Astma a niepełnosprawnośc

25.10.07, 15:13
Witam!
chciałabym sie dowiedzieć jakie schorzenia uprawniają do orzęknięcia stopnia
niepełnosprawności. Czy wypadku kiedy od urodzenia leczę się na astmę byłam
już 8 razy w sanatorium , mam alergie na pyłki kurze sierści metale aluminium
nawet na papier i inne tego typu rzeczy dodatkowo płaskostopie. Mam 21 lat i
każdorazowe moje zatrudnienie( pracę zmianiałam już 5 razy) zawsze kończyło
się tym że pracowałam w kurzu albo przy metalach i musiałam zwalniać się bo po
prostu dusiłam się i nie mogłam oddychać. Czy moje schorzenie uprawniają mnie
do orzeknięcia stopnia niepełnosprawności? Jak tak to jakiego i do czego mnie
to mnie będzie uprawniać? dodam jeszcze że leczę się również na piasek na
nerkach i mam problemy z sercem.
    • sylwek07 Re: Astma a niepełnosprawnośc 25.10.07, 16:03
      dzn a chcesz pobierac rente czy tez to orzeczenie jest Ci potrzebne aby miec
      stopien niepelnosprawnosci,jak rente to musisz udac sie do ZUS i wziasc druk na
      rente socjalna i jak komisja wyda postanowienie o calkowitej niezdolnosci do
      pracy wtedy bedziesz miala przyznana rente..
      Jak tylko chcesz miec grupe to zloz papiery w Miejskim-Powiatowym Zespole do
      Spraw Orzekania o Niepełnosprawności ..
      wiecej masz tutaj opisane:

      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2435
      Najwazniejsze abys miala wszystkie wyniki oraz badania jak bedziesz isc na
      komisje oraz tez ze sie nadal leczysz i jestes pod kontrola lekarza.

      Duzo tez jest opisane na tym Forum w tematach np renta socjalna.
      • vikii2 Re: Astma a niepełnosprawnośc 25.10.07, 19:25
        Na astme ciezko dostac stopien niepelnosrawnosci .Ostatnio
        pisalam ,ze synowi odmowiono.Lekarz zadala mu pytanie ,a w
        czym jest Pana niepelnosprawnosc?,ubierze si Pan sam, nakarmi
        itp
        Probuj ,wez wszystkie wypisy ze szpitala ,z sanatorium
        itp.Zaswiadczenie od dr ,ze leczysz sie od kiedy ,oczywiscie
        dr musi zrobic Tobie spirometrie ,ktora dolaczysz do
        zaswiadczenia.
        Plaskostopie i kamienie odpadaja.Natomiast dobrze ,zebys
        wziela zaswiadczenie ,ze leczysz sie "na serce" ,wypisy
        badanie iyp ,jezeli tu jest cos powaznego jest szansa .

        Nie wiem dlaczego ,ale nie tylko mojemu synowi
        odmowiono ,ale takze innym osobom.


        • dzn Re: Astma a niepełnosprawnośc 26.10.07, 10:01
          No fakt z astmą ubrać sie mogę ale już pracować nie zawsze i nie wszędzie. i
          wydaje mi się że orzekaniu niepełnosprawności miało chodzić też o
          przeciwwskazania do pracy. A jeżeli ktoś siada do pracy i oddychać nie może i do
          tego jeszcze dostaje na całym ciele wysypkę bo pracuje przy aluminium kurzach i
          innych takich no to chyba można mówić o pewnej niepełnosprawności prawda. i
          najgorsze jest to że taka osoba prawie nigdzie nie może pracować no bo kurz jest
          prawie w każdym zakładzie pracy roztocze , pyłki. wiec jeżeli zus uzna że
          stopień niepełnosprawności ani żadna renta a nawet żadne dodatki mi się nie
          nalezą to może niech mi znajdzie pracę na takim stanowisku żebym polowe pensji
          nie musiała przeznaczać na leki bo czasami już bardziej opłaca się siedzieć w
          domu po prostu niż tracić czas i pieniądze na dojazdy do pracy która powoduje
          tylko pogorszenie mojego stanu zdrowia
          Ps Dzieki za odpowiedzi
          • vikii2 Re: Astma a niepełnosprawnośc 26.10.07, 17:40
            We wszystkim co piszesz masz racje ,ale nie zrazaj sie i
            skladaj "papiery"
            Wrazie "glupiej gadki" ,jaka wstawila do mojego syna
            lekarz ,bedziesz wiedziala ,jak sie bronic.
            Bo wiadomo sa lekarze i lekarzyska (czarne owce) .Trzymam
            kciuki
        • ewak224 Re: Astma a niepełnosprawnośc 02.11.07, 07:49
          Viki2 ,a w jakim wieku jest twoj syn?
    • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 27.10.07, 16:31
      Czy sama się zwalniasz z pracy?Dlaczedo?Piszesz ,że się dusiłaś i
      nikt tego nie widziął?Nie miałaś badań lekarskich(lekarza medycyny
      pracy)dopuszczających Ciebie na takie stanowiska pracy bez
      przeciwskazań?Jeśli Cię nawet dopuszczą na takie stanowisko pracy,to
      nigdy nie miałaś ataku astmy w pracy?Ja pracowałam na powietrzu i po
      paru dniach pracy dostałam ataku astmy i musiano wezwać
      pogotowie.Miałam zwolnienie z pracy bez prawa powrotu na to
      stanowisko pracy.Pracodawca wystąpił ponownie do lekarza medycyny
      pracy i po jego opini nastąpiło rozwiązanie pracy z przyczyn
      zdrowotnych(to jest ważny niepodważalny dokument wszędzie i Urzędzie
      Pracy i na komisjach)Przy następnych ofertach pracy wiem ja i
      lekarz,że w podobnych warunkach nie mogę pracować,bo to zagraża
      mojemu życiu.Chciałam Ci jeszcze przekazać,że zarówno na komisji w
      ZUS-e jak i na komisji orzekaniu o stopniu niepełnosprawności musisz
      udowodnić iż TY CHCESZ PRACOWAĆ ,tylko twoja utrata zdrowia nie
      pozwala na zatrudnienie,a nie odwrotnie.Każda utrata pracy na własną
      prośbę jest negatywnie odbierana przez orzeczników,bo wywołują różne
      wątpliwości,a oni lubią niepodważalne dokumenty.
      • dzn Re: Astma a niepełnosprawnośc 27.10.07, 18:53
        No tak owszem ale wiesz nie zawsze możesz się iść poskarżyć komu kolwiek że masz
        problemy zdrowotne albo cokolwiek bo jeżeli pracodawca sie dowie że mam astmę to
        mnie zwolni a następną pracę nie wiadomo kiedy znajdę a czy ktoś mi powie za co
        do tego czasu utrzymam dziecko i siebie??? Wiec zazwyczaj takie rzeczy sie
        ukrywa po prostu po to żeby zachować pracę i tak zwalniałam się sama ale dopiero
        wtedy kiedy miałam już załatwioną inną prace w moim przekonaniu lepsza jeżeli
        chodzi o zdrowotne warunki dla mnie co jednak najczęściej okazywało sie mylne. i
        tu nie chodzi o to że ja chcę pracować tylko musze bo nawet jak dostanę rente to
        te pieniądze i tak mi nie wystarczą na utrzymanie rodziny. Ale grupa inwalidzka
        już mogłaby mi pomóc w znalezieniu pracy bardziej odpowiedniej dla mnie.
    • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 27.10.07, 16:46
      Ja tez jestem uczulona m.in na kurz(roztocze).Na komisji pani
      orzecznik powiedziała mi,że "prawie połowa populacji ludzkiej jest
      na kurz uczulona,to czy ta połowa ma niepracować?"Wiem też,że na
      astmę dostają ludzie stopień niepełnosprawności.Oprócz badania
      spirometrycznega najważniejsze jest częstotliwośc występowania
      ataków stmy przy kompleksowym leczeniu.Zresztą wszystko się ze sobą
      łączy jak są złe wyniki spiromertyczne to i częściej są ataki.
      • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 27.10.07, 23:08
        W pracy nie da się ukryć męczącej choroby,bo jak piszczy,świszczy i
        masz trudności w oddychaniu,to każdy współpracownik to zauważy.I
        choć staram się pomniejszać objawy,mówiąc że zaraz mi przejdzie,to
        nie zawsze przechodzi.Zresztą skąd wiesz czy twój pracodawca sam na
        coś nie choruje?Z doświadczenia wiem,że ci pracodawcy którzy mają
        kontakt z poważnymi chorobami są wyrozumiałymi osobami.Staram się
        przed podjęciem pracy wybadać przyszłego pracodawcę,mówiąc że nie
        mam aktualnych badań na to stanowisko pracy.Jego podejście do tego
        tematu dużo wyjaśnia,a dla mnie jest to bardzo ważne.Jak już Ci
        pisałam po paru dniach od rozpoczęcia pracy miałam atak i znalazłam
        się w trudnej sytuacji życiowej.Nie przepracowałam całego
        miesiąca,więc nie należał mi się ani zasiłek chorobowy,ani pensja i
        straciłam też możliwość otrzymywania zasiłku dla bezrobotnych,bo
        podjęłam pracę.Innymi słowy zostałam na lodzie.Dlatego tak pilnuję
        tych badań lekarskich medycyny pracy.
        Na komisji stwierdzili u mnie umiarkowany przebieg choroby i na
        astmę nie przyznano mi stopnia niepełnosprawności.
        • dzn Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 09:23
          uwierz mi można ukryć chorobę. ja to robię od paru lat i jakoś mi się udaje. A
          jezeli chodzi o pracodawce to ja nie mam takiego komfortu że moge sobie go
          wybadać i zdecydować czy mi pasuje czy nie. A pyzatym w zakładzie gdzie jest
          parę tysięcy ludzi twój pracodawca wcale nie musi cię znać bo gdyby on miał
          przyjąć osobiście i porozmawiać ze wszystkimi osobami na zakładzie to by nic nie
          robił tylko rekrutował. Także nie wszystko w praktyce jest tak piękne jak
          mówisz. A co utraty pracy to ja już powiedziałam że ja Nie mogę sobie pozwolić
          na utratę pracy choćby nawet przez jeden miesiąc bo nikt z urzędników jedzenia
          mojemu dziecku nie kupi.
          • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 11:26
            Czy w wyniku ataku astmy straciłaś kiedykolwiek przytomność?Ja nie
            pcham się do dużych zakładów,gdyż mam inne podejście przy szukaniu
            pracy.Również nie mogę pozwolić sobie na niepracowanie,ponieważ też
            mam dziecko na utrzymaniu.
            • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 15:26
              Podzieliłam się z tobą swoim doświadczeniem.Czy wyobraziłaś sobie
              siebie na moim miejscu,tracisz w pracy przytomność(zagrożenie
              życia),a potem zostajesz na lodzie.Co byś wówczas zrobiła?
              • dzn Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 15:44
                W odpowiedzi na twoje pytanie informuje że owszem traciłam przytomność w wyniku
                duszenia , tyle że miałam to szczęście iż nie było tu w pracy. a jeżeli chodzi
                o twoje miejscu to zapewne wstałabym łózka i poszła szukać następnej pracy i
                zatrudniłabym, się gdziekolwiek żeby tylko mieć za co nakarmić dziecko. Teraz
                niestety sprawy zwykłych ludzi nie obchodzą urzędników więc zostaje nam liczyć
                tylko na siebie. a urzędnicy by się tym zainteresowali gdybyś faktycznie udusiła
                się w pracy i osierociła dziecko wtedy padały by pytania dlaczego nikt nic z tym
                nie zrobił. Nie wcześniej.
                • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 16:38
                  Tak szybko wstać nie mogłam z łóżka,spędziłam 3 tyg.w szpitalu.Rola
                  urzędników ograniczyła się do tego,że po rozwiązaniu umowy o pracę
                  przywrócono mi zasiłek dla bezrobotnych(wcześniej przepracowałam 2
                  lata w jednej firmie).
                  • biszczyk Re: Astma a niepełnosprawnośc 28.10.07, 17:44
                    Załóżmy,że jestem totalnym pechowcem.Proponuję więc Tobie zebrać
                    wszystką dokumentację medyczną i przedłożyć ją w Powiatowym Zespole
                    do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności.Powodzenia.
    • sylwek07 jest takie cos jak zasilek staly 28.10.07, 20:22
      Idz do MOPS i sie zapytaj co nalezy zrobic aby takie cos dostac..
      powodzenia zycze
      • vikii2 Re: jest takie cos jak zasilek staly 28.10.07, 21:46
        Jest ,ale trzeba posiadac stopien niepelnosprawnosci
        znaczny ,lub umiarkowany ,lub byc calkowicie niezdolnym do
        pracy itd
        pomocspoleczna.ngo.pl/x/72550;jsessionid=6CC47FE064A8935D4B8B7643273A2EB2
        • ewak224 Re: jest takie cos jak zasilek staly 02.11.07, 08:07
          Mam duze doswiadczenie w walce
          z lekarzami i zusem i to skuteczne.
          Mysle ,ze skoro nas jest tak wiele,moze
          wspolnie cos poradzimy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja