hansgrubber
25.01.09, 13:38
"Jego rodzice szukają pomocy gdzie się da, ale ich możliwości są
ograniczone.
Nie wszystkie media , czy fundacje są chętne do pomocy. Nie mają
dostępu do
internetu , nie mają komputera, żyją bardzo skromnie. Chodzi o 4
letniego
Kacperka Zagrodnego, który w wieku 8 miesięcy trafił do szpitala z
zapaleniem
płuc. Wtedy to stwierdzono u niego poważną wadę serca kwalifikując
go do
pilnego przeszczepu. Rodzice raz już się z nim żegnali, bo lekarze
dawali mu
kilka godzin życia, ale dzieciak pokonał infekcje i dzielnie walczy
już ponad
3 lata. Niestety te 3 lata to sytuacja w której ciężko byłoby nam się
znaleźć. Kacperek jest już tak zmęczony leczeniem, szpitalami i samą
chorobą,
że nie ma siły podnieść rączki. Wadliwe serce rzutuje na resztę
narządów,
powodując zaburzenia krążenia i niedobór masy mięśniowej. W efekcie
to dziecko
żyje w bólu. Podobno oplątany kablami aparatury uśmiecha się przez
łzy, bo
sadzają go na miękkich poduszkach, żeby go jak najmniej bolało i
mama czyta mu
książeczki, bo to lubi. Od roku nie chodzi, jest bardzo wychudzony,
wygląda
jak 2 latek,(...)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=90295978
Przeczytajcie. I zrobcie jak uwazacie.