alex-0_0 10.10.08, 10:22 tak mi jakoś kolo rowo dzisiaj piątek, cieplutko, wolne 2 dni w perspektywie dokończenie Woodego A. no i zachowałam się na drodze jak świnia ..... same plusy Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 10:37 a mi nie, mam zapieprz od kilku dni... muszem podejmowac decyzje nie zwiazane z moralno-etycznymi rozterkami, ale normalnie decyzje na budowie... bo jak mnie nie ma, to spieprza! Szlag by to! Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 10:40 andreas.007 napisał: ale normalnie decyzje na budowie... > bo jak mnie nie ma, to spieprza! > fachowcy????? budowlani????? no to dawaj ich do mnie ja się świetnie z nimi dogaduje chodzą generalnie jak zegarki Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 10:46 ale tam niestety trzeba podjac takze decyzje wykonawcze, kolega inzynier budowlaniec sie wypiął i kaze mi pomyslec... Alex tu trzeba podejmowac decyzje, a nie tam takie... Telefony trzeba odbierac... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 10:49 droczę się 5 lat spędziłam na różnych budowach wiem co to za atrakcja było sobie nie budowac domku Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 10:56 ja inwestuje, a nie konsumuje... Na roznych budowach... ? Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 11:02 głównie domki jednorodzinne ..... mimo tego że minęło trochę lat to nadal mi się włosy jeżą na głowie jak wspomnę! na szczęście było, minęło definitywnie zmieniłam branżę zdecydowanie wolę pracę na etacie niż prowadzenie własnej firmy. Nie mam do tego nerwów. Do tego ZUS, GUS i Urząd Skarbowy na Drzymały HORROR!!!! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 11:13 na Drzymały... to horror, ale ja tam nie jestem! Ale jednak wolny zawód czy wlasna firma daje takie mozliwosci zycia sobie, jak sie chce... Wiesz, ze ja cale moje zycie chyba nigdy nie pracowalem na etacie, no takim etacie zebym musial zjawiac sie o którejs godzinie... no nie licze jakis takich chwilówek, jak mialem dziekanke! Zawsze byłem sam sobie sterem i okretem... Naprawde nie moge narzekac - jak pączek w maśle... mówia, ze cwaniaczek, ale ja takiego farta mam i tyle! Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 11:21 to kwestia wyboru. Ja uznałam że się nie nadaję do tego. za dużo stresu i nerwów. No i FACHOWCY !!!! Zgoza. wszystko ma swoje plusy i minusy Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 11:28 a co bardzie wolisz plusy czy minusy? Bo ja czasami jakos podswiadomie daze do minusów... i one dla mnie sa plusami! Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 11:38 plusy prowadzenia firmy: zdecydowanie dyspozycja własnym czasem - większa elasycznośc, nikt nie ciosa kołków na głowie że coś tam bo ma inną wizję. I na tym się kończą. Minusy: brak stabilizacji finansowej (raz mniej kasy raz więcej), kurewskie zusy - które gówno dają, o podatkach wszelkiej maści się nie wypowiadam bo mnie trafi na miejscu cholera, kontrole różniastych instytucji (z sugestią łapówy), brak czasu wbrew pozorom (a co za tym idzie urlopu), ponoszenie odpowiedzialności za spieprzoną robotę przez jakiegos podwykonawce (wrrrrr). Jestem typem, który nie przepada za chuśtawkami w pewnych dziedzinach życia. Ja mogę w swoim życiu uczuciowym rysować parabole ale nie w kwestiach ekonomiczno-egzystencjalnych. Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:12 a co powiesz jak to bedzie rollercoaster, a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi jazda takim rollercoasterem... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:23 andreas.007 napisał: > a co powiesz jak to bedzie > rollercoaster, hmmmmmm..... zbyt extremalnie > a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi > jazda takim rollercoasterem... nie ma siły która by mnie na to wsadziła z moim lękiem wysokości - zdecydowanie odpada a tak wracając do prowadzenia firmy: Ciebie nie męczy brak stabilizacji? Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:31 widzisz ja trzymam standard zycia, nie mam wygórowanych potrzeb - tak wiec jak były wzloty, to mi sie odkładało, a jak teraz mam niziutkie loty - to zyje tak samo, ale nie mam zapasów... Tyle ze kiedys scigałem sie z innymi, a teraz wole ksiazki poczytac, troche poroztrzasac na forum, zabawic sie w milym gronie, wlac w organizm troche szczescia... a marze o tym, zeby pojechac w góry, ale tego kurwa nie moge. Jeszcze nie moge, ale na pewno od 20 pazdziernika - choc na pare dni wyskocze! Ale nie moge narzekac, choc niezbyt szczesliwie sobie ulozylem zycie, ale na pewno wygodnie... A TY szczesliwa? Masz co chcialas? Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:46 andreas.007 napisał: A TY szczesliwa? > nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się nad tym czy jestem szczęśliwa. Choć są takie momenty w życiu że sobie mówię że jestem szczęściara. Szczególnie kiedy temat dotyczy zdrowia, bo tak jakoś lekarze szaleją że jest "coś" a potem okazuje się że nie. I oby tak dalej ( tfu, tfu na psa urok ) > Masz co chcialas? > nie mam tego wszystkiego co bym chciała ( nie mam Hummera, domu z basenem i nie mieszkam w górach ) ale to chyba dobrze. Sądzę że gdybym to wszystko miała pewno by mi odbiło .... ale to kwestie materialne. Bez tego można żyć. Ja z etapu materialnego już dawno przeszłam na wartości intelektualne. Bardziej wolę sobie pogadać z kimś co myśli, uczyć się i spokojnie pracować. Chyba to prawda że z wiekiem wzrasta zapotrzebowanie na święty spokój Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:54 ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas, a nie czy to co maja inni... to Ty masz. Ja mam to co chcialem! Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem. Nawet zegarek... Ktos moze pragnac basenu, kortu, rezydencji i nie spelni tego. Ja mam wielu porzyjaciól, zyje sobie spokojnie... jeszcze tylko chce wyjechac w gory tej jesieni! Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 13:05 andreas.007 napisał: > ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas, > a nie czy to co maja inni... to Ty masz. > > Ja mam to co chcialem! > > Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem. > Nawet zegarek... nie mogę powiedzieć w 100% że mam to co chciałam bo ja tak naprawdę sama nie wiem czego chcę cały czas się uczę i w miarę zdobywanych doświadczeń to CHCENIE mi się zmienia. Typowa waga jestem - zero zdecydowania Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 13:10 > andreas.007 napisał: > > > ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas, > > a nie czy to co maja inni... to Ty masz. > > > > Ja mam to co chcialem! > > > > Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem. > > Nawet zegarek... > ale za to mam dużo rzeczy, których nie chciałam a mam Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 13:36 a tak na poważnie. Ja naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Taki typ. Za szybko chyba żyję, żeby miec na to czas. Może gdybym miała parcie na karierę to może ..... cholera wie .... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: tak mi jakoś 11.10.08, 21:21 andreas.007 napisał: > a co powiesz jak to bedzie > rollercoaster, > a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi > jazda takim rollercoasterem... > ....................... ja boje sie patrząc na to, brrr choć dałam się 2 x skusić na takie szybkie kolejki Odpowiedz Link
beatrix13 Re: tak mi jakoś 11.10.08, 21:03 andreas.007 napisał: > Ale jednak wolny zawód czy wlasna firma daje takie mozliwosci > zycia sobie, jak sie chce... ........................ dokładnie tak uważam, marzy mi się własna firma,jakakolwiek, bo mam dośc pracy na etacie, wstawania jak w kieracie przed 6 , czyli w środku nocy i tych biurw okolicznych żyjących od kawki do papieroska i ploteczek, no i co najwazniejsze na swoim zależna byłabym od siebie ,a nie humorów jakiegoś buca z powołania > Zawsze byłem sam sobie sterem i okretem... ....................... to też i w mojej naturze leży Odpowiedz Link
esmeralda_2 Re: tak mi jakoś 11.10.08, 21:05 Och chyba to mamy wpisane, przez nasz przewodni znak. Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:53 a tak wogóle to teraz łazi na mną jakieś OGNISKO i wydaje mi nię że tak mi się chce tego ogniska - że jestem nieszczęsliwa Odpowiedz Link
oktomvre Re: tak mi jakoś 10.10.08, 12:59 I w tym miejscu do akcji powinien wkroczyć Superkonik, z superekipą i superzapałkami Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 13:07 oktomvre napisała: > I w tym miejscu do akcji powinien wkroczyć Superkonik, z superekipą > i superzapałkami ..... nie chcę Superkornika z jego zapałkami i ekipą bo musiałabym słuchac o superosiągach i innych takich pierdołach które mam ...... Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:05 O tych superosiagach -to Kornik ma to po Twoim prapradziadku.... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:10 bella1 napisała: > O tych superosiagach -to Kornik ma to po Twoim prapradziadku.... o dobrze że zwróciłaś mi na to uwagę kolejny powód żeby Go obiąć jak się przystawia - wszak to rodzina Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:13 Alez ....Takie zwiazki w kregach ' blekitnych' -to normalka.....Spokojnie mozesz dac sie poderwac.....:] Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:21 bella1 napisała: > Alez ....Takie zwiazki w kregach ' blekitnych' -to normalka.....Spokojnie mozes > z > dac sie poderwac.....:] eeeeee a kto zamienia siekierkę na kijek? Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:23 Oczywiscie,ze nikt....Mowie o przypadku,kiedy ' kijek' to jedyna opcja.. Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:27 bella1 napisała: > Oczywiscie,ze nikt....Mowie o przypadku,kiedy ' kijek' to jedyna opcja.. na szczęście mnie to nie dotyczy Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:45 Poteoretyzujmy sobie - w kazdej chwili moze nas dotyczyc.....I co wtedy?;} Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:48 Gwaltowna zmiana zachowania? ...."Kijek' jakos w oczach urosnie,wyprzystojnieje i nawet zacznie mowic do rzeczy? Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:54 hmmmm..... czyli co? sugerujesz że na bezrybiu zmieniają się preferencje??? czyli jeśli teraz mogę sobie "powybierać" i pokrecić nosem i stosowac szablon ( np. facet z płaskim brzuszkiem w obcisłym golfie) to za xxxx lat już nie będę mogła grymasić tylko byle tynkarz-murarz- akrobata bezzębny będzie mnie satysfakcjonował ???? ja pierdziu .... toż to szok ! Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:57 Nie ma to nic wspolnego z latami..... Mysle o stanie ' na teraz'..... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:01 bella1 napisała: > Nie ma to nic wspolnego z latami..... > Mysle o stanie ' na teraz'..... kurcze myślę że chyba nie. No bo nie muszę być z facetem za wszelką cenę. I nie sądzę że w imię " niebycia samej" zdecydowałabym się być z kolesiem, który mnie nie kręci i nie spełnia pewnych standardów (norma ISO ).... Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 15:58 A i z szablonem bym uwazala - bo to bardzo ogranicza....;} Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:03 bella1 napisała: > A i z szablonem bym uwazala - bo to bardzo ogranicza....;} przenośnia każdy ma określone jakieś minimum które partner musi spełniać Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:03 Chociaz - po zastanowieniu sie.....Jezeli zakladasz -ze tak moze byc - to moze byc...I nie z powodu 'czarow' typu - jak sie chce -to sie moze - ale ze zwyklego przygladaniu sie " glowie".... Jak sie dopuszcza taka mysl - znaczy,ze ona juz jest....;] Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:06 A - to minimum - to skad przyszlo do glowy? Czemu zanizylas lot - zaraz po wybiciu sie ? Jezeli zakladasz minimum - to 'akrobata' moze miec zeby..... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:15 bella1 napisała: > A - to minimum - to skad przyszlo do glowy? > Czemu zanizylas lot - zaraz po wybiciu sie ? > Jezeli zakladasz minimum - to 'akrobata' moze miec zeby..... zawsze miałam "to minimum" . Od dziecka babka we mnie wmówiła i już. (Zawsze mówiła: szanuj się i z byle łachem nie zadawaj. Facet musi mieć klasę i głowę na karku. Musi być odpowiedzialny, inteligentny i z poczuciem humorunigdy nie kumałam po kiego ten humor. teraz juz wiem. I czysty i zdrowy ma być!!!! ) No to sobie "opracowałam" minimum programowe" i się go trzymam Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:11 bella1 napisała: > Chociaz - po zastanowieniu sie.....Jezeli zakladasz -ze tak moze byc - to moze > byc...I nie z powodu 'czarow' typu - jak sie chce -to sie moze - ale ze zwykleg > o > przygladaniu sie " glowie".... > Jak sie dopuszcza taka mysl - znaczy,ze ona juz jest....;] a cholera wie cały czas tu czytam, że się jeszcze zakocham.... więc wiesz ..... siła perswazji Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:14 A sama co myslisz?Bez powolywania sie na to,ze cos ktos napisal? Rownie dobrze,moglibysmy pisac odwrotnie - i co wtedy? Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:18 bella1 napisała: > A sama co myslisz?Bez powolywania sie na to,ze cos ktos napisal? > Rownie dobrze,moglibysmy pisac odwrotnie - i co wtedy? nauczyłam się juz Belciu - że nigdy nic nie wiadomo. W zeszłym roku rozwaliło się na moich oczach małżeństwo które uważałam za idealne ( po 40 latach ) a z drugiej strony przyjaźnię się z małżeństwem które nie powinno trwac dłużej niż 5 minut - a są razem 17 lat. Dlatego nigdy nie mów nigdy .... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:22 bella1 napisała: > A jak to sie ma do tego minimum?;} które? bo się wątki rozjechały .... Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:14 chyba siła perwersji... Belka, a Ty co kompleks wysoko urodzonych masz... ') Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:16 Nie - chcialam,zeby bylo kolorowo....Byl juz ' blekit'...Kolej na inne kolory.... Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:26 Jezeli nigdy sie nie mowi ' nigdy' - to i minimum nie obowiazuje..... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:32 bella1 napisała: > Jezeli nigdy sie nie mowi ' nigdy' - to i minimum nie obowiazuje..... dlaczego nie???? znajdujesz "lepszy model" i dokonujesz wymiany to tak jakbys uznała że nigdy nie kupisz auta poniżej 5 lat. Zmieniasz samochody na rózne ale nigdy nie są to autka starsze niz 5 latek ..... Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:38 :]... Babcia miala racje "ponadtymczasowa".... Ciekawa jestem - czy mozna to dostosowac jakos do internetu? Babcia -zakladam - choc moge sie mylic - nie miala pojecia o tej dziedzinie.... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:42 bella1 napisała: > :]... > Babcia miala racje "ponadtymczasowa".... > Ciekawa jestem - czy mozna to dostosowac jakos do internetu? > Babcia -zakladam - choc moge sie mylic - nie miala pojecia o tej dziedzinie... > . zdecydowanie nie miała pojęcia. Zmarła zanim nastała era intera. Babcia starej daty była - kiedy to małżeństwa były z rozsądku a nie miłości ( choć ona akurat zrodzona z małżeństwa mezaliansowego ). Bratu zaś mówiła że żona gospodarna i oszczędna musi być a nie ładna - byle nie szpetna - powiadała > Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:52 bella1 napisała: > I jak?... > Brat sie tez oparl nauce?;} zgodnie z tradycją nadal kawaler Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:55 Chcialoby sie powiedziec 'dzielny chlopak',ale moze On sledzi rad dziadka? Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:57 bella1 napisała: > Chcialoby sie powiedziec 'dzielny chlopak',ale moze On sledzi rad dziadka? nie poznał dziadka. jak Go znam to się raczej nie ożeni! Która zechce takiego uparciucha Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:01 Osoba z duza doza zalety pt. 'cierpliwosc'.... A w/g tych,ktorzy twierdza,ze kocha sie nie za cos,a wbrew czemus - taka,ktora pokocha.... Daj chlopakowi szanse....:} Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:05 bella1 napisała: > Daj chlopakowi szanse....:} ale ja Go nie pilnuję, ani nie ograniczam duży jest to da sobie radę i tak mi przywozi każda do domu i pyta co ja na to? A ja odpwoadam jak w kawale o Jasiu ...... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 16:32 andreas.007 napisał: > chyba siła perwersji... > > > Belka, a Ty co kompleks wysoko urodzonych masz... > ') czyjej perwersji ? > > > > Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:05 Zadziwiajace....pomyslalam o starych kawalerach i starych pannach.... Jak bardzo zmienil sie poglad na te stany od czasow naszych babc i dziadkow..... Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:06 Nie mysle o przesunieciu granicy wieku -ale o spostrzeganiu Ich przez spoleczenstwo... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:08 bella1 napisała: > Daj kawal .... ale długi i świński.... no niesmaczny Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:16 Sama ocenisz to lepiej....Ja nie pomoge w tym:} Odpowiedz Link
alex-0_0 kawał dla Belli 10.10.08, 17:18 bella1 napisała: > Daj kawal .... Jasiu zaczął sprowadzać laski do domu co odkryła mama. Rodzice postanawiają że muszą zobaczyć przyszłą synową. Mówią Jasiowi że wychodzą wieczorem i wrócą bardzo późno. Głośno wychodzą i cichutko wracają do domu. Przychodzi laska do jasia. Ida do pokoju i zaczynają się kochać. Rodzice zaglądają przez dziurkę do klucza: - nooo ładna i zgrabna - mówi tata - mama nic nie mówi i patrzy. Po dłuższym podglądaniu wpada do pokoju i woła do panny - szerzej trzymaj nogi bo Jasiowi niewygodnie ..... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:08 bella1 napisała: > Nie mysle o przesunieciu granicy wieku -ale o spostrzeganiu Ich przez > spoleczenstwo... następne pokolenie "chodzić ze sobą" będzie przez internet Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:06 bella1 napisała: > Zadziwiajace....pomyslalam o starych kawalerach i starych pannach.... > Jak bardzo zmienil sie poglad na te stany od czasow naszych babc i dziadkow.... > . poprawnie politycznie - single Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:14 Ciekawa jestem....- jak to jest byc takim prawdziwym singlem.... Nawet nie ciekawia mnie te dobre strony -ale te zle....Samotnosc.... niby cos,do czego -w krotkotrwalych stanach - zmierzamy i chemy doswiadczac,a na dluzsza mete - slowo to i 'akt' -sa destruktywne.... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:22 bella1 napisała: > Ciekawa jestem....- jak to jest byc takim prawdziwym singlem.... > Nawet nie ciekawia mnie te dobre strony -ale te zle....Samotnosc.... niby cos,d > o > czego -w krotkotrwalych stanach - zmierzamy i chemy doswiadczac,a na dluzsza > mete - slowo to i 'akt' -sa destruktywne.... nie mam pojęcia jak to jest. Sądzę że trzeba miec do tego odpowiedni charakter Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:29 Myslisz,ze ta dlugotrwala samotnosc - mozna zagluszyc jakimis cechami? Co by to moglo byc? / dzieki za kawal - wcale nie byl swinski w/g moich kryteriow ;}/ Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:43 bella1 napisała: > Myslisz,ze ta dlugotrwala samotnosc - mozna zagluszyc jakimis cechami? > Co by to moglo byc? może egoizm - bo nie chce się dzielić niczym, nawet sobą może zarozumialstwo - bo wie najlepiej jak żyć i nikt nie będzie Go/Ją pouczał i wymagał a może właśnie empatia - wie że jest taki/taka jaki jest i że ta/ten drugi będzie się z nim/nia męczyć. I mówi prewencyjnie nie? dzieki za kawal - wcale nie byl swinski w/g moich kryteriow ;}/ w oparciu o ten kawał mamy z bratem powiedzonko: a nogi jak? i mój braciszek wie jakie jest moje zdanie - że to Jemu ma być wygodnie a nie "niezadowolonej" rodzinie Odpowiedz Link
bella1 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 17:55 Fajnie byloby,zeby Jemu bylo dobrze - w polaczeniu z zadowolona rodzina:}.... Fajnie sie czyta -ale obowiazki wzywaja..... Dolacze cos - co zatrzymalo mnie przez chwile..... www.kamienne.org.pl/kamienne/UFO/Wywiad%20Lema.htm /tylko bez podejrzen -ze to nie o kolorach...../ Na razie,Alex.... - pozdrowienia dla brata......:} Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: tak mi jakoś 10.10.08, 19:59 bella1 napisała: > Dolacze cos - co zatrzymalo mnie przez chwile..... > www.kamienne.org.pl/kamienne/UFO/Wywiad%20Lema.htm > /tylko bez podejrzen -ze to nie o kolorach...../ niezłe. Zawsze podobało mi sie podejście Lema do świata. Ma gigantyczny dystans i za to Go cenię ( ale nie wszystkie ksiązki trawię ) Odpowiedz Link
andreas.007 Re: tak mi jakoś 11.10.08, 01:25 Lem, tak pod jego w[lywem zainteresowalem sie elektronika, ale to nie moja dziedzina... Odpowiedz Link