wczoraj w morzu pływało wiele meduz

)
Nie mogłam sie oprzeć jednej z nich i wyłowiłam ją...kijem

)))
Musiałam zbadać ją z bliska

)))
echhh, ta babska ciekawość

)))
jakoś niefortunnie spadła z kija

) Ojjj próbowałam ją nabrać na ten
nieszczęsny kij,ale za każdym razem próby były marne

)) I w ten sposób meduza
była już w...kilku częściach

)))