Dodaj do ulubionych

no to ja się przyznam .... o szparagach będzie

13.05.10, 22:07
jak na nie patrzę i patrzę i napatrzę sie porządnie, to mnie taka złość bierze, ze ich sie odechciewa.....
A to dlatego, ze lat temu jakieś może z 10 będzie raz, powtórzę RAZ postanowiłam coś ze szparagów zrobić. Okazały się łykowate, drewniane, bez smaku. Potem kilka razy w restauracjach wszelakich próbowała, ale uprzedzenia brały górę nad doznaniami rzeczywistymi i nigdy nie poczułam szparagowego bluesa sad
ale tej wiosny powiedziałam sobie DOŚĆ! mam wyszperanych kilka przepisów, w tym na belgijską chyba zupę ze szparagami, dziś kupiłam pęczek ślicznych, zielonych, cieniutkich szparagów i jutro będę z nimi walczyć. Zobaczymy kto kogo wykończy wink
ale jakby co, dam znać. Czy jakś światłe wskazówki chcielibyście mi przekazać? nigdy nie obieraj od dołu... zawsze lewą ręką... pluń przez prawe ramię tudzież złap za ogon czarnego kota no za każdą radę będę niezmiernie.
A tymczasem łykam kolejną aspirynę + 2 gripexy popijając syropem aroniowym i idę teorię przepisów na szparagi wkuwać na jutro smile Na szczęście na forum nie trzeba strun głosowych używać, bo im głos odjęło.
________________________
www.ChilliBite.pl
Obserwuj wątek
    • 51pdeta Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 13.05.10, 22:36
      A mni bierze cholera bo nie mogę nigdzie kupić szparagów , a podobno Polska to
      "szparagowe zagłębie"-no to gdzie ONE są grzecznie sie pytam ?
      • jacek1f wiesz, ja nie lubie szparagow, oprocz prostoty 14.05.10, 08:20
        jednej wlasnie - rozgrzana patelknia grillowa, jak nie grill,
        wlasnie takie zielone cienkie - je wlasciwei na surowo mozna wciagac - duzo ich w miseczce i robie d nich zalewo-marynate - oliwa, czosnek, sol, pieprz.
        Zamiast czossnku chili czasem, albo oliwa i cytryna i sol - tak na Kreie sie robi.

        I pogamzac łapką zeby sie pokryly tym i na 2 minuty na grill mocny/patelnie. Koniec, juz.

        • buka007 Re: wiesz, ja nie lubie szparagow, oprocz prostot 15.05.10, 14:33
          Jacku, kupiłam zielone szparagi i jutro będę je mazgać łapką i na
          patelnie smile
          mniam.
          • jacek1f umazgaj w smak jaki chcesz, i zaleznie od grubosci 15.05.10, 15:21
            zielonek 2-3 minuty, delkatnie przewracaj i juz. Mniam, i smaczego!
    • fettinia Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 14.05.10, 08:59
      big_grin
      Zielonych sie nie obierasmileA zarowno biale czy zielone odlamujemy na koncu-to
      ponoc inteligentne warzywobig_grin Samo wie do ktorego miejsca jest twardesmile
      I wazna zasada przy kupowaniu-glowki musza byc zamkniete a szparagi powinny
      przejsc "kwicz test"-tzn pocierasz jedenego o drugi i powinny wlasnie
      "zakwiczec"big_grin Wtedy wiadomo,ze sa bardzo swiezesmile
      A i polecam jeszcze gotowanie na parze zamiast w wodzie-sa lepszesmile
      No i obiera sie rzeczywiscie od gory ponizej glowki-obieraczka najlepiej.
      Do gotowania dodaje sol i cukier.
      Zdrowiej szybko i nie boj sie tych szparagowsmile
      • wedrowiec2 Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 14.05.10, 09:50
        Obiera, obierasmile
        Obieram i białe, i zielone. Wiekszość srzedawanych w Polsce ma mniej
        lub bardziej łykowatą skórkę, która może psuć całą przyjemność
        jedzenia.
        • fettinia Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 14.05.10, 09:56
          A to sorry-ja mam zielone prosto z pola to nie obieramsmile
          Powinnam dodac u gory "z reguly" sie nie obierasmile
          • olusinska Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 15.05.10, 12:00
            Ja będę miała jutro. W piątek kupione na bazarku.
            W ubiegłym roku jadłam po raz pierwszy i tylko zielone. Ale niestety
            trzeba było je obierać, bo inaczej nie dało się ich zjeść.
          • ania_m66 fetti 15.05.10, 12:48
            nie musisz przepraszac, bo masz 100% racje.
            zielonych sie nie obiera. nigdy, bo nie ma takiej potrzeby.
            kupuje sie je cieniutkie. jesli lodygi sa bardzo grube - nie kupowac!
            jesli jednak ktos zakupil jakies ktore wg niego trzeba obrac, bo wydaja sie
            lykowate i wlokniste najlepiej je niestety wyrzucic, bo gwarantowanie nic z nich
            nie bedzie sad
            ewentualnie wykorzystac same glowki.
            a zielone szparagi najlepiej smakuja ugotowane na parze z oliwa waniliowa i
            posypane szczypta soli morskiej.
            mozna je tez grillowac, robil to jamie o.
            o, i nie kupowac greckiego i innego zagranicznego paczkowanego chlamu z
            supersamu, bo niestety najpierw bylo kilka dni w drodze, potem tylez samo w
            hurtowni a na koncu przez tydzien w sklepie sad. za to ostatnie recze, bo
            wykonalam w pobliskim netto stosowny eksperyment znaczac jedna banderole w 3
            skrynce od gory w poniedzialek o 9tej rano.
            paczka przelezala do piatku 18:00 po czym ja przecenili i w sobote rano ktos sie
            na nia narwal.
            zreszta juz same odmiany odporne na tak dlugi transport i przechowywanie sa
            smakowo bardzo nieciekawe sad
            mam tu w de kilka kolezanek - polek, ktore cale lata omijaly szparagi, poniewaz
            kupily pierwszym razem wlasnie takie skapciale, wymeczone w samie. i potem tylko
            slyszalam: fuj, jak mozna to jesc. ani smaku nie ma, gorzkawe, lyko w zeby
            wchodzi...
            dlugo musialam je przekonywac, ze szparagi to cos pysznego, ale pod warunkiem,
            ze kupi sie prosto z pola od lokalnego bauera.
            • szellka D.Z.I.Ę.K.U.J.Ę 18.05.10, 19:06
              Wszystkim Wam bardzo dziękuję! Za wszelkie światłe porady. Bezcenne! test na
              "kwik" zrobiłam dziś rano hihi.
              Choroba wzięła mnie mocno w obroty, zatem dopiero dziś miałam szansę wziąć się
              za szparagi. Tamten pęczek poszedł do sąsiadki, a dziś rano przywiozła mi
              świeże. I oto jest! popełniona przeze mnie pierwsza
              Tartaletka parmezanowa ze szparagami i kozimtwarożkiem!
              Boska, dziękuję. Bardzo mi smakowała, taka delikatna i lekuchna. Miała być na
              spotkanie z koleżanką, ale ta zmieniła plany. No to zjadłam sama ;-P
              Na szczęście pęczek jakiś obfity był, więc jutro będę testować Jackowe
              grillowane i może jakaś mini zupa? A i pewnie jeszcze na śniadanie coś z nimi
              wymyślę. Jutro szparagowy dzień, bo gorączka spadła a jeść się chce smile

              ________________________
              www.ChilliBite.pl
    • aniaiewa Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 15.05.10, 17:35
      I jak proba?
      Ja powiem tak Mieszkam aktualnie w zaglebiu szparagowym wiec siezutkie i
      naprawde swietnej jakosci szparagi mam prosto z pola I... troche mi zajelo zanim
      poczulam o co w tych korzonkach chodzismile A powod byl banalny - przegotowywalam
      szparagi, wiec wychodzily moze nie lykowate co rozgotowana galaretkopodobna masa
      Bleeeeeeeeeeeee
      Odkad zlapalam ten punkt to naprawde sie zajadamy No i jednak wole zielone od
      bialych - mniej obierania, a wlasciwie wogole no i ten punkt latwiej wylapac, a
      do tego bardziej intensywne w smaku Po prostu laskawsze dla nie zaprawionych w
      szparagowych bojachsmile
      Powodzenia
      A.
      • olusinska Re: no to ja się przyznam .... o szparagach będzi 16.05.10, 14:53
        A jak jesteśmy przy szparagach, to powiedzcie te odłamane konce
        wyrzucacie czy jakoś je "zagospodarowujecie" ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka