waldek1610
05.08.06, 11:28
Czesc!
Przypadkiem zauwazylem wasze forum i przypomniala mi sie moja byla dziewczyna
ktora jest niepelnosprawna. Mieszkam w USA a Ona urodzila sie w Tailandi i
gdy miala 5 lat przyjechala z rodzina do USA. No i tak sie nieszczesliwie
zlozylo ze w jej kraju nie byla szczepiona, i w dziecinstwie zachorowala na
polio, i od tego czasu jest na wozku.
Pomimo tego Chanieng jest teraz piekna i bardzo zaradna mloda kobieta, malo
tego jest manadzerem w firmie telekomunikacyjnej, za wlasne pieniadze kupila
dom, i pomaga starym rodzicom. Ale nie o tym chcialem pisac, gdy bylismy
razem, dla mnie jej "niepelnosprawnosc" nie mialo wiekszego znaczenia, ale
niestety musze stwierdzic ze moji Polscy znajomi, blizsza i dalsza rodzina,
traktowala ja bardzo zle, i z gory spisywali ja na straty...co zawsze
martwilo mnie.
Kiedys gdy zabralem ja na slub mojego starszego brata, slyszalem glosy
ze "zepsulem im slub", a chrzestna mojego brata, podczas wesela probowala mi
wmowic ze "ja skrzywdze, bo ona jest kaleka, a ja napewno chce ja tylko
wykorzystac i potem zostawic"....ja zlekcewarzylem to, jak i rowniez to ze
zaraz po wyjsciu z sali bankietowej, inny wujek powiedzial mi "Waldek, jestes
fajny ale zmien sobie dziewczyne". Nie moge zrozumiec dlaczego ludzie wciaz
sa tacy zacofani i dyskryminuja niepelnosprawnych w pewnym sesie.
W USA sytuacja jest na ogol lepsza, z racji tego ze sluzylem w US Marines,
zabralem Chanieng na coroczny Bal organizowany przez wojsko, nikt nie odwazyl
by sie cokolwiek zlego powiedziec na nasz temat, wrecz przeciwnie pare osob
powiedzialo mi ze imponuje im moja postawa.
Niemniej jednak po 2 latach rozeszlismy sie, ale z innego powodu, mysle ze
dlatego ze ja jestem niepoprawnym romantykiem a ona raczej trzezwo patrzy na
swiat, i z racji jej pochodzenia raczej nie jest zbyt wylewna, inna kultura.
Pozdrawiam wszystkich! :)