Dodaj do ulubionych

Jednostka niczym

11.11.07, 19:03
Tak, na tzw. nonkonformizm mogą sobie pozwolić albo sztajmesy
grzebiące po smietnikach, świry, albo jacyś wyczesani artyści,
wszyscy inni, czyli tacy jak ja muszą zapsztalać osiem albo więcej
godzin, by ledwo ledwo starczyło na comiesięczne rachunki. I dobrze -
w końcu najważniejsza jest dyscyplina, porządek, organizacja.
Korporacja wszystkim - jednostka niczym!
Obserwuj wątek
    • ole-na Re: Jednostka niczym 11.11.07, 19:17
      Może to i racja. Ale ja zawsze czuję się nieswojo, nie potrafię tak
      się dopasować do innych. Właściwie czasem nawet bym chciała, ale nie
      potrafię. Wiem to jakaś socjopatia, nic na to nie poradzę. Aha,
      cieszę się, że prowadzący to forum dotarł do Raymonda Q.
      (przepraszam za przekręcone nazwisko, ale jest dość trudne) i że
      polubił go tak jak ja!smile
      Pa,pa wszystkim smile
      Olena

      • ilnyckyj Re: Jednostka niczym 12.11.07, 22:20
        Króliku, a kto ci każe orać w jakiejś zafajdanej firmie, gdzie
        traktują cię jak śmiecia? Ja mam własną działalność, no łatwo nie
        jest, ale jakoś wyrabiam jak na moje lata. No i nikt się nade mną
        nie pastwi.
        Tu u ciebie jakieś totalitarne myślenie widzę, z tą dyscypliną,
        porządkiem itepe. Prawie jakbym Generała znow uslyszał. Brrrr... a
        kysz!
        • krol-czy-krolik Re: Jednostka niczym 17.11.07, 10:36
          ilnyckyj napisał:

          > Króliku, a kto ci każe orać w jakiejś zafajdanej firmie, gdzie
          > traktują cię jak śmiecia?
          Wcale nie powiedziałem, że mnie traktują jak śmiecia. Zupełnie nie
          zrozumialeś o co mi chodzi.
          Ja mam własną działalność, no łatwo nie
          > jest, ale jakoś wyrabiam jak na moje lata. No i nikt się nade mną
          > nie pastwi.
          Gratuluję, ja też miałem własną działalność i skończyło się tym, że
          nie miałem za co opłacić czynszu i innych rachunków. A co to takiego
          jest znowu "własna dzialaność"? Tak samo zasuwasz od rana do nocki,
          bez żadnej pewności, że przetrwasz do końca miesiąca. Npo chyba , że
          masz taką małą synekurkę, pralnię do przemielania jakiejś lewej
          kasy wink
          > Tu u ciebie jakieś totalitarne myślenie widzę, z tą dyscypliną,
          > porządkiem itepe. Prawie jakbym Generała znow uslyszał. Brrrr... a
          > kysz!
          No nie, tu już przegiąłeś!
          • ilnyckyj Re: Jednostka niczym 17.11.07, 10:49
            Sorry, nie chciałem cię urazić, ale trochę taki fatalizm i
            zniechęcenie przez ciebie przemawia. Ale skoro ci się podoba to OK.
            Pozdro Il.
            • ilnyckyj Re: Jednostka niczym 18.11.07, 19:44
              Chociaż jednak nie. Nie całkiem OK. Tzn. uważam, że nie możemy
              sobiue narzucić tego dyktatu pieniądza, że kto płaci - ten jest
              panem i władcą. Płaci za cos - a więc to jest wymiana. A skoro tak
              to pracodawca i pracobiorca powinni być partnerami...
              • neptus Re: Jednostka niczym 30.12.07, 23:02
                ilnyckyj napisał:


                > pracodawca i pracobiorca powinni być partnerami...

                Tiaaa, a wszyscy ludzie powinni się kochać. suspicious

                Kapitalizm opiera się na prawie dżungli. Wygrywa silniejszy albo
                równi siłą przeciwnicy musza się wzajemnie tolerować (do najbliższej
                okazji).
                Pracownik chce jak najwięcej zarobić, pracocadwca jak najmniej
                zapłacić. Ostateczny wynik jest efektem kolejnych prób sił. jestesmy
                tak traktowani, jak na to pozwalamy. Kiedy pracy jest mało,
                pracodawca zawsze znajdzie takich, co pozwolą soba pomiatać, kiedy
                jest mało chetnych na pracownikow, wtedy role zaczynają się
                odwracać. Dla tego ideałem kapitalistycznym jest niewielkie
                kontrolowane bezrobocie. Żeby sie ludziom w d... całkiem nie
                poprzewracało.
                • krol-czy-krolik Re: Jednostka niczym 31.12.07, 15:42
                  W końcu jednak pracownicy i pracodawca płyną na tej samej tratwie.
                  Jak się będą za bardzo szarpać, tratwa może się wywrócić!
                  • neptus Re: Jednostka niczym 03.01.08, 21:50
                    Czasem się wywraca. I to nie tylko tratwa, nawet wielki Titanic. :]
                    Zwierzęta wiedzą, kiedy zakończyc walke i uznać sie za zwyciężce lub
                    pokonanego. Ludzie nie zawsze...
                    • ilnyckyj Re: Jednostka niczym 28.12.08, 15:07
                      neptus napisała:

                      > Czasem się wywraca. I to nie tylko tratwa, nawet wielki
                      Titanic. :]
                      > Zwierzęta wiedzą, kiedy zakończyc walke i uznać sie za zwyciężce
                      lub
                      > pokonanego. Ludzie nie zawsze...

                      Właśnie, ten niezatapialny świat, okazuje się Titanikiem...
                • ole-na Re: Jednostka niczym 09.04.10, 18:48
                  Partnerami. To nie znaczy, że mają sie kochać. Partnerami w znaczeniu
                  biznesowym. Umawiają się w jakiejś sprawie. Pracodawca płaci i w zamian dostaje
                  towar: pracę.
                  • ilnyckyj Synergia 12.04.10, 22:17
                    Dobry zespół szanuje jednostkę. Indywidualność wcale nie musi być sprzeczna z
                    zespołowością.
    • czarny-kelvin To wyświechtane banały 19.04.10, 15:33
      krol-czy-krolik napisał:

      > Tak, na tzw. nonkonformizm mogą sobie pozwolić albo sztajmesy
      > grzebiące po smietnikach, świry, albo jacyś wyczesani artyści,
      > wszyscy inni, czyli tacy jak ja muszą zapsztalać osiem albo więcej
      > godzin, by ledwo ledwo starczyło na comiesięczne rachunki. I dobrze -
      > w końcu najważniejsza jest dyscyplina, porządek, organizacja.
      > Korporacja wszystkim - jednostka niczym!

      Właśnie takie pojęcia jak patriotyzm, Naród dają jednostce poczucie wartości i
      dumy, czego niestety ostatnio się oduczyliśmy!
      • essor Re: To wyświechtane banały 07.04.11, 19:22
        Naród daje jednostce poczucie wartości?

        To co bez narodu nie jest nic wart?
        • krol-czy-krolik Re: To wyświechtane banały 01.04.12, 13:34
          Tu mały dodatek: czasami bunt i "non-konformizm" mozna też nieźle sprzedać!

          DB (komercyjnie-zbuntowana) od Rabbita
          • zawle Re: To wyświechtane banały 01.04.12, 22:44
            To prawda. Pensja: wymuszony szacunek otoczenia i święty spokój. Aż dziw że inni wolą wchodzić w tyłek.
            • natalia-ivanovna Re: To wyświechtane banały 02.04.12, 13:43
              zawle napisała:

              > To prawda. Pensja: wymuszony szacunek otoczenia i święty spokój. Aż dziw że inn
              > i wolą wchodzić w tyłek.

              Duże firmy, państwowe urzędy, korporacje to coraz bardziej udzielne księstwa, w których o przywilejach decyduje przynależność do "dworu"
              • basilisque Re: To wyświechtane banały 26.03.13, 20:57
                To takie ułatwione generalizowanie. Najwięksi - jak nie upadają, to b. często się "restrukturyzują" A wtedy: głowy lecą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka