mmagam
07.01.14, 17:35
Córka miała orzeczenie o niepełnosprawności do 18.06.2010 do 31.08.2013r - w tym okresie pobierane świadczenie i zasiłek pielęgnacyjny. Między czasie odwoływałam się, od orzeczenia z 2010r - i dostałam nowe do 2019.
Pod koniec czerwca w związku ze zmianami przepisów, zostałam wezwana do złożenia nowego wnioski na świadczenie pielęgnacyjne. Stawiłam się tam, z nowym orzeczeniem, gdyż stare traciło ważność. Poinformowałam o tym panią. Dostałam dokumenty do wypełnienia.
Teraz odkryłam, że od września nie mam wypłacanego zasiłku 153zł. Pani w MOPS, stwierdziła, że to moja wina, bo nie wypełniłam wniosku o zasiłek pielęgnacyjny. Ok, moja wina, ale czy ona nie miała obowiązku mi tego wniosku dać?
Wezwała mnie do wypełnienia nowego wniosku o świadczenie, ale skoro otrzymała nowe orzeczenie, nie powinna, także dać mi wniosku o zasiłek pielęgnacyjny? Czy też może nie mogła, dopóki nie wygasła stara decyzja?
Czy naszym obowiązkiem jest znać wszystkie przepisy, czy też są od tego urzędnicy w MOPS? Pomijając fakt, że straciłam pieniądze (częściowo moja wina, bo nie sprawdzałam wcześniej ile wpływa), ale stosunek pani mnie osłabił...