własnoręcznie dziś zebranych...Oczekuję propozycji - na co je przerobić of koz
Od razu mówię, że one są dość spore, więc do marynowania się nie za bardzo nadają, a w tej postaci maślaczki najbardziej lubię...
No i co teraz z nimi?
ususzyć?
zrobić sos jakiś?
zamrozić?
Dzięki z góry i z dołu za wszelkie sugestie, ew. przepisy bardzo mile widziane
ps. jejku, to chyba dopiero mój drugi wątek tutaj

ależ ja niepiśmienna jestem ;P