Dodaj do ulubionych

stary dureń

13.11.23, 14:10
mówię o Kaczyńskim. Jak poważny polityk może powiedzieć" niemieckie chamstwo PO"?
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: stary dureń 13.11.23, 15:08
      To nie jest poważny polityk, to jest polski stary kawaler.
      Mowil gorsze rzeczy i nikt mu mikrofonu nie zakręcił; wszyscy rozleniwieni socjal-demokracja myśleli ze to taki konus bez karty bankowej.
      A tu proszę, nie dość ze populista to jeszcze z zapleczem fundacyjnym. On i jego morawieccy / z kasa na żonach/ to typowe przykłady piramid Ponsiego. Kaczyński to już zjawisko.
      Naginanie prawa po polsku zostało sfalandyzowane .
      A kaczyzm, jak putinizm, znajdzie sie w tym samym szeregu ze stalinizmem. Wszyscy oni przecież to „skromni szarzy ludzie; tacy kultowi można by rzec….

      Jedyna rzecz, która by go dobiła, to ekshumacja i przeniesienie zwłok, jego brata, z Wawelu…
    • a_iii_ty Re: stary dureń 15.11.23, 15:53
      z gazety skopiowane, podsumwanie kaczyzmu !!!
      ••••••••••

      Niski, otłuszczony człowieczek o zepsutych zębach, zaniedbanym zdrowiu i wyglądzie, w dwóch różnych butach i z zegarkiem założonym na opak. Podczas wystąpień publicznych denerwująco mlaska i wywija językiem, nie kontroluje mimiki twarzy i brzmi jak wczesny Chruszczow lub późny Gomułka. Jest bratem tragicznie zmarłego, jednego z najsłabszych prezydentów Polski, który kompromitował kraj za granicą, przepychał się o władzę z premierem kraju, miał hopla na własnym punkcie i był pośmiewiskiem zachodnich dziennikarzy. Dziś wynoszony na pomniki człowiek bez większego dorobku, którego brat bliźniak chce podkolorować i uwieczniać za pieniądze państwowe. Jest prezesem populistycznej partii, która oferuje nacjonalizm i izolacjonizm w połączeniu z socjalnym rozdawnictwem pieniędzy. Program wyborczy miał oparty na podgrzewaniu lęku przed imigrantami, oferowaniu pieniędzy i spiskowych teoriach rozgrabiania gospodarki przez obcy kapitał. Kieruje nim żądzą zemsty za niepowodzenia polityczne swoje i swojego brata. Jest dziś drugoligowym, zakompleksionym politykiem, któremu nigdy nie udało się wejść na salony politycznych elit. Przed laty został usunięty z grona współpracowników Lecha Wałęsy po objęciu przez niego prezydentury. Krótko i bez sukcesów premierował koalicyjnemu rządowi. W 2015, dowodzona przez niego koalicja zdobyła władzę dzięki ordynacji wyborczej, która premiuje duże ugrupowania. Dzięki głupocie politycznej partii centrowych, które nie potrafiły się zjednoczyć w wyborach, rządzi dziś krajem z tylnego siedzenia w imieniu 5,7 mln Polaków, czyli 19 proc. uprawnionych do głosowania. Jego żelazny elektorat stanowią starsi i słabo wykształceni, zagorzali katolicy w opozycji do polityki kościoła papieża Franciszka. Prezes promuje swoimi politycznymi zachowaniami nacjonalizm, rasizm, homofobię, mowę nienawiści. Kokietowane są faszyzujące organizacje skrajnej prawicy lub nawiązuje się polityczną współpracę z politykami otwarcie sympatyzującymi z Putinem czy Łukaszenką. Otoczony ludźmi o podobnym kalibrze, którzy uznali jego duchowe przywództwo mimo ewidentnego braku dorobku intelektualnego. Widziany jako szansa na wybicie się dla nieudaczników, którzy winą za swoją mierność obarczają innych lub dla cwaniaków i kombinatorów, którzy rozumieją jak wykorzystać jego poparcie i nadarzającą się okazję. Kadry rządzącej partii tworzą czwartoligowi politycy bez doświadczenia, wykształcenia i walorów intelektualnych niezbędnych w zarządzaniu państwem. Firmuje działania ograniczające trójpodział władzy i wolność mediów. Przekierowuje Polskę w kierunku autorytarnego putinowskiego systemu. Oceniony negatywnie i krytykowany przez Unie Europejską i Stany Zjednoczone, które nawołują do zmiany polityki i poszanowania demokracji. Cyniczny, niedowartościowany lider politycznej formacji, który cierpi na brak uznania od liczących się na świecie osób i organizacji. W działalności politycznej stosuje retorykę goebbelsowką i putinowską oraz wdraża praktyki reżimu komunistycznego. Demokrację, w drodze do autokracji i następnie dyktaturze, zastąpił tymczasowo ochlokracją, czyli rządami motłochu, prymitywnego tłumu, czymś w rodzaju "demokratury". Zasady demokracji niby są zachowane, ale rządzi - czy ma wpływ na to, kto rządzi - marne pospólstwo.
      Kluczem do zrozumienia tych instrumentów są słowa niemieckiego historyka, specjalisty m.in. od Związku Sowieckiego, Jorga Baberowskiego: "Bolszewicy mieli dobre wyczucie tego, jak ludziom, którzy pochodzą z marginesu, rozdać posady i zapewnić sobie ich lojalność. To jest właśnie tajemnica bolszewickiego sukcesu."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka