Niderlandzcy kibole z Alkmaar znowu (bo wcześniej w UK i gdzieś tam jeszcze) na wyjeździe i znowu z zamiarem wszczęcia zadymy, burdy, mordobicia.
Ale tym razem bardzo się zdziwili.

Węgrzy się na nich przygotowali. Czekały na nich, przebrane za stadionowych stewardów, jakie byki, ochraniarze czy coś w tym rodzaju. I gdy tylko Olędry zaczęły i usiłowały dostać się na trybuny kibiców przeciwnej drużyny, dostały porządny łomot.

Inne kluby powinny wziąć przykład z Węgrów.