Dodaj do ulubionych

Szydercy i romantycy

26.01.10, 21:25
Ten spór w kręgach inteligenckich istniał dawniej, o czym przekonalem się
czytając książkę pod tym tytułem. Mnie się wydaje, że istnieje i teraz. Np.
wspominany tu Ziemkiewicz przeciwstawiał w swoim tekście w RZP. Gombrowicza i
Conrada. Co było najbardziej kłamliwe w tym zakłamanym tekście - to
przyklejenie Gombrowicza do PRL a Conrada do anty-PRL. Że niby G. uosabiał to
co PRL propagował a C. - to co PRL zwalczał. Wyjątkowy idiotyzm, ktory jak
wiele podobnych idiotyzmów panu Ziemkiewiczowi uszedł na sucho. Tymczasem
jeśli chodzi o same fakty - to akurat było odwrotnie. Conrad był wydawany,
wznawiany, omawiany w wielu książkach w PRL (głównym spcejalistą był p.
Zdzisław Najder), a tymczasem Gombrowicz - wręcz przeciwnie. Nie był wydawany,
a za przemycanie i posiadanie wydawnictw Kultury Paryskiej - można było trafic
do więzienia. Ale ta antynomia miała bardziej ogólny charakter. Z jednej
strony: romantycy, którzy wierzą, uznają takie wartości jak Niepodległość,
Honor, Ojczyzna. PO drugiej stronie szydercy, którzy te uświęcone wartości
podważają.

Czy dzisiaj ten spór jest aktualny? Wydaje mi się, że tak. Tylko wygląda
trochę inaczej. To może nie spór między romantykami i szydercami, ale między
Pompującymi Balony (naszej narodowej dumy) i Przekłuwającymi Balony -
szydercami typu różni showmeni z TVN czy TOK FM. A wy - czy uważacie, że taki
spor istnieje - i czy jest dla nas ważny, czy może - nie?


Szyderczo-pompatyczne pozdrowienia od Barta!
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Szydercy i romantycy 27.01.10, 14:31
      ha ha - balony do pompowania i przekluwania! swietnie ujete!
      tak w sumie, romantycy stanowia bande buntownikow i wcale nie musza
      sie podpinac pod BHC czyli boghonorojczyzna, w koncu caly surrealizm
      a przedtem dada kontynuowalo nurt romantyczny... w przeciwienstwie
      do calej, bardziej praktycznie lub egzystencjalnie nastawionej
      reszty
      ani Conrad ani Gombrowicz nie byl romantykiem, no ale naklejac
      etykietki kazdy moze... Conrad byl dla PRLu bezpieczny, bo pisal
      bardzo zrozumiale o sprawach z pozoru odleglych w czasie i
      przestrzeni, natomiast Gombrowicz, bez wzgledu na to co pisal, pisal
      na zbyt wysokim poziomie absurdu aby trafic w estetyke socrealizmu,
      wiec nie byl mile widziany... ale to przeciez nie ma nic wspolnego z
      romantyzmem, jak by nie patrzec!
      wracajac do balonow - owszem jest cos takiego, chyba bylo zawsze i
      wszedzie, i cale szczescie, bo bez napompowanych balonow nie byloby
      czego przekluwac...
      • basilisque Re: Szydercy i romantycy 28.01.10, 21:32
        Ciekawy wątek. Trochę przypomina dyskusję o "Siedmiu polskich grzechach
        głównych", kiedy nagle do obrony tradycyjnych polskich wartości, sensowności
        powstań i bohaterstwa ruszyli patrioci związani z PZPR, a atakowani szydercy
        typu Mrożka, Słonimskiego czy Gombrowicza stali się podejrzanymi kosmopolitami.

        Coś podobnego ożywa i dziś. PO jednej stronie patrioci z PiSem, większością
        Kościola i Radiem Maryja, a po drugiej szydercy rozmaitego autoramentu od
        Szymona Majewskiego, Wojewódzkiego, przez lewicę do części PO, którą uosabia
        libertyn biznesmen Palikot. Nadęte balony należy przekłuwać - to zawsze trochę
        huku i zabawy.

        Ale, z drugiej strony, czy warto je w ogóle nadmuchiwać?
        • w.ell Re: Szydercy i romantycy 31.01.10, 17:13
          Lubię sobie oglądać (od czasu do czasu) stare polskie filmy i właśnie dziś
          obejrzałam sobie "KANAŁ". Boże! Jakie to przerażająco smutne, chociaż i piękne
          (jak ta Stokrotka z rannym powstańcem) momentami tragiczno-groteskowe. Tam
          właśnie jest jedno i drugie. Romantyzm i szyderstwo. Historia zakpiła z
          polskiego romantyzmu.
          Nie wiem, podobno mają robić nowy film o Powstaniu Warszawskim, coś tam bardzo
          monumentalnego w stylu hollywood, ale nie wierzę, żeby mogło powstać coś
          bardziej wstrząsajacego i coś bardziej uniwersalnego niż ten KANAŁ.

          DB> Well
        • zettrzy Re: Szydercy i romantycy 01.02.10, 13:42
          > Ale, z drugiej strony, czy warto je w ogóle nadmuchiwać?

          wielu ludzi nie potrafi dac sobie rady bez balonow, bo niestety nie
          mysla samodzielnie... co gorsza, utozsamiaja samodzielne myslenie z
          przyjeciem balonow na wlasnosc wink

          zreszta zjawisko nie jest typowo polskie - w Stanach dzisiejszy
          podzial miedzy republikanskimi bigotami (balony) i demokratycznymi
          szydercami z "wartosci rodzinnych" przebiega po mniej wiecej tej
          samej linii, tylko ze tam nie mieli powstan wiec balony nadmuchuje
          sie wokol kosciolow (maja ich kilkadziesiat) i "dobra dzieci" big_grin
          • basilisque Re: Szydercy i romantycy 01.02.10, 23:19
            Hm, myślę, że w Stanach jednak - to mają większy dystans do siebie samych (może
            właśnie przez tę różnorodność). Myślę, że nam właśnie brak tego krytycznego
            dystansu (który podziwiam np w Dziennikach Gombrowicza). Albo się nadymamy -
            albo wszystko negujemy!
            • zettrzy Re: Szydercy i romantycy 03.02.10, 14:16
              nie, nie maja, tylko ich nadymanie idzie w innym kierunku, bo oni
              nie maja przeciez powstan i martyrologii, za to maja rozbuchany kult
              rodziny, nie mowiac juz o "Jesus business", podobno religia to
              swietny interes wink
              nie sadze tez ze negujemy wszystko w czambul, Gombrowicz w koncu nie
              tyle negowal co opisywal w totalnym zadziwieniu
              • bartos29 Re: Szydercy i romantycy 03.02.10, 21:57
                zettrzy napisała:

                > nie sadze tez ze negujemy wszystko w czambul, Gombrowicz w koncu nie
                > tyle negowal co opisywal w totalnym zadziwieniu

                Zgadzam się! Gombrowicz nie negował i wbrew potocznej opinii nie "przekłuwal
                balonów". Stworzył dość oryginalną wizję człowieka, wychodzać od naszej
                narodowej "niedojrzałości" - ku "niedojrzałości" egzystencjalnej czym poniekąd
                wyorzedził egzystencjalistów w rodzaju Sartra i Camusa.
                • zettrzy Re: Szydercy i romantycy 04.02.10, 16:07
                  nie wiem jak z niedojrzaloscia, ale Gombrowicz mial bardzo silne
                  poczucie wykorzenienia, nie tyle narodowego co ogolnego, tak jakby
                  czynniki poza jego kontrola wylozyly go na krance ekumeny; tak
                  przynajmniej ja go odbieram
                  ale, tego pisarza mozna odbierac na tysiac sposobow, on po prostu
                  umial pisac!
                  • ilnyckyj Re: Szydercy i romantycy 05.02.10, 16:07
                    zettrzy napisała:

                    > nie wiem jak z niedojrzaloscia, ale Gombrowicz mial bardzo silne
                    > poczucie wykorzenienia, nie tyle narodowego co ogolnego, tak jakby
                    > czynniki poza jego kontrola wylozyly go na krance ekumeny;
                    _______
                    Może trudno go nazwać szydercą. Raczej poważnym analitykiem i dekonstruktorem
                    narodowej mitologii. To jego poczucie wyobcowania dotyczyło narodu, a także po
                    prostu ludzi w ogóle.
                    • w.ell Gombrowicz 20.03.10, 19:50
                      Nie wiem ale mnie Gombrowicz jakoś nie kręci. Tylko Transatlantyk mi się podobał.
                      • bartos29 Re: Gombrowicz 21.03.10, 12:33
                        Podobał ci się?
                        Tylko, że nie "Transatlantyk" ale "Trans-Atlantyk". Mała różnica, z pozoru, ale
                        jak się jej nie widzi, to trudno poważnie mówić o Gombrowiczu.
      • basilisque Re: Szydercy i romantycy 11.07.11, 20:48
        zettrzy napisała:

        > ani Conrad ani Gombrowicz nie byl romantykiem, no ale naklejac
        > etykietki kazdy moze...


        To jest zdanie, z ktorym się nie zgadzam: Gombrowicz - był anty-romantykiem, walczącycm z polską mitologią, a jednocześnie twórczo ją przetwarzający (Trans-Atlantyk). Natomiast Conrad był zainspirowany i zafascynowany romantyzmem indywidualizmem - może nie polskością
        Gombrowicz, bez wzgledu na to co pisal, pisal
        > na zbyt wysokim poziomie absurdu aby trafic w estetyke socrealizmu,
        > wiec nie byl mile widziany... ale to przeciez nie ma nic wspolnego z
        > romantyzmem, jak by nie patrzec!


        Też nie mogę się zgodzić. WG nie pisał na żadnym poziomie absurdu, przeciwnie, szczególnie w Dziennikach wypowiadał się bardzo klarownie i racjonalnie. Przekonywał poslugując się bardzo trafnymi argumentami rozumowymi, a nie emocjonalnymi!
    • basilisque Re: Szydercy i romantycy 01.05.10, 11:49
      bartos29 napisał:

      > Czy dzisiaj ten spór jest aktualny? Wydaje mi się, że tak. Tylko wygląda
      > trochę inaczej. To może nie spór między romantykami i szydercami, ale między
      > Pompującymi Balony (naszej narodowej dumy) i Przekłuwającymi Balony -
      > szydercami typu różni showmeni z TVN czy TOK FM. A wy - czy uważacie, że taki
      > spor istnieje - i czy jest dla nas ważny, czy może - nie?
      >
      _________
      A teraz właśnie po naszej strasznej i idiotycznej zarazem katastrofie TU154
      balon narodowej dumy i poczucia Dziejowej Krzywdy został napompowany do granic
      wytrzymałości. Na razie nie ma nikogo, kto by się odważył choćby zbliżyć ze szpilką
    • bartos29 Re: Szydercy i ...? 04.05.10, 20:17
      bartos29 napisał:

      > Ten spór w kręgach inteligenckich istniał dawniej, o czym przekonalem się
      > czytając książkę pod tym tytułem. Mnie się wydaje, że istnieje i teraz. Np.
      > Czy dzisiaj ten spór jest aktualny? Wydaje mi się, że tak. Tylko wygląda
      > trochę inaczej. To może nie spór między romantykami i szydercami, ale między
      > Pompującymi Balony (naszej narodowej dumy) i Przekłuwającymi Balony -
      > szydercami typu różni showmeni z TVN czy TOK FM. A wy - czy uważacie, że taki
      > spor istnieje - i czy jest dla nas ważny, czy może - nie?
      >
      >
      Jak widać po ostatnich wypadkach: jest. Nie wiem czy tę drugą stronę, obecnie w
      przewadze można nazwać "romantykami". Proponuję wymyślić jakąś inną nazwę (mnie
      niestety nic nie przychodzi do głowy)
    • ilnyckyj Re: Szydercy i romantycy 29.08.10, 11:09
      Wróciłem do tego wątku i muszę pochwalić jego autora - Bartosa, bo
      wykazał się zdolnością proroczego widzenia. Właśnie ta antynomia,
      którą opisał w styczniu - ostatnio stała się bardzo aktualna za
      sprawą "wojny o krzyż". Dokładnie tak jest: jedni nadmuchują balon z
      wizerunkiem krzyża, a drudzy ze szpilą podchudzą i go przekłuwają.
    • w.ell Re: Szydercy i romantycy 05.09.10, 11:18
      To zestawienie wygląda efektownie. Ale - mam wątplliwości: czy romantyk to
      człowiek pozbawiony poczucia humoru?
      • essor Re: Szydercy i romantycy 06.07.12, 21:01
        "Poczucie humoru"- to pojęcie b. względne. Romantyk na piedestale stawia uczucia, czyli emocje. I pewnie nie znosi, jak się ktoś z tych uczuć nabija...
        • basilisque Wojewódzki 26.07.12, 19:32
          Ryzykanci (razem z Figurskim). Walcząc z neo-kołtunem, próbują się wcielać w niego, by wykpić "od środka". Ale tym razem wyglądało jakby się naprawdę wcielili.
    • ilnyckyj Re: Szydercy i romantycy 25.12.13, 12:35
      bartos29 napisał:

      > Ten spór w kręgach inteligenckich istniał dawniej, o czym przekonalem się
      > czytając książkę pod tym tytułem. Mnie się wydaje, że istnieje i teraz. Np.
      > wspominany tu Ziemkiewicz przeciwstawiał w swoim tekście w RZP. Gombrowicza i
      > Conrada. Co było najbardziej kłamliwe w tym zakłamanym tekście - to
      > przyklejenie Gombrowicza do PRL a Conrada do anty-PRL. Że niby G. uosabiał to
      > co PRL propagował a C. - to co PRL zwalczał. Wyjątkowy idiotyzm, ktory jak
      > wiele podobnych idiotyzmów panu Ziemkiewiczowi uszedł na sucho. Tymczasem
      > jeśli chodzi o same fakty - to akurat było odwrotnie. Conrad był wydawany,
      > wznawiany, omawiany w wielu książkach w PRL (głównym spcejalistą był p.
      > Zdzisław Najder), a tymczasem Gombrowicz - wręcz przeciwnie. Nie był wydawany,
      > a za przemycanie i posiadanie wydawnictw Kultury Paryskiej - można było trafic
      > do więzienia. Ale ta antynomia miała bardziej ogólny charakter. Z jednej
      > strony: romantycy, którzy wierzą, uznają takie wartości jak Niepodległość,
      > Honor, Ojczyzna. PO drugiej stronie szydercy, którzy te uświęcone wartości
      > podważają.
      ____
      Pan R. Ziemkiewicz ma czasami trafne spostrzeżenia, ale tu zgadzam się, że ten jego artykuł wyjątkowo fałszywy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka