyferek (93 a 39 to spora
        różnica).O uzgodnionej porze rodzice dzwonili (miała swoją komórkę),
        podawałam poziom cukru, a oni mówili ile insuliny ma sobie podać.
        Musiałyśmy znowu sprawdzić czy dobrą dawkę ustawiła na pompie. Potem
        był posiłek, po którym rodzice dzwonili i pytali ile zjadła i sami
        obliczali ile insuliny znowu ma dostać. Na szczęście dziewczynka
        była świadoma choroby i w porę dostrzegała u siebie objawy spadku
        cukru. W takich przypadkach, jeśli po zmierzeniu cukru okazało się,
        że ma np 58 podawałyśmy jej cukier i zaraz się jej poprawiało.
        Uczestniczyła we wszystkich zajęciach: ćwiczenia, tańce, wycieczki.
        • annaingrid Re: Cukrzyca 15.10.08, 20:59
          Dziękuję za odzew. Bardzo się cieszę Waszym wsparciem. Nie odzywałam
          się kilka dni, bo nie mogłam się dopchać do komputera o jakiejś
          ludzkiej porze. A w tym tygodniu pracuję od 6.
          Chłopiec - 4 latek był już dwa dni w przedszkolu. Na razie badanie
          glukometrem robił mu tata, a mama wkraczała na obiad i
          ważyła "wymienniki". Ogólnie biorąc rodzice są bardzo przejęci,
          zwłaszcza mama chce wszystkiego dopilnować. Rodzice dziecka myślą
          też o pompie insuliowej, bo mały jest kłuty kilka razy na dobę. I
          moja wyobraźnia lekko galopuje, bo mam wizję, jak dzieciaki się
          kotłują na dywanie, albo szaleją w ogrodzie i ktoś wpada na tę
          pompę. oświećcie mnie, jak to jest z tą pompą?
          • reges Re: Cukrzyca 15.10.08, 21:33
            Pompa to takie małe urządzenie (jak komórka czy coś w tym stylu).
            Można je przypiąć do paska od spodni i tak się zwykle nosi. Jest
            dość dobrze zabezpieczone, więc tak od razu sie nie zepsuje.
            Największy problem jest wtedy, gdy się odczepi/ zerwie/ pęknie wężyk
            prowadzący od pompy do wkłucia. W takich przypadkach (dosłownie
            kilka razy w ciągu 2 lat) dzwoniłyśmy po rodziców i oni możliwie
            szybko przyjeżdżali.
            Jeśli chodzi o ważenie, to "nasi" rodzice po prostu porozmawiali z
            intendentką, która na pamięć zna gramaturę porcji zupy, makaronu,
            mięsa, ziemniaków, chleba itd. przypadających na jedno dziecko.
            Dlatego po obiedzie wystarczyło rodzicowo powiedzieć przez telefon,
            że dziewczynka zjadła np. pół kotleta i całą porcję ziemniaków.
            • beata_3 Re: Cukrzyca 16.10.08, 09:37
              Mamy w grupie integracyjnej dziewczynkę, której trzustka zupełnie nie
              pracuje.Cukier skacze jak zwariowany, w ciągu paru minut skacze np z 140 na 300
              i więcej.Dziewczynka korzysta z posiłków w przedszkolu- co mnie dziwi.Ma pompę
              insulinową.Nie mierzymy poziomu cukru i nie podajemy insuliny- robi to
              pielęgniarka, która jest z nami praktycznie cały czas.Nie mamy jakiś specjalnych
              zaleceń odnośnie żywienia.Szczerze powiem każda z nas drży o to dziecko, bo nie
              dość,że cukrzyca to dziecko z porażeniem mózgowym, które samo nie powie co się
              dzieje.jesteśmy chyba nawet przewrażliwione na tym punkcie bo każda zmiana w
              zachowaniu stawia nas na równe nogi.
              • annaingrid Re: Cukrzyca 16.10.08, 16:11
                My nie mamy pielęgniarkisad I prowadzę normalną 25 osobową grupę. W
                Krakowie jest przedszkole, które specjalizuje się w cukrzycy, ale
                rodzice zdecydowali, że zostają w naszym. Sprawa z
                cukrzycą "wyskoczyła" nam pod koniec września. Dzieciak sikał i pił
                jak szalony - okazało się - cukrzyca. Tak, że wszyscy - rodzice i
                my - przeżywamy nową sytuację.
                A z żywieniem to są całe korowody. Mały je śniadania, które przynosi
                z domu. Na obiad je w zasadzie to, co wszyscy, ale ze względu na
                dietę ściśle racjonowane porcyjki węglowodanów. A on kocha jeść (nie
                jest grubaskiem).
                Mama dziecka coraz częściej wspomina o pompie, bo mały dość już
                niechętnie podchodzi do zastrzyków, a w ogóle zaczyna
                trochę "dzidziusiować" w obecności mamy. Z tego co piszecie wynika,
                że z pompą to nie taki diabeł straszny, jak go malują, chociaż
                jednak przeraża. Ano, zobaczymy...
                No a jakie zmiany w zachowaniu są alarmujące? Bo, że senność może
                oznaczać zarówno gwałtowny wzrost, jak i spadek cukru to wiem. Ale
                co jeszcze?
Pełna wersja