• madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:42
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:43
        Pisanki mają różnobarwne desenie. Powstają przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek. Pisanki wykonywane w regionie Białegostoku wykonywane były albo bez narzędzi, poprzez nakrapianie wosku na jaja albo poprzez nanoszenie prostych elementów graficznych rozgrzanym końcem świecy. Zdarzały się też przypadki używania narzędzi takich jak słomki, patyki, czy dętki z opon rowerowych
        • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:29
          U protestantów dzień ten jest świętem uroczystym. W Anglii szczególnie jest zwyczaj pieczenia wielkopostnych pierników. Pieką je małe, jeden po 6 krajcarów. Na wierzchu zazwyczaj bywa kształt krzyża.
        • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:23
          ZIELONY FARSZ DO JAJEK

          10 jajek, 40 dag zielonego mrożonego groszku, 1,5 l bulionu warzywnego, 3-4 łyżki majonezu, sól, pieprz, rzeżucha do dekoracji

          Groszek gotuj w bulionie aż będzie zupełnie miękki. Odcedź. Jajka ugotuj na twardo, wystudź. Obierz. Z szerszego końca każdego jajka odetnij plasterek. Cienkim czubkiem noża natnij czubki jajek. Delikatnie wyjmij żółtka. Zmiksuj z groszkiem i majonezem. Dopraw solą i pieprzem. Napełnij jajka. Ułóż na półmisku i ozdób rzeżuchą.
        • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 17:57
          Według legendy jeżeli dziewczyna w tym dniu nie zostanie polana wodą to zostanie starą panną
        • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:49
          MAZUREK CYGAŃSKI

          Kubek rodzynków sułtanek obrać z szypułek, obmyć czysto, kubek migdałów poprzednio sparzonych, obranych z łupin i usiekanych, kubek siekanej cykaty, kubek cukru, kubek mąki kartoflanej, 5 jaj, trochę cynamonu i wanilji. Wszystko razem umieszać, ułożyć na opłatki na grubość 2 palcy i upiec w średnio gorącym piecu, Skoro się zrumienią, wyjąć.
        • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:53
          Chrześcijaństwo wschodnie otacza Marię Magdalenę ogromną czcią. Nigdy nie utożsamiało jej, inaczej niż w Kościele katolickim, z jawnogrzesznicą. Od początku dla prawosławnych była kobietą, z której Jezus wypędził siedem złych duchów i która została jego najukochańszą uczennicą, równą apostołom. A w końcu Apostołką Apostołów. To jej pierwszej Chrystus objawił się po powstaniu z martwych.
        • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:21
          Rzymianie znaleźli również sposób, by użyć jajek do przewidzenia płci przyszłego dziecka – ciężarna nosiła jajko pomiędzy piersiami, ogrzewając je ciepłem własnego ciała. Płeć kurczaka, który się z niego wykluł, miała odpowiadać płci potomka. Jeśli chcesz wywróżyć przyszłość z jajka tak jak robili to druidzi, oddziel białko od żółtka i przygotuj miskę gorącej wody. Do wody wlej białko jajka i przyjrzyj się kształtowi, które przyjmie. Pojazd lub samolot zapowiadają rychłą podróż, kształt bliski wężowi przestrzega przed niebezpieczeństwem. Dzwon symbolizuje ślub, serce natomiast pojawienie się bratniej duszy – przyjaciela lub potencjalnego partnera. Kształt przypominający zwierzę powie ci o potrzebie towarzystwa – być może właśnie nadszedł czas, by zaprosić do swojego domu jakiegoś uroczego futrzaka. Pies, kot, a nawet myszka ocieplą twoje serce.
        • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:05
          Sekret kiszonych ogórków
          Kawałki surowego korzenia są niezbędne do dobrego ukwaszenia. Dają im aromat i jędrność oraz sprawiają, że warzywa się kiszą, a nie gniją
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:18
          https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0014.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:53
          https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0067.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 20:34
          Baume – jajo z wódki
          Podczas gotowania jajka zawarte w nim białka ścinają się pod wpływem temperatury. Taki sam efekt daje wystawienie białka na działanie mocnego alkoholu. Weź zatem jajo w skorupce, włóż do naczynia i zalej wódką albo whisky. Wstaw do lodówki. Nie wyjmuj przez... miesiąc. W tym czasie alkohol przedostanie się przez skorupkę i jajo się zetnie. Będzie ugotowane bez gotowania! Oto „Baume” – hołd dla Antoine’a Baumégo, francuskiego chemika.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:32
          FLAN

          Dwie szklanki śmietanki kremówki podgrzej. Laskę wanilii rozetnij wzdłuż, wyskrob nasionka i dodaj do śmietanki. 6 żółtek utrzyj dokładnie z ćwierć szklanki cukru i szczyptą soli. Gorącą śmietankę wlewaj powoli do jajek i mieszaj. Na dno małych ceramicznych foremek do pieczenia wlej nieco przygotowanego z wody i cukru karmelu. Na stężały karmel, przez sitko wlej masę jajeczno-śmietankową i zapiekaj w kąpieli wodnej (150-170°C) około 30 minut. Naczynka lub cała blacha powinny być przykryte folią aluminiową.

          Przed podaniem okrój brzegi foremki nożem i przewróć na zagłębiony talerz. Całość pokryta będzie smakowitym karmelowym sosem.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:37
          MAJONEZ

          Wrzuć do pojemnika miksera jedno duże jajko, dodaj pół łyżeczki soku z cytryny, łyżeczkę musztardy, sól i pieprz. Ubijaj na wolnych obrotach przez około 10 sekund. Dodaj najpierw 2 łyżki oleju arachidowego lub oliwy z oliwek i trochę cukru. Ubijaj kolejne 10 sekund. Wymieszaj drewnianą łyżką. Ubijaj nadal, dodając bardzo powoli oliwę. Majonez powinien zgęstnieć w ciągu około minuty.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:56
          Sos muślinowy
          Ten jedwabisty sos najczęściej podaję z jarzynami lub pieczoną cielęciną. W żaroodpornej miseczce ubij 3 żółtka na pianę z 3 łyżkami wody. Umieść miseczkę na rondlu z gotującą się wodą, tak aby dno nie dotykało wody i na wolnym ogniu ubijaj do zgęstnienia. Zdejmij z ognia i stopniowo dodawaj około ¾ kostki roztopionego masła, ciągle ubijając. Dodaj sok z połowy cytryny, sól i szczyptę pieprzu cayenne. Postaw naczynie na garnku z ciepłą wodą, aby sos nie ostygł. Śmietanę kremówkę ubij na sztywno i delikatnie wmieszaj do sosu. Podawaj zawsze ciepły.
        • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:02
          NALEWKA MIĘTOWA

          Mięta świeża 1 pęczek
          Cukier 80 dag
          Cytryna 1 szt
          Spirytus 1 litr
          Woda 1 i 1/2 litra

          Miętę opłukać, osuszyć i porwać na kawałki. Włożyć do słoja, zalać spirytusem i odstawić na dwa dni do piwnicy. Wodę wymieszać z cukrem i sokiem z cytryny. Zagotować do rozpuszczenia cukru, następnie wystudzić. Wlać syrop do słoja z miętą i spirytusem, wymieszać i odstawić ponownie na 5 dni. Po czym całość przecedzić przez gęste sito, rozlać do butelek i odstawić jeszcze raz na dwa tygodnie.
        • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:17
          BABA WIELKANOCNA Z SZAFRANEM

          Weź: •1 kg mąki tortowej •2 filiżanki mleka •10 żółtek •5 białek •1/2 kostki masła •filiżankę cukru pudru •2 łyżeczki skórki otartej z cytryny •6 dag świeżych drożdży •filiżankę namoczonych i odsączonych rodzynek sułtanek •3 łyżki smażonej skórki pomarańczowej •szczyptę soli •szczyptę szafranu •kieliszek spirytusu.

          Szafran namocz w spirytusie. W ciepłym mleku rozprowadź 1/2 filiżanki mąki, łyżkę cukru i rozdrobnione drożdże, odstaw w ciepłe, pozbawione przeciągów miejsce do wyrośnięcia. Żółtka utrzyj z cukrem na gładki krem. Białka ubij z solą na sztywną pianę. Do wyrośniętego zaczynu wlej masę żółtkową, pianę z białek, dołóż skórkę cytrynową i wymieszaj. Dodaj pozostałą mąkę i odcedzony szafran. Wyrób ciasto, wlej ciepłe, płynne masło i ponownie wyrabiaj, aż cały tłuszcz się wchłonie. Dodaj rodzynki i skórkę pomarańczową.

          Dokładnie wymieszaj drewnianą łyżką. Przykryj lnianą ściereczką, odstaw w ciepłe miejsce. Wyrośniętym ciastem napełnij cztery wysmarowane tłuszczem formy na baby w 1/3 wysokości. Gdy ciasto podwoi objętość, wstaw je do nagrzanego piekarnika i piecz przez godzinę w 160°C. Po upieczeniu pozostaw w uchylonym piekarniku do lekkiego przestygnięcia. Po wyjęciu schłodzone ciasto wyłóż na tacę. Psyp cukrem pudrem, polukruj lub polej polewą czekoladową.
        • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:30
          CHAŁKI

          Dwie kwarty mąki rozczynić na misce 3 lutami drożdży rozpuszczonych w kwaterce letniego mle ka, dodać jeszcze półtory kwaterki letniego mleka i dać w cieple wyrosnąć, poezem wlać 6 jaj całych dobrze rozbitych, kwaterkę 1 sklarowanego masła, wsypać pół łyżeczki soli i doskonale wyrobić, nastę pnie ciasto wyłożyć na stolnicę podsypaną mąką, pokrajać na kawałki i robić z nich hałki plecione z trzech wałeczków, układać je na blasze wysmaro wanej fryturą i gdy podrosną posmarować jajkiem rozbitem nawpół z mlekiem, posypać makiem lub czarnuszką i w piec wstawić na pół godziny. Świe że podawać do kawy, — są doskonale. Z tak przysposobionego ciasta można również, robić małe rogalki, obwarzanki, bułeczki i t. p.
        • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:41
          BABKA RAZOWA

          Migdałów oparzonych i drobno posiekanych funt 1 tize się lazem z 1 funtem cukru na masę wbijając po jednem 14 żółtek, poczem sypie się chleba razo wego suchego i utartego na tarce łutów 12, trcchę tłuczonych goździków i cynamonu, oraz skórkę ob dartą z jednej cytryny i trze się z tern wszystkiem całą godzinę. Przy końcu domięszać pianę z 14 biaek, poczem caią massę włożyć w formę wysmarowa ną masłem i natychmiast wstawić w piec dobrze ciepły niech się piecze blizko godzinę. Po wyjęciu nie wykładać z formy aż ostygnie, bo inaczej opadnie
        • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:15
          MAZUREK Z MASĄ POMARAŃCZOWĄ

          Kruche ciasto do tych mazurków przygotowywa się sposobem podanym pod Nr. 10, po wyjęciu ich z pieca polewają się póki jeszcze gorące masą po marańczową, wykonaną sposobem następującym: Jedną pomarańczę i 1 cytrynę surową utrzeć na tar ce na miskę niepolewaną, odrzucając wszystkie pe stki i kawałki skórek, nie dające się utrzeć, poczem wsypać 1 funt cukru i utrzeć wałkiem przez pół go dziny dodawszy pół kieliszka araku. Mazurek oto czony randkami z ciasta, zapełnia się tą masą i wsta wia jeszcze w piec na kilka minut, aby podsechł. Ilość mesy na 1 większy mazurek,
        • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:02
          MAZUREK CZEKOLADOWY Z KONFITURAMI I MIDGAŁAMI

          Proporcja: 400 gr. migdałów słodkich, 400 gr. czarnej czekolady deserowej, 8 jaj, 20 dkg. skórki pomarańczowej osmażanej w cukrze: konfitury do przybrania. Oplókać migdały w skórkach, wysuszyć, przepuścić przez mły nek. Wymięszać razem migdały, cukier, czekoladę sproszkowaną, do dać skórkę pomarańczową, drobniutko pokrajaną, wbić 8 całych jaj. Wyrabiać masę, dopóki nie stanie się gładka i pulchna. Gotową roz postrzeć na opłatkach na palec grubo i piec w niezbyt gorącym piecu 20 minut. Polukrować pomadką czekoladową i przybrać osączonemi z sy ropu konfiturami oraz całemi migdałami w skórkach. Upiec w gorącym piecu na zloty kolor. Po wyjęciu mazurków z pieca, układać je na poduszce, wysłanej grubym papierem, wierzchem od spodu, i z gorących bardzo ostrożnie zdejmować papier, bo później nie odejdzie. Pozostawić mazurki w tej samej pozycji, dopóki nie wystygną. Ciepłych nie można brać do ręki, bo się połamią. Wystudzone kręgi przekładać następującym kremem: Rozgrzać lekko na parze 300 gr. masła deserowego i 100 gr. utartej na tarce czekolady. Gdy się rozpuści, zdjąć z pary, wstawić miskę w zimną wodę i ucierać wałkiem drewnianym, dodając cukier i migda ły, które trzeba przygotować, jak niżej. Obrać (po sparzeniu) migdały ze skórek, wymyć, obsu- szyć. Wsypać na blachę, bardzo czysto umytą, wstawić do gorącego pieca i przyrumienić, potrząsając co chwila blachą, aby równomiernie nabierały złotego koloru. Uważać, żeby się migdały nie przypaliły. Wyjąć z pieca. Wystudzić i tłuc w moździerzu (bez cukru) na gładką, oleistą masę. Ucierać krem, dopóki nie przybędzie go w dwójnasób. Powinien być pulchny i zupełnie jasny. Kremem tym przekładać kręgi i posma rować boki mazurka.
        • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 15:02
          ARCYBISKUP ODWOŁUJE ŚWIĘCENIA POKARMÓW W NIEKTÓRYCH KOŚCIOŁACH - Wyborcza - 03.04.2021
        • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 22:42
          SŁOWA, KTÓRE MAJĄ MOC - www.tvp.pl - 03.04.2021
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:41
          Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy (1 Kor 5,7-8 BT).
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:05
          Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że będzie się ją obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Ta skomplikowana zasada jest w istocie przełożeniem na solarny w swej naturze kalendarz juliański konkretnej daty 14 nisan z religijnego kalendarza hebrajskiego, który jest kalendarzem lunarno-solarnym. Data 14 nisan wyznacza w kalendarzu hebrajskim początek święta Paschy, wokół którego działy się wydarzenia zbawcze. Wielkanoc jest więc świętem ruchomym: może wypaść najwcześniej 22 marca, zaś najpóźniej 25 kwietnia. Z datą Wielkanocy powiązany jest termin większości ruchomych świąt ogólnochrześcijańskich i katolickich, m.in.: Środa Popielcowa, wielki post, Triduum Paschalne, Wniebowstąpienie Pańskie, Zesłanie Ducha Świętego, Boże Ciało i inne. Po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego znów pojawiły się odmienności: w prawosławiu Wielkanoc obchodzi się bowiem zgodnie z kalendarzem juliańskim
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:30
          W Prusach i zachodnich Niemczech smaganie praktykowane było również Barbórkę. Na Węgrech smaganie wielkanocne jest znane tylko w niektórych regionach na północy. Na obszarze całych Węgier oraz w Austrii obrzęd znany jest w Dzień Niewiniątek, 28 Grudnia.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:52
          Oprócz Polski tradycja praktykowana jest także w innych krajach: graniczących ze Słowenią austriackich regionach Styrii, Karyntii, południowego Tyrolu oraz Bawarii[6]. Święcone oznacza również uroczyste śniadanie wielkanocne. Zwyczaj ten ma wczesnośredniowieczną tradycję, korzeniami sięgającą prawdopodobnie czasów pogańskich. Błogosławieństwo żywności zgodnie z tradycją sięga VII wieku, z chlebem i jajkami odnotowane od XII wieku. Obrzęd ten znany był w rycie mediolańskim, rzymskim i starohiszpańskim. O przyjęciu w Polsce tego obrzędu potwierdziły źródła z przełomu XIII i XIV wieku. Euchologię Święconki ujednoliciła reforma potrydencka w Rituale Romanum z 1614, w Polsce od roku 1631 według rytuału piotrkowskiego. Obrzęd ten był atakowany przez reformację
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:05
          Zwyczaj został zapoczątkowany w 1832 lub 1833 roku, początkowo obejmował teren Kujaw, później charakterystyczny wyłącznie dla Szymborza. Przywołówki polegały na symbolicznym kojarzeniu par. Wybrany chłopak wspinał się na drzewo lub dach i przywoływał panny słowami: Pierwszy numer ode dwora, jest tam dziewczyna ładno, urodno, do ludzi podobno... Zadaniem chłopaków (kawalerów) było wykupienie panien za pomocą podarunków, takich jak wóz piachu czy grzebień.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:19
          Walatka (zwana też na wybitki) – dawna zabawa wielkanocna. Polegała na takim toczeniu pisanek po stole, by się zderzyły. Właściciel „silniejszego” jajka zabierał rozbitą pisankę przeciwnika. W innym wariancie walatki jajka brano do ręki i stukano się ich czubkami
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:25
          Nazwa zwyczaju pochodzi od nazwy kopca, który na sztychu Matthäusa Meriana i Vischera de Jonge, z ok. 1600 roku nazwany jest Tumulus dictus Rekawka (Kopiec zwany Rękawka), a w rejestrze obejmującym spis wydatków związanych z uroczystością koronacji Henryka Walezego widnieje pozycja dotycząca iluminacji kopca z tejże okazji: Chłopom co palili ogień na Rękawce na Te Deum laud. po koronacyjnej i co drwa tamże nosili, groszy 21
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:27
          Przypuszcza się, że budowa pochodzącego z XI lub XII wieku kościoła św. Benedykta i ustanowienie święta patrona w dniu 21 marca (pierwszy dzień wiosny), było reakcją Kościoła katolickiego na żywe słowiańskie praktyki religijne na Krzemionkach. Historycznie rzecz ujmując, co najmniej od XVII wieku, o czym świadczą przekazy źródłowe, ze szczytu kopca w czas odpustu (we wtorek, będący kiedyś również dniem świątecznym) zamożni krakowianie zrzucali owoce, słodycze i pieniądze (w powierzchniowej warstwie odnaleziono monety z różnych okresów dziejowych), zaś biedni, żacy i dzieci zbierali je u podnóża. Do połowy XIX w. Rękawka odbywała się na samym kopcu Krakusa, jednak po przekopaniu wzgórza na potrzeby budowy linii kolejowej, przeniosła się na górę św. Benedykta w północnej części wzgórza Lasoty i połączona została z odpustem i ludową zabawą koło kościoła św. Benedykta na Krzemionkach.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:35
          W Ostropie procesja konna zwana jest Osterritt (niem. das Ostern - Wielkanoc, der Ritt - przejażdżka konna) i odbywa się w Poniedziałek Wielkanocny.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:36
          Procesja wyrusza o godzinie 13. spod kościoła pw. Ducha Świętego w Ostropie. Trasa wiedzie ze wschodu na zachodnią granicę miejscowości. Po obejściu granic jeźdźcy zjeżdżają się pod kościół. Procesja kończy się około godziny 17. nabożeństwem, a po nim jeźdźcy tradycyjnie rzucają wieńce na krzyż misyjny przed kościołem. W czasie jazdy jeźdźcy śpiewają pieśni kościelne, odmawiana jest też modlitwa błagalna o dobre zbiory.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:27
          Pojęcie dyngus najprawdopodobniej wywodzi się z języka niemieckiego od słowa dingen, co oznacza „wykupywać się”, ale Zygmunt Gloger dostrzegł również podobieństwo do niemieckiego słowa Dünnguss (kałamarz, chlust wody)[1], natomiast pojęcie śmigus może pochodzić z niemieckiego schmackostern lub polskiego śmigać. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi zwyczajami. Z czasem tak się zlały ze sobą w jeden, że przestano rozróżniać który na czym polega. Wyrazem tego było pojawienie się w Słowniku poprawnej polszczyzny Stanisława Szobera zbitki śmigus-dyngus.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:29
          Natomiast pierwsze wzmianki o zwyczajach śmigusowo-dyngusowych w Polsce pochodzą z XV wieku, z ustaw synodu diecezji poznańskiej z 1420 roku pt. Dingus prohibetur, przestrzegających przed praktykami, mającymi niechybnie grzeszny podtekst:

          Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet a kobiety mężczyzn nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować (...), ani do wody ciągnąć, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:31
          Geneza ludowych zwyczajów obchodzonych w Poniedziałek Wielkanocny jest związana z praktykami Słowian, którzy czcili radość po odejściu zimy i przebudzeniu się wiosny. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi obyczajami. Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Dyngus związany był z folklorystycznymi praktykami Słowian poświęconym ekspedycji. Polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:36
          Polska społeczność spopularyzowała te praktyki w USA (m in. w Buffalo).
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:41
          Słowiański zwyczaj w tradycyjnej formie przetrwał w pobliskich krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Jest znany na Morawach (oblévacka) lub Šmigrust, Słowacji (obliévacka, kúpacka) oraz w niektórych regionach zachodniej Ukrainy. Podobnym i pokrewnym słowiańskim zwyczajem do śmigusa-dyngusa jest również bułgarska peperuda. W XVI wieku słowiańską tradycję powszechnie przejęli Węgrzy. Do dziś praktykuje się tam oblewanie dam wodą, z pierwotnymi tradycjami, ale również z wykorzystaniem perfum lub wody kolońskiej
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:44
          Babasik (babaskik) – zwyczaj ludowy związany z obrządkami wielkanocnymi, żeński śmigus-dyngus, występujący na ziemi krakowskiej, głównie w okolicach Wieliczki i Bochni
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:46
          Mężczyźni najchętniej przyłapywali kobiety w łóżkach, w których można było je przytrzymać i oblać wodą, one same niestety nie mogły się odwzajemnić podobnym, ponieważ nie były tak silne, żeby stawić opór.
        • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:56
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/vhWWXxmCD0LdWDI0eX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:59
          LUKIER

          1) 3 białka mieszać na talerzu, dosypując po trochu mączki cukrowej, trzeć tak długo, aż masa będzie gładka, ale nie płynna, aby nią niby miękkiem masłem smarować tort. Dla dodania smaku wcisnąć trochę soku z cytryny, 2) 2 szklanki cukru, szklankę wody, gotować tak długo, aż za spuszczoną kroplą nitka ciągnąć się będzie. Po ostudzeniu mieszać, aż się zrobi gęsta biała masa, którą szybko tort oblać należy, gdyż prędko krzepnie.
        • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 19:05
          MAZUREK CZEKOLADOWY

          25 dkg. cukru, 15 dkg. kakao, łyżka mąki i 1 jajko całe utrzeć dokładnie i wymieszać z 10 dkg. migdałów, lub orzeszków cienko pokrajanych i pianą z 3 jajek (podajemy małą proporcję). Piec na kruchem cieście, lub na opłatku.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:47
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/9WpCwSZxbegysuaPUX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:54
          GALARETKA WARZYWNA W KSZTAŁCIE JAJKA

          1 mała puszka groszku, 1 mała puszka kukurydzy, 2 jajka, 2 ugotowane marchewki, 1 ugotowana pietruszka, 1 jajko ugotowane na twardo, sól pieprz, żelatyna lub agar, foremka w kształcie jajka.

          Groszek i kukurydzę dokładnie odsączamy z zalewy. Marchewkę i pietruszkę kroimy w plasterki. Żelatynę lub agar przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odstawiamy aż wystygnie i zacznie lekko tężeć.
          Z jajka odcinamy końcówki. Resztę kroimy w drobną lub większą kostkę. Przyprawiamy do smaku solą i pierzem. Do foremki wkładamy najpierw jajko, potem warstwami warzywa oraz kukurydzę i groszek. Całość zalewamy żelatyną i odstawiamy do całkowitego stężenia. Foremkę wkładamy na kilka sekund do pojemnika z ciepłą wodą. Wykładamy na półmisek. Możemy jeszcze dowolnie ozdobić na przykład pokrojoną w kostkę żelatyną.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 21:14
          Śmiergust - polewanie panien wodą przez grupę wielkanocnych przebierańców. Obchodzony w Wilamowicach na Śląsku.
        • madohora Re: Wielkanoc 17.04.21, 13:30
          W ślad za nim podążyło również wielu innych polskich biskupów
        • madohora Re: Wielkanoc 06.04.22, 21:31
          Judasza palili chłopcy i młodzi parobcy traktując karanie zdrajcy również jako wspaniałą zabawę. W roli
          biernych uczestników i widzów niekiedy brali w niej udział także dorośli i dzieci obojga płci.
          Karanie JudaszaJeszcze na przełomie XIX i XX stulecia w prawie całej Polsce centralnej i południowej w Wielką Środę lub w Wielki Czwartek, przy akompaniamencie hałasu drewnianych klekotek wielkopostnych i obrzędowych śpiewów, palono kukłę wyobrażającą zdrajcę Chrystusa. Obrzęd ten najdłużej, bo do lat 50-tych naszego stulecia, przetrwał na Podbeskidziu, koło Krakowa i Myślenic. Podobiznę Judasza wykonywano ze słomy lub szmat, ubierano starą, zniszczoną odzież starając się, by strojem przypominała Izraelitę. Kukle przyczepiano pejsy i brodę z lnianej przędzy, owczego runa, kawałków futra. Zdarzało się, że była ona ucharakteryzowana na miejscowego, nielubianego Żyda. Czasem też rozbawieni chłopcy podrzucali ją na dziedziniec miejscowej synagogi lub do sieni żydowskich domostw. Niekiedy egzekucję Judasza rozpoczynało zrzucenie jego podobizny z kościelnej wieży lub dzwonnicy. Na początku XX stulecia o paleniu Judasza we wsiach u północnych stóp Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim ludoznawca Piotr Wyrobek pisał, że: Na wszystkich wzgórzach palą się ognie, a przy nich dziatwa hałasuje i śpiewa, a właściwie w niebogłosy drze się:
          Weź kija - obroń się,
          Jakże się obronię,
          Kie mi się kij łomie.
          Dalej wymieniano różne narzędzia, których sądzony mógłby użyć w swojej obronie i dolegliwości, które mu tę obronę uniemożliwiają. Jeszcze na początku lat 80-tych XX wieku w pamięci tutejszych mieszkańców zachowały się archaiczne, ciekawe pieśni towarzyszące paleniu Judasza. Sed Pon Jezus na góro z apostołami, spotkali Judosa ze zołnirzami. Pytajo się zołnirze ło tego Pona. co Go majo wiysać jutro z rana.
          Nikogo tu ni ma pomiodzy nami, nikogo tu ni ma jono my sami. Na to sie Judos łozwoł w te słowa:
          Być może jest to część pieśni opisującej poszczególne etapy Męki Pańskiej podczas pasyjnego spektaklu. Niewykluczone, że w tym regionie pewien wpływ na zacho-wanie takich tekstów, które gdzie indziej poszły w zapomnienie, miała bliskość Kalwarii Zebrzydowskiej i granych tam do dzisiaj misteriów Męki Pańskiej.
          Podobne pieśni musiały towarzyszyć obrzędowi palenia Judasza także w innych regionach, ale niewiele z nich przetrwało do czasów, kiedy badacze kultury ludowej rozpoczęli ich zapisywanie. Obok tekstów poważnych, zbliżonych nierzadko do kościelnych pieśni pasyjnych, podczas egzekucji Judasza śpiewano też humorystyczne, wykpiwające zdrajcę przyśpiewki. Bez wątpienia jedne i drugie trafiły do ludowych obrzędów z dawnych widowisk i misteriów. Jak wiadomo scenariusze pasyjnych inscenizacji religijnych z reguły zawierały także humorystyczne epizody związane przede wszystkim z osobą Judasza. Gdy w 1685 roku zapadła uchwała Kongregacji Rzymskiej zakazująca przedstawień różnego rodzaju misteriów i spektakli w kościołach, ten specyficzny rodzaj teatru przeniósł się najpierw do środowiska żaków, a stamtąd trafił
          do obrzędowości ludowej. Palenie, topienie, niszczenie kukły symbolizujacej zło, dokonywane u schyłku zimy a u progu wiosny ma też niewatpliwie rodowód przedchrześcijański. Tak rozprawiano się
          z symbolem zimy – śmierci witając nadchodzącą wiosnę – nosicielkę życia. W miejsce Zimy, Marzanny
          tradycja chrześcijańska przyniosła inną personifikację zła; oto Judasz, który dopuścił się zdrady Chrystusa, a następnie zakończył swój marny żywot samobójczą, a więc złą, niegodną śmiercią. Razem z nim niech więc znika wszelkie zło ustępując miejsca odradzającemu się życiu
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:18
          🥚
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:25
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:25
          Na kolor fioletowy zabarwimy skorupki przy pomocy płatków kwiatów ciemnej malwy, albo dzięki wywarowi z łupin czerwonej cebuli i kapusty modrej. Podobny efekt uzyskamy dzięki owocom jeżyny, które barwią tkaniny na kolory: liliowy, różowy, fioletowy jasny oraz brunatny.
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:27
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0031.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:30
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0041.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:35
          Ale ekologiczne dekoracje wielkanocne to nie tylko pisanki i kraszanki, ale też stroiki. Dlatego na świątecznym stole nie może zabraknąć gałązek barwinka kupionego u sprawdzonego handlarza oraz zasianej przez nas rzeżuchy albo żyta.
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:49
          Rzymianie znaleźli również sposób, by użyć jajek do przewidzenia płci przyszłego dziecka – ciężarna nosiła jajko pomiędzy piersiami, ogrzewając je ciepłem własnego ciała. Płeć kurczaka, który się z niego wykluł, miała odpowiadać płci potomka. Jeśli chcesz wywróżyć przyszłość z jajka tak jak robili to druidzi, oddziel białko od żółtka i przygotuj miskę gorącej wody. Do wody wlej białko jajka i przyjrzyj się kształtowi, które przyjmie. Pojazd lub samolot zapowiadają rychłą podróż, kształt bliski wężowi przestrzega przed niebezpieczeństwem. Dzwon symbolizuje ślub, serce natomiast pojawienie się bratniej duszy – przyjaciela lub potencjalnego partnera. Kształt przypominający zwierzę powie ci o potrzebie towarzystwa – być może właśnie nadszedł czas, by zaprosić do swojego domu jakiegoś uroczego futrzaka. Pies, kot, a nawet myszka ocieplą twoje serce.
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:50
          Czy święci ją papież, czy zwykły proboszcz – ma tę samą moc. Bo to, co zmienia właściwości zwykłej wody, to energia wiary i znak krzyża równoramiennego – wyjątkowo silnego znaku energetyzującego. W średniowieczu kościelnych kropielnic strzeżono lub zamykano je na klucz. Obawiano się, że czarownice wykradają wodę, by wykorzystywać ją w swych magicznych praktykach.
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:08
          Kura pełni rolę żywego laboratorium, które przekształca organiczne substancje pochodzenia roślinnego w organiczne substancje pochodzenia zwierzęcego. To ważne, bo właśnie te ostatnie przyswajamy najlepiej. A przyswajalność jest kluczem do powodzenia każdej terapii: możemy dostarczać nie wiadomo jak cennych składników, ale jeśli organizm nie będzie umiał ich wykorzystać, to nie tylko nie przyniosą pożytku, ale staną się zbędnym balastem.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:51
          Kury nie ciągnęły babilońskich rydwanów wojennych ani nie nosiły na grzbietach jedwabiów z Chin. Archeolodzy i historycy nie poświęcali im zatem szczególnej uwagi. Naukowcy też nie śledzą też światowej ekspansji kur. Koncentrują się raczej na tym, aby wydajnie przetwarzać ziarno na mięso. A przecież kura i jajko to zestaw, który w olbrzymim stopniu przyczynił się do rozwoju wielu dziedzin nauki. Choćby medycyny...
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:52
          Kurze kwestie analizował też z pewnością niejeden językoznawca. Bo nie brak tu sprzeczności i wyzwań. Po angielsku tchórzyć to „chicken", ale w języku polskim „kogucikiem" nazywamy skłonnego do zaczepek zawadyjakę. A czyż nie jest wdzięczna do interpretacji choćby taka ot miniaturka? „Kurczę blade! Bazgrzesz jak kura pazurem" – powie niejedna kura domowa, sprawdzając pracę domową swojego małego kogucika. A on odpowie: „Oj, mamo, nie gdacz mi nad uchem...".
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:53
          Bez kur i jajek świat dotknęłaby natychmiast katastrofa ekonomiczna! Wiedzą o tym dobrze Meksykanie, konsumenci największej liczby jaj na świecie. Każdy ze 115 milionów mieszkańców tego państwa zjada ich 320 rocznie (Polak średnio 170). W 2012 roku z powodu epidemii ptasiej grypy meksykański rząd nakazał zabicie 11 milionów kur i położył na łopatki biznes drobiarski. Krajem wstrząsnął kryzys, a wraz z nimi rósł społeczny niepokój. Obnażyło to istotny wcześniej niezauważany fakt: kurze jaja to tanie źródło protein dla najuboższych.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:23
          Własną wersję tego obrzędu ma Skoczów na Śląsku Cieszyńskim. Nazywa się go tu Judoszem i w jego przygotowanie zaangażowane jest prawie całe miasto, na czele z miejscowymi strażakami. Trzymetrową słomianą kukłę Judasza niosą mieszkańcy w pochodzie ulicami miasta w asyście dwóch halabardników. Judasz trzykrotnie kłania się głównym ośrodkom władzy, czyli ratuszowi i kościołowi. Nazajutrz obrzęd jest powtarzany, a na koniec kukłę pali się publicznie, co symbolizuje wygnanie z miasta zła i niezgody. Widowisko odbywa się w Wielki Piątek i Sobotę, i od lat jest atakowane przez miejscowych księży jako obyczaj pogański, który nie licuje z powagą Wielkiego Piątku. Nie zmniejsza to jednak jego popularności.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:25
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/MO61ERE2Cf19Q8v7pB.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:40
          Nikt nie wie dokładnie, skąd w chrześcijaństwie wziął się ten zwyczaj. Zapewne jest pamiątką po czasach plemiennych, kiedy wiara wiązała się z cyklami przyrody. Nadejście wiosny i zimy było czasem zacierania się granicy między światem żywych i umarłych, a dusze przodków zstępowały na ziemię. Celtowie i Słowianie przygotowywali dla nich poczęstunek, aby kupić sobie ich przychylność i pomóc zmarłym w osiągnięciu spokoju.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:43
          Sól na wagę złota

          To także obowiązkowy składnik święconki. Oznacza oczyszczenie, uzdrowienie, trwałość, a zatem nieśmiertelność, mądrość i – bogactwo. W starożytności była przecież środkiem płatniczym. Wkładając ją do koszyczka, tak naprawdę umieszczamy w nim pieniądze. Kiedyś wierzono, że potrafi odstraszyć zło i zbłąkane duchy. Od IV w. aż do Soboru Watykańskiego II w 1962 r. święcono sól jako środek przeciw ciemnej stronie życia. Żydzi używali jej przy składaniu ofiar.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:53
          Baranek – symbol łączności z Narodem Wybranym. Tylko, że oni uroczyście jedzą baraninę, a u nas dzieci po kątach takiego cukrowego wcinają.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:56
          Według zwyczaju wręczane przez zajączka, czyli drugiego nieśmiertelnego, zaraz po Mikusiu. To jednak kłamstwo - każdy przecież wie, że zające siedzą na rencie. Wzbudza to kontrowersje, bo u przeciętnych Polaków jest praca, a kasy ni ma. Obyczaj ten jednak przywędrował z Niemiec i ostał się na terenach niemczonych, tj. na Ślunsku i Pomorzu. Z czasem też Wielkopolska to przyjęła. Warszaffka zaczyna się tym interesować, a Kraków wraz z Podkarpaciem wciąż się przed tym bronią. Do najczęściej otrzymywanych prezentów należą:
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:57
            Czekolada – zające i jajka. Te drugie czasami chowa się w ogrodzie, gdzie należy ich szukać. Sposób dość niebezpieczny, bo można natrafić przypadkowo na inną, równie pyszną czekoladę.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:59
          Bądź, co bądź, mistrzami obrządku wielkanocnego są Niemcy. Tak ukochali choinki, że na to święto także je tworzą. Tyle że z jajek. Niech nie zdziwi kogoś widok jabłoni obwieszonych pisankami. Gorzej jak kraszanki zaczną się psuć... To i tak nic! Mikołajki tylko raz w roku, więc wymyślono Osterhase. Skoro świt, małe dzieci wypadają w piżamach jak spały do ogrodu w poszukiwaniu czekoladowych niespodzianek. Tylko jak ma się psa, to niespodzianka może nie być do końca czekoladowa, tym bardziej, iż przyjęta bosą stopą.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:50
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif***
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:59
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/48/Dzisiejsze_zabawy_Wielkanocne_w_Warszawie_%2854990%29.jpg/180px-Dzisiejsze_zabawy_Wielkanocne_w_Warszawie_%2854990%29.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:03
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0044.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:25
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0038.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:27
          https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0006.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:28
          Wierni Kościołów wyrastających z nurtu reformacji spotykają się na uroczystych nabożeństwach, aby cieszyć się z pamiątki zmartwychwstania Jezusa, aby wspólnie wielbić Boga, czytać i rozważać jego słowo zapisane w Piśmie Świętym. Dzień ten jest dniem radości i śpiewu, w zależności od Kościoła różnie celebrowany, jednak wszędzie mający radosny i podniosły charakter.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:03
          Wielki Piątek obchodzony jest również jako jedno z największych świąt przez wiele Kościołów protestanckich. Na podstawie umów między Państwem a niektórymi Kościołami protestanckimi, wiernym niektórych Kościołów protestanckich przysługuje w Wielki Piątek dzień wolny od nauki lub pracy (bez prawa do wynagrodzenia lub za odpracowaniem w inny dzień wolny od pracy), jako że jest to szczególny dzień modlitwy i skupienia, ale bez zbytniego akcentowania żałoby.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:09
          Święta Wielkanocy wiążą się z żydowską Paschą. Święto to jest wspomnieniem niewoli narodu izraelskiego w Egipcie. Wyjście z Egiptu poprzedziło rytualne spożycie baranka paschalnego. Chrześcijanie wierzą, że Chrystus, kiedy spożywał ostatnią wieczerzę paschalną, wypełnił symbole starotestamentowe i był Barankiem Paschalnym, który dopełnił zbawczej ofiary.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:10
          Pierwsze wzmianki o celebracji Wielkiego Tygodnia pochodzą z IV wieku. Do 1929 r. na określenie Triduum Paschalnego stosowano termin Triduum Sacrum. Obecnie używana nazwa pojawiła się w 1924 r.
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:12
          W Polsce i niektórych sąsiednich krajach tradycyjnie wierni przynoszą w tym dniu w koszach potrawy wielkanocne (święconka), aby je poświęcić albo zapraszają kapłana do domostwa, gdzie poświęcony zostaje stół z potrawami.
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:59
          Obecnie Arcybractwo pełni jedynie funkcję liturgiczną, zachowując tradycyjne stroje i obyczaje. Do bractwa należy 20 osób i mogą wśród nich być tylko mężczyźni. Jednym z jego członków jest fotograf Adam Bujak
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:09
          Początkowo obraz datowano na rok 1783 i uznawano za realistyczne przedstawienie lokalnego święta. Obecnie przyjmuje się, że powstał w latach 1812–1814 (lub 1808–1812), a wesołe święto jest wyrazem radości Goi spowodowanej zakończeniem wojny z Francją (1808–1814). Na okres powojenny wskazuje także zastosowana technika, podobieństwo do serii rycin Szaleństwa oraz użyte materiały[6]. W okresie wojennym i powojennym brakowało materiałów do pracy malarskiej, Goya miał zwyczaj ponownego wykorzystywania płócien i zamalowywania gotowych dzieł. Pogrzeb sardynki powstał na desce z twardego tropikalnego mahoniu lub cedru. Goya użył prawdopodobnie drewna z drzwi meblowych lub pudełka po cygarach. Stanowiąca podstawę obrazu deska została złożona z dwóch większych kawałków drewna połączonych metalowym zawiasem oraz dwóch mniejszych dodanych na górze i na dole, o szerokości około 6 cm
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:10
          Pogrzeb sardynki był często zaliczany do serii obrazów gabinetowych Goi nazywanej Święta i zwyczaje (hiszp. Fiestas y costumbres), w której skład wchodzą: Trybunał Inkwizycji, Procesja biczowników, Dom wariatów i Walka byków w miasteczku. Wszystkie te obrazy w pewien sposób przedstawiają sceny szaleństwa, powstały także na desce z takiego samego drewna, chociaż Pogrzeb sardynki ma nieco większe rozmiary. Nie został jednak wymieniony w inwentarzu dzieł Goi sporządzonym w 1812, gdzie zanotowano „cztery obrazki przedstawiające święta i zwyczaje”. Możliwe, że dzieła należą do tej samej serii, a przynajmniej są ze sobą spokrewnione pod względem tematyki, techniki i czasu powstania.
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:11
          W kolekcji Muzeum Prado znajduje się rysunek pogrzebu sardynki, który jest uważany za pierwszy szkic tego dzieła. Postaci świętujących tłoczą się wokół proporca z napisem MORTUS i rysunkami tiary, pastorału i mitry. Wśród przebierańców widać zakonnice i zakonników w żywiołowym tańcu. Początkowo Goya namalował na proporcu szkielet i podobnie jak na szkicu słowo MORTUS, które wciąż jest widoczne w lewym górnym rogu. Później jednak złagodził przekaz i zamalował proporzec prześmiewczą twarzą Momusa. Na różnych postaciach widoczne są inne pentimenti
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:12
          Hiszpański kolekcjoner sztuki i przyjaciel malarza Manuel García de la Prada zapisał serię Święta i zwyczaje i Pogrzeb sardynki w swoim testamencie z 1834, Akademii św. Ferdynanda. Nie wiadomo jednak, kiedy i w jakich okolicznościach nabył obrazy. Wszystkie zostały włączone do kolekcji akademii w grudniu 1839. Obraz został wybrany do ilustrowanego zbioru najważniejszych dzieł Akademii św. Ferdynanda (Cuadros selectos de la Real Academia de Bellas Artes de San Fernando) wydanego w 1885. W tym celu José Galván wykonał rysunek i rycinę na podstawie obrazu
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:21
          Przez swoje Zmartwychwstanie Jezus otwiera ludziom dostęp do nowego życia. Przywraca ludziom łaskę Bożą
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:36
          Od czasów króla Ezechiasza Pesach stało się świętem pielgrzymim. Podczas głównych uroczystości, które gromadziły w Świątyni w Jerozolimie tłumy pielgrzymów, lewici składali ofiary z baranków i odśpiewywano Hallel. W pozostałe dni uroczystości nazywano „Świętem Mac” (hebr. Chag ha-Maccot)[2]. Od czasu zburzenia Drugiej Świątyni w I w. zaprzestano składania krwawych ofiar
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:37
          Etymologia semickiej nazwy święta jest przedmiotem dyskusji[19][24]. Niektóre hipotezy sięgają do źródłosłowów obcych i wiążą hebrajskie פֶּסַח z asyryjskim pasahu („ułagodzić”) albo z egipskim pa-sh („uderzenie”). Biblijny rzeczownik pesah wiąże się z czasownikiem pasah – „utykać”, „kuleć” lub „wykonywać rytualny taniec wokół ofiary” (1 Krl 18,26), a w szerszym znaczeniu także „przechodzić”, „przeskakiwać”, „oszczędzać”, „omijać” (Wj 12,13.23.27; Iz 31,5). Hieronim ze Strydonu wyjaśniał znaczenie nazwy święta (łac. Phase): „Phase, id est transistus Domini” („Phase, to znaczy przejście Pana”)
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:38
          Teksty masoreckie używają rzeczownika פֶּסַח czterdziestodziewięciokrotnie, zaś Nowy Testament stosuje aramejskie פסחא w greckiej formie πάσχα 29 razy. Forma ta zastosowana była także w Septuagincie, gdzie tylko dwukrotnie użyto innego określenia – φασεκ. Poszczególne frazy mają jednak nieco zróżnicowane znaczenie. Określenie bywa używane na określenie święta, towarzyszącej mu uczty albo ofiarowywanego baranka. Związek czasownika פֶּסַח z opisanym w Biblii świętem Paschy wynika z trzech zapisów w Księdze Wyjścia (Wj 12)
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:41
          Główną częścią święta jest wieczerza sederowa (szulchan orech), którą spożywa się w domu, w gronie rodziny w pierwszą noc Pesach. W diasporze wieczerza spożywana jest w pierwszy i drugi wieczór Wieczerza ta zawiera elementy wieczerzy szabatowej: kidusz, urchac (rytualne obmycie rąk), moci (błogosławieństwo przed jedzeniem chleba) oraz birkat hamazon (błogosławieństwo po jedzeniu)[5]. Ucztę sederową wyróżnia jednak szereg wyjątkowych elementów, które mają przypominać wyjście z Egiptu. Należy do nich spożywanie warzyw zanurzonych w słonej wodzie (mei melach) – symbolu łez w niewoli, oraz gorzkich ziół (chazeret, karpas, maror), które są symbolem goryczy cierpienia Izraelitów w Egipcie. Na stole pojawia się także mieszanka pokrojonych owoców (charoset), która ma przypominać biblijną glinę, używaną przez Izraelitów do wyrobu cegieł w Egipcie. Podawane potrawy mają także walor edukacyjny – mają powodować zadawanie dorosłym pytań (ma nisztana) przez najmłodszych uczestników Sederu[5]. Znacznymi elementami uczty są dwa rytuały: jedzenie przełamanej macy i picie „Kielicha Odkupienia” (czerwone wino)
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:43
          Sama uczta musi być przygotowana w sposób szczególnie odświętny. Stół winien być przykryty białym obrusem i ozdobiony kwiatami. Na stole stawiane są dwie świece, kielichy, a jeden z nich – tak zwany Kielich Eliasza – winien być najpiękniejszy. Ważnym elementem uczty są jajka gotowane na twardo. Od nich zazwyczaj rozpoczyna się uczta, lecz nie mogą to być te jajka, które zostaną użyte jako bejca na talerzu sederowym. Talerz sederowy to specjalny element nakrycia, podzielony na pięć lub sześć miejsc-przegródek na poszczególne, symboliczne potrawy[5][18][33]:

          Zeroa („ramię” – nawiązanie do „wyciągniętego ramienia” Boga, który ocalił Izraelitów) – upieczone mięso z kością – jest symbolem historycznej, tradycyjnej ofiary pesachowej (korban pesach). Jest to potrawa wyłącznie symboliczna i nie jest zjadana;
          Bejca – jajko (w skorupie) ugotowane na twardo, ale później dodatkowo opieczone w piekarniku. Symbolizuje korban chagiga, dodatkową świąteczną ofiarę składaną w czasach historycznych w Świątyni. To również jest potrawa wyłącznie symboliczna i także nie jest zjadana;
          Maror – gorzkie zioła (warzywa) na surowo (może być chrzan lub sałata) – są symbolem „gorzkiego” cierpienia Izraelitów w Egipcie;
          Charoset – potrawa z rozdrobnionych, wymieszanych owoców, np. jabłek, gruszek i orzechów włoskich (w zależności od kraju, w którym odbywa się Pesach, mogą to być także figi, daktyle, migdały) połączonych z niewielką ilością miodu i wina – symbolizuje glinę, z której izraelici wyrabiali cegły w Egipcie, jest symbolem znoszonego tam ucisku;
          Karpas – warzywo (np. rzodkiewka, seler, pietruszka, lub – rzadko – surowa cebula, ale inne niż użyte jako maror) symbolizujące „żywotność domu Izraela”;
          Chazeret – drugi rodzaj gorzkich ziół (warzyw). Nie według wszystkich rabinów jest konieczny. Najczęściej stosowany jest utarty chrzan – używany jako maror na kanapki z macy (korech) lub nie zjadany jako symbol okrutnego dzieciobójstwa ze strony faraona;
          Mei melach – słona woda, w której zanurzany jest karpas – jest symbolem potu i łez wylewanych przez Żydów w niewoli. Naczynie z wodą zazwyczaj stawiane jest obok talerza sederowego, ale może także być na nim ułożone.
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:45
          Według Elio Toaffa znaczenie i popularność święta Pesach można zmierzyć liczbą wydań hagady paschalnej, znacznie przewyższającą inne tradycyjne księgi hebrajskie. Jak podał Josef Haim Yerushalmi w swej książce «Haggadah and History»[40], udało mu się skatalogować 3,5 tys. wydań hagady, które ukazały się w ciągu pięciu ostatnich stuleci. „Jest to pierwsze wielkie święto liturgiczne – pisał zmarły w 2015 r. wielki rabin Rzymu – powierzone nie tylko publicznej celebracji synagogalnej, ale także intymności wieczerzy rodzinnej”. To święto sprawuje się w „noc różną od wszystkich innych”, poddając refleksji czas prześladowań, „próby zniszczenia narodu hebrajskiego, w którym rozbłyska światło zbawienia i wolności, będące darem od Boga, nagrodą za absolutną wierność także w bólu i ucisku”. Drugą podobną księgą jest Księga Estery (Megillà Estery). Wszystkie antyczne i współczesne diaspory mają swoje wydania hagady w języku kraju, w którym żyją. Żydzi kontynuują celebrację Pesach, dlatego że uznają wydarzenie wyjścia z Egiptu za wciąż aktualne w ich własnej sytuacji. Historia ojców staje się ich własną, „uznają siebie samych, jakby to oni osobiście wychodzili z Egiptu”. Stąd rytuał Pesach został zachowany w stanie niezmienionym nie tylko w judaizmie ortodoksyjnym, ale także w reformowanym i u wszystkich Żydów, także uznających siebie za całkowicie „świeckich”. Pesach wyraża najgłębszą ludzką tęsknotę za ludzkością odkupioną, wyzwoloną. Emil Toaff ujął to następując
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:47
          Homilia paschalna żyjącego w II wieku Melitona, biskupa Sardes koło Smyrny w zachodniej Anatolii, wyraża przekonanie o wypełnieniu się starotestamentowych proroctw przez przyjście Mesjasza w osobie Chrystusa, spełnieniu się Paschy: „Tak więc zabicie baranka, i uroczystość Paschy, i litera Prawa wypełniły się w Chrystusie Jezusie, do którego zmierzało wszystko w Starym Prawie, a tym bardziej jeszcze w porządku nowym”. Homilia Melitona była wygłaszana w czasie nocnych celebracji Wielkiejnocy, czyli paschy chrześcijańskiej, odbywanej – zgodnie z tradycją kwartodecyman – 14 nisan
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:49
          Jakkolwiek brakuje końcowego rozstrzygnięcia problemu, egzegeci podkreślają, że istnieje wiele elementów zbieżnych między znanym z Ewangelii opisem Ostatniej Wieczerzy a znanym rytem święta Pesach i wieczerzy sederowej.
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:16
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/33/Jatsowne_jajki.jpg/360px-Jatsowne_jajki.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:43
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg/240px-Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 19:04
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/uVPhOm498Arx1cae5X.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:31
          ROLADKI Z CHRZANEM

          12 okrągłych plastrów szynki,
          8 jajek,
          4 łyżeczki chrzanu,
          2 łyżeczki majonezu lub gęstego jogurtu naturalnego,
          sól i pieprz do smaku

          Jajka gotujemy na twardo, studzimy, obieramy ze skorupek i kroimy w drobną kostkę. Dodajemy chrzan i majonez (lub jogurt), doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Na każdy plaster szynki nakładamy porcję pasty i zawijamy w roladkę.
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:30
          Benedykt Chmielowski w swej encyklopedii Nowe Ateny stwierdza (według uwagi autora za Bertholdem Carolo), że zwyczaj polewania się wodą na ziemi polskiej pochodzi z czasów Wandy i powstał gdy Damy jej Froncymeru za Panią żałując wodą się polewały co rok. Chmielowski datuje śmierć Wandy na rok 750
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:17
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:12
          W tym dniu rozpoczyna się również nowenna do Miłosierdzia Bożego, która trwa 9 dni i służy jako przygotowanie do Niedzieli Miłosierdzia Bożego[5]. Po liturgii można odśpiewać (bez akompaniamentu organów) trzy części gorzkich żalów.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:44
        Oklejanki (naklejanki) są przyozdobione sitowiem, płatkami bzu, skrawkami kolorowego, błyszczącego papieru, tkaniny itp.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:44
        Nalepianki – popularne zwłaszcza w dawnym województwie krakowskim i w okolicach Łowicza. Powstaje przez ozdabianie skorupki jajka różnobarwnymi wycinankami z papieru.
        Znane są jeszcze rysowanki, skrobanki i drapanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:45
        Dawniej zdobieniem jaj zajmowały się wyłącznie kobiety, mężczyźnie wówczas nie wolno było wchodzić do izby. Jeśliby się tak zdarzyło, odczyniano urok, który intruz mógł rzucić na pisanki. Początkowo Kościół zabraniał jedzenia jajek w czasie Wielkanocy. Zakaz został cofnięty w XII wieku, konieczne jednak było odmówienie przed posiłkiem specjalnej modlitwy. Wynikało to z dążenia do rozdzielenia tradycji Kościoła od obrzędowości pogańskiego święta związanego z kultem zmarłych, w których jajko – początek nowego życia – odgrywało ważną rolę. W latach 80. XX wieku w rejonie uroczyska Piatienka w pobliżu wsi Folwarki Tylwickie zaobserwowano jeszcze zwyczaj składania pisanek w okresie wiosennym na grobach przez ludność wyznania prawosławnego. Z tradycyjnych rosyjskich pisanek wywodzą się słynne jajka wielkanocne wykonywane w końcu XIX w.przez petersburskiego jubilera Petera Carla Fabergé. Jajka wykonywane z kamieni półszlachetnych, łączonymi z metalami szlachetnymi, zdobione technikami jubilerskimi były wykonywane początkowo wyłącznie dla rodziny cesarskiej. Później wykonywano je również dla innych dostojników, a także powstawały imitacje, wykonywane przez inne firmy. Innymi znanymi dziełami sztuki rosyjskiej wywodzącymi się z ludowych pisanek, są jajka, lub częściej ich drewniane imitacje, pokryte czarną laką i zdobione miniaturowym malarstwem temperowym. Tak zdobione jajka wykonywano początkowo w Paliechu, miejscowości o starych tradycjach pisania ikon, obecnie wzorują się na nich twórcy ludowi i profesjonalni artyści z różnych regionów. Obecnie uroczyste śniadanie w niedzielę wielkanocną poprzedza dzielenie się poświęconym jajkiem. Podobnie jak bożonarodzeniowy zwyczaj łamania się opłatkiem, jest wyrazem przyjaźni. Muzeum poświęcone wyłącznie pisankom istnieje w Kołomyi. W 2004 w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu otwarto stałą ekspozycję ponad 1000 pisanek pochodzących z prywatnej donacji
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:23
        Święconka (w niektórych regionach Polski – święcone; niem. Österliche Fleischweihe; Fleischweihe zu Ostern; Speisensegnung; łac. benedictio agni et carnium in die Sanctae Paschae – nazwa pokarmów (głównie mięsa, jaj, chrzanu, chleba etc.) święconych w Wielką Sobotę w Kościołach katolickich Polski, oraz graniczących ze Słowenią austriackich regionach Styrii, Karyntii, południowego Tyrolu oraz Bawarii. Święcone oznacza również uroczyste śniadanie wielkanocne. Zwyczaj ten ma wczesnośredniowieczną tradycję, korzeniami sięgajacą prawdopodobnie czasów pogańskich;. Błogosławieństwo żywności zgodnie z tradycją sięga VII wieku, z chlebem i jajkami odnotowane od XII wieku. Obrzęd ten znany był w rycie mediolańskim, rzymskim i starohiszpańskim. O przyjęciu w Polsce tego obrzędu potwierdziły źródła z przełomu XIII i XIV wieku. Świadczą one o wpływach rzymsko-germańskich i czeskich na terenie Polski. Euchologię "Święconki" ujednoliciła reforma potrydencka w Rituale Romanum z 1614, w Polsce od roku 1631 wg rytuału piotrkowskiego. Obrzęd ten był atakowany przez Reformację. Obecnie w wielu miejscowościach święcenie potraw odbywa się nie wewnątrz, a przed kościołem, gdzie na wystawionych stołach na czas obrzędu wierni pozostawiają koszyki. Błogosławieństwo potraw w tradycyjnej formie przetrwało do dnia dzisiejszego w południowej Austrii, na terytorium Słowenii w regionach zamieszkałych przez Gottscheer oraz południowych Niemczech. Pokarmy mogą święcić kapłani, diakon, akolici oraz lektorzy (którzy przyjęli posługę lektoratu w stopniu do święceń kapłańskich i są alumnami wyższych seminariów duchownych).
        Pokarmy wchodzące w skład święconki zawierają jaja (symbol nowego życia) w postaci kolorowych pisanek, kraszanek; baranka (dawniej formowanego z masła[8] lub ciasta) w specjalnych formach, później cukrowego i z chorągiewką z napisem Alleluja lub z czekolady, a symbolizującego zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa; sól kuchenną (która miała chronić przed zepsuciem); chleb, wędlinę, chrzan, pieprz, ciasta świąteczne (pascha, lub paska, niem. Osterbrot; nl. Paasbrood, wł. pane votivo). Koszyczek, najczęściej z wikliny, przystraja się listkami bukszpanu
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:24
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:26
        Zwyczaj ten jest znany powszechnie od wieków w Polsce. W zachodnich regionach współczesnej Polski, które znalazły się w jej granicach po II wojnie światowej, święcenie potraw było jednak prawie nieznane. Przed 1945 rokiem na Kaszubach tylko zamożniejsi gburzy i szlachcice w wielką sobotę przywozili końmi proboszcza dla poświęcenia pożywienia świątecznego. Podobnie na Śląsku święcenie potraw w Wielką Sobotę odbywało się na dworach szlacheckich. Na Śląsku zwyczaj święconki upowszechnił się dopiero na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, docierając tu razem z mieszkańcami centralnej Polski. W całej Polsce na stole wielkanocnym obok mięs i ciast stawia się koszyk ze święconką, drobne różnice wynikają tylko z lokalnych tradycji. Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem, podobny w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Dawny zwyczaj na wsiach nakazywał, aby wracając ze święconym obejść dom trzy razy, zgodnie ze wskazówkami zegara, co miało wypędzić złe moce z gospodarstwa. W zamożnych domach na stole znajdowało się pieczone prosię, często z pisanką w pysku. Obok stały półmiski z mięsiwem, szynką, kiełbasą oraz ciasta. Głównym ciastem wielkanocnym do dzisiaj pozostała babka drożdżowa, tzw. baba wielkanocna. Popularne są również mazurki. Według badań CBOS (2000) w zwyczaju święcenia pokarmów w Wielką Sobotę uczestniczy 95% obywateli Polski. Poza Polską z obyczajem tym możemy się jeszcze spotkać na Słowacji i w tej części Śląska Cieszyńskiego, która jest zamieszkana przez Polaków, a także wśród polskich emigrantów.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:28
        Śmigus-dyngus (znany także jako: Poniedziałek wielkanocny, lany poniedziałek, polewany lub oblewany, gwarowo jako oblaniec) – zwyczaj, pierwotnie słowiański, a wtórnie związany z Poniedziałkiem wielkanocnym.
        Śmigus polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i wzajemnym oblewaniu się wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Nie wiadomo, kiedy te dwa obyczaje się połączyły.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:29
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9b/Dziady_%C5%9Bmigustne.jpg/220px-Dziady_%C5%9Bmigustne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:31
        Nazwa święta składa się z dwóch słów "śmigus" oraz "dyngus" i zawiera w sobie opis jego przebiegu. Osoby, które nie wykupiły się podarkami (tradycyjnie pisankami) były oblewane wodą. Pierwotnie były to dwa zwyczaje, które zlały się w jedno.
        Dyngus po słowiańsku nazywał się włóczebny. Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem, a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę. Wizytom towarzyszyły śpiewy o charakterze ludowym i religijnym. Dyngus dla uboższych, nie mających bogatych znajomych, stał się sposobem na wzbogacenie jadłospisu i okazją pokosztowania niecodziennych dań (jeśli zawędrowali np. do dworu). Włóczebnicy mieli przynosić szczęście, a jeśli nie zostali należycie za tę usługę wynagrodzeni smakołykami i jajkami, robili gospodarzom różne nieprzyjemne psikusy (co dla skąpych gospodarzy było pierwszym dowodem pecha).
        Słowo dyngus wywodzone jest od niemieckiego słowa dingen, co oznacza "wykupywać się" (inne znane określenia: dyng, szmigus, wykup lub datek). Należy jednak pamiętać że zwyczaj zbierania datków przy okazji wizyt występuje nie tylko w czasie Wielkanocy, ale praktykuje się go także w okresie Trzech Króli, na Opolszczyźnie podczas tzw. chodzenia z niedźwiedziem i nigdzie tam, a należałoby się tego spodziewać, w nazwie nie występuje słowo dyngus. Innym argumentem przeczącym niemieckiemu pochodzeniu słowa dyngus może być dziełko anonimowego szlachcica pt. Postępek prawa czartowskiego przeciw rodzajowi ludzkiemu wydane w 1570 r w Brześciu Litewskim przez Cypriana Bazylika. Wśród około setki różnych diabłów, szatanów, ich sióstr i pomocnic autor wymienia z nazwy 33 diabły polskie, wśród nich Dyngusa.
        Słowo śmigus określało natomiast sam zwyczaj polewania wodą o czym pisał w swojej "Encyklopedii staropolskiej" polski etnograf Zygmunt Gloger:
        "Śmigusem zaś nazywają Mazurzy oblewanie dziewcząt wodą przez chłopców w drugi dzień Wielkiejnocy i chłopców przez dziewczęta w dniu trzecim, co nieraz przy studni kubłami się odbywa. Najstarsze osoby na Podlasiu, np. 90-letnia matka piszącego to, pamiętają dobrze z lat dziecinnych i tradycyi, że oblewanie się wodą w drugi dzień Wielkiejnocy nazywano na Podlasiu „śmigusem” zarówno u ludu jak po dworach". - Zygmunt Gloger, "Encyklopedia staropolska"
        Dawniej dzień ten nazywany był również "dniem św. Lejka", "oblewanką" i "polewanką"
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:31
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4d/Andriolli_dyngus.jpg/220px-Andriolli_dyngus.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:32
        Do XV wieku dyngus i śmigus były dwoma odrębnymi zwyczajami. Z czasem tak się zlały ze sobą w jeden, że przestano rozróżniać który na czym polega. Wyrazem tego było pojawienie się w Słowniku poprawnej polszczyzny Stanisława Szobera zbitki śmigus-dyngus. Taka interpretacja nie jest jedyną, bowiem w pamiętnikach Jędrzeja Kitowicza, pochodzących z epoki saskiej przeczytać można, że: Lud wiejski, dosyć wiernie trzymający się obyczaju starego, pocieszny wyprawia dyngus alias śmigus, a mianowicie koło studzien. Parobcy od rana gromadzą się, czatując na dziewki, idące czerpać wodę i tam, porwawszy między siebie jedną, leją na nią wodę wiadrami, albo zanurzają ją w stawie, a niekiedy w przerębli, jeżeli lód jeszcze trzyma. W miastach oblewanie się wodą nie jest powszechnie przyjętym. Tak więc Kitowicz nie widzi specjalnej różnicy między dyngusem a śmigusem, a co więcej, zwraca uwagę, że zwyczaj ten w tradycyjnej postaci pozostał już tylko na wsi. Do marginalizacji śmigusa w miastach prawdopodobnie przyczyniło się duże zróżnicowanie społeczne (oblany szlachcic lub obcokrajowiec mógł nie docenić dobroczynnego działania wody) oraz obecność straży miejskiej pilnującej porządku.
        • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:38
          BABKA BISZKOPTOWA

          Trzy ćwierci funta cukru miałkiego trzeć w doni cy łyżką w jedną stronę przez całą godzinę z 16 do brze od białek oddzielonemi żółtkami, poczem wlać sok z wyciśniętej całej cytryny, obetrzeć z niej na tarce całą skórkę i jeszcze trzeć z kwandrans. Na końcu dodać kwaterkę mąki pszennej, a jak się do brze wymięsza włożyć pianę z 16 białek doskonale ubitą, zmięszać ją z ciastem i nalawszy w formę wyłożoną papierem wysmarowanym masłem, wstawić natychmiast w piec dosyć gorący na 3 kwadranse Wyjmować z pieca trzeba bardzo ostrożnie, żeby nie wstrząsać formą, bo babka zaraz opada, a wyjąć do pici o z formy po zupełnem ostudzeniu.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:34
        Pierwsze udokumentowane wzmianki o zwyczajach śmigusowo-dyngusowych w Polsce pochodzą z XV wieku, z ustaw synodu diecezji poznańskiej z 1420 roku pt. Dingus prohibetur, przestrzegających przed praktykami, mającymi niechybnie grzeszny podtekst:
        Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet a kobiety mężczyzn nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować (...), ani do wody ciągnąć, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:34
        Jan Faggiuolli w dzienniku podróży po Polsce z 16 kwietnia 1661 roku, pisze:
        W dzisiejszy dzień wielkanocny starodawnym kraju tego zwyczajem jest, iż mężczyźni sprawiają tak zwany dyngus kobietom, skrapiając je wodą(...)Na drugi dzień(...)białogłowy zwykły się odwdzięczać
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:35
        Benedykt Chmielowski w swej encyklopedii Nowe Ateny stwierdza (wg uwagi autora za Bertholdem Carolo), że zwyczaj polewania się wodą na ziemi polskiej pochodzi z czasów Wandy i powstał gdy Damy jej Froncymeru za Panią żałując wodą się polewały co rok. Chmielowski datuje śmierć Wandy na rok 750.
        Potwierdzeniem pierwotności tego obyczaju może być też fakt, że polewanie wodą zasadniczo nie było znane na Pomorzu (do 1920 r.), gdzie pierwotnie żyli Bałtowie i Prusowie.
        W zwyczaju bicia rózgami można doszukiwać się analogii z rzymskim świętem zwanym Luperkalia. Podobieństwo to musi mieć charakter bardzo pierwotny, chociaż nie można wykluczyć, że zwyczaj ten przywędrował na ziemie polskie w początkach państwa wraz z kapłanami lub mnichami pochodzącymi z Włoch. Czynność oblewania zdecydowanie była ważniejsza dla młodych dziewcząt, bowiem ta panna, której nie oblano bądź nie wychłostano, czuła się obrażona i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze strony miejscowych kawalerów i perspektywę staropanieństwa. Pierwotnie dziewczęta miały prawo do rewanżu dopiero następnego dnia, we wtorek (który kiedyś był dniem świątecznym podobnie jak poniedziałek)
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:36
        W cieszyńskiem, bicie witkami interpretuje się jako "suszenie" konieczne po wcześniejszym oblaniu wodą. Na Kaszubach bije się, przeważnie po nogach, gałązkami świerku. Dość powszechnie sądziło się, że oblewanie się wodą miało zapobiegać chorobom i sprzyjać płodności dlatego oblewaniu podlegają przede wszystkim panny na wydaniu. Już sama wieloznaczność symbolu wody pozwala na wiele interpretacji. Wydaje się, że można przyjąć, iż zwyczaj oblewania wodą ma korzenie w pogańskich tradycjach i jest znakiem radości związanej z odejściem zimy. Lany poniedziałek niegdyś miał bogatszą obrzędowość. Świadczą o tym gdzieniegdzie zachowane tradycje związane z urodzajem. Gospodarze o świcie wychodzili na pola i kropili je wodą święconą. Żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową. Miało to zapewniać urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. W tym samym celu objeżdżano pola w procesji konnej. Zwyczaje te do dzisiaj spotyka się zwłaszcza na południu Polski.
      • madohora Dziady Śmigustne 09.04.12, 18:38
        Dziady śmigustne (znane mogą być również jako: Śmiguśnioki, Śmigurty, Śmigurciarze, Gwiżdże, Ukacace lub Słomiacy)– zwyczaj ludowy związany ze Świętem Wielkanocy. Znany jest on w Małopolsce i na Wielkopolsce, popularyzowany we wsi Dobra. W nocy z Niedzieli na Poniedziałek wielkanocny pojawiają się owinięte w słomę maszkary, zwane dziadami śmigustnymi. Twarze ukryte mają za futrzanymi maskami, osmolonymi pończochami, z wycięciami na oczy i nos. Nie odzywają się, wydają tylko pomruki, trąbią na blaszanym rożku. Gestykulując, proszą o datki, polewają wodą. Z tradycją tą związana jest legenda, która opowiada o tym, jak przed wiekami do wioski przybyli jeńcy z niewoli tatarskiej. Tatarzy obcięli im języki, zmasakrowali twarze. Odziani w łachmany, otuleni słomą, szukali pomocy. Mieszkańcy przyjęli ich, a na pamiątkę tego wydarzenia wieś nazywa się Dobra.
      • madohora Rękawka 09.04.12, 18:39
        Rękawka – polski zwyczaj wielkanocny obchodzony w Krakowie we wtorek po Świętach wielkanocnych.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:42
        Nazwa zwyczaju pochodzi od nazwy kopca, który na sztychu Matthäusa Meriana i Vischera de Jonge, z ok. 1600 roku nazwany jest Tumulus dictus Rekawka (Kopiec zwany Rękawka), a w regestrze obejmującym spis wydatków związanych z uroczystością koronacji Henryka Walezego widnieje pozycja dotycząca iluminacji kopca z tejże okazji: Chłopom co palili ogień na Rękawce na Te Deum laud. po koronacyjnej i co drwa tamże nosili, groszy 21. Wiąże się go z legendą o kopcu Kraka, usypanym po śmierci króla przez lud. Tradycja podaje, że ziemię na kopiec noszono w rękawach i stąd wzięła się nazwa "Rękawka". Na podobny źródłosłów wskazuje jedna z fraszek Jana Kochanowskiego, w której "rękawka" oznacza grobowiec usypany rękami. Rękawka swoimi korzeniami niewątpliwie nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z Dziadami wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów, wbrew ludowej tradycji, nie ma nic wspólnego z noszeniem ziemi, chociaż nawiązuje do kultu zmarłych.
        Nazwa może pochodzić od prasłowiańskiego słowa o znaczeniu związanym z pochówkiem (czeskie rakev, słowackie rakva – trumna, serbskie рака/raka – grób, chorwackie rakva – grób, słoweńskie raka – mary, grób, starosłowiańskie raka – grób, rosyjskie рака/raka – arka/trumna na relikwie, wspólne rosyjskie, białoruskie, ukraińskie рака/raka – "grobowiec z relikwiami świętego", bułgarskie рака/raka – "szkatuła z relikwiami"; Walery Leonidowicz Wasiljew wywodzi prasłowiańskie *raka ⇐ *orka ⇐ łacińskie arka[3]). W 1592 roku miała miejsce przed Sądem Ziemskim Krakowskim sprawa dotycząca granic Woli. Chodziło o: gwałtowne rozrzucenie kopców siedemnastu, które rozdzielają dziedzinę wsi Woli Świętoduskiej od grontu miasta Kazimierza, wsi Janowa Wola oraz o gwałtowne osiedzenie grontu i dziedziny wsi Woli..., to jest sześci stajan, tak przy rolach pod górą Lasotyną, a przy gościńcu, który idzie z Kazimierza do Wieliczki. W dokumencie znajdujemy szczegółowy opis granic Woli, do których m.in. przylegały łąki miasta Kazimierza, jedna z nich, leżąca przy gościńcu wielickim (obecnie ul. Wielicka; ul. Krakowska za czasów odrębności Kazimierza zwana była też wielicką, gdyż prowadziła na Wieliczkę, następnie mniej więcej linią wytyczoną obecną ulicą Limanowskiego aż do dzisiejszej Wielickiej), po stronie zachodniej nazywała się Raczka. Do przejawów pierwotnej czci oddawanej zmarłym należało między innymi zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet. Możliwe, że nastąpiło to, w oparciu o, być może jeszcze przedsłowiański, kopiec oraz połączenie wątków z legendy o Kraku z wierzeniami słowiańskimi. Przypuszcza się, że budowa pochodzącego z XI lub XII wieku kościoła św. Benedykta i ustanowienie święta patrona w dniu 21 marca (pierwszy dzień wiosny), było reakcją Kościoła katolickiego na żywe słowiańskie praktyki religijne na Krzemionkach.
        Historycznie rzecz ujmując, co najmniej od XVII wieku, o czym świadczą przekazy źródłowe, ze szczytu kopca w czas odpustu (we wtorek, będący kiedyś również dniem świątecznym) zamożni krakowianie zrzucali owoce, słodycze i pieniądze (w powierzchniowej warstwie odnaleziono monety z różnych okresów dziejowych), zaś biedni, żacy i dzieci zbierali je u podnóża. Do połowy XIX w. Rękawka odbywała się na samym kopcu Krakusa, jednak po przekopaniu wzgórza na potrzeby budowy linii kolejowej, przeniosła się na górę św. Benedykta w północnej części wzgórza Lasoty i połączona została z odpustem i ludową zabawą koło kościoła św. Benedykta na Krzemionkach. W okresie zaboru austriackiego, w 1897 roku obchody zostały zakazane. Zamknięto nawet dojście na kopiec. Władze planowały w tej okolicy budowę fortu artyleryjskiego, a ponadto chciały zlikwidować tumult i przejawy agresji wśród zgromadzonych pod kopcem
      • madohora Emaus 09.04.12, 18:44
        Emaus – nazwa krakowskiego odpustu, odbywającego się w Poniedziałek wielkanocny przy klasztorze Norbertanek na Zwierzyńcu, a dokładniej na Salwatorze na prawym brzegu Rudawy, tj. u zbiegu ulic Emaus, św. Bronisławy i T. Kościuszki. Tradycyjnie uroczystą sumę odpustową w Poniedziałek wielkanocny odprawia Arcybiskup Krakowa.
        Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i Żydów studiujących Torę. Popularności dawnego obyczaju sprzyja bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras spacerowych.
        Odpust i ulica wzięły nazwę od biblijnej wsi Emaus, do której podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał dwóch swoich uczniów, przez których nie został rozpoznany: Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
        Na pamiątkę tej biblijnej historii powszechna była w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji tradycja odwiedzania w drugi dzień świąt wielkanocnych kościoła poza miastem (kościół św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela (Norbertanek) na Zwierzyńcu znajduje się około 1,5 km od bram średniowiecznego Krakowa). Pierwsza wzmianka o krakowskim odpuście pochodzi z rękopisu Giovanniego Paolo Mucantiego – sekretarza legata papieskiego. Mucanti przebywał w Krakowie w latach 1596-1597 i zapisał:
        poniedziałek wielkanocny poszedłem oglądać kościół, który nazywają Emaus, gdzie zbiera się wielki tłum obojga płci. Wszystka młodzież i żacy zachowują dawny zwyczaj noszenia dnia tego różdżki wierzbowej, na której rozwinięte są bazie
        Krakowski Emaus był wielkim, uroczystym spacerem mieszczan krakowskich po całym dniu siedzenia za stołem. Przerodził się z czasem w ludową zabawę, rodzaj odpustu. W tym ludowym święcie w XIX wieku brała udział znacząca część mieszkańców Krakowa.
        Emaus znany był też kiedyś w Poznaniu (obecnie próbuje się wskrzesić tradycję odwiedzania tamtejszego Kościoła św. Jana Jerozolimskiego za murami) oraz do niedawna również w Pińczowie na wzgórzu św. Anny przy kaplicy pod tym samym wezwaniem, ale do czasów obecnych bez przerw przetrwał jedynie w Krakowie
        • madohora Re: Emaus 20.03.15, 11:23
          W "Emaus" - gromadzą się na Zwierzyńcu tłumy ludu bez różnicy wieku. Panuje tam nieopisany zgiełk, ruch i hałas. Wokoło kramów i nagromadzonych na nich przez zmyślnych kramarzy, garncarzy i zabawkarzy najrozmaitszych "cudów" kręcą się przez cały dzień tłumy pospólstwa. Wśród przeróżnych zabawek uderzają oczy przede wszystkiem proste a piękne w wykonaniu wyroby gliniane i drewniane, o cechach rodzimego przemysłu zabawkarskiego.
          Pamiątka, zakupiona na tym odpuście, w postaci jakiejś małej zabawki, wykonanej przez murarzy zwierzynieckich długo Wam będzie przypominała "Emausa".
        • madohora Re: Emaus 20.03.15, 11:23
          Każdego roku odbywa się w Krakowie, na przedmieściu Zwierzyniec, w drugie święto wielkanocne uroczystość ludowa, zwana "Emaus". Sięga ona początkami swemi bardzo dawnych czasów i jest charakterystyczną dla ludu krakowskiego. Od wczesnego rana okazy wyrobów krakowskich "mistrzów" Jest tam "konik zwierzyniecki", motyw wzięty z innej uroczystości pamiątkowej krakowskiej. odbywającej się w oktawę Bożego Ciała. Dalej zabawne o ciekawych cechach figurki żydków muzykantów, żyda - drwala, żydka na huśtawce i uciekającego przed psem. Do bardzo ładnych należą wyrzynane z drzewa gałązki z umieszczonemi na nich ptaszkami, któore poruszają się na sprężynkach Widzicie wiele różnych figurek z drzewa ładnie wyrzynanych, konie ptaki domowe, także zgrabne
          siekierki z rzeźbionemi lub wypalanemi ozdobami, w których znać talent i pomysłowość tych domorosłych artystów krakowskich. Prócz wyrobów drewnianych nęcą dziennych wyrobów, także i obce; wśród wielu zabawek prostych i swojskich zauważyć można także i wykonane naprawdę pięknie i artystycznie, ale nie są one wytworem rąk i fantazji artystów zwierzynieckich, lecz wyroby kupujących, wyroby gliniane, więc garnuszki, miseczki, dzbanuszki, dwojaczki, zwane "bliźniakami", koniki, kogutki i wiele innych. Sam lud więcej ma upodobania. w bliższych mu, choć prostych wyrobach swojskich, przez które wyraża swe przywiązanie do starej tradycji obrzędowej.
      • madohora Siuda Baba 09.04.12, 18:46
        Siuda Baba – dawny zwyczaj ludowy obchodzony w Poniedziałek wielkanocny.
        Tradycja ta nawiązuje do wiosennych obrzędów słowiańskich i ma swe źródło w legendzie o pogańskiej świątyni na Lednicy koło Wieliczki. Kapłanka, która strzegła w niej ognia, wychodziła raz do roku na wiosnę w poszukiwaniu następczyni. Wybrana przez nią dziewczyna mogła się wykupić, ale jeśli nie było jej na to stać, zajmowała miejsce w świątyni. Siuda Baba jest czarna od sadzy, bo przez cały rok pilnowania ognia nie wolno jej było się myć.
        Zwyczaj ten obecnie zachował się jedynie w okolicach Krakowa, tradycyjnie co roku widowisko Siudej jest wystawiane w Poniedziałek wielkanocny we wsi Lednica Górna koło Wieliczki. Siuda Baba to mężczyzna przebrany za usmoloną, niechlujną kobietę w podartym ubraniu. Nosi duży krzyż w dłoni, na szyi sznury korali z kasztanów lub ziemniaków, na plecach duży kosz owinięty płachtą, a w ręce bat unurzany w sadzy. Chodzi od domu do domu w towarzystwie Cygana (kominiarza?) oraz grupy Krakowiaków w ludowych strojach. Najpierw Krakowiacy odśpiewują piosenkę, a pod jej koniec wchodzi Siuda Baba z Cyganem i czernią twarze i ręce domowników czarną mazią z sadzy.
        Za Siudą Babą biegają gapie i dzieci wykrzykując:
        Siuda, ruda popielata
        Z batem lata.
        Siuda, ruda popielata
        Co kominy wymiata.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:48
        Poniedziałek wielkanocny (zwany też Lanym Poniedziałkiem) – drugi dzień świąt Wielkanocy, stanowiący w Polsce dzień wolny od pracy. W polskiej tradycji tego dnia polewa się dla żartów wodą inne osoby, nawet nieznajome. Polewanie wodą nawiązuje do dawnych praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Do dziś zwyczaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest spotykany we wsiach na południu Polski. Tradycją Poniedziałku wielkanocnego na wsiach było (i jest do dzisiaj w niektórych regionach południowej Polski) robienie psikusów sąsiadom. Zamieniano bramy, na dachach umieszczano narzędzia rolnicze, chowano wiadra na wodę. Zwyczajem zachowanym w Pietrowicach Wielkich koło Raciborza oraz w Ostropie (dzielnica Gliwic), a także w Żędowicach (woj. opolskie) jest procesja konna, w której bierze udział również ksiądz. Po uroczystej mszy w intencji dobrych urodzajów orszak objeżdża pola, które kapłan poświęca. Dziady śmigustne, maszkary grające na blaszanym rożku pojawiają się o świcie w Lany Poniedziałek w okolicach Limanowej. Popularny niegdyś był zwyczaj chodzenia z kurkiem po dyngusie; na wózku dyngusowym wożono koguta (z czasem zastąpionego figurą glinianą czy z ciasta), który był symbolem urodzaju. Natomiast w Krakowie do dzisiejszego dnia zachował się Emaus, odpust przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.
      • madohora Re: Wielkanoc 18.03.13, 12:47
        Jajka znajdziesz tylko w brudnym kurniku.
      • madohora Re: Wielkanoc 18.03.13, 12:47
        https://img10.glitery.pl/dev10/0/115/952/0115952644.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 18.03.13, 12:47
        Jajko dziś lepsze jest od kury jutro.
      • madohora Re: Wielkanoc 18.03.13, 12:48
        https://img5.glitery.pl/dev5/0/116/010/0116010012.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 18.03.13, 13:04
        https://img10.glitery.pl/dev10/0/115/952/0115952644.jpg.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:43
        Niemcy

        Charakterystyczna częścią Wielkanocy w Niemczech są drzewka lub bukiety przybrane ozdobnymi jajkami. Pisanki i czekoladowe jajka ukrywa się w gniazdkach umieszczonych w różnych częściach domu i ogrodu - zadaniem dzieci w niedzielę wielkanocną jest ich odnalezienie. W takim wyścigu często uczestniczą również dorośli. Dzieci dostają także upominki, które ukryte sa w specjalnie przygotowanych olbrzymich kolorowych jajkach z papieru.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:22
          https://img5.glitery.pl/dev5/0/115/957/0115957302.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:44
        Francja

        We Francji dzieci również szukają czekoladowych jajek ukrytych w różnych częściach ogrodu. We francuskich Alpach ta tradycja przyjęła globalne rozmiary - w miejscowości Montrottiere mieszkańcy ukrywają w górach kilkadziesiąt tysięcy pięknie ozdobionych jaj, po czym turyści i goście z okolicznych miasteczek i wsi wyruszają na ich poszukiwania. Wszystko to dzieje się w niedzielę Wielkanocną, a wielkim poszukiwaniom towarzyszą zwykle imprezy i koncerty
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:22
          https://img9.glitery.pl/dev9/0/115/957/0115957210.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:44
        Holandia

        Holenderskie dzieci robią przed Wielkanocą papierowe gniazdka, które później oddają rodzicom. Ci umieszczają w nich prezenty od Wielkanocnego Królika. W niedzielę rano pierwszym zadaniem dzieci jest odszukanie gniazdka wypełnionego prezentami.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:23
          https://img9.glitery.pl/dev9/0/115/957/0115957194.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:23
        Szwecja

        Tutaj Wielkanoc jest równie ważna, jak święta Bożego Narodzenia. Przed świętami przygotowuje się paskris, czyli brzozowe gałązki ozdobione kolorowymi piórkami. Charakterystycznym i niespotykanym w innych miejscach Europy szwedzkim zwyczajem Wielkanocnym są Paskkaerringar, czyli wiedźmy, za które przebierają się w dziewczynki i niczym w Halloween chodzą w przebraniach po okolicznych domach, zbierając słodycze i drobne pieniądze.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:23
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/115/957/0115957166.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:24
        Czechy

        W poniedziałek rano dzieci zwykle wyruszają z koszyczkami do sąsiadów i śpiewają wielkanocne piosenki. Pozostałe obyczaje nie różnią się znacznie od polskich.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:24
        https://img6.glitery.pl/dev6/0/115/957/0115957116.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:25
        Włochy

        Dzieci znajdują prezenty w niedzielę w wielkich czekoladowych jajkach. Są to zwykle maskotki i drobne zabawki. W tym kraju Wielkanoc to głównie doskonały pretekst do urlopu i krótkich wyjazdów.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:25
        https://img5.glitery.pl/dev5/0/115/957/0115957104.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:25
        Wielka Brytania

        Tu również, podobnie jak w krajach niemieckojęzycznych i we Francji poszukuje się ukrytych na łąkach lub w ogrodach czekoladowych jajek. W zabawę zwaną polowaniem na jajka (Egg Hunt) angażują się nie tylko dzieci. Czekoladowe jajka można znaleźć w trawie, na krzewach, a nawet w dziuplach na drzewach. Podobnie jak w Czechach dzieci chodzą po okolicznych domach, śpiewając piosenki wielkanocne. W zamian za to dostają czekoladowe jajka i obiecują, że nie pojawią się po słodycze, aż do kolejnych świąt.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:26
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/115/932/0115932080.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:29
        Hiszpania

        Wielkanoc to najważniejsze święto w Hiszpanii. Obchodzone jest bardzo uroczyście, z powagą, ale i z wielkim przepychem. Hiszpanie świętują w kościołach oraz na ulicach miast i wiosek, biorąc udział w licznych procesjach. Procesje Wielkiego Tygodnia mogą się różnić w zależności od części kraju, w której się odbywają. Jedne z najpopularniejszych i najbardziej widowiskowych procesji możemy zobaczyć na południu Hiszpanii w Andaluzji. Część Wielkanocy związana ze zmartwychwstaniem Jezusa jest wyjątkowo radosna. Odbywają się różnego rodzaju przedstawienia i pokazy tańca, wszystko w wesołej atmosferze
        • monikaj089 Re: Wielkanoc 23.04.13, 22:58
          Hola a todos! Choć święta Wielkanocne już za nami, to chciałam jeszcze raz wrócić do wielkich obchodów Semana Santa. Otóż mam prośbę do osób, które kiedykolwiek uczestniczyły w Semana Santa w Maladze, aby wypełniły krótką ankietę na ten temat, której wyniki posłużą mi do napisania mojej pracy magisterskiej. Zapraszam do wypełniania i z góry muuuchas gracias! Oto link: moje-ankiety.pl/respond-42864.html
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:30
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/109/685/0109685141.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:31
        Austria

        W całej Austrii w od Wielkiego Czwartku do pierwszego dnia świąt po wsiach i miasteczkach chodzą chłopcy i hałasując drewnianymi grzechotkami naśladują dźwięki dzwonów, które zgodnie z tradycją poleciały do Rzymu, by wrócić dopiero w pierwsze dzień świat. Gdy dzwony już powrócą, dla młodszych dzieci jest to znak, aby rozpocząć szukanie wielkanocnych koszyczków, które zajączek wypełnił pisankami i słodkościami. Pozostali członkowie rodziny wybierają się natomiast na popularne w całym kraju wielkanocne jarmarki, gdzie kupują palemki, świąteczne ozdoby i ręcznie zdobione pisanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:31
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/109/685/0109685053.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 02.04.18, 14:40
          DOROŚLI ZEPSULI DZIECIOM ZABAWĘ - Wyborcza - 01.04.2018
        • madohora Re: Wielkanoc 03.04.18, 13:58
          365 OSÓB NA ŚNIADANIU DLA BEZDOMNYCH - Nasze Miasto - 03.04.2018
        • madohora Re: Wielkanoc 04.04.18, 17:02
          ZEBRALI PONAD 80 KG JEDZENIA PO ŚWIĘTACH - Fakt - 04.04.2018
        • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 19:58
          http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0019.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 21:07
          http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0060.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 22:41
          http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0058.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 14.03.19, 20:57
          Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się już w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Popiół pochodzi z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.
        • madohora Re: Wielkanoc 20.03.19, 23:08
          SCHAB Z JAJKIEM

          1 kg schabu bez kości
          2-3 jajka
          1 ząbek czosnku
          1 łyżeczka przyprawy do mięs
          sól, pieprz
          majeranek
          2-3 łyżki oleju
          Dodatkowo:
          folia do pieczenia

          Schab umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym. Czosnek przecisnąć przez praskę. Natrzeć nim schab. Posypać resztą przypraw. Wstawić do lodówki na minimum 12 godzin. Po tym czasie naciąć mięso, przez środek ostrym, długim nożem.
          Najpierw wzdłuż, potem skierować nóż, w dół i w górę. Tak jakby na krzyż. W powstały otwór, włożyć ciasno jajka.
          Tak przygotowany schab, włożyć w folię do pieczenia. Polać olejem i zamknąć folię. Schab w folii, ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni, 1 godzinę i 40 minut. Jeśli schab jest mniejszy, to czas pieczenia też będzie krótszy.
        • madohora Re: Wielkanoc 20.03.19, 23:54
          JAJKA SADZONE NA MAŚLE

          Wlać na patelnię trochę masła klarowanego; gdy się zagrzeje, spuszczać ostrożnie jedno jajko obok drugiego ze skorupek, żeby się nie rozbiły, tylko w całości zostały, posolić każde po wierzchu i smażyć, aż się białka obciągną, żółtka powinny zostać miękkie.
        • madohora Re: Wielkanoc 31.03.19, 23:51
          Jarmark Wielkanocny. Atrakcje dodatkowe:

          5 kwietnia (piątek)
          11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia pisanek.
        • madohora Re: Wielkanoc 09.04.19, 22:34
          Jarmark nie jest znowu taki wielki. To samo co zwykle i jak zwykle d r o g o
        • madohora Re: Wielkanoc 10.04.19, 15:32
          WIELKANOCNE SPOTKANIE PRZY WSPÓLNYM STOLE - Gość - 10.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 20:24
          ŚWIĘTO PALMY WIELKANOCNEJ - Radio Katowice - 14.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 17.04.19, 17:46
          W MCK ODBĘDZIE SIĘ ŚNIADANIE DLA SAMOTNYCH - www.infokatowice.pl - 17.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 14:45
          ŚNIADANIE WIELKANOCNE DLA SAMOTNYCH - Moje Katowice - 19.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:51
          Kurze jajko jest niezbędne do zdejmowania uroków. Nękana nimi osoba musi odłożyć metalowe ozdoby i zegarek. Usiąść na krześle tyłem do szeptuchy, zamknąć oczy i ułożyć dłonie na udach. Szeptucha robi znak krzyża na piersiach, szepcze modlitwy lub zaklęcia. Potem bierze do prawej ręki jajko, tak by wszystkie palce otaczały je przy szerszym końcu. Szpiczasty koniec kieruje w stronę czubka głowy klienta i wzywa siłę nieczystą do opuszczenia udręczonej osoby. Następnie zatacza jajkiem koła nad jej głową zgodnie z ruchem wskazówek zegara, przeciąga nim wzdłuż kręgosłupa, w końcu wykonuje spiralne ruchy z góry na dół. Aż osoba oczyszczana poczuje ulgę. Siły zła zostają wtedy wessane do skorupki.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:32
        Szwecja

        W Szwecji w ostatnie dni Wielkiego Tygodnia dziewczęta i chłopcy, w nawiązaniu do dawnej tradycji, przebierają się za wiedźmy i składają wizyty sąsiadom. Obdarowują ich specjalnie dekorowanymi na tę okazję kartkami, laurkami i Listami Wielkanocnymi. W zamian oczekują symbolicznych datków, słodyczy lub poczęstunku. Zwyczaj pisania listów rozpowszechnił się głównie w zachodnich regionach Szwecji, gdzie wrzuca się je także do prywatnych skrzynek pocztowych tak, by nie zostać zauważonym - nadawca powinien do końca świąt pozostać anonimowy.
        • balzack Re: Wielkanoc 16.09.18, 07:10
          🌼
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:32
        https://img6.glitery.pl/dev6/0/109/586/0109586481.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:33
        Liban

        Zwyczaj tłuczenia się jajkami jest znany nie tylko w Europie, ale również na Bliskim Wschodzie. W Libanie dzieci stukając się jajkami walczą o to, które z nich będzie miało szczęście aż do następnych świat. Powszechny jej również zwyczaj wypieku semolin, czyli małych ciasteczek wypełnionych farszem z daktyli lub orzeszków pistacjowych. Receptura pieczenia tych lokalnych słodkości jest pilnie strzeżona w poszczególnych rodzinach, a starsze pokolenie Libańczyków głęboko wierzy, iż wieszając swoje ciasteczka na gałęziach drzew dostąpi łaski prosto z samego nieba.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:34
        https://img7.glitery.pl/dev7/0/108/703/0108703821.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:34
        Niemcy

        W Niemczech tradycja wielkanocna bardzo się zmienia - dawny, piękny zwyczaj rozpalania ogniska w niedzielny wieczór, by w gronie bliskich pożegnać zimę i powitać wiosnę dziś już praktycznie nie występuje. Za to głównym symbolem świąt niezmiennie pozostaje zając - szukanie w domach i ogródkach czekoladowych zajączków i pięknie zdobionych jajek to wesoła zabawa, w której w niedzielny poranek uczestniczą starzy i młodzi. Niemcy lubią też wielkanocne ozdoby i mają nawet swój wariant wiosennej "choinki" - młode gałązki z zielonymi listkami obwieszane są kolorowymi jajkami. A w Wielki Czwartek, zwany tu Zielonym Czwartkiem jajka maluje się na zielono.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:35
        https://img3.glitery.pl/dev3/0/108/703/0108703749.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:36
        Francja

        We Francji Wielkanoc traktowana jest raczej jako krótkie wakacje niż wielkie, religijne święto. Francuzi chętnie wyjeżdżają wtedy na wczasy, a w kościołach jest raczej pusto. Za to święto widoczne jest na sklepowych witrynach - cukiernie oferują szeroką gamę baranków i wszelkiego rodzaju dzwonków z ciasta, rośnie też popyt na jagnięcinę, z której Francuzi przyrządzają słynny udziec - un gigot d'agneau.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:36
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/108/703/0108703683.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:37
        Filipiny

        Na Filipinach tradycja jest równie widowiskowa, co kontrowersyjna. W Wielki Piątek odbywa się procesja podczas której ochotnicy przybijani są do krzyża. Do przybijania służą gwoździe długości 10 cm, a ochotnicy traktują ten rytuał jako formę modlitwy.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:37
        https://img3.glitery.pl/dev3/0/108/703/0108703639.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:38
        Bułgaria

        W Bułgarii po mszy o północy w nocy z soboty na niedzielę, skorupkę jajka (malowanego na jaskrawy czerwony kolor) - pierwszego, które zostanie zjedzone po Wielkim Poście - rozbija się o mur kościoła. Dzięki wielkanocnej tradycji można sobie też zapewnić powodzenie na cały rok - szczęście będzie miał ten, kogo jajka przetrwa bez stłuczki stukanie z jajkami przyjaciół i rodziny.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:38
        https://img9.glitery.pl/dev9/0/108/703/0108703293.gif
      • madohora1 Re: Wielkanoc 27.03.13, 23:10
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/MO61ERE2Cf19Q8v7pB.jpg
      • madohora1 Re: Wielkanoc 27.03.13, 23:11
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gkQ2mToYG8ftLYpm8B.jpg
      • madohora1 Re: Wielkanoc 27.03.13, 23:12
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/TGUoljCrecKmWS593B.jpg
      • madohora1 Re: Wielkanoc 27.03.13, 23:13
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/D1HEBTQ153Md0h78lB.jpg
      • madohora1 Re: Wielkanoc 27.03.13, 23:16
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/z7aEOzMbmaNPUctDzB.jpg
      • madohora1 Re: Wielkanoc 28.03.13, 00:55
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.13, 12:44
        Baranek w święconce ma miejsce szczególne, a jego symbolika jest najsilniej związana z Wielkanocą. Na świąteczne stoły trafił w XIV wieku. Jak bardzo zmienił się przez blisko 700 lat?
        Zwyczaj święcenia pokarmów rozpowszechnił się w Kościele katolickim w VIII wieku, w Polsce przyjął się kilka stuleci później. Wtedy też na świątecznym stole zagościł baranek.
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.13, 12:45
        Dzielenie się jajkiem - symbolem odradzającego się życia, nie ma tak silnej religijnej symboliki jak baranek. Uosabia Jezusa, ofiarowującego życie na krzyżu za ludzkie grzechy. Święty Jan w ewangelii opisuje, że Jan Chrzciciel nazywa Jezusa "Barankiem Bożym" (J 1:29-36).
        Symbolika baranka sięga jeszcze czasów długo przed narodzeniem Chrystusa. Związana jest z wieczerzą paschalną, która Żydzi do dziś spożywają na pamiątkę wyjścia z niewoli egipskiej - pascha, po hebrajsku pesach, znaczy "przejście".
        Jak baranek znalazł się na katolickim stole wielkanocnym? W XIV wieku taki zwyczaj wprowadził papież Urban V. Chciał, by ucztujący wierni nie zapomnieli, o co w święcie chodzi.
        W Polsce wielkanocny baranek pojawił się w XVII wieku i był nazywany Agnuszkiem - od Baranka Bożego (łac. Agnus Dei). Figurki wykonywano z gipsu, gliny, szkła lub wosku, a wkrótce zaczęto je piec z ciasta, formować z masła, wreszcie z masy cukrowej.
      • balzack Re: Wielkanoc 30.03.13, 00:52
        No toż wszystkiego dobrego na Świynta
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.13, 22:28
        Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.13, 14:09
        Życza by z ty śniygu kupki
        Wylazły jakieś krasnoludki
        By stanyły w jakiś rządek
        I zrobiły z tym prządek
        By tu larma niy robiły
        Jajca w koszyku nosiły
        Śmigus niych bydzie Śmigusem
        Jo to pedzieć dzisiej musza

        Wesołych Świąt
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.13, 14:09
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OaeixOgXz87ONlmsFX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:22
          ŁOSOŚ W GALARECIE

          20-25 dag wędzonego łososia w plastrach. 4 szklanki bulionu rybnego, 8 łyżeczek żelatyny, 12 plasterków imbiru marynowanego, koperek, 2 cytryny

          Bulion zagotuj. Rozpuść w nim żelatynę. Odstaw. Do 6 mini foremek włóż po 2 plasterki imbiru i po gałązce koperku. Boki foremek wyłóż kawałkami łososia. Zalej wystudzonym bulionem z żelatyną. Przykryj. Wstaw do lodówki do całkowitego stężenia. Wyjmij z foremek. Udekoruj koperkiem i plasterkami cytryny. Aby galaretka łatwo wysunęła się z foremek włóż ją na 30 sekund do wrzącej wody.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:39
          WIELKANOC. CZAS RADOŚCI - Radio Katowice - 21.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:56
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/hgWw54JrmDVHVm48WX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 23.04.19, 16:04
          ZOSTAŁO CI JEDZENIE PO ŚWIĘTACH. WIELU OSOBOM MOŻE POMÓC - Wyborcza - 23.04.2019
        • madohora Re: Wielkanoc 14.02.20, 23:46
          *
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.20, 20:44
          WIELKANOC 2020 KOŚCIÓŁ ZAPOWIADA DUŻE ZMIANY - w[.pl - 21.03.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.20, 23:20
          W TYM ROKU WIELKANOC BĘDZIE INNA NIŻ DOTYCHCZAS - Wprost - 21.03.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 23.03.20, 17:02
          WYTYCZNE ODNOŚNIE WIELKANOCY - Fakty - 23.03.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 24.03.20, 19:10
          Czy ktoś w całej tej sytuacji jeszcze myśli o Świętach?
        • madohora Re: Wielkanoc 25.03.20, 17:45
          JEST DECYZJA W SPRAWIE PIERWSZYCH KOMUNII - Interia - 25.03.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 25.03.20, 20:00
          WIELKANOC BEZ WIERNYCH W KOŚCIOŁACH - Wyborcza - 25.03.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 18:55
          idzenie II. — Piątek drugi postu. Ogród Oliwny. Gdy Pan Jezus przyszedł do ogrodu, było ciemno, bo chmury zasłaniały księżyc, a gałęzie drzew tę ciemność powiększały. — Ogród przed stawiał widok ponury, pobudzający do melan- cholji i serdecznego smutku. Wewnątrz ogrodu było wzgórze kamieniste, osłonione oliwkami, palmami i innemi drzewa mi, jakby na pobyt pustelnika przeznaczone. Pan Jezus to wzgórze wybrał sobie na modlitwę, bo chciał być sam na sam z Ojcem swoim niebie skim, gotując się do spełnienia krwawej ofiary na krzyżu. — Apostołów zaś Piotra, Jakóba i Jana zostawił poniżej wzgórza, upominając ich, aby czuwali i modlili się. Pan Jezus modlił się, klęcząc na kamieniach, ręce i oczy miał wzniesione w niebo; na obliczu Jego malowała się straszna, trudna do opisania boleść. Po chwili wstał, zmieszany, jak człowiek w ostatniej chwili przed śmiercią, poszedł do Apo stołów, spoczywających u stóp wzgórza, jakbzukał u nich pociechy; zastał ich śpiących. Oka zał im swą boleść, że jednej godziny z nim czu wać nie mogli... Czuwajcie, bo zbliża się ten, który mnie ma zdradzić. P. Jezus wrócił na wzgórze... jakiś lęk Go ogarnął, bo prosił Ojca niebieskiego, aby oddalił od Niego kielich męki, lecz dodał te słowa: „Nie moja, ale Twoja, Ojcze, wola niech się stanie“. Po tych słowach P. Jezus, jakby ko nający, cały potem krwawym został oblany, nawet kamienie, na których klęczał były krwią zlane. Na ten widok zdrętwiałam cała, obudził mnie dopiero szczęk broni przybyłych żołnierzy, z Ju daszem na czele, dla pojmania P. Jezusa. Na do wód, że dobrowolnie chce ponieść za nas śmierć na krzyżu, wyszedł przeciwko nim i zapytał: „Ko go szukacie?“ „Jezusa Nazareńskiego“, odpowie dzieli. „Ja nim jestem“, rzekł Pan Jezus. Na te słowa wszyscy wznak upadli, jak martwi i leżeli dopóki P. Jezus nie kazał im powstać. Rzucili się na Pana Jezusa dopiero, gdy Go Judasz po całował i gdy Pan Jezus wyrzekł słowa: „Przyszła moja godzina... możecie mnie poj- mać“. A Piotr dobył miecza i chciał bronić Pana Jezusa, ale Pan Jezus nie pozwolił. Widziałam jak skrępowanego Pana Jezusa bili po twarzy, włóczyli po ulicach Jerozolimy do najwyższych kapłanów: Annasza i Kaifasza, słyszałam, jak ci wydali wyrok, że Pan Jezus ma być stracony, ale Piłat ma potwierdzić ten wyrok. Widziałam Piotra, gdy się wmieszał w towa rzystwo niewłaściwe i zaparł się trzykrotnie P. Je zusa nim kogut zapiał. „Nie znam tego człowieka
        • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 17:53
          Słowianie odpędzali zimę by powitać wiosnę. W tym celu "śmigano się" wierzbowymi gałązkami. Potem do tego zwyczaju dodano wodę
        • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 20:08
          CZY W WIELKANOC IŚĆ DO KOŚCIOŁA - Nasze Miasto - 06.04.2020
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 18:58
          CIASTO MAŚLANE

          40 deka mąki, 20 deka masła świeżego, dwa jaja i kilka łyżek kwaśnej śmietany zagnieść razem aby ciasto było niezbyt twarde. Rozwałkować w kwadrat, a złożywszy w kopertę powtarzać trzy razy wałkowanie
          jak przy cieście francuskim. Z tego ciasta można wyrabiać różne paszteciki i pierożki, a także można wylepić niem ozdobne formy na duże pasztety przy większych przyjęciach. Formy takie są złożone z dwóch części, złączonych sztyfcikiem, po upieczeniu formę się otwiera, a ciasto pozostaje nienaruszone.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:30
          JAJKA NA MIĘKKO

          Najpewniej robią się jaja na miękko, zastawiając je w zimnej[ wodzie na mocny ogień i jak się woda zacznie gotować, wyjąć je. Jeżeli w gotującą wodę się kładą i mają być bardzo miękkie, to kładąc je w war odstawić
          od ognia, przykryć i niech tak 10 minut leżą w wodzie, leżeli mają być jak śliwki dojrzałe, to muszą się gotować przez 5 minut; twarde zupełnie 10 minut.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 23:09
          BABA PUSZKOWA

          Wziąć 1 litr mąki, 1 litr żółtek, ł/4 litra cukru, 1/Ł litra drożdży, 3/8 litra masła; wszystko to włożyć w donicę, którą wstawić w ciepłą wodę i przez całą godzinę ciasto w jedną stronę wałkiem ucierać. Formę masłem
          wysmarować, napełnić do mniejszej połowy ciastem, a gdy podejdzie, że na cal do formy niedostawać będzie, wstawić ostrożnie w piec na godzinę. Po upieczeniu postępować wyżej wskazanym sposobem.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:07
        Wielkanoc mamy teraz za pasem
        Zakupy zrobić trzeba też czasem
        A gdzie najlepiej to przecież wiecie
        Że tak najlepiej w Hiper - Markecie
        Wózki po dach wyładowane
        Pieniędzy chyba nic nie zostanie
        W wózkach kiełbasy, szynki i piwo
        Na te ostatnie patrzę znów krzywo
        Jajec w tym wózku też cała kopa
        To jest robota w sam raz dla chłopa
        Drapie i skrobie albo maluje
        A przy tym arie też pogwizduje
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:07
        W kuchni lotajom szmaty i płyny
        Prontem woniajom wszystkie deliny
        Jajca w cebuli już zaś bulgocom
        Szkorobać bydymy je całom nocom
        W bradrusze poli sie już mazurek
        Miała być kawa - dostałch lura
        Sernik wiedyński skurczył sie w sobie
        I co jo biydno teroz z nim zrobia
        Patrza że Truda jest cało blado
        Bo z wielki szynki wyszła rolada
        Kosztuja jeszcze tyn pyszny żurek
        Kurde w talyrzu mom z worka sznurek
        Niy wiym co jeszcze mi sie dziś stanie
        ...
        Jutro spokojnie zjymy śniodanie
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:08
        WIELKANOC
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:09
        WIELKANOC (wątek zamknięty)
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:12
        A PO ŚWIĘTACH (wątek zamknięty)
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:51
        Nad kwestią malowania jaj wielkanocnych zastanawiali się uczeni już w wieku XVII, jak
        świadczą dzieła całe, traktujące o jajkach wielkanocnych, wyszłe w latach 1682 i 1705 w Heidelbergu i Frankfurcie nad Odrą. Wcześniejsze uwagi o jajach malowanych znajdują się
        w dziełach łacińskich pisarzy Juwenala, Owidiusza i Pliniusza. Podanie greckie zapisane w rękopisie z wieku dziesiątego, jakoby zwyczaj malowania jaj wielkanocnych wprowadziła św. Magdalena, powtarza się w bardzo zbliżonej formie w opowieści ludu polskiego. Bolejącej Marii Magdalenie, przy pustym grobie Zbawiciela ukazał się anioł i rzekł: "Nie płacz Mario, Chrystus zmartwychwstał!" U radowana, pobiegła do domu i ujrzała wszystkie jajka, które w izdebce swej schowała, ubarwione na czerwono. Gdy wyszła z nimi przed dom, napotkała apostołów i poczęła im te jajka rozdawać, głosząc o zmartwychwstaniu Pańskim. Jajka w rękach apostołów zmieniły się w ptaki, świadcząc, że tak samo i ze śmierci Chrystusa powstał żywot wieczny dla ludzi. W Siedleckim utrzymują, że kamienie, którymi ukamienowano świętego Szczepana, zamieniły się w pisanki. Inna legenda głosi, że
        gdy prowadzono Jezusa na śmierć, pewien ubogi niosący na sprzedaż kilka jajek do miasta, postawił koszyk i pomagał krzyż dźwigać Zbawicielowi, a gdy powrócił do koszyka, ujrzał, że jajka przemieniły się w kraszanki i pisanki. Nazwy jaj wielkanocnych zależą od sposobu, w jaki zostały pomalowane. Ufarbowane na jeden kolor, czy to przez gotowanie, czy przez moczenie w pewnym barwniku, noszą nazwę malowanek, kraszanek lub byczków. Je-
        żeli na tym jednostajnym tle wyskrobany jest (za pomocą ostrego narzędzia) deseń, to jajko
        nazywają skrobanką lub rysowanką. Wreszcie jeżeli jajko zdobi różnokolorowy deseń, przez
        pokrycie woskiem pewnych jego części a następnie gotowanie w barwnikach, to zowią je
        pisanką, a sposób malowania - pisaniem. Jest jeszcze jeden sposób przyozdabiania jaj, rzadziej używany, przez nalepianie w deseń "duszy" z bzu lub sitowia i wyklejanie kolorowy-
        mi papierkami, złotkiem i gałgankami.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:52
          Barwniki otrzymuje lud zwykle z roślin. Na kolor żółty gotują jaja w łupinach cebuli,
          w odwarze z kory dzikiej jabłoni, lub w pączkach kwiatu knieci błotnej; na brunatny w
          brazylii, lub moczą w wodzie stojącej w wydrążeniu pnia dębowego; na fioletowy - w
          listkach kwiatu ciemnej malwy; na zielony - w kotkach osiki z ałunem, w listkach jemioły
          lub żyta młodego; na pomarańczowy - w krokusie; na czarny - w korze z olchy i młodych
          liści klonu czarnego; na czerwony - w odwarze z robaczków "czerwcem" zwanych.
          Pisaniem zajmują się w czasie przedświątecznym dziewczęta, czasem młode mężatki,
          rzadko chłopcy. Do "pisania" tj. nakładania wosku na jajo, służy szpilka, słomka, igła ze
          złamanym uszkiem lub narzędzie zwane "pisakiem" albo "kwaczykiem", zrobione z małe-
          go patyczka rozłupanego na końcu, gdzie osadzona jest cieniutka rurka blaszana, lub ko-
          niec sznurowadła. Sposób i technika malowania pisanek są bardzo rozmaite i świadczą nie-
          raz o niepoślednim zmyśle wiejskich malarek.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:53
            A są między nimi mistrzynie, zażywające ustalonej sławy w okolicy. W ich ręku "pisanie" idzie tak zręcznie i szybko, ? taką pewnością rzucają ornamenty, że uwierzyć trudno,
            jeżeli się tego nie widziało. Co dziwniejsze, że nigdy prawie nie robią wstępnych wymiarów,
            a deseń wypada zawsze równo i czysto. Stosownie do pierwowzoru, z którego rysu-
            nek był brany, nadawane bywają i nazwy po- szczególne pisankom. Z rozkrojonego jabłka na
            połówki, z tkwiącymi w nich pestkami, powstał deseń ,;w jabłuszka". Dzwonek polny wytworzył nazwę "w dzwoneczki"; gałązka sosnowa - "w sosenki", topola - "w topolki"; kogut - "w koguciki"; kurza łapa - "w kurze łapki" itd.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 23:00
        Znany był zwyczaj, zwany wołoczebne lub wykupne. Poddani chodząc po wołoczebnym zbierają zwykle w Wielkim Tygodniu po kilka jajek z chat i przynoszą je w koszałce do dworu z powinszowaniem świąt wielkanocnych dziedzicowi. Owóż gospodarze w pewnej wsi idąc z koszałką pełną jaj obrali sobie oratora, który nauczył ich, że gdy on będzie panu winszował, to oni niech jednogłośnie dodają do powinszowania jego: "I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym".
        Orator tedy, przyszedłszy do dworu i stanąwszy z koszałką jaj na czele gromady, zaczyna do pana mówić:
        Orator: My Boskie i waszecine sługi, przyszliśmy świąt wielkanocnych waszeci powinszowac...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        Orator: Życzymy waszeci zdrowia i najdłuższych lat życia...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatwaszecinym.
        Orator: Niech Bóg błogosławi waszeci w polu i w gumnach, w oborze i w komorze...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        Tu orator posunął się ku panu, chcąc mu wręczyć koszałkę z jajkami, a gromada ruszyła
        za nim, nie widząc, że odwiązała się u jego nogi tak zwana obora, czyli długi rzemyk, którym nad łapciem goleń się okręca. Gdy ktoś z gromady nastąpił mu na ten rzemień orator jak długi padł na ziemię z koszałką, wysypując i tłukąc wszystkie jajka. Więc zaklnie podnosząc się z podłogi:
        - A bodajże cię wszyscy diabli wzięli!
        A gromada posłuszna jego nauce dodała chórem: I jejmość waszeciną i dziatki waszecine!
      • madohora Re: Wielkanoc 09.03.14, 00:29
        Wielkanoc i wiosna tak się łączą ze sobą w duszy naszej, że gdy myślimy o Wielkiejnocy, to oczekujemy wiosny, oczekujemy jej z upragnieniem, witamy z radością. A chociaż rozpamiętywania wielkopostne napełniają duszę uczuciem smutku, przecież uczucie to nie może przytłumić myśli, iż cieplejsze słońce rozbudzi uśpioną przyrodę, która rozweseli oko i duszę pięknością, nie dającą się niczem zastąpić. To też uroczystości i zwyczaje wielkanocne łączą smutek z radością, rozpamiętywanie śmierci Zbawiciela z Jego zmartwychpowstaniem — łączą zwyczaje chrześcjańskie z przedchrześcjańskiem traceniem zimy a powstaniem wiosny. Nie mamy dotąd dokładnych opisów zwyczajów wielkanocnych obchodzonych na całym obszarze naszej wielkiej Ojczyzny, a ponieważ zwyczaje te zmieniają się i zacierają, giną z czasem, jak wiele innych, przeto póki jeszcze istnieją, póki tradycja o nich nie zaginęła, musimy je dla pamięci potomnych, dla badań uczonych opisać i opisy takie zgromadzić razem. Prosimy bardzo wszystkich Ziomków naszych, którzy miłują przyszłość narodu polskiego w jego zwyczajach i obyczajach, którzy oceniają wartość i znaczenie tych zwyczajów i obyczajów, aby nie żałowali czasu i nieco trudów i aby każdy z miejscowości, w której spędzi czas wielkanocny, sporządzi opis dokładny i szczegółowy wszystkich zwyczajów wielkanocnych. Dla ułatwienia tej pracy podajemy poniżej wskazówki, co powinien zawierać opis taki, na co należy zwracać uwagę przy zbieraniu materjałów do niego. Zwyczaje, uroczystości i wierzenia wielkanocne rozpoczynają się juź w niedzielę kwietnią (palmową) i przeciągają się aż poza poniedziałek wielkanocny. Niedziela Kwietnia. Z czego i jak robią palmy do święcenia, czem związują, jak i kto niesie je do kościoła, co się robi z palmą po wyjściu z kościoła i po powrocie do domu. Szczegółowo opisać dlaczego robią tak a nie inaczej, według wiary ludowej. O zaklętych skarbach', otwierających się w czasie czytania ewangelji św. w kościele. Podać opowiadania i zdarzenia o tem. Chodzą też chłopcy w Kwietnią Niedzielę (a(albo w poniedziałek wielkanocny) po domach z oracjami z li- lijką. z wózkiem, z traczykiem, z kurkiem i t. p. Czy się przebierają parobcy? Jak? Czy chodzą po domach? Podać oracje. Wielki Czwartek. Czy chłopcy urządzają jakie zabawy ? N. p. topienie bałwana, Judasza, śmierci; zrzucanie kota z wieży, z chóru, — pogrzeb żuru i t. p. Opisać każdy obchód szczegółowo od początku do końca, co, jak i dlaczego się robi. Wielki Piątek. Zwyczaje wielkopiątkowe od świtania. N. p. myją się w potoku, aby nie mieć chrost,
        — czarownice robią masło przed świtem, — zatykanie krzyżyków z palmy święconej w rolę, na szczytach dachów i t. p. Chłopcy chodzą z kłapaczami, klekotami, taradaj- kami i t. p. zamiast dzwonienia, Opisać i odrysować. jak wyglądają te narzędzia, a jeszcze lepiej nadesłać z palmą do Muzeum etnograficznego w Krakowie. Czy opowiadają o zawięzywaniu i wędrówce dzwonów? Jak stroją groby Chrystusa w kościele? Czy przy grobie trzyma kto straż? Jak się ta straż ubiera i zachowuje? Wielka Sobota. Święcenie ognia i wody i związane z tem zwyczaje. Pierwsze dzwonienie na Glorja. Z czego się składa święcone, jak się je przygotowuje, stroi i przynosi do święcenia? Jakie są zwyczaje przy spożywaniu święconego i przy usuwaniu resztek (o,, jszy- ny)? Jeżeli malują (piszą) jaja, opisać dokładnie, jak się to robi, dlaczego tak, czem barwią jaja, do czego takich jaj używają, a rysunki odrysować i nazwać. Pisanki pożądane są dla Muzeum etnograficznego w Krakowie. Zwyczaje związane z rezurekcją. O czarownicach, które nie mogą obejść kościoła trzy razy w czasie procesji i t. p.
        Wielka Niedziela. Jak ją święcą od rana i jakie zachowują zwyczaje? Wielki Poniedziałek. Czy i jak obchodzą śmigust, dyngus i t. p. ? Chodzenia po śmiguście.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:47
        O życie pełne łez i bólu,
        O biedne człowiecze życie
        O świecie w wiosny rozkwicie,
        W kwiatach krwi, cierni, kąkolu ...
        O smutny losie człowieka,
        0 gwiazdy i księżyce —
        Góry dalekie i morza
        1 złote błyskawice —
        Rzeki płynące z daleka,
        Naturo ty święta, boża, —
        Oto Syn Boży Najświętszy
        Zmartwychwstał w zórz promieniach
        1 chodzi w okolu tęczy
        Śpiewajcie radosne pienia
        Chrystus jest żywy z wami,
        Grobowy kamień odwalił,
        Świat zmartwychwstaniem zapalił,
        I mieszka jasny wraz z nami
        Całą ziemię rozświecił —
        Jest w Polskiem Jeruzalemie
        Pocieszy nas, dusze rozświeci,
        Pobłogosławi tę ziemię,
        Ukoi łzy i rozpacze,
        Że gwiazdy wam nie zgasną,
        Już nikt z was gorzko nie zapłacze,
        Słonecznie będzie i jasno
        Dobroć was weźmie wieczysta
        Miłość w was wielka zagości —
        A wieczność promienista,
        Pełna będzie waszej miłości
        Chrystus Zmartwychwstał, Syn Boży,
        Raduj się świecie chrześcijański!
        Po ziemi stąpa Syn Pański
        I wiedzie ludzkość w krąg zorzy
        Do nieba wszechzbawienia!
        Ciesz się ludzkości płacząca,
        Już idziesz z Bogiem do słońca,
        Wyzbyta z swego cierpienia . . .

        Rex.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:50
        Wielka to była zaiste noc . . .
        Triumf życia uśmierc i sacną śmierć. Wielka prawda, która na tarczy wieków pisała boski plan Jwiata przeszłam, idącem i przyszłem pokoleniom. Dźwignął się człowiek z otchłani swej nędzy i upadku, skrzydła Cherubów poczuł u swych ramion- Opadła łuska z źrenic, które światła nie znały. Dobrodziejstwo słońca objęło serce człowiecze dumą nieśmiertelności, przykazaniem miłości bez granic. Nie syn to bogów, ale Syn Człowieczy zstąpił w otchłanie męki, w mrok duszy ludzkiej i wzniósł ją do rozkoszy niebios. Odwieczna obietnica Boga, Który człowieka rycerzem walki bytowania uczynił i za zwycięstwo na turniejach losów nagrodą pkrewieństwa Bożego obdarzył Stała się oto Najdroższa Ofiara, która nawet błąd ludzki ukochała, za złych i z** dobrych, która potęgą uczyniła maluczkie i błogosławiła ziemi. Straceńców spluga' wionych obdzieliła szlachectwem zadośćuczynienia, bowiem łatwiej sprawiedliwemu pozostać sprawiedliwym, niźli tonącemu wydobyć się na brzeg.
        Słowo lat tysięcy, które było przed świata poczęciem i będzie, kiedy świat już przeminie.
        — Złożyłam tu ciało Pana mego i nie masz Go . . .
        Odwalony kamień grobu, zasypane mogiły, w których niema już prochów umarłych, ale nieśmiertelne zwycięstwo Życia, co ziemię niebu poślubiło ... Rozdarła się zasłona świątyni, z której Bóg już był uszedł ...— Z domu Ojca Mego uczyniliście jaskinię zbójców ... ja zburzę ten kościół a za trzy dni go zbuduję . . .Niebo i ziemia przeminie, ale Słowo Boga nie przeminie
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:51
        Nas dla wstał z martwych Syn Boży:
        Wierzysz w to człowiecze zbożny,
        Iż przez trud Bóg swój lud
        Odjął djablej stróżej . . .
        Przydał nam zdrowia wiecznego,
        Starostę skował pkielnego,
        Śmierć podjął, wspomógł
        Człowieka pierwego
        Ni srebrem ni złotem Nas djabłu odkupił,
        Swą mocą zastąpił. Ciebie dla, człowiecze
        Dał Bóg przekłuć Sobie Ręce, nodze obie;
        Kry święta szła z Boga Na zbawienie tobie.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:52
        Mówi do nas z tych słów sześć wieków. Śpiewały ją usta polskie przed sześciuset laty. Dla ciebie, człowiecze, Krew Święta szła z Boga za grzech twój, za miłość do ciebie.
        Czemże może być zgrzyt twego życia, hałas twego buntu, nienawiść przeciw bratu wobec umiłowania? Przeklinasz zabójców Jezusa, a brudem twych czynów krzyżu8- jesz Go po wielekroć razy. Modlitwy pełne twe usta, a serce twoje czcze jako nicość. Jakże możesz mówić do Niego i prosić o miłość, jeśli sam nie masz miłości? Pytasz iżeś nie napotkał Jezusa na drodze swojej, abyś Mu dał skarb twej duszy. — Mówi ci Jezus: Cokolwiek uczyniliście jednemu z maluczkich, mnieście uczynili.
        Zaprawdę, nie mieszka On w świątyniach twoich, jeśli w sercu twojem Go niema.
        — Przykazanie daję wam, abyście się społecznie miłowali
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:54
        Kędyż to błądzisz człowieku na drogach życia? Czy nie najdujesz mocy, która ma cię uczynić na obraz i podobieństwo boskie ? Czyliś zagasił już skrę miłości do cna ?
        Rozdmuchaj popioły, co skryły twą, duszę. Niechaj płomień wulkanem wybuchnie, byś i ty z nędzy swych błędów mocny i wielki zmartwychwstał . .
        Przedziwny urok ma w sobie to święto Wielkiej Nocy. Z białych całunów zimy budzi się życie, wstaje kwiat wiosny, dobroć słoneczna. Jakoweś tchnienie rokosznej radości, wielkie nadzieje wyśnionej przyszłości, jasność dobrego uczucia. Poprzez pragnienie i pamięć Tego Wielkiego Życia i Wielkiego Trudu ... Królestwo Boże nami owłada — niechaj rozproszy mrok codziennej troski, niechaj serce nasze miłością biataią rozpali. Niechaj odkupi nas z niewoli błędu.
        Duchy Ojców zasiędą z nami wespół w świt Wielkiej Nocy.--------
        Świetną przeszłość Ojczyzny uczyńmy królem dzisiejszego dnia. Kujmy przyszłość potężną. Wyciągnijmy ku sobie dłonie, o bracia, nieśmy pokój serdeczny tam, gdzie łakną i pragną.
        Niechaj to będzie triumf prawdy uczuć. Niechaj to będzie zmartwychwstanie Dobrej Woli i Dobrego Czynu.
        Od krakowskiego Wawelu usłyszysz Zygmunta ... Od dalekich krańców ziemi przyjdzie ku tobie tęsknota rodaka z obczyzny.
        Hej! zaszumią Orły Białe w polskiej świątnicy . . .
        Zadzwonisz bronią drogi, polski żołnierzu, iżeś gotów potrzebom Rzeczypospolitej. Wielkość twego żołnierskiego czynu mówi o zmartwychwstaniu . . .
        Synowie polskiej ziemi 1 Stańmy się jednym naprawdę Narodem, którego nie mz- kruszy nic i nic nie złamie.
        Zbierajmy szaty Ojczyzny, któreśmy zostawili na polach. Niechże słońce w Polsce nie zachodzi. Oto z mroku nocy śmiertelnej wychodzisz Polsko w złotej zbroicy
        — jeszcze droga Twa nieskończona . . . Jeszcze słupy żelazne przed Tobą, o które oprzesz władcze ramię . . .
        Żywa tętnem serc polskich,idź, o Polsko Jedyna w triumf życia! —

        Mieczysław Jakubowicz
      • madohora Re: Wielkanoc 15.03.14, 16:42
        WIELKI PIĄTEK

        Żebra gotyckiej nawy jak jastrzębie szpony
        zwisły drapieżnie nad twą umęczoną głową-
        Mrok chustą Weroniki litośnie osłonił
        bolesną twarz Chrystusa w Koronie cierniowej -

        Leżał na ziemi cicho na krzyżu rozpięty
        pod nędznych ust miłosierdzia oddając ran kresy-
        Do krynic krwi się modliłem do warg twoich świętych,
        które gorzkiem uśmiechem zranił żółci przesyt -

        W dniu rachunków sumienia nie byłem bez winy,
        raniłem cię złem słowem: nieopatrzną strzałą —
        Modliłem się do ust twych krwawiących rubinów,
        by Słowo przebaczenia Miłością się stało

        Do grobu Chrystusowego wiódł nas las azalij
        i wąwóz łez pokutnych: liljowych hiacyntów -
        Szłas ze mną jak Marja bolesna z Magdali
        Zatrwożona nad serca tajemnicą świętą

        Józef Aleksander Gałuszka
      • madohora Re: Wielkanoc 15.03.14, 16:47
        W dzień zmartwychwstania

        Jest w roku naszym dzień jaśniejszy nad wszystkie inne, który, zda się goi rany, leczy blizny, ucisza smutki, rozwesela utrapionych i potęgą niebiańską cały świat pochyla pod swe rozkazy, wołając: Alleluja ! Zmartwychwstania dzień 1! Dzień to wielki, prze
      • madohora Śmigus czyli Dyngus 15.03.14, 16:53
        W świątecznym numerze trudno nie wspomnieć o owym tradycyjnym śmigusie, który w niektórych okolicach zowią dyngnsem. Stary to obyczaj, nietylko ludom słowiańskim, ale i w Azji, w owej kolebce narodów. Śmigust albo śmigus znacz tyle’ co podarek, jak się widzi z kazania na pogrzebie królowej polskiej Cecylji Renaty w r, 1644, na którym ks. Wojsznaro- wicz mówił :„że Wilno, miast śmigusu (t. j. Wielkanocnego podarku) śmierć za upominek oddało". Ks. Kitowicz żyjący za czasów, gdy panowali w Polsce Sasi, tak pisał w owych nader ciekawych pamiętnikach o śmigusie: „Była swawola powszechna w całym kraju, tak pomiędzy pospólstwem jak i pomiędzy dystyngowanymi (t. j. panami); w poniedziałek wielkanocny mężczyźni oblewali wodą kobiety, a we wtorek i dni następne kobiety mężczyzn. Oblewali tym sposobem. Amanci (t. j. kochankowie), chcąc tę ceremonję odprawić, okrapiali lekko różaną, lub inną pachnącą wodą po ręku, czasem po gorsie małą jaką sikawką lub z flaszeczki.
        Ci, którzy swawole nad dyskrecję przekładali, o- blewali damy wodą czystą chlastając garnkami, szklani cami lob dużemi sikawkami prosto w twarz, albo od nóg do góry. Gdy się rozchulała kompanja, panowie i dworzanie, panie i panny, lali jedni drugich ze wszystkich naczyń, jakie dopaść mogli, a hajducy i lokaje cebrami donosili wody. Kompanja dystyngowana goniła się, oblewała od stóp do głów tak, że wszyscy zmoczeni byli, stoły, stołki, krzesła, kanapy,łóża pooblewane, a podłoga cała schlustana. Gdzie taki dyngus, osobliwie u młodego małżeństwa, miał być odprawiany, pouprzątano meble kosztowniejsze, sami przebrali się w suknie najskromniejsze. którym woda nie szkodziła. Największa była rozkosz przydybać jaką damę w łóżku przytrzymana przeźm ężczyzn, w koszulce, musiała pływać w powodzi; w dzień ten wstawały więę panie jak najraniej, albo jak najmocniej zawierały sypialnie. Mężczyźni w łóżkach nie podlegali takiej napaści od kobiet, których skromność tego czynić nie pozwalała. Śmigusem zowią te placki, które dają ubogim dzieciom, chodzącym od domu do domu, co jest bardzo miłym, a ostatecznie polskim zwyczajem

        1928
      • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 15:55
        WIELKANOC W KLUBIE - Nasze Miasto.pl - 15.04.2014
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 15:56
          Impreza na Wielkanoc? A co z tradycją? Ja raczej nie jestem za takim świętowaniem.
          • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 16:24
            UKRZYŻOWANIE JEZUSA ZAGADKA NAJSŁYNNIEJSZEJ EGZEKUCJI - Interia - 10.04.2020
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.20, 00:20
            ŚWIĘTA Z RADIEM KATOWICE - 10.04.2020
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.20, 00:22
            WIELKA SOBOTA. NADZWYCZAJNE WYSTAWIENIE CAŁUNU TURYŃSKIEGO - Interia - 11.04.2020
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.20, 23:50
            TRANSMISJA MSZY - Dziennik Zachodni - 12.04.2020
          • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 20:09
            PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY - Radio Katowice - 13.04.2020
          • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:52
            W sierpniu 2014 r. osiem dni podróżowała po Polsce dłoń Marii Magdaleny. Przez szybkę w srebrnym relikwiarzu, zobaczyć można było skórę nietkniętą rozkładem. Mnisi z monasteru Simonopetra, z góry Athos, gdzie na co dzień przechowywana jest ta bezcenna dla prawosławia relikwia, twierdzą, że dłoń zachowuje temperaturę ludzkiego ciała. I że wydziela przyjemną woń. Opowiadają, że kiedyś do ich monasteru przyjechali naukowcy, by to sprawdzić. Podejrzewali bowiem, że szkatuła z relikwiarzem może być podgrzewana. Gdy jednak wynieśli ją na zewnątrz i postawili na śniegu, ten zaczął się topić
          • balzack Re: Wielkanoc 14.04.20, 23:57
            Na przeziębienie...

            W podręczniku zielarza z XVI wieku można przeczytać: „Starożytni czynili z chrzanu lekarstwo przeciwko boleniu głowy zaziębionej: chrzan drobno pokrojony suszyli i miałko utartego po łyżeczce z winem ciepłym choremu pić dawali, każąc mu zaraz w pościel się kłaść i pocić".

            Chcesz się przekonać, że ten skromny korzeń naprawdę leczy? Użyj go – na przemian z czosnkiem – do walki z przeziębieniem, zapaleniem zatok, migdałków czy oskrzeli. Swoją drogą chrzan będzie od czosnku nawet lepszy. I nie tylko dlatego, że oddech jest po nim świeży. Tajemnica tkwi w działaniu – chrzan zwalcza chorobotwórcze bakterie, ale też świetnie przyspiesza usuwanie śluzu, bo zawiera substancje, które działają obkurczająco na śluzówkę.

            Dlatego chrzanowy syrop na suchy kaszel nie ma sobie równych, a samo wąchanie świeżo startego korzenia przetyka nos i oczyszcza zatoki! Tak zawierci, tak zakręci, upłynni wydzielinę, że kilka solidnych kichnięć i zaczynasz swobodnie oddychać. Do tego zawiera witaminy A i C, z grupy B oraz mikroelementy: wapń, potas, fosfor, żelazo zbawienne dla osłabionego chorobą organizmu.
          • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:19
            W miastach panowie korzystali ze śmigusa - dyngusa bardzo skromnie, spryskując panny najwyżej wodą różaną.
          • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:43
            Mieści się w przedziale czasowym pomiędzy 22 marca i 25 kwietnia ale nie ma stałej daty, dlatego określane jest jako święto ruchome
          • madohora Re: Wielkanoc 06.02.21, 00:50
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/61SKPjJtAATKeVTRCX.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:14
            BABKA ŁACIATA

            500 g mąki pszennej
            250 g cukru
            250 g masła
            4 jajka
            Szklanka mleka
            3 łyżki kakao
            2 łyżki proszku do pieczenia
            16 g cukru wanilinowego
            Cukier puder

            Masło miksuj na najwyższych obrotach przez około 3 min. Następnie dodaj 200 g cukru i miksuj do połączenia się składników, dodaj żółtka i cukier wanilinowy. Miksuj przez około 5 min. Następnie dodaj mąkę i proszek do pieczenia i miksuj. Dodaj mleko i miksuj do połączenia się składników. Na koniec dodaj ubitą pianę z białek i wymieszaj łopatką. Podziel ciasto na dwie części. Do jednej części dodaj kakao i resztę cukru i miksuj. Przełóż ciasto do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Najpierw część jasną a następnie ciemną. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 55 min. Następnie wyjmij z piekarnika, wystudź i posyp cukrem pudrem.
          • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:19
            JAJKA NADZIEWANE SARDELAMI

            Obrane jaja na twardo przetnij wzdłuż i wyjmij żółtka. W piekarniku upiecz połówki papryki. Zmiksuj upieczoną paprykę z żółtkami i filecikami z sardeli (anchois lub koreczki helskie). Pastą napełnij białka. Złóż dwie połówki razem, obtocz w roztrzepanym jajku i tartej bułce. Smaż na silnie rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor.
          • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:02
            ADWOKAT


            żółtka, 10 sztuk
            cukier, 1,5 szklanki
            cukier waniliowy, 1 torebka
            mleko 3,2, 300 ml.
            Spirytus, szklanka

            Mleko zagotować i przestudzić,żótka utrzeć na puszystą masę razem z cukrami ,do utartych żółtek wlewać letnie mleko cały czas ucierając(ucierać jeszcze 5 minut aż cukier sie całkiem rozpuści) na końcu wlać spirytus i ucierć jeszcze pare minut,zlać do butelek i wstawić do lodówki na kilka dni aby sie przegryzło.
          • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:38
            JAJKA FASZEROWANE SAŁATKĄ ŚLEDZIOWĄ

            sałatka śledziowa
            6 jajek ilośc wg.własnego uznania
            Natka pietruszki
            zielona cebulka,paski czerwonej papryki

            Zrobić sałatkę śledziową wg.przepisu..
            smaker.pl/przepisy-salatki/przepis-salatka-sledziowa-z-serkiem-almette,187313,docherro.html
            W ugotowanych na twardo jajkach ściąć odrobinę spodu by można było je postawić w pionie.
            z góry również ściąć stożek by można było wyjąć żóltko.
            W puste miejsce dać farsz śledziowy,udekorować paskami papryki.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.03.16, 16:55
        U nas dawniej na parafiach naśladowany był wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Salvador ubrany między chłopiętami siedzący na ośle lub gdy go nie było na krowie bez rogów zupełnie osłonionej prowadzony był przed drzwi kościelne i tam zsadzany na ziemię, witany palmami ze śpiewem
      • madohora Re: Wielkanoc 08.03.16, 16:57
        Następnie cały tydzień przed Wielkanocą wielki tydzień się zowie, u Rusi Strastna Nedila może od troski i smutku
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 19:51
        Wielka Środa zaczyna się po obiedzie o męce pańskiej w kościołach nabożeństwo. Dawniej po ciemnej jutrzni odbywano tego dnia Judaszki - to jest z otworu w sklepieniu kościelnym albo też w kościołach drewnianych z chóru spuszczano w garnku kota osutego popiołem na ziemię, garnek się tłukł, popiół kurzem obsypywał wszystkich a kot uciekał tym bardziej iż go dzieci chwytać chciały

        Opis z roku 1866
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 20:00
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/f20aM9m5o8BOodbJtX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:14
        Wielki Czwartek uroczysty pamiątką wieczerzy pańskiej, nabożeństwem kościelnem i obrządkiem nóg umywania ubogim, które podług Skargi Biskupi od dawna a z panującym w Polsce dopiero Zygmuntem III statecznie nam odprawiał. Jeszcze w niektórych kościołach (1866) dawny jest obyczaj w naszym kraju, iż dziś po przyjęciu wieczerzy pańskiej daje kapłan ludowi z innego kielicha kosztować wina, może to od owych czasów ma początek gdy ludy Słowiańskie domagały się aby w obrządku ciało pańskie pod oboją postacią pożywać mogły.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:16
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/fOte3laa6BImSbyLIX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:19
        Wielki Piątek - dzień powszechnej żałoby, odwiedzania grobu Chrystusowego w kościołach w których nabożeństwa brzmią pamięcią śmierci Zbawiciela, którego krzyżowania jako i łotrów reprezentacye niegdyś wyprawiano.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:30
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/pH9akZjXZYcCLwXj8X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:33
        Słynęły długo Krzysztofa Mrzygłodowicza roboty dyalogiczne o męce pańskiej, które po parafiach grywane były. Zdrada Judasza, zaprzenie się Piotra, skargi ludu, zeznania fałszywych świadków, sądy Kajfasza, Annasza, Piłata łatwo się udać mogły ale przybijanie do krzyża przebicie boku Chrystusa trudne w wykonaniu być musiało. (1866)
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:35
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/nwFm3vAg55XAgy63TX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:38
        U protestantów dzień ten jest świętem uroczystem. W Anglii szczególny jest zwyczaj wielkopiątkowych pierników, robią je małe, jeden po 6 krajcarów i ciepło je jedzą. Na wierzchu zazwyczaj bywa kształt krzyża. U ludu pospolitego jest mniemanie, że przez cały rok bez zepsucia utrzymywać się mogą. W samym Londynie 2 miliony takich pierników w ten dzień sprzedają (1866 rok)
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:42
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/hWeJEiROHPE37t5jpX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:09
        Wielka Sobota domowem zatrudnieniem przygotowania wszystkiego na święta Wielkanocne jako i nabożeństwem zajętą bywa. Wiek nasz, który wszystkie narodowe zwyczaje zatrzeć usiłuje już i zwyczaj święconego wielkanocnego po części znosi. Początek jeo najpewniej gościnności słowiańskiej przypisać należy. Może nie zadługo przynajmniej co do wytworniejszych i możniejszych domów o tym zwyczaju pisać się będzie. W tym dniu zaleca się wiele ognia i wody naświęcić i nią wszystkie rzeczy domowe kropić co lud wiejski zwykł czynić.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:43
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/P1bgdFaw2KLMhDwRxX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:46
        Najcelniejsze Święto Zmartwychwstania Pańskiego, które w kościołach i domach obchód od innych świąt odróżnia. Słowianie w święconych jadłach wielkanocnych zbytkiem i wystawą inne narody z dawna przenoszą. Dzielenie się jajkiem święconym zgodne jest i z duchem gościnności. W miastach wielkich było powinnością rozsyłać panom możnym i urzędnikom kołacze wielkanocne.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:48
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/zjpWpfagbaFQb4kJTX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:26
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/dLM3dbDRS21ZY1a34X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:31
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/QQnv8GYHn90CMAaIAA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:41
        Wielka Sobota - domowem zatrudnieniom przygotowania wszystkiego na Święta Wielkanocne jako i nabożeństwem zajęte bywają. W naszym wieku zanikł zwyczaj "święconego" (1873 rok) wywodzącego się jeszcze z czasów gościnności słowiańskiej. W tym dniu zaleca się aby wiele ognia i wody naświęcić i nią wszystkie domowe rzeczy kropić.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:42
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/xKRb9nbl3LOznRwQeA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:51
        Najcelniejsze święto w Chrześcijaństwie Zmartwychwstania Pańskiego, którego w kościołach i domach obchód innych świat odróżnia. W święconych jadłach wielkanocnych zbytkiem i wystawą inne narody z dawna przenoszą. Dzielenie się jajkiem święconym zgodne jest i z duchem braterstwa chrześcijańskiego i z przedmiotem gościnności. W miastach wielkich było powinnością zwyczajową rozsyłać panom możnym i urzędnikom kołacze wielkanocne.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:54
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/rLDY34M925DD5DpoTA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 12:46
        Wielkością zbiorem rozmaitych wytwornych słodyczy i mimo wysokości na pół łokcia i więcej dobrem wypieczeniem kołacze krakowskie słynęły. Nie gardzili nimi i królowie nasi. W wielu parafiach lud się w nocy do kościołów gromadzi oczekując mającej nastąpić równo ze dniem rezurekcyi a czas cały na śpiewach pobożnych przepędza.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 12:48
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/SNW8Bg4ni1vm5RV1mA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:37
        Ciekawostka: Sławny był w początkach kościoła spór o czas świąt Wielkiej nocy, gdy jej jedni w czasie tymże co Żydzi swą paschę obchodzić radzili. Drudzy byli za oddzieleniem zupełnym od obyczajów żydowskich. Wiele na tem zależało bo od tego dnia zawisł porządek świąt ruchomych
        Sobór Nicejski z 325 roku postanowił:
        1. Iż Wielkanoc ma być zawsze obchodzona w Niedzielę w kwadrze pełni księżyca. Ta pełnia ma być uważana po 21 marca jako po dniu porównania dnia z nocą wiośnianego a gdyby zaś przypadło na ten dzień albo przed nim w ten czas Wielkanoc po pełni kwietniowej przeniesiona będzie i zawsze po dniu księżycowym 14 m. Ani więc samego dnia 14 - tego, który jeszcze do drugiej kwadry ani do dnia 22, który do ostatniej należy. Wielkanoc święcona być nie może, lecz jednego z dniu 15, 16,17,18,19,20 i 21 przez które trwa pełnia. Wielkanocna pełnia ani rychlej jak dnia 22 Marca ani później jak dnia 19 kwietnia przypaść nie może.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:38
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/7ouy48EKGvWRvkEKOA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:44
        U Rusi Wielkanoc zawsze ledwo nie z większą obrządkową powierzchownością świadczą wielkość tych świąt obchodzoną bywa. I nabożeństwa i wesołości jej zwyczajom są wiadome. Owe nieustanne kołatania, dzwonienia, one w sam dzień jedno o drugie jaj tłuczenia. Ludzie stają rzędem i tańcują ku sobie nucąc śpiew o Zelmanie. Tańce te i zabawy hachułki są zwane.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:45
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/eJeEraxz56jMo3n8gA.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:56
        Drugie Święto czyli Poniedziałek Wielkanocny, który powszechnie weselej niż pierwszy obchodzonym bywa. W każdym prawie mieście jest ulubiona okolica, do której się lud dla rozrywki zwykł gromadzić; co się zowie iść na Emaus (Do dzisiaj zwyczaj ten zachował się w Krakowie komentarz M) z powodu iż dziś kościół obchodzi pamiątkę jak Chrystus z uczniami wchodził do Jerozolimy do Emmaus miejsca o 60 stajń od miasta odległego.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:00
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/tr7BOalv0ejxcFauwX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:13
        Tam śmigus i dyngus do wesołych żartów i igraszek pochop daje, gdy chłopcy i dziewczęta wodą się znienacka leją. Początek obyczaju ma być od Władysława Jagiełły gdy w ten dzień chrzczono gromady Litwinów przez polanie ich wodą. Dawniej śmigus znaczył podarunek, który chłopcy dziewczętom z kołaczów, kwiatów i pisanek czynilli.
        opis zwyczajów z 1873
        Słowo Dingus wywodzi się od słowa łacińskiego tungo znaczącego pokrapiam, chrzczę tę bowiem właściwie pamiątkę znaczy.
        tłumaczenie z roku - 1577
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:27
        Wtorek Wielkanocny. Jeszcze w Krakowie obyczaj trwa dawnej wesołości; lud się liczny zgromadza na górę jedną z krzemionek zwaną Rękawka leżącą w bliskości Krakowa święcąc pamięć Krakusa, którego tu wysypaną mogiłę być mniemają.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:29
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/dqvXbk7TwzxfJkGECX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:34
        23 kwietnia - Święty Wojciech biskup Praski po łacinie Albertus zwany apostół Czechów, Polaków i Pomorzan, którym gdy wiarę Chrystusa opowiadał śmierć męczeńską w roku 997 poniósł. Dotąd trwa kościółek pod jego wezwaniem pośród miasta Krakowa, w którym on do ludu kazał. Spółczesny był inny Św. Adalbert Biskup Magdeburski zmarły w roky 981 o ktrym Baronius Mabillon Pragi i inni uczenie błędnie piszą jakoby nawracał Rusinów, gdy był on apostołem Rugianów biorąc za jedenże kraj dwa różne i bardzo odległe od siebie kraje: Rugia i Russia. Błądza i ci Wojciechy, którzy zowią się Albert, które imię po polsku jest Olbracht nie Wojciech i dzień jego jest siódmy sierpnia.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.03.16, 17:16
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/dLM3dbDRS21ZY1a34X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 23.03.16, 17:18
        Począwszy od Wielkanocy korzystnym jest spożywać jaja aż do końca czerwca, a potym przerwać obfitsze ich spożywanie aż do jesieni, i wtedy jadać je, póki się dostanie świeże. Regularne
        spożywanie jaj przez cały rok jest szkodliwym; przedewszystkim drażni zanadto narządy p łc io w e . Młodzieńcy i dziewice z rozpoczęciem dojrzałości płciowej powinni przez jakiś czas jaja z djety zupełnie wyłączyć.
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.16, 23:45
        GODY PAŃSKIE W KOŚCIOŁACH - Wyborcza.pl - 26.03.2016
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:06
        Pewnego razu stary służący, któremu było Grzegorz imię, wrócił z podróży, niosąc klatkę na plecach. "W tej klatce znajdowało się kilka kur i kogut. Dzieci z doliny widząc idącego starca, zbiegły się
        wszystkie naokół niego, gdyż zawsze im przyniósł jaki podarek: np. bułek, migdałów, piszczałeczkę, dzwoneczek dla kóz lub podobną zabawkę. Tym razem były dzieci bardzo ciekawe, coby się mogło znajdować w okratowanej klatce, która była prawie cała zakryta, że nie można było nic wewnątrz widzieć. Dlatego towarzyszyły mu aż do drzwi mieszkania pani, która zaraz wyszła z dwojgiem
        dzieci i pozdrowiła uprzejmie poczciwego Grzegorza. ?Chwała Bogu !" zawołała panienka, klaskając w rączęta ?mamy przecież kury."otworzył drzwiczki. Najprzód wyszedł wspaniały kogut. Dzieci były zdumione. Co to za ptak szczególny?" zawołały, gdyż nie wiedziały jak go nazwać. Jeden z starszych
        chłopców tak się odezwał: ?Jeszczem nigdy nie widział takiego ptaka. Jaką śliczną ma on koronę na głowie, a jak cudownie migocą jego piękne żółtawe piórka, piękniej niż dojrzałe zboże, oświecone zachodzącem słońcem. A jak on pięknie nosi swój ogon, skrzywiony nakształt sierpa!" Podobały
        im się też bardzo kury. Była para czarnych kokoszek z czerwonym grzebieniem, para białych czubatych i para kusych czerwono-brunatnych. Pani rzuciła im kilka garści owsa. Kury zaczęły skrzętnie dzióbać, co się tak dzieciom podobało, że aż poklękały naokół z radości. Po zjedzeniu owsa kogut zatrzepotał
        skrzydłami i zapiał. Była to nowość dla dzieci, dlatego też wszystkie z wielkiej radości śmiać się zaczęły. Chłopcy wracając do domu wołali: ?kukuryku," a nawet dziewczęta ten głos powtarzały, choć nie tak głośno. Dzieci, przyszedłszy do domów nie mogły się dosyć naopowiadać o dziwnych ptakach, które są większe, niż gołębie leśne, a nawet większe niż kruki i takie maj piękne barwy, piękniejsze niż wszystkn.
        ptaki leśne. A mała Marynia, siostrzyczka Marty dodała: Jakie to one noszą piękne czerwone kapturki na głowach. Takici; żaden ptak leśny nie nosi. Z powodu tyci; opowiadań poszli i zaciekawieni rodzice
        oglądać te dziwne ptaki, a i oni wielce byli zdumieni. Po niejakim czasie jedna z kur chciał siedzieć. Po nasadzeniu jej na jajach był obowiązkiem Marty co dzień ją karmi. Pani pokazała razu pewnego dzieciór
        gniazdo, a te dziwiły się głośno, że tak jest wiele jaj. ?Piętnaście jajek!" krzyknęły, ?a turkawki znoszą tylko po dwa, inno ptaki najwyżej po pięć jajek. Jakżeż ta kura tyle dzieci wykarmi?" Gdy się pisklęta z jaj wykluwać zaczęła chciała pani dzieciom sprawić uciechę, dla tego kazała je zawołać. Przyszły nietylko dzieci, ale i wiele starszych osób, gdyż byłwłaśnie święto. Pani pokazała im najprzód nakłute jaje. O jakże się dzieci cieszyły, widząc, że pisklę tak skrzętnie dzióbie, aby się wydobyć. Pani dopomogła mu do wyjścia. Teraz było jeszcze większe zdziwienie, skoro spostrzeżono, że kurczę już jest pokryte pięknym puszkiem i patrzy bystro czarnemi oczkami i może zaraz szybko bi?gać, gdy
        inne ptaki wychodzą na świat ślepe, bez pierza i zupełnie niedołężne. ?To coś niesłychanego," wołały dzieci; ?podobnych ptaków nie ma na całym świecie." Nie do opisania była radość dzieci i rodziców,
        kiedy czarna kokoszka, ozdobiona pięknym czerwonym grzebieniem, wyszła raz pierwszy na murawę, otoczona piętnastu żółtemi kurczętami. Trudno sobie wystawić coś piękniejszego," rzekł jeden
        z węglarzy, a jego żona dodała: ?Słuchajcie tylko, jak ta stara kura woła młode i jak te małe stworzeńka głos ten rozumieją i są mu posłuszne. Jest do życzenia, abyście i wy dzieci ten piękny przykład naśladowały." Jeden z chłopców chciał schwytać kurczę, aby mu się lepiej przypatrzeć. Pisklę piszczało żałośnie, a na ten krzyk przybiegła nagle stara kwoka z rozpostartemi skrzydłami i wskoczyła chłopcu na głowę. Ten przeląkł się okropnie i krzyczał żałośnie o pomoc. Byłaby mu zapewne kura oczy
        wydziobała, gdyby był chłopiec nie puścił zaraz kurczęcia. Ojciec skarcił należycie chłopca, a matka rzekła: ?Jakże gorliwie to poczciwe zwierzę stara się o swoje dzieci. Mogliby i ludzie brać stąd naukę."
        Jeżeli kura znalazła dobry kąsek, zaraz zwoływała młode, które lotem strzały pędziły. Kwoka najprzód dziobem rozbijała, a potem dzieliła między pisklęta. Każdy się dziwił, że młode pisklęta choć dopiero
        dzieli jeden żyły, nie tylko mogły biegać ale i brać pożywienie. Słońce właśnie schowało się nieco za
        chmury. Kurczętom było trochę chłodno, zaraz tedy zbiegły się do kwoki, a ta rozpostarła skrzydła i usiadła nad niemi. ?Nie masz nad to nic piękniejszego," mówili mieszkańcy. ?Wygląda to bardzo ładnie
        i zabawnie, gdy tu i owdzie pisklę wytknie łepek z pod skrzydła lub na chwilę wyskoczy i zaraz wraca na swoje miejsce Przypatrywał się temu widowisku młynarz, który w swym białym ubiorze szczegolnie się wyróżni pomiędzy czarnymi węglarzami. Odznaczał on się atoli nie tylko ubiorem, ale i rozsądkiem. Ten z początku milczał, a następnie tak przemówił: ?Jest to istotnie zadziwiająca sprawa z temi obcemi
        ptakami. Bóg objawia nam się we wszystkich swoich dziełach, jednakżeż jeżeli widzimy coś nadzwyczajnego, podpada nam tym więcej w oczy Jego wszechmocność, mądrość i dobroć. Uważajcie tylko sobie, jak to jest dobrze, iż te pisklęta zaraz po wylęgnieniu mogą biegać i brać pożywienie,
        gdyż stara kwoka nie wydążyłaby ich obdzielać, gdyby każdemu miała jak jaskółka swym młodym kłaść w dzióbek jedzenie! I czyż nie jest podziwienia godne przyrodzenie tych piskląt, że biegają za starą
        kokoszą i są jej głosowi posłuszne, bo inaczej rozbiegłyby się zaraz na wszystkie strony i poginęłyby marnie, gdyż kwoka nie mogłaby ich zebrać. Ale szczególniej to mnie zadziwia, zkąd kura tyle nabiera
        * odwagi, aby tak mężnie bronić swe młode Często gniewałem się na kury, zwiąc je głupiemi, za to, że na mój widok rozlatywały się naokół, chociaż mogły dawno pomiarkować, że im nic złego nie uczynię.
        Oto naraz zmienia się przyrodzenie kury, tak że w obronie kurcząt nawet z człowiekiem staje do walki. Nieraz mnie bawiło, gdym widział jak się kury biły o kąsek pożywienia, jak sobie wydzierały, goniąc
        się wzajemnie. Teraz oto ta kura pozbyła się zupełnie swej żarłoczności, i nawet sama zwołuje młode, i nie pręd/.ej sama się pożywi, dopóki się wszystkie nie nasycą. Mnie się zdaje, że to dobre stworzenie
        wolałoby raczej samo z głodu życie utracić, aniżeli zezwolić na głodową śmierć jednego z kurcząt. Bóg sam wpoił w to zwierzę, że tak się delikatnie obchodzi z młodemi, szuka dla nich żeru, żywi je, broni i ogrzewa pod skrzydłami. Tak więc Bóg jest troskliwym nawet o te pisklęta. I czyż na to wspomnienie będziemy rozpaczali? Czyżby się o nas nie miał więcej starać? Nie inaczej, że więcej opiekuje się ludźmi, aniżeli zwierzętami. Dlatego bracia nie traćmy odwagi zaufania ! Bóg wszystko dobrze i mądrze
        urządził na świecie. Opiekuje się On po ojcowsku wszystkiemi stworzeniami ? ale najwięcej pamięta o człowieku, który w Jego oczach jest czemś więcej, aniżeli wszystkie kury i ptaki całego świata."
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:18
        Teraz są jaja i to w wielkiej obfitości. Poczciwi węglarze okazywali zawsze wielką życzliwość dla nieznajomej pani i nieśli jej pomoc w miarę sił swoich. Dla tej przyczyny rozważała sobie, aby im sprawić jaką uciechę i pomnożyć ich dochody Wpadła nakoniec na myśl szczęśliwą. Używała jak najmniej jaj, a gdy już zebrała sobie ich niemało a i kur dorosłych była spora liczba, wtedy posłała Martę do wsi, aby zaprosiła wszystkie matki na skromną ucztę w dniu następnym. Była to niedziela.
        Wszystkie węglarki ubrały się, jak mogły, najładniej. W małym ogródku przygotował stary Grzegorz długi stół wiejski i ław kilka. Tu zajęły węglarki miejsca. Marta przyniosła następnie wielki kosz, napełniony jajami. Były wszystkie czyste i jak śnieg białe. Węglarki były zdumione, z powodu takiej wielkiej liczby jaj. ?Chwała Bogu" rzekła pani, ?teraz są jaja i to w wielkiej obfitości. Nauczę was teraz, jak ich macie używać." W kącie ogródka u stóp skały nąnieciono ogień, nad którym wisiał kociołek, napełniony wodą. Pani rozbija najprzód jaje, aby pokazać, jak wygląda w środku. Węglarki przypatrywały się z wielką uwagą kryształowej cieczy, zwanej białkiem, w której pływała żółta kula, zwana żółtkiem. Potem kazała włożyć w gorącą wodę tyle jai, ile było osób. Po kilku minutach już były ugotowane. Poprzednio jednakże wyjęła prędzej dwa jaja: jedno dla siebie a drugie dla Grzegorza. Chleb i sól były w pogotowiu. Kazała im tedy zjeść po jaju z chlebem i solą. Węglarki zadziwiły się
        wielce, widząc białko i żółtko stężałe. A jakże im smakowało! Szkoda, że tylko po jednem jajku dostały, gdyż byłyby po kilka zjadły. Pani pouczyła ich, że dla osób zdrowych można gotować jaja na twardo, tj. że żółtko i białko zupełnie stężeje, dla ludzi zaś chorych z osłabionym żołądkiem trzeba gotować na miękko, tj. aby tylko trochę żółtko i białko stężało, gdyż w takim razie jaje nie obciąża żołądka. Zresztą może także każdy jeść jaja, jak mu się bardziej podoba albo miękko albo twardo gotowane. Potem rozbiła pani jaja w tłustości i smażyła w patelni. Tę jajecznicę podano znowu węglarkom, a te aż ręce składały, dziwiąc się z powodu tych niezwykłych dla nich potraw. Następnie pokazała im, jak jeszcze w inny sposób można jaj używać. Wbiła np. jaje w mleko, zamieszała, przez co stało się mleko posilniejsze. to kazała im też placek na maśle i jajach pieczony. Pouczyła wogóle dokładnie kobiety, jak
        mają się z jajami obchodzić. Gdy się już węglarki nasyciły, wtedy rozdzieliła miedzy nie pani kilkanaście kur i kilka kogutów. Objaśniła je, jak mają kury pielęgnować. ?Kura rocznie," były jej słowa, ?niesie od 100 do i 50 jaj, a czasem nawet więcej, ale tylko do trzech lat, potem już coraz mniej jaj znoszą, zatem
        stare kury trzeba zabić i ugotować na rosół. Na 6 do 10 kur potrzebny jest jeden kogut, którego także po 3 latach trzeba zastąpić innym. Kury, aby niosły wiele dobrych jaj, powinny mieć dostatkiem dobrego pożywienia, a szczególnie ziarna. Nie są one atoli wybredne w jedzeniu; latem łowią sobie owady i robaki. Powinny też mieć zawsze czystą i świeżą wodę. W podobny sposób pouczyła pani węglarki, jak się mają z kurami obchodzić. Uradowane kobiety całowały dobrą panią po rękach i nogach
        za ten niespodziewany podarunek. We wszystkich chatach doliny zapanowało wesele. Wszyscy bez wyjątku błogosławili dobrej pani, dziękując Bogu, że z jej ręki odebrali takie piękne dary. Długi czas mówiono w dolinie tylko o kurach. Wciąż odkrywali w nich mieszkańcy nowe przymioty, które im się bardzo podobały i były dla nich użyteczne. Szczególniej podobało się gospodarzom, że kugut pieje rychło rano. ?Zwiastuie on," mówili, ,,w ten sposól? blizki dzień, wzywając ludzi, aby powstali do dziennej pracy. Nowe życie panuje teraz w dolinie, gdy koguty rano jeden po drugim pieją Aż milej się idzie do roboty. Tak jest, a nie inaczej," odrzecze młynarz, ?skoro atoli kogut po północy raz pierwszy zapieje, wtedy ostrzega wesołe towarzystwa, spędzające nieraz czas nu grzesznych zabawach, że teraz czas największy, aby zaprzestać zabawy i udać się na spoczynek." Gospodyniom podobało się mianowicie, kiedy kura krzykliwem gdakaniem, oznajmiła, że zniosła jaje. Zawsze też panowała
        i inne pozostałości, których na nic użyć nie można. I same chodzą po za domem od rana do wieczora, grzebiąc w ziemi, aby poszukać sobie żeru. Tysiące ziarn, któreby się w czasie żniwa i młócki marnowały, zbierają pilnie kury, za co nas darzą jajami. W taki sposób i te ziarna, na oczywistą
        zgubę wystawione, stają nam się użyteczne. Najuboższa wdowa może sobie choć ze dwie kury trzymać, przez co może sobie znacznie polepszyć przykrą dolę." I dzieci pani dostrzegły teraz, o czemiawniej żyjąc w dostatkach nie myślały, tak wielkim i pożytecznym darem Boga są dla ludzi jaja. Bardzo było miło tym dzieciom, gdy kiedy niekiedy rano dostawały Zupę z mleka, zaprawioną jajem. Jak dobrze smakowała im niejedna potrawa, której dawniej nie lubiły, ponieważ brakło do niej jaja. To też pełne wdzięczności dziękowały czule Bogu za troskliwą opiekę.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:25
        Uczta dla dzieci. Po lecie i jesieni nastała zima, która mianowicie w górach jest zwykle srogą. Napadało wiele śniegu, w którym chatki węglarzy były jakby zakopane. Tylko strzechy i dymiące kominy sterczały z zasp śniegowych. Młyn stał cicho, gdyż woda się w lód zamieniła. Ludzie mogli dla tego mało ze sobą przestawać. To też tem większą była radość, gdy śniegi tajać zaczęły, a piękna, zielona, wiosna się zbliżała. Dzieci z doliny nazbierały kwiatów wiosennych, a szczególnie modrych fiołków i żółtych kluczyków, które zaniosły w darze Edmundowi i Wandzie, dzieciom nieznajomej pani. Nawet uwiły dla nich prześliczne wieńce z tych kwiatów. ?Trzeba będzie i tym dobrym dzieciom sprawie jaką radość,"
        mówiła zacna pani. ?Urządzę im skromną wiejską ucztę w dzień wielkanocny. Jest to bardzo pięknie, aby takie dni uroczyste zamieniać dla dzieci w dni radości. Ale czemże jo uraczę ? Na gwiazdkę miałam
        orzechy i jabłka, które sobie sprowadziłam, lecz teraz nic nie mam w domu chyba jaja. Przyrodzenie nie wydaje jeszcze nic takiego, coby jeść można. Wszystkie drzewa i krzaki jeszcze nawet nie kwitną, a cóż dopiero mówić o jagodach i owocach. Jaja tylko są pierwszym darem ożywiającej się przyrody."
        Odezwie się na to Marta: ?Biała barwa jaj jest ładna, byłoby jednak lepiej, gdyby posiadały takie kolory jak jagody i owoce." ?Naprowadzasz mnie na dobry pomysł," rzekła pani, ?który zapewne będzie pożytecznym. Ugotuję jaja na twardo i ufarbuję w różne barwy, co podczas gotowania można łatwo uskutecznić. Różne barwy sprawią niezawodnie dzieciom wiele radości." Pani ta znała różne mchy i korzenie, których można użyć do farbowania. Pomalowała tedy jaja rozmaicie. Jedne były pięknie niebieskie, drugie żółte jak cytryny, inne różowe. Niektóre obwinęła w zielone delikatne listeczki, które się na jajach odbiły, nadając im nieporównanie prześliczną barwę. Na niektórych napisała ładny
        wierszyk. ?Malowane jaja", rzekł młynarz, gdy je zobaczył, ?są nadzwyczaj stosowne na święta
        Wielkanocne, kiedy przyrodzenie porzuca białą, jednostajną szatę, strojąc się w różne barwy. Dobra pani naśladuje -Boga, który nietylko nam udziela smacznych owoców, ale jeszcze je czyni dla oka miłemi i pięknemi. Jak Bóg farbuje wiśnię czerwono, śliwkę modro, gruszkę żółto, tak podobnie
        i nasza pani zaprawia jajka." Marta jeszcze w Wielką Sobotę pobiegła z polecenia swej pani do wsi i zaprosiła wszystkie dzieci, będące mniej więcej w jednym wieku z Edmundem i Wandą, aby nazajutrz
        przybyły na skromne ucztę.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:32
        Wielkanoc przypadała w tym roku w nadzwyczaj piękny dzień wiosenny, ? był to prawdziwy dzień odrodzenia natury. Słońce świeciło nader mile i ciepło, niebo było pogodne i błękitne, tak iż wszystko
        tchnęło nowem życiem i rozkoszą. Łąki w dolinie już się ślicznie zieleniły, strojne lubemi kwiateezkami. Każdy się cieszył, wszędzie też tylko uradowane twarze widać było. Jeszcze przed świtam udała się pani
        z starym Grzegorzem do kościoła, który był dość daleko za górami położony. Edmund i Wanda zostali w domu pod opieką Marty. Ojcowie i matki, oraz doroślejsza młodzież, pospieszyli także do kościoła. Wkrótce po południu przybyła pani, gdyż z pomocą muła odbyła prędzej podróż; ludzie zaś ze wsi przyszli znacznie później. Skoro pani wróciła, zbiegły się zaraz zaproszone dzieci, pełne radosnego oczekiwania. Pani wyszła z Edmundem i Wandą, a pozdrowiwszy mile dziatwę, zaprowadziła
        ją do ogrodu, który zeszłego roku Grzegorz znacznie rozszerzył i upiększył. Pani usiadła na ławce pod drzewem, a dzieci otoczyły ją naokół, mile się do niej uśmiechając. ?Czy wiecie lube dzieci ?" mówiła, ?dlaczego dzisiejsza uroczystość jest dla nas dniem prawdziwej radości?" ?O tak", zawołały dzieci, ?wiemy dobrze, gdyż Jezus Chrystus zmartwychwstał." ?A mogłybyście opowiedzieć-, pytała się dalej, ?w jaki to się sposób stało? Wiecie, że Chrystus z miłości dla nas śmierć poniósł i został w grobie
        pochowany. Cóż się stało dalej ?" Marynia, siostrzyczka Marty, spojrzawszy na ogród i poblizką skalistą ścianę, rzekła: ?Grób Jezusa znajdował się także w ogrodzie i był w skale wykuty. Przywalono go
        wielkim głazem. Jezus powiedział, że po trzech dniach zmartwychpowstanie. Ludzie nie chcieli wierzyć, ale Tan Jezus spełnił co powiedział. W dzień niedzielny zeszli anieli do grobu. Anioł odwalił kamień. Chrystus wyszedł z grobu piękniejszy i wspanialszy nad wszystkich aniołów. Jak niegdyś pobożni
        pasterze przyszli złożyć pokłon nowonarodzonemu Jezusowi w żłobie, tak odwiedziły też niektóre pobożne niewiasty grób Chrystusa. Anioł zwiastował smutnym niewiastom, że Jezus zmartwychwstał, jak to był przepowiedział." ?Dobrze", rzekła pani, ?widać żeś sobie dobrze spamiętała co Edmundowi i Wandzie i tobie opowiedziałam." Następnie pani mówiła wiele więcej o zmartwychwstaniu Jezusa, jak się objawił niewiastom, uczniom idącym do Emaus, apostoło Teraz ja wam powiem dlaczego powinniście się radować z całego serca. Jezus Chrystus przez swoje zmartwychwstanie pokazał nam, że Go rzeczywiście posłał Ojciec niebieski na ten świat, aby wybawić ludzi z niewoli grzechowej. Jezus dał nam najpiękniejszy przykład o życiu po śmierci. Przez to wskazał ludziom, że i oni po śmierci odżyją na nowo. Czyż to nie jest pocieszająca myśl, że życie nasze nie kończy się z grobem? Chrystus przyrzekł nam, że i my po śmierci zmartwychwstaniemy, zatem słowa te się spełnią, bo co Pan Jezus zapowiedział, to się wszystko spełniło lub spełnia. ?Jam jest zmartwychwstanie i żywot, kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyw będzie." ?"Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy, którzy śpią w grobach, usłyszą głos Syna Bożego i zmartwychwstaną." Tak mówił Zbawiciel, zatem słowa te się spełnią
        'Spojrzyjcie Tylko dzieci naokół. Niedawno było wszystko jakby zamarłe, a teraz za tchnieniem wiosny wszystko odżyło. Oto drzewa pokrywają się liściem, piękna zielona trawka okrywa póła i łąki, kwiatki
        zakwitają prześlicznie, pszczółki i różne owady brzęczą wesoło ? wszędzie ruch, wszędzie nowe życie. Każda trawka, każdy kłosek, każdy kwiatek zdaje się niejako do nas mówić: ?Powstałem na nowo, tak i ty człeku, gdy cię w grób włożą, odżyjesz na nowo. Ale pamiętajcie dzieci, że zmartwychwstanie
        będzie radosnem tylko dla dobrych ludzi, gdyż bezbożni grzesznicy, choć także z grobów powstaną, pójdą na potępienie wieczne." W podobny sposób mówiła pani czule, a dzieci słuchały z wielką uwagą. Było też tam dwoje dzieci, które niedawno utraciły ojca i matkę. Pani zwracając do nich mowę tak przemówiła: ?Straciłyście niedawno waszych kochanych rodziców. Mnie samej na to wspomnienie łzy się do ócz cisną. Ale pocieszcie się, kochane dzieci, gdyż wasi rodzice śpią tylko, kiedyś wstaną oni z grobów, a wy ich zobaczycie. Nie płaczcie zatem, gdyż jest doskonalsze życie po za grobem. Cieszmy się więc i składajmy dziękczynienie Bogu. Wszyscy pobożni chrześcianie na całej kuli ziemskiej wołają
        dziś: ?Alleluja", tak i my zawołajmy jednogłośnie: ?Alleluja." Dzieci wszystkie powtórzyły to słowo, że aż bory i skały zawtórowały echem: ?Alleluja! Potem wezwała pani dzieci, aby poszły za nią. Zaprowadziła je pod skalistą ścianę, gdzie Grzegorz ustawił wielki stół na murawie, przykryty kobiercem. Naokół
        były siedzenia z zielonej darniny. Dzieci zasiadły naokół stołu, a między niemi Edmund i Wanda. Mile było spoglądać na te czerstwe twarzyczki, tworzące niejako żywy wieniec. Wniesiono wielką glinianą miskę, pełną gorącej zupy z mleka, podbitej jajami Każde dziecko dostało swą cząstkę w glinianą
        miseczkę. Zupa smakowała wybornie. Następnie zaprowadziła pani dzieci boczną furtką do poblizkiego lasku jodłowego, stykającego się z ogródkiem. Pomiędzy jodełkami znajdowała się piękna murawa. Pani
        powiedziała dzieciom, aby sobie każde uwiło gniazdeczko z mchu, rosnącego obficie po skałach i drzewach. Była to dopiero uciecha dla dzieci. Na wyścigi robiły gniazdka, a gdy które nie umiało, inne mu dopomagały. Odznaczyły się mianowicie dziewczynki zręcznością Każde dziecko miało sobie dobrze pamiętać swoje gniazdko. Potem wróciły dzieci do ogrodu, gdzie leżał na stole potężny placek z jaj
        i z mąki upieczony. Każde dostało spory kawałek tego smacznego kołacza. Podczas gdy dzieci jadły, wsunęła się cichaczem Marta do lasku z potężnym koszem, w którym było pełno jaj malowanych. W każde gniazdko włożyła pięć jajek, które odbijały się cudnie wśród delikatnego mchu zielonego.
        Gdy się już dzieci nasyciły, rzekła pani; ?Teraz pójdźmy zobaczyć do gniazdek.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:37
        Trudno by łuby opisać radość uszczęśliwionych dzieci, gdy każde w swem gniazdku znalazło pięć jaj malowanych.- ?Czerwone jaja! czerwone jaja- woła jedno, ?w mojem gniazdku są sanie czerwone jaja."
        ,,A w mojem same niebieskie," krzyczy drugie. ?Ja zaś mam sanie żółte," odzywa się trzecie, ?tak jak kluczyki albo jak ów motyl, co tam leci." Czwarte mówi : ?W mojem gniazdku znajdują się jajka we wszystkich farbach. .,Co to za cudowne kury," wołał mały chłopczyna, ?kiedy takie piękne jaja znoszą. Te chciałbym widzieć." Na to odrzecze siostrzyczka Marty, Marynia: ,Kury takich pięknych jaj nie znoszą. Pewnie to zniósł ów zajączek, który wyskoczył z krzaka jałowcowego, gdym tam chciała zbudować gniazdko." Tego było potrzeba dzieciom. Nuże się śmiać, żartować, cieszyć, że zając znosi jaja. Wszyscy żartowali z Maryni, ale że ta dziewczynka, jak to mówią, na gębę nie upadła, przeto
        doskonale im się odcinała. ?Jak często małą rzeczą", mówiła pani ?można ludziom sprawić uciechę. Któżby nie chciał być szczodrobliwym, kiedy czyniący dobrodziejstwo czuje większą rozkosz od odbierającego. O gdyby znowu można się stać dzieckiem! Podobną radość uczuwają tylko ci z dorosłych, którzy dochowali czyste i niewinne serce. Tylko ci żyją jeszcze w raju dziecięcego wieku ? w tem Bożem dziedzictwie niewinnej rozkoszy. Teraz sprawiła pani dzieciom nową rozrywkę. Niejedno dziecko, które dostało żółte, chciałoby mieć czerwone lub niebieskie jaja ? inne dzieci tak samo. Pani poradziła im, aby zamieniły sobie jajka, tylko jaja z wierszykiem nie było wolno zamieniać. Nowy się wszczął ruch i życie. Zaczęły się pytania, wołania, śmiechy, chichoty. ?Uważajcie", mówiła pani, ,.jak to sobie można tanim kosztem pomagać i przyjemności sprawiać. Jak tu z jajami, tak się dzieje z tysiącem
        rzeczy. Bóg tak rozdzielił dary, aby sobie ludzie wzajem ich udzielali, sprawiając sobie przez to radość i pobudzając się do wzajemnej miłości. Oby w życiu ludzi każde kupno i zamiana były takie, jak wasz
        mały handel jaj, przy którym obiedwie strony zyskują, a żadna nie traci." Mały Edmund przeczytał wierszyk na swem jajku. Jeden z chłopców niezmiernie się nad tern zadziwił, bo wtedy były rzadkie
        szkółki, zatem mało kto posiadał naukę czytania i pisania. Chłopczyk chciał też wiedzieć, co na jego jajku napisane. ?Prześliczny wierszyk" rzekła pani, ?posłuchaj tylko: ?Za napój i pożywienie, składaj Bogu dziękczynienie." Wezwała też wskutek tego pani dzieci, aby podziękowały Bogu za doznane dary. Dzieci zmówiły ochoczo modlitwę. Każde dziecko chciało się dowiedzieć, jaki się znajduje wierszyk na jego jajku, to też wszystkie cisnęły się do pani, aby im przeczytała. Wszystkie rączęta ku niej się
        zwróciły, a w każdem było jajko. Wszystkie wołały razem, jakby z jednych ust: ?Co stoi na mojem ? A co na mojem ?" i tak dalej. Pani kazała się dzieciom uciszyć, potem ustawiła je w koło i czytała im
        po kolei zdania, na jajkach napisano. Dzieci słuchały pilnie, nie spuszczając oka z pani. Bardzo je to bawiło. Może i wy, lube dziateczki, chciałybyście znać te wierszyki, przeto macie je tu wypisane:
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:38
        Boga dzieci, Boga trzeba,
        Kto chce syt być swego chleba
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:38
        Połóż w Bogu zaufanie,
        On o tobie ma staranie
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:39
        Za napój i pożywienie,
        Składaj Bogu dziękczynienie.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:40
        Modlitwa i praca,
        Ludzi wzbogaca.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:41
        Dziecina dobra, poczciwa,
        Grzeczną i posłuszną bywa
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:41
        Wytrwałość wieńczy i zdobi cnotę,
        Rozprasza grzechów, pokus ciemnotę
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:42
        Jaka praca,
        Taka płaca
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:43
        Kto swe usta kłamstwem zmaże,
        Tego Pan Bóg pewno skarze
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:43
        Kto pracuje w czoła pocie
        Zawsze godzien chwały;
        Cała wartość człeka w cnocie,
        W pracy zaszczyt cały
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:44
        Bądź cnotliwy,
        Będziesz szczęśliwy.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:44
        Kto latem próżnuje,
        Zimą głód poczuje
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:45
        Lepsze jest czyste sumienie,
        Niż perły, drogie kamienie
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:45
        Pamiętajcie dzieci,
        Że czas szybko leci.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:46
        Pracuj, oszczędzaj w młodości,
        Byś miat pociechę w starości
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:47
        Cnoty, dzieci, trzeba,
        Aby dojść do nieba
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:47
        Choć się niedobrze dzieje,
        Miejmy zawsze nadzieję
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:48
        Nędzy nie uczuje,
        Kto szczerze pracuje
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:48
        Pracuj, módl się a w potrzebie,
        Znajdziesz zawsze pomoc w niebie
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:49
        Bodzieów kochajcie,
        Ich rady spełniajcie
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:50
        Błagamy w pokorze:
        Błogosław nam, Boże
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 19:54
        Każde dziecko starało się usilnie, aby swój wierszyk spamiętać, dlatego tak długo powtarzało, aż się go dobrze nauczyło na pamięć. Pani pytała się po kolei, czy każde dziecko pamięta swój wierszyk. Tu i owdzie trzeba było pomagać. Niedługo przecież każdy chłopczyk i dziewczynka mogli wyraźnie
        powiedzieć swe zdania, a wielu z nich spamiętało sobie i niektóre inne wierszyki. Z czasem prawie każde dziecko nauczyło się wszystkich zdań na pamięć Trzeba było tylko pierwsze słowo powiedzieć, a każde dziecko zaraz całe zdanie umiało powiedzieć, a w najgorszym razie jeżeli się połowę wierszyka rzekło, to drugą część z pewnością każde umiało wypowiedzieć. Nigdy się jeszcze dzieci tak wiele i tak łatwym sposobem, bo wśród uciechy i żartów, nie nauczyły. Ojcowie, matki i starsze dzieci, którzy
        niedawna z kościoła do domu przybyli, słysząc wesołe wybuchy radości dziatwy, poszli zobaczyć co się tam dzieje. Uszczęśliwione dzieci, wybiegły pełne radości do rodziców, a pokazując im malowane jajka, zaczęły się zaraz popisywać wierszykami. Rodzice byli wielce zdumieni. ..Nasze dzieci", mówili,
        ?nauczą się ledwie tyle przez pół roku w domu, ile tu w pół godziny. Widać, że szczera chęć i ochota pokonuje wszelkie trudności." ,.Aleć to sztuka", rzecze młynarz, ?żeby w dzieciach obudzić tę chęć do
        nauki. To się nazywa nauczyć czegoś porządnego. W tych zdunach złożona jest cała nauka moralna dla dzieci. Jak też ta pani umie się z dziatwą obchodzić " Pani obdarowała jeszcze starsze dzieci kolorowemi jajkami i plackiem, potem rzekła do nich: ?Farbowane jaja możecie zjeść w domu, lecz nie na raz, bo mogłyby wam zaszkodzić, tylko te z wierszykami zachowajcie sobie na pamiątkę." ?Tych nie zjemy",
        powiedziały dzieci, ?te sobie schowamy. Wierszyki więcej znaczą niż jaje." ?Oczywiście", odrzekła pani, ?jeżeli to wypełnicie, czego was nauczają." Upominała potem rodziców, aby przy nadarzouej sposobności przypominali dzieciom wierszyki. Rodzice chętnie to czynili, gdyż było to widoczną dla nich korzyścią. Jeżeli jakie dziecko nie chciało zaraz być posłuszne, podniósł, ojciec palec, mówiąc:
        ?Dziecina dobra, poczciwa", a dziecko kończyło ?dobrą i posłuszną bywa", wtedy też zuraz spełniało rozkaz ochoczo. Jeżeli matka zmiarkowała, że dziecko chce skłamać, wtedy rzekła: ?Kto swe usta kłamstwem zmaże." Dziecię kończyło zwykle: ?Tego Pan Bóg pewno skarze," a zarumieniwszy się, straciło ochotę do kłamstwa. I inne wierszyki zastosowywali rodzice z dobrym skutkiem, gdy się nadarzyła stosowna pora. Dzieci często mawiały: ?Jeszcześmy w całem życiu nie spędziły żadnego dnia
        tak wesoło, jak owej Wielkanocy." ?Jeżeli tak jest", odrzekła pani, ?zatem sprawujcie się dobrze i wykonywajcie wszystko pilnie, czego was wierszyki uczą, a będę wam co rok urządzała uroczystość jajek wielkanocnych. Ale to wam powiadam, że złe i nieposłuszne dzieciaki przystępu mieć nie
        będą, gdyż to będzie uroczystość tylko dla dobrych i grzecznych dzieci." Wszystka dziatwa w dolinie starała się usilnie o cnoty, potrzebne młodemu wiekowi, a mianowicie wzmagało się posłuszeństwo dla rodziców, które dla dzieci jest najpotrzebniejszą cnotą.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 20:09
        Jaja więcej warte, niż złoto. Przypatrywało się niemało osób tej uroczystości dziecięcej. Pani spostrzegła między niemi młodzieńca, który sam jeden był smutnym pomiędzy wesołą ciżbą. Młodzieniec mógł liczyć około szesnaście lat, a choć był ubogo ubrany, znać było z twarzy i z całej postawy, że nie jest złym człowiekiem. Znać był w podróży, gdyż miał przewieszoną torbę i kij w ręku. Gdy się prawie wszyscy ludzie rozeszli, zapytała go dobra pani o przyczynę smutku. -Na to odrzekł młodzieniec ze łzami w oczach: ?Przed kilku tygodniami utraciłem ojca, który był kamieniarzem. Mojej matce bardzo
        się źle powodzi. Oprócz mnie jest jeszcze mały brat i siostrzyczka w domu. Mnie chce wziąć do siebie brat mojej matki, który także jest kamieniarzem, aby wyuczyć mnie tego rzemio.-Ja, żebym później
        mógł matkę, rodzeństwo i siebie wyżywić. Teraz właściwie idę do niego. Już 10 mil uszedłem, a jeszcze prawie 15 mil mam do przebycia. Nie mam już też nic do jedzenia. Litościwa pani wzruszyła się bardzo
        nad losem tego chłopca, o ile, że i ona była w smutnem położeniu. Zaprosiła zaraz chłopca do siebie, poczęstowała go zupą z jaj i z mleka i kawałkiem chleba. Chłopiec zgłodniały zajadał smacznie. Edmund
        i Wanda, jako dobre dzieci, uczuły dlań wielkie współczucie. ?Oto masz," mówiła Wandzia, ?czerwone jajko, schowaj je i oddaj je później twej siostrzyczce, a pozdrów ją też odenmie." ?A to niebieskie jaje."
        rzecze Edmund, ?daj twemu braciszkowi, i powiedz mu, aby nas kiedy odwiedził, a poczęstujemy go zupą i kołaczem." Matka uśmiechnęła się, przyniosła jeszcze jedno jajko, mówiąc: ?To zaś oddasz matce. Znajduje się tu śliczne zdanie moralne, które może być pociechą w największej niedoli. Posłuchaj tego wierszyka: ?Połóż w Bogu zaufanie, On o tobie ma staranie." Jaje z tem napisem będzie miłym darem, owszem będzie nawet najlepszym podarkiem w świecie, jeżeli twa matka i wy dzieci
        zawsze tę naukę wypełniać będziecie." Obdarzyła go potem jeszcze, czem mogła. Młodzieniec podziękował serdecznie. Młynarz wziął go do siebie na noc, a rychło rano, gdy się wierzchołki gór, okalające dolinę, zaczerwieniły, puścił się uradowany młodzieniec w dalszą podróż. Poczciwy
        młynarz włożył mu w torbę owsianego chleba i koziego sera. Stanisław, takie było imię młodzieńca,
        szedł szybko po wysokich górach i skałach, pomiędzy borami i przez doliny. Pod wieczór dnia trzeciego już miał niedaleko do mieszkania wuja. Pnąc się wazką ścieżką pod górę, ujrzał groźną rozpadlinę między dwiema górami. Na dole tej rozpadliny ujrzał nagle osiodłanego konia. (Gdy się tak przypatruje,
        pełen zdziwienia, koń zobaczywszy go także, zarżał radośnie, jakoby się radując, że widzi człowieka.
        ?O nieba!" zawołał młodzieniec, ?jakim sposobem dostał się koń do tego parowu. Zapewne jest on własnością jakiego rycerza. Oby tylko nie spotkało jego pana jakie nieszczęście. Koń osiodłany bez jeźdźca w takiem miejscu może przerazić Pójdę i zobaczę, a może będę mógł przynieść jaką pomoc.'' Starał się znijść na dół rozpadliny, ale nie było to łatwą sprawą. Po długich usiłowaniach znalazł wreście łożysko, którem odpływała woda w czasie wielkich deszczów. Zeszedł na koniec szczęśliwie. W pobliżu konia zobaczył męża w rycerskiej zbroi, o szlachetnych rysach twarzy, leżącego na ziemi. Wspaniały chełm z pióropuszem leżał obok niego, a dzida tkwiła w ziemi. Człowiek ten był bardzo blady, a że się nic nie poruszał i oczy miał zawarte, przeto nie wiedział młodzieniec, czy on śpi, czy nawet może nie żyje Pełen współczucia schwycił go za rękę, mówiąc: ?Co wam jest, kochany panie ?"
        Zapytany otworzył oczy, spojrzał błędnym wzrokiem na młodzieńca, westchnął i chciał mówić, ale nie mógł ani słowa wydobyć. Potem wskazał na usta i na leżący obok szyszak. Stanisław zrozumiał,
        że chce pić, dlatego wziął chełm i poszedł po wodę. O kilkadziesiąt kroków widział kilka wierzb szarych, które naprowadziły go na domysł, że tam będzie woda. Jakoż znalazł tam niedaleko czyste, jak kryształ
        źródełko. Stanisław napełnił chełm czystą wodą i zaniósł pragnącemu. Ten pił z rozkoszą, a skoro się napił, odzyskał mowę. ?Bogu dzięki!'- były jego pierwsze słowa. Po małej cli wili dodał: ,,I tobie serdecznie dziękuję, miły młodzieńcze. Ciebie zapewne jakiż okropny głód pożera me wnętrzności.
        Nie masz choć kawałka chleba przy sobie?" ?O miły Boże!'- zawołał Stanisław, gdybym był o tem prędzej wiedział, Miałem w torbie chleb i ser kozi, ale zjadłem go do szczętu. Lecz oto mam jaja, które są zdrbwym i posilnym pokarmem. Usiadł obok zbrojnego męża. wyjął farbowane jajka, obłapił i krajał nożykiem na małe kawałki, podając kawałek za, kawałkiem leżącemu. Ten jadł chciwie, popijać wodą.
        Stanisław chciał nakłuć trzecie jaje, ale mąż zbrojny rzekł: ?Nie czyń tego. Po długim głodzie nie jest dobrze jeść wiele. Mam chwilowo dosyć. Jeszcze mi nigdy w życiu nic tak nie smakowało. Była to dla
        mnie prawdziwie królewska biesiada. Czuję się już Bogu dzięki silniejszym. Gdybyś tu nie był przyszedł, z pewnością byłbym w tej nocy zakończył życie." Po tych słowach już mógł usiąść. ?Ale powiedzcie mi, panie rycerzu," rzecze Stanisław, ?co się stało, że wpadliście w tę straszną rozpadlinę?" ?Jestem tylko giermkiem," była odpowiedź, i objeżdżam od kilku tygodni te okolice w sprawach mego pana. Zabłąkałem się w tych lesistych górach. Ciemna noc mnie zaskoczyła. Nagle spadłem z koniem z tego tam stromego urwiska tu na dół. Koń, mając silne nogi, nic się nie uszkodził, atoli ja skaleczyłem się niebezpiecznie w lewą nogę, tak że nie mogłem kroku naprzód postąpić, ani też dosiąść konia.
        Ale nie jestże to cud prawdziwy, że ja z koniem na miejscu życia nie postradaliśmy? Wciąż też składam Bogu dzięki za to cudowne ocalenie. Zawiązałem sobie, jak mogłem ranę, atoli napadła mnie febra,
        która zawsze po takiem skaleczeniu się zjawia. Stąd jeszcze więcej się osłabiłem. Byłem już przygotowany na śmierć z głodu, gdy wtem ty młodzieńcze się zjawiłeś, niby anioł z nieba. Powiedz mi, jak się zowiesz i skąd przybywasz do tego odludnego miejsca?" Stanisław wymienił swoje iruię i nazwisko a giermek słuchał bardzo uważnie, raz po raz czyniąc tylko zapytania: ?Dziwna to rzecz," mówił, wskazując na łupiny jaj na mchu rozrzucone, ?że są tak pięknie czerwono i niebiesko malowane. Jeszcze nigdy takich jaj nie widziałem. Pozwól mi obejrzeć to trzecie jaje, które do torby schowałeś."
        Stanisław podał mu i opowiedział, w jaki sposób dostało się w jego posiadanie. Giermek przypatrywał się bardzo uważnie jajku, a łzy mu trysnęły z oczu, gdy przeczytał na niem wierszyk: ?Połóż w Bogu
        zaufanie, On o tobie ma staranie" ?Tak jest" odrzekł, ?święte to słowa, bo ich na sobie doświadczyłem. Gorąco błagałem Boga w tej przepaści o pomoc i Bóg wysłuchał mojej modlitwy. Uwielbiam Jego
        dobroć. Mech będą błogosławione dobre dzieci, które ci te jajka ofiarowały. Zapewne nie pomyślały one nawet, że przez to ocalą życie obcemu człowiekowi. Niech będzie błogosławiona ta pani, która na tem jajku taki śliczny wierszyk napisała. ?Kochany Stanisławie!" mówił dalej, daj mi to jaje. Zachowam je na wieczne czasy, abym zawsze miał przed oczyma piękne zdanie, które się na mnie tak cudownie spełniło Jeszcze dzieci i wnuki moje wzniecać będą w sobie zaufanie do Boga, ile razy spojrzą na to jaje i tem wiersz przeczytają. Może jeszcze po stuleciech prawnuki moje z rozrzewnieniem wspominać sobie będą, jak cudownie Bóg ocalił ich pradziada od głodowej śmierci dwoma jajkami. Dam ci za to jaje także coś na pamiątkę. Po tych słowach wyjął sakiewkę i dał mu za każde jajko dukata, a dwa za jaje z pięknym wierszykiem. Stanisław nie chciał wprawdzie odstąpić jaja, lecz giermek prosił tak usilnie, że mu je w końcu darował. ?Ale oto," mówił wskazując na skały, ?już i wieczór blizki, gdyż skały i drzewa błyszczą, jakby czerwonem złotem były oblane. Spróbuj, czybyś mnie nie mógł wsadzić na konia. Może znajdziemy jakie wyjście. Przy pomocy silnego Stanisława dosiadł giermek swego rumaka. Stanisław prowadził go powoli za uzdę. Po wielkich trudnościach wydobyli się
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 21:16
        Jajko oprawne w złoto i w perły. Wiosną i latem nie zaszło nic osobliwego w dolinie. Węglarze uprawiali swe małe pola i chodzili pilnie do boru palić węgle; ich żony trudniły się domowem gospodarstwem,
        zajmując się mianowicie troskliwie kurami, a dzieci pytały się często, czy wnet nie nadejdzie wielkanoc. Nieznajoma pani była przecież nieraz bardzo zasmuconą. Jej stary, wierny służący, który z jej polecenia
        odbywał podróże, nie mógł już doliny opuścić, gdyż zaczął chorować. Gdy jesień nadeszła, ledwie mógł próg przestąpić, aby się wygrzewać na słońcu, co mu wracało utracone siły. Pani płakała, litując się nad
        starcem, obawiając się utracić ostatnią podporę w niedoli. Było też jej smutno, że oddawna nie miała żadnej wiadomości z rodzinnego kraju, będąc w odosobnionej dolinie jakoby odciętą od świata.
        Oprócz tego jeszcze inne wydarzenie nabawiło dobrą panią wielkiego przestrachu Kilku węglarzy, przyszedłszy rano z boru, opowiadali: ,,Kiedyśmy sobie w nocy przy ogniu siedzieli, przybyło do nas czterech obcych ludzi, którzy byli zupełnie w żelazo ubrani, u boku mieli ogromne miecze a w ręku długie dzidy. Mówili, iż zostają w służbie u hrabiego Mściwoja, który tu przybył w góry z hufcem żołnierzy. Pytali się ciekawie o wszystko w okolicy. Młynarz pobiegł natychmiast z tą wiadomością
        do nieznajomej pani, która właśnie siedziała przy łożu chorego Grzegorza. Zbladła i z przestrachu drżała, jak osowy listek, gdy młynarz wymówił nazwisko Mściwoja. ?O Boże!" wyrzekła, ?to mój wróg
        najzaciętszy. On z pewnością godzi na moje życie. Gzy czasem węglarze nie odkryli tym ludziom mego schronienia?" Młynarz zapewniał, że o ile wie, wcale o niej mowy nie było, gdyż ci ludzie grzali się tylko
        u ognia, a nad ranem ruszyli dalej. Jest jednak pewną rzeczą, że się w górach tułają. ?Kochany, poczciwy Bartłomieju!" rzekła pani do młynarza, ?poznałam was od czasu, jak mnie w swój dom przyjęliście, jako pobożnego, roztropnego i sprawiedliwego człowieka. Wam tedy wyjawię tajemnicę
        mego pochodzenia i wynurzę wielką obawę, jaka me serce tłoczy, gdyż wasza dobra rada i wierna pomoc może mi być użyteczną, a wiem, że mnie nie zdradzicie." ?Jestem Bozalindą, córką potężnego
        księcia ślązkiego. Dwóch znakomitych hrabiów ubiegało się o moją rękę. Mściwoj Ostrorair i Wacław z Lipnicy. Mściwoj był potężnym i bogatym, posiadał wiele zamków i liczne hufce wrojowników, ale jego dusza odznaczała się chytrością i innemi wadami. Wacław był wprawdzie najdzielniejszym
        i najszlachetniejszym rycerzem w kraju, przecież w porównaniu z Mściwojem można go było nazwać ubogim, gdyż posiadał tylko jeden zamek. Jemu oddalam rękę za zezwoleniem mego ojcu, przynosząc
        mu w posagu piękn}r kawał ziemi i kilka zamków. Żyliśmy pełni szczęścia, jak w raju. Mściwoj odtąd stał się zaciętym naszym wrogiem, choć z początku ukrywał swój gniew zapalczywy. Gdy ogłoszono wojnę przeciw Turkom, wyruszył mój małżonek z swem rycerstwem w pole, a Mściwoj, używając różnych wybiegów, pozostał w domu. Podczas gdy mąż mój daleko od kraju krwawe staczał boje, napadł Mściwoj nasze dziedzictwo, pozabierał zamki, tak że ledwie z wielką biedą uratowałam się ucieczką. Mój stary, poczciwy Grzegorz był prawdziwym aniołem stróżem w tej ucieczce dla mnie i moich dzieci. Nakoniec tu pomiędzy wami znalazłam, dobrzy ludzie, bezpieczny przytułek. Tu chciałam tak długo przebywać, dopóki mój małżonek nie powróci z wojny i nie odzyska wydartego dziedzictwa.
        Od czasu do czasu wychodził poczciwy Grzegorz, aby zasięgnąć wiadomości, atoli zawsze jeszcze toczyła się wojna, a Mściwoj panował w naszych posiadłościach. Teraz od roku z powodu choroby
        Grzegorza jestem pozbawiona wszelkich wiadomości, idźże mój małżonek zginął śmiercią walecznych na polu sławy. Może się Mściwoj dowiedział o mem schronieniu ? a wtedy co się ze mną stanie i z mojemi
        dziećmi? Śmierć byłaby mi jeszcze w takim razie najpożądańszą. Tomów, poczciwy Bartłomieju, z węglarzami, aby mnie nie zdradzili. ?Co zdradzić!" zawołał z zapałem młynarz, ?ręczę wam, dostojna pani, za wszystkich, że każdy raczej prędzej życie utraci, niżby ten niegodziwy Mściwoj miał wam
        co złego zrobić. Bądźże tedy bez troski, szlachetna pani." Tak samo oświadczyli się węglarze, gdy im młynarz tę sprawę przedłożył. ?Niechno tu przyjdzie ten niegodziwiec" mówili, ?a naszemi drągami taką
        mu damy pamiątkę, że tu już drugi raz się nie zjawi." Mimo to dobra pani przepędziła kilka dni w ustawicznej trwodze. Obawiała się kilka kroków przestąpić za chatę, ani nie dopuszczała, aby dzieci wybiegały. Dopiero po kilku dniach, gdy się wszystko uspokoiło i nie było nic słychać o zbrojnych ludziach, odważyła się wyjść wieczorem z dziećmi na przechadzkę. Był to śliczny dzień jesienny. O kilkaset kroków wznosiła się skromna kapliczka, którą Rozalinda ozdobiła obrazem, przedstawiającym ucieczkę świętej Rodziny do Egiptu. Przyniósł ten obraz Grzegorz z swych podróży. Ta chodziła często Rozalinda, aby się modlić i dumać o nieobecnym małżonku. Było też to prześliczne miejsce, zkąd czarujący odsłaniał się widok dla oka. Hrabina modliła się gorąco z dziećmi. Patrząc na obraz Bogarodzicy, uciekającej z dzieciątkiem Jezus przed srogim Herodem, wspomniała i na swoje smutne położenie, podobne w nie jednem do losu Matki Bożej. Rzewne łzy płynęły z jej ócz strumieniem, mianowicie gdy wspomniała na oddalonego małżonka. Modlitwa i łzy uspokoiły ja nieco. Usiadła
        potem na ławeczce, rozpatrując tę po okolicy, a dzieci zbierały tymczasem jeżyny. Wtem z pomiędzy skał ukazał się na drodze pielgrzym, zbliżając się ku kaplicy. Miał na sobie długi, czarny habit; kapelusz
        był ozdobiony muszlami, a w ręku trzymał długą, zakrzywioną laskę. Zdawało się, że był już w podeszłym wieku, szedł jednakże raźnym krokiem. Jego włosy i długa broda były jak śnieg białe, ale lica czerwone, niby kwitnące róże. Pani się przelękła, zobaczywszy nieznajomego człowieka. Po
        chwalił on Pana Boga i pozdrowił ją z wielką czcią, a potem zaczął rozmowę. Ona była nader ostrożną w słowach, obawiając się podstępu. ?Szlachetna pani," rzecze pielgrzym, ?nie miejcie żadnej obawy.
        Znam was bardzo dobrze. Jesteście Rozalindą, córką księcia ślązkiego. Wiem dlaczego już od trzech lat między temi dzikiemi skałami mieszkacie. Znam i waszego małżonka bardzo dobrze, którego już trzy lata nie widzieliście. W tym czasie wiele się na świecie zmieniło. Jeżeli wam na tem zależy, mogę wam o waszym małżonku Wacławie wesołe nowiny zwiastować, mianowicie jeżeli w waszem sercu nie wygasła
        pamięć i miłość dla niego. Pokój panuje. Chrześciańskie wojsko wróciło zwycięzkie z wojny. Wasz małżonek odzyskał wydarte grody. Niegodziwy Mściwoj z wielką biedą szukał ocalenia w tych górach, ale i ztąd już się wyniósł. Wasz małżonek z tęsknotą oczekuje tej chwili, kiedy was będzie mógł
        przycisnąć do swego kochającego serca." ?O wielki Boże!" zawołała Rozalinda, ,,jakaż to wesoła nowina. O jakże Ci dziękuję, mocny Boże, za tyle dobroci." Potem padłszy na kolana, z płaczem mówiła:
        ?O Ty, dobry Boże, widziałeś łzy moje gorące i słyszałeś moje z głębi serca pochodzące westchnienia, Tyś też wysłuchał mego błagania. O luby Wacławie, niechże cię jak najprędzej zobaczę, abym ci przyprowadziła dziatki, któreś opuszczał prawie niemowlętami, a teraz będą cię mogły powitać słodkiem
        mianem ojca. Ty powątpiewasz, pielgrzymie, o mojej miłości i pamięci dla mego
        kochanego Wacława. Chodźcie tu dzieci, wołała, ?a przekonam cię o naszych uczuciach." Dzieci, które stały w oddaleniu przypatrując się ciekawie pielgrzymowi, wnet się zbliżyły. ?Ty Edmundku," rzekła do chłopca, głaskając go po twarzy, ?po wiedz tę modlitwę, którą co dzień rano mówisz za ojca."
        Chłopczyk złożył nabożnie rączęta, a wzniósł łzy oczy ku niebu tak mówił z widocznem przejęciem i z rozrzewnieniem : ?Dobry Ojcze w niebie! Spojrzyj na dwoje nas biednych sierót. Nasz ojciec jest na wojnie. O nie dozwól, ażeby zginął ! Chcemy żyć pobożnie, ażeby kochany ojciec miał z nas pociechę, gdy nas kiedyś zobaczy. Spełnij Boże naszą proźbę!" ?A ty Wandziu," rzekła do złot
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 19:56
        Po północy pobożni wracali z kościołów. Na drugi dzień, rano, po nabożeństwie, zasiadano dopiero do suto zastawionych stołów, które dosłownie uginały się pod obfitością i rozmaitością jadła, aby zacząć od podzielenia się jajkiem święconem. Pośrodku stał baranek z chorągiewką, jako godło świąt wielkanocnych, dalej mięsiwo wszelkiego rodzaju i szeregi bab i placków. W ubożuchnym nawet
        dworku święcone bywało zawsze wystawne, zważywszy, że prawie nic nie kosztowało, pan domu bowiem zawsze coś upolował w rojących się od zwierzyny borach. Polowania te często bywały niebezpieczne, zwłaszcza dla ludzi, obdarzonych wybujałą ambicją łowiecką. Było pewnego rodzaju chlubą mieć parę dzików na święcone, jak wiadomo zaś, polowanie na dzika jest najmniej bezpieczne. Stąd też dawne przysłowie: "Kiedy idziesz na niedźwiedzia, gotuj łóżko, gdy na dzika - mary" .

        Źródło Kalendarz z 1832
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 19:59
        Sławne święcone, o którem kroniki pisały, a dziady wnukom opowiadały z pokolenia na pokolenie, wyprawił książę Sapieha, wojewoda wileński za Władysława IV. Na święcone to zjechało się mnóstwo gości z Litwy i Korony, a przepych święconego przeszedł wszystko, co dotychczas i potem urządzane bywało. Na środku stołów był baranek jako Agnus Asi, cały z marcepanów i cukrów, z chorągiewką.
        Wokoło 4 ogromne dziki, upieczone w całości, nadziewane szynkami, kiełbasami i prosiętami - mające symbolizować 4 pory roku. Dalej, wkrąg, 12 jeleni, też upieczonych w całości, nadziewanych zającami i drobiem, oraz dzikiem ptactwem - jako symbol 12 miesięcy; 52 placki żmudzkie, nadziewane bakaljami (jako 52 tygodnie), 365 babek, z wypisanemi na nich lukrem sentencjami, czasem pouczającemi, a czasem frywolnemi, i różnemi dowcipnemi napisami. Z napojów stały: 4 puchary srebrne z winem z czasów Stefana Batorego, 12 konewek srebrnych z winem po Zygmuncie III, 52 baryłki srebrne z winem cypryjskiem, hiszpańskiem i włoskiem, oraz 365 gąsiorków z winem węgierskiem. Dla czeladzi dano 8760 kwart miodu (tyle, ile godzin w roku), syconego w Berezie. Uczta trwała cały tydzień,
        a ile było gości, można sądzić z tego, że po tygodniu wszystko było zjedzone i wypite. Większość zebranych brała udział w bitwie chocimskiej, dużo było towarzyszów z pod buławy Jana Zamoyskiego i Lubomirskiego, Chodkiewicza i Żółkiewskiego.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:10
        Jajko jest nieodzowną częścią święconego i znajduje szerokie zastosowanie w zwyczajach ludowych i to nie tylko we wszystkich prawie krajach Europy, ale i w starożytnej Grecji, Rzymie, w Indjach. Według mitu hinduskiego, świat na ksztalt jaja tkwił w przestworzach, które rozdzierając się, wyłoniły ze siebie ziemię i niebo.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:15
        Ale jajko spełnia także inną, jakby higjeniczną rolę: jeśli gospodyni potoczy je po podłodze wypędzi z chaty pchły
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:15
        Woda po gotowaniu jaj jest u Hucułów lekarstwem na ból oczu
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:16
        Po spożyciu uczty wielkanocnej tłuką Huculi jajka święcone, co przynosi szczęście albo też toczą je po stole: czyje dalej poleci, ten wygrywa.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:17
        Ale przy gotowaniu jaj wielkanocnych nie wolno mówić o zmarłych, bo to śmierć wnosi do domu.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:20
        W Grecji przypisywano jaju cudowne własności lecznicze: np, gdy ktoś był chory, dotykano go jajem zbierającera w sobie jakoby zło. Potem, jako nieczyste, zakopywano jajko na rozdrożu. Białorusini, wypędzając po raz pierwszy wiosną bydło w pole, kładą pod progiem jajko ze święconego, a na pewno żadne "złe oczy" nie zaszkodzą bydłu, które chować się będzie zdrowo. Ale jajko spełnia także inną, jakby higjeniczną rolę: jeśli gospodyni potoczy je po podłodze wypędzi z chaty pchły. Woda po gotowaniu jaj jest u Hucułów lekarstwem na ból oczu. Po spożyciu uczty wielkanocnej tłuką Huculi jajka święcone, co przynosi szczęście albo też toczą je po stole: czyje dalej poleci, ten wygrywa. Ale przy gotowaniu jaj wielkanocnych nie wolno mówić o zmarłych, bo to śmierć wnosi do domu.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:21
        Jaki jest związek malowanych jajek z Wielkanocą? Istnieje na ten temat szereg pięknych legend. Jedna z nich opowiada o rozpaczającej Magdalenie, której ukazał się Anioł, przyrzekający Zmartwychwstanie Pana. A gdy uradowana wróciła do domu, wszystkie jajka, przygotowane do jedzenia przybrały kolor czerwony. Magdalena rozdała je apostołom, lecz jajka zamieniły się w ptaki... Inna znów legenda mówi o biednym chłopu, niosącym na targ w koszyku jajka. Po drodze spotkał Chrystusa, dźwigającego krzyż. Chłop pomógł Zbawicielowi, za co spotkała go nagroda, jajka w koszyku stały się z białych czerwone.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:23
        Kolorowe jajka, zwane u nas malowankami, pisankami, lub skrobaczkami, w zależności od sposobu w jaki są ubarwione, otaczane są szacunkiem. Lud obdarowuje niemi księdza, gospodarze - służbę, sąsiadki dają je sobie na szczęście. Jajka te przechowuje się długo w domu, lub zakopuje się w ogrodzie, lub w polu, co pomaga przy zbiorach, chroniąc od suszy, gradobicia i powodzi.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:27
        W Opoczyńskiem znów z Wielkanocą związane jest obowiązkowe upieczenie trzech bochenków chleba- jednego dla ubogich, drugiego dla sług kościelnych, a trzeci wraz z rózgą poświęconą w Palmową Niedzielę obnosi się dokoła pola. potem dzieli się między bydło, a resztki zakopuje się. Wszystko to ma sprowadzać szczęście, urodzaj i zdrowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:27
        Na Podlasiu spieszą się wszyscy po Rezurekcji do domu, bo kto prędzej przybędzie, u tego najpierwszy będzie sprzęt z pola.Tak samo na Białorusi i Pomorzu: kto najpierw siądzie do jadła, ten najpierw skończy siejbę. W Opoczyńskiem znów z Wielkanocą związane jest obowiązkowe upieczenie trzech bochenków chleba- jednego dla ubogich, drugiego dla sług kościelnych, a trzeci wraz z rózgą poświęconą w Palmową Niedzielę obnosi się dokoła pola. potem dzieli się między bydło, a resztki zakopuje się. Wszystko to ma sprowadzać szczęście, urodzaj i zdrowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.11.16, 21:48
        ***
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 17:36
        LICYTACJA DLA HOSPICJUM CORDIS - Radio Katowice - 07.04.2017
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 19:46
        POMYSL NA WIELKANOCNE OZDOBY - Wyborcza - 08.04.2017
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 19:53
        Do tego domu wstępujemy,
        Zdrowia, szczęścia winszujemy,
        W szystkiego dobrego
        Od Boga miiego — Alleluja!
        (Z Mazowsza).
        Nagłe przejście od umartwień wielkotygodniowych, postów, posępnej żałoby Kościoła, obrzędów, tak żywo przypominających chrześcijanom wielkie dzieło odkupienia, do radości Zmartwychwstania, do życzeń wesołego Alleluja, tyle
        w sobie mieści uroku, że dziwić się potrzeba naszym poetom, którzy tak czarownie kreślli życie domowe ojców , iż obrazu uroczystości tej nie wpletli w swoje utwory. Ktokolwiek wspomnieniem sięgnie lat dawnych, już dziś spostrzeże różnicę i uczuje chłód, wdzierający się we wszystkie nasze obchody i stare zwyczaje. Weźmy np. „Święcone". Wszak to pamiątka czysto słowiańska, bo jej nigdzie nie obchodzą tak, jak u nas; a jednak często usłyszeć można, że to barbarzyński zwyczaj, ten zbytek zastawy. Nie będę się tu sprzeczał, ani rozwodził nad starożytnością święconego, powiem tylko, że zwyczaj urządzania święconego jest bardzo stary, a niektóre potrawy ja k jajko, mają symboliczne znaczenie,
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 19:53
        Do tego domu wstępujemy,
        Zdrowia, szczęścia winszujemy,
        W szystkiego dobrego
        Od Boga miiego — Alleluja!
        (Z Mazowsza).
        Nagłe przejście od umartwień wielkotygodniowych, postów, posępnej żałoby Kościoła, obrzędów, tak żywo przypominających chrześcijanom wielkie dzieło odkupienia, do radości Zmartwychwstania, do życzeń wesołego Alleluja, tyle
        w sobie mieści uroku, że dziwić się potrzeba naszym poetom, którzy tak czarownie kreślli życie domowe ojców , iż obrazu uroczystości tej nie wpletli w swoje utwory. Ktokolwiek wspomnieniem sięgnie lat dawnych, już dziś spostrzeże różnicę i uczuje chłód, wdzierający się we wszystkie nasze obchody i stare zwyczaje. Weźmy np. „Święcone". Wszak to pamiątka czysto słowiańska, bo jej nigdzie nie obchodzą tak, jak u nas; a jednak często usłyszeć można, że to barbarzyński zwyczaj, ten zbytek zastawy. Nie będę się tu sprzeczał, ani rozwodził nad starożytnością święconego, powiem tylko, że zwyczaj urządzania święconego jest bardzo stary, a niektóre potrawy ja k jajko, mają symboliczne znaczenie,
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 19:58
        Cały W ielki tydzień upływa na przygotowaniach i oczekiwaniu Wielkiej niedzieli: Pani domu nocy nie dosypią, czuwając nad ciastami, doglądając gorącości pieca, siląc głową nad najgustowniejszem ubraniem bab i ulukrowaniem placków, w które sypie różne kordyały i słodycze. W reszcie nadchodzi Wielka sobota, święta się właściwie już zaczęły. Przygotowania prawie ukończone, jeszcze tu i ówdzie należy coś poprawić, zmienić. Zwłaszcza na w si starają się w W. sobotę dopiero zamieść ostatecznie dziedziniec, aby na same św ięta był zupełnie czysty. Przed kościołem odbywa się w dniu tym
        św ięcenie ognia. Co za uroczysta chwila. Wystarczy choć raz być obecnym na tej uroczystości, aby się o tern przekonać. Około dużego stosu najrozmaitszego rodzaju drzewa, jak: starych krzyżów, gałęzi tarniny itd. zgromadzają
        się wierni, w skupieniu oczekując przybycia księdza. Młodzież staje najbliżej ogniska. W końcu zjawia się kapłan. Ogień rozniecono, ceremonia poświęcenia dokonana. Zaledwie ksiądzzdołał się oddalić, a już tasama gromada, która
        przed chwilą była w takim skupieniu, rzuca się na ognisko, nie czekając, aż ono się wypali, aby zdobyć choć jeden ogarek, choć jedną gałązkę poświęcaną, którą z radością zaniesie do domu, jako ochronę przed burzami i gradami. Lud bowiem wierzy, że gałązka tuka, zatknięta na końcu stajania, w polu — ochroni urodzaje przed szkodliwością nawałnicy, a dom, w którym znajduje się taki talizman, będzie szczęśliwy przez cały rok. W odą poświęconą w kościele skrapia gospodarz całe obejście i wszystkich domowników, resztę zaś przechowuje aż dokrapiania zboża przed zasiewem, w wypadkach
        choroby itp. Zwyczaj ten istnieje od bardzo dawna, bo już Rej wspomiua o nim w „P ostylli „W sobotę W ielką ognia i wody naświęcić, bydło tym kropić i w szystkie kąty w domu, to też rzecz pilna.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 20:02
        W e wsiach, gdzie kościół jest w miejscu, już przed południem odbywa się święcenie potraw. Przed kościołem zgromadzają się przeważnie dzieci, lub rzadziej starsi, niosąc w koszyczkach „święconkę". Święconka bywa zwyczajnie skromna:
        bułka cbleba pszennego,
        kawałek wędzonki,
        kiełbaska,
        kilka jajek,
        chrzan,
        ocet
        i miód:
        oto wszystko, na co sobie może pozwolić wieśniak. Po poświęceniu wracają do domu. Myliłby się, kto by sądził, że się ze święconką w stępuje wprost do chaty. Święcone posiada niezwykłą siłę i siłę tę należy odpowiednio wykorzystać. Kto, wróciwszy do domu, obejdzie go trzy razy dokoła, ten pozbędzie się szczurów i myszy i zabezpieczy domowi powodzenie. W niektórych miejscowościach bierze gospodarz z święconego, nim je wniosą do domu, chleb i obchodzi z nim dom naokoło, lub też dziewczęta czynią to samo około stodoły, aby przez cały rok była pełna chleba. Gospodyni w celu
        zabezpieczenia bydła przed czarownicami, zanosi święcone przed próg obory, gdzie odmówiwszy pewną modlitwę, staw ia koszyk na chwilę na ziemi, a następnie odnosi go do komory. Gdzie niema kościoła w miejscu, tam gromadzi się lud
        na jednem z większych podwórzy oczekując przyjazdu księdza.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 20:05
        W e wsiach, gdzie kościół jest w miejscu, już przed południem odbywa się święcenie potraw. Przed kościołem zgromadzają się przeważnie dzieci, lub rzadziej starsi, niosąc w koszyczkach „święconkę". Święconka bywa zwyczajnie skromna:
        bułka cbleba pszennego,
        kawałek wędzonki,
        kiełbaska,
        kilka jajek,
        chrzan,
        ocet
        i miód:
        oto wszystko, na co sobie może pozwolić wieśniak. Po poświęceniu wracają do domu. Myliłby się, kto by sądził, że się ze święconką w stępuje wprost do chaty. Święcone posiada niezwykłą siłę i siłę tę należy odpowiednio wykorzystać. Kto, wróciwszy do domu, obejdzie go trzy razy dokoła, ten pozbędzie się szczurów i myszy i zabezpieczy domowi powodzenie. W niektórych miejscowościach bierze gospodarz z święconego, nim je wniosą do domu, chleb i obchodzi z nim dom naokoło, lub też dziewczęta czynią to samo około stodoły, aby przez cały rok była pełna chleba. Gospodyni w celu
        zabezpieczenia bydła przed czarownicami, zanosi święcone przed próg obory, gdzie odmówiwszy pewną modlitwę, staw ia koszyk na chwilę na ziemi, a następnie odnosi go do komory. Gdzie niema kościoła w miejscu, tam gromadzi się lud
        na jednem z większych podwórzy oczekując przyjazdu księdza.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 21:19
        Wieczorem gromadzą się wierni na rezurekcyę. Jakżeż to wówczas uważają na to, czy się kto nie zdradzi z jaką tajemnicą, pozostającą w związku z „nieczystą siłą“. W Wielką sobotę bowiem najłatwiej poznać, która kobieta jest czarownicą, która jeździ na Łysą Górę, odbiera krowom mleko jtd. Lud wierzy, że czarownica nie może w procesyi resurekcyjnej brać udziału,
        a gdyby nawet znalazła się w pochodzie procesyjnym, to jej nie wolno więcej obejść dokoła kościół, jak tylko raz. Gdyby, jak inni, obeszła trzy razy, straci natychmiast swą siłę czarodziejską i stanie się własnością djabła, który ją
        natychmiast może zabrać z sobą. Stąd to zwykle, według wiary ludu, czarownice pozostają w tyle za pochodem; są jednak tacy, którzy uważają na to i zmuszają wszystkie kobiety, byobeszły kościół trzy razy dokoła. Po resurrekcyi ojciec rodziny, wszedłszy do domu, odzywa się:
        „Chrystus zmartwychwstał1' — „Alleluja" — odpowiadają
        domownicy. Wieczór spędzają zwykle na wesołych rozmowach; święconego nie wolno jeszcze jeść. Nazajutrz, każdy z domowników, chcący się zabezpieczyć przed zgagą, winien zjeść naczczo ćwięconego chrzanu i chuchnąć trzy razy do
        komina.1) Życzenia składają sobie dopiero po powrocie gospodarza z prymaryi. Przedtem nie wolno nic jeść. Jakżeż inaczej przedstawia się święcone u inteligencyi, zwłaszcza zaś w dawnych dworach, gdzie dostatek występował w parze ze sztuką. Stąd też powiada poeta:
        Dwie rzeczy, których hojny pan do uczty szuka
        Łączą się w Soplicowie: dostatek i sztuka
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 21:26
        Wieczorem gromadzą się wierni na rezurekcyę. Jakżeż to wówczas uważają na to, czy się kto nie zdradzi z jaką tajemnicą, pozostającą w związku z „nieczystą siłą“. W Wielką sobotę bowiem najłatwiej poznać, która kobieta jest czarownicą, która jeździ na Łysą Górę, odbiera krowom mleko jtd. Lud wierzy, że czarownica nie może w procesyi resurekcyjnej brać udziału,
        a gdyby nawet znalazła się w pochodzie procesyjnym, to jej nie wolno więcej obejść dokoła kościół, jak tylko raz. Gdyby, jak inni, obeszła trzy razy, straci natychmiast swą siłę czarodziejską i stanie się własnością djabła, który ją
        natychmiast może zabrać z sobą. Stąd to zwykle, według wiary ludu, czarownice pozostają w tyle za pochodem; są jednak tacy, którzy uważają na to i zmuszają wszystkie kobiety, byobeszły kościół trzy razy dokoła. Po resurrekcyi ojciec rodziny, wszedłszy do domu, odzywa się:
        „Chrystus zmartwychwstał1' — „Alleluja" — odpowiadają
        domownicy. Wieczór spędzają zwykle na wesołych rozmowach; święconego nie wolno jeszcze jeść. Nazajutrz, każdy z domowników, chcący się zabezpieczyć przed zgagą, winien zjeść naczczo ćwięconego chrzanu i chuchnąć trzy razy do
        komina.1) Życzenia składają sobie dopiero po powrocie gospodarza z prymaryi. Przedtem nie wolno nic jeść. Jakżeż inaczej przedstawia się święcone u inteligencyi, zwłaszcza zaś w dawnych dworach, gdzie dostatek występował w parze ze sztuką. Stąd też powiada poeta:
        Dwie rzeczy, których hojny pan do uczty szuka
        Łączą się w Soplicowie: dostatek i sztuka
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 21:39
        Na ogromnym stole, nakrytym śnieżnej białości obrusem, stał w środku baranek z chorągiewką, misternie wyrabiany z masła, z wełną lekką ja k puch, z oczyma z drogich kamieni. Wokoło zastawiano, wedle zamożności domu, to dziki, to wieprze i jelenie upieczone w całości i wypchaue drobną zwierzyną, to szynki, zwoje kiełbas, to różne wędzonki, ozory, półgęski i stosy jaj, malowanych na czerwono. Dalej placki różnego rodzaju, baby potwornej wielkości, kołacze i jajeczniki, przekładance i mazurki. Wódki, wino i miód służyły dla dekoracyi. W szystko zaś poprzeplatane było kitami bukszpanu
        i innej zieleni, niby to laur, wieńczący bohaterów dnia tego. Układano zaś specyały w sposób, aby wyobrażały jedną myśl, alegorycznie lub symbolicznie reprezentowaną. — Dziś wydać się może dziwnem, kto był w stanie spożyć tyle jad ła? Owoż wiedzieć potrzeba, że wówczas na stole dworskim utrzymywano połowę służby i czeladzi, a mianowicie wszystkich bezżennych i niezamężne, a każdy otrzymywał święcone oddzielnie, składające się z wielkiego pszennego pieroga i głębokiej misy, naładowanej mięsiwem rozmaitem. Pam iętano o święconem dla sierót we wsi i starych sług, dla ludzi bez ogniska domowego, kalek i podróżnych. D ostawała święcone służba, przybyła z gośćmi, bo przez dwa dni św iąteczne prawie nie gotowano obiadu, zwykłego śniadania i wieczerzy. Odwiedzano się wzajemnie i spędzano czas wesoło, zajadając i popijając „co Bóg d a ł‘. Istniał dawniej zwyczaj, że poddani składali życzenia swemu panu w pierwsze święto, za co ten częstował ich święconem. Z tej okazyi utrzymało się kilka dykteryjek, z których tu jednę pozwolę sobie rzytoczyć. W pierw jeszcze dodam, że gromada obierała sobie zazwyczaj oratora, który w jej imieniu przemawiał, a wszyscy
        chórem dodawali: „I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym“. O rator tedy, przyszedłszy do dworu i stanąw szy z koszałką jaj na czele gromady, odzywał się:
        O r a t o r : My, boskie i waszecine sługi, przyszliśmy
        św iąt wielkanocnych waszeci powinszować...
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        O r a t o r : Życzymy waszeci zdrowia i najdłuższychlat życia.
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        O r a t o r : Niech Bóg błogosławi waszeci
        w polu i w gumnach, w oborze i w komorze...
        G r o m a d a : I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        T u orator posuuął się ku panu, chcąc mu wsunąć koszałkę z jajkam i, a gromada ruszyła za nim, nie widząc, że odwiązała się u jego nogi t. zw. obora, czyli długi rzemyk, którym nad łapciem goleń się okręca. Gdy tedy ktoś z gromady nastąpił mu na ten rzemień, orator jak długi padł na ziemię z koszałką, wysypując i tłukąc wszystkie jajka. Więc zaklnie, podnosząc
        się z podłogi:
        — A bogdajże cię wszyscy djabli wzięli!
        A gromada posłuszna jego nauce, zawołała chórem: — I jejmość waszeciną i dziatki waszecine!
        O ile pierwszy dzień św iąt upływa przewa 0 tyle drugie święte pełne je st rozmaitości i zabaw. Parobcy od ran a gromadzą się około chałup, czekając na dziewki, idące czerpać wodę; wówczas to nie darują żadnej, każdą muszą oblać
        wodą i to tern silniej, im silniejszy czują do niej afekt. Dziś zwyczaj ten już coraz bardziej ginie, ale dawniej bardzo szeroko był rozpowszechniony, a praktykow ali go nietylko parobcy wiejscy, ale i szlachta, zlew ając obficie wodą przechodzące panny. Kitowicz powiada, że kiedy się rozweseliła kompania, panowie i dworzanie, panie i panny, to lali jedni drugich
        wszelkimi statkam i, jakich dopaść mogli, hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kompania dystyngowana, czerpiąc od nich, goniła się 1 oblewała od stóp do głowy, tak, aż wszyscy zmoczeni byli, jakby wyszli z jakiego potopu.
        Porównać ten sumienny dyngus z delikatnym flakonikiem wody kolońskiej!
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 21:44
        Popołudniu przebierają się chłopcy w niektórych okolicach za cyganów i obchodząc wieś zbierają datki zwane „śmigustem". Po skończeniu tego obchodu udają się za wieś, gdzie w rowie topią „małego cyganka", tj. zawiniątko ze słomy, które obnosili z sobą. Zwyczaj ten przypomina nam starodawny, pogański zwyczaj topienia w stawie Marzanny, tj. bogini martwoty, której panowanie kończyło się z chwilą zawitania wiosny. W niektórych okolicach, jak np. w Osieczanach,
        Podobinie i t. d. już rano biedni chłopcy chodzą po śmiguscie. Biorą z sobą wiązkę gałązek, bądź wierzbowych z baziami, bądź laskowych, lub brzozowych, z których w każdym domu zostaw iają po jednym pręcie. P ręty te śmigusami zowią. Gdybyśmy się bliżej zastanowili nad tym zwyczajem, przyszlibyśmy do przekonania, że jest to bardzo stary zwyczaj, że oznacza on przyjście nowej pory roku, że jest symbolem wiosny, że pochodzi z tych czasów, kiedy czczono naturę, jako coś uosobionego. Podobnie śmigus należy uważać za pozostałość dawnego kultu wody. Jak przyroda po przebyciu długiego
        snu zimowego z porą wiosenną odmładza się i odświeża, tak człowiek, chcąc być podobnym do niej, starał się oczyścić przez wodę. Zwyczaj oblewania się wodą w porze wiosennej znany jest u wielu ludów wschodnich, jako jedna z ceremonij
        oczyszczających.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 21:47
        We wtorek po świętach wielkanocnych święcą Krakowianie t. zw. Rękawkę, w czem głów ną rolę odgrywają jaja gotowane, jabłka, pierniki i bułki. Uroczystość ta przypada w tym czasie, kiedy ludy starożytne, a w iele ludów zwłaszcza wschodnich, jeszcze i dzisiaj obchodzi uroczystość ku czci zmarłych zaznaczymy tylko, że nie jest on bez znaczenia, owszem, ma bardzo szerokie i ważne znaczenie, jest swojego rodzaju uroczystością „dziadów" nagrobnych, obchodzonych
        z wiosną. Zaduszki takie istnieją u Litwinów, Białorusinów, Serbów, Rosyan itd. i urządzane bywają w chwilach przebudzenia się wiosny, kiedy zmarli, pierwszy raz odetchnąwszy w mogiłach wiośnianem powietrzem, pragną wspomnienia i podziału radości od swoich krewnych
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 22:12
        Na sm ęlarzu dzisiaj tłum no,
        Jakieś zw łoki w pogrzeb niosą;
        W krzyż n a trum nie pika z k o są ,
        A g rabarzy tłum za trum no.
        Choć i w łasną krw ią zbroczony
        — Bo o trum nę rozbił czoło —
        Tłum grabarzy niezliczony
        Idzie ochoczo, w esoło.
        Już stanęli gdzie g ł ę b o k i ,
        G łuchy, ciemny g ró b gotowy;
        Już stanęli i w okow y,
        M artw e, zimne kują zwłoki.
        Kują m o c n o , kują śmiało,
        Bo um arły się nie ruszy;
        Już okuli m artw e ciało,
        Ale nie okuli d u s z y !
        Mówcie, któż ten m a rtw y , blady,
        W trumnie s k u ty , ja k na wieki?
        Ten krwaw em i ścigan ś la d y ,
        Nim m u zwarła śm ierć pow ieki?
        A ch, lo naród w ielki, dzielny!
        N aród P o l s k i zgnębion losy!
        Ten to starzec srebrnow łosy
        W sam ej śm ierci n i e ś m i e r t e l n y
        Leży w trum nie, laur bladaw e,
        B ohaterskie, w ieńczy sk ro n ie;
        R ę ce w krzyż zatopił w ło n ie,
        T am , gdzie rany poniósł krw aw e!
        Św iat spogląda nań boleśnie,
        I na zimny grób otw arty;
        S tarzec leży, jakby w e śnie,
        Bo w i e l k o ś c i ślad n iestarty
        Puzan żalem nie zaw odzi
        I pogrzebne m ilczą pienia,
        A b r o d a t y pop dow odzi,
        Z e , co prochem w proch się zmienia!
        I z obłudną w oła s k r u c h ą :
        W i e c z n y b ą d ź m u o d p o c z y n e k !
        Za nim tłum pow tarza głu ch o :
        W i e c z n y , w i e c z n y o d p o c z y n e k !
        Już obsypał prochem zw ło k i,
        Już się trum na w pogrzeb sp u szcza:
        Już ją p o łk n ą ł g ró b głęboki,
        A m e n ! A m e n ! w yje tłuszcza.
        Am en! Am en! w yją p o p i,
        Na szyderstw o p r a w d z i e , w i e r z e ;
        A najstarszy lże pacierze
        I św ięconą w odą kropi.
        W tem się w znosi postać b lad a,
        Strojna w szaty krw ią p rzesięk łe;
        I zaw yły tłum y zlękle:
        H a, to z e m s t a ! biada! biada!
        K rw ią karm iona już od laty,
        W zrok po drżącym toczy kole;
        I dom aga się zapłaty
        Z a p o ż o g i , k r e w , n i e w o l e !
        Za zbryzgane krwią olfarze,
        Bohaterskich P o l s k i synów;
        Za m ogiły, za sm ętarze,
        Gdzie dziś leżą bez w aw rzynów ;
        f za nędzę łych tułaczy,
        Z m arłych w obcych gdzieś krainach;
        I za kości tych, co w m inach,
        Zasiekani przez siepaczy;
        Za kajdany i za stryczek,
        I za tych, co Algier zgnębił;
        I za tych, co Sybir zziębił,
        I ten B o s k i c h m ą k policzek;
        Z a łzę w dow ią i sie ro c ą,
        P rzepłakaną dniem i nocą;
        Z a le dzieci m aikom wzięte
        I z ojczyzny w pustyń pchnięte!
        I stanęło, gdzie g łę b o k i,
        G łuchy, ciem ny, g ró b gotow y;
        1 na skute patrząc zw łoki,
        A rchanioła w oła słow y:
        „C hrystus z m artw ych pow stał w g ro b ie,
        „Żeby śm ierć nie m iała m ocy;
        „O n chorągiew W ielkiejnocy,
        „S zle przeze mnie s t a r c z e , tobie!
        „Sfrw orzon własnym tłum zwycięztwem,
        *
        „Drzy przedemni} przy twym grobie;
        „A ty z d a w n°e m wstaniesz męztwem.
        „ D a w n a s ł a w a błyśnie t o b i e !“
        R zekła — i pogrzebne świce
        Z r ą k tysiąca wraz w yryw a;
        W je d n ą stapia błyskaw icę,
        Ś w i a t ł o światem się rozpływa.
        I p atrz, śmiercią o d rodzony,
        Wstaje z grobu n a r ó d m ł o d y ;
        Pędzi w stepy tłum strw ożony,
        Słońcem ś w i a t ł a , grom em z g o d y !

        P a trz , to o n ! — ten wielki, dzielny,
        Niegdyś s t a r z e c zgnębion lo s y ;
        D ziś, m ł o d z i e n i e c złotow łosy,
        Powstał z g ro b u n i e ś m i e r t e l n y !
        Skroń m u s t a r c a zdobi wieniec
        Oko — m ęztwa błyskaw ice;
        To w o l n o ś c i oblubieniec,
        W stał po sw ą o b l u b i e n i c ę !
        I w n ad g ro d ę m ę ztw a , zgody,
        Już j ą u ją ł w silne ram ię;
        A w błękicie — rad z sw obody —
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 22:16
        W WIELKI POST NIE ŻYJEMY JUŻ TYLKO O CHLEBIE I WODZIE - Wyborcza - 06.04.2017.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 22:23
        JAJKA, PISANKI ZROBICIE JE SAMI - Wyborcza - 09.04.2017.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 22:27
        ALE JAJA - WYSTAWA NAJPIĘKNIEJSZYCH PISANEK W MUZEUM GÓRNOŚLĄSKIM W BYTOMIU - WYborcza - 09.04.2017.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 14:33
        Wedle rozmaitych wierzeń jajo jest prapoczątkiem wszystkiego. A więc nieba i ziemi, słońca – które powstało z żółtka, oraz księżyca – pochodzącego z białka, a także zalążkiem wszelkiego życia. Owalny, kojarzony ze znakiem nieskończoności kształt uosabiał tajemniczą siłę istnienia i odradzania się przyrody.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 14:34
        Jajko było też symbolem płodności – to jeden z atrybutów greckiej bogini miłości i piękna, Afrodyty. Oznaczało również szczęście… wieczne. Stąd i Egipcjanie, i Rzymianie wykorzystywali jaja w obrzędach pogrzebowych: złożone w grobie miały dawać nadzieję na nowe życie zmarłych, a położone wokół nagrobków były wyrazem pamięci o przodkach.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 14:37
        Jajku przypisywano moc uzdrawiającą i chroniącą przed złymi urokami. Wierzono, że toczone po ciele chorego przejmie i zamknie w sobie chorobę. Mycie się w wodzie po gotowaniu jaj miało pomagać na różne dolegliwości skóry. Jajko było też talizmanem chroniącym i ludzi, i zwierzęta, i domostwa. Miało ustrzec przed pożarem, a skorupki rzucane na dach domu zapobiec uderzeniu pioruna.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 14:39
        Dziewczyny, które chciały wyjść za mąż, gotowane jajko często nosiły w torebce – pomagało zdobyć upatrzonego chłopaka. A gdy to nie pomogło, malowały na nim piękne wzory i takim niepowtarzalnym prezentem obdarowywały wybranka z okazji świąt. W domu nie mogło zabraknąć jajek, bo zapewniały pomyślność i szczęście – dlatego na wiosnę, kiedy przyroda budziła się do życia, przygotowywano ucztę, której główną potrawą były właśnie jajka. Dzielono się nimi ze zwierzętami, a skorupki mieszano ze zbożem i rzucano w ziemię, aby dawała lepsze plony.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 15:07
        W Wielką Sobotę – koniecznie przed wschodem słońca – musisz obrać ugotowane w piątek wieczorem jaja, a skorupki zalać źródlaną wodą. Naczynie trzeba wystawić we wschodnim oknie tak, by padły nań pierwsze promienie słońca. Taka woda pomoże na trądzik i wszelkie wypryski skórne. Natomiast w niedzielę wielkanocną pamiętaj, by zjeść jajko razem z kawałkiem surowego chrzanu, który wypali wszystkie grzechy. I nie wyrzucaj przygotowanych na Wielkanoc wydmuszek! Zawieś je w domu, aby zapewnić domownikom pomyślność.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 15:15
        To nie wszystko: dzięki jajku możesz zapewnić sobie miłość. Własnoręcznie pomaluj jajka na czerwono i wydrap na nich motyw splecionych serc. Musisz je podarować ukochanemu osobiście, w Niedzielę Wielkanocną. Pary, które nie mogą doczekać się potomka, powinny podarować sobie wzajemnie jajka z motywem kołyski, a drobno utłuczone skorupki kłaść pod prześcieradło na łóżku, na którym wspólnie sypiają. Jajka możesz również użyć do przepowiadania przyszłości. Jeśli jesteś niezamężna, nakłuj igłą skorupkę jajka i obserwuj krople białka skapujące do miski z wodą. W zależności od tego, w jaki kształt ułoży się ścięte białko, wyjdziesz za mąż za chłopaka o takim zawodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 15:18
        Wedle przekazów rzymskich było to tak: Maria Magdalena pouczona przez anioła, że Jezus zmartwychwstał, po powrocie do domu znalazła na stole czerwone jajka. Rozdała je apostołom, a wtedy skorupki jaj popękały i wyfrunęły z nich ptaki. Odczytano to jako znak narodzenia się nowego życia. Inne zapiski mówią z kolei, że w dniu zmartwychwstania kamienie spadające z grobu Chrystusa obijały się o siebie i rysowały wzajemnie. I to one były pierwszymi pisankami. Tak naprawdę jednak tradycja zdobienia jaj jest starsza niż chrześcijaństwo. Wiemy, że znana była Egipcjanom, Chińczykom i Persom, którzy sprowadzili zwyczaj zdobienia jaj do Europy.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 17:37
        Malowaniem jaj zajmowały się tylko kobiety, mężczyznom nie wolno było wówczas nawet wchodzić do izby. Wyskrobywanie wzorów na jajach nie było jedynie ludową zabawą. Był to arcyważny rytuał mający, w sensie ogólnym, zapewnić ciągłość istnienia świata, a w szczególnym – szczęście domowi.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 17:39
        Na pisance umieszczano więc magiczne rysunki i znaki. Jedne miały chronić domowników przed złymi duchami, urokami, czarami, inne – przed chorobami. Dominującym kolorem pisanek była czerwień na pamiątkę zmartwychwstania. Kolor czerwony jest bowiem symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości. Z kolei znaki białe wyrażały szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość. Zdobienia czarne miały oddać cześć duchom ziemi, które opiekowały się plonami.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 17:41
        Warto pamiętać, że nasza tradycja świąt wielkanocnych to tak naprawdę pogańskie Zaduszki. To dlatego, gdy na ziemie polskie zawitało chrześcijaństwo, duchowni zabronili spożywania jajek w czasie Wielkanocy. Siła wierzeń pogańskich była jednak tak wielka, że w XII wieku Kościół uznał jajko za chrześcijański znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, czyli symbol zmartwychwstania. Trzy jego składniki – białko, żółtko i skorupka – miały obrazować też Trójcę Świętą. Ogłoszono więc, że kiedy „pogańskie” pisanki zostaną poświęcone w kościele i pobłogosławione, mogą zostać zjedzone na wielkanocne śniadanie.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 17:54
        Magiczną moc liczbie siedem nadali Sumerowie przynajmniej 6 tysięcy lat temu. Wierzyli w siedmiu bogów stworzycieli i tyle samo bóstw opiekuńczych i demonów. A do podziemnej krainy zmarłych prowadziło według nich siedem bram, co oznaczało, że nie ma już stamtąd powrotu.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 18:28
        W Starym Testamencie siódemka jest liczbą świętą, bliską słowom „pełnia" i „przysięga". Często oznaczała uwieńczone sukcesem zadanie, jakim z pewnością było stworzenie świata przez siedem dni. Czasem, dla zintensyfikowania jej symbolicznej wymowy, stosowano wielokrotność liczby, na przykład „siedemdziesiąt" lub „siedemdziesiąt siedem".
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 18:33
        Jak w Nowym Testamencie, gdy Piotr zapytał Jezusa, ile razy należy wybaczać wrogowi. W odpowiedzi usłyszał: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy" (Mt. 18, 21-22) – czyli zawsze.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 20:24
        Do Polski obrzęd błogosławieństwa wielkanocnego jedzenia trafił w XIV w. z Włoch. Na początku w Wielką Sobotę ksiądz chodził od domu do domu, by poświęcić wszystko, co miało znaleźć się na stole następnego rana. Zajmowało to jednak mnóstwo czasu, więc operację święcenia przeniesiono na ryneczki i place z krzyżami. Aż wreszcie na przełomie XVIII i XIX w. ceremonia trafiła do kościołów.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 20:26
        Nikt nie wie dokładnie, skąd w chrześcijaństwie wziął się ten zwyczaj. Zapewne jest pamiątką po czasach plemiennych, kiedy wiara wiązała się z cyklami przyrody. Nadejście wiosny i zimy było czasem zacierania się granicy między światem żywych i umarłych, a dusze przodków zstępowały na ziemię. Celtowie i Słowianie przygotowywali dla nich poczęstunek, aby kupić sobie ich przychylność i pomóc zmarłym w osiągnięciu spokoju.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 20:29
        Jedzeniem uwodzono także bogów, od których zależało zapewnienie ludziom szczęścia za życia. To fundamentalne zadanie święconki, a może je spełnić koszyczek napełniony wyłącznie pieczywem. Kromka chleba to najważniejszy święty symbol, metafora życia, sytości, gościnności, trudów pracy i zdobytej w nagrodę obfitości. To zarazem pamiątka cudu rozmnożenia jedzenia, którego Jezus dwukrotnie dokonał w Galilei, karmiąc kolejno 5 tysięcy mężczyzn, a potem 4 tysiące. To dar Boga pochodzący z ziemi, podobnie jak człowiek. Jest metaforą ludzkiego losu, opartego na pracy.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 20:30
        Dawniej żniwa ruszały dopiero, gdy gospodyni przyniosła na pole upieczony przez siebie chleb. Kawałek kromki przyczepiony do ubranka nowo narodzonego dziecka chronił je przed „złym okiem". Kiedyś do wielkanocnego koszyka wkładano kilka rodzajów własnoręcznie przygotowanego pieczywa, w tym zwany paską wielkanocny chlebek drożdżowy z dodatkiem imbiru, szafranu i liści bobkowych. Dziś do święcenia niesie się kawałek bochna, który trafi na świąteczny stół. Nie stanie się nic złego, jeśli go kupimy. Ale jeżeli upieczemy go sami, sprawimy radość duchom przodków.
        .
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:54
        POWSTANIE WIELKANOCNE
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:54
        PRZYSŁOWIA ZWIĄZANE Z WIELKANOCĄ

        PRZYSŁOWIA ZWIĄZANE Z WIELKANOCĄ
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:56
        DOWCIPY Z ZAJĄCZKIEM W TLE
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:56
        ALE JAJA
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:57
        WIELKANOC
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 11:22
        [url=DOWCIPY Z ZAJĄCZKIEM W TLE[/url].
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 11:22
        ALE JAJA!
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 11:24
        WIELKANOC.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 11:27
        TO NIE JEST BAJKA CZYLI COŚ O JAJKACH
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:44
        Jajko było też symbolem płodności – to jeden z atrybutów greckiej bogini miłości i piękna, Afrodyty. Oznaczało również szczęście… wieczne. Stąd i Egipcjanie, i Rzymianie wykorzystywali jaja w obrzędach pogrzebowych: złożone w grobie miały dawać nadzieję na nowe życie zmarłych, a położone wokół nagrobków były wyrazem pamięci o przodkach. 🥚
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:47
        Magiczne właściwości

        Jajku przypisywano moc uzdrawiającą i chroniącą przed złymi urokami. Wierzono, że toczone po ciele chorego przejmie i zamknie w sobie chorobę. Mycie się w wodzie po gotowaniu jaj miało pomagać na różne dolegliwości skóry. Jajko było też talizmanem chroniącym i ludzi, i zwierzęta, i domostwa. Miało ustrzec przed pożarem, a skorupki rzucane na dach domu zapobiec uderzeniu pioruna. 🥚
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:47
        Dziewczyny, które chciały wyjść za mąż, gotowane jajko często nosiły w torebce – pomagało zdobyć upatrzonego chłopaka. A gdy to nie pomogło, malowały na nim piękne wzory i takim niepowtarzalnym prezentem obdarowywały wybranka z okazji świąt. W domu nie mogło zabraknąć jajek, bo zapewniały pomyślność i szczęście – dlatego na wiosnę, kiedy przyroda budziła się do życia, przygotowywano ucztę, której główną potrawą były właśnie jajka. Dzielono się nimi ze zwierzętami, a skorupki mieszano ze zbożem i rzucano w ziemię, aby dawała lepsze plony.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:48
        Wielkanocne rytuały na piękniejsze życie

        W Wielką Sobotę – koniecznie przed wschodem słońca – musisz obrać ugotowane w piątek wieczorem jaja, a skorupki zalać źródlaną wodą. Naczynie trzeba wystawić we wschodnim oknie tak, by padły nań pierwsze promienie słońca. Taka woda pomoże na trądzik i wszelkie wypryski skórne. Natomiast w niedzielę wielkanocną pamiętaj, by zjeść jajko razem z kawałkiem surowego chrzanu, który wypali wszystkie grzechy. I nie wyrzucaj przygotowanych na Wielkanoc wydmuszek! Zawieś je w domu, aby zapewnić domownikom pomyślność.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:54
        To nie wszystko: dzięki jajku możesz zapewnić sobie miłość. Własnoręcznie pomaluj jajka na czerwono i wydrap na nich motyw splecionych serc. Musisz je podarować ukochanemu osobiście, w Niedzielę Wielkanocną. Pary, które nie mogą doczekać się potomka, powinny podarować sobie wzajemnie jajka z motywem kołyski, a drobno utłuczone skorupki kłaść pod prześcieradło na łóżku, na którym wspólnie sypiają. Jajka możesz również użyć do przepowiadania przyszłości. Jeśli jesteś niezamężna, nakłuj igłą skorupkę jajka i obserwuj krople białka skapujące do miski z wodą. W zależności od tego, w jaki kształt ułoży się ścięte białko, wyjdziesz za mąż za chłopaka o takim zawodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:54
        Pisanki, kraszanki, wyklejanki

        Malowaniem jaj zajmowały się tylko kobiety, mężczyznom nie wolno było wówczas nawet wchodzić do izby. Wyskrobywanie wzorów na jajach nie było jedynie ludową zabawą. Był to arcyważny rytuał mający, w sensie ogólnym, zapewnić ciągłość istnienia świata, a w szczególnym – szczęście domowi.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:55
        Na pisance umieszczano więc magiczne rysunki i znaki. Jedne miały chronić domowników przed złymi duchami, urokami, czarami, inne – przed chorobami. Dominującym kolorem pisanek była czerwień na pamiątkę zmartwychwstania. Kolor czerwony jest bowiem symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości. Z kolei znaki białe wyrażały szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość. Zdobienia czarne miały oddać cześć duchom ziemi, które opiekowały się plonami.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:56
        Jajko na święconkę

        Warto pamiętać, że nasza tradycja świąt wielkanocnych to tak naprawdę pogańskie Zaduszki. To dlatego, gdy na ziemie polskie zawitało chrześcijaństwo, duchowni zabronili spożywania jajek w czasie Wielkanocy. Siła wierzeń pogańskich była jednak tak wielka, że w XII wieku Kościół uznał jajko za chrześcijański znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, czyli symbol zmartwychwstania. Trzy jego składniki – białko, żółtko i skorupka – miały obrazować też Trójcę Świętą. Ogłoszono więc, że kiedy „pogańskie” pisanki zostaną poświęcone w kościele i pobłogosławione, mogą zostać zjedzone na wielkanocne śniadanie.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:38
        Utrzyj go na Wielkanoc – przy okazji oczyścisz nos i zatoki. Staropolski zwyczaj mówi, że kto na śniadanie zje trochę chrzanu ze święconki, może bezkarnie jeść wszystkie świąteczne przysmaki.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:41
        Chrzanowy korzeń to prawdziwy wyciskacz łez. Zawarte w nim olejki eteryczne chwilowo podrażniają śluzówki, co sprawia, że jego tarcie kończy się wielkim płaczem.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:42
        Przed Wielkanocą tradycyjnie tarli go mężczyźni jako przedstawiciele płci bardziej odpornej na wzruszenia. W czasie świątecznych biesiad ci sami twardziele doprawiali nim co tłustsze kęsy i jedli, zapijając wódką. Który się przy tym nie skrzywił, wzbudzał szacunek i podziw. Oczywiście dziś można chrzanowy korzeń rozdrobnić w szczelnie zamkniętym malakserze, ale to nie będzie to samo. Najsmaczniejszy jest ten utarty ręcznie. Może to właśnie łzy dodają mu smaku i niezwykłych mocy?
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:50
        Na przeziębienie...

        W podręczniku zielarza z XVI wieku można przeczytać: „Starożytni czynili z chrzanu lekarstwo przeciwko boleniu głowy zaziębionej: chrzan drobno pokrojony suszyli i miałko utartego po łyżeczce z winem ciepłym choremu pić dawali, każąc mu zaraz w pościel się kłaść i pocić".

        Chcesz się przekonać, że ten skromny korzeń naprawdę leczy? Użyj go – na przemian z czosnkiem – do walki z przeziębieniem, zapaleniem zatok, migdałków czy oskrzeli. Swoją drogą chrzan będzie od czosnku nawet lepszy. I nie tylko dlatego, że oddech jest po nim świeży. Tajemnica tkwi w działaniu – chrzan zwalcza chorobotwórcze bakterie, ale też świetnie przyspiesza usuwanie śluzu, bo zawiera substancje, które działają obkurczająco na śluzówkę.

        Dlatego chrzanowy syrop na suchy kaszel nie ma sobie równych, a samo wąchanie świeżo startego korzenia przetyka nos i oczyszcza zatoki! Tak zawierci, tak zakręci, upłynni wydzielinę, że kilka solidnych kichnięć i zaczynasz swobodnie oddychać. Do tego zawiera witaminy A i C, z grupy B oraz mikroelementy: wapń, potas, fosfor, żelazo zbawienne dla osłabionego chorobą organizmu.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:51
        .i przejedzenie

        Jest jeszcze jeden powód, by Pan Chrzan gościł na stołach przez okrągły rok. Świetnie pobudza wydzielanie soków trawiennych, co zapobiega bólom brzucha po obżarstwie. Sarmaci wiedzieli, co robią, podając go w czasie biesiad do ociekających tłuszczem mięsiw. Doprawione ostrą przyprawą, są trawione błyskawicznie bez uczucia ciężkości i bólu. Więcej: korzeń chrzanu pomoże również przy istniejącej już niestrawności.

        Ale uwaga – chrzanowa kuracja nie jest dla każdego! Jeśli cierpisz na wrzody żołądka, masz problemy z wątrobą czy nerkami, wystrzegaj się chrzanu w czystej postaci, a także nalewek i wyciągów. Inaczej możesz uszkodzić i tak nadwerężone chorobą błony śluzowe.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 21:53
        Jak chrzanem przechytrzyć diabła

        Jest taka ludowa opowieść o diable, który przed Wielkanocą chodził po wsi i namawiał chłopów, by za garniec złotych monet zjedli kopę jajek. Każdy śmiałek
        po zjedzeniu ich połowy łapał się za brzuch i konał w męczarniach. Jednego z chciwców zawieziono do doktora, a ten wyciągnął mu z brzucha kamień utworzony
        z niestrawionych żółtek.

        Kolejny odważny podjął wyzwanie rzucone przez diabła. Ale zażądał, by dać mu tamten kamień. Codziennie kładł na nim wszystko, co jadł. Któregoś dnia obłożył kamień chrzanem. Nazajutrz stwierdził, że jest on bardziej kruchy. A po kolejnych próbach rozpadł się. Chłop wiedział już, co robić. Brał jajko jedno po drugim i zagryzał chrzanem. Mimo że zjadł ich kopę, nic mu się nie stało. Diabeł wypłacił mu złoto i czmychnął. Odtąd na święta podaje się do jajek chrzan.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:20
        Dziady śmiguśne, czyli owinięte w słomę maszkary, pojawiają się w nocy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny tylko w beskidzkiej wsi Dobra, koło Limanowej. Twarze skrywają za maskami z futra, wydają jedynie pomruki i trąbią na blaszanym rożku. Gestami proszą o datki, opornych polewają wodą.

        Tradycja ta podobno wywodzi się jeszcze od jeńców, którzy uciekli z niewoli tatarskiej. Z obciętymi językami i poranionymi twarzami, otuleni słomą, tułali się, szukając pomocy. W wielkanocną noc dotarli do tej właśnie wsi. A że mieszkańcy przyjęli ich i pomogli – na pamiątkę tego wydarzenia wieś otrzymała nazwę Dobra.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:21
        Pucheroki organizowane są tylko we wsiach Małopolski, choć w ostatnich latach obyczaj ten wraca do Krakowa, skąd się wywodzi. Pucherami (od łacińskiego słowa puer, czyli chłopiec) w średniowiecznym Krakowie nazywano żaków. Nie wiodło im się wtedy najlepiej, nieraz przymierali głodem i często zmuszeni byli ruszyć z garnuszkiem po prośbie, do domów krakowskich mieszczan. Na szczególnie obfite datki mogli liczyć podczas Wielkanocy, kiedy to mieszczańskie stoły uginały się od dobrego jadła. Dziwacznie poprzebierani wędrowali całymi grupami od domu do domu, od kościoła do kościoła, składając życzenia. Rzecz jasna nie bezinteresownie.

        Z czasem tradycja ta związała się z Niedzielą Palmową. A że kwesty zaczęły być coraz bardziej swawolne, władze Krakowa zakazały ich w 1780 r. Pucherocy przenieśli się więc do podkrakowskich wsi. W XIX wieku zaczęli się za nich przebierać także chłopi. Jak wyglądał taki pucherok? Miał wysoką słomianą czapkę zwiniętą w trąbkę i ozdobioną wstążeczkami lub pasemkami bibuły oraz barani kożuszek przepasany słomianym warkoczem. Do tego duży koszyk i laskę ozdobioną bibułkami. Twarz musiał umazać sadzą. Dziś pucherocy noszą zazwyczaj czapki z tektury i zwyczajne kurtki. Ale koszyki jak dawniej mają spore. W Niedzielę Palmową obchodzą domy i recytując wierszyki, stukają w podłogę laskami i życzą dobrych świąt, domagając się przysmaków
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:29
        Siuda Baba grasuje po Krakowie w Poniedziałek Wielkanocny. Jest to umazany sadzą mężczyzna przebrany za kobietę, w ręce trzyma bat unurzany w sadzy i różaniec z ziemniaków. Zaczepia ludzi wychodzących z kościołów i oczekuje datków. Czasem nagabuje też zwykłych przechodniów na ulicy lub puka do domów. Skąpców, którzy nie chcą nic dać, oblewa wodą lub brudzi im twarze sadzą. Szczególnie chętnie zaczepia młode kobiety. Według tradycji ta, która nie będzie mogła się wykupić, zostanie Siuda Babą w następnym roku.

        Zwyczaj ten nawiązuje do słowiańskich obrzędów wypędzania zimy. Pierwotna Siuda Baba była kapłanką pogańskiej świątyni w Lednicy, koło Wieliczki. Przez całą zimę strzegła ognia – stąd umazana sadzą twarz – a na wiosnę wychodziła, żeby poszukać następczyni. Żadna z dziewcząt nie paliła się do tego zajęcia, więc Siuda Baba dostawała zwykle suty okup.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:29
        Wypędzanie Judasza, czyli tzw. Judaszki. W różnych regionach Polski w Wielki Czwartek pali się, topi, wiesza lub zrzuca z kościelnej wieży kukłę symbolizującą Judasza. Etnografowie uważają, że tradycja ta to nic innego, jak schrystianizowany zwyczaj topienia Marzanny, czyli wypędzania zimy. Czasem poniewieranie kukły Judasza poprzedza powieszenie jej, punktualnie o północy, na drzewie w pobliżu kościoła. Kukle przywiązuje się wcześniej woreczek z 30 kawałkami potłuczonego szkła, które symbolizują 30 srebrników. Następnego dnia odbywa się nad Judaszem sąd, po czym jego kukła zrzucana jest z wieży kościoła, okładana kijami, a na koniec palona
        lub wrzucana do rzeki czy stawu.

        Własną wersję tego obrzędu ma Skoczów na Śląsku Cieszyńskim. Nazywa się go tu Judoszem i w jego przygotowanie zaangażowane jest prawie całe miasto, na czele z miejscowymi strażakami. Trzymetrową słomianą kukłę Judasza niosą mieszkańcy w pochodzie ulicami miasta w asyście dwóch halabardników. Judasz trzykrotnie kłania się głównym ośrodkom władzy, czyli ratuszowi i kościołowi. Nazajutrz obrzęd jest powtarzany, a na koniec kukłę pali się publicznie, co symbolizuje wygnanie z miasta zła i niezgody. Widowisko odbywa się w Wielki Piątek i Sobotę, i od lat jest atakowane przez miejscowych księży jako obyczaj pogański, który nie licuje z powagą Wielkiego Piątku. Nie zmniejsza to jednak jego popularności.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:29
        Pogrzeb żuru i śledzia w Wielki Piątek jest jedną z najstarszych wielkanocnych tradycji na ziemiach polskich. Wywodzi się z czasów, gdy wielki post był bardzo rygorystycznie przestrzegany, a podczas niego żywiono się wówczas głównie żurem i śledziami. Zakopywaniu garnka z żurem towarzyszyły żarty i przyśpiewki, podobnie jak wieszaniu śledzia. Często nie wieszano prawdziwych ryb, tylko wycięte z drewna.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:30
        Palmy. Z poświęcaniem ich w Niedzielę Palmową wiąże się wiele zwyczajów. Na wsiach zatyka się w polu krzyżyki wykonane z palmy, by zapewnić urodzaj. W niektórych regionach robi się to podczas uroczystego objazdu pól konno. Palmy zatyka się również w domu: za święte obrazy, za krzyż, nad drzwiami. I w zabudowaniach gospodarskich. Pod dachami obory czy stodoły po to, by chronić dobytek przed piorunami, a zwierzęta przed chorobami. Niegdyś wierzono w leczniczą moc palm. Powszechny był zwyczaj dawania dzieciom do połknięcia bazi oderwanej od palmy, aby je uchronić od chorób gardła.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:33
        W czasach, gdy nie było jeszcze drogich samochodów, a wszystkie chałupy kryto strzechą, rywalizowano w innych kategoriach. Na przykład... kto zrobi dłuższą palmę!
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:34
        Zwyczaj ten przetrwał do dziś na Kurpiach. Tamtejsze palmy wielkanocne bywają wysokie nawet na dziesięć metrów! Trudno toto nieść, ale się opłaca. Bo im wyższa palma, tym dłuższe życie ma czekać tego, kto ją zrobił. Był też bonus dla dzieci. Wysokie palmy miały zagwarantować, że będą rosły jak na drożdżach, unikną chorób i innych nieszczęść. Było trochę zachodu z tymi palmami. Tradycja nakazywała, by po poświęceniu trzykrotnie uderzyć taką palmą w każdy z czterech rogów domu. Miało to zapewnić dostatek przez cały rok. Potem zaś nie wolno było takiej palmy wyrzucić.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:35
        Gospodyni musiała zatknąć ją za święty obraz, by czuwała nad domem, chroniła go przed piorunami, chorobami i klęskami żywiołowymi. I nie mogła jej się ot tak po prostu pozbyć, nawet gdy już się solidnie zakurzyła. Zeszłoroczne palmy należało spalić, a popiołem posypać głowę w Środę Popielcową.Także zwierzęta, zanim po raz pierwszy popędzono je na pastwisko, gładzono po karkach palmami. Dzięki temu dobrze się chowały. Bartnicy wkładali nawet gałązki wyrwane z palm do ula – ryzykowna to była praktyka! – żeby zapewnić sobie obfite zbiory miodu. Rybacy z kolei wplatali je w sieci, by więcej złowić.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:35
        Żur i śledź

        Z symbolem postu i niedostatku rozprawiano się późnym wieczorem w Wielki Piątek lub Wielką Sobotę rano. Wynoszono wtedy z domu resztki żuru. Śledź pewnie mimo wszystko końca postu by nie doczekał, więc na wszelki wypadek wycinano go z drewna. Garnek żuru zakopywano daleko za wsią, a oszukanego śledzika wieszano na grubym powrozie na wierzbie. A wszystko to z przyśpiewkami, okrzykami i śmiechem. Tak zwany pogrzeb żuru i śledzia miał zapewnić obfitość jedzenia przez cały rok
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:36
        Jajko

        Święcone jajko daje szczęście, a dzielenie się nim umacnia rodzinę i chroni przed złym okiem. Nawet skorupki mają magiczną moc. Rozsypane wokół domu zapewnią bezpieczeństwo, a zakopane na rogach pola – urodzaj. Kury, którym dodano je do ziarna, lepiej się niosą. Jeżeli panna chciała zdobyć serce kochanka, dosypywała mu do jedzenia starte na proszek skorupki. Najbardziej chodliwe męskie towary musiały mieć od tych praktyk mocniejsze kręgosłupy. Niekoniecznie moralne. Młode dziewczyny, które chciały stać się piękniejsze, myły się w wodzie, w której gotowano jajka. Ale nawet te najbardziej próżne odstępowały ją choremu ojcu czy bratu – bo pijąc ją, mógł wyzdrowieć.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:38
        Ogień

        W Wielką Środę wokół wsi rozpalano siedem ognisk, by wygonić z niej złe moce i uchronić ją przed pożarem (choć przy odrobinie nieuwagi mogło to ów pożar właśnie sprowadzić). Płonące polana zabierano do domu i zapalano od nich paleniska, by w ten sposób wzmocnić ochronną moc ogniska domowego. A w Wielki Czwartek w ogóle nie rozpalano żadnego ognia. Duchy zmarłych odwiedzały wtedy swoje dawne domy w towarzystwie opiekuńczych duszków, które ogień mógłby przepłoszyć.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:39
        Woda

        Kto skoro świt w Wielki Czwartek lub Wielki Piątek wykąpał się w rzece, miał na długo zachować zdrowie i urodę. Ale to był dopiero początek wielkiego moczenia. W Wielką Sobotę byli już mokrzy wszyscy i wszystko. Wieczorem obficie skrapiano dom i jego mieszkańców. Tym razem wodą święconą. Miała ona chronić od złych uroków, czarów i klątw, więc nikt nie śmiał się wymigać od tego prysznica. W drugi dzień świąt magicznych mocy nabierała nawet woda ze studni.

        Kto został oblany, ten miał być zdrów jak śledź, piękny jak Adonis i rozchwytywany jak Casanova. A kto oblał najwięcej panien, temu miało dopisać szczęście. Rodzice dziewczyn też mieli powody do radości, bo mokra córka wróżyła dostatek. Ale nie mogli oszukiwać losu – polewając je sami, sprowadziliby na familię biedę. W moc wody wierzyły też same panny i polewały wodą swoje posagi, by rosły jak rośliny po wiosennym deszczu. Stare panny dysponowały więc zapewne posagiem dużym albo zbutwiałym…
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:39
        Bazie

        Według słowiańskiej legendy na wieść o ukrzyżowaniu Jezusa wierzba zasmuciła się i opuściła gałęzie obsypane baziami. Nic dziwnego więc, że z wierzbowych witek pleciono wielkanocne palmy. Bazie z poświęconej palemki miały leczniczą moc. Połknięcie ich koiło ból gardła, a wypicie naparu ze sproszkowanych pąków sprawiało, że wyposzczonym brzuchom nie szkodziło świąteczne jedzenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:40
        Chleb

        Święconki nie były kiedyś małymi koszykami, w których mieściło się zaledwie kilka jajek, kawałek chleba i odrobina kiełbasy. W Wielką Sobotę noszono do kościoła olbrzymie kosze pełne jadła, także całe bochny chleba. Groziło to niezłym obciachem, bo gdy gospodynie wykładały je do święcenia, bezpardonowo liczono, ile wśród nich jest... przypalonych. Jeżeli było więcej niż 24, wróżyło to skwarne lato.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:41
        Policz jajka na wielkanocnym stole. Parzysta liczba zapowiada rychłe zamążpójście.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:42
        Zakręć dwie pisanki na stole jak bączka. Jeśli wirując, zetkną się ze sobą, czeka cię szczęśliwy związek.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:53
        Pisanką dodaj sobie seksapilu. Zabarwionym na czerwono jajem potrzyj te części ciała, którymi chcesz oczarować kawalera. Następnie stłucz skorupkę i przelej jajko przez ułożone na krzyż patyczki, najlepiej brzozowe
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 22:53
        Przepowiedz sobie przyszłość z jajka. Rozbij surowe jajko. Oddzielając od niego żółtko, zadaj sobie w myślach pytanie (na przykład: „Jak będzie mi się układać w nowej pracy?”). Teraz wlej białko do szklanki z wodą i odstaw na 24 godziny. Następnego dnia z jego kształtu, niczym z andrzejkowego wosku, spróbuj odczytać, co cię czeka. Zwróć też uwagę na bąbelki powietrza na białku. Im jest ich więcej, tym będziesz bogatsza.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 23:06
        Palemka na dobrobyt

        Wygładzano też nią sierść zwierząt hodowlanych. Podawano im również bazie do zjedzenia, żeby zdrowo się chowały. Natomiast rybacy przyczepiali palmę do sieci, by zapewnić sobie obfite połowy. A woźnice chętnie okręcali wokół palm nowe bicze, by konie słuchały ich poleceń.

        Dobra pogoda w Niedzielę Palmową gwarantuje urodzaj. Niegdyś wierzono, że wtedy łatwiej zdobyć skarby, bo złe moce słabną z każdą kolejną mszą tego dnia i można próbować wykraść kosztowności z ich kryjówek. Być może miała z tym związek tradycja żaków i uczniów zbierających pod kościołami datki. We wsiach natomiast przebierańcy odwiedzali zagrody. Opowiadali barwne historie, często rymowane, i dostawali za to drobne podarunki.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 23:07
        https://www.wrozka.com.pl/images/articles/medium/7661_139652664261.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:05
        Idą Święta Wielkanocne,
        Więc wrażenia będą mocne,
        Baba w koszu jaja buja,
        Zając woła Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:05
        Wczoraj kury tak gdakały,
        nasze jajka oszalały...
        malowały się w paseczki,
        i w kółeczka i wstążeczki.
        Teraz wszystkie krzyczą – Hurra! Hurra!
        Wesołego Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:06
        Niech te święta będą pełne nadziei i wiary ,
        radosnych spotkań przy wielkanocnym stole
        oraz smacznego święconego jajka.
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:07
        Kiedy Wielka Noc nastanie
        życzę Wam na Zmartwychwstanie
        dużo szczęścia i radości,
        które niechaj zawsze gości
        w dobrym sercu, w jasnej duszy
        i niechaj wszystkie żale zagłuszy
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:53
        życzę Wam na Zmartwychwstanie
        dużo szczęścia i radości,
        które niechaj zawsze gości
        w dobrym sercu, w jasnej duszy
        i niechaj wszystkie żale zagłuszy
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:54
        Skacze zajączek po lesie
        I życzenia Tobie niesie
        Przez pisanki przeskakuje
        ALLELUJA wykrzykuje
        Po czym znika w długich susach
        Cały mokry od dyngusa
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:55
        Zajączka pięknego, dyngusa mokrego
        Miłości wiecznej, drogi tylko mlecznej
        Świąt w szczęście owocnych
        Życzy kurczaczek Wielkanocny.
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:56
        Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni,
        teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni.
        Niech nadchodzące święta wielkanocne
        przyniosą pogodę ducha,
        wiele szczęścia i radości…
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:59
        Najserdeczniejsze życzenia
        na zbliżające się
        święta Wielkiejnocy.
        Dużo zdrowia, radości,
        pogody ducha,
        smacznej święconki
        i mokrego poniedziałku!
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 19:00
        Kiedy Wielka Noc nastanie
        życzę Wam na Zmartwychwstanie
        dużo szczęścia i radości,
        które niechaj zawsze gości
        w dobrym sercu, w jasnej duszy
        i niechaj wszystkie żale zagłuszy .
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 22:06
        Łaskawi Państwo! Dzieląc się jajkiem święconem
        z Wami, ukochani moi sąsiedzi i przyjaciele, jedno ży­
        czenie niechaj mi będzie wolno wypowiedzieć : oby ta
        sama miłość i zgoda sąsiedzka i przyjacielska, jaka nas
        łączyła dotąd, pozostała i nadal węzłem 'ączącym nasze
        serca, abyśmy, jak olo w tej chwili dzielimy się wspól-
        nem jajkiem święconem dzielili się zawsze wspólnem
        weselem i radością i wspólnym smutkiem. A we wspól­
        nej tej przyjaźni i miłości sąsiedzkiej daj nam Panie
        Boże doczekać przyszłej święconki, w tej myśli życzę i
        wam Łaskawi Państwo i sobie : wesołego Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 22:06
        Łaskawi Państwo! Dzieląc się jajkiem święconem
        z Wami, ukochani moi sąsiedzi i przyjaciele, jedno ży­
        czenie niechaj mi będzie wolno wypowiedzieć : oby ta
        sama miłość i zgoda sąsiedzka i przyjacielska, jaka nas
        łączyła dotąd, pozostała i nadal węzłem 'ączącym nasze
        serca, abyśmy, jak olo w tej chwili dzielimy się wspól-
        nem jajkiem święconem dzielili się zawsze wspólnem
        weselem i radością i wspólnym smutkiem. A we wspól­
        nej tej przyjaźni i miłości sąsiedzkiej daj nam Panie
        Boże doczekać przyszłej święconki, w tej myśli życzę i
        wam Łaskawi Państwo i sobie : wesołego Alleluja!

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/uVPhOm498Arx1cae5X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 22:08
        Alleluja ! wiosna błyska 1
        Słońce grzeje, trawka buja,
        Ziemia z trumny znów kołyska
        Zbóż i kwiatów - Alleluja!
        I z tych kwiatów wnet się wonność
        Jak kadzidło w niebo wzniesie,
        Świat zaściele łąk zieloność,
        Chóry ptasząt zabrzmią w lesie.
        Acz dziś mroczna i ponura
        Cała ziemia i natura,
        Jak świątynia strojna stanie
        Na sił swoich zmartwychwstanie.
        O ! młodości! wiosno życia,
        Wiosno pokoleń ludzkości !
        Gdybyś i ty w dniach rozwicia
        Sił, zapała i miłości,
        Wzorem ziemi i natury,
        Wszystko, co ci dane z góry
        Zamiast
        rozwiać
        wichrów tchnieniem,
        Zamiast spalić żądz płomieniem,
        Boźem ziarnem siała światu,
        Jakby ono twemu latu,
        Samo rosnąc w nieskończoność
        Dało plenność, barwność, wonność!
        Jakby ogień w ciebie tchniony,
        Blaskiem tęczy, a nie łuny,
        Z ziemi odbijał na niebie
        Dla ludzkości i dla ciebie,
        Wiecznej pra< y budząc życie !
        O ! i jakby przy tym świcie,
        Ziemia z niebem zawsze społem
        Brzmiały zgodnem, a wesołem
        Alleluja !
        Onego czasu rzesza nieprzebrana
        Stała nad morzem, by posłyszeć P ana;
        A rzesza, morze, obłoki i skały
        Za przyjściem Ducha Bożego milczały ;
        A Syn Człowieczy głos Swój wysłał z łodzi,
        Na świata strony i czasów powodzi:
        »Oto na niwy, co plonu nie miały,
        Wystąpił siewca i siał przez dzień cały,
        I siał nazajutrz do kresu wieczora,
        1 siał, aż siejby zamknęła się pora.
        A ziarna padło przy drodze nie mało,
        Zleciało ptactwo i siew podziobało.
        I nie przyniosła plonów niwa rolna
        I poszła w niwecz ta praca mozolna.
        A drugie ziarna opokę dostały,
        I nie przebiły nieużytej skały,
        I słońce życie wyssało im z łona,
        I skrzętna siejba zamarła spalona.
        A drugie zasię upadły na łany,
        Gdzie suchych cierni stał krzew zabłąkany,
        1 płonne ciernia nad niemi wezbrały,
        I znowu ziarna zasiane zmarniały.
        A inne zasię wzięła żyzna rola
        I złotym kłosem odziały się pola ;
        I plon trzydziestny, sześćdziesiętny, setny,
        Nagrodził siewcę za t ud cało!etny.«
        Tak Pan od wieków przemawia do ludzi;
        Głos wielu słyszy, a rzadki się budzi;
        A jeszcze rzadszy do siejby się bierze,
        A jeszcze rzadszy, ca pracuje szczerze,
        A jeszcze rzadszy, co się nie zachwieje,
        A jeszcze rzadszy, co do końca sieje.
        Więc z niwy ludzi przegląda pustkowie,
        Zamiera w sercu i wysycha w głowie.
        Szczęsny kto wezwań o porannej zorzy
        Wyszedł na pole jako siewca Boży,
        I gdy się słońce ku wieczoru chyli,
        Jeszcze nie szuka wypocznienia chwili:
        Niejedno ziarno zmarniało żałośnie,
        Ale siew bujny powstaje i wzrośnie,
        I plon trzydziestny, sześćdziętny, setny
        Nagrodzi siewcę za trud caloletny.
        ( Wincenty Korotyński).
        I w gronie naszem mamy męża, który w myśl
        siewcy ewangelicznego sieje nasienie słowa Bożego na
        na
        11
        wy serc ludzkich. Oby praca jego gorliwa i wTy-
        trwała przyniosła owoc najbujniejszy!
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 22:13
        Piosnka kawalerska na wielki post.
        Ej wy nogi, moje nogi,
        Co ja z wami zrobię ?
        Chyba na rozstajne drogi,
        Gdzie położę w grobie 1
        Nieraz żeście przez noc całą
        Aż do świtu ranka
        Pracowały z wielką chwałą,
        Tańcząc bez ustanka.
        A jam głupi myślał skrycie,
        Ej wy nogi moje,
        Ze mi wtedy wytańczycie
        Nadobną dziewoję.
        I co macie za mazury,
        Za walce oberki ?
        Ot w kieszeniach próżnych — dziury,
        Podarte lakierki
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 13:47
        ŚNIADANIE WIELKANOCNE DLA POTRZEBUJĄCYCH - Radio Katowice - 30.03.2018
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:15
        Judaszki. W niektórych okolicach istnieje jeszcze zwyczaj, że we wielką środę chłopaki robią bałwana, który ma przedstaw iać Judasza. Chłopcy wciągają go na wieżę i stamtąd zrzucają go na dół.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:16
        W ielki Piątek, W ten dzień największego smutku
        z powodu śmierci Zbawiciela po nabożeństwie rozpoczynało
        się odwiedzanie G robów Pana Jezu sa po
        większych miastach, gdzie więcej było kościołów.
        Najpiękniejsze groby w W arszaw ie były u Jezuitów
        i Misjonarzy. Lecz i na wsiach starano się groby
        przyozdobić najwspanialej.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:16
        W e W ielką sobotę rano po poświęceniu ognia
        i wody i odprawieniu Mszy św. wyjeżdża dziś jak
        i dawniej ksiądz do w szystkich wsi swej parafji, by
        poświęcić w yczekiw aną po długim i surowym poście
        (bo przez cały post nikt mięsa wówczas nie jadł)
        obfitą mięsną zastawę świąteczną, zwaną odtąd „święconem".
        Gdy zatem kapłan przybył do dworu, cała
        wieś znosiła święcone (a więc mięso, kiełbasy, placki;
        chleb, ser, jajka i innego rodzaju potrawy) w k o białkach
        podesłanych białymi ręcznikami i ustaw iała
        w półkole na ziemi. K apłan poświęcał wodę i jadło.
        W odę rozbierano do wszystkich domów, a resztę
        w ylew ano do studni. Potem święcił we dworze
        święcone.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:25
        Rezurekcja odbywała się we W ielkanoc rychło
        rano (lub w niektórych kościołach już w sobotę
        wieczorem). W śród niezliczonych tłumów wiernego
        ludu po odprawionych modlitwach przy Grobie, na
        którym wystawiony był Najśw. Sakram ent w m onstrancji,
        zasłoniętej welonem, wychodziła procesja
        z kościoła wśród radosnych śpiewów: „W esoły nam
        dzień dziś nastał!" i okrążała go trzy razy, poczem
        odpraw iała się Msza św. Gdy podczas niej kapłan
        poraź pierwszy zaśpiewał „Alleluja" (wyraz hebraj
        ski: h a le lu — Jah znaczy dosłownie „chwalcie Boga")
        wtedy wszyscy obecni uściskiem dłoni, ukłonem głowy
        i cichym głosom winszowali sobie „wesołego
        alleluja", tak samo później na ulicach i w domu
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:25
        Po Mszy św. wszyscy dążyli co koń wyskoczy
        do domów na święconkę. Lecz pierwej dzielono się
        staropolskim zwyczajem „jajkiem święconem", składając
        sobie przytem życzenia. Zwyczaj ten piękny
        tlómaczą w ten sposób, że jak kurczę przebija łupinę
        i wychodzi z niej żywe, tak Ghrystus przebił
        więzy grobowe i wyszedł żywy. Zwyczaj składania
        sobie życzeń pochodzi od dawnych chrześcian, którzy
        sobie winszowali szczęścia, mówiąc na wstępie do
        kościoła: „Chrystus zmartwychwstał!" Piękny też
        zwyczaj panuje w Polsce, że panie domu dzielą święconkę
        między dzieci i czeladź, a i o biednych nie
        zapominają, aby się wszyscy cieszyli ze zm artw ychwstania
        Pańskiego.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:26
        W śród jajek mieniły się różnymi kolorami tęczy
        jajka farbowane i ozdobione różnemi figurami i wzorami,
        t. zw. pisanki. Potem zasiadano do „św ięconego".
        Jest to piękny, staropolski zwyczaj, w innych
        krajach wcale nieznany, a źródłem jego znana
        gościnność polska
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:26
        Nieraz copraw da te święconki były zanadto wystawne,
        zwłaszcza w domach magnatów. I tak np.
        u wojewody Sapiehy na Litwie takie było święcone:
        Na środku stołu był baranek z chorągiewką, w yobrażający
        „Baranka Bożego". Dalej stały 4 wielkie,
        upieczone całkowicie dziki (tj. tyle ile pór roku)
        w każdym z nich szynki, kiełbasy; dalej stało 12 jeleni
        także w całości pieczonych, nadzianych rozmaitą
        zwierzyną jak np. zającami, cietrzewiami, dropiami,-
        pardwami. Te jelenie wyobrażały 12 miesięcy. Na
        około były ciasta sążniste, tyle ile tygodni w roku,
        tj. placki, mazurki itd. Za niemi było 365 bab (tyle
        ile dni w roku) ozdobione napisami.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:27
        Dyngus (śmigus). Była to swawola po wszechna
        w całym kraju tak między pospólstwem
        jako też między dystyngowanymi: w poniedziałek
        wielkanocny mężczyźni oblewają wodą kobiety, a we
        w torek i dni następne kobiety mężczyzn. Na wsiach
        czynili to ze szczególną ochotą młode parobki, oblewając
        dziewczęta przy studniach wiadrami całemi
        wody. Oczywiście tak a zmoczona do suchej nitki
        nie mogła się gniewać, choć nieraz zdrowiem przypłacała
        ten zwyczaj, co sprawiło, że przeciw niemu
        Kościół niejednokrotnie występował.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:29
        Traczyk krakow ski. W okolicach K rakow a
        i przyległych pow iatach chodzi młodzież w drugie
        święto w ielkanocne po wsiach z traczykiem. Wł.
        Anczyc tak opisuje ten zwyczaj: „Kiedy się w najlepsze
        bawimy (we wsi Prądniku) nagle zabrzmiał
        śpiew:
        Miły gospodarzu,
        W puśćcie nas do izby,
        Boć nas tu nie wielu,
        Nie zrobimy ciżby.
        Stoimy za drzwiami,
        J e st Pan Jezus z nami,
        Do izby nas wpuśćcie,
        Bo my po śmiguście,
        A dajcie, co macie dać,
        Bo nam tutaj zimno stać
        Był to głos chłopców, niosących traczyka.
        Weszło najpierw trzech chłopaków, ubranych po
        wiejsku, ale na głowie mieli czapki papierowe ułańskie,
        na piersiach czerwone rabaty i na krzyż bandolety
        papierowe, a na nich szable drewniane i ładownice.
        Za nimi szło dwóch, niosąc drewnianego
        baranka, który trzymał w przednich łapkach piłę
        do rznięcia drzewa; na pamiątkę, że Pan Jezus był
        niewinnym Barankiem i św. Józefowi pomagał
        w ciesiołce rznąć piłką. Wokoło niego było mnóstwo
        gałązek choiny i bukszpanu. Postument był
        zaopatrzony jakąś maszynerją z kółkiem, za którego
        obrotem baranek się kiwał, jakoby rznął drzewo,
        a kilka dzwoneczków wciąż dzwoniło. Oprócz tego
        szedł jeszcze jeden, niosący Bożą Mękę, ubraną we
        wszystkie jej godła, dosyć zgrabnie wyrobione kozikiem.
        Nie brakowało nawet koguta, ulepionego
        z iłu i pomalowanego na żółto z kilku prawdziwemi
        piórami w ogonie. Chłopcy śpiewali przytem różne
        pieśni!
        Ledwo wyszli, rozległ się okrzyk: Śmigust, śmigust“.
        Na to hasło rozbiegła się rzesza w okamgnieniu,
        a obecni zaczęli się wodą z dzbanów
        i konwi oblewać wśród wesołych krzyków, pisku
        kobiet i śmiechu mężczyzn. Zaczęły się wzajemne
        gonitwy i chlustanie w o d ą ! *
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:30
        Rękawka. W trzecie święto wielkanocne wychodzą
        Krakowianie na gó rę Lasoty, uwieńczoną
        mogiłą Krakusa. Rano odbywało się w pobliskim kościele
        nabożeństwo, a po obiedzie ludowa zabawa.
        Zbierają się u stóp góry biedni ludzie, a zwłaszcza
        dzieci, którym z wierzchołka rzucają zebrani bułki,
        pierniki, jajka, orzechy itd. Dawniej rozdzielano
        tego zowie się rękaw ką, gdyż lud po śm ierci K rakusa
        znosił podobno w rękaw ach ziemię na mogiłę
        dla dobrego księcia
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.18, 14:41
        WIELKANOCNE JAJA - Radio Katowice - 01.04.2018
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 20:16
        BITE JAJKA

        Potrzebną ilość jaj rozbić w małym garnuszku z łyżeczką św ieżego m asła i szczyptą soli. W stawić to następnie
        w większy garnczek z wrzącą wodą i gotować przez pięc minut, rozbijając bezustannie. W ten sposób przyrządzone są łatw o straw nem i dla chorych
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 20:17
        http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0008.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 20:19
        OMLET BEZ JAJ

        Rozbić pięć żółtek z trzem a łyżkami miałkiego cukru i szczyptą tłuczonej wanilii. Białka ubić na pianę, zmięszać je z rozbitemi żółtkami, wlać wszystko na gorące roztopione m asło na patelni i smażyć przez parę minut, dopóki się ta masa nie zetnie. Odw rócić wtedy na przeciwną stronę, dosmażyć i podawać omlet cukrem osypany
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 20:20
        http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0068.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 21:14
        SOS MAJONEZOWY

        Główną zasadę majonezu jest wyborna oliwa i świeże jaja. W głębokiej porcelanowej salaterce mieszać 2 świeże żółtka, w których nie powinno się znajdować ani krzty białka, z szczyptą soli, aż zaczną tęgnąć. Potem dolewa się zwolna kroplami łyżkę przedniej oliwy i małą łyżkę octu estragonowego francuskiego, mieszając ciągle, poczem znów dodaje się żółtko, nieco oliwy i kilka kropli octu. Tak wciąż się postępuje aż do wymieszania pół kwarty oliwy, z żółtkami naprzemian, na tęgą, gładką masę. Do rozprowadzenia tej masy dodaje się zimnego rosołu. Aby majonez był dobrze gęsty, można go zaprawić mąką zasmażoną z masłem na biało. Zaostrza się sos majonezowy pieprzem białym, miałko utłuczonym, solą i octem francuskim estragonowym. Używając sosu tego do ryb, można dodać angielskiej musztardy, przez co ostrość się powiększa.
        Gdyby sos majonezowy w czasie mieszania lub stania miał się zwarzyć, to jest utracić swą gładkość, tak że oliwa wyszłaby
        na wierzch, natenczas zmieszać w drugiem naczyniu jedno lub dwa żółtka z szczyptą soli i dodać do zwarzonego sosu,
        z którym się dopóty miesza, aż się wygładzi.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 21:16
        http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0034.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 21:44
        SOS MAJONEZOWY NA PRĘDCE

        Wziąć 2 żółtka, 1 całe jajo, 3 łyżki oliwy, łyżkę winnego octu, troszeczkę soli, cukru, rozbić w garnuszku, wstawić w gorącą wodę i mieszać tak ługo, gotując wodę, aż sos zgęstnieje. Jeżeli sos ten ma być użyty do mięsa, dolać zimnego rosołu podług upodobania,
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 21:45
        http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0010.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 22:43
        SOS TATARSKI Z UGOTOWANYCH ŻÓŁTEK

        Sześć lub osiem gotowanych jaj na twardo, obrać ze skorupek i przetrzeć żółtka przez sito do donicy. Potem dolewając po jednej łyżce oliwy, wlać tyle łyżek ile jest żółtek, ucierać wałkiem tak długo, aż będą zupełnie gładkie, dodać dwie łyżki mocnej musztardy, trochę soli, białego pieprzu, cukru i octu do smaku, i ucierać aż wszystko dobrze się wymiesza. Sos ten podaje się do wędlin i zimnego mięsa szczególniej na święta Wielkanocne.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 22:46
        SOS CHRZANOWY

        Trzy łyżki utartego chrzanu wymięszać z kwaterką surowej, młodej śmietany, wlać trochę octu, na koniec noża cukru i szczyptę soli. Sos ten podaje się do prosięcia lub główki cielęcej na zimno.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.19, 22:48
        http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0047.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.19, 23:55
        JAJKA NA ŚNIADANIE

        Wysmarować blaszany rądel grubo masłem, wysypać na palec grubo tartą bułką, wbijać jedno jajko po drugiem, posypując każde solą, pieprzem i siekaną cebulą, włożyć obok każdego jajka kawałek masła i postawić na rozpalonych węglach. Skoro się zwolna usmażą, podać je z naczyniem na stół.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.19, 00:10
        JAJKA W SKORUPKACH

        Ugotować jaja na twardo. ostudzić i wraz z łupiną przekrajać na połowę wzdłuż ostrożnie, żeby łupiny nie popsuć. Jaja drobno usiekać, zasmażyć masła, wrzucić jaja, trochę soli, szczypiorku lub drobno siekanej cebuli i tłuczonego pieprzu, wymieszać dobrze i nałożyć skorupki. Na patelni rozpuścić masła, obsypać jaja tartą przesianą bułeczką, ułożyć na patelni skorupki farszem na dół i gdy się zrumienią, podać na stół
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.19, 00:11
        JAJKA W KOSZULKACH

        Bardzo smaczne i zdrowe są jaja przyrządzone na francuski sposób tak zwane „ o e u f s sur p i a t . ” Przyrządzenie tychże jest bardzo proste, wymaga tylko koniecznie półmiska cynowego lub blaszanego, na który, postawiony na gorącej blasze kuchni lub na fajerce czy ruszcie nad rozżarzonymi węglami, trzeba włożyć dużą łyżkę masła surowego, a gdy jest dobrze gorące, to jest gdy się zasmaży, (ale nie zrumieni) puszczają się nań jajka, wybijając nad półmiskiem na podobieństwo jaj sadzonych. Po chwili, gdy na smażącem się maśle dostaną tak zwane koszulki, z tym samym półmiskiem podają się na stół. Naturalnie trzeba je jeść natychmiast.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.19, 00:15
        PERDUTY W SZARYM LUB BIAŁYM SOSIE

        Zagotować wodę z solą i paru łyżkami octu w płaskim rądelku, bić jajka i wpuszczać ostrożnie ze skorupek do wody; skoro białko po wierzchu się zetnie, wyjmować je ostrożnie łyżką durszlakową la półmisek. Jeżeli ich ma być więcej, drugi raz wbić i gotovać. Poprzednio przygotować taki sos do nich: zasmaźyć maiła z mąką, rozprowadzić smakiem wygotowanym z włoszczyzly tak, aby sos był zawiesisty, wlać trochę octu lub krajanej y talerzyki cytryny, wsypać trochę pieprzu, cukru, dodać karnelu, zagotować i zalać sosem perduty. Chcąc zrobić biały sos, zagotować trochę wody z octem, wrzucić siekanej cebuli, soli, :ukru i zagotować. Osobno rozbić trochę mąki z kilku łyżkami cwaśnej śmietany, wlać do sosu, zagotować razem i zalać nim perduty
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.19, 23:59
        6 kwietnia (sobota).
        11.00 – 17.00 Łączka zajączka czyli kreatywna strefa zabaw plastycznych dla dzieci
        11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia pisanek. Animacje Wielkich Maskotek Świątecznych
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.19, 00:00
        7 kwietnia (niedziela)
        11.00 – 17.00 Łączka zajączka, czyli kreatywna strefa zabaw plastycznych dla dzieci.
        Animacje Wielkich Maskotek Świątecznych
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.19, 00:05
        12 kwietnia (piątek)
        11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia pisane
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.19, 00:06
        13 kwietnia (sobota)
        11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia pisanek
        11.00 – 17.00 Łączka zajączka, czyli kreatywna strefa zabaw plastycznych dla dzieci
        11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia palm Wielkanocnych
        11.00 - 17 Animacje i konkursy. Animacje Wielkich Maskotek Świątecznych
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.19, 00:28
        14 kwietnia (niedziela)
        11.00 – 17.00 Łączka zajączka, czyli kreatywna strefa zabaw plastycznych dla dzieci
        11.00 – 17.00 Warsztaty zdobienia palm Wielkanocnych, podczas których powstanie kilkumetrowa palma Wielkanocna, która będzie ozdobą katowickiego Rynku.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.19, 22:35
        WIOSENNIE I RADOŚNIE NA JARMARKU WIELKANOCNYM - Moje Katowice - 09.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.19, 15:40
        PRZEDŚWIĄTECZNY WEEKEND W MUZEUM ŚLĄSKIM - Wyborcza - 10.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 20:26
        MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ.MUZYKA NA WIELKI PIĄTEK - Nasze Miasto - 14.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 20:47
        WYJĄTKOWY KIERMASZ ŚWIĄTECZNY W KATOWICACH - Radio Piekary - 14.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 20:49
        JARMARK WIELKANOCY - RadioEm - 14.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:21
        JAJKA W KOSZULKACH

        Bardzo smaczne i zdrowe są jaja przyrządzone na francuski sposób tak zwane „ o e u f s sur p i a t . ” Przyrządzenie tychże jest bardzo proste, wymaga tylko koniecznie półmiska cynowego lub blaszanego, na który, postawiony na gorącej blasze kuchni lub na fajerce czy ruszcie nad rozżarzonymi węglami, trzeba włożyć dużą łyżkę masła surowego, a gdy jest dobrze gorące, to jest gdy się zasmaży, (ale nie zrumieni) puszczają się nań jajka, wybijając nad półmiskiem na podobieństwo jaj sadzonych. Po chwili, gdy na smażącem się maśle dostaną tak zwane koszulki, z tym samym półmiskiem podają się na stół. Naturalnie trzeba je jeść natychmiast.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:22
        PERDUTY W SZARYM LUB BIAŁYM SOSIE

        Zagotować wodę z solą i paru łyżkami octu w płaskim rądelku, bić jajka i wpuszczać ostrożnie ze skorupek do wody; skoro białko po wierzchu się zetnie, wyjmować je ostrożnie łyżką durszlakową la półmisek. Jeżeli ich ma być więcej, drugi raz wbić i gotovać. Poprzednio przygotować taki sos do nich: zasmaźyć maiła z mąką, rozprowadzić smakiem wygotowanym z włoszczyzly tak, aby sos był zawiesisty, wlać trochę octu lub krajanej y talerzyki cytryny, wsypać trochę pieprzu, cukru, dodać karnelu, zagotować i zalać sosem perduty. Chcąc zrobić biały sos, zagotować trochę wody z octem, wrzucić siekanej cebuli, soli, :ukru i zagotować. Osobno rozbić trochę mąki z kilku łyżkami cwaśnej śmietany, wlać do sosu, zagotować razem i zalać nim perduty
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:25
        BABKA PIASKOWA POMARAŃCZOWA

        po 1 szklance mąki pszennej i ziemniaczanej, 1 kostka masła, 2 łyżeczki do pieczenia, 1 szklanka cukru pudru, 4 jajka, 1 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy, 2 łyżki soku pomarańczowego, tłuszcz i bułka tarta do formy; Na lukier: 1/2 szklanki cukru pudru, 2 łyżki smażonej skórki pomarańczowej

        Masło utrzeć z cukrem pudrem, dodawać żółtka i sok pomarańczowy. Wyrobić na pulchną masę. Wsypać obie mąki i proszek do pieczenia. Ucierać 4 minuty. Dodać skórkę otartą z pomarańczy oraz pianę z białek. Delikatnie połączyć. Przełożyć do formy. Piec w temperaturze 189 C przez 50 minut. Przygotować lukier: Rozprowadzić we wrzatku cukier puder, dodać smażoną skórkę. Wymieszać, polać babkę.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:25
        DOMOWY CHRZAN

        240 g korzenia chrzanu, 3/4 szklanki octu, 2 łyżeczki cukru, 3/4 łyżeczki soli

        Chrzan obrać, umyć, pokroić w kostkę. Zmiksować. Dodać cukier, ocet i sól. Całość rozbić na miazgę. Chrzan przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:26
        JAJKA W PIECZARKACH

        6 dużych pieczarek, 6 jajek przepiórczych, 6 dag szynki gotowanej, 4 dag żółtego sera, sól, pieprz kolorowy mielony, masło, szczypiorek

        Pieczarki oczyścić. Oddzielić kapelusze od trzonków. Kapelusze wewnątrz posmarować masłem. Szynkę i ser kroimy w cienkie paseczki. Przyprawiamy solą i pieprzem. Farszem napełniamy kapelusze pieczarek. Do każdej wbijamy jajko, oprószamy solą i pieprzem. Układamy w naczyniu żaroodpornym. Pieczemy w temperaturze 180 C około 10 minut - do momentu ścięcia się jajek. Gotowe danie posypujemy szczypiorkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:29
        ŁOSOŚ W GALARECIE

        20-25 dag wędzonego łososia w plastrach. 4 szklanki bulionu rybnego, 8 łyżeczek żelatyny, 12 plasterków imbiru marynowanego, koperek, 2 cytryny

        Bulion zagotuj. Rozpuść w nim żelatynę. Odstaw. Do 6 mini foremek włóż po 2 plasterki imbiru i po gałązce koperku. Boki foremek wyłóż kawałkami łososia. Zalej wystudzonym bulionem z żelatyną. Przykryj. Wstaw do lodówki do całkowitego stężenia. Wyjmij z foremek. Udekoruj koperkiem i plasterkami cytryny. Aby galaretka łatwo wysunęła się z foremek włóż ją na 30 sekund do wrzącej wody.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:30
        BABKA Z JAJEK I ZIELONEGO GROSZKU

        4 udka kurczaka, pęczek włoszczyzny, rzeżucha, 1/3 łyżeczki lubczyku, 6jajek na twardo, jajka przepiórcze do dekoracji, 20 dag zielonego groszku, sól, żelatyna

        Udka oczyść, wypłucz, zalej 3 l wody i ugotuj. Dodaj włoszczyznę, lubczyk, posól. Gotuj około 60 minut. Wyjmij udka i warzywa. Oddziel mięso od kości. Pokrój. Jedną marchewkę pokrój w kostkę. Wywar przecedź i rozpuść w nim żelatynę. 4 jajka pokrój na ćwiartki, 2 na plasterki. Groszek ugotuj, odcedź. Do foremki wrzuć 1/2 groszku. Ułóż jajka, mięso i marchewkę. Zalej wywarem do wysokości jajek. Odłóż do stężenia. Wyłóż pozostałe jajka i groszek. Zalej pozostałą galaretką. Odłóż do stężenia co najmniej na 6 godzin.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:30
        ZIELONY FARSZ DO JAJEK

        10 jajek, 40 dag zielonego mrożonego groszku, 1,5 l bulionu warzywnego, 3-4 łyżki majonezu, sól, pieprz, rzeżucha do dekoracji

        Groszek gotuj w bulionie aż będzie zupełnie miękki. Odcedź. Jajka ugotuj na twardo, wystudź. Obierz. Z szerszego końca każdego jajka odetnij plasterek. Cienkim czubkiem noża natnij czubki jajek. Delikatnie wyjmij żółtka. Zmiksuj z groszkiem i majonezem. Dopraw solą i pieprzem. Napełnij jajka. Ułóż na półmisku i ozdób rzeżuchą.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:30
        NADZIEWANE SMAŻONE JAJKA

        8 jajek, 150 g szynki wędzonej, 1/2 pęczka natki pietruszki, około 2 łyżki majonezu, bułka tarta do obtoczenia, sól, pieprz, olej do smażenia

        6 jajek ugotować na twardo. Zalać zimną wodą i ostudzić. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć, posiekać. Szynkę wędzoną pokroić w drobną kostkę. Zimne ugotowane jajka obrać ze skorupek i przekroić na pół. Wyjąć żółtka, przełożyć do miseczki i rozgnieść widelcem. Do żółtek dodać pokrojoną szynkę, pietruszkę oraz tyle majonezu aby pasta była gęsta. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać. Wydrążone jajka napełnić farszem. Połówki jajek złożyć razem. Jajka obtoczyć w rozmąconych jajkach oraz obtoczyć w tartej bułce. Jajka smażyć na głębokim oleju na zloty kolor. Osączyć z nadmiaru tłuszczu.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:31
        JAJKA CHRZANOWE

        4 jajka, 150 g serka śmietankowego, 3 łyżeczki tartego chrzanu, 5 plastrów szynki gotowanej, 5 pomidorków koktajlowych, 3 czarne oliwki, 1/3 żółtej papryki, 5 liści sałaty karbowanej, sól, biały pieprz

        Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić, wyjąć żółtka i przełożyć do miski. Dodać serek, chrzan, pieprz i sól. Zmiksować. Nadzienie przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć do białek. Jajka rozłożyć na liściach sałaty. Udekorować plasterkami szynki, papryką oraz pomidorkami i oliwkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:31
        JAJKA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM

        4jajka, 70 g wędzonego łososia, 1/2 pęczka koperku, 2 łyżki jogurtu naturalnego, sól, pieprz, rzeżucha do dekoracji

        Jajka ugotować na twardo, ostudzić, wyjąć ze skorupek, przekroić na pół, delikatnie wyjąć żółtka i przełożyć do miski. Białka ułożyć na talerzu. Żółtka dokładnie zmiksować lub rozgnieść widelcem. Do rozgniecionych żółtek dodać drobno pokrojonego łososia, posiekany koperek, sól, pieprz oraz jogurt. Całość wymieszać do uzyskania pasty. Farszem napełnić białka. Udekorować rzeżuchą.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:47
        GALARETKA Z JAJKAMI PRZEPIÓRCZYMI I PIETRUSZKĄ

        500 ml bulionu mięsnego, 150 g żelatyny, 30 ml słodkiego białego wina, 1 łyżka octu winnego, 12-15 jajek przepiórczych, 1 pęczek natki pietruszki, sól, pieprz

        Jajka przepiórcze ugotować na twardo. Zalać zimną wodą i obrać. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć i niezbyt drobno posiekać. Do rondelka wlać 250 ml zimnej wody, wsypać żelatynę i odczekać około 10 minut aż napęcznieje. Bulion wlać do garnka, dodać szklankę wody, białe wino oraz ocet. Dodać sól i pieprz do smaku. Wymieszać podgotować, zdjąć z ognia. Dołożyć napęczniałą żelatynę i doprowadzić do jej rozpuszczenia. Dno podłużnej formy wyłożyć częścią natki pietruszki. Ułożyć kilka jajek, zalać galaretką do przykrycia. Wstawić do lodówki do stężenia galaretki. Na stężałej galaretce ułożyć kolejną warstwę natki i jajek. Zalać porcją bulionu i odstawić do stężenia. Czynność powtarzać aż do wyczerpania składników. Następnie ostawić na kilka godzin do całkowitego stężenia. Przed podaniem formę z galaretką włożyć na chwilę do gorącej wody. Wyjąc galaretkę i pokroić w plastry.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 21:59
        JAJKA W POMIDORACH

        6 jajek, 6 średnich pomidorów, 1 łyżka świeżego posiekanego koperku, oraz gałązki do dekoracji, 2 łyżki gęstej śmietany, 1 łyżeczka musztardy stołowej, sól, pieprz

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić. obrać. Przekroić wzdłuż. Wyjąć żółtka. Jedno jajko odłożyć do dekoracji. Pozostałe zetrzeć na tarce, wymieszać z koperkiem, śmietaną oraz musztardą. Doprawić solą i pieprzem. Pomidory przekroić na pół. Wydrążyć miąższ pozostawiają grube ścianki. Do jednej połówki włożyć jajko z farszem. Docisnąć. Ułożyć na półmisku. Ozdobić gałązkami koperku.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 22:52
        GALARETA W JAJKACH

        9 jajek, 14 łyżek bulionu, 1 i 1/2 łyżeczki żelatyny, 1/2 ugotowanej marchewki, 1 plaster ugotowanego selera, 2 plastry szynki, 1 plaster żółtego sera, 1 plaster marynowanej papryki, 1 ogórek kiszony, 1 i 1/2 natki pietruszki

        Jajka ugotować i obrać. Marchewkę, paprykę, żółty ser, szynkę, ogórek kiszony i seler pokroić w kostkę. Z jajek odkroić czubki i ostrożnie wyjąć żółtka tak aby nie uszkodzić białek. Żelatynę rozrobić w bulionie, po czym całość podgrzać. Pokrojone składniki i natkę pietruszki włożyć do białek. Zalać bulionem z żelatyną. Wstawić do lodówki do stężenia na około 1 godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 22:53
        GALARETA W JAJKACH

        9 jajek, 14 łyżek bulionu, 1 i 1/2 łyżeczki żelatyny, 1/2 ugotowanej marchewki, 1 plaster ugotowanego selera, 2 plastry szynki, 1 plaster żółtego sera, 1 plaster marynowanej papryki, 1 ogórek kiszony, 1 i 1/2 natki pietruszki

        Jajka ugotować i obrać. Marchewkę, paprykę, żółty ser, szynkę, ogórek kiszony i seler pokroić w kostkę. Z jajek odkroić czubki i ostrożnie wyjąć żółtka tak aby nie uszkodzić białek. Żelatynę rozrobić w bulionie, po czym całość podgrzać. Pokrojone składniki i natkę pietruszki włożyć do białek. Zalać bulionem z żelatyną. Wstawić do lodówki do stężenia na około 1 godzinę,
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.19, 22:58
        JAJKA NADZIEWANE SZPINAKIEM

        6 jajek, 100 g świeżego lub mrożonego szpinaku, 2 łyżki majonezu, sól, pieprz

        Jajka umyć, ugotować na twardo. Wyjąć. Przelać zimną wodą. Wystudzić. Obrać ze skorupek. Przekroić na pół. Delikatnie wyjąć żółtka. Żółtka zmiksować ze szpinakiem i majonezem na gładką masę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowy farsz włożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć do białek, Rozłożyć na stsałacie, Udekorować rzeżuchą i listkami bazylii.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:22
        BABKA Z JAJEK I ZIELONEGO GROSZKU

        4 udka kurczaka, pęczek włoszczyzny, rzeżucha, 1/3 łyżeczki lubczyku, 6jajek na twardo, jajka przepiórcze do dekoracji, 20 dag zielonego groszku, sól, żelatyna

        Udka oczyść, wypłucz, zalej 3 l wody i ugotuj. Dodaj włoszczyznę, lubczyk, posól. Gotuj około 60 minut. Wyjmij udka i warzywa. Oddziel mięso od kości. Pokrój. Jedną marchewkę pokrój w kostkę. Wywar przecedź i rozpuść w nim żelatynę. 4 jajka pokrój na ćwiartki, 2 na plasterki. Groszek ugotuj, odcedź. Do foremki wrzuć 1/2 groszku. Ułóż jajka, mięso i marchewkę. Zalej wywarem do wysokości jajek. Odłóż do stężenia. Wyłóż pozostałe jajka i groszek. Zalej pozostałą galaretką. Odłóż do stężenia co najmniej na 6 godzin.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:23
        NADZIEWANE SMAŻONE JAJKA

        8 jajek, 150 g szynki wędzonej, 1/2 pęczka natki pietruszki, około 2 łyżki majonezu, bułka tarta do obtoczenia, sól, pieprz, olej do smażenia

        6 jajek ugotować na twardo. Zalać zimną wodą i ostudzić. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć, posiekać. Szynkę wędzoną pokroić w drobną kostkę. Zimne ugotowane jajka obrać ze skorupek i przekroić na pół. Wyjąć żółtka, przełożyć do miseczki i rozgnieść widelcem. Do żółtek dodać pokrojoną szynkę, pietruszkę oraz tyle majonezu aby pasta była gęsta. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać. Wydrążone jajka napełnić farszem. Połówki jajek złożyć razem. Jajka obtoczyć w rozmąconych jajkach oraz obtoczyć w tartej bułce. Jajka smażyć na głębokim oleju na zloty kolor. Osączyć z nadmiaru tłuszczu.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:24
        JAJKA CHRZANOWE

        4 jajka, 150 g serka śmietankowego, 3 łyżeczki tartego chrzanu, 5 plastrów szynki gotowanej, 5 pomidorków koktajlowych, 3 czarne oliwki, 1/3 żółtej papryki, 5 liści sałaty karbowanej, sól, biały pieprz

        Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić, wyjąć żółtka i przełożyć do miski. Dodać serek, chrzan, pieprz i sól. Zmiksować. Nadzienie przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć do białek. Jajka rozłożyć na liściach sałaty. Udekorować plasterkami szynki, papryką oraz pomidorkami i oliwkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:49
        GALARETKA Z JAJKAMI PRZEPIÓRCZYMI I PIETRUSZKĄ

        500 ml bulionu mięsnego, 150 g żelatyny, 30 ml słodkiego białego wina, 1 łyżka octu winnego, 12-15 jajek przepiórczych, 1 pęczek natki pietruszki, sól, pieprz

        Jajka przepiórcze ugotować na twardo. Zalać zimną wodą i obrać. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć i niezbyt drobno posiekać. Do rondelka wlać 250 ml zimnej wody, wsypać żelatynę i odczekać około 10 minut aż napęcznieje. Bulion wlać do garnka, dodać szklankę wody, białe wino oraz ocet. Dodać sól i pieprz do smaku. Wymieszać podgotować, zdjąć z ognia. Dołożyć napęczniałą żelatynę i doprowadzić do jej rozpuszczenia. Dno podłużnej formy wyłożyć częścią natki pietruszki. Ułożyć kilka jajek, zalać galaretką do przykrycia. Wstawić do lodówki do stężenia galaretki. Na stężałej galaretce ułożyć kolejną warstwę natki i jajek. Zalać porcją bulionu i odstawić do stężenia. Czynność powtarzać aż do wyczerpania składników. Następnie ostawić na kilka godzin do całkowitego stężenia. Przed podaniem formę z galaretką włożyć na chwilę do gorącej wody. Wyjąc galaretkę i pokroić w plastry
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:50
        JAJKA W POMIDORACH

        6 jajek, 6 średnich pomidorów, 1 łyżka świeżego posiekanego koperku, oraz gałązki do dekoracji, 2 łyżki gęstej śmietany, 1 łyżeczka musztardy stołowej, sól, pieprz

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić. obrać. Przekroić wzdłuż. Wyjąć żółtka. Jedno jajko odłożyć do dekoracji. Pozostałe zetrzeć na tarce, wymieszać z koperkiem, śmietaną oraz musztardą. Doprawić solą i pieprzem. Pomidory przekroić na pół. Wydrążyć miąższ pozostawiają grube ścianki. Do jednej połówki włożyć jajko z farszem. Docisnąć. Ułożyć na półmisku. Ozdobić gałązkami koperku.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:54
        GALARETA W JAJKACH

        9 jajek, 14 łyżek bulionu, 1 i 1/2 łyżeczki żelatyny, 1/2 ugotowanej marchewki, 1 plaster ugotowanego selera, 2 plastry szynki, 1 plaster żółtego sera, 1 plaster marynowanej papryki, 1 ogórek kiszony, 1 i 1/2 natki pietruszki

        Jajka ugotować i obrać. Marchewkę, paprykę, żółty ser, szynkę, ogórek kiszony i seler pokroić w kostkę. Z jajek odkroić czubki i ostrożnie wyjąć żółtka tak aby nie uszkodzić białek. Żelatynę rozrobić w bulionie, po czym całość podgrzać. Pokrojone składniki i natkę pietruszki włożyć do białek. Zalać bulionem z żelatyną. Wstawić do lodówki do stężenia na około 1 godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:55
        JAJKA NADZIEWANE SZPINAKIEM

        6 jajek, 100 g świeżego lub mrożonego szpinaku, 2 łyżki majonezu, sól, pieprz

        Jajka umyć, ugotować na twardo. Wyjąć. Przelać zimną wodą. Wystudzić. Obrać ze skorupek. Przekroić na pół. Delikatnie wyjąć żółtka. Żółtka zmiksować ze szpinakiem i majonezem na gładką masę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowy farsz włożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć do białek, Rozłożyć na stsałacie, Udekorować rzeżuchą i listkami bazylii.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:55
        ZUPA KREM ZE SZPINAKU Z RZEŻUCHĄ

        30 dag mrożonego szpinaku, 1 cebula, 1 szklanka posiekanej rzeżuchy, 5 szklanek buliony z kurczaka, szklanka śmietanki kremówki, 2 łyżki masła, 2 żółtka, 1 łyżka soku z cytryny, szczypta cukru, 4 jajka ugotowane na twardo, sól, pieprz

        W rondlu stopić masło, wrzucić posiekaną cebulę i smażyć, mieszając. Dodać mrożony szpinak i chwilę gotować na niewielkim ogniu. Dołożyć połowę rzeżuchy i wlać gorący bulion, doprowadzić do wrzenia a później gotować około 10 minut. Zdjąć z ognia. Zmiksować, przetrzeć przez sito. Ponownie zagotować, przyprawiając solą, pieprzem, sokiem z cytryny i szczyptą cukru. Żółtka dodać do śmietany i bardzo dokładnie wymieszać. Wlać do zupy. Podgrzać, uważając by nie zagotować. Krem podawać z ćwiartkami jajek na twardo, posypany rzeżuchą
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:56
        KOLOROWY WIANEK Z KIEŁBASY

        60 dag suchej kiełbasy, 1/2 zielonej papryki, 1/2 małego ogórka sałatkowego, 10 dag twardego, żółtego sera, 10 dag boczku pokrojonego w cienkie plastry

        Kiełbasę obrać ze skórki i naciąć poprzecznie na 1 cm głębokości. Paprykę oczyścić i pokroić na kawałki. Ogórek obrać i pokroić w krążki a ser na niewielkie kawałki. Paprykę, ogórek i ser wkładać na przemian w powstałe nacięcia. Końce kiełbasy połączyć tak aby powstał wianek. Całość owinąć cienkimi plasterkami boczku, włożyć do brytfanki i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 C. Piec tak długo aż boczek będzie chrupiący i przyrumieniony. Kiełbasę podajemy na gorąco z pieczywem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:56
        CIASTECZKA NUGATOWE

        12,5 dag miękkiego masła, 6,5 dag cukru pudru, 1 jajko, 25 dag mąki Na nadzienie: 6 dag masła, 12,5 dag polewy czekoladowej, 12,5 dag zmielonych orzechów laskowych, 5 dag cukru pudru

        Mąkę wsypać na stolnicę. W zagłębieniu w mące umieścić posiekane na kawałki masło, cukier i jajko. Wyrobić gładkie ciasto, uformować je w kulę, zawinąć i schłodzić. Ciasto ponownie zagnieść i rozwałkować na posypanej mąką stolnicy. Foremką wykroić małe krążki i ułożyć je na blasze. Piec 12 minut na górnym poziomie piekarnika w temperaturze 180 C. Jeszcze ciepłe ciasteczka zdjąć z blachy i odstawić do wystygnięcia. Masło i polewę rozpuścić w gorącej kąpieli wodnej do uzyskania gęstego kremu. Dodać orzechy i wystudzić do takiej temperatury by nadziei dobrze się rozprowadziło. Sklejać po 2 ciasteczka dolną stroną ku sobie i posypać cukrem pudrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:57
        MIGDAŁOWY PIEGUS

        2 czubate szklanki mąki, 1 kostka masła, 4 jajka, 1 szklanka cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 szklanki maku, kilka kropel esencji migdałowej, 1 łyżka rodzynek, 1 łyżka grubo posiekanych migdałów, 1 łyżka orzechów laskowych, tłuszcz do formy, tabliczka czekolady

        Masło utrzeć z cukrem do białości, dodawać po jednym jajku i po łyżce mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Mak, rodzynki, migdały i orzechy uprażyć na patelni bez tłuszczu, dodać esencję migdałową i połączyć z ciastem. Przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy. Piec 50 minut w temperaturze 180 C. Ostudzone ciasto polać stopioną czekoladą
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:57
        CIASTECZKA OWSIANE

        1 paczka płatków owsianych, mała paczka łuskanego słonecznika, mała paczka rodzynek, mała paczka orzechów włoskich, mała paczka płatków migdałowych, 3-4 łyżki miodu, 1/2 szklanki wody

        Płatki owsiane zmielić najdrobniej jak się da. Przesypać do dużej misy, wsypać wszystkie bakalie, wymieszać na sucho. Dodać wodę, która połączy składniki i miód. Ciastka formować według uznania. Piec około 40 minut w 160 C.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:02
        JAJKA FASZEROWANE

        Składniki: 10 jajek, 50 g czerwonej papryki, 50 g żółtej papryki, 50 g
        kukurydzy konserwowej, 50 g marchewki, 50 g ziemniaka, 50 g pietruszki, 4 listki rukoli, 4 łyżki majonezu, pieprz, sól

        Jajka ugotować na twardo, ostudzić i obrać. Przekroić wzdłuż na pół. Umyte, osuszone papryki pokroić w kostkę. Marchewkę, pietruszkę ugotować. A ziemniaka ugotować osobno. Rukolę podzielić na mniejsze kawałki. Ugotowane do miękkości, ostudzone warzywa pokroić w kostkę. Kukurydzę odcedzić z zalewy. Wszystkie składniki na sałatkę wymieszać z majonezem, przyprawić do smaku pieprzem i solą. Na ćwiartki jajek ułożyć sałatkę
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:03
        JAJKA FASZEROWANE SZYNKĄ

        2 jajka, 2 plasterki szynki, kiełki brokuł, 1 łyżeczka majonezu, tarty chrzan do smaku, sól, pieprz

        Jajka ugotować na twardo. Ostudzić i obrać. Przekroić na pół i oddzielić żółtka od białek. Z białek powstaną nam takie małe łódeczki. Żółtka, szynkę oraz kiełki drobno pokroić. Wymieszać z majonezem, tartym chrzanem oraz solą i pieprzem. Wszystko najlepiej jeszcze posypać pokrojonym szczypiorkiem lub kiełkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:04
        PASTA Z WĘDZONEJ MAKRELI I JAJEK

        1 świeżo uwędzona makrela, 1 cebula czerwona, 3 ogórki konserwowe w curry, 2 jajka ugotowane na twardo, sól, świeżo zmielony pieprz, 2 łyżki majonezu

        Rybę wędzoną oczyścić z ości oraz skóry. Makrelę, obraną cebulę, jajka oraz ogórki, pokroić w kosteczkę. Przełożyć do miseczki i przyprawić. Składniki dokładnie wymieszać z dodatkiem majonezu. Odstawić na minimum 1 godzinę przed podaniem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:05
        JAJKA Z NIESPODZIANKAMI

        Ugotowane jaja na twardo, drobno pokrojona rzodkiewka, szczypiorek, szynka, żółty ser, papryka, kiszone ogórki, 2 łyżki majonezu, szczypta czerwonej słodkiej papryki, czarne oliwki, natka pietruszki oraz krewetki koktajlowe usmażone wcześniej na odrobinie oliwy z czosnkiem- do dekoracji

        Jajka ugotować na twardo. Obrać i pokroić na połówki. Wyciągnąć żółtka i rozdrobnić je. Następnie posolić, zmieszać z majonezem i szczyptą czerwonej papryki. W połówkach umieścić pokrojone warzywa, wędliny, serek. Następnie położyć na to majonez wymieszany z żółtkami. Dekorujemy jajka natką pietruszki i krewetkami
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:06
        PIECZARKI Z TUŃCZYKIEM I JAJKAMI

        200 g pieczarek, 1 puszka tuńczyka w oleju, 3 jajka, 1 cebula czerwona, 2 łyżki kukurydzy, sól i pieprz do smaku, kilka oliwek do dekoracji

        Pieczarki pokroić w plasterki. Blanszować ok. 2 minut we wrzącej wodzie ze szczyptą soli i cukru. Odcedzić, odstawić do wystygnięcia. Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać. Do miski włożyć przestudzone pieczarki, pokrojone w kostkę jajka, obraną i pokrojoną w piórka cebulę, 2 łyżki kukurydzy i kawałki tuńczyka z puszki. Przyprawić solą i pieprzem świeżo mielonym. Delikatnie wymieszać i udekorować oliwkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:06
        JAJKA WĘDZONE

        10 jajek, sól lub sól wędzona do smaku, woda

        Do garnka wkładamy 10 jajek. Zalewamy je wodą, dodajemy łyżeczkę soli i gotujemy około 10-25 minut na twardo. Przelewamy zimną wodą i zostawiamy by wystygły. Wyjmujemy, osuszamy. Kilka jajek obieramy ze skorupek. Jedne i drugie umieszczamy na ruszcie wędzarni. Zaczynamy wędzenie od temperatury 20 stopni i stopniowo podnosimy ją nie przekraczając 45 stopni. Wędzimy przez kilka godzin, aż jajka nabiorą bursztynowego koloru Wędzenie zaczynamy od niższej temperatury by, jajka nie popękały, zaś aromat z wędzenia wnikał do środka jajka. W zależności od koloru jaki chcemy uzyskać podnosimy temperaturę o kilka stopni na wędzarni
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:07
        AWOKADO ZAPIEKANE Z JAJKIEM

        1 dojrzałe awokado, 2 jajka, odrobina twardego żółtego sera, sól. Dodatkowo: papryczka chili, ok. 3 łyżki majonezu, 1 łyżka posiekanego szczypiorku, 2 duże ząbki czosnku, cytryna, plaster boczku wędzonego
        🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣
        Awokado przekroić wzdłuż, wyjąć pestkę i lekko wydrążyć. Skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało. Wydrążone resztki awokado zmiksować blenderem z majonezem, czosnkiem i 1 łyżką soku z cytryny. Doprawić solą i wymieszać z drobno posiekanym szczypiorkiem. Odstawić do lodówki na czas zapiekania awokado. Awokado posolić lekko, wbić do każdej połówki jajko, je również lekko posolić. Posypać niewielką ilością drobno startego sera, z boku wetknąć plasterek boczku.Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni przez około 20-25 minut.Podawać posypane drobno posiekaną papryczką chili, z cząstką cytryny i sosem majonezowym
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:08
        JAJKA NA GNIAZDKACH ŁOSOSIOWYCH

        50 g kaszki kuskus , 3 jajka ugotowane na twardo, 100 g łososia wędzonego w plastrach, majonez, sól, pieprz, kiełki rzodkiewki i słonecznika
        🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓🐓
        Kuskus zalać bulionem tak, aby poziom płynu przekraczał o 0,5 cm poziom kaszki. Odstawić na 5 minut. Jajka przekroić na pół, wydrążyć żółtka. 2 plastry łososia pokroić w drobną kosteczkę. Wymieszać rozdrobnione żółtka z kaszką kuskus, łososiem, majonezem. Doprawić solą i pieprzem. Na półmisku uformować gniazda z łososia i kiełków rzodkiewki, w środkach umieścić połówki jajek wypełnione farszem. Udekorować kiełkami
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:08
        KOLOROWA SAŁATKA Z JAJKIEM

        1/2 opakowania gotowej mieszanki sałat, 1 jajko ugotowane na twardo, 1/2 świeżego ogórka, 1/2 czerwonej papryki, 1 mała cebula, 1 duży pomidor, garść ziaren słonecznika. Sos: 1 łyżka octu balsamicznego lub soku z cytryny, 3 łyżki oliwy, 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka ostrej musztardy, sól, pieprz, zioła prowansalskie
        🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣
        Jajko i pomidora kroimy w ćwiartki bądź ósemki. Cebulę i ogórka kroimy w półtalarki, a paprykę w cienkie paski. Pokrojone warzywa układamy na talerzu wypełnionym sałatą. Słonecznik prażymy na suchej patelni, do momentu, aż się lekko zarumieni. Wszystkie składniki na sos mieszamy ze sobą (najlepiej umieścić je w małym słoiczku, zakręcić i intensywnie potrząsać). Sałatkę oblewamy przygotowanym sosem i posypujemy słonecznikiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:09
        ŁOSOŚ Z JAJKAMI PRZEPIÓRCZYMI

        400g fileta z łososia, sól, pieprz, cukier, oliwa do pieczenia, 8 jajek przepiórczych, 200ml śmietany 12 proc. , 2 łyżki musztardy ziarnistej
        🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞🍞
        Łososia wyporcjować, oprószyć solą i pieprzem, ułożyć na blasze posmarowanej tłuszczem. Piec w temp.120 st. C przez ok.20 minut. Ze śmietany i musztardy zrobić sos, doprawić solą, pieprzem i cukrem. Zrobić “sadzone” z jajek, ułożyć na łososiu i podawać polane sosem musztardowym
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:10
        ROŻKI Z SZYNKI Z MUSEM JAJECZNYM

        12 plastrów szynki konserwowej, 6 jajek na twardo, 1 pęczek szczypiorku, kilka łyżek majonezu, 1l galaretki warzywnej

        ajka przetrzeć, dodać majonez i szczypiorek. Doprawić do smaku. Z szynki zwijać rożki i do środka wkładać farsz. Układać na talerzach, dekorować majonezem i warzywami, zalewać lekko tężejącą galaretką.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:10
        JAJKO W KOSZULCE NA TOŚCIE

        4 jajka, 4 kromki pieczywa tostowego, ząbek czosnku, oliwa, cytryna, masło, łyżka octu, sól, pieprz

        Czosnek obrać i przekroić na pół. Pieczywo tostowe natrzeć czosnkiem. Usmażyć na oliwie grzanki. Zagotować wodę, posolić i dodać łyżkę octu. Jajka wbić do miseczki i bardzo delikatnie położyć na wrzątek. Gotować około 2 - 3 minut. Każde jajko wyjmujemy łyżką cedzakową. Na talerz wyłożyć grzanki a na nich ułożyć po jednym jajku. Ozdobić plastrami cytryny.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:11
        PASTA JAJECZNO - PAPRYKOWA

        6 jaj ugotowanych na twardo, 2 papryki, najlepiej konserwowe, pęczek szczypiorki, 1 łyżka majonezu, sól, pieprz

        Obrane jaja i odsączoną paprykę miksujemy na jednolitą masę. Szczypior szatkujemy. Do przygotowanej masy jajeczno - paprykowej dodajemy pokrojony szczypior, 1 łyżkę majonezu i doprawiamy solą i pieprzem. Całość dobrze wymieszać. Najlepiej podawać do pieczywa.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:13
        JAJKA PO SZKOCKU

        550 g mięsa mielonego z łopatki, 7 małych jajek, olej do smażenia, bułka tarta, sól z pieprzem

        6 jajek ugotować na twardo, wystudzić i obrać ze skorupek. Do mięsa mielonego wbić pozostałe jajo, dodać 3 łyżki bułki tartej i dokładnie wymieszać. Masę doprawić do smaku solą z pieprzem. Gotową mięsna masa oblepić ugotowane jajka, uformować kule lub kształt jajka a następnie obtoczyć w bułce tartej. Smażyć na oleju ze wszystkich stron na złoty kolor. Podawać na ciepło jako danie obiadowe lub na zimno.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:13
        PARÓWKOWE SERCA Z JAJKIEM

        4 parówki, 4 jajka, 2 witki szczypiorku, 4 małe wykałaczki do owoców, pieprz i sól, łyżka oleju do smażenia

        Parówki rozkroić w poprzek, uformować serce, spiąć wykałaczką. Na patelni rozgrzać olej, ułożyć parówki. Wbić w środek każdego ,,serca’’ jajka i smażyć około 5 minut. Pod koniec smażenia przyprawić pieprzem i solą, oraz posypać umytym, osuszonym, posiekanym szczypiorkiem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:14
        CUKINIA Z SADZONYM JAJKIEM

        1 średnią cukinie, 3 łyżki masła, 1 łyżka bułki tartej,1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cukru, 1 jajko

        Cukinie obieramy, przekrawamy po długości, usuwamy nasiona. W garnku gotujemy wodę z solą i cukrem. Wkładamy do niej łódeczki cukinii. Gotujemy ok.3 minut. Następnie wykładamy cukinię na talerz. W rondelku przyrumieniamy bułkę z 2 łyżkami masła, polewamy po cukinii. Na małej patelni rozpuszczamy 1 łyżkę masła, wbijamy jajko i przykrywamy pokrywką. Po 2 minutach jajko sadzone wykładamy na talerz z cukinią
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:15
        GALARETKI DROBIOWE Z JAJKIEM]

        pół kurczaka, jajko ugotowane na twardo, marchewka, domowy rosół gotowany na kurczaku z włoszczyzną, 2 łyżki żelatyny, listki bazylii bądź pietruszki, świeżo mielony czarny pieprz

        Mięso oddzielić od kości, pokroić. Żelatynę rozpuścić w litrze gorącego bulionu. W filiżankach ułożyć po plasterku gotowanego jajka, kawałki marchewek i listki bądź inną posiekaną zieleninę. Przyprawić pieprzem. Dodać kurczaka i zalać bulionem. Odstawić do lodówki na 2 godziny
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:19
        JAJKA Z ĆWIKŁĄ

        3 jajka kurze, 2 kopiaste łyżki dobrego majonezu, 1 łyżeczka ćwikły z chrzanem, zielona pietruszka ewentualnie por

        Jajka gotujemy na twardo, studzimy i obieramy ze skorupek. Do miseczki dajemy majonez i ćwikłę z chrzanem. Wszystko razem mieszamy na jednolitą masę. Ugotowane jajka przekrawamy na pół wzdłuż i na każdą połówkę wykładamy różową masę
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:20
        FRITTATA Z WARZYWAMI

        8 jajek , warzywa (brokuł, papryka czerwona i żółta, kukurydza i co tylko lubicie, sól, pieprz, ewentualnie zioła, trochę oliwy

        Warzywa kroimy, smażymy i przyprawiamy do smaku. Przekładamy je na posmarowaną oliwą blaszkę i zalewamy rozbełtanymi jajkami. Warto pamiętać, by obficie posolić, bo niesłone jaja mogą zepsuć cały obiad. Wstawiamy to do piekarnika rozgrzanego do 180-200 st. C na 15-20 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:21
        JAJKA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM

        1 puszka (180 g) tuńczyka w oleju - najlepiej słonecznikowym, 6 jajek ugotowanych na twardo, 1/2 pęczka zielonej pietruszki, 1 średnia dymka lub szalotka, 1 łyżka dobrego majonezu, 1 łyżeczka ulubionej musztardy, sól, pieprz - do smaku, mielona papryka do posypania gotowych jajek

        Ugotowane na twardo jajka obrać ze skorupki, przepołowić i wyjąć żółtko. (Można również przepołowić jajka w skorupkach, będzie ciekawie wyglądać na półmisku.) Tuńczyka wraz z olejem i żółtkami jajek rozgnieść na w miarę gładką masę. Dodać drobno posiekaną pietruszkę, drobno posiekaną cebulkę, majonez i musztardę. Wszystko razem dokładnie połączyć. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Taki farsz nakładać łyżeczką do połówek wydrążonych z żółtek jajek. Górę posypać mieloną papryką
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:21
        FASZEROWANE JAJKA Z FETĄ

        jajka, 3 suszone pomidory z oleju, 1 łyżka fety, 1 łyżka majonezu, 1 łyżeczka jogurtu (niekoniecznie), kilka listków świeżej bazylii, pieprz, chili i ewentualnie sól, kiełki

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić, obrać ze skorupek, przekroić na połówki. Wyjąć żółtka, rozgnieść je widelcem razem z serem feta i majonezem. Dodać jogurt, posiekane drobno suszone pomidory i bazylię. Doprawić dodając przyprawy, wymieszać. Wypełniać białka łyżeczką. Udekorować kiełkami. Schłodzić w lodówce.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:21
        JAJKA FASZEROWANE PIECZARKAMI

        6 jajek, 15 dag pieczarek, 3 dag tłuszczu, sól, pieprz, pół pęczka natki pietruszki lub koperku, majonez, liście sałaty do dekoracji

        Jajka gotujemy na twardo, studzimy, obieramy i przekrawamy wzdłuż na pół. Łyżeczką wyjmujemy żółtka. Oczyszczone pieczarki drobniutko kroimy(najlepiej zetrzeć je na tarce o grubych oczkach), podsmażamy na tłuszczu i studzimy. Pieczarki i żółtka przepuszczamy przez maszynkę do mięsa z drobnym sitkiem. Przyprawiamy do smaku sólą, pieprzem i drobno posiekaną natką pietruszki lub koper. Do masy dodajemy łyżkę majonezu i dokładnie mieszamy. Masą napełniamy puste białka.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:24
        JAJKA FASZEROWANE ŁOSOSIEM

        5 jajek, 5 dag wędzonego łososia lub makreli, 2 łyżki masła, 1 łyżeczka musztardy, 1 łyżka soku z cytryny, 2 łyżki koperku, sól, pieprz czarny mielony, plasterki cytryny, gałązki koperku.

        Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać, przekroić na pół i wyjąć żółtka. Masło, musztardę, żółtka, sok z cytryny i koperek utrzeć na gładką masę. Doprawić solą oraz pieprzem i przełożyć do szprycy. Do każdej połówki jajka włożyć mały plasterek ryby tak, aby zostało wgłębienie. We wgłębienie wycisnąć rozetkę z masy żółtkowej. Jajka ułożyć na półmisku, przybrać ćwiartką plasterka cytryny i koperkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:25
        JAJKA FASZEROWANE ŁOSOSIEM

        jajek, 100 g wędzonego łososia, 1 łyżka majonezu, 1 łyżka tartego chrzanu, 1 łyżeczki jogurtu typu greckiego, kilka kropel soku z cytryny, sól, pieprz świeżo zmielony, szczypiorek do dekoracji,10 plasterków szynki, 2 łyżki kawioru czarnego, szczypiorek do dekoracji

        Jaja gotujemy na twardo, studzimy następnie obieramy ze skorupki i przekrajamy wzdłuż na połówki. Wydrążamy żółtka i przekładamy je do naczynia. W naczyniu rozcieramy żółtka z majonezem, chrzanem i jogurtem. Odrobinę łososia zostawiamy do dekoracji, resztę drobno kroimy w kosteczkę i dodajemy do masy żółtkowej. Mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem i cytryną. Połówki jajek napełniamy masą, owijamy plastrami szynki i dekorujemy odłożonym łososiem oraz kawiorem i szczypiorkiem. Jaja przed podaniem chłodzimy
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:25
        JAJKA FASZEROWANE GROSZKIEM

        6 jajek, sól i pieprz, 2 łyżki majonezu, groszek z puszki

        Jajka gotujemy na twardo. Z ostudzonych wyciągamy żółtka, dodajemy do nich pół puszki groszku, 2 łyżki majonezu i sól oraz pieprz do smaku. Wszystko dokładnie mieszamy widelcem i rozdrabniamy. Gotową masę wkładamy do jajek. Jeśli masa wyjdzie nam za sucha, możemy dodać jeszcze odrobinę majonezu.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:26
        JAJKA FASZEROWANE OGÓRKIEM I POMIDOREM

        5 jajek ugotowanych na twardo, ogórek, pomidor, szczypiorek, majonez, sól i pieprz

        ajka kroimy na połówki, wyciągamy żółtka i drobno siekamy. Łączymy wszystko z majonezem i posiekanym szczypiorkiem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Farsz dzielimy na dwie części, do jednej dajemy pokrojonego w kostkę ogórka, a do drugiej pomidora i nadziewamy jajka.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:26
        JAJKA FASZEROWANE OGÓRKIEM KISZONYM

        6 dużych jajek, 2 nieduże ogórki kiszone, 2 łyżki posiekanego drobno szczypiorku, 1 łyżka posiekanego koperku, 1 łyżka masła, sól i pieprz

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić i obrać. Każde przekroić wzdłóż na pół i wyjąć żółtka. Ogórek zetrzeć na tarce o dużych oczkach i dobrze odcisnąć. Żółtka utrzeć z masłem. dodać starty ogórek, szczypiorek i koperek. Wymieszać i doprawić solą i pieprzem. Farsz nałożyć do jajek
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:26
        JAJKA FASZEROWANE ŻÓŁTYM SEREM I PIECZARKAMI

        dużych jajek, 7 pieczarek, kawałek żółtego sera, sól i pieprz do smaku, masło, odrobina bułki tartej

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić i obrać. Każde przekroić wzdłóż na pół i wyjąć żółtka. Na tarce zetrzeć pieczarki i osobno żółty ser. Na maśle usmażyć pieczarki, na sam koniec dodać ser i przyprawić. Dosypać odrobinę bułki tartej, wymieszać. Ostudzony farsz nałożyć do jajek.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:30
        JAJKA FASZEROWANE OLIWKAMI

        6 dużych jajek, słoiczek zielonych oliwek, sól i pieprz, majonez

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić i obrać. Każde przekroić wzdłóż na pół i wyjąć żółtka. Oliwki drobno posiekać. Dodać do nich żółtka i wymieszać.Doprawić do smaku i dodać łyżkę majonezu. Wymieszać i nakładać do jajek.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:30
        JAJKA FASZEROWANE SUSZONYMI POMIDORAMI

        6 jajek, szklanka drobno posiekanych pieczarek, pół cebuli, 4 suszone pomidory plus 2 łyżki oliwy z pomidorów, łyżka szczypiorku, łyżka rzeżuchy, sól, świeżo mielony czarny pieprz, sałata

        Jajka ugotować na twardo, wystudzić. Przekroić na połówki. Na oliwie z suszonych pomidorów podsmażyć posiekaną cebulę razem z pieczarkami, przestudzić. Pomidory posiekać, wymieszać z pieczarkami oraz roztartymi żółtkami z jajek. Dodać posiekany szczypiorek i rzeżuchę, przyprawić do smaku. Nadziać jajka. Na talerzu ułożyć listki sałaty, połówki faszerowanych jajek, całość przyprawić świeżo mielonym pieprzem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:31
        JAJKA FASZEROWANE NA OSTRO

        4 jajka ugotowane na twardo, 2 łyżki majonezu, 50 g sera żółtego, garść drobno posiekanego szczypiorku, łyżeczki ostrej pasty paprykowej lub pół łyżeczki chili w proszku, 1 łyżka bardzo drobno posiekanej czerwonej cebuli, pół łyżeczki papryki słodkiej wędzonej, sól, pieprz, czosnek granulowany

        Jajka przeciąć na połówki i wyciągnąć żółtka. Ser zetrzeć na tarce o jak najdrobniejszych oczkach. Żółtka dobrze rozgnieść, a następnie wymieszać z majonezem, serem, szczypiorkiem, cebulą i pastą paprykową. Całość doprawić solą, pieprzem i czosnkiem. Masą wypełnić białka jajek.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:31
        SKORUPKI FASZEROWANE

        8 jajek, 1 łyżka masła, natka pietruszki, koperek, sól, pieprz, bułka tarta

        1 jajko odłożyć, resztę ugotować na twardo,a póżniej przekroić na pół. Jajka wybrać ze skorupek i drobno posiekać. W rondelku rozpuścić masło, dodać posiekane jajka, sól, natkę pietruszki i koperek. Do tego trochę pieprzu i bułki tartej. Wymieszać z surowym jajkiem. Podsmażyć. Napełnić farszem skorupki, posypać tartą bułką. Zapiec w piekarniku na złoty kolor.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:33
        JAJKA W SOSIE

        4 jajka, 3 ogórki korniszony, 1 mała papryka czerwona, 3 łyżki kukurydzy konserwowej, 1 czerwona cebula, 3 łyżki majonezu, 2 łyżki jogurtu naturalnego, szczypta papryki mielonej ostrej, sól i cukier do smaku

        Jajka gotujemy na twardo, obieramy. Przekrajamy na pół, układamy na półmisku. Ogórek, paprykę oraz cebulę kroimy w drobną kostkę, przekładamy do miseczki, dodajemy kukurydzę. Majonez mieszamy dokładnie z jogurtem, przyprawiamy i mieszamy. Polewamy po jajkach. Dekorujemy sałatą oraz świeżym ogórkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:34
        SOS TATARSKI

        słoiczek majonezu, 2 jajka ugotowane na twardo, grzybki marynowane, śliwki w occie (niekoniecznie), kapary w zalewie, 2-3 ogórki konserwowe, musztarda (niekoniecznie), cukier puder i ewentualnie sól, śmietana lub jogurt

        Wszystkie składniki drobno posikać, wymieszać z majonezem i śmietaną. Doprawić cukrem pudrem i ewentualnie solą. Jeśli sos jest za gęsty to można dodać odrobinę śmietany lub jogurtu. Schłodzić w lodówce.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:34
        JAJKA BENEDYKTYŃSKIE

        4 jajka, 4 tosty, 3 łyżki octu, mała łyżeczka soli, 50 g szpinaku mrożonego, 200 ml śmietany 30 proc., 1 mała cebula, 2 ząbki czosnku, sól, pieprz

        Wodę zagotować w wysokim garnku, wlać ocet i posolić. Jajka wbijać na wrzątek i gotować około 3 minut. Wyjąć na talerz. Cebulę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć. Dodać przeciśnięty czosnek i rozmrożony szpinak. Zalać śmietaną, zagotować i doprawić do smaku. Polewać delikatnie jajka ułożone na tostach.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:35
        JAJECZNICA Z DODATKAMI

        4 jaja, 2 pieczarki, 1 mała cebula, szczypiorek, 1/4 kostki żółtego sera, sól, pieprz i wędzona papryka do smaku

        Jajka rozbijamy do miseczki i mieszamy. Dodajemy przyprawy. Na patelni smażymy pokrojone w plasterki pieczarki wraz z posiekaną cebulą. Gdy warzywa będą miękkie, zalewamy je jajkami i energicznie mieszamy. Dodajemy posiekany szczypiorek. Na sam koniec dodajemy odrobinę startego sera żółtego
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:35
        JAJKA MARYNOWANE W WINIE

        10 jajek , 1 czerwona papryka, 1 szklanka octu winnego białego, 1 szklanka wytrawnego czerwonego wina, 2 ząbki czosnku, listek laurowy, kilka ziaren kopru, pieprzu, kminku, sól,ostra papryka mielona

        Jaja gotujemy na twardo, studzimy i obieramy. Paprykę myjemy, pozbawiamy nasion i kroimy w paseczki. Wkładamy jajka oraz paprykę do dużego słoika, przekładając na przemian. Robimy zalewę: ocet i wino doprowadzamy do wrzenia dodając czosnek w łupince, liść laurowy oraz ziarna kopru, pieprzu, kminku. Zalewę studzimy zalewamy jajka tak aby były przykryte. przykrywamy i odstawiamy na 24 godziny.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:39
        SZYBKA SAŁATKA

        4 ogórki korniszony, 2 opakowania zupek chińskich, kukurydza z puszki, 5 jajek, sól, pieprz, sos sojowy, słonecznik, łyżka majonezu

        Jajka gotujemy na twardo. Makaron z zupek kruszymy, dodajemy kukurydzę, pokrojone w kosteczkę ogórki i jajka. Wszystko dokładnie mieszamy. Dodajemy łyżkę majonezu, doprawiamy solą i pieprzem, polewamy odrobiną sosu sojowego i mieszamy. Odstawiamy do lodówki. Na koniec posypujemy podprażonymi na patelni ziarnami słonecznika.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:39
        SCHABOWY Z JAJKIEM

        4 kotlety schabowe, 1 jajko ugotowane na twardo, 2 -3 płaty papryki konserwowej, kilka ugotowanych różyczek brokuł, 2-3 plastry dość pikantnego w smaku sera żółtego, 2 surowe jajka, bułka tarta do panierowania, olej do smażenia, sól, pieprz, papryka słodka

        Kotlety schabowe cieniutko rozbijamy, posypujemy solą, pieprzem i szczyptą papryki słodkiej. Paprykę konserwową i ser żółty kroimy w 0,5 cm paseczki. Obrane jajko kroimy w ćwiartki. Na każdym kotlecie układamy ćwiartkę jajka, część papryki, sera i brokuł. Składamy na pół tworząc coś na wzór sporego pieroga, dociskamy krawędzie, panierujemy w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Smażymy w rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Ja przed podaniem pokroiłam schabowego na cztery części i podałam go z ziemniaczkami i resztą brokuł i papryki konserwowej.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:39
        OMLET NA SŁODKO

        4 jaja, łyżka śmietany 18 proc., szklanka mąki, szczypta soli, łyżeczka cukru, łyżeczka cukru waniliowego, owoce: maliny, borówki, cukier puder, olej do smażenia

        Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy pianę ze szczyptą soli. Do żółtek natomiast dodajemy łyżkę śmietany, cały czas mieszając. A do tego pianę, również delikatnie mieszając. Na koniec dodajemy mąki, ciągle delikatnie mieszając. Dajemy jej tyle, aby powstała gładka, nie za gęsta masa. Doprawiamy przy okazji cukrem i cukrem waniliowym i wylewamy na rozgrzaną patelnię. Ogień zmniejszamy i czekamy aż omlet zarumieni się z jednej strony. Można go przykryć. Obracamy na drugą stronę i także czekamy. Można sprawdzić wbijając w środek wykałaczkę czy omlet się udał. Na gotowy ciepły omlet wykładamy owoce i posypujemy delikatnie cukrem pudrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:40
        SAŁATKA

        1/2 opakowania mieszanki sałat, 1 jajko ugotowane na twardo, 1/2 ogórka, 1/2 czerwonej papryki, 1 mała cebula, 1 duży pomidor, garść ziaren słonecznika. Sos: 1 łyżka octu balsamicznego lub soku z cytryny, 3 łyżki oliwy, 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka ostrej musztardy, sól, pieprz, zioła prowansalskie

        Jajko i pomidora kroimy w ćwiartki bądź ósemki. Cebulę i ogórka kroimy w półtalarki, a paprykę w cienkie paski. Pokrojone warzywa układamy na talerzu wypełnionym sałatą. Słonecznik prażymy na suchej patelni, do momentu, aż się lekko zarumieni. Wszystkie składniki na sos mieszamy ze sobą (najlepiej umieścić je w małym słoiczku, zakręcić i intensywnie potrząsać). Sałatkę oblewamy przygotowanym sosem i posypujemy słonecznikiem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:40
        ZAPIEKANKA Z JAJKIEM I AWOKADO

        1 bułka, 2 jajka, ser camembert, 1 awokado, musztarda, sól, pieprz

        Awokado, najlepiej dojrzałe i miękkie obieramy i wyciągamy miąższ. Ugniatamy go widelcem, żeby powstała papka. Dodajemy łyżeczkę musztardy, przyprawiamy solą i pieprzem wg uznania. Bułkę przekrawamy na pół i smarujemy pastą z awokado. Układamy na niej kawałki sera camembert i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C. Pieczemy, aż bułka się lekko zrumieni, a ser zacznie się rozpuszczać. W tym czasie na patelni robimy jajka sadzone (na maśle). Gotową zapiekankę wyjmujemy z piekarnika, na samym wierzchu obu połówek układamy jajka sadzone. Wierzch można jeszcze ozdobić np. kiełkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 20:42
        GALARETKA

        koło 1 litr wywaru - może być rosół lub wywar z samych warzyw, żelatyna w ilości odpowiedniej do ilości płynu - wskazówki na opakowaniu, ugotowane warzywa z wywaru: marchewka, pietruszka, seler, groszek konserwowy,
        ogórki konserwowe, cieniutko pokrojona w plastry szynka, jajka ugotowane na twardo,zielona pietruszka

        Wywar połączyć z żelatyną. Wlać trochę na dno foremki i odstawić do lodówki, żeby stężał. Następnie układać partiami składniki galaretki według gustu i fantazji. Warzywa z wywaru pokroić w paseczki lub kostkę, przekładać je gałązkami zielonej pietruszki. Na środku ułożyć całe jajka. Po bokach groszek i ogórki. Żeby składniki ładnie komponowały się i nie zbiły w jednym miejscu, układać je stopniowo i również stopniowo zalewać wywarem. Kiedy jedna warstwa zastygnie, wtedy układać i zalewać następną
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:25
        JAJKA I GRZYBY

        6 jajek ugotowane na twardo, słoiczek marynowanych podgrzybków, 3 ogórki - korniszony, mała cebula, sól, pieprz, majonez, śmietana 18 proc.

        Ugotowane jajka, odcedzone grzyby i ogórki kroimy na drobne kawałeczki. Cebulę prze krojeniem należy sparzyć. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i przyprawiamy do smaku. 2 łyżki majonezu mieszamy z łyżką śmietany. Dodajemy do sałatki i mieszamy
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:25
        SZASZŁYKI

        2 duże wykałaczki, 6 małych jajek ugotowanych na twardo, 3 pomidorki koktajlowe, szczypiorek, majonez

        Na wykałaczkę nadziewamy jajko, na to połówkę pomidorka. Czynność powtórzyć trzy razy. Na pomidorowych kapelusikach zrobić kropki z majonezu. Wszystko można delikatnie posypać posiekanym drobno szczypiorkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:26
        JAJKA ZAPIEKANE W POMIDORACH

        dwa duże pomidory, kostka żółtego sera, dwa jajka, sól i kiełki rzodkiewki

        Pomidory umyć, odkroić górę. Wyciągnąć miąższ. Do środka pomidora zetrzeć żółty ser, a na niego wbić jajko. Lekko posolić i piec w temp. 180 st. C do momentu, aż jajko się zetnie . Podawać posypane kiełkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:26
        SCHAB ZE ŚLIWKAMI

        schab środkowy - 1,5 kg
        śliwki suszone - 80 g
        sos do pieczeni z cebulką Knorr - 1 opakowanie
        majeranek - 1 łyżka
        margaryna miękka - 2 łyżki
        bułka tarta - 3 łyżki
        białe wino - 50 ml
        orzechówka - 40 ml
        orzechy włoskie pokruszone - 2 łyżki
        olej - 3 łyżki
        woda - 1,5 szklanki

        Śliwki pokrój na mniejsze kawałki i wymieszaj z pokruszonymi orzechami, miękką margaryną i bułką tartą, tak aby powstał dość zbity farsz. Schab umyj, wysusz, oczyść z błon i przebij wzdłuż po środku długim i cienkim nożem. W powstały otwór nakładaj ściśle farsz tak, aby dokładnie wypełnić mięso. Mięso po wierzchu natrzyj przyprawami, olejem, majerankiem, podlej połową szklanki wody i piecz w rozgrzanym do 160 stopni piekarniku przez 40 minut. Po tym czasie zlej do miseczki powstały podczas pieczenia sok. Mięso przykryj z wierzchu folią spożywczą i odstaw na 10 minut aby lekko ostygło i zaparowało. Dzięki temu będzie bardziej soczyste. Białe wino zredukuj do połowy objętości w rondelku i wlej sok z pieczenia. Sos Knorr rozmieszaj w szklance wody i dodaj do sosu.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:27
        SAŁATKA JAJECZNA Z PIECZARKAMI

        8 jaj
        100 g pieczarek
        1 bulionetka domowa warzywna Knorr
        100 g sera żółtego, najlepiej typu gouda
        100 g groszku zielonego
        1 łyżka majonezu
        1 pęczek szczypiorku
        15 g jogurtu naturalnego
        sól, pieprz do smaku

        Jajka ugotuj na twardo, następnie ostudź, obierz i pokrój w drobną kostkę. Podobnie jak jajka pokrój żółty ser. Oczyść pieczarki, następnie pokrój w paski i sparz w gorącej wodzie. Nie musisz ich obierać. Umyj i poszatkuj szczypiorek. Do bulionetki Knorr dodaj dwie łyżki gorącej wody i wymieszaj, a następnie połącz z jogurtem, majonezem oraz dopraw sos do smaku. Wszystkie wyżej wymienione składniki przełóż do miski i dokładnie wymieszaj.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:28
        ŻUR Z BIAŁĄ KIEŁBASĄ

        mąka żytnia,
        gorąca woda,
        czosnek,
        kromka chleba razowego

        Gorącą wodą zalewamy mąkę żytnią - dokładnie mieszając, dodajemy 4 ząbki pokrojonego czosnku. Na samym końcu kromkę razowego chleba. Zostawiamy wszystko na około tydzień.

        Gdy kwasek na żur będzie gotowy, możemy przygotować zupę. Gotujemy wywar na wędzonce z dodatkiem białej kiełbasy. Doprawiamy do smaku: solą, pieprzem, majerankiem i czosnkiem, dodajemy 4 ziarnka ziela angielskiego oraz 2 liście laurowe. Po ugotowaniu wywaru czas wyjąć wędzonkę oraz białą kiełbasę, następnie wlewamy zakwas z żuru plus 2 łyżki tartego chrzanu. Gotujemy wszystko ok 5-10 minut. W osobnym garnku gotujemy jaja. Na talerz nakładamy pokrojoną w paski wędzonkę i białą kiełbasę, dodajemy ćwiartki jajka, zalewamy żurem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:28
        KRÓLIK W ROZMARYNIE

        królik,
        masło,
        świeży rozmaryn,
        śmietana 30 proc,
        sól, pieprz,
        do smaku białe wino

        królika kroimy na części, dzień wcześniej moczymy w mleku, następnie podsmażamy na maśle Później wrzucamy pokrojoną w plasterki włoszczyznę, świeży rozmaryn i dusimy do miękkości, pod koniec duszenia podlewamy białym winem i śmietaną. Podajemy z kluskami śląskimi i marchewką z groszkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:29
        POLĘDWICZKI W KOLOROWYM PIEPRZU

        1 polędwiczka wieprzowa,
        1 opakowanie kolorowego pieprzu,
        sól i pieprz, olej,
        opakowanie bobu mrożonego,
        10 łyżek zielonego groszku,
        1 łyżka masła,
        gałka muszkatołowa, koperek,
        2 liście pora

        Mięso wyczyść z błon i osusz ręcznikiem papierowym. W moździerzu rozetrzyj całe opakowanie pieprzu. Polędwiczki pokrój na kawałki o wysokości ok 3-4 cm, posól. W rondlu zagotuj wodę, w której sparzysz pokrojone na 1 cm paski liście pora. Kawałki mięsa zawijaj w por mocno wiążąc końce.

        Następnie skrop mięso olejem i natrzyj kolorowym, utartym w moździerzu pieprzem. Smaż na mocno rozgrzanej patelni aż zezłocą się z każdej strony. Przełóż do naczynia żaroodpornego i wstaw do nagrzanego do 180 C piekarnika na ok 15 min. Po tym czasie wyjmij je i odstaw na 10 min przykryte folią aluminiową, aby mięso odpoczęło.

        Bób ugotuj w osolonej wodzie ok 20 min. Obierz ze skórek, dodaj do niego groszek, sól, pieprz, gałkę muszkatołową i dużą łyżkę masła. Wszystko zblenduj niezbyt dokładnie tak, aby było widać gdzieniegdzie groszek.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:35
        SERNIK

        5 dag serka homogenizowanego,
        35 dag twarogu trzykrotnie mielonego,
        20 dag cukru,
        4 jajka,
        20 dag mąki
        125 ml kwaśnej śmietany,
        łyżka mąki kukurydzianej,
        cukier puder

        25 dag serka utrzeć z twarogiem i 10 dag cukru. Mieszając, dodać jajka, śmietanę, 2 łyżki mąki pszennej i mąkę kukurydzianą. Resztę serka połączyć z pozostałą mąką. Mieszając, dodać cukier i 3–4 łyżki wody. Szybko zagnieść ciasto i zawinąć w folię. Wstawić do lodówki na 30 minut.

        Ciasto rozwałkować, wylepić nim tortownicę, ponakłuwać widelcem, piec 10–15 min w temp. 180°C. Na podpieczony spód wyłożyć masę serową, wyrównać wierzch, piec ok. 50 min. Wyjąć i pozostawić w formie aż ostygnie. Oprószyć cukrem pudrem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:36
        DOMKI Z JAJEK

        3 jajka kurze, 1/2 pęczka szczypiorku, 4 łyżeczki majonezu, 1 mała marchewka, 3 małe pomidory, kawałeczek pora, 1 łyżeczka ketchupu,sól.

        Jajka umyć i ugotować na twardo (obrać ze skorupek)
        Szczypior, pomidory umyć i osuszyć, a marchew obrać i ugotować do miękkości.
        Spody jajek ściąć delikatnie tak żeby nam ładnie się postawiły. Z pomidorów odciąć górę i wydrążyć żeby powstały kapelusze. Kilka gałązek szczypiorku pokroić na odcinki około 3 cm i poprzecinać, ale nie do końca. Resztę drobno pokroić. Z pora powycinać trzy prostokąty na drzwi i trzy kwadrat na okna. Na jajko dodajemy odrobinę ketchupu w dwóch miejscach i na niego nalepiamy okno i drzwi dociskając palcem żeby wyszła ładna otoczka ramek z ketchupu. Na górę jajka dajemy kapelusz z pomidora na kapelusz łyżeczkę majonezu a na majonez pocięty szczypior. Posiekany szczypior rozsypujemy wokół chatek, polewamy resztą majonezu, a na niego układamy ugotowaną i pokrojoną w kwiatuszki marchewkę. Możemy delikatnie posolić.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:36
        JAJKA NA RÓŻOWO

        3 jajka kurze, 2 kopiaste łyżki dobrego majonezu, 1 łyżeczka ćwikły z chrzanem, zielona pietruszka ewentualnie por do dekoracji

        Jajka gotujemy na twardo, studzimy i obieramy ze skorupek.
        Do miseczki dajemy majonez i ćwikłę z chrzanem. Wszystko razem mieszamy na jednolitą masę. Ugotowane jajka przekrawamy na pół wzdłuż i na każdą połówkę wykładamy różową masę. Układamy na talerzu,dekorujemy
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:39
        JAJKA W BOCZKU I SOSIE

        8 jajek, 8 plastrów chudego wędzonego boczku, 2 łyżki masła, 2 łyżki mąki, 250 ml mleka, por, gałka muszkatołowa, sól, pieprz.

        Jajka ugotować na twardo, obrać ze skorupek. Każde owinąć plastrem boczku. Z masła i mąki zrobić białą zasmażkę, rozprowadzić zimnym mlekiem, mieszając, gotować 10 minut. Sos przyprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Wylać do naczynia, włożyć do niego jajka (można posypać parmezanem), zapiekać ok. 20 minut w 190 st. C. Przed podaniem posypać pokrojonym porem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:39
        GALARETKA

        40 dag szynki, 3 ugotowane marchewki, 1 puszka groszku konserwowego
        2 kostki rosołowe, żelatyna-na litr plus 1 łyżka, pieprz, ćwiartki jajek ugotowanych na twardo (tyle,ile jest karbów w formie do baby), majone

        szynkę i ugotowane marchewki pokroić w kostkę. Groszek odcedzić, przepłukać zimną wodą i odsączyć. Kostki rosołowe wymieszać z litrem wrzącej wody. Do bulionu wsypywać całą żelatynę, mieszając aż do rozpuszczenia. Na dno formy do baby wsypać marchewkę,w karbach poukładać pionowo ćwiartki jajek,żółtkami do ścianki formy. Na marchewkę wsypać szynkę,uważając żeby jajka się nie przewróciły. Na szynkę wsypać groszek konserwowy i całość zalać bulionem z żelatyną. Formę z galaretką włożyć do lodówki do całkowitego stężenia. Formę z galaretką odwrócić do góry dnem na talerz i przykryć na chwilę gorącą ścierką kuchenną. Po chwili galaretka wypadnie z formy na talerz. Galaretkę pokroić na porcje i podawać z majonezem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:39
        JAJKA W WIOSENNYM SOSIE

        4 duże jajka, kilka łyżek koncentratu barszczu czerwonego, 3 – 5 łyżek majonezu, 3 – 5 łyżek jogurtu naturalnego, 3 - 4 duże rzodkiewki, 1/3 szkl. posiekanej rzeżuchy, 1 łyżka posiekanego koperku, 1 łyżeczka przyprawy do twarożków i jaj lub ulubione zioła, do smaku: sól, pieprz ziołowy, pomidory suszone w proszku albo papryka mielona słodka.

        jajka ugotowałam na twardo, ostudziłam i obrałam ze skorupek. Koncentrat zmieszałam z wodą i zalałam jajka - płyn ma je lekko zakrywać. Odstawiłam je na jakiś czas - zależy jak mocno zabarwione chcemy je mieć, trzeba co jakiś czas zajrzeć. Różowe jajka wyjęłam i osączyłam. Nacięłam je dookoła nożykiem z ostrzem w kształcie litery V tak żeby otrzymać dwie połówki jak kwiatki. Majonez zmieszałam z jogurtem i przyprawą do twarożków. Dodałam starte drobno rzodkiewki, rzeżuchę, koperek i przyprawiłam do smaku. Na półmisek wylałam sos a na nim ułożyłam jajka. Oprószyłam je delikatnie sproszkowanymi suszonymi pomidorami
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:40
        MYSZY Z JAJ

        1 jajko, rzodkiewka, sałata lodowa do dekoracji, majonez, żółty ser edamski, 4 ziarenka pieprzu, sól, pieprz

        ajka gotujemy na twardo, odcedzamy, obieramy z łupek po przestudzeniu, przecinamy na pół. Żółtka, majonez, drobno posiekany ser mieszamy ze sobą wraz z przyprawami. Sałatę układamy na talerzu. Białka faszerujemy naszym farszem. Odwracamy i ustawiamy na sałacie. Wycinamy dziurki na oczy (zrobione z ziarenek pieprzu) oraz uszy (zrobione z rzodkiewki). Z rzodkiewki robimy ogon myszce i doczepiamy.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:40
        PIERNIKOWE PISANKI

        Składniki na ok. 15 sztuk: 250 g miodu, 100 g masła, 250 g cukru, cukier waniliowy lub laska wanilii, przyprawa do piernika - 1 op., 2 czubate łyżki kakao, 900 g mąki pszennej tortowej, łyżeczka proszku do pieczenia, szczypta soli, 2 jajka. Lukier: 1 białko, 200 g cukru pudru, łyżeczka soku z cytryny.

        Przygotowanie: na małym ogniu, w garnku, rozpuścić masło, miód, cukier, cukier waniliowy do uzyskania płynnej gładkiej konsystencji. Dodać kakao i przyprawę do piernika, dokładnie wymieszać, aż rozpuszczą się wszystkie grudki, bardzo krótko zagotować (ok. 30 sekund). Masę ostudzić, do temperatury pokojowej. Nie należy schładzać masy nadmiernie, ponieważ zbytnio stwardnieje i ciężko będzie ją potem wyrobić. Po ostudzeniu, do masy dodać jajka, sól, proszek do pieczenia i połowę mąki, wymieszać w garnku drewnianą łyżką. Na stolnicę wysypać pozostałą część mąki, dodać naszą masę piernikową i zagniatać do uzyskania gładkiego ciasta. Piec rozgrzać do temp. 180 stopni (bez termoobiegu). Wykrawać pierniczki o grubości ok 0,5 cm i wylepić nimi foremki do pisanek 3D (do kupienia w dużych sklepach lub w internecie. Jeżeli nie mamy takich foremek, możemy wylepiać łyżki stołowe - pisanki będą mniejsze)wysmarowane masłem (nie obsypywać mąką). Piec ok 10 min i koniecznie pilnować, ponieważ lubią się przypalać smile Po upieczeniu ostudzić.
        Przygotować lukier: ubić białko na sztywno, potem dodać cukier puder i łyżeczkę świeżo wyciśniętego soku z cytryny, i dokładnie wymieszać mikserem. Lukier będzie twardszy i szybciej zastygał, jeśli dodamy odpowiednio więcej cukru pudru. Kolorowy lukier uzyskamy, dodając odrobinę barwników spożywczych.
        Jajeczka smarujemy lukrem w miejscu łączenia, pozostawiamy do zastygnięcia lukru. Potem dekorujemy stopniowo, najpierw boki, potem jedną, a potem drugą stronę. Należy pamiętać, że lukier musi całkiem przeschnąć, żeby można było udekorować pisankę z drugiej strony.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:43
        PIECZARKOWE JAJKA

        6 jajek, 10 dag pieczarek, mała cebulka, łyżka masła, łyżeczka ostrej musztardy, pół słoiczka majonezu, sos sałatkowy koperkowo-ziołowy - pół opakowania, szczypiorek, sól, pieprz, ogórek, ketchup do dekoracji.

        jajka ugotować na twardo, ostudzić, pieczarki umyć, zetrzeć na tarce o grubych oczkach, udusić z cebulką na maśle, ostudzić. Jajka przekroić na pół, wyjąć żółtka, utrzeć je razem z pieczarkami na gładką masę, przyprawić musztardą, solą i pieprzem. Jeśli masa jest zbyt gęsta można dodać łyżkę majonezu. Napełnić białka masą, ułożyć na półmisku, przybrać ogórkiem i ketchupem. Sos sałatkowy wymieszać z majonezem, wyłożyć na środku półmiska, posypać szczypiorkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:43
        TERIINA WIELKANOCNA

        250 g mieszanki mrożonej marchwi i zielonego groszku, 3 łyżki kukurydzy z puszki, 4 grube plastry gotowanej szynki, 4 jaja, 6 łyżek sosu ziołowego z nutą czosnku, 10 łyżek śmietanki 30 proc., 150 ml rosołu, 6 łyżeczek żelatyny, sól i czarny pieprz.

        aja gotujemy na twardo, studzimy i obieramy. Groszek z marchwią gotujemy ok. 5 minut (muszą być jędrne), przelewamy zimną wodą, zostawiamy na durszlaku do ostudzenia. Szynkę kroimy w grubą kostkę. Mieszamy warzywa: marchewkę, groszek, kukurydzę i pokrojoną szynkę. W gorącym rosole rozpuszczamy wcześniej napęczniałą w zimnej wodzie żelatynę (żelatynę zalewamy 2-3 łyżkami zimnej wody aż napęcznieje), zostawiamy do ostygnięcia. Jeśli nie mamy rosołu to możemy w 150 ml wrzącej wody rozpuścić 1/2 kostki warzywnej. Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy sos majonezowy, dalej ubijamy, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy zaczynający tężeć rosół z żelatyną, chwilkę ubijamy, aż się wszystko połączy. Formę wyściełamy folią spożywczą, na dnie układamy gotowane jajka, warzywa z szynką i zalewamy przygotowaną białą masą, wstawiamy do lodówki do stężenia. Na noc galaretka jarzynowa powinna zostać wstawiona do lodówki najlepiej na noc
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:44
        KURCZAKI WIELKANOCNE

        6 jaj, 20 dag twarogu chudego, 1 por - zielona część do dekoracji, majonez 330g, ziarenka ziela angielskiego do dekoracji, marchew ugotowana, 1/2 puszki kukurydzy konserwowej, 1 pomidor, 1 główka sałaty, sól, pieprz mielony do smaku.

        ugotować jaja na twardo, obrać, przekroić wzdłuż. Sałatę umyć, osuszyć , rozłożyć na półmisku. Na wcześniej położonej sałacie układamy połówki jajek Z twarogu formujemy kuleczki, które doprawiamy solą i pieprzem i z nich robimy główki. Z pora, ziela angielskiego, kukurydzy i pomidora robimy dekorację
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:44
        JAJKA FASZEROWANE SZYNKĄ I OGÓRKIEM

        6 jajek, 10 dag szynki, 1 ogórek, pęczek szczypiorku, majonez, słodka papryka zmielona, pieprz i sól do smaku.

        jajka ugotować na twardo i ostudzić. Wyjąć żółtka i dobrze rozetrzeć. Szczypiorek umyć i posiekać. Szynkę pokroić w kostkę. Ogórek pokroić w plasterki. Majonez wymieszać z żółtkami, dodać paprykę mieloną słodką, doprawić solą i pieprzem. Dodać szynkę i ogórek. Dokładnie wymieszać. Wydrążone połówki jajek napełnić farszem. Posypać szczypiorkiem i udekorować plastrami ogórka i opcjonalnie również kawałkami świeżej czerwonej papryki.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:45
        WIELKANOCNE CIASTO PEŁNE JAJEK NA WESOŁO

        Składniki: na ciasto - 10 łyżek cukru, 20 dag margaryny, 4 jajka, szklanka mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, olejek cytrynowy; na budyń: szklanka mleka, 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej, 1 opakowanie cukru waniliowego, 100 ml śmietanki kremówki ok. 30%, 2-3 łyżki cukru; dodatkowo niecała puszka moreli.

        Przygotowanie: Jajka utrzeć z cukrem do białości, dodać miękką margarynę, ucierać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem, na koniec kilka kropel olejku. Ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, piec około 15 minut. Blacha z wyposażenia kuchenek wymiar ok. 39x39 cm. Piekarnik nagrzany do 170-180 stopni. Ugotować budyń: mleko, mąkę ziemniaczaną, cukry, wymieszać w garnku, zagotować, dołączyć śmietankę, wymieszać. Wyciągnąć ciasto z piekarnika i wylać na nie budyń w postaci białych plam - będą białka jajek. Zapiec ponownie około 10 minut, wyciągnąć. Morele odsączyć z soku i nakładać na plamy jako żółtka. Sok morelowy z puszki dopełnić wodą do 300 ml, rozrobić jasną galaretkę. Galaretką smarować wierzch morelowych żółtek, aby błyszczały, posmarować wokół całe ciasto.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:45
        JAJKO W KUBRACZKU ZE SCHABU I POMIDORÓW

        3 jaja, 3 plastry schabu, 6 szt suszonych pomidorów w zalewie, bułka tarta
        1 jajo do panierki, sól i pieprz do smaku, 1 łyżeczka ziół prowansalskich, olej do smażenia.

        : Jaja gotujemy na twardo i obieramy ze skorupek.
        Schab rozbijamy tłuczkiem na bardzo cienkie plastry. Solimy i pieprzymy z obu stron. Suszone pomidory siekamy drobno i mieszamy z ziołami prowansalskimi. Papkę pomidorową wykładamy na środek schabu i rozsmarowujemy. Kładziemy na to jajko i mocno owijamy je schabem. Panierujemy w rozmąconym jajku i bułce tartej. Smażymy na gorącym oleju na rumiano ze wszystkich stron.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:53
        SAŁATKA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM I JAJKIEM

        2-3 garście rukoli, 150 g wędzonego łososia, 3 jajka ugotowane na twardo, pół ogórka, 4-5 łyżek jogurtu, 1 łyżka oleju, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżka posiekanego koperku, sól czosnkowa lub ziołowa do smaku.

        Na talerzach ułożyć rukolę, jajka pokrojone w ćwiartki i plasterki ogórka. Pomiędzy składnikami ułożyć łososia zwiniętego w rulonik. Jogurt wymieszać z olejem koperkiem i sokiem z cytryny, do smaku doprawić sola czosnkową. Sosem polać sałatkę i podawać.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:54
        PIECZEŃ Z JAJKIEM

        1,5 kg mięsa mielonego, 10-12 jajek, 5 ząbków czosnku, 1 cebula, 2 łyżki majeranku, 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu, 1 łyżka oregano, 4 łyżki bułki tartej, 1 szklanka wody, 1 kostka mięsna.

        Do miski włożyć mięso mielone, wbić dwa jajka, dodać posiekane lub zmiażdżone ząbki czosnku oraz drobno pokrojoną cebulę. Dodać przyprawy: majeranek, oregano i pieprz oraz tartą bułkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Wodę zagotować i rozpuścić w niej kostkę mięsną, przestudzić. Do mięsnej masy dolewać porcjami bulion i cały czas wyrabiać. Zamiast bulionu z kostki mięsnej można użyć domowego bulionu, należy wtedy nieco dosolić mięsną masę. Gotową masę wstawić do lodówki na 1 godzinkę. Pozostałe jajka ugotować na twardo, wystudzić i obrać ze skorupek. Foremkę keksówkę natłuścić margaryną lub masłem i posypać tartą bułką. Przełożyć do niej połowę mięsnej masy. Od jajek ugotowanych na twardo odkroić piętki (ja odkroiłam same piętki żeby jedno jajko dobrze przylegało do drugiego ale można odkroić więcej tak aby było widać żółtka wtedy pieczeń ładniej prezentuje się po przekrojeniu) i ułożyć na środku w rządku. Przykryć pozostałą częścią mięsnej masy. Wierzch ładnie wyrównać. Foremkę wstawić do piekarnika nagrzanego na 200 C i piec ok 40-50 minut. Pyszna na ciepło jako danie obiadowe jak i na zimno na kanapkę.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 21:55
        JEŻYKI W MAJONEZIE

        3-4 jajka ugotowane na twardo, 1 marchew, 1/2 cukinii, 6-7 gałązek szczypiorku, rzodkiewka do dekoracji, majonez, pomidor, ziele angielskie, pieprz czarny granulowany, wykałaczka, sól, pieprz.

        Ugotowane przestudzone jajka obieramy ze skórek, płuczemy pod bieżącą wodą i osuszamy delikatnie papierowym ręcznikiem. Z każdego jaja pod lekkim kątem odcinamy małą część żeby mogło swobodnie stać. Robimy dziurki wykałaczką i wkładamy w nie pocięty umyty i osuszony szczypiorek. Następnie robimy oczka z pieprzu i nosek z ziaren ziela angielskiego Warzywa myjemy (marchew obieramy) cukinię, rzodkiewę i pomidorka nie obieramy tylko porządnie po myciu wycieramy. Wykładamy talerz, na nim rozkładamy pokrojoną w cieniutkie paseczki marchewkę i cukinię (robimy łąkę). Na łące kładziemy plastry pomidora i polewamy majonezem. Na gotowe plastry pomidora stawiamy jeżyki, dekorujemy pozostałym majonezem i rzodkiewką
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 22:51
        BARANEK WIELKANOCNY

        60 g margaryny lub masła
        60 g cukru kryształu
        120 g maki tortowej
        60 g mąki ziemniaczanej
        2 małe jaja
        3/4 paczki cukru waniliowego
        1 łyżeczka proszku do pieczenia
        szczypta soli
        2 ziarenka pieprzu czarnego
        Forma baranka

        Na początek przygotowujemy sypkie składniki, czyli make tortową , mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia mieszamy ze sobą w osobnej misce. Formę baranka w między czasie wysmarowujemy tłuszczem od wewnątrz. Piekarnik nastawiamy do rozgrzania na 180 stopni. Masło bądź margarynę miksujemy (możemy również ucierać) z cukrem dodając kolejno jaja, sól, cukier wanilinowy. Do gładkiej masy następnie starannie dodajemy szybciej przygotowane składniki sypkie (czyli wymieszaną mąkę ziemniaczaną, tortową oraz proszek do pieczenia) dodajemy je łyżką miksując powoli aby wszędzie nie zrobiło się biało. Pieczemy baranka przez około 40-45 min przy 180 stopniach. Po upieczeniu odczekujemy kwadrans by wyjąć go z foremki, a następnie możemy zrobić mu oczy z ziarenek pieprzu lub według uznania
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 22:51
        BARANEK WIELKANOCNY

        2 jajka
        1/2 szkl cukru
        1/2 szkl mąki
        1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
        1/4 szkl oleju
        kilka kropel zapachu (wg uznania)
        cukier puder
        forma BARANEK

        Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli.Następnie dodać cukier i żółtka.Wlać olej i zapach.Pod koniec miksowania wsypać mąkę i proszek.Przełożyć ciasto do formy,wstawić do gorącego piekarnika (200) i piec 40-45 min. Po upieczeniu nie wyjmować z piekarnika,uchylić drzwiczki i poczekać,aż ostygnie.Kiedy ostygnie wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 22:52
        BARANEK WIELKANOCNY

        2 jajka
        1/2 szkl cukru
        1/2 szkl mąki
        1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
        1/4 szkl oleju
        kilka kropel zapachu (wg uznania)
        cukier puder
        forma BARANEK

        Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli.Następnie dodać cukier i żółtka.Wlać olej i zapach.Pod koniec miksowania wsypać mąkę i proszek.Przełożyć ciasto do formy,wstawić do gorącego piekarnika (200) i piec 40-45 min. Po upieczeniu nie wyjmować z piekarnika,uchylić drzwiczki i poczekać,aż ostygnie.Kiedy ostygnie wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 22:52
        DROŻDŻOWY BARANEK WIELKANOCNY

        4 szklanki mąki
        1/2 szklanki ciepłego mleka
        1/2 szklanki ciepłej wody
        1/4 szklanki oleju
        1 łyżeczka cukru
        1/2 łyżeczki soli
        25g świeżych drożdży
        1 jajko

        Na początek przygotujemy zaczyn. Do miski przelewam 4-5 łyżek ciepłego mleka, dodaję cukier i wkruszam drożdże. Dokładnie mieszam. Przysypuję 2 łyżkami mąki i odstawiam na 15 minut w ciepłe miejsce. Do miski przesiewam mąkę. Dodaję pozostałe składniki, czyli jajko, ciepłą wodę, resztę mleka, olej, sól i zaczyn. Wyrabiam ciasto, aż nabierze kształtu zgrabnej kuli. Przykrywam miskę ściereczką i odstawiam na pół godziny do wyrośnięcia -ciasto powinno przynajmniej podwoić swoją objętość. Foremkę wysmarowuję od wewnątrz masłem, można też wykorzystać olej. Ciasto jeszcze przez chwilę wyrabiam, odrywam kawałek i wylepiam połówkę foremki. Formę skręcam i zostawiam na pół godziny, aby ciasto ponownie podrosło i wypełniło całą foremkę. Następnie wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na około 25 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 22:52
        ZIELONA SAŁATKA

        100g porwanych liści sałaty
        1 puszka groszku konserwowego
        1/2 świeżego ogórka
        gruby szczypior
        spora garść pestek dyni
        (ewentualnie: zielona papryka, zielona fasolka szparagowa)
        2 łyżeczki musztardy sarepskiej (sos)
        sok z 1/2 cytryny (sos)
        3-5 łyżeczek oliwy (sos)
        1,5 łyżeczki miodu (sos)
        sól i pieprz

        Szczypior drobno kroimy, a ogórek obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Do miski wrzucam porwane liście sałaty, dodaję groszek, ogórek oraz szczypiorek. Do soku z cytryny dodaję najpierw sól i pieprz, a następnie musztardę. Dokładnie mieszam, tak aby wszystkie składniki ładnie się połączyły. Do mieszania świetnie sprawdza się rózga. Teraz oliwa – wlewam ją cienkim strumykiem, nie przerywając mieszania. Na końcu dodaję miód – nie jest on konieczny, ale ja bardzo lubię go w tym sosie – jego słodycz doskonale przełamuje ostrość musztardy i kwaśność cytryny. Gotowy sos powinien mieć aksamitną konsystencję emulsji. Sałatkę polewam nim tuż przed podaniem.
        • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:21
          KOSZYCZEK WIELKANOCNY

          Mąka pszenna, 4 szklanki
          drożdże swieże, 25g
          mleko, 1 szklanka
          sól, 1/2 łyżeczki
          cukier, 1/4 szklanki
          olej, 1/4 szklanki
          jajko, 1 sztuka
          dodatkowo jajko do posmarowania koszyczka, 1 sztuka

          Do miski wsypać mąkę, wymieszać z solą. Zrobić dołek, wsypać do niego cukier, rozkruszone drożdże i zalać połową podgrzanego mleka (mleko ma być ciepłe, nie gorącym). Zawartość dołka zasypać lekko częścią mąki tak, żeby powstała gęsta śmietana. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Gdy rozczyn jest już wyrośnięty dodajemy jajko, olej, resztę mleka i wyrabiamy gładkie ciasto. Gdyby się bardzo kleiło, można dodać trochę mąki. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny. Ciasto musi podwoić swoją objętość. Do przygotowania koszyczka potrzebna będzie miska o średnicy ok. 20cm. Najlepsza będzie żaroodporna. Zewnętrzną stronę miski wyłożyć folią aluminiową. Miskę odwracamy ‘do góry nogami’. Formujemy wałeczki a następnie układamy je na misce. Przeplatamy tak jak się plecie koszyczek z wikliny. Po uformowaniu całego koszyczka smarujemy go roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 180°C do złotego koloru. U mnie 25 minut. Teraz formujemy trzy wałeczki z których zaplatamy warkocz. To będzie rączka do koszyka. Po zapleceniu układamy warkocz na misce odwróconej do góry dnem, przez środek, smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy ok. 15 minut w 180°C. Po ostygnięciu łączymy rączkę z koszykiem przy pomocy wykałaczek.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 00:59
        KOLOROWE MUSY

        Tuńczyk w oleju puszka to będzie na 8 połówek
        Bulion 1 szkl
        burak mały
        Kurkuma 1 łyżeczka
        chili po plasterku na foremkę
        Koperek po małej gałazce na foremke
        Sól szczypta
        Żelatyna 2 łyżeczki

        Kolor różowy:
        Obranego buraka pokroiłam na cienkie plasterki i zalałam wrzątkiem. Sok- około 1/3 szklanki dodałam do 1/3 szklanki bulionu. Zagotowałam i rozpuściłam w nim 1 łyżeczkę żelatyny. Doprawiłam solą.
        Wywar dodałam do połowy rozdrobnionego tuńczyka. Do foremek ułozyłam po kawałku chili, gałązce koperku i kawałku tuńczyka. Dodałam mus.

        Kolor żółty:
        Zagotowałam połowę szklanki bulionu dodałam łyżeczkę kurkumy i rozpuściłam w nim 1 łyżeczkę żelatyny. Wywar dodałam do rozdrobnionego tuńczyka- jeszcze dodałam łyżkę jogurtu dla ładniejszego koloru. Masę wlałam do foremek.
        jogurt 1 łyżka
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:22
        BABKA BARANEK

        ciasto na baranka: 175 g mąki pszennej typ 500
        25 g kakao
        200 g cukru pudru
        150 g masła
        50 g smalcu
        1 łyżeczka płaska proszku do pieczenia
        2 łyżki spirytusu
        4 jajka wielkość M
        skórka otarta z cytryny
        2 łyżki soku z cytryny
        ciasto jasne: 150 g mąki pszennej typ 500
        125 g cukru pudru
        100 g masła
        50 g smalcu
        1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
        1 łyżka spirytusu
        3 jajka wielkość M
        1 łyżka skórki z pomarańczy kandyzowanej startej
        dekoracja: lukier
        skórka pomarańczowa i cytrynowa kandyzowana

        Ciasto baranka:
        Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Do miski wsypuję cukier puder, dodaję masło, smalec i ucieram mikserem. Dodaję po jednym żółtku stopniowo ucierając dalej, i następne żółtko po chwili. Jak masa będzie dobrze puszysta dodaję przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia, skórkę z cytryny, sok, spirytus i łączę mikserem. Białka ubijam na sztywno i dodaję na końcu. Teraz mieszam już łyżką delikatnie. Formę o wymiarach 25 cm na 12 cm smaruję masłem i wysypuję całą bułką tartą. Wylewam do niej ciasto i wstawiam do nagrzanego piekarnika temp 170 -175 stopni góra dół i piekę 50 minut. Przed wyjęciem sprawdzam babkę patyczkiem. Po wyjęciu przewracam od razu gorącą babkę na deskę. Jak babka przestygnie kroję ją na plastry 1 cm i za pomocą foremki do ciastek baranek wycinam jego kształt. Ciasto jasne:
        Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Do miski wsypuję cukier puder, dodaję masło, smalec i ucieram mikserem.Dodaję po jednym żółtku stopniowo ucierając dalej, i następne żółtko po chwili. Jak masa będzie dobrze puszysta dodaję przesianą mąkę, proszek do pieczenia, skórkę z pomarańczy, spirytus i łączę mikserem. Białka ubijam na sztywno i dodaję na końcu. Teraz mieszam już łyżką delikatnie. Formę o wymiarach 25 cm na 12 cm smaruję masłem i wysypuję całą bułką tartą. Wylewam do niej ciasto jasne na spód około 1/3. Kawałki baranka łączę ze sobą na całej długości na desce i przekładam do foremki na jasne ciasto. Resztę ciasta wylewam po bokach i na wierzch. i wstawiam do nagrzanego piekarnika temp 170 -175 stopni góra dół i piekę 45 minut. Przed wyjęciem sprawdzam babkę patyczkiem. Po wyjęciu przewracam od razu gorącą babkę na deskę.Po wystudzenia lukruję babkę i posypuję skórką pomarańczową.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:23
        NADZIEWANE JAJKA

        6 jajek ugotowanych na twardo
        120 g białego sera
        1 łyżka kaparów
        około 1 łyżki usiekanej natki pietruszki (może być trochę więcej)
        1 łyżka oleju lub oliwy
        sól
        pieprz
        do ozdoby:
        kilkanaście ziarenek granatu
        kilka listków natki pietruszki

        Ugotowane na twardo jajka i obrane ze skorupki, przekrawam wzdłuż na pół, wyjmuję żółtko które użyję do przygotowania farszu. Białka układam na tace lub talerzu. Umyte i osączone listki natki pietruszki drobno siekam – usiekanej natki pietruszki powinno być około 1 łyżki może być trochę więcej. Teraz do miseczki daję żółtka, kapary, olej, biały ser, posiekaną natkę pietruszki, doprawiam szczyptą soli, szczyptą pieprzu i całość rozdrabniam blenderem na jednolitą masę – farsz jest gotowy. Przygotowany farsz nakładam na białka, można farsz nałożyć łyżeczką, szprycą lub rękawem cukierniczym. Ja tym razem nałożyłam farsz do rękawa z grubą końcówką i wyciskałam na białka.
        Tak przygotowane jajka ozdabiam małymi listkami natki pietruszki i ziarnkami granatu.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:23
        CHRZAN

        Utrzyć chrzan, wrzucić w zasmażone masło, wymieszać dobrze, podbić trochę rosołem. Osobno wziąć trochę śmietany, soli, cukru, trochę mąki, octu lub cytryny, rozbić razem, wlać do chrzanu, raz zagotować, a na wydaniu wbić, stosownie do ilości, 1 lub 2 żółtka.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:41
        MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ - Radio Katowice - 20.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:42
        RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH - Moje Katowice - 20.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:43
        WIELKA SOBOTA. CZAS NADZIEI - Radio Katowice - 20.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:48
        SOS DO ŚWIĘCONEGO

        Ugotować 5 jaj na twardo, utrzeć żółtka na masę, domieszać 1 łyżkę musztardy, trochę cukru, 2 łyżki świeżej oliwy i rozprowadzić wszystko octem, aby sos był dobrze gęstawy; kto .lubi, może domieszać trochę kaparów
      • madohora Re: Wielkanoc 20.04.19, 11:49
        MAJONEZ

        Główną zasadę majonezu jest wyborna
        oliwa i świeże jaja. W głębokiej porcelanowej salaterce
        mieszać 2 świeże żółtka, w których nie powinno się znajdować
        ani krzty białka, z szczyptą soli, aż zaczną tęgnąć. Potem dolewa
        się zwolna kroplami łyżkę przedniej oliwy i małą łyżkę
        octu estragonowego francuskiego, mieszając ciągle, poczem
        znów dodaje się żółtko, nieco oliwy i kilka kropli octu. Tak
        wciąż się postępuje aż do wymieszania pół kwarty oliwy, z
        żółtkami naprzemian, na tęgą, gładką masę. Do rozprowadzenia
        tej masy dodaje się zimnego rosołu.
        Aby majonez był dobrze gęsty, można go zaprawić mąką
        zasmażoną z masłem na biało. Zaostrza się sos majonezowy
        pieprzem białym, miałko utłuczonym, solą i octem francuskim
        estragonowym. Używając sosu tego do ryb, można dodać angielskiej
        musztardy, przez co ostrość się powiększa.
        Gdyby sos majonezowy w czasie mieszania lub stania miał
        się zwarzyć, to jest utracić swą gładkość, tak że oliwa wyszłaby
        na wierzch, natenczas zmieszać w drugiem naczyniu jedno
        lub dwa żółtka z szczyptą soli i dodać do zwarzonego sosu,
        z którym się dopóty miesza, aż się wygładzi.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:40
        ŚNIADANIE DLA SAMOTNYCH - Wyborcza - 21.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:41
        ŚNIADANIE WIELKANOCNE DLA SAMOTNYCH - Wyborcza - 21.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:41
        W KATOWICACH BĘDĄ ZBIERAĆ JEDZENIE - www.infokatowice.pl - 21.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:43
        WIOSENNE SYMBOLE - Radio Katowice - 21.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 16:57
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/h40RJWjqrARqE2vvcX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:23
        BARANEK WIELKANOCNY

        60 g margaryny lub masła
        60 g cukru kryształu
        120 g maki tortowej
        60 g mąki ziemniaczanej
        2 małe jaja
        3/4 paczki cukru waniliowego
        1 łyżeczka proszku do pieczenia
        szczypta soli
        2 ziarenka pieprzu czarnego
        Forma baranka

        Na początek przygotowujemy sypkie składniki, czyli make tortową , mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia mieszamy ze sobą w osobnej misce. Formę baranka w między czasie wysmarowujemy tłuszczem od wewnątrz. Piekarnik nastawiamy do rozgrzania na 180 stopni. Masło bądź margarynę miksujemy (możemy również ucierać) z cukrem dodając kolejno jaja, sól, cukier wanilinowy. Do gładkiej masy następnie starannie dodajemy szybciej przygotowane składniki sypkie (czyli wymieszaną mąkę ziemniaczaną, tortową oraz proszek do pieczenia) dodajemy je łyżką miksując powoli aby wszędzie nie zrobiło się biało. Pieczemy baranka przez około 40-45 min przy 180 stopniach. Po upieczeniu odczekujemy kwadrans by wyjąć go z foremki, a następnie możemy zrobić mu oczy z ziarenek pieprzu lub według uznania
        • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:25
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/Kb3hX9Dj51le6FPn0X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:25
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/acIUGRNe8UkL1W4G4X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:36
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/qcLT2qy6dTocguzYOX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:38
          BARANEK WIELKANOCNY

          2 jajka
          1/2 szkl cukru
          1/2 szkl mąki
          1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
          1/4 szkl oleju
          kilka kropel zapachu (wg uznania)
          cukier puder
          forma BARANEK

          Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli.Następnie dodać cukier i żółtka.Wlać olej i zapach.Pod koniec miksowania wsypać mąkę i proszek.Przełożyć ciasto do formy,wstawić do gorącego piekarnika (200) i piec 40-45 min. Po upieczeniu nie wyjmować z piekarnika,uchylić drzwiczki i poczekać,aż ostygnie.Kiedy ostygnie wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/yEiOd0HrNfvogN8KQX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:41
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/Pkc346hVxM4vqiSPtX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:42
        DROŻDŻOWY BARANEK WIELKANOCNY

        4 szklanki mąki
        1/2 szklanki ciepłego mleka
        1/2 szklanki ciepłej wody
        1/4 szklanki oleju
        1 łyżeczka cukru
        1/2 łyżeczki soli
        25g świeżych drożdży
        1 jajko

        Na początek przygotujemy zaczyn. Do miski przelewam 4-5 łyżek ciepłego mleka, dodaję cukier i wkruszam drożdże. Dokładnie mieszam. Przysypuję 2 łyżkami mąki i odstawiam na 15 minut w ciepłe miejsce. Do miski przesiewam mąkę. Dodaję pozostałe składniki, czyli jajko, ciepłą wodę, resztę mleka, olej, sól i zaczyn. Wyrabiam ciasto, aż nabierze kształtu zgrabnej kuli. Przykrywam miskę ściereczką i odstawiam na pół godziny do wyrośnięcia -ciasto powinno przynajmniej podwoić swoją objętość. Foremkę wysmarowuję od wewnątrz masłem, można też wykorzystać olej. Ciasto jeszcze przez chwilę wyrabiam, odrywam kawałek i wylepiam połówkę foremki. Formę skręcam i zostawiam na pół godziny, aby ciasto ponownie podrosło i wypełniło całą foremkę. Następnie wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na około 25 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:43
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/NHwHfv7g7fC8v44E6X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:44
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/1SapnjtIqFbbaWWW1X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:45
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bI4pIcQbCYZyhnPmnX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:48
        JAJKA PRZEPIÓRCZE

        10 jajek, sól, ocet, woda

        Do wody dodajemy sól oraz ocet. Zagotowujemy. Wkładamy jajka i od momentu zagotowania gotujemy przez 2-3 minuty. Przelewamy zimną wodą. Schładzamy.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:49
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/N92mSjvqM9b0nx6LiX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:52
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/IaaOGpgZ144cdFaQpX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:58
        JAJKO Z GALARETKI Z OWOCAMI

        2 czerwone galaretki, 1 pomarańcza, kiść czarnych winogron, kiść zielonych winogron, 2 figi, ozdobne cukierki, foremka w kształcie jajka (ja miałam taką dużą z jajka niespodzianki)

        Owoce umyć, przebrać, w razie potrzeby pokroić na połówki lub mniejsze cząstki, pomarańczę podzielić na cząstki Owocami napełnić połówki foremki - jajka. Galaretki przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Schłodzić. Gdy galaretka zacznie lekko tężeć zalać nią owoce. Odstawić do całkowitego stężenia w obydwu połówkach. Gdy galaretka dobrze stężeje uzupełnić resztą galaretki. Zamknąć jajko i odstawić do całkowitego stężenia, najlepiej na całą noc. Przed podaniem wstawić na kilka sekund do gorącej wody. Wyjąć jajko na półmisek.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 17:59
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/y0foFS0hXJUgWv82VX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:01
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/QEAe1uOtftCQLbojjX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:02
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/LFaHiqmUHPBNXUhIfX.jpg

        I GOTOWE JAJKO
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:05
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OaeixOgXz87ONlmsFX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:12
        MINI SERNICZKI NA ZIMNO

        1 opakowanie serka homogenizowanego naturalnego lub waniliowego, 1 galaretka malinowa, 1 galaretka krystaliczna, okrągła foremka do wykrawania pierników

        Krystaliczną galaretkę przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odstawić do wystudzenia. Gdy będzie zimna dodać do serka. Dokładnie wymieszać. Wylać na blachę do ciasta. Odstawić do stężenia. W tym czasie przygotować galaretkę malinową zgodnie z przepisem na opakowaniu. Gdy masa serowa dobrze zastygnie zalać czerwoną galaretką. Ponownie odstawić do stężenia. Za pomocą foremki do wykrawania ciasteczek wykroić okrągłe serniczki.

        Uwaga: Serniczki można by podawać na kruchych okrągłych ciasteczkach
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:14
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/dUDI4irpkb7sMyTmjX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:23
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/1N7qQPoknB0Iu4BijB.png
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:31
        JOGURTWOWIEC

        1 opakowanie dużych, okrągłych biszkoptów, kwaskowaty dżem (wiśnia, żurawina), 1 jogurt jagodowy lub z owocami leśnymi, śmietana, żelatyna w proszku, rodzynki, jabłko, 1 żółta galaretka

        Biszkopty posmarować dżemem, skleić po dwa i wyłożyć nimi spód formy do ciasta. Jogurt rozprowadzić ze śmietaną. Żelatynę przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, gdy wystygnie dodać ją do jogurtu i dokładnie wymieszać. Żelatynę można zastąpić przezroczystą galaretką. Gdy masa zacznie lekko tężeć ale będzie jeszcze w stanie płynnym wyląc ją na biszkopty. Odstawić do całkowitego stężenia. Przygotować żółtą galaretkę zgodnie z przepisem na opakowaniu. Na wierzch jogurtowca wyłożyć jabłka i rodzynki. Gdy żółta galaretka zacznie tężeć wylać ją na wierzch masy jogurtowej. Odstawić do całkowitego zastygnięcia. (Najlepiej na noc.). Deser do momentu podania przechowywać w chłodnym miejscu.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:32
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/ss7CgaF0xAWzW1a2fX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:34
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/EtIeGLWxevbhTYIklX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:38
        GALARETKA W WAFLU

        paczka wafli, 2 opakowania herbatników, 1 galaretka (dowolna), 2 łyżki kakao, margaryna. szklanka cukru, 2-3 banany

        Galaretkę rozpuścić w szklance gorącej wody. Margarynę zagotować z cukrem. Wkruszyć herbatniki i 2 wafle. Dodać ciepłą rozpuszczoną galaretkę i dobrze wymieszać. Rozłożyć 2 wafle i posmarować gorącą masą. Poczekać chwilę dla zmięknięcia wafli, zwijać razem z bananem. Rolady owinąć w folię aluminiową i schłodzić.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/jNcJeo6TlRyFbz4NKB.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:41
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/SObP6d1ve0nevM11pX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:49
        JOGURTOWO - CHRZANOWY RÓŻOWY SOS

        1/2 opakowania jogurtu naturalnego, kilka łyżek chrzanu z dodatkiem żurawiny, sól, pieprz do smaku, 1 żółtko

        Żółtko utrzeć widelcem na gładko, tak aby nie pozostały żadne grudki. Dodać chrzan żurawinowy oraz jogurt. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:49
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/vFKEYSTRdumMylBCxX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:50
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:52
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/z2z2jb2G8btClCGbYX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:53
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/BuLfCPP89BbXdDT6nX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:54
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 18:57
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/AiYsZaGa4NMbiaGdbX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 19:03
        NADZIEWANE JAJKA

        3 jajka ugotowane na twardo, chrzan z dodatkiem żurawiny, chrzan z dodatkiem wasabi, 1 łyżeczka majonezu, 1 łyżeczka jogurtu, sól, pieprz do smaku

        Jajka przekroić na pół, bardzo delikatnie wyjąć żółtka tak aby nie naruszyć białek. Żółtka utrzeć na jednolitą masę, tak aby nie pozostawić żadnych grudek. Sprawdzona metoda, najlepiej robi się to nie widelcem a tłuczkiem do ziemniaków, takim z małymi dziurkami. Gdy żółtka będą utarte na jednolitą masę dodać do nich majonez, jogurt oraz przyprawić do smaku solą i pieprzem. Masę podzielić na pół.
        Do jednej części dodać chrzan żurawinowy - powstanie różowe nadzienie
        Do drugiej chrzan wasabi - powstanie jasno zielone nadzienie
        Masami delikatnie napełnić połówki jajek. Można to zrobić przy pomocy szprycki do ciasta z końcówką w kształcie gwiazdki.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.19, 19:04
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/CYnamkpu40Y6AJRHGX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.19, 16:05
        PODZIEL SIĘ ŻYWNOŚCIĄ - Moje Katowice - 23.04.2019
      • madohora Re: Wielkanoc 23.03.20, 17:04
        WIELKANOC 2020 - wp.pl - 23.03.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 18:59
        ka“, powiedział. To zaparcie się Piotra było dla mnie sztyletem, przebijającym serce... więc nietyl- ko Judasz jest zdrajcą, ale i ty Piotrze? Więc wszyscy P. Jezusa opuścicie... W tym moim bólu spojrzałam w stronę, dokąd P. Jezusa prowadzo no. — Pan Jezus przechodząc, spojrzał na Pio tra, a tern spojrzeniem przypomniał mu obietnicę niezbyt dawno daną: „Panie, ja Cię tak miłuję, że choćby się Ciebie wszyscy zaparli, ja się nie zaprę... na śmierć z Tobą pójdę“. „Piotrze! nim kur zapieje, trzykroć mnie się zaprzesz^. Kur za piał, a P. Jezus spojrzał na Piotra, którego oczy spotkały się z tern spojrzeniem. — Przypomniał sobie swoją obietnicę i przepowiednię P. Jezusa, rozpłakał się serdecznie, porzucił towarzystwo, które go do zaparcia się P. Jezusa doprowadzi ło... poszedł za Panem Jezusem i do śmierci nie przestał płakać. W tej chwili przypomniałam sobie, ile to lu dzi teraz zapiera się Pana Jezusa i zawołałam: „Panie, gdybyś spojrzał na nas, jak na Piotra, wszyscybyśmy się nawrócili“... Pan Jezus mi od powiedział: „Na Piotra raz spojrzałem, a na dzi siejszych zaprzańców spoglądam z każdego krzy ża; spoglądam z Hostji św., gdy Ją kapłan we Mszy św. podnosi; spoglądam z Komunji św., gdy ją ksiądz rozdaje i mówi: „Oto Baranek Bo ży, który gładzi grzechy świata“; spoglądam czę sto i mówię do duszy: „Grzeszniku, przy Chrzcie św. przyrzekłeś mi miłość — przy spowiedzi, gdyś żebrał o rozgrzeszenie, przyrzekłeś, że bę dziesz wiernym aż do śmierci, a gdzież są tobietnice i przysięgi? Zapierać się mnie, jak Piotr, grzesznicy umieją, — ale płakać, jak Piotr, choć na nich spoglądam, nie chcą... Płacz ty za nich... ile razy spojrzysz na mnie rozpiętego na krzyżu, lub utajonego w Najśw. Hostji i odnawiaj wiernie złożone mi przyrzeczenia* 4 . „Panie, łzy serdeczne żalu i wdzięczności... łzy nad męką Twoją wylane są szczególnym darem łaski Twojej, a więc bła gam o ten dar! a płakać będę 44 . „Otrzymasz, o co prosisz 44 , rzekł P. Jezus. Odtąd na widok Krzyża lub Hostji św., za wsze serce mi płacze i oczy zachodzą. Ponieważ już był późny wieczór, nie można było P. Jezusa zaprowadzić do Piłata, bo sala są dowa o tym czasie była zamknięta. Sąd żydow ski kazał Go skrępowanego wtrącić na całą noc do lochu więziennego — i oddał Go pod straż swa wolnego tłumu. „Widziałam ten loch... wyglądał okropnie — ciemny, bo było w nim tylko w górze jedno okra- towane małe okienko, przez które słońce nigdy nie zaglądało. Ściany czarne, grzybami wyrosłemi z wilgoci pokryte — zamiast podłogi zwykła zie mia, zaśmiecona nieczystościami różnego rodzaju, w których roiło się mnóstwo robactwa, stąd smród niesłychany, wprost zabijający. Nie było łóżka ani ławki, gdzieby mógł więzień odpocząć. Był tylko kamień duży nieobrobiony, na którym zdrowy tylko człowiek, i to z wielką przykrością mógłby usiąść. Nie było ani szklanki wody do ugaszenia pragnienia, ani okruszyny chleba dla zaspokoje nia głodu. Do tego lochu wtrącili P. Jezusa, skręka“, powiedział. To zaparcie się Piotra było dla mnie sztyletem, przebijającym serce... więc nietyl- ko Judasz jest zdrajcą, ale i ty Piotrze? Więc wszyscy P. Jezusa opuścicie... W tym moim bólu spojrzałam w stronę, dokąd P. Jezusa prowadzo no. — Pan Jezus przechodząc, spojrzał na Pio tra, a tern spojrzeniem przypomniał mu obietnicę niezbyt dawno daną: „Panie, ja Cię tak miłuję, że choćby się Ciebie wszyscy zaparli, ja się nie zaprę... na śmierć z Tobą pójdę“. „Piotrze! nim kur zapieje, trzykroć mnie się zaprzesz^. Kur za piał, a P. Jezus spojrzał na Piotra, którego oczy spotkały się z tern spojrzeniem. — Przypomniał sobie swoją obietnicę i przepowiednię P. Jezusa, rozpłakał się serdecznie, porzucił towarzystwo, które go do zaparcia się P. Jezusa doprowadzi ło... poszedł za Panem Jezusem i do śmierci nie przestał płakać. W tej chwili przypomniałam sobie, ile to lu dzi teraz zapiera się Pana Jezusa i zawołałam: „Panie, gdybyś spojrzał na nas, jak na Piotra, wszyscybyśmy się nawrócili“... Pan Jezus mi od powiedział: „Na Piotra raz spojrzałem, a na dzi siejszych zaprzańców spoglądam z każdego krzy ża; spoglądam z Hostji św., gdy Ją kapłan we Mszy św. podnosi; spoglądam z Komunji św., gdy ją ksiądz rozdaje i mówi: „Oto Baranek Bo ży, który gładzi grzechy świata“; spoglądam czę sto i mówię do duszy: „Grzeszniku, przy Chrzcie św. przyrzekłeś mi miłość — przy spowiedzi, gdyś żebrał o rozgrzeszenie, przyrzekłeś, że bę dziesz wiernym aż do śmierci, a gdzież są tobietnice i przysięgi? Zapierać się mnie, jak Piotr, grzesznicy umieją, — ale płakać, jak Piotr, choć na nich spoglądam, nie chcą... Płacz ty za nich... ile razy spojrzysz na mnie rozpiętego na krzyżu, lub utajonego w Najśw. Hostji i odnawiaj wiernie złożone mi przyrzeczenia* 4 . „Panie, łzy serdeczne żalu i wdzięczności... łzy nad męką Twoją wylane są szczególnym darem łaski Twojej, a więc bła gam o ten dar! a płakać będę 44 . „Otrzymasz, o co prosisz 44 , rzekł P. Jezus. Odtąd na widok Krzyża lub Hostji św., za wsze serce mi płacze i oczy zachodzą. Ponieważ już był późny wieczór, nie można było P. Jezusa zaprowadzić do Piłata, bo sala są dowa o tym czasie była zamknięta. Sąd żydow ski kazał Go skrępowanego wtrącić na całą noc do lochu więziennego — i oddał Go pod straż swa wolnego tłumu. „Widziałam ten loch... wyglądał okropnie — ciemny, bo było w nim tylko w górze jedno okra- towane małe okienko, przez które słońce nigdy nie zaglądało. Ściany czarne, grzybami wyrosłemi z wilgoci pokryte — zamiast podłogi zwykła zie mia, zaśmiecona nieczystościami różnego rodzaju, w których roiło się mnóstwo robactwa, stąd smród niesłychany, wprost zabijający. Nie było łóżka ani ławki, gdzieby mógł więzień odpocząć. Był tylko kamień duży nieobrobiony, na którym zdrowy tylko człowiek, i to z wielką przykrością mógłby usiąść. Nie było ani szklanki wody do ugaszenia pragnienia, ani okruszyny chleba dla zaspokoje nia głodu. Do tego lochu wtrącili P. Jezusa, skrępowanego powrozami. Aby nie miał spokoju, ka zali Go pilnować motłochowi na wpół pijanemu. Motłoch wymyślał różne katusze: Posadzili Pana Jezusa na ostrym kamieniu, zasłonili Mu oczy, pluli na twarz i policzkowali, a potem śmiejąc się, pytali: „Powiedz Jezu, kto cię uderzył?“ Drudzy z brody i z głowy włosy Mu wyrywali, inni brali błoto z pod nóg i rzucali na P. Jezusa. Patrząc na te straszne męki, wyrządzane P. Jezusowi, płakałam: przypomniały mi się słowa pieśni lu dowej, opisującej te męki: „Kościół nie śmie mó wić tego, jak straszny był nocleg Jego!“ Pan Jezus milczał... znosił w cierpliwości te katusze... ręce miał w tyle związane powrozami, nie mógł nawet otrzeć łez, płynących Mu z oczu: „O Jezu, mój Jezu, zawołałam ze łzami, za co Ty ponosisz te męki?“ „Za grzechy tych“, otrzyma łam odpowiedź, „co noce przepędzają w szynkow- niach, w domach rozpusty, zapominają o swej godności ludzkiej, że są stworzeni na obraz i po dobieństwo Boże... są tylko nieco mniejszemi od aniołów, a równają się z nierozumnemi zwierzę tami... W straszny sposób znieważają Majestat Boży... Otóż, ja, przyjmując cierpliwie te katu sze, pragnę wynagrodzić Ojcu mojemu niebieskie mu, zniewagi wyrządzone przez tych zaślepionych grzeszników... pragnę, aby ci zaślepieńcy nawró cili się, a rządy pozamykały jaskinie zbójeckie... Pomagaj mi w tem swemi modlitwami, zwłaszcza, gdy w nocy spać nie możesz“. „Wieczorem z czwartku na piątek, po skoń" czonym pacierzu zmów: Ojcze nasz, ZdrowaChwała Ojcu i O Jezu, krwawym potem w Ogrój cu zlany, cześć Ci oddaję i pragnę pocieszyć Cię w smutku i boleści! Gdy się w nocy przebudzisz zmów: Ojcze nasz, Zdrowaś, Chwała Ojcu i O Jezu, w więzieniu przez żydów znieważony i nielitościwie bity, cześć Ci oddaję i proszę zmi łuj się nad konającymi w tej chwili i umrzeć ma jącymi! To nabożeństwo rozszerzaj, gdzie tylko możesz“.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:01
        Kiedy Pan Jezus cierpiał katusze w więzie niu, Judasz opętany od szatana, wzgardzony przez żydów, którym za 30 srebrników wydał Pa na Jezusa, dręczony wyrzutami sumienia, że stał się sprawcą męki i śmierci Boskiego Mistrza swo jego — powiesił się. Zabolałam nad stratą tej nieszczęsnej duszy. Piotr także zaparł się Pana Jezusa, a przecież upamiętał się zaraz — ze łzami przeprosił Pana Jezusa i otrzymał przebaczenie. Dlaczego Judasz swego błędu nie naprawił i ginie wiecznie? Na to otrzymałam odpowiedź P. Jezusa: „Piotr zaparł się mnie z bojaźni przed żydami tylko słowami, a Judasz zaparł się mnie uczynkami, z chciwości, bo wziął pieniądze od żydów, prowadził ich na moje pojmanie i własnemi rękami mnie wydał. — Piotr, gdym raz spojrzał na niego, uznał swój błąd, rozpłakał się, porzucił złe towarzystwo, któ re było dla niego okazją do upadku, i poszedł za mną. — A Judasz, pomimo, że go przyjacielem nazwałem, gdy mnie żydom wydawał zdradziec- ko... pomimo, że go przestrzegałem, iż Syna Czło wieczego wydaje, więc zbrodnię popełnia, — był niewzruszony w swej zatwardziałości, ani myślał 0 pokucie — dlatego zgubił się wiecznie. Taki koniec spotka każdego zdrajcę — sprze dawczyka. Czy to będzie zdrajca, sprzedawczyk Kościoła i Wiary — czy własnej Ojczyzny, czy tylko rodziny swojej, w każdym razie spotka go los Judasza. Srebrniki wzięte za zdradę, skro pione krwią i łzami zdradzonych — sprowadzą na zdrajcę pogardę łudzi uczciwych, zatwardzia łość serca i wieczne odrzucenie od Pana Boga" „Powiedz czy twoja Ojczyzna nie miała takich zdrajców, co brali srebrniki i honory od rządów schizmatyckich i heretyckich za zdradę Kościoła 1 Ojczyzny? co mil jony dusz oderwali od Kościo ła a Ojczyznę rozszarpali"... „Widzisz jak cierpię, począwszy od chwili wydania mnie przez Judasza w ręce żydów, ale to dopiero początek cierpień... Zobaczysz ile krwi wyleję, ile plag otrzymam, zanim ludzkość wyrwę z niewoli szatana i wszystkie narody połączę w jedną owczarnię... Ojczyzna twoja i Kościół w tej Ojczyźnie również przez krwawą pracę i jedność bratnią dojdą do upragnionej wolno ści. — Niech tylko naród tej wolności nie obróci w swawolę". Przejęta nieopisaną wdzięcznością dla Pana Jezusa, upadłam na kolana i zawołałam: „Polsko! Ojczyzno moja, upadnij do nóg Panu Jezusowi, który Ci wolność zapowiada... dziękuj Mu i kochaj Go całem sercem... bądź wierna Kościołowi, jako oblubienicy Chrystusowej, a Matce swojej, która cię zrodziła i wypielęgnowała. O Polsko, Oj czyzno moja! Stój silnie przy św. Kościele, broń jego praw nadanych mu od Boga — a zwalczaj wszelkie postanowienia rządów schizmatyckich, heretyckich i żydowsko-masońskich, dążące do ograniczenia Jego wolności, a nawet do Jego za głady... na łonie wolności Kościoła, Polsko, mo żesz być pewna swojej potęgi państwowej
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:04
        Widzenie III. — Piątek trzeci postu. Biczowanie Pana Jezusa. „Byłem biczowany przez cały dzień, a ciało moje stało się jako jedna rana“. Słyszałam te słowa przytaczane na kazaniach przez ks. probo szcza i w książce nabożnej w rozmyślaniach o mę ce Pańskiej czytamy je — a dziś Pan Jezus po wołał mnie na podwórze Piłata, abym własnemi oczami przyjrzała się strasznej kaźni, na jaką skazany był Pan Jezus, jako niewolnik najniższe go rzędu, obwiniony o niesłychane zbrodnie. — Obszerne podwórze Piłata, napełnione było tłu mem różnorodnym, wyczekującym na przyprowa dzenie Pana Jezusa z więzienia, gdzie całą noc, bez odpoczynku, cierpiał nieludzkie znęcanie się pijanych, zapłaconych przez Sanchedryn żydow skich stróżów i różnych zbirów. Tłum zebrany na podwórzu podzielił się na różne grupy. — Jedną stanowili arcykapłani i ka płani żydowscy i wybitni uczeni, bogacze i fary zeusze, — obok nich, przekupieni krzykacze z lu du. — Dalej stali zwolennicy rządu zwani herodjanami — a dalej zwolennicy Piłata. — Była także mała grupka prostego ludu, zwolenników P. Jezusa. Agitatorowie, przekupieni przez star szyznę żydowską, uwijali się na wszystkie strony, rozbudzając nienawiść przeciwko Panu Jezusowi i zachęcając do stanowczego żądania od Piłata zatwierdzenia wyroku śmierci na Pana Jezusa, wydanego przez arcykapłanów żydowskich. Wśród tłumu widać było zamieszanie i zniecierpliwienie. Jak tylko rozedniało i słońce poczęło wscho dzić, stróże więzienni, wraz z żołnierzami, na roz kaz Sanchedrynu żydowskiego przyprowadzili skrępowanego Pana Jezusa do Piłata. Gdym Go ujrzała, boleść nieopisana przeszyła mi serce... Pan Jezus wyglądał okropnie. — Długie włosy na głowie i brodzie miał potargane; oblicze od bi cia zapuchłe; oczy krwią zaszłe, podsiniałe, jakby czarną obwódką otoczone, ręce w tyle skrępowane tak mocno, że powrozy poprzerzynały skórę do krwi; odzienie na Panu Jezusie było poszarpane i błotem obryzgane. Zmęczony Pan Jezus głodem, pragnieniem, bezsennością i biciem, zaledwie mógł nogami poruszać — a stróże zmuszali Go kuła kami do prędkiego chodu. Gdy Pan Jezus pokazał się na placu, tłum jakby szalony począł wrzeszczeć: „Jesteś, zwo- dzicielu ludu i gwałcicielu zakonu — już dłużej zwodzić nie będziesz... niedługo zawiśniesz na krzyżu“. Zwolennicy Pana Jezusa wystąpili z obroną. „Dlaczego kłamiecie", zawołali, „Jezus nikogo nie zwodził, prawd Bożych nauczał, złych tylko kacił, a dla biednych i nieszczęśliwych był ojcem — są tu matki, którym dzieci uzdrawiał... Są biedni, których żywił. Jezus nic złego nigdy nie uczy nił... bronić Go będziemy!“ Ten głos małej garstki zagłuszyli starsi żydowscy, ich przekupieni słu żalcy, faryzeusze, bogacze i motłoch przedtem upojony i przepłacony. Małą garstkę, przyjazną Panu Jezusowi, żołnierze rozpędzili. Pozostali tylko sami wrogowie. Widziałam jak P. Jezusa wprowadzili do sa li sądowej — słyszałam, jak Piłat siedzący na tronie odczytywał różne skargi i fałszywe zarzuty przeciwko Panu Jezusowi — jak Mu się kazał tłumaczyć, lecz Pan Jezus, jak poprzedniego dnia tak i teraz milczał. Piłat, obrażony, rzekł głosem podniesionym: „Czemuż nie odpowiadasz? czyż nie wiesz, że mam moc skazania cię na śmierć, łub uwolnić ?“ Na ło odpowiedział Pan Jezus: „Nie miałbyś tej mocy, gdyby ci jej z góry nie dano“. „Oskar żają Cię, że się nazywałeś królem i Synem Bo żym — czy naprawdę nim jesteś ?‘‘ „Tyś powie- dział“, odrzekł Pan Jezus. „Przyjdzie czas, że ujrzycie Syna człowieczego, przychodzącego w ob łokach, a ten was sądzić będzie“. Słyszałam je szcze inne oskarżenia Pana Jezusa przez żydów. Piłat pilnie wszystko rozbierał i nic nie zna lazł, coby potępiało oskarżonego. — Powstał tedy na tronie i głośno odezwał się do żydów: „Ja w oskarżonym żadnej winy nie znajduję* 4 . „Na nim wielka wina ciąży**, krzyknęli oskarżyciele, „robi niepokój w państwie, chodzi po ziemi żydowkiej i po Galilei i wszędzie podburza lud, gotów wywołać rozruchy — a ty, jako wielkorządca przez cesarza naznaczony do pilnowania porządku, bę dziesz za to odpowiadali Piłat usłyszawszy, że Chrystus jest Galilej czykiem, a tem samem należy pod władzę Heroda, który rządził w Galilei, skorzystał z chwilowego pobytu Heroda w Jerozolimie i odesłał Chrystusa do niego. Herod, gdy ujrzał Chrystusa skrępowa nego jako więźnia, uradował się, bo Go dawno chciał widzieć. Słyszał nieraz, że Chrystus dziwne nauki głosi i cuda czyni, zdawało mu się, że na je go żądanie, Chrystus cud uczyni, by sobie pozy skać jego względy. — Sądził Herod, że Chrystus jest zwyczajnym człowiekiem, i że Mu swoją wła dzą królewską zaimponuje. Ale się bardzo za wiódł, bo Pan Jezus milczeniem zbywał jego za pytania i żądania, ponieważ te pytania i żądania czynione były tylko z ciekawości. Pan Jezus ofiarował się umrzeć za naród ludzki, więc nie szukał ułaskawienia u Heroda, ani u żadnych innych władz tego świata. — Wi działam, że Herod obraził się na Pana Jezusa, twarz miał czerwoną, a wargi ze złości zaciśnię te. Podniecony skargami kapłanów i doktorów żydowskich, okazał P. Jezusowi pogardę, nazwał Go głupim i dla wyszydzenia Go wobec pospól stwa, ubrał Go w szatę białą, jak zwykle ubiera ją w szpitalach warjatów i odesłał Go napowrót do Piłata. Piłat tedy wezwał przywódców ludu, głównie domagających się podpisania wyroku śmieri oświadczył im, że i Herod nie znalazł w Chry stusie przestępstwa godnego śmierci. — „Stąd wnoszę, że tylko z osobistej urazy i nienawiści do magacie się wyroku śmierci — dla waszej saty sfakcji, każę Go ubiczować". „Ale, ponieważ na wasze święta Wielkanocne macie zwyczaj, abym wam jednego z więźniów wypuścił na wolność — a jest tu w więzieniu zbrodniarz Barabasz, który rozbijał, podpalał, kradł i za to musi być stracony, więc go stawiam obok Jezusa i pytam, którego mam uwolnić?" „Barabasza!" krzyknęli. — „A z Jezusem co mam zrobić?" — pyta Piłat. — „Ukrzyżować Go!" — woła tłum bezmyślny. Piłat jeszcze wyroku na śmierć nie podpisał, a tylko kazał Pana Jezusa ubiczować. Do wykonania tego wyroku wyznaczono sze ściu chłopów wysokich, mocnych. — Ręce mieli grube, żylaste, a twarze twarde i złośliwe z oczów można było wyczytać, że serca mają dzikie, zwie rzęce, że potrafią się znęcać nad niewinnym więź niem, ofiarą obłudnych faryzeuszów. Widziałam, jak żydzi bojąc się, aby Piłat, po ubiczowaniu, Pana Jezusa nie puścił na wolność, zmówili się z owymi sześciu drabami, upoili ich i zapłacili im, aby nie żałowali rózg i dyscyplin, bo wolą, by Chrystus umarł podczas biczowania, niżeliby miał być puszczony na wolność. — Na rozkaz Piłata stróże wyprowadzili Pana Jezusa na plac, na którym stała kamienna kolumna oko ło dwóch łokci wysoka, na wierzchu miała kółko żelazne. Przy kolumnie były rózgi z kolczastewardej akacji, baty z grubych powrozów ukręco ne, z żełaznemi haczykami na końcach, łańcuszki ostre i dyscypliny z grubego surowego rzemienia, zakończone ołowianemi kulkami. Wokoło stał tłum widzów różnego rodzaju. Większość stanowili wrogowie Pana Jezusa. Skoro Pana Jezusa przyprowadzili do ko lumny, ręce w tyle związane rozwiązali, z sukni Go obnażyli, następnie ustawili Go przodem do kolumny, a plecami do publiki, ręce przywiązali do kółka żelaznego na wierzchu kolumny, tak, że Pan Jezus musiał być pochylony twarzą do ko* lumny i przednią częścią ciała od niej odsunięty, aby końce rózg i dyscyplin, podczas biczowania, mogły i tę część ciała dosięgnąć. Rozpoczyna się straszne widowisko, nieznane dotąd ani ludziom, ani Aniołom. Naprzód wy stąpili dwaj kaci z rózgami kolczastemi, bili z ca łej siły Pana Jezusa od szyi, aż do ostatniego palca u nóg, że całe ciało ranami, jak rola brona mi zryte zostało. Po tych przystąpili dwaj inni i dalej bili Pana Jezusa batami skręconemi z powrozów za- kończonemi żełaznemi haczykami. Haczyki te za każdem uderzeniem ciało Pana Jezusa, pocięte rózgami, rozrywały i na wszystkie strony rozrzu cały. Kiedy się ci oprawcy zmordowali, przystą pili inni, z żełaznemi, ostremi łańcuszkami, któ- remi jak nożami Przenajświętsze Ciało Zbawicie la krajali. Wreszcie przystąpil
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:06
        y ciało i przebiły kości aż do mózgu. Zranione zostały czoło, skronie, oczy, uszy i szyja. To wszystko sprawiło Panu Jezusowi niesłychane bo leści... oblany krwią, podobny był do krzaka czer wonego, czerwoną farbą pomalowanego. Wre szcie obchodzili wokoło siedzącego Pana Jezusa, uderzali laskami w koronę i głębiej wbijali jej kolce w głowę Jego. Naigrawając się z cierpią cego Zbawiciela, klękali przed Nim, pluli Mu w twarz i mówili: „Witaj Królu". Jezus milczał... w tern jednak milczeniu wy czytałam skargę: „Obaczcie, a przypatrzcie się jeżeli jest boleść, jako boleść moja... Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił... czemem zasmucił, albo w czem zawinił"... Widząc tę straszną zniewagę Pana Jezusa, słysząc różne bluźnierstwa przeciwko Niemu, czy tając w Jego milczeniu skargę zbolałego serca, upadłam na kolana, zalana łzami żalu i boleści i zawołałam: „O Jezu! jasności ojcowska, ślicz- ności światła wiecznego; ozdobo i rozkoszy nieba, najpiękniejszy z synów ludzkich... najczystszy i niepokalany Baranku, cierpisz za grzechy całe go świata! Jakież to grzechy były główną przy czyną, że Ty, świętością przewyższający aniołów, dałeś się z szat obnażyć i pozwoliłeś w tak dziki sposób skatować najświętsze ciało swoje i cier niem zranić głowę swoją! Panie! Gdyby mnie Twoja łaska nie wspierała, byłabym skonała na widok okrutnego biczowania i koronowania"... Na tę prośbę otrzymałam odpowiedź: „Każ dy grzech, jako bunt stworzenia przeciwko Stwy ciało i przebiły kości aż do mózgu. Zranione zostały czoło, skronie, oczy, uszy i szyja. To wszystko sprawiło Panu Jezusowi niesłychane bo leści... oblany krwią, podobny był do krzaka czer wonego, czerwoną farbą pomalowanego. Wre szcie obchodzili wokoło siedzącego Pana Jezusa, uderzali laskami w koronę i głębiej wbijali jej kolce w głowę Jego. Naigrawając się z cierpią cego Zbawiciela, klękali przed Nim, pluli Mu w twarz i mówili: „Witaj Królu". Jezus milczał... w tern jednak milczeniu wy czytałam skargę: „Obaczcie, a przypatrzcie się jeżeli jest boleść, jako boleść moja... Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił... czemem zasmucił, albo w czem zawinił"... Widząc tę straszną zniewagę Pana Jezusa, słysząc różne bluźnierstwa przeciwko Niemu, czy tając w Jego milczeniu skargę zbolałego serca, upadłam na kolana, zalana łzami żalu i boleści i zawołałam: „O Jezu! jasności ojcowska, ślicz- ności światła wiecznego; ozdobo i rozkoszy nieba, najpiękniejszy z synów ludzkich... najczystszy i niepokalany Baranku, cierpisz za grzechy całe go świata! Jakież to grzechy były główną przy czyną, że Ty, świętością przewyższający aniołów, dałeś się z szat obnażyć i pozwoliłeś w tak dziki sposób skatować najświętsze ciało swoje i cier niem zranić głowę swoją! Panie! Gdyby mnie Twoja łaska nie wspierała, byłabym skonała na widok okrutnego biczowania i koronowania"... Na tę prośbę otrzymałam odpowiedź: „Każ dy grzech, jako bunt stworzenia przeciwko Stwcy Bogu, jest ciężką zniewagę Majestatu Jego. Ale najcięższą zniewagę sę grzechy popełnione przeciwko szóstemu i dziewiątemu przykazaniu Boskiemu t. j. grzechy rozpusty cielesnej. Wszak że wiesz o tem, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga — przez Chrzest i Ko- munję św. jest we mnie wszczepiony i jego człon ki stały się mojemi—jest kościołem Ducha św.— Zatem, kto grzech cielesny popełnia, ten znieważa wszystkie trzy osoby Boskie bardzo ciężko. Znie waża Boga Ojca, bo oddając swe ciało na rozpu stę, siebie, jako obraz Boży, rzuca w błoto. Znie waża Syna Bożego, bo oddając się rozpuście cie lesnej, zbeszczeszcza członki Jego. — Znieważa Ducha św., bo grzesząc cieleśnie, gwałci kościół Jego. Czy ten grzech popełnia kto, będąc w sta nie wolnym, — czy też w stanie małżeńskim, w każdym razie grzeszy ciężko, śmiertelnie... znie waża Boga w Trójcy św. jedynego i zasługuje na wieczne potępienie. Aby naprawić krzywdę wyrządzoną Bogu przez grzechy rozpusty i grzesznikowi wyjednać przebaczenie, potrzeba było abym ponosił katusze biczowania, podczas którego cierpiałem moralnie, stojąc obnażony wśród tłumu rozpustników urą gających mi. — Cierpiałem fizycznie, bo jak wi dzisz ciało moje okryli ranami i sińcami. — Ty, odczułaś mękę ciała mojego... odczułaś ból mego serca, że człowiek, najwspanialsze stworzenie Bo skie... mieszkanie Trójcy św., przez cudzołóstwo i wszelką nieczystość staje się gorszym od niero zumnego zwierzęcia. — Za grzechy rozpusty caświat byl ukarany potopem. — Sodoma i Gomora ogniem siarczystem. — A jeżeli ludzie tej zbrod ni nie porzucą, będą karani krwawemi wojnami, zaraźliwemi, śmiertelnemi chorobami i różnemi in- nemi klęskami: wylewem wód, posuchą, głodem, aby roztyłych rozpustników, brakiem chleba, na drogę moralności sprowadzić. A jeżeli i to nie powstrzyma ludzi od rozpusty, powymierają całe rodziny... zmarnieją całe państwa"... „Powiedz ks. proboszczowi, aby w skromny, ale ognisty sposób, nie zaniedbał karcić rozpust ników i rozpustnice. —- Niech upomina rodziców, aby się skromnie zachowywali wobec dzieci i czu wali nad ich postępkami w domu i za domem — aby do domów nie wprowadzali gorszycieli". „Niech się potworzą stowarzyszenia nie wiast — a osobne mężczyzn, różnych stanów, ale jednego ducha, pod opieką Matki mojej Niepoka lanie Poczętej w celu tępienia rozpusty, a krze wienia cnoty czystości i bronienia jej. Kto Boga i Ojczyznę kocha, zaklinam go na moje okrutne biczowanie i cierniem ukoronowanie, niech się sta nie członkiem tego stowarzyszenia, — niech sam strzeże cnoty czystości, a tępi rozpustę i drugich do tego zachęca... a uleczy moje, nad wyraz bo lesne rózgi" Gdy Pan Jezus to mówił, zrobiło się dość cicho na placu, bo żydowska starszyzna zajęta była rozprawą z Piłatem (na co i gawiedź zwró ciła uwagę i jakby na chwilę zapomniała o napół tylko jeszcze żywym Panu Jezusie), wywierając na niego nacisk, aby podpisał wyrok śmierci, dany na Pana Jezusa przez arcykapłanów ży dowskich, bali się bowiem, aby Piłat nie uwolnił Pana Jezusa.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:08
        Kiedy Pan Jezus domawiał ostatnie słowa, nastąpiła cudowna przemiana, cudowniejsza, niż na górze Tabor. Ciało Pana Jezusa stało się ja sne, jak błękit nieba podczas pogodnej nocy. Ra ny przemieniły się w świecące gwiazdy — im większa była rana, w tern jaśniejszą i większą gwiazdę się przemieniła; korona cierniowa na gło wie przemieniła się w koronę złotą, drogiemi ka mieniami wysadzoną. — Kolce cierniste korony przemieniły się w promienie słoneczne. Trzcina w rękach przemieniła się w krzyż błyszczący z napisem: „Krzyżem zamknąłem piekło, a otwo rzyłem niebo“. Płachta czerwona, brudna, okry wająca zranione ciało Pana Jezusa, przemieniła się w jasny, przeźroczysty obłok, przez który wi doczne były wszystkie gwiazdy, okrywające ciało Pana Jezusa. Kamień, na którym siedział Pan Jezus, przemienił się w tron kryształowy, przy brany złotem, perłami i różnemi kamieniami. — A mój najdroższy Jezus siedział na tym tronie w majestacie Króla, któremu niebo i ziemia są po słuszne, w ręce trzymał błyszczący krzyż, godło swej męki. W tej chwili zjawił się chór aniołów ze św. Michałem na czele. — Św. Michał z głęboką po korą upadł na kolana i odezwał się w te słowa: „Jezu, najpotężniejszy nasz Królu! dla pocieszia Cię w Ogrójcu, byłem posłany przez Ojca Twego niebieskiego; dziś staję przed Tobą w oto czeniu aniołów dla oddania Ci czci, uwielbienia, miłości i powinszowania zwycięstw, odniesionych dotąd nad piekłem i jego służalcami. — Zwycię stwa ostatecznego oczekuje niebo i ziemia, ocze kują dusze w otchłani będące* 4 . „Zwycięstwo to jest już bliskie... O, jakże się radujemy! Twoje człowieczeństwo ubóstwione, zo stało sponiewierane przez zaślepioną Synagogę i przekupionych przez nią służalców piekła. Za to my przybyliśmy z polecenia Ojca Twego niebie skiego, uwielbić Cię i uczcić najgłębszym hołdem. Padamy więc wszyscy na kolana przed Tobą, schylamy, pokornie czoła... i napełnieni najgoręt szą miłością, śpiewamy: „Królowi wieków nie śmiertelnemu i niewidzialnemu samemu Bogu cześć i chwała na wieki wieków. Amen. Wy chwalamy Cię, błogosławimy Cię... niech będzie Imię Twoje błogosławione teraz i na wieki wie ków. Amen. Tyś jest początek i koniec, który był i który przyjdzie. Wszechmogący!... Wszyst kie narody upadną do nóg Twoich, będą wysła wiały wszechmocność Twoją i Majestat świętości Twojej, a nieprzyjaciele Twoi pohańbieni i za wstydzeni zostaną**. Po aniołach, w takim samym porządku od dawali cześć PanU Jezusowi święci Starego Zako nu, ze łzami w oczach wołali, podnosząc ręce ku Jezusowi: „O Panie, Królu i Wybawco nasz! Myśmy Cię z tęsknotą oczekiwali i wyglądaliśmy dnia, kiedy przyjdziesz i otworzysz nam bramy otchłani. Spełnia się nasza nadzieja... Dziękuje my Ci za Twą mękę, bo przez nią otworzysz na szą otchłań i wprowadzisz nas do nieba. O bądź uwielbiony, bądź błogosławiony na wieki... Sława Twojego Imienia rozejdzie się po całym świecie i wszystkie pokolenia wielbić Cię będą i będą się bały potęgi Twojej. Nieprzyjaciele Twoi chcieli Cię poniżyć... Tyś skruszył ich pychę i pokazałeś im, żeś Ty wszechmocny, coś stworzył niebo, zie mię i wszystko, co się na nich znajduje, że Tobie się należy, wszelka cześć i chwała! Wszystkie narody, któreś stworzył przyjdą i pokłonią się Tobie Panie“... Pan Jezus podniósł ręce i udzie lił wszystkim błogosławieństwa. W tej chwili ocuciłam się... podniosłam się napełniona dziwną radością i zawołałam: „Wiel bi j duszo moja Pana... Wielbij Chrystusa — Kró la w koronie... i ucałowałam krzyż stojący na sto liku przy łóżku — dziękując Panu Jezusowi za to co widziałam i słyszałam. — Udałam się na adorację do kościoła i po adoracji do chorych
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:10
        Widzenie IV. — Piątek czwarty postu. Piłat podpisał wyrok śmierci. Dziś byłam w sali sądowej Piłata i widzia łam niesłychaną zajadłość żydów przeciwko Panu Jezusowi. —Chyba szatan ich podżegał, mszcząc się, że Pan Jezus stacza z nim walkę i zwycięża, że niezadługo panowanie się jego skończy *— a Chrystus, pod swój krzyż zwycięski, przygarnie wszystkie narody. Piłat, dla powagi i bezpieczeństwa, otoczony wojskiem rzymskiem, przyjmował starszyznę ży dowską, domagającą się jak najprędszego po twierdzenia wyroku śmierci krzyżowej, wydanego przez najwyższych kapłanów żydowskich na P. Je zusa. Słyszałam, jak ta starszyzna podnosiła przeciw P. Jezusowi te same co wczoraj zarzuty, rzucała fałszywe oszczerstwa, że P. Jezus bun tował lud przeciwko prawu Mojżesza i przeciwko państwu rzymskiemu. Słyszałam, jak Piłat, choć poganin, chciał być sprawiedliwym i odpowie dział na oszczerstwa spokojnie i przekonywująco: „Co wy chcecie od Chrystusa? Jestem rządcą tego kraju, otrzymuję sprawozdania co się gdzie dzieje i wiem, że Chrystus przeciw Mojżeszowi nie występował, przeciwnie, powoływał się na nie go w wielu okolicznościach. Nie występował prze ciwko Bogu waszemu, ani przeciwko cesarzowi, bo powiedział, publicznie w świątyni, że co jest Boskiego, oddajcie Bogu, a co jest cesarskiego, oddajcie cesarzowi. Nie głosił nienawiści, bo słyszałem o Jego miłosiernych uczynkach wiado mych wszystkim bez wyjątku. Przecież uzdrowił sługę setnikowi wojsk naszych. Przełożonemu waszej synagogi córkę umarłą wskrzesił, słysza łem, że tysiące głodnych bez różnicy pochodzenia nakarmił. Za cóż wy Go tak nienawidzicie ?“ Na to starszyzna żydowska, nie mogąc za przeczyć tego, co Piłat mówił, z pewną złośliwo ścią i gniewem odpowiedziała: „Gdyby nie był winien, to byśmy Go nie oskarżali, ani też nasi arcykapłani nie byliby wydali wyroku na śmierć Go skazującego**. „Ja w tern wszystkiem widzę“, rzekł Piłat, „osobistą urazę i zazdrość waszych kapłanów i uczonych — dla dania wam satysfak cji, pomimo, że Chrystus na to nie zasłużył, kaza łem Go ubiczować. A jeżeli was i to nie zadawal- nia, zapytam ludu zgromadzonego na placu, co on myśli o Chrystusie, jak się wypowie, gdy Go zobaczy ubiczowanego**. Po tych słowach, kazał wszystkim wyjść z sa li na podwórze przed ratusz, a Chrystusa kazał sprowadzić na salę. Biedny Pan Jezus! wstać nie mógł z kamie nia, na którym Go koronowali — podnieśli Gstróże i ledwie przyprowadzili. — Piłat nie przy puszczał, żeby w tak okrutny sposób był skato wany Pan Jezus. — Gdy Go zobaczył, dziwił się, że jeszcze żyje... załamał ręce... i widziałam jaką walkę staczał ze swojem sumieniem. Sumie nie mówiło mu groźnie: „Patrz, jak podle postą piłeś, skazując na ubiczowanie niewinnego. Wszak 0 Jego niewinności byłeś przekonany, boś Go bro nił przed oskarżycielami — i żona twoja cię ostrzegała, abyś temu człowiekowi nic złego nie czynił“. Na głos rozbudzonego sumienia, Piłat zbladł i chwilkę myślał, co zrobić. Tego, co się stało z jego rozkazu, już nie zmaże, ale co teraz zrobić? Ha! wyprowadzę Chrystusa na ganek 1 przedstawię Go ludowi — a lud, zobaczywszy Go w tak okropnym stanie, może okaże litość i zażąda uwolnienia Go. Widziałam, że Piłat obmyśliwszy ten plan, trochę się uspokoił. Żołnierze wyprowadzili Pana Jezusa na ga nek i ustawili Go tak, że był od wszystkich wi dziany. Stał z rękami związanemi na przodzie, trzymał trzcinę w ręce, na plecach miał czerwoną brudną płachtę, na głowie cierniową koronę, ciało ranami i sińcami pokryte. — Twarz zalaną łzami i krwią. Piłat stanąwszy obok Pana Jezusa, gło śno zawołał: „Oto człowiek!“ Jeżeli co wzglę dem was zawinił, czyż nie dosyć tej kary, jaką już odebrał, wszakże mała już tylko iskierka ży cia w Nim się znajduje“.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 19:17
        Na to przedstawienie Piłata, garstka miłośni ków Pana Jezusa, stojąca zdała, głośnym płaczem ybuchła i zawołała: „Oddaj Go nam, my Go le czyć będziemy, bo On nas leczył... O biedny nasz Pocieszycielu! co z Ciebie złość ludzi uczyniła. Ach! my Cię z sobą weźmiemy 4 *. Ten głos lito ściwy faryzeusze zakrzyczeli. Motłoch pijany i przekupiony przez faryzeuszów wrzeszczał jak opętany: „Jeżeli uwolnisz Jezusa, oskarżymy cię przed cesarzem, że spiskujesz przeciwko jego oso bie i państwu — podpisuj wyrok śmierci i ko niec**. Tą pogróżką przeraził się Piłat i podpisał, że Chrystus ma być ukrzyżowany. — A chcąc sumienie uspokoić, kazał podać sobie wody na miednicy, i umywając ręce wobec tłumu, rzekł: „Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego**. Żydzi nato odpowiedzieli dzikim głosem: „Krew jego niech spadnie na nas i na nasze syny**. Widziałam, jak natychmiast tęgi chłop o zbó- jeckiem wejrzeniu, wszedł na ganek, aby na dół sprowadzić Pana Jezusa, już skazanego na ukrzy żowanie. Ku uciesze rozszalałej gawiedzi uderzył ręką w skrwawioną i wybladłą twarz Pana Jezu sa, tak silnie, że omało P. Jezus nie upadł. Ga- wiedź poczęła się śmiać i klaskać rękami. Wi dząc Pana Jezusa tak sponiewieranego, okropnie to odczułam, a nie mogąc dać Mu pomocy zda wało mi się, że mi głowę ból rozsadzi, a serce pęknie z żalu. Wtedy wyciągnęłam ręce i zawoła łam: „Nędzniku! dlaczego znęcasz się jak dzikie zwierzę nad niewinną ofiarą... Jezus ma twarz oblaną krwią i łzami, a ty zbrodniarzu jeszcze bi jesz tę twarz najświętszą?** i zaczęłam głośno pła kać... ze mną płakały inne niewiasty. Zbój juwięcej nie bił Pana Jezusa, lecz czemprędzej spro wadził Go na plac. — Nie liczyłam stopni scho dów, ale pamiętam, że każdy był zlany krwią Pa na Jezusa, z Jego poszarpanego ciała płynącą. Widziałam, jak aniołowie zasypywali, jakimś pro szkiem plamy krwi, wsiąkającej w kamienne sto pnie, aby tę krew ochronić od zdeptania. Gdy Pana Jezusa sprowadzili na plac oto czyli Go oprawcy, ściągnęli gwałtownie z Niego czerwoną, grubą płachtę, wyrywając przytem ka wałki ciała, przyschłe do płachty i odnawiali ra ny, z których krew płynęła strumieniami... Wi działam, jak aniołowie tę krew i kawałki ciała zbierali do złotych naczyń i do nieba zanosili, od mawiając głośno akty strzeliste: „O Przenajśw. Ciało i Krwi Syna Bożego, najdroższa ceno na okup świata z niewoli szatańskiej, cześć wam od dajemy i przez całą wieczność oddawać będzie my. — Z nami czcić Was będą na ziemi także wierni wyznawcy Chrystusa“. Tu przypomniałam sobie słowa modlitwy: „Ciało Chrystusowe zbaw mnie... Krwi Chrystusowa napój mnie“... i odmó wiłam ją ze skruchą. Po zdjęciu płachty, z równą gwałtownością, wdziewali suknię na Pana Jezusa i znowu rozją trzali Mu rany i powiększali straszne boleści. Na szyję włożyli Panu Jezusowi ciężki żelazny łań cuch na znak, że wyrok, skazujący Go na ukrzy żowanie jest nieodwołalny, co nasz lud w pieśni śpiewa: „Więzień, co ten łańcuch nosi, od śmier ci się nie wyprosi‘‘. Nadto łańcuch, spadając na szyi, wgniatał suknię w rany świeżo zakrwawio ne. Na ramiona włożyli krzyż gruby, ciężki, z grubsza tylko ociosany, siedem cali szeroki, wy soki przeszło sześć łokci, do którego miał być Pan Jezus przybity. Krzyż ten bardzo boleśnie ugnia tał zranione ramiona, uderzał w koronę cierniową i kolce jej coraz głębiej wbijał w głowę. — W pa sie nad biodrami, przepasali Pana Jezusa gru bym powrozem, którego końce trzymali oprawcy, prowadzący Go na śmierć. Przed P. Jezusem nie śli tablicę z napisem: „Jezus Nazareński Król ży- dowski“, oznaczający przestępstwo, za które ska zany jest na śmierć. Słyszałam ostry spór żydów z Piłatem o ten napis. — Żydzi chcieli, żeby Piłat zmienił napis i żeby napisał, że: „Jezus sam na zywał się królem żydowskim^, ale Piłat stanow czo im odpowiedział: „Com napisał, tom napisał! napisu nie zmienię". Oprócz tej tablicy, nieśli przed P. Jezusem gwoździe, obcęgi, młoty, liny i napój goryczą zaprawiany. Aby upozorować, że Pan Jezus rzeczywiście jest winowajcą godnym śmierci, faryzeusze, jak słyszałam, wystarali się, że tegoż dnia skazani byli na śmierć krzyżową obok Pana Jezusa dwaj zbrodniarze, znani z pu blicznych rozbojów. — Naprzód ich prowadzili, a wysłańcy faryzeuszów szli obok i zebranym na ulicy tłumom głosili: „Jakimi są ci dwaj znani wam zbrodniarze, takim samym jest i ten trzeci, co go za nimi prowadzą". Pochód prowadziło wojsko rzymskie — a wkoło szła zgraja pijana i przez faryzeuszów przekupiona, wrzeszczała jak opętana i Panu Je•zusowi złorzeczyła. — Ale w obłokach nad Pa nem Jezusem widziałam wojsko aniołów i słysza łam ich prześliczny śpiew: „Błogosławionyś Je zu, bo idziesz w Imię Ojca swego przedwiecznego stoczyć ostatni bój z książęciem piekła... Zwycię żysz go na wieki... Potem wszystkie narody upad ną przed Tobą, wielbić Twe Imię i dziękować Ci będą za wyrwanie ich z mocy szatana... Hosanna Filio David“... Ten śpiew mnie pocieszył... nabra łam siły i poszłam za Panem Jezusem. Oprawcy prowadzili Go środkiem drogi, gdzie były wyboje i sterczały kamienie, sami szli ścieżkami bocznemi. — Trzymając końce powro zów, opasujących P. Jezusa, naciągali Go, gdzie było gorzej... serca nie mieli... Widziałam, jak Pan Jezus osłabiony głodem, upływem krwi i niewywczasem, upadał pod krzy żem, a żydzi Go szarpali, kopali, bili i zmuszali do prędkiego powstania. Przy jednym upadku złamał sobie kość obojczykową po lewej stronie szyi, w drugim rozbił sobie czoło nad okiem o ka mień sterczący na drodze —- rana była dwa cale szeroka, a głęboka do kości, a żydzi, zwłaszcza dorastające chłopaki, śmiali się i błotem ciskali na upadającego Zbawiciela. Przy następnym upadku, już się Pan Jezus nie mógł podnieść... a oprawcy gwałtem Go zmu szali siłą brutalną. Ach! nigdy nie zapomnę spoj rzenia Pana Jezusa na otaczający Go tłum ludu... w tern spojrzeniu wyczytałam nieopisany ból i skargę zbolałego serca: „O ludzie; czy już w was zamarły wszelkie uczucia ludzkie... czyżerca wasze zamieniły się w twarde i zimne gła- zy“... Lecz w tern wejrzeniu wyczytałam i miłość dla wszystkich Go otaczających... Wy się nade- mną znęcacie... na śmierć mnie prowadzicie, a ja lituję się nad waszem zaślepieniem... moją męką chcę was wykupić z niewoli szatana... obmyć was z grzechów i otworzyć niebo krzyżem, który mnie przyciska Oprawcy wejrzenia Pana Jezusa nie rozu mieli, ale ponieważ zbliżał się sabat i przed sa batem trzeba było wykonać wyrok śmierci, szukali przeto człowieka, któryby podniósł Pana Jezusa i jaki kawałek drogi niósł krzyż, by Jezus odzy skał trochę sił. Nadarzył się Szymon Cyrenej- czyk, poganin, idący do miasta poszukiwać ogro du do wydzierżawienia. —- Przytrzymali go ży dzi i kazali podnieść Chrystusa. Chrystus spoj rzał na niego — a spojrzenie to zrozumiał Cyre- neusz... odrazu poznał tajemnicę krzyża... rozko chał się w Panu Jezusie, stał się Jego miłośni kiem. Widziałam, jak Go serdecznie podniósł z ziemi... otrząsnął błoto z Niego, a potem z ra dością wziął krzyż na swoje ramiona i szedł obok Chrystusa, czerpiąc z Niego siłę... Słyszałam, jak mówił do Pana Jezusa... „Przepraszam Cię, Jezu, że za pierwszym żąda niem żydów nie pośpieszyłem Ci z pomocą, dopie ro zmuszony przez nich przyszedłem... bom Cię nie znał. A teraz poznawszy Cię w takim okrop nym stanie i wśród ludzi tego samego co Ty na rodu, którym tyle dobrodziejstw wyświadczyłeś — a oni taką nienawiścią Cię otoczyli, że wymogid Piłata podpisanie wyroku śmierci, na jąka ska zują najniższego rzędu niewolników... i przed wy konaniem tego wyroku w tak nielitościwy sposób znęcają się nad Tobą... przyszedłem do przekona nia, że jesteś Bogiem ukrytym w ludzkim ciele... To moje przekonanie potwierdził Twój wzrok, przenikający do głębi całą moją istotę... Krzyż, który na mnie włożyli, zdawał mi się, że go nie uniosę... a tymczasem łatwo go niosę... bo Ty Pa nie przy mnie idziesz... Nie odstępuj mnie, a do końca życia poniosę go z weselem‘‘... Słycząc to wyznanie Cyrenejeżyka, rzekłam: „Dlatego wielu stroni od Pana Jezusa, bo Go nie zna — al
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:07
        Widzenie V. — Piątek piąty postu. Pan Jezus dźwiga krzyż na K a 1 w a r j ę. Dziś byłam na ulicach Jerozolimy, któremi Pana Jezusa prowadzili na Kalwarję. — Widzia łam wszędzie zbiegowisko ludzi przybyłych z róż nych stron 1 na obchód świąt Wielkanocnych. Imię Pana Jezusa było znane, bo wiemy, że na Jego nauki zewsząd lud gromadził się i korzystał z Je go cudownych uzdrowień i rozmnożenia chleba na polu. To też wśród tego mnóstwa ludu widzia łam wielu takich, którzy płakali na wieść, że ten dobroczyńca, Jezus z Nazaretu, skazany został na ukrzyżowanie. Na jednej z ulic miała dom pobożna niewia sta Weronika, która od pierwszej chwili, gdy Pan Jezus wystąpił publicznie z naukami, przystała do Niego, jako wierna i nieodstępna uczennica. Gdy Pan Jezus został pojmany, ona we łzach cały czas spędziła, i czekała na sposobną chwilę, aby się mogła jeszcze z Nim zobaczyć, jeszcze jakie słowo usłyszeć i pożegnać się. Modliła się, Pan Jezus przechodził koło jej domu — modlitwa jej była wysłuchaną. — Weronika z upragnieniem wyczekiwała na ulicy. — Słyszałam jak się modli ła: „Jezu najdroższy, jeżeli złość ludzka skazała Cię na takie męczarnie, jeżeli masz już umrzeć, błagam Cię, daj mi jeszcze tę łaskę, abym Cię po żegnała i odebrała od Ciebie błogosławieństwo 44 . Jak tylko zbliżył się orszak prowadzący Pana Je zusa, wybiegła z odwagą i prędko uklękła przed Panem Jezusem, z cichym, serdecznym płaczem podała Mu czystą, białą chustkę, do otarcia twa rzy krwią zbroczonej, łzami zalanej; Pan Jezus trzymając lewą ręką krzyż na ramieniu, prawą odebrał chustkę, otarł twarz, a oddając ją z po wrotem, izekł: „Błogosławię cię za ten miłosier ny uczynek 44 —- i poszedł dalej. Weronika odszedłszy na bok, rozwinęła chust kę i z wielką radością zobaczyła na niej cudownie odmalowane oblicze Boskiego Zbawiciela, w takim stanie, w jakim wtenczas było. Widziałam, jak z radością zapłakała, jak tę najdroższą pamiątkę po ukochanym Nauczycielu całowała; przed roz łożoną na stole klęczała i gorąco modliła się — a potem z wielkiem uszanowaniem ją złożyła, wonnym olejkiem skropiła i do skrzynki scho wała. „O szczęśliwa niewiasto 44 , rzekłam, „że masz taki skarb, — będziesz się w niego wpatrywała i przypominała sobie P. Jezusa w ostatniej przed śmiertnej godzinie. — Przez ciebie całe chrześci jaństwo będzie szczęśliwe, bo z tej chustki pozwo-lisz przemalować obrazy dla rozpowszechnienia ich wśród katolickiej ludności. Dalej na tej ulicy, przy wyjściu z miasta, wi działam sporą gromadkę niewiast z dziećmi róż nego wzrostu i wieku, od rana prawie czekające na Pana Jezusa, aby się z Nim pożegnać, usłyszeć jaką naukę, podziękować za odebrane dobrodziej stwa i poprosić o błogosławieństwo dla dzieci. Wi działam, że żołnierze, maszerujący naprzód, mieli zamiar usunąć je, ale niewiasty tak groźną posta wę przybrały, że chcąc swój zamiar spełnić — musieliby na to użyć gwałtu — na co odważyć się nie śmieli i pozostawili je w spokoju. Gdy nadszedł Pan Jezus, zastąpiły Mu dro gę — nastąpiła scena trudna do opisania... scena bardzo bolesna i rozrzewniająca. Matki brały młodsze dzieci na ręce i podnosiły w górę, a star sze stały obok nich, wskazywały im Pana Jezusa i z płaczem głośnym mówiły: „Widzisz moje dziecko tego więźnia, dźwigającego krzyż. To Pan Jezus, który cię w chorobie uzdrowił... na ko lanach cię pieścił, całował i nie pozwolił cię odsu nąć od piersi swoich i mówił, że takich jest Kró lestwo niebieskie... za to, że Pan Jezus był taki dobry... żeśmy poczęli garnąć się do Niego, starsi przełożeni żydzi postanowili Go zgładzić, bo bali się, żeby cały naród nie przystał do Niego... Patrzcie dzieci, jak ci zbóje zmordowali Pana Je zusa i ciągną Go na Kalwarję, aby Go tam przy bić do krzyża, który Mu nieść kazali. Rozdziera jąca to była chwila, gdy wszystkie dzieci wraz z matkami, a było ich około 500, na różne tonzaczęły płakać i wołać: „Puście nam Pana Je zusa, a nie zabijajcie Go... za tę niesprawiedli wość kara Boska spadnie na was i na całe mia- sto“... Na ten płacz dziecięcy, na to wołanie, roz dzierające serce, wielu z tłumów zaczęło płakać, nawet w oczach niektórych żołnierzy widziałam łzy- — Jedni tylko faryzeusze byli niewzruszony mi — poczęli usuwać płaczących z drogi, a Pana Jezusa przynaglać do pochodu, bo sabat się zbli żał. Dotąd widziałam Pana Jezusa tak osłabione go, że ledwie szedł — a teraz jakaś nadziemska siła wstąpiła w Niego. Wyprostował się i z powa gą majestatyczną, jak wzburzonemu morzu —• tak wzburzonym faryzeuszom nakazał milczenie: „Już słyszeliście odemnie, że Syn człowieczy jest panem i sabatu. Jeżeli na głos Jozuego słońce wstrzymało się i dzień się przedłużył, aby lud wy brany wygrał bitwę z nieprzyjacielem — to i te raz na głos Syna człowieczego, który idzie stoczyć ostateczną bitwę z szatanem, słońce zatrzymać się może“. Nikt nie śmiał zaprotestować przeciwko tym słowom Pana Jezusa. — Szymon 1 Cyrenej- czyk, stojący blisko, podszedł, wziął krzyż w swo je ręce, a Pan Jezus zwrócił się do matek z dzieć mi i tak przemówił: „Nie płaczcie nademną, bo mękę, jaką ponoszę i śmierć na krzyżu podjąłem z woli Boga w Trójcy św. jedynego. — Więc do browolnie pozwoliłem się pojmać, dobrowolnie katować, dla zmazania grzechów waszych i dla zadośćuczynienia sprawiedliwości Boskiej za wszystkie krzywdy Bogu wyrządzone przez grze-szników całego świata. — Płaczcie nad sobą i nad synami waszymi, jeżeli z męki mojej nie skorzy stacie i pokuty czynić nie będziecie. Jak ja nie wrócę tą drogą, którą idę, tak wy z synami wa szymi porzućcie dawną drogę grzechu i niepra wości a idźcie drogą nową, wskazaną wam prze ze mnie! kto idzie za mną nie chodzi w ciemno ściach, ale będzie miał światłość żywota. Te miłe dzieci, co je nieraz błogosławiłem i uczyłem, a te raz je widzę zapłakane, błogosławię, aby Duch św. wstąpił w nie i uczynił je gorliwymi głosicie lami i mężnymi obrońcami Ewangełji. Błogosła wię i was matki za staranne wychowanie tych dzieci, za wpojenie w nie zasad wiary, za miłość względem mnie — a zarazem upominam was, abyście w dalszym życiu te obowiązki święte speł niały. Jak matka Machabeuszów w siedmiu swoich synów wpoiła nieustraszone męstwo, że nie ulękli się srogiego Antjocha i w obronie praw ojczystych życie poświęcili i sama z nimi śmierć poniosła — tak i wy swych synów wychowujcie na bohaterów, gotowych do oddania życia za wia rę i same bądźcie gotowe dać im przykład tego bohaterstwa* 4 . Po tych słowach zauważyłam, że Pan Jezus zabiera się do dalszej drogi; uprzedziłam to odej ście, upadłam Mu do nóg i rzekłam z ufnością i pokorą: „Jezu na j miłości wszy, i ja też proszę o błogosławieństwo dla matek i dzieci w mojej Ojczyźnie 44 . Na to Pan Jezus odpowiedział: „Sły szałaś co mówiłem do matek i dzieci tu obec nych — daj to na piśmie ks. proboszczowi, a on we właściwym czasie to powtórzy w parafji — a stąd wiadomość ta pójdzie dalej‘‘. „Do tego co słyszałaś, dodam jeszcze, że zbliżają się czasy przewrotne, Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisków wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. —- Przede- wszystkiem starać się będą wziąć w swoje ręce młodzież szkolną, dowodzić będą, że religja w szkołach niepotrzebna, że można zastąpić ją innemi naukami. Spowiedź i inne praktyki reli gijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ogranicza samodzielność myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły żydów. — Przez młodzież pozbawio ną wiary, zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i po zbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. Niechże ojcowie i matki zwracają uwagę na szko ły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wize runków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczy cielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwy znaniowej. — Nauka bez wiary nie zrodzi świę tych, ani bohaterów narodowych. — Zrodzi szkod ników... Módl się o dobrą chrześcijańską szkołę“... Gdy Pan Jezus błogosławił matki jerozolim skie i dzieci, które Go otaczały, rzekł: „Puśc
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:11
        Widzenie V. — Piątek piąty postu. Pan Jezus dźwiga krzyż na K a 1 w a r j ę. Dziś byłam na ulicach Jerozolimy, któremi Pana Jezusa prowadzili na Kalwarję. — Widzia łam wszędzie zbiegowisko ludzi przybyłych z róż nych stron 1 na obchód świąt Wielkanocnych. Imię Pana Jezusa było znane, bo wiemy, że na Jego nauki zewsząd lud gromadził się i korzystał z Je go cudownych uzdrowień i rozmnożenia chleba na polu. To też wśród tego mnóstwa ludu widzia łam wielu takich, którzy płakali na wieść, że ten dobroczyńca, Jezus z Nazaretu, skazany został na ukrzyżowanie. Na jednej z ulic miała dom pobożna niewia sta Weronika, która od pierwszej chwili, gdy Pan Jezus wystąpił publicznie z naukami, przystała do Niego, jako wierna i nieodstępna uczennica. Gdy Pan Jezus został pojmany, ona we łzach cały czas spędziła, i czekała na sposobną chwilę, aby się mogła jeszcze z Nim zobaczyć, jeszcze jakie słowo usłyszeć i pożegnać się. Modliła się, Pan Jezus przechodził koło jej domu — modlitwa jej była wysłuchaną. — Weronika z upragnieniem wyczekiwała na ulicy. — Słyszałam jak się modli ła: „Jezu najdroższy, jeżeli złość ludzka skazała Cię na takie męczarnie, jeżeli masz już umrzeć, błagam Cię, daj mi jeszcze tę łaskę, abym Cię po żegnała i odebrała od Ciebie błogosławieństwo 44 . Jak tylko zbliżył się orszak prowadzący Pana Je zusa, wybiegła z odwagą i prędko uklękła przed Panem Jezusem, z cichym, serdecznym płaczem podała Mu czystą, białą chustkę, do otarcia twa rzy krwią zbroczonej, łzami zalanej; Pan Jezus trzymając lewą ręką krzyż na ramieniu, prawą odebrał chustkę, otarł twarz, a oddając ją z po wrotem, izekł: „Błogosławię cię za ten miłosier ny uczynek 44 —- i poszedł dalej. Weronika odszedłszy na bok, rozwinęła chust kę i z wielką radością zobaczyła na niej cudownie odmalowane oblicze Boskiego Zbawiciela, w takim stanie, w jakim wtenczas było. Widziałam, jak z radością zapłakała, jak tę najdroższą pamiątkę po ukochanym Nauczycielu całowała; przed roz łożoną na stole klęczała i gorąco modliła się — a potem z wielkiem uszanowaniem ją złożyła, wonnym olejkiem skropiła i do skrzynki scho wała. „O szczęśliwa niewiasto 44 , rzekłam, „że masz taki skarb, — będziesz się w niego wpatrywała i przypominała sobie P. Jezusa w ostatniej przed śmiertnej godzinie. — Przez ciebie całe chrześci jaństwo będzie szczęśliwe, bo z tej chustki pozwo-lisz przemalować obrazy dla rozpowszechnienia ich wśród katolickiej ludności. Dalej na tej ulicy, przy wyjściu z miasta, wi działam sporą gromadkę niewiast z dziećmi róż nego wzrostu i wieku, od rana prawie czekające na Pana Jezusa, aby się z Nim pożegnać, usłyszeć jaką naukę, podziękować za odebrane dobrodziej stwa i poprosić o błogosławieństwo dla dzieci. Wi działam, że żołnierze, maszerujący naprzód, mieli zamiar usunąć je, ale niewiasty tak groźną posta wę przybrały, że chcąc swój zamiar spełnić — musieliby na to użyć gwałtu — na co odważyć się nie śmieli i pozostawili je w spokoju. Gdy nadszedł Pan Jezus, zastąpiły Mu dro gę — nastąpiła scena trudna do opisania... scena bardzo bolesna i rozrzewniająca. Matki brały młodsze dzieci na ręce i podnosiły w górę, a star sze stały obok nich, wskazywały im Pana Jezusa i z płaczem głośnym mówiły: „Widzisz moje dziecko tego więźnia, dźwigającego krzyż. To Pan Jezus, który cię w chorobie uzdrowił... na ko lanach cię pieścił, całował i nie pozwolił cię odsu nąć od piersi swoich i mówił, że takich jest Kró lestwo niebieskie... za to, że Pan Jezus był taki dobry... żeśmy poczęli garnąć się do Niego, starsi przełożeni żydzi postanowili Go zgładzić, bo bali się, żeby cały naród nie przystał do Niego... Patrzcie dzieci, jak ci zbóje zmordowali Pana Je zusa i ciągną Go na Kalwarję, aby Go tam przy bić do krzyża, który Mu nieść kazali. Rozdziera jąca to była chwila, gdy wszystkie dzieci wraz z matkami, a było ich około 500, na różne tonzaczęły płakać i wołać: „Puście nam Pana Je zusa, a nie zabijajcie Go... za tę niesprawiedli wość kara Boska spadnie na was i na całe mia- sto“... Na ten płacz dziecięcy, na to wołanie, roz dzierające serce, wielu z tłumów zaczęło płakać, nawet w oczach niektórych żołnierzy widziałam łzy- — Jedni tylko faryzeusze byli niewzruszony mi — poczęli usuwać płaczących z drogi, a Pana Jezusa przynaglać do pochodu, bo sabat się zbli żał. Dotąd widziałam Pana Jezusa tak osłabione go, że ledwie szedł — a teraz jakaś nadziemska siła wstąpiła w Niego. Wyprostował się i z powa gą majestatyczną, jak wzburzonemu morzu —• tak wzburzonym faryzeuszom nakazał milczenie: „Już słyszeliście odemnie, że Syn człowieczy jest panem i sabatu. Jeżeli na głos Jozuego słońce wstrzymało się i dzień się przedłużył, aby lud wy brany wygrał bitwę z nieprzyjacielem — to i te raz na głos Syna człowieczego, który idzie stoczyć ostateczną bitwę z szatanem, słońce zatrzymać się może“. Nikt nie śmiał zaprotestować przeciwko tym słowom Pana Jezusa. — Szymon 1 Cyrenej- czyk, stojący blisko, podszedł, wziął krzyż w swo je ręce, a Pan Jezus zwrócił się do matek z dzieć mi i tak przemówił: „Nie płaczcie nademną, bo mękę, jaką ponoszę i śmierć na krzyżu podjąłem z woli Boga w Trójcy św. jedynego. — Więc do browolnie pozwoliłem się pojmać, dobrowolnie katować, dla zmazania grzechów waszych i dla zadośćuczynienia sprawiedliwości Boskiej za wszystkie krzywdy Bogu wyrządzone przez grze-szników całego świata. — Płaczcie nad sobą i nad synami waszymi, jeżeli z męki mojej nie skorzy stacie i pokuty czynić nie będziecie. Jak ja nie wrócę tą drogą, którą idę, tak wy z synami wa szymi porzućcie dawną drogę grzechu i niepra wości a idźcie drogą nową, wskazaną wam prze ze mnie! kto idzie za mną nie chodzi w ciemno ściach, ale będzie miał światłość żywota. Te miłe dzieci, co je nieraz błogosławiłem i uczyłem, a te raz je widzę zapłakane, błogosławię, aby Duch św. wstąpił w nie i uczynił je gorliwymi głosicie lami i mężnymi obrońcami Ewangełji. Błogosła wię i was matki za staranne wychowanie tych dzieci, za wpojenie w nie zasad wiary, za miłość względem mnie — a zarazem upominam was, abyście w dalszym życiu te obowiązki święte speł niały. Jak matka Machabeuszów w siedmiu swoich synów wpoiła nieustraszone męstwo, że nie ulękli się srogiego Antjocha i w obronie praw ojczystych życie poświęcili i sama z nimi śmierć poniosła — tak i wy swych synów wychowujcie na bohaterów, gotowych do oddania życia za wia rę i same bądźcie gotowe dać im przykład tego bohaterstwa* 4 . Po tych słowach zauważyłam, że Pan Jezus zabiera się do dalszej drogi; uprzedziłam to odej ście, upadłam Mu do nóg i rzekłam z ufnością i pokorą: „Jezu na j miłości wszy, i ja też proszę o błogosławieństwo dla matek i dzieci w mojej Ojczyźnie 44 . Na to Pan Jezus odpowiedział: „Sły szałaś co mówiłem do matek i dzieci tu obec nych — daj to na piśmie ks. proboszczowi, a on we właściwym czasie to powtórzy w parafji — a stąd wiadomość ta pójdzie dalej‘‘. „Do tego co słyszałaś, dodam jeszcze, że zbliżają się czasy przewrotne, Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisków wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. —- Przede- wszystkiem starać się będą wziąć w swoje ręce młodzież szkolną, dowodzić będą, że religja w szkołach niepotrzebna, że można zastąpić ją innemi naukami. Spowiedź i inne praktyki reli gijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ogranicza samodzielność myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły żydów. — Przez młodzież pozbawio ną wiary, zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i po zbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. Niechże ojcowie i matki zwracają uwagę na szko ły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wize runków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczy cielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwy znaniowej. — Nauka bez wiary nie zrodzi świę tych, ani bohaterów narodowych. — Zrodzi szkod ników... Módl się o dobrą chrześcijańską szkołę“... Gdy Pan Jezus błogosławił matki jerozolim skie i dzieci, które Go otaczały, rzekł: „Puśc
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:11
        Widzenie VI. — Piątek szósty postu. Spotkanie się Jezusa z Najśw. Matką Swoją. Dziś widziałam spotkanie się Pana Jezusa z Najświętszą Matką swoją w drodze na Kal- warję. — Okropnie bolesne było to spotkanie. — Nie wiem, czy będę w stanie powtórzyć wszyst ko, co widziałam i słyszałam. Żydzi nietylko Pa na Jezusa znienawidzili i chcieli Go się pozbyć, lecz i tych wszystkich, co byli blisko Jego osoby! Najzłośliwiej patrzeli na Jego uczniów, aposto łów, Matkę Jego i krewnych. Zaraz przy pojma niu Pana Jezusa widziałam, jak faryzeusze wysy łali na wszystkie strony opłaconych szpiegów z poleceniem, aby zwracali uwagę na przechod niów, zwłaszcza na mężczyzn i podsłuchiwali co mówią. — Podejrzanych o sprzyjanie Panu Jezu sowi, kazali aresztować. — Dlatego Apostołowie i uczniowie rozeszli się — niektórzy tylko, jak Jan i Piotr pozostali, ale szli zdaleka, bojąc się. aby ich nie pojmano.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:15
        Matka Najświętsza z boleścią serca poże gnała się z Panem Jezusem, gdy wychodził modlić się na górę Oliwną i pozostała z krewnymi w mie ście. Pan Jezus nie wziął Jej ze sobą, bo jako arcykapłan Nowego Przymierza, gotując się do złożenia z siebie Bogu Ojcu ofiary całopalnej, chciał być sam na sam z Bogiem, bez żadnej ro dziny. — Tern odosobnieniem chciał przypomnieć to, co powiedział w kościele jerozolimskim do Matki swojej: „Czyż nie wiecie, że w tych rze czach, które są Ojca mojego, potrzeba, abym był“. Matka Najświętsza pamiętała o tem, co wyrzekła do anioła, zwiastującego Jej poczęcie i urodzenie Syna: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego“... Zgadzam się z wo lą Twoją, Ojcze niebieski... Pamiętała i słowa Symeona, gdy dziecię Jezus wziął na ręce swoje i rzekł: „Oto ten jest położon na upadek i powsta nie wielu w Izraelu, któremu sprzeciwiać się bę- dą“, a zwróciwszy się do Matki Najświętszej, rzekł: „Duszę Twą własną przeniknie miecz“. Najśw. Mar ja Panna, wspomniawszy sobie te wszystkie słowa, przyjęła z najgłębszą pokorą straszny cios, jaki Ją spotkał. Całą noc z czwartku na piątek, widziałam Ją zatopioną w modlitwie; słyszałam Jej westchnie nia. „Ojcze niebieski! wybrałeś mnie na matkę Syna Swojego, a teraz mi Go zabierasz... czynisz z Niego Ofiarnika i całopalną ofiarę na przebła ganie Majestatu Twojego za grzechy całego świa ta. Jako służebnica Twoja, zgadzam się z wolą Twoją i chętnie Go oddaję. Ale jako Matka Jego według ciała, boleję bardzo, bo widzę okrutną Je go mękę. Nie byłam osobiście w ogrodzie Óliw- gdzie Go pojmano, ale w duszy mojej wi działam, co się tam działo. Widziałam Jego wal kę wewnętrzną... lękanie się... krwawy pot, spły wający na ziemię... Widziałam, jak Go wiązali, na znaK dany przez Judasza; jak Go oprowadza li po ulicach miasta do sądów niesprawiedliwych, starozakonnych kapłanów: Kaifasza i Annasza. Słyszałam oskarżenia fałszywe i wyrok śmierci wydany przez synagogę. Widziałam, jak Go słu ga arcykapłana policzkował. Widziałam, jak Go skazali na całą noc do ciężkiego więzienia, gdzie pospólstwo naigrawało się z Niego, biło Go i w straszny sposób znęcało się nad Nim... Wi działam Go dziś rano (w piątek) jak wyprowa dzono Go z więzienia, skrępowanego powrozami, Widziałam jak Go prowadzili do Piłata, aby po twierdził wyrok śmierci, wydany przez synago gę. — Piłat nie znalazłszy w Nim winy, odesłał Go do Heroda, ten kazał Go ubrać w białą szatę i ogłosić głupim i odesłać napowrót do Piłata, a ten kazał Go okrutnie ubiczować. Widziałam Go ubiczowanego, cierniem ukoronowanego, sto jącego w kałuży własnej krwi... Chciałam tam pójść, podzielić się męką Syna mojego, ale mnie nie puścili... Dusza moja zamieniła się w morze boleści... Teraz Go prowadzą na śmierć krzyżo wą... Pójdę za Nim... On na krzyżu, a ja pod krzyżem umierać będziemy"... Te jęki duszy Matka Najśw. powtarzała za lana gorzkiemi łzami... Potem podniosła się osłabiona bardzo, i poczęła wybierać się w drogę: Wzięła okrycie wierzchnie koloru granatowego,, szyję owinęła dość długim szalem z cienkiego lnianego białego płótna, głowę nakryła szafirową cienką, dużą chustką. Twarz Jej była blada, wy chudła, jakby po długiej, ciężkiej chorobie, zalana obfitemi łzami, bólem strasznym przejęta — ale pełna spokoju i godności. — Cała postać miała w sobie coś nadziemskiego — oczów od Niej oder wać nie mogłam. Słysząc serdeczne westchnienia i bolesną skargę... patrząc na prześliczną, choć pełną bole ści Matkę Syna Bożego, Jej Jedynaka... i ja za płakałam... upadłam Jej do nóg i błagałam, aby mi pozwoliła iść z sobą za Jezusem krzyż dźwi gającym. Matka Najśw. położyła ręce na mojej głowie i rzekła: „Pójdź, córko moja, ale kto nas poprowadzi? Ulice zapchane ludem... Syna mo jego strzeże wojsko i służalcy faryzeuszów z ka tami... Mamy trudność, lecz zdajmy się na wolę Ojca niebieskiego i miłość mojego Boskiego Syna, weźmiemy ją za przewodnika, a ona nas popro wadzi. Pragnę jeszcze zobaczyć mojego Boskie go Jedynaka i pożegnać się z Nim“. Mówiła spokojnie, ale w Jej słowach był jakiś ogień za palający serca, a z oczu Jej płynęły łzy, jak naj piękniejsze perły... Wtem nadszedł święty Jan, który po pojma niu Pana Jezusa, wrócił się do miasta, aby dać opiekę osieroconej, z boleści umierającej Matce Jego. Upadł Jej do nóg, ucałował ręce i rzekł: „Oto jestem, Matko Najśw., obmyśliłem ścieżkboczną, którą ominiemy ulice przepełnione ludem i zabiegniemy drogę P. Jezusowi — będzie to już za miastem w miejscu przestronnemu Matka Najświętsza ucałowała w głowę św. Jana i rzekła: „Syn mój wynagrodzi ci to stokrotnie... Wszyst kich Apostołów przeżyjesz — będziesz cierpiał prześladowanie i męki, ale naturalną śmiercią umrzesz. Przed śmiercią napiszesz księgi, bro niące Bóstwa mojego Syna i przepowiadające losy Kościoła^. Jan św., aby nie być poznanym, zmienił su knie, które miał w ogrodzie Oliwnym podczas pojmania P. Jezusa — i zaraz wyszliśmy z do- mu - Zbliżało się południe. Weszliśmy na ścież kę prowadzącą poza miasto w stronę Kalwarji na koniec ulicy, którą prowadzono P. Jezusa. W dro dze wszyscy troje płakaliśmy i modliliśmy się o łaskę spotkania Pana Jezusa. Matka Najświęt sza, pomimo wycieńczenia sił, szła prędko. Zdziwiona tym objawem mocy fizycznej, rze kłam z pokorą: „Matko Najśw., skąd masz tyle sił, że idziesz tak prędko, ja bałam się, czy bę dziesz mogła przebyć tę drogę, bom Cię widziała przed wyjściem z domu bardzo słabą — a teraz widzę, że niezwykle mocna jesteś, bo tak szybko idziesz^... Pocałowałam serdecznie w rękę Matkę Najświętszą, przepraszając Ją za poufałość. Na to Matka Najśw. spojrzała na mnie tak słodko i dobrotliwie, że w tem spojrzeniu widzia łam odbicie dobroci Najdroższego Jezusa. — Po spojrzeniu zawiązała się serdeczna rozmowa. Matka Najświętsza dała mi taką odpowiedź Moc, jaką. widzisz we mnie, daje mi miłość Sy na mojego, Jezusa... Kocham Go nad życie z dwóch względów — naprzód, że jest Bogiem moim, a Pana Boga przedewszystkiem kochać trzeba... Jego miłością żyć... Kto wierzy w Bo ga i miłuje Go serdeczną miłością, tego dusza nigdy się nie starzeje, zawsze pełna jest mło dzieńczych porywów i zapału do czynów szlachet nych. Miłość Pana Boga nietylko wiecznie od mładza duszę — ale i siły ciała podtrzymuje i czę sto ze starców robi młodych, z dzieci i niewiast, odważnych bohaterów**. „Drugiem źródłem tych sił, jakie podziwiasz we mnie, to Najświętszy Sakrament, który przy Ostatniej Wieczerzy z rąk Najmilszego mojego Syna przyjęłam. Ten Sakrament osładza mi gorz- kość cierpień... łagodzi smutek duszy... goi rany serca... pokrzepia ciało i dodaje odwagi. Dzięki temu Sakramentowi, zniosłam mężnie mękę, któ rą mój Syn poniósł... i zniosę ją do końca... nawet pod krzyżem umierającego Syna i gdy Jego ciało zdjęte z krzyża trzymać będę na łonie mojem... gdy to ciało w grobie złożone będzie... a ja po śmierci Jego zostanę samiuteńka na świecie i to mnie nie złamie, bo chleb żywota... to pokarm nie bieski dla duszy... Sakrament Najśw., przyjęty na Ostatniej Wieczerzy, dodał mi sił... i utrzymał przy życiu... Taką własność ma w sobie Najśw. Sakrament... Dziwiłaś się jak mój Syn mógł przenieść te wszystkie katusze od chwili pojmania aż dotąd... gdy wytoczono z Niego tyle krwi... ciało na Niposzarpano na strzępy..., gdy nie dano Mu po siłku dla zaspokojenia głodu... ani kropli wody dia ugaszenia pragnienia — i ciężkim obciążono Go krzyżem... a On żyje i ma siły odbyć tę uciąż liwą drogę. Widziałaś Go z jakim zapałem przemawiał do matek jerozolimskich, jakby Go nic nie bolało. ZDbaczysz Go, jak zawieszony na krzyżu, będzie głosił nauh. Tę siłę żywotną da je Mu Najświętszy Sakrament, który sam na Ostatniej Wieczerzy postanowił. Mój Syn, cho ciaż wśród okropnych męczarni, z radością jednak schodzić będzie z tego świata, bo Go wzmacniać i rozkoszą napawać będzie to, że w Sakramencie Najświętszym odnawiać się będzie pamiątka męki i śmierci Jego... że w Nim do końca świata mie szkać będzie, że dusze, krwią Jego odkupione, znajdą tu pokarm, ile razy głod
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:17
        O gdyby ludzie ukochali Boga nadewszyst- ko i Syna Jego Jezusa Chrystusa, który za nich się poświęcił... Gdyby do Najświętszego Sakra mentu często i godnie przystępowali, mieliby siłę do zwalczania złego, żyliby cnotliwie — w prze ciwnościach byliby cierpliwi, a w pomyślności po korni — szliby za Chrystusem, jak my teraz idziemy i doszliby za Nim do Królestwa wieczne go, które On swoim krzyżem otworzy“. Przy tej rozmowie duchowej doszliśmy do miejsca, gdzie spodziewaliśmy się spotkać Pana Jezusa. — Tu było prawie pusto... zatrzymaliśmy się... Za małą chwilkę nadszedł Pan Jezus schy lony pod ciężarem krzyża. Straż już była znużo na, mało zwracała uwagi, więc można było łat wiej zbliżyć się do Pana Jezusa. Wtedy Matka Najświętsza prędko podbiegła do Pana Jezusa, wyciągnęła wychudzone ręce, białe jak śnieg, podiosła oczy załzawione, i nawskroś przenikającym głosem zawołała: „Synu mój najdroższy i Boże wszechmogący! Miłość Twoja mnie tu przypro wadziła... aby się z Tobą przed śmiercią po żegnać. Już niedługo znikniesz mi z oczu, jedy na pociecho moja!** Pan Jezus schylony, wyprostował się i rów nież ze łzami zawołał: „O Matko moja! jakże Ci wdzięczny jestem za ten dowód miłości macie rzyńskiej 4 *. Chciał dalej mówić, ale żołnierze i fa ryzeusze obstąpili Go i poczęli krzyczeć: „Tyś skazaniec, więc Ci nie wolno porozumiewać sie z rodziną!** i gwałtownie pociągnęli Pana Jezusa w dalszą drogę. A gdy Matka Najświętsza chciała iść za Nim, odepchnęli Ją i biedna upa dła. Pan Jezus to widział... i głośno ze łzami za wołał: „O biedna Matko moja, któż Cię podnie sie? Ci ludzie, co mnie otaczają, nie mają serca, nie puszczą mnie do Ciebie! Nie mogę Ci dać pomocy 4 *. W tej chwili podbiegł Jan święty, podniósł Ją i na lękach odniósł na wolne miejsce, ucałował Jej ręce i ze łzami rzekł: „Matko droga! ja Cię do samej śmierci nie odstąpię... Ty będziesz Mat ką, a ja Ci będę synem — jestem pewny, że Chry stus to zatwierdzi**. Brutalne obejście się faryzeuszów z Panem Jezusem i z Matką Jego Najświętszą, okropnie mnie zabolało, zaczęłam głośno płakać i wołać: „Boże sprawiedliwy! ukarz tych zbrodniarzy za zniewagę, wyrządzoną Twemu Boskiemu Syno wi i Matce Jego Najświętszej**. Wtem się o ciłam i zapłakanemi oczami, wyjęłam z książki obrazek Matki Boskiej Bolesnej, ucałowałam go i odmówiłam: „Zdrowaś Marjo, boleści pełna, módl się za grzesznikami krzyżującymi Syna Twojego i raniących Twe Serce, aby się szczerze nawrócili i pokutowali'*. Amen.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:20
        Widzenie VII. — Wielki Piątek. Ukrzyżowanie Pana Jezusa. Dziś byłam na górze Kalwarji — zobaczyłam lam niezmierną masę zgromadzonego ludu róż nych stanów i różnych narodowości. — Przeważ nie zebrali się żydzi z całej Palestyny na obchód świąt Paschy, które były świętami religijnemi i za razem narodowemi na pamiątkę wyjścia z niewoli egipskiej. Inne narodowości przybyły z ciekawo ści oglądania obrzędów żydowskich. Góra Kal- warji wyglądała, jak kopiec mrówek w lcsie — wiadomo bowiem było w okolicy, że w ten piątek, przed rozpoczęciem święta, tracić będą trzech więźniów, a między nimi Chrystusa z Nazaretu, ogłoszonego przez żydów za największego prze stępcę. Chrystus znany był sąsiednim ludom pogań skim, bo wielu z pogan słyszało nauki Jego i otrzymało łaski, jak n. p. Chananejka wyprosiła uzdrowienie córki. — Więc ciekawi byli za co Chrystus będzie stracony i to za miastem, gdzie największych zbrodniarzy tracono. Zwykle przeskazanym na śmierć nieśli na tablicy wypisane zbrodnie jego — a przed Panem Jezusem nieśli tylko napis Piłata: „Jezus Nazareński, Król ży- dowski“, a więc Pan Jezus był niewinny. — Umierał za miastem podczas zebrania się różnych narodowości na znak, że umiera za wszystkich lu dzi i największym zbrodniarzom, jeżeli się na wrócą i pokutować będą, niebo otworzy. Nie wdawałam się w rozmowę z tymi ludź mi, bom ich nie znała — ale szukałam Matki Najświętszej i św. Jana, którzy mnie na górę uprzedzili, z Nimi chciałam pójść i wyszukać Pa na Jezusa, aby otrzymać od Niego ostatnie bło gosławieństwo. Niedługo szukałam. — Jakby Anioł-Stróż wskazał mi miejsce, gdzie się znaj dowali. Matka Najświętsza zapłakana, siedziała na kamieniu okrytym płaszczem św. Jana. — Św. Jan również zapłakany, klęczał przy Jej no gach. — Ucieszyłam się, gdy Ich znalazłam. — Lecz widząc Ich smutnych, poddałam się także smutkowi, uklękłam u stóp Najświętszej Marji Panny i ucałowałam Jej ręce — a Ona spojrzaw szy na mnie, miłościwie rzekła: „Jeszcze Syna mojego nie przyprowadzili — jestem bardzo osła biona, więc iść nie mogę... Ile On biedny wycierpi od tych katów, co Go prowadzą“... I znowu po częła płakać. Za chwilę powstał ruch wśród tłumów — był to znak, że już nadchodzi Pan Jezus. Powsta liśmy i rzeczywiście ujrzeliśmy błyszczące piki żołnierzy, a wśród nich, ledwie idącego Pana Jzusa. Poklękaliśmy, aby Go powitać jako Baran ka Bożego, który idzie gładzić grzechy świata. Św. Jan wziął płaszcz z kamienia, włożył go na siebie, podał ramię Najświętszej Pannie i po szliśmy bliżej miejsca, gdzie Pan Jezus miał być ukrzyżowany. Podziwiałam siłę Najświętszej Matki. Wyglądała jak wyschły szkielet, a jednak stała i pilnie rozważała, co oprawcy robili z P. Jezusem. — Zdjęli z Niego krzyż i położyli na ziemię — następnie poczęli zdejmować suknie. — Najświętsza Matka zakryła sobie oczy i biały szal płócienny, który miała na szyi, podała św. Jano wi i rzekła: „Idź i okryj nagość mojego Syna, aby Go ochronić przed urąganiem oprawców" Św. Jan natychmiast to wykonał. — Z odwagą wszedł pomiędzy katów, ukląkł przed Panem Je zusem, ucałował Mu nogi i obwiązał Mu bio dra. — „Powiedz mojej Matce, rzekł Pan Jezus, że Jej dziękuję za ten serdeczny, macierzyński uczynek, a tobie błogosławię". Oprawcy na tyle byli względni, że tej opaski nie zdjęli Panu Je zusowi i pozwolili odejść św. Janowi. Niewiasty pobożne przygotowały P. Jezuso wi napój wzmacniający, lecz oprawcy go wypili, a Panu Jezusowi podali inny napój, mieszaninę żółci z octem i jakąś inną gorzką trawą. Zrobi li to z namowy faryzeuszów, aby spalić wnętrz ności Pana Jezusa. Pan Jezus dotknął wargami tej trucizny, aby się spełniło proroctwo: „W pra gnieniu mojem napoili mnie octem i żółcią" i że chciał zmyć grzechy pijaństwa. Odsunął zaraz ten napój, aby pokazać, że pijaństwa należy ukać, bo jest trucizną duszy i ciała. Widziałam jak jedni oprawcy kopali dół, do którego mieli wstawić krzyż z przybitym Panem Jezusem — drudzy odmierzali miejsce na krzyżu, gdzie mają być przybite ręce i nogi, inni przygotowywali gwoździe i młoty. Pan Jezus obnażony klęczał przy krzyżu, jak kapłan gotujący się do spełnienia Najśw. Ofiary. Słyszałam jak się gorąco modlił: „Ojcze mój! po naradzie Trójcy Przenajświętszej w niebie, że ludzkość może być wyrwana z mocy szatana jedy nie przez mękę i śmierć Syna Twego, powiedzia łem — gotowe serce moje, gotowe do spełnienia tej ofiary. W Ogrójcu, gdy mi się przedstawiła męka i śmierć na krzyżu, lękałem się, lecz pręd ko uspokoiłem się i powiedziałem: „Ojcze! nie moja, ale Twoja wola niech się stanie“. I w tej chwili, kiedy już widzę krzyż przed sobą i za chwilę będę do niego przybity, oświadczam Ci, że chcę w zupełności Twoją spełnić wolę, aby sta ło się zadość Twojej sprawiedliwości za grzechy ludzi, znieważających Twój Boski Majestat... Na tym krzyżu, jak na ołtarzu, chcę złożyć ofiarę całopalną... Ojcze! dodaj mi siły“. Pan Jezus po tej modlitwie pocałował krzyż, jak kapłan ca łuje ołtarz, gdy rozpoczyna Mszę św., — a kła dąc się na krzyżu, rozłożył ręce i rzekł wyraźnie, ale spokojnie: „Pokój wam i odkupienie* 4 . Kaci w tej chwili poczęli przybijać prawą rę kę, potem lewą, przyciągając ją powrozami do naznaczonego punktu na krzyżu. Przybiwszy ręce, wzięli się do przybicia nóg, ale wskutek wy ciągnięcia rąk, ciało podniosło się w górę, piersi wzdęły się, dlatego nogi nie sięgały do oznaczo nego punktu. Aby dociągnąć nogi, kaci przywią zali do stóp powróz i jeden z nich wszedł kola nami na wzdęte piersi. — Jedni ciągnęli nogi powrozami, aż żyły pękały, a drudzy gnietli pier si, aż się żebra łamały i tak dociągnęli nogi do miejsca naznaczonego i przybili je. P. Jezus, pod czas tych okrutnych tortur, wznosił oczy zalane łzami i cicho wzdychał... ale litości w oczach mor derców nie było... Potem podnosili krzyż z przy- bitem ciałem, aby go wstawić do wykopanego do łu... Krzyż chwiał się, wskutek tego rany rozdzie rały się i krew strumieniem płynęła. Była chwi la, że krzyż tak się pochylił, iż zdawało się, że upadnie i przygniecie przybitego Pana Jezusa. — Na ten widok wiele niewiast dostało spazmów i zemdlało. I ja tak się przelękłam, że rozłożyłam ręce i głośno zawołałam: „Ludzie bez serca, co robicie... jak możecie znęcać się nad tą ofiarą zło ści ludzkiej“... Matka Najświętsza mnie uspokoiła... Stała jak posąg z białego marmuru wykuty... z oczu płynęły łzy strumieniami... na twarzy odbijało się jakby w zwierciadle, wszystko, co cierpiał Pan Je zus, znać było, że wszystkie cierpienia Pana Je zusa w Jej duszy i sercu skupiają się. Zdawała się mówić. „Obaczcie czy jest boleść, jako boleść moja... Syn mój na krzyżu, a ja pod krzyżem umieram“... A jednak cicho stała i mnie temi słowy uspokoiła: „Cicho, nie krzycz... Patrz na Jezusa... Cierpi w milczeniu i modli się... Na śladuj Go... cierp z Nim i módl się z Nim... Ci cha, serdeczna boleść jest prawdziwą boleścią... Widzisz, aniołowie zbierają do naczyń złotych krew płynącą z ran Jezusowych i zaniosą Ją Ojcu niebieskiemu... To, co tu widzisz, powtarza się i do końca świata powtarzać się będzie przy każdej Mszy św. podczas podniesienia kielicha po Kon sekracji. Wyobraź sobie wtedy, że stoisz, jak dziś pod krzyżem i widzisz płynącą krew z ran Syna mojego Jezusa. Otwórz twe serce i podstaw pod krzyżem, jak aniołowie podstawiają naczynia zło te, zbierz ją i ofiaruj Ojcu niebieskiemu temi sło wy: „Ojcze niebieski! krew Boskiego Syna Two jego ofiaruję Ci na zadosyćuczynienie za zniewa gi, jakie odbierasz od złych ludzi, a szczególnie od złych kapłanów“. Ojcze niebieski! krew Boskiego Syna Twoje go ofiaruję Ci na intencję misjonarzy, opowiada jących Ewangelję w dzikich krajach w celu za prowadzenia tam Królestwa Bożego. Ojcze niebieski! Krew Boskiego Syna Two jego ofiaruję Ci za dusze w czyśćcu, a szczegól nie tych, którzy życie na pracy misjonarskiej skoń czyli, tak duchownych jako i świeckich obojej płci. Amen. Tym sposobem staniesz się współpracow niczką tych, co pracują nad pozyskaniem dusz ję czących w niewoli szatana i krew Syna mojego napróżno nie będzie w
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:24
        Gdy juz iktzyż z. Panem Jezusem umocowano w skale, wrogowie Jego urządzili jakąś piekielną zabawę. Tq, co słyszałam nieraz na ka-zatajac h wielkopiątkowych o urąganiach przez żydów Ba rnu Jezusowi wiszącemu na krzyżu, jest zaledwie cieniem tego co widziałam ii dyszałam... Faryzeu sze, kapłani, arcykapłani ii luczenii żydowscy, jeże- łi nie wszyscy osóbiame, io przez rswmidh służal ców połączyli się ze zwyrodniałym, pijanym mo- tłochem i naigrawałi się z cierpiącego Chrystusa. Wśród śmiechów i dzikich krzyków, rzucali Man najbrudniejsze oszczerstwa, niemożebne do po wtórzenia. ł>oskakiwaM ido twarzy Pana Jezusa i z szyderstwem wołali: „Uzdrawiałeś innych, uzdrów teraz siebie samego... Mówiłeś, że jesteś Synem Bożym, zstąp teraz z krzyża, a uwierzy my O %. Zwyrodniała młodzież żydowska, kar cona nieraz przez Pana Jezusa za rozpustę, urzą dzała tance pod krzyżem, pijatykę i śpiewy bez wstydne, ku uciesze starszych, zachęcających ją do tego. „O Boże% zawołałam, „czy nie ujmiesz się za Synem swoim!“ i upadłam na kolana zalana gorzkiemi łzami... Zrobiło się ciemno.... poczęty się zbierać czarne, gradowe chmury... błyskawice i szum -w powietrzu zapowiadały straszną burzę, która mogła zniszczyć miasto Jeruzalem, jak ogień siarczysty zniszczył Sodomę i Gomorę. Mo- tłoch począł uciekac do miasta, i ja się przerazi łam, ale Matka Najświętsza uspokoiła mnie, mó uspokoi, dopuścił ją, aby ten rozszalały tłum uspokoić, bo sam będzie mówił“. I rzeczywiście, przerażona i pijana gawiedź w znacznej części rozleciała się. Pan Jezus pod niósł oczy w górę i uroczystym głosem przemó wił: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czy- nią“, jakby rzekł: „Mieszkańcy tego miasta za zbrodnię bogobójstwa zasłużyli na zatracenie, ale nie wszyscy, bo są tam i uczciwi... proszę Cię, przedłuż im jeszcze życie, aby mieli czas poznać swój występek i przebłagać Cię pokutą“. — Na głos tej modlitwy burza się uspokoiła, miasto oca lało... łotr z prawej strony krzyża wiszący, na wrócił się, bo i on dotąd bluźnił Panu Jezusowi, teraz uznał Pana Jezusa Bogiem, wyspowiadał się przed Nim publicznie, śmierć przyjął jako ka rę za grzechy własne... Pan Jezus go rozgrze szył, mówiąc: „Dziś ze mną będziesz w Raju“. W tern słowie widzimy nieskończone miło sierdzie Zbawiciela, skutek męki i śmierci Jego — widzimy, że szczerze pokutujący i prawdziwie na wrócony grzesznik dostąpi zbawienia. Grzesznicy mają tu zachętę do porzucenia grzechów i do szczerej, wytrwałej pokuty. Następnie Pan Jezus zwrócił się do Matki swojej i do świętego Jana i rzekł: „Niewiasto, oto syn Twój — Janie, oto Matka twoja“. Jak- gdyby powiedział: „Ja schodzę z tego świata... zostawiam tu świeżo założony mój Kościół, który potrzebuje opieki, aby się nie rozprószył, ale roz szerzył się po całym świecie wśród wszystkich na rodów, potrzebuje łącznika ze mną... Ty, Matkmoja jedyna, masz prawo do tego, bo ze mną współcierpisz całe życie, a pod krzyżem stajesz się Rodzicielką jego. Jako Matka moja najlepiej zaopiekujesz się dziełem, stworzonem moją krwa- wą pracą i najserdeczniej to dzieło ukochasz. Przedstawicielem tego Kościoła jest tu obecny Jan, który Cię w sieroctwie otoczył opieką i do końca życia nie odmówi Ci tej opieki“. ,] Janie, Tobie pozwoliłem na Ostatniej Wieczerzy spocząć na sercu mojem i czerpać zeń miłość i najskrytsze tajemnice. — Wiem, że kochasz Matkę moją, więc cię Jej oddaję za syna, ty w miłości i usłudze za stępować mnie będziesz. — Wiem, że spełnisz su miennie synowskie obowiązki... Ty, Janie, i inni Apostołowie, pójdziecie siać ziarno Ewangelji po między wszystkiemi narodami, więc obok mnie, dajcie im poznać i Matkę i nauczajcie ich jak ma ją kochać Ją i służyć Jej. Im więcej który naród ukocha Ją, tern więcej łask odemnie otrzyma i choćby przez wrogów skazany był na zagładę, nie zginie, lecz odradzać się będzie. Tak samo każdy pojedyńczy członek Kościoła mojego, każda rodzina chrześcijańska im serdeczniej ukocha Matkę moją i Jej cześć oddawać będzie, tem wię cej dozna opieki mojej“. Gdy Pan Jezus przestał mówić, zwróciłam się do Matki Najświętszej temi słowami: „Matko Najświętsza! naród polski przyjął chrześcijań stwo z Rzymu od Następcy Apostołów — a z chrześcijaństwem wprowadził cześć Twoją. Bu dował kościoły, kaplice, ołtarze pod Twem we zwaniem, zaprowadzał bractwa i nabożeństwa. Wojsko polskie, idąc do boju, śpiewało pieśni na cześć Twoją; za zniewagę Imienia Twojego, Po lak dobywał szabli i płazował bluźniercę. Polska obrała Ciebie za Królową swoją, wzywała Cię na pomoc w każdem niebezpieczeństwie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami“. Po Synu Twoim, Panu Jezusie, Ty, Matko, pierwsze miej sce zajmujesz w narodzie polskim“. „Wiele innych narodów wpadło w herezję i odstąpili Ciebie — a Polacy, z wyjątkiem poje- dyńczych osób, pozostali wiernymi Synowi Twoje mu i Tobie. Sądzili (heretycy i schizmatycy) nie mogli nas ścierpieć, rozebrali nas i z pomię dzy narodów żyjących wykreślili i dotąd w nie woli nas trzymają. Królowo i Matko nasza, ra tuj nas!“ Po tych słowach ucałowałam ręce Matce Najświętszej — Matka Najśw. położyła mi rękę na głowie, podczas gdy ja klęczałam u Jej stóp, i rzekła: „Tak, Polska niegdyś wyróżniała się * nabożeństwem do mnie — to też serdecznie ją ko chałam. — Pod moją opieką wzrastała; nieprzy jaciół, nawet silniejszych zwyciężała; jej oręż pod mojem hasłem, gdy szła do boju wsławił się wo bec całego chrześcijaństwa. Skoro otrzyma nie podległość, to niedługo powstaną przeciwko niej dawni gnębiciele, aby ją zdusić — ale moja mło da armja, w Imię moje walcząca, pokona ich, od pędzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomogę. Dostaliście się do niewoli wskutek niezgody wewnętrznej i sprzedajności wielu waszych roda ków. — Rozebrali was na kawałki, ale Pan Bóg na moją prośbę, tego rozbioru nie zatwierdził. Zbliża się czas, że sprawiedliwość Boska upoko rzy chciwość zaborców waszych, tępicieli wiary katolickiej i nabożeństwa do Serca mojego Syna. Oni upadną, a Polska na moją prośbę będzie wskrzeszoną i wszystkie jej części będą złączone. Ale... niech strzeże wiary i niedopuszcza niedo wiarstwa... zdrady... niezgody i lenistwa, bo te wady mogą ją napowrót zgubić i to... na zawsze! Pragnę widzieć Polskę szczęśliwą, ale niech też Polacy do tego rękę przykładają... Modlę się za Polskę, za jej nabożeństwo do mnie. Modlę się i za twoich krewnych, za zbudowanie przez nich dwóch kościołów pod mojem wezwaniem. Pomimo ciężkiego obecnego położenia, pozostaną w pra- starem gnieździe rodzinnem... Modlę się za wszystkie stany... aby miłość zalecona przez mo jego Syna, zakwitła wśród was... Módlcie się wszyscy — i postępujcie drogą wskazaną wam przez mojego Syna“. „O Matko i Królowo na- * sza, jakaś Ty dobra“, zawołałam, całując Jej ręce ze łzami u ... Matka Najśw., kładąc ręce na moją głowę, rzekła: „Nie płacz córko moja, lecz zwróć oczy na Syna mojego... Słuchaj pilnie, co będzie mówił, każde słowo zapisz głęboko w pamięci, ja ko przedśmiertny testament dla ukochanych dzie- ci“. Pan Jezus, zabezpieczywszy sieroctwo swej Matki, oddawszy Ją pod opiekę św. Jana — i świeżo założony Kościół, pod opiekę swej Matki, zwrócił się do Boga Ojca swego niebieskiego, ża ląc się na opuszczenie: „Boże mój! Boże mózemuś mnie opuścił... Czemuś mnie zostawił na pastwę wrogów prawdy głoszonej przeze mnie?“ Na to usłyszałam odpowiedź z nieba: „Synu mój! co do natury Boskiej, ja Cię opuścić nie mo głem, bo ja i ty jedno jesteśmy... Ja jestem w to bie, a ty jesteś we mnie. Ale co do natury ludz kiej, zostałeś sam, bo tak było od wieków posta nowione! Wiesz, że człowiek obraził Boga i ścią gnął na siebie wieczną karę. — Przeprosić Boga mógł tylko Bóg. — Zaś karę odcierpieć mógł tyl ko człowiek. Ty jako Syn mój jednorodzony, rów ny mi we wszystkiem, podjąłeś się tego dzieła. Bóstwo pokryłeś człowieczeństwem, a człowie czeństwo uświęcone i wspierane Bóstwem wydałeś na srogie męki. Tym sposobem spełnisz dzieło odkupienia czyli pojednania człowieka z Bo giem. — Jako Bóg wynagrodzisz zniewagę wy rządzoną Bogu prze
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:27
        Sabat się zbliżał, czas był, aby zdjąć Ciało Najświętsze z krzyża i pochować w grobie. Do te go potrzebne było jednak pozwolenie Piłata. Józef z Arymatei i Nikodem, najwybitniejsi obywatele godnością i majątkiem, którzy za życia Pana Je zusa już byli Jego uczniami ukrytymi — teraz po śmierci, gdy się okazała potrzeba, wystąpili jaw nie i zajęli się pogrzebem. Wyrobili u Piłata po zwolenie. Józef ofiarował swój nowy, wykuty grób w skale w ogrodzie. Nikodem, trzy nowe prześcieradła, na owinięcie ciała — a niewiasty pobożne przyniosły wonne zioła i olejki potrzebne do namaszczenia ciała Pańskiego. Gdy już wszystko było przygotowane, Józef z Arymatei ; Nikodem i św. Jan przystawili drabinę do krzyża i powoli z wielkiem uszanowaniem, zdjęli Naj świętsze Ciało na prześcieradło, złożyli je na ko lana N. M. Panny, blisko krzyża siedzącej. Spo kojna była, ale na Jej wybladłej twarzy taka byboleść, że można było poznać, jak cała męka Jej Syna i wszystkie rany Jego odbiły się żywo w Jej duszy. Całując martwe członki Pana Jezusa, ob lewała je łzami cichemi, ale serdecznemi. Włosy na głowie Jego równała, kolce korony, pozostałe we włosach, wyciągała ostrożnie — kurz z twarzy Najświętszej ocierała. — Krew z gwoździ zmy wała i jako drogą pamiątkę z sobą zabrała. — Prosiła bardzo Józefa, Nikodema i Jana, żeby wszystkie narzędzia męki Pana Jezusa były scho wane. Wszyscy całowaliśmy ręce i nogi Najdroż szego Zbawiciela i Jego Matki najboleśniejszej.— Płakaliśmy wszyscy jak dzieci, szczególniej w owej chwili, gdy Najświętsze Ciało zostało zło żone w grobie. Uspokoiło nas pożegnalne słowo Matki Naj świętszej, wyrzeczone do zmarłego Syna: „Synu mój najmilszy! Wydałam Cię na świat w rado ści. — Żegnam Cię, schodzącego ze świata, gorz- kiemi łzami i sercem przepełnionem nieopisaną boleścią. Lecz boleść osładza i koi to, co przed śmiercią powiedziałeś, że trzeciego dnia zmar twychwstaniesz. — Wierzę w Twoje słowa... wie rzę, że pomimo opięczętowania grobu, Ty wyj dziesz żywy i z radością oglądać Cię będę... nie- tylkoja, lecz wszyscy Twoi uczniowie, wiernie To bie oddani i Twoją śmierć opłakujący... Żegna my grób Twój ze łzami... pójdziemy do domów pełni nadziei, że Cię ujrzymy i że smutek nasz w radość się obróci“... Po tych słowach, wszyscy poklękaliśmy u stóp Matki Najśw., ucałowaliśmy ej ręce i nogi ze łzami i serdeczną miłością — podziękowaliśmy za ożywienie w nas wiary... Ja nie mogłam oczu oderwać od grobu Pana Jezusa i, klęcząc, powtórzyłam słowa pobożnej naszej pieśni:
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.20, 20:27
        U Twego grobu, o Jezu mój miły... Będę klęczała, póki starczę, siły, A gdy już przyjdzie żywota dokonać, U Twego grobu daj z miłości skonać. O dobry Jezu! przez krew Twa i znoje, „ Przepuść, ach przepuść, wszystkie grzechy moje!
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 17:55
        Nazwa wzięła się od słowa dyngus, która oznacza "włóczyny" - w ten dzień chodziło się od domu do domu, przynosili poczęstunek oraz zaopatrzenie na drogę dla potencjalnego włóczęgi
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 17:56
        Najstarsza wzmianka o Śmigusie i Dyngusie pochodzi z XV wieku. Początkowo były to dwa różne zwyczaje
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 17:56
        Początkowo kościół uważał ten zwyczaj za pogański
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 18:00
        Lata temu miałam ochotę na taki prawdziwy dyngus. Pojechałam do krewnych na wieś i jakie było moje zdziwienie, kiedy każdy "kawaler" przychodził z butelką perfum. Smród dla mnie nie do zniesienia, bo mam alergięuncertain W końcu wzięłam się na odwagę i zapytałam o co chodzi
        - A bo ty taka delikatna jesteś
        I tyle było mojej przygody z prawdziwym Śmigusem na wsi.
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 18:01
        Kaszubi zamiast polewania wodą wolą smagać się gałązkami wierzbowymi (czyli przetrwał pierwotny zwyczaj)
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 18:02
        Siuda Baba - w małopolsce mężczyźni przebierają się za kobiety, Chodzą od domu do domu. A ich zadaniem jest wysmarowanie jak najwięcej osób sadzą.
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 18:15
        Zwyczaj oblewania się wodą znany jest też na Morawach, na Słowacji oraz Ukrainie
        • madohora Re: Wielkanoc 06.04.20, 18:18
          W Maroku w jeden dzień w roku dzieci mogą bezkarnie oblewać dorosłych wodą
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 18:58
        CIASTO KRUCHE

        40 deka przesianej mąki zagnieść z 20 deka dobrze wypłukanego i osuszonego masła i z 2*ma żółtkami; wyrabiać długo i pozostawić na pół godziny w chłodnem miejscu. Jeśli ciasto ma być użyte do pierożków lub pasztetów, trzeba trochę go posolić, jeśli na leguminę, szarlotę lub ciastka dodać 10 deka cukru i skórki cytrynowej. Rozwałkować ciasto cienko. Robić pierożki lub paszteciki, albo wylepić niem formę.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:31
        JAJECZNICA NA MAŚLE

        Rozbić jaja dobrze w garnku, z solą i trochę siekanego szczypiorku, rozpuścić łyżkę masła w rądlu, wlać jaja, mieszać na ogniu i smażyć do miernej gęstości
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:31
        JAJECZNICA Z SZYNKĄ

        Pokrajać drobno szynkę, zmieszać z jajami i smażyć do miernej gęstości, mieszając ciągle, żeby się nie przysądziły.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:32
        JAJA SADZONE NA MAŚLE

        Wlać na patelnię trochę masła klarowanego; gdy się zagrzeje, spuszczać ostrożnie jedno jajko obok drugiego ze skorupek, żeby się nie rozbiły, tylko w całości zostały, posolić każde po wierzchu i smażyć, aż się białka obciągną, żółtka powinny zostać miękkie
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:34
        JAJA NA ŚNIADANIE

        Wysmarować blaszany rądel grubo masłem, wysypać na palec grubo tartą bułką, wbijać jedno jajko po drugiem, posypując każde solą, pieprzem i siekaną cebulą, włożyć obok każdego jajka kawałek masła i postawić na rozpalonych węglach. Skoro się zwolna usmażą, podać je z naczyniem na stół
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:36
        JAJA W SKORUPKACH

        Ugotować jaja na twardo. ostudzić i wraz z łupiną przekrajać na połowę wzdłuż ostrożnie, żeby łupiny nie popsuć. Jaja drobno usiekać, zasmażyć masła, wrzucić jaja, trochę soli, szczypiorku lub drobno siekanej cebuli i tłuczonego pieprzu, wymieszać dobrze i nałożyć skorupki. Na patelni rozpuścić masła, obsypać jaja tartą przesianą bułeczką, ułożyć na patelni skorupki farszem na dół i gdy się zrumienią, podać na stół
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:39
        🥚JAJKA W KOSZULKACH🥚

        Bardzo smaczne i zdrowe są jaja przyrządzone na francuski sposób tak zwane „ o e u f s sur p i a t . ” Przyrządzenie tychże jest bardzo proste, wymaga tylko koniecznie półmiska cynowego lub blaszanego, na który, postawiony na gorącej blasze kuchni lub na fajerce czy ruszcie nad rozżarzonymi węglami, trzeba włożyć dużą łyżkę masła surowego, a gdy jest dobrze gorące, to jest gdy się zasmaży, (ale nie zrumieni) puszczają się nań jajka, wybijając nad półmiskiem na podobieństwo jaj sadzonych. Po chwili, gdy na
        smażącem się maśle dostaną tak zwane koszulki, z tym samym półmiskiem podają się na stół. Naturalnie trzeba je jeść natychmiast
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:44
        🐦PERDUTY W SZARYM LUB BIAŁYM SOSIE🐦

        Zagotować wodę z solą i paru łyżkami octu w płaskim rądelku, bić jajka i wpuszczać ostrożnie ze skorupek do wody; skoro białko po wierzchu się zetnie, wyjmować je ostrożnie łyżką durszlakową na półmisek. Jeżeli ich ma być więcej, drugi raz wbić i gotovać. Poprzednio przygotować taki sos do nich: zasmaźyć maiła
        z mąką, rozprowadzić smakiem wygotowanym z włoszczyzly tak, aby sos był zawiesisty, wlać trochę octu lub krajanej y talerzyki cytryny, wsypać trochę pieprzu, cukru, dodać karmelu, zagotować i zalać sosem perduty. Chcąc zrobić biały sos, zagotować trochę wody z octem, wrzucić siekanej cebuli, soli, :ukru i zagotować. Osobno rozbić trochę mąki z kilku łyżkami cwaśnej śmietany, wlać do sosu, zagotować razem i zalać nim perduty
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:52
        GRZYBEK

        Ubić 3 ły żk w o d y z 3 łyżkam i m ą k i |3 żó łtk am i i tro ch ą cukru, białka u b ite na p ian ę lekko dom ieszać i zaraz lać ciasto n a p ateln ię na k laro w an e gorące m asło, o b ru m ie n ić po jed n ej stronie, p rzew rócić n a drugą, znów obrum ienić, p o sy p a ć cukrem i zaraz podać na stół. Jeżeli będzie dob rze u p ieczony, je st bardzo le k ki i sm aczny. — T en sam g rzy b ek m ożna p o d ać p rz e k ła d a n y
        jabłkam i. U szatkow ać cienko jabłka i obsy p ać dobrze cukrem Nalać m asła na patelnię, n astęp n ie p o ło w ę z tego ciasta, p o tem rozłożyć jabłka, zn ó w polać d ru g ą p o ło w ą ciasta i u p iec go po o b u stronach ja k w yżej po d an e.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:53
        GRZYBEK BISZKOPTOWY

        Ubić do b iało ści 8 żółtek 2 3 łyżkam i cukru, dodać 8 ły żek mąki, białka ubite na p ian ę lekko przym ieszać, wlać do form y i w sta w ić do letn ieg o pieca. M ożna go też piec n a patelni
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 19:57
        OMLET

        Utrzeć 3 żółtka, dodać 1 łyżkę miałkiego cukru, pół łyżki mąki, jeszcze raz dobrze utrzeć i ubite białka na pianę lekko przymieszać. Wlać masła sklarowanego na patelnię, zasmaźyć na żółto, wlać ciasto i jak się
        zacznie ciasto rumienić zwinąć je na patelni w rolkę, przewrócić, jeszcze podpiec, wyłożyć na talerz i posypać cukrem lub ubrać konfiturami. Można go także piec w piecu, a opiecze się zaraz trochę z wierzchu.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:00
        OMLET BISZKOPTOWY

        Ubić 6 żółtek z 3 łyżkami cukru do białości, wsypać 3 łyżki mąki, białka ubić na pianę, lekko przymieszać, wlać w płaski rądelek wysmarowany masłem i wstawić do letniego pieca na 12 minut lub też piec go na węglach. Po upieczeniu wyłożyć omlet na talerz, nałożyć na wierzch konfitur, albo też nałożyć na jedną
        połowę konfitur, i drugą przykryć; można go też tylko oblać sokiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:02
        𝕆MLET FRANCUSKI BEZ MĄKI

        Pod wyrazem omlet rozumieją u nas powszechnie mieszaninę bitych jaj z mąką i cukrem, upieczoną na patelni, podawaną przy jarzynach lub z konfiturami, zwaną grzybkiem. We Francji podają omlet bardzo
        delikatny, zupełnie odrębną mający powierzchowność. Dobroć omletu polega głównie na trzech warunkach: nie robić większego jak z 3 do 4-ch jaj najwyżej; lepiej zrobić kilka oddzielnych, aniżeli jeden duży, który nigdy udać się nie może. Powtóre należy mieć oddzielną patelnię cienką, żelazną, koniecznie pobielaną, niezbyt głęboką, średnicy zwykłego płaskiego
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:05
        talerz® i tej zawsze używać do robienia omletów. Po trzecie: nie bić jaj za długo jak to wiele osób czyni, sądząc, iż tym sposobem powiększa ilość omletu, zbyt bowiem długie bicie szkodzi, robiąc jaja wodnistemi.
        Rozbić 4 jajka, posolić i bić przez jedną minutę. Postawić patelnię na mocnym płomieniu, położyć na niej pół
        łyżki masła młodego, poruszać patelnią, aby się masło nie zrumieniło, lecz mocno rozgrzało, wtedy wlać jajka, pomieszać, poruszać jeszcze, aby wszędzie było równo. Gdy zacznie się ścinać od spodu, potrząsać patelnią, obracając ją na wszystkie strony, zdjąć z nagłego ognia i na boku dosmażać; gdy widać że gęstnieje, wsypać siekanego szczypiorku lub pietruszki, co kto lubi, można wymieszać to wszystko razem, złożyć szerokim nożem oba brzegi omletu, zawijając do środka, aby mu nadać owalną formę. Taki omlet zowie się „aux fines herbes.”
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:06
        OMLET Z KONFITURAMI

        Gdy omlet gotów, włożyć w środek łyżkę konfitur bez syropu, najlepiej wiśniowych lub marmelady i złożyć oba brzegi do środka jak wyżej; podając, posypać cukrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:07
        OMLET Z SZYNKĄ

        10 deka chudej szynki pokrajać w kwadratowe kawałeczki, włożyć w środek omletu, wsypać już mniej soli, dwie szczypty pieprzu i smażyć jak powiedziano wyżej. Tak samo można kłaść w środek sielawy, obrane i na
        kawałki pokruszone, ser parmezan a nawet kawior.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:09
        OMLET ZE SZPINAKIEM

        Zrobić omlet jak wyżej z 4 jaj, mieć oddzielnie usmażony szpinak, bardzo gęsty na śmietance; gdy omlet gotów, włożyć wzdłuż środkiem gruby pokład szpinaku, zawinąć oba brzegi na szpinak i wstawić na
        2 minuty w piec na wyższą kondygnację, aby się razem rozgrzało, i zaraz podać. Taki omlet z 4 jaj wystarcza na 2 osoby.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 20:12
        CIASTO SZPRYCOWANIE NA MAŚLE

        Wziąć 20 deka mąki, 20 gr. masła, 20 gr. cukru, ćwierć litra mleka 1 7 jaj. Mleko z masłem zagotować, dodać cukru, otartego o skórkę cytrynową, wsypać odrobinę soli, mąkę i parzyć na wolnym ogniu, mieszając ciągle warząchwią, potem w gorącą masę wbić 2 całe jaja, wymieszać i odstawić od ognia, a jak ostygnie,
        wbić po jednem 5 całych jaj, mieszając ciągle. Jeżeliby ciasto) było za gęste do szprycowania, dodać jeszcze jajko. Ciasto wlać w szprycę i puszczać kółka na masło lub szmalec. Jeżeli kto nie ma szprycy, można zrobić dużą tutkę z grubego papieru, wlać w nią ciasto, uciąć z dołu czubek tak, żeby był otwór
        jak mały palec. Wykrajać okrągło wycięty papier, umaczać go w maśle i lać tutką na ten papier kółka, potem włożyć razem z papierem do masła na patelnię. Skoro ciastka od papieru zaczną odchodzić, wyjąć go, a ciastka piec do koloru brunatnego. Po upieczeniu posypać je cukrem i podać z sokiem malinowym
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.20, 23:11
        MAZURKI

        Utrzeć na śmietanę 40 deka masła świeżego wymoczonego, domieszać do tego 40 deka mąki, 20
        deka cukru, 5 gr. cynamonu, 8 żółtek, 1 całe jajko; wszystko doskonale wymieszać, robić z tego cienkie placki i wsadzić w wolny piec. Jak się upieką i ostygną, nałożyć następującą masą: 40 deka słodkich migdałów sparzonych obrać z łupin, utrzeć z 20 deka cukru, zmieszać z pianą z 8 białek i z dwóch
        jeszcze raz wsadzić do obsuszenia w piec.
        • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:11
          MAZURKI DROŻDŻOWE

          Sparzyć 1/2 litrem klarowanego masła 7 2 litra mąki i rozetrzeć dobrze, żeby gruzełków nie było. Gdy przestygnie, wlać do tego 1 litr ciepłego mleka z przerobionemi 10 deka drożdży i postawić żeby podrosło. Ubić 20 żółtek z 8/* litra cukru, dodać migdałów gorzkich pół filiżanki, słodkich tyleż na tarce utartych, mąki
          dosypać tyle, aby ciasto było gęste jak na bułki i ubić dobrze. Gdy podrośnie, kłaść cienko ciasto na blachy, masłem wysmarowane i ubierać podług upodobania w kwatery, siekanymi migdałami i rodzynkami sułtankami, lub ubić pianę z cukrem, nałożyć nią placek, posypać rodzynkami, migdałami i wstawić
          do pieca, żeby się piana zrumieniła. Można też wziąć 40 deka migdałów, sparzyć, usiekać drobno, trzeć w donicy godzinę z 40 deka masła niesolonego i z 40 deka cukru, pokryć tą masą ciasto i wstawić w piec
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:12
        MAZUREK CZEKOLADOWY

        40 deka cukru, 40 deka migdałów, 40 deka czekolady, 2 całe jaja 2 łyżki mąki kartoflanej, 2 łyżki pszennej, 6 ubitych białek. Wyłożyć na opłatki i na kwadrans do pieca.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:14
        MAZURKI MARCEPANOWE

        Utrzeć w donicy z szklanką cukru i jednem białkiem 3 filiżanki siekanych migdałów słodkich i kilka gorzkich, dodać trochę wanilji, 3 białka i znów trzeć; wsypać szklankę cukru, 2 białka ubite i trzeć do białości.
        Nakoniec ubić piankę z 2 białek, wymieszać z masą i nałożyć na opłatki, wstawić w piec, polukrować, lub też układać tę masę w kraty, a pomiędzy nie kłaść po upieczeniu konfitury i galarety. Powinny się piec w ciepłym piecu, aby się zrumieniły.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:39
        MAZURKI CZEKOLADOWE

        Wziąć 3 kubki tartej czekolady, 3 kubki tartego cukru, 6 żółtek, 1 kubek słodkich siekanych migdałów, 4/2 kubka tartego razowego chleba, który może być na kwasie. Wszystko razem w donicy dobrze utrzeć, białka
        ubite domieszać, nałożyć na opłatki, ubrać całymi migdałami i w wolnym piecu upiec
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:41
        MAZURKI LUB PLACKI Z CIASTA PARZONEGO

        Zagoto[wać 1/2 litra mleka, tem zaparzyć 1 litr mąki i wymieszać dobrze, żeby grazełków nie było: skoro ostygnie, wlać 1/4 litra dobrych drożdży i postawić, żeby podrosło. Osobpo rozbić 1 litr żółtek z 40 deka cukru, wlać w ciasto, jak i % litra klarowanego masła, wsypać 50 gr. gorzkich migdałów, utartych na tarce, dodać mąki tyle aby ciasto było dostatecznie gęste i bić je przez kwadrans, poczem postawić aby podrosło. Po wyrośnięciu robić na opłatkach mazurki ustroić je i wsadzić w piec do upieczenia. — Można też z tego
        samego ciasta robić placki i babki.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:42
        MAZURKI MIGDAŁOWE

        40 deka migdałów, sparzonych i obranych, utrzeć na masę z 30 deka cukru, dodać 40 deka masła wymoczonego z soli, utartego na śmietanę, wbić 8 jaj, wkońcu wsypać 40 deka mąiri i wszystko razem uwiercone kłaść na opłatki, poukładać je na blachę i wstawić w piec; skoro się upieką i wystygną, polukrować i ubrać je konfiturami lub posypać kolorowym makiem
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:44
        MAZUREK MIGDAŁOWY INACZEJ

        40 deka słodkich migdałów i 30 gr. gorzkich utrzeć na maszynce a potem w donicy, dodawszy 40 deka cukru, sok z czterech cytryn, skórkę z trzech cytryn, otartą na tarce, pianę z trzech białek i pół łyżeczki mąki kartoflanej. Dobrze wszystko wymieszać i na opłatku ułożyć na pół palca grubo. Piec w średnio gorącym
        piecu 3 kwadranse.łożyć jej, póki gorąca, na upieczone ciasto, rozpłaszczając palcami, a na wierzch układać kawałki skórki pomarańczowej, smażonej w cukrze. Skórki takie, układane między masę migdałową,
        formują powierzchnię, jakby w szachownicę, i wybornie smakują. Można ten mazurek robić na upieczonem denkiem cieście drożdżowem.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:47
        【】MAZUREK POLSKI【】

        20 deka pięknej pszennej mąki 20 deka drobno-usiekanych migdałów, 10 żółtek od jaj na twardo ugotowanych, 4 surowe żółtka, 20 deka miałkiego cukru, trochę smażonej pomarańczowej skórki i wanilji, dla zapachu, doskonale wymieszać. Dodać pianę ubitą od pozostałych jaj, jeszcze raz wymieszać, rozsmarować na opłatki i wstawić z blachą do niezbyt gorącego pieca na trzy kwadranse, aby dobrze
        wyschły. Po wyjęciu z pieca natychmiast je ulukrować i wstawić w piec powtórnie do obsuszenia.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:52
        MAZUREK OSZCZĘDNY

        40 deka mąki, 3 żółtka, jedno całe jajko, kwaterkę słodkiej śmietanki, 20 deka cukru, 20 deka świeżego, nietopionego masła, 20 deka rodzynków, trochę cytrynowej skórki, zagnieść razem. Rozwałkować
        ciasto w formie placka, położyć na blasze masłem wysmarowanej, żółtkiem posmarować, posypać siekanymi migdałami i wstawić do niezbyt gorącego pieca na pół godziny
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:53
        MAZURKI NA GOTOWANYCH ŻÓŁTKACH

        Wziąć pewną ilość np. 3 filiżanki żółtek gotowanych, utrzeć na tarce lub w donicy migdałów słodkich połowę ilości żółtek, z kilku gorzkiemi, wymieszać z cukrem i białkami na taką masę, aby ją można kłaść na opłatki. Ubrać podług upodobania konfiturami lub w paseczki krajaną cykatą i migdałami i wsadzić w piec
        na 10 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:55
        MAZURKI MIELONE Z RODZYNKAMI

        40 deka masła niesolonego, młodego, ucierać na pianę, dodając żółtka po jednemu aż wyjdzie 8. Wsypać po trochu 40 deka mąki, 40 deka cukru i rozcierać, dodać dwie filiżanki sułtanek i dwie koryntek, cytrynowej skórki, usiekanej drobno, w końcu białka ubite na pianę przymieszać wolno do tej masy, aby się piana nie roztarła — ponakładać na opłatki i piec w wolnym piecu. Takie mazurki nie lukrują się, bo i tak są dobre.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:56
        MAZURKI NA OPŁATKACH

        Pół litra żółtek umieć w donicy z 20 deka cukru do białości. Do tego dodać pół litra mąki, pół litra klarowanego masła, 35 gr. drożdży, trochę sp ro szk o w an ej wanilji, wszystko dobrze razem wymieszać, smarować na opłatki, dać się wysuszyć i wstawić w piec do upieczenia. Po upieczeniu ubrać podług gustu
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 15:58
        MAZURKI Z MASĄ POMARAŃCZOWĄ

        Zarobić ciasto kruche zwykłym sposobem, zrobić cienki mazurek i upiec w niezbyt gorącym piecu. Dwie pomarańcze i dwie cytryny obrać ze skórek, utrzeć na tarce, odrzucając pestki, wsypać 80 deka miałkiego cukru i ucierać z pomarańczami przez godzinę. Zaraz po wyjęciu mazurków z pieca nakładać grubo tą masą,
        ubierać powierzchni paskami pokrajanymi z pomarańczowej skórki i wstawić w piec do obsuszenia. Dla zapachu można obetrzeć o skórkę z jednej pomarańczy.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:01
        MAZURKI POMARAŃCZOWE

        Ugotować w wodzie 4 pomarańcze, nakłówszy je w kilku miejscach; gdy będą miękkie, wyjąć z wody, a po wystudzeniu pokrajać w plastry i podsmażyć lekko w syropie. Zrobić ciasto kruche z 40 deka mąki,
        20 deka masła, 10 deka cukru i 2 jajek, rozwałkować i upiec w piecu. Następnie ułożyć warstwę usmażonych pomarańczy, na to posypać grubo siekanymi migdałami i wstawić w piec do obsuszenia
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:04
        MAZUREK MAKU

        Maku 30 deka zmieszać z 40 deka cukru miałkiego i utrzeć w donicy najstaranniej, dodać do ^ej masy migdałów słodkich, obranych, 100 gr., usiekać z kilku gorzkimi i trzeć ciągle, wbijając po jednem, jaj całych
        10 a samych żółtek 6, dodać dla zapachu cynamonu utłuczonego pół łyżeczki, można i gwoździków dodać, trzeć tę masę 3 kwadranse aby drugie tyle przybyło, wlać w formę masłem wysmarowaną i wstawić w lekki piec, ale nie za wolny. Mazurek to bardzo dobry w formie tortu upieczony i wodnym lukrem albo pączowym ulukrowany; ubrany konfiturami, doskonale smakuje i kto nie wie, nie zgadnie z czego jest robiony
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:08
        MAZUREK ORZECHOWY

        Orzechów włoskich po wyjęciu z łupin 80 dkg. zemleć na maszynce, poczem utłuc w moździerzu kamiennym lub porcelanowym; aby nie w mosiężnym, gdyż orzechy tracą smak i właściwy sobie aromat.
        Do tego dodać mąki 40 dkg., masła świeżego, niesolonego 40 dkg. cukru miałkiego 1 osianego 80 dkg. sześć, osiem do dziesięciu żółtek, stosownie do ich wielkości, rozbitych z tymże cukrem, dokładnie, aż do białości; wymieszać to wszystko razem starannie. Na białą blachę wysypaną mąką lub wysmarowaną świeżem, niesolonem masłem położyć opłatek nieodzownie wielkości blachy — i na tymże opłatku rozłożyć powyższą masę, na jeden do dwóch centymetrów grubości. Następnie, na ową masę, położyć równo, jaknaj gładziej, bardzo sztywną pianę (ubitą z trochą cukru wziętego z powyższej ilości) na grubość mniej więcej jednego centymetra. Na tej pianie układać (mając już poprzednio przygotowane) orzechy, bardzo ostrożnie, potłuczone, ażeby były koniecznie w całości i poprzekrawane na pół. Otóż połówki te ładne, całe i nieuszkodzone, układać niezbyt gęsto w szachownicę. A trzeba tę czynność wykonywać szybko, ażeby piana nie opadła i spiesznie wstawić mazurek do pieca śregnio gorącego Wanilji, ani żadnych innych zapachów nie radzę dodawać^ gdyż orzechy włoskie mają same przez się, dostatecznie przyjemny aromat
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:12
        MAZUREK MIKADO

        Ryżu najlepszego gatunku ugotowanego do zupełnej miękkości, jednę filiżankę rozetrzeć w donicy na zupełną masę, poczem wsypać w nią jedną filiżankę migdałów usiekanych drobno, jedną filiżankę utartej czekolady waniljowej, jedną filiżankę miałkiego cukru, jedną filiżankę żółtek ubitych z cukrem, doskonale, aż do zupełnej białości i jedną laskę wanilji utłuczonej miałko i osianej. To wszystko razem dobrze wymieszać i układać warstwą mniej więcej na jeden palec grubości na opłatku umieszczonym na białej blasze wysmarowanej świeżem, niesolonem masłem — wygładzić dokładnie i wstawić w piec. Po upieczeniu — zimny już mazurek ulukrować lukrem czekoladowym i ubrać migdałami krajanemi dość grubo wzdłuż,
        siekanymi także dosyć grubo i całemi migdałami opłókanemi i obranemize zwierzchniej skórki i poprzekrawanemi na płasko na połówki. Tak przygotowanemi migdałami — można mazurek ubrać
        bardzo ładnie; na środku zrobić rodzaj słońca czyli gwiazdy promienistej — siekane i krajane ułożyć też w promienie. Czekoladę trzeba używać w najlepszym gatunku, gdyż ze złej, gorzkiej, nie będzie smaczny ani mazurek, ani też lukier _ w ogólności, we wszystkiem trzeba się kierować tą zasadą. że złych produktów, nie można, nawet przy najlepszych chęciach i staraniach, wytworzyć nic dobrego, ani nic smacznego
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:15
        MAZUREK ŚMIETANKOWY

        Masła surowego, świeżego i niesolonego 40 dkg. uwiercić w doniczce na śmietanę. Następnie, wiercąc bezustannie, wbijać po jednemu szesnaście żółtek i wsypywać po jednej łyżce 40 dkg. miałkiego cukru i również w pewnych odstępach czasu, wsypywać także po jednej łyżce i też ciągle wiercąc 40 dkg. najpiękniejszej mąki. Dla zapachu dodać wanilji miałko utłuczonej i osianej lub też olejku cytrynowego ilość dowolną. To wszystko razem wiercić mocno całą godzinę —poczem postawić w zimnie, ażeby ciasto stężało. Na blachę białą, wysmarowaną świeżem, niesolonem masłem, nakładać ciasto mniej więcej na jeden palec grubości; poczem wygładzić i posmarować cienko, jak zwykle się to robi, rozbitem całem jajkiem. Następnie z tego samego ciasta można zrobić cienkie wałeczkii układać na posmarowanym już mazurku, w kratkę, a po upieczeniu mazurka w każdą kratkę można kłaść innego koloru konfiturę lub też marmeiadę owocową, albo też w braku tychże rozmaitych kolorów lukier. Nie chcąc robić kratek po upieczeniu można lukrować mazurek dowolnie wszystkimi gatunkami lukru i stroić wszelkimi sposobami, jaki podyktuje gust, i fantazja kierowana dobrym smakiem i poczuciem estetycznem. Bardzo smaczny mazurek; lecz trzeba się z nim niezmiernie ostrożnie obchodzić, gdyż, ponieważ jest ogromnie kruchym
        łatwo ulega połamaniu.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:19
        MAZUREK POT-PURI

        Po skończonem pieczeniu ciast drożdżowych, mazurków i t. p., wszystkie pozostałe resztki wszelkich słodyczy, można na ten oryginalny mazurek. I tak: resztki migdałów krajanych, siekanych, całych obieranych
        lub też w skórkach (te ostatnie muszą być obtarte serwetą); wszystkie gatunki rodzynek, rozmaite konfitury suche lub wyjęte ze syropu, cykatę, skórki pomarańczowe smażone w cukrze; orzechy włoskie, tureckie, amerykańskie; wszelkie cukierki, marmeladki, owoce osmażone w cukrze, czekoladki, czekoladę w tabliczkach, daktyle, figi, prunelki oraz wszelkie bakalje — pokrajać na kawałki z wyjątkiem migdałów i orzechów tureckich, gdyż te muszą pozostać całe); wsypać na miskę, wymieszać i włożyć w tę mieszaninę bardzo sztywno ubitą pianę z miałkiem i osianym cukrem; znów wymieszać, lecz lekko, ażeby nie zepsuć piany. Całą zawartość kłaść na opłatek lub cieniutKo rozwałkowane, kruche ciasto, poprzednio już upieczone i wystudzone — umieszczone na białej blasze, wysmarowanej świeżem niesolonem
        masłem — warstwę na grubość mniej więcej jednego palca, wygładzić szybko i na wierzch położyć, również na grubość jednego palca resztę pozostałej piany. Poczem wstawić do letniego pieca dla wysuszenia.
        Po opieczeniu i wystudzeniu, mazurek ulukrować lukrem różowym, zrobionym z miałkiego, osianego cukru i soku malinowego lub porzeczkowego, albo pięknego, czystego rubinowego koloru, ażeby nie był przypalony i brunatny, ciemny. Do krajania tego mazurka, trzeba używać bardzo ostrego noża, ażeby kawałki nie były poszarpane i powyrywane, lecz równo cięte.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:21
        MAZUREK CAKE

        Jaj całych osiem do dziesięciu ubić dobrze w dużym garnku. Następnie, sypiąc potrosze f/s kilo miałkiego cukru i Malo mąki rozetrzeć dobrze, ażeby nie było grupek i bić z tem mocno całą godzinę.
        L i ^ °CZem wsyp?ć % kil° migdałów całych w skórkach, obtartycho serwetę, i/2 kilo rodzynek sułtańskich umytych w letniej wodzie 1 obranych z wszelkiej nieczystości, laskę wanilji dokłTdide mi 1 0Smnej ~ wymieszać to wszystko razem Następnie na białą blachę wysmarowaną świeżem, niesoonem
        masłem kłaść ciasto dość grubo, przynajmniej na jeden palec; rozgładzić łyżką maczaną w rozbitem całem jajku—i nakomec, posmarować powierzchnię temże jajkiem. Nie ubierać niczem, ani nie lukrować.
        Wsadzić do gorącego pieca i trzymać krótko.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:23
        MAZUREK Z MASY MIGDAŁOWEJ

        Migdałów 60 dkg
        rochę gorzkich sparzyć, obrać ze skórki i zemleć na maszynce
        (w ahłodnej temperaturze, bowiem w ciepłej wycieka olejek
        2 migdałów — co jest bardzo niepożądane); a w braku tejże
        posiekać jaknajdrobniej i potrosze mleć wałkiem w donicy na
        2upełną masę. J
        Gdy masa Jest iuż gotowa, wsypać 80 dkg. miałkiego
        ukru, wymieszać dobrze i wyrobić, t. j. rozetrzeć wałkiem doskonale;
        poczem wćisnąć soku w połowie z cytryny i w połowie
        z pomarańczy taką ilość, ażeby masa była dostatecznie wilgotna
        1 spoista.
        ci* Na *bmłą blachę’ wysmarowaną świeżem niesolonem mani,
        po ożyć opłatek lub cienko rozwałkowane kruche ciasto.
        poprzednio upieczone i wystudzone, a ria to rozsypać, o ile
        możności równo 40 dkg. migdałów całych, lecz sparzonych
        i obranych z zwierzchniej skórki.
        Na te migdały rozłożyć powyższą masę migdałową.
        Wygładzić i posmarować po wierzchu rozbitem samem
        białkiem bez żółtka i wstawić w zupełnie letni piec, tylko dla
        wysuszenia.
        Następnie, po wyjęciu z pieca, wyłożyć na deseczkę i ulukrować
        lukrem wodnistym, przezroczystym lub też lukrem pomarańczowym.
        Ubrać można połówkami całych migdałów obieranych, poprzekrawanemi
        płasko, krajanemi grubo wzdłuż migdałami
        i również siekanemi oraz skórką pomarańczową, smarzoną
        w cukrze i pokrajaną w rozmaite desenie, jak: liście, kwiaty,
        gwiazdy i t. p., co łącznie z migdałami bardzo ładnie wygląda^
        mianowicie na tle przezroczystego lukru.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 16:25
        MAZUREK NELLY

        Dwie filiżanki drobno usiekanych
        migdałów, dwie filiżanki na twardo ugotowanych żółtek
        (mniej więcej dziesięć do dwunastu stosownie do ich wielkości
        przetartych przez rzadkie sito, dwie filiżanki miałkiego, osianego
        cukru i dwie filiżanki najpiękniejszej mąki oraz jedną dużą
        lub dwie małe laski wanilji u tu czo n e miałko — to wszystko
        razem dokładnie wymieszać i d0brze uwiercić w donicy.
        Poczem włożyć pianę z sześciu białek i lekko wymieszać.
        Wysypać mąkę lub wysmarować świeżem, niesolonem
        masłem białą blachę, na której położyć jeden duży opłatek, koniecznie
        wielkości blachy i na tymże opłatku układać masę
        i wsadzić natychmiast w piec średnio gorący.
        Po upieczeniu ulukrować wodnistym lukrem i przystroić
        rozmaitych kolorów konfiturami.
        Blachy z opłatkami trzeba przygotować naprzód przed włożeniem
        piany w ciasto.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 17:23
        JAJECZNICA NA MAŚLE

        8 jaj, 3 dkg masła, 1/2 łyżeczki soli.

        Najprostszy sposób smażenia jajecznicy: wbić na rozgrzane masło na patelnię jaja, smażyć na wolnym
        ogniu, mieszając łyżką, aby równomiernie ścinały się jaja, gdy odpowiednio zgęstnieją, posolić i natychmiast
        podawać, inaczej stwardnieją Rozkłócić można także jaja w garnku z mlekiem lub śmietaną, licząc
        łyżkę mleka na jedno jajo; smażyć jak wyżej powiedziano. Dla zaostrzenia smaku jajecznicy, dodaje
        się nieco usiekanej zielonej pietruszki, koperku, szczypiorku, usiekanej surowej szalotki, lub rzeżuszki,
        pieprzu, papryki, kajenny, lub musztardy
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 17:25
        JAJECZNICA PO WĘGIERSKU

        8 jaj, 6 dkg paprykowanej słoniny, jedna cebula, szczypta soli.

        P o k rajać słoninkę w cienkie p la sterk i, a cebulkę usiekać, wrzucić do rondelka, m ieszać pilnie, gdy słon
        in k a puści nieco tłuszczu, a cebula zm ięknie, w bić ja ja , osolić, m ieszać, aż zetn ą się b iałk a, n aty c h m ia st podaw ać, ab y z b y t nie stężała.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 17:30
        JAJECZNICA Z PARMEZANEM

        8 jaj, 8 dkg słoniny, 12 dkg chleba, 4 dkg parmezanu, 1/ 8 Itr mleka.

        P o k ra ja n ą w d ro b n ą kostkę słoninkę stopić w rondlu. P o k rajać chleb rów nież w d ro b n ą kostkę,
        w rzucić do słoninki, m ieszać pilnie, aż zrum ieni się nieco. T ym czasem rozkłócić w garn k u ja ja z m lekiem i u ta rty m parm ezanem , wlać do grzanek, posolić i m ieszać, aż zgęstn ie ją ; n aty c h m ia st podać z ro n dlem n a stół.
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 18:47
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/iKF0qns1lqaOnGhZbX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 18:51
        Jajecznica może nie na Święta ale po świętach będzie świetnasmile

        JAJECZNICA ZE ZGLIWIAŁYM SEREM

        3/4 kg starego sera, 3 dkg masła, 6 jaj, szczypta kminku i papryki. Rozgrzać w ro n d lu m asło, dodać
        ser i m ieszać aż rozpuści się, i będzie zupełnie p ły n n y , wbić wówczas ja ja , dodać soli, k m inku, p a p ry k i, m ieszać ciągle, aż zetn ą się b iałka i złączą dokładnie z serem , poda ać n a przekąskę przed obiadem .
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 18:56
        JAJECZNICA Z WĘDZONKĄ I KIEŁBASĄ

        12 dkg kiełbasy, 12 dkg wędzonki, 8 jaj, szczypiorek, sól.

        U gotow aną wędzonkę i kiełbasę obrać ze skórki, po k rajać w cienkie p lasterk i, w rzucić n a rozgrzaną p a telnię, m ieszać, aż zacznie skw ierczeć i puści tro ch ę tłuszczu. W bić wówczas ja ja , w sypać drobno pok
        ra ja n y szczypiorek i sól. Można dodać szczyptę pieprzu, zm ieszać pilnie, gdy w m iarę zgęstnieje, p o dać
        z p ateln ią n a stół. O ddzielnie ugotow ać kw aśną k ap u stę, zapraw ić tłu sto , podać do jajecznicy. J e s t
        to staropolska p o traw a, k tó rą s ta w iano jak o przekąskę n a pierw sze danie
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 19:01
        JAJEC[NICA Z GRZANKAMI

        8 jaj, 8 dkg słoniny, 12 dkg wędzonki, 12 dkg czerstwego chleba, szczypiorek lub zielona pietruszka.

        P o k rajać słoninę w drobną kostkę, stopić w ro ndlu i w ybrać skw arki n a talerz. N a pozostałym tłuszczu
        zrum ienić p o k ra ja n y w drobną k o stkę chleb. O ddzielnie po k rajać d robno w ędzonkę, wrzucić n a ro zgrzaną p atelnię i m ieszać do chwili, aż pokaże się tłu szcz; nie należy je d n a k n ad to w y tap iać. Rozbić
        tym czasem w garnku ja ja , zm ieszać z w ystudzonem i grzankam i i pozostałem i skw arkam i, dodać soli i wlać n a rozgrzaną p ateln ię do w ędzonki. Sm ażyć wolno, m ieszając, aż zetnie się w m iarę. Podaw ać n aty ch m iast, gdy postoi dłużej, stw ardnieje. P o sypać po w ierzchu posiekaną bardzo drobno p ietru szk ą lu b szczypiorkiem . M ożna rów nież przyrządzone w te n sposób ja ja zapiec w piecu, ja k om let. P odaje się na stół w raz z naczyniem , w k tó rem sm ażyły się ja ja .
      • madohora Re: Wielkanoc 08.04.20, 19:11
        JAJCZNICA ZE SZPARAGAMI

        2 kopy szparagów, 8 jaj, 6 dkg masła, zielona pietruszka.

        Ugotować w osolonej wodzie same główki szparagów (resztę pozostawić na zupę), odcedzić z wody, wymieszać z masłem. Usmażyć jajecznicę z masłem, w ostatniej chwili zmieszać z szparagami i młodziutką, usiekaną pietruszką i zaraz podać na stół.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:43
        ŚWIĘCONE 2020 - Kurier Poranny - 10.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:45
        WIELKANOCNE PRZYSAMKI W TYM ROKU ZDECYDOWANIE DROŻSZE - katowice.tvp.pl - 10.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:47
        Litości z tymi ogromnymi kolejkami. Owszem kolejki są ale wynika to stąd, że jeżeli do sklepu wpuszczane są dwie - trzy osoby to reszta :"jest bardziej widoczna" stojąc na dworze. Dzisiaj byłam wcześnie rano w osiedlowym sklepiku - mimo, że wielki piątek miałam farta - w sklepie było pusto, w aptece też pusto.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:50
        A z drugiej strony to ma też pozytywne strony - w sklepie jest luz i spokojnie wybierasz to co chcesz - w miarę szybko i sprawnie. Sprawdza się "karteczka" aby nie blokować. Nikt ci nie sapie za plecami. Nie wpada jakiś pijaczek typu "pani kierowniczko (hep...) bo pani wie, mnie się śpieszy (hep....), zabierając ci twoją "strefę komfortu"
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:51
        ŚWIĘTA W CZASIE PANDEMII - Wyborcza - 10.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 20:54
        WIELKANO-CNE DEJA VU - Wyborcza - 10.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.20, 23:21
        WIELKI PIĄTEK - Radio Katowice - 10.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.20, 23:51
        ŚNIADANIE DLA SAMOTNYCH INNE NIŻ DOTYCHCZAS - Wyborcza - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:01
        CO CZUJE KSIĄDZ ODPRAWIAJĄC MSZĘ PRZY PUSTYM KOŚCIELE - Wyborcza - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:03
        ZAMIAST ŚWIĘCONKI BŁOGOSŁAWIEŃSTWO PRZED POSIŁKIEM - W Polityce - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:07
        MSZA WIELKANOCNA. TRANSMISJA Z KATEDRY CHRYSTUSA KRÓLA - Radio Katowice - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:14
        WIELKANOCNE ZWYCZAJE - Radio Katowice - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:17
        KATOWICE ZAMARŁY PRZEZ EPIDEMIĘ - Dziennik Zachodni - 12.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 00:27
        CAŁUN TURYŃSKI
      • madohora Re: Wielkanoc 13.04.20, 20:10
        ŚMIGUS DYNGUS NA WESOŁO - Nasze Miasto - 13.04.2020
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:53
        Po tym, jak stała się świadkiem tego cudu, pobiegła do cesarza Tyberiusza i mówiąc: „Chrystus zmartwychwstał", podała mu białe jajko. A ono w dłoniach władcy stało się czerwone. Na pamiątkę tego zdarzenia prawosławni dzielą się w czasie Wielkanocy czerwoną pisanką.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:53
        Jak mnisi z Athos weszli w posiadanie dłoni Marii Magdaleny, jednej ze swoich najcenniejszych relikwii, nie wiadomo. O zgodę na opuszczenie przez nią monasteru polscy prawosławni starali się już kilka lat. Do Polski przybyła w eskorcie sześciu mnichów, na czele z przełożonym monasteru Simonopetra, archimandrytą Elizeuszem. Podczas tej swoistej piel-grzymki eksponowana była w kilkunastu parafiach prawosławnych, w tym sanktuarium na Świętej Górze Grabarce. Pokłoniło się jej blisko 100 tysięcy ludzi.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:54
        Maria Magdalena jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci Nowego Testamentu. W czterech ewangeliach wspominana jest 12 razy, tyle że nie wiadomo, czy zawsze jest mowa o tej samej kobiecie. W jej postaci zlały się bowiem co najmniej trzy.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:54
        W dwóch ewangeliach utożsamiono kobietę, z której Jezus wypędził siedem złych duchów, z grzesznicą obmywającą jego stopy. Trzecia rozdziela te dwie postacie. Łączy jednak Marię, z której wypędzono złe duchy, z majętną kobietą z Magdali, która poszła za Jezusem i słuchała jego nauk.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:55
        Największe zamieszanie wprowadził w VI w. papież Grzegorz I Wielki. Ogłosił, że wierzy, iż te trzy kobiety z ewangelii to ta sama osoba. Odtąd w Kościele rzymsko-katolickim w Marii Magdalenie widziano pokutującą cudzołożnicę. Gdy za czasów reformacji Biblia zaczęła być przekładana na języki narodowe, jeden z jej wybitnych tłumaczy, Erazm z Rotterdamu doszedł do wniosku, że należy rozróżnić trzy Marie występujące w Nowym Testamencie – jawnogrzesznicę, Marię z Betanii i Marię od złych duchów, znaną później jako Maria Magdalena. Ówczesny papież uznał to jednak za herezję.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:55
        W 1969 r. papież Paweł V oficjalnie oddzielił Marię Magdalenę od postaci jawnogrzesznicy. Nie zmienia to jednak faktu, że badacze Pisma Świętego wciąż mają trudności z jednoznacznym zidentyfikowaniem wszystkich Marii.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:56
        Życiorys Marii Magdaleny jeszcze bardziej komplikuje się po zmartwychwstaniu Jezusa i zaczyna biec dwutorowo. Ten „oficjalny", zgodny z prawosławną tradycją, mówi, że przez całe późniejsze życie Maria Magdalena głosiła Ewangelię. Najpierw w Rzymie, a potem w wielu krajach pomiędzy Italią a Azją Mniejszą. Przyniosło jej to miano „świętej równej apostołom". Zmarła w Efezie, na terenie obecnej Turcji. A jej relikwie zostały przeniesione w IX w. do Konstantynopola.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:57
        Drugi życiorys, zapisany przez anonimowych średniowiecznych kronikarzy, wiąże jej postać z południową Francją. To tu miała uciec przed prześladowaniami, które dotknęły Żydów w Jerozolimie po ukrzyżowaniu Jezusa. Statek, którym podróżowała wraz z grupą emigrantów oraz swym opiekunem, Józefem z Arymatei, rozbił się w okolicach Marsylii. Rozbitkowie na terenie dzisiejszej Prowansji stworzyli pierwszą gminę chrześcijańską. Maria Magdalena najpierw prowadziła misję ewangelizacyjną wśród pogan, a później wycofała się do pustelni w grocie góry La Sainte-Baume. Po śmierci zaś pochowano ją w niewielkim miasteczku Saint-Maximin-la-Sainte-Baume.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:57
        I odtąd w środkowej Francji zaczął się wielki kult Marii Magdaleny, a do groty La Sainte-Baume ciągnęły coraz liczniejsze pielgrzymki. W 1096 r., w Vézelay w Burgundii wybudowano pierwszą bazylikę pod jej wezwaniem – podobno dla relikwii przywiezionych tu z Prowansji. Pozostaje zagadką, dlaczego najważniejszy ośrodek jej kultu wyrósł właśnie w Vézelay, a nie w Saint-Maximin-la-Sainte-Baume. Sytuacja zmieniła się, kiedy w 1279 r. dominikanie odnaleźli w miejscowym kościele kryptę z inskrypcją, że kryje ona szczątki Marii Magdaleny. Hrabia Prowansji zarządził budowę w miasteczku bazyliki Marii Magdaleny oraz klasztoru dominikanów.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:58
        Miasteczko Saint-Maximin-la-Sainte-Baume do dziś pozostaje głównym miejscem kultu Apostołki Apostołów. W krypcie bazyliki przechowywana jest jej czaszka. Relikwiarz zawiera także kryształową tubę „Noli me tangere", w której znajduje się kawałek „skostniałej substancji" oderwanej z czoła czaszki podczas inwentaryzacji w 1780 r.

        Ponoć jest to kawałek skóry z głowy Marii Magdaleny, którego dotknął zmartwychwstały Chrystus, mówiąc słynne słowa: „Noli me tangere", czyli „Nie dotykaj mnie (albo: nie zatrzymuj mnie), albowiem jeszcze nie wstąpiłem do mojego Ojca".
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:58
        Prowansalski wątek odegrał znaczącą rolę w „pośmiertnym życiorysie" Marii Magdaleny, tworzonym przez gnostyków. Gnostycyzm – nurt mistyczno-religijny, bardzo popularny w imperium rzymskim między I a IV w. narodził się właśnie na południu Francji. Jego wyznawcy uważali, że zbawienia może dostąpić każdy dzięki samopoznaniu, czyli gnozie.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:59
        Jedną z najważniejszych dla nich postaci była właśnie Maria Magdalena. Zachowane pisma gnostyckie, m.in. Ewangelia Tomasza z II w., mówią o konflikcie Marii Magdaleny ze świętym Piotrem. Pierwszy papież miał być zazdrosny o względy okazywane jej przez Jezusa, który uczynił ją swą następczynią i „opoką Kościoła". Według gnostyków, to właśnie było główną przyczyną ucieczki Marii Magdaleny z Jerozolimy. Przez wieki odwoływali się do niej jako uosobienia Mądrości Bożej i faktycznej założycielki Kościoła. Dlatego gnoza została przez Kościół katolicki potępiona jako herezja.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:59
        Później gnostyckie przesłanie o Marii Magdalenie przejęli ezoterycy. To, że papież Grzegorz I podtrzymał opinię, że była nierządnicą, uznali za część polityki szargania jej opinii. I starali się przekazywać prawdę o niej. Historia Marii Magdaleny i świętego Graala zapisana jest ponoć symbolicznie w jednej z pierwszych wersji kart tarota marsylskiego. Za strażników kultu Marii Magdaleny uchodziły różne zakony i tajne stowarzyszenia, jak choćby templariusze i masoni. A przede wszystkim Zakon Syjonu, tak tajny, że nie wiadomo, czy naprawdę istniał. Choć za jego wielkich mistrzów uznaje się Leonarda da Vinci, Isaaca Newtona, Victora Hugo czy Jeana Cocteau.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 19:59
        Wielkim mistrzem Zakonu Syjonu na przełomie XV i XVI w. był ponoć włoski malarz Sandro Botticelli. To on namalował około 1500 r. „Św. Marię Magdalenę u stóp krzyża". Obraz przedstawia Marię Magdalenę obejmującą krzyż, na którym wisi Jezus. Po jej prawej stronie widać anioła, który trzyma za ogon rudego lisa wiszącego głową w dół. Niebo pokryte jest ciemnymi chmurami, a z poświaty w lewym górnym rogu schodzą z nieba aniołowie. Każdy ma białą tarczę ozdobioną czerwoną literą X przypominającą emblemat templariuszy, dla gnostyków symbol „prawdziwej iluminacji". Ma symbolizować rozpraszanie ciemności okrywających związek Jezusa i Marii Magdaleny.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:00
        Natomiast lis to symbol oszustwa w pobożnym przebraniu. „Lisami" dla gnostyków byli m.in. duchowni Kościoła rzymskokatolickiego. Połączenie tych symboli ma być wskazaniem na oszustwo ortodoksyjnego Kościoła ukrywającego prawdziwą rolę Marii Magdaleny zarówno w powstaniu chrześcijaństwa, jak i w osobistym życiu Jezusa. „X" na anielskich tarczach ma zaś wskazywać templariuszy jako strażników prawdy.

        W dziełach Sandra Botticellego owo symboliczne X występuje częściej. Ale tylko na obrazach namalowanych po tym, kiedy miał zostać wielkim mistrzem Zakonu Syjonu.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:00
        To gnostycki apokryf, napisany ponoć przez Marię Magdalenę w języku greckim. Zachowały się dwa greckie fragmenty: z III w. oraz dłuższy z V w., przetłumaczony na język koptyjski. Fragment koptyjski został odkryty w Kairze w 1896 r., a opublikowany po raz pierwszy w 1955 r. Ważniejsze wątki Ewangelii według Marii Magdaleny to objawienie, jakie miała otrzymać od Jezusa po jego śmierci oraz historia konfliktu z apostołem Piotrem. Ten ostatni opisywany jest także w innych ewangeliach apokryficznych, m.in. Ewangelii Tomasza.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:00
        Nie zachowało się pierwszych sześć stron ewangelii, znamy ją dopiero od strony siódmej. Rozpoczyna się następującym tekstem: „[...] »Czym jest materia? Czy będzie trwać zawsze?« Nauczyciel odpowiedział: »Wszystko, co się zrodziło, wszystko, co stworzone, wszystkie żywioły natury splatają się ze sobą i jednoczą. Wszystko, co złożone, ulegnie rozkładowi wszystko powraca do swych korzeni; materia powraca do pierwocin materii«".
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:01
        Połączenie wszystkiego, co istnieje, wzajemnie powiązanie w jedność – czy nie tak właśnie przedstawia świat fizyka kwantowa? Czy nie o tym mówił Albert Einstein, gdy ogłaszał, że wszechświat jest jednym wielkim polem energetycznym, w którym jesteśmy zanurzeni. I z którym nieustająco wymieniamy porcje energii na poziomie subatomowym. A tym samym wszyscy jesteśmy połączeni z sobą nawzajem i ze wszystkim, co istnieje we wszechświecie. Nawet biorąc pod uwagę wszelkie nadinterpretacje i uproszczenia, wynikające z możliwych błędów w tłumaczeniu, trudno nie zauważyć, że coraz więcej odkrywanych współcześnie starożytnych tekstów zawiera idee, do jakich dochodzą naukowcy.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:06
        Wielkanoc: wróżby i zwyczaje

        Świętować zmartwychwstanie życia nasi przodkowie zaczynali już dwa dni przed końcem postu, widowiskowo żegnając się z potrawami, którymi żywili się przez ostatnie tygodnie: na ziemię wylewali garnce żuru, a śledzie – za karę, że przez 6 tygodni wyganiały z jadłospisu mięso – przybijali do drzewa.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:07
        Wielkanocne zwyczaje kręciły się wokół dostatku i dobrobytu – np. płukano w rzece srebrny pieniążek, żeby nigdy nie zabrakło pieniędzy. Wierzono też, że anioły fortuny łaskawym okiem patrzą raczej na tych z czystą duszą, więc na niedzielne śniadanie jadło się jajko z ostrym chrzanem (poświęconym), który miał wypalić wszystkie grzechy z poprzedniego roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:19
        Najważniejszym przedmiotem magicznym tego czasu są oczywiście jajka – symbol nowego życia. Dotykanie zwierząt święconym jajkiem miało uchronić je przed chorobami. Rozsypanie skorupek pisanek pod progiem zabezpieczało dom przed chorobami i nieszczęściem. Kiedy dziewczyna chciała mieć pewność, że w tym roku wyjdzie za mąż, połykała „kotka” z bazi z poświęconej palemki.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:20
        Najważniejszym przedmiotem magicznym tego czasu są oczywiście jajka – symbol nowego życia. Dotykanie zwierząt święconym jajkiem miało uchronić je przed chorobami. Rozsypanie skorupek pisanek pod progiem zabezpieczało dom przed chorobami i nieszczęściem. Kiedy dziewczyna chciała mieć pewność, że w tym roku wyjdzie za mąż, połykała „kotka” z bazi z poświęconej palemki.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:20
        Wróżenie z jajek, czyli tak zwana owomancja, to starożytna technika wróżenia. Można powiedzieć, że niegdyś służyła ludziom jako... sonogram. Jajek używano, by dowiedzieć się, ile dzieci nosi ciężarna i czy ciąża oraz poród przebiegną pomyślnie. Wróżbita używał do tego celu najczęściej jaj kurzych – pocierał jajkiem brzuch przyszłej matki przez kilka minut, a następnie rozbijał jajko w misce. Obecność krwi w żółtku uznawana była za zapowiedź problemów z ciążą, porodem lub chorobę dziecka, a ilość żółtek odpowiadała ilości poczętych dzieci.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:21
        Natomiast wielkanocne wróżby z jajka zazwyczaj dotyczą miłości. Panny liczyły ilość jajek na wielkanocnym stole – parzysta ich liczba oznaczała szybkie zamążpójście. A jeśli dziewczynie podobał się jakiś młodzieniec, wróżyła sobie dwoma pisankami, czy będą stanowić parę. Dwie pisanki kładła na stole i wprawiała je w ruch obrotowy. Kiedy pisanki się do siebie zbliżyły, wróżyło to udany związek, jeśli się od siebie oddaliły, znaczyło to, że nic z tego nie będzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:22
        Woda święcona


        Czy święci ją papież, czy zwykły proboszcz – ma tę samą moc. Bo to, co zmienia właściwości zwykłej wody, to energia wiary i znak krzyża równoramiennego – wyjątkowo silnego znaku energetyzującego. W średniowieczu kościelnych kropielnic strzeżono lub zamykano je na klucz. Obawiano się, że czarownice wykradają wodę, by wykorzystywać ją w swych magicznych praktykach.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 20:22
        Woda święcona ma moc oczyszczania z grzechu, odpędzania złych mocy, błogosławieństwa. Jeżeli więc posiadasz przedmiot, który cię niepokoi, budzi twój lęk lub czujesz, że przynosi ci nieszczęście, a nie możesz lub nie chcesz się go pozbyć, skrop go wodą święconą lub nawet zanurz go w niej. Możesz wzmocnić jej działanie, rozpuszczając w niej szczyptę soli.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 21:07
        Woda ma moc ochrony przed nieszczęśliwymi wypadkami. Z tego powodu księża święcą mieszkania w czasie wizyty duszpasterskiej, a w dniu św. Krzysztofa odbywa się święcenie pojazdów. Woda święcona niesie również błogosławieństwo. W kościele błogosławieństwa z pokropieniem wodą święconą księża udzielają tylko z okazji wybranych świąt, np. w Wielką Sobotę w czasie święcenia pokarmów.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 21:08
        Raz poświęcona nie ma daty ważności, nie trzeba więc święcić jej ponownie. Ponoć nigdy się nie psuje, nie mętnieje, nie rozwijają się w niej glony. Nawet po latach wciąż pozostaje krystalicznie czysta. Nie ma szczególnych wymagań co do jej przechowywania, poza jednym: nie wolno wylewać jej do zlewu ani tym bardziej do toalety. Woda święcona powinna trafić bezpośrednio do ziemi, jeśli więc chcesz się pozbyć zeszłorocznych resztek, podlej nią rośliny doniczkowe lub drzewo w ogrodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 14.04.20, 21:08
        Źródłem śmigusa-dyngusa jest wiosenna magia wody jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi. Kiedyś panny miały wybór – albo chlust, albo wykup (słowo „dyngus” pochodzi od niemieckiego „dingen”, czyli wykupywać się). Wykonywały najpiękniej, jak umiały, pisankę i wręczały ją czającemu się z wiadrem chłopakowi. Jeśli on kraszankę przyjął, oznaczało to, że dziewczyna się mu podoba. I odpuszczał lanie wody.
      • balzack Re: Wielkanoc 14.04.20, 23:58
        i przejedzenie

        Jest jeszcze jeden powód, by Pan Chrzan gościł na stołach przez okrągły rok. Świetnie pobudza wydzielanie soków trawiennych, co zapobiega bólom brzucha po obżarstwie. Sarmaci wiedzieli, co robią, podając go w czasie biesiad do ociekających tłuszczem mięsiw. Doprawione ostrą przyprawą, są trawione błyskawicznie bez uczucia ciężkości i bólu. Więcej: korzeń chrzanu pomoże również przy istniejącej już niestrawności.
      • balzack Re: Wielkanoc 14.04.20, 23:59
        Jak chrzanem przechytrzyć diabła

        Jest taka ludowa opowieść o diable, który przed Wielkanocą chodził po wsi i namawiał chłopów, by za garniec złotych monet zjedli kopę jajek. Każdy śmiałek
        po zjedzeniu ich połowy łapał się za brzuch i konał w męczarniach. Jednego z chciwców zawieziono do doktora, a ten wyciągnął mu z brzucha kamień utworzony
        z niestrawionych żółtek.

        Kolejny odważny podjął wyzwanie rzucone przez diabła. Ale zażądał, by dać mu tamten kamień. Codziennie kładł na nim wszystko, co jadł. Któregoś dnia obłożył kamień chrzanem. Nazajutrz stwierdził, że jest on bardziej kruchy. A po kolejnych próbach rozpadł się. Chłop wiedział już, co robić. Brał jajko jedno po drugim i zagryzał chrzanem. Mimo że zjadł ich kopę, nic mu się nie stało. Diabeł wypłacił mu złoto i czmychnął. Odtąd na święta podaje się do jajek chrzan.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:00
        Dobry chrzan, ale nie sam
        Dodasz do niego trochę startych buraków i masz ćwikłę. Tradycyjny domowy chrzan najlepszy będzie z odrobiną octu i śmietany. Pasuje do mięs na ciepło i na zimno, wędlin, jaj, ale też do surówek czy sałatki jarzynowej. Sos chrzanowy jest niezrównany do ryb. To o nim Gioacchino Rossini po wielkim sukcesie „Cyrulika sewilskiego" wykrzyknął do przyjaciela: „Opera to jeszcze nic, spróbuj mojego sosu"!
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:01
        Jak plaster rozgrzewający
        Chrzan pomoże na bóle mięśniowe, dolegliwości stawów czy rwę kulszową. Sokiem wyciśniętym z korzenia można delikatnie nacierać bolące miejsca albo moczyć w nim kawałki gazy i nakładać na skórę.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:04
        gdy pogryzą cię meszki
        Szybko przyłóż na ranki świeżo utarty chrzan, a opuchlizna i zaczerwienienia znikną w mgnieniu oka.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:05
        Masło nie zjełczeje
        Zbliża się czas majówek i biwaków. A w polowych warunkach, kiedy nie mamy lodówki, cudownie sprawdza się chrzan. To najzdrowszy konserwant pod słońcem. Mięso, wędliny, jaja, sery, pieczywo czy kostkę masła śmiało owijaj w liście chrzanu, a długo będą świeże. Zawarte w chrzanie fitoncydy, naturalne siarczki bakteriobójcze, niszczą bakterie, wirusy i grzyby, dzięki czemu chronią żywność przed zepsuciem.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:06
        Kąpiel na ciężkie nogi
        Utarty chrzan możesz zastosować jako dodatek do ciepłej kąpieli nóg. 2-3 łyżki chrzanu dodaj do wanny wypełnionej do połowy ciepłą wodą. Usiądź na brzegu i mocz nogi do kolan przez 5-7 minut.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:22
        Chrzanem w opuchliznę
        Na opuchnięcia łydek, dłoni i na worki pod oczami pomoże napar z chrzanu. Do pół litra wrzątku dodaj gruby plaster chrzanowego korzenia oraz kilka ziarenek gorczycy. Przykryj i odstaw na parę godzin. Pij po kilka łyżek do czasu ustąpienia obrzęku.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:27
        Tonik na przebarwienia
        Zetrzyj średniej wielkości korzeń chrzanu na tarce o małych oczkach, zalej szklanką octu winnego i odstaw w ciemne miejsce na 14 dni. Następnie odcedź i otrzymanym płynem przemywaj twarz rano i wieczorem.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:45
        Chrzanowa nalewka na wzmocnienie
        Szklankę utartego chrzanu zalej na noc szklanką przegotowanej wody. Rano dodaj szklankę 90 proc. spirytusu i odstaw na 14 dni. Pij po małym kieliszku, najlepiej przed snem. Wzmocni układ odpornościowy i serce.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:46
        Piwne lekarstwo na anemię
        Do 5 dkg świeżo utartego chrzanu dodaj 45 dkg świeżej warzęchy lekarskiej i 30 g pączków sosnowych. Całość zalej litrem ciemnego piwa i odstaw na 48 godzin. Przecedź i pij codziennie po 2-3 filiżanki.
      • balzack Re: Wielkanoc 15.04.20, 00:48
        ZMARTWYCHWSTANIE CZY ONO JEST MOŻLIWE = Interia
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:20
        Na wsiach w ruch szły wiadra i kubły. Przemoczona odzież miała świadczyć o powodzeniu panny
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:45
        Jak w większości świąt tak i w tym przypadku przeplatają się wątki z różnych kultur i epok. Są to zwyczaje pogańskie, antyczne i chrześciajńskie.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:46
        Nazwę przyjęliśmy od Czechów wraz z chrześcijaństwem a nawiązuje ona do cudu zmartwychwstania, który nastąpił nocą.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:47
        W niektórych językach święto określa się jako Wieli Dzień, w innych jako Zmartwychwstanie, w innych Osrern lub Easrer - kojarzone ze wschodem słońca o mrokach nocy
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.20, 18:48
        Wielkanoc znana jest też jako Pascha od wiosennego Święta Przaśników upamiętniającego wyjście Żydów z Egiptu w pełnię Księzyca
      • madohora Re: Wielkanoc 06.02.21, 00:51
        Święta w gronie rodziny
        Jeszcze tego nie wiemy!
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:15
        BABKA CZEKOLADOWA

        125 g masła
        ¾ szklanki cukru pudru
        1 i ¼ szklanki mąki
        1 łyżeczka proszku do pieczenia
        2 łyżki kakao
        2 jajka
        100 g gorzkiej czekolady
        ½ szklanki mleka
        200 g wiśni bez pestek
        100 g czekolady deserowej
        50 g masła

        Piekarnik nagrzej do 170°C. Masło utrzyj z cukrem pudrem. Następnie dodawaj jajka stopniowo i miksuj. Czekoladę należy roztopić. Masło przesiej z proszkiem do pieczenia i kakao. Do ubitego masła dodaj roztopioną czekoladę i krótko miksuj. Następnie naprzemiennie dodawaj suche składniki i mleko i miksuj do połączenia się składników. Na koniec dodaj wiśnie i wymieszaj. Do wysmarowanej foremki wyłóż ciasto i piecz przez około 45 min. Przed wyciągnięciem z piekarnika sprawdź ciasto patyczkiem. Czekoladę deserową roztopić z masłem i polać upieczoną babkę.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:16
        BABKA JOGURTOWA

        3 jajka
        Budyń śmietankowy
        Szklanka mąki pszennej
        ½ szklanki cukru
        2 łyżeczki proszku do pieczenia
        2 łyżeczki cukru wanilinowego
        Szklanka jogurtu naturalnego
        ½ szklanki oleju

        Jajka ubij z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodaj olej i jogurt i wymieszaj szpatułką. Stopniowo dodaj przesiane, suche składniki. Wymieszaj szpatułką. Do foremki posmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą przełóż ciasto. Piecz w temperaturze 160°C przez około 45 min. Babkę posyp cukrem pudrem lub polej lukrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:21
        TRADYCYJNY MAZUREK

        Składniki (15 porcji):
        250 g mąki krupczatki
        125 g masła
        1,5 żółtka
        0,5 jajka
        Szklanka cukru
        Łyżka cukru pudru
        0,5 szklanki śmietany 30%
        0,5 opakowania cukru wanilinowego
        Migdały

        Mąkę posiekaj z masłem, cukrem a następnie dodaj jako i żółtka. Zagnieć ciasto i wstaw na 30 min do lodówki. Następnie odłóż trochę ciasta na wałeczki do podwyższenia brzegów mazurka. Resztę ciasta podziel na dwie części i rozwałkuj na grubość ok. 5 mm. Rozłóż placki na dwóch blaszkach. Uformuj wałeczki i ułóż je na brzegach. Do piekarnika rozgrzanego do 220°C włóż blaszki i piecz ciasto przez 10-20 min.

        W tym czasie przygotuj nadzienie do ciasta. Do garnka wlej śmietanę, dodaj cukier i cukier wanilinowy. Gotuj na małym ogniu przez około 10 min mieszając. Następnie zdejmij z ognia i ucieraj drewnianą łyżką. Powstałą masę rozsmaruj na upieczonych ciastach. Udekoruj migdałami.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:29
        MAZUREK KAJMAKOWY

        300 g mąki pszennej
        150 g masła
        80 g cukru pudru
        1 jajko
        180 g kwaskowatego dżemu
        1 puszka masy krówkowej
        Migdały w płatkach
        30 g czekolady
        Suszone morele

        Mąkę, masło, cukier puder i jajko zagnieć na jednolite ciasto. Owiń folią spożywczą i wsadź do lodówki na godzinę. Po wyjęciu ciasta z lodówki zagnieć je delikatnie, aby zmiękło. Rozwałkuj ciasto na placek na papierze do pieczenia. Ciasto przytnij tak, by powstał prostokąt. Ciasto na papierze przełóż na blachę. Z uciętych resztek ciasta stwórz wałeczki i ułóż je na brzegach ciasta. Na cieście rozsmaruj dżem. W piekarniku rozgrzanym do 180°C piecz ciasto przez ok. 25 min. Ciasto po upieczeniu wyciągnij i pozostaw do ostygnięcia. Następnie wylej na ciasto masę krówkową i udekoruj migdałami, czekoladą i morelami według uznania.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:33
        MAZUREK CZEKOLADOWY

        200 g mąki pszennej
        2 łyżki kakao
        0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
        Łyżka cukru wanilinowego
        70 g cukru pudru
        120 g masła
        Jajko
        200 g czekolady deserowej
        0,5 szklanki mleka
        5 łyżek powideł śliwkowych
        200 g suszonych śliwek (warto wcześniej namoczyć)
        200 g orzechów pekan lub włoskich

        Suche składniki wymieszać ze sobą. Dodać masło i ucierać palcami. Dodać żółtko i zagnieć ciasto. Jeśli będzie problem z połączeniem składników dodawać trochę białka. Odłóż ciasto do schłodzenia w lodówce na ok. 30 min. Na blachę z papierem do pieczenia wyłożyć ciasto i ułożyć równo. Ponownie włóż do lodówki na 20 min. W piekarniku nagrzanym do 180°C piecz ciasto przez ok. 20 min. Następnie wyjmij ciasto z piekarnika i pozostaw do ostudzenia.

        Czekoladę z mlekiem rozpuść. Na mazurku rozsmaruj powidła, ułóż suszone śliwki, wylej roztopioną czekoladę i udekoruj orzechami.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:51
        ajko jest nie tylko produktem spożywczym, ale też symbolem głęboko zakorzenionym w naszej kulturze. Motyw jajka w malarstwie spotyka się u Dalego, Moneta i Witkiewicza. W literaturze – między innymi u Bułhakowa i u... Jana Brzechwy, który pisał: „Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury. Kura wyłazi ze skóry, prosi, błaga, namawia: »Bądź głupsze!«. Lecz co można poradzić, kiedy ktoś się uprze?”. Na stół wielkanocny jajko trafia jako znak nowego życia.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:55
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0051.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:58
        Przygotowywane na wiele sposobów gra główną rolę podczas świątecznego śniadania. I – przynajmniej w tej kwestii – zdecydowanie wygrywa z kurą, która pojawia się dopiero podczas obiadu. Oto krótki przegląd najważniejszych informacji o jajkach i kurach, dzięki któremu Wielkanoc będzie jeszcze smaczniejsza!
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 17:58
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0084.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:04
        Smakowita koncentracja
        Małe, ważące zaledwie około 50 g jajko skrywa niezwykle cenną zawartość. Pod względem odżywczym dietetycy często porównują je do kotletów schabowych – dwa jajka mogą z powodzeniem zastąpić mięso! Zawierają solidną porcję cennych dla organizmu człowieka nienasyconych kwasów tłuszczowych i lecytyny, które obniżają poziomu trójglicerydów we krwi.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:04
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0033.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:05
        Są także bogate w witaminy A, D oraz niektóre witaminy z grupy B. Niezwykle cenne jest białko jaj kurzych – organizm człowieka przyswaja je w 100 procentach. Dla porównania białko z mleka krowiego przyswajamy tylko w 80 procentach. Niestety, jajka zawierają też cholesterol, dlatego osoby, które mają go za dużo we krwi, powinny zmniejszyć liczbę jajek do dwóch-trzech tygodniowo.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:05
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0065.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:07
        Symboliczny kod
        Jajko jajku nierówne. Jak rozpoznać te najlepsze? Przyda się do tego znajomość kodów, które umieszczane są na jajkach i opakowaniach. Pierwszym kryterium dla jajek jest klasa. Do sprzedaży trafiają przede wszystkim jajka klasy A. Podczas specjalnego sortowania wybiera się do nich jajka z czystą i nieuszkodzoną skorupką i z komorą powietrzną, która ma nie więcej niż 6 mm.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:17
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0021.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:18
        ajka klasy B najczęściej mają nieco większą komorę powietrzną – do 9 mm. Klasa C to jajka niesortowane, przeznaczone wyłącznie dla przemysłu. O wiele ważniejsze od klasy są jednak oznaczenia na samej skorupce jajka, które zawierają ciąg znaków, na przykład 2PL04151313. Pierwsza cyfra to kod systemu hodowli.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:19
        Cyfrą 0 oznacza się jajka z produkcji ekologicznej, 1 to jajka z chowu na wolnym wybiegu, 2 – z chowu ściółkowego, a 3 – z chowu klatkowego. Następny jest kod państwa członkowskiego Unii Europejskiej (na przykład PL), w którym zarejestrowany jest zakład produkujący jajka. Kolejne cyfry to numer województwa, kod powiatu, kod zakresu działalności, a na koniec kod firmy w danym powiecie.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:26
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0069.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:26
        Jajka od szczęśliwych kur
        Dla tych, którzy cenią naturalny smak jedzenia, najlepsze będą jajka z chowu ekologicznego. Kura, która je znosi, chowana jest w tradycyjny sposób: może do woli biegać po trawie, na powietrzu i karmiona jest ekologiczną paszą. Kura z chowu na wolnym wybiegu nie cieszy się takimi luksusami – na noc zamykana jest w kurniku. Kura z chowu ściółkowego chowana jest w zamkniętym pomieszczeniu, ale ma możliwość swobodnego poruszania się, w odróżnieniu od kur z chowu klatkowego, który jest czysto przemysłową produkcją jajek. Kury często zamykane są w małych klatkach (zwierzę nie może się w nich nawet obrócić), przycina im się dzioby, żeby nie raniły swoich sąsiadek i karmi się je specjalną paszą, która ma zrównoważyć im brak światła oraz ruchu. Jeśli wierzyć smakoszom, że jajka kury szczęśliwej są smaczniejsze, najlepiej wybierać te oznaczone cyframi 0 i 1.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:27
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0050.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:28
        Próba wody
        Jajko w kuchni jest niezastąpione, ale... tylko pod warunkiem, że jest świeże. Dlatego doświadczone gospodynie zanim dodadzą jajko do ciasta lub potrawy, najpierw wybijają je na spodeczek i unikają w ten sposób przykrych niespodzianek. Świeżość jajka można sprawdzić, rozpuszczając w szklance wody 1,5 łyżki soli. Świeże jajko, włożone do takiego roztworu, zostanie na dnie. Jajko kilkudniowe, nadające się do spożycia, lekko się uniesie, ale zawiśnie nad dnem. Na powierzchnię wypłynie tylko jajko nieświeże.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:28
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0024.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:29
        Dbaj jak o jajko
        Odpowiednie przechowywanie jajek pozwala nieco przedłużyć termin ich przydatności do spożycia. Najlepiej trzymać je w lodówce, komorą powietrzną (czyli grubszym końcem) do góry. Warto przy tym pamiętać, że proces starzenia się jajek hamuje specjalna warstwa ochronna na skorupce. Dlatego nie zaleca się mycia jajek przed włożeniem ich do lodówki, a dopiero przed dodaniem ich do potrawy.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:34
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0012.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:34
        Wówczas najlepiej jest je dokładnie umyć oraz krótko sparzyć wrzątkiem – to ważne, ponieważ na skorupce może znajdować się bardzo dużo bakterii. Co jeszcze warto wiedzieć? Jajka przeznaczone do gotowania przed włożeniem do gorącej wody należy ogrzać, aby nie pękały. Jeśli chcesz przekroić ugotowane na twardo jajko na pół, użyj noża zanurzonego we wrzątku, aby żółtko nie przykleiło się do ostrza. Jajek na twardo nie należy gotować dłużej niż 10 minut, ponieważ będą niesmaczne.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:35
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0016.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:37
        Pieczona kura, która w kluczowym momencie pojawia się na wielkanocnym stole, to jedna z najważniejszych świątecznych potraw. Warto zadbać o to, żeby była jak najsmaczniejsza. Jak to zrobić? Najlepiej zacząć już w sklepie, z rozwagą wybierając mięso. Należy zwrócić uwagę na to, aby skóra kurczaka była gładka i bez plam. Pierś kurczaka powinna być pełna i umięśniona.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:38
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0048.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:39
        Mięso, które jest lepkie, suche lub ma krwawe wybroczyny, nie nadaje się do jedzenia. Najczęściej kurczaki, które kupujemy, są już sprawione, czyli oskubane, wypatroszone i pozbawione części niejadalnych. Jeśli zdarzy się jednak, że na kupionym przez nas kurczaku zostanie kilka piór, można łatwo je usunąć pęsetką. Resztki puchu można opalić nad ogniem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:39
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0080.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:49
        Mięso smaczne i zdrowe
        Podczas przygotowywania mięsa drobiowego należy pamiętać o kilku prostych zasadach. Drób najlepiej rozmrażać w lodówce, uważając jednak, aby mięso nie dotykało innych produktów. Przed przygotowaniem jakiegokolwiek dania mięso należy dokładnie umyć. Nóż i deskę, na której kroiliśmy drób, wstawiamy od razu do umycia – pozwoli to na uniknięcie tak zwanego skażenia krzyżowego, czyli rozprzestrzeniania się bakterii pomiędzy żywnością.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:49
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0083.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:51
          Kurczę pieczone!
          Modę na faszerowanie kurcząt zawdzięczamy Francuzom. To pod wpływem zachwytu ich kuchnią na przełomie XVIII i XIX wieku w kuchni polskiej pojawiło się wiele dań faszerowanych, które wciąż niezmiennie nam smakują. Przygotowując nadziewanego kurczaka, należy pamiętać o tym, że nadzienie podczas pieczenia zwiększy swoją objętość, nie można więc wypełniać nim całego ptaka.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:52
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0077.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:52

        Standardowo kurczaka piecze się najpierw w wysokiej temperaturze (220-250°C), a po około 15 minutach, kiedy jego skórka się zrumieni, zmniejsza się temperaturę do około 180°C. Aby mięso nie wysychało podczas pieczenia, należy polewać je od czasu do czasu wodą, masłem lub winem oraz sosem powstającym podczas pieczenia. Można też ustawić w piekarniku blaszkę z wodą. Upieczone mięso poznaje się po tym, że po nakłuciu widelcem wypływa z niego przezroczysty sos.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:54
        * Gotowane. Jajka ogrzane do temperatury pokojowej włóż do wrzącej wody. Gotuj je 3 minuty, jeśli masz ochotę na jajka na miękko, lub 7 minut, jeśli wolisz jajka na twardo.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:57
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0072.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:58
        * Po wiedeńsku. Jajko wbij do szklanki, a szklankę ustaw w garnuszku z gotującą się wodą. Po 3 minutach, kiedy białko się zetnie, dodaj do jajka sól, pieprz i odrobinę masła, wymieszaj.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:58
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0031.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 18:59
        * W koszulkach. W garnuszku zagotuj litr wody z 2 łyżkami octu 10%. Wybij jajko na spodeczek, następnie delikatnie wrzuć na wrzącą wodę i gotuj 3-4 minuty, aż białko się zetnie. Wyjmij jajko łyżką cedzakową, podawaj na gorąco.
        • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:46
          https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0045.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:47
        * W kokilkach. Kokilki posmaruj masłem, wbij do środka jajko, dopraw solą i pieprzem. Wstaw do piekarnika, piecz 10 minut w temperaturze 180°C. Podawaj na gorąco.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:48
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0030.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:53
        * Marmurkowe. Jajka wrzuć do wrzącej wody wymieszanej z herbatą, anyżem i kminkiem. Po 5 minutach wyjmij jajka i delikatnie pokrusz skorupkę. Gotuj jeszcze 2 minuty i wyjmij – jajka po obraniu będą miały ciekawy marmurkowy wzór.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:53
        https://www.gify.net/data/media/29/pisanka-ruchomy-obrazek-0081.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:54
        Gibbs – jajeczny żel
        Białko jaja ubij z olejem aż do otrzymania białej emulsji. Wstaw do mikrofalówki. Białko się zetnie i powstanie żel. Aby nadać mu smak, możesz dosypać wanilii i cukru. Uzyskasz w ten sposób emulsję o smaku waniliowym. Tak przyrządzone jajo nazywa się „Gibbs” – na cześć fizyka Josiaha Willarda Gibbsa, który zajmował się tzw. termodynamiką chemiczną.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 19:55
        Vauquelin – podwójna piana
        Ubijając białko tradycyjnie, uzyskasz z jednego jajka około 300 ml piany. Piana z jaja to przede wszystkim woda, trochę białka i powietrze. Jeśli więc dolejesz do białka wody, piany będzie więcej. Wodę możesz zastąpić sokiem pomarańczowym, dodać nieco cukru, ubić i zagrzać w mikrofalówce. Efekt: smakowa piana-żel. Jej nazwa upamiętnia Louisa Nicolasa Vauquelina, który zajmował się analizą chemiczną.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 20:34
        https://www.gify.net/data/media/1710/koszyczek-wielkanocny-ruchomy-obrazek-0005.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 20:35
        JAJKA FASZEROWANE ANDALUZYJSKIE

        Z obranych i przekrojonych jaj wyjmij żółtka i utrzyj je na gładką masę z dodatkiem kieliszka koniaku, papryki, soli, pieprzu i odrobiny pieprzu Cayenne. Do masy dodaj rozdrobnionego tuńczyka z puszki, drobno posiekane oliwki i kapary, łyżeczkę musztardy i trochę majonezu. Lekko utrzyj i wstaw do lodówki. Nadziej połówki jaj, udekoruj kaparami, przykryj folią i wstaw do lodówki. Z oliwy, czosnku i soku z cytryny przygotuj sos winegret, dodając soli i cukru do smaku. Jajka udekoruj małymi koktajlowymi pomidorkami, natką pietruszki i całość polej sosem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 20:36
        https://www.gify.net/data/media/1710/koszyczek-wielkanocny-ruchomy-obrazek-0018.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:21
        ZE SZCZYPIORKIEM I KOPERKIEM

        Ugotowane na twardo jaja przetnij ostrym nożem na pół. Wyjmij ze skorupek białka i żółtka. Zgnieć w misce widelcem na masę. Dodaj drobno posiekany szczypiorek, koperek (może też być natka pietruszki), trochę masła, sól, pieprz. Masą napełnij skorupki, a przed podaniem usmaż jajka na maśle.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:22
        JASKÓŁCZE GNIAZDA

        Kotlety wieprzowe bez kości dokładnie rozbij i skrop sokiem z cytryny, posyp solą, świeżo zmielonym pieprzem i natką pietruszki. Na każdym kotlecie ułóż plaster szynki (może być z tłuszczykiem) i obrane jajo na twardo. Zawiń w rulon, obwiąż nitką, obtocz w mące i obsmaż ze wszystkich stron. Rulony przełóż do rondelka, dodaj nieco masła i skrop bulionem. Duś na niewielkim ogniu do miękkości. Świetne z kluseczkami kładzionymi i zieloną sałatą.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:24
        Brązowe.
        Mają śliczny brązowy kolor i pikantno-słony smak. Nie można zjeść ich zbyt dużo, ale stanowią świetny dodatek i dekorację. Szklankę jasnego sosu sojowego zagotuj z kilkoma kroplami tabasco i łyżką cukru. Do sosu włóż ugotowane na twardo jaja i dolej kieliszek wódki. Przykryj, gotuj około 10 minut i zostaw w wywarze do ostygnięcia.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:25
        Marmurkowe.
        Do rondelka z wodą dodaj: suchą chińską herbatę, sos sojowy, goździki, cynamon, odrobinę chilli, ziele angielskie, kolendrę, ziarna pieprzu, cukier i kieliszek wódki. Całość zagotuj. Ugotowane jajka na twardo w skorupkach potłucz delikatnie, tak, aby skorupki nie odpadły. Włóż potłuczone jaja do rondla z wywarem, przykryj i gotuj około 20 minut. Zostaw w sosie do ostygnięcia. Przed podaniem obierz ze skorupek. Najlepiej prezentują się w całości, z dodatkiem delikatnych sosów.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:27
        W sosie orzechowym.
        Drobno posiekany czosnek utrzyj z solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny. Wymieszaj z dobrym majonezem i kieliszkiem białego wina. Dodaj pół szklanki drobno posiekanych orzechów włoskich i dokładnie wymieszaj. Sos dobrze jest wstawić na godzinę lub dwie do lodówki, aby się „przegryzł”. Polej nim połówki jaj ugotowanych na twardo.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:28

        W cytrusowym sosie żółtym.
        Cieniutką skórkę z pomarańczy zalej wrzątkiem i gotuj przez kilka minut, odsącz i pokrój w cieniutkie paseczki. Niewielką cebulkę drobno posiekaj. W małym rondelku dobrze utrzyj kilka łyżek konfitury pomarańczowej z kilkoma łyżkami dobrej musztardy, na przykład Dijon i kieliszkiem czerwonego wina. Podgrzej całość na małym ogniu, połącz ze skórką pomarańczową i cebulką. Sosem polewaj połówki jaj na twardo. Pyszne zarówno na zimno, jak i na ciepło w towarzystwie delikatnego pasztetu lub pieczeni na zimno.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:29
        JAJKA W KOSZULKACH

        Jajka w koszulkach, znane również jako jajka mollet, poches lub perduty, to jajka na miękko baz skorupek, gotowane w wodzie z octem (2 łyżki na 2 litry wody). Wybija się je kolejno na spodeczek, nie rozrywając żółtka i wpuszcza do wrzątku. Gotuj około 3 minut, wyjmij łyżką cedzakową i podaj na ogrzanym półmisku z sosami. Na przykład z wiosennym sosem ziołowym.
        Sos: drobno posiekaj listki bazylii, koperek i szczypiorek. Do gęstej tłustej śmietany dodaj łyżeczkę soku z cytryny, nieco otartej skórki cytrynowej, sól, cukier i biały pieprz do smaku. Połącz z ziołami. Podawaj w osobnej miseczce do nakładania bezpośrednio na kęs jajka.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:33
        KREM JAJECZNY

        4-5 żółtek ubij trzepaczką z 4 szklankami mleka i gotuj na małym ogniu, mieszając przez około 5-10 minut, nie dopuszczając do wrzenia. Paczuszkę migdałów sparz, obierz ze skórki i drobno posiekaj. Pokrusz pół paczki biszkoptów i tabliczkę gorzkiej czekolady. Mleko z żółtkami zdejmij z ognia i porcjami, mieszając, dodawaj migdały, czekoladę i biszkopty. Krem rozlej do małych żaroodpornych foremek i wstaw na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Znakomity na ciepło lub schłodzony.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:34
        MIŁOSNY PUCHAR


        Z ugotowanych na twardo jaj wyjmij żółtka, a białka drobno posiekaj. Żółtka utrzyj z połową szklanki dobrej śmietany na puszystą masę, dodając nieco sosu Worcester. Żelatynę (według przepisu na opakowaniu) rozprowadź w bulionie. Gdy galaretka zacznie tężeć, wymieszaj ją z masą śmietanową i posiekanymi białkami. Rozłóż do pucharków i schłodź. Przed podaniem udekoruj czerwonym kawiorem. W sam raz na wiosnę dla zakochanych.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:38
        Ja jednak wolę mieszać składniki na majonez łyżką (ręcznie a nie mechanicznie) i nigdy mi się nie ściął!!!
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:43
        SOS ŚRÓDZIEMNOMORSKI

        Potrzebne do niego są: około pół filiżanki majonezu, pół filiżanki miąższu pomidorowego (może być z puszki), galaretka porzeczkowa, garść posiekanych czarnych oliwek, czosnek, ocet winny, trochę startej na tarce cebuli, ocet winny, pół kieliszka anyżówki lub żubrówki. Zmieszaj, zostaw do przemacerowania na około 2 godziny. Na końcu dodaj galaretkę porzeczkową. Przypraw solą i pieprzem.
        Przed podaniem sos należy schłodzić.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:45
        SOS MARIA ROSE

        Świetny z pieczoną wołowiną na zimno, a także z owocami morza lub wędzoną rybą. W miseczce wymieszaj majonez z sosem pomidorowym. Dodaj kilka kropli sosu worcestershire, tabasco i brandy, po czym dokładnie wymieszaj, aby składniki się połączyły.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:46
        Sos remoulade
        Jest ciekawszą wersją klasycznego sosu tatarskiego i świetnie smakuje z wędlinami, na przykład z szynką lub pieczonym indykiem na zimno. Fileciki anchois zalej mlekiem i mocz przez około 15 minut. Wylej mleko, a fileciki drobno posiekaj. Wlej majonez do miseczki, włóż anchois, 2 łyżeczki musztardy Dijon i wymieszaj. Dodaj drobno posiekane korniszony i ewentualnie kapary, znowu lekko wymieszaj. Doskonale pasuje także do tartego selera i pieczonych ryb.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:47
        Sos zielony
        Ten przepiękny w kolorze i niezwykły w smaku sos znakomicie komponuje się z wszelkimi wędlinami. Z powodzeniem można go także użyć do sałatki z makaronu. W mikserze albo widelcem rozetrzyj żółtka jajek ugotowanych na twardo, dodaj trochę oliwy z oliwek, a następnie jogurt naturalny i ugotowany lub rozmrożony (wtedy odciśnij nadmiar wody) szpinak, pół kieliszka białego wina, czosnek i posiekane zioła, na przykład szczypiorek, koperek, bazylię lub estragon. Przypraw musztardą, solą i pieprzem. Jeśli jest za gęsty, można dodać łyżkę przegotowanej wody.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:48
        Pomarańczowa pianka
        Ten wykwintny sos nadaje odświętny wygląd jajom na twardo. Ubij gęstą śmietanę z cukrem, aż powstanie jednolita masa, dodaj 1 surowe żółtko, łyżkę soku odciśniętego ze startej cebuli, sok z połowy pomarańczy i otartą skórkę pomarańczową, szczyptę mielonego imbiru, sól i pieprz do smaku. Delikatnie wymieszaj, aby masa się nie ścięła.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 22:56
        Guacamole
        Drobno pokrój 2 obrane ze skóry dojrzałe pomidory, dodaj posiekaną cebulę, drobniutko posiekane papryczki chilli, oliwę z oliwek i trochę sosu worcestershire. Zmieszaj i pozostaw na godzinę. Przed podaniem dodaj żółtko roztrzepane z cytryną. Awokado obierz ze skóry, delikatnie rozgnieć widelcem (nie srebrnym) i odrobinę skrop cytryną. Dodaj do masy. Przechowuj w chłodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 23:00
        Świąteczny sos śliwkowy
        Doskonały do jagnięciny i cielęciny. Suszone śliwki bez pestek namocz w czerwonym winie przez około 2 godziny. Lekko odsącz i rozetrzyj mikserem wraz z obranym ze skórki jabłkiem i filiżanką dowolnego bulionu. Przypraw solą i pieprzem. Tuż przed podaniem podgrzej w małym rondelku, dodaj kilka łyżek dobrej gęstej śmietany i lekko wymieszaj.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 23:01
        Gorąca pomada orzechowa
        Ta gęsta aromatyczna pasta orzechowa świetnie nadaje się do pieczonego drobiu. Pokrusz chleb tostowy i namocz go w mleku. Czosnek podsmaż na oliwie. Zmieszaj chleb z mlekiem i czosnkiem, mielonymi orzechami laskowymi, bazylią i szczypiorkiem. Przypraw solą i pieprzem. Podduś przez kilka minut do zgęstnienia. Podawaj na ciepło posypany orzeszkami pistacjowymi lub słonecznikiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 23:03
        Krem angielski – Custard
        Lekki i delikatny, o barwie kości słoniowej może być samodzielnym deserem. Z dodatkiem likieru pomarańczowego, wanilii lub czekolady może być dodatkiem do wielkanocnych bab czy innych ciast. Zagrzej 2 filiżanki mleka wraz z laseczką wanilii w rondelku o grubym dnie aż do zawrzenia. Zdejmij z ognia. 4 żółtka ukręć z cukrem na jednolitą masę. Wlej do nich gorące mleko i dobrze wymieszaj. Gotuj na małym ogniu około 5 minut, ciągle mieszając do zgęstnienia. Nie wolno dopuścić, aby sos się zagotował!
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 23:03
        Sos pomarańczowy z likierem
        Wyrafinowany sos do lodów i ciast, a także do naleśników. W rondelku powoli doprowadź do wrzenia sok ze świeżej pomarańczy, skórkę z pomarańczy i cukier. Gotuj, aż zacznie gęstnieć. Do wrzącego płynu dodawaj po kawałeczku masło, ubijając do otrzymania gładkiej konsystencji. Zdejmij rondel z ognia, dodaj likier grand marnier lub cointreau albo koniak i natychmiast podawaj lub utrzymuj w cieple – kiedy sos gwałtownie ostygnie, zetnie się.
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.21, 23:19
        Sos z czerwonego wina
        Znakomicie komponuje się z puszystymi ciastami biszkoptowymi lub lodami. Spory kieliszek czerwonego wina zmieszaj pół na pół z wodą, dodaj cukier, kawałek laseczki cynamonu, skórkę obraną z pół cytryny, łyżkę mąki kukurydzianej i szczyptę soli. Włóż do garnka i gotuj, mieszając, na wolnym ogniu przez około 4 minuty. Zdejmij z ognia, wyjmij cynamon i skórkę cytrynową. Dodaj 2 łyżki masła i mieszaj, aż się rozpuści. Podawaj na gorąco.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:04
        LIKIER JAJECZNY

        7 żółtek, najlepiej od szczęśliwych kur (białka zostaw na mazurek lub bezy)
        1 laska wanilii, ewentualnie pasta z wanilii madagaskarskiej
        1 szklanka cukru (lub, jeśli wolisz, alternatywnego słodzika, np. ksylitolu)
        500 ml niesłodzonego mleka skondensowanego
        250 ml spirytusu 96%

        Przystępując do wykonania likieru jajecznego trzeba pamiętać o jednej ważnej sprawie: jajka przed rozbiciem i oddzieleniem żółtek należy dokładnie umyć i sparzyć!
        Laskę wanilii rozetnij wzdłuż, nożem wyskrob nasiona i przełóż do dużej miski. Alternatywnie możesz użyć płaskiej łyżeczki pasty waniliowej. Dodaj żółtka i cukier, ucieraj mikserem lub ręczną trzepaczką na jasną, puszystą masę.
        Ucierając, stopniowo wlewaj mleko skondensowane, a następnie powolutku, cienką strużką, spirytus.
        Gotowy likier jajeczny przelej do butelek (najlepiej z dość szeroką szyjką, gdyż zdarza mu się zastygnąć na amen) i odstaw do lodówki, najlepiej na co najmniej tydzień, choć można go spożywać już po 2-3 dniach.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:04
        AJERKONIAK

        żółtko jaja kurzego 4 szt.
        Spirytus 200 ml
        mleczko zagęszczone w puszce nie słodzone 1 puszka
        Cukier puder 20 dag
        Cukier wanilinowy 1/2 torebki

        Ubijać żółtka, dosypując cukier puder i cukier wanilinowy (lub startą laskę wanilii). Dolać skondensowane mleczko, kontynuując miksowanie. Dolać spirytus lub wódkę (w zależności jak mocny chcemy otrzymać likier) - delikatnie wymieszać (nie miksować!) Przelać do małych buteleczek i schłodzić.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:05
        LIKIER Z KINDER CZEKOLADY

        Czekoladki Kinder Chocolate 10 sztuk 125 g
        Mleko 300 ml
        Cukier 50 g
        Śmietanka 30 % 200 ml
        Wódka 150 ml

        Do garnka rozkruszyć czekoladki, wsypać cukier i wlać mleko oraz śmietankę. Podgrzać do momentu rozpuszczenia się cukru oraz czekoladek. ( Nie zagotować!). Zdjąć z ognia i wystudzić.
        Po przestudzeniu wlać wódkę i wymieszać. Przelać do butelek albo karafki. Z podanej porcji wychodzi ok. 750 ml likieru.
        Po przelaniu wstawić do lodówki na ok 3 tygodnie. Co 2-3 dni potrząsnąć butelką. (W węższej części butelki może zastygać czekolada).
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:10
        DOMOWE MALIBU

        100 g wiórek kokosowych,
        puszka mleka skondensowanego
        1/2 l wódki,

        Wiórki zalewamy alkoholem na noc. Po tym czasie odcedzamy. Do blendera wlewamy mleko skondensowane i alkohol. Miksujemy
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:10
        LIKIER MLECZNY

        250 ml spirytusu
        250 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego
        200 g cukru
        laska wanilii
        skórka ścięta ze sparzonej cytryny (tylko jej żółta część)

        W garnuszku zagotować mleko zagęszczone z cukrem, posiekaną wanilią i skórką cytrynową od czasu do czasu mieszając. Odstawić do wystygnięcia, po czym przecedzić przez gęste sito i dokładnie wymieszać z alkoholem.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:11
        ANIELSKI LIKIER

        0,5 l wódki 40 %
        Laska wanilii
        250 g wiórek kokosowych
        Puszka mleka skondensowanego (słodzonego)
        Puszka mleka skondensowanego (niesłodzonego)
        Orzech kokosowy
        cukier (opcjonalnie)

        Wiórki kokosowe i ziarenka z jednej laski wanilii przekładamy do dużego słoika, zalewamy wódką i odstawiamy na około 10 dni. Każdego dnia wstrząsamy słoikiem.
        Po tym czasie przecedzamy miksturę na gęstym sitku lub gazie i delikatnie odciskamy wiórki kokosowe.
        W orzechu kokosowym robimy dziurkę i zlewamy wodę kokosową.
        Następnie do miksera wlewamy przecedzoną wódkę, wodę kokosową, mleko kokosowe (słodzone i niesłodzone) i miksujemy dla dobrego połączenia wszystkich składników.
        Jeśli likier wydaje nam się mało słodki, możemy dosłodzić go cukrem (najlepiej brzozowym). Schładzamy.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:12
        MAZUREK RÓŻANY

        Weź na ciasto kruche inne: •filiżankę mąki pszennej •3/4 filiżanki mąki ziemniaczanej •2 łyżki cukru pudru •3/4 kostki masła •1 jajko.

        Na masę różaną: •1/2 słoiczka konfitury z owoców róży •1/2 słoiczka konfitury z płatków róży •1/2 szklanki cukru pudru •sok z 1 cytryny •lukier do dekoracji (cukier puder zmieszany z wodą, tak aby powstała gęsta masa).

        W miseczce zmieszaj oba przesiane gatunki mąki. Dodaj cukier puder, pokrojone na niewielkie kawałki masło oraz jajko. Rozetrzyj dobrze palcami masło z mąką i szybko zagnieć ciasto, tworząc jednolitą kulę (aby dobrze połączyć składniki, można zwilżyć dłoń wodą). Zawiń w folię i włóż na pół godziny do lodówki. Od schłodzonego ciasta odetnij kawałek, a resztę rozwałkuj na cienki placek i wyłóż nim prostokątną blachę. Z pozostałego ciasta zrób cienkie wałeczki i ułóż na spodzie w szachownicę. Nakłuj widelcem spód, aby nie wstawał w czasie pieczenia. Piecz do zrumienienia w piekarniku nagrzanym do 180°C. Lekko ostudź. W okienka kwadratów nałóż łyżeczką konfiturę z owoców róży. Konfiturę z płatków róży połącz z cukrem i sokiem z cytryny i mieszając, podgrzewaj, aż powstanie jednolita masa. Nałóż na mazurek. Dla koloru można wykończyć mazurek smużkami białego lukru
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:13
        MAZUREK KAJMAKOWY

        Weź: •1 1/2 szklanki przesianej mąki •kostkę masła •3 żółtka ugotowane na twardo •2 łyżki cukru pudru (ilość zależy od upodobań).

        Na masę kajmakową: 1 puszkę mleka skondensowanego (niesłodzonego) •filiżankę cukru •2 łyżki masła •laskę wanilii •marmoladę śliwkową •zrumienione na patelni płatki migdałowe do przybrania.

        W malakserze połącz utarte na miękko masło z mąką, dodaj cukier i przetarte przez sito żółtka. Wyrobione jednolite ciasto zawiń w folię i zostaw w lodówce na parę godzin. Schłodzone ciasto rozwałkuj między dwoma arkuszami papieru na cienki placek i wyłóż nim prostokątną blachę, podnosząc brzegi. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180°C do zrumienienia. Odstaw do wystudzenia. W rondelku podgrzej mleko, dodaj cukier i masło, wymieszaj. Ustaw na płytce na niewielkim ogniu i gotuj, mieszając ostrożnie (czasem kipi!), aż masa nabierze złocistego koloru i lekko zgęstnieje. Pod koniec gotowania dodaj wyłuskane ziarenka wanilii. Kajmak jest gotowy, gdy kropla wylana na zimny talerzyk się nie rozpływa! Na upieczonym spodzie rozprowadź warstwę marmolady śliwkowej. Na wierzch nałóż kajmak i posyp uprażonymi płatkami migdałów lub kawałkami orzechów włoskich.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:16
        MAZUREK CYTRUSOWY

        Weź na ciasto kruche jeszcze inne: •1 1/2 filiżanki mąki pszennej •1/2 filiżanki mąki ryżowej (może być ziemniaczana) •3/4 kostki miękkiego masła •1/2 filiżanki miałkiego cukru •kilka kropli ekstraktu waniliowego •około 3/4 szklanki mieszanki marmolady (pomarańczowej, grejpfrutowej, cytrynowej, limonkowej) z kawałkami owoców •4 łyżki likieru pomarańczowego Cointreau (lub innego pomarańczowego) •garść suszonych moreli, pokrojonych w cieniutkie paseczki •garść obranych migdałów bez skórek.

        Na polewę: •tabliczkę białej czekolady •5 łyżek śmietanki kremowej 30%.

        Utrzyj mikserem masło razem z cukrem na gładką masę. Dodaj zapach waniliowy i przesianą mieszankę mąki pszennej i ryżowej. Całość zagnieć ręką, tak aby utworzyć jednolitą kulę. Zawiń w folię i włóż do lodówki do schłodzenia. Schłodzone ciasto rozwałkuj (między dwoma arkuszami papieru do pieczenia) na cienki placek i wyłóż nim prostokątną formę, wywijając brzegi ciasta. Odetnij brzegi na równo. Z resztek ciasta można ulepić ozdoby (kuleczki, wałeczki i nimi udekorować później mazurek). Piecz w nagrzanym do 190°C piekarniku na złoty kolor. Lekko ostudź. Na upieczonym spodzie rozprowadź mieszankę marmolad wymieszaną z połową likieru pomarańczowego, ułóż paseczki moreli. W rondelku roztop 3/4 tabliczki białej czekolady, dodaj śmietankę i 2 łyżki likieru. Zdejmij z ognia i dodaj resztę czekolady, mieszając, aż się rozpuści. Odstaw, aż masa zacznie lekko gęstnieć. Polej polewą mazurek, udekoruj migdałami i upieczonymi dekoracjami.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:18
        BABA POMARAŃCZOWA

        Weź: •filiżankę mąki pszennej •1/2 filiżanki mąki ziemniaczanej •2 łyżeczki proszku do pieczenia •kostkę miękkiego masła •1 szklankę cukru •4 jajka, oddzielnie żółtka i białka •1 laskę wanilii, wyłuskane ziarenka •cukier waniliowy lub kilka kropli ekstraktu waniliowego •drobno startą skórkę z 1 pomarańczy •4 łyżki wyciśniętego soku z pomarańczy •tabliczkę roztopionej białej czekolady (można wtedy zmniejszyć ilość cukru).

        Wymieszaj oba gatunki mąki z proszkiem do pieczenia i przesiej do miski. Piekarnik nagrzej do 180°C. Miękkie masło utrzyj z cukrem, cukrem waniliowym lub ekstraktem z wanilii na biały i puszysty krem. Wciąż miksując, dodawaj po jednym żółtku. Następnie zmniejsz nieco obroty miksera i dodawaj (po łyżce) płynną białą czekoladę. Po chwili dołóż wyłuskane ziarenka wanilii, sok z pomarańczy oraz tartą skórkę pomarańczową. Wsyp mąkę i zmiksuj na wolnych obrotach do dokładnego połączenia się składników. Oddzielnie ubij białka na sztywną pianę, dodaj do masy i wymieszaj. Masę przełóż do przygotowanej formy i wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz przez około godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 14:20
        BABA RUMOWY PUSZEK

        Weź: •3/4 kostki miękkiego masła •¾ filiżanki cukru pudru •3 duże żółtka lub 5 małych •1 całe jajko •2 duże łyżki ciemnego rumu •łyżka otartej skórki z cytryny •filiżanka mąki pszennej •2 1/2 dag świeżych drożdży.

        Podłużną formę wysmaruj lekko masłem i wysyp tartą bułką. W malakserze utrzyj masło z cukrem, dodając stopniowo po jednym żółtku, jajko, rum, skórkę otartą z cytryny, pokruszone drożdże i mąkę. Ucieraj ciasto dokładnie, ale niezbyt długo. Masę przełóż do przygotowanej formy, tak aby wypełnić ją nie więcej niż w 2/3. Zostaw ciasto na około 15 minut, wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz około 45 minut w 160-170°C. Ostudź w formie, wyłóż i posmaruj lukrem przygotowanym z utartego z niewielką ilością gorącej wody cukru pudru i smażonej skórki pomarańczowej.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:39
        JAJKA FASZEROWANE KIEŁBASĄ

        6 jajek
        150g kiełbasy
        4 ogórki kiszone lub konserwowe
        garść kiełków rzodkiewki
        2 łyżki majonezu
        sól, pieprz

        Jajka gotujemy na twardo. Kiełbasę i ogórki kroimy w drobną kostkę. Każde jajko przekrawamy na pół. Białka zostawiamy, w misce łączymy ze sobą żółtka, kiełbasę, ogórki, kiełki, majonez, sól i pieprz. Tak przygotowaną masą faszerujemy białka. Dekorujemy kiełkami, ogórkami i kiełbasą.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:41
        JAJKA FASZEROWANE BURACZKAMI

        5 jajek
        1 ugotowany starty burak 3-4 łyżki
        2,5 łyżki majonezu
        2 łyżki chrzanu
        szczypiorek 1/2 pęczka
        koperek 1/2 pęczka
        sól, pieprz

        Jajka ugotuj na twardo. Zalej zimną wodą. Ostudź, potem przekrój na połówki, wyjmij żółtka.
        Koperek i część szczypiorku drobno posiekaj, wymieszaj z żółtkami. Do żółtek dodaj starte buraczki, chrzan, i majonez. Dokładnie wymieszaj, aby wszystkie składniki się ze sobą połączyły. Dopraw solą i pieprzem.
        Buraczkową masą napelnij jajka
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:43
        JAJKA FASZEROWANE CHRZANEM

        jajka
        chrzan
        majonez

        Jajka ugotowane na twardo przekroiłam na pół, delikatnie wyjęłam do miseczki żółtka. Do żółtek dodałam 2 łyżeczki chrzanu i łyżeczkę majonezu. Dokładnie wymieszałam i nakładałam w białka. Szczypiorek do dekoracji
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:44
        JAJKA FASZEROWANE MARCHEWKĄ

        Jajo kurze 5 szt.
        marchewka młoda 5 szt.
        Musztarda 1 łyżka
        chrzan tarty 2 łyżki
        sól i pieprz do smaku
        ocet do smaku
        Olej roślinny
        Natka pietruszki

        Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić i na pół i wyjąć żółtka. Marchewkę umyć, zetrzeć, dodać rozgniecione żółtka, chrzan, musztardę i przyprawy do smaku. Otrzymaną masę wymieszać z olejem i octem do smaku. Następnie wypełnić połówki jajek i ozdobić natką pietruszki.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:46
        JAJKA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM NA POMIDORACH

        5 jajek
        mała puszka sardynek w oleju
        mała czerwona cebula
        1/2 pęczku szczypiorku
        1 łyżeczka majonezu
        sól
        pieprz
        10 plasterków pomidora

        Jajka gotujemy na twardo. Studzimy, obieramy i przekrawamy wzdłuż na połówki. W miseczce rozcieramy sardynki z cebulą i żółtkami wyjętymi z jajek. Dodajemy łyżeczkę majonezu, doprawiamy solą i pieprzem. Na półmisku układamy plastry pomidorów, na nich jajka napełnione farszem. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i od razu podajemy.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:53
        JAJKA NADZIEWANE TUŃCZYKIEM I KAWIOREM

        6 jajek
        1 puszka tuńczyka w sosie własnym
        3 łyżki majonezu
        1 słoiczek czarnego kawioru
        1 słoiczek czerwonego kawioru
        sól
        pieprz

        ajka ugotowałem na półtwardo. Obrałem, przekroiłem na połówki.
        Tuńczyka lekko osączyłem, połączyłem z majonezem. Doprawiłem do smaku. Pastę nałożyłem łyżeczką na połówki jajek, na to kawior, na przemian czarny i czerwony.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:54
        JAJKA FASZEROWANE PIECZARKAMI

        25 dkg pieczarek
        8 jajek
        10 cm pora
        3 łyżki majonezu
        3 łyżki majonezu
        sól i pieprz do smaku
        olej do smażenia szczypiorek do dekoracji

        Jajka gotujemy w osolonej wodzie na twardo . Obrane kroimy na połówki. Żółtka wyjmujemy i przekładamy do miski. Pieczarki obieramy , kroimy w paski , delikatnie solimy i podsmażamy na rozgrzanym oleju. Pora obieramy i kroimy w małą kosteczkę. Wszystkie składniki łączymy ze sobą . Masą faszerujemy jajka i posypujemy szczypiorkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 17:59
        CIASTECZKA KAWOWE - ZIARNA KAWY

        60 G masła
        3/4 szklanki cukru pudru
        1 łyżeczka cukru waniliowego
        szczypta soli
        2 łyżeczki rozpuszczalnej kawy
        łyżeczka gorącej wody
        3 żółtka
        2 łyżki kwaśnej śmietany
        230 g mąki pszennej
        25 g kakao
        1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

        Kawę rozpuścić w cieplej wodzie i odstawić do wystygnięcia.
        w misce utrzeć masło z cukrami na puszysta masę.
        Do utartego masła dodawać po jednym żółtku i dobrze wymieszać.
        Następnie dodać szczyptę soli oraz śmietanę. Ponownie wymieszać.
        Do tak przygotowanej masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia oraz kakao. Całość dobrze wyrobić łopatką lub ręką.
        Ciasto będzie miało gęstą i lepką konsystencje.
        Tak przygotowane ciasto przykryć folią spożywczą i schować do lodówki na 1 godzinę.
        Po tym czasie wyjąc ciasto z lodówki i formować z niego ciasteczka.
        Z porcji ciasta uformować mala kulkę, którą następnie zrolować w dłoniach tworząc mały wałek, przypominający wyglądem ziarno kawy.
        Tępą stroną noża wyżłobić w ciasteczku rowek
        Tak przygotowane ciasteczka układać na tacy do pieczenia, wyłożonej papierem do pieczenia.
        Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 190 st. C. przez 10 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:38
        [b][coor=green]CIASTO ROSNĄCE NA ZIMNEJ WODZIE[/color][/b]

        Kwartę 1 żółtek rozbić doskonale w dużym garn ku, poczem wlać w nie 5 łutów drożdży rozrobionych w półkwaterce letniego mleka, pół kwarty śmietanki dobrej nie gotowanej, szklankę masła sklarowanego, 1 funt cukru. Wszystko dobrze wymięszać, dosy pując po trochu półtory kwarty mąki. Oddzielnie na stolnicę osiać drugie półtory kwarty mąki, wyło żyć w nią wszystko ciasto z garnka i dobrze rękami wyrobić. Gdyby ciasto bardzo do rąk i stolnicy przystawało, trzeba jeszcze trochę mąki podsypywać i wyrabiać, poczem dużą serwetę popruszyć mąką, włożyć w nią wyrobione ciasto i związawszy serwetę tak jak do budyniu sznurkiem przy samym brzegu, aby ciasto miało miejsce gdzie wyrosnąć, rzucić ją w ceber z zimną wodą. Ciasto to może rosnąć dwie godziny i dłużej, a jak nie ma czasu zaraz koło niego robić, wyjąć go z serwety na miskę i postawić w zimnem miejscu. Może tak stać i parę godzin i nic mu nie będzie. Z ciasta tego można robić je den duży obwarzanek, lub też cienkie placki posy pane rodzcnkami, migdałami i cukrem z cynamonem. Na obwarzanek trzeba ciasto rozwałkować zupełn e cienko na dużej stolnicy, posmarować je po wierzchu roztopionem masłem, posypać niezbyt gęsto czarnemi rodzenkami i migdałami pokrajanemi w paski oraz cukrem z cynamonem, poczem ciasto zwinąć w wałek, zrobić z niego jeden wielki obwarzanek lub rogal i położyć na blasze. Gdy dobrze wyrośnie posmarować jajkiem i wsadzić w piec na 3 kwandranse. Cia- sto to jest wyborne.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:41
        PLACEK WASAŃSKI

        Żółtek 24 ubić doskonale trzepaczką w dużym garn ku umieszczonym w naczyniu z dobrze ciepłą wodą, poczem wlać 4 łuty drożdży rozrobionych w małym kubeczku ciepłego mleka, kwartę mleka letniego przegotowanego z cwierc funtem słodkich siekanych migdałów i kilkoma gorzkiemi, pół kwarty topionego masła, cukru 2 do 3 szklanek i trochę soli. Przy koń cu dosypywać po trochu pół garnca mąki, wybijać do skonale przez godzinę, potem dodać sporo siekanej skórki cytrynowej i pomarańczowej i troszkę kwia tu muszkatołowego. Ciasto to musi być tak gęste jak na baby. Po dobrem wybiciu niech w garnku wyrośnie, a gdy to nastąpi wyłożyć w formy blaszane pokryte papierem smarowanym, posypać cukrem, rodzenkami i migdałami i w piecu niezbyt gorącym piec przez 3 kwad ans;-. Ilość na 2 placki.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:42
        PLACEK PRĘDKI

        Pół łyżki masła dobrego utrzeć na misce na śmie tanę, wbić w nie po jednem 4 żółtka ciągle rozciera jąc w jedną stronę, dodać cukru i śmietany p G 2 łyż ki i pół funta mąki, przy końcu wlać 2 kawałki droż dży rozrobionych łyżką letniego mleka. Wszystko to doskonale utarte wyłożyć na blachę pokrytą smaowanym papierem, postawić w cieple, a jak podro śnie piec w dobrze ciepłym piecu pół godziny. Ilość na 1 placek
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:49
        PLACKI Z WIŚNIAMI LUB ŚLIWKAMI

        Placki te zwykle robią się do prędkiego użytku, nienja zatem potrzeby ciasto bardzo kosztownie przyrządzać i ilość następująca będzie na nie dosta teczną. Kwartę mąki rozrobić 1>2 łutami drożdży, rozmoczonych w półkwaterce letniej, wody — 4 żół tka i 1 białko razem dobrze ubite, pół kwaterki ma sła roztopionego, pół kwaterki mleka, kwaterkę cu kru, szczyptę soli i trochę skórki cytrynowej lub kwia tu muszkatołowego dla zapachu. Ciasto to rozczy- nione, wybite i wyrośnięte jak wszystkie drożdżowe ciasta, rozpościera się na palec grubo na blachę wyłożoną papierem posmarowanym fryturą i nim wy rośnie natyka jedną koło drugiej wiśniami wydruz- ganemi, lub śliwkami przekrajanemi przez pół dla wydobycia pestki. Śliwki kładą się skórką do cia sta. Tak przygotowane placki gdy wyrosną posy pać dosyć grubo cukrem z cynamonem i wstawić w piec gorący na 3 kwadranse. Po upieczeniu jak placek trochę ostygnie zdjąć zaraz z blachy, aby nią nie przeszedł. _ Ilość na 1 placek.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:52
        PLACEK KRAKOWSKI Z SEREM

        Do gazy świeży niesóiony lub 4 twarożki dobrze serwatki wyciśnięte utrzeć wałkiem w donicy niepolewanej tak długo, aby żadnych gruzoiek nie było, poezem wbija się po jednem 10 żółtek i 4 całe jaja, dodaje cukru miałkiego funt 1, kwaterkę sklarowane go masła, migdałów drobno siekanych ćwierć funta, pół łyżeczki soli i dobrą łyżkę mąki. Oddzielnie przez parę godzin gotuje się w małym garnuszku szafran (za 5 cent.) w araku, dolewając mleka w rnia- rę wygotowania, a gdy odwar ten przestygnie, wlewa się go przez sitko w ser wyżej przygotowany. Ciasto do tego placka bierze się zwykle cd lep szych bab, rozpościera cienko na blasze mającej boki dość wysokie i wyłożonej smarowanym papierem tak, aby po wyrośnięciu była jedna część ciasta a trzy części sera. Brzegi placka dokoła okładają się wałe czkiem dość cienkim z tegoż ciasta dla zapobieżenia, aby ser do papieru się nie przylepiał. Jak ciasto trochę podrośnie nałożyć go serem, rozpostrzeć ró wno nożem, posmarować po wierzchu rnasłem, ubrać rodzenkami, migdałami i smażoną skórką pomarań czową pokrajaną w paski, posypać cukrem, poczerń wstawić na 3 kwadranse do pieca jak na placki. Odyby się ser zaczął bardzo rumienić przykryć z wierz chu papierem
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:55
        PLACEK Z SEREM DOSKONAŁY

        Placek ten robi się z kruchego ciasta, a ser najle piej jest przygotować w przeddzień pieczenia. Trzy ćwierci funta masła świeżego wyrobionego z wody, ucierać na śmietanę wałkiem w donicy niepolewanej, poczem trąc ciągle dodawać, po krohu 1 funt drobniutko usiekanych migdałów, oraz 3 kwarty niesolonego sera, utartego na tarce i przesia nego przez dość gęsty durszlak. (Ser winien być do tarcia nieco obsuszony). W tę massę wbija się po jednem 30 żółtek i trze przez kilka i kilkanaście godzin, o ile dłużej o tyle masa będzie lepsza. Bia łek 20 od jaj trzeba spuścić na miseczkę jedną a na drugą 10; przy końcu sypie się \}Ą funta.cukru, wanilii tłuczonej laskę i gdy kto lubi trochę szafranu namoczonego na parę godzin w kieliszku araku. Masę tę tak przygotowaną w wigilię dnia, trzeba wynieść na noc w chłodne miejsce. Nazajutrz na blasze wyłożonej papierem lekko posmarowanym upiec przez pół, placek z kruchego ciasta (patrz ma zurki Nr. 30) na pół palca gruby i na gorący jeszcze kładzie się całą wyżej opisaną masę wymięszaną z pianą od 20 jaj. Masa ta wygładza się po wierzchu nożem i smaruje pianą ubitą z 10 białek i wymięsza ną z M funtem cukru, skórką pomarańczową obsma żaną, lub cykatą pokrajaną w paseczki, oraz M fun tem poszatkowanych migdałów. Placek taki odra- zu przykryty papierem wstawia się w piec dość go rący na całą godzinę. Po godzinie można go nakłuć słomką, jeżeli nic na niej nie obelgnie znak, że upie czony. Jak ostygnie dopiero go z blachy zdejmować, bo inaczej połamie się. Ilosc na 1 duży placek.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:08
        PLACEK Z SEREM

        Ser świeży duży niezwarzony i niesolony, lub też 4 twarożki dobrze z serwatki wyciśnięte, uciera się wałkiem na donicy dopóty, dopóki wszystkie grubki się nie rozetrą i nie pozostanie jedna massa. Od dzielnie w garnczku kwartowym ugotować bez soli obrane kartofle, ugnieść je dobrze, przetrzeć przez durszlak i wmięszać do sera, poczem trąc ciągle i dłu go, wbić po jednem całych jaj 10, wsypać cukru funt 1, pół laski wanilii tłuczonej, łyżkę mąki pszennej troszeczkę soli, można i dla koloru dodać odrobinę szafranu w mleku wygotowanego. Na samym koń cu, gdy masa ma być nałożoną na ciasto, wsypać ćwierć funta drobno usiekanych migdałów słodkich i trochę gorzkich, dużo rodzenków drobnych, mo żna i większych ale bez pestek, skórki pomarańczo wej obsmażanej i pokrajanej w kosteczkę. Dobrze wszystko wymięszać i na cienko zupełnie rozpostar ty placek z dobrego drożdżowego ciasta, gdy wyro śnie i ma iść w piec, należy nałożyć tą masą tak, aby dwa razy więcej było sera niż ciasta, ugładzić nożem, przybrać po wierzchu migdałami, rodzenka- mi i obsmażaną skórką pomarańczową i w piec do brze gorący wstawić na trzy kwadranse. Gdyby ser zabardzo się rumienił przykryć go papierem. Z blachy nie zdejmować aż zupełnie wystygnie i stężeje
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:12
        BUŁECZKI ZYWCZAJNE

        Garniec jasnej mąki pszennej osianej na nieckę, rozczynia się 4 łutami drożdży rozprowadzonych w kwaterce wody letniej lub mleka, dolać kwaterkę letniego mleka, mięszając ciągle warząchwią, a gdy rozczyn zgęstnie opruszyć go po wierzchu mąką, przykryć serwetą a nadto jeszcze jaką derką i posta wić w cieple do wyrośnięcia. Przez ten czas półtory łyżki masła z łyżką łoju baraniego rozpuścić w ty- gielku 6 żółtek z 6 całemi jajami ubić doskonale z % funtem cukru. Gdy rozczyn wyrośnie, wlać w niego najpierw jaja, potem kwaterkę letniego mle ka; dodać trochę soli, na końcu wlać masło. Ciasto to trzeba z pół godziny wygniatać rękami, pcd- sypując cokolwiek mąką a powinno być tak gęste żeby do rąk nie przylegało. Na dokończeniu wy gniatania można dla zapachu wsypać kilka utłu czonych gorzkich migdałów, troszkę kwiatu mu szkatołowego, można także wsypać trochę rodzen- ków bez pestek lub dużych z pestek oczyszczo nych, ale to niekoniecznie. Ciasto wyrobione opru- sza się mąką, przykrywa, i stawia w cieple, a gdy wyrośnie, dzieli na cztery części, każdą z nich oddziel nie trzeba wygnieść na stolnicy, utoczyć okrągłą bu łeczkę i położyć na blachę podsypaną mąką lub po smarowaną fryturą. Na większej blasze można dwie lub trzy położyć bułeczki, ale zawsze w dużych cd sie bie odstępachbo jak się rozrosną to się pozrastają. Bułeczki z blachami trzeba postawić w cieple, a gdy dobrze wyrosną posmarować pozostałem białkiem i wstawić w piec gorący na 3 kwadranse. W pie cu do bułeczek trzeba zacząć palić gdy ciasto wyrobio ne ruszać się zacznie na niecce. Na wsi bułeczki zwykle pieką się przy chlebie, trzeba zatem tak urz— 33 — dzić się z ich rozczynieniem ażeby wsadzić je do pie ca, dopiero w kwadrans po wsadzeniu chleba.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:22
        BUŁECZKI WYKWINTNE

        Dwie kwarty mąki osianej, rozrabia się 6 lutami drożdży rozmoczonych w szklance mleka i 3 szklan kami letniego mleka, mięsza łyżką, osypuje po wierz chu mąką i przykrywszy stawia w cieple na godzinę, ażeby podrosło, poczem dodaje się 3 szklanki jaj ca łych ubitych, 1 szklankę masła topionego, 1 szklan kę cukru, 1 szklankę migdałów słodkich drobno usie- kanych i doskonale wyrabia rękami, dosypując mą ki tyle, aby ciasto było gęste i dobrze cd rąk i niecki odstawało. Tak przygotowane ciasto stawia się w cieple dla wyrośnięcia, poczem robią się okrągłe bułeczki postępując z niemi jak przy zwyczajnych bułeczkach
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:31
        CIASTKA HAMBURSKIE

        brze rozbitych, kwaterkę 1 sklarowanego masła, wsypać pół łyżeczki soli i doskonale wyrobić, nastę pnie ciasto wyłożyć na stolnicę podsypaną mąką, pokrajać na kawałki i robić z nich hałki plecione z trzech wałeczków, układać je na blasze wysmaro wanej fryturą i gdy podrosną posmarować jajkiem ozwałkować na palec cienko, wykrawać foremką małe ciastka, układać na blachę wysmarowaną fry- turą, a posmarowawszy z wierzchu jajkiem rozbitem z mlekiem i posypawszy cukrem z siekanemi migda łami, wstawić do pieca na pół godziny. Ciastka te rosną tylko w piecu a jak się ładnie obrumienią są dobre. Ilość na 10—12 osób.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:35
        CHLEB WIEJSKI

        Na 4 garnce mąki żytniej bierze się 6 kwart ciepłej serwatki albo też mleka słodkiego, kwaśnego dobrze rozbitego, lub wreszcie maślanki i 10 łutów drożdży. Garniec 1 mąki rozczynia się drożdżami rozpuszczonemi w kwaterce mleka i pozostałem wszy-stkiem mlekiem lub innym z wyżej wymienionych płynów. Rozczyn powinien być dość rzadki, a gdy dobrze wyrośnie trzeba go z pozostałą mąką wyra biać tak, aby ciasto od rąk cdstawało. Ciasto nie należy przy wyrabianiu rękami dusić, ale ciągle go zawijać tak jak przy wygniataniu klusek. Uważać także trzeba, aby ciasto było pulchne, bo cd zbyt twardego chleb bywa natarty. Ilości płynu i mąki nigdy nie można szczegółowo oznaczyć, bo to za leży zupełnie od suchości mąki. Chleb, jaki z wyżej wymienionej ilości robiłam, był wyborny. Przy końcu wyrabiania wsypuje się 2 łyżki soli, łyżkę czar nuszki lub karolku, a opruszywszy z wierzchu i cd spodu mąką stawia się ciasto w cieple do wyrośnię cia, gdy popęka i widocznie rośnie trzeba napalić mocno w piecu, aby był dobrze gorący, a gdy się dzrewo przepali trzeba żar rozgarnąć. Przez ten czas przygotować większe pół balii wcdy c'cp’ej i zrobione z ciasta bochenki puszczać na tę wcdę, a jak wypłynie, pcobracać do góry spcdem i dać tak jeszcze chwilę pcdrcsnąć. Teraz trzeba piec wymieść i chleb wsadzić kładąc go na łopatę pcdsy- paną grubo mąką, lub na liście kapuściane ułożone na łopacie i także mąką opruszor.e. Chleb po wy płynięciu w wodzie pcd wierzch nie powinien w niej już pozostawać zbyt długo, bo się tak rozrośnie, że go trudno będzie wyjąć z wody. Gdy posiedzi w pie cu 3 kwadranse, należy go wyjąć, każdy bochenek polać gorącą słoną wodą, przez co chleb mieć będzie ładny połysk — i znów w piec wsadzić. Takie po stępowanie nosi nazwę przesadzania chleba. Po przesadzeniu chleb powinien pozostać w piecu przez kwadrans, a kto lubi mocno wypieczony mo*e go dziesięć minut dłużej potrzymać. Nie każdy lubi chleb rosnący na wodzie, gdyż skór ka jego zawsze jest miekksza. W takim więc razie trzeba bochenki kłaść odrazu na blachę posypaną mąką, lub też układać na desce, a gdy wyrosną po łożyć każdy bochenek na liściu i łopatą w piec wsunąć. Z tej ilości będzie 6 bochenków chleba.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:35
        Jeżeli nie jesteś kiep
        To do Święta upiec własny chleb
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:50
        U mnie w domu to faworki trzeba chować. Mają dziwną przypadłość. Błyskawicznie znikają z talerzysmile
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:57
        PLACUSZKI KSIĄŻĘCE

        Migdałów słodkich oczyszczonych utłuc 4 łuty i zmięszać z łyżką masła utartego na śmietanę, do dać 4 całe jaja, Ą 2 funta mąki, funta cukru, de brze wymięszać i na blasze wyłożonej wysmarowa nym papierem, robić małe placuszki na pół palca cienkie, nasmarować je masą migdałową i piec w nie zbyt ciepłym piecu, uważając aby masa zbytecznie się nie zrumieniła. Kto nie chce masą smarować może placuszki same upiec a potem lukrować i ubie rać konfiturami. Ilość na kilka osob.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 23:59
        BAJDANKI

        Mąki funtów 2 zagnieść z funtem masła, 20 łu tami cukru, G całemi jajami, pół szklanką kwaśnej śmietany, czubatą łyżką anyżku przetl uczonego i 1 łutem amoniaku. Wyroobić dobrze, rozwałkować na cal, grubo, wykrawać foremką małe ciaste czka a położywszy na blasze wysmarowanej masłem posmarować z wierzchu jajkiem i wstawić w piec niezbyt gorący na pół godziny.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 00:01
        MAKARONIKI

        Funt migdałów oparzyć i utłuc w moździerzu lub też bardzo drobno usiekać, pcczem na misce 1 funt cukru z pianą z 5 białkami ubitemi na pianę utrzeć tak mocno jak na lukier, dodać migdały, wymięszać dobrze i na opłatki ułożone na blasze kłaść łyżką ma łe okrągłe kupki, a piec w letnim piecu do zrumienie-nia.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 00:02
        MAKARONIKI II

        Funt migdałów obranych i bardzo drobno usieka- nych wymięszać w rądlu z 1 funtem cukru i trzymać póty na ogniu aż migdały trcchę się wyprużą i obes chną, poczem wyłożyć je na donicę, dedać 2 białka, wsypać trochę utłuczonego cynamonu i goździków i na opłatki ułożone na blasze kłaść małe okrągłe kupki i piec w letnim piecu, aż się zrumienią.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 00:11
        KUPKI MIGDAŁOWE

        W przeddzień pieczenia należy funt migdałów s lo 1- ldch oparzyć, cienko poszatkować i rozpostrzeć na półmisku, aby przeschły. Na drugi dzień f un " ta cukru miałkiego wiercić w donicy przez całą godzinę z sokiem od pół cytryny i 3 białkami; na do kończeniu wsypać dla zapachu pół laski utłuczonej wanilii, skórkę usiekaną z jednej cytryny lub poma rańczy, dodać wszystkie migdały, starannie wymię- szaó i na blasze dobrze woskiem potartej układać małe kupeczki i piec w bardzo letnim piecu tak, aby się tylko cokolwiek zr u mieniły a więcej wysuszyły Kupki te mogą być różowe przez dcdanie do po przednio wymienionej ilości trochę alkermasu wymię- szanego z paru kroplami olejku różanego. Alker- mas z olejkiem kupuje się w aptece,
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 00:12
        MARCEPANY

        Migdałów oparzonych i przebranych tak aby tyl ko pozostały białe i całe, cdważyć 1 funt, utrzeć r.a tarce, odrzucając starannie wszystkie kawałeczki. Migdały te trzeć przez gcdzinę w donicy z 1 funtem cukru (pudru), dodając laseczkę tłuczonej wanilii i 3 łyżki wody różanej, poczem przykryć talerzem i wynieść w chłodne miejsce na 24 gcdzin. Po upły wie tego czasu wybrać masę na stolnicę opruszoną lekko piękną mąką, rozwałkować na pół palca grubo i wykrawać blaszanemi foremkami różne figurki. Każ dą z tak wy krajanych figurek trzeba otcczyć u brze gu rancikiem, który posmarowany cd spcdu biał kiem łatwo się przylepia, poczem układać na blasze na opłatkach i z nią razem wsunąć w bardzo letni piec, aby się cokolwiek z wierzchu zrumieniły, od spodu powinny być białe. Chcąc to otrzymać, na leży w piecyk wstawić dwie cegły i na nich blachę z marcepanami umieścić. Po wyjęciu z pieca trze ba marcepany jeszcze ciepłe ubrać konfiturami od- cedzonemi z syropu. Najlepsze konfitury są wi śnie, gruszki krajane w paski, ananas i t. p
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 12:24
        LUDZIE SZUKAJĄ TRADYCJI ALE ODŚWIEŻONEJ - Gazeta - 28.03.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 13:36
        MAZUREK KRÓLEWSKI

        funt 1 świeżego masła utrzeć na śmietanę, pcczem wbić po jednem 7 całych jaj i 8 żółtek, wsypać cukru % funta, Y± funta migdałów słcdkich oparzonych i grubo utłuczonych, obetrzeć skórkę z dwcch cy tryn, a w końcu dcdać mąki funt 1. Doskonale z nią wymięszać i na blasze wyłożonej papierem ma słem posmarowanym robić mazurki na palec grube. Pieką się w piecu niezbyt gorącym, a gdy są rumiane mają dosyć. Ubierać je można po upieczeniu wedle upcdcbania. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 13:39
        MAZUREK CYGAŃSKI

        Ucierać w donicy wałkiem 5 całych jaj z 3 filiżan kami cukru, a gdy jaja zgęstną i zbieleją wsypać w nie 1 filiżankę mąki, rcdzenków drobnych 3 fili żanki, rcdzenków bez pestek 3 filiżanki, migdałów słodkich grubo krajanych 3 filiżanki. Wymięszać wszystko razem, nałożyć dosyć grubo na dwa z so bą zlepione i umieszczone na blasze opłatki i wstawić do letniego pieca. Zrumienione wyjąc, bo są dobre. Rcdzenki trzeba przed użyciem oczyścić z korzon ków i opłukać, a migdały z łupinek oparzyć.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 13:44
        MAZUREK MIGDAŁOWY EUGENIA

        Funt 1 masła świeżego utrzeć na śmietanę, dodając po jednem 25 żółtek surowych, poczem dosypać 1 funt cukru, funt 1 migdałów w łupinkach, obtar tych z kurzu serwetą i drobno usiekanych, oraz mąki ile się wgniecie, tak aby ciasto było dobrze gęste. Całą tę masę wyłożyć na stolnicę mąką posypaną i wyrobiwszy trochę rękami rozwałkować ją na pół palca grubo, a następnie robić mazurki według upo dobania, układając je na blasze wyłożonej cienko posmarowanym papierem i piec w piecu niezbyt ciepłym. Wyjęte z pieca lukrować cukrem z wanilią i na chwilę powtórnie w piec wstawić dla obeschnię cia lukru. Ilość na 3 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 13:46
        MAZUREK IZABELA

        Trzy ćwierci funta masła utrzeć w donicy na śmie tanę, wbić po jednem 4 żółtka, wsypać 1/2 funta cukru, 1 funt mąki, a na końcu dodać pianę z 4 białek, dobrze z nią wymięszać, robić mazurki i zaraz wstawić w piec ciepły do zrumienienia. Ubierać podług upodobania, lukrem, maczkiem lub konfiturami. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:18
        MAZUREK LINZ

        Pół garnca mąki osiać na stolnicę, dodać 10 żół tek z jaj na twardo gotowanych i na masę utartych, 20 łutów słodkich i kilka gorzkich migdałów opa rzonych z łupinek i drobno posiekanych, 20 łutów cukru, 1 funt masła sklarowanego, 2 łyżki czubate gęstej śmietany, wszystko razem zagnieść, dobrze wyrobić, poczem wziąć część ciasta, rozwałkować na pół palca grubo, nadać formę mazurka i położyć na papier posmarowany masłem. Z pozostawionego ciasta zrobić cienkie wałeczki, otoczyć nimi naj pierw brzegi mazurka, a potem cały środek ułożyć w kratkę. Wstawiając w piec posmarować wałeczki jajkiem, a po wyjęciu każdą kratkę zapełnić różnemi konfiturami osączonemi z syropu. Piec do tych mazurków powinien być tylko ciepły. Ilość na 3 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:19
        MAZUREK MIGDAŁOWY

        Funt 1 masła utrzeć na śmietanę w donicy, poczem dodać po trochu 1 funt cukru, 1 funt siekanych migda łów, 1 funt mąki i 12 całych jaj. Wszystko doskonale wymieszać, zrobić mazurki na pół palca grube i piec w niezbyt ciepłym piecu. Wystudzone można lukrować, i ubierać według upodobania. Ilość na 3 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:24
        MAZUREK Z PALONYCH MIGDAŁÓW

        Półtora funta mąki osiać na stolnicę, % funta ma sła, }Ą funta cukru, 6 żółtek z jaj ugotowanych na twardo i doskonale utartych, wszystko zagnieść w chłodnem miejscu tak długo, ażeby ciasto cd rąk odstało (gdyby ciasto zanadto się kruszyło można wbić w nie 1 całe jajko), poczem rozwałkować na pół palca grubo, otoczyć każdy mazurek rancikiem z tego samego ciasta i wstawić w piec niezbyt cie pły, aby się lekko zrumieniły. W wigilię dnia pieczenia tego mazurka trzeba wziąć 1 funt drobniutko usiekanych migdałów, wymięszać je łyżką na salaterce z 1 funtem cukru i laseczką utłu czonej wanilii, skropić tę massę różaną wodą, aby była wilgotną i nie rozsypywała się, a ugniótłszy łyż ką przykryć talerzem i wynieść w zimne miejsce. Na drugi dzień skoro mazurki pójdą do pieca, trzeba w półgarncowym rądlu rozpuścić półtory ćwierci funta cukru umaczanego w wodzie, a gdy się zacznie cokolwiek rumienić, włożyć weń całą masę migda łową z salaterki, mięszając ciągle łyżką srebrną na ogniu. Gdy zacznie rzednąć i nabierać ładnego ru mianego koloru, zestawić z ognia na ciepłe miejcsce, aby masa ciągle była dobrze gorąca, a jak mazurki wyjdą z pieca, na gorące jeszcze kłaść łyżką ową masę, rozsmarować szybko nożem i wynieść w zimne miej sce dla zastygnięcia. Masy tej można grubo na mazurek nakładać, choćby na palec, bo to podnosi dobroć mazurka który jest wyśmienity. Ilość na 4 małe mazurki.

        1910
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:25
        MAZUREK Z MASĄ MIGDAŁOWĄ

        Kubek masła sklarowanego, kubek cukru, kubek mąki i 4 żółtka, zagnieść na stolnicy i zrobić cienki mazurek na blasze wyłożonej posmarowanym pa pierem. Na wierzch tego mazurka rozsmarować dość grubo masę przygotowaną następującym sposobem: Pół funta oparzonych migdałów drobniutko usie- kanych, pół funta cukru, trochę wanilii utłuczonej skropić razem wodą różaną łub zwyczajną, tak aby była wilgotną, poczem w ten sposób, przygotowany mazurek wstawić w piec ciepły, uważając, aby się mazurek z wierzchu nie bardzo zrumienil. Ostu dzony lukruje się. Ilość na 1 mazurek.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:44
        MAZURKI MARCEPANOWE

        unt 1 migdałów słodkich i ćwierć funta gorzkich oparzyć z łupinek, usiekać jak najdrobniej lub utrzeć na tarce, poczem dodać 1 funt masła niesolonego 1 funt cukru i 8 całych jaj. Wszystko razem za gnieść dosypując mąki tyle aby ciasto nie było twarde a od rąk cdstawało, poczem robić mazurki nie bardzo grube i w ciepłym piecu piec przez pół godziny. Ostudzone ubierać według upodobania. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:45
        MAZURKI KRUCHE Z MASĄ

        Kwartę mąki osiać na stolnicę, dodać 8 żółtek z jaj na twardo ugotowanych i dobrze łyżką utar tych, 2 całe surowe jaja, kubek dobrej śmietanki, poł funta cukru i łyżkę masła świeżego. To wszystko zagnieść i dobrze wyrobić aż od rąk odstanie i rozło żywszy dosyć cienko na papierach masłem wysma rowanych wsadzie w piec ciepły. Gdy się zrumienią i przestygną, pokryć je masą migdałową. Ubiorąc wszystkiego podwójnie) i z nią na chwilę znów w piec wsunąć, a jak ostygną polu- krowac, maezkiem ubrać i jeszcze w piec wolny na krótko wstawić, aby lukier obsechł. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:49
        MAZURKI MAKARONIKOWE

        Funt 1 masła świeżego, funt 1 cukru, funt 1 mąki, pól funta migdałów słodkich drobno usiekanych, za gnieść razem z 2 białkami, a gdy ciasto dobrze bę dzie wyrobione, robie mazurki cieńsze jak na palec i piec w wolnym piecu. Mazurek ten ostudzony lu kruje się i ubiera konfiturami. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:50
        MAZUREK Z MIGDAŁAMI

        Dwanaście lutów masła sklarować, a gdy zastygnie ucierać w jedną stronę w donicy na śmietanę, po czerń wbić po jednem 8 żółtek, dosypując po trochu 12 łutów cukru i 12 łutów' mąki. Wymięszać do brze, przy końcu dodać pianę od 8 białek, zrobić ma zurek na papierze posmarowanym masłem i posy pawszy siekancmi migdałami dosyć suto, natychmiast wstawić w ciepły piec do zrumienienia
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:52
        MAZURKI POSYPANE MIGDAŁAMI

        Trzy ćwierci funta masła utrzeć w donicy na śmie tanę i pow'oli wbijać G do 7 całych jaj, dosypując 3Ą funta cukru i po trochu 1 funt mąki. Na blasze wy łożonej posmarowanym papierem rozpościera się nożem ciasto na pół palca grubo, posypuje po wierz chu pół funtem cienko struganych migdałów wymię- szanych z pół funtem cukru i wstawia w piec ciepły, a jak się zrumienią są dobre. Mazurki te są bardzo dobre a wcale nie kosztowne. Ilość na 3 male mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 14:53
        MAZUREK Z WANILIĄ

        Funt 1 masła niesolonego utrzeć w donicy na śmie tanę, poczem dodać 1 funt cukru i ciągle ucierając wbić po jednemu 4 żółtka, wcisnąć sok z pół cytryny i wsypać pół laski utłuczonej wanili a na końcu pia nę z 4 białek. Ciasto to rozpościera się cienko na pa pierze posmarowanym masłem, a po wierzchu posy puje drobno siekanemi migdałami i cukrem. Piec do tych mazurków musi być bardzo wolny, a jak się zrumienią mają dosyć. Ilość na 3 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:02
        MAZUREK WANILIOWY

        Kwartę mąki osiać na stolnicę, dodać 34 funta cu kru, 34 funta masła świeżego, 2 żółtka surowe i 1 białko ubite na pianę, skórki cytrynowej od pół cy tryny, wanilii miałkiej małą laskę, wszystko to razem dobrze wygnieść, a potem robić mazurki na pół palca grube, kłaść na papier posmarowany masłem, a po sypawszy ćwierć funtem migdałów w paski pokraja nych i wymięszanych z ćwierć funtem cukru, piec w wolnym piecu dopóki mazurki nie uschną. Ilość na 2 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:04
        MAZURKI POLANE CZEKOLADĄ

        Funt 1 masła niesolonego, funt 1 cukru, 34 funta migdałów słcdkich obieranych i grubo pokrajanych, 8 całych jaj, wszystko włożyć w mąkę osianą na stol nicę i zagnieść tak twardo, aby ciasto od ręki odsta- wało, a gdy już dobrze będzie wyrobione, robić ma zurki na palec grube i wstawić w piec nie gorący. Oddzielnie zrobić polewę z funta utartej czekolady, 3 białek, paru łyżek śmietanki, ćwierć funta cukru i wymięszać dobrze. Polewa musi być tak gęsta, aby nie obciekała jak się nią mazurek wystudzony posmaruje, a dla obeschnięcia, na chwilę w letni piec wstawi. Ilość na 4 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:04
        MAZUREK CZEKOLADOWY

        Masła świeżego funt 1 utrzeć na śmietanę, wlać po jednem 16 żółtek, dosypując po jednym funcie mą ki i czekolady, oraz dla zapachu laskę miałkiej wani lii, wszystko dobrze wymięszać, zrobić mazurki na pół cala grube i wstawić w piec niezbyt gorący. Ilość na 3 mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:11
        MAZUREK CZEKOLADOWY

        Funt 1 tartej czekolady, 1/2 funta cukru, funt 1 migdałów oparzonych i cienko postruganych, 2 łyżki pszennej mąki, 2 całe jaja, 4 białka i sok z pół cytry ny, razem doskonale wymięszać i robić cienkie mazur ki na opłatkach zlepionych z sobą białkiem i ułożo nych na blasze. Pieką się przez kwadrans w le tnim piecu. Ilość na 2 mazurki.

        1910 rok
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:12
        MAZUREK KRUCHY

        Żółtek 8 z jaj na twardo ugotowanych uciera się w donicy z jednem całem surowem jajkiem i funtein masła świeżego dobrze z wcdy wyciśniętego. Gdy to wszystko zostanie utarte w jedną masę bez żadnych gruzołek, dodać funta cukru i po trochu kwartę 1 mąki, poczem wyłożyć na stolnicę podsy- paną mąką, wałkować mazurki na palec grube i piec w wolnym piecu, aby nie bardzo się zrumieniły a wys chły. Zimne mazurki lukrować i ubierać maezkiem lub konfiturami. Ilość na dwia mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:13
        KRUCHY MAZUREK

        Masła łutów 12 utrzeć dobrze w donicy z 12 żół tkami z jaj na twardo ugotowanych, poczem dodać 3^ funta cukru, 8 łutów oparzonych i drobno usie- kanych migdałów słodkich, a na końcu Yi funta mą ki. Wszystko to dobrze wyrobić, rozpostrzeć nożem na pół palca grubo na papierze masłem wysmarowa nym i wstawić w piec letni do zrumienienia. Ostu dzone ubierać według upodobania. Ilość na 2 małe mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 15:14
        MAZUREK CYTRYNOWY

        Pół funta masła świeżego utrzeć w donicy na śmie tanę, dodać po jednem 6 żółtek, 12 łutów cukru, sok i skórkę obtartą z jednej cytryny, a na końcu domię- szać Yi funta mąki. Na blasze wyłożonej papierem masłem posmarowanym rozbić mazurki na pół palca grube i piec w ciepłym piecu do zrumienienia. Wy- studzone lukruje się i ubiera według upodobania. Ilość na 2 małe mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:23
        CO NA ŚWIĄTECZNY STÓŁ - Gazeta - 28.03.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:24
        MAZUREK CZEKOLADOWY

        350 g mąki krupczatki
        120 g cukru pudru
        szczypta soli
        skórka otarta z 1/2 sparzonej cytryny
        4 roztarte żółtka wyjęte z jajek na twardo
        250 g masła
        kwaśna śmietana 18 proc.

        200 g ciemnej czekolady
        200 g mlecznej czekolady
        200 ml słodkiej śmietanki 30 proc.
        łyżka masła
        łyżka miodu
        bakalie do dekoracji (suszone śliwki lub morele migdały)

        Robimy spód: Przesianą mąkę, cukier puder, sól i skórkę z cytryny mieszamy na stolnicy. Na środku układamy schłodzone masło i siekamy razem z suchymi składnikami. Dodajemy przetarte przez sitko żółtka i zimną śmietanę, nadal siekając. Rozcieramy palcami (najlepiej chłodnymi) i szybko zagniatamy ciasto (zbyt długo zagniatane będzie twarde po upieczeniu). Formujemy kulę, dokładnie owijamy w przezroczystą folię do żywności i wkładamy co najmniej na 4 godziny do lodówki (najlepiej na 12 godzin). Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 1 cm, używając do podsypywania stolnicy jak najmniejszej ilości mąki. Ciasto na mazurek nakłuwamy widelcem i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem. Pieczemy w 200 st. C przez 15-20 minut (10 minut jeśli jedynie podpiekamy kruchy spód np. do jabłecznika czy sernika.)
        Czekoladę kruszymy na bardzo małe kawałki, i wkładamy do rondelka, który wstawiamy do większego rondla z gotującą się wodą. Rozpuszczamy czekoladę, dodajemy śmietankę, masło i miód. Mieszając w jedną stronę, gotujemy co najmniej 15 minut, aż masa uzyska ciągnącą się konsystencję; studzimy. W wersji dla dorosłych do lekko przestudzonej masy możemy dodać 25 ml likieru Cointreau lub Grand Marnier. Masę wylewamy na upieczony kruchy spód, wyrównujemy i dekorujemy bakaliami, które wcześniej możemy zagotować w syropie cukrowym (woda i cukier w proporcji 1:1) lub w miodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:27
        JAJKA NADZIEWANE TUŃCZYKIEM

        8 jajek,
        puszka tuńczyka (kawałki w sosie własnym),
        10 czarnych oliwek,
        rzeżucha,
        3 łyżki majonezu,
        sól i pieprz do smaku

        Jajka gotujemy na twardo, następnie studzimy i obieramy. Przekrawamy je na połówki, wyjmujemy żółtka i wrzucamy do miseczki. Rozgniatamy je widelcem. Oliwki kroimy drobno, dodajemy do żółtek razem z majonezem, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Farszem faszerujemy połówki jajek, dekorujemy rzeżuchą.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:28
        MAZUREK BEZ PIECZENIA

        200 g herbatników pełnoziarnistych,
        2,5 łyżki masła,
        3 łyżki kakao

        puszka kajmaku,
        tabliczka gorzkiej czekolady,
        solone fistaszki

        Herbatniki pełnoziarniste kruszymy jak najdrobniej (można to zrobić, używając wałka kuchennego) i w misce łączymy je z kakao. Masło roztapiamy, a potem dodajemy do okruchów, mieszamy. Spód do mazurka wyklejamy powstałym ciastem i wstawiamy go do lodówki na pół godziny.
        Po tym czasie wyjmujemy spód i rozsmarowujemy na nim kajmak. Na nim rozsypujemy solone fistaszki i gorzką czekoladę startą na tarce o największych oczkach.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:32
        SAŁATKA JAJECZNA Z CHRZANEM

        6 jajek,
        200 g kukurydzy z puszki,
        200 g groszku z puszki,
        4 ogórki konserwowe,
        120 g dobrej wędliny w kawałku (np. piersi z indyka lub szynki),
        3 łyżki majonezu,
        1 łyżka jogurtu naturalnego,
        1 łyżka tartego chrzanu,
        sól i pieprz do smaku

        Jajka gotujemy na twardo, studzimy, obieramy ze skorupek i kroimy w kostkę, wrzucamy do miski. Groszek i kukurydzę odsączamy z zalewy i dodajemy do jajek. Wędlinę i ogórki kroimy w kostkę i mieszamy z pozostałymi składnikami. Do miseczki nakładamy majonez, chrzan, jogurt i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Łączymy, a potem wlewamy do sałatki i wszystko dobrze mieszamy.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:34
        MAZUREK PRZEKŁADANY KONFITURAMI

        Kwartę mąki osiać na stolnicę, dodając do niej 5 żółtek z jaj na twardo ugotowanych utartych na massę, pół funta cukru, 1 całe jajko, 1 filiżankę do brej słodkiej śmietanki i 1 łyżkę świeżego nietopio- nego masła. Wszystko razem zagnieść, dobrze wy robić aż ciasto zwolnieje, pcczem częściowo cienko na ćwierć cala wałkować, wykroić trzy równe mazur ki, jeden z nich położyć na blasze wyłożonej papie rem, posmarować niezbyt grubo marmoladą z konfitur, przyłożyć drugiem ciastem, znów posmarować marmoladą i znów ciastem przykryć, pcczem wsta wić w ciepły piec na pół godziny niech się cały zru- mieni. Warstw tych można dawać dużo więcej, a im grubszy mazurek tern lepszy. Ilość na 2 małe mazurki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:35
        MAZURKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO PRZEKŁADANE KONFITURAMI

        Ciasto francuzkie przygotowane sposobem wska zanym (patrz ciasta różne bez drożdży Nr. 11) rcz- wałkowywa się cienko na ćwierć cala, wykrawa z me go 3 — 4 równych kawałków, tak aby miały kształt mazurka. Jeden z tych kawałków umieszcza się na blasze wyłożonej papierem posmarowanym masłem, smaruje marmoladą z konfitur pomięszaną konie - cznie z malinami, przykrywa się go drugim kawał kiem ciasta, znów smaruje marmoladą i tak postę puje się ze wszystkiemu kawałkami. Wierzchniego jednak nie trzeba pokrywać marmoladą, lecz lekko po środku jajkiem posmarować, uważając, aby J^J” ko do brzegów się nie dostało, bo ciasto nie wyrośnie. Wstawić zaraz po posmarowaniu w piec dobrze gorący gdyż inaczej ciasto dobrze się nie uda.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:36
        KRUCHY MAZUREK PRZEKŁADANY JABŁKAMI

        Ciasto kruche podane poniżej pod Nr. 29, rozdziela się na połowę, wałkuje na poł palca grubo, nadając mu formę mazurka. Jedną z tych części kładzie się na blachę wyłożoną posmarowanym papierem, nakłada marmoladą z jabłek wystudzoną i uduszo ną poprzednio z cukrem, wanilią oraz skórką cytry nową, można nawet dodać dla dobrego smaku tro chę konfitur z malin, poczem marmolada pokrywa się drugim kawałkiem ciasta a oblepiwszy dobrze brzegi, aby jabłka nie wyciekały, wierzch mazurka smaruje się jajkiem i zaraz wstawia w piec niezbyt gorący na pół godziny. Jabłek średnich 10 oraz cu kru J4 funta wystarczy na przełożenie takiego mazurka.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:38
        UNIWERSALNEsmile KRUCHE CIASTO

        Kwartę 1 mąki osiać na stolnicę, włożyć w środek 1 łyżkę dobrą masła (można brać solone aby nie bar dzo i nie stare), 2 łyżek gęstej śmietany, kwartę cu kru i 2 żółtka z jaj na twardo ugotowanych, wszystko razem zagnieść a wyrobiwszy doskonale i nie bardzo twardo, można z niego robić ciasteczka płaskie z ran dkami, do nakładania wszelkiego rodzaju marmola dą, albo też wykrawać foremkami różne figurki, ukła dać na papierze, posmarować po wierzchu jajkiem, a posypawszy grubym cukrem lub migdałami sie- kanemi, piec w ciepłym piecu do zrumienienia.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:39
        LUKIER BIAŁY

        Białek 4 ubić na misce tak dobrze i długo aby pia na miała pozór śmietany, poczem wsypać 1 funt osiancgo cukru (koniecznie pudru) i trzeć doskonale wałkiem godzinę, dodać do tego soku z \}Ą cytryny, szczyptę krochmalu miałko utłuczonego, poczem lu krować baby lub placki, a ubrawszy je według woli wstawić na kilka minut w wolny zupełnie piec, aby lukier obsechł, a nie zrumienił się
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:40
        LUKIER PRZEZROCZYSTY

        Funt 1 cukru miałkiego pomięszanego z tłuczoną wanilią nalać w dużym kubku pół kwaterką wody cieplej (lepsza jest różana), i tak zamięszawszy parę razy pozostawić z godzinę w ciepłem miejscua, by się cukier zupełnie rozpuścił, poczem placki lub strucle tylko co z pieca wyjęte smarować piórkami maczane- mi w tym lukrze. Torty można także tym lukrem smarować, uważając tylko, abv był dobrze gęsty i nie obciekał.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:59
        MAZUREK ARYSTOKRATYCZNY

        Proporcja: 400 gr. masła deserowego, 12 żółtek, 400 gr. cukru, 400 gr. mąki, 6 dkg. gorzkich migdałów; masło do wysmarowania blachy, marmelada morelowa do przełożenia. Ucierać na donicy masło, wbijając po jednem 12 żółtek i dodając po każdem żółtku gorzkie migdały, utarte na tarce. Gdy masło z żółtka mi już się dostatecznie połączy, dodawać na zmianę łyżkę mąki i łyżkę cukrunpudru. Ucierać tę masę w cłiłodnem miejscu przez godzinę, a gdy będzie już zupełnie pulchna, podzielić ją na dwie równe części i wylać na dwie blachy jednakowej wielkości i kształtu. Blachy wyłożyć bia łym papierem posmarowanym masłem. Ciasto dawać na palec grubo. Piec w gorącym piecu, (takim, jak na biszkopty). Gdy placuszki już są upieczone, przełożyć je wykwintną marme- ladą motelową, a po wierzchu polukrować pomadką maraskinową i ubrać morelami
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:08
        MAZUREK POMADKOWY DAKTYLOWY

        Proporcja: 400 gr. cukru, 6 białek, sok z jednej cytryny, 400 gr. daktyli. Opłatki. Marmelada pomarańczowa. Pokrajać w wąskie paseczki 400 gr. daktyli. Utrzeć na donicy 400 gr. cukru-pudru z sześcioma białkami. Trzeć tak długo, dopóki masa nie stanie się zupełnie biała i pulchna. Wcisnąć sok z jednej dużej cytryny, uważając, aby się pestki nie przedostały, wymięszać dosko nale, dodać daktyle, znów wymięszać i układać masę na opłatkach. Wsunąć do średnio gorącego pieca i lekko przesuszyć. Gotowe placuszki (najlepiej okrągłe) posmarować marmeladą pomarańczową, złożyć po dwa razem i polukrować po wierzchu lukrem pomarańczowym. Ubrać daktylami i ćwiartkami albo plastrami smażonych pomarańcz malinowych.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:13
        [color=green]MAZUREK MIGDAŁOWY Z DAKTYLAMI/color]

        Proporcja: 400 gr. daktyli, 20 dkg. migdałów słodkich, 100 gr. cukru-pudru, piana z dwóch białek. Opłatki. Pokrajać daktyle w wąskie paseczki, migdały sparzyć, oczyścić, umyć, a gdy przeschną, zemleć kilkakrotnie na młynku. Wymięszać łyżką drewnianą migdały z cukrem i daktylami, dodać sztywno ubitą pianę z dwóch białek, jeszcze raz lekko wymięszać, nakładać na opłatki na pół palca grubo i obsuszać w wolnym piecu. Mazurek powinien być koloru słomkowego
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:15
        MAZUREK SUŁTAŃSKI

        Proporcja: 200 gr. rodzynków-koryntek, 200 gr. rodzynków-s ul tanek, 200 gr. migda łów słodkich, 400 gr. cukru-pudru, 100 gr. mąki kartoflanej, 4 jaja całe, 1 / 2 laski wa- nilji, 100 gr. skórki pomarańczowej. Opłatki. Sparzyć migdały, oczyścić ze skórek, wymyć w zimnej wodzie, wysuszyć i przepuścić przez młynek. Umyć w letniej wodzie rodzynki, czysto umyte moczyć pól godziny, a po upływie tego czasu osączyć i wysuszyć. Pokrajać drobniutko skórkę pomarańczową, utłuc cukier z wanilją, osiać przez gęste sitko, a gdy wszystko to już jest przygo towane, rozbić trzepaczką 4 całe jaja, tak, aby się doskonale połączyły, i przygotować masę na mazurek w sposób następujący: Ucierać na donicy migdały z cukrem, dodając stopniowo jaja; gdy masa będzie gładka i pulchna, sypać po łyżce mąkę kartoflaną, ciągle ucierając. Na samym końcu dodać rodzynki, skórkę pomarańczo wą, wanilję, doskonale wymięszać, rozpostrzeć na opłatku na grubość mniej więcej dwóch centymetrów i upiec na złoty kolor w średnim piecu. Mazurek sułtański można polukrować pomadką pomarańczową, albo czekoladową, ale i nielukrowany jest też doskonały
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:16
        MAZUREK WIELKOPOLSKI

        Proporcja: 10 białek, 200 gr. cukru-pudru, 200 gr. migdałów słodkich, 200 gr. rodzyn ków drobnych (koryntek), 400 gr. rodzynków-sultanek, 100 gr. fig, 100 gr. skórki pomarańczowej, osmażanej w cukrze. Opłatki. Umyć rodzynki, rozsypać na sicie, aby przeschły; migdały (nie- obierane) pokrajać w cienkie, wąziutkie paski, pokrajać drobno figi i skórkę pomarańczową, a gdy wszystko już jest przygotowane, ubić tęgą pianę z 10-ciu białek, wymięszać lekko z cukrem, dodać wszystkie dodatki, znów lekko wymięszać i ułożyć masę na opłatku na grubość palca. Przykryć drugim opłatkiem i wstawić natychmiast w gorący piec (po cieście drożdżowem). Nie dokładać już na ogień i pozostawić mazurek do drugiego dnia, aby doskonale przesechł. ±Nie otwierać pieca i nie wyjmować mazurka, aż na drugi dzień rano.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:18
        MAZUREK CREM BRULE Z MIGDAŁAMI

        roporcja: 400 gr. cukru, 400 gr. migdałów słodkich. Opłatki. Na lukier: 400 gr. cukru rąbanego z glotvy, 1 cytryna, kieliszek araku. Migdały w skórkach wytrzeć czysto serwetą i pokrajać w paski. Przygotować gęsty karmel z samego cukru (bez wody). Smażąc, uważać, aby się cukier zrumienił, ale nie spalił. W gorący karmel rzucić migda ły, wymięszać na wolnym ogniu i układać na pól palca grubo na opłatku Przygotować lukier pomadkowy na podstawie: 400 gr. cukru rą banego z głowy, zmoczonego wodą (wody dać tylko tyle, ile wsiąknie w cukier). Usmażyć syrop „do nitki 44 , wystudzić, ucierać na donicy wał- Łieni drewnianym, dodając w czasie ucierania potrochu sok z jednej cytryny i kieliszeczek araku. I ak przygotowaną pomadką nałożyć mazurek na palec grubo, wstawić na chwilę do ciepłego pieca, aby się pomadka równo rozlała, a gdy zastygnie, ubrać migdałami w skórkach, krajanemi na paski, for mując ładne desenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:21
        MAZUREK EGZOTYCZNY

        Proporcja: 400 gr. cukru, 500 gr. wyborowych jabłek winnych, 20 dkg. słodkich migdałów, 15 dkg. skórki pomarańczowej osmażanej, sok z 1 cytryny i 1 pomarańczy. Sparzyć migdały. Obrać ze skórki, wymyć w zimnej wodzie i ob- suszyć. Pokrajać w paseczki. Pokrajać drobniutko skórkę pomarańczo wą. Wycisnąć i przecedzić sok z 1 cytryny i 1 pomarańczy. Usmażyć syrop z 400 gr. cukru-kryształu i jednej szklanki wody. Wyszumować. Włożyć jabłka winkowate (zdrowe, bez plam), pokra jane w cienkie plasterki, gotować, dopóki marmelada nie będzie gładka, przezroczysta i gęsta. Można też nie smażyć na blasze, a wstawić jabł ka, wymięszane z syropem, do gorącego piecyka, uważając, aby się ani od spodu, ani z wierzchu nie zrumieniły. Do gęstej, gładkiej marmela- dy, którą trzeba rozetrzeć łyżką drewnianą, włożyć migdały i skórkę pomarańczową, wlać sok cytrynowy i pomarańczowy i znów smażyć, dopóki nie zgęstnieje. Gotową marmeladę włożyć do tortownicy, wylepionej kruchem ciastem, wsunąć do gorącego pieca i trzymać w nim, dopóki ciasto do statecznie się nie przepiecze. Po wyjęciu z pieca polukrować pomadką pomarańczową (patrz: lukry do mazurków) i ubrać smażonemi pomarańczami i migdałami, albo osączonemi z syropu konfiturami z rajskich jabłuszek.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:22
        MAZUREK ORZECHOWY

        Proporcja na pomadkę czekoladową: 200 gr. gorzkiej czekolady deserowej, 2 szklanki, mleka pełnego albo śmietanki, 200 gr. cukru i 200 gr. masła deserowego. Włożyć do rondełka czekoladę, cukier i masło. Zalać śmietanką. Wymięszać. Smażyć na wolnym ogniu, ciągle mięszając, dopóki po- madka nie zacznie się ciągnąć. Gorącą lukrować. Zemleć kilkakrotnie na młynku orzechy włoskie, wymięszać z cu krem. Ubić bardzo sztywną pianę z 25-ciu białek, wymięszać ją z orze chami. Wlać masę do wysokiej tortownicy, wysmarowanej masłem, i upiec w gorącym piecu- Trzymać w piecu godzinę. Gorący mazurek w formie tortu lukrować pomadką czekoladową, a gdy zastygnie, ubrać połówkami włoskich orzechów.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:30
        MAZUREK ORZECHOWY TRWAŁY

        cukru-pudru. 2 całe jaja, 2 białka, 25 dkg. skórki pomarańczowej, albo laska wanilji, utłuczonej z cukrem. Zemleć na młynku orzechy włoskie, zważone bez łupin, wymię szać z cukrem-pudrem. Zagnieść (w chlodnem miejscu) 400 gr. mąki pszennej z takąż ilo ścią masła deserowego. Do orzechów z cukrem dodać 2 całe jaja i 2 biał ka, wymięszać doskonale i dodać do ciasta. Całą tę masę zagnieść na stolnicy i rozpościerać rękami na blasze, wysmarowanej masłem dese- rowem (wałkować nie można, bo ciasto jest bardzo kruche). Piec pół godziny w niezbyt gorącym piecu. Zdejmować bardzo ostrożnie, żeby się nie połamało. Taki mazurek orzechowy najlepiej piec na specjalnej blasze, która ma brzegi tylko z trzech stron, bo wtedy łatwo go zsunąć na deseczkę. Zdejmując ze zwyczajnej blachy, zawsze można połamać. Gdy mazurek lekko przestygnie, polukrować go po wierzchu po madką maraskinową, albo ponczową i przybrać połówkami włoskich orzechów. Jeżeli mazurek nie ma być dłużej przechowywany, można przełożyć go masą orzechową.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:33
        MAZUREK AMERYKAŃSKI

        400 gr. rodzynków czarnych (koryntek), 100 gr. cykaty, 100 gr. skórki pomarańczo wej, łyżeczka tłuczonych korzeni, 12 jaj, 200 gr. mąki kartoflanej. Umyć rodzynki, namoczyć w letniej wodzie; osączyć i rozsypać, żeby przeschły; pokrajać skórkę pomarańczową. Oczyścić migdały zwykłym sposobem; zemleć na młynku i ucierać wałkiem drewnianym donicy, dosypując 400 gr. cukru-pudru. Gdy masa będzie dosta tecznie uwiercona (cukier musi połączyć się całkowicie z migdałami), włożyć dodatki: rodzynki, cykatę i skórkę pomarańczową: wymięszać. Ubić 12 całych jaj, dodając 200 gr. cukru-pudru. Bić trzepaczką w głę- bokiem naczyniu, dopóki nie zbieleją. Wlać jaja do migdałów, wymię szać i nie ucierać więcej, aby nie zmiażdżyć dodatków, a wreszcie wsy pać mąkę kartoflaną, pudrując masę po wierzchu i ciągle mięszając. Gdy masa już gotowa, wlać ją do wysokiej tortownicy, albo na dużą, głęboką blachę, i piec półtorej godziny w dosyć gorącym piecu. Jeżeli chcemy przechować ten tort-mazurek czas dłuższy — co da się z łatwością uskutecznić, bo długo wilgoć zatrzymuje — nie trzeba .go ani lukrować, ani posypywać cukrem, tylko położyć na deseczce i wynieść do chłodnej śpiżarni. a najlepiej nawet do piwnicy. Jeżeli ma być zużyty w krótkim czasie, można posmarować go marmeladą more- lową i pociągnąć po wierzchu lukrem pomadkowym. albo pomadką czekoladową.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:42
        MAZUREK PODOLSKI MAKOWY

        okiem naczyniu, dopóki nie zbieleją. Wlać jaja do migdałów, wymię szać i nie ucierać więcej, aby nie zmiażdżyć dodatków, a wreszcie wsy pać mąkę kartoflaną, pudrując masę po wierzchu i ciągle mięszając. Gdy masa już gotowa, wlać ją do wysokiej tortownicy, albo na dużą, głęboką blachę, i piec półtorej godziny w dosyć gorącym piecu. Jeżeli chcemy przechować ten tort-mazurek czas dłuższy — co da się z łatwością uskutecznić, bo długo wilgoć zatrzymuje — nie trzeba .go ani lukrować, ani posypywać cukrem, tylko położyć na deseczce i wynieść do chłodnej śpiżarni. a najlepiej nawet do piwnicy. Jeżeli ma być zużyty w krótkim czasie, można posmarować go marmeladą morelową i pociągnąć po wierzchu
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:44
        MAZUREK MIGDAŁOWY KRESOWY

        Proporcja: 1 / 2 . szklanki żółtek, 1 / 2 szklanki cukru-pudru. 1 / 2 szklanki masła desero wego (świeżego, nietopionego), 1 / 2 szklanki młodej, wyborowej kwaśnej śmietany, półtorej szklanki mąki pszennej w najprzedniejszym gatunku, szczypta soli, 15 dkg. słodkich migdałów, 4 białka, 1 szklanka cukru na syrop, sok z jednej pomarańczy i jednej cytryny. Utrzeć na śmietanę masło deserowe: oddzielnie ubić do białości 1 / 2 szklanki żółtek, dodając 1 / 2 szklanki cukru-pudru. Zmięszać utarte masło z żółtkami, dodać szklanki śmietany kwaśnej i mąkę. Ucierać na donicy wałkiem drewnianym przez 30 minut. Wysmarować serwetę masłem deserowem; włożyć w nią ciasto, związać mocno sznurkiem i za nurzyć na całą noc w zimnej wodzie, nie kładąc do naczynia z wodą, a zawieszając tak, aby serweta była zanurzona do miejsca, w którem jest związana sznurkiem. Na drugi dzień wyjąć serwetę z wody, osączyć. rozwiązać ostroż nie. żeby się woda do ciasta nie przedostała, wyjąć ciasto na stolnicę, rozwałkować cieniutko i wykrajać dwa czworokąty, trójkąty, albo krę gi jednakowej wielkości i kształtu. Układać na białym papierze, masłem wysmarowanym. Ponakłuwać w równych odstępach, posmaro wać rozbitem żółtkiem. Jeden placuszek upiec zwyczajnie, posypując o tylko po wierzchu siekanemi migdałami, które pokryć warstwą kryształu; drugi również posypać migdałami i kryształem, a na wierzch dać warstwę tęgo ubitej piany z białek. Gdy się niana zetnie, polać ją bardzo gęstym syropem, przygotowanym z pół szklanki cukru-kryszta- łu, zaciśniętego sokiem z jednej pomarańczy i jednej cytryny. Warstwę syropu skropić leciutko zimną wodą. Po wyjęciu mazurków z pieca odwrócić placuszek, upieczony bez piany, wierzchem do spodu, nałożyć marmeladą pomarańczową i przy kryć placuszkiem upieczonym z pianą. Przybrać po wierzchu konfitu rami, osączonemi z syropu.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 17:47
        MAZUREK POMARAŃCZOWY MAŁOPOLSKI

        Proporcja: 4 pomarańcze, 400 gr. cukru, 400 gr. mąki kartoflanej w najprzedniej szym gatunku, 12 całych jaj; masło do wysmarowania foremek; marmelada poma rańczowa; lukier z 200 gr. cukru, rąbanego z głowy. Obetrzeć na tarce skórkę z pomarańcz, uważając, aby nie skale czyć owocu. Pomarańcze ugotować na miękko, tak, aby słomka przez nie z łatwością przechodziła; wystudzić, rozetrzeć na donicy i wycisnąć przez rzadkie płótno. Rozcierając, odrzucać pestki. Wymięszać miąższ ze skórką pomarańczową, wsypać cukier i ucie rać na donicy, dodając stopniowo 12 żółtek. Gdy masa będzie pulchna i biała, dosypywać mąkę kartoflaną, pudrując po wierzchu, i ciągle ucierać. Wreszcie dodać tęgo ubitą pianę z 12-tu białek, lekko wymię szać, żeby piana nie opadła, i nalewać ciasto do dowolnego kształtu fo remek, wysmarowanych masłem deserowem i wysypanych mąką karto flaną. Upiec w niezbyt gorącym piecu. Po wyjęciu z foremek posmaro wać cienką warstwą rozgrzanej marmelady pomarańczowej. Ubrać po wierzchu skórką pomarańczową osmażaną w cukrze, formując ładne desenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:00
        MAZUREK POMARAŃCZOWY PARYSKI

        Proporcja: 100 gr. cukru-pudru, 200 gr. mąki pszennej, 100 gr. masła deserowego, 2 żółtka, 1 / 2 jajka, pół kieliszka rumu. Do przełożenia: 2 pomarańcze, 1 cytryna, 400 gr. cukru; lukier pomadkowy z sokiem pomarańczowym. Zagnieść ciasto, biorąc mąkę, cukier, masło, żółtka, 1 / 2 jajka i rum. Rozwałkować, cieniutko, uformować duży krąg, otoczyć go rantem z ciasta, posmarować rant rozbiłem żółtkiem. Piec w tortownicy, wy smarowanej masłem deserowem, w średnim piecu. Przygotować następującą masę: obrać ze skórek cytrynę i poma rańcze; oczyścić starannie z włókien, pokrajać, odrzucić pestki i ucie rać na donicy, dodając 400 gr. cukru tłuczonego z głowy. Ucierać pół godziny, poczem włożyć masę w ogniotrwałą rynkę kamienną i pod grzewać na ogniu, ciągle mięszając, dopóki masa nie zgęstnieje. Tak przygotowaną masę pomarańczową wylać na krąg z ciasta i postawić w chłodzie, żeby stężała. Gdy przestygnie, pociągnąć po wierzchu lu krem pomadkowym, zaciśniętym sokiem pomarańczowym i cytryno wym, i ubrać po wierzchu plastrami osmażanych w cukrze pomarańcz.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:31
        MAZUREK TIULOWY

        Proporcja- 400 gr. cukru-pudru, 10 żółtek, 10 dkg. skórki pomarańczowej osmażanej w cukrze, pół laski waniłji, 2 dkg. gorzkich migdałów, półtorej filiżanki słodkich migdałów. Proporcja na masę migdałową: 200 gr. migdałów słodkich, 200 gr. cukru-pudru, sok z jednej pomarańczy; marmolada mordowa do przełożenia. Sparzyć migdały, obrać ze skórki, wymyć w zimnej wodzie, obsu- szyć; zemleć na młynku, przepuszczając kilkakrotnie. Przefasować przez sito 10 żółtek, ugotowanych na twardo, dodać •cukier, skórkę pomarańczową, migdały zmielone i ucierać na donicy wałkiem drewnianym. Gdy masa stanie się pulchna i gładka, dodać pianę ubitą z białek, lekko wymięszać i rozsmarować masę cieniutko na grubych opłatkach. Upiec w wolnym piecu, żeby się masa ścięła i lekko przeschła. Upieczone okrągłe placuszki smarować naprzemian marmeladą morelową i masą migdałową, i składać razem. Po wierzchu posmaro wać cieniutko marmeladą morelową i polukrować pomadką ze sma kiem pomarańczowym, albo arakiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:37
        MAZUREK KAWOWY

