Dodaj do ulubionych

Do Kryski o prostocie

01.10.07, 11:06
Jak mawiał stary góral Jan S,wszystko da sie wyjasnić i we swiecie
absolutny determinizm panuje.Dlatego nie wierze w historie
mistyczne,cuda i rzeczy niewyjasnialne.
W zyciu wszystkio ma swoja przyczynę.To jedynie nasza niewiedza nt
przyczyn może rodzic jakies nieporozumienia.Wszystko jest ważne,ale
nie wszystko co wazne jest widzialne.O istnieniu niektorych rzeczy
dowiadujemy sie za późno,gdy juz nic nie mozna zmienić,
Taką rzeczą są uczucia.Moje ,z ktorych często nie zdaje sobie sprawy
i czyjeś,ktorych tez nie moge dostrzec.
Ale wazniejsze sa moje,bo to one informuja mnie o moim
prawdziwym ,nieklamanym stosunku do wszystkich rzeczy.
I czasem jest tak ,ze cos mi sie nie podoba ,ale udaję przed samym
soba ,że jest ok ,ze mozna wytrzymać ,że nie ma problemu.
Związek z druga osoboą to najwieksza na swiecie autostrada z
dziesiątkami pasow ruchu.Generalnie wiesz ,kiedy wszystko płynie w
jedna stronę,jest wtedy ok.Gorzej, jak na niektorych pasach ruchu
ktos stanie a jeszcze innemu przyjdzie do głowy zawrocić i jechac
pod prąd.Nie mozna wtedy machnąc reka i przymknąc oka.Jeszcze
kierunek w zasadzie jest utrzymany ale szykuje sie mase
problemow ,chodzi o to ,zeby te drobne utrudnienia konkretnie, b
szczegółowo rozwiązać..
Ot ,taka prostota dyzurnego ruchu smile
Obserwuj wątek
    • kryskaedka Re: Do Kryski o prostocie 01.10.07, 12:46
      Zgadzam sie po całoscismile godziny wspolnych rozmów (o
      uczuciach)..godziny rozmów z samym sobą.. tak... ustalenie nie
      tarasowania drogi partnerowi... oraz uswiadomienie sobie wlasnej
      odrebnosci.. a juz napewno nie obarczanie drugiej osoby soba w
      stylu oddaje ci siebie ..czy dasz rade udzwignac cała moja milosc...

      im więcej skupiam sie na sobie a mniej na partnerze.. tym lepiej
      dla nas..jednoczesnie potrafic słuchac i zrezygnowac czasem z
      własnej drogi w imie naszej wspólnej zyciowej..juz nie romantycznej
      lecz praktycznej.. bo długoletni zwiazek moim zdaniem powinien
      trybic na tym co razem lubimy... oraz : mam prawo do bycia sobą..a
      Ty jestes obok i to mnie cieszy
      • e_w_a_g_5 Re: Do Kryski o prostocie 01.10.07, 14:44
        mój znajomy dyżurny ruchu opuścił szlaban. A mnie wcale nie zależy, żeby go
        przechodzic dołem i podejmowac próby przejścia, między
        pociągami. /bo ja preferuję komunikacje po szynach/
        Mam czas, poczekam, az podniesie, a jak nie, to poszukam wolnego
        przejścia. Wcale sie nie upieram, żeby przechodzic własnie tędy
      • 7zahir Zobacz jaki fajny wątek...mam go w ulubionych ;-) 01.10.07, 14:47
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45719&w=68850943&a=68850943

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka