363636r
18.09.09, 14:50
Dziewczyny depresja mnie dopadła :0( Zakalec mi się zrobił w knedliku.
Robiłem jak zawsze, drożdżowe knedliki gotowane na parze - trzy "buły"
eleganckie, wyrośnięte a czwarta płaska jakaś, niewydarzona. Przekrawam a tu
zakalec wstrętny, surowizna ohydna.
Siedzę teraz i płaczę. Pierwszy raz odkąd param się knedlami, a to już wiele
lat, przytrafił mi się zakalec :0{
Poradźcie co teraz jarzębiak czy winiak? A może piwo wystarczy, żeby ból ukoić?
:0)