Dodaj do ulubionych

Być inteligentnym czy uczciwym

18.02.26, 19:39
Coraz niżej cenię inteligencję
Uczciwość w swiecie kłamstwa, kombinacji, użytecznej zmiany zdania, manipulacji jest jak złoto - stale rośnie jej wartość.
Bo jest coraz rzadsza, gdyż stoi za nią ktoś, kto cię nie sprzeda, kto cie uratuje, kto poniesie koszt i poświęci się
Obserwuj wątek
    • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 19:59
      Inteligencja nie jest kwestia wyboru, uczciwosc jest (pomijam tu element wychowania).
      Dlatego pytanie to nie ma sensu.
      Problem polega na tym, z kim chcialbym utrzymywac kontakty, jesli mialbym wybierac.
      Moja opcja jest jasna: z uczciwym.
      Powstaje inne pytanie: czy inteligencja wyklucza uczciwosc. Zdaje sie, ze to nie ma zadnego znaczenia.
      Spotkalem inteligentnych drani i inteligentnych uczciwych.
      Gasnice prosze, podana inteligentnie i uczciwie.
    • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 20:00
      Przecież inteligencja nie wyklucza uczciwości a nawet wręcz przeciwnie.
      • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 20:10
        Chcesz powiedziec, ze im wieksza inteligencja, tym wieksza uczciwosc? Albo szansa na wieksza? Oczywiscie, ze nie wyklucza, ale tez nie gwarantuje wiekszej uczciwosci.
        • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 20:40
          przecież samo wysokie IQ nie wystarcza, jeśli EQ (inteligencja emocjonalna) jest niska
          Ważna jest kombinacja: wyższe lub wysokie IQ + takież EQ
          • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 20:59
            E tam, to jakies naukowe, laboratoryjne dyrdymauy.
            Spotkalem ludzi o bardzo niskim IQ i bardzo uczciwych. Powtarzam: zadnej korelacji miedzy IQ i EQ nie ma. To sa proby stworzenia jakiegos modelu usrednionego, z ktorego cieszylby sie dr. Mengele i jego zespol klonujacy ludzi.
            Bezsens.
            • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 21:12
              a_iii_ty napisał:

              >
              > Spotkalem ludzi o bardzo niskim IQ i bardzo uczciwych.
              >
              Przecież nikt nie twierdzi, że niskie IQ uniemożliwia bycie uczciwym.
              Natomiast zostało udowodnione, że psychopaci, narcyści itp. często odznaczają się wysokim IQ i bardzo niskim EQ
    • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 22:19
      Deklarujesz przywiazanie do uczciwsci, moze wiec wreszcie odpowiesz, czy na Wolyniu doszlo do ludobojstwa?
      • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 22:45
        A co cie obchodzi jego odpowiedz????
        Z jakiej to niby przyczyny ma ci odpowiadac?
        Moze ty w koncu powiesz cos o sobie, bo jak narazie slychac tylko bluzgi pod naszlym adresem.
        Jak nie gej, to Mykola, jak nie esbek to Gouda, jak nie pijak to nie Polak tylko Ukr.
        Wez ty sie w koncu odpierdol od nas, kto ci dal prawo jezdzic po nas jak po burych sukach.
        Jestes podla.
        • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 23:45
          Jestem podla, bo domagam sie uczciwego przyznania, ze Ukraincy dokonali na Wolyniu ludobojstwa na Polakach - od czlowieka, ktory deklaruje przywiazanie do uczciowosci i jednoczesnie z uporem maniaka i wbrew logice forsuje tu od lat interes ukrainski przeciw polskiemu, w warunkach wojny za polska miedza, w ktorej zginelo juz w Polsce dwoch Polakow??? Poza Toba wszyscy zdrowi???

          Czy nie wydaje Ci sie, ze jest wyjatkowym kurestwem siedziec na tlustej dupie w bezpiecznym miejscu daleko od konfliktu i pouczac ludzi, nad ktorych glowami lataja rakiety balistyczne i drony, na kogo maja glosowac i tym samym komu powierzac polska polityke zagraniczna??? Nie wydaje Ci sie to byc tupetem nie z tej ziemi?

          Doucz sie. Gouda to nie bluzg, tylko najlepsze, co ma swiatu do zaoferowania Holandia, blednie zwana przez ignorantow Niderlandami, do ktorego to bledu kobieta bioraca udzial w dyskusji o uczciwosci tez nie potrafila sie swego czasu przyznac. Widac cojones rzadkie zjawisko. Docen, jaka jestem dla niej mila, choc byla w stosunku do mnie skrajnie chamska.

          Nie jestes u siebie w sralonie, przypominam. Jestes tu gosciem. To jest polskie forum, ktorego wlascicielem jest polski podatnik, zarzadzane z Polski, na ktorym obowiazuje jezyk kraju, ktorego paszportu nawet nie posiadasz, taki z Ciebie Polak. To raczej Krish i ja jestemy u siebie. Ty dalece niekoniecznie.

          "Cos o sobie" mowi sie ludziom, ktorych sie szanuje i ktorym sie ufa. Normalni ludzie robia to w realu. Na pewno nie publicznie. Jesli ktos to robi publicznie w stosunku do obcych, jest to ewidentna oznaka, ze nie ma wokol siebie bliskich osob, a za to czesto ma potrzebe odmalowania odpowiednio upiekszonego autoportretu. To sie nie dzieje bez przyczyny. Ale poki nie jestes xujem, nic mi do tego.

