Dodaj do ulubionych

Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników

17.07.09, 12:28
Mój mąż jak je musztardę czy chrzan to nie zakręca słoików tylko kładzie
nakrętki (żeby chrzan mocy nie tracił ponoć) i po skończonym jedzeniu nigdy
ich nie dokręca. Nie macie pojęcia ile słoików chrzanu stłukłam w życiu wink
Poza tym wkłada ufyflany twarożkiem czy masłem nóż do dżemu a potem uprzejmie
dziwi się, że ten dżem jakiś niedobry bo się zepsuł tak szybko wink
No i przede wszystkim nie odcina do końca kawałka opakowani np z płatkami -
nacina je i zostawia ten kawałek spawu machający się i utrudniający
przesypywanie. Zapytany, czemu tak robi, odpowiedział "Żeby nie naruszać
integralności opakowania." Tak, czasem jest dziwny wink
Ja rozsiewam za sobą kubki i szklanki, w ciągu dnia jestem w stanie zagubić w
akcji zawartość kuchennej szafki z naczyniami wink
Poza tym wkładam łyżeczkę do pudełeczka po jogurcie o skończeniu jedzenia i
mojemu mężowi zdarzyło się wyrzucić 11 łyżeczek jak dotąd wink
Moja mama kroi wędlinę, a zwłaszcza pasztet na palec grubo i opieprza mnie, ze
wolę cienko i tak kroję wink
Moja teściowa smaży rybę na smalcu i potem nie czuć jej rybą a świnką wink
O i tak to jest smile A u was?
Obserwuj wątek
    • bri Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 12:34
      Ja mieszkam z mało upierdliwymi ludźmi. Moja mama natomiast zawsze
      się skarżyła, bo ktoś (już nie pamiętam kto) robiąc sobie herbatę
      miał zwyczaj okręcać ściśle sznurek od saszetki wokół łyżeczki.
      Potem zanim pozmywała musiała walczyć z tymi supełkami.
      • olala_29 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:04
        Mąż:
        nigdy nie trafia bielizną do kosza na brudną bieliznę
        drapie się po "pandziątkach" z częstotliwością nieakceptowalną wink
        zostawia permanentnie łatwo psujące się produkty spożywcze na stole
        Moja Mama
        jak tylko się pojawi u mnie w domu zaczyna sprzątać
        Ja
        jak tylko pojawię się u Mojej Mamy w domu zaczynam jej robić porządki
        • latoya25 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 23.07.09, 11:16
          A tak poza tym wszyscy zdrowi? smile)))
    • marysienka-1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 12:39
      Mój mąż
      -kroi folię na ścierce-przecięte ścierki bo szkoda blatu jakby deski
      nie było
      -jak pije piwo to glaszcze sie po brzuchu-obleśny widok
      -przed telewizorem musi mięć pod głowa pięć poduszeczek
      -wyciera się w wannie-jedną noge wyciąga suchą a potem drugą-nie
      wiem czemu ale mnie to denerwuje bo ja wychodzę na ręcznik
      Moja teściowa
      wszędzie upycha te swoje sztuczne kwiatki-jemy niedzielny obiad a na
      środku kilkuletni sztuczny kwiatek
      -rezygnuję z reszty bo długa lista!
      jak coś sobie przypomnę to napisze...
      • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 12:51
        Dobra, teściowych nawyków można max 3 bo się zrobi wątek o samych teściowych wink
        Nb ja mam dokładnie odwrotnie z tym wycieraniem - wkurza mnie że chłop wychodzi
        z wanny na chodniczek, który jest potem wilgotny (surowa bawełna).
      • osmanthus Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 12:53
        marysienka-1 napisała:

        > Mój mąż
        > -kroi folię na ścierce-przecięte ścierki bo szkoda blatu jakby deski
        > nie było

        Nie rozumiem - po co on te folie kroi i czym?
        • marysienka-1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 16:54
          Mało precyzyjnie -folię przeżroczystą taką którą owija się ser,wędliny lub
          kanapkę .Nie mam takiego przecinacza-muszę sobie sprawic
          • osmanthus Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 19.07.09, 11:36
            Jakiego przecinacza?
            To nadwislanskie pudelka z folia (przezroczysta/aluminiowa) czy tez z
            papierem do pieczenia sa bezzebne? Znaczy sie nie maja przyklejonego
            takiego metalowego paska z zabkami?
            NB: wieksze opakowania (120-150 mb)maja u nas przesuwany cutter.
      • jop-jop Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:05
        Zawsze tak się wycieram!

        Gdyby mój mąż ociekał na podłogę w łazience, to by mnie dopiero zirytowało!
      • karmar_1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.08.09, 00:09
        Swietne!Poprawia humorsmile)
    • bosa.nowa Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 12:50
      W lazience zawsze musze miec powieszony papier odwijajacy sie od
      sciany a nie do scianywink)Co gorsza przekladam go nawet jak jestem w
      goscinie u rodziny big_grin Moj facet zawsze obwachuje skarpetki po
      sciagnieciu co mnie doprowadza do szalu ,bo wiadomo przeciez,ze ida
      do prania. Nie znosze jak ktos w kuchni po przygotowaniu sobie
      kanapek zostawia wszystko na blacie zamiast pochowac do lodowki.Ale
      tak w ogole to jestem normalnawink
      • ibelin26 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 12:56
        Mój mąż nigdy nie przykrywa masła w maselnicznce - prosiłam,
        tłumaczyłam, że kurz osiada, że kot oblizuje - nie trafia. Chyba
        kiedyś przylepię do tego masła zdechłą muchę i będę czekać na
        reakcję.
        • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 13:09
          Kocią sierść! Na 100% nie będzie zapominał ;p zwłaszcza jak odkryje ją już w
          kanapce wink
          • aga-kosa Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 14:38
            zostawiane wszędzie tam gdzie jedzą lub piją naczyń a jeśli już przyniosą do
            kuchni to NIE DA się ich postawić w jednym miejscu lub umieścić w zmywarce
            .Podczas wizyty wnuków zastosowałam latające talerze .Zyskałam przydomek UFO.Ale
            przynajmniej naczynia są w kuchni.
            • wienna Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 15:24
              zostawianie skarpetek tam gdzie się rozbierze, można je znaleźć w
              sypialni, pokoju, łazience... najsmutniejsze że zaczął to robić
              niedawno. Tłumaczenie, prośby =Jak grochem w ścianę
              • chomsterek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:21
                Mnie za to irytuje pozostawianie wszelkiego rodzaju opakowań po
                batonikach czy jogurtach w miejscu, gdzie się je jadło. Podobna
                sytuacja ma miejsce w przypadku zużytych chusteczek higienicznych -
                rozrzucone są po całym mieszkaniu.
                • rencontrer Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 11:22
                  O a ja myślałam, że jestem osamotniona w walce ze zużytymi chusteczkami
                  WSZĘDZIE... Poza tym, moja matka wszelkie resztki pokarmowe kładzie na spodeczku
                  przy zlewie... dla ptaków... nawet latem gdy wszystko po kilku godzinach zaczyna
                  śmierdzieć... ech...
              • m1oda24 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 11:34
                Tez mialam problem z tymi skarpetkami. Jednego sie nauczylam - im bardziej
                prosze "nie rob tego, prosze wkladaj brudne rzeczy do kosza na brudna bielizne,
                prosze wkladaj naczynia do zmywarki itp.", tym jest gorzej. Im bardziej faceta
                (nie obrazajac facetow, ale z tym typem mam doswiadczenie) bedziecie instruowac,
                zeby
                a) zakrecal sloiki
                b) wkladal naczynia do zmywarki
                c) zostawial brudne skarpetki, tam gdzie powinien
                d) sprzatal niedopite kubki z herbata *)
                tym on bardziej bedzie Wam udowadnial, ze nie bedzie robil tego co mu kazecie...

                Ze skarpetkami poradzilam sobie tak: bez mowienia ani slowem przestalam zbierac
                syfy po domu i robilam pranie tylko tego co znajdowalo sie w koszu w lazience.
                Jak mu sie skonczyly skarpety to zaczal lamentowac. No i nagle zrozumial jak
                powiedzialam, ze jak chcesz zebym cos Ci uprala (nie mam problemow z robieniem
                prania dla wlasnego meza) to wrzucaj rzeczy do kosza. Z dnia na dzien sie
                zmienil! Sama bylam w szoku.

                Niestety to wymaga od Was silnej woli. Wiem, ze lezace wokol brudne skarpety
                doprowadzaja do szalu... szczegolnie jak przychodza goscie. Ale wstydzic
                powinien sie ten, kto je tam zostawia. W koncu mu sie skoncza i zrozumie o co
                chodzi smile

                Powodzenia!

                *) niepotrzebne skreslic
          • mmai Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 09:44
            jak się ma kota kudłatego to można się przyzwyczaić do sierści naokoło wink
            polecam raczej ta muchę albo inne żyjątko
        • j_hani Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 27.08.09, 15:18
          O, w kontekscie masła- ja NIENAWIDZĘ jak ktoś rzeczone masło dziubie, zamiast
          ściągać z góry równe warstwy. Nie znoszę jak masło jest takie dziurawe potem...
          Toczyłam o to boje z moim bywszym. Rezultat- 2 masła w lodówce smile
      • alex_k Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 22:08
        Jakbym o sobie czytała smile))
        Ja też tak mam z tym papierem, i też przekładam nawet w nie swojej
        łazience, a brudne skarpetki maż wącha też, no i książki zanim
        zacznie czytać, a niesprzątnietry blat w kuchni doprowadza mnie do
        szału...
      • attta Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 12:21
        bosa.nowa dlaczego piszesz o mnie i mojej rodziniesmile))
        Pozdrawiam tez uważając siebie za normalną.smile))
      • attta Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 12:37
        Pisałam wyżej zanim doczytałam do końca.
        Ubawiłam się strasznie i doszłam do wniosku,że moja rodzina i ja JESTESMY
        NORMALNIsmile)chociaż na co dzień strasznie pewne rzeczy mnie denerwują.
        Myślałam,że tylko u mnie w rodzinie mąż nie używa wieszaków a krzesełek,wącha
        brudne skarpetki i odstawia brudne naczynia na blat a nie do zmywarki, oblizuje
        widelec a później pakuje go do dżemu, chowa śladowe ilości sera, wędliny,
        śmietany do lodówki itd
        Córcia nie dosuwa żadnej szuflady a ja chodzę i to poprawiam bo mnie to
        strasznie denerwuje a ja zmieniam położenie papieru toaletowego smile)wszędzie
        gdzie jestem i mam w całym domu niedopite kubeczki.
        Miło poczytać ,że inni też tak robią. Pozdrawiam
        • morand1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 18:17
          Hahahahahaha. Znam: moja Żona też zostawia wszędzie niedopite kubeczki.
          Pozdrawiam: Facet
        • gabsiella Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 26.08.09, 14:52
          moja teściowa:
          "pilnuje" mojej córki podczas mojej nieobecności i ...
          zbiera pranie z suszarki
          rozsadza kwiatki i zabiera część dla siebie (nie informując)
          wyrzuca kocie siuśki z kuwety i szczegółowo informuje mnie czy była kupka i ile razy...
          mój mąż:
          -skrpetki i gacie- to standard, że parkują pod koszem na bieliznę
          -śniadanie najbardziej mu smakuje, kiedy przygotuje je na desce, po której w nocu biegał kot (deska zostala po kolacji, a kot w nocy robi siku i kupsko- zagrzebując odchody tymi samymi łapami, które chodzą po desce)
          -pedantycznie dba o porządek w aucie... w trakcie drogi nie można niczego położyć na półce (okulary słoneczne) bo trzeszczą...
          Moja mama:
          w odwiedziny przyjeżdza ze swoim ciastem, a jak zostaje u nas na kilka dni, to odkupuje masło, mięso...
          Moja córka:
          ciągle mówi, jej narząd mowy jest eksploatowany na okrągło...
          rozrzuca wszędzie swoje ciuchy, wpycha za łóżko, pod poduszkę...

          Ja też mam pewnie swoje za uszami...

          • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 26.08.09, 17:16
            Akurat przybywanie w odwiedziny z własnym ciastem jest szeroko praktykowane w
            moim otoczeniu i uważane za element dobrego tonu. Ale co rodzina to inny zwyczaj smile
      • poziomka001 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 14:07

        bosa.nowa napisała:

        > W lazience zawsze musze miec powieszony papier odwijajacy sie od
        > sciany a nie do scianywink)Co gorsza przekladam go nawet jak jestem w
        > goscinie u rodziny

        Mam dokładnie tak samo smile i wszędzie przekładam smile

      • zolwex Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:13
        Z papierem robie to samo ^^
      • lia.13 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:23
        bosanova z tym papierem to mam tak samo big_grin
      • 1warszawka1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 11:27
        bosa-nova jakbym widziała to wszytsko u siebie z tym papierem i
        skarpetkami, dojdzie u mojego męża to, ze jak cokolwiek przyniesie,
        kupi pochowa tam gdzie trzeba ale juz reklamówki/torby pozostawi na
        stole, i robiąc kawę pomieszawszy ją wrzuci uwaloną po kawie
        fusiastej do zlewu,potem umyje wszystko tylko ta zapaprana łyzeczka
        cholera zostanie w tym zlewie...a!i szafki pootwiera ale juz nie
        zamknie w kuchni czym doprowadza mnie do szału, ale to wszystko
        wynika z tego ze ja jestem pedantką a On bałaganiarz wink
      • pandomu Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 28.07.09, 09:00
        Jeśli chodzi o łazienkowe problemy to mnie denerwuje zatrważająca ilość
        kosmetyków stojąca na wannie. A ja muszę swój krem do golenia i maszynkę
        trzymać w szafce, bo to nieładnie wygląda!
        Zatem zacząłem się golić maszynką dla kobiet. Tak, tak. Taką do nóg. Jest
        ładniejsza, taka turkusowa, a nie srebrna. No i dzięki temu mogę ją trzymać na
        wannie. Zamiast kremu używam mydła.
        Zaraz napisze moja żona, że denerwuje ją chłop, który goli się jej maszynką.
        Ogólnie ilość kosmetyków jest zatrważająca. Dodam, że mamy dorastającą córkę
        zatem mamy serię kosmetyków dla dziewcząt i dokładnie takie same dla kobiet
        dojrzałych. Jedne z lewej strony wanny drugie z prawej. Zastanawia mnie czym
        różni się płyn do mycia twarzy, od płynu do mycia ciała. Oczywiście jest też
        płyn do higieny intymnej. Taka ilość kosmetyków, powoduje, że umycie się jest
        dość długotrwałe... No i oczywiście kosztowne
      • majself Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 09.08.09, 22:54
        Ja też tak mam smile
        • majself Tzn. z tym papierem, n/t 09.08.09, 22:54

    • wojkam5 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 15:25
      Oj długo bym mogła smile
      1. rozpoczynanie sprzątania od zamiatania a potem zostawianie tego zmiecionego w
      kącie
      2. maczanie kiełbasy bezpośrednio w słoiku majonezu albo musztardy
      3. wywalanie garści soli na talerz podczas jedzenia jajek na miekko (z czego 99%
      ląduje potem w koszu)
      4. chowanie do lodówki pustych opakowań
      5. oblizywanie noża do masła lub/i uzywanie tego samego noża do rozmazania
      keczupu czy innych świństw na kanapce - oblizanie- zostawienie
      6. parzenie herbaty trwające tylko tyle sekund ile trwa zapełnienie kubka
      wrzątkiem - po odstawieniu czajnika "szczurek" leci do kosza...
      nie zakręcanie słoika z kawą
      7. "mycie" podłogi sprayem do piekarnika (bo tylko ten stoi na wierzchu)
      8. niedomykanie szafek/ szuflad/
      9. zupełna beztroska w używaniu ręczników (a dla mnie to jedna z rzeczy którymi
      się nie dzielę i nie zamierzam!)
      10. krojenie bułek nad zlewem (okruchy oczywiście zostają)
      i jeszcze duuuużo innych
      • smutas13 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 16:10
        wojkam5 napisała:

        > 10. krojenie bułek nad zlewem (okruchy oczywiście zostają)


        I z tych okruchów zostają plamy, które żona powinna wyczyścić.
        Też tak mam. sad
        I jescze: zostawianie brudnego noża w komorze zlewu, w której zawsze
        są umyte naczynia (nieraz wytarłam ścierką - brudny nóż)
        • ente_en Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:09
          zwykle nie piszę na forach, a raczej czytam, no ale tym razem nie mogę się nie
          przyłączyćsmile
          mój małż w ogóle nie przyswoił sobie codziennych automatyzmów, objawia się to
          tym, że:
          - NIGDY nie zamyka szafek i szaf po otwarciu (nie zauważa też, że są otwarte,
          nawet jeżeli otwarte są wszystkie),
          - NIGDY nie zakręca zakrętek od słoików - musztardy, dżemu, oliwek itp.,
          - NIGDY nie przywraca rzeczy do stanu pierwotnego: jeżeli bierze śrubkę z
          pojemnika na śrubki, niechybnie pojemnik zostanie na zawsze otwarty a śrubki
          wysypane na podłogę, jeżeli bierze coś z kartonu/zamykanego pojemnika wieko
          będzie leżało na zawsze na podłodze,
          - prawie NIGDY nie odstawia naczyń na blat kuchenny czy też do zmywarki,
          - po moim wieczornym gotowaniu mówi: "zostaw, ja to posprzątam", a następnie
          zmienia wersję na: "ja to rano posprzątam".

          Ale i tak jest najkochańszym małżemsmile tylko roztrzepanymsmile
      • k1234561 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 16:11
        A ja na początek o teściowej,a co,proszę bardzo:
        1.teściowa ma paskudny zwyczaj wąchania wszystkiego zanim włoży
        kawałek potrawy do ust.Wygląda to tak:jesteśmy w jakiejś
        restauracji,a teściówka nabija kawałek mięsa na widelec i podtyka
        sobie pod nos.Jak miąsko przejdzie test na zapach ląduje w
        buzi,podobnie jest z innymi potrawami,zupą,deserami.Tak robi będąc
        zarówno w restauracji kategorii lux,jak i u kogoś na proszonej
        kolacji czy obiedzie.Obrzydliwy zwyczaj.
        2.Teściowa nigdy nie obiera szparagów,potem jemy takie łykowate.Ja
        już nie jem u niej szparagów nauczona doświadczeniem.
        3.Teściowa drapie się na widok psa w domu,obojętnie czy jej własny
        dom czy kogoś innego posiadającego psa,sama psa nie posiada i nie ma
        też alergii na psią sierść,ale twierdzi,że pies nie powinien być w
        domu.
        4.Mąż notorycznie jak się rozbiera to ubrania wiesza w pokoju na
        oparciu krzesła.Rano wyciąga z szafy nowe,czyste ubranie a to z
        poprzedniego dnia,nadal wisi na oparciu krzesła.Kiedyś chciałam
        sprawdzić co się stanie jak mu tych rzeczy z krzesła nie sprzątnę i
        co?Układał tak długo rzeczy,aż się krzesła skończyły (mamy ich 6
        sztuk)
        5.Mąż nie umie,mimo mojego wielokrotnego instruktażu włożyć naczynia
        do zmywarki.Jak mnie nie ma kilka dni,wszystko myje ręcznie i po
        wypłukaniu ustawia takie piramidki z naczyń,co to jak się jedno
        ruszy,wszystko leci.
        • smutas13 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 16:24
          k1234561 napisała:

          > Mąż nie umie,mimo mojego wielokrotnego instruktażu włożyć naczynia
          > do zmywarki.Jak mnie nie ma kilka dni,wszystko myje ręcznie i po
          > wypłukaniu ustawia takie piramidki z naczyń,co to jak się jedno
          > ruszy,wszystko leci.

          Toż to jak "bierki" - kiedyś była taka gra. wink
          • mmonia74 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 17:14
            Tak na szybko to: już wspomniane pożyczanie, a raczej wycieranie się przez męża
            w mój ręcznik. Nie cierpię tego, brrrr. Zostawianie brudnych ciuchów pokoju na
            fotelu.
            • gaga172 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 17:36
              A ja nie cierrrrpię jak moi domownicy ( nikt się nie chce przyznać )
              po zjedzeniu np. ostatniego ciastka wkładaja puste opakowanie do
              szafki, lodówki itp. Oczywiście kto sprzata ? Ja sad
              Wkurza mnie też zostawianie brudnych naczyń w pokojach, mam dom
              pietrowy i latam później z tymi kubkami, talerzykami itd.
              Mój mąż ma też głupi zwyczaj podkładania sobie pod talerz ( jedząc
              przy wiekowym i szanowanym stoliku )gazety, kupiłam tyle różnych
              podkładek i serwetek, ale nie, gazeta jest the best smile
              Może na razie starczy. Chociaż pewnie by się cos jeszcze znalazło smile
        • ente_en Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:12
          k1234561 - mój małż też tak ma, tylko bez krzesełsmile wieczorem rzuca ciuchy gdzie
          bądź (krzesło, narożnik, oparcie łóżka) a rano bierze nowy zestaw.
        • lia.13 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:34
          o rrany, to ja mam jeszcze gorzej jak Twoja teściowa, która wącha potrawy. Ja stosuję test "językowy", a mianowicie dotykam językiem potrawę. Co gorsza, nawet jak piję to tak robię; przysuwam filiżankę do ust, wysuwam język, dotykam nim randu filiżanki i dopiero tak doprowadzam do ust i piję. Znajomi się śmieją, że język działa tu jak uziemienie wink i bez języka bym nie trafiła do ust i się obalała. Obawiam się, ze chyba mają rację big_grin
      • bandamka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 04.08.09, 15:19
        maczanie jest denerwujące, ale sposób na to prosty: każdy ma swoją musztardęsmile)
        u nas nie jest to trudne, bo ja wolę łagodną, a mąż ostrąsmile)
    • tia-dalma Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 19:27
      a mnie denerwuje, jak mój M zostawia w pojemniczkach ser/paste/pasztet -
      cokolwiek - w ilościach, które nie wystarczą na dodatkową porcję, ale spokojnie
      mógłby je nałożyć na kanapkę, w sensie, że miałby na niej po prostu więcej. Ale
      nie - twierdzi, że będzie niedobre...uncertain
      • wyjadacz_parkietuf Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:34
        hehe - ja też tak mam.... I serio: jak się za dużo nałoży na kanapkę to nie
        smakuje. Musi być zachowana ta proporcja pomiędzy chlebem a "nakładką" smile)))


        tia-dalma napisała:

        > a mnie denerwuje, jak mój M zostawia w pojemniczkach ser/paste/pasztet -
        > cokolwiek - w ilościach, które nie wystarczą na dodatkową porcję, ale spokojnie
        > mógłby je nałożyć na kanapkę, w sensie, że miałby na niej po prostu więcej. Ale
        > nie - twierdzi, że będzie niedobre...:
    • turzyca Korzysci z wyprowadzki wspollokatora :) 17.07.09, 19:54
      Wlasnie po zastanowieniu stwierdzilam, ze poniewaz wspollokator sie wyprowadzil, nie mam o czym pisac. Zuzycie papieru toaletowego spadlo nam czterokrotnie, szklanki nie migruja tajemniczo z szafki na blat kuchenny (do zmywarki bylo im juz za daleko), otwieranie lodowki nie wiaze sie z ryzykiem smierci wywolanej zapachem szwajcarskiego sera (pudeleczko zapachochlonne byloby przeciez uwlaczajace).
      Chyba sobie wlasciwego TZ wybralam, nie ma zadnych denerwujacych mnie nawykow. smile (Za to on pewnie moglby napisac epistole o moich kubeczkach od herbaty, ktorej sam nie pija i moje maniactwo go dziwi, oraz o niewlasciwej jego zdaniem metodzie nabierania sobie serkow do chleba z opakowan. big_grin )
      • truscaveczka Re: Korzysci z wyprowadzki wspollokatora :) 19.07.09, 09:51
        Turzyca, serek porządnie śmierdzący zwycięża z papierem+folią
        aluminiową+pudełkiem taki do zamrażarki.
        Ja regularnie szukam padliny w kuchni zanim przypomnę sobie, że chłop na
        zakupach serowych był ;p
    • oregano1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 21:45
      Zacznę od siebie,gdy gotuje,prawie wszystkie sztucce są w
      zlewozmywaku,szczególnie łyżki,natomiast mój maż ..zmywa bo
      lubi,ale trwa to 5xrazy dłużej niż "normalnie",ciągle też przeciera
      szafki i często nieświeżą ściereczką wyciera naczynia-wrrr,a
      skarpetki niestety potrafi wietrzyć-załamka!
    • lahna Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.07.09, 22:55
      Co we mnie wkurza mojego męża:

      - nie cierpię noszonych ubrań odkładać do szafy z czystymi i odkładam je na
      krześle w kącie pokoju... zdarza się mi zbudować spory stosik, zanim coś z tym
      zrobię.
      - jak sobie robię kanapkę, nie chowam nic do lodówki, robię to po jedzeniu (a
      nóż będę chciała dokładkę?) - mąż zawsze przed jedzeniem wie dokładnie, ile zje
      i dziwi mi się.
      - jak gotuję, rozsiewam wszędzie przyprawy i plamki z sosu - po moim gotowaniu
      kuchnia to lekkie pobojowisko smile
      - jak skończę herbatę/kanapkę, nie wkładam kubka/talerzyka do zmywarki, tylko
      stawiam na niej (robię to odruchowo, nieswiadomie... ogólnie to staram się wkładać).

      Tak w ogóle to do mnie jest zwykle więcej zastrzeżeń, bo ja w naszym związku
      reprezentuję chaos, a mąż porządek smile))


      Denerwujące nawyki mojego męża:

      - lubi jeść rzeczy prosto z garnka/patelni, drewnianą łyżką, którą mieszałam -
      żeby nie brudzić niepotrzebnie naczyń (mamy zmywarkę, tak nawiasem), drugie
      danie nakłada czasem do talerza po zupie - z tego samego powodu...
      - jak poproszę go, żeby zmienił pościel - zawsze poszewki od poduszek są od
      innego kompletu niż kołdra ("no bo co za różnica... "grr)
      - zabrania mi wyrzucać swoje rzeczy - ma spory zestaw dziurawych skarpetek (w
      których chodzi!!), podartych spodni i podkoszulków (biega, wykonuje domowe
      naprawy w nich).
      - jak go poproszę o wywieszenie prania, majtki wiąże na sznurku w supeł (żeby
      wiatr nie zwiał), a ja to potem z trudem odplątuję (nie mówiąc o tym, że się
      niszczą przez to).
      • kocikocilapki Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 09:54
        No to mój stary robi dokładnie te rzeczy, które Ty robisz. Toczka w toczkę.

        On jeszcze uwielbia gotować i najlepiej jest brać do każdego próbowania potrawy
        osobny widelec/łyżkę. Tym sposobem ubrudzone są wszystkie sztućce.
        Co do zwyczajów łazienkowych: zachlapywanie całej podłogi podczas kąpieli, mycia
        zębów, mycia rąk, golenia a nawet płukania jamy ustnej.
        Wąchanie skarpetek i rzucanie brudnych gdzie popadnie - norma.

        A odkładanie wszystkiego na jutro to już głęboko zakorzeniony standard.
      • majself Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 09.08.09, 23:04
        > - zabrania mi wyrzucać swoje rzeczy - ma spory zestaw dziurawych skarpetek (w
        > których chodzi!!), podartych spodni i podkoszulków (biega, wykonuje domowe
        > naprawy w nich).

        Niestety, skądś to znam. Mój Tata nosi dziurawe majtki i skarpetki (do pracy,
        pod kombinezon roboczy, ale JEDNAK!). Narzeczony ma dobrych kilka t-shirtów tak
        mocno znoszonych, że aż półprzezroczystych. Na dodatek muszę je prasować...
        Kiedyś powitał mnie w koszulce, którą miał na sobie w III klasie podstawówki na
        balu maskowym... Dodam, że obecnie skończył III rok studiów...
    • sadosia75 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 11:33
      Meza nawyki zaslugujace na bolesna smierc smile
      wraca ze spaceru z psami i szelki, smycze, kagance zostawia na
      szafce choc kilka cm nizej jest szuflada na to wszystko

      wraca z pracy i doslownie wszystko co przynosi zostawia na ww
      szafce. dostaje szalu jak widze znowu porozkladane wszystkie
      bibeloty.

      Nawyki mojej Mamy
      jak do nas przyjezdza to odrazu zaczyna przestawiac wszystko. ma
      taka lekka manie przestawiania. bo nie rowno, bo krzywo, bo tu
      lepiej pasuje.
      po moim tygodniowym pobycie w szpitalu i po powrocie do domu nie
      moglam nic znalezc i musialam co chwila dzwonic do Mamy pytac gdzie
      co lezy.

      Moje nawyki smile
      rozsiewam kubki z kawa. po calym dniu pracy znajduje po 10-12
      kubkow z rozna zawartoscia po calym domu ew biurze.

      wywieszajac pranie musze koniecznie rozwiesic je kolorami. inaczej
      mnie to denerwuje, ze jest inaczej rozwieszone.

      chodze po domu i domykam szafki, szafeczki, szuflady. nie lubie jak
      sa choc troche otwarte czy nie domkniete.

      i cos co mojego meza doprowadza do szalu:
      w calym domu ale to doslownie wszedzie mamy odswiezacze
      elektryczne, ktore co 15 minut psikaja zapaszkiem. obecnie
      uwielbiam waniliowy zapach wiec caly dom tym pachnie. jakis czas
      temu jak to maz stwierdzil "zaczailam sie " na jego zycie i kupilam
      odwiezacz reagujacy na ruch. maz zostaj brutalnie zaatakowany
      strumieniem zapachu i malo co na zawal nie zszedl. a jego sluzbowe
      ubranko w ktorym byl zostalo pokryte cudownym waniliowym aromatem.
      niestety chlop nie docenil tego smile
      • justysialek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 23:32
        Te samopsikające odświeżacze są ekstra.
        Moi rodzice mają taki maleńki wucecik a zapach dostali kiedyś
        gratisowo, więc postawili sobie za ubikacją. Efekt jest taki, że w
        chwili największego skupienia dostajesz zimnym psiknięciem prosto w
        goły tyłek a przeraźliwe syknięcie powoduje wydanie z siebie
        okrzyku: O Matko Boska!
        Nie wiecie ile razy ja to już słyszałam z ust różnych gości i ile
        razy sama wykrzykiwałam podczas wizyt u rodziców wink
        • moonshana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 10:46
          haaha haahiiiiiismile o mało co z krzesła nie spadłamsmile sobie wyobraziłamsmile
          siedzi sobie człowiek na sedesie, eeeee,,, myślismile, skupia się - i dostaje
          odświeżaczem po ty..kusmile
          toż to się można zamknąć w sobiesmile. a potem kosztowna psychoterapia potrzebnasmile
          • jagoda85 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 19:12
            No ja to się popłakałam.
            • wojkam5 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 27.07.09, 15:17
              jejku kapitalne smile dusze się ze śmiechu smile
    • mietka5 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 18:33
      mężowskie:
      -krojenie wszystkiego bezpośrednio na stole jakby deski nie bylo
      -po m-cu spania w tej samej pościeli nie widzi potrzeby jej zmiany
      (chciałam zbadac ile to może trwac ale dłużej nie da rady)
      -wyciskanie pasty do zębów na palec i wkładanie go do buzi a potem
      dopiero szczoteczki
      -jeśli zrobi zakupy to przez m-c pyta się czy to cały czas jedziemy
      na jego zapasach("zakupy"za 30zł)
      -dziwienie się,że AŻ dwa garnki są brudne po upichceniu dla niego
      obiadu z dwóch dań i deseru
      -robienie jajecznicy na zimnym oleju bez soli
      Moje:
      -jestem "niewinna"
      -proszę o łagodny wymiar kary
      (bo to on potem myje)
      • jadwiga_r Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 19:25
        Nienawidzę, jak psy/koty omal nie jedzą z talerzy domowników
        ustawionych na ławie.
        Właściciele pupilów wcale nie reagują, że te zwierzaki stają na
        łapkach i obwąchują zawartość talerzy.
        Jestem przeciwniczką, aby psy/koty lizały po twarzy człowieka a
        szczególnie dzieci.
        Psiaki/koty często ozorem robią toaletę swojego odbytu, albo
        obwąchują w wiadomym miejscu suczkę w okresie godowym.
        Nie nawidzę,wręcz brzydzę się,gdy muchy/muchary fruwają po kuchni,
        siadają na owocach, czy nie schowanym do szafek jedzeniu.
        Przed chwilą siedziały na odchodach czy padlinie, a potem siadają
        na żywności.

        "Większy ból niż ukąszenie węża daje niewdzięczność dziecka"-
        William SZEKSPIR
        • zoyka6 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 18.07.09, 20:03
          1. niedokręcone wszelkie słoiki i butelki ( wygrał płyn do
          zmiękczania cały litr który chwyciłam za korek) - tak robi mąż i
          jego mama
          2.wietrzenie rzeczy na podwórku ( buty, skarpety noszone, ręczniki
          brudne) - to teściowa, bo ja zaczęsto piorę a to można wywietrzyć
          przeciez
          3.minimalne ilości zostawionego jedzenia odłożone do szfki lub
          lodówki
          4. stawianie na blacie przy zmywarce brudnych naczyń ( ciężko
          otworzyć zmywarkę?)
          5. rozkładanie wszędzie swoich rzeczy ( mąż) wytrzymałam stos 7 par
          spodni i koszul oraz pomniejszych rzeczy, ale to mój problem bo
          przecież jeszcze nie wszystko wyszło z szafy
          • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 19.07.09, 09:56
            zoyka6 napisała:
            > 3.minimalne ilości zostawionego jedzenia odłożone do szafki lub
            > lodówki
            Łotototo i kartonu z 2 łyżkami mleka uncertain Oraz zostawianie łyżki surówki jak się
            jako ostatni kończy obiad uncertain
            Natomiast z punktem 4 niestety u nas jest tak, ze wkładanie do zmywarki nie ma
            sęęęęęęęęęęsu. Dlaczego? Gdyż Jedyny Umiejący Ładować Zmywarkę i tak wsio
            powywleka żeby ułożyć naczynia w Jedynie Słuszny Sposób. Koszty życia z pedantem
            wink A jak ja powkładam wszystko i wstawię zmywarkę to się uprzejmie dziwi "O, w
            ty układzie się umyło? Seriooo?"
        • joanka-r Jadwigo 21.07.09, 15:07
          ''Nienawidzę, jak psy/koty omal nie jedzą z talerzy domowników
          ustawionych na ławie.
          Właściciele pupilów wcale nie reagują, że te zwierzaki stają na
          łapkach i obwąchują zawartość talerzy.
          Jestem przeciwniczką, aby psy/koty lizały po twarzy człowieka a
          szczególnie dzieci.
          Psiaki/koty często ozorem robią toaletę swojego odbytu, albo
          obwąchują w wiadomym miejscu suczkę w okresie godowym.
          Nie nawidzę,wręcz brzydzę się,gdy muchy/muchary fruwają po kuchni,
          siadają na owocach, czy nie schowanym do szafek jedzeniu.''


          mnie tak jak ciebie bardzo to wnerwia.Rozumiem Ciebie doskonale. Ale jeszcze do cholery doprowadzają mnie zatwardziałe milosniczki zwierzątek, wyprowadzajace swych pupili do piaskownicy , gdzie bawią sie dzieci, lub podbierające piasek do kuwet kocich. Niestety to walka z wiatrakami, nawet ostatnio dowiedziałam sie, ze jestem bardzo nieszczesliwa w życiu, bo nie mam przyjaciól psa i kota. buhahahahahha
          • theorema Re: Jadwigo 22.07.09, 03:56
            Zgadzam się- popieram w całej rozciągłości!Ale to troszkę mało na temat, więc
            wrócę do głównego wątkusmile...
            moi rodzice uwielbiają smażyć robiąc strasznie dużo czarnego dymu - i specjalnie
            szeroko otwierają wtedy drzwi do kuchni i swojego pokoju. I strasznie się
            dziwią, że ja dostaję szału jak otworzą mój pokój, zwłaszcza, kiedy tam się coś
            upranego suszy - mój ojciec mawia wtedy:będziesz ty jeszcze głodna, jeszcze ci
            zapachnie jedzonko...ależ mnie to wkurza!
            tata - wstaje rano, wypija kilka mocnych kaw- po których biegiem, również kilka
            razy, gna do łazienkismile - spore utrudnienie, kiedy w tej łazience usiłuje się
            wybrać moja mama do pracy, czasem ja też jednocześnie...i nie pozwala używać
            kostek zapachowych do kibla, ani sprayów odświeżających...koszmar! A najgorsze,
            że za jakieś dwie godzinki, po porannym szczycie - kładzie się dalej spać smile
            mama - czeka do 2-3 w nocy i nie idzie spać. zaczyna ją boleć głowa, więc idzie
            pić kawę, zastrzegając, żeby już nikt jej nie zajmował łazienki, bo zaraz już
            idzie spać. i tak zajmujemy - kawka+ nocne radio+zaśnięcie nad gazetką = co
            najmniej godzina. A następnego dnia wyrzekanie - bo wy mi nie dajecie spać...
            siostra - ja tylko na minutkę...cokolwiek wyliczy czasowo, trzeba przemnożyć
            przez 4 - jak właśnie siada przed kompem o 1 w nocy napisać tekst, wiem, że
            skończy rano. Trzeba też zawczasu pomóc jej zrobić jeść, uprasować ciuch, kiedy
            się wybiera - no bo przecież nie wypuszczę siostry głodnej, albo narażę ją na
            bieganie za autobusami...to się u nas nazywa full serwis - na szczęście możemy
            liczyć na wzajemnośćsmile
            ja - ohooo...nie ścielę materaca, wszyscy się potykają, ale przecież zaraz znów
            będzie wieczór - za 16 godzinsmile
            wszystko upycham w zlewie do pełna i dopiero potem zmywam. kiedy ktoś zmyje
            wcześniej, ale ma pretensje, mówię:cierpliwość jest cnotą, trzeba było poczekać,
            zmyłabym...taaa, jutrosmile
            nie chcę się wyprowadzićsmile
            ciągle mi coś śmierdzi, chodzę i węszę, rzucam się z furią do okien itd,
            itp.Mówią na mnie wilk...
            To chyba najgorsze grzechy. na szczęście jest też pomoc, wsparcie, ważne lub
            tylko miłe rozmowy - bilans jednak dodatnismile
      • karmar_1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 17.08.09, 00:32
        Świetne!Z pościelą u mojego męża jest to samo. Pasta na palcu...
        bardzo oryginalnie(czegoś takiego nie słyszałam).
    • moonshana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 12:00
      mąż:
      mieszkanie w bloku, garderoba, komoda w pokoju i... wieszak na kurtki w
      przedpokoju. i na tym wieszaku dwa tygodnie temu wisiały: dwie pary spodni
      powieszone elegancko za pasek, trzy koszule, sweter, spodnie dresowe, dwie
      podkoszulki. małża wiesza a mnie szlag trafia. tłumaczę, że to na kurtki, jest
      garderoba, komoda, kosz na brudy - ale nie, ale nie, trzeba składować bety na
      wieszaku. zawsze codziennie sprzątałam ciuchy, dwa tygodnie temu się zaparłam,
      pomyślałam że jak mu to na łepek zleci to się otrząśnie. zleciało mnie jak
      otwierałam drzwi koleżance. co za obciachsmile
      ja mam wstrętny zwyczaj zostawiania płatków kosmetycznych i patyczków na
      umywalce. obrzydliwe to jest ale jakoś autentycznie zawsze zapominam wywalić
      ustrojstwo do kosza.
      • kamw1807 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 13:19
        O swoich nawykach pisać raczej nie będe, bo są podobne do wyżej
        wymienionych.
        Ale wspomnieć należy o babci, która mimo posiadania w domu od 10 lat
        pralki automatycznej ciągle pierze ręcznie, bo pralka niszczy rzeczy
        i bierze dużo prądu. W dodatku gdy tylko jest u nas i trafi na
        włączoną pralkę zaraz jest gadanie ile to u nas się pierze, że
        można "przepłukać" ręcznie...Wrrr koszmar.

        I pamiętam jak jeszcze kilka lat temu moja znajoma zajmowała się
        sprzątaniem domów/ mieszkań i opowiadała jak to u pewnej rodziny nie
        znosiła nawyków gospodarza domu, zwłaszcza podczas nieobcenośc pani
        domu.
        Rozrzucone po całym domu skarpetki to szczegół, ale noszone bokserki
        przy łóżku, na pralce, obok wanny, to przesada.
        Albo przy generalnych porządkach znajdowanie w pokoju 17-letniego
        syna zyżytych prezerwatyw za łóżkiem.. to było pamiętam straszne
        • mb_1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 14:54
          Nie będę originalna- nienawidzę rozrzuconych brudnych skarpetek. Najczęściej
          lądowały pod łóżkiem. Po wielu awanturach przeniosły się... na środek pokoju.
          Ubrania porozwieszane na krzesełkach.
          Podniesiona deska klozetowa- walcze od prawie 10 lat i skutkuje przez tydzień.
          Zostawianie opakowań po jedzeniu na blacie kuchennym- jakby nie można było
          otowrzyć znajdującej się w zasięgu ręki szafki i wrzucić papierka do kosza.
          Mokra podłoga w łazience, bo szanowny małż brał prysznic- nieraz wdepnełam w
          takie bajorko (ostatnio zdarza się to coraz rzadziej big_grin tfu tfu tfu)
          Chodzenie w domowych kapciach po ogrodzie, a potem bez wytarcia spodów po domu
          -to całe szczęście nie mąż tylko teść i nie w moim lecz swoim domu, ale i tak
          działa mi na nerwy smile
          • gochakar Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:00
            Mój mąż- zostawianie zdjętych ciuchów tam, gdzie akurat stoi, mam całe
            mieszkanie w skarpetkach, majtkach i koszulkach, codziennie rano chodzę i
            zbieram; zostawianie mokrego-po kąpieli- ręcznika w łazience, prawie wszystkie
            ręczniki mam pognite i pranie w płynach typu lenor nic nie daje, oczywiście
            ręczniki są wspólne, mąż bierze pierwszy z brzegu, na szczęście twarz zmywam
            tonikiem, a nie wodą; brak myślenia w działaniu- zakupy przyniesie z samochodu
            do domu, ale do kuchni już nie wniesiewink.
            • culebre Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:21
              Ręczniki gniją właśnie OD prania ich z płynami typu Lenor i syfu który w nich
              zostawia. Upierz raz w najwyższej temperaturze i samym proszku - po problemie.
              • anka-ania Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 19:22
                Zgadzam się. Poza tym ręczniki wyprane z płynem do płukania gorzej wchłaniają wodę.
              • gochakar Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 22:55
                Spróbuję, choć wydaje mi się, że suszenie po użyciu dałoby lepszy efekt. Ale OK,
                może wysoka temperatura zabije te wszystkie pleśnie. Dzięki za radę.
                • m1oda24 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 11:51
                  W zupełności popieram. Ja piorę reczniki w średniej temperaturze i od jakiegoś
                  czasu przestałam dodawać jakikolwiek zmiekczacz. Reczniki sa szorskie i moim
                  zdaniem duzo lepiej sie nimi wyciera. Mozliwe tez, ze szybciej schna jak nie
                  dodaje lenoru...
                  • anka-ania Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 24.07.09, 22:18
                    m1oda24 napisała:

                    > W zupełności popieram. Ja piorę reczniki w średniej temperaturze i od jakiegoś
                    > czasu przestałam dodawać jakikolwiek zmiekczacz. Reczniki sa szorskie i moim
                    > zdaniem duzo lepiej sie nimi wyciera. Mozliwe tez, ze szybciej schna jak nie
                    > dodaje lenoru...

                    Szorstkość ręczników po praniu bez płynu do płukania eliminuje prasowanie. Ale
                    ja nie cierpię prasować, więc obywamy się bez tego. wink
                    • majself Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 09.08.09, 23:23
                      Wypominanie narzeczonej, która nie znosi prasować, że "u niego w domu prasuje
                      się wszystko" (dokładniej - prasuje gosposia), i pretensje, czemu ja nie prasuję:
                      - piżam
                      - ręczników (nie wpadłabym na to, u mnie w domu się tylko rozwiesza równo i
                      później składa w kostkę)
                      - majtek
                      - skarpetek
                      - biustonoszy

                      Tak, wiem, jestem fleją.
          • kocikocilapki Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 10:04
            Aby zaradzić niezamykanej desce klozetowej polecam zainwestować w klapę
            samoopadającą. Wydatek większy, ale chłop cieszy się jak dziecko, że "to samo
            tak sobie opada, łaaaał" i pokazuje wszystkim znajomym jak to działa i jakie to
            fajne.
            Uwierz mi - problem z głowy. U mnie w każdym razie zniknął i od roku nie powrócił smile
            • mb_1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 10:33
              kocikocilapki napisała:

              > Aby zaradzić niezamykanej desce klozetowej polecam zainwestować w klapę
              > samoopadającą. Wydatek większy, ale chłop cieszy się jak dziecko, że "to samo
              > tak sobie opada, łaaaał" i pokazuje wszystkim znajomym jak to działa i jakie to
              > fajne.
              > Uwierz mi - problem z głowy. U mnie w każdym razie zniknął i od roku nie powróc
              > ił smile

              Gdzie takie cudo kupic?
    • poziomka001 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 14:03

      Ja chyba oryginalna nie będę, bo najbardziej do szału doprowadzają mnie
      pozostawiane wszędzie brudne ciuchy. Tam gdzie delikwent się rozebrał, tam
      pozostawia ubrania. No bo przecież to magiczne ubranka, które w cudowny sposób
      potem czyste i wyprasowane lądują w szafie i komodzie. Takie małe czary-mary smile

      Dalej:
      - brudne naczynia, których nigdy przenigdy nie można włożyć do zmywarki, trzeba
      je zostawić tam gdzie się korzystało (czasem schodzę z piętra z całą stertą
      naczyń) lub ew. porzucić gdzieś przy zlewie,

      - rzeczy wyjęte z szafek i nigdy nie schowane, no bo wiecie np. spragniony "pan
      domu" robi sobie kawkę, więc wyjmuje puszkę z kawą, mleczko z lodówki, cukier
      rozsypie na blacie, kawkę robi i idzie sobie. Kawa i mleko mają nogi, więc
      zapewne schowają się same. To samo się tyczy dokładnie wszystkiego w kuchni.

      - klasyk - chowanie pustych opakowań spowrotem do lodówki, bo trzebaby może
      zgnieść karton po soku, albo butelkę po wodzie, a to przecież tyyyyyyyyle
      energii zabiera wink

      - niedokładne zawijanie sera, wędliny itp. rzeczy po użyciu, niestety taki serek
      żółty najzwyczajniej w świecie zasycha i nie nadaje się do dalszej konsumpcji,

      - brudny nóż w dżemie, majonezie (ciągle znajduję w słoiku kawałki parówek -
      fuuuuuuj!!! nienawidzę tego), masło upaprane dżemem, dżem upaprany masłem, ale
      można mówić i mówić i mówić i jak grochem o ścianę,

      - wyciskanie pasty do zębów od środka tubki, zamiast od końca

      - no i najgorsze przestępstwo, pożyczanie ręcznika, robił to mój brat, robi to
      mój TŻ, a dla mnie to jest obrzydliwe, więc nauczyłam się że do każdego mycia
      biorę czysty ręcznik (wiem że to mało ekologiczne, ale nic na to nie poradzę)
      chyba że sama jestem i mam 100% pewność, że nikt się w mój ręcznik nie wytarł...
      fuj, nie wiem czemu facetom jest obojętne w czyj ręcznik się wytrą byle był suchy.

      - a i jeszcze jedno, brudne skarpetki zwinięte w kulkę, które potem osoba
      piorąca (czyli JA!smile) musi wykręcać, zajmuje to mnóstwo czasu to raz, a dwa
      babranie się w brudnych skarpetkach nie jest moim ulubionym zajęciem. Niestety
      wszelkie drastyczne sposoby włącznie z brakiem czystych skarpetek, albo
      wyrzuceniem wszystkich do śmieci, działają bardzo krótko i skarpetkowe kulki
      pojawiają się znowu.
      • moonshana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 14:07
        dopisuję się do brudnych skarpet zwiniętych w kulkę. istotnie, szczyt rozkoszy i
        rozpasania kucnąć nad takimi kulkami i rozplątywać, rozwijać... łeeeefuj. robię
        to czasem bo mój supermen jakoś nie łapie istoty obrzydliwości. i zawija,
        zawija, coby mu sie w koszu nie pogubiły.
        • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 07:34
          Toteż nabądź mu drogą kupna woreczek ciulowy (to jest pardon le mot TIULOWY) na
          suwaczek i niech te skarpety tam pcha. Potem z woreczkiem do pralki i z głowy smile
          Patent wypróbowany od dawna smile
          A mój tato miał worek taki jak szkolny z błękitnej materii w białe groszki i też
          w nim skarpetki gromadził. Od razu pralka przestała je zżerać smile
          • freiman Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 19:30
            Co do twojego podpisu , właściciele umysłów ścisłych raczej nie robią błędów
            ortograficznych , bo to najbardziej "ścisła" sfera języka polskiego.
            • ivoncja Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 27.08.09, 14:11
              A dostrzegasz subtelną różnicę między właścicielami umysłów ścisłych a tymi,
              którzy twierdzą, że takowe posiadają, aby zbagatelizować swoją ortograficzną
              ignorancję?
              • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 28.08.09, 08:11
                Ależ w mojej sygnaturce nie ma ani słówka o ludziach z prawdziwymi umysłami
                ścisłymi i humanistycznymi, tylko o tych, którzy własną głupotę/niechlujstwo
                górnolotnie uzasadniają.
                • ivoncja Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 07.09.09, 19:26
                  Truscaveczko, moja odpowiedź nieco ironiczna skierowana była do freimana, który
                  chyba nie do końca zrozumiał o co chodzi w Twojej sygnaturce.
                  • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 08.09.09, 13:59
                    Moja też, ale się mi omskło z podpinaniem smile
        • gochakar Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:20
          Aha, poza brudnymi ciuchami nie trawię zachowań typu: zabieranie kołdry albo
          przeciwnie- opatulanie mnie po uszy w lecie; rozwalanie się w łóżku i spychanie
          mnie na brzeg, no i chrapanie. Masakra.
    • nancy_callahan Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 20.07.09, 14:08
      Przyszły małż:
      - najbardziej wnerwiający nawyk- włączanie pralki po to aby wyprać jedną rzecz,
      która jest mu akurat potrzebna bez uprzedniego zapytanie mnie czy nie mam czegoś
      w podobnych kolorach do wyprania, a kiedy go opieprzam nie widzi problemu, bo
      przecież można zaraz wyprać raz jeszcze wrrrr...;
      - zostawianie włączonych telewizorów w dwóch pokojach - kiedy przenosi się np.
      na godzinę z jednego do drugiego;
      - nadgorliwość w sprzątaniu lodówki co prowadzi do wyrzucania np. otwartego
      przez mnie dzień wcześniej serka, bo jakoś dziwnie wyglądał;
      - zapędy do mycia podłogi w najmniej odpowiednim momencie np. w kuchni w czasie
      chwilowej przerwy w obecności podczas gotowania, w łazience tuż przed tym jak
      planuję kąpiel prze wyjściem;
      - jedzenie masła nie po kolei z kostki tylko takie jej rozgrzebywanie;
      - zostawianie mikro - resztek w lodówce - ostatnio królują dupki pomidora;
      - odrywanie ni po kolei listków z sałaty lodowej tzn. zamiast w całości dany
      liśc to luby grzebie jakby do wnętrza sałaty
      Mama:
      - obsesyjne wąchanie wszystkiego co ma służyć do jedzenia;
      - obsesyjne zwracanie mi uwagi kiedy tylko poruszam się z jakimś naczyniem z
      napojem po domu, że mam tego nie robić bo na pewno rozleję - nie przypominam
      sobie od dzieciństwa abym cokolwiek w domu u mamy rozlała na dywan.
      Na razie więcej nie pamiętam, ale pewnie niejedno mi się przypomnismile
      • kamw1807 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 01:46
        nancy_callahan napisała:

        > Przyszły małż:
        > - najbardziej wnerwiający nawyk- włączanie pralki po to aby wyprać
        jedną rzecz,
        > która jest mu akurat potrzebna bez uprzedniego zapytanie mnie czy
        nie mam czego
        > ś
        > w podobnych kolorach do wyprania, a kiedy go opieprzam nie widzi
        problemu, bo
        > przecież można zaraz wyprać raz jeszcze wrrrr...;

        heheheh tu to go akurat rozumie, też tak robię, pralka jest po to,
        by ułatwiała życie
        • nancy_callahan Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 09:24
          No tak tylko mnie nie chodzi o sytuację, w której miałby czekać i czegoś nie
          prać aż się uzbiera, tylko o taką kiedy może coś gdzieś w domu do wyprania jest
          w odpowiednim kolorze, a on nie zapyta czy mam co dorzucić.
          Chodzi mi tu głownie o ekologiczne podejście do prania - bez sensu jest raz za
          razem zużywać energię i wodę, skoro można było jakieś rzeczy wyprać w jednym
          rzucie.
          Mi się również zdarza wyprać pojedynczą rzecz, bo jest mi akurat potrzebna i nie
          mam nic pasującego do niej do prania, ale u lubego to jest po prostu działanie
          standardowe...
    • moonshana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 09:58
      i jeszcze jeden wnerwiający... Coś:0
      " gdzie jest?????"
      gdzie jest sól, mąka, nitka, moja koszula, pasek, psi szampon, mydło, ręcznik,
      prześcieradło, śróbokręcik, ta karteczka na której wczoraj pisałem, telefon,
      skarpetka, itd, itd....
      małż nigdy nie wie gdzie co leży. i nie robi tego specjalnie, jakoś mózg mu się
      zamyka na usytuowanie różnych rzeczy w domu.
      np. wczoraj leżę juz w łóżku, czytam książkę, a tu wraca mąż ze spaceru z psem.
      z piękną różą dla mnie. i od razu: gdzie jest wazonik? ( od zawsze wazoniki
      stoją na szafce w kuchni). zrobił sobie herbatę, i pytanie: nie mamy cukru?
      gdzie jest cukier?
      odpowiadam że jak zwykle w szafce. szuka, grzebie, słyszę jak przewraca wszystko
      - wstaję, wyciągam cholerny cukier, wracam do łóżka. mąż miał wykąpać psa. i z
      miejsca: gdzie jest psi szampon? warczę z łóżka że tam gdzie zawsze. grzebie,
      szuka i mamrocze "no nie ma, nie ma, przecież widzę że nie ma" i " kochanie, to
      gdzie mówiłaś że jest ten szampon?" mnie już trafia i wrzeszczę: "sam se
      poszukaj, ja nie wstaję, oczka sobie powycieraj to znajdziesz!!!"
      słychać szuru, szuru, grzebu grzebu i radosny okrzyk:" mam, mam,znalazłem" , z
      pewną dozą złośliwości odpowiadam : "jaki jesteś dzielny, no widzisz..."
      wpienia mnie to i nic na to nie poradzę.
      ale jak zaczyna wabić psa do kąpieli śpiewając " a teraz będzie to co psy lubią
      najbardziej" w rytm melodii "jak dobrze wstać skoro świt" - złość przechodzi.
      kocham tego wariata, razem z jego "gdzie jest?"
      ps. jak już wykąpał psa, wyszorował łazienkę, sam poszedł pod prysznic. już
      zasypiałam gdy usłyszałam :" a gdzie jest mój ręcznik???"
      • sadosia75 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 10:05
        oj znam to smile " gdzie jest" tu sie zaczyna wyliczanie.
        w tym tygodniu wydajemy za maz siostrzenice meza. my zajmujemy sie
        cala organizacja slubu. wiec przed samym slubem i weselem ciagle
        slysze gdzie jest
        nr telefonu do X
        goska gdzie jest moj telefon
        goska wez pusc sygn to znajde
        i dzis o 5 nad ranem slysze, ze planowiec ( maz ) chodzi po kuchni
        i mamrocze pod nosem no gdzie jest to mleko? no gdzie no. i slysze,
        ze drepcze do sypialni i po cichutku tak. przechodzi obok psow zeby
        mi nad uchem krzyknac GOSKA gdzie my mamy mleko?
        oj jak sie z rana cisnelo na usta, zeby powiedziec w d..pie smile
        • ocean-1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 10:27
          Hehe, u mnie mąż tez się pytał gdzie jest coś, ale tak maniaklanie:
          - gdzie jest szklanka? W tej i w tej szafce. A gdzie talerzyk? No k... koło
          szklanek są...
          Potem wyluzowałam i mówiłam, że "tam". Cokolwiek to znaczyło. Nauczył się.
          • sadosia75 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 10:42
            U mnie jeszcze jest ten tego smile
            przychodzi maz i rozmowa wyglada tak
            goska gdzie jest ten no. kurde.
            wiec go pytam co?
            a on mi odpowiada no TEN no. albo TEGO.
            ten tego to chyba drugie i trzecie imie mojego meza.
            w zeszlym tygodniu maz cos kombinowal przy aucie. stoje i czekam na
            niego bo zaraz mamy jechac po psa do weta. a maz mi mowi goska
            podaj mi ten... no... oj. podasz czy nie?
            na takie rozmowki meza mowie, ze zaczyna sie poslugiwac jezykiem
            delfinow. jakies blizej nie okreslone dzwieki wydawane z jego
            gardla okreslajace ten i tego smile
        • fasolka007 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 16:05
          U mnie z kolei notorycznie pojawia się stwierdzenie "nie ma",
          albo "zgubiłem" ...koszulę, dowód, klucze, kartę, telefon,
          ostatnio "zgubił" 4 duże szklanki do soku ... a w tym wszytskim ja,
          która musi pamiętać, a jak o czyms zapomnę to następuje
          zdziwienie ... smile
          Obsesyjne czyszczenie wszystkiego "specjalnym płynem": do okapu, do
          lodówki, do szybki, do uchwytów matelowych itd ....smile

          Ale przynajmniej jest zabawnie smile
      • justysialek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 12:46
        My na to mamy taki żarcik: "Buźka" - wzięło się to stąd, że mój
        dziadek nigdy nie wie, gdzie co jest, włączając w to jego własną
        bieliznę, ubrania, rzeczy codzinnego użytku o i wszystko pyta
        babcię. A zwraca się do niej: Buźka! wink Więc co chwila u nich w domu
        słychać: "Buźka, gdzie jest mydło?"; "Buźka, gdzie są spinacze?"...
        itd
        No więc, gdy mój mąż zaczyna to swoje "gdzie jest to, gdzie jest
        tamto..." to ja odpowiadam: "BUŹKA!?" ;D
      • gochakar Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:26
        Najlepiej, jak idzie się kąpać, akurat wszystkie ręczniki są poza łazienką,
        wykąpie się i dopiero widzi, że nie ma się czym wytrzeć. Przynieś mi ręcznik!!!!
        Po co ty go w ogóle wynosisz??? [żeby miał choć cień szansy wyschnąć- w małej,
        ciemnej i pozalewanej dwa razy dziennie- po każdym prysznicu małżonka].
        • gochakar Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 17:28
          gochakar napisała:

          > Najlepiej, jak idzie się kąpać, akurat wszystkie ręczniki są poza łazienką,
          > wykąpie się i dopiero widzi, że nie ma się czym wytrzeć. Przynieś mi ręcznik!!!
          > !
          > Po co ty go w ogóle wynosisz??? [żeby miał choć cień szansy wyschnąć- w małej,
          > ciemnej i pozalewanej dwa razy dziennie- po każdym prysznicu małżonka-
          łazience nie wyschnie przez sto lat].
      • qwertura Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:25
        Istnieje jedyna skuteczna i uniwersalna odpowiedź na pytanie "gdzie jest?". Ta odpowiedź to: "w d*pie". Spróbuj chociaż raz, i zobaczysz, że mąż nie spyta drugi raz, tylko przypomni sobie, gdzie szukać.
        Mnie denerwuje stos na suszarce do naczyń (ktoś tu ładnie nazwał to grą w bierki), układanie seryjne ogryzków od jabłek (najlepiej bezpośrednio na stole), poskręcany przewód od suszarki do włosów (na stałe wtyczka siedzi w gniazdku, a suszarka wisi), włosy w sitku od wanny.
        A najbardziej, ponad wszystko na świecie, od czego wzbiera we mnie niemal niekontrolowana agresja, to chrupanie podczas oglądania telewizji. Nawet gdy się zdrzemnę, obudzi mnie pierwsze chrupnięcie. Wszystko jedno, czy to chipsy, czy wafelki, orzeszki, wsio rybka. CHRUPANIE!
    • ocean-1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 10:21
      Mnie wkurza jedna rzecz ale tak na maxa:
      - mamy bardzo wilgotną łazienkę, w lecie więc ręczniki po kąpieli suszymy na suszarce a w zimie wieszamy na kaloryferach. I mój mąż co dziennie jak idzie się wieczorem kąpać to nigdy ze sobą nie bierze ręcznika tylko stanie w wannie i się drze o ręcznik. Muszę rzucić wszystko i mu zanieść ten ręcznik, bo potrafi się tak przez 15 minut drzeć. W zimie dochodzi jeszcze piżama smile. W łazience mam też taką suszarkę przymocowaną do sufitu na której suszę pościel i ręczniki jak nie zmieszczę się z nimi na zwykłej suszarce, to ręcznik może mu wisieć przed oczami i on też się drze, żeby dać mu ręcznik. Ręce i majtki opadają smile
      - ubrań już nie zostawia gdzie popadnie, bo po prostu zostawię je tam i nie wypiorę. Już nie pamiętam, kiedy jego ubrania gdzieś indziej leżały niż w koszu na pranie.
      - Jak sobie robi jedzenie tzn kolacje, JUŻ sprząta rzeczy do lodówki, ale blatu nie wytrze
      - a i na początku mnie strasznie wkurzało, jak coś zjadł wstawił puste pudełko, a potem miał do mnie pretensje, że czegoś nie ma. Niestety duchem świętym nie jestem i nie mam pojęcia, że pudełko jest puste. Na szczęście się tego oduczył. Nie ma czegoś bo to zjadłeś, zużyłeś to mi się mówi albo kupuje się samemu. Proste, nie?
      - a i jeszcze robiąc obiad nakładam od razu na talerze i daję na stół pod buzie (mamy w kuchni jadalnie), jak nie dam sztuccy to mąż czeka aż dostaną nóżek i same przyjdą z szafki, albo ostatnio moje zakosił. Oj, była awantura. Przynajmniej moich mi nie kosismile

      Ale się rozpisałam. Miała być tylko jedna rzecz a się tak rozpisałam. Przynajmniej się wygadałam smile
      ---
      Marzenia się spełniają. W końcu smile
    • mama.polka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 11:03
      u nas większość wyżej wymienionych,ale najgorsze jest "gdzie
      położyłaś"lub "no tak,znowu porządki były i nic nie można znaleźć"
      To mnie doprowadza do szału...
      Przykład z wczoraj:wchodzi mąż do domu i trzyma coś w ręku.ja
      podchodzę dotykam i pytam co to,on na to że to arkusze papieru
      ściernego.I pierdut te arkusze byle gdzie.Wieczorem:"gdzie dalaś ten
      papier ścierny co WZIĘŁAŚ ODEMNIE JAK PRZYSZEDŁEM?" i tak jest
      zawsze....wszystko wzięłam schowałam położyłam,a jak nie to i tak
      POWINNAM wiedzieć gdzie co leży (np.klucz nr.13)
      • moonshana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 11:23
        o, to, to! ja taka sama "złośliwa " jednostka jestem. biorę i chowam różne
        rzeczy biednego faceta, a on potem cięgiem nic znaleźć nie możesmile
        ostatnio "dawał mi do ręki" akt notarialny. rzecz jak wiadomo ważna. "dawał" i
        teraz potrzebował. mam wskazać miejsce pobytu rzeczonego aktu. ponieważ
        widziałam jak upychał akt w szufladzie na duperelki ( a nie dawał mi do ręki!) ,
        nieźle się bawiłam i zachęcałam do poszukiwań. a co, zdrzaźniłam się na
        wesołosmile, ile można słuchać że się cos pochowało?
      • frizzabella Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:14
        taaaaaaaaaaak!! ja właśnie najbardziej uwielbiam "gdzie mi schowałaś moje cośtam
        (tu można wstawić młotek, skarpetki, gacie, sól, komórkę, jednym słowem
        wszystko)?" bo ja normalnie chodzę za szanownym Małżonkiem i wszystko mu chowam
        smile Kolejna rzecz, która mnie doprowadza do szału to zwracanie mi uwagi na
        rzeczy, które od zawsze robię tak samo, ale akurat w tym momencie Mu się
        przypomniało, że tak nie powinnam smile Ja Mu za to robię dziurki w maśle, bo On
        tak "skrobie" i nie znosi nierówności w maśle/pasztecie itd. smile
        • qwertura Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 23:32
          Niezłe jest jeszcze robienie "mi" czegoś. Np. "Odkurzyłem ci", "przyniosłem ci ziemniaki" i inne takie rzeczy, które nie wiem dlaczego akurat MI robi, choć przecież za chwilę będzie żarł te kartofle.
          • przytulmysie Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 30.08.09, 21:22
            z domowników najbardziej wnerrrwia mnie...kot.
            zwłaszcza jak robi "powitalną" wielką kupę,chwilę po naszym wejściu do
            domu.dobrze, że robi do kuwety smile
            • an-nie Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 08.09.09, 09:27
              A to akurat normalne jest zupełnie. Moja kicia też tak ma - robi kupę w jednym z
              trzech terminów: rano - zaraz po moim wstaniu, jak wrócę z pracy lub gdy
              szykujemy się spać. Ja ją rozumiem - po prostu nie lubi mieć narobione w
              kuwecie, więc nie może zrobić kupy o 10:00 i czekać do 17:00 aż ktoś łaskawie
              wróci do domu i posprząta smile
    • marysienka-1 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 11:44
      Widzę że Nasi meżowie królują w tym wątku.Dawno sie tak nie uśmiałam
      bo gdzie nie czytam tam mój ukochany.Wszystkie Was odwiedza?????smile
    • justysialek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 12:37

      • ibelin26 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 13:41
        Mój ojciec wieki całe brudne skarpetki zostawiał wieczorem pod
        krzesłem. Moja mama nie mogła tego zwlaczyć, aż pojawił sie w domu
        kot, który uznał, że takie kłębowisko skarpetek znakomicie zastępuje
        kuwetę.
        • alza73 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 13:53
          No i ja dorzucę:
          1. niezakręcanie słoików,
          2. zostawianie okruchów po robieniu czegokolwiek w kuchni,
          3. rozwiszanie ubrań na wszystkich drzwiach we wszystkich
          pomieszczeniach za wyjątkiem kuchni (bo nie ma drzwi) i kibelka bo
          tam się lubi zamknąć,
          4. wrzucanie metek od ubrań do szuflady (ew. na podłogę)
          5. zostawianie upaćkanych naczyń w zlewie i zalanie tego wszystkiego
          wodą (powstaje z tego niezła breja), potem ja wyławiam poszczególne
          naczynia i wkładam do zmywarki)
          6. niezakręcanie pasty do zębów i ściskanie jej tylko na końcu.
          tyle na dziś pamiętam, ale i tak kocham tego mojego mężyka.
          • kas.ja87 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:59
            Moja babcia:
            - przed obiadem nastawia na bardzo mały gaz czajnik z gwizdkiem i on tak sobie
            gwiżdże aż babcia nie zje obiadu, czasem nawet kilka minut,
            - nie odróżnia szamponu od odżywki czy żelu pod prysznic, a potem ma pretensje
            że kiepski szampon kupiłam,
            - ma pretensje jak sprzątam bo uważa, że jest czysto,
            - nie zamyka drzwi od swojej sypialni, bo jej to nie przeszkadza, ja mam wręcz
            odwrotnie i zamykam wszystkie możliwe drzwi, nie potrafię zrobić czegokolwiek w
            pomieszczeniu z otwartymi drzwiami smile
            Moja mama:
            - nastawia wodę na herbatę i jak się zagotuje to bierze czajnik i z tym
            czajnikiem biega po kuchni w poszukiwaniu szklanki i herbaty,
            - nigdy nie ma w domu żadnych ściereczek,
            Siostra:
            - rozbierając się w łazience rzuca wszystkie ubrania na suszarkę do prania,
            Brat:
            - nigdy nie zjadł kanapki do końca, zawsze musi z każdej zostawić dokładnie
            jednego gryza.
        • kmadralinska Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 12:14
          Mój ojciec, jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, w moim pokoju
          postawił akwarium z rybkami i codziennie rano ok 5:00 zapalał w nim
          światło, taką wstrętną jarzeniówkę, która biła mnie po oczach, bo
          rybki już się budzą... mam uraz do akwarium i rybek!
      • eremka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.08.09, 14:31
        jesteś jak mój mąż big_grin
        -------
    • drugi.dwukropek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 13:52
      Super wątek smile))))
      Nie będę się powtarzać, bo większość powyższych wpisów zawiera spis grzechów z
      mojego domu wink
      Dodam to, czego nikt chyba jeszcze nie dopisał (ale to nie z mojego domu -
      zaobserwowane): chowanie mokrych (niedosuszonych czy też nie wytartych) naczyń
      do szafki. Oraz mycie garnków WYŁĄCZNIE w środku, a na zewnątrz ohydny brud,
      przypalenia i inne atrakcje. Fuj.
      Aha, jeszcze też nikt nie napisał o wchodzeniu w zabłoconych butach do domu i
      paradowanie rozkosznie po wszystkich pomieszczeniach.... uncertain
      • clepsydra Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 13:53
        Moja zona dlubie w nosie a pozniej kozy wyciera w meble. Nie moge tego zniesc.
      • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:00
        To mycie garnków tylko w środku udało się mnie i mojej mamie w końcu wyjaśnić -
        skąd się wzięło pierwotnie i być moze przekazane zostało dalej jako nawyk. Otóż
        jak się gotuje na płycie (w sensie na piecu, z fajerkami i w ogóle) to mycie
        garów z zewnątrz jest kompletnie syzyfową pracą - nie dość że ciężką, to o
        bardzo krótkotrwałych efektach. Mimo że ciocia mojej mamy nie gotuje na płycie
        od dobrych 10 lat to nadal garnków z wierzchu nie myje.
        A ja nie szoruję od czysta patelni od zewnątrz. Bo mi się nie chce suspicious
      • a-inka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:29

        heheheh,mogłabym napisać: z cyklu dlaczego sę rozwiodłamwink
        mój eks:
        -standartowo rozrzucał skarpetki po całym domu
        -potrafił uwalić się w roboczym ubraniu na kanapie
        -miał awersje do mycia się;/
        -rzecz jasna po 12 latach nadal nie wiedział co gdzie jest
        -nie daj Bóg było go zostawić na parę dni z dziećmi i wyjechać-chałupa do
        remontu,totalny bajzel
        -nigdy nie wiedział jak działa pralka/zmywarka etc
        -naprawa czegokolwiek w domu potrafiła trwać lata świetlne,bo on zawsze miał
        czasu,a w momencie jak zauważył,że sama potrafię skosić trawnik,wypompować
        szambo itd.-już nic nie robił

        lista baaardzo długa,na szczęście teraz w domu mam anioła i naprawdę długo się
        nie mogłam przyzwyczaić,że np. naprawia coś od razu,jak poproszę,codzienny
        prysznic to norma,i wiele innych rzeczy...
        ech,pozdrówka,super wąciksmile)))
        • 8y Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:43

          Rok swietlny to jednostka odleglosci a nie czasu.
    • kaczita Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 13:56
      Bałagan który zostawia moja młodsza 20letni siostra.
      Tam gdzie się rozbierze, tam zostawia ciuchy, nie chowa kosmetyków na miejsce
      tylko zostawia je porozstawiane po całym domu.
      A już najbardziej wkurzający jest fakt zostawiania po sobie na oknie wkładek czy
      też podpasek, mimo że kosz na śmieci stoi na wyciągniecie ręki.

      Współczuje jej przyszłemu mężowi.
    • nocna-zmiana Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:09
      Moja Mama okręca sznurek torebki herbty wokół uszka szklanki i po
      wypiciu wsadza taką szklankę z wymoczkiem do zlewu. Myślałam, że
      wyprowadzę się i już nigdy mnie na ten widok szlag nie trai, ale
      związałam się z facetem, który robi dokładnie to samo, tylko okręca
      MOCNIEJ. Powiedziałam mu, że po śmierci trafi do piekła i zamiast
      smażyć się w ogniu piekielnym, będzie całą wieczność odkręcać te
      cholerne sznurki. Rozeszliśmy się i wróciłam do Mamy... Zgadnijcie,
      dlaczego koniecznie musze sobie kupić własne mieszkanie?
      Pan były miał jeszcze kilka uroczych nawyków:
      1) nigdy, przenigdy nie zamykał szafy. Zawsze zostawiał ją taką
      rozdziawioną! Podobnie, choć już nie tak uparcie prezentował
      zawartość absolutnie wszystkich szafek. Zawsze trzeba było uważąć,
      żeby nie rąbnąć się o jakieś drzwiczki.
      2) wkładał mięso do lodówki luzem - w samym przeciekającym worku i
      za każdym razem trupia posoka zalewała mi wszystko. Przed moją
      wyprowadzką znów to zrobił, ale jako że byłam na wylocie, nie umyłam
      mu tej lodówki i teraz z pewną satysfakcją myślę o tym, jaki smród
      mu się tam zalągł.
      3) jadł śniadanie prosto ze stołu, oszczędzając talerze, ale
      obsmarowując cały mebel masłem, majonezem, pasztetem i sokiem z
      pomidora; jeśli jadł przy komputerze, jedzenie lądowało na
      klawiaturze i myszy, więc śmiertelnie brzydziłam się jego komputera.
      4) zostawiał pumeks i szczotkę do paznokci na umywalce, pod kurkiem,
      z którego ustawicznie kapała woda. Rok nie mogłam się doprosić, żeby
      to naprawił lub przynajmniej przestał hodować grzyba na pumeksie.
      • szuszu1985 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 14:51
        jak ktos pije mleko, sok, wodę cokolwiek i wstawia z powrotem pusty karton albo butelke do lodówki zamiast wyrzucic do kosza… grrrrr i niezamykanie po sobie szafek… grrr potem idziesz i walniesz sobie ta szafka w glowe to oczywiscie nie ma winnych…
      • pandomu Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 28.07.09, 08:47
        Czytanie forum kobiecych w łóżku z laptopem na piersi i brechtanie się co kilka
        minut. Zaśnij tu w takich warunkach!
        c.d.n.
    • szebeka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:04
      Moja mama ma zwyczaj wrzucania do zlewu zużytych torebek po herbacie. Nie znosze tego, podobnie jak wrzucania do zlewu foliowych opakowań, które potem robią się mokre i ohydne.
      Siostra notorycznie zostawia w garnku na mleko kożuchy, które potem oblepiają cały garnek bleee.
      Sama ciągle zostawiam otwarte drzwiczki szafek - zawsze myślę, że jak lekko popchnę, to same się zamkną, ale jakoś rzadko tak się dzieje smile
      • lineczka77 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 23.07.09, 23:18
        Program warsztatów rewelacyjny wink i dla mnie wskazany jak najbardziej
        ...
        Zdaje się robię wszystkie irytujące rzeczy , co Wasi mężowie ( heh..z
        wyjątkiem klapy tongue_out )
        Uosobieniem porządku jest mój TŻ ..nie zostawia, wrzuca pranie gdzie
        należy ( nawet sam je robi ) ...jedyne co zostawia to maszynka po
        goleniu (zużyta) pianka itd.

        Ja...o Matko !
        *zdarzyło się strząsnąć papierosa do kubka ...
        *czytam kilka książek naraz i zostawiam je w łóżku, podobnie jak
        notatki i długopisy
        *pracując przy biurku, zabieram tylko efekt pracy , to z czego korzystałam zostaje ....aż do etapu na którym na biurku jest miejsce
        na jedną książkę...

        Heh słowem jestem najobrzydliwszym wydaniem bałaganiary.
        TŻ kiedy wraca, po jakieś nieobecności w domu a mnie natchnęło na
        sprzątanie ...mawia " jak tu jasno" albo wraca do drzwi "sprawdzajać"
        czy aby nie pomylił domostwa smile tongue_out
        • truscaveczka Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 24.07.09, 06:46
          CytatHeh słowem jestem najobrzydliwszym wydaniem bałaganiary. TŻ kiedy wraca,
          po jakieś nieobecności w domu a mnie natchnęło na sprzątanie ...mawia " jak tu
          jasno" albo wraca do drzwi "sprawdzajać"
          czy aby nie pomylił domostwa smile tongue_out

          Ooo, Lineczka, jak ja to dobrze znam smile
      • pajesia Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 27.07.09, 00:52
        przebiję chyba wszystkich:
        mąż,jego siostra, teść, jego matka - piją wodę bezpośrednio z dzióbka
        czajnika/dzbanka na przegotowaną, wystudzoną wodę. dzięki temu oszczędza się
        przecież na myciu kubków. dzióbka przecież się nie myje bo i tak czysty?! fuj indifferent

        w moim mieszkaniu bardzo gonię, zmywarka jest, niech mąż nie ślini do wnętrza
        dzbanka.
        • drugi.dwukropek Hit 27.07.09, 09:11
          pajesia napisała:
          > przebiję chyba wszystkich:
          Ja się zgadzam smile)

          > mąż,jego siostra, teść, jego matka - piją wodę bezpośrednio z dzióbka
          > czajnika/dzbanka na przegotowaną, wystudzoną wodę. dzięki temu oszczędza się
          > przecież na myciu kubków. dzióbka przecież się nie myje bo i tak czysty?! fuj :
          > |
          >
    • ypt Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:15
      Dziadek mojej koleżanki notorycznie zabiera z lodówki kiełbasę, wkłada
      ją do kieszeni, po czym spożywa ją ukradkiem w innym miejscu np. w
      pokoju. big_grin
      Nie znoszę, gdy mój tata kroi nożem, wyciera go niedokładnie za pomocą
      ręcznika papierowego i odkłada.
      • metaphysique Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 18:07
        > Dziadek mojej koleżanki notorycznie zabiera z lodówki kiełbasę, wkłada
        > ją do kieszeni, po czym spożywa ją ukradkiem w innym miejscu np. w
        > pokoju. big_grin

        umarlam big_grin
        • justysialek Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 00:12
          Faktycznie zabawne ale pewnie wzięło się stad, że Pan Dziadek
          przeżył wojnę... a może i obóz?!
        • lia.13 Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 22.07.09, 00:28
          ludzie, już weźcie nie dorabiajcie własnej ideologii do cudzych zachowań. Wątpię, by ten dziadek faktycznie robił to tak ukradkiem. Oczywiście znałam kiedyś człowieka, którego wczesne dzieciństwo przypadło na lata II WŚ, w czsei której przeył ogromny głód i człowiekowi temu nawet po wielu latach zdarzało się przebudzić w nocy, póść do kuchni i w bulimicznym napadzie opróżnić całą lodówkę, ale tu pewnie wytłumaczanie jest dużo prostsze.
          Przypuszczam, ze wyugląda to tak, jak u mnie. Ja bardzo lubię suchą, wędzoną kiełbasę czy boczek. Niektórzy lubią podjadać sobie czekoladę a niektórzy suchy, wędzony bocek czy polską lub frankfurterkę. Niby dlaczego oglądając tv, czytajac książkę lub rozwiązując krzyżówki można podgryzać paluszki a kiełbasy nie?
    • mantikora_f Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 15:40
      Moje nawyki:
      - często zostawiam naczynia w pokoju. Mogą tak stać nawet kilka dni.
      - zostawiam skarpetki za drzwiami. Zazwyczaj rano, jak schodzę do pracy to
      wrzucam je po drodze do kosza na brudy ale czasami zapominam
      - przy szafie mam piękny kopiec ciuchów. Do szafy wolę nie zaglądać nawet.
      - okruchy strzepuję na podłogę a nie chce mi się potem odkurzać
      - sprzątam u mojego zwierzaka a nie chce mi się raz w tygodniu przetrzeć pokoju
      z kurzu
      - nie umiem gotować. I wcale nie zamierzam się uczyć
      - zabijam komary na ścianach a potem brzydzę się je od tych ścian odkleić
      - zapominam zmienić poszewki od swojej pościeli ;p
      - rozwalam po pokoju puste butelki po wodzie, czasami po piwie
      - pod łózkiem mam pełno chusteczek higienicznych - smarki z nosa, śpiochy z
      oczu, zachlapy od zupy czy innego jedzenia, robaki które udało mi się w nie złapać

      Reszta domowników:
      - siostra zostawia brudne patyczki do uszu na umywalce
      - ojciec notorycznie składuje wielki kopiec w zlewie a potem narzeka że musi
      zmywać. A mamy zmywarkę... chyba się jej boi
      - wiecznie zostawione w kontaktach ładowarki - nie lubie jak mi coś z kontaktu
      bez powodu dynda
      - niedomknięte szafki
      - 3 krople mleka w kartonie, łyczek soku, ostatnia kromka chleba... oszaleć można!
      - ojciec ma manię na temat czystości ścian. Jak siostra kiedyś koncertowo spadła
      ze schodów to podleciał skubany, patrzy na nią i mówi: dziecko! a ścian nie
      pobrudziłaś?!
      - wiecznie w umywalce jest pełno włosów. Brzydzę się obcych włosów.
      - hit mamusi - przeterminowane 4 dni? Oj tam, na pewno da się jeszcze zjeść O.o
      • gosiownik Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 16:10
        Moj przyszly malzonek:

        -sam robi sobie pranie, ale to pranie musi sie pozniej suszyc na takiej rozkladanej suszarce conajmniej przez tydzien, mimo, ze najdalej na drugi dzien jest suche. Ewentualnie sciaga z niej tylko te czesci garderoby, ktore w danym dniu sa mu potrzebne. Nie przeszkadza mu, ze suszarka zajmuje pol jadalni.

        -wklada naczynia do zmywarki tak, zeby zajmowaly jak najwiecej miejsca i zeby sie przypadkiem za duzo nie zmiescilo. A ja przed wlaczeniem zmywarki musze to wszystko wyciagnac i przearanzowac - i miesci sie wtedy 2x wiecej rzeczy.

        -ja w domu gotuje, a niemaz, ze niby tak docenia, zawsze deklaruje sie, ze pozmywa (to, czego sie nie da w zmywarce). Tyle, ze zmywa niedokladnie i najchetniej w zimnej wodzie... I potem na ociekaczu znajduje mase zaciekow, plam i okruchow. Nie wspominajac o niedomytych naczyniach. Tlumaczylam, przekonywalam - oczywiscie zgadza sie ze mna, ale robi swoje. Ostatnio wymyslilam, ze za kazde brudne naczynie znalezione na ociekaczu bedzie mi winien 2 euro. Na razie skutkuje smile

        -kiedy sprzata kocie kuwety to tylko wyjmuje koci urobek, ale juz nie chce mu sie isc po worek, zeby dosypac zwiru. Przeciez narzeczona lepiej sobie poradzi z noszeniem 10kg worka przez pol mieszkania...

        -nie jest w stanie wyniesc z wucetu do kubla rolki po skonczonym papierze toaletowym. Kiedys postanowilam, ze tez nie bede wynosila i wtedy zobaczymy, ale zalamalam sie jak zebraly sie cztery sztuki. I dalej tylko ja wynosze...

        -Jak robi sobie jajecznice, to dosypuje po kolei WSZYSTKIE przyprawy, ktore mamy. Niewazne, czy pasuja i jak bedzie to smakowalo, chyba niesamowita przyjemnosc sprawia mu sama czynnosc dosypywania czego popadnie (nie musze chyba wspominac, ze puste opakowania wedruja z powrotem do szafki). Nie moge na to patrzec, bo jemu jest wszytsko jedno, a ja rwe wlosy z glowy patrzac jak marnuja sie moje bezcenne zasoby w postaci ulubionej mieszanki pieprzow kolorowych czy lubczyku, przywiezione z Polski, a tu niedostepne.

        Oczywiscie sama tez mam grzeszki na sumieniu, ale to nie o tym watek smile
        • tepetoja Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 16:15
          hi hi bła cha cha cha hi hi hi big_grin big_grin big_grin smile))))))))
          świetni jesteście! .... skąd ja to wszystko kurna znam?........
          ......
          ......ale przynajmniej już wiem, że jestem normalna i moja rodzina "tyż" jest
          normalna wink)))))))
          • tepetoja Re: Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników 21.07.09, 16:34
            acha! jednak jest coś:
            mój małż wszystko co jest w zasięgu jego rąk i możliwości układa w szeregu albo
            równolegle (z przewagą "równolegle"): gazety, piloty, długopisy, leki, podkładki
            pod talerze, płyty, solniczki, pieprzniczki - jednym słowem wszystko co na
            stoliku lub na stole
            I robi to nawet wówczas kiedy siedzimy np przy herbacie, kawie: ustawia mi
            szklanke tak żeby stała równolegle np do cukierniczki lub półmiska z ciastem
            ....moja reakcja na to jest obronna: przestawiam wszystko w jeden wielki chaos...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka