Dodaj do ulubionych

UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję

IP: *.net.inotel.pl 10.05.09, 17:53
Ten pomysł mi się baaardzo podoba... :-) w końcu płacąc za soft oczekujesz
czegoś więcej od producenta niż tylko możliwości korzystania z produktu...
updatey, support to nie wszystko...
Obserwuj wątek
    • Gość: WKP Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.chello.pl 10.05.09, 18:22
      pamiętam czasy ms_blasta - kilkaset milionów $ strat na całym
      świecie przez niedopatrzenie microsoftu - nie dziwię się, że są
      przeciw :D

      Choć ja jestem absolutnie za - wymówka, że to przedmiot wirtualny i
      nie podlega normalnym prawom to bzdura ...
      • Gość: jack Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.09, 18:58
        Problem w tym że oprogramowania nie da się w 100% przetestować przed
        wypuszczeniem na rynek. Na przykład takie gry są testowane przez dziesiątki beta
        testerów a i tak po wydaniu potrzebne są patche poprawiające sporo błędów.
        Najlepszym do tej pory sposobem było przetestowanie programu "z grubsza" i potem
        wydawanie uaktualnień. Microsoft sobie poradzi ale mniejsze firmy mogą nie mieć
        tyle pieniędzy aby idealnie przetestować swoje oprogramowanie. Nie wspominając
        już o tym że w wielu przypadkach na działanie programu mogą mieć wpływ również
        konfiguracje sprzętowe - wszystkich nie da się sprawdzić.
        • zigzaur Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 09:10
          Gra to jest produkt rozrywkowy. Gdy padnie, to co najwyżej jeden gracz trochę
          poprzeklina.

          Inaczej jest z oprogramowaniem biznesowym.
          Jeśli program np. do obliczania konstrukcji stalowych "spowoduje błąd", to
          następstwem może być katastrofa budowlana czyli ofiary śmiertelne i gigantyczne
          straty materialne. Albo np. rozprucie się tankowca tuż przy plaży lub przy
          wielkim nadmorskim mieście.

          Ewentualnie "spowodowanie błędu" przez arkusz kalkulacyjny przy układaniu
          biznesplanu dla firmy. Konsekwencją może być upadłość i utrata źródeł zarobku
          dla tysięcy ludzi. Czy nawet "spowodowanie błędu" w programie obliczającym podatki.

          Programy techniczne i biznesowe są naprawdę drogie, cena jednego programu,
          sorry, jednej licencji, wynosi tysiące euro. Za te pieniądze można chyba czegoś
          wymagać.

          Co z tego, że ukaże się patch, gdy np. most już będzie zbudowany?
      • Gość: Karol Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: 217.98.20.* 11.05.09, 09:02
        Gość portalu: WKP napisał(a):
        > Choć ja jestem absolutnie za - wymówka, że to przedmiot wirtualny i
        > nie podlega normalnym prawom to bzdura ...

        Tak się składa, że to nie jest bzdura. Owszem, można mechanicznie przenieść na oprogramowanie regulacje dotyczące tosterów czy lodówek, ale efekt będzie fatalny dla klientów: znaczny wzrost cen i ogromne zubożenie oferty. Jeśli komisarzyce nie zdają sobie sprawy ze specyfiki software`u, narobią niezłego bałaganu. Co, sądząc po niektórych europejskich decyzjach np. w sprawie Microsoftu (przymus wprowadzenia wersji WinXP bez Media Playera, którego to systemu nikt nie kupował), jest, niestety, całkiem możliwe.

        A że propagandowo akcja wygląda bardzo nośnie, bandy matołków będą tym kobietom przyklaskiwać.
        • Gość: Roland Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.otp.pl 11.05.09, 09:23
          Tak jak pisałem - soft zdrożenie drastycznie... Przeciętnego Kowalskiego nie
          będzie na nic stać.
          • pe1 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 14:17
            Nie ma powodu, żeby zdrożał. Straszenie podrożeniem to zwykły bezczelny szantaż
            i mam nadzieję, że KE się na taki szantaż nie nabierze.
            • Gość: Level Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: 217.98.20.* 11.05.09, 18:07
              pe1 napisał:
              > Nie ma powodu, żeby zdrożał.

              Gdyż, albowiem, ponieważ?
              • zigzaur Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 09:12
                Konkurencja!

                Cena softu spadła w zasadzie do zera. Bardzo wiele programów jest dostępnych w
                wersjach freeware.
          • zigzaur Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 08:58
            Freeware może zdrożeć nawet 100 krotnie!
    • Gość: binek Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 22:31
      może to i dobrze -licze że sie poprawi jakość oprogramowania - w szcególności
      tego za dużą kasę - ciekawe co an to znajomi komputerowcy z gg :)
      • Gość: Roland Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.otp.pl 11.05.09, 08:36
        Przede wszystkim znacząco podskoczą ceny. Przewidywałbym wzrost na poziomie
        znacznie przekraczającym 100, a może i 200 %. Nikt nie będzie "za darmo"
        udzielał gwarancji. Niestety, ale prawdą jest, że software jest bardzo złożoną
        konstrukcją - o wiele bardziej niż realne obiekty fizyczne (nawet samochód). W
        chwili obecnej godzenie się, że soft może się zepsuć daje szansę na
        zwielokrotnienie ilości ficzerów. A prawda jest taka, że obecny soft i tak jest
        bardzo niezawodny w porównaniu do tego z lat '90, zwłaszcza w przeliczeniu na
        ilość funkcjonalność.
        Skutek będzie taki, że znowu mało kogo będzie stać na legalny soft. Nie będzie
        już czegoś takiego jak MS Office za 300 zł. No i pytanie, co z softem darmowym?
        • pe1 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 14:21
          Gość portalu: Roland napisał(a):

          > Przede wszystkim znacząco podskoczą ceny. Przewidywałbym wzrost na poziomie
          > znacznie przekraczającym 100, a może i 200 %. Nikt nie będzie "za darmo"
          > udzielał gwarancji.

          Bzdura, dane wyssane z brudnego palucha.
    • Gość: tst UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: 217.116.98.* 11.05.09, 08:53
      BSA - "cyfrowe treści nie są dobrem, którego można dotknąć, dlatego nie powinny
      być poddawane takim samym regułom odpowiedzialności jak tostery" - czyli sami
      sugerują że nie trzeba za nie płacić
    • g.r.a.f.z.e.r.o UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję 11.05.09, 09:26
      "cyfrowe treści nie są dobrem, którego można dotknąć, dlatego nie powinny być
      poddawane takim samym regułom własności jak tostery”."

      Łiiii, oni najwyraźniej popierają dzielenie się treściami za darmo. Fajnie. :)

      A tak na serio. Z jednej strony doskonale rozumiem KE. Czy komputer czy program,
      produkt to produkt. Jak kupujesz projekt domu, to autor daje gwarancję na to że
      się nie zawali przez jego błędy, tak samo producent samochodu daje gwarancje że
      się nie rozpadnie w czasie jazdy bo zamiast spawu użył duct-tape'a. Dlaczego
      reguły dot. oprogramowania miałyby być inne? Dlaczego programiści mogą zrobić w
      programie co im się podoba a klient NIC nie może im zrobić? Nawet nie może
      zwrócić nie działającego programu(jedyny taki przypadek który znam to przyjęcie
      zwrotów gry GTA IV przez Valve(dystrybutora), ze względu na liczne błędy).

      Z drugiej strony natomiast, ten brak gwarancji pozwala zachować oprogramowaniu
      wyjątkowo dużą dynamikę rozwoju - nowe wersje albo i nowe produkty można
      wypuszczać na rynek i testować bezpośrednio na klientach. Jestem przekonany że
      wszystkich generujących straty luk i błędów nie da się uniknąć, a aktualne
      podejście pozwala w maksymalny sposób wykorzystać postęp technologii i pomysłów
      projektantów oprogramowania.
      • jurek7 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 09:43
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
        > Z drugiej strony natomiast, ten brak gwarancji pozwala zachować oprogramowaniu
        > wyjątkowo dużą dynamikę rozwoju - nowe wersje albo i nowe produkty można
        > wypuszczać na rynek i testować bezpośrednio na klientach. Jestem przekonany że
        > wszystkich generujących straty luk i błędów nie da się uniknąć, a aktualne
        > podejście pozwala w maksymalny sposób wykorzystać postęp technologii i pomysłów
        > projektantów oprogramowania.