          Natomiast niestety nie jest tak, ze nie jestes. Jestes agresywny, a kiedy ktos Ci oddaje, stajesz sie jeszcze agresywniejszy i wzywasz na pomoc cenzure. Twoich dyskusji z innymi sprzed kilku lat nie da sie czytac bez irytacji. Przyzwyczailes sie do stoicyzmu Krisha i tolerancji Szakiry, ale ja nie jestem nimi. Bylabym raczej krzyzowcem niz franciszkaninem, wiec uwazaj i trzymaj sie z daleka ode mnie. I przestan podnosic reke na moja Polske, bo Ci ja ujebie, jak bedzie trzeba.
          • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 18.02.26, 23:58
            Spierdalaj bufonie 🖕
            • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 00:19
              Powtorze, bo chyba nie zrozumiales: ja jestem u siebie. Ty nie.
    • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 01:47
      kto poniesie koszt i poświęci się

      Z obfitości serca usta mówią...

      To jest kryterium uczciwości? Manipulacja w założeniu, które brzmi w domyśle, że mówiacy te słowa jest uczciwy. Dokładnie tak samo mówią tzw. grypsujący w więzieniach.
    • shachar Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 02:15

      Bo jest coraz rzadsza, gdyż stoi za nią ktoś, kto cię nie sprzeda, kto cie uratuje, kto poniesie koszt i poświęci się

      Mysle Krytyku, ze to co powiedziales jest troche myleniem uczciwosci z poczciwoscia. Poczciwemu czlowiekowi nie przyjdzie do glowy kombinowanie, nie bedzie doszukiwal sie zlych intencji, drugiego dna, co mozna uznac za pewien wyraz braku inteligencji, dlatego to przeciwstawienie. Uczciwosc nie jest przeciwstawieniem inteligencji.
    • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 12:33
      Dziękuję wszystkim za cenne i celne wypowiedzi. Ustosunkuję sie do nich w wolnej chwili
    • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 19:07
      czasem ratuje cie ten, kto potrafi wykorzystac swoja inteligencje do oceny, kiedy warto i nalezy byc uczciwym, a kiedy nie.
      oczywiscie, w normalnych okolicznosciach z uczciwym jest po prostu mniej stresujaco, a zatem - przyjemniej.

      byly jakies badania na ten temat, gdzie wiekszosc preferowala u innych wlasnie moralnosc, dobroc, uczciwosc niz inteligencje.
      ale tez raczej nie zachwycamy sie takimi okazami uczciwosci, ktore nie umiejac zakwestionowac swoich zasad moralnych, wydaja cala siatke konspiracji, gdy tylko wrog grzecznie zapytabig_grin
      • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 19.02.26, 20:23
        Dobrze zastosowana inteligencja prawie zawsze pozwala bezpiecznie sie wymiksować z niewygodnej , niebezpiecznej czy nieopłacalne sytuacji. To jest banalne i powszechnie dziś stosowane. Opatrzone .
        Dlatego dla mnie wartościowe jest trwanie przy dobru, przy innym człowieku wbrew temu co sie opłaca, nieracjonalne.
        To nie jest jedyny problem naszych czasów. Jest efektem kuli śniegowej, ze skoro kroluje sobkostwo, kazdy walczy samotnie o swoje, to dlaczego ja mialbym plynąć pod prąd - po co? Trawestujac Horney ( "skoro nerwicę ma 100 % populacji, to .pr,estaje byc ona chorobą a staje sie normą" ) - skoro skurwienie i skrajny egoizm dochodza do 100 % populacji, to ja ze swoim przyzwoitym postępowaniem staję sie nienormalny
        • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 01:30
          jakos nie wierze, ze 'trwanie przy dobru, przy innym człowieku wbrew temu co sie opłaca, nieracjonalne' jest dla ciebie wartosciowe dlatego, ze tak dzis rzadkie. ladnie brzmi, ale co tam pod pozlotka plywa? na co ci cudza uczciwosc? w jakim celu mielibysmy te ceche w sobie ksztalcic i umacniac?poza holdowaniem jakiemus snobizmowi, ktory wysoko ceni ekscentrycznosc akurat.
          • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 09:25
            Zmiany klimatyczne rozmontowują powoli gladkość codziennego funkcjonowania. Migracje, konflikty zbrojne, powodzie będą nas skazywać na niepewność losu i zagrożenie życia. Skala tych sytuacji przekroczy możliwości działania służb panstwowych- ratunkowych, medycznych. Nasze życie będzie zależało od człowieczeństwa osoby, która przypadkowo znajdzie sie w pobliżu- gdy będziemy dosłownie tonąć czy wisieć na przyslowiowej linie nad przepaścią pozbawione schodów domu po ostrzale artyleryjskim
            • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 11:57
              Zmiany klimatyczne rozmontowują powoli gladkość codziennego funkcjonowania

              Ałaaaa... A gdzie to tak (bo używasz czasu teraźniejszego)?

              Migracje, konflikty zbrojne, powodzie będą nas skazywać na niepewność losu i zagrożenie życia

              Ałaaa... Przyszłość!!! Prorok!!!

