Tralalala, lece do Siostry do Cork za tydzien w piatek, a za 2.5 tygodnia
przylatuje do mnie moja Mama.

Szczesliwa jestem jak nie wiem co, bo mi
strasznie do moich dziewczyn teskno.

I nogi mi same tancuja pod biurkiem.
Wiem, ze jeszcze masa pracy przede mna do urlopu, ale dam rade, a potem bede
Mame rozpieszczac.