ak-69
09.07.15, 14:55
Co zrobić po wypadku, w którym odniosłem szkody od strony zdrowotnej (niezbyt duże) oraz psychologicznej (nigdy nie miałem wypadków). Mogłem stać się jeszcze bardziej niepełnosprawny...
Nie znam się na prawie cywilnym, karnym.
Na pasach na zielonym świetle uderzył w mnie samochód. Kierowca nie uciekł. Przyjechała karetka, policja. Policja dała mi dane kierowcy, ubezpieczyciela i radzono dochodzenie odszkodowania.
Mam dokumenty spisane w szpitalu.
Sprawca proponował ewentualną ugodę, wspólną wizytę u ubezpieczyciela.
Po wypadku obtarcia, obicia nadal, po 2 tygodniach zdjęte szwy z przeciętej wargi.
Nie chcę być naciągniętym przez ubezpieczyciela za symboliczną "złotówkę" i jednocześnie narobić dużych kłopotów sprawcy wypadku.
Nie chcę zrobić czegoś co będę żałował w przyszłości widząc, że ubezpieczyciel jedynie zarobił na mojej niewiedzy.
Może jest w Gdańsku jakaś organizacja, biuro gdzie udzielają bezpłatnie porad w sprawie wypadków?