              "W tym czasie przyjaciel nie będzie wiedział, gdzie znajduje się młotek przyjaciela a dzieci nie będą wiedziały, gdzie znajdują się rzeczy ich ojców, które tamci położyli na swoje miejsce poprzedniego wieczora, mniej więcej koło ósmej..."

              www.youtube.com/watch?v=t9Nn9pcKGj8

              Nasze życie będzie zależało od człowieczeństwa osoby, która przypadkowo znajdzie sie w pobliżu- gdy będziemy dosłownie tonąć czy wisieć na przyslowiowej linie nad przepaścią pozbawione schodów domu po ostrzale artyleryjskim

              No. Ewentualnie możemy też płonąć żywcem w budynku podpalonym przez tych, przed którymi do niego uciekliśmy, a jak wyjdziemy czy wyskoczymy, to nas dobiją.
              • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 13:15
                to nas dobiją.

                Ditto. Albo widlami.

                Ale nie o tym, nie o tym. Co to jest "przyslowiowa lina"? To samo co "najmniejsza linia oporu"?
                • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 13:27
                  Też mnie to zastanowiło.

                  Lina est rotunda.
              • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 14:31
                Ałaaaa... A gdzie to tak (bo używasz czasu teraźniejszego)?
                Naprawdę, jak krowie na rowie?
                Szczepionki szkodzą a ziemia jest płaska i zmian klimatycznych nie ma i nie będzie. Powodzi i trab powietrznych nie było i nie będzie. Dlaczego? Dlatego ze shirkowi sie nie przydarzyło. Acha, Naprawdę ? - to jest dowód!!!
                Nie przyjmiemy 10 tys uchodźców!!!! A z tymi setkami milionów atakującymi nasze granice za 5 lat - damy radę. Nasz guru D Trump to nam obiecuje. Ja myślałem, ze z takim tuzem intelektualnym jak shirk, to dyskusja będzie na milimetry , na miligramy a tu nawet nie ma podstaw do rozmowy
                • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 14:48
                  Nikt nie kwestionuje zmian klimatycznych, manipulancie za 2 hrywny. Przedmiotem dyskusji jest stopien ich antropocentrycznego pochodzenia. Wsrod madrzejszych od Ciebie, zreszta.

                  Za 5 lat, powiada Ukrainiec, beda Polske szturmowac setki milionow uchodzcow. Poniewaz Ukrainiec tak chce. Jacys inni niz ci zapowiadani przed pandemia na dzis czy ci sami?

                  Matko i corko, jaki Ty jestes nieprzyjemnie prostacki.
                  • a_iii_ty Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 15:15
                    Krytyku, elisso, witam w Klubie prostakow, demencjarzy, homo niewiadomo, ukrow i manipulantow.
                    Siostrzenica brudasa Krysi Pawlowicz rozdala juz legitymacje.
                    Dobrze ze jasiu nie drze japy bo bylby
                    Juz na celElissa,
                    Shachara jeszcze oszczedzaja, bo kiedys przyznala ze grubarura extraordynarna to jej guru.
                    Rzeka ma ciety, lubelski jezyk, to sobie da rade.
                    GASNICO po kulasach?
                    • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 17:43
                      a_iii_ty napisał:

                      > Krytyku, elisso, witam w Klubie prostakow, demencjarzy, homo niewiadomo, ukrow
                      > i manipulantow.
                      > Siostrzenica brudasa Krysi Pawlowicz rozdala juz legitymacje.
                      > Dobrze ze jasiu nie drze japy bo bylby
                      > Juz na celElissa,
                      > Shachara jeszcze oszczedzaja, bo kiedys przyznala ze grubarura extraordynarna t
                      > o jej guru.
                      > Rzeka ma ciety, lubelski jezyk, to sobie da rade.
                      > GASNICO po kulasach?
                      O rozmiarze inteligencji tych osób świadczą nożyce jakie sie rozbierają pomiędzy ich rozpoznaniem mojej osoby a faktyczną prawda na mój temat. No trzeba byc dobiłem, żeby z uporem lepszej sprawy wciskać mi na okrągło ukraińskość
                    • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 20:19
                      a_iii_ty napisał:

                      > Krytyku, elisso, witam w Klubie prostakow, demencjarzy, homo niewiadomo, ukrow
                      > i manipulantow.
                      > Siostrzenica brudasa Krysi Pawlowicz rozdala juz legitymacje.
                      > Dobrze ze jasiu nie drze japy bo bylby
                      > Juz na celElissa,
                      >
                      A o co właściwie chodzi?
                      Że co? Jakaś okupacja naszego grajdołka?
                  • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 19:47
                    naprawdę, wystarczy spojrzeć na mapę, posłuchać o tym , co się dzieje już w tej chwili w krajach podzwrotnikowych
                    {{{{ z AI : Kraje podzwrotnikowe (subtropikalne) zmagają się z jednym z najpoważniejszych problemów środowiskowych i gospodarczych na świecie – permanentną suszą i narastającym niedoborem wody. Wynika to z ich położenia między wilgotnymi tropikami a strefami umiarkowanymi, co sprawia, że obszary te naturalnie mają suchy klimat, który w wyniku zmian klimatycznych staje się jeszcze bardziej suchy ;
                    Główne obszary dotknięte problemem: Afryka (Sahel i Afryka Południowa): Regiony te doświadczają ekstremalnych susz, które niszczą rolnictwo i prowadzą do głodu (np. "Day Zero" w Kapsztadzie).
                    Ameryka Południowa (Pantanal, Brazylia, Chile): Poważne susze, które wywołują ogromne pożary i obniżają poziom wód.
                    Bliski Wschód i Azja Zachodnia/Środkowa: Katar, Arabia Saudyjska i kraje ościenne mają jedne z największych niedoborów wody na świecie.
                    Basen Morza Śródziemnego: Kraje takie jak Włochy, Hiszpania, Portugalia czy Grecja regularnie zmagają się z suszą rolniczą i hydrologiczną.
                    Skutki suszy

                    Katastrofa w rolnictwie: Susze prowadzą do zniszczenia plonów, spadku dostępności paszy i problemów z dostępem do wody dla zwierząt, co wywołuje lokalne kryzysy żywnościowe.
                    Brak wody pitnej: Ludność w dotkniętych obszarach ma utrudniony dostęp do czystej wody, co zwiększa zachorowalność.
                    Pożary i degradacja ziemi: Sucha roślinność staje się wysoce łatwopalna, co prowadzi do niszczycielskich pożarów (np. w Pantanalu), które niszczą ekosystemy i gospodarkę.
                    Konflikty i migracje: Niedobór wody staje się przyczyną konfliktów o zasoby oraz przymusowych migracji, szczególnie w Afryce Subsaharyjskiej }}}}}
                    , ba-w głupiej Hiszpanii, w której już od kilku lat brakuje wody a temperatury zbliżają sie do 50 st w cieniu. Nie trzeba być prorokiem, żeby przewidzieć , co zrobią ludzie zamieszkujący tereny , w których nie da się już teraz żyć , Trzeba byc naprawdę tępym, żeby nie brać serio zagrożeń wynikających ze zmian klimatycznych.Nie wspomniałem o zagrożeniu pod tytułem wzrost średniego poziomu lustra mórz i oceanów. Wcześniejsze prognozy, przewidujące to zjawisko za około 40- 50 lat , okazują sie już dziś nieaktualne, ponieważ nie doszacowywano tempa podwyższania sie sredniej temperatury na Ziemi, które już obecnie przewyższają tamte długoterminowe prognozy.Naprawdę- tempa dzida uważa , że do zrozumienia tych procesów, nie wystarczy jej inteligencja? Nic na to nie poradzę
            • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 15:23
              I jak wówczas przekonać dana osobę do ratowania innych?
              • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 17:39
                Ten mój ostry , wg niektorych- glupi- podział, polega właśnie na nieracjonalnym trwania i opowiedzeniu sie po stronie potrzeb innego człowieka, bez względu na rozum i koszty. Tak więc to jest aprioryczna postawa moralna, za którą nie muszą stać żadne argumenty. Ja nie wiem, czy mnie by było stać za każdym razem na taką postawę. Wymaga to bowiem empatii właściwie odczytując potrzebę Drugiego tu I teraz. Wiem , ze tacy ludzie istnieją.
                • shachar Re: Być inteligentnym czy uczciwym 20.02.26, 19:19
                  krytyk2 napisał:

                  > Ten mój ostry , wg niektorych- glupi- podział, polega właśnie na nieracjonalnym
                  > trwania i opowiedzeniu sie po stronie potrzeb innego człowieka, bez względu na
                  > rozum i koszty. Tak więc to jest aprioryczna postawa moralna, za którą nie mus
                  > zą stać żadne argumenty. Ja nie wiem, czy mnie by było stać za każdym razem na
                  > taką postawę. Wymaga to bowiem empatii właściwie odczytując potrzebę Drugiego
                  > tu I teraz. Wiem , ze tacy ludzie istnieją.

                  Zauwazylam u siebie taka mysl, jesli chodzi o uczciwosc i inteligencje u osob, z ktorymi udaje mi sie czasami przebywac, ze owszem, łaknę bardzo ich opowiedzenia sie po mojej stronie, jakby akceptacji mnie z calym bagazem, ale po jakims czasie zaczyna doskwierac mi ich brak inteligencji. wydaje sie, ze tacy ludzie jada na jakims automacie, wystarczy byc w stosunku do nich grzecznym, i oni z przyzwyczajenia zaczynaja traktowac cie jako osobistego kumpla, bo w grupie razniej. Czym innym jest oddanie czlowieka inteligentnego, jest dla mnie o niebo cenniejsze, bo nie z automatu.
                  Nie wiem dlaczego , ale na temat tego watku przypomnial mi sie pewien wywiad Chrisa Williamsona z kims tam. Ten Williamson jest relatywnie jednym z bardziej znanych podcasterow, kawaler, lekko psychujacy na temat zwiazkow, i pewnego razu wyglosil on takie zyczenie , ze swiat bylby tak piekny i on moglby gory przenosic, gdyby jego partnerka zapewniala go, ze wszystko bedzie dobrze, ze on jest dobry, ze dobrze mu idzie zdobywanie swiata, i ze ona w niego wierzy itp. Żachnelam sie wtedy, sluchajac, ze jest to ogolnoludzka potrzeba, nie tylko meska, ze kazdy czlowiek pragnie tego, kiedy juz nie walczy o zycie. Tęsknota za mamusią, tak bym to najcelniej ujela. No coz, bylam sama w samochodzie, nie bylo z kim dyskutowac. Zreszta i tak nie ma z kim, nawet jesli ktos jest, hahasmile
                  Krytyku, nie wiem, jak potoczyly sie dalej Twoje komplikacje ze zdrowiem, ale mysle, ze jest to nie bez znaczenia w tym watku.
                  • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 00:54
                    shachar napisała
                    > Zauwazylam u siebie taka mysl, jesli chodzi o uczciwosc i inteligencje u osob,
                    > z ktorymi udaje mi sie czasami przebywac, ze owszem, łaknę bardzo ich opowiedze
                    > nia sie po mojej stronie, jakby akceptacji mnie z calym bagazem, ale po jakims
                    > czasie zaczyna doskwierac mi ich brak inteligencji. wydaje sie, ze tacy ludzie
                    > jada na jakims automacie, wystarczy byc w stosunku do nich grzecznym, i oni z p
                    > rzyzwyczajenia zaczynaja traktowac cie jako osobistego kumpla, bo w grupie razn
                    > iej. Czym innym jest oddanie czlowieka inteligentnego, jest dla mnie o niebo ce
                    > nniejsze, bo nie z automatu.
                    > Nie wiem dlaczego , ale na temat tego watku przypomnial mi sie pewien wywiad Ch
                    > risa Williamsona z kims tam. Ten Williamson jest relatywnie jednym z bardziej z
                    > nanych podcasterow, kawaler, lekko psychujacy na temat zwiazkow, i pewnego razu
                    > wyglosil on takie zyczenie , ze swiat bylby tak piekny i on moglby gory przeno
                    > sic, gdyby jego partnerka zapewniala go, ze wszystko bedzie dobrze, ze on jest
                    > dobry, ze dobrze mu idzie zdobywanie swiata, i ze ona w niego wierzy itp. Żach
                    > nelam sie wtedy, sluchajac, ze jest to ogolnoludzka potrzeba, nie tylko meska,
                    > ze kazdy czlowiek pragnie tego, kiedy juz nie walczy o zycie. Tęsknota za mamus
                    > ią, tak bym to najcelniej ujela. No coz, bylam sama w samochodzie, nie bylo z

                    Ja tu wykładam swoją aksjologię : całe tetragigabajty intelektualne nie znaczą dla mnie nic; jedyne co sie dla mnie liczy jest to jak ludzie zachowują sie wobec innych. I jest to zgodne z badaniami nad tym , co ludzie w stanie terminalnym myślą o swoich nadrzednych wartościach: dla nich najważniejsze jest na końcu życia to, jak postepowali wobec własnych dzieci, wobec bliskich, przyjaciół. Czy byli wobec nich uczciwi i otwarci, czy więzi z nimi były prawdziwe i trwałe. Czyli sens życia umierających odziera całkowicie ich codzienność z materialnych dokonan i racjonalnych pomysłów a pozostawia jako prawdziwie egzystuje tylko więzi z innymi, ich siłę bądź brak
                    • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 10:43
                      Ja tu wykładam swoją aksjologię : całe tetragigabajty intelektualne nie znaczą dla mnie nic

                      Ależ przecież wszyscy tutaj nieustannie namnażamy niebywałe wykwity naszych niepohamowanych intelektów z oddaniem pełnej głębi ich skomplikowanych struktur wewnętrznych.
                      • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 11:28
                        Jak dobrze, że piszesz "wszyscy tutaj nieustannie namnażamy" a nie "namnażacie" smile
                        • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 12:14
                          Nie rozumiem. Tak miało być.
                          • elissa2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 12:36
                            I bardzo dobrze, jeśli tak miało być.
                            Nie mam powodu, żeby wierzyć, że tak miało być, ale też nie mam powodu, żeby sądzić, że nie tak miało być. A raczej, że pomyślałeś: "a, napiszę 'namnażamy' ", niech im będzie. smile
                            • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 12:54
                              Mnie po prostu bawi, kiedy ktoś zakłada wątek o tym, że inteligencja w zasadzie jest do dupy, a potem w nim WYKŁADA SWOJĄ AKSJOLOGIĘ.



                              Andrzej Waligórski

                              ORGIA


                              Obejrzawszy importowanych filmów niejedną setkę,
                              Pewna mała grupka ludności chciała sobie urządzić orgietkę.
                              Ściśle biorąc, tylko cztery osoby, tak: John Dreptak, Rene Trypućko,
                              Jedna pani Bzibziakowa i panna Lucy Jamochłon, zwana na codzień Lućką.

                              Bzibziakowa przyniosła patefon, Trypućko przytargał pół basa
                              I wszyscy wesolutko porozbierali się na golasa,
                              Co było zresztą praktyczne z powodu letniej spiekoty,
                              Po czym John Dreptak z energią zawołał: - No do roboty!

                              - Do roboty! - krzyknęli wszyscy, lecz tu wpadli w stary mechanizm,
                              I Trypućko wywiesił hasło "MAŁA ORGIA WZMACNIA ORGANIZM".
                              "Przez orgię do dobrobytu!" - krzyknęła pani Bzibziakowa,
                              A John Dreptak wygłosił referat: "Orgia wsteczna, a orgia postępowa"

                              Nazwali tę orgię imieniem Czwartej Dywizji Moździerzy,
                              Uchwalili, że nawiążą kontakt z XIV Chorągwią Harcerzy,
                              Po czym John Dreptak uchwałę końcową zgrabnie wymaścił,
                              Rozpoczynając słowami: "My, Zjednoczeni Orgiaści..."

                              A kończąc ogólnym apelem, który w każdej uchwale błyska,
                              Że należy się przeciwstawić tak: zagrożeniu środowiska,
                              Hałasowi, chorobom psychicznym i rozbijaniu atomów.
                              Tu ubrali się, pozapinali, i poszli do swoich domów.

                              Zaś wieczorem Dreptak do Trypućki zadzwonił z taką uwagą:
                              - Stary, bardzo fajnie nam to wyszło, tylko czemu żeśmy byli nago?
                              - Właśnie nie wiem! - odparł Trypućko. - W garniturach my by też mogli
                              I w ten sposób wytworzył się model Uroczystej Akademii, czyli - Polskiej Orgii.
                              • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 19:27
                                Aksjologia to takie mądre słowo a tu chodzi o to , co dla mnie jest ważne, co cenię, co jest dla mnie wartością. Szydząc z mojego określenia chcesz mnie skazać na afazję i bezsłowne wskazywanie palcem co jest dla mnie wartościowe ???
                                Machasz pojęciami jak maczugą.To , że przestałem cenić intelektualne wygibasy, nie oznacza ,że zapomniałem jak co się nazywa i wyzbyłem sie możliwości dokładnego określenia emocji, stanów rzeczy czy wartości. Ulubionym zabiegiem sofistycznym jest wylewanie dziecka z kąpielą, jechanie po całości i doprowadzanie czyjegoś wnioskowania do absurdu opierając sie na jednym wybranym i źle zinterpretowanym pojęciu.Ale to i tak dużo w przypadku zwolennika PISu
                                • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 23:44
                                  OK, OK. Jesteś więc zarówno inteligentny, operujący trudnymi słowami, jak i uczciwy, poświęcający się dla innych. Tak lepiej?
                                • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 01:07
                                  Ale to i tak dużo w przypadku zwolennika PISu

                                  Kto jest zwolennikiem PiS-u? Z tutejszych pisarzy najblizej aksjologicznie do PiS-u Emilce Korczynskiej, ale to chyba nie o nia chodzi?

                                  BTW, bredzisz. Uzywasz slowa "aksjologia" jako synonimu systemu wartosci. To jest teoretycznie legitne, natomiast na pewno nie jest tak, ze powstrzymanie sie przed napisaniem "aksjologia" i uzyciem w to miejsce wyzej wymienionej, za przeproszeniem, kolokacji "skazuje cie na afazje". Jestes kiczowato patetyczny za kazdym razem, kiedy uzywasz klawiatury.

                                  BTW 2, to sie nazywa grandilokwencja. Nie elokwencja big_grin
                                • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 13:10
                                  krytyku, wilczarnia wyborca pis nie jest. krisz - raczej chyba tez nie. operujesz 'tetryckim' podzialem ideologicznym, partyjnym: po vs pis. a naszlo 'nowe' - końfederacja - paleoliberalizm: liberalizm ekonomiczny plus konserwatyzm ideolo. 1:1 wilczarnia, czego ona nie ukrywa przeciez.
                                  partia dla mlodych, silnych i sprytnych.

                                  dla jasnosci: ja wyborca pisu nie jestem, w ogole nie jestem wyborca. cieszy mnie, ze pis znormalizowal transfer zyskow na ogol populacji, przesuwajac po nieco na lewo ekonomicznie, ale to tyle.
                                  co do glupiej hiszpanii, to uwazam, ze jej najwiekszym problemem jest ponadpartyjna korupcja i marnotrawienie dostepnych srodkow, zasobow.
                                  • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 14:57
                                    jest ponadpartyjna korupcja i marnotrawienie dostepnych srodkow

                                    Korupcja powstaje wyłącznie na styku państwowego z prywatnym. Z tej jej istoty wynikają tylko dwie skuteczne metody zwalczania tego zjawiska: pierwsza, poprzez ucinanie głowy skorumpowanym jednostkom oraz druga, poprzez minimalizację państwowego. Domyślam się, że jesteś zwolenniczką tej pierwszej?
                                    • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 19:45
                                      glowy sa przereklamowane, do zycia wystarczy gadzi mozdzek.

                                      co do niewidzialnej reki rynku jako narzedzia ksztaltowania uczciwosci i innych wznioslych cech moralnych, to moze popros shachar, zeby opowiedziala ci o sluzbie zdrowia w usa.
                                      • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 19:54
                                        co do niewidzialnej reki rynku jako narzedzia ksztaltowania uczciwosci i innych wznioslych cech moralnych

                                        Nie wkładaj mi w usta rzeczy, których nie powiedziałem. To brzydko tak.
                                        • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 24.02.26, 00:07
                                          ok
                                      • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 25.02.26, 22:59
                                        co do niewidzialnej reki rynku jako narzedzia ksztaltowania uczciwosci i innych wznioslych cech moralnych

                                        Niewidzialna reka rynku nie jest od ksztaltowania uczciwoscii i "innych wznioslych cech moralnych". Od tego sa systemy normatywne, np. religia. Mysle, ze jest calkiem etektywna, w kazdym razie katolicyzm, skoro Polacy w czasie 2WS, pomimo ze tylko tu grozila za to kara smierci, uratowali najwiecej Zydow na swiecie, o wiele wiecej niz wynosi liczba drzewek w Yad Vashem. W tym czasie inne narody chetnie kolaborowaly z niemieckimi nazistami. Albo zwazywszy reakcje na fale uchodzcow/migrantow 4 lata temu.
                                  • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 15:38
                                    nie widzę nic nowego na polskiej scenie politycznej.To że jakaś partia nie ma jednej tradycyjnej ideologii politycznej a bardziej stanowi zlepek chaotycznych idei, nie jest dla mnie pretekstem do nazwanie takiego tworu nową , oryginalną partią. Myślę , że ulegamy też złudzeniu , że to co nowe musi sytuować się poza PIS czy PO. W nich - chcąc nie chcąc - też pojawiają sie pomysły, które stanowią odpowiedź na nowe zjawiska w rzeczywistości. Myślę , że w tych codziennych wojenkach międzypartyjnych, zawęża sie walczącym w nich przestrzeń obserwacji. Chciałbym , żeby w o wiele większym stopniu reprezentowane były - jako problem realny do rozwiązania - takie sprawy jak masowe zjawisko imigracji, starzenie się naszego społeczeństwa i związany z nim - przyszły brak rąk do pracy. i żeby to było podejście systemowe, długofalowe łączące te problemy w całość. I mnie nie interesuje czy partia , która sie tym skutecznie zajmie nazwie sie lewicowa czy prawicowa ,czy centrowa. Jeśli chodzi o kryterium rozróżnienia nadal trwam przy tezie, że chodzi o zdolność do rozwiązywania ww problemów czyli o inteligentne połączenie starych rozwiązań (konserwatyzm) i zdolności do wymyślenia nowych rozwiązań (otwartość , lewicowość czy jak tam byśmy to jeszcze chcieli nazwać. Bo jedni i drudzy maja rację. tylko nie zawsze i nie w tym samym miejscu.
                                    • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 17:27
                                      to moze inaczej: konfederacja to ekonomicznie skrajny liberalizm w stylu partii petro, juz nawet nie pamietam, jak sie ten twor zwal, plus swiatopogladowo mlodziez wszechpolska. taka polska odmiana maga.
                                      pis to ekonomicznie pzpr plus swiatopogladowo kult papieza polaka.

                                      ponadto i pis i po stanowia 'zlepek chaotycznych idei', wszystko to takie male patchworkowe potworki, obliczane i kreowane wedle popytu danej chwili.
                                      moze taka to konsekwencja demokracji w kryzysie ekonomicznym- ogolny rozkwit populizmu.
                                      co do problemow dlugofalowych, zapomniales o ai. wez tu cos planuj i buduj, kiedy na horyzoncie rewolucja.
                                      • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 17:29
                                        moze stad wlasnie wynika ogolne skupienie na doraznych korzysciach.
                • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 00:20
                  Istnieją i uważam, że mają jakieś powody, dla których wybierają innych przed sobą, inne ego niż własne.
                  można by też powiedzieć, że nie poświęceniem własnego ego jest nie oczekiwać poświęcenia ze strony innego.

                  Uważam, że kiedyś było łatwiej się poświęcać, nawet jeśli inni nie poświęcali się dla ciebie, to i tak się opłacało - w nagrodę szło się do nieba, za karę - do piekła czy tam po raz kolejny się żyło. Odkąd jest tylko tu i teraz jako ogólny setup mentalny, a w dodatku szydza z people pleasers i na terapie wysyłają, to jakoś tak idiotyczniej się poświęcać. Nie zawsze warto, ale często warto zrezygnować z doraznych własnych korzyści na rzecz budowania solidarnej wspólnoty.
                  • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 00:37
                    rzeka.suf napisała:

                    > Istnieją i uważam, że mają jakieś powody, dla których wybierają innych przed so
                    > bą, inne ego niż własne.
                    > można by też powiedzieć, że nie poświęceniem własnego ego jest nie oczekiwać po
                    > święcenia ze strony innego.
                    >
                    > Uważam, że kiedyś było łatwiej się poświęcać, nawet jeśli inni nie poświęcali s
                    > ię dla ciebie, to i tak się opłacało - w nagrodę szło się do nieba, za karę - d
                    > o piekła czy tam po raz kolejny się żyło. Odkąd jest tylko tu i teraz jako ogól
                    > ny setup mentalny, a w dodatku szydza z people pleasers i na terapie wysyłają,
                    > to jakoś tak idiotyczniej się poświęcać. Nie zawsze warto, ale często warto zre
                    > zygnować z doraznych własnych korzyści na rzecz budowania solidarnej wspólnoty.
                    >
                    Dookreśle tylko, że to poświęcenie czy zrobienie nadzwyczajnego gestu wobec Drugiego nie jest w moim rozumieniu całkiem abstrakcyjne czy automatyczne, bez wzg na okoliczności czy ucechowienie tego , komu pomagamy. Bo może chodzić o przyjaciela, którego naprawdę lubimy czy o przypadkową osobę obca, która przypomina nam krewnego czy o jej wyraz oczu, wobec którego nie możemy pozostać obojetni. Gdy w kontakcie z kimś osiągam taki rodzaj głębokiej jedności, ze dreszcz przechodzi po.plecach, to wówczas tak samo pomagam jemu jak on buduję w takiej jedności mnie, moje poczucie człowieczeństwa i godności, których też mi może brakować na co dzień.
              • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 21.02.26, 00:03
                przekonać dana osobę do ratowania innych

                LOL

                A dlaczego Ty sie troskasz, czy innych przekonasz do poswiecania sie? big_grin Sama sie moze poswiec w zaoszczedzonym czasie.
                • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 13:46
                  to proste: krytyk twierdzi, ze poswiecenie jest irracjonalne, ja uwazam, ze irracjonalne nie jest, ze poswiecenie nie musi byc czystym heroizmem, a moze byc raczej forma kompromisu, inwestycji, umowy spolecznej. nikt nie byl zawsze i na zawsze nie bedzie mlody, silny i sprytny. rozne sa opinie co do tego, co powinno byc celem, nadrzednym idealem, bogiem, a ja akurat nie ubostwiam przetrwania najsilniejszych. moze byc to celem ewolucji, ale to jeszcze nie oznacza, ze mi sie to musi lubic.
                  • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 19:59
                    Nie jest to czysty irracjonalizm. Nie wiem czy często zdarzało Ci sie przeżyć poczucie głębokiej, bezpośredniej jedności z kimś. To jest takie przeżycie, ktore nadaje drugiej osobie wartosc równa naszej i to jest jedyny " powód" naszego nieracjonalnego działania
                    • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 22.02.26, 23:46
                      Wszystkie formy życia to w zasadzie wariacje jednego i tego samego.
                  • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 00:54
                    W sumie sie zgadzam, ze kto popiera lewice, popiera poswiecenie. Z tym ze zawsze jakos tak cudze, na rzecz wlasnego interesu osoby do poswiecania (sie innych) nawolujacej...

                    Lewica to scam i mysle, ze - wbrew deklaracjom, ktore skladasz - doskonale to rozumiesz.

                    Oto jest tego scamu personifikacja. Laska, ktora brawurowo wjechala do Kongresu na marzeniu dolow o wzbogaceniu sie kosztem mozniejszych, po czym pierwsze, co zrobila, to zaczela sie przebierac w drogie szmaty i fotografowac na okladkach lajfstajlowych pism. Oczywiscie dolom zalatwila jedno wielkie nic. Na dodatek jest po prostu tepa. Cwana, ale tepa. I calkowicie pozbawiona wstydu. Na Konferencje Bezpieczenstwa do Europy sie wybrala...

                    www.youtube.com/shorts/HI3j73dEKHc

                    I tak jest z wszystkim. Interes dzialaczy zwiazkowych lezy w podtrzymywaniu problemu, nie w jego zalatwieniu, wiec zrobia wszystko, zeby robotnicy z problematycznych branz nie odchodzili do innych. Dzialaczki Strajku Kobiet ciagna grubsza kase z UE, potworzyly etaty i teraz robia wszystko, zeby problem trwal, zalatwily nic, mimo ze via UE placimy im od dawna. Niejaka Marcelina Zawisza z Razem, moja ulubiona cwaniara vel "profesjonalna dzialaczka spoleczna", ktora chyba dnia nie przepracowala w warunkach wolnego rynku i cale zycie zeruje na panstwowym jak pijawka, sklada absolutnie bezczelny projekty ustawy, w ramach ktorej ludzie biedni beda finansowac jedzenie bogatym, bo tak, bo kto jej zabroni, bo trzeba zwiekszyc przeplywy finansowe przez publiczna kase...

                    Lewica nie chce nawet przyznac, ze jest dramat, bo kiedys ciagnelismy emeryture z publicznej kasy przez kilka lat i umieralismy, a teraz pojedziemy i ponad 2 dekady na tym garnuszku publicznym, w zwiazku z czym nie ma jak tego finansowac i jestesmy u progu katastrofy. Jednoczesnie lewicy nie przeszkdadza zmuszanie przyszlych pokolen do solidarnosci z naszymi dzisiejszymi potrzebami, nie ma takiego dlugu publicznego, ktory zdaniem lewicy bylby za duzy.

                    Lewica to jest jedno. Wielkie. Oszustwo.
                    • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 13:20
                      awkward word salad as she struggles to answer question

                      Ładnie nazwane... big_grin
                      • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 14:25
                        A to podobno Nawrocka nie umie wywiadow udzielac big_grin

                        In the meantime, taka oto cora Albionu mi wyskoczyla na YT big_grin

                        Postanowilam sprawdzic, gdzie owe Rothercostam dokladnie, google serwuje w odpowiedzi gangi pakistanskie gwalcace dziewczynki, ktorym oryginalnie nikt nie dawal wiary i oskarzal o rasizm.

                        Acha.

                        Chcialabym zeby ten, kto nie ma nic przeciwko temu, zeby taka obandazowana kobieta zostala prezydentem Kalisza, powiedzmy, jasno to napisal. Albo Panczenko. Bo ja mam.
                        • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 23.02.26, 14:31
                          Też widziałem i też sprawdziłlem miasto. I to nie jakaś 15 000 pipiduwa, tylko takie miasto 77 000 z hutą. Taka Stalowa Wola, nawet większe.
    • shachar Re: Być inteligentnym czy uczciwym 28.02.26, 13:06
      Ale masz racje Krytyku, na samym koncu ja tez wybieram uczciwego. Inteligentny lechce twoje ego, ale nieuczciwy zabije pomalu twoja dusze.
      • rzeka.suf Re: Być inteligentnym czy uczciwym 28.02.26, 13:32
        A wyborem tym kieruje inteligencja.
      • extramuralruraoccasional Re: Być inteligentnym czy uczciwym 28.02.26, 19:58
        Wydaje się, że możesz robić błąd w założeniu - bo z Twojego wniosku wynika, że jedno wyklucza drugie, albo przynajmniej istnieje jakaś odwrotna korelacja między nimi. A chyba nie są zależne.
        • wilczamia Re: Być inteligentnym czy uczciwym 28.02.26, 20:20
          Jaki autor, takie pytanie. To jest z gatunku, czy lepiej myc nogi czy rece.

      • krytyk2 Re: Być inteligentnym czy uczciwym 01.03.26, 00:16
        Inteligencją sprzedajna jest, inteligencja instrumentalna jest, inteligencja nie ma duszy, jest tylko ruchliwym narzędziem- gdzie ja poslą- tam pójdzie. Jak osobnik od brudnej roboty. Ona nie ma radości, bo bez- wartościowa jest. Wartosci ją wynajmują dla swojego spełnienia. Jej samej nie ma sie z czego cieszyć. Ona pusta jest, jej operacje jak werk w zegarku - bez emocji ,bez celu i bez osiągnięcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka