milocin73
18.11.09, 12:10
W jednym wątku rozgorzała dyskusja na temat uświadamiania seksualnego.
A ja mam pytanie jakie były Wasze doświadczenia w tym temacie? Można ten wątek
potraktować z przymrużeniem oka. O miesiączce dowiedziałam się na lekcji
biologii, na przerwie bez obecności chłopców. Jedna z koleżanek stwierdziła,
że wolałaby umrzeć. Nie wiem tylko skąd chłopcy wiedzieli o czym była mowa, bo
po wyjściu pytali się nas czy mamy już podpaski.
Jedną z koleżankę uświadamiano skąd biorą się dzieci, (w drodze na religię)
stwierdziła, że nie wierzy, że jej "mama nie zrobiłaby takiego świństwa".
A na pytanie "kto to jest prostytutka"? To taka pani bez macicy!
Była to połowa lat osiemdziesiątych. Jakoś 5-7 klasa.
Pozdrawiam