Ktoś mi powiedział, że jadł i temat mnie zainteresował, bo cukinie i
kabaczki obrodziły w tym roku i kto może to mnie tym obdarowuje
Leczo już nam się znudziło, z grilla też już nie smakują tak jak na
początku. A jeszcze jeden dość duży mam. I w perspektywnie kolejne,
bo wizyta na wsi przed nami.
Słyszałyście coś o takim "pasztecie"?
Dobre to to? Jakoś wyobraźnia smakowa w tym temacie mi szwankuje.
A poza tym pozdrawiam, bo dawno mnie tu nie było