lost_name
09.05.08, 18:05
Ostatnimi czasy mamy zaszczyt gościć na terenie zakładu przedstawicieli firmy.Oczywiście atmosfera w firmie bardzo napięta, kierownicy zabiegani, wszyscy stoją na wysokości zadania. Pozwolę sobie przytoczyć skecz B.Smolenia..."Ci amerykanie... oni wcale nie są tacy źli... oni napadną a później przeproszą..." Dobiegły mnie słuchy (być może się mylę), że ów "delegacja" jest pod wielkim wrażeniem wykonywanej przez nas pracy.Wychodzi wiec na to,ze robimy kawał dobrej roboty.Zastanawia mnie dlaczego nie zauważają tego nasi kierownicy ? Zatem wychodzi na to,że jest to tylko ich zasługa. Mam apel do wszystkich czytających niniejszy post..."Szanowny Panie prezesie,kierowniku,liderze... czasem pochwal tego ,który pracuje na Twoje pochwały"
Wypadałoby dodać... Amen