a_iii_ty 27.07.24, 16:21 Wsi wesola, kto .... Chcialbym mieszkac na wsi. Czerpac wode ze studni Piec swoj chleb Zegnac dzien z ptakami Przegladac sie w globach rosy .... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a_iii_ty Re: Wsi spokojna 27.07.24, 21:00 Hej, miastowe! No co jest? Dostalista punkty za pochodzenie i tera warsiawiakow odgrywata? Odpowiedz Link
shachar Re: Wsi spokojna 28.07.24, 08:04 Ale ty już mieszkasz na wsi .Posadz sobie malwy pod oknem i już.(na zdjęciu to akurat jest cosmos, coś w ten weekend w kosmosie robie, pomyślało m się). A wodę to się czerpie z drzwi lodówki. Tęsknię za Warszawą, a konkretnie za Puławską 59, domek gotycki, zegarmistrz tam urzędował.To jeden z wchodkow do parku Morskie Oko. Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Wsi spokojna 28.07.24, 12:00 No tak, w Nebrasce to i psy dupami szczekaja. Ale mi sie sni taka polska wies, z karczma, kowalem, plebanem jegomosciem, panskim okiem co kalesony tuczy i zapachem ziemi. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Wsi spokojna 28.07.24, 23:26 Myslalem ze juz mieszkasz na wsi. Ja bym mogl mieszkac na farmie jakiej. Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Wsi spokojna 28.07.24, 23:31 To nie ta wies, o jakiej mysle. Wies polska, zakopana gdzies miedzy lasami, pelna swych tajemnic, pracowitych ludzi, zwierzat, kwasnego mleka i chrupiacego chleba. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Wsi spokojna 01.08.24, 18:23 lasy to sa teraz w telewizji co najwyzej i to nagran archiwalnych national geographic ;')) A na prawdziwej wsi to nie wiem czy bys tydzien wytrzymal, no chyba ze kwasne mleko i chrupiacy chlebek by Ci donosili owi pracowici ludzie, bo samemu to wszystko ogarnac, wlacznie z wyciaganiem wody ze studni i zagrzewaniem jej na piecu to mozna wysiasc psychicznie na dluzsza mete. Odpowiedz Link
taniarada Re: Wsi spokojna 02.08.24, 20:06 Na wieś teraz uciekają ludzie zamożni. Mają pracę choćby zdalną. Ale nikt typowo nie chce tam nic uprawiać lub prowadzić hodowli. Ludzie na wsi wszystko wiedzą kto z kim śpi. W mieście większa anonimowość. Odpowiedz Link
shachar Re: Wsi spokojna 03.08.24, 04:00 A na prawdziwej wsi to nie wiem czy bys tydzien wytrzymal, no chyba ze kwasne mleko i chrupiacy chlebek by Ci donosili owi pracowici ludzie.. Dwa razy robiłam przymiarki do żniw, jako już na tyle wyrośnięta dziewczyna, że mogłabym pomóc. Ni chuja człowiek miastowy nie nadaje się do żniw. Dlatego, że nie ma codziennego zmusu intensywnej pracy fizycznej, przez to jest miękki, jeśli chodzi o ból, znoj, i zmęczenie, nie twardy.Było mi stasznie wstyd, ale stwierdziłam, ze pierdolę ten wstyd,, ale ja nie mogę, to jest ponad moje siły, a rodzina mi wybaczy. To prawda, ze nie mieli pretensji. Nie to że pokładali we mnie wielkie nadzieje Wiedzieli ża miastowi są miękcy.Ale pozostał ten ambaras, że jest się free loaderem, bezużytecznym wczasowiczem. Odpowiedz Link
shachar Re: Wsi spokojna 03.08.24, 04:31 Dlatego mam szacunek do Krytyka. Trzeba być NIEMOŻEBNIE zawziętym i upartym, poza pracowitością , aby coś z ziemi wyciągnąć. Większośc ma blade pojęcie co to jest wyhodować coś i sprzedać. Moja koleżanka Anna zajęła się w tym roku moimi trzema grządkami kowidowymi, które obfotografowałam kiedys, w roku 2020. Posadziła fasolę, szczaw, kale, koperek i takie inne. Co ta dziewczyna się tego napieliła, a to są 3 grządki 4x8 ft. Na jednej rosły truskawki, miałam przyzwoity zbiór, ale wyjebałam połowę, bo nie dało się zjeść więcej niż michę na raz. Na drugiej wyrosły dzikie pomidory. Na trzeciej szczaw, który przebierałam po ścięciu ze 2 godziny, aż mnie plecy rozbolały i połowę wyrzuciłam, nie mając siły przebierać Podsumowując, sielankowe piżdżenia, słabosilne postanowienia to domena ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym, jak twardą dupę tak naprawdę trzeba mieć na wsi, żaby zapewnić sobie kalorie do życia. Odpowiedz Link
taniarada Re: Wsi spokojna 03.08.24, 07:40 Na wsi jak się nie narobisz to nie zaśniesz. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Wsi spokojna 30.07.24, 00:58 Bardzo mnie poruszył taki apel. (Biłam się z myślami, czy opublikować to, czy nie.) Ktoś pisze: Głęboko wierzę, że dzięki tym udostępnieniom Karolina spotka jeszcze w swoim życiu kolejnych zapaleńców ogrodniczych i będzie mogła jeździć do nich (do siebie) na kawę ❤️❤️❤️ Gdy przed laty poznałam na Forum Ogrodniczym koleżankę o nicku "karolaCha"i podziwiałam jej prywatne Arboretum, przez myśl mi nie przeszło, że na jej prośbę, będę szukać nowych opiekunów/ właścicieli jej pięknego ogrodu. Z Karoliną spotkałyśmy się na którymś Zlocie naszego forum zielonozakreceni.pl na Dolnym Śląsku w Arboretum w Wojsławicach... I nie mogliśmy się nagadać o jej prywatnym, pięknym ogrodzie. I do dziś mamy kontakt.. Zresztą...o czym mogą rozmawiać ogrodomaniacy? Przecież nie o polityce🤪😎 Wiosną tego roku Karolina została sama.. owdowiała. Było jej bardzo ciężko, ciągle ją pocieszałam, że będzie dobrze. Ale dobrze to już było. Bo samotnej kobiecie na wsi bardzo ciężko. Zwłaszcza,gdy zdrowie i wiek już nie to sprzed 40 laty,a ogród pochłania dom. Karolina musiała podjąć decyzję o kupnie mieszkania w bloku, a sprzedaży swojego ukochanego Arboretum. Ale jej Arboretum, jest również moim...naszym.. które, my - jej znajomi ogrodnicy znają i podziwiają i również kochają.❤️ No, ale co z domem i psami?? Serce 💓 rozkrojone na kawałki, bo psy mieszkają w wiejskim domku od urodzenia i się do bloku nie nadają.😭😭 Jak tylko się dowiedziałam, że Karolina zmuszona jest do takiego ruchu, uznałam że MUSIMY JEJ POMÓC i znaleźć takich nowych właścicieli, którzy również mają zamiłowania do ogrodu, kochają wieś i pieski i całe życie marzą o Zaczarowanym Ogrodzie. Bo żadnego fachowca nie trzeba, żeby sprzedać byle komu, kto wjedzie na posesję z buldożerem i wyrżnie wszystko w pień i wybuduje betonozę.😭😭😭 Dom poniemiecki, z użytkowym poddaszem, na bieżąco remontowany (ostatnio nowy piec na pellet), łazienka nowa, kuchnia nowa, okna nowe. Na parterze 2 pokoje, kuchnia, łazienka, na poddaszu 4 pokoje, z czego w dwóch nie ma ocieplenia. Pokoje odnowione. Okna plastikowe. Drzwi drewniane, oryginalne, ładne podłogi - panele. W jednym pokoju nowe. Druga część domu to garaż. Na górze pokoiki że skosami. Dwa pokoje ok. Dwa nad garażem do ocieplenia. Wszędzie grzejniki (stare)z zaworami Dom ok 150 m kw Arboretum Karoliny parę razy wizytowała Maja Popielarska że swoim ogrodniczym programem "Maja w Ogrodzie" Wszyscy byli zachwyceni jej kwitnącymi ramblerami na jabłoniach, jak również piękną wisterią, która ogarniała cały taras.. To prywatna kolekcja ponad 70 gatunków drzew i krzewów. Nie licząc 25 magnolii, tylko.jako 1 gatunek, dereni 15-jeden gatunek. Różne lilaki styrakowce, różne odmiany judaszowców, glicynii, katalpy, kielichowców 4, kwitnący tulipanowiec. Albicja - drzewo jedwabne. Różaneczniki, azalia, aralia kwitnie, miliny 3 kolory, 15 różnych dereni. Bez południa, prusznik też w gruncie i ładnie kwitnie. Chitalpa. Rożne styraki i styrakowce. 2 różne kłokoczki. Głogi i guzikowiec. Heprakodium. Kolekcja hibiskusów. Hortensje. Jesion mannowy, podobnie perełkowiec. Wiele lilakow ,w tym rzadki Amurski, kwitnie w czerwcu. Piękne odmiany Mahoni, Robinie, w tym tzw Ada który kwitnie jednocześnie żółto i różowo na jednym drzewie. Ośnieża, Obiela, Orszelina. Pigwowce, perukowce - też różne kolory. Skimie - czerwone i białe kulki. Zimokwiat kwitnący. Suchodrzew Purpusa (sprowadzony z Niemiec) rarytas kwitnący zimą. Różne oczary, kaliny Bodnantskie, różne wawrzynki, jaśmin nagokwiatowy . Zatem zimą ,wczesną wiosną, luty) już jest kolorowo i pachnąco. Slonisz. Róże, Różne piwonie, hortensje. Kilka odmian tamaryszka, w tym biały. I wiele innych bardziej popularnych. Kasztanki. Kasztan kwitnący na czerwono. Leszczynowiec, Fotergilla, Paulownie. Laurowiśnie. Wiśnie ozdobne. Moszenki. Migdałek biały. Pierisy, Stachiurek. Mydleniec. Stewarcja kameliowata. Śniegowiec. Calicarpa. A całość zamykają byliny oczywiście. I tym ogrodzie rządzą 8 i 9 letnie pieski.. To jest propozycja dla ogrodników z ciała i duszy, którzy marzą o gotowym ogrodzie...o gotowym białym domku z garażem.. Dom 150 m Działka 27 ar Cena do negocjacji 750 tyś. Okolice Wrocławia kierunek Dzierżoniów. (nazwisko tej pani, jej numer telefonu i kod pocztowy zapisałam; postanowiłam nie publikować tu) Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Wsi spokojna 30.07.24, 01:50 Rety, ale szkoda zeby to sie zmarnowalo! Ty masz niezla wiedze ogrodnicza. A co z pieskami? Informuj jak i co. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Wsi spokojna 30.07.24, 09:40 Imuś, też mnie poruszył mnie los tych piesków oraz tego ogrodu (masa okazów roślin, o których niejeden może tylko pomarzyć) Ktoś mi przysłał tę informację, z prośbą, że może znam kogoś, kto byłby zainteresowany. Będę starała się śledzić rozwój sytuacji. Odpowiedz Link
pinderynda Re: Wsi spokojna 30.07.24, 10:45 Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma Ludzie z takich idylli bez pradu jednak uciekali do miast. Mozliwe, ze w dluzszej perspektywie bys strasznie klal na swoj los. Odpowiedz Link
pinderynda Re: Wsi spokojna 30.07.24, 11:44 Powiem Ci, ze rabania lodu na wode w 20-st. mrozie doswiadczylam i jestem raczej na co dzien wdzieczna za kran Odpowiedz Link
pinderynda Re: Wsi spokojna 30.07.24, 14:26 Po prostu jak Ci sie konczy nafta, to konczy sie tez czytanie ksiazki, bo zeby wyjsc, rozpalac ognisko w deszczu i czytac w deszczu, to jednak nie wiem, co to za porywajaca lektura by musiala byc Kupilam sobie wczoraj pewna ksiazke. Zobaczymy, moze to bedzie taka lektura. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Wsi spokojna 30.07.24, 15:13 Mój wymarzony mały domek w Karkonoszach 2 sierpnia Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Karkonoszach. Jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. 4 października Karkonosze są najpiękniejszym miejscem na ziemi !!! Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe i okazałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże !!!Jak mi się tu podoba. 11 listopada Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki bożonarodzeniowej.Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę bitwę śnieżną (oczywiście ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to co wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Super sport. Kocham Karkonosze. 12 grudnia Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to miejsce. 19 grudnia Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony ciągłym ośnieżaniem. Na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług. 22 grudnia Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za rogiem żeby wyjechać jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa – skurwysyn. 25 grudnia Wesołych,Pierdolonych Świąt !!! Jeszcze więcej napadało tego białego, gównianego śniegu.Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwiel od pługu śnieżnego przysięgam -zabiję chuja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście,żeby rozpuściła to zmarznięte, śliskie gówno. 27 grudnia Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z domu,oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej jebanej drogi dojazdowej za każdym razem kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić ile to jest łopat pełnych śniegu. 28 grudnia Jebany meteorolog się pomylił !!! Napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Ja pierdole – teraz to nie stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten chuj przylazł do mnie pożyczyć łopaty.Myślałem że go od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty,góralski łeb. 4 stycznia Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten pojebany zwierz z rogami narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez chwilę przebiegło mi przez myśl,że jest on chyba w zmowie z tym chujem od pługu śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie. 3 maja Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą jednak sypali drogę. Na podjeździe stał zaparkowany, umyty i błyszczący pług śnieżny z nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za chuja siedzieć. 18 maja Sprzedałem te parszywą ruderę w Karkonoszach jakiemuś wypacykowanemu inteligentowi z miasta.Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi chuj zdziwi jak przyjdzie zima i ten drugi chuj wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem się z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku może mieszkać na jakimś zasypanym i zmarzniętym zadupiu w Karkonoszach. Odpowiedz Link
elissa2 Re: Wsi spokojna 30.07.24, 16:56 Od wielu lat krąży w sieci w wielu wersjach i nadal rozbawia bo jest w tym co najmniej jedno ziarnko prawdy Odpowiedz Link
pinderynda Re: Wsi spokojna 30.07.24, 20:20 No ja pierdziele... jak gdyby nieco ladnie )) Odpowiedz Link
pinderynda Re: Wsi spokojna 30.07.24, 22:59 Super, to otwiera wiele opcji! Np. mozna sie w nocy glosno klocic przez telefon! Odpowiedz Link