bartos29
26.01.10, 21:25
Ten spór w kręgach inteligenckich istniał dawniej, o czym przekonalem się
czytając książkę pod tym tytułem. Mnie się wydaje, że istnieje i teraz. Np.
wspominany tu Ziemkiewicz przeciwstawiał w swoim tekście w RZP. Gombrowicza i
Conrada. Co było najbardziej kłamliwe w tym zakłamanym tekście - to
przyklejenie Gombrowicza do PRL a Conrada do anty-PRL. Że niby G. uosabiał to
co PRL propagował a C. - to co PRL zwalczał. Wyjątkowy idiotyzm, ktory jak
wiele podobnych idiotyzmów panu Ziemkiewiczowi uszedł na sucho. Tymczasem
jeśli chodzi o same fakty - to akurat było odwrotnie. Conrad był wydawany,
wznawiany, omawiany w wielu książkach w PRL (głównym spcejalistą był p.
Zdzisław Najder), a tymczasem Gombrowicz - wręcz przeciwnie. Nie był wydawany,
a za przemycanie i posiadanie wydawnictw Kultury Paryskiej - można było trafic
do więzienia. Ale ta antynomia miała bardziej ogólny charakter. Z jednej
strony: romantycy, którzy wierzą, uznają takie wartości jak Niepodległość,
Honor, Ojczyzna. PO drugiej stronie szydercy, którzy te uświęcone wartości
podważają.
Czy dzisiaj ten spór jest aktualny? Wydaje mi się, że tak. Tylko wygląda
trochę inaczej. To może nie spór między romantykami i szydercami, ale między
Pompującymi Balony (naszej narodowej dumy) i Przekłuwającymi Balony -
szydercami typu różni showmeni z TVN czy TOK FM. A wy - czy uważacie, że taki
spor istnieje - i czy jest dla nas ważny, czy może - nie?
Szyderczo-pompatyczne pozdrowienia od Barta!