Zrobiłam pastę sezamową, dokładnie według przepisu, ani ciut nie przypaliłam sezamu, a mimo to wyszła gorzkawa, a nawet gorzka . Gdzieś czytałam na ten temat i na owym forum przekonywali autorkę- też jej pasta wyszła gorzka- że musiała przypalić sezam, a ona też przekonywała że nie.
Mąż dosłodził sobie to miodem i zjadł, ale twierdzi że najlepsza to jest chałwa sezamowa

Jak myślicie, co robiłyśmy nie tak? a może taka być powinna.
Dziwie się tylko bo na wspomnianym forum napisali że taka pasta super pasuje do pieczywa i zajadają się tym.