papuas.pionty
23.02.14, 09:37
witam wszystkich smakoszy.
Mam do szanownego grona prośbę, otóż, czyniłem już trzy próby przyrządzenia owych kotletów, i, niestety, nigdy nie udało mi się dopiec w ich najszerszej części stożka. W środku, owszem, masełko się utrzymywało i po przekrojeniu smakowicie aromat swój roztaczało, jednakowoż mięsko było w znacznych partiach surowe. Szpice kotletów w żadnej mierze nie nadawały się do dalszego dosmażania. W czym tkwi tajemnica ? Dziękuję chętnym do udzielenia mi na tę zagadkę odpowiedzi.