Dodaj do ulubionych

Maltretowanie mięsa

19.02.12, 08:31
ostatnio ktoś mi powiedział, że jednym z grzechów polskiej kuchni jest maltretowanie mięsa zbyt długą obróbką cieplną. Musiałam mu przyznac rację, kiedy pomyslałam o tym, co robię z polędwiczkami wieprzowymi na przykład.. (zamieniam je w łykowate, suche kawałki mięsa..)
Dzisiaj mam polędwiczki w planie obiadowym i przyznam, ze trochę się obawiam efektów ..
Macie jakis patent na soczyste, kruche mięso?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Maltretowanie mięsa 19.02.12, 09:02
      Polskie mięso jest w tyle za zachodnimi mięsami, nadającymi się na krwiste lub lekko wypieczone befsztyki, czy steki. W Polsce nie ma takiego mięsa, lub występuje tak rzadko, że go nie spotykamy. Stąd długa obróbka cieplna.
      Polędwiczki wieprzowe, owszem da radę zrobić bez maltretowania, ale (w/g mnie) należy je zrobić przed posiłkiem i zaraz zjeść(jeśli mają być z patelni). W jakimkolwiek sosie, też niestety nie da się do miękkości udusić przez 10 minut.
    • salsadura Re: Maltretowanie mięsa 19.02.12, 13:17
      Ja do plędwiczek wieprzowych stosuję program minimum:kroję na dość grube plastry,szybko obsmażam na klarowanym maśle,pieprzę i solę na patelni.Wszystko trwa naprawdę krótko,poledwiczki są miękkie i soczyste.Za sosami nie przepadam,więc nie ma problemu.
      Ostatnio kucharz telewizyjny powiedział,że polędwiczki są jedyną częścią wieprzowiny,która może być podana lekko różowa w środku,czyli nie wysmażona na śmierć.
      • daxter Re: Maltretowanie mięsa 19.02.12, 15:54
        Najlepszym sposobem na soczysta np pieczen z poledwiczek jest zanurzenie ich na 15 min w posolonym wrzatku . Nastepnie obsuszam recznikem, obsmarzam i dusze ,wychodzi krucha i soczysta poledwiczka w sosie.
        Jedynym miesem nadajacym sie do krotkiej obrobki cieplnej jest mloda poledwica wolowa.
        No i zmaltretowane mieso jest wolne od niezabitych bakteri ,tasiemcow i innych zyjatek.
        • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 20.02.12, 13:41
          Wadero, no wlasnie, ja mysle, ze maltretujemy dla tego sosiku smile do kartofla smile
          Salsudro, tak zrobilam, wysmazylam delikatnie i wlozylam na 15 min do piekarnika na ok 60°
          Wyszla wlasnie lekko rozowa w srodku, bardzo soczysta sztuka mięsa. Nie solilam wczesniej, dop. po pokrojeniu w plasterki (za radą Chopina_cn z FK). Sol i pieprz i polałam sosikiem, ktory się wytworzył przy smażeniu.
          Podoba misie! Będę eksperymentowac dalej smile



          • salsadura Re: Maltretowanie mięsa 20.02.12, 14:29
            A widzisz,udało sięsmile!
            Ja solę i pieprzę na patelni,ale jak mięso jest już obsmażone,więc krzywdy mu już nie robię,a przyprawy maja czas ładnie połączyć się z tym lekkim sosikiem,który powstaje,mniam!
            Czasem(zapomniałam o tym napisać w pierwszym poście)podlewam podsmażone mięso wrzątkiem i pozwalam wodzie odparować.Jak nadal się boję,że będzie surowe w środku,to po odparowaniu przykrywam na chwilkę pokrywką i ono tam sobie w tym ciepełku dochodzi.Żal mi rozgrzewać piekarnik tylko dla paru minut leżakowania polędwiczekwink.
            I jeszcze jeden patent:trochę masła na patelni w końcowej fazie smażenia bardzo dobrze robi i mięsu i sosikowismile.
            • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 21.02.12, 12:05
              Salsudro, no własnie! muszę jeszcze popracować nad sosikiem! Te niedzielne polędwiczki podlałam sokiem z pomaranczy smile ale troszeczkę tylko dalam, bo nie chciałam, zebyy się udusiły, tylko zeby je "przeparowac" (boże jak to sie nazywa fachowo??) smile
          • shachar Re: Maltretowanie mięsa 24.02.12, 01:42
            chciałam się pochwalić że właśnie zabijam indyka na 3 śmierci,bo nie wiem ile ważył , a i tak wolę przepieczony niż nie dopieczony.
            Mój tu G. ma z kolei obsesję na punkcie soczystego, nie przepieczonego mięsta, tak więc zdarzyło mu się już podać oczekujacemu tłumowi półsurowego indyka i koronę schabową też z żywym mięsem. Z dwojga atrakcji wolę swoje sposoby.
    • kreola Re: Maltretowanie mięsa 20.02.12, 22:11
      Widze, ze juz zrobilas, ale moze na wszelki wypadek przypomne moj ulubiony przepissmile
      U mnie przede wszystkiem poledwiczki wieprzowe w karmelu.
      Składniki:
      600 g polędwiczek wieprzowych (oczyszczonych)
      5 łyżek orzechów nerkowca
      2 łyżki oliwy
      100 g cukru
      4 łyżki octu balsamicznego
      1 mini kostka przyprawowa Czosnek Knorr
      1 łyżka posiekanej bazylii

      Jak przygotować:
      1. Polędwicę pokrój w plastry, dopraw solą i pieprzem.
      2. Upraż orzechy na suchej patelni. Zdejmij orzechy i wlej na tę samą patelnię
      oliwę.
      3. Dodaj do oliwy cukier i wymieszaj łopatką. Zmniejsz ogień i smaż, aż
      powstanie bursztynowy karmel. Pamiętaj, nigdy nie próbuj gorącego karmelu! Kolor
      karmelu sprawdzaj, zanurzając w nim kawałek papieru.
      4. Ostrożnie dodaj ocet (naprawdę ostrożnie!) i gotuj jeszcze chwilę. Dodaj
      polędwiczki i dobrze je obsmaż z obu stron.
      5. Dodaj rozkruszoną mini kostkę przyprawową i orzechy. Smaż jeszcze chwilę,
      zdejmij z ognia. Posyp bazylią i podawaj z ryżem.

      Przepis jest od Pascala, stad pewnie ta kostka przyprawowa, ja jej nie dodaje nigdy.
      Ale danie jest naprawde pyszne, lubiane i przez mezczyzn i przez dzieci co sie nieczesto zdarza
      • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 21.02.12, 12:01
        pieknie dziekuję Kreoluś smile w sobotę moze zrobię, bo brzmi ciekawie smile
        a co to jest kostka czosnkowa? moge dodac czosnku normalnego? bo u mnie chyba nie dostanę tej kostki..
        • kreola Re: Maltretowanie mięsa 22.02.12, 14:21
          Buko, kostka czosnkowa to jest taka przyprawa Knorra w kostce, ja tego nigdy nie daje, zreszta czosnku tez nie daje, bo moim zdaniem jest zupelnie zbedny.
    • misia72 Re: Maltretowanie mięsa 22.02.12, 21:28
      moje poledwiczki sa juz prawie legendarne wink
      robie tak:
      kroje na medaliony mniej wiecej takiej samiej grubosci, sole i pieprze.
      smaze na mocnym ogniu z kazdej strony, a potem wsadzam na ok. 15-20 min do piekarnika. klade je na ta kratke zeby sobie kapaly, a pod na mam zwykla blaszke. Tem ok 80 °C.
      w miedzyczasie rozcieram zabek czosnku w masle, dodaje bulkii tartej , odrobine parmezanu, ziola ( najczesniej tymianek, zielona pietruszke, szczypiorek, 1 szalotke ) doprawiam sola i pieprzem- wszystko ma miec konsystencje gestej masy.

      wyjmuje poledwiczki z piekarnika, piekarnik nastawiam na fukcje grillowa, poledwiczki smaruje masa i zapiekam doslownie 3-4 minuty, az masa sie spiecze
      sa przepyszne smile
      • daxter Re: Maltretowanie mięsa 23.02.12, 15:54
        Misu zachecajaco sie czyta o twoich poledwiczkach nabralam ochoty zrobie na niedzielesmile
      • kreola Re: Maltretowanie mięsa 23.02.12, 16:28
        Misia, brzmi pyszszsznie!!! Zrobie tak nastepnym razemsmile
        • misia72 Re: Maltretowanie mięsa 25.02.12, 10:48
          poczestuje Cie nimi jak przyjedzesz smile
          • kreola Re: Maltretowanie mięsa 27.02.12, 16:11
            misia72 napisała:

            > poczestuje Cie nimi jak przyjedzesz smile

            Cudowniesmile Nie moge sie doczekac!!!
    • princesswhitewolf Re: Maltretowanie mięsa 25.02.12, 23:13
      tytul watku jest niesamowity!
    • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 20.03.12, 10:01
      chciałam sie pochwalić, że znowu maltretowałam polędwiczki wink tym razem tak:
      oliva na patelnie, polędwiczkę w kawałkach obsmażyłam, dodałam swieżych ziół (tymianek, rozmaryn) i cebulkę w piórach, chlustnęłam wina czerwonego, przykryłam pokrywką zeby sobie pobulgotało ale dosłownie 4-5 min. i było rewelacyjnie mieciutkie i aromatyczne.
      Posoliłam i popieprzyłam dopiero na talerzu, moim zdaniem, tak krótko obrabiane mięsa fajniej smakują, gdy się je soli i pieprzy po usmażeniu.
    • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 25.03.12, 19:08
      a ja wciąż trenuje na polędwiczkach! big_grin
      dzisiaj zrobiłam podobnie jak w zeszłym tygodniu, ale smażyłam na masle klarowanym, wydaje mi sie ze ładniej sie rumienią, po trzy minuty z kazdej strony, pod koniec wrzucilam cebulkę pokrojoną w piórka, garsc swieżych ziół i chlustnęłam czerwonym winem. Chwilkę potrzymałam jeszcze (minutkę) i dopiero na talerzu posypałam solą morską i grubo zmielonym pieprzem. Super smaczne, do tego ziemniaczki mamy Jacka ( są na GP) mniam!

      oto efekt:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/Wpt0525hqiYgqIsEtB.jpg
    • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 18.04.12, 22:28
      zrobiöam se krysiowe tajine, trzy godziny maltretowania, ale naprawde warto byöo wink
      tu wstydliwie schowane pod pierzynkou z pietruszki wink


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/VYdR4TO3RJYHPIAHaB.jpg
      • roseanne Re: Maltretowanie mięsa 18.04.12, 23:01
        oj bardzo wstydliwe to miesko, bardzo - nic a nic go nie widac, choc talerz bardzo smakowity
        • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 21.04.12, 19:20
          no troszke je widac, ale nie jest tak urodziwe jak ogorek, wiec sie schowalo pod pietruszke wink)
    • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 21.04.12, 19:23
      a dzisiaj zrobilam krysine mieso duszone po europejsku smile
      udusilam w winie, mialam antrykota prawie kilo. Ale pyszne!
      po polsku z ogorkiem kiszonym i ziemniaczorami

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/jZRbbucPdLpfbGCFfB.jpg

    • buka007 Re: Maltretowanie mięsa 10.01.14, 17:00
      ostatnio robilam poledwiczki wieprzowe pokrojone na medalioniki w sosie miodowo-sliwkowym - cos pysznego!!! To znaczy tak: zamarynowalam kawałki mięsa w miodzie z konfitura sliwkową mojej Mamusi, obsmazylam je chwilke na klarowanym maśle, wlałam porto, chwile jeszcze trzymałam na ogniu, jak sie wszystko skaramelizowało to wyłączyłam ogien i chwile trzymałam pod przykryciem. DO tego bruskelka bardzo dobrze smakuje akurat sezonowo. !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka