Dodaj do ulubionych

Domowe - smaczniejsze

10.10.10, 17:41
W Berlinie, w domu na rogu Hauptstrasse i Akazienstrasse otwarto nietypowy sklep spożywczy.

„Każdy z 20 stolików w Kochhausie jest poświęcony osobnemu przepisowi. Są trzy przystawki, dwie sałatki, jedna zupa, cztery rodzaje makaronów lub dań wegetariańskich, trzy rybne i cztery mięsne dania główne oraz trzy rodzaje deserów. Każdy stolik i sąsiadującą z nim lodówka zapewniają wszystko, co jest potrzebne do sporządzenia konkretnego przysmaku. Ciekawie skonstruowana tablica pokazuje zdjęcia składników i efekt końcowy.

Mamy przykładowo taki scenariusz. Klient wchodzi do Kochhausu po ciężkim dniu spędzonym w pracy. Jest już wieczór. Ma już dość restauracji i jedzenia na wynos. Chce wreszcie skorzystać z własnej kuchni. Rozważa potrawy zaproponowane na plakatach, wybiera jedną, której wcześniej nie robił: tajską zupę kokosową z kurczakiem i trawą cytrynową. Dobiera składniki dla dwóch osób. W domu przygotowanie takiego posiłku jest bardzo proste i szybkie, rezultat - niezwykle smakowity, i nie ma problemu z nadmiarem składników.(...)”

fakty.interia.pl/new-york-times/news/kochhaus-czyli-zdrowy-apetyt-na-martwa-nature,1541507,6806

Ciekawe, czy u nas taki sklep miałby rację bytu. Obawiam się, że nie i uszamiwink duszy słyszę biadolenie i narzekanie nad doborem składników i przepisówsad
Obserwuj wątek
    • krysia2000 Re: Domowe - smaczniejsze 10.10.10, 19:11
      Całkiem ciekawa inicjatywa przywrócenia naturalnego porządku rzeczy i z baraniego konsumenta uczynić, choć po części, wytwórcę własnego pożywienia.

      Nie wiem, na ile to wypali i czy nie stanie się kolejną ciekawostką dla kulinarnych "snobów". Bo problem nie tkwi w tym, że ludzie zapomnieli jak się gotuje, tylko w tym, że nie mają na to czasu i MUSZĄ go nie mieć, żeby być wydajniejszymi i punktualniejszymi pracownikami-neoniewolnikami. Albo wykastrowanymi alkoholem i teleturniejami ludźmi zbędnymi. Nie tylko zresztą kuchnię ludzie zaniedbują, a całe życie domowe: dzieci, współmałżonków, przyjaciół, marzenia i pasje, a nawet te jeszcze sezon temu najnowocześniejsze gadżety świata, które koniecznie musieli sobie na gwiazdkę sprawić. Domu ma nie być, chyba że gotowiec za hipoteczny kredyt na 35 lat, urządzony jak z katalogu IKEA. Estetyczny i bezduszny. A po spłaceniu kredytu istnia rupieciarnia z dwoma wyłysiałymi, osiwiałymi staruszkami, którzy do samego końca nie będą mieć pojęcia, kto ich tak urządził.

      Oj, telepie mnie, telepie wczorajsze wino do serów... Lepiej się zamknę.

      Pozdr.
      • buka007 Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 10:41
        a co to było za wino, Krysiu?
        Sklepik znam, byłam, jest u mnie za rogiem smile bardzo fajny gadżet, cos w stylu delikatesów i studia kuchennego w jednym. Tablice i stoiska z produktami wyglądają rzeczywiście bardzo zachęcająco, dania są proste ale prawie każde z jakims nietypowym składnikiem, teraz trwa sezon dyniowy smile
        • fettinia Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 11:27
          No i czemu ja na to nie wpadlam?big_grin Od dawna szukam jakiegos pomyslusmileA na najprostsze wpasc najtrudniejsmile
          • fettinia Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 11:30
            tu wiecej-wprawdzie po niemiecku ale i fotek kilka jestsmile
            www.foolforfood.de/index.php/news/kochhaus-berlin
            www.kochhaus.de/
        • krysia2000 Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 21:45
          A sur lie. Muscadet Sevre et Maine z 2008 od Drouardów. No nie to co Chateneuf du Pape le Blason du Prince z 2006, który piłam 3 tygodnie temu, ale z Comte'm niepasteryzowanym i 14-miesięcznym czedarskim utworzyło dobrany trójącik. I nawet roquefort się wpasował, gorzej z brie. Do brie jednak jakiś tłuściutki, przesłodzony szardonej, albo na normandzkiego chama - cydr.

          Ok, idę doglądnąć tartę japkową, bo mi piszczy, że już chce wyjść z piekarnika.
      • 363636r Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 12:42
        Krysia, Ty zdejm w końcu te czarne okulary! Świat jest piękny, Ty młoda - keep smiling! big_grin
        • shachar Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 14:52
          ale kto mówi, że jest brzydki. Jeno nie zawsze dane jest urode swiata podziwiac, kiedy sie od skowronka do żaby siedzi w pomieszczeniu bez okien. Domyslam sie Rafał ze kiedy chcesz wskakujesz w gumofilce i idziesz na przechadzke, stąd Twoje zrozumiałe rozanielenie smile

          Dumasz czasami nad tym, że musisz nagiąć kark do czyjegos widzimisie w najlepszych godzinach operacji słonca, czy Cię to w ogóle nie boli? wink
          • 363636r Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 15:12
            Shachar, skąd pomysł, że ja taki sielsko anielski żywot prowadzę, wolny od trosk i w cudnych okolicznościach przyrody? Powiem Ci w zaufaniu, że tyram na etacie fizola za marne grosze, mieszkam w wielkiej płycie na niecałych pięćdziesięciu metrach z żoną i dwoma nastoletnimi synami, wkoło mam, jakże by inaczej, blokowisko, a gumofilce to zakładam w robocie kiedy słota i błoto, ziąb straszny a fajrantu nie widaćsmile.
            Piękno świata trzeba dostrzegać mimo okoliczności, nie dzięki okolicznościom wink.
            • shachar Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 15:21
              a nie wiem, bo mi się Twoje kasze takie wesołe wydają zawsze smile)
              miłego dnia.
        • krysia2000 Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 21:32
          Okularów zdejmować nie mogę, bo są ochronne i w pracy mieć muszę, inaczej bym sobie już kilka razy oko żelastwem wybiła.

          Wiem Rafel, że świat jest piękny, a ja jeszcze na chodzie. Po prostu mam coraz częściej dosyć tego nowoczesnego kieratu, jeszcze aż tak w Polsce nie widocznego jaskrawie. Choć pewnie niedługo. Jak dobrze zauważyła Bene, w Polsce jeszcze się ludzie nie oduczyli gotować i statystycznie pewnie więcej czasu mają na to podstawowe zajęcie z 4 ścian czyniące dom. W mojej wsi, i pewnie na dużych obszarach Zachodu wystarczy być w wieku przedemerytalnym i samemu coś upichcić raz na trzy dni, aby uchodzić za smakosza, bon-vivanta i nieszkodliwego wariata. Gotowce-mikrofalowce, kantyny, starbaki i maki, tejkaweje i restauracje... A kuchnia służy do odrabiania lekcji przez dzieci.
    • bene_gesserit Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 16:05
      Mysle, ze nie - glownie dlatego, ze imho Polacy jeszcze zachowali umiejetnosc gotowania w domu. Dania na wynos nie sa tak powszechne, jak gdzie indziej.
    • misia72 Re: Domowe - smaczniejsze 11.10.10, 19:06
      nie wiem jak sie projekt rozwinie, ale moze okazac sie tylko ciekawym eksperymentem. Jakby nie bylo, dodalam sobie na fejsbuku i bede sledzic, co poczynaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka