17.11.11, 21:03
Była tu mowa o Gombrowiczu. Było też o ludziach z "czarnym podniebieniem". A ja dochodzę do wniosku, że źrodła zła nie tkwią wewnątrz pojedynczego człowieka, ale właśnie "między". Wspominam o tym, bo to jedna z kategorii najważniejszych w filozofii Gombrowicza. Ta kategoria jeszcze nie wyjaśnia wszystkiego, ale lepiej lokalizuje przyczyny zła, sprzeczności, konfliktów, wyobcowania jednostek, czy całych grup społecznych. Inaczej nazwałbym to "złą chemią". To coś co leży gdzieś u źródła antysemityzmu, przekleństwa ludzkości. Ale nie tylko - także np. nerwowej rywalizacji o pozycję i pieniądze, zwanej "wyścigiem szczurów". To znaczy, że zło nie leży w ludziach, ale wytwarza się między nimi.
Obserwuj wątek
    • krol-czy-krolik Re: Między 18.11.11, 16:21
      ilnyckyj napisał:

      > zczurów". To znaczy, że zło nie leży w ludziach, ale wytwarza się między
      > nimi.
      Czyli - co? Dokoła same niewiniątka, aniołki, tylko między nimi unosi się jakieś takie CUŚ, (może: SZATAN?) co im miesza w głowie i robi z nich POTWORY??
      • bartos29 Re: Między 19.11.11, 17:59
        Poczytaj sobie Gombrowicza, Królik. Najlepiej Dzienniki. Tam chodzi o to, że ta strefa międzyludzka wytwarza swój własny świat (czy Kościół - jak pisał WG). Co prawda nie pisał nic o Szatanie, czy "złej chemii", ale to traktuję jako "twórcze rozwinięcie" kollegi Ilnickiego.
        • w.ell Re: Między 20.11.11, 08:31
          Jest coś takiego jak sfera "między".Nie tylko w sensie negatywnym. Ludzie w grupie potrafią się nakręcać pozytywnie, ale i agresywnie. W końcu człowiek też jest zwierzęciem, a człekokształtni zawsze byli gatunkiem stadnym smile
          • apersona Re: Między 20.11.11, 12:32
            Racja ze sferą "między", ale przyjmowanie że zło powstaje tylko "między", to uciekanie od odpowiedzialności
            • zawle Re: Między 20.11.11, 13:47
              apersona napisała:

              > Racja ze sferą "między", ale przyjmowanie że zło powstaje tylko "między", to uc
              > iekanie od odpowiedzialności

              Uciekaniem od odpowiedzialności byłoby zwalnianie siebie z odpowiedzialności za swoją reakcję na to co 'pomiędzy'. To bardzo dobra teoria. Nie karze na starcie człowieka, ale daje mu możliwość wyboru.
              • apersona Re: Między 21.11.11, 09:29
                Nie chodziło mi o odpowiedzialność karną, lecz bycie autorem swoich czynów, autorem który wybiera takie a nie inne postępowanie

                ilnyckyj:
                źrodła zła nie tkwią wewnątrz pojedynczego człowieka, ale właśnie "między"
                To coś co leży gdzieś u źródła antysemityzmu, przekleństwa ludzkości. Ale nie tylko - także np. nerwowej rywalizacji o pozycję i pieniądze, zwanej "wyścigiem szczurów". To znaczy, że zło nie leży w ludziach, ale wytwarza się między nimi.


                IMO to niebezpiecznie blisko zwalania na paskudne społeczeństwo, które nas zmusza np. do oszukiwania, wykorzystywania, parcia w górę po trupach.
                • zawle Re: Między 21.11.11, 17:41
                  taki co lubi się oszukiwać, oszukiwać się i innych będzie każdym powodem
                  • sexilola_automatic Re: Między 22.11.11, 22:28
                    Nic to nowego i nie Gombrowicz to wymyślił, ale niejaki Le Bon w "Psychologii tłumu".
                    Wszakże: zbiorowe histerie, nakręcanie się i lincze, palenie czarownic, nie uwalniają wykonawców tych zbrodni od odpowiedzialności. Tak jak alkohol nie jest okolicznościa łagodzącą, a przeciwnie.
                    • natalia-ivanovna Re: Między 23.11.11, 22:33
                      IMO - tu nie chodzi tylko o uleganie presji, ale potrzebę akceptacji, poszukiwanie potwierdzenia samego siebie w oczach innych. Na moje wyczucie w naszej (ludzkiej) duszy walczą ze sobą dwa elementy: egoizm, koncentracja na sobie i swoich potrzebach, czy doznaniach i instynkt społeczny, potrzeba akceptacji w oczach innych. Często te elementy się łączą: kiedy nasza miłość własna jest spotęgowana podziwem innych.
                      • pomer_anya Re: Między 24.11.11, 22:18
                        Raczej odwrotnie. Ja widzę różne osobniki poczciwe i uprzejme, które nagle w towarzystwie, a jeszcze do tego w większej grupie, potrafią się zmienić w coś dokładnie przeciwnego.
                        • trzcinka78 Re: Między 13.01.12, 17:57
                          Między - rozumiem jako kategorię egzystencjalną, a nie moralną. Tzn. człowiek określa siebie, swoją tożsamość wobec innych i nie ma to nic wspólnego z uleganiem lub nieuleganiem wpływowi innych ludzi, czy też tłumu. Ale na pewno świadomość własnego ograniczenia i powiązania z innymi pomaga w osiągnięciu własnej niezależności!
                          • bartos29 Re: Między 08.12.12, 19:52
                            To "między", jego siła nie tylko zniewala, ale i prowokuje jednostkę. Inaczej to się nazywa - własnie konformizm. Trafne zestawienie z "Psychologią tłumu". Człowiek w tlumie - to trochę jak Narcyz, który odnajduje swoje oblicze w oczach innych ludzi.
                            • basilisque Re: Między 08.12.13, 21:18
                              Istnieje też coś takiego jak zbiorowa psychoza. Często silniejsza od rozumu i człowieczeństwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka