Dodaj do ulubionych

karp po żydowsku

09.12.08, 14:39
Chwalicie się moje drogie, że będzie takowy na Waszych wigilijnych
stołach, więc ja o przepis poproszę.

Pozdrawiam Was serdecznie smile
Ada
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: karp po żydowsku 09.12.08, 15:06
      Mama mojego taty zawsze podawała takiego karpia.
      Dla mnie i brata, dzieci - było to coś niejadalnego! Przypominałao -
      my tak to odbieralismy - zmielona gotowana rybe z rodzynkami w
      rozmiazsonej slodkawej galarecie, do tego słodka chałka.
      Niestety - gdy doceniłam ten smak - zagapiłam się, nie wzięłam
      porzadnego przepisu, Babcia zmarła i ... dooopa!
      Od przeszło 10 lat "poszukuję" - co roku robię wg inszego przepisu i
      prubuje utrafic - niestety : raz jestem blizej, raz dalej, nigdy to
      jednak nie TO i pewnie... nigdy nie bedzie sad
      Ciocia-Lwowianka podała mi ostatnio przepis, jaki zawsze królował w
      jej rodzinie. Z grubsza - 2 rybki, z jednej nalezy UMIEJĘTNIE
      sciagnac w calosci skorę i w tę skóre nakłada sie farsz - zmielone
      rybię mięso, rodzynki, bułeczka, przyprawy, calosc sie
      porzadnie "zszywa" i gotuje. Uklada na talerzu, mozna zalac
      galareta,ale to raczej w celach ozdobnych.
      Niestety, ten przepis nie ma absolutnie nic wspolnego z moim!
      • pasqoodnikowo a co tu sie stalo? 11.12.08, 00:05
        przeciez w tym watku byl juz przepis...

        ?????????
        • fettinia Re: a co tu sie stalo? 11.12.08, 07:49
          An 20 zazyczyla sobie skasowania.
          Znalazlam w starej gazecie inny przepis-chcesz?smile
          • pasqoodnikowo moja wariacja na temat :) 29.12.08, 12:34
            Trochę zapamiętałam z przepisu An20, trochę poczytałam i zrobiłam
            tak:

            2 małe filety z karpia
            1 filet z suma
            2 jajka
            1 spora cebula
            bułka tarta
            garść rodzynek
            garść płatków migdałów
            bulion warzywny
            żelatyna
            sól, pieprz
            koperek
            natka pietruszki

            Na początek namoczyłam rodzynki i migdały w ciepłej wodzie.

            Ryby łącznie, po obraniu ze skóry miałam pewnie z 60 dkg. Podziliłam
            na poręczne kawałki i zmieliłam z 1 cebulą. Wymerdałam, dodałam 2
            jajka i bułką tartą doprowadziłam do gęstości takiej mniej więcej
            jak na pulpety (ale raczej miękkie było). Przyprawiłam solą i
            pieprzem, dorzuciłam małą część wymoczonych rodzynek. Uformowałam
            nieduże kulki - tak 3-4 cm średnicy.

            W czasie gdy mieliłam w garnku zagotowałam wrzątek z kostką bulionu
            warzywnego. Rybne kulki wrzuciłam do bulionu i gotowałam aż
            wypłynęły (ok. 30 minut). Gotowe kulki wyjęłam z bulionu, przekoiłam
            na połówki i poukładałam na półmisku. Posypałam rodzynkami z
            migdałami. Bulion przecedziłam przez gęste sitko i wmieszałam w
            niego żelatynę. Miałam porcję na 1/2 litra płynu, a bulionu było ok.
            1 litra. Taką mikstrurą zalałam "pulpceciki", ale nie całe, tylko
            tak, żeby tło powstało. Nie lubię galarety, więc to bardziej do
            ozdoby było niż do spożycia. Jak ostygło wstawiłam do lodówki.
            Ścięło się mimo proporcji smile

            Gotowe posypałam obficie koperkiem i natką. Było prawie wiosennie
            zielono smile

            Do tego sos chrzanowy Makłowicza i było cudo smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka