Dodaj do ulubionych

W wiosce jest dwoch Davidow

28.01.10, 20:22
i zaden z nich nie odebral mojej przesylki. crying
Obserwuj wątek
    • ciri_77 brzmi jak powieść detektywistyczna :(( 28.01.10, 20:31
      bawisz sie w detektywa?
    • emigrantka34 Re: W wiosce jest dwoch Davidow 28.01.10, 20:38
      Nie panimaju. Przeoczylam jakis watek ?
      • pani.serwusowa Re: W wiosce jest dwoch Davidow 28.01.10, 20:43
        Przepraszam, ale z tego wkurwienia nie chce mi sie pisac. Tutaj o tym:
        forum.gazeta.pl/forum/w,48129,102086953,102086953.html?v=2&f=48129&w=102086953&a=102086953&wv.x=0
        Dajcie sortowanie od najnowszego - kilka moich ostatnich postow o sprawie.
        • emigrantka34 Re: W wiosce jest dwoch Davidow 28.01.10, 21:03
          przeczytalam i cie rozumiem. sama przezylam dzisiaj wkurwa na spolke
          dostarczajaca prad i tez nie chce mi sie o tym pisac. moze jak emocje
          opadna, o smile
          a jezeli chodzi o davida, to musisz zrobic afere w firmie
          kurierskiej. maja podpis, wiec jest dowod, ze zostalo doreczone i to
          ich problem, ze nie tam, gdzie trzeba.
          niestety w takich przypadkach bycie uprzejmym nie pomaga.
          swoja droga, to we francji kurier czesto i gesto zostawia przesylke
          pod drzwiami, jak nikogo nie ma w domu.
          i w razie zaginiecia, ani przesylki ani dowodu na to, ze zaginela.
          wiec wtedy dupa zbita i juz.
          i potem wiatru w polu szukaj. w ten sposob "dostalam" wyprawke dla
          mlodej z polandu, co to mi ja mama przeslala na BN z przeproszeniem
          2007.
          • pani.serwusowa Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 10:21
            Zadzwonilam, postraszylam organizacja konsumencka. Wina jets ewidentnie ich.
            Maja wyslac tego samego kierowce, ktory odbierze paczke od tej osoby, u ktorej w
            wiosce ja zostawil i ma mi ja dostarczyc do biura, albo zostawic awizo w
            skrzynce pocztowej. Zobaczymy.
            • fettinia Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 10:25
              No i bardzo dobrze.Niech sie martwia jak zawalili.
              • pani.serwusowa Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 10:30
                Wiesz, najbardziej mnie wkurza niepowazne podejscie ludzi do swojej pracy. Byle
                zostawic te paczke, byle sie jej pozbyc. Specjalnie we wtorek doplacilam kilka
                funtow, aby miec gwarantowana dostawe nastepnego dnia i na chwile obecna
                zostalam z niczym.
                • fettinia Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 10:32
                  Wiem..pisalam juz,ze kiedys mialam podobnie.Mieszkalismy w tamtym mieszkaniu
                  miesiac i przyszla paczka ze spiworami,kocami itp dla niemowlakow.Paczke ktos
                  odebral,podpisal i przepadla.
                  Zrobilismy raban i poczta musiala sama rachunek zaplacic.
                  • edyta95 Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 10:48
                    Ja najczęściej proszę o przeyłkę na adres pracowy, w domu to nie
                    można mnie zastać. Przed świętami jedną (prezent gwiazdkowy)
                    zamówiłam na domowy. Kurier przyjechal za wcześnie, dzwoni.
                    Dogadaliśmy się dokładnie gdzie ma ją schować na moim podwórku i że
                    podpisze za mnie. Wiem, wiem, oboje zachowaliśmy się
                    nieprofesjonalnie, ale paczka na szczęście była gdzie trzebasmile
                    Trzymam kciuki za maszynę, aby jednak trafiła gdzie trzeba i to
                    szybkosmile
                    • pani.serwusowa Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 11:03
                      Edyto, rozmawialam z kierowca i zaproponowalam mu zostawienie paczki w
                      bezpiecznym miejscu, albo podrzucenie paczki do biura. A on, ze nie bo
                      potrzebuje podpisu, a adres ma zarezerwowany domowy, i nie biurowy i nie
                      pojedzie do biura. No i zostawil paczke niewiadomo komu.

                      Bede musiala zmienic adres na Amazonie na biurowy, choc od prawie 4 lat zamawiam
                      rzeczy przez net i pierwszy raz mam problem z dostawa.
                      • edyta95 Re: W wiosce jest dwoch Davidow 29.01.10, 11:08
                        Niefart miałaś wyjątkowy z tą przesyłką. Oby załatwienie tego poszło
                        szybko
    • ciri_77 i jak tam, mam nadzieje że juz sie odnalazło.... 29.01.10, 13:36
      ????
      • pani.serwusowa Re: i jak tam, mam nadzieje że juz sie odnalazło. 29.01.10, 13:43
        Kilka minut temu zadzwonili, ze udalo im sie skontaktowac z kierowca - dzis
        odbierze paczke od tej osoby, u ktorej zostawil i przywiezie mi do biura. Tak
        wiec trzymam kciuki za powodzenie tej skomplikowanej (sic!) dostawy.
        • ciri_77 Re: i jak tam, mam nadzieje że juz sie odnalazło. 29.01.10, 13:57
          smile))
          Tez trzymam
          BTW zamawiałam kosmetyki na truskawce - paczka z honkongu do urzędu celnego w
          zabrzu szła 2 dni - od urzędu do mnie (ok 80km) ponad 2 tygodnie....
          • pani.serwusowa Re: i jak tam, mam nadzieje że juz sie odnalazło. 29.01.10, 14:03
            Niezle. uncertain

            Cos ciekawego zamowilas?
            • ciri_77 Re: i jak tam, mam nadzieje że juz sie odnalazło. 29.01.10, 14:26
              Banały - dwa tusze, korektor rozświetlający i meteoryty dla mamy
    • pani.serwusowa Jeeeest! 29.01.10, 16:41
      Kierowca kilka minut temu przyjechal, przeprosil, tlumaczyl sie, ze jesli nie
      zostawia paczek u sasiadow, to potem ludzie dzwonia z pretensjami, ze musza je
      gdzies odbierac, albo aranzowaz nowa dostawe.

      Problem polegal na tym, ze zle spisal nazwisko sasiada, wiec nie dziwne, ze
      zaden David (bo to David, to mialo byc nazwisko, tyle, ze to nie bylo David, ale
      tez na D) tej paczkie nie mial. W ogole zostawil to u sasiada, ktory w srode
      wyjechal i wrocil dopiero dzis. Wiec kierowca pojechal dzis do tego typa, u
      ktorego zostawil paczke, odebral ja i przywiozl do mnie. Sasiad twierdzil, ze i
      tak mial zamiar ja dzis podrzucic.

      Powiedzial, ze nastepnym razem bedzie pamietal gdzie pracuje i przywiezie mi
      ewentualne przesylki do biura. W gruncie rzeczy b. mily, konkretny typ,
      powiedzialam, ze ma nie brac tego personalnie, ale sie po prostu wkurzylam, bo
      od pracownikow firmy kurierskiej w dziale obslugi klienta przez telefon nie
      moglam sie niczego dowiedziec.

      Najwazniejsze, ze sprawa sie wyjasnila. smile
      • fettinia Re: Jeeeest! 29.01.10, 17:07
        no i swietniesmile
      • emigrantka34 Re: Jeeeest! 29.01.10, 17:11
        no to dobrze, ze sie sprawa wyjasnila.
      • ciri_77 Re: Jeeeest! 29.01.10, 17:23
        No super smile)
        to teraz trzeba chleb upiec (do tego smalczyka) i zdjęcia wrzucic smile)
        • smutas13 Re: Jeeeest! 29.01.10, 17:37
          "Wszystko dobre, co się dobrze kończy" smile

          Radości w produkowaniu chlebka! big_grin
          • edyta95 Re: Jeeeest! 29.01.10, 17:47
            no i supersmile
            • olusinska Re: Jeeeest! 29.01.10, 20:58
              O rany, ale to wszystko było skomplikowane i to faktycznie niezły
              zbieg okoliczności. Gdybyś wiedziała, że przesyłka jest bezpieczna u
              sąsiada to niepotrzebne byłyby te wszystkie nerwy.
              A to zwykle tak bywa, jak człowiekowi komuś na czymś akurat bardzo
              zależy...
              Całe szczęście, że jednak mimo przygód paczka trafiła we właściwe
              ręce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka