Samochodem do Turcji - prośba o informacje

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 19:53
Wybieram się z mężem indywidualnie samochodem do Turcji. Mam kilka pytań do
forumowiczów:
1.Która z tras dojazdowych jest lepsza: przez Rumunię i Bułgarię czy przez
byłą Jugosławię i Bułgarię?
2.Ile w przybliżeniu trwa przejazd przez wyżej wymienione państwa, na jakie
niebezpieczeństwa należy jadąc przez nie uważać?
3.Jak się jeździ samochodem po Turcji (chcieliśmy dotrzeć do Kapadocji),
stan dróg, kultura jazdy Turków, bezpieczeństwo indywidualnie podróżujących
turystów.
Z góry uprzejmie dziękuję za wszystkie informacje.
    • jorn Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje 01.01.04, 12:50
      Gość portalu: Karolina napisał(a):


      > 3.Jak się jeździ samochodem po Turcji (chcieliśmy dotrzeć do Kapadocji),
      > stan dróg, kultura jazdy Turków, bezpieczeństwo indywidualnie podróżujących
      > turystów.
      > Z góry uprzejmie dziękuję za wszystkie informacje.

      Jeździłem trochę po południowej Turcji wynajętym samochodem na tureckich
      numerach i oto wrażenia:

      1. Drogi: wyraźnie chcieli zaimponować Europejczykom i przeinwestowali. Efekt:
      możliwość szybkiej jazdy po pustych, często szerokich i na ogół gładkich
      drogach. Duży ruch tylko w miastach i ich okolicach oraz na drodze prowadzącej
      wzdłuż wybrzeża M. Śródziemnego, po odjechaniu w głąb lądu przejechałem 420 km
      w niecałe 4 godziny nie przekraczając 130 km/h. W Kapadocji nie byłem, ale to
      jest teren górzysty, więc nie będzie tak szybko.

      2. Kultura jazdy: taka trochę ucywilizowana trzecioświatowa (podstawowy
      mechanizm samochodu to klakson), można się przyzwyczaić. Uwaga: w miastach duży
      ruch i na jezdni z n pasami często ustawiają w 2n-1 rzędach, na sygnalizatorach
      często spotykane zegary wskazujące czas do zapalenia się zielonego światła,
      trąbią 5 do 10 sekund przed zmianą świateł. Samochody Turków często
      pozostawiają wiele do życzenia w kwestii stanu technicznego, więc takie
      przygody, jak źle ustawione, czy w ogóle niesprawne światła itp.

      3. zagrożenia dla turystów: takie, jak wszędzie, trzeba tylko się przyzwyczaić
      do specyfiki ruchu.

      Wrażenia ogólne: pozytywne.

      Pozdrawiam
    • Gość: TTU Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje IP: *.ir.ae.wroc.pl 11.01.04, 16:31
      Witam

      Ad 1. Chyba przez Serbię i Bułgarię -> większa cywilizacja, w Serbii jedzie się
      w większości drogą szybkiego ruchu lub autostradą. Ja jechałem z Krakowa do
      Grecji tą trasą (VIII 2003)- wyjechaliśmy przed 19-stą, jechałem non-stop (ze
      zmiennikiem) zatrzymując się na krótkie postoje i raz na godzinny popas - w
      Sofii byliśmy ok. 13-stej następnego dnia. Jechaliśmy raczej zgodnie z
      przepisami
      Ad. 2 Zagrożenia - stan drogi na obwodnicy Sofii (wielkie dziury) i od granicy
      Serbskiej do Sofii. Policja - w Serbii i Bułgarii stało jej mnóstwo - w
      praktyce nie opłaca się jechać szybciej niż każą znaki. W Serbii policja z
      upodobaniem czatuje pod wiaduktami (przed nimi są ograniczenia prędkości), raz
      łapali też na remontowanym odcinku autostrady (ogr. do 60).
      Ad 3. W Turcji byłem w 1999 - generalnie drogi są w porządku, ale zdarzył się
      odcinek (w okolicach Troi) na mapie zaznaczony jako droga drugiej kategorii -
      gdzie dwa samochody żeby się wyminąć musiały zjeżdżać na pobocze, a sama droga
      była na bokach mocno "pogryziona" - o mało nie urwałem koła podczas takiego
      wymijania. Nieprzyjemnym zakoczeniem była wówczas (1999) cena benzyny w Turcji -
      w przeliczeniu ponad 4 zł za litr (taka jak w Niemczech) - polskie informatory
      podawały ceny o ponad zł mniejszą. Wówczas była tam spora inflacja - im bliżej
      końca pobytu tym korzystniejszy stawał się dla nas kurs wymiany waluty.

      Pozdrawiam
      TT
    • Gość: bialy Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 10:10
      wszystko jedno czy serbia czy rumunia i tak będziesz musiała jechać
      przez ....bułgarię brr.
      • Gość: Karolina Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 19:43
        Bardzo dziękuję za wszystkie informacje i proszę o jeszcze.
        • Gość: bialy Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 15:09
          Przejazd przez Rumunie to okolo jednego dnia (góry -zresztą bardzo piękne)
          drogi dobre ale jazda tylko w dzien bo slabo oswiettlone i szkoda widoków
          benzynka troche tansza niz w Polsce ale bardzo dobra (z własnej ropy)
          polecam jazde tylko głównymi drogami(czarwone na mapie) bez skrótów bo mozna
          sie naciąc na gory doly nie jezdzic obwodnicami miast bo jest zła
          nawierzchnia, jedyna obwodnica z której trzeba skorzystac jest w bukareszcie
          (w miescie jest straszliwy ruch)
          jezeli zdecydowalibyscie sie jechac przez ukrainę (polecam) to nalezałoby tak
          rozplanowac podróż ( kolejki na granicy pol ua)aby w wjechac na ukrainę o
          swicie ok 4-tej rano, mozna wtedy przejechac do granicy z bułgarią przez
          rumunię do wieczora (omijamy góry)
          korzystnie jest ominąc bukareszt i dojechac do do granicy z bulgarią nad
          morzem, przez konstante. na calym rumunskim wybrzeu jest mnóstwo dobrych
          niedrogich hoteli , jezeli nie chcecie jechac noca przez bułgarie można tam
          odpocząć przekópac sie w morzu najesc do syta za grosze i dalej w drogę
          polecam nie omijajcie rumunii jest naprawde pięknie
    • jabir Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje 17.01.04, 11:45
      Droga przez RO i BG jest trudniejsza od drogi przez YU , ale ciekawsza
      widokowo. Posiada jeszcze tą zaletę , ze przy przekraczaniu granicy RO-BG w
      Giurgiu - Ruse i jeździe przez Vieliko Tarnowo - Nowa Zagora - Kapikule
      sprytnie omijamy większość patroli. Ominięcie patroli w RO i w YU odpada gdyż
      zajmuje zbyt wiele czasu. Proponuje w w/w krajach raczej stosować się do
      przepisów. Łapówka za odstąpienie od karania jest znacznie wyższa od łapówki
      za samo jechanie. Bywało , że przejechałem przez RO i BG "za darmo" , ale
      jeden raz (spieszyłem) zostawiłem prawie 200 USD.Średnio wychodzi mi 15 - 20
      USD. Jeszcze rada podstawowa - mówicie tylko po polsku i odrobinę po
      rosyjsku.Pamiętajcie światowcy płacą więcej.
      Na granicy RO-BG pojawiamy się w dzień. Opłaty za walkę z pryszczycą , most
      czy prom są wtedy dziwnie niższe niz w porach kiedy szefostwo smacznie śpi.
      Po stronie RO może zjawć się dobra dusza , która (po wnikliwej ocenie waszego
      stanu majątkowego i umysowego) zaproponuje opłacenie w waszym imieniu ,
      oczywiście waszymi dolarami tranzytu przez RO . Nie ma takiej opłaty.
      W BG opłaty graniczne są różne -raz takie , raz inne. Opłata tranzytowa
      wyniosła mnie raz 7 USD , raz 18. Pryszczyca 2 albo 4. Żadnej stałości.
      Teraz o bezpieczęstwie . W RO można spać w samochodzie , BG lepiej
      przejechać za dnia.
      Jesteśmy w Turcji możemy spokojnie mówić róznymi językami. Bardzo dobrze jest
      znać kilka słów po turecku ( cześć, dzień dobry ,dziękuję itd.). Na granicy
      tureckiej wnosimy w wyznaczonych okienkach opłaty 10 USD od osoby za
      wizę ,którą wkleja do paszportu i około 4 USD za dokument potwierdzający
      wwiezienie auta (potrzebny przy wyjeździe). Z w/w dokumentami udajemy się do
      celnika , który opieczętuje wizy i auto - dokument. pogrzebie albo i nie w
      samochodzie i kaze jechać do następnej budki ,w której policjanci sprawdzą
      pieczątki na w/w dokumentach. I dopiero teraz jesteśmy w Turcji. Jeżeli
      Kapadocja to przez Istanbul. Bardzo wygodna autostrada (tur. otoyol) prowadzi
      przez Istambuł do samej Ankary. Z obwodnicy Ankary można pojechać dwoma
      drogami 1 - droga na KIRIKKALE i Kirsehir wygodniejsza , ale może być
      zatłoczona , widokowo nijaka. 2 zjazd z obwodnicy na Konie i Adane . Z tej
      trasy skręcamy do miasteczka BALA i dalej prosto do Kirsehir. Ten wariant jest
      wspaniały . Droga wije sie po wzgórzach ,widać daleko i przejrzyscie. Można
      spotkać obozowiska koczowników. Z Kirsehir jedziemy trasa na Kayseri do zjazdu
      do Hacibektas. Kilka kilometrów za tym miastem stoją pierwsz tufowe stożki.
      Jesteśmy w Kapadocji!
      Czas przejazdu powinien (przy zmieniających się kierowcach) zamknąć się w 45h.
      Jazda samochodem w Turcji jest przyjemnością. Drogi są dobrze utrzymane.
      Kierowcy prowadzą szybko i pewnie. Jak wiadomo przyjemność nie zawsze bywa
      bezpieczna, ale przy zachowaniu minimum rozwagi jeździ się naprawde
      sympatycznie . Problemem może być jazda w większych miastach.Ogromny ruch ,
      jazda na grubość lakieru , pipczenie raz na 1,5 min rekompensowane jest
      uprzejmościa i kompletnym brakiem agresji ze strony tureckich kierowców.
      W Turcji nie ma problemu bandytyzmu.
      • Gość: Karolina Re: Samochodem do Turcji - prośba o informacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 19:51
        Bardzo dziekuję Jabirze za wyczerpujące informacje. Pozdrawiam.
Pełna wersja