        Cóż, nikt im pewnie nie będzie zabraniał testowania na klientach, ale w takim
        przypadku niech testują nie żądając za taką wersję ceny, jak za wersję finalną.
        Albo ściślej, jeśli dają klientowi wersję testową, to oczywiście musi być ona
        darmowa.
        Zapewne regulacja KE nie będzie sprzeciwiała udostępnianiu oprogramowania bez
        gwarancji, jeśli to będzie darmowa wersja testowa.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 09:57
          Środowisko w jakim pracuje oprogramowanie jest nieco bardziej złożone o
          środowiska w jakim pracuje toster - jedyne sygnały to prąd z jednej strony i
          bułki z drugiej.

          Rozwiązanie jakie widzę to podział oprogramowania na gwarantowane(drogie),
          działające w ramach systemu operacyjnego i niegwarantowane, działające w
          "sand-boxie" tak aby nie wpływało na oprogramowanie gwarantowane.
    • pnti Niech MS zapewni choć uczciwy serwis ! 11.05.09, 09:43
      Dla mnie zawsze było przedziwne, że nikt wcześniej nie zarządał od Microsoftu
      choćby zwykłego, uczciwego serwisu na kupowane oprogramowanie. Jak każdy
      dobrze wie, Microsoft nie tylko za nic nie bierze odpowiedzialności, lecz
      także nie zapewnia jakiegokolwiek serwisu, który formalnie zcedywany jest na
      sprzedawców komputerów, a praktycznie nie istnieje.

      BSA jest faktycznie "organem" Microsoftu, tak więc głos tego pana jest
      faktycznie głosem Microsoftu, który może mieć kolejny, poważny problem.
      Problem wynikający z tego, że ktoś może zarządać odpowiedzialności producenta
      za jego własny produkt.

      I tak trzymać.
    • Gość: TomKs UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję IP: *.pai.net.pl 11.05.09, 09:54
      Pomysł niezły, bo EULA są faktycznie bezczelne ponad wszelkie wyobrażenie. Szkody, jak szkody, ale czasem zdarza się, że legalnie kupiony program po prostu nie działa, a nawet nie chce się zainstalować mimo spełnienia oficjalnych wymagań. Czy producent przyjmie wtedy zwrot i odda pieniądze?
      Obostrzenia powinny jednak dotyczyć tylko programów płatnych!
    • Gość: etam UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję IP: *.com.pl 11.05.09, 10:13
      generalnie powinno to spowodowac zwiększenie się oferty sharewarowej czyli
      kupujesz po wyprobowaniu, prawdopodobnie najtansza wersja ms windows bedzie za
      darmo ,( takie cos dla mas prawdopodobnie bedzie mozna uruchamiac tylko programy
      ktore maja licencje zgodnosci z ms uruchomienie innych bedzie zlamaniem gwrancji
      i juz omina ten problem :) ) bardzo zdrozeja wersje inne niz podstawoa duza
      czesc softu zniknie z rynku konsumenckiego i bedzie w ue dostepna tylko dla firm
      (firma to nie konsument ten przepis go nie obowiazuje), prawdopodobnie znikna
      gry na peceta i beda robione tylko na konsole latwiej przetestowac jedna konsole
      niz tysiace kombinacji pceta, pewnie zwiekszy sie liczba zainstalowanych
      linuxow, i open sourcowych programowow ale pewnie tez bedzie ostra walka w
      sadach o nieuczciwa konkurencje z komercyjnyi firmami w koncu rozdanie programu
      to jest sprzedaz poznizej kosztow wyprodukowania. :). kwestja tez reklamacji :)
      samochód zepsuty trzeba oddać do warsztatu, tu pewnie producenci softu będą
      żądać oddania calego srodowiska pracy wiec calego komputera z oprogramowanie
      drukarkami skanerami monitorem itd... swiadomosc ze przeswietla ci kompa od
      zainstalowania po dzisiaj może skutecznie ograniczyc reklamacje, czas czekania
      na uznanie czas naprawy programu lub zwrot kasy i zostajesz bez programu po
      miesiacu czekania i z pozwem od BSA bo akurat sciagnales jakis program. :)
      no niestety KAŻDY program ma błędy, matematyczne udowodnienie że program
      nie ma błędów jest bardzo trudne jak pewnie niemożliwe
      Czy uzytkownik u ktorego na kompie nie dziala jakas funkcja programu powinnien
      domac sie naprawy lub zwrot kasy, pewnie tak ale ten sam uzytkownik zostanie z
      reka w nocniku jak sie zorientuje ze wiekszosc fajnych programow nie jest juz na
      sprzedaz dla konsumenta a tylko dla firm, sa to juz drozsze programy, ze nie ma
      juz gier to tak naprawde po co mu ten komputer jak moze miec przegladarke w
      konsoli do gier i gry a to ze będą tylko 3 konsole do wyboru :)
      Pozdrawiam
      etam
    • pi3141592 UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję 11.05.09, 10:42
      i) Streszczając stanowsiko BSA: jeśli ktoś ściąga program z sieci nie płacąc za niego, to jest to kradzież, więc program traktujemy jak dobro materialne. Jeśli producent ma odpowiadać za jakość swojego wyrobu, to już to jest coś zupełnie innego... taka filozofia Kalego: Kali ukraść krowa dobry uczynek, Kalemu ukraść zły uczynek.

      ii) nie jest prawdą, że nie można udowodnić poprawności kodu programu - niedowairkom propunję poszukać na sieci haseł CompCert i Coq. Dowód poprawności programu generuje po prostu koszmarne koszty. Można to było eksperymentalnie zrobić dla kompilatora języka C (a w zasazie podzbiotu C), albo dla programu typu HOL Light, ale dla czegoś o rozmiarach kodu takich jak powiedzmy Windows, Office,... to nawet nie chcę sobie wyobrażać jakie koszty by to wygeneropwało. Wątpie, że by dało się uzyskać dodatni dochód z takiego przedsięwzięcia... Cociaż kto wie, z drugiej strony producenci procesorów ponoć ostatnio zaczęli stosować narzędzia typu HOL Light do weryfikacji poprawności konstrukcji procesora. Może za kolejne 10, 20 lat będzie realnie możliwe dowodzenie poprawności programów komercyjnych...

      iii) Ale nie wierzę żeby w ostatecznej regulacji KE był wymóg dowodzenia poprawności kodu programu. Raczej będzie wymagane zapewnienie, że program wypełnia swoje funkcje "zgodnie z powszechnie przyjętymi konwencjami", czyli musi się dać zainstalować i uruchomić na konfiguracji podanej jako wymagana, pojawiające się błędy nie mogą uniemożliwiać korzystania z programu,... etc. Tak jak teraz jest na przykład dla telewizorów LCD - pojedynczy bad pixel w rogu ekranu, nie stanowi podstawy reklamacji, bo telewizję nadal można oglądać. A tego typu wymogi na prawde nie są wygórowane i nierealne.

      • tty0 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 14:11
        > ii) nie jest prawdą, że nie można udowodnić poprawności kodu programu -
        niedowairkom propunję poszukać na sieci haseł CompCert i Coq.

        Wtedy można przejść na następny poziom: nie da się udowodnić, że ten kto
        przeprowadzał dowód poprawności programu nigdzie się nie pomylił. Jest to
        możliwe, zwłaszcza przy bardzo dużych projektach.
      • Gość: trevik Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.09, 23:03
        A propos 2...

        Dowodzenie poprawnosci algorytmow (bo na tym poziomie sie to poki co odbywa)
        raz, ze wymaga zdeklarowania, na czym polega dzialanie algorytmu poprawnego a
        dwa, bynajmniej nie gwarantuje, ze nie bedzie bledow w owej deklaracji i
        wszystko faktycznie bedzie dzialalo w 100% zgodnie z... z czym wlasnie? z
        dokumentacja opisowa, ktora nie ma szczegolowych opisow detali.

        Pewne technologie poki co sie sprawdzaja do weryfikacji (tzw. automatycznego
        dowodzenia) regul matematycznych / algorytmow, ktore mozna okreslic w sposob
        formalny, natomiast nie ma jak tego zastosowac dla bardzo skomplikowanych maszyn
        stanow, ktorymi sa aplikacje komputerowe uzywane np. na Desktopach.

        A poza tym jak mialo by to wygladac w praktyce?

        Ja wyobrazam sobie to mniej-wiecej tak: MS pisze MS Office, ktory jest
        dostarczany na jednej plytce DVD a do tego w innym pudeleczku z dopisem
        "gwarancja poprawnosci dzialania produktu" znajduja sie 3 plytki DVD z
        wygenerowanymi regulami dzialania wewnetrznych maszyn stanow/algorytmow i mala
        karteczka: "gwarantujemy, ze nasz produk dziala zgodnie z dokumentacja, ktora
        znajdziesz na tych 3 plytkach na kazdym w 100% sprawnym komputerze PC na kazdej
        w 100% poprawnej instalacji windows." ;-)

        To ja proponuja prostrza droge: MS dostarcza zdeasemblowany kod MS Office z tym
        samym tekstem o gwarancji - nie bedzie takich kosztow a uzytkownik bedzie mial z
        owej gwarancji porownywalna korzysc,

        Co do gwarancji rozwazanych przez KE to mniej wiecej zgadzam sie z regulami pkt.
        3, problem w tym, ze w kazdej sytuacji gdzie taka reklamacja mialaby miejsce
        kazdy zarzuci, ze cos w komputerze, ktory nie dzialal (HW lub SW) nie bylo
        zgodne ze standardem... bo co tak naprawde oznacza zwrot "standard"?
        Microsoft np. udowodnil, ze mozna zaimplementowac obsluge dokumentow ODF
        calkowicie zgodnie z ustanowionym standardem ISO i jednoczesnie nie wczytac
        zadnego pliku wyprodukowanego przez produkty alternatywne implementujace ten
        standard,

        Gruss, T.
    • rojberek Nie ma możliwości wprowadzenia gwarancji na soft. 11.05.09, 10:50
      A to z prostej przyczyny.
      Zawsze będzie można zarzucić niezgodność używania software'u z
      przeznaczeniem, wystarczy dopisać, że działa poprawnie tylko na
      określonym sprzęcie i przy określonym oprogramowaniu zainstalowanym
      w danym środowisku. Każda instalacja dodatkowego softu niezgodnego z
      licencją będzie powodować odrzucenie reklamacji/gwarancji pomimo
      tego, że nie będzie zabroniona.
      • pe1 Re: Nie ma możliwości wprowadzenia gwarancji na s 11.05.09, 14:24
        Zawsze można powiedzieć, że ktoś włożył do tostera złe bułki i dlatego się
        zepsuł. Podobnie idiotyczna jest argumentacja, którą przytoczyłeś.

        Albo producent będzie bardzo ściśle określał konfigurację podając markę i model
        każdego komponentu komputera - a wtedy nic nie sprzeda i splajtuje, albo będzie
        musiał zadeklarować uniwersalność i wziąć za tę deklarację odpowiedzialność.
        • Gość: Programista Re: Nie ma możliwości wprowadzenia gwarancji na s IP: *.acn.waw.pl 14.05.09, 00:38
          > Albo producent będzie bardzo ściśle określał konfigurację podając
          > markę i model każdego komponentu komputera - a wtedy nic nie sprzeda
          > i splajtuje, albo będzie musiał zadeklarować uniwersalność i wziąć
          > za tę deklarację odpowiedzialność.

          Każdy kto ma jako takie pojęcie o programach wie, że to co napisałeś to
          kompletna bzdura.
    • kotek.filemon Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 11:00
      Raczej dobre byłoby wprowadzenie czegoś na zasadzie "niezgodności towaru z umową", co mogłoby eliminować przypadki tego typu, że sprzęt spełnia wszelkie wymagania producenta a soft nie chodzi. Dobre byłoby też uwolnienie rynku wtórnego oprogramowania, bo kiedy kupię samochód to mogę go po roku odsprzedać sąsiadowi a z softem nie ma już tak lekko. Autodesk wręcz zabrania przenoszenia licencji na inne podmioty, co pasuje na praktyki rodem raczej z feudalizmu niż z cywilizacji ery elektronicznej.

      Swoją drogą ładne te tłumaczenia producentów - kradzież softu jest taką samą kradzieżą jak kradzież samochodu, ale za awarię softu nikt nie odpowiada, bo to nie samochód...
    • Gość: P. UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.05.09, 15:55
      Soft porównać najtrafniej można do utworu muzycznego, książki (jej treści) czy filmu na jakimś nośniku. Nabywając licencję na jeden z tych tworów myśli ludzkiej nie mamy gwarancji, że będzie nam pasować, że się spodoba. Owszem, najczęściej mamy w pewnym zakresie możliwość zapoznania się czym jest dany utwór, jak wyglada, o czym traktuje, lecz całość możemy poznać dopiero po wykupieniu licencji. podam przykład. Wykonawca muzyczny skomponował/zagrał/zaspiewał, a poźniej zarejestrował kilkanaście utworów muzycznych. Jeden czy dwa z nich trafiły do massmediów, radia, tv. Przypdały nam do gustu. idziemy do sklepu muzycznego, nabywamy płytę cd. po powrocie do domu odsłuchujemy nasze już ulubione, znane utwory, sprawdzamy jakie są pozostałe. Może się okazać, że nie spodbają się nam. Czy sam wykonawca, czy wytwórnia muzyczna są w stanie zagwarantować nabywcy, że zawartość danej płyty przyniesie satysfakcję kupującemu ?
      • awasiek Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 11.05.09, 18:52
        "Gość portalu: P. napisał(a):

        Czy sam wykonawca, czy wytwórnia muzyczna są w stanie zagwarantować nabywcy, że
        za wartość danej płyty przyniesie satysfakcję kupującemu ?"

        Odpowiedz brzmi: nie, ale w internecie można kupić pojedyncze utwory co chroni
        nas przed ryzykiem kupienia niesatysfakcjonującej płyty
        • zigzaur Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 09:18
          To, czy jakiś utwór muzyczny nam się W TEJ CHWILI podoba lub nie podoba, jest
          kwestią wręcz nastroju.

          Skoro ktoś ma płacić np. za piosenkę, to ja domagam się odszkodowań za puszczany
          w radiach chłam. Bywają "utwory" o wartości ujemnej.
    • Gość: MaX UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję IP: *.proxnet.pl 11.05.09, 22:28
      Ludzie skończcie się kłócić, jesteście niczym dzieci które myślą, że świat jest
      albo czarny, albo biały i nie dostrzegacie tego ogromu szarości pośrodku.
      Trudno wymagać gwarancji od danej firmy, że jej antywirus wykryje i zniszczy
      wszystkie wirusy, ale z drugiej strony można wymagać od niej gwarancji zwrotu
      pieniędzy za ten sam antywirus (chodzi mi tutaj o zwrot pieniędzy za zwrot
      towaru), który nie chce się zainstalować na kompie, pomimo iż ten spełnia
      wszystkie wymagania podane na opakowaniu...
      Pomysł na takie przepisy bardzo mądry, jeżeli zostaną one b. mądrze
      sformułowane, to wszyscy na tym skorzystamy.
      • kell99 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 12.05.09, 05:06
        No to powodzenia by przecietny uzytkownik mogl to w jakikolwiek sposob
        wyegzekwowac. Gdy masz 1001 zainstalowanych programow, brak dostepu do kodu
        zrodlowego (i w 99.9% brak mozliwosci jego zrozumienia) to jak udowodnisz, ze
        twoj problem ktory doprowadzil do utraty danych to blad w programie ABC czy
        raczej fakt, ze zainstalowales program XYZ, czy to, ze nie potrafisz poprawnie
        skonfigurowac oprogramowania. Do tego majac przecietnego peceta i tysiace
        mozliwych konfiguracji, to czyja bedzie wina - producenta systemu operacyjnego,
        oprogramowania, sprzetu i sterownikow... uff.

        Jezeli jest masowy problem z pewna seria samochodow to producent usuwa usterke.
        Skoro producent oprogramowania udostepna latke usuwajaca blad to w czym problem?
        Nie ma i przez dluzszy czas nie bedzie oprogramowania bez bledow.

        Kolejna glupota ze strony UE. Myslalem, ze po wojnie o kontrole nad ICANN (i
        jego prywatyzacje by firmy kolegow mogly zarobic) juz nic glupszego nie wymysla.
        To co nastepne, powrot do patentow na oprogramowanie? Cenzura w sieci w imie
        jakichs wyssanych z palca korzysci?
    • Gość: agustin UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancję IP: 212.160.172.* 13.05.09, 10:09
      change.menelgame.pl/change_please/3547244/
    • tty0 Re: UE: oprogramowanie również musi mieć gwarancj 13.05.09, 14:20
      Wątpię by takie wprowadzanie gwarancji coś dało... Właściwie każdy program zainstalowany na komputerze współpracuje z innymi programami. Na przykład aplikacje pisane w Javie przez firmę X korzystają z maszyny wirtualnej Javy (która jest napisana przez Suna), która z kolei działa na jakimś systemie operacyjnym (np. Windows napisany przez Microsoft). Teraz, jeśli jakiś program się wysypie, to jak ustalić czyja to wina? Może to błąd aplikacji albo jakiś bug w maszynie wirtualnej albo coś nie tak z systemem operacyjnym. Może np. sterowniki do karty graficznej dostarczone przez jej producenta nawaliły. Nie wspominając już o problemach sprzętowych. Program może też korzystać z innych aplikacji, np. z przeglądarki internetowej i jej pluginów. Już to widzę, jak jakaś firma przy wypuszczaniu swojego produktu weźmie na siebie odpowiedzialność za to wszystko. Jeśli tak zrobi, to zapewne znacznie podwyższy cenę programu.
    • Gość: trevik Moze Microsoft wreszcie wezmie sie za piractwo... IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.09, 22:35
      ..., bo poki co wola rekami BSA przygotowywac raporty hierarchizujace panstwa
      tworzac sztuczne wspolzawodnictwa i zrzucajac walke o swoje interesy na
      policje/prokurature placona z innej kieszeni (co ma jeszcze taki efekt, ze nie
      psuje im wizerunku).

      MS jak na razie jest ostatnia z duzych firm, ktorej zalezy na zwalczeniu
      piractwa komputerowego...

      Raz: dopoki najwiekszy czlonek BSA nie zabezpieczy technologicznie produktow
      wszystkie inicjatywy i raporty tego konsorcjum powinny byc z gory olane jako
      narzedzie walki o wlasny interes, ergo: nie skupiajace sie na meritum problemu.

      A dwa: rzady nie powinny za pieniadze podatnikow pomagac w zwalczeniu piractwa
      jakimkolwiek firmom, ktore nie wprowadza drakonskich systemow antypirackich (w
      dobie internetu mozna zrobic bardzo duzo w obszarze aplikacji desktopowych oraz
      mobilnych) - czy policja potraktuje powaznie moje zgloszenie wlamania do domu,
      jesli nie bedzie w drzwiach zamkow, ktore kazdy g*wniarz otwiera w 2 min bez
      wyszukanych narzedzi?

      T.
      • Gość: trevik i poszlo nie w ten watek... IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.09, 22:37

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka