02.09.07, 12:17
Leniwe dzisiaj spędzam chwile
zaraz swój żywot kawą umilę
no i niestety zapalę Vogue'a
choć ta przyjemność jest bardzo droga
tracę zdrowie i pieniądze
zaspokajam niezdrowe żądze
teraz palenie jest prawie grzechem
w towarzystwie też masz krechę
pora rozstać się z nałogiem
zdecydować się nie mogę
czy chińskie w uszy wbić sobie szpile
już raz pomogło-na małą chwilę
czy może inną wybrać metodę
chrupać marchewkę na osłodę?
tymczasem znowu sobie popalam
myśli o chińskich szpilach oddalam..;-(
Obserwuj wątek
    • cymanon Re: Niedziela 02.09.07, 12:26
      Ja Ci pomogę.
      Ten nałóg podaruj mnie.
      Mówię Ci. Wybierz tę drogę.
      Ilekroć zechcesz zapalić,
      myśl, że podarowałaś,
      tę chęć może oddalić.
      Bo przecież:
      "kto daje i odbiera,
      ten się w piekle poniewiera".
      • azaheca Re: Niedziela 02.09.07, 12:53
        Czy z Cymanony Matka z Kalkuty
        która ostatnie oddaje buty
        a właściwie to sandały
        (chyba nosiła rozmiar mały)
        mam także współczucie dla bliźniego
        nie dam Cymanonie nałogu wstrętnego..;-(
        • cymanon Re: Niedziela 02.09.07, 13:00
          Nałogów miałam kilkanaście.
          Ostatni wczoraj pożegnałam właśnie.
          • azaheca Re: Niedziela 02.09.07, 13:16
            Jaki to nałóg Cymanona pożegnała
            czy antidotum na to miała?
            może po prostu ma silną wolę
            u mnie kawa i Vogue na stole..;-(
        • cymanon Re: Niedziela 02.09.07, 13:04
          Azacheco, Ty jesteś jak zdrowie,
          i nikt, nie mający bakcyla,
          się nigdy nie dowie
          ile Cię trzeba cenić,
          bo nawet, gdy się nie chce oddać rozmowie,
          Ty potrafisz tak w brzuchu wywiercić dziurę,
          że już jest po tobie.
          I znowu,
          nie wiedząc jak to się stało,
          zaczynasz gadać, wcale niemało.
          • azaheca Re: Niedziela 02.09.07, 20:53
            Cymanono ja jestem jak Litwa
            na twoim niebie lecąca rybitwa
            drapieżnie z góry pikuję
            na biedne Ryby dziub ostry szykuję
            będę z nimi szybować ku górze
            takie zachowanie leży w mej naturze..wink
            • cymanon ;););) 02.09.07, 22:45
              Azacheco,
              masz szansę poprawić się nieco.
              Twój dziub jest groźny, bo jest otwarty.
              Zamknij go proszę.
              Czy nos też masz zadarty?

              • azaheca Re: ;););) 02.09.07, 22:53
                No już dobra,zamykam dzioba
                czy Aza teraz ci się podoba?
                Cymanona niech się poprawi
                Azie kazań tu nie prawi
                bo ma się z czego spowiadać
                swoje grzeszki opowiadaćwink
                • cymanon Re: ;););) 02.09.07, 23:20
                  Do niedawna byłam cnotliwa.
                  Ale z rozkoszą się cnoty pozbyłam/
                  • alice0553 Re: ;););) 02.09.07, 23:28
                    Zawiodła mnie Cymanona
                    ona już rozdziewiczona?
                    a ja takie plany miałam
                    by synową mą została.
                    • azaheca Re: ;););) 03.09.07, 12:49
                      ...chyba żoną pięknego kiciusia
                      lecz bez jajec kotka Maciusia..wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka