Ostatni raz dzem robilam jeszcze pod okiem Mamy, wiec nie pamietam, czy tak
mialo byc, czy nie. Wiec Was pytam.

Zrobilam wczoraj dzem z rabarbaru,
imbiru i skorki pomaranczowej, uzywajac cukru z dodanymi pektynami
(
www.silverspoon.co.uk/home/products/sugar-and-syrups-for-cooking/jam-sugar).
Choc sporo przepisow na dzemy ma zwykly cukier, pomyslalam, ze ten pomoze
mojemu dzemowi, bo nie bylam pewna, czy rabarbar ma na tyle pektyn, aby
zgestniec - chutney zeszloroczny dosc zadki wyszedl.
Smak fajny, jeszcze goracy zaladowalam do wyparzonych, goracych sloiczkow,
zapasteryzowalam w piekarniku i odstawilam do gory dnem na noc.
Dzis sprawdzilam sloiczki i konsystencja dosc zadka - zawartosc przelewa sie
dosc latwo. Zgestnieje jeszcze? Czy cos zle zrobilam, albo skusilam sie na
lipny cukier?