        Proporcja: 200 gr. masła deserowego, 200 gr. migdałów słodkich, kilkanaście migda łów gorzkich, 200 gr. cukru-pudru, 5 żółtka, 2 białka, mąka pszenna. Krem maślany „mocca“: 125 gr. masła deserowego, 100 gr. cukru-pudru, 3 żółtku, 5 dkg. wyborowej kawy, pól szklanki słodkiej śmietanki. Rozetrzeć masło na śmietanę: dodać migdały słodkie i gorzkie, obrane ze skórek i zmielone na młynku, cukier, żółtka i białka. Ucie rać to wszystko na donicy przez pół godziny. Wreszcie dodać tyle mąki, aby ciasto nie było twarde, ale się nie lalo, tylko dało się roz ciągnąć palcami na papierze, posmarowanym masłem. Jeszcze ucierać 15 minut. Gdy masa już gotowa, posmarować biały papier masłem dese- rowem. formować na nim dowolnego kształtu i wielkości mazurki i upiec w niezbyt gorącym piecu. Przygotować krem ,.mocca“ (kawowy) w następujący sposób: sparzyć 3 dkg. kawy pół szklanką wrzącej śmietanki, pozostawić pod przykryciem na parze, żeby dobrze naciągnęła: ubić do białości żółtka z cukrem, wyłożyć na donicę, dodać masło deserowe, rozgrzane na pa-^ rze. i ucierać ciągłe w jedną stronę, wlewając po parę kropel kawy, zaparzonej śmietanką. Ucierać na lodzie, albo wstawiając miskę w bar-, dzo zimną wodę. Upieczone i wystudzone mazurki nakładać grubo , kremem ka wowym. składać po dwa razem i lukrować po wierzchu pomadką ka wową. Przybrać czekoladowemi ziarenkami kawy. Mazurki takie trzeba przechowywać w chłodzie: są wyśmienite,, ale nietrwale: nie należy zatem robić zbyt dużych.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:44
        MAZUREK CZEKOLADOWY Z CHLEBEM RAZOWYM

        roporcja: 5 szklanki sproszkowanej czekolady, 1 szklanka migdałów słodkich, 8 jaj,, 5 szklanki cukru-pudru, 5 szklaneczki (szampanki) mączki z chleba razowego. Masa czekoladowa do przełożenia: 200 gr. czekolady gorzkiej deserowej, 1 i 2 szklanki śmietanki słodkiej. 100 gr. masła deserowego, 100 gr. cukru-pudru, 1 / 2 laski wanilji. Pomadka: 100 gr. czekolady deserowej,, parę łyżek słodkiej śmietanki, łyżeczka ma-, sła deserowego. Ususzyć w niezbyt gorącym piecyku chleb razowy, połamany na kawałki, uważając, żeby się nie przypalił, bo będzie gorzki; zemleć na młynku, albo utłuc w moździerzu, przesiać przez sito; oczyścić migda ły zwykłym sposobem i zemleć na młynku. Ucierać w donicy czeko ladę sproszkowaną, cukier, mączkę z chleba razowego, jaja (doskonale przedtem ubite), migdały i utłuczoną z cukrem wanilję. Ucierać mniej więcej godzinę Rozsmarować masę na białym papierze, wysmarowanym masłem deserowem. formując mazurki dowolnego (kształtu. Upiec w niezbyt gorącym piecu, a gdy przestygną, przełożyć masą czekoladową i po- lukrować pomadką czekoladową. Masa czekoladowa. Utrzeć na tarce czekoladę deserową, wsypać do rondelka, dodać cukier, zalać śmietanką i podgrzewać na wolnym ogniu, ciągle mieszając. Gdy masa zgęstnieje, zdjąć z ognia, włożyć masło deserowe i ucierać, wstawiwszy rondelek w zimną wodę, dopóki zupełnie nie wystygnie i nie uformuje się gęsty krem. Kremem tym przekładać mazurki, a po wierzchu lukrować pomadką czekoladową, którą przyrządza się w sposób następujący: Pomadka czekoladowa. PoGmać czekoladę na drobne kawałki, zalać paroma łyżkami słodkiej śmietanki i rozpuścić na wolnym ogniu, ciągle mięszając. Gotować, dopóki pomadka nie zgęstnieje. Zdjąć z ognia, dodać masło, wymięszać, żeby się rozpuściło, i polać tą po madką po wierzchu mazurki. Postawić w chłodzie, żeby zastygły, i przybrać pastylkami czekoladowemi.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:47
        MAZUREK KOLONIALNY

        Proporcja: 8 jaj w skorupkach: tyle cukru, ile zaważą jaja, tyle mąki pszennej, ile zaważą jaja, tyle bakalij, ile zaważą jaja; sok z jednej cytryny. Bakal je: daktyle, figi, morele suszone i usmażone w gęstym sy ropie (osaczone), migdały, rodzynki sułtańskie pokrajać drobno; ubić żółtka z cukrem do białości, dodać mąkę, sok z jednej cytryny, ucierać 15 minut. Wsypać przygotowane zawczasu bakalje, wymięszać. Ubić tęgą pianę z białek, wymięszać lekko z przygotowaną masą, którą roz postrzeć na wysmarowanej masłem blasze, albo na grubym opłatku. Piec w niezbyt gorącym piecu, a gdy przeschnie, wyjąć z pieca, prze studzić i lukrować pomadką o dowolnym -smaku (najlepiej maraskinową).
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:49
        MAZUREK CZEKOLADOWY BEZ MĄKI

        Proporcja: 200 gr. wyborowej czarnej sproszkowanej czekolady, 200 gr. cukru-pudru. 3 białka, 200 gr. drobno posiekanych słodkich migdałów: opłatki. Utrzeć na donicy czekoladę sproszkowaną, białka i cukier, tak. żeby się uformował gęsty, pulchny lukier. Wsypać migdały, oczyszczo ne że skórki i pokrajane na wąskie paseczki. Wymięszać. Rozpostrzeć masę na palec grubo na opłatku i przesuszyć w niezbyt gorącym piecu.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:51
        MAZUREK CZEKOLADOWY Z MĄKI KARTOFLANEJ

        Proporcja: 400 gr. mąki kartoflanej, 400 gr. cukru-pudru, 400 gr. masła deserowego, 10 jaj, kieliszek rumu. Do przełożenia: marmolada morelowa, albo truskawkowa i masa migdałowa, albo orzechowa. Masa migdałowa: 400 gr. migdałów słodkich, 400 gr. cukru-pudru, 1 / 2 laski wanilji, 3 białka. Ucierać w donicy masło na śmietanę, dodając po jednem 10 żół tek i 400 gr. cukru-pudru, wsypując stopniowo po łyżce. Ucierać tak pól godziny, a po upływie tego czasu ubić pianę z 10-ciu białek i do dawać ją naprzemian z mąką kartoflaną: łyżkę mąki — łyżkę piany. Na ostatku wlać kieliszek rumu. Wysmarować masłem deserowem cztery tortownice równej wiel kości, podzielić masę na cztery równe części i upiec cztery kręgi. Gdy przestygną, przekładać w następujący sposób: posmarować- pierwszy krąg warstwą marmelady morelowej albo truskawkowej, na łożyć na palec grubo masy migdałowej, przykryć drugim kręgiem, dalej postępować tak samo. Ostatni krąg posmarować po wierzchu cieniutko marmeladą i polukrować pomadką maraskinową. Przybrać truskawkami albo morelami osączonemi z syropu i calemi migdałami obranemi ze skórek. Zamiast masą migdałową, można mazurek ten przełożyć kremem orzechowym, a będzie wyśmienity. Krem orzechowy: 400 gr. jąder orzechów włoskich zemleć na młynku, przepuszczając przez niego kilkakrotnie. Ubić do białości 4 żółtka, dodając 250 gr. cukru-pudru, 1 / 2 laski sproszkowanej wanilji; wymięszać z orzechami, wlać szklankę słodkiej kremowej śmietanki i podgrzewać masę na ogniu, ciągle mięszając. Gdy masa zrobi się gę sta i przezroczysta, zdjąć z ognia, lekko przestudzić i ciepłą smarować upieczone kręgi
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:55
        MAZUREK OWOCOWY

        Proporcja' 6 pomarańcz, 3 cytryny, 400 gr. wyborowych jabłek kuchennych, 100 gr. pistacji, 1 szklanka migdałów, 20 dkg. osmażanej w cukrze skórki pomarańczowej. 600 gr. cukru; opłatki. Wsypać do rondla 600 gr. cukru; wycisnąć i przecedzić sok z 3-ch cytryn i 6-ciu pomarańcz, przesmażyć na gęsty syrop. Obrać- 400 gr. jabłek winkowatych (kuchennych) w najlepszym gatunku. Po krajać na kawałki równej wielkości, zasmażyć na syropie tak, aby się nie rozleciały. Pokrajać skórkę pomarańczową, migdły sparzone i obra ne ze skórki i włożyć do syropu, dodając 100 gr. pistacji. Wszystko to razem zagotować raz, nałożyć grubą warstwę na opłatki i wsunąć na całą noc do letniego pieca, żeby mazurki lekko przeschły. Trzymać w bardzo suchem miejscu, żeby syrop się nie rozpuszcza.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:07
        MAZUREK KRUCHY

        roporcja: 400 gr. mąki pszennej, 200 gr. masła deserowego, 400 gr. migdałów słod kich, kilkanaście sztuk migdałów gorzkich, 200 gr. cukru, 3 żółtkh; jajko do posma rowania. Do przybrania: marmolada morełowa, pomadka, konfitury. Zagnieść ciasto kruche podług powyżej podanej proporcji. Roz wałkować. Zrobić z niego dwa czworokątne mazurki: jeden większy, jeden mniejszy. Większy otoczyć rancikiem, który trzeba ładnie ukar- bować i posmarować jajkiem rozbiłem. Upiec na złoty kolor. Po wyjęciu z pieca i przestudzeniu posmarować mniejszy mazu rek (od spodu) marmeladą morełowa, położyć na większym mazurku i polać po wierzchu lukrem pomadkowym o dowolnym smaku. Pod lukier można też dać cieniutką warstwę marmelady morelowej. Ubrać- konfiturami, osączonemi z syropu i lekko obsuszonemi.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:10
        MAZUREK MIGDAŁOWY INACZEJ

        Proporcja: 100 gr. gorzkich migdałów, 500 gr. słodkich migdałów, 14 żółtek, 400 gr. cukru, 4 całe jaja. 1 łaska wanilji. Migdały obrane ze skórek zemleć na młynku. Ubić żółtka z cu-. krem i sproszkowaną wanilją do białości, ucierać na donicy razem z migdałami wałkiem drewnianym, dopóki masa nie stanie się biała, pulchna i gęsta. Wreszcie wbić 4 całe jaja i jeszcze ucierać 15 minut. Nalewać masę do niewielkich tortowniczek cienką warstwą (tortow- niczki wysmarować masłem i wysypać cukrem) i piec pól godziny w letnim piecu. Smarować krążki marmeladą motelową, pomarańczową, albo> truskawkową, składać po dwa razem i lukrować po wierzchu pomadką w dwóch kolorach, np. białą i różową, albo białą i czekoladową, two rząc fantastyczne zacieki.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:14
        MAZUREK BISZKOPTOWY Z KASZTANAMI

        Proporcja: 15 jajek, 500 gr. cukru miałkiego, 100 gr. migdałów słodkich, 10 sztuk migdałów gorzkich, sok z jednej cytryny, 200 gr. mąki kartoflanej, 1 / 2 łaski wauilji. Krem z kasztanom do przełożenia: 1 kłg. kasztanów, 2 szklanki słodkiej śmietanki, 1 / 2 laski wanilji sproszkowanej, cukru do smaku, 200 gr. masła deserowego. Pomadka czekokidoma do polukromania: 200 gr. czekolady czarnej deserowej, kilka łyżek śmietanki słodkiej, 100 gr. cukru, łyżeczka masła deserowego. Utrzeć na donicy żółtka z cukrem do białości, dodając sproszko waną wanilję i utarte na tarce migdały. Gdy masa będzie gęsta i pulch na, wcisnąć sok z jednej cytryny i jeszcze ucierać. Ubić tęgą pianę z pozostałych białek. Dodawać do masy łyżkę piany i łyżkę mąki kartoflanej, pudrując nią ciasto po wierzchu. Mię- szać delikatnie, aby piana nie opadła. Normować dodawanie piany i mąki tak. aby mąka wypadła naostatku. Wlać masę na wysoką blachę, wysmarowaną masłem deserowem i wysypaną bułeczką. Piec w równomiernie gorącym piecu, próbując słomką: jeżeli po wyjęciu będzie sucha — ciasto jest upieczone. Upieczony mazurek trzymać chwilę w piecyku przy otwartych drzwiczkach, aby nie opadł z powodu zbyt gwałtownej zmiany tem peratury. Gdy wystygnie, nałożyć go kremem z kasztanów, przyrządzonym w następujący sposób:
        Obgotować kilogram kasztanów (nie nacinając czubków). Obrać z obydwóch skórek. Zagotować 2 szklanki słodkiej śmietanki; wrzucić w nią kasztany i gotować pod przykryciem, dopóki zupełnie nie zmiękną. Odsączyć. Przetasować kasztany przez sito, dodać cukru do smaku, wsypać sproszkowaną wanilję. Wymięszać. Postawić w donicy niepo- lewanej na parze masło deserowe, a gdy zwolnieje, zdjąć z pary, wsta wić miskę w zimną wodę i ucierać wałkiem drewnianym na pianę. Do utartego masła włożyć przetasowane kasztany i ucierać jeszcze 20 minut. Kremem tym nałożyć mazurek biszkoptowy, rozprowadzić go równo, a gdy zastygnie, polukrować pomadką czekoladową, przygoto waną podług powyżej podanej proporcji.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:15
        MAZUREK MAKARONIKOWY

        Proporcja: 400 gr. cukru-pudru, 400 gr. migdałów słodkich, 20 sztuk migdałów gorz kich, 10 żółtek, 12 białek. Sparzyć migdały, obrać ze skórek, wymyć w zimnej wodzie, ob ruszyć, przepuścić kilkakrotnie przez młynek. Utrzeć do białości żółtka z cukrem, wsypać migdały tarte słodkie i gorzkie i jeszcze ucierać 15 minut. Dodać wreszcie doskonale ubitą pianę z 12-tu białek, lekko wymięszać i wylać na blachę, wysmarowa ną masłem i wysypaną cukrem miałkim. Przesuszyć w niezbyt gorą- -cym piecu, a po wystudzeniu polukrować pomadką o dowolnym smaku i przybrać po wierzchu osączonemi z syropu konfiturami.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:16
        SERNIK DOSKONAŁY

        Proporcja: 1 szklanka świeżego masła deserowego, 200 gr. cukru-pudru, 6 szklanek sera białego tłustego, obsuszonego, 12 jajek, 1 / 2 laski wanilji, 2 dkg. gorzkich migda łów, 3 dkg. skórki pomarańczowej osmażanej w cukrze, 2 łyżki mąki kartoflanej. Utrzeć tyle białego, tłustego, świeżego (lekko obsuszonego) sera, żeby było 6 szklanek. Utrzeć na donicy masło na pianę, dodając cukier miałki, ser utarty na tarce i wbijać po jednem żółtku, ciągle uciera jąc. Utartą masę (trzeć godzinę) przetasować przez sito do miski; wsy pać dodatki, wymięszać; ubić tęgą pianę z 12-tu białek, dodać do masy i lekko wymięszać, pudrując mąką kartoflaną. Ułożyć masę na upieczonym zawczasu kręgu z kruchego ciasta (piec w fortownicy), posmarować po wierzchu jajkiem, przykryć pa pierem i trzymać w piecu od trzech kwadransy do godziny. Wystudzony sernik polukrować pomadką maraskinową.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:45
        MAZUREK DROŻDŻOWY INACZEJ

        Proporcja na ciasto drożdżowe, jak wyżej. Masa: 400 gr. migdałów słodkich, 400 gr. masła deserowego, 400 gr. cukru-pudru. Masa: 400 gr. migdałów słodkich, 400 gr. masła deserowego, 400 gr. cukru-pudru. Wyłożyć blachę, posmarowaną masłem, cienką warstwą ciasta drożdżowego. Przykryć ciasto masą, przygotowaną podług wyżej po danej proporcji, w sposób następujący: Utrzeć na donicy wałkiem drew nianym migdały obrane ze skórek, zmielone na młynku, cukier i masło deserowe. Gdy masa spulchnieje i urośnie — jest gotowa. Piec w bardzo gorącym piecu, żeby polewa nie smażyła się, a piekła.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:47
        MAZUREK DROŻDŻOWY Z POMARAŃCZAMI

        roporcja na ciasto drożdżowe, jak wyżej. Do przełożenia: dowolna ilość (zależnie od wielkości mazurka) pomarańcz malino wych; na syrop —cukier w stosunku 400 gr. cukru na 4 pomarańcze. Lukier pomarańczowy do polukrowania. Do przełożenia dowolna ilość (zależnie od wielkości mazurka) po marańcz malinowych; na syrop — cukier w stosunku 400 gr. cukru na 4 pomarańcze. Lukier,pomarańczowy do polukrowania. Przygotować ciasto drożdżowe podług powyższej proporcji. Po dzielić na dwie równe części. Połowę rozciągnąć cienką warstwą na blasze wysmarowanej masłem deserowem. przykryć plastrami smażo nych w syropie i ©sączonych pomarańcz. Na wierzch dać warstwę cia sta drożdżowego. Gdy mazurek wyrośnie, posmarować rozbitem jaj kiem i piec godzinę w gorącym piecu. Gdyby się zbyt silnie rumienił, przykryć arkuszem papieru. Gdy trochę przestygnie. polukrować lukrem pomarańczowym, przygotowanym bez ognia w sposób następujący: 1 dużą malinową, soczystą pomarańczę i jedną cytrynę utrzeć na tarce, odrzucając starannie pestki. Włożyć miąższ na donicę niepole- waną, wsypać 600 gr. cukru tłuczonego z głowy i osianego przez bardzo gęste sito i ucierać, dopóki masa nie stanie się pulchna i zacznie jej przy bywać. Rozsmarować na lekko przestudzonem cieście i podsuszyć w umiarkowanej temperaturze.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:49
        MAZUREK DROŻDŻOWY Z GARNITUREM

        Proporcja: 4 szklanki mąki pszennej. 25 gr. drożdży, 1 / 2 szklanki masła sklarowa nego, ł / 2 szklanki żółtek, 50 gr. cukru-pudru, szczypta soli; skórki pomarańczowej esmażanej w cukrze, cykaty, suchych konfitur, migdałów słodkich dowolna ilość; I białko, 1 łyżka cukru miałkiego do posmarowania, mleka tyle, aby ciasto było gęste, jak na baby: masło do wysmarowania blachy. Rozczynić połowę mąki drożdżami, rozrobionemi w letniem mle ku, i masłem sklarowanem i przestudzonem. Gdy rozczyn podrośnie, wyrabiać, dodając żółtka ubite z cukrem, szczyptę soli i resztę mąki. Wyrabiać tak długo, żeby od rąk odstawalo. Po wyrobieniu wyjąć na stolnicę, posypaną mąką, lekko rozwałkować, krajać na kawałki i wy- łepiać cienką warstwą ciasta blachę, wysmarowaną masłem. Ciasto roz prowadzać rękami i zawijać po brzegach tak. żeby uformować rodzaj ramki. Posmarować ciasto białkiem, rozbitem z łyżką miałkiego cukru, nakłuć widelcem drewnianym i pokryć warstwą krajanej skórki po marańczowej, cykaty, migdałów szatkowanych cieniutko oraz suchych konfitur. Piec mazurki w średnim piecu, wsuwając natychmiast po nało żeniu na blachy. Gdy się zaczną rumienić, przykryć arkuszem papieru, żeby się bakalje nie wysuszyły.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:54
        MAZUREK DROŻDŻOWY Z MASĄ MIGDAŁOWĄ

        Proporcja na ciasto drożdżoroe, jak wyżej. Do przełożenia: 50 dkg. moreli suszonych, 5 szklanki cukru, 400 gr. migdałów, 400 gr. cukru-pudru, kieliszek wody różanej, 3 białka. Wymyć czysto morele w kilku wodach; zalać trzema szklankami letniej wody, pozostawić w niej na noc. Rano zlać wodę z moreli, wsy pać 3 szklanki cukru-krysztalu, zagotować, wyszumować, rzucić na wrzący syrop morele i smażyć, dopóki nie napęcznieją, jak świeże. Wtedy zdjąć przykrycie i smażyć jeszcze 10 minut. Gdy prżestygną, wyjmować delikatnie łyżką i układać na sicie, żeby obsiąkły. Również w przeddzień sparzyć migdały, obrać ze skórek, wyplókać w zimnej wodzie, osączyć i rozsypać pojedynczą warstwą, żeby przeschły. Na drugi dzień zemleć, przepuszczając kilkakrotnie przez młynek, wy mieszać z cukrem, skropić wodą różaną i ucierać na donicy, dodając surowe białka. Przygotować ciasto drożdżowe podług podanej proporcji. Gdy wy robione i dostatecznie wyrośnięte, podzielić na trzy równe części: jedną część rozciągnąć, cienko na blasze, wysmarowanej masłem deserowem, ułożyć na cieście warstwę masy migdałowej, znów przykryć ciastem, ułożyć na niem morele osączone z syropu i dać na wierzch trzecią warstwę ciasta. Postawić mazurek w cieple, żeby wyrósł (nakładając masę i mo- icle, nie doprowadzać ich do samych brzegów blachy, bo mazurek przywrze i nie da się wyjąć). Posmarować rozbiłem jajkiem i ipiec pół torej godziny w takim piecu, jak na baby. Połukrować po przestudze niu pomadką różaną.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:05
        MAZUREK DROŻDŻOWY ZANURZANY W ZIMNEJ WODZIE

        Proporcja: 1 klg. mąki, półtorej szklanki żółtek, półtorej szklanki mleka, 1 szklanka masła, 50 gr. drożdży, 1 szklanka cukru, szczypta isoli, 20 gr. migdałów słodkich, kilka sztuk gorzkich, 20 gr. skórki pomarańczowej osmiażanej w cukrze, 1 ls laski wanilji. ~Masa do nałożenia: masa migdałowa, marmelada mordowa, pomadka pomarańczowa, Do przybrania: konfitury i skórka pomarańczowa. Rozprowadzić drożdże w ocukrzonem mleku, wlać w osianą mąkę; dodać żółtka, masło i resztę mleka. Wyrabiać, dopóki od rąk nie odstanie. Wysmarować serwetę masłem deserowem, włożyć ciasto i zwią- izać serwetę sznurkiem, pozostawiając tyle miejsca wolnego, aby cia- ■ sto mogło się pomieścić, gdy rosnąć zacznie. Zanurzyć serwetę z ciastem w głębokiem naczyniu z zimną wodą i pozostawić na noc. Gdy ciasto wyrośnie, wypłynie na wierzch. Wtedy trzeba wyjąć je z wody, osączyć, wyjąć ostrożnie z serwety, aby się woda nie przedostała do ciasta, wyrzucić na stolnicę posypaną mąką. 'dodać migdały, skórkę pomarańczową, wanilję i cukier, wyrobić lekko, przykryć i pozostawić, żeby podrosło. Gotowe ciasto wałkować cienko, formować mazurki dowolnej wielkości i kształtu, ponakłuwać widelcem, a gdy podrosną, piec przez godzinę w średnim piecu. Upieczone mazurki nakładać marmeładą mordową, albo masą migdałową, lukrować po wierzchu pomadką i przybierać konfiturami osączonemi z syropu i skórką pomarańczową osmażaną w cukrze.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:20
        MAZUREK DROŻDŻOWY NA PIANIE Z BIAŁEK

        Proporcja: 1 klg. mąki, półtorej szklanki żółtek, półtorej szklanki mleka, 1 szklanka masła, 50 gr. drożdży, 1 szklanka cukru, szczypta isoli, 20 gr. migdałów słodkich, kilka sztuk gorzkich, 20 gr. skórki pomarańczowej osmiażanej w cukrze, 1 ls laski wanilji. ~Masa do nałożenia: masa migdałowa, marmelada mordowa, pomadka pomarańczowa, Do przybrania: konfitury i skórka pomarańczowa. Rozprowadzić drożdże w ocukrzonem mleku, wlać w osianą mąkę; dodać żółtka, masło i resztę mleka. Wyrabiać, dopóki od rąk nie odstanie. Wysmarować serwetę masłem deserowem, włożyć ciasto i zwią- izać serwetę sznurkiem, pozostawiając tyle miejsca wolnego, aby cia- ■ sto mogło się pomieścić, gdy rosnąć zacznie. Zanurzyć serwetę z ciastem w głębokiem naczyniu z zimną wodą i pozostawić na noc. Gdy ciasto wyrośnie, wypłynie na wierzch. Wtedy trzeba wyjąć je z wody, osączyć, wyjąć ostrożnie z serwety, aby się woda nie przedostała do ciasta, wyrzucić na stolnicę posypaną mąką. 'dodać migdały, skórkę pomarańczową, wanilję i cukier, wyrobić lekko, przykryć i pozostawić, żeby podrosło. Gotowe ciasto wałkować cienko, formować mazurki dowolnej wielkości i kształtu, ponakłuwać widelcem, a gdy podrosną, piec przez godzinę w średnim piecu. Upieczone mazurki nakładać marmeładą mordową, albo masą migdałową, lukrować po wierzchu pomadką i przybierać konfiturami osączonemi z syropu i skórką pomarańczową osmażaną w cukrze. stolnicę, dodając stopniowo masło deserowe i mąki tyle, ile wchłonie, -oraz cukier i migdały utarte na tarce. Ciasto powinno być delikatne, musi jednak dać się wałkować. Z gotowego ciasta formować mazurki dowolnej wielkości i kształ tu, posypać obficie rodzynkami, szatkowanemi migdałami bez skórek i cukrem-kryształem, przejechać delikatnie wałkiem po wierzchu, aby się dodatki w cieście zagłębiły, ponakłuwać widelcem, posmarować roz biłem jajkiem i piec na złoty kolor w średnim piecu.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:21
        MAZUREK DROŻDŻOWY WOŁYŃSKI

        Proporcja: 1 szklanka masła sklarowanego, 2 szklanki wyborowej, młodej kwaśnej śmietany, 100 gr. cukru, 12 żółtek ugotowanych na twardo, 2 całe jaja, 60 gr. drożdży, szczypta soli, 25 gr. skórki pomarańczowej osmażanej, mąki pszennej, szklanka mleka. Do posypania: migdały, rodzynki, cukier, skórka pomarańczowa. Przetasować przez sito żółtka ugotowane na twardo. Ucierać, do dając masło, kwaśną śmietanę, cukier i całe jaja. Do utartej masy do dać drożdże, rozrobione w szklance letniego mleka, sól, skórkę poma rańczową i tyle mąki, aby ciasto było tak gęste, jak na bułki. Wyra biać pół godziny i pozostawić w cieple, żeby wyrosło. Wyrośnięte ciasto rozciągnąć cieniutko na blachach, posmarować masłem sklarowanem, posypać migdałami, rodzynkami, cukrem; po- nakłuwać widelcem i piec przez pół godziny w średnim piecu.
        • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:49
          SERNIK KRÓLEWSKI

          Na kruche ciasto kakaowe:

          2 szklanki mąki pszennej
          3 łyżki kakao
          3/4 szklanki drobnego cukru
          1/4 łyżeczki soli
          200 g zimnego masła
          2 jajka

          Na masę serową:

          1 kg twarogu sernikowego (w wiaderku)
          200 g miękkiego masła
          3/4 szklanki drobnego cukru
          1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią (10 g)
          4 jajka (białka i żółtka osobno)
          1 opakowanie budyniu śmietankowego


          Na początku przygotuj kruche ciasto. W dużej misce wymieszaj suche składniki - mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia oraz sól. Dodaj pokrojone w drobną kostkę zimne masło i rozetrzyj składniki w palcach, aż masa zacznie przypominać kruszonkę. Następnie dodaj jajka i energicznie zagnieć elastyczne i zwarte ciasto.
          Podziel kulę ciasta na dwie części. Jedną z nich owiń folią i schowaj do lodówki. Drugą część ciasta rozprowadź na dnie formy o wymiarach 20 x 30 cm i ponakłuwaj widelcem.
          Przygotuj masę serową. W dużej misce umieść miękkie masło oraz dwa rodzaje cukru (zwykły i waniliowy). Zmiksuj do otrzymania jasnej i puszystej masy. Stopniowo dodaj żółtka jaj, za każdym razem miksując do połączenia składników. Następnie, nie przerywając miksowania, zacznij dodawać po łyżce twarogu. Na koniec dodaj do masy budyń śmietankowy.
          W osobnej misce ubij na sztywno białka jaj. Dodaj pianę z białek do masy serowej i jeszcze raz krótko zmiksuj na niskich obrotach (tylko do połączenia składników).
          Przełóż masę serową na blaszkę z kakaowym spodem. Wyjmij z lodówki drugi, schłodzony kawałek ciasta, zetrzyj go na tarce o grubych oczkach i rozprowadź równomiernie na wierzchu masy serowej.
          Wstaw ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz około 45-50 minut. Sernik ostudź w uchylonym piekarniku, a następnie schłódź w lodówce.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:22
        LUKIER CZEKOLADOWY BEZ OGNIA.

        Szklankę wyborowej czarnej czekolady, utartej na tarce, szklankę cukru utłuczonego z głowy i przesianego przez bardzo gęste sito, 4 biał ka ucierać wałkiem drewnianym na donicy, dopóki masa nie stanie się pulchna i gęsta.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:26
        LUKIER POMARAŃCZOWY

        Proporcja: Jedna duża, soczysta pomarańcza, 1 cytryna, 600 gr. cukru tłuczonego z głowy. Utrzeć na tarce jedną pomarańczę i jedną cytrynę, odrzucając pestki i włókna. Włożyć miąższ na donicę nieoolewaną, wsypać 600 gr. cukru, tłuczonego z głowy i osianego przez gęste sito, ucierać wałkiem drewnianym, aż masa zbieleje, stanie się pulchna i zacznie jej przy bywać. Smarować po wierzchu mazurki. Wstawić na chwilkę do letnie go pieca, żeby masa podeschla.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 20:27
        LUKIER POMADKOWY. Dowolną ilość cukru rąbanego (z głowy) zalać niewielką ilością wody, dając jej tylko tyle, ile cukier wchłonie. Postawić rondel na ogniu, zagotować syrop. Wyszumować. Smażyć na wolnym ogniu, obcie- rając ścianki rondla piórkiem zwilżonem w zimnej wodzie, żeby się na nich cukier nie krystalizował. W czasie smażenia dodać łyżkę octu win nego (na 1 kg. cukru), albo sok z dwóch cytryn, przecedzony przez sitko.Próbować syrop, maczając w nim widelec i -dmuchając na krople syropu: jeżeli wyciąga się w nitkę, jest gotów. Wtedy trzeba wylać go na porcelanową miskę, wystudzić, a chłodny ucierać wałkiem drew nianym, albo porcelanowym, ciągle w jedną stronę. Jeżeli syrop jest dobrze usmażony, lukier wkrótce zbieleje i zrobi się gęsta pomadka. Do pomadki można dodawać dowolnych aromatów: soku z cytryny, lub pomarańczy, likieru maraskino, olejku różanego (w minimalnych ilo ściach), araku, bardzo mocnej i aromatycznej czarnej kawy, kakao w proszku, skórki pomarańczowej drobniutko usiekanej, albo utartej na tarce i t. p. Zabarwia się lukier pomadkowy na dowolne kolory, far bami cukierniczemi. Można go przechowywać czas dłuższy w szklanym słoju, obwiązanym papierem pergaminowym. Przed użyciem rozgrzać, wstawiając słoik w gorącą wodę. Smażąc pomadkę, która ma być czas dłuższy przechowana, trzeba składać ją do słoika w stanie naturalnym (bez dodania zapachu), a bio- rąc do użycia, nadawać smak, dostosowany do ciasta, jakie mamy lu krować. Lukier pomadkowy jest bezsprzecznie najwykwintniejszy, jednak trudny do zrobienia. Niedosmażony, albo, co gorsze, przesmażony — nie zbieleje i nie zgęstnieje w czasie ucierania. Niedosmażony można poprawić, stawiając go jeszcze na chwilę na ogniu — przesmażony nie da się uratować. Poznajemy, że lukier jest przesmażony, po charakterystycznym trzasku, jaki wyda je syrop w czasie ucierania: poza tern łatwo roz poznać „przesmażenie“, obserwując drobniutkie kuleczki (takie, jak w wodzie gazowej), które formują się w syropie w czasie ucierania.
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:07
        W Hiszpanii gotuje się potaje de garban-zos – gulasz z cieciorki, szpinaku, ziemnia-ków, pomidorów, cebuli, czosnku oraz przy-praw. Przysmakiem jest tutaj tzw. małpa wielkanocna (mona de Pascua) – drożdżowe ciasto z czekoladowym jajkiem w środku
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:08
        Grecy w Wielki Piątek raczą się zupą z pasty sezamowej i cebuli zaprawio-nej octem. W Wielką Sobotę jedzą danie o nazwie magiritsa, które przypomina nasze flaczki, tyle że gotowane jest na podrobach baranich. W niedzielę zaś oprócz bara-na z rożna przyrządza się tzw. kokoretsi– baranią wątrobę pieczoną w jelitach.Jagnięcina z sosem miętowym, ziem-niakami i zielonym groszkiem to wielo-wiekowa tradycyjna wielkanocna potrawa w krajach anglosaskich. Na deser wypie-kane w Wielki Piątek owocowe bułeczki (hot cross buns) z cynamonem, ozdobio-ne na wierzchu znakiem krzyża
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:08
        Francuskienid de pâques to tzw. czeko-ladowe gniazdo – ciasto w kształcie okręgu wypełnionego czekoladowymi jajami
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:08
        Portugalski chleb folar to słodki droż-dżowiec otaczający... całe jaja w skorup-kach. To nimi dzielą się rodziny podczas uroczystego posiłku.
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:08
        Słowacka wielkanocna hrudka to spe-cjalny ser z jajek, tłustego mleka i ziół ser-wowany z domową szynką, chrzanem i buraczkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:09
        Rzeżucha, zwana też łączką czy pie-przycą, związana jest z Wielkanocą. Od XVII wieku stawia się na niej wielkanoc-nego baranka. Roślina ta ma symbolizo-wać wiosenną odradzającą się zieleń.To bogactwo witaminy C, która jest moc-nym przeciwutleniaczem. Zawiera też wie-le mikroelementów. Chroni nasz organizm przed rakiem płuc. Szczególnie poleca-na jest palaczom. Ma też zastosowanie w kosmetyce. Co ciekawe, mimo ostrego zapachu i smaku używano jej do dezynfek-cji jamy ustnej. Rzeżucha to kuzynka kapu-sty, a w naszym kraju znanych jest wiele jej gatunków, nawet hoduje się ją w akwarium. Występuje także odmiana łąkowa i najbar-dziej popularna oraz jadalna – ogrodowa.Jest świetna na cerę, włosy i wzmocnie-nie systemu odpornościowego. Działa też moczopędnie. Rekomendowana jest zatem osobom z chorobami nerek, ale jeśli zje-my jej za wiele, grozi nam zapalenie pęche-rza. Nie należy zatem przekraczać trzech łyżeczek dziennie. Skuteczna przy reuma-tyzmie, osteoporozie, cukrzycy czy cho-robach tarczycy. Zapobiega starzeniu się skóry i uszczelnia naczynia krwionośne. Rzeżucha świetnie wpływa na nasz wzrok. Pierwiastki w niej zawarte chronią siatków-kę przed promieniowaniem ultrafioletowym. W kiełkach tej rośliny są też chrom i potas.Można sporządzać z niej maseczki do twarzy, także te rozjaśniające piegi.Pochodzi z południowo-zachodniej Azji oraz z północno-wschodniej Afryki.Rzeżucha świetnie smakuje posiekana i położona na chlebie z masłem. Smacz-na też jest z twarożkiem, w surówkach czy jako dodatek do zup. Poprawia ape-tyt, szczególnie dzieciom.Można ją wysiać na zmoczonej wodą ligninie, podlewać i obserwować, jak rośnie. Przed spożyciem należy przemyć ją wodą, by była chrupiąca.Niezwykłe właściwości rzeżuchy zna-li starożytni Persowie, Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Młodzi Persowie przed polo-waniami, a także przed wojennymi wypra-wami jadali chleb z tą rośliną. Hipokrates stosował ją jako środek wykrztuśny.
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 14:14
        Czternastu stacjom towarzyszy czternaście religijnych rozważań, często przedstawianych w kontekście aktualnych problemów świata i ludzkości.
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 14:59
        W SPODKU TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO WIELKANOCY - Radio Em - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 15:03
        WIELKANOC. ŻYCZENIA METROPOLITY KATOWICKIEGO - Gość - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 15:03
        POLSKIE RADIO KATOWICE. ŻYCZENIA DLA SŁUCHACZY OD RADIA KATOWICE - Radio Katowice - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 22:40
        PODOPIECZNI HOSPICJUM CORDIS CZEKAJĄ NA ŚWIĄTECZNE LISTY - Wyborcza - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 22:41
        ŚWIĘTA BEZ RODZINY. POLACY ZA GRANICĄ W TRUDNEJ SYTUACJI - www.tvp.pl - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 22:43
        POŚWIĄTECZNA ZBIÓRKA ŻYWNOŚCI W KATOWICACH - Nasze Miasto - 03.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:23
        WOLONTARIUSZE DOWIEŹLI SAMOTNYM PONAD 42 000 ŚNIADAŃ - www.tvp.pl - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:23
        TRANSMISJA MSZY W NIEDZIELĘ - Gość - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:27
        WIELKANOC NA STARYCH POCZTÓWKACH - Nasze Miasto - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:28
        WIELKANOCNE ŚNIADANIE I WIELKANOCNY OBIAD - Radio Katowice - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:28
        WIELKANOC - Dziennik Zachodni - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:32
        WIELKANOC 2021 PARK ŚLĄSKI PEŁEN ŻYCIA - Nasze Miasto - 04.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:40
        Wielkanoc, Niedziela Wielkanocna, także: Wielka Niedziela, Zmartwychwstanie Pańskie, w prawosławiu: Pascha mazow. Wielki Dzień – najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie celebrujące misterium paschalne Jezusa Chrystusa: jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie[2][3], obchodzone przez Kościoły chrześcijańskie zachowujące Nicejskie wyznanie wiary (325 r.). Kulminacyjny moment cyklu paschalnego. Rozwinęło się od święta obchodzonego w duchu i prawdzie (J 4,24) w ramach żydowskich obrzędów Pesach. Następnie, po oddzieleniu Kościoła od Synagogi, stało się prostym dorocznym świętem poprzedzonym jednym lub kilkoma dniami postu, sprawowanym jako całonocne czuwanie (Wigilia Paschalna), w czasie którego opowiadano historię zbawienia zwieńczoną w wydarzeniach paschalnych z udziałem Jezusa Chrystusa i składano eucharystyczną ofiarę prawdziwego Baranka (por. Orędzie paschalne) – Syna Bożego. A ostatecznie przybrało formę trzydniowego obchodu tzw. Triduum Paschalnego, poprzedzonego czterdziestodniowym okresem przygotowania (wielki post) i kontynuowanego radosną celebracją pięćdziesięciu dni okresu wielkanocnego aż do święta Zesłania Ducha Świętego
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:40
        Obrzędy Wigilii Paschalnej, Wielkiej Nocy par excellence, stanowiącej serce Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, jak ukazują np. przepisy obrządku rzymskiego, rozpoczynają się w sobotę po zapadnięciu zmroku. „Nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem”
        Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest wspominana w ciągu roku liturgicznego poprzez świętowanie niedzieli. Jak się wyraził Jan Paweł II w liście Dies Domini, niedziela jest „paschą tygodnia, podczas której świętujemy zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, dopełnienie w Nim dzieła pierwszego stworzenia i początek «nowego stworzenia» (por. 2 Kor 5, 17)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:41
        Początkowo uczniowie Chrystusa świętowali Wielkanoc-Paschę w duchu i prawdzie (por. J 4,24) w ramach obrzędów żydowskich. Być może, gdy św. Łukasz stwierdził w Dziejach Apostolskich o Pawle i towarzyszących mu uczniach: „odpłynęliśmy z Filippi po Święcie Przaśników” (Dz 20,6), miał na myśli już odrębne święto chrześcijańskie. Współcześnie bibliści skłaniają się do stwierdzenia, że opisy wydarzeń paschalnych Jezusa zawarte w Ewangeliach, zarówno synoptycznych, jak i Janowej, np. opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy, o jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu zostały przefiltrowane przez sito liturgii i praktyki sakramentalnej pierwotnego Kościoła apostolskiego, stanowiącej w jakimś stopniu odrębną, chrześcijańską celebracją Paschy, uobecnianą szczególnie w Eucharystii[. Według Raniero Cantalamessy pewniejszym dowodem w Nowym Testamencie na celebrowanie niezależnej paschy chrześcijańskiej są dwa teksty 1 Kor 5,7-8 oraz Pierwszy List św. Piotra. Paweł Apostoł w liście do Koryntian pisał:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:42
        Wydaje się, że cały list Apostoła do Koryntian został napisany w związku ze świętem Paschy, a cytat ten jest świadectwem chrześcijańskiej hagady paschalnej. Również Pierwszy list Piotra zawiera w sobie wiele elementów paschalnej hagady. Znajdują się w nim takie typowe tematy paschalne jak baranek bez skazy (1 P 1,18), przepasane biodra (1,13), oraz opis ludu zrodzonego z paschy:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:42
        Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła. (1 P 2,9 BT)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:42
        Wezwanie z ciemności do światła było jednym z najpopularniejszych tematów paschy żydowskiej, opowiadania o Exodusie. Również wezwanie skierowane do chrześcijan, by byli ludźmi wolnymi, wydaje się być elementem hagady. Wolność, wyzwolenie jest typowym tematem żydowskiej katechezy na święto Pesach (por. Exodus Rabba 12,2). Piotr napisał:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:43
        Jak ludzie wolni [postępujcie], nie jak ci, dla których wolność jest usprawiedliwieniem zła, ale jak niewolnicy Boga (1 P 2,16 BT).
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:43
        Oba teksty – 1 Kor 5,7-8 i Pierwszy list Piotra – świadczą, że narodzenie Paschy chrześcijańskiej liturgicznie sprawowanej oddzielnie od żydowskiej dokonało się, przynajmniej częściowo, już w okresie apostolskim
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:43
        Wielkanoc-Pascha do końca III w. była jedyną doroczną uroczystością chrześcijańską. Nawet Święto Zesłania Ducha Świętego, celebrowane na zakończenie okresu pięćdziesięciu dni po Passze, zostało wprowadzone pod koniec IV w. Jak zauważył Raniero Cantalamessa tajemnice, które później zostały rozdzielone na poszczególne święta w roku liturgicznym, w tym pierwszym okresie wszystkie zawierały się w celebracji Wielkiej Nocy, stanowiły jej treść. W tym czasie mistyczne kryterium koncentracji przeważało nad kryterium dystrybucji. Pascha-Wielkanoc zawierała w sobie całą historię zbawienia. Dopiero później to drugie kryterium zwyciężyło i każde wydarzenie z życia Chrystusa zaczęło być wspominane jedynie w dokładnym czasie jego rocznicy
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:44
        W II w. biskup Efezu Polikrates (ok. 130 – 196), reprezentując biskupów Azji mniejszej wszedł w spór z biskupem Rzymu Wiktorem na temat sposobu świętowania Wielkanocy. Kościół w Efezie, podobnie jak inne kościoły lokalne w Azji mniejszej, np. w Sardes (por. Homilia paschalna biskupa Melitona), kontynuował tradycję nadaną przez św. Jana Ewangelistę celebrowania świąt paschalnych niezależnie od dnia tygodnia, za to w ten sam dzień miesiąca księżycowego co Pesach Żydów, czyli 14 dnia miesiąca nisan, gdyż tego dnia umarł Chrystus (por. J 19,31). Kwadrodecymanie, jak ich nazywano od czternastego dnia (łac. quadrodecima), kładli nacisk na celebrację zbawczej śmierci Chrystusa. Rzym opowiedział się za tradycją aleksandryjską świętowania w niedzielę po passze żydowskiej, akcentującą bardziej Zmartwychwstanie. Spór załagodził Ireneusz z Lyonu, uczeń Polikarpa
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:44
        Za czasów Soboru nicejskiego I (325 r.) nie mówiono już o kwadrodecymanach i wydaje się, że nie było już kościołów które by kontynuowały tę tradycję. Wszystkie świętowały w niedzielę. Istniał jednak inny problem, dotyczący sposobu wyznaczania daty Wielkanocy. W pierwszym okresie po prostu ustalano czas świętowania posługując się wynikami obliczeń astronomicznych, których dokonywali Żydzi dla wyznaczenia daty Pesach. Na przełomie II/III w. Żydzi przyjęli nowy, wadliwy sposób obliczania. Sprawiał on, że nie respektowano zasady, według której Pesach powinno przypadać w pierwszą pełnię księżyca po wiosennym zrównaniu dnia z nocą. Stąd zdarzało się, że w ciągu jednego roku słonecznego wypadały dwie Wielkanoce, a następnego roku nie było żadnej. W tej sytuacji niektóre kościoły lokalne, zwłaszcza w Aleksandrii, zaczęły prowadzić własne obliczenia. Stąd zrodził się rozsławiony przez Atanazego gatunek epistolarny, tzw. listy świąteczne, w których zawiadamiał on swych sufraganów o dacie najbliższej Wielkanocy. Chodziło o to, by na terenie jednej prowincji kościelnej obchodzono ją w tym samym czasie. Obliczenia te zaczęło stosować wiele kościołów, także Rzym. Natomiast kościoły na wschód od Antiochii trwały przy obliczeniach żydowskich. Ten rozdział nie podobał się Konstantynowi, który widział w tym przeszkodę dla jedności cesarstwa. Stąd, jak podają ówcześni historycy, wielki i pobożny cesarz Konstantyn zaprowadził pokój wśród ludu chrześcijańskiego i zdopingował Sobór nicejski, aby wydał odpowiednie rozporządzenia, zobowiązujące wszystkie kościoły lokalne do przyjęcia chrześcijańskiego sposobu wyznaczania Wielkanocy[13]. Dekret zachował się u Teodoreta z Cyru w jego Historii kościelnej, I,9,12. Zgoda co do daty Wielkanocy panowała do 1582 r., kiedy patriarcha Konstantynopola Jeremiasz II, w imię wierności postanowieniom Soboru nicejskiego I, odrzucił reformę kalendarza dokonaną pod patronatem papieża Grzegorza XIII[
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:44
        Według nauczania prawosławnego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tajemnica Wielkanocy nierozdzielnie związana jest z tajemnicą Wielkiego Piątku. Cały Kościół najpierw umiera, ukrzyżowany jest z Chrystusem, aby z nim zmartwychwstać. Prawosławie celebruje Paschę (Wielkanoc) w ciągłości z Kościołem pierwszych wieków i jest ona w centrum jego wiary i kultu. Wokół zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, skupia się cała liturgia i cała teologia prawosławna. Zwycięstwo Chrystusa rozumiane jest jako duchowo urzeczywistniające się w każdym pokoleniu:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:52
        Tak, Chrystus zmartwychwstały powoduje, że i my powstajemy z martwych, gdyż On nosi w sobie pełne człowieczeństwo, On, Niepodzielny, czyste istnienie w komunii. „Wczoraj byłem ukrzyżowany z Chrystusem”, głoszą jutrznie paschalne, „dziś z Nim jestem wyniesiony do chwały. Wczoraj byłem umarły z Nim, dziś łączę się z Jego Zmartwychwstaniem; wczoraj z Nim byłem pogrzebany, dziś wraz z Nim budzę się ze snu śmierci”. Śmierć biologiczna i wszystkie śmierci cząstkowe, które ją poprzedzają i tragicznie wytyczają nasze losy, od tej pory stają się już tylko przejściami, „paschami” w dosłownym znaczeniu tego słowa, przejściami, poprzez które zmartwychwstanie ogarnia nas na miarę naszej wiary, ponieważ śmierć duchowa, która je otacza, i którą one symbolizują, zostaje od tej pory unicestwiona
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:53
        Poprzedzający Wielkanoc tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem. Ostatnie trzy doby tego tygodnia: Wielki Czwartek (wieczór), Wielki Piątek, Wielka Sobota i Niedziela Zmartwychwstania znane są jako Triduum Paschalne (Triduum Paschale)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:54
        Niedziela wielkanocna rozpoczyna się już w sobotę po zapadnięciu zmroku. Rozpoczyna ją Wigilia Paschalna, podczas której zapala się paschał – wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Jest to również ostatni dzień Triduum Paschalnego, liczonego według kalendarza żydowskiego od wieczoru Wielkiego Czwartku do wieczornych nieszporów w Niedzielę. Świętowanie Wielkanocy rozciąga się na kolejne osiem dni – oktawę wielkanocną, a szerzej - na cały Okres wielkanocny, trwający 50 dni, a którego zakończeniem jest dzień pięćdziesiątnicy – Niedziela Zesłania Ducha Świętego. W 40. dniu (czwartek) obchodzona jest uroczystość Wniebowstąpienia Pana Jezusa.
        W tym okresie używa się w liturgii białego koloru szat liturgicznych
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:54
        Mariawici swoją liturgię Triuduum Paschalnego i świąt Wielkiej Nocy wywodzą z liturgii katolickiej usystematyzowanej na Soborze Trydenckim, zmodyfikowaną w latach 20. i 30. XX wieku przez arcybiskupa Jana Marię Michała Kowalskiego. Świętowanie jest poprzedzone Przedpościem i czterdziestodniowym Wielkim Postem, który kończy się Wielkim Tygodniem.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:54
        Triduum Paschalne to czas żarliwej modlitwy, rozważania Męki Pańskiej oraz nieprzerwalnie trwającej od czwartku do rezurekcji adoracji Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:55
        W Wielki Czwartek mariawici uroczyście obchodzą pamiątkę ustanowienia sakramentu Eucharystii, po Mszy Świętej Przenajświętszy Sakrament przenoszony jest do ciemnicy. W Wielki Piątek nie sprawuje się ofiary Mszy Świętej, a wierni nie przystępują do Komunii, jest to bowiem dzień żałoby. Przy bocznym ołtarzu sprawowana jest Msza Prekonsekracyjna czyli Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów. Na koniec nabożeństwa Przenajświętszy Sakrament, okryty tiulem, przenoszony jest do grobu Pańskiego, który zawsze urządzany jest w głównym ołtarzu. W Wielką Sobotę wierni poświęcają pokarmy oraz odbywa się poświęcenie ognia, paschału i wody, śpiewane jest Orędzie Wielkanocne, odprawiana jest uroczysta Msza Święta podczas której śpiewa się radosne Alleluja.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:55
        W niedzielę rano przed wschodem słońca, celebrans ubrany w białą kapę przychodzi wraz z ministrantami do grobu Pańskiego, poświęca go i intonuje antyfonę "Chwała Tobie Trójco". Następnie chór śpiewa psalm 116 i 3, po czym kapłan odmawia modlitwę o Zmartwychwstaniu Jezusa, śpiewa "Przez Twoje Święte Zmartwychpowstanie" i intonuje pieśń: "Wesoły nam dzień dziś nastał". Z kościoła wychodzi procesja z Przenajświętszym Sakramentem, która trzykrotnie go okrąża. Na jej przodzie idzie paschał, krzyż z czerwoną stułą oraz figura Chrystusa Zmartwychwstałego. W czasie procesji kilka osób zostaje w kościele i rozbiera grób Pański tak, aby wierni wracający z procesji nie zastali w świątyni grobu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:55
        Po procesji kapłan ukazuje wiernym krzyż z zawieszoną czerwoną stułą i uklęknąwszy na najwyższym stopniu ołtarza trzykrotnie śpiewa: "Zmartwychwstał Pan z grobu", na co lud odpowiada: "Który za nas był przybity do drzewa krzyża. Alleluja". Potem śpiewana jest jutrznia wielkanocna. Na koniec jutrzni śpiewany jest hymn "Ciebie Boga chwalimy" oraz antyfona Maryjna "Królowo Niebios wesel się". Następnie odprawia się uroczysta Msza Święta z sekwencją "Hostię Świętą Paschy dziwnej". Na koniec Mszy Świętej kapłan śpiewa: "Błogosławmy Panu. Alleluja. Alleluja.", na co wierni odpowiadają: "Bogu dzięki, Alleluja, Alleluja"
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:56
        Po rezurekcji wierni spożywają w domach śniadanie wielkanocne, dzielą się poświęconym jajkiem i składają sobie życzenia. Podobny zwyczaj, nazywany "jajeczkiem" istnieje w wielu parafiach, gdzie wierni wspólnie zasiadają do stołu, dzieląc się poświęconymi pokarmami.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:56
        Mariawici obchodzą trzy dni świąt wielkanocnych. W Poniedziałek Wielkanocny wspominają Jezusa w drodze do Emaus, a we Wtorek Wielkanocny ukazanie się Jezusa Zmartwychwstałego Apostołom. Przez cały tydzień trwa Oktawa Wielkiej Nocy, która kończy się w Niedzielę Przewodnią. Od I Niedzieli po Wielkanocy praktykuje się w kościołach pokropienie wielkanocne oraz procesje wokół kościoła. Okres Wielkanocny trwa 50 dni, do uroczystości Zesłania Ducha Świętego.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:56
        W Kościele Katolickim Mariawitów zrezygnowano ze wszelkich ceremonii wielkotygodniowych, dodatkowych obrzędów, poświęceń, ubierania ciemnicy i grobu Pańskiego na rzecz sprawowania uroczystych Mszy Świętych w Triduum Paschalnym połączonych z adoracją Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:57
        W Kościołach Prawosławnych oraz Katolickich Kościołach obrządku wschodniego, Wielkanoc określana jest mianem Paschy, Zmartwychwstania Chrystusowego, ale też Zmartwychwstaniem Pańskim lub Paschą Chrystusową
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:57
        W Kościele prawosławnym i katolickich Kościołach wschodnich w nocy, z Wielkiej Soboty na Niedzielę wielkanocną, odprawiana jest uroczysta Jutrznia paschalna
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:59
        Po trzykrotnym okrążeniu cerkwi przez duchowieństwo i wiernych, kapłan uderza trzykrotnie krzyżem w drzwi cerkwi – symbolizuje to odwalenie kamienia od grobu zmartwychwstałego Chrystusa. Kapłan, ubrany w odświętne szaty liturgiczne koloru białego, intonuje trzykrotnie Orędzie Paschalne (Exsultet), wielkanocny troparion „Chrystus powstał z martwych, śmiercią podeptał śmierć, i będącym w grobach życie dał” (cs. „Christos woskresie iz miertwych, smertiju smiert popraw’, i suszczim wo grobiech żiwot darowaw”). Procesja wchodzi do środka, gdzie śpiewa się wielkanocną antyfonę: „Zmartwychwstanie Twoje, Chryste Zbawicielu, aniołowie opiewają na niebiosach, i dozwól także nam czystym sercem Ciebie sławić”[
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:59
        Potem kapłan śpiewa na przemian z wiernymi, przeplatany stichami troparion paschalny. Następnie diakon śpiewa Wielką Ektenię, po której rozbrzmiewa radosny śpiew hymnu – Kanonu paschalnego autorstwa św. Jana z Damaszku. Po każdej strofie (irmosie) hymnu diakon śpiewa małą ektenię. Okadza się także ikonostas, cerkiew i wiernych; w trakcie śpiewu kapłan wielokrotnie wychodzi przed ikonostas (co symbolizuje ukazywanie się Zmartwychwstałego Pana uczniom) i, okadzając wiernych i świątynię, wznosi okrzyk „Chrystus zmartwychwstał!” (cs. „Christos woskresie”), na co wierni odpowiadają zawołaniem „Prawdziwie zmartwychwstał!” (cs. „Woistinu woskresie”)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:59
        Następnie śpiewane są trzy końcowe psalmy z psałterza, a po nich tzw. stichiry Paschy – hymny opiewające cud Zmartwychwstania, po których kapłan odczytuje wielkanocną homilię autorstwa św. Jana Chryzostoma (Złotoustego)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:00
        Dalej następuje ektenia błagania i prositelnaja ektenia. Jutrznia kończy się uroczystym rozesłaniem wiernych i trzykrotnym śpiewem troparionu paschalnego, który de facto rozpoczyna już św. Liturgię
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:01
        Bardzo uroczysta Boska liturgia sprawowana jest według tekstu św. Jana Chryzostoma. W czasie liturgii Ewangelia – pierwszy rozdział ze świętego Jana – śpiewana jest w wielu językach (najczęściej w greckim, cerkiewnosłowiańskim i łacińskim) na znak uniwersalnego i kosmicznego triumfu wiary. Podczas liturgii nieustannie śpiewany jest troparion paschalny: „Chrystus powstał z martwych...”. Po liturgii kapłan święci artos – chleb, przeznaczony do rozdania wiernym
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:02
        W czasie tygodnia paschalnego (który kończy się Niedzielą Świętego Tomasza) carskie wrota ikonostasu są cały czas otwarte, na znak odwalonego kamienia od grobu Chrystusa. W tym czasie codziennie sprawuje się uroczystą jutrznię i św. Liturgię, podobnie jak w sam Dzień Zmartwychwstania. W sobotę tygodnia paschalnego po porannej Liturgii wiernym rozdawany jest poświęcony w paschalną noc chleb – artos. Po południu sprawowane jest nabożeństwo całonocnego czuwania (cs. Wsienocznoje Bdienije), podczas którego zamykane są (pierwszy raz od paschalnej nocy) carskie wrota ikonostasu[
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:04
        Przez cały okres paschalny wierni witając się, wypowiadają paschalne pozdrowienie: „Chrystus zmartwychwstał!” – „Prawdziwie zmartwychwstał!”, a każde nabożeństwo jest kończone uroczystą paschalną procesją wokół cerkwi
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:05
        Wierni Kościołów wyrastających z nurtu reformacji spotykają się na uroczystych nabożeństwach, aby cieszyć się z pamiątki zmartwychwstania Jezusa, aby wspólnie wielbić Boga, czytać i rozważać jego słowo zapisane w Piśmie Świętym. Dzień ten jest dniem radości i śpiewu, w zależności od Kościoła różnie celebrowany, jednak wszędzie mający radosny i podniosły charakter
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:05
        Pius X próbował ustalić stałą datę Wielkanocy. W 1913 r. został rozesłany do biskupów stosowny kwestionariusz. Większość odpowiedzi była przychylna proponowanej zmianie, jednak 9 grudnia tego samego roku projekt oprotestowała Kongregacja Rytów, argumentując, że groziłoby to „naturalizacją wielkiego wydarzenia, jakim było Zmartwychwstanie Chrystusa
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:06
        Niektóre środowiska chrześcijańskie postulują ustanowienie Wielkanocy, jako święta niezależnego od faz księżyca. Między innymi proponuje się obchodzenie Wielkanocy zawsze w drugą niedzielę kwietnia, czyli od 8 do 14. Inna opcja to propozycja utrzymywania siedmiu niedziel pomiędzy Świętem Trzech Króli a Środą Popielcową. Daje ona również termin od 8 do 14 kwietnia w roku zwykłym, a w przestępnym od 7 do 13
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:06
        Sobór watykański II w konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum concilium dopuszcza zmianę kalendarza i daty Wielkanocy pod warunkiem, że będzie to posunięcie ekumeniczne:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:06
        Sobór święty nie sprzeciwia się temu, aby uroczystość Paschy została wyznaczona na określoną niedzielę w kalendarzu gregoriańskim, jeśli zgodzą się na to wszyscy zainteresowani, zwłaszcza bracia odłączeni od wspólnoty ze Stolicą Apostolską
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:07
        Realizując soborowy postulat Franciszek na zorganizowanym 7 lipca 2018 w Bari ekumenicznym spotkaniu patriarchów podjął m.in. temat wspólnych obchodów święta Wielkanocy
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:07
        Własny sposób ustalania daty Wielkanocy stosowano we wczesnym średniowieczu w Kościele iroszkockim i Kościele starobrytyjskim
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:08
        W kościołach zachodnich Wielkanoc przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (tzw. paschalna pełnia Księżyca), przypadającej po 21 marca. Oznacza to, że Wielkanoc wypada pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia (włącznie). Daty kościelnej pełni Księżyca zostały wyznaczone i stabelaryzowane w czasie Soboru Nicejskiego w 325 roku n.e. Kościelna pełnia Księżyca różni się od astronomicznej
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:08
        Z obchodami świąt wielkanocnych związanych jest wiele zwyczajów ludowych (z których część wywodzi się ze starosłowiańskiego święta Jarego[potrzebny przypis]): śniadanie wielkanocne, pisanki, święconka, śmigus-dyngus, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, walatka, z kurkiem po dyngusie, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, przywołówki, palma wielkanocna, Jezusek Palmowy.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:09
        Do XVIII wieku msze rezurekcyjne odprawiane były o północy, potem świętowano rezurekcję rano (resurrectio łac. oznacza zmartwychwstanie). Do dnia dzisiejszego w wielu parafiach msze rezurekcyjne są odprawiane o poranku. Zapowiada ją uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. Jednocześnie słychać kanonadę ze strzelb, petard, armatek i moździerzy, a cały ten harmider ma budzić świat do życia. W niektórych parafiach rezurekcja rozpoczyna się po Liturgii Światła w Wigilię Paschalną
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:09
        Mszę poprzedza uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem. Rozpoczyna się przy znajdującym się w kościele symbolicznym Grobie Pańskim, przy którym ksiądz śpiewem oznajmia zmartwychwstanie Chrystusa. Następnie, niosąc monstrancję z Hostią kapłan prowadzi procesję dookoła kościoła, przy którym dawniej tradycyjnie usytuowany był cmentarz, aby również zmarłym ogłosić zmartwychwstanie. W procesji niesiona jest również figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Na początku mszy wznoszony jest okrzyk radości Alleluja (z hebr. Chwalajcie Jahwe), będący przyśpiewem w pieśniach wielkanocnych. Oznaką radości są również używane w okresie wielkanocnym pozdrowienia: Chrystus zmartwychwstał z odpowiedzią: Zmartwychwstał prawdziwie lub Prawdziwie powstał
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:09
        W polskim zwyczaju, po porannej rezurekcji rodzina zasiada do uroczystego śniadania wielkanocnego, które rozpoczyna się składaniem życzeń i dzieleniem się święconką z koszyczka. Na stołach znajdują się jajka, wędliny, wielkanocne baby i mazurki. Stoły zdobione są bukietami z bazi i pierwszych wiosennych kwiatów. W niektórych regionach, np. na Śląsku, rodzice chowali w domu lub w ogrodzie koszyczki ze słodyczami, prezenty od wielkanocnego zajączka, na poszukiwanie których wyruszały dzieci. Zwyczaj ten obecnie rozpowszechnił się w formie obdarowywania się w tym dniu drobnymi upominkami, tzw. zajączkam
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:09
        Niedziela, podobnie jak i poniedziałek, są w Polsce dniami wolnymi od pracy. Tradycyjnie spędza się je w domu, w gronie rodzinnym
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:10
        Wtorek po Wielkanocy w Krakowie obchodzono tak zwaną "Rękawkę". Był to zwyczaj podobny do "Dziadów" wierzono, że zmarli w tym czasie proszą o wspomnienie i modlitwę od krewnych. Zwyczaj ten kultywowali Polacy, Litwini, Białorusini, Serbowie, Rosjanie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:11
        Niektóre wyznania chrześcijańskie nie świętują Wielkanocy. Świadkowie Jehowy uważają, że Jezus nakazał swoim naśladowcom obchodzenie tylko jednego święta, tj. rocznicy Wieczerzy Pańskiej, potocznie nazywanej Pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa, która przypada wiosną, w dniu odpowiadającym 14 nisan według biblijnego kalendarza księżycowego. Świadkowie Jehowy twierdzą, że chrześcijanie nie powinni obchodzić Wielkanocy, ze względu na związane z nią zwyczaje, wywodzące się ze starożytnych pogańskich obrzędów płodności[28][29]. Świąt Wielkanocnych nie obchodzi też Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa, Odrodzony Kościół Bożyi inni.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:11
        Wielkanocne smaganie (czes. pomlázka słow. šibačka, węg. sibala niem. schmackostern) – zwyczaj wywodzący się z obrzędów i praktyk pogańskich, obecnie związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym, obchodzony w Czechach, Słowacji, Polsce i na północy Węgier[4]. Dawniej był również dobrze zachowany w Prusach
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:12
        W Polsce zwyczaj był znany jako Śmigus (z różnymi wariantami tego słowa). Na Kaszubach (gdzie oblewanie się wodą nie jest praktykowane) Poniedziałek Wielkanocny jest nazywany dëgòsem, a chłostanie dziewcząt jest określane jako dëgòwanié.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:12
        W literaturze czeskiej najczęściej stosowanym terminem dla tego zwyczaju jest Pomlázka. Pojęcie to jest wywodzone od czeskiego słowa pomládit (pomładzać) i może również odnosić się do samej rózgi wielkanocnej, która jest narzędziem stosowanym do smagania przy tym obrzędzie. Poza pomlázką Obrzęd ma w Czechach wiele regionalnych nazw, znanymi czeskimi określeniami dla tego zwyczaju są m in. Mrskacka, Slehacka (na Morawach) oraz Smerkust (we wschodniej części krainy Czech). W wielu przypadkach etymologii słowa można się dopatrywać w śmigusie i dyngusie, ale niektóre są związane z innymi terminami stosowanymi w okresie jarych godów, w których relewantny był urodzaj i płodność
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:13
        Słowackie słowo Sibacka i węgierskie sibala, najprawdopodobniej pochodzi do frazy, które jest odpowiednikiem średniopolskiego szybać. Jest ona synonimem, dla słów takich jak śmignąć (nadać czemuś szybki ruch, wznieść w powietrze, lub smagać), szybować, siec
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:13
        Czeskie i Słowackie określenia zwyczaju zakończone końcówką flekcyjną -ačka, luźno utożsamiają wzajemnie rózgę jak i sam zwyczaj. Podobnie w polskim języku pojęcie (nie koniecznie w ramach Wielkanocy) chłosta oznacza zarówno bicz jak i biczowanie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:13
        Dowodem na dużą spójność oblewania ze smaganiem jest etymologia słów chlustać/chłostać oraz wieloznaczność słów zlać (polać wodą/zbić)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:29
        Zwyczaj był jedną z wielu słowiańskich praktyk obchodzonych przy nadejściu wiosny. Smaganie miało uzdrawiać, dostarczać siły witalne i wypędzać złe moce (duchy). W folklorze słowiańskim smaganie było często zbieżne z oblewaniem i wraz z nim było szczególnie ważne dla panien i dziewcząt, bo miało sprzyjać płodności. Zwyczaj ten był często praktykowany przy kolędowaniu wielkanocnym. Współcześnie zaadaptowały się także pojęcia takie jak np. śmiguśny poniedziałek (w Polsce), Sibati Utorok (na Słowacji), Mrskany Poniedieli (na Morawach). Chrześcijaństwo przyjmując ten pogański zwyczaj, powiązało go z cierpieniem Jezusa Chrystusa, w trakcie drogi krzyżowej i zaczęło interpretować jako rodzaj umartwiania. W cieszyńskiem bicie witkami interpretuje się jako "suszenie" konieczne po wcześniejszym oblaniu wodą
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:30
        Chłosta religijna jako rodzaj pokuty i odganianie złych duchów była praktykowana przejściowo w wielu miejscach świata. Podobne praktyki były uprawiane też przez Rzymian na cześć bóstwa Faunus oraz przy Luperkaliach[potrzebny przypis]. Istnieje teoria według której podobieństwo to ma charakter pierwotny, a także teoria, według której praktyki że dotarły wraz z kapłanami lub mnichami pochodzącymi z Włoch
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:31
        Wielkanoc w krainie zajączków (ang. Easter in Bunnyland, 2000) – australijski film animowany.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:31
        Zajęcza społeczność przygotowuje się na przyjęcie ważnego gościa. Z okazji zbliżających się świąt ich krainę ma odwiedzić zajączek wielkanocny. Filip jest odpowiedzialny za pisanki, które hoduje się ze specjalnych nasionek. Niestety, szczury Bitka i Jotka wykradają pisanki i porywają wielkanocnego zajączka. Filip oraz bliźniaki Hop i Sasa wyruszają na pomoc porwanemu i odzyskać świąteczne ozdoby.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:32
        Wjelkanoc tyż Wjelko Ńydźela, we prawosławju Pascha – nojstarsze a nojważńyjsze krześćijańske śwjynto dlo spůmńyńo powstańo Jezusa Krystusa ze umartych, co podug Nowygo Testamyntu kej Boży Syn przezwyćynżůł śmjerć.
        W krześćijaństwje kożdo ńydźela je spńyńym zmartwychwstańo Krystusa, atoli Wjelkanoc je nojuroczyśćij fajrowano.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:34
        Jare Święto (Jare Gody) – w kulturze słowiańskiej kilkudniowy cykl obrzędowy związany z zakończeniem zimy i powitaniem wiosny
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:34
        Okres zwyczajów i obrzędów magicznych (znanych z przedchrześcijańskiej kultury ludowej Słowian) rozpoczynały przygotowania do symbolicznego przepędzenia zimy, które polegało na topieniu lub spaleniu słomianej kukły zwanej Marzanną. Odbywało się to zwykle w pierwszy dzień wiosny - przypadający w okolicy równonocy wiosennej, wypadającej (nie uwzględniając roku przestępnego) 21 marca. Czyniono to przy trzaskaniu z batów, terkocie i klekocie grzechotek, śpiewie i przygrywaniu na wszelkiego rodzaju instrumentach
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:34
        Dalsza część przygotowań i zabiegów magicznych dotyczyła powitania wiosny i trwać mogła nawet do pierwszej porównonocnej pełni Księżyca. Chcąc przyspieszyć oczekiwane przyjście wiosny i słonecznych dni rozpalano na wzgórzach ogniska. Młodzi wyruszali na łąki i do lasu w poszukiwaniu wierzbowych i leszczynowych witek, z których następnie „budowali” wiechy. W celu „przepędzeniu starego, zasiedziałego zła” wietrzono i sprzątano domostwa oraz obejście, prano i szykowano świeże odzienie. Całe gospodarstwo obchodzono i okadzano ziołami każdy jego zakątek. Pieczono również placki (szczególnie wiosenne kołacze). Najważniejszym prasłowiańskim zwyczajem było jednak malowanie jajek – mających wnieść do domostw energię i radość życia oraz mających zapewnić urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną nowy rok wegetacyjny.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:35
        Kulminacją tych przygotowań były zazwyczaj urządzane na świętych wzgórzach uroczyste uczty, podczas których organizowano igrzyska połączone ze śpiewem i tańcem oraz obdarowywano się kraszankami. Nazajutrz dzień rozpoczynano od obmywania się w świętej wodzie. Obchodzono również Śmigus – rytuał polegający początkowo na uderzaniu się nawzajem rozkwitłymi witkami. W późniejszym okresie oba te zabiegi magiczne – mające oczyścić oraz przynieść siłę i zdrowie – połączono w znany nam współcześnie zwyczaj Śmigusa Dyngusa. Wieczorem udawano się natomiast na mogiły przodków, gdzie pozostawiano dla nich jadło i wspominano zmarłych
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:35
        Współcześnie dla rodzimowierców słowiańskich (zrzeszonych m.in. w czterech formalnie zarejestrowanych w RP związkach wyznaniowych) święto obchodzone 21 marca, poświęcone szczególnie Matce Ziemi oraz związane z postacią bóstwa Jaryły. Święto ku czci odradzającego się życia (nawiązuje do świątecznego cyklu pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny, sięgającego czasów pogańskich – p. analogicznie Maslenica).
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:39
        Pisanka – ogólna, zwyczajowa nazwa jaja (zwykle kurzego, ale także gęsiego czy kaczego) zdobionego różnymi technikami.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:39
        Najstarsze pisanki pochodzą z terenów Temerskiej Mezopotamii. Zwyczaj malowania jajek znany był w czasach cesarstwa rzymskiego, wspominają o nim Owidiusz, Pliniusz Młodszy i Juwenalis. Według mitologii germańskiej, jajka znosił zając, jako zwierzę poświęcone bogini Osterze.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:40
        Na ziemiach polskich najstarsze pisanki, pochodzące z końca X wieku, odnaleziono podczas wykopalisk archeologicznych w pozostałościach grodu na opolskiej wyspie Ostrówek. Wzór rysowano na nich roztopionym woskiem, a następnie wkładano je do barwnika – łupin cebuli lub ochry, które nadawały im brunatnoczerwoną barwę. W procesie chrystianizacji pisankę włączono do elementów symboliki wielkanocnej. Obecnie pisanki wykonuje się przed Wielkanocą. Mają symbolizować rodzącą się do życia przyrodę, a w chrześcijaństwie dodatkowo nadzieję wynikającą z wiary w zmartwychwstanie Chrystusa.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:40
        W zależności od techniki zdobienia, świąteczne jajka mają w Polsce różne nazwy:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:41
        Drapanki powstają przez drapanie ostrym narzędziem zewnętrznej barwionej powłoki jajka, technika spotykana głównie w Polsce i Austrii
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:41
        Kraszanki (zwane też malowankami lub byczkami) powstają przez gotowanie jajka w wywarze barwnym, dawniej uzyskiwanym wyłącznie ze składników naturalnych. Używano roślin, które pozwalały na uzyskanie różnych kolorów:

        brązowy (rudy): łupiny cebuli
        czarny: kora dębu, olchy lub łupiny orzecha włoskiego
        żółtozłocisty: kora młodej jabłoni lub kwiat nagietka
        niebieski: płatki kwiatu bławatka
        fioletowy: płatki kwiatu ciemnej malwy
        zielony: pędy młodego żyta lub listki barwinka
        różowy: sok z buraka
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:42
        Pisanki mają różnobarwne desenie. Powstają przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek. Pisanki wykonywane w regionie Białegostoku wykonywane były albo bez narzędzi, poprzez nakrapianie wosku na jaja albo poprzez nanoszenie prostych elementów graficznych rozgrzanym końcem świecy. Zdarzały się też przypadki używania narzędzi takich jak słomki, patyki, czy dętki z opon rowerowych
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:42
        Oklejanki (naklejanki) są przyozdobione sitowiem, płatkami bzu, skrawkami kolorowego, błyszczącego papieru, tkaniny, również nicią lub włóczką wełnianą itp.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:43
        Nalepianki – popularne zwłaszcza w dawnym województwie krakowskim i w okolicach Łowicza. Powstaje przez ozdabianie skorupki jajka różnobarwnymi wycinankami z papieru.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:43
        Ażurki - pisanki ażurowe – są wykonywane z wydmuszek jaj kurzych, kaczych, gęsich i strusich. Technika polega na nawiercaniu w skorupce otworów przy pomocy wiertarki i malutkiego wiertła, miniszlifierki, piaskarki, turbiny dentystycznej, frezarki CNC. Wydmuszka z nawierconymi wzorami jest malowana najczęściej farbą akrylową.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:43
        W okolicach Koźla (Śląsk Opolski), pisanki wypiekano z ciasta piernikowego i przyozdabiano lukrem
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:44
        Dawniej zdobieniem jaj zajmowały się wyłącznie kobiety, mężczyźnie wówczas nie wolno było wchodzić do izby. Jeśliby się tak zdarzyło, odczyniano urok, który intruz mógł rzucić na pisanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:44
        W latach 80. XX wieku w rejonie uroczyska Piatienka w pobliżu wsi Folwarki Tylwickie zaobserwowano jeszcze zwyczaj składania pisanek w okresie wiosennym na grobach przez ludność wyznania prawosławnego
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:44
        Z tradycyjnych rosyjskich pisanek wywodzą się słynne jaja wielkanocne, wykonywane w końcu XIX w. przez petersburskiego jubilera Petera Carla Fabergé. Jajka wykonywane z kamieni półszlachetnych, łączonymi z metalami szlachetnymi, zdobione technikami jubilerskimi były wykonywane początkowo wyłącznie dla rodziny carskiej. Później wykonywano je również dla innych dostojników, a także powstawały imitacje, wykonywane przez inne firmy.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:45
        Innymi znanymi dziełami sztuki rosyjskiej wywodzącymi się z ludowych pisanek, są jajka, lub częściej ich drewniane imitacje, pokryte czarną laką i zdobione miniaturowym malarstwem temperowym. Tak zdobione jajka wykonywano początkowo w Paliechu, miejscowości o starych tradycjach pisania ikon, obecnie wzorują się na nich twórcy ludowi i profesjonalni artyści z różnych regionów.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:45
        Obecnie uroczyste śniadanie w niedzielę wielkanocną poprzedza dzielenie się poświęconym jajkiem. Podobnie jak bożonarodzeniowy zwyczaj łamania się opłatkiem, jest wyrazem przyjaźni.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:46
        Muzeum poświęcone wyłącznie pisankom istnieje w Kołomyi[10]. W 2004 w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu otwarto stałą ekspozycję ponad 1000 pisanek pochodzących z prywatnej donacji
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:46
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/01/Sorbische_Ostereiermalerei_Schleife_8.JPG/180px-Sorbische_Ostereiermalerei_Schleife_8.JPG
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:47
        Muzeum Pisanek w Kołomyi – muzeum z kolekcją pisanek z całego świata, zlokalizowane w Kołomyi, na Ukrainie. Muzeum jest oddziałem Muzeum Sztuki Ludowej Huculszczyzny i Pokucia im. J. Kobrynskiego
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:47
        Architektura obiektu – budynek w kształcie wielkiego jaja – zdradza z daleka wyposażenie wnętrza. Muzeum powstało w 2000 r. na fali przygotowań do kołomyjskiego festiwalu kultury huculskiej, który odbywa się w mieście, dość nieregularnie, ale za to z ogromnym rozmachem na międzynarodową skalę[2]. Muzeum posiada bogate zbiory pisanek z całego świata. Prezentuje pisanki z wielu krajów, m.in. Chin, Izraela, Egiptu, Cejlonu, z Kenii. Polskie pisanki pochodzą z regionu łowickiego. W ekspozycji zaprezentowano pisanki robione różnymi technikami: malowane, wydrapywane, wyklejane, obszywane, haftowane, oblepiane. materiałem na pisanki może być wypreparowane jajo kurze, przepiórcze, gęsie, kacze, strusie, orle, a także obrobiony do owalnego kształtu kamień, drewno i szkło. Na terenie muzeum znajduje się kilkunastometrowa pisanka z drewna, w której wnętrzu mieści się część ekspozycji
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:48
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/80/Pysanka_Museum_Kolomyia_01.jpg/135px-Pysanka_Museum_Kolomyia_01.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:50
        Święconka (w niektórych regionach Polski – święcone; niem. österliche Fleischweihe; Fleischweihe zu Ostern; Speisensegnung; łac. benedictio agni et carnium in die Sanctae Paschae) – nazwa pokarmów (głównie mięsa, jaj, chrzanu, chleba itd.) święconych w Wielką Sobotę w Kościołach katolickich Polski oraz w innych europejskich krajach.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:51
        Zestaw potraw wchodzących w skład święconki:
        jaja (symbol nowego życia) w postaci kolorowych pisanek, kraszanek;
        baranek (dawniej formowany z masła lub ciasta) w specjalnych formach, później cukrowy i z chorągiewką z napisem Alleluja lub z czekolady, symbolizujący zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa;
        sól kuchenna (która miała chronić przed zepsuciem);
        chleb;
        wędliny;
        chrzan;
        miód;
        pieprz;
        babka wielkanocna (w Polsce – ciasta świąteczne, pascha lub paska, niem. Osterbrot; nl. Paasbrood, wł. pane votivo).
        Koszyk, najczęściej z wikliny, przystraja się listkami bukszpanu lub borowiny.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:53
        Zwyczaj ten jest znany powszechnie od wieków w Polsce. W zachodnich regionach współczesnej Polski, które znalazły się w jej granicach po II wojnie światowej, święcenie potraw było jednak prawie nieznane. Przed 1945 rokiem na Kaszubach tylko zamożniejsi gburzy i szlachcice w Wielką Sobotę przywozili końmi proboszcza dla poświęcenia pożywienia świątecznego. Podobnie na Śląsku święcenie potraw w Wielką Sobotę odbywało się na dworach szlacheckich. Na Śląsku zwyczaj święconki upowszechnił się dopiero na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, docierając tu razem z mieszkańcami centralnej Polski
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:54
        W całej Polsce na stole wielkanocnym obok mięs i ciast stawia się koszyk ze święconką, drobne różnice wynikają tylko z lokalnych tradycji. Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem, podobny w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Dawny zwyczaj na wsiach nakazywał, aby wracając ze święconym obejść dom trzy razy, zgodnie ze wskazówkami zegara, co miało wypędzić złe moce z gospodarstwa. W zamożnych domach na stole znajdowało się pieczone prosię, często z pisanką w pysku. Obok stały półmiski z mięsiwem, szynką, kiełbasą oraz ciasta. Głównym ciastem wielkanocnym do dzisiaj pozostała babka drożdżowa, tzw. baba wielkanocna. Popularne są również mazurki. Według badań CBOS (2000) w zwyczaju święcenia pokarmów w Wielką Sobotę uczestniczy 95% obywateli Polski. Poza Polską z obyczajem tym możemy się jeszcze spotkać na Słowacji i w tej części Śląska Cieszyńskiego, która jest zamieszkana przez Polaków, na Białorusi, a także wśród polskich emigrantów
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:55
        U chrześcijan wyznania prawosławnego tradycyjna święconka to słodki chleb, w tradycji rosyjskiej nazywany Кулич lub пасха. Słodki chleb ma swoją wielkanocną tradycję (pod różnymi nazwami) również na Białorusi, Ukrainie, Węgrzech, Czechach, Grecji, Turcji i Armenii.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:55
        Jezusek Palmowy zwany też Lipowym lub Dębowym oraz Osiołkiem Palmowym – drewniana figura Chrystusa na osiołku, noszona lub wożona na podstawie-wózku podczas uroczystej procesji w Niedzielę Palmową. W ten sposób odtwarzano triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, gdy ludzie witali go rzucanymi mu pod nogi płaszczami i gałązkami palmy oraz słowami Hosanna.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:56
        Zwyczaj wykorzystania figury Jezusa na osiołku podczas procesji znany jest od średniowiecza. Najstarsze znane informacje dotyczące tej tradycji pochodzą z lat 982-992 i znajdują się w żywocie biskupa Ulryka z Augsburga, a najstarsze zachowane figury – z ok. 1200. O wykorzystaniu figur Chrystusa na osiołku świadczą także teksty liturgiczne, wspominające "ymago Salvatoris cum asello" Zwyczaj kultywowany był do końca XVIII wieku, po czym został zakazany przez władze kościelne. Mimo to przetrwał do dziś w Tokarni; odnawiany jest w Szydłowcu. Kultywowany jest także w kilku miejscowościach niemieckich (m.in. Thaur koło Innsbrucka)
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:56
        Zachowała się także część figur Chrystusa na osiołku. Z terenów historycznej Małopolski znane są cztery: z Szydłowca (obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie, datowany 1520-1530), klasztoru klarysek w Starym Sączu (zachowany bez wózka), Rybiego Nowego (zachowany częściowo, obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie, datowany na około 1520) i nieznanej miejscowości (zachowany częściowo, obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie). W zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu znajduje się figura datowana na lata 1493-94. Wiemy także o figurach niezachowanych. Są to: "figura Chrystusa na osiełku" z kościoła mariackiego w Krakowie, wymieniana w inwentarzu z 1620; rzeźba z kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu z ok. 1500, rzeźba z kościoła św. Mikołaja w Brzegu, rzeźba, która przed II wojną światową znajdowała się w muzeum w Gorzowie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:57
        Wykorzystanie figury skrytykował Mikołaj Rej w "Żywocie człowieka poczciwego": W kwietną niedzielę kto bagniątka nie połknął, a dębowego Chrystusa do miasta nie przyprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał"
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:57
        Palma wielkanocna – gałązka palmy lub wierzby bądź wiązanka żywych i suszonych roślin przygotowywana przed Wielkanocą na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy i święcona podczas uroczystości Niedzieli Palmowej
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:57
        Palmę wielkanocną tworzy się z trzciny, wierzby, ziół, kwiatów suszonych i sztucznych. Jest w niej bukszpan, jałowiec i kwiatki – żywe i sztuczne
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:58
        Pierwsze procesje z palmami wielkanocnymi miały miejsce w IV wieku w Jerozolimie. Zwyczaj ten rozpowszechnił się na wschodzie oraz w Hiszpanii i Galii. Od V i VI wieku zaczęły się przejmować także w Kościele zachodnim, sam zaś zwyczaj święcenia gałązek zielonych, czyli palm wielkanocnych, wprowadzono do liturgii Niedzieli Palmowej w XI wieku. W Polsce początki święcenia palm wielkanocnych sięgają XI wieku
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:58
        W Wielką Sobotę palmy są palone, a popiół z nich jest używany w następnym roku, kiedy w środę popielcową ksiądz znaczy wiernym głowy popiołem
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:59
        Palmy tworzone są z witek wierzbowych, gdyż wierzba jest drzewem, które wiosną najwcześniej budzi się do życia, a w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:03
        Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka), oplecionego na całej długości widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewka pozostawia się zielony. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach w miejscowości Łyse w parafiach Gminy Zbójna. Od lat 60. XX wieku co roku w Niedzielę Palmową odbywa się tam konkurs na najdłuższą palmę
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:03
        Palma góralska, palma podhalańska wykonana jest z pęku witek wierzbowych (bazi), wiklinowych lub leszczynowych oraz jałowca i bukszpanu. Palmy te spotyka się podczas procesji w Bukowinie Tatrzańskiej, Lipnicy Murowanej, Tokarni i w Rabce. W Lipnicy i w Rabce corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę. Konkurs Palm w Lipnicy odbywa się od 1958 roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:04
        Palemka wileńska tworzona z papieru, traw i witek wierzbowych jest charakterystyczna dla okolic Wilna. Barwne i ozdobne palmy wileńskie plecie się z 50 gatunków suchych polnych, leśnych i ogrodowych kwiatów zbieranych o różnych porach roku dla uzyskania odpowiedniej kolorystyki. Tradycyjne wileńskie palmy są uwijane na suchych drewnianych patykach z jednej strony lub dookoła z farbowanego albo naturalnego suchotnika, mietliczki, krwawnika, dziurawca, tymotki chmielu, wrotyczy, kocanki piaskowej. Wierzchołek zaś z 11 gatunków traw. W palmie wileńskiej wykorzystuje się kłosy zboża i owsa. Wileńska palma jest Kaziuków Wileńskich
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:04
        Przywołówki, przywołówki szymborskie, przywoływki dyngusowe – kujawski zwyczaj wielkanocny, obchodzony od połowy XIX w. w pierwsze święto Wielkanocy w Szymborzu – obecnej dzielnicy Inowrocławia.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:04
        Wieczorem w niedzielę wielkanocną mieszkańcy wsi zbierali się na centralnym placu, a kawalerowie udawali się na podwyższenie, skąd wygłaszali wierszyki na temat okolicznych panien. W przywołówkach również stwierdzano, ile wody będzie wylane na poszczególne panny w lany poniedziałek
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:05
        Najstarsze zachowane przywołówki z zapisów Stowarzyszenia Klubu Kawalerskiego:

        przywołówka z 1946 roku: potrzeba tam na nią, Atlantyk wody i dwie grace, niech sobie tam tam wykołacze, ta co obcych kawalerów szanuje, a szymborskich chłopców krytykuje,
        przywołówka z 1954 roku: Szybko chodzi, wolno wpada, taka marynarska zasada. Miał chęci służyć w marynarce, tylko że miał przy nogach za duże palce, a pod stopami dostał odparzenia i do cywila przeniesienia. Do pracy się nie chwyta, bo mówi, że to rzecz nabyta. Lepiej jest ręce w kieszeni schować, i po Racicach sobie często spacerować. Huligan Szymborski
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:06
        Współcześnie przywołówki są organizowane przez Stowarzyszenie Klubu Kawalerskiego. Chłopcy „przywołują” ze specjalnej konstrukcji, tzw. „szubienicy”. W kolejnych przywołówkach zmieniają się numery domów i nazwisko właściciela, po czym następuje prezentacja dziewczyny. Ilość wiader, beczek czy butelek wody, ręczników haftowanych i wyszywanych, zawartych w wierszyku, jest miarą sympatii. Na koniec podaje się nazwisko kawalera, który ma wykupić pannę.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:07
        Pucheroki (puchery, pueri, z łac. puer znaczy chłopiec) to zwyczaj obchodzony w Niedzielę Palmową w Krakowie i okolicach.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:07
        Zwyczaj ten wywodzi się z dawnych kwest żaków krakowskich. Zakaz chodzenia "na pueri" został wydany w roku 1780 i wówczas przejęli go chłopcy z podkrakowskich wsi. Wczesnym rankiem w Palmową Niedzielę przebrani chłopcy chodzą po domach. Ubrani w kożuchy odwrócone futrem na wierzch, na głowach noszą wysokie, stożkowate czapki z kolorowej bibuły, twarze smolą sadzą. W pasie przewiązani są powrósłami. W jednej ręce mają koszyk z sieczką, w drugiej – drewniany młotek z długą rękojeścią, oplecioną bibułą.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:07
        Śpiewając, życząc świąt Zmartwychwstania Pańskiego, wygłaszają oracje, które łączą w sobie elementy dawnych pieśni wielkopostnych, kolęd kantyczkowych, dialogów komicznych i rymowanek. Jednocześnie obchodzą izbę dookoła, stukając o podłogę laskami pucherskimi (w kształcie młotków lub siekierek) i recytują np.:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:08
        Ja żaczek maluty,
        Pogubiłem paputy.
        Chodziłem do nieba,
        Za kawałkiem chleba.
        Chciałem się wrócić,
        Nie chcieli mnie puścić.
        Przyjmijcie mnie państwo za ciurę,
        Będę ja łapał sąsiadowe kurę;
        Stoi ciura w płocie,
        Będzie kij w robocie...
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:08
        A jo maly pastuszek szukołem Jezusa,
        Znalazłem go pod dębem mioł piscołkę i bęben.
        Na piscołce fitu, fitu - na bębenku puku, puku,
        Cztery panny w tońcu, osoba na końcu... itd.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:08
        Otrzymują za to jedzenie, głównie jajka oraz drobne datki, które zbierane są do koszyka.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:08
        Zwyczaj ten, jakkolwiek zanikający, jest nadal żywy w niektórych wsiach podkrakowskich, m.in. w Bibicach, Zielonkach i Trojanowicach oraz w Tomaszowicach
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:09
        Siuda Baba – dawny, polski zwyczaj ludowy obchodzony w Poniedziałek Wielkanocny, który współcześnie zachował się jedynie w podkrakowskich wsiach. Siuda Baba to mężczyzna przebrany za usmoloną kobietę w podartym ubraniu. Chodzi od domu do domu w towarzystwie Cygana i kilku krakowiaków, zbierając datki i szukając młodych panien, by wysmarować je sadzą.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:10
        Tradycja ta nawiązuje do wiosennych słowiańskich obrzędów wypędzania zimy. Związana jest z nią legenda o pogańskiej świątyni w Lednicy Górnej, która stała nad źródełkiem w świętym gaju pod Kopcową Górą. Kapłanka, która strzegła w niej ognia, wychodziła raz do roku z nadejściem wiosny w poszukiwaniu następczyni. Wybrana przez nią dziewczyna nie mogła się wykupić, dlatego panny chowały się, gdzie mogły. Symbolizująca kapłankę Siuda Baba jest czarna od sadzy, bo przez cały rok pilnowania ognia kapłance nie było wolno ani przebrać się, ani myć lub - według innej wersji - ponieważ następczyni czerniono twarz.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:10
        Wśród mieszkańców Lednicy Górnej nie ma zgody co do lokalizacji „świętego źródła”, o ten status konkurują dwa z trzech źródeł potoku Ledy, znajdujące się na terenie wsi. Źródła otoczone są nimbem tajemniczości niechętnie pokazywane turystom, a dostęp do nich jest utrudniony ze względu na położenie na terenie prywatnych posesji
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:11
        Zwyczaj ten obecnie zachował się jedynie w okolicach Krakowa. Do legendy dodany został wątek chrześcijański i tradycyjnie co roku widowisko Siudej jest wystawiane w Poniedziałek Wielkanocny we wsi Lednica Górna. Wprawdzie można się na nie natknąć także w pobliskiej Wieliczce, jednak według mieszkańców Lednicy nie jest to prawdziwa Siuda Baba, mimo że naśladuje ją dosyć dokładnie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:11
        Zgodnie z tradycją Siuda Baba to mężczyzna przebrany za usmoloną, niechlujną kobietę w podartym ubraniu. Na szyi nosi sznury korali z kasztanów lub ziemniaków, a na plecach duży kosz owinięty płachtą. Postać pojawiająca się w Wieliczce nosi duży krzyż w dłoni, a w ręce bat unurzany w sadzy i nie towarzyszy jej orszak
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:11
        Siuda Baba chodzi od domu do domu w towarzystwie drugiego mężczyzny przebranego za Cygana oraz czterech chłopców, którzy powinni być przebrani w tradycyjne stroje krakowskie, chociaż nie zawsze przestrzega się tego wymogu. Siuda Baba (w Wieliczce) lub jeden z krakowiaków (w Lednicy Górnej) niesie „wózek” (wielkanocny ogródek) i zbiera datki[2][3]. Nagabują przechodniów, czerniąc im twarze sadzą[2][3], według niektórych źródeł także oblewając wodą z sikawki
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:12
        W skład orszaku Siudej Baby wchodzi osiem (lub sześć) osób – młodych mężczyzn w wieku 20-24 lata: sześciu (lub czterech) Krakowiaków, Cygan oraz sama Siuda Baba. Zanim ruszą obchodzić domy we wsi, muszą się przygotować. Rano wszyscy spotykają się w domu Cygana, tam ubierają się w swoje stroje – Krakowiacy w stroje krakowskie, Siuda Baba w obdartą, brudną spódnicę i korale (kiedyś z ziemniaków, kasztanów, później drewniane), a także przewieszoną przez ramię chustę, w której trzyma pudełko z sadzą wymieszaną z kremem. Cygan natomiast w czarne spodnie z przyszytymi cienkimi skrawkami materiału, czarną bluzkę oraz czarny kapelusz. Jego niezbędnym rekwizytem jest bat, z którego strzela pojawiając się na posesjach mieszkańców wsi. Zarówno Cygan jak i Siuda Baba mają dokładnie wysmarowane sadzą dłonie i twarze. Niosą ze sobą zapas przygotowanej wcześniej mieszanki sadzy z kremem, aby smarować nią innych. Krakowiacy ubrani są w stroje krakowskie, które niegdyś szyte były w tradycyjny sposób przez miejscowych, a od lat 70. lub 80. XX wieku są to stroje kupowane w wytwórniach. Do ich rekwizytów należy „wózek” z figurką Jezusa, do którego chętni sąsiedzi będą mogli wrzucać swoje datki. Wózek przygotowywany jest przez miejscowe dziewczęta
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:12
        Orszak zazwyczaj ma zaplanowaną trasę, a prowadzi go Cygan. Zazwyczaj biegnie on na samym przedzie, aby jak najszybciej dotrzeć na kolejną posesję. Wizyta Siudej Baby rozpoczyna się od strzału batem Cygana. W zależności od tego, na ile chłopcy są zaprzyjaźnieni z danym domem, ich odwiedziny przebiegają odmiennie. Jeśli domownicy są przychylni lub są ich bliskimi znajomymi, chłopcy nie mają oporu, aby wkroczyć bez szczególnego pozwolenia. Zdarza się jednak, że trafiają do ludzi im nieznanych – wtedy Cygan, po strzale batem, uprzejmie pyta, czy domownicy życzą sobie ich odwiedzin. Odpowiedź odmowna czasem może mieć negatywne skutki – na przykład naznaczenie sadzą klamki od drzwi wejściowych lub skrzynki na listy czy innych obiektów w gospodarstwie. Gdy jednak domownicy zgadzają się na wizytę Siudej Baby, próg domu przekraczają Krakowiacy. Czasem cały obrzęd odbywa się na podwórzu, w ganku lub w progu. Po krótkim powitalnym zapytaniu: „Czy przyjmujecie zmartwychwstałego Pana Jezusa?” i pozytywnej odpowiedzi, Krakowiacy wyśpiewują pieśń Wielkanocną, potrząsając przy tym „wózkiem” i przypiętymi do pasa brzękadłam
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:13
        „Zmartwychwstał Zbawiciel, Świata Odkupiciel
        Piekła swoją mocą, zbliżył jedną nocą.
        Poszła była poszła Matuleńka Boża
        Na łączkę zieloną, po wodę studzienną ...”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:13
        W pieśń wpleciony jest wątek Siudej Baby. Na słowa „Gdzie ta Siuda Baba…” Siuda Baba wskakuje do domu i niekiedy z pomocą Cygana smaruje sadzą dłonie i twarze każdego domownika, ale przede wszystkim łapie lub szuka ukrytych młodych dziewcząt. Domownicy żegnają całą świtę, często obdarowując ją świątecznym ciastem lub innymi smakołykami, wrzucają też pieniężne podarki do „wózka”. Pochód trwa do późnego wieczora:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:13
        Za Siudą Babą biegają gapie i dzieci, wykrzykując:

        Siuda, ruda popielata
        Z batem lata.
        Siuda, ruda popielata
        Co kominy wymiata.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:14
        Chłopcy organizujący pochód są w wieku od 20 do 24 lat, a motywacją do organizowania obrzędu jest dla młodych dobra zabawa, odwiedziny znajomych i możliwość uzyskania datków. Młodzież zaangażowana w organizację obrzędu (oprócz tego, że funkcje wśród nich są podzielone) ma pewne zasady – np. ci, którzy pierwszy raz chodzą w orszaku, zazwyczaj noszą wózek z podobizną Jezusa i potrząsają nim w czasie śpiewania pieśni. Cygani natomiast często są wybierani „po rodzinie”. Dzięki temu zachowana zostaje tajemnica sporządzania bata (chłopcy uważają, że istnieje specjalny sposób robienia bata, który znają tylko oni) i umiejętność widowiskowego nim strzelania. A dzięki temu, że często młodszy brat przejmuje „fuchę” po starszym bracie, który był Cyganem i na przykład się ożenił, uczy się od niego, jak należy z niego strzelać. Zasadą jest także to, że tylko kawalerowie mogą należeć do świty Siudej Baby
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:14
        W związku z migracjami ludności, także w Lednicy Górnej pojawiają się nowi mieszkańcy, którzy nie są zaznajomieni z miejscowymi zwyczajami. Niektórzy na wizytę Siudej reagują bardzo entuzjastycznie, traktując ją trochę jak atrakcję turystyczną. Inni natomiast nie odnoszą się do tego zwyczaju zbyt przychylnie i nie otwierają swoich drzwi.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:15
        Wśród mieszkańców zaznajomionych z tradycją poczernienie twarzy przez Siudą Babę uznawane jest za dobrą wróżbę na kolejny rok, a pannie zwiastuje szybkie zamążpójście. Jeśli Siuda zobaczy, że wysmarowana osoba zetrze sadzę, wysmaruje ją ponownie jeszcze bardziej. W Lednicy Górnej działa Stowarzyszenie Wspierające Rozwój Wsi Lednica Górna „Ledniczanie”, które pomaga młodzieży w podtrzymywaniu tradycji. Siuda Baba funkcjonuje jako symbol wsi, co znajduje odzwierciedlenie w lokalnych wyrobach rękodzielniczych
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:16
        Kurek dyngusowy (Kurek Wielkanocny, Chodzenie z kurkiem, Kogucik Dyngusowy) – jeden z najbardziej popularnych polskich ludowych zwyczajów wiosennych, obchodzony w okresie wielkanocny. Zamiennie występują nazwy: „kurek” „kogut”(ek), „kogucik”.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:16
        W Poniedziałek Wielkanocny odbywało się chodzenie z kurkiem po dyngusie, co oznaczało, że młodzieńcy wozili po wsi żywego koguta (kurka) na, bogato przystrojonym, dwukołowym wózku do którego był przywiązany ptak. Na początku wykorzystywano żywego koguta, którego wcześniej karmiono ziarnem namoczonym w spirytusie. Dzięki temu ptak był bardziej podatny na wszelkie zabiegi wokół niego, nie wyrywał się. Zdolny był jedynie do głośnego, charakterystycznego piania, któremu przypisywano znaczenie symboliczne. W ten sposób obwieszczał wiosce zmianę pogody na wiosenną. Tak przygotowanego koguta przywiązywano do wózka dyngusowego i ruszano do obchodzenia domów we wsi.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:16
        Zazwyczaj z kurkiem dyngusowych chodzili kilkunastoletni chłopcy, poza samym wózkiem mieli również przy sobie specjalnie wykonane szpikulce (straszaki z deseczek zakończone szpikulcem) do kłucia odwiedzanych dziewcząt. Prowadzony był przez śpiewających kawalerów, których zadaniem było zbieranie datków po domach. Grupy kawalerów nazywano kurcarzami[3]. Mieli oni przy sobie wodę, którą polewali panny. Rytuał miał za zadanie skojarzyć młode pary i zapewnić rodzinom zdrowie. Lejąc wodę młodzież wyśpiewywała
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:17
        A i wy dziewuchy złóżta po sześć groszy,
        Puścimy kokota do jednej kokoszy
        Bo ten nasz kogutek nie na darmo skoczy,
        Osiemnaście kurcząt od razu wytoczy.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:17
        Kogut wystawiany był jako symbol męskiej (pamiątka po wierzeniach pogańskich) witalności[4], urody, płodności i męskości. Kogut kojarzony z siłą i płodnością wykorzystywany był również w obrzędzie weselnym, a także przy porodzie. Dla wszystkich mieszkańców wsi było jasne, że kiedy kobieta udawała się do położnicy musiała mieć przy sobie koguta, aby ofiarować go jako datek.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:17
        Z czasem żywego ptaka zastąpiono sztucznym: ulepionym z gliny, pieczonym z ciasta, wycinanym z deski lub dyni, często obklejony pierzem. Tradycyjnie wózek dyngusowy malowano na czerwono i zdobiono suszonymi źdźbłami zbóż, traw i kwiatów. Ozdabiano go również koralikami, błyskotkami, kolorowymi wstążkami, a nawet lalkami w strojach ludowych. Samego koguta również ozdabiano wstążkami, był bardzo ważny ponieważ traktowano go jako pamiątkę po kogucie, który pianiem obwieścił zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Stanowi to doskonały przykład nawarstwiania się zwyczajów chrześcijańskich w kulturze tradycyjnej, a precyzyjniej mówiąc nadawania starym pogańskich zwyczajom nowych chrześcijańskich znaczeń.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:17
        Zabawy wielkanocne miał zalotny charakter, a szczególnie śmigus-dyngus, chodzenie z kurkiem dyngusowym uosabiało chłopaka idącego w konkury, dyngusowe przywołówki, stawianie słupów majowych pod oknami urodziwych panien. W okresie świątecznym odwiedziny kawalera w domu, w którym była panna na wydaniu – traktowano zawsze, jako przyjście w konkury i deklaracja matrymonialnych zamiarów
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:18
        Kogut stał się częścią wyobrażeń ludowych o płodności i seksualności, często wykorzystywano jego postać w przyśpiewkach na weselach, a także podczas żniw. Oto jedna z nich jaką śpiewano na Mazowszu
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:18
        „Za piecem, za piecem ale nie za tym – siedzi
        kokoszka z kurkiem czubatym.
        Sio kurku, sio kurku zza pieca tego, Ŝebyś ty nie
        zrobił kokoszce co złego.
        Sio kurku, sio kurku! z mego zapiecka, Ŝebyś ty
        nie zrobił kokoszce dziecka.
        Nie myślę, nie myślę o głupie dzieje ja przy
        swojej kokoszce nóŜki grzeję”.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:18
        „Pieje kogutek, pieje kuraś – pójdź do domu nic
        nie wskórasz”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:19
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0c/Kurek_wielkanocny_rys._Mas%C5%82owski_1883.jpg/330px-Kurek_wielkanocny_rys._Mas%C5%82owski_1883.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:20
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/P2ObS0a5D00bZW8S6X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:21
        Emaus – nazwa zwyczaju ludowego urządzanego w Poniedziałek Wielkanocny w niektórych miejscowościach Polski, Czech i Słowacji. Najbardziej popularny jest emaus krakowski, forma odpustu, odbywającego się w Poniedziałek Wielkanocny przy klasztorze Norbertanek na Zwierzyńcu, nad rzeką Rudawą, tj. u zbiegu ulic Emaus, św. Bronisławy i Tadeusza Kościuszki na jej prawym brzegu i Tadeusza Kościuszki, Senatorskiej, Kasztelańskiej i Flisackiej na lewym brzegu rzeki. Tradycyjnie uroczystą sumę odpustową w Poniedziałek Wielkanocny odprawia arcybiskup Krakowa.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:21
        Odpustowi towarzyszą kramy z kiermaszem zabawek ludowych, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i Żydów studiujących Torę (figurki tzw. „żydków”). Innym charakterystycznym elementem krakowskiego odpustu są tradycyjne, małe precelki nawlekane na nić, tworzące wieniec. Popularności dawnego obyczaju sprzyja bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras spacerowych.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:21
        Odpust i ulica wzięły nazwę od biblijnej wsi Emaus, do której podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał dwóch swoich uczniów, przez których nie został rozpoznany: „Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali”.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:22
        Na pamiątkę tej biblijnej historii powszechna była w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji tradycja odwiedzania w drugi dzień świąt wielkanocnych kościoła poza miastem. Kościół św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela (norbertanek) na Zwierzyńcu znajduje się około 1,5 km od bram średniowiecznego Krakowa). Pierwsza wzmianka o krakowskim odpuście pochodzi z rękopisu Giovanniego Paolo Mucantiego – sekretarza legata papieskiego. Mucanti przebywał w Krakowie w latach 1596–1597 i zapisał:
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:22
        W poniedziałek wielkanocny poszedłem oglądać kościół, który nazywają Emaus, gdzie zbiera się wielki tłum obojga płci. Wszystka młodzież i żacy zachowują dawny zwyczaj noszenia dnia tego różdżki wierzbowej, na której rozwinięte są bazie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:22
        Krakowski Emaus był wielkim, uroczystym spacerem mieszczan krakowskich po całym dniu siedzenia za stołem. Przerodził się z czasem w ludową zabawę, rodzaj odpustu[2]. W tym ludowym święcie w XIX wieku brała udział znacząca część mieszkańców Krakowa.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:22
        Emaus znany był też kiedyś w Poznaniu (obecnie próbuje się wskrzesić tradycję odwiedzania tamtejszego kościoła św. Jana Jerozolimskiego za murami oraz do niedawna również w Pińczowie na wzgórzu św. Anny przy kaplicy pod tym samym wezwaniem, ale do czasów obecnych bez przerw przetrwał jedynie w Krakowie i Kaliszu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:23
        Myślałam, że uda mi się pojechać ale przyszła pandemia i niestety nie uda się w najbliższym czasie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:25
        Rękawka – polski zwyczaj wielkanocny obchodzony w Krakowie we Wtorek Wielkanocny, pierwotnie nawiązujący do słowiańskiej tradycji wiosennych Dziadów. Do tradycji rękawki należało m.in. rzucanie oraz toczenie jaj, symbolu nowego życia
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:25
        Wiąże się go z legendą o kopcu Kraka, usypanym po śmierci króla przez lud. Tradycja podaje, że ziemię na kopiec noszono w rękawach i stąd wzięła się nazwa "Rękawka". Na podobny źródłosłów wskazuje jedna z fraszek Jana Kochanowskiego, w której "rękawka" oznacza grobowiec usypany rękami. Rękawka swoimi korzeniami niewątpliwie nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z Dziadami wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów, wbrew ludowej tradycji, nie ma nic wspólnego z noszeniem ziemi, chociaż nawiązuje do kultu zmarłych.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:26
        Nazwa może pochodzić od prasłowiańskiego słowa o znaczeniu związanym z pochówkiem (czeskie rakev, słowackie rakva – trumna, serbskie рака/raka – grób, chorwackie rakva – grób, słoweńskie raka – mary, grób, starosłowiańskie raka – grób, rosyjskie рака/raka – arka/trumna na relikwie, wspólne rosyjskie, białoruskie, ukraińskie рака/raka – "grobowiec z relikwiami świętego", bułgarskie рака/raka – "szkatuła z relikwiami"; Walery Leonidowicz Wasiljew wywodzi prasłowiańskie *raka ⇐ *orka ⇐ łacińskie arka[4]). W 1592 roku miała miejsce przed Sądem Ziemskim Krakowskim sprawa dotycząca granic Woli. Chodziło o: gwałtowne rozrzucenie kopców siedemnastu, które rozdzielają dziedzinę wsi Woli Świętoduskiej od grontu miasta Kazimierza, wsi Janowa Wola oraz o gwałtowne osiedzenie[a] grontu i dziedziny wsi Woli..., to jest sześci stajan, tak przy rolach pod górą Lasotyną, a przy gościńcu, który idzie z Kazimierza do Wieliczki. W dokumencie znajdujemy szczegółowy opis granic Woli, do których m.in. przylegały łąki miasta Kazimierza, jedna z nich, leżąca przy gościńcu wielickim (obecnie ul. Wielicka; ul. Krakowska za czasów odrębności Kazimierza zwana była też wielicką, gdyż prowadziła do Wieliczki, następnie mniej więcej linią wytyczoną obecną ulicą Limanowskiego aż do dzisiejszej Wielickiej), po stronie zachodniej nazywała się Raczka
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:27
        Do przejawów pierwotnej czci oddawanej zmarłym należało między innymi zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet. Możliwe, że nastąpiło to, w oparciu o, być może jeszcze przedsłowiański, kopiec oraz połączenie wątków z legendy o Kraku z wierzeniami słowiańskimi. Obrzęd może być również echem dawnych tradycji celtyckich związanych z kultem boga śmierci Smertiusa
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:27
        Po stoku kopca co możniejsi toczyli jajka, szewskie placki, obwarzanki, bułki, jabłka, pierniki, wprost w ręce chłopców i gawiedzi. Jeszcze w 1939 największą atrakcją było rzucanie z góry chleba, jabłek, pisanek, zabawek, baloników
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:28
        W okresie zaboru austriackiego, w 1897 roku obchody zostały zakazane. Zamknięto nawet dojście na kopiec. Władze planowały w tej okolicy budowę fortu artyleryjskiego, a ponadto chciały zlikwidować tumult i przejawy agresji wśród zgromadzonych pod kopcem.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:28
        W okresie Wielkanocnym podobne zwyczaje odbywają się w wielu krajach m.in. w Anglii, Niemczech, Rosji. Za przykłady mogą uchodzić: skandynawskie Äggrullning, angielskie Egg rolling, czy niemieckie Ostereierschieben w pobliżu Budziszyna.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:29
        Palenie Judasza, wieszanie Judasza, judaszki – występujący w wielu krajach ludowy zwyczaj związany z chrześcijańskim świętem Wielkanocy.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:29
        Obyczaj ten, zanotowany w źródłach po raz pierwszy w XVIII wieku, nawiązuje do historii zmartwychwstania Chrystusa, przypominając o zdradzie Judasza. Swoje korzenie ma w pogańskim obrzędzie topienia Marzanny, który – zwalczany przez duchowieństwo – został gdzieniegdzie schrystianizowany
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:30
        Widowisko rozpoczynało się w Wielki Czwartek nocą (w niektórych regionach już w Wielką Środę[2]), kończąc się następnego dnia po południu. Kukła przedstawiająca Judasza była sądzona, a następnie wieszana na wieży kościelnej. W Wielki Piątek strącano Judasza z wieży, a następnie bito, szarpano, włóczono po wsi. Na koniec podpaloną kukłę wrzucano do rzeki czy stawu. Zwyczaj ten niekiedy nabierał charakteru antysemickiego: kukła Judasza wyobrażała stereotypowego Żyda, a obchody kończyły się napaścią uczestników na Żydów. Według Joanny Tokarskiej-Bakir w okresie międzywojennym kukła była wieszana pod drzwiami domów żydowskich i Żydzi musieli się wykupywać. Jeśli tego nie robili, groziło im pobicie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:31
        W związku z nadmierną agresją uczestników widowiska Kościół zakazał jego organizowania. Tam, gdzie zwyczaj nadal trwa, kukłę wiesza się na drzewie, słupie, kominie. Do czasów współczesnych obrzęd ten zachował się lokalnie na południu Polski (Podkarpacie, Małopolska, Śląsk Cieszyński), między innymi w Sanoku, Pruchniku, Krośnicy, Skoczowie (wodzenie Judosza, Babienicy. Palenie Judasza jest uznawane przez etnografów za najbardziej wyróżniający Podkarpacie zwyczaj wielkanocny
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:31
        W Małopolsce (tereny obecnych powiatów myślenickiego i wadowickiego) zwyczaj ten w miejscowym dialekcie gwary krakowskiej nazywany jest paleniem Judosa. Praktykowany w Wielki Czwartek (w dzień, w którym według przekazu ewangelicznego Judasz zdradził Jezusa i się powiesił), nie był połączony z dodatkowymi inscenizacjami. Po zmroku palono albo kukłę Judasza na ognisku, albo samo ognisko. Pierwotnie ognisko sporządzano głównie z wyschniętych wianków zbieranych na cmentarzach, które pozostały na grobach po uroczystości Wszystkich Świętych. W późniejszym okresie (do końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku) upowszechnił się zwyczaj palenia Judosa ze starych i zużytych opon samochodowych. Obecnie zwyczaj zanika. Na terenie gmin Sułkowice i Lanckorona pozostał w szczątkowej formie w postaci palenia ognisk o zmierzchu w Wielki Czwartek z suchych traw i gałęzi zebranych po zimie w ogrodach.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:32
        Pogrzeb żuru i śledzia – dawny ludowy zwyczaj wielkanocny (obchodzony głównie na Kujawach), polegający na tak zwanym wybijaniu żuru, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, gnojem, błotem i innymi nieczystościami o drzwi i okna domów po to, aby te drzwi i okna ubrudzić.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:32
        W trakcie rygorystycznie przestrzeganego wielkiego postu jedzenie najczęściej ograniczało się do żuru i śledzi. Nie jedzono nie tylko mięsa i tłuszczów zwierzęcych, ale również nabiału i cukru. Kiedy więc post dobiegał końca, tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadle, co oznaczało koniec pokuty.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:32
        „Od komina zaś jednej do komina drugiej przeciwległej chałupy, przeciągają w poprzek ulicy powrósło słomiane, z kilku powiązanych z sobą złożone części. W środku owego powrósła obniżonym nieco na kształt girlandy lub festonu, uwiązują garnek napełniony żurem, lub popiołem, który chłopcy swawolni rozbijają kijami, właśnie wówczas, gdy ktoś przez ulicę pod owym powrósłem przechodzi, dla obsypania nieostrożnego przechodnia porządną dozą popiołu i sadzy”.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:33
        „W godzinę po odejściu Zapusta, czyli księcia mantuańskiego, wyniósł ojciec gospodyni na kiju uwiązanego śledzia i woreczek z popiołem, a gospodyni wniosła miskę żuru, już postno przyprawionego. Stary potrząsając śledziem i popiołem, obchodził izbę do koła, wypędzając niby mięsopust (karnawał).
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:33
        Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, niekiedy wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Natomiast garnek z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. W krakowskim dodatkowo zakopywano garnek. Posprzątano szczątki mięsnej wieczerzy, zastawiono żur, a każdy z obecnych przynajmniej go skosztował. Osobliwszemu temu obrzędowi towarzyszył śpiew”.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:34
        Kawalkada wielkanocna, będąca konną procesją jest zwyczajem związanym z Wielkanocą. Tradycja ta jest dosyć rzadka, wobec czego stanowi dużą atrakcję. W Polsce występuje tylko na Górnym Śląsku, w miejscowościach: Raciborzu Sudole, Pietrowicach Wielkich, Zawadzie Książęcej, Sternalicach, Ostropie, Pilchowicach, Bieńkowicach i Biskupicach. Prawdopodobnie istnieje jeszcze w innych miejscowościach, jednak ze względu na charakter lokalny trudne jest dotarcie do wszystkich tych miejsc. W 1988 zwyczaj został przyjęty przez wieś Żędowice. W 1937 w Wójtowej Wsi hitlerowcy wprowadzili objazd pól z udziałem osadników z Schönwaldu (obecnie Bojków) i bojówek SA.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:34
        Trudne jest dokładne umiejscowienie pojawienia się tego zwyczaju w czasie. Prawdopodobnie pierwsze wystąpienie na terenach Polski miało miejsce już w średniowieczu. Ostropskie XIX-wieczne kroniki parafialne mówią, że zwyczaj istnieje "od niepamiętnych czasów", w Pietrowicach Wielkich tradycja sięga 300 lat. Zwyczaj prawdopodobnie związany jest z kręgiem kultury chrześcijańskiej, choć według niektórych hipotez wywodzi się on z kultu słońca i został później schrystianizowany.
        W Europie zwyczaj wielkanocnej procesji konnej istnieje w Szwajcarii, Tyrolu i Niemczech, skąd prawdopodobnie się wywodzi.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:35
        Procesja konna w Pietrowicach Wielkich, zwana też procesją stu koni, jest zwyczajem związanym z Poniedziałkiem Wielkanocnym.
        Procesja wyrusza w Poniedziałek Wielkanocny o godz. 13. spod kościoła parafialnego w Pietrowicach Wielkich. Prowadzą ją trzej jeźdźcy, a za nimi jadą pozostali wraz z księdzem. Jeden z jeźdźców trzyma w dłoni krzyż opasany czerwoną wstęgą, drugi figurę Chrystusa Zmartwychwstałego. Obok jedzie także " śpiewak", intonujący pieśni i modlitwy a w bryczkach jadą zaproszeni goście. Konna procesja udaje się do kościółka pątniczego pw. Świętego Krzyża, w którym odbywa się nabożeństwo błagalne w intencji pomyślnych zbiorów. Do wsi jeźdźcy wracają miedzami i polnymi drogami. Kiedy zbliżają się do pierwszych zabudowań, nagle ruszają z kopyta i procesja zamienia się w wyścig. Od kilku lat po wyścigu ma miejsce organizowany przez władze gminy festyn rodzinny, na którym odbywają się różnego rodzaju pokazy artystyczne również z udziałem koni.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:36
        Jeźdźcy ubrani są w stroje jeździeckie, na które nakładają czarne skórzane kurtki. Nie noszą nakryć głowy. Przez ramię mają przełożone wieńce z bukszpanu ozdobione kwiatami. Orszak jedzie w szyku trójkowym, co jest rzadkością (zazwyczaj jeźdźcy jeżdżą parami lub czwórkami). W pierwszej trójce niesiony jest krzyż procesyjny, a dalsi jeźdźcy niosą insygnia wielkanocne: Paschał, figurę Chrystusa Zmartwychwstałego i krzyż ze stułą. Obecnie w procesji bierze udział około 60 jeźdźców z Ostropy i okolic.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:36
        Według księdza Franciszka Pawlara pierwszy objazd pól w podraciborskich Bieńkowicach odbył się w 1313 podczas sprzedaży ziemi przez jednego z właścicieli. Procesja w Bieńkowicach rozpoczyna się o godz. 13. pod kościołem pw. Wszystkich Świętych. Procesja w Sudole rozpoczyna się także o godz. 13. przy plebanii; jest najliczniejszą w Raciborskiem. Na granicy obu miejscowości przy tzw. Urbanku obie procesje spotykają się. Jeźdźcy biorą później udział w wyścigach konnych.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:37
        W trakcie procesji miały miejsce niejednokrotnie tragiczne wypadki, kończące się śmiercią, spowodowane temperamentem koni a głównie jeźdźców.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:37
        W 1885 parada konna miała miejsce w Londynie i od tego czasu co roku, w Poniedziałek Wielkanocny, odbywa się parada pojazdów. Nie jest to jednak zwyczaj związany z religią i współcześnie nie jest ograniczony tylko do koni.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:37
        Serbołużyczanie wyznania katolickiego również organizują wielkanocną kawalkadę jeźdźców (głuż. "křižerjo").
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:38
        Tradycyjne procesje konne odbywają się na terenie całej Europy, jednak rzadko związane są one z Świętami wielkanocnymi.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:38
        Siwki (siwek) – tradycyjny pochód przebierańców, który odbywa się w okolicach Świąt Wielkanocnych, najczęściej w Niedzielę Wielkanocną, ale też w Poniedziałek Wielkanocny.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:39
        Mapa pochodów wielkanocnych sporządzona przez prof. Andrzeja Brencza pokazuje, iż pochody odbywają się w zwartym skupisku miejscowości, na terenie zachodniej Wielkopolski. Ich występowanie rozciąga się od Międzychodu na północy do Wolsztyna na południu i Poznania na wschodzie (Niepruszewo pow. Poznań). Siwki są wyrazem niematerialnego dziedzictwa kulturowego regionu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:39
        Wiosenny pochód wielkanocny o charakterze ludycznym w Chobienicach, znany jest polskiej tradycji ludowej pod nazwą siwek, pochód siwków. Jego geneza jak w przypadku wielu tradycji nie jest do końca znana. Nazwa wskazuje na pochody siwych koni. Orszak wziął swoją nazwę od głównej postaci siwka. Dawniej na przedzie jechał jeździec na siwym koniu, istnieją też wzmianki, które mówią o prowadzeniu dwóch białych, siwych koni na przedzie
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:39
        Prof. Stanisław Błaszczyk w postaci konia i niedźwiedzia dopatrywał się alegorii odchodzenia zimy. Teorię tę obalił prof. Andrzej Brencz, wiedząc, iż pochody siwków odbywają się na wiosnę jedynie w wyniku częstego w obrzędowości przesunięcia w czasie. Udokumentowano bowiem, iż dawniej zwyczaj pochodów jeźdźców (Schimmelreiter[) z siwym koniem, występował na Pomorzu (zjawisko zmapowała dr Zofia Staszczak), Warmii i Mazurach, odbywał się on jednak w okresie Świąt Bożego Narodzenia, często w wigilię.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:40
        Współcześnie w korowodzie uczestniczą postacie ubrane w białe szaty i maski zakrywające twarz z wyjątkiem oczu i ust, z symbolicznym sztucznym koniem przywiązanym do pasa[4]. Prof. Andrzej Brencz odnajduje w nich nawiązanie do dawnych zachodniosłowiańskich obrzędów, związanych z kultem konia, mających na celu sprowadzenie urodzaju i zapewnienie dostatku
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:40
        O siwkach w Chobienicach pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy wsi: tradycję tę znają z przekazów przedwojennych, przez co można twierdzić, iż jest ona wielopokoleniowa. Pochód zarejestrowały pierwsze w regionie czarno białe aparaty fotograficzne. Pomimo iż, jak mówi prof. Andrzej Brencz, jest to zwyczaj o rodowodzie odmiennym od pozostałych zwyczajów znanych w Wielkopolsce zachodniej i środkowej, gdzie postacią główną jest niedźwiedź[6], łatwo dostrzec można szereg podobieństw w składzie grupy czy funkcjach, jakie pełnią poszczególne postacie.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:40
        Współcześnie tradycyjny pochód przyciąga rzeszę uczestników, gapiów, mieszkańców i ich rodzin. Wydarzenie jest źródłem zainteresowania mediów. Tak jak i dawniej grupa gromadziła się wokół nieformalnego lidera, tak potrzebuje go i dzisiaj. W Chobienicach organizatorami są mieszkanki: nauczycielka nauczania zintegrowanego oraz pani sołtys. W innych miejscowościach są to często również inni liderzy wiejskiej społeczności, którzy widzą celowość takiego wydarzenia np. rada sołecka, ośrodek kultury, Ochotnicza Straż Pożarna czy Koło Gospodyń Wiejskich
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:41
        Wizytę w domu gospodarza 5 kwietnia 2015 roku tak opisywał etnograf: "Kiedy kolorowy pochód napotka na swojej trasie twój dom, a ty z dziećmi nie czekasz już na niego przed wejściem, do twoich drzwi zapuka policjant. Przywita cię świątecznym mandatem, który będziesz starał się zapłacić, a z braku gotówki w portfelu, włożysz do koszyka czekoladę. W twoim ogrodzie gra akordeon i saksofon, a kominiarze murzą ciebie po twarzy, oraz smagają i brudzą dziewczyny, by te szybko znalazły sobie męża. W dobrym tonie jest poczęstowanie przybyłych gości wódką i czymś do zagryzienia, więc pozbywasz się części świątecznych wypieków i butelki z alkoholem. W zamian za pobrudzenie, możesz zrobić sobie kilka zdjęć z przebierańcami i złożyć życzenia świąteczne czekającym już na zewnątrz sąsiadom
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:41
        Pomimo że skład grupy nie jest stały, pewne postaci są kluczowe dla pochodu i nie może ich zabraknąć każdej wiosny. Co roku jest to grupa siwków – zazwyczaj jest ich kilku; grupa kominiarzy, chłop z babą, niedźwiedź, policjanci oraz grajkowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:41
        Kolorowy korowód czerpie motywy z podobnych pochodów zapustnych. Spotkamy tutaj niedźwiedzia – niegdyś obwiązywanego powrozem skręconym ze słomy, typowego dla berów – tradycji wielkopolskich pochodów podkoziołkowych Współcześnie jego wygląd charakteryzuje brązowy puchaty strój oraz maska całkowicie zakrywająca głowę. W pasie przewiązany jest on łańcuchem, który brzdękiem charakteryzuje jego nadejście.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:42
        Policjant

        Na synkretyczny sposób doboru uczestników pochodu, wskazuje również postać policjanta, którego wygląd przywodzi na myśl prowodyra poznańskich pochodów żandarmów. Jest on niejako przywódcą grupy, posiada bowiem najwięcej funkcji w całym korowodzie. Jako osoba idąca na przedzie, z wyjątkiem uczestników biegających za dziećmi, wskazuje on trasę przejścia pochodu. Jego zadaniem jest zatrzymywać przejeżdżające samochody, wręczać kierowcom „mandaty świąteczne”, ale również pukać do wszystkich mijanych drzwi, w celu przyjęcia i ugoszczenia uczestników grupy. Poza tym to on gromadzi datki przekazywane na rzecz pochodu, które wręczają mu odwiedzani przechodnie, kierowcy i domownicy. Policjantem jest osoba przebojową, otwarta i gadatliwa, która potrafi zarówno zintegrować grupę, jak i rozweselić gospodarzy.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:42
        Kominiarz

        Znanym elementem ludycznym są kominiarze, występujący licznie w corocznym wydarzeniu. Ich funkcją, jest murzenie-brudzenie – niegdyś sadzą, coraz częściej pastą do butów z kremem, bądź dodatkowymi „składnikami x”, których najbardziej obawiają się ludzie brudzeni. Proces ten odbywa się najczęściej przez smarowanie gołą dłonią, lub rękawicą, czarnych plam na twarzy przechodnia, ale może odbywać się również przez podanie ręki, czy niewielką szarpaninę. Od paru lat kominiarze przygotowują również bicze ze sznurków i pasków, by smagać przechodniów, najczęściej po nogach. Postaci te spełniają funkcje ludyczną, nadają żywiołowości, gonią dzieci, które wracają, by obserwować pochód i droczyć się z kominiarzami. Praktyka brudzenia znana jest polskiej etnografii również pod postacią zielonoświątkowych, wielkopolskich „smolarzy”. Jak podaje Stanisław Błaszczyk „Błotem tym obrzucają dzieci, które chodzą za nimi, one zaś z krzykiem uciekają, lecz po chwili znowu wracają do smolarzy”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:43
        Siwek

        W Chobienicach co roku siwków jest kilku. Postać ta wyróżnia się białym strojem, często wykonanym z prześcieradła. Ich całe głowy, wraz z szyją, ukryte są pod specjalnie uszytymi maskami w kształcie kominiarki, z charakterystycznymi wycięciami na oczy i usta. Najważniejszym elementem jest symboliczny koń. Występuje on tutaj w formie korpusu lajkonika, zbudowanego z dwóch obręczy plastikowych przymocowanych w okolicy pasa, jednego z przodu, drugiego z tyłu, nakrytego białym materiałem. Dzisiaj obręcze są najczęściej wycinane z plastikowych wiader, niegdyś były one autentycznymi sitami do przesiewu mąki. Nie wszystkie postacie odgrywające rolę siwków, do korpusu konia dowiązują symboliczną głowę wykonaną z białego materiału, jednak występuje ona w części strojów. Znaczącą rolę w przebraniu siwka odgrywa kolorystyka czerwonych akcentów, które pojawiają się w przypadku sznurowadeł, zaznaczeń konturów wycięć maski, zwieńczenia czubka głowy czerwonymi wstążkami, czy symbolicznego oznaczenia głowy i ogona końskiego. Rolą siwków jest gonienie dzieci, oraz smaganie gapiów biczami składającymi się z uchwytu i sznurków. Dawniej zamiast pejczy, smagano gałązkami wierzbowymi, co z pewnością nawiązuje do tradycji dyngusowych chłostań zieloną gałązką. Zjawisko to opisał już Oskar Kolberg: „W drugie i trzecie święto Wielkanocy na (ziemi) chełmińskiej jest dyngus, tj. biją rózgami… Na ziemi michałowskiej i dobrzyńskiej czynią tożsamo, a nadto oblewają się i wodą. Każden wspólny pasterz wiejskiego bydła idzie po chałupach i bije rózgami”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:43
        Baba i Dziad
        Nierozłączną parą jest dziad z babą, którzy wspólnie niosą dużych rozmiarów kosz z dwoma uchwytami. Kosz wykonany jest z wikliny, a jego wnętrze wyściela słoma. Funkcja, jaką spełniają te postacie, to zabawianie gospodarzy śpiewem, tańcem oraz zbieranie upominków od ludzi ich przyjmujących. Niegdyś w koszu lądowały najczęściej jajka i alkohol, współcześnie można zobaczyć tam głównie słodycze, oraz wódkę. Postacie te ubrane są bardzo stereotypowo. Mocny makijaż dziewczyny przebranej za babę wynika z tego, iż niegdyś za babę przebierali się wyłącznie mężczyźni, a makijaż miał prześmiewczo upodobnić ich do płci przeciwnej. Jej strój charakteryzuje kicz, wielość kolorów, fartuch, oraz chusta na głowie. Dziad zakłada jedynie luźne ubranie, oraz kapelusz. Jak podaje autorytet poznańskiej etnologii prof. Andrzej Brencz: „Prawdopodobnie zwyczaj chłostania w święta wielkanocne, jak i wspomniany, powszechny w całej Wielkopolsce zwyczaj smagania rózgami w Wielki Piątek, związane są ze śladami dawnych zrytualizowanych praktyk magicznych, mających przekazać uderzanej osobie siłę witalną zielonej gałęzi”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:43
        Grajkowie

        Ostatnim elementem pochodu, jest odnalezienie w społeczności lokalnej, lub sprowadzenie grajków, którzy kolorowo ubrani, przemaszerują całą wielogodzinną trasę przygrywając ludowe, lub po prostu znane melodie. W pochodzie uczestniczył chłopak grający na akordeonie, który jest instrumentem bardzo typowym dla tradycji ludowych oraz dziewczynka grająca na saksofonie, który był nowością dla chobienickiego pochodu w roku 2015. Funkcja muzyki w pochodzie jest wielopoziomowa. Po pierwsze nadaje ona rytm, którym przemierza się drogi i chodniki. Po drugie, jest elementem integrującym uczestników i mieszkańców, znane melodie odwołują się do istoty wspólnotowości. Pełni ona również funkcje rozrywkową dla gospodarzy przyjmujących siwki na swoją posesję, mogą oni do niej zatańczyć lub zaśpiewać.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:44
        Czyli taka Siuda - Baba po wielkopolskusmile
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:44
        Dziady śmigustne (lub śmiguśne, zwane także śmiguśniokami[1] lub słomiakami) – zwyczaj ludowy związany ze Świętem Wielkanocy. Występuje na terenie południowej Małopolski, związany jest ze wsią Dobra koło Limanowej. Każdego roku kawalerowie, przywdziewają własnoręcznie tworzone słomiane stroje i organizują świąteczny pochód,
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:44
        Echo pierwotnej formy zwyczaju, obecne jest do dzisiaj. Promocję i pielęgnację tradycji wspiera Gminny Ośrodek Kultury w Dobrej oraz Towarzystwo Miłośników Regionu Dobrzańskiego
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:45
        W nocy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny we wsi pojawily się owinięte w słomę maszkary (zwane dziadami śmigustnymi) i obchodziły domostwa. Ubrane były w kożuchy, odwrócone włosiem do góry. Nogi bądź całe ciało, pokryte miały słomą. Twarz zakrywała im maska z baraniego kożucha bądź też materiału z doczepioną brodą, której towarzyszyły wąsy z konopi. Na głowy zakładały wysokie czapy ze słomianymi warkoczami, w które wplatano kolorowe wstążki. W rękach trzymały długie drewniane kije oraz kosze do których zbierały jajka. Postacie te nie mówiły, lecz turkały (wydawały z siebie pomruki, pohukiwania), dodatkowo rytmicznie tupiąc. Elementem ich pochodu było polewanie domowników wodą bądź porywanie kobiet z gospodarstwa i wciąganie ich do rzeki
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:45
        Z tradycją tą prawdopodobnie związana jest legenda, przekazywana przez mieszkańców z ust do ust. Opowiada o tym, jak przed wiekami do wioski przybyli jeńcy z niewoli tatarskiej. Tatarzy okaleczyli znaczną część, zdzierając z nich ubrania oraz obcinając języki. Miało to na celu uniemożliwienie im zdania relacji z wydarzeń podczas niewoli. Tak sponiewieranych pozostawiono samym sobie. Chroniąc się przed zimnem, przywdziali ubrania ze słomy, którą znaleźli na pobliskich polach. Mieszkańcy przyjęli ich oraz zaopiekowali się nimi, a na pamiątkę tego wydarzenia wieś nazywa się Dobra
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:45
        Z obyczajem związany jest także inny symboliczny mit, który podaje, że przebierańcy są żydowskimi wysłannikami, którzy nie uwierzyli w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i za karę stracili głos. Nie zawsze były to jednak nieme postacie. W okolicach Mielca funkcjonowały dziady śmigustne zwane mówiącymi, które polewając gospodarzy wodą ze swoich sikawek (wielkich drewnianych szpryc) życzyły im dobrego urodzaju
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 20:46
        Wygląd dziadów miał szczególne znaczenie symboliczne. Maska odnosiła się do pozaludzkiej przynależności. W zwierzęcej sierści jak i słomie ukrywa się symbolika płodności. Przyodziani w ten sposób ludzie nabierają cech roślinnych jak i zwierzęcych. "Dziady" były powszechnym określeniem na wędrownych żebraków. Wierzono, że posiadają zdolność łączenia świata żywych i umarłych. Dlatego postacie przemieszczające się między domostwami, można utożsamiać ze zmarłymi. Hałas jako znak życia, oznaczał ich przyjmowanie. Obdarowywanie miało zagwarantować urodzajność i płodność roślin w nadchodzącym okresie wegetacji. Używanie słomy związane było z wiarą iż jest ona miejscem przebywania zmarłych dusz. Dlatego postać owinięta nią od stóp do głowy jednoznacznie kojarzyła się ze światem zmarłych.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:25
        🍳
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:28
        Pierwszy raz o słowiańskim zwyczaju wspomina w XIV wieku czeski kaznodzieja Konrad Waldhauser:

        manželé a milenci šlehají se metlami a tepají rukou v pondělí a úterý velikonoční. Ospalé a lenivé časně z rána v pondělí velikonoční házejí do vody nebo alespoň je polévají….
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:33
        Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, dlatego oblewaniu podlegały przede wszystkim panny na wydaniu, z tego powodu obrządki polewania się wodą miały niekiedy charakter matrymonialny. Po synkretyzmie z chrześcijaństwem w niektórych regionach ustalono, że trzeciego dnia Wielkanocy panny i dziewczęta mają prawo do odwzajemnionego rewanżu za wcześniejsze oblanie ich wodą
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:34
        Dawniej zwyczaj polewania się wodą znany był głównie na wsi, zwyczaj tam był huczniej obchodzony. Polewanie perfumami nie było jeszcze znane, a do praktyk stosowano m in. cebrzyki z wodą. Polewaniu się wodą towarzyszyło często wielkanocne smaganie. O znaczącej obrzędowości śmigusa-dyngusa w dawnych czasach świadczą gdzieniegdzie zachowane tradycje z urodzajem, m in. związane z kultem palm wielkanocnych.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:35
        Dziś śmigus-dyngus jest traktowany jako zabawa o charakterze ludowym. W odróżnieniu od pierwotnych tradycji wodą oblewa się wszystkich, bez wyjątków. Dla żartów mogą być polewane nawet osoby nieznajome. Zwyczaj przypomina ogółem zabawę w oblewanie się wodą. Jest popularny szczególnie wśród dzieci i młodzieży i ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi praktykami.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:37
        Zamiast cebrzyków do oblewania częściej stosowane są plastikowe pojemniki (np. butelki z wodą). Wielkanoc jest także okazją do kupienia specjalnych gadżetów, dla dzieci takich jak pistolet na wodę czy balon wodny. W praktykach stosowanie perfum bądź wody kolońskiej. Przez niektórych zwyczaj jest krytykowany ze względu na zanik pierwotnych tradycji. Z biegiem czasu oblewanie wodą stało się również do tego stopnia niebezpieczne, że służby porządkowe i prawnicy zaczęli interpretować to jako zakłócanie spokoju
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:38
        Chrześcijaństwo przejąwszy rodzimy zwyczaj powiązało go z oczyszczającą symboliką wody oraz upamiętnianiem rozpędzania gromadzących się tłumów w Wielki Poniedziałek rozmawiających o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Dawniej Polacy obchodzili świętoprawdopodobnie w ramach upamiętnienia chrztu Polski
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:41
        Poza Słowianami zwyczaj oblewania się wodą praktykują również Meksykanie w Wielką Sobotę. Społeczności Dalekiego Wschodu praktykują Songkran, który również wypada na wiosnę, ale nie jest on związany z okresem wielkanocnym
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:42
        pamiętnikach Jędrzeja Kitowicza, pochodzących z epoki saskiej przeczytać można, że: Lud wiejski, dosyć wiernie trzymający się obyczaju starego, pocieszny wyprawia dyngus alias śmigus, a mianowicie koło studzien. Parobcy od rana gromadzą się, czatując na dziewki, idące czerpać wodę i tam, porwawszy między siebie jedną, leją na nią wodę wiadrami, albo zanurzają ją w stawie, a niekiedy w przerębli, jeżeli lód jeszcze trzyma. W miastach oblewanie się wodą nie jest powszechnie przyjętym.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:45
        W poniedziałek wielkanocny mężczyźni oblewali wodą kobiety na znak oczyszczenia, co również miało sprzyjać płodności. W odwecie za lany poniedziałek, w kolejny dzień kobiety oblewały mężczyzn, stąd wzięła się też nazwa zabawy – babasik Wzajemne gonitwy i chlustanie się wodą często przedłużało się na następne dni, dlatego powstało znane przysłowie „aż do Zielonych Świątek, można lać się w każdy piątek”
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:46
        Według Oskara Kolberga, zamiast wody można też było używać wina. Osoba, która mogła sobie na to pozwolić, polewała trunkiem tych, do których czuła sympatię, pokazując przy tym swoją pozycję społeczną
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:47
        Lokaje i hajducy musieli donosić wody w cebrach, a podłoga i meble w domach były całe schlustane, gdyż obrządek polewania wodą przeradzał się w zabawę, gonitwy, oblewanie od stóp do głowy, gdzie woda lała się strumieniami.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:07
        - Z kolei, w Wielki Czwartek ministranci chodzili po wsi i za pomocą drewnianych klekotek i kołatek wyganiali całe zło ze wsi. Musieli strasznie hałasować, by wygonić złe duchy. Oczywiście chłopcy chodzili najczęściej tam, gdzie są najładniejsze dziewczyny na wydaniu.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:08
        Wielki Piątek był dniem cudów. Wierzono, że w ten dzień wszystko może się zdarzyć - woda mogła zamienić się w wino, a spod ziemi mogły wyjść skarby. Co ważne, wierzono, że woda o świcie ma lecznice właściwości. Ludzie chodzili wtedy się kąpać do przykładowo pobliskiej rzeki czy strumyka. Najlepiej było okąpąć się o wschodzie Słońca i nie wycierać wody, tylko pozwolić, by ciało samo wyschło. Miało to zagwarantować zdrowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:08
        Taka kąpiel wcale nie była taka oczywiste. W tym czasie ludzie zwykle brali wodę ze studni i myli twarz, ręce i inne ważne części ciała. Ostatnia kąpiel od stóp po głowę była zazwyczaj w październiku lub listopadzie, gdy jeszcze nie było tak zimno. Kąpiel w Wielki Piątek była pierwszą tak dużą kąpieli po zimie.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:08
        Zwyczaje Wielkiej Soboty przetrwały do dziś. To dzień, gdy przygotowujemy pisanki i idziemy święcić jajka. Oczywiście dawniej i dziś trzeba starannie przygotować koszyczek - święconkę. Pięknie go ozdobić i włożyć do niego jajka, kiełbasę, chrzan, sól, pieprz czy baranka (dawniej z masła) czy kawałek babki drożdżowej. Potrawy te, tak jak i dziś, spożywano następnego dnia w trakcie śniadania wielkanocnego.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:09
        - Wielką Niedzielę rozpoczynała Rezurekcja z kościele. Oczywiście w czasie świąt każdy zakładał najlepsze stroje. Panny stroiły się, by przypodobać się swoim adoratorom. Bywała, że w drodze z Rezurekcji gospodarze ścigali się, kto pierwszy dotrze do domu. Zwycięstwa miał mieć zapewnioną pomyślność w czasie przyszłych zbiorów. Później był czas na śniadanie wielkanocne, które zwykle było bardzo uroczyste. W międzyczasie tata lub dziadek wymykał się z domu, by za drzewem lub chlewikiem schować zajączka, czyli drobne prezenty dla dzieci. Na stołach oprócz potraw ze święconki kobiety podawały murziny. To potrawa cieszyńska - ciasto, w środku którego jest pieczona kiełbasa
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:09
        Oczywiście nie mogło zabraknąć także gier i zabaw z jajkami. Jajko przykładowo kładziono na desce, którą się podnosiło i tak manewrowano nią, by jajko spadło nienaruszone do koszyczka, a nie zleciało gdzieś z boku. Inna zabawa polegała na tym, zże dwie osoby stukały się jajkiem. Przegrała ta osoba, której jajko pękło.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:09
        Lany Poniedziałek był dniem, na który czekały panny na wydaniu. Śmigus-dyngus nie ma dwuczłonowej nazwy przez przypadek. Śmigus wywodzi się z tego, że kiedyś chłopcy bili dziewczyny, które im się podobały, wąskimi gałązkami wierzbowymi. Później ten zwyczaj zamieniono na polewanie panien wodą
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:09
        - Polanie wodą tego dnia oznaczało okazanie sympatii. Dla nasz praprababć kwestia zamążpójścia była często najważniejsza w życiu. Dlatego ciszyły się, gdy zostały polane wodą przez wielu chłopców. Drugi człon nazwy - dyngus - wywodzi się z tego,że taka panna, która została oblana wodą, musiała się wykupić u danego chłopaka. Najczęściej wykupywano się za pomocą jajek, które dziewczyna wręczała chłopakowi. Kolor jajka miał bardzo duże znaczenie. Każdy chłopak chciał dostać czerwoną pisankę. Oznaczało to, że panna odwzajemnia jego uczucia
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:10
        Czerwona pisanka - też mi się podobasz, sympatia jest odwzajemniona.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:14
        Żółte jajko- jajka o tym kolorze dziewczyny dawały tym adoratorowi, który im się nie podobał. Często były to nieugotowane jajka, które dziewczyny wkładały do kieszeni chłopców i jeszcze je roztrzaskiwały. To był jasny sygnał dla chłopaków, że ich zaloty nie są mile widziane.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:15
        Fioletowe jajka - takie jajko dostawali amanci, którzy podrywali wiele dziewczyn ze wsi. To był sygnał, że panny wiedzą, że Ci chłopcy "skaczą z kwiatka na kwiatek".
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:15
        Niebieskie jajka - takie jajka dziewczyny dawały z życzeniami siły.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:15
        Czarne jajka - dawano osobom, które bardzo szanowano np. nauczycielowi, gospodarzowi wsi czy dziadkowi.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:16
        Brązowe jajka - takie jajka wręczali sobie wzajemnie narzeczeni.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:16
        Zielone jajka - wręczano, by przyszłe plony były pomyślne.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 15:49
        PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY - Radio Katowice - 05.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 15:51
        OSTRZEŻENIE METEOROLOGICZNE - Nasz Racibórz - 05.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 15:54
        W WIELKANOCNY PONIEDZIAŁEK, SILNY WIATR W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM - Wyborcza - 05.04.2021
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:20
        Wielki post się kończy — w W. piątek zamiast dzwonów za czynają około kościoła dzieci kołatać, klekotać, tyrczeć drewniane klakotki, jargotki i tarapoty 2 ). Gdzieniegdzie zaczy nają krasić »róźnako« piski czyli pisanki (jajka). Dużo byłoby o tern samem mówić. Wreszcie przy Rezurekcyi zabrzmiało wesołe Alleluja! Mój Boże ! wychudzony, wymorzony postem, wynędzniały wieśniak — fizycznie więcej utrapiony, niż duchowo upokorzony człowiek inteligentny, czeka na to Alleluja rzeczywiście tak, jak ongi żyd na mannę w puszczy. To Alleluja, które katoli cki kapłan wyrzeknie przy ołtarzu, jest dla niego ważną chwilą nie dlatego, że skosztować potem może wyjątkowych przysmaków, jakie go czekają w domu — jaj, kiełbasy i sera — lecz że czuje się być nagle wolnym, po chrześciańsku wolnym. On czuje tę wol ność dobrze, chociaż jej określić nie jest w stanie. Mojem zdaniem to spokój ukojonego z pospolitych wzruszeń sumienia. Z poczu cia tej duchowej wolności, z tego pogodnego, słodkiego ukojenia wypłynęła zapewne wiara ludu w powiecie Tarnobrzeskim Stale, Jastkowice), że w W. niedzielę »gdy sie przypatrzeć na wschód słońca, to można zobaczyć, jak słońce trzy razy wschodzi i zachodzi, a co raz, gdy się pokaże, to tańcuje w koło, i tak za każdym raźem, aż gdy trzeci raz zejdzie, to już idzie w nieprzebra ną swoją drogę«. Cały ten dzień uroczyście, poważnie się obchodzi, a niekiedy wieczorem zagra muzyka, lecz rzadko. W. Niedziela to wielkie świę to »trza je kónecnie w domu przepędzić — grzech jest na wet wzajemnie się odwiedzać«. Przyszedłszy w Wielką Niedzielę z kościoła do domu, spoży wają święcone 1 ), można sobie wyobrazić z jakim smakiem je spożywają. Pisze Walski, jak chłop woła wtedy na zonę.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:20
        »Terń prędko, matko, kładź na stół świecenie! Ty go nam przeżegnaj, Zmartwystały Panie! Juz Jezus przeżegnał, chtóry zmartwystaje, matka po połówce dzieciom jajka daje. Jak juz jajko zjedli, co jinnego trzeba: masła, śtuki, sera, kiełbasy ji chleba, na ostatku baszcu, krzan w niem nadrobiony, bo Jezus na krzyzu żółciom beł pojony; krzan i żółć jeden smak równy sobie majo, to na te pamiotke je^ć go nam kazajo
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:21
        W Wielki poniedziałek odzywa się znowu w pustej igraszce dawne karnawałowe usposobienie chłopa. Tak zwany dzień ś w. Leja (w Nadbrzeziu dyngus) pozwala młodzieży na wesołe psoty i wybryki — dziewki i młode kobiety leją chłopcy wodą si kawkami, garnkami, nawet konewkami, a jak ciepło na polu, to i zanurzają je w rzece razem z głową. I jest w tem racya, jak do wcipnie podnosi Walski w wierszu:
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:21
        Bo nieraz w zapusty z niemi tańcowali,
        wtenczas zakurzyli, w Lejek opłókali.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:25
        Z biegiem czasu jednak ów Lejek w coraz łagodniejszej, deli katniejszej objawia się formie. Jest przesąd, że której kobiety lub dziewczyny w W. ponie działek nie obleją, to ta nie będzie miała przez lato szczęścia do leka — »bedzie miała jej krowa mało mleka i to rzadkie, niedo bre, co sie jej psuć bedzie«. (Jastkowice, Pysznica). Wielka Noc to prawdziwie kojące, uszlachetniające serce chło pa święto. Jak on w obliczu tego święta czuje dobrze odradzającą się przyrodę i siebie samego! Walski, obdarzony duchem poety ckim, odczuwa to pewnie lepiej, serdeczniej, głębiej, niż ogół wło ścian tutejszych, wskazuje on jednak na budzącą się u ludu samo- wiedzę i patryotyzm. Jeden wiersz Walskiego przytaczam tylko dla charakterystyki uczuć i zapatrywań przeciętnego wieśniaka ze Sta- lów, czy Grębowa, oraz dla kilku zawartych w nim przesądów — drugi wiersz, to prawdziwe cacko, które wyszło z pod pióra chłopa, a które balsamem powinno być dla każdego kochającego kraj Polaka.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:27
        ielka Noc nadchodzi, każdy się raduje, bo ona dla ludzi już wiosnę zwiastuje, bo w ten dzień Pan Jezus z grobu zmartwychwstaje i ziemia ze siebie rośliny wydaje Pan Jezus był w grobie zapieczętowany, dzisiaj zmartwychwstaje, zrzuca z nas kajdany, i rośliny śniegiem były przywalone, dzisiaj zmartwychwstają, robią się zielone. I ptactwo w powietrzu dzisiaj się raduje, Alleluja Bogu wszystko wyśpiewuje. Rolnik się raduje, bo już ma nadzieję, że przed Wielkanocą jarzyny zasieje. I ryby we wodzie w ten dzień się radują, najwięcej pod wodę w Wielkanoc rugują. Bydło się raduje, w stajniach wyrykuje, bo już ma nadzieję, że trawy skosztuje. Drzewa się radują, palmy swe wydają, Panu Jezusowi do usługi dają. Jak Jezus zmartwychwstał, wszystko zmartwychwstaje, grzesznik zatwardziały w skruchę sie udaje, porzuca swe grzechy i za nie żałuje — Jezus zmatwychwstały wszystkie mu daruje. I co tylko żyje, wszystko się raduje, Alleluja Bogu głosem wyśpiewuje. W ten dzień Wielkiej Nocy gosposie się cieszą, biorą święcenie, do kościoła śpieszą; dzieci się radują, na dwór wyglądają, czy matki z kościoła z jajkiem nie wracają. Matki kiedy z jajkiem z kościoła wracają , to idą do stajni, krowom wąchać dają, tego przekonania to wszystkie próbują, bo po Wielkiej Nocy krowy się pojmują. A skorupy z jajek to w szpary wtykają : juz wszystkie kasztany *) w izbie wyzdychają. A kości święcone w polu zakopują, w Wielki Poniedziałek myszy niemi trują. W Wielki Poniedziałek to każdy chłop w polu rzuca z jaj skorupy, by nie miał kąkolu. Wielka Noc dla wszystkich jest bardzo wesoła, całe chrześcijaństwo »A 11 e luj a« woła : i my się radujmy, bośmy chrześcijanie, daj nam szczęście, zdrowue, zmartwychwstały Panie ! A po zgonie życia przyjmij nas do siebie, byśmy królowali na wiek wieków w niebie! Dziś Jezus zmartwychwstał i my zmartwychwstańmy, pójdźmy do spowiedzi, z grzechów się słuchajmy, zrzućmy grzech z sumienia, który nas krępuje, Jezus zmartwychwstały wszystko nam daruje! Wtedy się odrodzi w nas dusza wesoła, każdy »Alleluja« wesoło zawoła. — Oto drugi utwór Walskiego : Dziś dzień Wielkanocny, Chrystus zmartwychwstaje, nam, bracia Polaki, przykład z siebie daje. Jezus był niewinnie od żydów męczony, na krzyżu rozpięty i żółcią pojony — i nasza Ojczyzna, Polska ukochana, jest pod trzy mocarstwa dzisiaj rozebrana, także jest niesłusznie, że w kajdanach jęczy, Moskal naszych braci na Sybirze dręczy. Jak Chrystus na krzyżu był żółcią pojony tak i naród polski jest dziś udręczony. Jezus był po śmierci w grobie zawalony i mocno pieczęcią zapieczętowany, ale że niewinnie był ukrzyżowany, to dziś zmartwychwstaje, zrzuca z nas kajdany. Tak i nasza Polska niewinnie zabrana idzie za przykładem Chrystusa i Pana. Chrystus dziś zmartwychwstał i żyje na wieki, On Polski kochanej nie puści z opieki, bo jej dopomoże, i wnet zmartwychwstanie — o to Cię prosimy, zmartwychwstały Panie! Ty Maryjo* pojrzej z nieba wysokiego, boś Ty jest królowa narodu polskiego! 0 przybądź na pomoc do swych polskich dzieci, niech zbijem Moskala, tak jak król Jan trzeci zbił Turków pod Wiedniem na łeb i na szyję ! Wtenczas zaśpiewamy: Niechaj Polska żyje! niechaj Polska żyje aż po wszystkie wieki, nie puszczaj jej Boże ze Swojej opieki! Przy jej zmartwychwstaniu dodaj jej pomocy, jak Tobie anieli przy tej Wielkanocy ! Tyżeś Jezu Chryste trzy dni leżał w grobie, a nasza ojczyzna już sto lat w żałobie 1 woła do Ciebie; »Dźwignijże mnie Boże U Tyś Jezu zmartwychwstał, a ona nie może . . . Tyżeś Jezu Chryste prosił Ojca Swego, kiedyś mękę cierpiał, wołałeś do Niego: Boże Ojcze oddal kielich gorzkiej męki, którą dzisiaj cierpię z tej pogańskiej ręki! I ojczyzna woła, ten głos do Cię leci. Jezu zmartwychwstały ratuj polskie dzieci! Ty Jezu na krzyżu wisiałeś w żałobie, Matka i Jan święty, ci byli przy Tobie, teś słowa wyraził z języka spiekłego: Matko, to jest syn twój — a tyś matka jego! Ty w osobie Jana matkę wszystkim dałeś, o Ojczyźnie naszej ly nie zapomniałeś! Do dziś dnia w narodzie ta wiadomość słynie, ta pieśń ukochana z ustów naszych płynie Polska korona, srodze utrapiona, niechaj nie będzie nigdy opuszczona, boś Ty jest matka narodu polskiego, użycz nam pomocy z nieba wysokiego ! Syn Twój dziś zmartwychwstał i wszyscy wołają: »Alleluja! alleluja!« w kościołach śpiewają, z Twego zmartwychwstania, Jezu, się cieszymy, tylko o ojczyznę wszyscy się smucimy. Dopomóż nam, Boże, byśmy zaśpiewali: — »Jeszcze Polska nie zginęła, bośmy ją wygrali!« »Jeszcze Polska nie zginęła!«—miejmy wszyscy w duszy, naród polski jest waleczny, to Moskala skruszy! Potem zaśpiewamy: Danaż moja! dana! podziękujmy Bogu, bo Polska wygrana, bośmy ją wygrali zmartwychwstałym Panem Polska zmartwychwstała na wiek wieków — amen! Dumą napełnia się serce Polaka na dźwięk takiej długiej, rze wnej, serdecznej modlitwy chłopa-poety
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:29
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/Qgvl301fkM8CBaYNtX.png
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:33
        *ł Biblioteka Narodowa Warszawa III 30001005835139 Do tego domu wstępujemy, Zdrowia, szczęścia winszujemy, Wszystkiego dobrego Od Boga miiego — Alleluja! (Z Mazowsza). Nagłe przejście od umartwień wielkotygodnio wych, postów, posępnej żałoby Kościoła, obrzę dów, tak żywo przypominających chrześcijanom wielkie dzieło odkupienia, do radości Zmar twychwstania, do życzeń wesołego Alleluja, tyle w sobie mieści uroku, że dziwić się potrzeba naszym poetom, którzy tak czarownie kreślili życie domowe ojców, iż obrazu uroczystości tej nie wpletli wswoje utwory. Ktokolwiek wspomnieniem sięgnie lat dawnych, już dziś spostrzeże różnicę i uczujechłód, wdzierający się we wszystkie nasze obchody i stare zwy czaje. Weźmy np. „Święcone". Wszak to pa miątka czysto słowiańska, bo jej nigdzie nie obchodzą tak, jak u nas; a jednak często u- słyszeć można, że to barbarzyński zwyczaj, ten zbytek zastawy. Nie będę się tu sprzeczał, ani rozwodził nad starożytnością święconego, po wiem tylko, że zwyczaj urządzania święconego jest bardzo stary, a niektóre potrawy jak jajko, mają symboliczne znaczenie, 2 Cały Wielki tydzień upływa na przygotowa niach i oczekiwaniu Wielkiej niedzieli: Pani do mu nocy nie dosypią, czuwając nad ciastami, doglądając gorącości pieca, siląc głową nad naj gustowniej szem ubraniem bab i ulukrowaniem placków, w które sypie różne kordyały i słody cze. Wreszcie nadchodzi Wielka sobota, święta się właściwie już zaczęły. Przygotowania prawie ukończone, jeszcze tu i ówdzie należy coś po prawić, zmienić. Zwłaszcza na wsi starają się w W. sobotę dopiero zamieść ostatecznie dzie dziniec, aby na same święta był zupełnie czysty. Przed kościołem odbywa się w dniu tym święcenie ognia. Co za uroczysta chwila. Wy starczy choć raz być obecnym na tej uroczysto ści, aby się o tern przekonać. Około dużego stosu najrozmaitszego rodzaju drzewa, jak: sta rych krzyżów, gałęzi tarniny itd. zgromadzają się wierni, w skupieniu oczekując przybycia księdza. Młodzież staje najbliżej ogniska. W koń cu zjawia się kapłan. Ogień rozniecono, cere monia poświęcenia dokonana. Zaledwie ksiądz zdołał się oddalić, a już tasama gromada, która przed chwilą była w takim skupieniu, rzuca się na ognisko, nie czekając, aż ono się wypali, aby zdobyć choć jeden ogarek, choć jedną ga łązkę poświęcaną, którą z radością zaniesie do domu, jako ochronę przed burzami i gradami. Lud bowiem wierzy, że gałązka tuka, zatknięta na końcu stajania, w polu — ochroni urodzaje przed szkodliwością nawałnicy, a dom, w któ rym znajduje się taki talizman, będzie szczę śliwy przez cały rok. Wodą poświęconą w ko ściele skrapia gospodarz całe obejście i wszyst kich domowników, resztę zaś przechowuje aż do przyszłej Wielkiej soboty, używając jej do pokrapiania zboża przed zasiewem, w wypadkach choroby itp. Zwyczaj ten istnieje od bardzo da wna, bo już Rej wspomiua o nim w „Postylli 11 : „W sobotę Wielką ognia i wody naświęcić, by dło tym kropić i wszystkie kąty w domu, to też rzecz pilna 11 . We wsiach, gdzie kościół jest w miejscu, już przed południem odbywa się święcenie potraw. Przed kościołem zgromadzają się przeważnie dzieci, lub rzadziej starsi, niosąc w koszyczkach „święconkę 11 . Święconka bywa zwyczajnie skro mna: bułka cbleba pszennego, kawałek wędzon ki, kiełbaska, kilka jajek, chrzan, ocet i miód: oto wszystko, na co sobie może pozwolić wie śniak. Po poświęceniu wracają do domu. Mylił by się, ktoby sądził, że się ze święconką wstę puje wprost do chaty. Święcone posiada nie zwykłą siłę i siłę tę należy odpowiednio wyko rzystać. Kto, wróciwszy do domu, obejdzie go trzy razy dokoła, ten pozbędzie się szczurów 1 ) i myszy i zabezpieczy domowi powodzenie. W niektórych miejscowościach bierze gospodarz z święconego, nim je wniosą do domu, chleb i obchodzi z nim dom naokoło, lub też dziew częta czynią to samo około stodoły, aby przez cały rok była pełna chleba. Gospodyni w celu zabezpieczenia bydła przed czarownicami, zanosi święcone przed próg obory, gdzie odmówiwszy pewną modlitwę, stawia koszyk na chwilę na ziemi, a następnie odnosi go do komory. Gdzie niema kościoła w miejscu, tam gromadzi się lud na jednem z większych podwórzy oczekując przyjazdu księdza. Wieczorem gromadzą się wierni na rezurek- cyę. Jakżeż to wówczas uważają na to, czy się kto nie zdradzi z jaką tajemnicą, pozostającą w związku z „nieczystą siłą“. W Wielką sobotę bowiem najłatwiej poznać, która kobieta jest czarownicą, która jeździ na Łysą Górę, odbiera krowom mleko jtd. Lud wierzy, że czarownica nie może w procesyi resurekcyjnej brać udziału, a gdyby nawet znalazła się w pochodzie proce syjnym, to jej nie wolno więcej obejść dokoła kościół, jak tylko raz. Gdyby, jak inni, obeszła trzy razy, straci natychmiast swą siłę czaro dziejską i stanie się własnością djabła, który ją natychmiast może zabrać z sobą. Stąd to zwy kle, według wiary ludu, czarownice pozostają w tyle za pochodem; są jednak tacy, którzy uważają na to i zmuszają wszystkie kobiety, by obeszły kościół trzy razy dokoła. Po resurrekcyi ojciec rodziny, wszedłszy do domu, odzywa się: „Chrystus zmartwychwstał 1 ' — „Alleluja" — od powiadają domownicy. Wieczór spędzają zwykle na wesołych rozmowach; święconego nie wolno jeszcze jeść. Nazajutrz, każdy z domowników, chcący się zabezpieczyć przed zgagą, winien zjeść naczczo ćwięconego chrzanu i chuchnąć trzy razy do komina. 1 ) Życzenia składają sobie dopiero po po wrocie gospodarza z prymaryi. Przedtem nie wolno nic jeść. Jakżeż inaczej przedstawia się święcone u in- teligencyi, zwłaszcza zaś w dawnych dworach, gdzie dostatek występował w parze ze sztuką. Stąd też powiada poeta:
        5 Dwie rzeczy, których hojny pan do uczty szuka Łączą się w Soplicowie: dostatek i sztuka. Na ogromnym stole, nakrytym śnieżnej bia łości obrusem, stał w środku baranek z chorą giewką, misternie wyrabiany z masła, z wełną lekką jak puch, z oczyma z drogich kamieni. Wokoło zastawiano, wedle zamożności domu, to dziki, to wieprze i jelenie upieczone w całości i wypchaue drobną zwierzyną, to szynki, zwoje kiełbas, to różne wędzonki, ozory, półgęski i sto sy jaj, malowanych na czerwono. Dalej placki różnego rodzaju, baby potwornej wielkości, ko łacze i jajeczniki, przekładance i mazurki. Wód ki, wino i miód służyły dla dekoracyi. Wszyst ko zaś poprzeplatane było kitami bukszpanu i innej zieleni, niby to laur, wieńczący bohate rów dnia tego. Układano zaś specyały w spo sób, aby wyobrażały jedną myśl, alegorycznie lub symbolicznie reprezentowaną. — Dziś wy dać się może dziwnem, kto był w stanie spożyć tyle jadła? Owoż wiedzieć potrzeba, że wówczas na stole dworskim utrzymywano połowę służby i czeladzi, a mianowicie wszystkich bezżennych i niezamężne, a każdy otrzymywał święcone od dzielnie, składające się z wielkiego pszennego pieroga i głębokiej misy, naładowanej mięsiwem rozmaitem. Pamiętano o święconem dla sierót we wsi i starych sług, dla ludzi bez ogniska domowego, kalek i podróżnych. Dostawała świę cone służba, przybyła z gośćmi, bo przez dwa dni świąteczne prawie nie gotowano obiadu, zwykłego śniadania i wieczerzy. Odwiedzano się wzajemnie i spędzano czas wesoło, zajadając i popijając „co Bóg dał‘. Istniał dawniej zwyczaj, że poddani składali życzenia swemu panu w pierwsze święto, za co 6 ten częstował ich święconem. Z tej okazyi u- trzymało się kilka dykteryjek, z których tu je- dnę pozwolę sobie przytoczyć. Wpierw jeszcze dodam, że gromada obierała sobie zazwyczaj oratora, który w jej imieniu przemawiał, a wszy scy chórem dodawali: „I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym“. Orator tedy, przyszedł szy do dworu i stanąwszy z koszałką jaj na czele gromady, odzywał się: Orator: My, boskie i waszecine sługi, przy szliśmy świąt wielkanocnych waszeci powinszo wać... Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym. Orator: Życzymy waszeci zdrowia i naj dłuższych lat życia. Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym. Orator: Niech Bóg błogosławi waszeci w polu i w gumnach, w oborze i w komorze... Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym. Tu
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:34
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/IxJ8l8mJDTNAh2kVKX.png
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:35
        ŚWIĘCONE Uroczystość Wielkanocy była isce od najdawniejszych czasów wietniana obfitą ucztą, która trady- jnic łączy się z ucztami pogan ami. urządzanemi przy obchodach, dczas których witano radośnie po- acającą wiosnę. Oczywiście uczta połączona ze świętem chrześcijań- ietn. przyjęła chrześcijańskie zna- ona. Posiłek bowiem, jaki podczas 2 j spożywa, musi być przedtem święcony, stąd nazwa Święconego. Więc też podczas gdy kościół przy- towywał się uroczyście do dnia ńskiego Zmartwychwstania, podczas edy wygłodzone żołądki i pokrzyw- one strawą postną podniebienia zdychały do wielkanocnych specja- w. ród białogłowski, jak Polska eroka i długa, trudził się około j zyrządzania ich tak, aby tradycyjne •dęcone nie zrobiło wstydu gospo- -•ni domu i liczne rzesze gości suto smacznie nakarmić mogło. Na wielkopańskich dworach dopo- agali pani domu uczeni kuchmistrze, i skromniejszych dworkach szla- mckich wzpadało jednak samej do żyć i ręką i głową, by dobrej a wy domu na szwank nie narazić. 'Więc też ślęczała jejmość już od wietnej Niedzieli nad pożółkłemi ^stornami, gdzie się kryły zazdro- ite przed okiem sąsiadek-rywalek ijemnice sztuki kulinarnej, ręką r ahabck spisane. Wielka Sobota kładła kres trudom koło Święconego. Wtedy na stole, 'sio nakrytym, ustrojonym zielenią, Mawiano obok siebie wykonane Wydziela. Na środku królował ba- 3r ‘Pk, t. j. poprostu jagnię, na sucho Pieczone. Zceasem zastąpił je **“* ranek wyrobiony z masła, a później jeszcze, po miastach, z cukru sfabry kowany i kupiony w cukierni. Dookoła niego widniały mięsiwa strojne w gałązki bukszpanu, jaja go towane na twardo, ser, po bokach rozkładały się słodycze mazurkowe, a straż nad tern wszystkiem dzierżyły baby, dostojne w swych czepcach z białego cukru, posypanego kolorowym maczkiem- Wreszcie przychodziła chwila uro czysta: przybywał ksiądz proboszcz, by poświęcić te specjały. Święcone w chatach wiejskich by wało oczywiście skromniejsze. Nie brakło w niem jednak kawałka wę dzonego mięsa, białego, słodkiego ko łacza, sera, chrzanu i tradycyjnego jajka. Lud nasz wytworzył nawet spe cjalną gałąź zdobnictwa, ' strojące jajka wielkanocne w różnobarwne, nieraz bardzo subtelnie i artystycznie pomyślane desenie. Malowanie tych jajek, czyli tak zw. pisanek wyko nywa się techniką tak modnego dziś batiku. Święcone swe. a przynajmniej jego część najważniejszą, t. J. sól. jaja i pieczywo, niosły gosposie wiejskie w Wielką Sobotę do kościoła, lub do dworu, gdzie je ksiądz proboszcz święcił. Jeśli uczta wigiljna była świętem raczej rodzinnem. to w dniu Wielka nocy otwierały się gościnnie podwoje poiskiego dworu na przyjęcie roz licznych gości, a gospodarstwo, ob chodząc przybyszów z poświęconem jajkiem, zachęcali ich radośnie do spożywania nagromadzonych przy smaków w myśl słów Reja: „Używaj, ; miła duszo!" — boć Wielkanoc bywa tylko raz do roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:35
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/F6uvYt0pbrUDEygOHX.png
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:36
        O, południe niedzielne! Radosna mszo święta! Nabożeństwo zachwytu! Cudu chwilo boża! Z ołtarza niebios leje się słoneczna zorza I laską swych promieni ziemię wkrąg oplata. Pokłonv w uniesieniu nisko biją zboża, A z duszy łąk modlitwa zapachów skrzydlata Wvrywa się przez kwiaty, jak kadzidło lata! W‘ekstazie padły krzyżem w szary proch rozdroża. Podniesienie. Jak cicho... Sam BÓ S hdstje słońca W białych palcach obłoków nad jasne lazury Podnosi uroczyśdeei.wolno do góry. Zamarło serce ziemi -.. Ciszy nic nie zmącą. Jeno przed nieb ołtarzem dzwonią, dzwonią w dzwonki Ministranci niebiescy.. pobożne skowronki. Kazimierz Wierzyński
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:37
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:38
        ŚWIĘCONE U RADZIWIŁŁA . . Przez cały Wielki Tydzień, poszcząc i susząc, pokrzepiałem się jedynie, łykając pył książek, które w księgarni J. O. księcia, że były długo nieczytane. prochem i kurzawą leżały okryte. W Sobotę Wielką, gdy Pen Harmider z działami i puszka- rzami wyruszył na rezurekcję, uda łem się także do Nieświeża, abym Przytomny był letycji i ałlelujom. Rezurekcja odbyła się, jak należy — książę pan z przyjacielem swoitn, •ł P. Abrahamem Duninem, podcza szym litewskim, klęczeli w pierwszej ławce, karmazynami- wybitej, a w Procesji nieśli baldakin nad celebran tem, a dziedziniec obszerny przed kościołem, wysłany makatami i liściem a ieru, wydawał się jak łąka kwic zą. . . . Po skończonej Tezurekcji, gdy już b yło około północy, a my wszyscy Obraliśmy się około księcia pana, skończywszy pacierze, obrócił się do nns - i mówiąc; „Christos woskres', . c #łował się ze wszystkimi, poczem *awołal : „Mości Panowie . . . proszę za mną do bramy na litanję." Mó- **«lc to, piechotą udał się przez całe Ciasto do jednej z bram, gdzie był ° hr az Matki Boskiej. Brama była ' Wf !ska i ciemna jak spelunka, a jedna ( v 'ko lampa wisiała pized obiazein. * atn na gołych kamieniach klęknął J. O. książę z aksamitną czapką pod pachą, a my wszyscy klękliśmy rzę dem i wtenczas małe pacholę, sierota, którego książę chował przy sobie i bardzo lubił dlatego, że mu on mło dzieniec grał na lutni i pięknie śpie wał, wystąpiło w białem ubraniu i klęknąwszy przed • J. O. księciem, twarzą do Matki Boskiej, zaintono wało głosem prawie słowiczym, w którym coś niby płakania było i radości: Regina coelt laetare allełuia,. Quia quern meruisti portare alleluia, Resurrcxit sicut dixit alleluia. W zamku czekał nas aspekt nie spodziewany. Skoro bowiem otwo rzono drzwi dó pierwszej sali, zale ciało nas powietrze i aura przesiąkła zapachem Święconego, które urządził kucharz pierwszy J. O. księcia, Włoch, Loga, ku krotochfili i zaba wie: w pierwszej bowiem sali stały trzy pasztety olbrzymiego kształtu, które ujrzawszy, książę zawołał: „Mości panowie, do ataku!" Co wy mówiwszy, zdjął z pierwszego pa sztetu czapkę, i wyleciało z niego wielkie mnóstwo żywych kuropatw, jemiełuch, gołębi, jarząbków, ortola- nów, które, potłukłszy okna, powyla- tywały na dziedziniec — gdzie jeszcze był dłrffel ogon szlachty, cisnącej się za księciem j>ancm, a ci, że wielu było uzbrojonych w fuzje, zaczęli owo ptactwo strzelać wlot. tak, że czasami wlatywał szrut do sali i spa dał gradem, od pułapu odbity, ne nasze łysiny — lecz że okna były wy sokie, żadnemu to z nas nie szko dziło. Tu książę przyzwał kucharza do.sali i zaczął go mocno strofować za to, że nie dopiekł zwierzyny: kucharz się tłumaczył po włosku, a że mi ten język nie był obcym, zro zumiałem, co mówił, i byłem wielce ciekawy, co się w drugich pasztetach okaże. Albowiem- pytany kucharz, co się znajdowało w wielkiej piramidzie, stojącej na prawo, odrzekł księciu panu, iż upiekł w niej całego Lao- konta z wężami — a gdy to wytłu maczyłem szlachcie, a znajdowało się wielu," którzy znali historję Eneasza, przez Wirgiljusza rymem uwiecznioną, wszyscy wyglądali owego Laokonta w zadziwieniu. Wtem J. O. książę, wziąwszy ze ściany buławę żelazną, nabitą gwoździami, dał tak po pira midzie, aż się rozleciała — i ujrzeli śmy siedzącego na ruinach pasztetu karła, w cielistym ubiorze, który był cały skrępowany kiełbasami, jakby ów Laokont właśnie pasujący się z gady Minerwy. — „A i ten żyje!" krzyknął z gniewem książę. — Na to kucharz Loga niby zawstydzony ode zwał się: „Decoctus erat, sed re- surrexit." — „Może to być — rzekł pan Sieiotka — a w trzecim paszte cie co ?- Na to kucharz odpowie dział po włosku, iż była tam Andro meda, przykutą do skały łańcuchami a smokowi oddana na potarcie. — Jakoż i po rozbiciu trzeciego pa sztetu, znaleźliśmy karlicę księcia, tak nazwaną Dianę, która święconemi salcesony przywiązana była za ręce do pasztetu, a przed nią leżał ogro mny- szczupak, mający, zamiast wła snej, głowę dzika, z paszczęką otwo rzoną, która bezwątpienia karlicy owej mogła być grobem. . Nie mając już co robić w pier wszej owej sali, gdzie już tylko smok i owe salcesony, którcmi były skrę powane karły, mogły być ku poży wieniu, weszliśmy za księciem pa nem do sali drugiej, gdzie już cze kały na nas niewiasty i małżonki owych panów, którzy byli do księcia na Święcone sproszeni. . . . Kazawszy sobie podać jajo, obchodził wszyst kich książę pan i każdemu podając jaje, składał życzenia pełne afektu a nareszcie i piastunce swojej, która, w kącie stojąc, płakała z rozczulenia, podał talerz i pocałował w chude ręce staruszkę, która go więła za głowę i uścisnęła, jak dziecko swoje. Książę pan, sam nieco rozczulony, rzekł do nas: „M. panowie.- może to ostatnie święcone, które będę poży wał z wami . . . ale niech to was, miłościwi panowie, nie pozbawia apetytu — proszę się rozgościć." Obróciliśmy wtenczas oczy na Święcone, a było na co patrzeć, albo wiem i tu pod' prezydencją księcia kucharz wszystko tak urządził, że nietylko apetytowi ale i myśli było przyjemnem. W sali tej albowiem, wśród mnóstwa drzew, z miodu lipco wego była sadzawka, z wyspą, zie lonym owsem pokryta, na której się pasł święty baranek z chorągwią, mający oczy z dwóch karbunkułów, ze skarbcu J. O księcia wyjętych, które błyszczały niezmiernie. Na tego baranka godziło czterech dzików okropnej wielkości, upieczonych cał kowicie, a dwanaście jeleni ze zło- concmi rogami w różnych pozyturach wyskakiwało z lasu. który był z drzew pomarańczowych, różnęml kon- fektami obrodzonych. Gdy tu same mięsiwa, to w przyległej komnacie były ciasta i napoje, niemniej mister nie ułożone. Nie lasy tam, ale baby podobne skałom nosiły na głowach z migdałowych murów grody i for tece; coś nawet podobnego w Jerozo limie było, albowiem śród cukrowych domów ukryte ananasy koronami szaremi naśladowały palmowe drze wa, a w bramach zaś figurki cukrowe w szmelcowanych pancerzach i z krzyżami czerwonemi na piersiach, jako jerozolimscy rycerze za czasów Godfreda, stali na straży. ... Nie będę tu opisywał mnogości różnej konwi, roztruchanów, czar złotych i srebrnych,, i kryształowych, i win różnych, i miodów, i mał- mazjów, które się tam obficie znaj dowały, a żem się 1 tak nadto długo nad opisaniem rzeczy tych zastano wił, to może dlatego, iż nieraz później, w pustyniach głód cierpiąc, wspomniało się na owo Święcone z niejakim żalem I z chciwością nie przystojną filozofowi. Juljusz Słowacki (Preliminarja peregrynacji do Ziemi Świętej
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:39
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg/240px-Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:59
        Wojewoda Sapieha w Dcreczynie takie wyprawił Święcone, na które zjechało się co niemiara panów z Li twy i Korony. Na samym środku bvł baranek, wyobrażający Agnus Dei z chorągiewką, calutki z pistacjami. Ten specjał dawano tylko damom, senatorom, dygnitarzom i duchownym. Stało cztery przeogromnych dzików, to jest tyle, ile części roku. Każdy dzik miał w sobie wieprzowinę, alias szynki, kiełbasy, prosiątka. Kuchmistrz najcudowniejszą pokazał sztukę w upieczeniu tych odyńców. Stało tandem dwanaście jeleni, także całkowicie pieczonych z złodstemi rogami, całe do admirowania. Na dziane były rozmaitą zwierzyną ałias zającami. cietrzewiami, dropami. pardwami. To jelenie wyrażały dwa naście miesięcy. Naokoło były dasta sążniste, tyle, ile tygodni w roku, to jest pięćdziesiąt dwa. całe cudne placki, mazury, żmndzkie pierogi, ZA DAWNYCH CZASÓW wszystko wysadzane bakalją. Za niemi było trzysta sześćdziesiąt pięć babek, to jest tyle. ile dni w roku. Każda była adorowana inskrypcjami, floresami, że niejeden tylko czytał a nie jadł. Co zaś do bibendy. było cztery puhary. excmplum czterech pór roku, napełnione winem jeszcze od czasów króla Stefana. Tandem dwanaście konewek srebrnych z wi nem po królu Zygmuncie. Te ko newki exemplum dwunastu miesięcy. Tandem było pięćdziesiąt dwie ba ryłek także srebrnych in gratlam pięćdziesięciu dwóch tygodni: było w nich wino cypryjskie, hiszpańskie i włoskie. Dalej trzysta sześćdziesiąt gąsiorków z winem węgierskiem, alias tyle gąsiorków, ile dni w roku. A dla czeladzi dworskiej ośm tysięcy, siedemset sześćdziesiąt kwart miodu, to jest tyle, Ile godzin w roku. Kurjer Warszawski 1828 r.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:06
        Święcone w polskim dworze

        ... O, ileż to razy ze szkolnej uwolniony mozoły, jechałem na uro czyste święta) Błogi wieku dziecinny, jakże ci mało do uszczęśliwienia po trzeba. jak wyobrażenie zabawy i po ciechy upaja rozkoszą niewinne serce, jaka żywa radość błyszczy w oczach i wrusza całem dziecinnem jeste stwem! Student z Borun, z jakiemże uniesieniem postrzegłem zdaleka gaik i dach domku, w którym piękną Wielkanoc przepędzić miałem. Wiel kanoc. święto najweselsze! Święte wicsnyt Święto odżywiającej się na tury! Święto odkupienia i powszech nej radości! . . . . . Ostatni suchar i ostatni śledź w wieczór ostatniej soboty spożyty: i ;uz z bokówki. jakby pierwociny jutrzejszych godów, miłe zalatywały wonie gdy huczne salwy artylerji księdza proboszcza dawały hasło re zurekcji. Bieżał wnet mój dziadunio do kościoła, biegliśmy i my wszyscy za nim, biegła cała czeladź domowa bo kto z gospodarzem chciał używać darów Wielkanocy, modlić się wprzód z nim koniecznie musiał. Powitany wesołem Aleluja, dzień zaświtał wśród nabożeństwa, dzień piękny, wiosenny! Gromadnie i hucznie wy chodzono z kościoła. „Chrystos woskres! Chrystos woskres!" odzywa się naokoło; pozdrowienia te uro czyste mieszały się z wesołym gwa rem pospólstwa, a rzeżwość. uwese- lenie i radość jaśniały na twarzach wszystkich. My także wracaliśmy do domu. przechodząc przez ulice chałupek; około każdej z nich familja poczci wych chłopków, w kupkę zebrana, czekała r.a poświęcenie swoich zapa sów Nasze damy powracały dc d«mu w staroświeckiej na pasach ko lasce. my piechotą krótką tę odby waliśmy podróż, dając czas księdzu proboszczowi do przybycia dla po dobnego: obrzędu. Co za miły widok nas oczekiwał. W pierwszym pokoju, świeżą wysypanym jedlinką, długi stół, okryty najsmakowitszem Swięco- nem. Tu. na środku, baranek z czer wona chorągiewką na grzbiecie trzy ma w zawróconym pyszczku garstkę młodej trawki. jakby zwiastując wracającą wiosnę; obok podpierają go dwoje tłustych prosiąt, a każdo częstuje z paszczy czerwonem ja jem . .; dalej indyk utuczony, który sam jeden w całym domu przez Post Wielki nie pościł; szynka, główna ozdoba możnych ; chudopacholskich j chętnie święconych stołów; przy niej, dla za- wyra? pewnicnia apetytu żarłoków, ćwierć cielęcia szeroką zalega misę. Cóż mówić o półgęskach, ozorach, zają cach. cietrzewiach zdolnych najgruntowniej stępiony obudzić apetyt? Na obu końcach stołu siadły szerokie, przysadziste jakby tej spiżami go spodynie. dwie okrutne Baby. Ach' bez nich cóżby całe Święcone zna czyło? Na ich ogorzałych obliczach, jak na twarzy pijaka, gęsto wysypane czerwone garby, a ze środka czarnia wa, lipka wysączona masa upewniała wprawne znawcy oko, że mimo straszne pozory, wewnątrz wnętrz imacznemi były. Garnitur pierogów i placków rozmaitego kształtu 1 nazwania zapełniał zda- rzane między półmiskami przerwy, wszystko razem gajem zielonego bluszczu zarosłe, troje razem zmy słów. widzenia, smakowania i powo nienia. nęciło. Oczekiwano księdza proboszcza, tymczasem każdy przygotowywał się do swojej roli; poglądano w okna milczano lub szeptano zcicha. Kotka tylko, faworytka domowa, siedząc na kredensie, figlarnie myła się łapką i Filonck tańcował około stołu. Przybywa nakoniec i ksiądz pro boszcz; mój dziadunio przyjmuje go na ganku. Wnet w komżę przybrany, mając ze sobą organistę z miednicą i kropidłem, poświęca i błogosławi dary Boże, a ukończywszy obrządek, odwraca się z powaga do gospodarza i wyborną prawi orację przez połowę po łacinie i po polsku. O! mój dzia dunio był pełen erudycji i jezuickiej jeszcze łaciny; wzajemną zatem wy ciął perorę proboszczowi, w której i dzisiejsza solenność i respekt dla jego pasterskiej godności, acuminose łączone były. Tu już następowały powinszowania, w których mmc-j dowcipu, a więcej prawdziwej wyle wało się czułości: syn i synowie, córki i zięciowie ze łzami w oczach, mało mówiąc,
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:09
        'A kiedy zdjęto z krzyża skrwawione Ciało Chrystusa, zdawało się Jego prześladowcom i przeciwnikom Jego posłannictwa, że zniweczono cale to wielko Dzieło i prawdy, które On niósł i sial po świecie. Zdawało się zaniepo kojonym i zawistnym kapłanom oraz faryzeuszom, że wyrok Piłata, rzym skiego namiestnika, niosący hańbę śmierci krzyżowej dla Chrystusa, Do brego Posłannika miłości i dobrej woli, przecina i zamyka rozpowszechnianie się Jego odkupicielskich nauk, które trwogą napełniały serca możnych w ówczesnej Judei. Zmartwychwstanie Chrystusa zada ło kłam tym małodusznym nadziejom i złudzeniom. Pokonał On z woli Ojca Świata śmierć, aby okazać ludzkości, że niema takich sil, któreby zdolne by ły zniszczyć Dzieło Boże. Zmartwych wstanie Chrystusa było dowodem, że to co dobre, uczciwe i szlachetne, co płynie z gorącej miłości i wiary, co chce służyć ludziom dla ich wyzwole nia i podźwignięcia — nie ulegnie wy rokom głuchych dostojników, przemo cy siepaczów, intrygom wrogów i ma łoduszności społecznej. Ta wielka nauka Posłannictwa Chrystusowego, okupiona Męką, ale rozjaśniona triumfem Zmartwych wstania — stała się fundamentem ca łej cywilizacji chrześcijańskiej, a więc jedynej wielkiej i trwałej cywilizacji w świecie. Z tej nauki płynie ta nie pojęta moralna potęga duchowa chrze ścijaństwa, która nakazuje nam zaw sze i wszędzie wierzyć w trwałość, owocność i zwycięstwo spraw i dzia łań, opartych na ideach miłości, bra terstwa, sprawiedliwości i uczciwości. W iluż to wypadkach — w naszych przeżyciach osobistych, a zwłaszcza w pracach społecznych w naszych wal kach o wolność, o sprawiedliwość spo łeczną, o ludzkie traktowanie spraw człowieka pracy — ileż to razy stają przeciwko nam różne moce i potęgi, dyszące niechęcią, zawiścią lub potę pieniem! Ciężkie jest nasze życie i ciernista droga. Kolce pozostały dla nas, gdy inni różami mają świat wysłany. Jak że czasy dzisiejsze podobne do daw Ilu czcicieli złotego cielca, gotowych\Tdpowycłi pracowników bardziej lub do spełnienia każdego łajdactwa, byle i m'd". znanych, znoszących tak długo się dostać bliżej żłobu. Ileż to owych j „ciężar dnia i upodlenia" — zaczynało bydląt ludzkich, pozbawionych wsty- wątpić! Ilu złamanych legło pod ciosa ¬ nych! Iluż to Herodów, Piłatów i fa ryzeuszów święta ziemia nasza nosi, jak rozmnożyło się zdradzieckie i jasz czurcze plemię! Jak bardzo rozmnożyli się ci, którzy co dnia inną prawdę gło szą i inną pieśń śpiewać są gotowi! du, honoru, ambicji, gotowych służyć każdemu, kto zapłaci. Prawda i wolność, jak spłoszone ptaszyny, uciekają z miejsca na miej sce, szukając nieraz pod ziemią spokoj niejszego kąta. A iluż ludzi bez skazy, mi! Na to odpowiedzą ci, co to znieśli i ci, co patrzeć umieją! ♦ ♦ W * „Tak było niedawno, pisze ktoś wy bitny, choć niemodny w dzisiejszej Polsce, ale „dzisiaj już tak nie jest: Co małe, słabe, podłe, tchórzliwe od padła. Do walki o wolność i prawdę stają nowe, silne i duchem zwycięstwa przejęte szeregi. Wiedzą one, ży zwy cięstwa tego nie odniosą bez trudu, że duchy ciemności jeszcze się rządzą i panoszą! Ale i to wiedzą, co powie dział Kościół, że: nawet „Królestwo Boże gwałt cierpi i, że je tylko gwałto- wnicy porywają". Pamiętają, że Ten, co żywotem i prawdą, nietylko cier piał, ale poświęcił życie, by tak wiel kim kosztem Jego nauka odniosła triumf i zwycięstwo! Niech prawdziwych bojowników o sprawiedliwość, to nie przeraża, że ona spoczywa jeszcze pod ciężkim kamie niem. Niech nie zważają, choćby na nich spadał jeden grom za drugim. Gdyby nawet musieli ulec chwilowo pod jego ciężarem, to powstaną, bo „nie powstaje się tylko z pod sromu". Niech nie skąpią ofiar i poświęcenia, bo przez nie tytko może nadejść.^ Zmartwychwstanie! Nie jest ono już dalekie! Wszyst ko zdaje się wskazywać na to, że koń* czy się już panowanie ducha ciemno ści, że dobiega kresu królestwo szata na! Na szerokim horyzoncie pokazują się już gwiazdy, a za nimi ią: światło, prawda i dzień! By Wam ich więcej nie zasłoniły w życiu żadne chmury, byście zaznali nareszcie trochę szczę ścia i wesela, by na Waszem obliczu osiadła się pogoda i prawdziwa ra dość, byście pełnem sercem mogli za śpiewać, wesołe: „Alleluja",

        Obrona Ludu rok 1936
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:25
        Wielkanoc, która po siedmiu długich zimowych tygodniach postu wypada w okresie cieplejszych i pogodniej szych dni — od wieków była Świętem Radości. Cieszyły się dusze nadej- w ściem Zmartwychwstania Pańskiego, a oczy — nadejściem odmładzającej naturę wiosny. Smutek zimy kończył się równocześnie z okresem wielko postnych nabożnych rozpamiętywam Nic więc dziwnego, że tak uroczyste i radosne święto związało się z wielką liczbą zwyczajów i obyczajów u ludu polskiego, który, jak żaden inny, peł- nem sercem i weselem, obchodził Wiel kanoc. Wstępem niejako do Wielkanocnych świąt była Niedziela Palmowa. Tłum nie śpieszono do kościoła z palmami w ręku, a gdy z poświęconemi wra cano do domu, jakoby uświęcony gość w progi wstępował. Wierzono więc, że połknięcie pączka z wierzby poświęco nej przynosi zdrowie. Wszak już Imć Mikołaj z Nagłowic w swej „Postylle” 'żartobliwie pisze: „Kwietną Niedzielę kto „bagniątka” czyli kotki, czyli pącz ki z palmy wielkanocnej nie połknął, ten już zbawienia nie otrzymał”. A i dobytek swój, chcąc przez lato w zdro wiu widzieć, wprawiał go wieśniak po raź pierwszy w pole, z palmą w ręku, a żegnając nabożnie. Po Palmowej Niedzieli wnet szyko wać trzeba było do świąt. W kościo łach przystrajano groty, wystawiając przy nich wartę honorową z poprze bieranych za żołnierzy parobczaków w papierowych hełmiskach i z drew nianemu mieczami. , ' W niektórych okolicach istniał daw niej zwyczaj chodzenia w Wielki Czwartek z „Judaszem”, maszkarą wypchaną słomą. Zaraz po „ciemnej jutrzni” na, dziedzińcu kościelnym chłostano „Judasza”, jako, że Jezusa zdradził i bito go kijami, potem na taczce obwożono z pośmiewiskiem i u- rąganiem, aż wreszcie topiono. Ostatnie dnie Wielkiego Tygodnia gospodynie coniemiara miały trudu 1 subjekcji wszelakiej, wszakże zasta wa wielkanocnego stołu tradycyjnie musiała być suta, boć po długim, prze strzeganym poście, trzeba siebie, a i go ści uraczyć. Pieczono więc ciasta i mię siwa. Oto jak opisuje zastawę wielkanoc ną z przed stu laty ówczesny kroni karz: „Na ogromnym stole, przykry tym świeżym obrusem, środek zajmu ją szynki, ozory, nadziewane prosięta, pieczone baranki, niby to stara gwar- dja, o którą rozbijają się najzuchwal sze apetyty; na skrzydłach tego taboru stoją podobne wieżom baby, zadziwia jące ogromem, a jeszcze więcej lekko ścią... Dalej na brzegach stołu podobne rzymskim mozajkom placki, mazurki, z najfantastyczniejszemi wzorami, pełne koki eter ji i smaku... a wszędzie rozrzucone jaja, podobne do piramid, kul i granatów...” A te jaja wielkanoc ne też bywały zazwyczaj w misterny sposób malowane w ludowe wzory o różnych kolorach. Z prastarego zwyczaju wywodzą się te jaja wielkanocne, pisankami zwane. W pewnych okolicach podanie głosi, że święta Magdalena, gdy radosną wieść o Zmartwychwstaniu dostawszy, do domu wróciła, ujrzała w misie na oknie jaja w czerwonych skorupach. Gdy wyszła z niemi przed dom i roz dała je spotkanym apostołom, jajka w ptaki się zamieniły, jako, że „ze śmierci Jezusa powstał żywot wie czny dla ludzi”. Inna, znów tradycja głosi, że to kamienie, któremi rzucano w świętego Szczepana, zamieniły się w pisanki. Tak, czy inaczej, pisanki nieodłącz ne były w najuboższem nawet święco- nem. Dzielono się jajkiem — po po wrocie z kościoła w pierwszy dzień Świąt, składając domownikom i go OMwdy Wielkoa/ioa/ie. EDWARD KŁ(1NIECKI. jtfźdhąa! Rozdzwoniły się dzwony i dzwonki jak w polu nad miedzą skowronki, jak te w gajach ptaszyny radosne, że Bóg zesłał na ziemię jut wiosnę! A z tern słonkiem, co lody pokruszy, i z tern kwieciem, co łąki wymości, i w nas także — jak w sercu, tak w duszy — ta wiosenka napewno zagości!... 1 odrodzą się ludzie śród globu przez braterstwo i z fałszu obmyci, a Ten, który zwycięsko wstał z grobu, błogosławić im będzie przez życie. ściom życzenia pomyślności. A potem zasiadano do stołów i ucztowano, spo ro przykrapiając jadło trunkami co przedniejszemi. — Ucztowano często przez cały dzień i noc. Ale w poniedziałek Wielkanocy nie bezpiecznie bywało przydługo w łóżku leżeć. Odwieczny zwyczaj, dyngusem zwany albo śmigusem, pozwalał w ten dzień bez obrazy oblewać wodą, a już tembardziej śpiochom dostawała się nielada kąpiel. Że jednak zwyczaj to prastary, a i radość w święta Wielka nocne jest wielka, więc nawet strumie nie wody z dokuczliwą psotą suto tu i ówdzie lane na głowy i ubrania, nie w stanie były stłumić powszechnej
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:26
        Pascha, czyli Święta Wielkanocne należały do najstarszych i najważniej szych świąt żydowskich; obchodzono je bowiem na pamiątkę wybawienia żydów z niewoli egipskiej. Mimo to nie można, pochodzenia tych świąt wy prowadzać wyłącznie z religji żydow skiej, znano je bowiem już na długo przed wyjściem żydów do Egiptu. W szczególności obchodzili je Egipcja nie i Babilończycy, a za ich przykła dem żydzi — ku Czci „święta wiosny”. Modły, zwracane wówczas do bóstw przyrody, miały na celu uproszenie płodności dla roślin i zwierzał. Gdy ludy romańskie zachowały „Passah” dla oznaczenia świąt W. No cy, nazwano święta te u narodów po chodzenia germańskiego i anglosaskie go mianem „Ostern” lub „Easter”. Da wni zaś Germanie znali święto wiosny, które obchodzili uroczyście ku czci bożka „Thora” i jego siostry „Ostary”. Według dawnego historyka Eginharta miał już Karol Wielki nazwać miesiąc kwiecień „Ostarmanoth”. a również i anglosaski pisarz Beda Venerabilis wspomina, że nazwę tę odnieść należy do anglosaskiej bogini „Eastry”. lub „Ostary”. Kościół chrześcijański usta nowił w miejsce tych pogańskich uro czystości — święto Zmartwychwstania Pańskiego. Pierwsi chrześcijanie obchodzili te święta. Wielkiej Nocy równocześnie z żydowskiom świętem „Passah” i do piero pierwszy Sobór Nicejski w roku 325 ustalił dzisiejsze ich terminy. Poświęconein pogańskiej Ostarze zwierzęciem miał być zając, a ulubioną ofiarą jaja, jedno i drugie jako sym bole budzącej się natury i płodności tych cennych darów wiosny. Stąd to obydwa te pojęcia miały zawsze ścisły związek z obchodem świąt Wielkanoc nych ludów germańskich i od nich do piero przeszły do świątecznych zwy czajów innych narodowości. W Niem czech, Austrji i Szwajcarji dostarczają też jaja wielkanocne mnóstwo sposob ności do całego szeregu ludowych zwy czajów i zabaw. Obchodzone jest tam także uroczyście święcenie w tym cza sie wody i ognia, którym ludność przypisuje wiele cudownych właściwości, i ten kult ognia, obchodzony w róż* nych okolicach Niemiec bardzo rozmai cie, ma swe wątpliwe źródło w pogań skich zwyczajach dawnych Germanów. W Anglji, zwłaszcza po miastach, nie obchodzi się Świąt Wielkanocnych zbyt uroczyście. Z dawnych zwyczajów ludowych, związanych z tym okresem czasu, spotkać można, tylko na dalszej prowincji nieliczne jeszcze pozostało ści. Tradycyjne „jajka” występują tylko w formie czekoladowych wyro bów, jak drewnianych, ozdobnych pu dełeczek które podobnie jak u nas, napełnione są słodyczami, które otrzy mują jedynie dzieci. Pod tym wzglę dem podobnie jest i we Francji. An glicy lubią zresztą świąteczny czas spędzać na świeżem powietrzu iw Wielkanoc opuszczają chętnie miasta, udając się na wieś, lub nad morzę. Rozpowszechniony do niedawna. na austrjackich i niemieckich katolickich dworach książęcych zwyczaj umywa nia w Wielki Czwartek nóg ubogim starcom przez panujących, nieznany jest w protestanckiej Anglji. Zamiast tego rodzaju obrzędów rozdziela się w dniu tym na angielskim królewskim dworze obfite jadło w specjalnych ko szyczkach, pomiędzy tylu ubogich, ile lat liczy każdorazowo łącznie panująca para królewska. Zresztą podobny zwy czaj ugaszczania ubogich jest znany i w Antwerpji. W krajach żamorakich, zamieszkiwa nych dziś przez potomków dawnych hiszpańskich zdobywców, obchodzi się święta W. Nocy z niemniejszą okaza łością. Dotyczy to szczególnie Meksy ku. Ludność tubylcza, choć z małą przymieszką krwi hiszpańskiej, sta rannie kultywuje religijne tradycje swych dawnvch ciemięzców. Grecy obchodzą święta W. Nocy po dobnie jak Rosjanie. W pierwsze świę to zapanowuje na przystrojonych uli cach wesoły nastrój świąteczny, wy powiadający się w ludowych zabawach i ulubionych narodowych tańcach. Po wsiach zabijają jagnięta, a krwią ich znaczą odrzwia na swoich domostwach. W Rumunji młodzież wiejska spę dza świąteczny czas na obszernych łą kach, gdzie wśród tańca i wesołego na stroju zabawia się rzucaniem do siebie malowanvch krasanek. Niezwykle uroczyście obchodzi lud ność chrześcijańska cały okres świąt W. Nocy w Jerozolimie. Nieprzeliczo ne tłumy pielgrzymów biorą tam u- dział w dorocznej procesji na Golgotę, rozpoczynając swój pochód od słyn nego luku „Ecce Homo”, poprzez hi storyczne miejsca Męki Pańskiej, aż do kościoła św. Grobu. Oprócz uroczy stości w Palmową Niedzielę i ceremo- nji umywania nóg w W. Czwartek 12 biskupom przez greckiego patrjar- chę, stanowi główny punkt Wielkiego Tygodnia ceremonja zapalania przez partjarchę pochodni od ognia z św. Grobu. Pochodnię te niesie następnie umyślny posłaniec aż do Betleem, po drodze zaś liczne zgromadzeni i godzi nami oczekujący pątnicy,
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:26
        Rozdzwoniły się dzwony i dzwonki jak w polu nad miedzą skowronki, jak te w gajach ptaszyny radosne, że Bóg zesłał na ziemię jut wiosnę! A z tern słonkiem, co lody pokruszy, i z tern kwieciem, co łąki wymości, i w nas także — jak w sercu, tak w duszy — ta wiosenka napewno zagości!... 1 odrodzą się ludzie śród globu przez braterstwo i z fałszu obmyci, a Ten, który zwycięsko wstał z grobu, błogosławić im będzie przez życie.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:28
        W żadnym kraju badanie starożyt ności nie jest tak gorliwie uprawiane, jak w Palestynie. Pracuje tam 11 róż nych ekspedycyj, wysłanych przez 7 rozmaitych państw. Od miejscowości Danna północy aż do Berseba na po łudniu słyszy się tylko uderzanie kilo fów, przy pomocy których archeologo wie wydobywają resztki zabytków da wnych cywilizacyj, które rzucają cie kawe światło na historję tego kraju i są znakomitemi objaśnieniami dla zrozumienia Pisma Świętego. Szczególne zainteresowanie przed stawiają prace, przedsiębrane obecnie w Kafarnaum. Przeszło już 1900 lat spierano się o to, gdzie leżało to ważne miasto. Dotychczas nie zdawano sobie z tego sprawy. Na podstawie wykopalisk w tej osta tniej miejscowości, dokonanych przez archeologa dra Orffali, uczeni przyjęli za zupełnie prawdopodobne, że tam właśnie leżało stare Kafarnaum. Dr. Orffali, który właśnie niedawno stra cił życie wskutek wypadku automobi lowego. był rektorem szkoły francisz kańskiej dla archeologicznych badań i prezydentem towarzystwa orjentalne- go w Palestynie. Zbadał on dokładnie wspomniane ruiny i znalazł resztki budowli z I wieku w rzymsko-korync- kim stylu; wielu uczonych uważa tę synagogę za ową, w której Chrystus, według opowiadań Ewangelji, głosił kazania. Położenie kamieni wskazuje na to, że synagoga została zburzona wskutek trzęsienia ziemi. Była ona wzniesiona przeważnie z wapienia, podobnego do marmuru o długości 75 stóp, a 54 szerokości; ze wnętrzne ściany były zbudowane z bardzo wielkich bloków kamiennych. Południowa strona, zwrócona ku je ziorowi, miała trzy wejścia. Cokoły kolum jeszcze się zachowały, jakkol wiek same kolumny upadły. Były one ozdobione pięknemi kapitolami; rów nież inne części synagogi były bardzo bogato ozdobione. Wśród ruin znaleziono wielki blok kamienny, na którym jest wyryte na czynie pełne manny. Na innym ka mieniu widzimy wspaniałe ornamenty, żydowskie symbole, jak świecznik sie- dmioramienny, winne grono, jahłko granatu i t d. Zdaje się, że wszystkie kamienie tej świątyni zachowały się tak, że nie będzie trudną rzeczą
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:28
        yngus, albo śmigus, jak nazywają w niektórych okolicach zwyczaj oble wania się wodą w drugi dzień świąt wielkonocnych, ma swoje wiekowe tra dycje. Oto, jak opisuje staropolski dyngus ks. Jędrzej Kitowicz w czasach sobie współczesnych, tj. za panowania Au gusta HI Sasa: „Była to swawola powszechna w ca łym kraju, tak między pospólstwem, jako też między dystyngowanymi; w poniedziałek wielkanocny oblewali wodą kobiety, a we wtorek i w inne następujące dnie, kobiety mężczyzn, uzurpując sobie to prawo aż do Zielo nych Świątek, ale me praktykując dłu żej jak kilka dni. Oblewali się rozmaitym sposobem i amanci dystyngowani, chcąc tę cere- monję odprawić na swoich amantach bez przykrości, oblewali je lekko róża ną lub inną pachnącą wodę po ręce, a najwięcej po gorsie, małą sikawką albo flaszeczką. Którzy zaś przekładali swawolę nad dyskrecję, nie mając do niej żadnej racji, oblewali damy wodą prostą, chlustając garnkami, szklani cami, duźemi sikawkami, prosto w twarz lub od nóg do góry. A gdy się rozswawoliła kompanja, panowie i dworzanie, panie, panny, nie czekając dnia swego, lali jedni drugich wszel- kiemi naczyniami, jakich dopaść mo gli; hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kompanja dystyngowana, czerpiąc od nich, goniła się i oblewała od stóp do głów, tak, iż wszyscy zmo czeni byli, jakby wyszli z jakiego po topu. Stoły, stołki, kanapy, krzesła, łóżka, wszystko to było zmoczone, a podłogi jak stawy wodą zalane. Dlatego, gdzie taki dyngus, a zwłaszcza u młodszego małżeństwa miał być odprawiany, po- uprzątali wszystkie meble kosztowniej sze i sami się poubierali w suknie naj- podlejsze, takowych materyj, którym woda niewiele albo wcale nie szkodzi ła. Największa była rozkosz przydybać jaką damę w łóżku, to już ta nieboga musiała pływać w wodzie między po duszkami i pierzynami, jak między bałwanami; przytrzymana bowiem od silnych mężczyzn, nie mogła się wyr wać z tego potopu, którego unikając, miały w pamięci damy w ten dzień wstawać jaknajprędzej, albo też do- brze zatarasować pokoje sypialne. Ile zaś do mężczyn, ci w łóżkach nie mogli podlegać od kobiet takiej po wodzi, mając większą siłę odporu, a słabszy atak przez naturalny wstyd, nie pozwalający kobietom ujmować i dotrzymywać krzepko mężczyznę ro zebranego. Bywało nieraz, zlana wodą jak mysz osoba, a jeszcze w dzień zi mowy, dostawała febry, na co bynaj mniej nie zważano, byle się zadość stało powszechnemu zwyczajowi. Takie dyngusy odprawiały się po miastach między osobami poufnemi. Parobcy zaś po wsiach łapali dziew ki (które się w ten dzień jak mogły, kryły), złapaną zaś zawlekali do sta wu albo do rzeki i tam wziąwszy za nogi i ręce wrzucili, albo też włożyw szy w koryto przy studni, lali wodą poty, póki im się podobało. Po ulicach zaś w miastach i wsiach, młodzież obojga płci czatowała z si kawkami i garnkami z wodą na prze chodzących; i nieraz chcąc dziewka oblać jakiegoś chłopca, albo chłopiec dziewczynę, oblał inną jaką osobę słu ¬ szną i nieznajomą, czasem księdza, starca poważnego lub starą babę. Kobiety, widząc, że im mężczyźni mogą sto razy lepiej oddać, nigdy dyn gusu nie zaczynały i rade były, gdy się bez niego obejść mogły, ale zacze piane od mężczyzn, podług możności oddawały za swoje. Temu dyngusowi początek dwojaki naznaczono. Jedni mówią, iż się wziął z Jerozolimy, gdzie żydzi schodzących i rozmawiających o zmartwychwsta niu Chrystusowem wodą z okien oble wali dla rozpędzenia z kupy i przytłu mienia takowych powieści. Drudzy, iż na początek dyngus od wprowadzenia wiary św. do Polski, w początkach której nie mogąc wiel kiej liczby, przyjmującej wiary chrzcić w pojedyńczych osobach, napędzali tłumy do wody i w niej nurzali; wol no wierzyć jak się komu podoba. Genealogji zwyczaju nie wywodzę, tylko jakie były pod panowaniem Au gusta III opisuję, dotykając kiedy nie kiedy początków, ile mi się słowa
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:29
        Cełułi Zaczeno się od tego że wej we Wiel ki Piątek Wałek od Kurowioków zdzielił sielnie Eustachego Cebulę kło- nichą bez zadek. Prowde mówiący, wszystkimu wi nien był właśnie Cebula. Ladaco to było chłopisko, choć godoł, że je mia stowy. Juści że tak musiało być, bo parobek był doniczego. Zgodził go tam Mateusz w Starozapustną (niby że to ku wiośnie kawał chłopa zawdy się w chołupie przydo), ale... poźol się Bo że! Choć wej i chłop w krawate się w dziń robotny ubiroł, to ale w robo cie! Przy rąbaniu drewek, to sobie wej giry skaliczył, przy młocce, w łep się cepem huknył, do kunia się bojoł dońść, żeby go wej nie kopnył. Ale już zgoła zamilknę o krowach, którym jak nastał, to kłód żercie kole łogona. Ano! wsiowygo tam nic w niem nie było, tyła, co ino te nazwisko ludzkie mioł, no i tronku czyli wódki się nie bojał. Ale względem tego, co dostoł od Ku- ruwioka bez zadek, to pomne było tak: Dorni nikowa miała dwie galantne i rozrosłe kiej te banie córy. Dziewu chy były jak malowane a na pyskach czerwone. Ano, do starszy Wikty zabi- roł się Jaśku Łodyga, syn najbogat- szygo gospodorza z Glinek. Prowde powiedziowszy, w drugie świnto mieli ślubować. Z drogom zaś Dominiczonką, Nastu- ehą, chodził (bywało, że i siedział) wła śnie rzeczony Wałek od Kurowioków. Chłop był jak świca, a juści, że i nie wyskrobek, bo ociec Wałkowy bezmała dwasta morgów mioł. A tu patrzta ludzie, że x nastaniem Eustachego Cebuli, coś go często wi- dzioł Wałek za Nastką gonącygo. Ano, dziewucha rozum swój miała i wołała Walka, któren nieraz bywało mówił Cebuli: — W dełekatny sposób mówię ci, pieronie, odczep się od Nastki, bo ci gnoty połomie! A dostoło się już i przedtem roz Eu stachemu, gdy go Wałek zdyboł na ca łowaniu Dominiczonki. Juści, że Ce bula po lewelwer lecioł, ino to, że na bojów ni mioł. (Policyja wziena mu te bruń, bo choć jucha wej lufy nimiała, to zawdyk wiadomo: lewelwer). Aż łowo właśnie dzisiej znowu się dostało Eustachemu Cebuli (bez te Na- stuchę). Ale! jo tu gadu, gadu, a miałym mó wić o świntach. Ano, w Wielkom So botę w chałupie Mateuszów (gdzie Eu stachy Ceebula był zgodzony) — pie kło się zrobiło. Sciągnył ano ten łaps jedyn (Eustachy) krąg swojskiej ki chy, któma z jenszemi smakościami na stole, za dobrodziejowem święce niem czekała. To tyź jak ci Mateuszo- wa i jej synowa nie wsiędą na parob ka, że taki, a owaki, że to post, a obra za bosko... Juści, że Mateusz dechu z gęby nie wypuścił, ino się za czymś twardym łoglądał. Harmider nastoł galanty, więc i parobek zaczyno się ku drzwiom cofać. Na łodchodne, to szak mówi: — Post jesta tylko do dwunasty. A waszy świnconki nie potrzebuje!... Mateusz, jak Mateusz, gębę na one mądre słowa rozdziawił, ale staro: — Ty wałkoniu — wrzasnęła — a zbereźniku! flakudro, to ty po świente jadło łapy wyciągasz? Żeby eie... I zachłysnęła się ano i nim Mateusz znalozł coś twardego, sama natarła na Cebulę z mietłą. Juści, że go zwiało, a dozgonić go nie było sposób.. Złościł się bez pirsze świnto parobek Cebula, bo stara szkalowała, a stary świnconki, nawet na smakę nie chcioł dać. — Niech psiakruszka rzodkie pyrki źre a nauczy się polskich obyczajów — mówił twardo Mateusz. Cały dziń łaził Eustachy z kąta w kąt i nad czymżeś przemyśliwał pil nie.. Zda mi się gwoli jutrzejszego dyn gusu. A już w całkiem inakszym humorze zbudził się w drugie świnto. Ubroł się w najnowsze łachy (którnych mu całko parach fi ja zazdrościła), śpiwając: „Wspomni me". Ano i ślepse sobie za wiązał niezgorszą, a i włosy se doku mentnie masłem wysmarował. Podjadł se nieborak krzynkę „czorny", (co jom z kuchni zwyndził), włożył dyngs z perfonem w kiesiń i jazda., do chałupy Nastusinej. Juści, że kole stawku cichoj ominył chłopoków, co wiadra wody na dyngus czerpali. A byli tam: od Kurowioków Wałek, od Smęciny dwóch, Kuba Pan- tówka, kościelnygo Franek, Izydor or ganistów (co na gimnazyji sztudero- wał), Bartek z kulawą nogą i insi. Ano, uśmiechnął się ino Eustachy: — Kubłami lać! Brak kultury i ob- światy! u hołoty! — mówił se w my- ślunku. A ino dufoł w sobie, że wej dyngs z perfonem, może się tylko dziewusze przy dyngusie podobać. (Perfon z skór pomierończy!). Był pod chałupą Dominiezki. Stroj ¬ no tu było, bo ano starszo dzisiaj mia ła ślubować. Tyla, co ino napluł się Cybula na ręce i te włosy przygładza, a dźwi cichaczem otwiro: W tym! Jezu! jak ci mu nie chluśnie kilka kubłów na łeb. Przewróciły go jakieś bezecne zbereźniki, i jazda bez niego na wieś. Ino co bidoka z duszą ostawili, by mógł ślipia bałuszyć na swe zniszczone łachy.. Tyla co ino prześmiechy dochodziły: — Ha, ha! myślelim. że to Nastka, a to parobek Mateuszów! ha, ha, ha! Leży se tak niborak Cebula bez czas jakiś, hale znowój usłyszał za łoknem szmery i kroki... Z ledwością zdążył do łóżka chujtnąć i pierzyną się na kryć, bo i buciska po klepisku zadud niły i parobków sporo do izby się wma- niło. Fryknęła pierzyna.. — Nastuś! dyng... Rety! Chto to?!! — wrzasnęły chłopaki, dziwując się Cebuli w łóżku młodszy Dominiczonki. Co było, to było, ale to było, że dźwiamy chałupy wyleciały naprzód dyngs z perfonem, potym kapalusz, a na kuńcu sam Eustachy Cybula. Juści że i Wałek wyjrzoł se ździebko.. Do izby zaś weszły Dominikowa, z córą starszą (którą młodsza i inne dziewuchy do wesela stroiły), bo je hałas galanty wywabił. Ale dynguśni- ki wody już nijakiej nie mieli, tyła, co się ino darli: „Dyngus, dyngus, po dyngusie! Leży placek na łobrusie, Pani kraje, a pon daje Prosim o świńcone ja je"!!. Ku chałupie wlókł się Eustachy Ce bula, trzymając się za portki niżej krzyża. — Brak kultury u chołoty - krzyczał
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:30
        Wyszedł-d sobie Pan Jezus W Wielkanocną Sobotę. Kłaniało mu się po drodze Schodzące słońce złote. Wyszedl-ci sobie Pan Jezus W podwieczerz o wczesnej wiośnie. Nie mole się nadziwować, Ze wszędzie jest tak radośnie. Idzie na rezurekcję, Przygląda się dookoła, A gdzie U wzrok Jego padnie, Śmieje się trawa wesoła. Czy to na burcie rowu, Czy to na wąskiej icietynie, Czy to na łące rozległej. Czy tam, gdzie rzeka ta płynie. Tam wytryskają jaskry, A tam z pod inieinych obrusów Ostatnich blasków spragnione Zrywają się pęki krokusów.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:38
        A po szabacie, gdy w niedzielę świtać zaczynało, wyszła Marya Magdalena i dru ga Marya, aby obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, a zbliżywszy się, odsunął kamień, I usiadł na nim. I była postać jego niby błyskawica, a jego szaty białe jak śnieg. A z bojażni przed nim strażnicy zadrżeli, i jakby po marli. I.ecz anioł temi słowy przemówił do nie wiast: Wy się nie bójcie! Wiem bowiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nle- masz go luł albowiem powstał z martwych, jak zapowiedział. Chodźcie, zobaczcie micj- ma również wprowadzenie chrześcijaństwa, kiedy to całe rzesze wprowadzano do wody, aby je chrzić. Ładny to zwyczaj, oczywiście jeśli się go nie nadużywa. Przetrwał on też do dziś dnia, a najmocniej trzyma się po wsiach. Rankiem w poniedziałek wielkanocny chłopcy zakradają się pod okna dziewczyn, które sobie upatrzyli i oblewają je wodą znienacka, czasem zaciągają je pod studnie lub nawet do przerębla. Dziewczęta cenią sobie ten honor, bo oblanie którejś wodą jest wyróżnieniem jej spośród towarzyszek. Oczywiście nie pozostają chłopakom dłu żne i niejednemu oberwie się przy tej okazji kubeł wody. Do bardzo ciekawych, choć rzadkich należy zwyczaj obnoszenia lalki słomianej, zwanej „śmiertaczką" dawniej marzanną Topi się ją w bagnie lub pali na kopcach granicznych na znak, że zima, śmierć nio sąca przyrodzie — odeszła, a nadchodzi wiosna, niosąca naturze Zmartwych wstanie. Różne te obrzędy i zwyczaje zachowały się w wierzeniach ludu polskiego, który przechowuje je wiernie, jako piękną tradycję, przechodzącą z pokolenia na pokolenie. see, gdzie leżał Pan. A śplesznie idźcie i powiedzcie uczniom Jego: „Powstał z mar twych. a oto idzie przed wami do Galilei, tam Go zobaczycie, — oto wam zapowie działem." A one odeszły szybko od grobu z boja- źnią i wielką radością, i pobiegły, aby do nieść uczniom Jego. A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Witajcie! — One zaś zbliżyły się, objęły nogi Jego, i hołd mu złożyły. Wtedy Jezus rzekł im: Nie bójcie się! idźcie, oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei; tam Mnie zobaczą.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:39
        W Starym Testamencie święto nazywało jię „Paschą" czyli „Przejściem" jako sym- ol przejścia Chrystusa ze śmierci do życia, jest to fundamentem naszej wiary — na dzieją naszego zmartwychwstania. Do no wego życia budzi się również w tym czasie natura, odradza się przyroda. Nasi praojcowie obchodzili Wielkanoc razem z pogańskim „świętem wiosny", przekazując nam piękną tradycję w formie rozmaitych zwyczajów i obrzędów. Bardzo wicie z nich zanika wśród kłopotów dnia codziennego, kołaczą się one jeszcze tylko na zapadłej, cichej wsi. Bo wieśniak zro śnięty niejako z matką-ziemią z całym pie tyzmem kultywuje obrzędy i wierzenia swoich przodków. Specjalnie uroczyście jest obchodzona Wielka Niedziela. Rano tego dnia podaje się tradycyjne „święcone", które jest za bytkiem dawnych uczt zwanych Agape. Tu warto zaznaczyć, że tradycja ta w dawnej Polsce była bardzo żywa i podobne uczty niebywałym przepychem przypominały prawdziwe- uczty Lukullusa. Wobec nich dzisiejsze choćby najbardziej sute świę cone wydaje się groteskową imitacją. Zawsze jednak godłem tej uczty był, jest i będzie „baranek" i „jajko święcone". Pierwszy jako upostaciowanie Baranka Bo żego. drugie jako symbol przyszłego, no wego życia, bo z niego przecież wykluwa się pisklę. Tak też człowiek w dniu Sądu Ostatecznego przebije skorupę grobowca, by powstać do życia wiecznego. Jajko jest także symbolem odradzania się przyrody i godłem wiosny. A wiosna to przecież najpiękniejsza pora roku. Toteż każdy chciał, żeby jego wiosna była naj piękniejsza i ozdabiał jajka, jak mógł naj ładniej. Historia pisanek jest bardzo stara i nie wiadomo, gdzie szukać jej początku. Wspomniał już o niej Owidiusz, rzeźbił jajka ongiś sam Fidiasz, a piękna królowa Kleopatra otrzymała pisankę w darze od jednego ze swych wielbicieli. Ale nigdzie nie miały pisanki tak pięk nej tradycji jak wśród ludu. Chłop przy nosił ją jako dar dziedzicowi, dziewczyna malowała pisankę, dla wybranego chłopca, a temu znów dla wybranej ozdabiała pi sankę matka lub siostra. Między dziewczę tami toczyły się prawdziwe turnieje o to. która piękniej swe jaja święcone przy ozdobi. A wśród chłopców był zwyczaj próbowania wytrzymałości skorupki od pi sanki przy najrozmaitszych sposobach zręczności. Podrzucono je i otłukiwano jedną o drugą. Skorupka wytrzymalsza wskazywała na stałość uczuć dziewczyny, która wykonała pisankę. Opis zwyczajów wielkanocnych nie był by kompletny, gdyby nie wspomnieć ..śmigusie" lub „dyngusie", to jest o zwyczaju oblewania się wodą w ponie działek wielkanocny. Zwyczaj ten sięga prastarych czasów i źródło swe ma w po gańskim obyczaju wzajemnego polewania się w kwietniu z okazji Nowego Roku, co miało oznaczać zmywanie całorocznych grzechów. Nasz śmigus wywodzi się prawdopodob nie z tej samej tradycji, ale przypominać A po szabacie, gdy w niedzielę świtać zaczynało, wyszła Marya Magdalena i dru ga Marya, aby obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, a zbliżywszy się, odsunął kamień, I usiadł na nim. I była postać jego niby błyskawica, a jego szaty białe jak śnieg. A z bojażni przed nim strażnicy zadrżeli, i jakby po marli. I.ecz anioł temi słowy przemówił do nie wiast: Wy się nie bójcie! Wiem bowiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nle- masz go luł albowiem powstał z martwych, jak zapowiedział. Chodźcie, zobaczcie micj- ma również wprowadzenie chrześcijaństwa, kiedy to całe rzesze wprowadzano do wody, aby je chrzić. Ładny to zwyczaj, oczywiście jeśli się go nie nadużywa. Przetrwał on też do dziś dnia, a najmocniej trzyma się po wsiach. Rankiem w poniedziałek wielkanocny chłopcy zakradają się pod okna dziewczyn, które sobie upatrzyli i oblewają je wodą znienacka, czasem zaciągają je pod studnie lub nawet do przerębla. Dziewczęta cenią sobie ten honor, bo oblanie którejś wodą jest wyróżnieniem jej spośród towarzyszek. Oczywiście nie pozostają chłopakom dłu żne i niejednemu oberwie się przy tej okazji kubeł wody. Do bardzo ciekawych, choć rzadkich należy zwyczaj obnoszenia lalki słomianej, zwanej „śmiertaczką" dawniej marzanną Topi się ją w bagnie lub pali na kopcach granicznych na znak, że zima, śmierć nio sąca przyrodzie — odeszła, a nadchodzi wiosna, niosąca naturze Zmartwych wstanie. Różne te obrzędy i zwyczaje zachowały się w wierzeniach ludu polskiego, który przechowuje je wiernie, jako piękną tradycję, przechodzącą z pokolenia na pokolenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:45
        Przyślimy tu po śmiguście, Ale nós tóz nie opuście. Placków, jdjek nie żałować, Chentnie nds tu pocenstować. Bo jak nic nie dostaniemy, Wszyćkie gar ki potłncemy — śpiewają chłopcy na Mazowsza, obchodząc w drugi dzień Wielkanocy chaty zamożniejszych gospodarzy. Zbierają dary (dyngują), przyczem nie rzadko muszą się i skąpać, gdy znienacka dziewczęta wylewają na nich cebry lub konwie wody. Zwyczaj oblewania się wodą jest bardzo sta rożytny, o czem świadczą kroniki i drobne za piski: spotykamy go zarówno w zaraniu ludów aryjskich w Azyi, jako też i u nas w Słowiań- szczyźnie. Głównym punktem uroczystości za kończenia starego roku u Birmanów indyjskich, przypadających w kwietniu, jest zwyczaj obmy wania się z grzechów starego roku przez wza jemne oblewanie się wodą. Symes, opisując te uroczystości, powiada, że woda leje się wówczas niespodziewanie z dachu i okien domów na głowy przechodniów. Nawet w pałacu wicekróla goście muszą się poddać temu zwyczajowi, a do konują go panny, uzbrojone w konewki. W Polsce spotykamy się z tym zwyczajem już w XV wieku. Synod dyecezyi poznańskiej w roku 1420, w artykule XXXIV: ,. dingus pro- hibetur“, wyraźnie powiada: „zabraniajcie, aby _ 4 — w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczy źni kobiet a kobiety mężczyzn nie ważyły się napastować o jaja i inne podarki, co pospolicie nazywa się dyngować, ani do wody ściągać, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego 14 . Z następnych lat posiadamy dosyć dużo wzmianek, zakazujących tego zwyczaju. Wy stępują przeciw niemu głównie kaznodzieje, jako zwyczajowi „obmierzłemu". Niedziela wielka nocna i dwa dni następne — czytamy w jednem miejscu — pełne są nierządnej zabawy, obmier złego dyngowania i rozmaitych guseł. Mężczy źni i kobiety łupią się, dyngują wzajemnie o podarki, mianowicie jajka, ciągną się do wo dy, przyczem niejednego duszą albo topią, sma gają się rózgą i pięścią... W zbiorze kazań z roku 1462 czytamy: „wczoraj spowiadali się, jutro biegną do domów po izbach, napastując dobrych ludzi, wołając: daj jaja, daj jaja!... 11 Inny kaznodzieja z końca XV wieku zakazuje śmigusu głównie dlatego, że wielu w ten spo sób się topi; anonim A. napomina: „ja też ra dzę opuścić owe złe zwyczaje, które się teraz dzieją, jak oto dyngowanie, bo są przyczyną grzechu 11 ; anonim B. kończy kazanie groźbą: „którzy się nie poprawią, należy ich ekskomu- nikować i nie chować na cmentarzu, jako i tych, którzy w to święto są rozwiąźli w zabawach wyszukanych, wedle zwyczaju pogańskiego, w dyngusach 11 . Ksiądz St. Grochowski, poeta czasów Zygmuntowskich, będąc obecnym w Mie chowie podczas chrztu pewnego Tatarzyna, do pełnionego przez biskupa Macieja Pstrokoń- skiego, upamiętnił ten wypadek wierszem, któ remu dał tytuł: „Miechowski Śmigorzt abo wielkanocna kolęda i t. d.“ Na początku XVII wieku — jak pisze Karłowicz — spotykamy sam tylko wyraz dyngus, użyty wogóle o ulewie. W Judicium astrologicum, książce wyszłej 1608 roku, zawierającej prognostyki po gody, czytamy wróżby deszczu, nazwanego żar tobliwie dyngusem. Wkrótce potem pokazuje się książeczka p. t.: „Śmigurzt na wesołe Zmar twychwstanie Pańskie", opisująca tę zabawę (wzmianka o tern dziełku w Mazowszu I Kol berga). Z mowy ks. Makowskiego, wygłoszonej 1636 r. na pogrzebie kaznodziei ks. Fabiana Birkowskiego, dowiadujemy się, że w poniedzia łek wielkanocny rano młodzi mężczyźni oble wali panny, że w południe obchodzono t. zw. Emaus, a nazajutrz panny polewały młodzień ców wodą różaną. Przy dyngusowaniu w ponie działki i wtorki wielkanocne przebierano się w suknie osób płci drugiej. Za Władysława IV Beauplan wspomina o oblewaniu się wodą na Ukrainie. Ks. Wojsznarowicz, pisząc kazanie na zgon królowej Cecylii Renaty w Wilnie 1644 r., powiada, że „Wilno zamiast śmigustu śmierć dało królowej w upominku 11 , t. zn., że umarła w dniu śmigustowym. Z tegoż wieku mamy wiadomość o śmigusie w Polsce z dzien nika podróży Jana Fuggiuolego, w którym pi sze: „w dzisiejszy dzień wielkanocny staroda wnym kraju tego zwyczajem jest, iż mężczyźni sprawiają tak zwany dyngus kobietom, skra- piając je wodą, a to szczególniej się dzieje mię dzy kochankami. Na drugi zaś dzień Wielkiej- nocy białegłowy zwykły się odwdzięczać męż czyznom; a taka wzajemna łaźnia przeciąga się aż do Zielonych Świątek". Wspomnieć jeszcze wypada o tymże zwyczaju u Kitowicza, poczem rozpatrzymy go z punktu etnologicznego. Kitowicz pisze w swych Pamiętnikach: Była ta swawola powszechna w całym kraju; tak między pospólstwem, jako też między dystyn gowanymi; w poniedziałek wielkanocny mężczy źni oblewali wodą kobiety, a we wtorek i w in ne następne dni, kobiety mężczyzn, uzurpując sobie tego prawa aż do Zielonych Świątek, ale nie praktykując dłużej, jak do kilku dni. Oblewali się rozmaitym sposobem; amanci dystyngowani, chcąc tę ceremonię odprawić na amantkach swoich bez ich przykrości, oblewali je lekko różaną lub inną pachnącą wodą po ręce a najwyżej po gorsie, małą jaką sikawką albo flaszeczką. Którzy zaś przekładali swawolę nad dyskrecyę, nie mając do niej żadnej racyi, oblewali damy wodą zwykłą, chlustając garn kami, szklenicami, dużemi sikawkami prosto w twarz lub od nóg do góry. A gdy się roz swawoliła kompania, panowie i dworzanie, panie, panny, nie czekając dnia swego, lali jedni dru gich wszelkimi statkami, jakich dopaść mogli; hajducy i lokaje donosili cebrami wody, a kom pania dystyngowana, czerpiąc od nich, goniła się i oblewała od stóp do głów tak, iż wszyscy zmoczeni byli, jakby wyszli z jakiego potopu. Stoły, stoliki, kanapy, krzesła, łóżka, wszystko to było zmoczone, a podłogi jak stawy wodą zalane. Dlatego, gdzie taki dyngus, mianowicie u młodego małżeństwa, miał być odprawiony, pouprzątali wszystkie meble kosztowniejsze i sami się poubierali w suknie najpodlejsze, z ta kowych materyj, którym woda niewiele, albo wcale nie szkodziła. Największa była rozkosz przydybać jaką damę w łóżku, to już ta niboga musiała pływać w wodzie między podu szkami i pierzynami, jak między bałwanami; przytrzymana albowiem przez silnych mężczyzn, nie mogła się wyrwać z tego potopu, którego unikając, miały w pamięci damy w ten dzień wstawać jak najrauiej, albo też dobrze zatara sować pokoje sypialne. Co do mężczyzn, ci w łóżkach nie mogli pod legać ze strony kobiet takiej powodzi, mając większą siłę, a słabszy atak przez naturalny wstyd, nie pozwalający kobietom ujmować męż czyzny rozebranego. Parobcy zaś po wsiach łapali dziewki, wlokąc je do wody, albo też włożywszy do koryta przy studni, lali w r odą tak długo, jak długo im się podobało. Po ulicach zaś w miastach młodzież obojej płci czatowała z sikawkami i garnkami z wodą na przechodzących; nieraz się zdarzało, że dziew ka, chcąc oblać jakiego chłopca, albo chłopiec dziewczynę, oblewała jaką starszą osobę nie znajomą, czasem księdza, starca poważnego lub starą babę. Kobiety rzadko dyngus zaczynały, ale zaczepione przez mężczyzn, starały się, ile możności, odwdzięczyć pięknem za nadobne. Jak widzimy, zwyczaj to bardzo stary, prak tykowany u nas od lat najdawniejszych. Warto mu się więc przypatrzyć z punktu etnologi cznego: czy był tylko zabawką, czy też posia dał w sobie jakąś myśl głębszą, obrzędową. Tu wypadnie cofnąć się do filozofii ludów pierwotnych. Człowiek pierwotny to filozof, ale filozof na sposób dziecka. Początkiem jego filo zofii jest analiza. Usiłowania człowieka, by wy jaśnić przyrodzone zjawiska, sięgają czasów najwcześniejszych i mają swe źródło w prze świadczeniu, że między człowiekiem a przyrodą istnieje bardzo ścisłe pokrewieństwo. Jakim się to dzieje sposobem, tłómaczą nam zapiski przed historycznej archeologii. Pouczają nas one, że pierwotny pochód człowieka po pustych prze strzeniach świata był bardzo powolny. Najprzód bezbronny, potem uzbrojony, posuwał się czło wiek prawdopodobnie wzdłuż brzegów rzek, oto czony wielkiemi wzgórzami, gęstym lasem dzie wiczym, wreszcie dzikim i srogim zwierzem. Takie otoczenie stało się jednym z najpotężniej szych czynników zewnętr
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:46
        do siebie nieostrożnych, by nagle przeciąć nić ich żywota... Przychodzą czasy chrześcijańskie, poczyna się walka dawnych, zakorzenionych praktyk i prze konań, z nowemi, obcemi, walka straszna na śmierć i życie, w której dawne wierzenia ule- « gają naporowi nowych, ale tylko pozornie, bo w rzeczywistości żyją, ale życiem utajonem, stają się tylko zabawką w ręku pokoleń młod szych, przechodzą do rupieci, przeżytków. Ta- y kiej ewolucyi ulegają najrozmaitsze wierzenia. Woda była zamieszkaną przez duchy, woda oczyszczała z wszelkiego brudu, woda miała styczność z krainą pozagrobową, oddzielając kraj ludzi od kraju duchów. Styks stanowił tę nieprzepartą granicę. To wierzenie, znane po wszechnie starożytnym, odbija się jeszcze w „Bo skiej komedyi“ Dantego. Starożytni kronikarze słowiańscy, jak Kosmas i Nestor, wspominają wyraźnie o czci wody u Słowian i ofiarach, jakie składano temu żywio łowi. Tę wiarę w świętość i moc oczyszczającą wody spotyka się również u Prusaków pogań skich i Litwinów, o czem świadczą Hanusz, Narbutt i inni. Zakazy synodów wyraźnie zwal czają ten stary kult. Woda to symbol siły zapładniającej, to począ tek wszelkiego życia. Wiedzą o tem ludy pier wotne, wiedzą też i cywilizowane. Woda daje też niewinność przy poczęciu, wodą zatem na- j leży się obmywać z wszelkich brudów życio wych. Oczyszczenie się najlepiej uskutecznić z wiosną, gdy cała natura poczyna się odra dzać, gdy nowe życie poczyna wychodzić z ziemi. ^ Stąd u wszystkich ludów w porze wiosennej różne obrzędy oczyszczalne, polegające głównie — li na wzajemnem oblewania się wodą. Do takich zaliczamy oblewankę, zwaną z niemiecka śmi gusem lub dyngusem. Jest to więc święto oczy szczenia wiosennego, pozostałość kultu wody. Oblewanie się wodą znane jest również w Per- syi, znane i u ludów aryjskich. Hanusz spowi nowacą ten zwyczaj ze skandynawską czcią Thora, Szulc z czcią trackiego Atesa, Grajnert porównuje go ze świętem Nii i t. d. Kult wody trwa u nas po dzień dzisiejszy, a przechował się w najrozmaitszych zwyczajach, przesądach i zabobonach. Odnośnie do nazwy dyngus albo śmigus, już Libelt zauważył, że nasz „dyngus" jest spol szczeniem niemieckiego wyrazu Diinn gass, zna czącego cienkusz, polewkę wodnistą, chlust wody. Bruckner i Karłowicz powiadają znowu, że słowo dyngować pochodzi z niemieckiego dingen — wykupywać się, szacować. Dawano bowiem okup, czyli „dyngus" żakom i chłopcom wiejskim, aby nie oblewali wodą, śmigus zaś przerobiono ze schmackostern, schmeckostern, schmagostern, schmagustern, gdy przy zlewaniu wodą w łóżku, uderzano oblewanego rózgą brzo- zową lub prętem. Oczywiście nie należy z tego wnioskować, by zwyczaj ten był wzięty od Niemców. Zapożyczenie wyrazu „śmigus" może się datować np. od czasów kolonizacyi niemie ckiej w Polsce. Wiadomo bowiem, że uderzanie wierzbą w niedzielę lub poniedziałek wielkano cny jest i u nas także zwyczajem. Dyngus lub dyng mógł więc wyrażać nietylko wykupno, ale i oblewanie, a śmigus mógł oznaczać nie tylko bicie rózgą, ale też oblewanie i chodzenie po wykupie. W języku polskim mamy dlań na zwy: oblewanka, oblewiny (na Podhalu), obie IX) ^ — 12 — waczka, lej, nazwy zaś, jak śmigus, szmigus, śmigust, śmiergust, szmigust, smagust, są po chodzenia obcego. Tym sposobem widzimy, jak oblewanka i pier wotne wierzenia przodków stają się zabawką następnych pokoleń, jak bogowie, fetysze, których człowiek sam stworzył, przechodzą do bajek i tam królują. Potężną i wszechrodną jest siła tradycyi: jej zawdzięczamy przeszłość, na niej odbudo wujemy prahistoiyę. Ona nas uczy dawnych, zapomnianych dziejów.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:47
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/sbCSNCBiTYl6PCUEsX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:50
        SERNIK Z ROSĄ


        1 kg zmielonego sera twarogowego
        2 szklanki mleka
        2 budynie śmietankowe lub waniliowe bez cukru
        1/2 szklanki oleju rzepakowego
        4 żółtka + 1 całe jajko
        3/4 szklanki cukru

        Kruchy spód:

        250 g mąki pszennej
        125 g zimnego masła
        2 żółtka
        70 g cukru
        1/2 szklanki cukru (lub odrobinę mniej, jeśli wolisz mniej słodkie ciasto)
        szczypta soli

        Piana z białek:

        6 białek
        150 g drobnego cukru


        Przygotuj ciasto na spód: Mąkę przesiej przez sitko, a następnie wkrój do niej zimne masło. Posiekaj nożem, aż składniki się połączą. Następnie dodaj żółtka, cukier, sól i szybko wyrób sporą kulę.
        Przygotuj formę na sernik - zaciśnij obręcz i wyłóż papierem lub posmaruj masłem i wysyp bułką tartą. Ułóż spód, wypełniając ciastem dno formy i nakłuj z wierzchu. Surowy spód w formie wkładamy do lodówki na około 30 minut.
        Do sporej miski przełóż ser. Wsyp budynie i wymieszaj drewnianą łyżką. Następnie dodaj mleko i olej, wbij jajka i wsyp cukier. Wszystkie składniki wymieszaj, używając robota kuchennego - tylko do połączenia składników.
        Masę serową wylej na przygotowany wcześniej spód i włóż całość do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza bez termoobiegu. Ile piecze się sernik z rosą? Powinna mu wystarczyć godzina.
        15 minut przed końcem wyznaczonego czasu przygotuj pianę z białek - ubij je za pomocą miksera kuchennego. Gdy piana będzie sztywna, dodaj cukier i delikatnie połącz.
        Na gorący sernik wyłóż pianę z białek - jeśli masz ochotę, używając specjalnego pędzelka lub grzebienia, możesz przyozdobić wierzch, malując fantazyjne wzory. Potem wstaw ciasto do piekarnika na około 10-15 minut. Piecz, aż piana z białek lekko się zezłoci, nie dopuść do powstania bezy (jeśli za mocno przypieczesz i powstanie beza, złota rosa się nie zrobi).
        Po upieczeniu wyjmij sernik z piekarnika i odstaw do wystudzenia. Wtedy pojawią się złote kropelki rosy - czyli tak naprawdę skrystalizowany cukier.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:50
        SERNIK JAGLANY


        200 g ciastek maślanych
        100 g rozpuszczonego masła
        szklanka orzechów nerkowca
        szklanka suchej kaszy jaglanej (około 200 g)
        50 ml miodu
        sok z 1 cytryny
        szklanka suszonych daktyli
        2 łyżki masła orzechowego
        migdały
        wiórki kokosowe


        Do strunowego woreczka foliowego wrzuć ciastka i pokrusz je. Przesyp do miski, dodaj rozpuszczone masło i zamieszaj. Wyłóż w formie do pieczenia i włóż do lodówki na pół godziny.
        Orzechy nerkowca i 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej zblenduj na gładką masę. Dodaj resztę kaszy i zblenduj całość. Wlej miód, dodaj sok z cytryny, wymieszaj. Masę wyłóż na przygotowany spód i włóż ciasto do lodówki na godzinę.
        Suszone daktyle zblenduj z masłem orzechowym i rozsmaruj na cieście. Posyp migdałami, orzechami nerkowca i wiórkami kokosowymi, po czym znów włóż do lodówki na godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:50
        PASCHA

        0,5 kg twarogu na sernik (zmielonego)
        3 żółtka
        1/2 szklanki kwaśnej śmietany
        80 g cukru pudru
        1 opakowanie cukru z wanilią (10 g)
        100 g miękkiego masła
        2 łyżki suszonej żurawiny
        2 łyżki posiekanych daktyli
        2 łyżki płatków migdałowych
        2 łyżki kandyzowanej skórki z pomarańczy

        Żółtka z dodatkiem cukru pudru i cukru waniliowego utrzyj na gładką pastę przy pomocy miksera. Nie przerywając miksowania, dodaj stopniowo kwaśną śmietanę. Postaw miskę z masą jajeczną nad garnkiem z wrzącą wodą. Ucieraj mikserem na wolnych obrotach, aż masa zgęstnieje. Zdejmij z ognia.
        Do zaparzonej masy dodawaj na przemian po kawałku masła oraz po łyżce twarogu, dokładnie miksując po każdym składniku. Na koniec dodaj do masy wszystkie bakalie i wymieszaj całość szpatułką.
        Przełóż masę do miski wyłożonej gazą i wstaw na noc do lodówki. Następnie przykryj talerzem, odwróć miskę i ściągnij gazę. Ciasto ozdób bakaliami.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:51
        SERNIK WIEDEŃSKI

        1 kg dobrze odciśniętego niekwaśnego tłustego białego sera
        2 niepełne szklanki cukru
        8 jajek
        1 kostka masła
        1 torebka budyniu waniliowego
        1 posiekana laska wanilii
        1 cytryna
        1 torebka (10 dag) rodzynek
        3 dag płatków migdałowych
        5 dag smażonej skórki pomarańczowej

        Opłucz rodzynki, odsącz i razem z płatkami migdałowymi wsyp do miseczki. Zmiel ser (dwa lub trzy razy). W rondelku na małym ogniu rozpuść masło i odstaw do wystygnięcia.
        Posmaruj tortownicę masłem, wysyp bułką tartą.
        Rozbij jajka, miseczkę z białkami przykryj i wstaw do lodówki, a żółtka utrzyj z cukrem, szczyptą soli, wanilią i sokiem z połówki cytryny. Do kogla-mogla dodawaj porcjami zmielony ser i proszek budyniowy, wciąż ucierając. Gdy masa będzie gładka i puszysta, wlej zimne masło i ucieraj, aż tłuszcz zostanie całkowicie wchłonięty. Dodaj bakalie, wymieszaj.
        Rozgrzej piekarnik do 180°C. Ubij białka, sztywną pianę delikatnie połącz z masą serową. Przełóż do tortownicy i wyrównaj powierzchnię. Tortownicę ustaw na środkowym poziomie piekarnika. Po 40 minutach pieczenia możesz przykryć sernik folią aluminiową, aby wierzch się nie przypalił. Piecz jeszcze 10-15 minut, a potem wyłącz piekarnik i pozostaw w nim ciasto na 10 minut. Wyjmij z piekarnika i ostudź w formie.
        Zimny sernik okrój dookoła ostrym nożem i ostrożnie wyłóż na paterę. Odłóż na godzinę w chłodne miejsce, a potem pokrój na porcje.
        --
        * Rada - po ułożeniu na paterze, a przed podaniem, sernik możesz polać polewą z roztopionej gorzkiej czekolady, wymieszanej z odrobiną masła.
        Cytuj
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:51
        SERNIK NA ZIMNO

        75 g masła
        150 g herbatników (najlepiej typu digestive)
        700 g gęstego serka waniliowego
        1 szklanka śmietanki kremówki
        1/4 szklanki cukru pudru
        7 łyżeczek żelatyny w proszku
        1 cytryna - sok i starta skórka
        1 kieliszek wody (ok 40 ml)
        1 opakowanie galaretki (np truskawkowej)
        opcjonalnie owoce do dekoracji

        Najpierw przygotuj spód sernika. W tym celu rozpuść masło oraz rozdrobnij herbatniki. Możesz to zrobić przy użyciu blendera lub włożyć ciastka do zamykanego woreczka foliowego i uderzać w nie wałkiem. Następnie oba składniki dokładnie ze sobą połącz i przesyp do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lub folią. Kruszonkę rozłóż równomiernie i uciśnij tak, aby powstał zwarty spód. Blaszkę włóż do lodówki.
        W małym rondelku połącz sok z cytryny z zimną wodą. Do środka wsyp żelatynę i dokładnie wymieszaj. Odstaw na kilka minut, aby mieszanka napęczniała. Po tym czasie włącz palnik i podgrzej żelatynę na małym ogniu, aż do roztopienia. Uważaj jednak, by jej nie zagotować.
        Następnie w dużej misce ubij kremówkę. Gdy będzie już sztywna, dodaj cukier puder. Zmniejsz obroty miksera na wolne i stopniowo dokładaj serki, a na końcu skórkę z cytryny. Do masy sernikowej - cały czas mieszając - powoli dolewaj przestudzoną żelatynę.
        Gotową masę przelej na schłodzony spód herbatnikowy i wstaw do lodówki na kilka godzin.
        Stężały sernik możesz ozdobić owocami i galaretką. W tym celu zagotuj 350 ml wody, po czym roztop w niej galaretkę. Odstaw ją do ostudzenia, a następnie wstaw do lodówki, by nieco stężała.
        Wierzch sernika pokryj galaretką i udekoruj owocami.
        Całość znów odłóż do lodówki, aż zastygnie
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:52
        BABKA CYTRYNOWA

        2 szklanki mąki pszennej
        2 cytryny
        3 białka jajek
        3/4 szklanki cukru
        1/2 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
        1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
        1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

        Białka ubijamy w misce na sztywno, stopniowo dosypujemy cukier.
        Cytryny myjemy, z jednej wyciskamy sok, ścieramy ich skórkę, najlepiej na małych oczkach tarki.
        Do ubitej białkowej piany dodajemy startą skórkę z dwóch cytryn oraz pół szklanki wyciśniętego cytrynowego soku oraz pół szklanki oleju (lub oliwy), łączymy wszystko razem. Do składników dodajemy przesianą mąkę wraz z sodą oczyszczoną i proszkiem do pieczenia.
        Ciasto umieszczamy w keksówce wyłożonej papierem do pieczenia (w przypadku braku papieru można formę natłuścić, np. masłem i obsypać bułką tartą). Pieczemy 50-55 minut w temp. 180 stopni.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:52
        CIASTO CZEKOLADOWE

        2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
        2 i 1/2 szklanki cukru
        1 szklanka mleka 3,2 proc.
        1 kostka margaryny
        1 łyżka proszku do pieczenia
        4 jajka
        4-5 łyżek kakao
        dowolna marmolada

        W rondelku umieszczamy margarynę, kakao i cukier, zalewamy całość szklanką mleka, stawiamy na niewielkim ogniu, zagotowujemy często mieszając, aż składniki rozpuszczą się i połączą, by powstała jednolita masa. Zdejmujemy ją z ognia i studzimy.
        Dwa całe jajka wbijamy do osobnego naczynia, dodajemy dwa żółtka z pozostałych jajek (białka odlewamy, bo wykorzystamy je za chwilę), miksujemy jajka z żółtkami, aż otrzymamy jednolitą masę. Nie przestając miksować dodajemy do niej przestudzoną masę kakaową. Do całości dodajemy łyżkę proszku do pieczenia oraz mąkę przesianą przez sito. Starannie mieszamy, by wszystkie składniki się połączyły.
        Dwa odłożone białka ubijamy na sztywno, dodajemy do masy, mieszamy.
        Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej masę. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni (w opcji góra-dół) i pieczemy ciasto przez 25 min.
        Upieczone i przestudzone ciasto kroimy ostrym nożem wzdłuż, smarujemy wierzch dolnej połowy marmoladą i przykrywamy ją ostrożnie drugą połową ciasta. Gotowe odstawiamy na godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:52
        CIASTO POMARAŃCZOWE

        2 szklanki mąki pszennej
        2 pomarańcze
        3 białka jajek
        3/4 szklanki cukru
        1/2 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
        1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
        1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

        Białka ubijamy w misce na sztywno, stopniowo dosypujemy cukier.
        Pomarańcze myjemy, z jednej wyciskamy sok, ścieramy ich skórkę, najlepiej na małych oczkach tarki. Do ubitej białkowej piany dodajemy startą skórkę z dwóch pomarańczy oraz pół szklanki wyciśniętego pomarańczowego soku oraz pół szklanki oleju (lub oliwy), łączymy wszystko razem. Do składników dodajemy przesianą mąkę wraz z sodą oczyszczoną i proszkiem do pieczenia. Starannie mieszamy.
        Ciasto umieszczamy w keksówce wyłożonej papierem do pieczenia (w przypadku braku papieru można formę natłuścić, np. masłem i obsypać bułką tartą). Pieczemy 50-55 minut w temp. 180 stopni.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:53
        PIKANTNE TARTELETKI

        20 dag mąki pszennej
        10 dag schłodzonego masła
        1 szklanka śmietany 12 proc.
        2 jajka
        30 dag pieczarek
        1 cebula
        1 ząbek czosnku
        2 łyżki oleju
        sól, pieprz

        1. Mąkę przesiać, przesiekać z masłem i 2 łyżkami zimnej wody. Zagnieść szybko ciasto, zawinąć w folię, schładzać 20 min.
        2. Schłodzone ciasto podzielić na 6 części. Każdą spłaszczyć, ciastem wykleić foremki do muffinek. Wstawić do piekarnika, piec 10 minut w temp. 200°C.
        3. Cebulę, czosnek, pieczarki posiekać (2 pokroić w plasterki). Wszystko usmażyć na oleju, doprawić. Farszem nadziać tartaletki, zalać śmietaną zmieszaną z jajkami. Na wierzchu położyć plasterki pieczarek. Piec 20 min w 180 C
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:53
        NAPÓJ JAJECZNY

        1 niepełna szklanka mleka 3,2 proc.
        1 całe jajko
        pół płaskiej łyżeczki cynamonu
        kawałek gwiazdki anyżu (ewentualnie szczypta sproszkowanego)
        pół laski wanilii
        2 łyżki cukru

        Wyjmujemy jajko z lodówki (powinno być w temperaturze pokojowej), przekrajamy laskę wanilii i wyciągamy środek.
        Mleko wlewamy do garnka, dodajemy przyprawy w tym jedną łyżkę cukru, zagotowujemy, zdejmujemy z ognia.
        Jajko wbijamy do miseczki, wsypujemy drugą łyżkę cukru i przy pomocy miksera ubijamy całość na puszystą masę na wysokich obrotach.
        Nie przerywając miksowania, dodajemy do jajecznej masy po pół łyżeczki zagotowanego mleka z przyprawami, po chwili dodajemy po łyżeczce mleka, bardzo powoli i stopniowo, by jajko, które miksujemy nie zaczęło się ścinać.
        Gdy zakończymy przelewanie łyżeczką, wlewamy napój do garnka i zagotowujemy, nie doprowadzając do wrzenia, cały czas mieszając. Podajemy ciepły lub schłodzony, w zależności od preferencji.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:54
        MASŁO CYTRYNOWE

        100 g masła
        1/2 cytryny
        szczypta soli

        Wyciskamy sok z 1/2 cytryny, łączymy go ze szczyptą soli i masłem, najlepiej poprzez zmiksowanie. Gotowe masło smakowe chłodzimy.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:54
        SOS MAJONEZOWY

        3 żółtka
        100 ml oleju słonecznikowego
        1,5 łyżeczki gładkiej musztardy
        2-3 łyżeczki soku cytrynowego
        sól i biały pieprz do smaku

        Składniki powinny mieć temperaturę pokojową, wtedy dobrze się połączą.
        Żółtka rozcieramy z musztardą i szczyptą soli. Następnie ubijamy trzepaczką, dodając szczyptę pieprzu i sok z cytryny.
        Stale ucierając, dodajemy po kropelce oleju. Gdy zużyjemy 2/3 tłuszczu, resztę możemy wlać cienkim strumieniem, wciąż energicznie mieszając
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:55
        BROWNIE ZE SŁONYM KARMELEM

        Składniki na brownie

        200 g masła
        280 g gorzkiej czekolady
        100 g mąki pszennej
        3/4 szklanki cukru
        4 duże jajka
        łyżeczka cukru waniliowego
        szczypta soli

        Składniki na słony karmel

        szklanka cukru
        30 g masła
        100 ml śmietanki kremówki 36%
        3 łyżki wody
        szczypta soli

        1. Masło roztop w rondelku. Dodaj połamaną gorzką czekoladę i mieszaj, aż się rozpuści. Odstaw, ostudź.
        2. Jajka ubij z dodatkiem soli, cukru białego i waniliowego. Dosyp mąkę, całość wymieszaj rózgą kuchenną. Na koniec połącz z przestudzonym sosem czekoladowym.
        3. Foremkę o wymiarach 24 cm x 24 cm wyłóż papierem do pieczenia. Wlej ciasto, wyrównaj wierzch i włóż do piekarnika rozgrzanego do 180ºC. Piecz 25 minut.
        4. Do rondelka wsyp cukier i dolej 3 łyżki wody. Wymieszaj i wstaw na dość duży ogień. Gdy zacznie bulgotać, wlej cienkim strumieniem śmietankę, po czym dodaj masło i sól. Mieszaj, aż uzyskasz kremowy karmel. Wtedy rozlej go na cieście. Przed podaniem możesz posypać cukrem pudrem lub płatkami migdałowymi.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:55
        BABKI PIASKOWE Z POLEWĄ KAJMAKOWĄ

        160 g mąki pszennej
        160 g skrobi ziemniaczanej
        200 g drobnego cukru
        250 g masła
        5 jajek
        2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
        1 mała cytryna
        szczypta soli
        DODATKI:
        200 g masy kajmakowej
        szczypta soli
        ozdoby cukrowe
        * wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową

        Mąkę pszenną i skrobię ziemniaczaną przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia oraz szczyptę soli i dokładnie mieszamy.
        Białka oddzielamy od żółtek. Masło ucieramy z cukrem na wysokich obrotach miksera. Następnie dodajemy kolejno po jednym żółtku przez cały czas miksując masę na wysokich obrotach. Na koniec dodajemy do masy skórkę otartą z jednej cytryny oraz sok cytrynowy.
        Do mokrej masy dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy. Białka ubijamy na sztywno. Pianę z białek dodajemy do masy partiami, ale nie używamy już miksera. Wszystko mieszamy delikatnie łyżką do momentu uzyskania jednolitej konsystencji.
        Masę wylewamy do 4 foremek o pojemności 350 ml wcześniej wysmarowanych masłem i obsypanych bułką tartą. Każdą foremkę wypełniamy do 3/4 objętości. Foremki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C (grzanie góra - dół) i pieczemy 40 - 45 minut (do suchego patyczka).
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:55
        SAŁATKA ZIEMNIACZANA

        5 dużych ziemniaków
        pęczek koperku
        2 łyżki musztardy ziarnistej francuskiej
        1 łyżka białego octu winnego
        2 cebule dymki
        2 łyżki musztardy stołowej lub sarepskiej
        1 łyżka miodu
        2 łyżki oliwy z oliwek
        sól, pieprz

        Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Wystudzić i pokroić w kostkę o bokach około 2 cm.
        Cebulę drobniutko pokroić, koperek poszatkować.
        Przygotować sos z octu, miodu, obu musztard i oliwy. Dokładnie go wymieszać, doprawić solą i pieprzem.
        Wszystkie składniki wymieszać. Sałatkę najlepiej schłodzić w lodówce przez około godzinę.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:56
        MAZUREK

        Ciasto migdałowe: mąka pszenna 300 g
        zmielone białe migdały 70 g
        cukier puder 90 g
        masło 200 g
        2 żółtka
        szczypta soli
        Ciasto na rozetki : mąka pszenna 125 g
        cukier puder 50 g
        1 jajko
        miękka margaryna 75 g
        zmielone białe migdały 25 g
        1/2 puszki kajmaku
        Dekoracja : pistacje, płatki migdałowe, lentilki

        Kruche migdałowe ciasto.
        Mąkę mieszamy z migdałami i pudrem.
        Dodajemy żółtka, pokrojone masło, sól i zagniatamy na jednolite ciasto.
        Ciasto wstawiamy do lodówki ma minimum godzinę.
        Po schłodzeniu ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 3/4 cm i rozkładamy na blaszce kształt jajka.
        Blachę z ciastem wstawiamy do piekarnika z funkcją termoobiegu i pieczemy ok. 10-15 minut w temperaturze 180°C. Ciasto powinno być bardzo blade, nie trzymamy go w piekarniku do momentu zbrązowienia. Margarynę ucieramy z cukrem przy pomocy robota kuchennego do momentu, aż stanie się puszysta. Dalej ucierając dodajemy jajko. Kiedy masa będzie jednolita, dodajemy mąkę pszenną i zmielone wcześniej migdały.
        Całość ucieramy jeszcze krótką chwilę .
        Na brzegi podpieczonego wcześniej blatu ciasta wyciskamy szprycą dekoracyjne rozetki .
        Ponownie wstawiamy do piekarnika rozgrzany do temperatury 180°C na ok. 15 minut. Pieczemy do momentu, aż ciasto nabierze złotego koloru. Studzimy
        Podgrzewamy kajmak i jeszcze ciepłą masę kajmakową wylewamy na wcześniej wypieczone blaty ciasta.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:56
        ROSÓŁ

        włoszczyzna:
        Pietruszka
        Marchew
        Seler zwyczajny
        kilka ziarenek ziela angielskiego
        odrobina wierzchniej łupiny z cebuli
        pół główki kapusty włoskiej albo dwa kwiatki kalafioru
        Mięso do wyboru ja robię zawsze dużą ilość więc daje 1 kg
        wieprzowe, wołowe, z kury (czas gotowania 3 godziny)
        lub cielęcina (czas gotowania 2 godziny)
        siekana natka pietruszki
        makaron nitki

        W dużym garnku zalewamy je zimną wodą i gotujemy na wolnym ogniu. Mięso ma się gotować 1 godzinę. Po tym czasie dodajemy umytą i obraną włoszczyznę w całości czyli marchew, pietruszkę, seler. Wrzucamy kilka ziarenek ziela angielskiego.
        Ja chciałam dodatkowo uzyskać złotawy kolor rosołu, więc dodałam trochę wierzchniej łupiny z cebuli. Proponuje także dodać pół główki kapusty włoskiej albo dwa kwiatki kalafiora, bo naprawdę dodają bardzo dobrego smaku. Jeśli chcecie zamiast kapusty użyć kalafiora to trzeba go najpierw sparzyć, i dorzucić do rosołu dopiero pół godziny przed wydaniem dania na stół.
        Po godzinie dodajemy mięso. Tak jak wspominałam już smak i jakość rosołu, a także czas jego gotowania, zależy od rodzaju mięsa. Rosół z mięsa wołowego, wieprzowego i z kury gotujemy kolejne 3 godziny, a z cielęciny kolejne 2 godziny.
        Przed podaniem rosół odstawiamy z ognia, żeby się sklarował.
        Na talerze możemy wyłożyć również drobno posiekanej natki.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:57
        PLACEK ŚWIĄTECZNY

        Półtora kg. mąki rozczynić z 16 deka drożdży. 24 żółtka utrzeć z 6 szlankami cukru, wlać do wyrośniętego rozczynu, dosypać 2 i pół kg. mąki i wyrabiać. Na ukończenie dać pół laski wanilji utartej z cukrem, kropli arakowych, 40 deka rozpuszczonego masła i wy rabiać, aż ciasto od rąk zupełnie odstanie. Nakładać formy gli nianej wysmarowanej masłem, a gdy formy będą prawie pełne, wstawić do gorącego pieca na godzinę. Próbować ostrym, cienkim patyczkiem, czy ciasto upieczone. Uwaga: O ile musimy oszczędzać masło, możemy zastąpić je tąż samą ilością szmalcu.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 18:58
        PONCZ

        Poncz przyrządza się w następujący sposób: 2 szklanki wody, szklanka cukru, pół całej cytryny bez pestek, sok z drugiej połowy cytryny, kilka kropli zapachu arakowego. Wszystko razem gotować 10—15 minut i ostudzonym kropić prze- krajany tort.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 19:00
        SEROWIEC

        2 talerze sera i 1 talerz gotowanych ziemniaków utrzeć na tarce, wbić w to 6 żółtek, 2 szklanki cukru, 10 deka masła, kropli migdałowych i trochę skórki cytrynowej dla zapachu — wszystko razem mieszać tak długo, aż się zrobi jednolita masa. Ubić pianę z 6 białek, wymieszać z masą i nałożyć na spód z kruchego ciasta, uprzednio upieczonego. Piec w wolnym piecu dość długo. Dla upie czenia spodu pod sernik wziąć pół kg. mąki, 10 deka masła, 1 jajko, pół szklanki śmietany, pół łyżeczki sody, pół szklanki cukru. Jeżeli ciasto będzie za tęgie dodać więcej śmietany.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 19:03
        KRUCHE CIASTKA

        25 deka masła, 25 deka cukru, 2 całe jajka utrzeć na gładką masę, dodać 50 deka mąki, pół łyżeczki sody, lub proszku do pieczenia Backin, zapachu jakiego kto lubi, zagnieść ciasto, rozwałkować, wykrawać foremką lub szklanką cienkie ciasteczka i wstawić na posmarowanych masłem blachach na krótko do pieca
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 19:04
        MAZUREK KRÓLEWSKI

        8 jaj całych utrzeć z 40 dkg. cukru, dosypać potrochu 40 dkg. mąki, ciągle mieszając. Wsypać garść czarnych rodzynek — dosko nale wymytych — garść białych, 2 garści orzechów (mogą być użyte różne gatunki) i garść pokrajanej skórki pomarańczowej. Wylać na blachę wysmarowaną masłem i piec, aż do zrumienienia.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 19:05
        MAZUREK MAKOWY

        Półtorej kwaterki sparzonego maku utrzeć w glinianej miseczce (zw. makutrą) drewnianym wałkiem. Jeżeli jest maszynka do mie lenia mięsa, to wystarczy przepuścić mak dwa, lub trzy razy, Dajemy ćwierć kg. cukru i 6 żółtek. Gdy już dobrze utarta masa, wbijamy sztywną pianę z 6-ciu białek i, lekko mieszając łyżką, wsypujemy 2 deka (łyżka kopiasta) tartej bułki, dobrze przesianej. Dla smaku można dolać parę kropel migdałowego olejku i wsypać trochę wa- nilji. Pieczemy przez pół godziny w wysmarowanych blachach, w nie zbyt gorącym piecu. Toż samo' ciasto może być użyte do tortu i przełożone kremem i marmeladą.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 17:58
        SZYBKA ORZEŹWIAJĄCA SAŁATKA

        1 mała puszka kukurydzy, 1 mała puszka groszku, 2 jajka ugotowane na twardo, 1 ugotowana marchewka, 1/2 małego zielonego ogórka, 2-3 rzodkiewki, sól, pieprz, opcjonalnie majonez

        Groszek i kukurydzę odsączyć z zalewy, przełożyć do miski, marchewkę pokroić w plasterki, jajko w kostkę, rzodkiewkę i ogórka zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wszystkie warzywa wymieszać w misce. Przyprawić do smaku solą i pieprzem - nie za ostro. Odstawić na 30 minut w zimne miejsce. Dodać majonez.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 17:58
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/2Snta2T8CoaTfcfxAX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:11
          ROSÓŁ

          włoszczyzna:
          Pietruszka
          Marchew
          Seler zwyczajny
          kilka ziarenek ziela angielskiego
          odrobina wierzchniej łupiny z cebuli
          pół główki kapusty włoskiej albo dwa kwiatki kalafioru
          Mięso do wyboru ja robię zawsze dużą ilość więc daje 1 kg
          wieprzowe, wołowe, z kury (czas gotowania 3 godziny)
          lub cielęcina (czas gotowania 2 godziny)
          siekana natka pietruszki
          makaron nitki

          W dużym garnku zalewamy je zimną wodą i gotujemy na wolnym ogniu. Mięso ma się gotować 1 godzinę. Po tym czasie dodajemy umytą i obraną włoszczyznę w całości czyli marchew, pietruszkę, seler. Wrzucamy kilka ziarenek ziela angielskiego.
          Ja chciałam dodatkowo uzyskać złotawy kolor rosołu, więc dodałam trochę wierzchniej łupiny z cebuli. Proponuje także dodać pół główki kapusty włoskiej albo dwa kwiatki kalafiora, bo naprawdę dodają bardzo dobrego smaku. Jeśli chcecie zamiast kapusty użyć kalafiora to trzeba go najpierw sparzyć, i dorzucić do rosołu dopiero pół godziny przed wydaniem dania na stół.
          Po godzinie dodajemy mięso. Tak jak wspominałam już smak i jakość rosołu, a także czas jego gotowania, zależy od rodzaju mięsa. Rosół z mięsa wołowego, wieprzowego i z kury gotujemy kolejne 3 godziny, a z cielęciny kolejne 2 godziny.
          Przed podaniem rosół odstawiamy z ognia, żeby się sklarował.
          Na talerze możemy wyłożyć również drobno posiekanej natki.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:11
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/3DtCLxg6WCKKasVrjX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:15
        KLUSKI ŚLĄSKIE

        Na ok.21 klusek
        1kg obranych i ugotowanych z lyzeczka soli kartofli
        ok.200g maki ziemniaczanej
        1 jajko

        Ugotowane kartofle przeciskamy przez praske.Kartofle musza byc cieple.W misce je wyrównac,podzielic na 4 czesci czyli zaznaczyc krzyzyk i jedna czesc tych kartofli wyciagamy na bok i to miejsce uzupelniamy maka ziemniaczana.Dodajemy 1 jajko i bardzo dobrze wszystko zagniatamy na jednolita masę. Nastepnie formujemy kluski ,wielkosc wiekszego jajka,i ukladamy je na desce lekko posypanej maka ziemniaczana.Wgarnku zagotowac wode z lyzeczka soli.Jak woda sie gotuje wrzucamy kluski,pojedynczo nie wszystkie na raz.Kluski powinny nam na wierzch wyplynac i gotujemy na malym ogniu ok.10 min.Mozemy sprawdzic,rzecinajac na pól jedna kluske czy sa juz w srodku gotowe.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:24
        KAPUSTA BIAŁA DUSZONA

        Kapusta biała 1/2
        Masło
        Sól
        Pieprz

        Poszatkowaną kapustę zalewamy niewielką ilością wody, następnie dusimy na małym ogniu. Dodajemy , sól, pieprz do smaku i łyżkę masła. Dusimy do miękkości.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:26
        ROLADY

        500 g mięsa wołowego
        4 długie plastry boczku wędzonego
        4 małe ogórki kiszone
        musztarda
        1 cebula
        mąka do obtoczenia
        sól, pieprz
        słodka papryka
        olej do smażenia
        1 szklanka bulionu
        ziele angielskie
        liście laurowe

        Doprawiamy jeszcze solą, pieprzem i papryką i obtaczamy w mące. Obsmażamy na gorącym tłuszczu z każdej strony.. Przekładamy zrazy do garnka. Na patelni z pozostałym tłuszczem podsmażamy pokrojoną cebulę. Przekładamy ją do zrazów i podlewamy bulionem. Wrzucamy kilka ziaren ziela angielskiego i liści laurowych. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości - około godzinę
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:27
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/6HBKlgVa35SzxKv1HX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:30
        DWUKOLOROWA GALARETKA

        1 galaretka truskawkowa, 1 galaretka cytrynowa

        Galaretki przygotowujemy (każdą osobno) zgodnie z przepisem na opakowaniu. Cytrynową galaretkę przelewamy do szklanki. Ustawiamy pod skosem i odstawiamy do całkowitego stężenia. Następnie przelewamy czerwoną galaretkę i ponownie odstawiamy do całkowitego zastygnięcia. Możemy ozdobić bitą śmietaną.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:30
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/J0twcIMC3BCftHIlbX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:47
        KRUCHE CIASTECZKA

        3 jajka, 1/2 szklanki cukru, 25 dag masła lub margaryny, 1 opakowanie proszku do pieczenia, 1/2 kg mąki, materiały do ozdabiania ciasteczek

        Jajka utrzeć do białości z cukrem. Dodać margarynę, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Wyrobić gładkie ciasto i odstawić na 30 minut w chłodne miejsce. Po tym czasie ciasto rozwałkować i za pomocą foremek wykrawać ciasteczka na przykład w kształcie jajka. Piec 30 minut w 180*C. Po wystudzeniu dowolnie ozdobić.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 18:54
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/zYPZAvQ32gl7zMZiFX.png
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:40
        Galaretki (osobno) i żelatynę przygotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu. Dobrze schłódź. Serki przełóż do naczynia, dodaj żelatynę i cytrynową galaretkę Czekoladę zetrzyj na tarce o dość dużych oczkach. Masę wylej na herbatniki. Odstaw do całkowitego stężenia.
        • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:46
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/SZkqr9C5TuUrb0tzdX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:48
        Gdy masa serowa całkowicie stężeje sernik zalewamy czerwoną galaretką i ponownie odstawiamy do stężenia. Najlepiej na całą noc.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:48
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/UEVh8n373T4isMR5vX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:49
        Za pomocą foremki do wykrawania ciastek wykrawamy małe serniczki i podajemy. Możemy też sernik pokroić tradycyjnie.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:50
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/FVM6nrrke6U2Tp59PX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 21:12
        Emaus - odpust z kramami, niektóre miejscowości w Polsce, Czechach i na Słowacji. W Polsce najsłynniejszy w Krakowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 21:22
        PISANKI Z GALARETY

        Kilka jajek, bulion warzywny, żelatyna, zielony groszek w puszce, kukurydza w puszce, szynka, ugotowana marchew, ananas z puszki

        Jajka sparzamy wrzątkiem. Na spodzie jajek robimy otwór ostrym nożykiem i małymi nożyczkami. Wylewamy zawartość jajka (wykorzystamy je do innych celów). Skorupkę dobrze wypłukujemy i osuszamy. Do środka wydmuszki wkładamy zielony groszek, kukurydzę, kostkę z marchewki, kostkę z szynki, kostkę ananasa. Zalewamy bulionem i żelatyną. Wkładamy do lodówki. Po stężeniu obieramy ze skorupek.
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.21, 13:31
        W 1995 roku Episkopat Polski wystąpił z prośbą do Ojca Świętego Jana Pawła II o ustanowienie Święta Miłosierdzia Bożego we wszystkich diecezjach Polski. Tak też się stało. Ostatecznie święto zostało ogłoszone dla całego kościoła w dniu kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej 30 kwietnia 2000 roku
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:10
        SAŁATKA WARZYWNA

        1 mała sałata lodowa
        1 świeży ogórek
        4 łyżki jogurtu naturalnego

        Zacznij od umycia warzyw.
        Sałatę porwij lub pokrój na małe kawałki
        Ogórka obierz i pokrój w kostkę.
        Wymieszaj sałatę z ogórkiem w salaterce i dodaj jogurt.
        Dopraw według uznania np. szczyptą soli lub czosnkiem granulowanym
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:12
        SURÓWKA Z PORA I MARCHWII

        1 duży lub 2 mniejsze pory ( biała część)
        2 małe marchewki
        1 jabłko
        sok z połowy cytryny
        4 łyżki oliwy lub oleju roślinnego
        1 łyżeczka miodu
        1 łyżeczka ostrej musztardy
        sól i pieprz do smaku
        opcjonalnie garść pestek z dyni lub orzechów włoskich

        Pora umyj, odkrój ciemnozieloną cześć i korzonek. Zdejmij także pierwszą warstwę, gdyż zazwyczaj jest twarda.
        Pokrój pora i przełóż do garnka. Zalej wrzątkiem i odstaw na ok. 3 min.
        Umyj i obierz marchewkę i jabłko. Zetrzyj je na tarce.
        Przygotuj sos winegret: wyciśnij sok z cytryny do mieszczki, dodaj oliwę, musztardę, miód i po szczypcie soli oraz pieprzu i dokładnie wymieszaj. Tak przygotowanym sosem winegret polej jabłko i marchewkę.
        Odcedź pora i poczekaj chwilę, by nie był za gorący.
        Dodaj pora do surówki i dokładnie wymieszaj.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:13
        SAŁATKA ŚLEDZIOWA

        5 jajek
        2 jabłka
        4 ogórki kiszone
        puszka groszku
        1 cebula
        3 łyżki majonezu
        2 łyżeczki musztardy
        sól i pieprz

        Zacznij od ugotowania jajek na twardo. Pokrój cebulę w drobną kostkę.
        Następnie pokrój ogórki w kostkę i przełóż do salaterki.
        Dodaj umyte, obrane i pokrojone w kostkę jabłka.
        Groszek odcedź z zalewy i dodaj do pozostałych składników
        Przestudzone jajka obierz, drobno posiekaj i dodaj do salaterki.
        Na koniec pokrój filety śledziowe w paseczki i dodaj do salaterki.
        Przygotuj sos: wymieszaj majonez z musztardą, dopraw solą i pieprzem do smaku.
        Polej sałatkę sosem i całość wymieszaj.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:31
        CIASTO CYTRYNOWE

        200 g mąki orkiszowej lub pszennej;
        160 g cukru spożywczego;
        3 jajka;
        155 g miękkiego masła;
        zawartość 2 łyżek śmietany;
        sok wyciśnięty z 1 małej cytryny;
        otarta (czyli oparzona, odszorowana, a następnie starta tylko wierzchnią część (żółtą) na tarce o małych oczkach) skórka z 1 i 1/2 cytryny;
        łyżeczka proszku do pieczenia.

        Jajka należy ucierać z cukrem do uzyskania puszystej, jasnej masy. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
        Do masy jajecznej należy dodać nieco mąki, śmietanę oraz całe masło i zmiksować. Następnie pozostałą część mąki, sok z cytryny oraz skórkę z cytryny należy miksować do momentu połączenia się poszczególnych składników.
        Ciasto przełożyć do foremki wyłożonej na samym dnie papierem do pieczenia, o bokach posmarowanych masłem. Całość piec przez ok. 40 min do uzyskania tzw. suchego patyczka (test polegający na wbiciu na chwilę drewnianego patyczka lub wykałaczki w środek ciasta pozwala sprawdzić, czy ciasto się wystarczająco upiekło).
        Po upieczeniu gotowe ciasto odstawiamy do wystudzenia. Można polać je lukrem.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:34
        SAŁATKA WARSTWOWA

        Ziemniaki

        Do sałatek warzywnych najlepiej używać ziemniaków sałatkowych, czyli typu A. Ziemniaki typu A są najtwardsze, a jednocześnie zawierają niewiele skrobi, przez co po ugotowaniu pozostają zwięzłe i wilgotne. Ich dużym plusem jest to, że nie rozpadają się i dają się łatwo kroić w plastry, kostkę, czy też trzeć na wiórki za pomocą tarki.
        Buraki

        Buraki, które posłużą do przyrządzenia sałatki najlepiej, żeby były niewielkich rozmiarów. Są bardziej aromatyczne po ugotowaniu lub upieczeniu. Do przygotowania dania można też użyć buraków ugotowanych w barszczu.
        Jaja

        Jaja, które są dostępne w sprzedaży, różnią się między sobą oznaczeniem, z jakiej hodowli pochodzą kury, które je zniosły: z chowu ściółkowego, chowu klatkowego, wolnego wybiegu czy ekologicznej. Jeśli mamy możliwość, najlepiej wybrać jaja ekologiczne pochodzące od kur z gospodarstw ekologicznych.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:36
        ŻUREK NA WIELKANOC

        włoszczyzna - 1 tacka;
        czosnek - 3 ząbki;
        suszone borowiki - 5 szt.;
        natka pietruszki - pęczek;
        zakwas - 250 ml (tu znajdziesz przepis na zakwas);
        chrzan świeży - 1 łyżeczka;
        śmietana 18% - 100 g;
        przyprawy (ziele angielskie, ziarna pieprzu, liście laurowe, majeranek)
        tofu wędzone - 300 g;
        olej roślinny - 4 łyżki;
        ziemniaki gotowane w mundurkach lub pieczone - kilka sztuk jako dodatek.
        jajka na twardo

        Jak zrobić żurek wegetariański krok po kroku? Warto zacząć od pokrojenia tofu wędzonego w drobną kostkę. Następnie należy je usmażyć na oleju (2 łyżki). Tofu wrzuca się do garnka razem z opłukanymi, obranymi i pokrojonymi na małe części warzywami, zalewa 2 l wody i doprowadza do zagotowania się. Następnie dodać trzeba przyprawy, 2 ząbki czosnku i suszone borowiki (ew. inne grzyby). Całość powinna być gotowana na wolnym ogniu pod przykryciem przez 45 min. Kilka minut przed końcem gotowania dodaje się posiekaną połowę z pęczka natki pietruszki.
        Wywar trzeba przecedzić. W zupie powinna zostać jedynie marchewka pokrojona w kostkę. Na tym etapie dodaje się zgnieciony ząbek czosnku, majeranek i zmielony pieprz. Może też zaistnieć potrzeba dodania nieco soli. Następnie należy dolać 1,5 - 2 łyżki oleju. Po rozmieszaniu zakwasu należy dodać ok. 250 ml płynu do wywaru. Całość musi się zagotować. Dodajemy chrzan i zaprawiamy zupę śmietaną.
        Żurek wegetariański można podawać z jajami na twardo, ziemniakami w mundurkach
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:38
        MAJONEZ

        2 żółtka średnich jajek
        1,5 szklanki oleju roślinnego - 375 ml
        1 łyżeczka musztardy ostrej np. Dijon
        1 łyżka soku z cytryny
        płaska łyżeczka cukru pudru
        1/4 płaskiej łyżeczki soli

        Skorupki jajek sparzyć wrzątkiem, następnie delikatnie ogrzać w ciepłej wodzie. Żółtka wbij do wąskiego pojemnika lub miski, dodać sól, pieprz, musztardę oraz ocet lub sok z cytryny.

        Włączyć mikser i stopniowo małymi porcjami lub cieniutkim strumieniem dodawać olej, cały czas cierpliwie ubijając aż masa stanie się gęsta, puszysta i jasna.
        Majonez – przepis, którym zaskoczysz gości
        Domowy majonez to idealny dodatek do sałatek i jajek ugotowanych na twardo. Serwuj go jako dip do nuggetsów, pieczonych frytek i innych dań. Doskonałą okazją do jego przygotowania jest np. Wielkanoc, kiedy szykujemy jajka faszerowane, sałatki, sosy, czy nawet babki majonezowe. Domowy majonez może stać w lodówce do około 10-14 dni, ale smakuje znacznie lepiej niż ten ze sklepu.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:41
        CHLEBEK BANANOWY

        220 g mąki pszennej
        4 dojrzałe banany
        łyżeczka sody oczyszczonej
        1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
        1/2 łyżeczki soli
        1/2 yżeczki cynamonu
        1/2 szklanki cukru brązowego
        1/3 szklanki śmietany 18 proc. lub jogurtu naturalnego
        100 g masła, roztopionego i przestudzonego
        2 jajka
        1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
        1 banan na wierzch (opcjonalnie)

        Przygotowujemy keksówkę - wykładamy ją papierem do pieczenia a piekarnik rozgrzewamy do 180º C.

        W dużej misce łączymy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i cynamon. W osobnej misce rozgniatamy banany, dodajemy jajka i dokładnie roztrzepujemy i mieszamy. Wlewamy rozpuszczone masło, śmietanę i cukier. Dokładnie mieszamy i łączymy z suchymi składnikami. Jeśli zdecydowaliśmy się na orzechy lub czekoladę, dodajemy je do masy.

        Ciasto przekładamy do keksówki. Wierzch możemy udekorować przeciętym w pół bananem. Pieczemy przez około godzinę. W końcowej fazie warto co jakiś czas nakłuć ciasto patyczkiem i sprawdzić, czy jest gotowe.

        Po wyciągnięciu chlebek bananowy należy przestudzić. Po kilku minutach jest gotowy do podania.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:43
        BABKA CZEKOLADOWA

        120 g mąki pszennej (typ do 550) – około ¾ szklanki
        100 g mąki ziemniaczanej
        4 jajka rozmiar L
        6 łyżek z górką majonezu – to jest około 160 g
        160 g cukru
        3 łyżki z górką kakao ciemnego (około 30 g)
        1 łyżeczka proszku do pieczenia
        1 łyżeczka sody
        szczypta soli
        opcjonalnie starta skóra z pomarańczy
        na polewę: 75 g cukru pudru, 100 g masła, 3 płaskie łyżki kakao, 1 łyżeczka żelatyny, 4 łyżki mleka

        Jajka wbić do miski, dodać cukier i miksować przez kilka minut, tak żeby jajka zbielały i stały się puszyste.
        Następnie dodać majonez, otartą skórkę z pomarańczy i przez chwilę miksować, żeby składniki się połączyły.
        Na sitko przełożyć pozostałe sypkie składniki i przesiać stopniowo do ciasta, miksując na wolnych obrotach, do połączenia się składników.
        Tak przygotowane ciasto przełożyć do foremki.
        Babkę piec w temperaturze 170°C przez około 50 minut - do suchego patyczka.
        Upieczoną babkę, wybić z foremki i odstawić do wystudzenia.
        Wystudzoną babkę możemy oprószyć cukrem pudrem, polać lukrem lub polewą czekoladową.
        Aby przygotować polewę, należy do żelatyny dodać mleko, wymieszać i odstawić na kilka minut.
        Do rondelka przełożyć masło i przez chwilę podgrzewać, żeby się częściowo rozpuściło, następnie dodać kakao, cukier puder i podgrzewać cały czas mieszając, aby składniki się rozpuściły i połączyły.
        Rondelek zdjąć z kuchenki, dodać żelatynę, wymieszać i odstawić do przestudzenia.
        Letnią polewą udekorować babkę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:48
        PIECZEŃ NA WIELKANOC

        2 kg mięsa na pieczeń
        3 łyżki oleju 1
        szklanka czerwonego wytrawnego wina
        suszone śliwki do szpikowania
        1 łyżka ziaren jałowca
        1 łyżeczka ziela angielskiego
        1 łyżeczka pieprzu
        2 liście laurowe
        2 goździki
        4 ząbki czosnku
        1 łyżka soli

        Zacząć od zrobienia suchej ziołowej marynaty.
        Jałowiec, ziele angielskie, pieprz, liście laurowe i dwa goździki umieścić w elektrycznym młynku do kawy (idealny do rozdrabniania przypraw) i mielić kilkanaście sekund.
        Zioła można też zmiażdżyć w moździerzu, a większą ilość przyprawowej mieszanki zrobić w malakserze.
        Na suchej patelni rozgrzać sól i dodać zmielone przyprawy, mieszać kilka sekund, by wysoka temperatura uwolniła z ziół wszystkie olejki eteryczne.
        Pod patelnią zgasić płomień i dodać czosnek przeciśnięty przez praskę.
        Mięso naszpikować suszonymi śliwkami i natrzeć suchą marynatą.
        Włożyć na parę godzin do lodówki.
        Następnie ze wszystkich stron obsmażyć w oliwie i przełożyć do gęsiarki.
        Na patelnię wlać czerwone wino, chwilę podgrzewać (by płyn "zebrał" cały smak spod mięsa), po czym dodać do pieczeni.
        Gęsiarkę włożyć na jakieś 2 godziny do piekarnika nagrzanego do 200 st. C.
        Podczas pieczenia co 15-20 minut zaglądać do mięsa i polewać je sosem spod pieczeni.
        Jeśli winny płyn zbyt szybko wyparuje, podlać bulionem lub przegotowaną wodą.
        Upieczone mięso jest doskonałe zarówno na ciepło, jak i na zimno - jako wędlina.
        Robiąc wielkanocną pieczeń, proszę jeszcze pamiętać o jednym: młynek nie nada się już do mielenia kawy, chyba że lubimy małą czarną aromatyzowaną jałowcem i zielem angielskim.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:49
        KRUCHE CIASTKA NA WIELKANOC

        szklanka cukru pudru;
        2 szklanki mąki;
        szczypta soli;
        200 g masła (opcjonalnie 50 g, jeśli ciasto się nie zagniata);
        3 żółtka jajek;
        cukier waniliowy lub wanilinowy.

        Mąkę, sól, cukier puder oraz cukier waniliowy należy dokładnie wymieszać razem, a następnie dodać masło i żółtka z jaj. Następnie należy zagnieść ciasto na jednolitą masę i wstawić przygotowane ciasto do lodówki na godzinę.
        Po schłodzeniu ciasto należy rozwałkować na macie nieprzywierającej lub podsypać mąką. Ciasteczka wykrawa się wielkanocnymi foremkami.
        Przed wykrojeniem ciastek możemy odcisnąć dowolny wzór ozdobnym wałkiem bądź też innym wzornikiem na całej powierzchni ciasta.
        Ciastka należy przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec 10 minut w piekarniku nastawionym na 180°C.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:53
        CIASTO BOMBA APOSTOŁÓW

        10 jajek,
        szklanka cukru,
        8 łyżek mąki pszennej (można ją zastąpić owsianą, gryczaną lub ryżową),
        4 łyżki kakao,
        przyprawa do piernika (opakowanie),
        2 łyżki proszku do pieczenia.

        Produkty do masy:

        litr dobrze schłodzonej śmietany 36 proc.,
        6 łyżek cukru pudru,
        4 łyżeczki żelatyny,
        1/3 szklanki wrzącej wody.

        Dodatkowo przygotuj:

        200 g powideł śliwkowych,
        kilka kostek czekolady mlecznej lub gorzkiej.

        Białka ubij na sztywną pianę. Podczas miksowania wsyp cukier. Ważne, by robić to stopniowo.
        Do piany pojedynczo dodawaj żółtka.
        Mąkę przesiej przez sitko do masy jajecznej, a następnie dodaj proszek do pieczenia i przyprawę do piernika. Składniki połącz ze sobą za pomocą łyżki lub miksera działającego na niskich obrotach.
        Ciasto wylej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstaw ją do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na około 30-40 minut. Po wyjęciu wystudź.
        Piernikowy biszkopt przekrój na trzy części. Dwie muszą być równe, zaś trzecia (wierzchnia) bardzo cienka.
        Żelatynę rozpuść w bardzo gorącej wodzie i przestudź.
        Śmietanę ubij na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Po chwili dodaj chłodną żelatynę. Pamiętaj o tym, by wlewać ją bardzo cienkim strumieniem.
        Na dno formy połóż pierwszy blat ciasta. Posmaruj go powidłami śliwkowymi i cienką warstwą kremu. Zakryj je biszkoptem, a na górze połóż pozostałą masę.
        Najcieńszą część ciasta, która pozostała, pokrój na 8 pasków. Poukładaj je na wierzchu w fantazyjny sposób.
        Czekoladę rozpuść i posmaruj nią każdy kawałek piernikowego biszkopta.
        Gotowe ciasto schładzaj w lodówce przez kilka godzin.
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.22, 21:23
        Z reguły we wszystkich przypad-
        kach postać Jezusa jest wykonana
        prawie że schematycznie, bez wy-
        pracowywania szczegółów. Wyją-
        tek stanowi twarz, której rzeźbiarze
        starali się nadać rzeczywiście wyraz
        pełen bólu i cierpienia. Efekt ten
        uzyskiwano najczęściej przez po-
        chylenie głowy, nieproporcjonalnie
        długą szyję, co miało zaznaczyć wy-
        siłek przy próbie podniesienia się z
        upadku, skrzywienie ust, brwi itp.
        Nie brak jednak także rzeźb, gdzie
        nawet głowa i twarz jest jedynie za-
        rysowana, toporna. Wydaje się, że
        na ogół twórcom Upadków chodzi-
        ło o przedstawienie samego faktu,
        który już sam, przejmujący w swojej
        wymowie, nie wymagał dodatko-
        wych zabiegów artystycznych. Stąd
        też wzięła się z pewnością opinia
        dominująca wśród współczesnych
        mieszkańców wsi, że rzeźby te,
        oczywiście za wyjątkiem tych arty-
        stycznie opracowanych, są brzyd-
        kie, nieestetyczne.
        Upadający Chrystus odziany jest
        najczęściej w długą szatę, spod któ-
        rej niekiedy widoczne są bose sto-
        py. Szata w pasie przewiązana jest
        sznurem. Na głowie widnieje ko-
        rona cierniowa. W szeregu rzeźb,
        zwłaszcza kamiennych, przypomi-
        na ona raczej wieniec spleciony
        z dwóch lub trzech gałązek. Cie-
        kawe są cierniowe korony spotyka-
        ne w rzeźbach drewnianych, gdzie
        kolce wprawiano w wyrzeźbiony
        otok na zasadzie zamocowywania
        zastruganych kołeczków lub na-
        wet autentycznych kolców tarni-
        ny. Dźwigany przez Jezusa krzyż
        w wielu wypadkach opatrzony jest
        napisem. Najczęściej są to inicja-
        ły INRI lub teksty w rodzaju; Jezu
        Upadający zmiłuj się nad nami. Cie-
        kawy, wierszowany napis znajduje
        się na krzyżu figury Upadającego
        z kościoła w Rzykach koło Wado-
        wic:
        Ciężarem naszych grzechów
        przywalony,
        Pada na twarz Jezus umęczony.
        Dobry Jezu przez Krew Twą i znoje,
        Odpuść, ach odpuść wszystkie
        grzechy moje.
        Większość rzeźb Trzeciego
        Upadku jest polichromowana. Sza-
        ta najczęściej ma kolor niebieski,
        szafirowy lub czerwony, a sznur w
        pasie złoty. Farbą zaznaczone są też
        krople krwi spływające z korony
        cierniowej, oczy i usta. Zarost naj-
        częściej bywa w kolorze brązowym
        lub czarnym. Rzeźby zazwyczaj
        umieszczane są na postumentach,
        niekiedy bardzo ozdobnych. Cza-
        sem drewniana rzeźba znajdująca
        się w domkowej kapliczce ustawio-
        na jest na uszytej z aksamitu, nie-
        rzadko haftowanej, poduszce.
        Z relacji mieszkańców wsi wy-
        nika, że jeszcze w okresie między-
        wojennym kapliczki z wizerunkami
        Trzeciego Upadku odgrywały istot-
        ną funkcję podczas peregrynacji
        do Kalwarii Zebrzydowskiej. Piel-
        grzymki udawały się do sanktu-
        arium najczęściej dwa razy do roku:
        na odpust Wniebowzięcia Matki
        Bożej 15 sierpnia i we Wielkim Ty-
        godniu. Organizowali je w prze-
        szłości i prowadzili specjalni prze-
        wodnicy wywodzący się spośród
        tutejszych mieszkańców, a zajęcie
        to często przechodziło z ojca na
        syna. Oprócz dbałości o sprawy
        organizacyjne, przewodnicy czu-
        wali nad całym przebiegiem piel-
        grzymki, także pod kątem praktyk
        religijnych. Między innymi to oni
        inicjowali pieśni i modlitwy. Jak
        wspomina wielu uczestników ta-
        kich pielgrzymek sprzed pół wieku
        do tradycji należało odprawianie
        Drogi Krzyżowej, gdzie kolejnymi
        stacjami były wybrane zwyczajowo
        kapliczki, głównie właśnie z wize-
        runkami Trzeciego Upadku. Pere-
        grynacjom towarzyszyły odpustowe
        pieśni, mające najczęściej narracyj-
        ną formę, szczegółowo opowiada-
        jące o drodze Jezusa na Golgotę.
        Sądząc z relacji informatorów odpo-
        wiednie zwrotki śpiewano przy ko-
        lejnych stacjach, zarówno podczas
        wędrówki na Kalwarię, jak również
        na Dróżkach Kalwaryjskich. Teksty
        te, spisywane nieraz z pokolenia na
        pokolenie posiadali wspomniani
        przewodnicy, część ukazywała się
        w XIX stuleciu drukiem w formie
        nieme kich broszurek drukowanych
        przez wspomniane wydawnictwa.
        Pielgrzymi z Zubrzycy na Orawie
        jeszcze w okresie międzywojennym
        przy stacji Trzeciego Upadku, która
        po drodze na Kalwarię wypadała
        zawsze przy wspomnianej figurze
        w Sidzinie śpiewali:
        Słodki Zbawiciel na twarz upada,
        Niech grzesznik płacze i srodze
        biada!
        Za jego winy Jezus uklęka,
        Pod ciężkim krzyżem jęczy i stęka.
        Z kolei w typowej odpustowej
        książeczce Pieśń nowa o całej męce
        Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
        Witaj Matko uwielbiona (Wadowi-
        ce. Drukiem Franciszka Foltyna,
        1886) poświęcone upadkowi strofy
        brzmią:
        Biją Go srogo katowie, wlekli
        okrutnie łotrowie,
        Upadł pod krzyżem zemdlony
        – a cały był poraniony. (...)
        Gdy Go w pól góry przygnali,
        a odpocząć Mu nie dali,
        Upadł ciężko na ziemię, zranił sobie
        twarz o kamienie.
        Tam go za włosy dźwigali, bili
        kopali, targali,
        Aby powstał z ziemi, szedł na
        miejsce Kalwaryi.
        Warto jeszcze wspomnieć, że
        wiele spośród figur Trzeciego
        Upadku, znajdujących się w przy-
        drożnych kapliczkach, uważanych
        jest przez mieszkańców na wzór
        kalwaryjskiej, za słynące łaskami.
        Należy do nich np. kaplica w Za-
        woi Centrum. Umieszczona tu
        drewniana figura pochodzi praw-
        dopodobnie z końca XIX wieku.
        cjatorów budowy Muzeum Turystyki
        Górskiej na Makowych Szczawinach
        oraz jego pierwszym kustoszem w la-
        tach 1966-70. Doskonale znał Zawoję,
        angażował się w życie i działalność
        miejscowych szkół i społeczności lo-
        kalnej. Na Babiej Górze był osobiście
        ponad 500 razy, przede wszystkim w
        celach związanych z działalnością na-
        ukową, dydaktyczną i społeczną.
        Był także jednym z pomysłodaw-
        ców utworzenia w Zawoi Liceum
        Ogólnokształcącego, przewodni-
        czył Społecznemu Komitetowi po-
        wołania i organizacji Babiogórskie-
        go Liceum Ekonomiki i Organizacji
        Turystyki. Osobiście opracowywał
        programy autorskie oraz angażował
        do ich opracowywania kadrę uczel-
        ni krakowskich. W pierwszych la-
        tach funkcjonowania Liceum ściśle
        współpracował z dyrekcją i kadrą
        nauczycielską, organizował spotka-
        nia z pracownikami naukowymi, co
        miało niebagatelny wpływ na pre-
        stiż szkoły.
        Wspierał działalność Stowarzy-
        szenia Gmin Babiogórskich. Za swo-
        je zaangażowanie został odznaczony
        „Laurem Babiogórskim” I i II stopnia.
        W 2009 roku Rada Gminy nada-
        ła Panu profesorowi tytuł Honoro-
        Anonimowy rzeźbiarz przedstawił
        Jezusa w przyklęku, obarczonego
        krzyżem. Według tradycji figura
        znajdowała się początkowo nie-
        co dalej, w pobliżu nieistniejącej
        dzisiaj żydowskiej karczmy. Są-
        siedztwo to narażało ją na ciągłe
        profanacje. Pewnej nocy stara ko-
        bieta przeniosła na obecne miejsce
        ciężką figurę, którą ledwie mogło
        udźwignąć czterech mężczyzn. Od
        tej pory wizerunek ten uważany
        jest za słynący łaskami, a w kaplicz-
        ce zawsze pali się światło. Kaplicz-
        ki Trzeciego Upadku były także
        chętnie umieszczae w miejscach
        uważanych za siedlisko dusz poku-
        tujących. Sama obecność Zbawicie-
        la, który przez swoją Mękę odkupił
        rodzaj ludzki, miała przynosić tym
        duszom wybawienie z czyśćco-
        wych udręk. Do takich fundacji na-
        leży np. domkowa kapliczka Trze-
        ciego Upadku z Kiczor na Orawię,
        uroczyście poświęcona 27 czerwca
        1924 roku. Wzniesiono ją, przy dro-
        dze do wsi, w cieszącym się złą sła-
        wą miejscu, gdzie strasyło.
        Podsumowując można stwier-
        dzić, że motyw Trzeciego Upadku
        Jezusa pod Krzyżem zajmował waż-
        ne miejsce w ludowej pobożności
        pasyjnej na obszarze Małopolski,
        a zwłaszcza w najbliższych okoli-
        cach Kalwarii Zebrzydowskiej. Był
        tematem, po który chętnie sięga-
        no nie tylko w ludowej plastyce,
        ale także znalazł trwałe miejsce
        w folklorze słownym i obrzędo-
        wości pielgrzymkowej. Przemawiał
        do wiernych ekspresyjnością całe-
        go epizodu, pozwalał utożsamiać
        się z cierpiącym Jezusem i zawie-
        rał motyw nadziei na „podniesienie
        się” z grzechów, o czym mówi jed-
        na z ludowych pieśni pielgrzymko-
        wych:
        Już Pan ledwo sobą włada, trzeci
        raz ciężko upada,
        Lecz odpocząć Mu nie dali, na
        Golgotę popychali.
        Przez to święte upadanie,
        z grzechów naszych zbaw nas
        Panie,
        Byśmy także powstawali, z Tobą w
        niebie królowali.
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.22, 21:24
        Karanie Judasza
        Jeszcze na przełomie XIX i XX stulecia w prawie całej Polsce centralnej i południowej w Wielką Środę lub w Wielki Czwartek, przy akompaniamencie hałasu drewnianych klekotek wielkopostnych i obrzędowych śpiewów, palono kukłę wyobrażającą zdrajcę Chrystusa. Obrzęd ten najdłużej, bo do lat 50-tych naszego stulecia, przetrwał na Podbeskidziu, koło Krakowa i Myślenic
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:16
        Na początek – małe rozróżnienie. Mimo że nazwa „pisanki” upowszechniła się jako ogólne określenie barwionych jaj, to tak naprawdę odnosi się do tych, które zostały pomalowane farbami na różne kolory. Z kolei jaja zabarwione na jednolity kolor to kraszanki, i można je stworzyć właśnie z naturalnych barwników.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:17
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:17
        Malowanie jajek znane było w czasach cesarstwa rzymskiego. W Polsce zwyczaj malowania jajek sięga czasów Słowian, kiedy jajko uznawane było jako symbol płodności i odradzającego się życia.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:19
        Przy tworzeniu ekologicznych pisanek/kraszanek ważne jest także to, z jakiej hodowli jajka pochodzą. W sklepie wybierajmy więc te z oznaczeniami „0"
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:19
        🍳/
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:20
        Barwa, którą uzyskamy, zależy od kilku czynników:

        kolor skorupki – do barwienia najlepsze są jajka o białej skorupce, przy czym idealnie białe trafiają się rzadko. Dlatego najlepiej po prostu wybierać te o jasnym zabarwieniu;
        ilości substancji barwiącej – im jest jej więcej, tym ciemniejszy kolor uzyskujemy;
        czas gotowania – w tym przypadku zasada jest taka sama, jak w przypadku ilości barwnika.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:21
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg/240px-Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:21
        Królową naturalnych barwników jest cebula, a konkretnie jej łuski, z których uzyskujemy rudobrązowy kolor. Łupiny z cebuli można wykorzystać na trzy sposoby:

        pierwszy – włożyć jajka do zimnej wody z cebulą i gotować;
        drugi – zagotować wodę, włożyć jajka i ugotować je;
        trzeci – włożyć jajka do gotującego się wywaru z cebuli.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:22
        🥗.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:22
        Jajka barwione w ten sposób uzyskują kolory od żółtego po ciemnobrązowy. Podobny efekt kolorystyczny uzyskamy także mocząc jajka w zaparzonej mocnej herbacie lub mocnym wywarze z kawy.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:24
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0070.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:24
        Różowy kolor jajek uzyskamy dzięki burakom lub ich łupinom. Buraki ucieramy na tarce o dużych oczkach. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą minimalnie ponad poziom buraków. Surowe jajka wkładamy do garnka i gotujemy. Buraków nie można przegotować bo mogą stracić kolor. Jeżeli chcemy, by jajka były blado-różowe, rozcieńczamy sok z buraków wodą. A jeżeli chcemy uzyskać intensywny kolor, wpadający w czerwony, to pozostawiamy jajka w wywarze z buraków na dłużej.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:26
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0044.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:26
        Zielony kolor uzyskamy gotując jajka w wywarze z młodego zboża ozimego, trawy albo liści barwinka. Podobny efekt można uzyskać z liści szpinaku. Do tego celu należy posiekać sporą garść świeżych szpinakowych liści, zalać wodą i zagotować. Jajka moczyć w szpinakowym wywarze wedle uznania. Można też zastosować technikę podwójnego barwienia − wpierw farbowanie niebieskie, a potem żółte by w efekcie otrzymać nasyconą zieleń.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:28
        Jajka w niebieskim odcieniu można uzyskać z wywaru z kapusty czerwonej. Kapustę czerwoną szatkujemy, zalewamy wodą i gotujemy przez około pół godziny. Kiedy wywar będzie gotowy, wkładamy jajka i moczymy je do uzyskania pożądanego efektu kolorystycznego. Podobny efekt otrzymamy wykorzystując jagody lub jeżyny.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:29
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0006.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:30
        Brunatny kolor jajka uzyskamy dzięki wywarowi z łupin orzechów włoskich. Z łupin orzecha można uzyskać również odcienie brązu – od jasnego do ciemnobrązowego. A jeżeli zależy nam na jeszcze ciemniejszej i bardziej intensywnie barwie, to można wykorzystać korę dębu, olchy lub olchowe szyszki – jajka ugotowane w takim wywarze będą prawie czarne.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:31
        Dawniej odcienie żółtego i zielonkawego uzyskiwano z pączków i liści brzozy i liści jesionu. Współcześnie jasny odcień żółtego, wpadający w kanarkowy można uzyskać z kory młodej jabłoni z dodatkiem kwiatów majówki błotnej lub za pomocą suszonych kwiatów jaskrów polnych. Podobny efekt uzyskamy stosując wywar z kurkumy, szafranu lub curry.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:32
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0055.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:32
        Różne kolory można także uzyskać z kory drzew i krzewów (dębu, kruszyny, olchy, klonu), przy czym wycinając korę zbyt agresywnie można zniszczyć roślinę. Dlatego lepiej nie korzystajmy z tego sposobu, aby nie przyczyniać się do ich dewastacji.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:33
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0010.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:34
        Z kraszanek można uzyskać drapanki, czyli jajka z wydrapanym wzorem. W zależności od zdolności i chęci – od zwykłych linii, po bardzo skomplikowane obrazki. Ponadto przed barwieniem można rysować na jajku za pomocą świecy (woskowej lub stearynowej), wtedy po potraktowaniu barwnikiem uzyskujemy piękne, jasne wzory.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:34
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0035.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:35
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0034.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:48
        Wielkanocne zwyczaje kręciły się wokół dostatku i dobrobytu – np. płukano w rzece srebrny pieniążek, żeby nigdy nie zabrakło pieniędzy. Wierzono też, że anioły fortuny łaskawym okiem patrzą raczej na tych z czystą duszą, więc na niedzielne śniadanie jadło się jajko z ostrym chrzanem (poświęconym), który miał wypalić wszystkie grzechy z poprzedniego roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:48
        Najważniejszym przedmiotem magicznym tego czasu są oczywiście jajka – symbol nowego życia. Dotykanie zwierząt święconym jajkiem miało uchronić je przed chorobami. Rozsypanie skorupek pisanek pod progiem zabezpieczało dom przed chorobami i nieszczęściem. Kiedy dziewczyna chciała mieć pewność, że w tym roku wyjdzie za mąż, połykała „kotka” z bazi z poświęconej palemki.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:48
        Wróżenie z jajek, czyli tak zwana owomancja, to starożytna technika wróżenia. Można powiedzieć, że niegdyś służyła ludziom jako... sonogram. Jajek używano, by dowiedzieć się, ile dzieci nosi ciężarna i czy ciąża oraz poród przebiegną pomyślnie. Wróżbita używał do tego celu najczęściej jaj kurzych – pocierał jajkiem brzuch przyszłej matki przez kilka minut, a następnie rozbijał jajko w misce. Obecność krwi w żółtku uznawana była za zapowiedź problemów z ciążą, porodem lub chorobę dziecka, a ilość żółtek odpowiadała ilości poczętych dzieci.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:50
        Natomiast wielkanocne wróżby z jajka zazwyczaj dotyczą miłości. Panny liczyły ilość jajek na wielkanocnym stole – parzysta ich liczba oznaczała szybkie zamążpójście. A jeśli dziewczynie podobał się jakiś młodzieniec, wróżyła sobie dwoma pisankami, czy będą stanowić parę. Dwie pisanki kładła na stole i wprawiała je w ruch obrotowy. Kiedy pisanki się do siebie zbliżyły, wróżyło to udany związek, jeśli się od siebie oddaliły, znaczyło to, że nic z tego nie będzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:51
        Woda święcona ma moc oczyszczania z grzechu, odpędzania złych mocy, błogosławieństwa. Jeżeli więc posiadasz przedmiot, który cię niepokoi, budzi twój lęk lub czujesz, że przynosi ci nieszczęście, a nie możesz lub nie chcesz się go pozbyć, skrop go wodą święconą lub nawet zanurz go w niej. Możesz wzmocnić jej działanie, rozpuszczając w niej szczyptę soli.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:51
        Woda ma moc ochrony przed nieszczęśliwymi wypadkami. Z tego powodu księża święcą mieszkania w czasie wizyty duszpasterskiej, a w dniu św. Krzysztofa odbywa się święcenie pojazdów. Woda święcona niesie również błogosławieństwo. W kościele błogosławieństwa z pokropieniem wodą święconą księża udzielają tylko z okazji wybranych świąt, np. w Wielką Sobotę w czasie święcenia pokarmów.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:51
        Dobrze jest trzymać w mieszkaniu flakon ze święconą wodą, aby zapewnić trwałość tej ochrony. Kiedyś na wsiach, gdy zbierało się na burzę, cała rodzina obchodziła dom w procesji, a najstarsza członkini rodu wodą święconą skrapiała wszystkie kąty, żeby zabezpieczyć domostwo przed uderzeniem gromu. Ty możesz odprawić ten rytuał, gdy wprowadzasz się do nowego mieszkania, zwłaszcza jeśli ktoś już wcześniej w nim mieszkał. Ale nawet robotnicy budowlani mogli zostawić w czterech ścianach klątwę lub złą energię.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:52
        Raz poświęcona nie ma daty ważności, nie trzeba więc święcić jej ponownie. Ponoć nigdy się nie psuje, nie mętnieje, nie rozwijają się w niej glony. Nawet po latach wciąż pozostaje krystalicznie czysta. Nie ma szczególnych wymagań co do jej przechowywania, poza jednym: nie wolno wylewać jej do zlewu ani tym bardziej do toalety. Woda święcona powinna trafić bezpośrednio do ziemi, jeśli więc chcesz się pozbyć zeszłorocznych resztek, podlej nią rośliny doniczkowe lub drzewo w ogrodzie.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:52
        Źródłem śmigusa-dyngusa jest wiosenna magia wody jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi. Kiedyś panny miały wybór – albo chlust, albo wykup (słowo „dyngus” pochodzi od niemieckiego „dingen”, czyli wykupywać się). Wykonywały najpiękniej, jak umiały, pisankę i wręczały ją czającemu się z wiadrem chłopakowi. Jeśli on kraszankę przyjął, oznaczało to, że dziewczyna się mu podoba. I odpuszczał lanie wody.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:53
        Mamy dobrą wiadomość. W Wielkanoc możesz jeść do woli i nie przytyjesz. Pod warunkiem że przed świętami podkręcisz swoją przemianę materii, a potem będziesz trzymać się kilku prostych zasad.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:54
        Wielkanoc: jak nie przytyć podczas świąt?

        Jeśli odpowiednio przygotujesz swój organizm na to świąteczne, tradycyjne obżarstwo, nie przytyjesz. Co więcej, podkręcisz swój metabolizm, dzięki czemu w przyszłości łatwiej ci będzie utrzymać wagę w ryzach. – Po przejedzeniu się tempo przemiany materii gwałtownie rośnie. Święta mogą być dobrym do tego pretekstem – tłumaczy Maciej Jaśkiewicz, dietetyk z Citidiet.pl. Już trzy tygodnie przed świętami warto zwiększyć liczbę posiłków
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:54
        Jeśli do tej pory były to trzy, cztery dania dziennie, podziel je na mniejsze porcje i jedz pięć, a nawet sześć razy dziennie. Każdy posiłek powinien być nieduży – zaspokajać głód, ale nie dawać uczucia przesycenia. – Ważne, aby danie było skomponowane z węglowodanów, białka oraz warzyw, zjadane co dwie, trzy godziny, najlepiej o tych samych porach dnia. W ten sposób stale dostarczamy organizmowi energii, a on przyzwyczaja się do jej właściwego użytkowania i spalania. Dzięki temu nie będzie magazynować jej w komórkach tłuszczowych – tłumaczy dietetyk.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:55
        – Pomiędzy posiłkami nie powinniśmy już niczego podjadać, aby organizm miał czas na trawienie. Śniadanie należy zjeść najpóźniej 45 minut po obudzeniu się, a kolację tuż przed snem. Pod koniec dnia nie jemy już węglowodanów.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:55
        Podczas dwóch czy trzech świątecznych dni możesz jeść wszystko, na co masz ochotę. Nadal tę samą liczbę posiłków dziennie, robiąc dwu-, trzygodzinne przerwy. Pomiędzy kolejnymi daniami wstawaj od stołu i staraj się nie sięgać po przekąski. Najlepiej idź na spacer, a pomożesz organizmowi w trawieniu.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:55
        Przy pierwszym daniu nałóż na talerz tyle, ile chcesz, nie ograniczaj się. Zobaczysz, że kolejny posiłek będzie już mniejszy, nie będziesz po prostu w stanie zjeść tak dużych sześciu porcji. Czasem potrzebne jest takie przejedzenie się nie tylko ze względu na przemianę materii, ale także aspekt psychologiczny. Szczególnie jeśli na co dzień staramy się trzymać dietę i marzymy o zakazanych słodkościach – dodaje Maciej Jaśkiewicz.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:56
        Tyle dni, ile świętowałaś, nie jedz węglowodanów – posiłki (nadal jemy pięć, sześć dań co dwie, trzy godziny) powinny składać się tylko z białka i warzyw. Dzięki temu organizm będzie czerpał ze swoich zapasów, czyli zmagazynowanych węglowodanów. Jeśli po świętach poczujesz, że ważysz więcej, nie wpadaj w panikę. To nie tłuszcz, a zatrzymana woda. Pij dużo wody mineralnej, a waga szybko wróci do normy.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:56
        Wiele osób przed świętami na jakiś czas rezygnuje z węglowodanów, chcąc trochę schudnąć, by potem w święta móc podjeść. To duży błąd. Kiedy w święta wprowadzamy je do naszej diety, organizm zaczyna magazynować energię. W ten sposób szybko możemy przytyć. Poza tym węglowodany odgrywają ważną rolę w procesach metabolicznych. Bez nich przemiana materii spowalnia się, przez co trudniej schudnąć. Wybieraj pełnoziarniste pieczywo, kasze, brązowy ryż. Pamiętaj, że warzywa, takie jak ziemniaki, buraki czy gotowana marchewka, także zawierają sporo węglowodanów
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:57
        SPORT: najlepiej ćwiczyć co najmniej 20 minut dziennie. Warto trenować mięśnie. Im jest ich więcej, tym przemiana materii szybsza.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:57
        OSTRE PRZYPRAWY: papryczka chili – zawiera kapsaicynę, która rozgrzewa organizm i podnosi termogenezę; imbir, który przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej; cynamon zapobiega magazynowaniu tłuszczów; czarny pieprz pobudza wydzielanie soków trawiennych.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:57
        KAWA: ze względu na zawartą w niej kofeinę pobudza spalanie tłuszczu.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:58
        • ZIELONA HERBATA: zawiera katechiny, które przyspieszają metabolizm spoczynkowy organizmu.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:58
        • WODA: pij minimum 1,5-litra, najlepiej nisko zmineralizowanej, zawierającej wapń, magnez.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:59
        ZA MAŁO WĘGLOWODANÓW w diecie. Organizm przestawia się na tryb magazynowania. Zamiast więc spalać tłuszcz, tworzy zapasy.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:59
        STRES I BRAK SNU: pod wpływem stresu wydziela się kortyzol. Hormon ten powoduje, że organizm zaczyna magazynować tłuszcz.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:59
        PODJADANIE między posiłkami i w nocy.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:00
        CUKRY PROSTE, czyli słodycze, białe pieczywo, cukier rafinowany, słodkie napoje.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:04
        Wspomagają pracę mózgu, serca i układu krwionośnego oraz wątroby. Tworzą barierę ochronną dla ścian żołądka, poprawiają przewodnictwo nerwowe, usprawniają pamięć oraz procesy kojarzenia. Preparat podnosi odporność na stres, przyspiesza rekonwalescencję po chorobach i ciężkim leczeniu, np. chemioterapii. To jednak dopiero początek. Z badań wrocławskich uczonych wynika bowiem, że w jaju kurzym można znaleźć leki na wszystkie choroby cywilizacyjne!
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:05
        Nowe farmaceutyki powstaną dzięki wyizolowanym i podanym w odpowiednim stężeniu substancjom, które wyodrębniono z żółtka. A trochę ich jest! I to jakie! Niezwykle obiecujący jest kompleks białek zwany yolkiną (od angielskiego „yolk”, czyli żółtko). Powstrzymuje on obumieranie komórek nerwowych, upatruje się w nim leku na choroby neurodegeneracyjne. Yolkina także wycisza lęki i wyrównuje nastrój.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:05
        Kompleks lecytyn żółtkowych zawiera unikatowe kwasy tłuszczowe, w tym arachidonowy (AA) i dokozaheksaenowy (DHA). Obydwa są niezbędne w rozwoju dzieci, a zwłaszcza ich układu nerwowego. Z lecytyny powstaje cholina usprawniająca przekazywanie impulsów w układzie nerwowym i mięśniowym, a także zapobiegająca miażdżycy. Inny składnik żółtka, foswityna, ma silne właściwości antynowotworowe.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:06
        Nie tylko w żółtku są zalążki przyszłych leków. Zespół profesora Trziszki wyizolował z kurzego białka cystatynę, która skutecznie zwalcza bakterie, grzyby, drożdże i wirusy. Mało? Właśnie trwają badania nad wykorzystaniem tej substancji do odwracania procesów otępiennych mózgu. Może także leczyć choroby skóry, w tym czerniaka
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:06
        Obiecujące wyniki przynoszą badania nad owoalbuminą. Jest ona źródłem peptydów, które biorą udział w regulacji ciśnienia krwi. Substancje te obniżają nawet nadciśnienie powstające wskutek przeciążenia stresami. Naukowcy wzięli pod lupę bogatą w jony żelaza konalbuminę o silnym działaniu antywirusowym. Okazuje się, że zwalcza też komórki nowotworowe.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:07
        Do najlepiej poznanych składników jaja należy lizozym. Ma działanie antybakteryjne, antywirusowe oraz antyrakowe. Trwają badania nad szerszym jego wykorzystaniem w lekach i produkcji żywności. Lizozym może być składnikiem jadalnych błonek i opakowań produktów spożywczych.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:08
        Nowe leki to jednak dopiero pieśń przyszłości. A co, jeśli choroba dokucza już teraz? Profesor Tadeusz Trziszka odpowiada na to trzema słowami – trzeba zjeść superjajo! Pochodzi od biegających po łące kur, które dostają specjalnie wzbogaconą karmę. Dodaje się do niej tran, witaminy z marchwi i wodorostów, świeżo tłoczony olej z siemienia lnianego oraz rzepaku, preparaty huminowe. Dodatki chemiczne nie wchodzą w rachubę.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:09
        Dzięki ulepszonej karmie żółtko zawiera nawet kilkanaście razy więcej niż normalnie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 oraz antyoksydantów. Ma również więcej witamin A i E oraz z grupy B, zwłaszcza B12, a także kwasu foliowego, karotenoidów, selenu, jodu i innych pierwiastków śladowych.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:10
        W naszych warunkach uzyskanie superjajka od nioski rasy Lohmann Brown kosztuje 4-5 zł. Jak tłumaczy profesor Tadeusz Trziszka, dodatki pochodzenia morskiego sprawiają jednak, że superjajko ma rybi posmak. Kto chciałby jeść jajo trącące śledziem? Toteż jest ono głównie surowcem wyjściowym do produkcji suplementów diety oraz preparatów biomedycznych.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:10
        Żółtko kurzego jaja rozwija się prawie 9 dni. Jakość zjadanego przez kurę pokarmu decyduje o jego smaku, jak i właściwościach zdrowotnych. Pamiętajmy, że kury karmione nadpsutą, spleśniałą paszą nigdy nie dadzą smacznego i wartościowego jajka! Białko jaja tworzy się około 3 godzin. W tym czasie powstaje w nim blisko 1000 bioaktywnych substancji, enzymów, inhibitorów oraz witamin. Skorupka na jajku powstaje mniej więcej w ciągu 25 godzin.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:11
        Dobre jajo z chowu ekologicznego można uznać za suplement diety. Zwłaszcza jeśli zjadamy je ugotowane na miękko. Wtedy enzymy i kwasy, które mają chronić samą treść jaja przed zepsuciem, zachowują swoje cenne właściwości i działają na nasz organizm. Istnieją doniesienia o rewelacyjnych wynikach diety jajecznej u chorych na marskość wątroby.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:11
        Warto zjadać również przejrzystą błonkę z wnętrza skorupki. Niemal w ¾ składa się z czystego kwasu hialuronowego, zawiera kolagen, chondroitynę oraz siarczan glukozaminy – wszystko, czego potrzebują nasze stawy. Dawniej błonki stosowano jako naturalny opatrunek na rany i skaleczenia. Trzeba pamiętać, że jajka działają zakwaszająco, dlatego zawsze warto połączyć je z warzywną przekąską!
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:12
        Efektywnym oraz prostym środkiem przeciwko osteoporozie są skorupki z jajek. Stanowią źródło wapnia, który jest w 90 procentach przyswajany przez człowieka, a ich skład jest bardzo zbliżony do składu naszych zębów i kości.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:36
        W skorupce znajdują się wszystkie potrzebne nam mikroelementy: miedź, fluor, żelazo, mangan, molibden, siarka, krzem, cynk i inne. Z tego powodu jedzenie sproszkowanej albo zmiażdżonej skorupki daje dobre rezultaty przy łamliwości paznokci, włosów, krwawieniach dziąseł, a nawet zaparciach i chronicznych katarach.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:37
        W skorupkoterapii najlepiej wykorzystywać oczywiście jajka ekologiczne. Suchą skorupkę należy zmielić w młynku do kawy. Zaleca się jedzenie około 1 g dziennie (czubek łyżeczki), na przykład z sokiem z połowy cytryny lub dodanie jej do gotowych potraw. Dwa razy w roku możemy zrobić 30-dniowe kuracje skorupkami, jedząc po 2 g skorupek dziennie.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:38
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:39
        Na naszej planecie żyje ich ponad 20 miliardów. Wygląda na to, że kurczaki, choć nie potrafią latać, opanowały Ziemię!
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:39
        Trudno wyobrazić sobie Wielkanoc bez kurcząt! Wyglądają tak rozkosznie, słodko i niewinnie...
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:40
        Ale kurczaczki mają potężną moc: są kluczowym dla tych świąt symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią. To dlatego, wraz z jajkami i pisankami, które mają to samo znaczenie, wkładamy je do święconki. Poza tym dawniej na cały okres Wielkiego Postu jajka i kurze mięso znikały z jadłospisu. Były więc wyczekanym dobrem!
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:41
        Według jednej z legend nad Jezusem prowadzonym na śmierć ulitował się biedak, który szedł na targ z koszykiem jaj. Odstawił je i pomógł nieść krzyż. Gdy wrócił po koszyk, okazało się, że jajka są czerwone. Jeśli wierzyć w tę historię, zdobienie jaj ma znaczenie magiczne. Jest jednym z warunków istnienia świata. Żółty, zielony i różowy wyrażają radość ze zmartwychwstania, czerwony przypomina o cierpieniu Chrystusa, fioletowy i niebieski oznaczają żałobę wielkopostną.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:41
        Kura i jej jajko występują w przesądach i wierzeniach na całym świecie! Do wróżb wystarczy rozwidlona kość z piersi kury, która często zostaje na talerzu po zjedzeniu rosołu. Warto rozerwać ją z innym stołownikiem. Ten, komu przypadnie dłuższa część, może liczyć na spełnienie każdego życzenia.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:52
        Ludwik Pasteur użył go, aby stworzyć pierwszą nowoczesną szczepionkę. Na bazie kurzych białek produkujemy leki przeciwko grypie. Może wkrótce transgeniczne kury będą syntetyzować nowe leki... A nauki przyrodnicze? Przecież to właśnie na kurczakach Karol Darwin budował swoją teorię ewolucji. Skomplikowane algorytmy i komputery o gigantycznej mocy umożliwiły biologom sekwencjonowanie genomów. Kurczak był jednym z pierwszych zwierząt, którego genom poznali uczeni.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:53
        W tym samym roku zaczęła się w Kairze egipska rewolucja. Jedną z przyczyn, dla których ludzie wyszli na ulicę, były wysokie ceny drobiu. Wśród wykrzykiwanych haseł znalazło się i takie: „Oni jedzą gołębie i kurczaki, ale my codziennie fasolę".
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:14
        Neurolodzy, którzy badali mózg kurczaka, odkryli niepokojące oznaki głębokiej inteligencji. Dlaczego niepokojące? Bo dziś ten ptak niemalże zniknął z naszych obejść! Zamieszkuje teraz niemal wyłącznie mroczne, ciasne magazyny drobiu. Rzeźnie szczelnie odgrodzono od społeczeństwa i nikt nie sprawdza, co się tam dzieje. Rolnictwo przemysłowe zgotowało kurczakom koszmarny los: to najczęściej na świecie maltretowane zwierzę!!
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:15
        Tymczasem badacze ogłaszają – kura nie jest głupia. Przekonuje o tym m.in. dr Monika Łukasiewicz z Wydziału Nauk o Zwierzętach na SGGW, miłośniczka i specjalistka od różnych ras kur ozdobnych. Ptak kojarzący nam się z bezmyślnym grzebaniem pazurem pod płotem w poszukiwaniu robaków potrafi rozróżnić kolor kubków, wybrać wskazany przez tresera kształt, wykonać drogę slalomem, wejść i zejść po schodach. Metodą nagradzania możemy nauczyć kurę wielu sztuczek, tak jak psa czy papugę.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:16
        Wyobraźmy sobie teraz, z okazji świąt, jak cierpieć muszą te mądre zwierzęta, znosząc gehennę w hodowlanych farmach! Na szczęście możemy obudzić swoje sumienia i wybierać droższe jaja z wolnego wybiegu. Wprawdzie nie uchronimy od śmierci miliardów kur, ale ożywimy wspomnienia o dawnej, bogatej relacji między nimi a człowiekiem. Bo choć mamy 46 chromosomów, a one aż 78, bardziej przypominamy kurczaki niż jastrzębie lub orły. Jesteśmy mieszanką łagodności i przemocy, wdzięku i niezgrabności. Chcemy latać, ale wciąż stąpamy po ziemi..
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:16

        Czy wiedzieliście, że kurczaki...

        brały udział w licznych misjach kosmicznych?! (NASA chce nawet sprawdzić, czy uda im się przetrwać podróż na Marsa...)
        są naszym najważniejszym źródłem białka? (A jaja są istną skarbnicą witamin, głównie rozpuszczalnych w tłuszczach A, D, E i K).
        jedynym państwem, gdzie nie ma kurzych farm i kurników jest Watykan? (Choć papież Franciszek regularnie raczy się piersią z kurczaka).
        jedynym miejscem na Ziemi, gdzie żyją ludzie, a nie ma drobiu, są stacje polarne na Antarktydzie? (W trosce o pisklęta tamtejszych pingwinów królewskich przepisy zabraniają przewożenia pod biegun kurczaków zarówno żywych, jak i zamrożonych, bo mogą zawierać ptasie wirusy).
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:18
        W niektórych częściach Polski wciąż żywe są zwyczaje wielkanocne nawiązujące do słowiańskich obrzędów wypędzania zimy...
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:19
        Dziady śmiguśne, czyli owinięte w słomę maszkary, pojawiają się w nocy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny tylko w beskidzkiej wsi Dobra, koło Limanowej. Twarze skrywają za maskami z futra, wydają jedynie pomruki i trąbią na blaszanym rożku. Gestami proszą o datki, opornych polewają wodą.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:19
        Tradycja ta podobno wywodzi się jeszcze od jeńców, którzy uciekli z niewoli tatarskiej. Z obciętymi językami i poranionymi twarzami, otuleni słomą, tułali się, szukając pomocy. W wielkanocną noc dotarli do tej właśnie wsi. A że mieszkańcy przyjęli ich i pomogli – na pamiątkę tego wydarzenia wieś otrzymała nazwę Dobra.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:19
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/z7aEOzMbmaNPUctDzB.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:20
        Pucheroki organizowane są tylko we wsiach Małopolski, choć w ostatnich latach obyczaj ten wraca do Krakowa, skąd się wywodzi. Pucherami (od łacińskiego słowa puer, czyli chłopiec) w średniowiecznym Krakowie nazywano żaków. Nie wiodło im się wtedy najlepiej, nieraz przymierali głodem i często zmuszeni byli ruszyć z garnuszkiem po prośbie, do domów krakowskich mieszczan. Na szczególnie obfite datki mogli liczyć podczas Wielkanocy, kiedy to mieszczańskie stoły uginały się od dobrego jadła. Dziwacznie poprzebierani wędrowali całymi grupami od domu do domu, od kościoła do kościoła, składając życzenia. Rzecz jasna nie bezinteresownie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:20
        Z czasem tradycja ta związała się z Niedzielą Palmową. A że kwesty zaczęły być coraz bardziej swawolne, władze Krakowa zakazały ich w 1780 r. Pucherocy przenieśli się więc do podkrakowskich wsi. W XIX wieku zaczęli się za nich przebierać także chłopi.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:21
        Jak wyglądał taki pucherok? Miał wysoką słomianą czapkę zwiniętą w trąbkę i ozdobioną wstążeczkami lub pasemkami bibuły oraz barani kożuszek przepasany słomianym warkoczem. Do tego duży koszyk i laskę ozdobioną bibułkami. Twarz musiał umazać sadzą. Dziś pucherocy noszą zazwyczaj czapki z tektury i zwyczajne kurtki. Ale koszyki jak dawniej mają spore. W Niedzielę Palmową obchodzą domy i recytując wierszyki, stukają w podłogę laskami i życzą dobrych świąt, domagając się przysmaków.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:21
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/D1HEBTQ153Md0h78lB.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:22
        Siuda Baba grasuje po Krakowie w Poniedziałek Wielkanocny. Jest to umazany sadzą mężczyzna przebrany za kobietę, w ręce trzyma bat unurzany w sadzy i różaniec z ziemniaków. Zaczepia ludzi wychodzących z kościołów i oczekuje datków. Czasem nagabuje też zwykłych przechodniów na ulicy lub puka do domów. Skąpców, którzy nie chcą nic dać, oblewa wodą lub brudzi im twarze sadzą. Szczególnie chętnie zaczepia młode kobiety. Według tradycji ta, która nie będzie mogła się wykupić, zostanie Siuda Babą w następnym roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:22
        Zwyczaj ten nawiązuje do słowiańskich obrzędów wypędzania zimy. Pierwotna Siuda Baba była kapłanką pogańskiej świątyni w Lednicy, koło Wieliczki. Przez całą zimę strzegła ognia – stąd umazana sadzą twarz – a na wiosnę wychodziła, żeby poszukać następczyni. Żadna z dziewcząt nie paliła się do tego zajęcia, więc Siuda Baba dostawała zwykle suty okup.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:22
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/TGUoljCrecKmWS593B.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:23
        Wypędzanie Judasza, czyli tzw. Judaszki. W różnych regionach Polski w Wielki Czwartek pali się, topi, wiesza lub zrzuca z kościelnej wieży kukłę symbolizującą Judasza. Etnografowie uważają, że tradycja ta to nic innego, jak schrystianizowany zwyczaj topienia Marzanny, czyli wypędzania zimy. Czasem poniewieranie kukły Judasza poprzedza powieszenie jej, punktualnie o północy, na drzewie w pobliżu kościoła. Kukle przywiązuje się wcześniej woreczek z 30 kawałkami potłuczonego szkła, które symbolizują 30 srebrników. Następnego dnia odbywa się nad Judaszem sąd, po czym jego kukła zrzucana jest z wieży kościoła, okładana kijami, a na koniec palona
        lub wrzucana do rzeki czy stawu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:24
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gkQ2mToYG8ftLYpm8B.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:24
        Pogrzeb żuru i śledzia w Wielki Piątek jest jedną z najstarszych wielkanocnych tradycji na ziemiach polskich. Wywodzi się z czasów, gdy wielki post był bardzo rygorystycznie przestrzegany, a podczas niego żywiono się wówczas głównie żurem i śledziami. Zakopywaniu garnka z żurem towarzyszyły żarty i przyśpiewki, podobnie jak wieszaniu śledzia. Często nie wieszano prawdziwych ryb, tylko wycięte z drewna.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:25
        Palmy. Z poświęcaniem ich w Niedzielę Palmową wiąże się wiele zwyczajów. Na wsiach zatyka się w polu krzyżyki wykonane z palmy, by zapewnić urodzaj. W niektórych regionach robi się to podczas uroczystego objazdu pól konno. Palmy zatyka się również w domu: za święte obrazy, za krzyż, nad drzwiami. I w zabudowaniach gospodarskich. Pod dachami obory czy stodoły po to, by chronić dobytek przed piorunami, a zwierzęta przed chorobami. Niegdyś wierzono w leczniczą moc palm. Powszechny był zwyczaj dawania dzieciom do połknięcia bazi oderwanej od palmy, aby je uchronić od chorób gardła.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:25
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:38
        Idealna święconka powinna mieć siedem składników. Liczba ta uważana za mistyczną oznacza doskonałość, całość, pełnię, szczęście, władzę nad światem i nieskończoność. Chleb, jajka, wędlina, chrzan, ser, ciasto i sól – wszystko ma znaczenie; przez cały rok zapewnia zdrowie, dostatek, powodzenie. Nieskończone.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:39
        Magiczną moc liczbie siedem nadali Sumerowie przynajmniej 6 tysięcy lat temu. Wierzyli w siedmiu bogów stworzycieli i tyle samo bóstw opiekuńczych i demonów. A do podziemnej krainy zmarłych prowadziło według nich siedem bram, co oznaczało, że nie ma już stamtąd powrotu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:39
        W Starym Testamencie siódemka jest liczbą świętą, bliską słowom „pełnia" i „przysięga". Często oznaczała uwieńczone sukcesem zadanie, jakim z pewnością było stworzenie świata przez siedem dni. Czasem, dla zintensyfikowania jej symbolicznej wymowy, stosowano wielokrotność liczby, na przykład „siedemdziesiąt" lub „siedemdziesiąt siedem".
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:39
        Jak w Nowym Testamencie, gdy Piotr zapytał Jezusa, ile razy należy wybaczać wrogowi. W odpowiedzi usłyszał: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy" (Mt. 18, 21-22) – czyli zawsze.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:39
        Nic dziwnego więc, że magiczna siódemka towarzyszy także święconce: to koszyk, który ma spełniać nasze życzenia.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:40
        Do Polski obrzęd błogosławieństwa wielkanocnego jedzenia trafił w XIV w. z Włoch. Na początku w Wielką Sobotę ksiądz chodził od domu do domu, by poświęcić wszystko, co miało znaleźć się na stole następnego rana. Zajmowało to jednak mnóstwo czasu, więc operację święcenia przeniesiono na ryneczki i place z krzyżami. Aż wreszcie na przełomie XVIII i XIX w. ceremonia trafiła do kościołów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:41
        Jedzeniem uwodzono także bogów, od których zależało zapewnienie ludziom szczęścia za życia. To fundamentalne zadanie święconki, a może je spełnić koszyczek napełniony wyłącznie pieczywem. Kromka chleba to najważniejszy święty symbol, metafora życia, sytości, gościnności, trudów pracy i zdobytej w nagrodę obfitości. To zarazem pamiątka cudu rozmnożenia jedzenia, którego Jezus dwukrotnie dokonał w Galilei, karmiąc kolejno 5 tysięcy mężczyzn, a potem 4 tysiące. To dar Boga pochodzący z ziemi, podobnie jak człowiek. Jest metaforą ludzkiego losu, opartego na pracy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:41
        Dawniej żniwa ruszały dopiero, gdy gospodyni przyniosła na pole upieczony przez siebie chleb. Kawałek kromki przyczepiony do ubranka nowo narodzonego dziecka chronił je przed „złym okiem". Kiedyś do wielkanocnego koszyka wkładano kilka rodzajów własnoręcznie przygotowanego pieczywa, w tym zwany paską wielkanocny chlebek drożdżowy z dodatkiem imbiru, szafranu i liści bobkowych. Dziś do święcenia niesie się kawałek bochna, który trafi na świąteczny stół. Nie stanie się nic złego, jeśli go kupimy. Ale jeżeli upieczemy go sami, sprawimy radość duchom przodków.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:41
        Jeśli ktoś chce w nadchodzącym roku dostać lepszą pracę, wzbogacić się, pójść do ołtarza z kimś dobrze ustawionym w życiu, względnie dostać spory spadek, powinien do chleba dodać wędlinę. Jest symbolem dobrobytu i powinna zapewnić nam dodatkowy zastrzyk gotówki. Kiedyś do koszyczka trafiał kawałek szynki, dziś najczęściej jest to któraś z polskich kiełbas.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:41
        Nie może go zabraknąć w święconce samotnej pary, która marzy o dziecku. Symbolizuje witalność i płodność. Po ten afrodyzjak chętnie sięgali Rzymianie, by zapewnić sobie odlotowe miłosne uniesienia. Ale chrzan posiada też inne zalety. Zawiera dużo witaminy C, jest bakteriobójczy i grzybobójczy. Pobudza system odpornościowy organizmu oraz trawienie i oczyszcza organizm z toksyn. To symbol zdrowia i siły, który wzmacnia atuty innych świętych potraw.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:42
        Ser warzony z tłustego mleka

        Symbolizuje związek człowieka z przyrodą i miłość do zwierząt. Jest więc ważny zarówno dla właścicieli psów, kotów, koni i patyczaków, jak też dla tych, którzy odżywają w cieniu drzew, w górach czy nad jeziorem, z dala od cywilizacji. Wkładając ser do święconki, można poprosić, na przykład o długi urlop na jakiejś dzikiej plaży. Hodowcom zwierząt pomoże rozbudować stado i zapewni mu zdrowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:43
        Solą wita się gości, kojarzy się więc z gościnnością, przyjaźnią, elegancją. Niegdyś (od VI w.) sól stosowano także przy błogosławieniu wody święconej, uważając, że ochrania ona duszę, oddala pokusy, umacnia mądrość. Symbolizuje sedno życia i prawdy, stąd też mówi się o „soli ziemi" – istocie czystości, prawdy i wiary nadającej sens i smak życiu. Solą ziemi w Kazaniu na Górze Jezus określił idących za nim wybrańców, swoich uczniów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:43
        Ciasto to doskonałość, wszelkie talenty i umiejętności. Najlepsze jest więc to własnoręcznie upieczone. Może to być kawałek wielkanocnej baby albo mazurka. Niektórzy w święconych słodkościach doszukują się śladu pogańskich pokłonów dla miodu jako symbolu szczęścia. W judeochrześcijaństwie miód jako kwintesencja słodyczy jest symbolem dostatku. Bóg mówiąc Mojżeszowi o Ziemi Obiecanej, zapewniał, że będzie to kraina płynąca mlekiem i miodem.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:44
        Symbol odradzającego się życia, pomyślności i błogosławieństwa. Odgrywało ogromną rolę w obrzędowości pogańskiej, w której było związane z kultem zmarłych. Wkładano je do grobów, by zatrzymać dusze przed błąkaniem się po świecie. Pocierano nimi chore zwierzęta, żeby je uzdrowić. To potężny amulet przeciw złu. Do koszyczków często wkłada się też kolorowe jajka nazywane, w zależności od techniki zdobienia, kraszankami, pisankami czy wyklejankami. Ich kolory mają swoje znaczenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:44
        Czerwień symbolizuje miłość, siły witalne, bohaterstwo, życie i krew Jezusa. Czerń oznacza otchłań, ale też wieczność, władzę, tajemnicę oraz pamięć o przemijaniu i śmierci. Niebieski – to niebo, powietrze, spokój, kreatywność i zdrowie. Zieleń oznacza radość ze zmartwychwstania Jezusa. Jest symbolem nadziei, wiosny, bliskiego kontaktu z naturą, młodości i rodzącego się życia. Brąz – kolor ziemi, drzew, drewna to spokój, harmonia, równowaga, sumienność, pracowitość, wytrzymałość, siła i cierpliwość. Daje stabilizację i poczucie bezpieczeństwa.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:44
        W święconce nie powinno zabraknąć baranka z cukru, ciasta, czekolady lub marcepanu. Jest symbolem pokory i łagodności. Przypomina też o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń ze Starego Testamentu, kiedy to Anioł Śmierci przeszedł przez ziemię egipską, uśmiercając wszystkich pierworodnych synów. Ominął tylko te żydowskie domy, których drzwi oznaczono krwią baranka. Wiąże się z symboliką baranka, jako ofiary Jezusa na krzyżu złożonej dla odkupienia ludzkości.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:45
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg/240px-Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:47
        Tego dnia każdy szanujący siebie i tradycję człowiek przynosi ze sobą do kościoła nie tylko drobne na tacę, lecz także palmę wykonaną z czego popadnie, rzadko natomiast twór ten przypomina roślinę żywą. Jest to jednak, jak próbują nam wmówić, symbol odradzającego się życia.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:48
        Nie oszukujmy się, fajnie popatrzeć się raz do roku na dzieciaczki lejące się palmami za kościołem po Mszy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:48
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:49
        W poniedziałek rano zajączek zalany
        Kury z nim tancują, jajka mu malują
        Kogut wciąga kreskę, podkręca imprezkę
        Cała sala się buja, DJ gra alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:49
        Niedziela Wielkanocna – niedziela zaczynająca okres ochrony zajęcy wielkanocny.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:50
        W roku... No właśnie, nie wiadomo. No, tak po prostu. Kalendarzy wtedy ludzie dobrych nie mieli, a akcja z mierzeniem lat świeczkami nie wypaliła. A raczej wypaliła, nawet za szybko. No cóż, pozostaje nam założyć, iż to rocznica wydarzeń sprzed 2000 lat.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:50
        Daty dnia też nie znamy. Dlatego Wielkanoc jest świętem ruchomym. Odprawiana na pamiątkę zmartwychwstania/wykradzenia ciała Jezusa/sytuacji, która nigdy się nie wydarzyła[1] w pierwszą niedzielę po pełni księżyca, ale później niż równonoc wiosenna. Ha, na tym nie koniec! Tak wyznacza się datę Wielkanocy dla kalendarza juliańskiego. A my mamy gregoriański. Przez całą tę sytuację dochodziło do takich katastrof jak schizmy, palenia na stosie i lanie wody na Wikipedii.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:51
        Godzina piąta rano. Ma się ochotę wziąć wiatrówkę i potrenować biathlon na świergocących ptakach. A to wszystko po to, aby pójść na mszę. Ale nie zwykłą! Odbywająca się o szóstej rano msza zwana Rezurekcją to rozrywka na poziomie niczym występ kabaretu Łowcy.B. Ksiądz okrzykiem oznajmia Chrystus prawdziwie zmartwychwstał! po czym ateiści z sąsiednich mieszkań obudzeni przez dzwony odpowiadają: Cenzura2.svg!!!. Ale i tak największa frajda jest podczas uroczystej procesji. To właśnie wtedy ministranci rzucają się petardy i dodają saletry z cukrem do kadzielnicy. Później następuje wręczenie tradycyjnych polskich darów typu banan, mango czy pomarańcza przez ubrane niczym Genowefa Pigwa starsze panie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:51
        Zgodnie z traktatem O wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożonarodzeniowymi śniadanie to jest przeciwieństwem Wigilii. Wigilia wieczorem, śniadanie ranem, tam opłatek, tu jajko, tam postnie, tu hucznie. Pomimo tego, schemat jest taki sam. Najpierw życzenia, następnie sałatkowa uczta, wujek Stefan proponuje po kielonku, a później to już tylko zgrzytanie zębów i lament nad nową zastawą oraz droga przez mękę w poszukiwaniu kefiru.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:52
        Ewentualna opcja. Po ewentualnym wręczeniu prezentów wyruszamy ewentualnie do ewentualnego ogrodu. Potem ewentualnie szukamy ewentualnych jajek wielkanocnych, starając się je odróżnić od krowich niespodzianek. Zabawy jest przy tym ogromnie wiele.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:52
        Czyli zabawa dla całej rodziny przy komputerze. Wielkanoc jest świętem komercjalizowanym właśnie głównie od strony gier. Nie pozostaje nic innego, niż wspólnie robić kłeściki, bić bossów i Bóg wi co jeszcze. Oczywiście wyłożenie przy tym kasy na dodatkowe bonusy także mile widziane.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:52
        https://nonsa.pl/images/thumb/4/45/Baranek.jpg/300px-Baranek.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:53
        Koszyczek – własnoręcznie plecione przez babcie opakowanie na wszystko poniżej.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:53
        Święconka – czyli zapasy, aby przetrwać trzygodzinne nabożeństwo Wigilii Wielkanocnej.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:54
        Chrzan – jeśli jakiś produkt jest do chrzanu, tam ląduje.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:54
        Kiełbasa – do podkarmiania psów ulicznych.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:55
        Kurczaczek – prawdopodobnie ma jakiś związek z jajkami, ale przede wszystkim ma ładny żółty kolor.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:55
        Pieprz – aby kichanie stało się powszechne nawet wśród tych, którzy nie są amatorami tabaki.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:55
        Pisanka – granat odłamkowy małego kalibru. Najpierw cieszy oko, później męczy nos. Największe świąteczne źródło siarki zaraz po Komandosie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:56
        Sól – by nas oczyścić z brudów np. błota, a także uchronić przed upadkiem, gdyby nadszedł wiosenny nawrót mrozów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:56
        Zając – nie wiadomo skąd się wziął ani dlaczego znosi czekoladowe jaja! Podobno szuka siły życia, czy czegoś takiego…
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:57
        Książki – wszędzie się wepchają. Daje się je głównie dorosłym oraz $W33t nastolatkom, które "lajkują" strony na Facebooku o takich nazwach jak Kocham książki, obnosząc się tym samym z opanowaniem tej trudnej umiejętności, tj. czytania.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:57
        Pluszaki – najczęściej są to pasujące do okazji zające. Pluszaki jak pluszaki - nic dodać, nic ująć.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:58
        Gry – coś dla nołlajferów, którzy albo nie uczestniczą w eventach wielkanocnych w grach MMORPG, albo robią to i równocześnie chcą grać w gry pudełkowe. Najczęściej są to gry, których fabuła zdawałaby się mówić rozCenzura1.svgol wszystkich wrogów. Ciekawe, zwłaszcza w święto zmartwychwstania.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:58
        Laptopy – coś dla wyższej półki - towar o wartości co najmniej ośmiu tysięcy (w innym przypadku czeka wyśmianie przez kolegów w naszej prywatnej szkole) i pochodzący co najmniej z Hameryki, Niemr albo Angoli. W skrajnych przypadkach może być Polska, byleby było to jak najdroższe.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:58
        Plejtejszyn/Xkloc – podobnie jak wyżej. Sprzęt głównie do grania, wręczany często z tym nieco wyżej (bo co ta za konsola bez grania) i służący do marnowania czasu, a także możliwość bijatyk niczym u kibiców Cracovii i Wisły. Po prostu krytyka i wpierdole przy okrzykach: Tylko Plejstejszyn! lub Tylko Iksboks!.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:59
        Co kraj to obyczaj. W Czechach tego dnia, piecze się Judaszów. Nie, o takie ciastka chodzi! Nie wiem jak one wyglądają, wolę nie wiedzieć... Za to Chorwaci zakopują jaja, albo toczą nimi po polach. Ha, teraz powiedz, że to my mamy głupie pomysły.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:59
        We Francji jest ciekawy zwyczaj związany z urodą. Wszystkie dziewice idą przed wschodem słońca do najbliższej rzeki, po czym zaczerpniętą wodą obmywają twarz by zapewnić wieczną młodość. W Polsce ten zwyczaj niestety nie ma prawa bytu... Z powodu rzek, oczywiście!
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:59
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f4/Chick04.jpg/300px-Chick04.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:05
        BARANEK Z MASŁA

        kostka masła
        pieprz w ziarenkach

        Na kostce masła rysuje baranka, następnie nożem go wycinam i „modeluje” aby nadać barankowi jak najładniejszy kształt. Gdy baranek jest już gotowy widelcem robiąc „fale” powstaje wełna. Można użyć do tego praski do czosnku, wyciskając pozostałe masło i nakładając je na baranka. Z pieprzu robię oczy, z szczypiorku powstały różki .
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:07
        CIASTECZKA MIGDAŁOWE

        mąka krupczatka 200 g
        płatki migdałowe 100 g
        masło 100 g
        margaryna 50 g
        cukier puder 50 g
        1 żółtko
        sok i skórka z 1 średniej cytryny

        Połowę migdałów zmielić.
        Mąkę przesiać, dodać pokrojony tłuszcz, posiekać nożem.
        Dodać cukier, żółtko, migdały, skórkę i sok z cytryny.
        Zagnieść szybko ciasto.
        Gotowe zawinąć w folię i schłodzić.
        Potem wałkować na grubość ok. 1/2 cm, spód można lekko podsypać mąką.
        Nanieść kratkę na rozwałkowane ciasto ( foremką lub kratownicą ze sklepu budowlanego ).
        Wykrawać foremkami w kształcie zajączka.
        Piec w 185 C ok. 10 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:11
        JAJKA FASZEROWANE SEREM FETA

        6 jajek ugotowanych na twardo
        100 g sera typu feta
        1 pęczek szczypiorku
        1-2 łyżki jogurtu naturalnego
        2 łyżki majonezu
        czarny pieprz
        sól

        Ugotowane na twardo i obrane ze skorupek jajka przekrawamy wzdłuż na pół, z białek wyjmujemy żółtka i przekładamy na płaski talerz a następnie bardzo dokładnie rozgniatamy widelcem. Ser feta przekladamy na drugi talerz i również rozgniatamy widelcem
        Opłukany szczypiorek drobno siekamy. Do miski wrzucamy rozgniecione żółtka, ser feta, dodajemy posiekany szczypiorek, jogurt oraz majonez, wszystko doprawiamy do smaku odrobiną soli oraz czarnym pieprzem i dokładnie razem łaczymy
        Połówki białek faszerujemy przygotowanym nadzieniem najlepiej małą łyżeczką i dekorujemy posiekanym szczypiorkiem. Tak przygotowane jajka podajemy na zimno.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:13
        SERNIK Z BRZOSKWINIAMI

        ciasto:
        2 szklanki mąki pszennej
        szczypta soli
        1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
        2/3 szklanki cukru
        200g masła
        2 jajka
        masa serowa:
        1 kg zmielonego twarogu sernikowego
        200 g cukru
        2 budynie śmietankowe
        1 łyżka cukru wanilinowego
        100g masła
        3 jajka
        puszka brzoskwiń

        1

        z podanych składników zagniatamy ciasto. dzielimy na dwie części. Jedną częścią wylepiamy wyłożoną papierem blachę do pieczenia 25x30, drugą owijamy w folię i chowamy do zamrażalnika.
        Piekarnik nagrzewamy do 180 st i na 10 min wkładamy blachę z ciastem aby sie podpiekło. W tym czasie robimy masę serową.
        Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy miękkie masło, budynie, cukier waniliowy i stopniowo ser. Wszystko dokładnie mieszamy.
        Masę serową wykładamy na spód na wierzchu układamy odcedzone i pokrojone brzoskwinie oraz ścieramy na tarce resztę ciasta z zamrażalnika. Sernik wkładamy do piekarnika i pieczemy około 45-55 minut w 170st
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:16
        Do miseczki przesiać mąkę pszenną wymieszaną z mąką migdałową. Wkroić małe kawałki masła. Posiekać z mąką. Dodać cukier puder, żółtka przetarte przez sitko i jajko. Zagnieść ciasto. Schłodzić 20 min.
        Rozwałkować ciasto. Foremkę 30 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia Wyłożyć ciastem dno foremki. Pozostałe ciasto wykorzystać do zrobienia ramki i ozdób. Ładnie wygląda wałeczek. Można wykroić foremką małe ciastka.
        Ciasto w foremce z ramką wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 min.
        Utrzeć żółtka z drobnym cukrem, zrobić kogel mogel. Pod koniec ucierania dodać sok z cytryny.
        Placek wyjąć z piekarnika. Lekko przestudzić i posmarować dżemem porzeczkowym, posypać orzeszkami ziemnymi. Polać koglem moglem. Na wierzchu ułożyć ozdoby z ciasta i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 min
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:19
        MUFFINKI

        2 szklanki mąki tortowej
        2 łyżeczki proszku do pieczenia
        1 szklanka cukru pudru
        20 dag białej czekolady
        2 jajka
        320 ml mleka (3,2 proc.)
        18 dag masła
        2 łyżeczki otartej skórki z cytryny lub pomarańczy albo kilka kropli aromatu cytrynowego
        szczypta soli

        Składniki do dekoracji

        2 opakowania polewy o smaku białej czekolady
        1 opakowanie polewy o smaku gorzkiej czekolady

        Mąkę przesiać do dużej miski z solą i proszkiem do pieczenia, dodać drobno posiekaną białą czekoladę i cukier, wymieszać.
        Masło roztopić, wystudzić, wymieszać z jajkami, mlekiem, skórką, dolać do suchych składników. Całość wymieszać drewnianą łyżką. Ciasto nie powinno być zbyt gładkie (zmiksowane).
        Formę na muffinki wyłożyć papilotkami, każdą napełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 170 st. C.
        Jeszcze ciepłe dekorować białą polewą przygotowaną według przepisu na opakowaniu. Najlepiej rozprowadzać ją szerokim pędzelkiem. Z kolei z cienkim pędzelkiem malować buźki, używając ciemnej polewy
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:22
        SAŁATKA KURCZAK WIELKANOCNY

        Sałatka

        3 duże ziemniaki
        3 marchewki
        1 korzeń pietruszki
        4 ogórki konserwowe
        1 por
        100 g kukurydzy z puszki
        100 g żółtego serca
        3 jajka
        25 g chrzanu
        25 g majonezu
        2 szczypty soli
        2 szczypty pieprzu

        Dekoracja

        1 papryka czerwona
        1 papryka zielona
        1 czerwona cebula
        1 oliwka czarna d
        1 mała kulka mozzarelli
        1 natka pietruszki
        2 wykałaczki

        Ziemniaki, marchewkę i korzeń pietruszki obierz i ugotuj do miękkości. Jajka ugotuj na twardo. Wszystkie warzywa i jajka pokrój w bardzo drobną kostkę i włóż do miski sałatkowej. Dodaj kukurydzę.
        Przygotuj sos: połącz ze sobą chrzan, majonez, sól i pieprz. Dodaj do pokrojonych warzyw i dokładnie wymieszaj. Wszystkie składniki muszą być dokładnie oblepione sosem
        Przełóż sałatkę do głębokiego talerza i dobrze „uklep”, by uzyskać górkę. Na szczycie, lekko po jednej stronie, uformuj mniejsze wybrzuszenie, które będzie stanowiło głowę kurki.
        Żółty ser zetrzyj na tarce o małych oczkach. Dokładnie posyp sałatkę, przykrywając wszystkie składnik
        Z czerwonej papryki wytnij ostrym nożem dziób, wole, grzebień oraz 3 zaokrąglone paski na ogon. Takie same paski wytnij z zielonej papryki i czerwonej cebuli. Z czerwonej cebuli odkrój jednej talarek i podziel go na pół – to będą skrzydła. Wszystkie elementy dekoracji umieść na sałatce.
        Z małej kulki mozzarelli odkrój 2 plastry. Oliwkę podziel na pół. Za pomocą wykałaczki nadziej najpierw plaster sera, a następnie połowę oliwki tak, by wykałaczka nie przebiła skórki. Powtórz czynność z drugim okiem. Wbij delikatnie wykałaczki w sałatkę kurkę, kończąc formowanie.
        Miskę udekoruj całymi liśćmi i gałązkami natki pietruszki.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:24
        MINI SERNICZKI

        Spód

        12 sztuk ciasteczek oreo

        Masa serowa

        0,5 kg sera z wiaderka
        0,5 szklanki cukru
        1 budyń waniliowy bez cukru
        2 jajka w rozmiarze L

        Pół tabliczki gorzkiej czekolady

        Przygotuj masę serową.
        Do miski przełóż ser, dodaj cukier, budyń i jajka. Wszystko zmiksuj na średnich obrotach, do połączenia składników.
        Ciasteczka pokrusz za pomocą malaksera. Wyłóż nimi dno papilotek. Następnie nakładaj na nie po dwie czubate łyżki masy serowej
        Serniczki piecz w piekarniku rozgrzanym do 130 stopni przez około 20 minut.
        Po ostygnięciu przyozdabiaj je startą czekoladą.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:26
        SAŁATKA KURCZAK WIELKANOCNY

        około 500 g ugotowanych w mundurkach ziemniaków
        2 ugotowane marchewki
        250 g wędliny ja użyłam szynk z indyka
        około 150 g ogórków konserwowych
        mała puszka groszku
        2-3 łyżki majonezu
        sól, pieprz

        do dekoracji:

        3-4 jajka ugotowane na twardo
        około 2 łyżek majonezu
        kawałek ugotowanej marchewki
        koperek lub natka pietruszki
        rzodkiewka lub to co lubimy

        Wszystkie składniki sałatki kroję w kostkę (oprócz groszkusmile i przekładam do miski. Dodaję odsączony groszek, majonez, doprawiam solą i pieprzem, i dokładnie mieszam. Po wymieszaniu sprawdzam smak i jeżeli trzeba to doprawiam.

        Tak przygotowaną sałatkę przekładam na duży talerz lub półmisek, i formuję na kształt jajka. Następnie delikatnie smaruję sałatkę majonezem.
        zoom
        2

        Białko z ugotowanych na twardo jajek, ścieram na tarce o średnich oczkach i posypuję nim część sałatki która ma być skorupką jajka.

        Żółtka również ścieram na tarce o średnich oczkach i posypują część sałatki która ma być kurczaczkiem.

        Oczka kurczaczka robię z białka i groszku, a brwi z koperku.

        Dodatkowo sałatkę możemy udekorować koperkiem, natką pietruszki, marchewką lub rzodkiewką.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:29
        SAŁATKA

        4 jajka,
        2-3 jabłka,
        2 czerwone cebule,
        2 płaskie łyżki masła,
        kilka liści sałaty,
        2-3 plastry gotowanej szynki,
        2 solone śledzie,
        koperek.

        Jaja ugotować na twardo. Sałatę umyć, osuszyć. Śledzie starannie oczyścić, wypłukać i posiekać. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w drobną kostkę. Cebule obrać, część pokroić w krążki, resztę posiekać i podsmażyć na połowie masła. Posiekane jabłka wymieszać z cebulą, śledziem i pozostałym roztopionym masłem.
        Tak przygotowaną sałatkę ułożyć na półmisku, na liściach zielonej sałaty, formując gniazdo. Jajka obrać. Z każdego ostrożnie wyjąć całe żółtko, białka posiekać. Żółtka układać po jednym w środku każdego gniazda. Szynkę drobniutko pokroić, wymieszać z białkiem. Tą mieszanką posypać potrawę. Udekorować koperkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:30
        KREMOWY SERNIK

        200 g miękkiego masła
        1 szklanka cukru
        5 jajek
        2 budynie lub 1 budyń i 1 sernix
        1 kg sera z wiaderka President
        cukier puder do posypania
        1. Masło ucieramy z cukrem.

        2. Do utartego masła dodajemy stopniowo po jednym całym jajku (razem 5) i dalej miksujemy.

        3. W tym momencie najlepiej dodać budynie (lub budyń z sernixem) i dalej miksować.

        4. Na końcu stopniowo dodajemy ser z wiaderka. Do tego przepisu najbardziej nadaje się właśnie ser President, chyba że inny ser ma podobną delikatną konsystencję. W każdym razie ja zawsze używam właśnie tego sera.

        5. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C.

        6. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy ciasto.

        7. Pieczemy przez ok. 1 godzinę na drugiej półce od dołu, z grzaniem góra-dół. Sernik może bardzo urosnąć, ale później i tak opadnie, ale to nie szkodzi, tak ma być. Będzie miękki, delikatny i kremowy. Studzimy go w zamkniętym piekarniku.

        8. Następnie wystudzony sernik oprószmy cukrem pudrem i zajadamy. Taki na świeżo jest najsmaczniejszy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:31
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gRgm1jozkTc9XOACQX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:46
        Obrzędy Wigilii Paschalnej, Wielkiej Nocy par excellence, stanowiącej serce Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, jak ukazują np. przepisy obrządku rzymskiego, rozpoczynają się w sobotę po zapadnięciu zmroku. „Nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem”[5]. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest wspominana w ciągu roku liturgicznego poprzez świętowanie niedzieli. Jak się wyraził Jan Paweł II w liście Dies Domini, niedziela jest „paschą tygodnia, podczas której świętujemy zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, dopełnienie w Nim dzieła pierwszego stworzenia i początek «nowego stworzenia» (por. 2 Kor 5, 17)”
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:46
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e5/Easter_Bunny_Postcard_1907.jpg/111px-Easter_Bunny_Postcard_1907.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:46
        Początkowo uczniowie Chrystusa świętowali Wielkanoc-Paschę w duchu i prawdzie (por. J 4,24) w ramach obrzędów żydowskich. Być może, gdy św. Łukasz stwierdził w Dziejach Apostolskich o Pawle i towarzyszących mu uczniach: „odpłynęliśmy z Filippi po Święcie Przaśników” (Dz 20,6), miał na myśli już odrębne święto chrześcijańskie. Współcześnie bibliści skłaniają się do stwierdzenia, że opisy wydarzeń paschalnych Jezusa zawarte w Ewangeliach, zarówno synoptycznych, jak i Janowej, np. opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy, o jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu zostały przefiltrowane przez sito liturgii i praktyki sakramentalnej pierwotnego Kościoła apostolskiego, stanowiącej w jakimś stopniu odrębną, chrześcijańską celebracją Paschy, uobecnianą szczególnie w Eucharystii[7][8][9]. Według Raniero Cantalamessy pewniejszym dowodem w Nowym Testamencie na celebrowanie niezależnej paschy chrześcijańskiej są dwa teksty 1 Kor 5,7-8 oraz Pierwszy List św. Piotra. Paweł Apostoł w liście do Koryntian pisał:
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:47
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:47
        Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz – przaśnego chleba czystości i prawdy (1 Kor 5,7-8 BT).
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:48
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:48
        Wydaje się, że cały list Apostoła do Koryntian został napisany w związku ze świętem Paschy, a cytat ten jest świadectwem chrześcijańskiej hagady paschalnej. Również Pierwszy list Piotra zawiera w sobie wiele elementów paschalnej hagady. Znajdują się w nim takie typowe tematy paschalne jak baranek bez skazy (1 P 1,18), przepasane biodra (1,13), oraz opis ludu zrodzonego z paschy:
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:48
        .https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:49
        Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła. (1 P 2,9 BT)
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:49
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif*
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:49
        Wezwanie z ciemności do światła było jednym z najpopularniejszych tematów paschy żydowskiej, opowiadania o Exodusie. Również wezwanie skierowane do chrześcijan, by byli ludźmi wolnymi, wydaje się być elementem hagady. Wolność, wyzwolenie jest typowym tematem żydowskiej katechezy na święto Pesach (por. Exodus Rabba 12,2). Piotr napisał:
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:50
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0002.gif**
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:50
        Jak ludzie wolni [postępujcie], nie jak ci, dla których wolność jest usprawiedliwieniem zła, ale jak niewolnicy Boga (1 P 2,16 BT).
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:51
        Oba teksty – 1 Kor 5,7-8 i Pierwszy list Piotra – świadczą, że narodzenie Paschy chrześcijańskiej liturgicznie sprawowanej oddzielnie od żydowskiej dokonało się, przynajmniej częściowo, już w okresie apostolskim
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:51
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/34/Osterbrot_in_Rothenburg_1.jpg/176px-Osterbrot_in_Rothenburg_1.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:52
        Wielkanoc-Pascha do końca III w. była jedyną doroczną uroczystością chrześcijańską. Nawet Święto Zesłania Ducha Świętego, celebrowane na zakończenie okresu pięćdziesięciu dni po Passze, zostało wprowadzone pod koniec IV w. Jak zauważył Raniero Cantalamessa tajemnice, które później zostały rozdzielone na poszczególne święta w roku liturgicznym, w tym pierwszym okresie wszystkie zawierały się w celebracji Wielkiej Nocy, stanowiły jej treść. W tym czasie mistyczne kryterium koncentracji przeważało nad kryterium dystrybucji. Pascha-Wielkanoc zawierała w sobie całą historię zbawienia. Dopiero później to drugie kryterium zwyciężyło i każde wydarzenie z życia Chrystusa zaczęło być wspominane jedynie w dokładnym czasie jego rocznicy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:52
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/34/Osterbrot_in_Rothenburg_1.jpg/879px-Osterbrot_in_Rothenburg_1.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:52
        W II w. biskup Efezu Polikrates (ok. 130 – 196), reprezentując biskupów Azji mniejszej wszedł w spór z biskupem Rzymu Wiktorem na temat sposobu świętowania Wielkanocy. Kościół w Efezie, podobnie jak inne kościoły lokalne w Azji mniejszej, np. w Sardes (por. Homilia paschalna biskupa Melitona), kontynuował tradycję nadaną przez św. Jana Ewangelistę celebrowania świąt paschalnych niezależnie od dnia tygodnia, za to w ten sam dzień miesiąca księżycowego co Pesach Żydów, czyli 14 dnia miesiąca nisan, gdyż tego dnia umarł Chrystus (por. J 19,31). Kwadrodecymanie, jak ich nazywano od czternastego dnia (łac. quadrodecima), kładli nacisk na celebrację zbawczej śmierci Chrystusa. Rzym opowiedział się za tradycją aleksandryjską świętowania w niedzielę po passze żydowskiej, akcentującą bardziej Zmartwychwstanie. Spór załagodził Ireneusz z Lyonu, uczeń Polikarpa
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:53
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/21/Easter_lamb_03346.JPG/180px-Easter_lamb_03346.JPG
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:54
        Za czasów Soboru nicejskiego I (325 r.) nie mówiono już o kwadrodecymanach i wydaje się, że nie było już kościołów które by kontynuowały tę tradycję. Wszystkie świętowały w niedzielę. Istniał jednak inny problem, dotyczący sposobu wyznaczania daty Wielkanocy. W pierwszym okresie po prostu ustalano czas świętowania posługując się wynikami obliczeń astronomicznych, których dokonywali Żydzi dla wyznaczenia daty Pesach. Na przełomie II/III w. Żydzi przyjęli nowy, wadliwy sposób obliczania. Sprawiał on, że nie respektowano zasady, według której Pesach powinno przypadać w pierwszą pełnię księżyca po wiosennym zrównaniu dnia z nocą. Stąd zdarzało się, że w ciągu jednego roku słonecznego wypadały dwie Wielkanoce, a następnego roku nie było żadnej. W tej sytuacji niektóre kościoły lokalne, zwłaszcza w Aleksandrii, zaczęły prowadzić własne obliczenia. Stąd zrodził się rozsławiony przez Atanazego gatunek epistolarny, tzw. listy świąteczne, w których zawiadamiał on swych sufraganów o dacie najbliższej Wielkanocy. Chodziło o to, by na terenie jednej prowincji kościelnej obchodzono ją w tym samym czasie. Obliczenia te zaczęło stosować wiele kościołów, także Rzym. Natomiast kościoły na wschód od Antiochii trwały przy obliczeniach żydowskich. Ten rozdział nie podobał się Konstantynowi, który widział w tym przeszkodę dla jedności cesarstwa. Stąd, jak podają ówcześni historycy, wielki i pobożny cesarz Konstantyn zaprowadził pokój wśród ludu chrześcijańskiego i zdopingował Sobór nicejski, aby wydał odpowiednie rozporządzenia, zobowiązujące wszystkie kościoły lokalne do przyjęcia chrześcijańskiego sposobu wyznaczania Wielkanocy.Dekret zachował się u Teodoreta z Cyru w jego Historii kościelnej, I,9,12. Zgoda co do daty Wielkanocy panowała do 1582 r., kiedy patriarcha Konstantynopola Jeremiasz II, w imię wierności postanowieniom Soboru nicejskiego I, odrzucił reformę kalendarza dokonaną pod patronatem papieża Grzegorza XIII[
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:54
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/65/Easter_2010%2C_g.JPG/180px-Easter_2010%2C_g.JPG
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:55
        Według nauczania prawosławnego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja tajemnica Wielkanocy nierozdzielnie związana jest z tajemnicą Wielkiego Piątku. Cały Kościół najpierw umiera, ukrzyżowany jest z Chrystusem, aby z nim zmartwychwstać[15]. Prawosławie celebruje Paschę (Wielkanoc) w ciągłości z Kościołem pierwszych wieków i jest ona w centrum jego wiary i kultu. Wokół zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, skupia się cała liturgia i cała teologia prawosławna. Zwycięstwo Chrystusa rozumiane jest jako duchowo urzeczywistniające się w każdym pokoleniu:
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:55
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4d/Andriolli_dyngus.jpg/220px-Andriolli_dyngus.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:55
        Tak, Chrystus zmartwychwstały powoduje, że i my powstajemy z martwych, gdyż On nosi w sobie pełne człowieczeństwo, On, Niepodzielny, czyste istnienie w komunii. „Wczoraj byłem ukrzyżowany z Chrystusem”, głoszą jutrznie paschalne, „dziś z Nim jestem wyniesiony do chwały. Wczoraj byłem umarły z Nim, dziś łączę się z Jego Zmartwychwstaniem; wczoraj z Nim byłem pogrzebany, dziś wraz z Nim budzę się ze snu śmierci”. Śmierć biologiczna i wszystkie śmierci cząstkowe, które ją poprzedzają i tragicznie wytyczają nasze losy, od tej pory stają się już tylko przejściami, „paschami” w dosłownym znaczeniu tego słowa, przejściami, poprzez które zmartwychwstanie ogarnia nas na miarę naszej wiary, ponieważ śmierć duchowa, która je otacza, i którą one symbolizują, zostaje od tej pory unicestwiona
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:56
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e7/Swiecone-2006.jpg/220px-Swiecone-2006.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:57
        Poprzedzający Wielkanoc tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem. Ostatnie trzy doby tego tygodnia: Wielki Czwartek (wieczór), Wielki Piątek, Wielka Sobota i Niedziela Zmartwychwstania znane są jako Triduum Paschalne (Triduum Paschale)
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:57
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg/240px-Pisanki_w%C5%82asnor%C4%99czne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:58
        Triduum Paschalne to czas żarliwej modlitwy, rozważania Męki Pańskiej oraz nieprzerwalnie trwającej od czwartku do rezurekcji adoracji Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:59
        W Wielki Czwartek mariawici uroczyście obchodzą pamiątkę ustanowienia sakramentu Eucharystii, po Mszy Świętej Przenajświętszy Sakrament przenoszony jest do ciemnicy. W Wielki Piątek nie sprawuje się ofiary Mszy Świętej, a wierni nie przystępują do Komunii, jest to bowiem dzień żałoby. Przy bocznym ołtarzu sprawowana jest Msza Prekonsekracyjna czyli Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów. Na koniec nabożeństwa Przenajświętszy Sakrament, okryty tiulem, przenoszony jest do grobu Pańskiego, który zawsze urządzany jest w głównym ołtarzu. W Wielką Sobotę wierni poświęcają pokarmy oraz odbywa się poświęcenie ognia, paschału i wody, śpiewane jest Orędzie Wielkanocne, odprawiana jest uroczysta Msza Święta podczas której śpiewa się radosne Alleluja.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:00
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/h9VtbACDwgQ4CIXbNX.png
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:00
        W niedzielę rano przed wschodem słońca, celebrans ubrany w białą kapę przychodzi wraz z ministrantami do grobu Pańskiego, poświęca go i intonuje antyfonę "Chwała Tobie Trójco". Następnie chór śpiewa psalm 116 i 3, po czym kapłan odmawia modlitwę o Zmartwychwstaniu Jezusa, śpiewa "Przez Twoje Święte Zmartwychpowstanie" i intonuje pieśń: "Wesoły nam dzień dziś nastał". Z kościoła wychodzi procesja z Przenajświętszym Sakramentem, która trzykrotnie go okrąża. Na jej przodzie idzie paschał, krzyż z czerwoną stułą oraz figura Chrystusa Zmartwychwstałego. W czasie procesji kilka osób zostaje w kościele i rozbiera grób Pański tak, aby wierni wracający z procesji nie zastali w świątyni grobu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:00
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/21/Easter_lamb_03346.JPG/1200px-Easter_lamb_03346.JPG
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:01
        Po procesji kapłan ukazuje wiernym krzyż z zawieszoną czerwoną stułą i uklęknąwszy na najwyższym stopniu ołtarza trzykrotnie śpiewa: "Zmartwychwstał Pan z grobu", na co lud odpowiada: "Który za nas był przybity do drzewa krzyża. Alleluja". Potem śpiewana jest jutrznia wielkanocna. Na koniec jutrzni śpiewany jest hymn "Ciebie Boga chwalimy" oraz antyfona Maryjna "Królowo Niebios wesel się". Następnie odprawia się uroczysta Msza Święta z sekwencją "Hostię Świętą Paschy dziwnej". Na koniec Mszy Świętej kapłan śpiewa: "Błogosławmy Panu. Alleluja. Alleluja.", na co wierni odpowiadają: "Bogu dzięki, Alleluja, Alleluja"
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:01
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/65/Easter_2010%2C_g.JPG/1197px-Easter_2010%2C_g.JPG
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:02
        Po rezurekcji wierni spożywają w domach śniadanie wielkanocne, dzielą się poświęconym jajkiem i składają sobie życzenia. Podobny zwyczaj, nazywany "jajeczkiem" istnieje w wielu parafiach, gdzie wierni wspólnie zasiadają do stołu, dzieląc się poświęconymi pokarmami.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:02
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0070.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:02
        Mariawici obchodzą trzy dni świąt wielkanocnych. W Poniedziałek Wielkanocny wspominają Jezusa w drodze do Emaus, a we Wtorek Wielkanocny ukazanie się Jezusa Zmartwychwstałego Apostołom. Przez cały tydzień trwa Oktawa Wielkiej Nocy, która kończy się w Niedzielę Przewodnią. Od I Niedzieli po Wielkanocy praktykuje się w kościołach pokropienie wielkanocne oraz procesje wokół kościoła. Okres Wielkanocny trwa 50 dni, do uroczystości Zesłania Ducha Świętego.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:03
        W Kościele Katolickim Mariawitów zrezygnowano ze wszelkich ceremonii wielkotygodniowych, dodatkowych obrzędów, poświęceń, ubierania ciemnicy i grobu Pańskiego na rzecz sprawowania uroczystych Mszy Świętych w Triduum Paschalnym połączonych z adoracją Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:03
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0037.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:04
        W Kościołach Prawosławnych oraz Katolickich Kościołach obrządku wschodniego, Wielkanoc określana jest mianem Paschy, Zmartwychwstania Chrystusowego, ale też Zmartwychwstaniem Pańskim lub Paschą Chrystusową.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:04
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0049.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:05
        W Kościele prawosławnym i katolickich Kościołach wschodnich w nocy, z Wielkiej Soboty na Niedzielę wielkanocną, odprawiana jest uroczysta Jutrznia paschalna.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:05
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0031.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:05
        Po trzykrotnym okrążeniu cerkwi przez duchowieństwo i wiernych, kapłan uderza trzykrotnie krzyżem w drzwi cerkwi – symbolizuje to odwalenie kamienia od grobu zmartwychwstałego Chrystusa. Kapłan, ubrany w odświętne szaty liturgiczne koloru białego, intonuje trzykrotnie Orędzie Paschalne (Exsultet), wielkanocny troparion „Chrystus powstał z martwych, śmiercią podeptał śmierć, i będącym w grobach życie dał” (cs. „Christos woskresie iz miertwych, smertiju smiert popraw’, i suszczim wo grobiech żiwot darowaw”). Procesja wchodzi do środka, gdzie śpiewa się wielkanocną antyfonę: „Zmartwychwstanie Twoje, Chryste Zbawicielu, aniołowie opiewają na niebiosach, i dozwól także nam czystym sercem Ciebie sławić”
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:07
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0039.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:08
        Potem kapłan śpiewa na przemian z wiernymi, przeplatany stichami troparion paschalny. Następnie diakon śpiewa Wielką Ektenię, po której rozbrzmiewa radosny śpiew hymnu – Kanonu paschalnego autorstwa św. Jana z Damaszku. Po każdej strofie (irmosie) hymnu diakon śpiewa małą ektenię. Okadza się także ikonostas, cerkiew i wiernych; w trakcie śpiewu kapłan wielokrotnie wychodzi przed ikonostas (co symbolizuje ukazywanie się Zmartwychwstałego Pana uczniom) i, okadzając wiernych i świątynię, wznosi okrzyk „Chrystus zmartwychwstał!” (cs. „Christos woskresie”), na co wierni odpowiadają zawołaniem „Prawdziwie zmartwychwstał!” (cs. „Woistinu woskresie”)
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:08
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0029.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:23
        Następnie śpiewane są trzy końcowe psalmy z psałterza, a po nich tzw. stichiry Paschy – hymny opiewające cud Zmartwychwstania, po których kapłan odczytuje wielkanocną homilię autorstwa św. Jana Chryzostoma (Złotoustego)
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:24
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0033.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:24
        Dalej następuje ektenia błagania i prositelnaja ektenia. Jutrznia kończy się uroczystym rozesłaniem wiernych i trzykrotnym śpiewem troparionu paschalnego, który de facto rozpoczyna już św. Liturgię
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:25
        Bardzo uroczysta Boska liturgia sprawowana jest według tekstu św. Jana Chryzostoma. W czasie liturgii Ewangelia – pierwszy rozdział ze świętego Jana – śpiewana jest w wielu językach (najczęściej w greckim, cerkiewnosłowiańskim i łacińskim) na znak uniwersalnego i kosmicznego triumfu wiary. Podczas liturgii nieustannie śpiewany jest troparion paschalny: „Chrystus powstał z martwych...”. Po liturgii kapłan święci artos – chleb, przeznaczony do rozdania wiernym
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:25
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0013.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:26
        W czasie tygodnia paschalnego (który kończy się Niedzielą Świętego Tomasza) carskie wrota ikonostasu są cały czas otwarte, na znak odwalonego kamienia od grobu Chrystusa. W tym czasie codziennie sprawuje się uroczystą jutrznię i św. Liturgię, podobnie jak w sam Dzień Zmartwychwstania. W sobotę tygodnia paschalnego po porannej Liturgii wiernym rozdawany jest poświęcony w paschalną noc chleb – artos. Po południu sprawowane jest nabożeństwo całonocnego czuwania (cs. Wsienocznoje Bdienije), podczas którego zamykane są (pierwszy raz od paschalnej nocy) carskie wrota ikonostasu
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:27
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0041.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:27
        Przez cały okres paschalny wierni witając się, wypowiadają paschalne pozdrowienie: „Chrystus zmartwychwstał!” – „Prawdziwie zmartwychwstał!”, a każde nabożeństwo jest kończone uroczystą paschalną procesją wokół cerkwi
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:28
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:29
        Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że będzie się ją obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Ta skomplikowana zasada jest w istocie przełożeniem na solarny w swej naturze kalendarz juliański konkretnej daty 14 nisan z religijnego kalendarza hebrajskiego, który jest kalendarzem lunarno-solarnym. Data 14 nisan wyznacza w kalendarzu hebrajskim początek święta Paschy, wokół którego działy się wydarzenia zbawcze. Wielkanoc jest więc świętem ruchomym: może wypaść najwcześniej 22 marca, zaś najpóźniej 25 kwietnia. Z datą Wielkanocy powiązany jest termin większości ruchomych świąt ogólnochrześcijańskich i katolickich, m.in.: Środa Popielcowa, wielki post, Triduum Paschalne, Wniebowstąpienie Pańskie, Zesłanie Ducha Świętego, Boże Ciało i inne. Po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego znów pojawiły się odmienności: w prawosławiu Wielkanoc obchodzi się bowiem zgodnie z kalendarzem juliańskim.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:29
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cb/Velikono%C4%8Dn%C3%AD_vaj%C3%AD%C4%8Dka_malovan%C3%A1_voskem.jpg/120px-Velikono%C4%8Dn%C3%AD_vaj%C3%AD%C4%8Dka_malovan%C3%A1_voskem.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:30
        Pius X próbował ustalić stałą datę Wielkanocy. W 1913 r. został rozesłany do biskupów stosowny kwestionariusz. Większość odpowiedzi była przychylna proponowanej zmianie, jednak 9 grudnia tego samego roku projekt oprotestowała Kongregacja Rytów, argumentując, że groziłoby to „naturalizacją wielkiego wydarzenia, jakim było Zmartwychwstanie Chrystusa”.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:30
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0035.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:31
        Niektóre środowiska chrześcijańskie postulują ustanowienie Wielkanocy, jako święta niezależnego od faz księżyca. Między innymi proponuje się obchodzenie Wielkanocy zawsze w drugą niedzielę kwietnia, czyli od 8 do 14. Inna opcja to propozycja utrzymywania siedmiu niedziel pomiędzy Świętem Trzech Króli a Środą Popielcową. Daje ona również termin od 8 do 14 kwietnia w roku zwykłym, a w przestępnym od 7 do 13
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:31
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0034.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:32
        Sobór watykański II w konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum concilium dopuszcza zmianę kalendarza i daty Wielkanocy pod warunkiem, że będzie to posunięcie ekumeniczne:

        Sobór święty nie sprzeciwia się temu, aby uroczystość Paschy została wyznaczona na określoną niedzielę w kalendarzu gregoriańskim, jeśli zgodzą się na to wszyscy zainteresowani, zwłaszcza bracia odłączeni od wspólnoty ze Stolicą Apostolską.

      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:33
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cb/Velikono%C4%8Dn%C3%AD_vaj%C3%AD%C4%8Dka_malovan%C3%A1_voskem.jpg/1200px-Velikono%C4%8Dn%C3%AD_vaj%C3%AD%C4%8Dka_malovan%C3%A1_voskem.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:33
        Realizując soborowy postulat Franciszek na zorganizowanym 7 lipca 2018 w Bari ekumenicznym spotkaniu patriarchów podjął m.in. temat wspólnych obchodów święta Wielkanocy
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:34
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0047.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:34
        Własny sposób ustalania daty Wielkanocy stosowano we wczesnym średniowieczu w Kościele iroszkockim i Kościele starobrytyjskim
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:34
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0060.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:35
        W kościołach zachodnich Wielkanoc przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (tzw. paschalna pełnia Księżyca), przypadającej po 21 marca. Oznacza to, że Wielkanoc wypada pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia (włącznie). Daty kościelnej pełni Księżyca zostały wyznaczone i stabelaryzowane w czasie Soboru Nicejskiego w 325 roku n.e. Kościelna pełnia Księżyca różni się od astronomicznej
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:35
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0028.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:36
        Dla kalendarza gregoriańskiego

        Sposób obliczenia tej daty został podany przez niemieckiego matematyka C.F. Gaussa.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:36
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0062.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:37
        Z obchodami świąt wielkanocnych związanych jest wiele zwyczajów ludowych (z których część wywodzi się ze starosłowiańskiego święta Jarego[potrzebny przypis]): śniadanie wielkanocne, pisanki, święconka, śmigus-dyngus, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, walatka, z kurkiem po dyngusie, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, przywołówki, palma wielkanocna, Jezusek Palmowy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:37
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0065.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:37
        Do XVIII wieku msze rezurekcyjne odprawiane były o północy, potem świętowano rezurekcję rano (resurrectio łac. oznacza zmartwychwstanie). Do dnia dzisiejszego w wielu parafiach msze rezurekcyjne są odprawiane o poranku. Zapowiada ją uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. Jednocześnie słychać kanonadę ze strzelb, petard, armatek i moździerzy, a cały ten harmider ma budzić świat do życia. W niektórych parafiach rezurekcja rozpoczyna się po Liturgii Światła w Wigilię Paschalną
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:39
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0067.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:39
        Mszę poprzedza uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem. Rozpoczyna się przy znajdującym się w kościele symbolicznym Grobie Pańskim, przy którym ksiądz śpiewem oznajmia zmartwychwstanie Chrystusa. Następnie, niosąc monstrancję z Hostią kapłan prowadzi procesję dookoła kościoła, przy którym dawniej tradycyjnie usytuowany był cmentarz, aby również zmarłym ogłosić zmartwychwstanie. W procesji niesiona jest również figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Na początku mszy wznoszony jest okrzyk radości Alleluja (z hebr. Chwalajcie Jahwe), będący przyśpiewem w pieśniach wielkanocnych. Oznaką radości są również używane w okresie wielkanocnym pozdrowienia: Chrystus zmartwychwstał z odpowiedzią: Zmartwychwstał prawdziwie lub Prawdziwie powstał
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:40
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0021.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:40
        W polskim zwyczaju, po porannej rezurekcji rodzina zasiada do uroczystego śniadania wielkanocnego, które rozpoczyna się składaniem życzeń i dzieleniem się święconką z koszyczka. Na stołach znajdują się jajka, wędliny, wielkanocne baby i mazurki. Stoły zdobione są bukietami z bazi i pierwszych wiosennych kwiatów. W niektórych regionach, np. na Śląsku, rodzice chowali w domu lub w ogrodzie koszyczki ze słodyczami, prezenty od wielkanocnego zajączka, na poszukiwanie których wyruszały dzieci. Zwyczaj ten obecnie rozpowszechnił się w formie obdarowywania się w tym dniu drobnymi upominkami, tzw. zajączkami.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:40
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0068.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:41
        Niedziela, podobnie jak i poniedziałek, są w Polsce dniami wolnymi od pracy. Tradycyjnie spędza się je w domu, w gronie rodzinnym
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:41
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0070.gif.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:42
        Wtorek po Wielkanocy w Krakowie obchodzono tak zwaną "Rękawkę". Był to zwyczaj podobny do "Dziadów" wierzono, że zmarli w tym czasie proszą o wspomnienie i modlitwę od krewnych. Zwyczaj ten kultywowali Polacy, Litwini, Białorusini, Serbowie, Rosjanie
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:42
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0001.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:42
        Niektóre wyznania chrześcijańskie nie świętują Wielkanocy. Świadkowie Jehowy uważają, że Jezus nakazał swoim naśladowcom obchodzenie tylko jednego święta, tj. rocznicy Wieczerzy Pańskiej, potocznie nazywanej Pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa, która przypada wiosną, w dniu odpowiadającym 14 nisan według biblijnego kalendarza księżycowego[25]. Świadkowie Jehowy twierdzą, że chrześcijanie nie powinni obchodzić Wielkanocy, ze względu na związane z nią zwyczaje, wywodzące się ze starożytnych pogańskich obrzędów płodności. Świąt Wielkanocnych nie obchodzi też Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa, Odrodzony Kościół Boży i inni.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:43
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0052.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:44
        Wielki Tydzień, który w tradycji chrześcijańskiej pojawił się dopiero w IV wieku, rozpoczyna Niedziela Palmowa, a kończą nieszpory Wielkiej Niedzieli, zamykające Triduum Paschalne. Poszczególne odłamy chrześcijaństwa wykształciły własną bogatą obrzędowość związaną z okresem Wielkiego Tygodnia. Również w tradycji ludowej i regionalnej Wielki Tydzień zachował wiele zwyczajów. Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami w sposób szczególny poświęconymi pojednaniu. Był to też czas wielkich porządków, przyozdabiania domów, które jednak należało zakończyć najpóźniej we wtorek.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:44
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0069.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:44
        W tradycji katolickiej w Wielki Czwartek milkną dzwony, które zastępowane są przez klekotanie kołatek, a po mszy Wieczerzy Pańskiej następuje obnażenie ołtarza. Najważniejszym okresem roku liturgicznego i Wielkiego Tygodnia jest Triduum Paschalne. Obejmuje ono czas od wieczornej mszy w Wielki Czwartek i trwa do nieszporów w Niedzielę Zmartwychwstania.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:45
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0018.gif
        • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:46
          W Kościołach ewangelickich nie śpiewa się wesołych pieśni od Wielkiego Czwartku. Odprawianych jest kilka nabożeństw pasyjnych. W Wielki Piątek ołtarz nakryty jest czarnym płótnem.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:46
        https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0014.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:51
        Wielki Czwartek w Kościele katolickim jest obchodzony jako pamiątka ustanowienia przez Chrystusa sakramentów kapłaństwa i Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy. W kościołach katedralnych odprawiana jest wtedy uroczysta msza sprawowana w godzinach porannych przez biskupa diecezjalnego wraz z prezbiterami. Nazywana jest ona Mszą Krzyżma, ponieważ podczas niej poświęcane są nowe oleje przeznaczone do namaszczeń: podczas chrztu, bierzmowania, sakramentu kapłaństwa oraz przy namaszczeniu chorych. W trakcie tej mszy odbywa się odnowienie przyrzeczeń kapłańskich
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:52
        W kościołach parafialnych odprawiana jest tylko jedna uroczysta msza wieczorem – Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Triduum Paschalne. Podczas mszy w trakcie hymnu Chwała na wysokości biją wszystkie dzwony w świątyni. Po zakończeniu śpiewu dzwony i organy milkną (mogą być jednak nadal używane dla podtrzymania śpiewu). Dzwonki aż do rozpoczęcia Chwała na wysokości nocnej Mszy Wigilii Paschalnej są zastąpione przez kołatki. W niektórych kościołach odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu osobom, czyli tzw. „Mandatum”. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną ilość komunikantów, aby wystarczyły na dzień obecny i następny. Po modlitwie po Komunii następuje zazwyczaj wręczenie kwiatów i upominków kapłanom. Po zakończeniu Wieczerzy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą (na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy), gdzie adoruje się go do późnych godzin nocnych i przez cały Wielki Piątek. Podczas przenosin Najświętszego Sakramentu śpiewa się hymn św. Tomasza „Sław języku tajemnicę” (Pange Lingua Gloriosi). Po zakończeniu liturgii obnaża się ołtarz, zdejmując świece, mszał, krzyż i obrus (łac. denudatio altaris). Gest ten symbolizuje koniec wieczerzy, odarcie Chrystusa z szat oraz opuszczenia Go przez bliskich. Sam ołtarz bowiem jest symbolem Chrystusa. Niegdyś zachowywano także zwyczaj zmywania mensy ołtarzowej wodą z winem na znak, iż z serca Jezusa wypłynęły krew i woda. Tabernakulum pozostaje otwarte i puste, a wieczna lampka zgaszona.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:52
        W kościołach parafialnych odprawiana jest tylko jedna uroczysta msza wieczorem – Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Triduum Paschalne[2]. Podczas mszy w trakcie hymnu Chwała na wysokości biją wszystkie dzwony w świątyni. Po zakończeniu śpiewu dzwony i organy milkną (mogą być jednak nadal używane dla podtrzymania śpiewu). Dzwonki aż do rozpoczęcia Chwała na wysokości nocnej Mszy Wigilii Paschalnej są zastąpione przez kołatki. W niektórych kościołach odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu osobom, czyli tzw. „Mandatum”. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej konsekruje się dostateczną ilość komunikantów, aby wystarczyły na dzień obecny i następny. Po modlitwie po Komunii następuje zazwyczaj wręczenie kwiatów i upominków kapłanom. Po zakończeniu Wieczerzy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą (na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy), gdzie adoruje się go do późnych godzin nocnych i przez cały Wielki Piątek. Podczas przenosin Najświętszego Sakramentu śpiewa się hymn św. Tomasza „Sław języku tajemnicę” (Pange Lingua Gloriosi). Po zakończeniu liturgii obnaża się ołtarz, zdejmując świece, mszał, krzyż i obrus (łac. denudatio altaris). Gest ten symbolizuje koniec wieczerzy, odarcie Chrystusa z szat oraz opuszczenia Go przez bliskich. Sam ołtarz bowiem jest symbolem Chrystusa. Niegdyś zachowywano także zwyczaj zmywania mensy ołtarzowej wodą z winem na znak, iż z serca Jezusa wypłynęły krew i woda. Tabernakulum pozostaje otwarte i puste, a wieczna lampka zgaszona.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:52
        W Kościele Starokatolickim Mariawitów w Wielki Czwartek odbywa się jedna celebracja liturgiczna przeznaczona dla całej wspólnoty parafialnej. Rozpoczyna się ona od uroczystej Mszy Świętej, podczas której kapłan konsekruje trzy hostie, z których jedną spożywa, jedną pozostawia na sprawowanie liturgii uprzednio poświęconych darów w Wielki Piątek i jeszcze jedną do adoracji w monstrancji przy grobie Pańskim. Po przyjęciu Komunii Świętej kapłan umieszcza pozostałe konsekrowane hostie w osobnym kielichu, który nakrywa palką i pateną, okrywa welonem, który przewiązuje puryfikaterzem (na znak uwięzienia Chrystusa) i stawia na środku ołtarza. Na Chwała na wysokości Bogu uderza się we wszystkie dzwony, w które potem nie dzwoni się aż do Wielkiej Soboty. W ich miejsce stosuje się kołatki. Po Mszy Świętej uroczyście przenosi się Przenajświętszy Sakrament z głównego ołtarza do ciemnicy. W czasie procesji śpiewa się hymn „Niech do niebios brzmi granicy”. Następnie wraz z wiernymi odmawia nieszpory. Po nieszporach kapłan obnaża ołtarz główny, podczas tego obrzędu lud odmawia psalm 21 z antyfoną
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:53
        W Wielki Czwartek biskupi ponadto poświęcają trzy oleje: chorych, katechumenów i krzyżmo.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:53
        W Kościele Katolickim Mariawitów zrezygnowano z dodatkowych ceremonii. Nabożeństwo wielkoczwartkowe łączy uroczystą Mszę Świętą z adoracją Przenajświętszego Sakramentu. Podczas adoracji czyta fragmenty Ewangelii według św. Mateusza (26, 17-32) i według św. Jana (rozdziały 16-17 oraz 18, 1-9). Ewangelię czyta się powoli jako modlitwę. Ponadto odmawiana jest Litania do Przenajświętszego Sakramentu, Koronka do Miłosierdzia Bożego, hymn Ciebie Boga chwalimy, na koniec śpiewa się: „Chwała i dziękczynienie”. Poza wspólnym nabożeństwem przedpołudniowym przez cały dzień i noc odprawiana jest w sposób dowolny uroczysta adoracja ze śpiewem i głośnym odmawianiem modlitw
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:54
        https://www.gify.net/data/media/532/kurczak-ruchomy-obrazek-0079.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:55
        Wielki Piątek – dzień Wielkiego Tygodnia upamiętniający śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:55
        Chociaż w kalendarzowy Wielki Piątek Kościół łaciński nie sprawuje liturgii eucharystycznej, to w sensie duchowym do obchodów wielkopiątkowych zaliczana jest Msza Wieczerzy Pańskiej (odprawiana wieczorem w Wielki Czwartek). Wyjątkowo, w 2009 roku Stolica Apostolska wyraziła zgodę na sprawowanie przez kard. Tarcisio Bertone w tym dniu mszy świętej pogrzebowej za ofiary trzęsienia ziemi w rejonie L’Aquili we Włoszech. Wielki Piątek jest dniem zadumy nad Męką Chrystusa, skupienia, powagi, wzmożonej pobożności i gorliwych praktyk religijnych. Tego dnia obowiązuje post ścisły. W Wielki Piątek odprawiane są nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W Kościele Katolickim dzień ten może wypaść pomiędzy 20 marca a 23 kwietnia
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:56
        Wielkopiątkowa liturgia jest pamiątką zwycięstwa odniesionego przez umęczonego i ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. W tym dniu używa się czerwonych szat liturgicznych symbolizujących miłość zwyciężającą na krzyżu. W tym dniu nie używa się instrumentów muzycznych, ani dzwonków. Nie ma także pieśni na wejście. Na początku celebrans przez chwilę leży krzyżem przed ołtarzem. W tym czasie wierni klęczą. Dalej następuje Liturgia Słowa Bożego – w jej skład wchodzą dwa czytania, psalm (bez organów) oraz opis Męki Pańskiej z Ewangelii św. Jana. Po kazaniu następuje Adoracja Krzyża, podczas której kapłani, służba liturgiczna i wierni całują rany Jezusa na krzyżu. Po niej następuje Komunia święta, a po jej zakończeniu następuje modlitwa nad ludem (bez błogosławieństwa i rozesłania). W Polsce i niektórych krajach na zakończenie liturgii Jezus pod postacią eucharystyczną zostaje przeniesiony do specjalnie przygotowanej kaplicy adoracji (zwanej na tę okazję w tradycji ludowej Grobem Pańskim), gdzie zaczyna się Adoracja Najświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:56
        W Wielki Piątek w Kościele rzymskokatolickim rozpoczyna się nowenna do Miłosierdzia Bożego. Nowenna ta stanowi przygotowanie do Święta Miłosierdzia (Niedzieli Miłosierdzia Bożego), które przypada w pierwszą niedzielę po Wielkanocy
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:57
        W tradycji mariawickiej Wielki Piątek to dzień zadumy, żałoby i rozważania Męki Chrystusa. Obowiązuje post ścisły, wielu mariawitów podejmuje się postu wyłącznie o wodzie. W kościołach i kaplicach mariawickich odbywa się całodzienna adoracja Przenajświętszego Sakramentu, odprawiane są nabożeństwa pasyjne: Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali, podczas których śpiewane są wszystkie trzy części połączone z czytaniem Męki Pańskiej. Obowiązuje fioletowy kolor liturgiczny.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:57
        W Kościele Starokatolickim Mariawitów praktykowana jest liturgia katolicka usystematyzowana po Soborze Trydenckim, zmodyfikowana przez arcybiskupa Jana Marię Michała Kowalskiego w latach 20. XX wieku. W tym dniu nie sprawuje się ofiary Mszy świętej, jedynie liturgię uprzednio poświęconych darów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:58
        Charakterystycznym elementem liturgii mariawickiej jest ubieranie grobu Pańskiego w głównym ołtarzu, który ma być tak ubrany, aby uwaga wiernych zwrócona była na Przenajświętszym Sakramencie wystawionym do adoracji. Liturgia wielkopiątkowa i wielkosobotnia sprawowana jest przy prowizorycznie urządzonym bocznym ołtarzu. Okna w kościele mogą być zasłonięte ciemnym materiałem (zwyczaj ten praktykowany jest zwłaszcza w diecezji lubelsko-podlaskiej).
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:59
        Główne nabożeństwo rozpoczyna się od chwili milczenia oraz prostracji (leżenia krzyżem) kapłana i służby liturgicznej. Następnie kapłan podchodzi do bocznego ołtarza i czyta proroctwo z księgi Ozeasza, a następnie fragmenty księgi Habakuka, po czym czytana jest Męka Pańska według św. Łukasza.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:59
        Po zakończeniu Liturgii Słowa rozpoczyna się odmawianie Modlitwy Powszechnej Kościoła, podczas której śpiewane są wezwania i modlitwy:

        za Kościół powszechny, za Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, za Związek Mariawitów.
        za przełożonych, biskupów, cały stan duchowny, poślubionych Bogu, za wszystkich czcicieli Przenajświętszego Sakramentu i cały lud Boży.
        za wszystkie państwa, stany i władze.
        o zjednoczenie wszystkich Kościołów chrześcijańskich i zjednoczenie całego rodzaju ludzkiego w Jezusie Chrystusie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:00
        Po odśpiewaniu modlitw następuje Uczczenie Krzyża Świętego, podczas którego kapłan zdejmuje ornat i po trzykroć śpiewa: „Oto drzewo krzyża” odsłaniając fragmenty pasyjki, na co chór odpowiada: „Do którego Zbawiciel świata, był przybity” a lud dodaje klękając „Pójdźcie pokłońmy się”. Następnie kapłan zanosi krzyż na miejsce przygotowane przed ołtarzem, a zdjąwszy obuwie, oddaje pokłon krzyżowi przez trzykrotne przyklęknięcie i ucałowanie pasyjki. Następnie ministranci i lud oddają pokłon krzyżowi. W czasie adoracji krzyża śpiewa się „Ludu mój, ludu” na przemian z Suplikacjami.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:01
        Po uczczeniu krzyża zapala się świece na bocznym ołtarzu, a kapłan ubrany w ornat intonuje pieśń: Krzyżu Święty, nade wszystko i udaje się procesjonalnie do ciemnicy po Przenajświętszy Sakrament, który przenosi do bocznego ołtarza śpiewając: „Któryś za nas cierpiał rany”. Przy bocznym ołtarza odprawiana jest Msza Prekonsekracyjna, która rozpoczyna się od okadzenia ołtarza, następnie odmawiane są modlitwy po ofiarowaniu darów, Ojcze nasz, prośba o wybawienie od wszelkiego zła, modlitwa przed Komunią, którą w tym dniu przyjmuje wyłącznie kapłan i to tylko pod postacią chleba. Po puryfikacji przenosi się Przenajświętszy Sakrament do grobu Pańskiego, który okrywa się tiulem. Podczas procesji śpiewa się: „Jezu Chryste Panie miły”, a następnie odmawia się z wiernymi nieszpory
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:01
        W Kościele Katolickim Mariawitów nabożeństwo wielkopiątkowe łączy się, podobnie jak w Wielki Czwartek z adoracją Przenajświętszego Sakramentu. Porządek nabożeństwa jest następujący: śpiewa się „Niechaj będzie pochwalony” bez wystawienia Przenajświętszego Sakramentu. Następnie sprawowana jest uroczysta Msza Święta o Krwi Przenajdroższej Zbawiciela z formularza 23 sierpnia i czytanie Męki Pańskiej według św. Łukasza (rozdziały 22 i 23). Po Mszy Świętej odmawiana jest litania do Najsłodszego Sera Pana Jezusa, koronka do Miłosierdzia Bożego, wezwania i modlitwy wielkopiątkowe. Na koniec śpiewa się Jezu Chryste Panie miły. Po nabożeństwie nie ma błogosławieństwa Przenajświętszym Sakramentem. O ile Przenajświętszy Sakrament wystawiony jest nieustannie, monstrancję po Mszy świętej nakrywa się welonem, który pozostawia się aż do rezurekcji. Po południu odprawiane jest nabożeństwo pasyjne
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:01
        W tradycji Kościoła prawosławnego Wielki Piątek zajmuje szczególne miejsce w okresie Wielkiego Tygodnia. Według zasad Typikonu (księgi zajmującej się sprawami porządkowymi w Cerkwi) dzień ten rozpoczyna się w czwartek wieczorem, kiedy to o godz. 2 nocy (20.00) rozpoczyna się uroczysta jutrznia, podczas której czytanych jest 12 fragmentów z Ewangelii, wspominających wydarzenia od Wieczerzy Pańskiej aż do pogrzebu Jezusa. Podczas tego nabożeństwa wierni, trzymając zapalone gromnice, stoją przed Ewangelią i Golgotą – wielkim krzyżem z przedstawieniem Ukrzyżowanego Chrystusa oraz Matki Bożej i Jana Ewangelisty po jego bokach. W Wielki Piątek nie odprawia się Liturgii świętej (eucharystycznej), gdyż jest to dzień, kiedy Bóg składa samego siebie w ofierze. Następnego dnia rano o godz. 4 dnia (10.00) celebrowane są Godziny Królewskie (pryma, tercja, seksta, nona i typika) autorstwa św. Cyryla Aleksandryjskiego, podczas których w szczególny sposób wspominane są momenty ukrzyżowania i śmierci Chrystusa. Czytane są wtedy również fragmenty ze Starego Testamentu
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:02
        Wieczorem, o godz. 10 dnia (16.00) odprawiane są uroczyste wielkie nieszpory (wieczernia) rozpoczynające już właściwie Wielką Sobotę. Na początku czytane są proroctwa, i kompozycja składająca się z opowiadania różnych Ewangelistów. Gdy chór śpiewa sticherę: „Ciebie obleczonego światłością niczym szatą, zdjęli z drzewa Józef z Nikodemem...”, kapłan okadza całun (gr. epitaphion. cs. płaszczanica, wyhaftowany lub wypisany na ikonie wizerunek Chrystusa złożonego do grobu) leżącą na prestole. Potem, na pamiątkę zniesienia Jezusa z krzyża, następuje uroczyste przeniesienie płaszczanicy do środkowej części świątyni, gdzie zostaje ona umieszczona na specjalnie przygotowanym stole symbolizującym grób. Na zakończenie nabożeństwa kapłani i wierni składają pokłon i całują płaszczanicę. Adoracja trwa aż do początku nabożeństwa paschalnego: często przed prawosławnymi świątyniami ustawiają się tego dnia ogromne kolejki
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:02
        Dla wiernych jest to (obok Wigilii Bożego Narodzenia) najściślejszy dzień postny w kalendarzu liturgicznym – każdy, komu pozwala na to zdrowie, powinien powstrzymać się od przyjmowania pokarmów przez cały dzień, aż do pokłonienia się płaszczanicy na wieczornym nabożeństwie. Nierzadko ten ścisły post nie kończy się w piątkowy wieczór, a zachowywany jest przez Wielką Sobotę aż do wielkanocnego śniadania po nocnej Liturgii
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:02
        W Wielki Piątek wieczorem, lub w nocy z piątku na sobotę, odprawiana jest też jutrznia wielkosobotnia, w czasie której odbywa się uroczysta procesja z płaszczennicą. Symbolizuje ona złożenie Chrystusa w grobie.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:03
        Tak w zborach ewangelickich, jak i ewangelikalnych, w tym dniu odbywają się uroczyste nabożeństwa, podczas których śpiewane są pieśni, czytane są pasyjne fragmenty z Pisma Świętego, w kazaniu Słowa Bożego wspominana jest męczeńska śmierć Chrystusa na krzyżu, a także sprawowana jest Wieczerza Pańska
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:03
        Dla największego Kościoła protestanckiego w Polsce, Kościoła ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego), Wielki Piątek jest najważniejszym świętem w pobożności ewangelickiej. Podczas liturgii wielkopiątkowej szczególne znaczenie ma spowiedź i liturgia komunijna, po kazaniu śpiewane są w dialogu z duchownym Improperia („Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił”), milkną dzwony, a krzyż ołtarzowy zasłonięty jest kirem. W tych regionach kraju, w których duchowni noszą tzw. albę śląską (komża), w Wielki Piątek na znak żałoby używana jest tylko czarna toga z białymi befkami. Dla luteran Wielki Piątek jest kwintesencją tajemnicy życia i śmierci oraz kluczowej dla tego Kościoła teologii krzyża (theologia crucis), która rozważana jest zawsze w połączeniu z radosnym wydarzeniem Poranka Wielkanocnego.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:04
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bf/Oberrheinischer_Meister_um_1400_001.jpg/245px-Oberrheinischer_Meister_um_1400_001.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:05
        Jest to czas żałoby po ukrzyżowanym Jezusie Chrystusie. Jest to również okazja do skorzystania z sakramentu pokuty przed największym świętem chrześcijańskim, jakim jest Wielkanoc. Tradycyjnie w tym dniu błogosławi się pokarmy na stół wielkanocny (patrz: święconka)
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:06
        W Wielką Sobotę w Kościele rzymskokatolickim, podobnie jak w Wielki Piątek, nie są odprawiane msze. Wielka Sobota kończy się po zapadnięciu zmroku. Później odprawiana jest msza Wigilii Paschalnej, należąca już do liturgii Niedzieli Wielkanocnej
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:06
        Wielka Sobota jest jedynym dniem bez sakramentu Eucharystii. W kościołach nie tylko nie odprawia się mszy, jak to jest w Wielki Piątek, lecz w odróżnieniu od niego nie rozdaje się też eucharystii. Eucharystię można zanosić jedynie umierającym jako wiatyk
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:06
        W liturgii mariawickiej Wielka Sobota ma charakter przejścia (przemiany) z zadumy i refleksji do radości i świętowania. Jest dniem, w którym kontempluje się zstąpienie Chrystusa do Otchłani, przez co Kościołowi udziela się radość z wyswobodzenia dusz z więzów grzechowych. Wielka Sobota uobecnia znaczenie Paschy, czyli przejścia ze śmierci do życia, z ciemności do światła, z niewoli ku wolności. W tym dniu we wszystkich parafiach odbywa się nieustanna adoracja Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:06
        W Kościele Starokatolickim Mariawitów praktykowana jest liturgia katolicka usystematyzowana po Soborze Trydenckim i zmodyfikowana przez arcybiskupa Jana Marię Michała Kowalskiego w latach 20. XX wieku. W Wielką Sobotę wierni odwiedzają grób Pański, przy którym trwa adoracja, odbywa poświęcenie pokarmów oraz odprawiana jest najdłuższa w roku liturgia. Tego dnia okna w kościołach mogą być zasłonięte (zwyczaj praktykowany zwłaszcza w diecezji lubelsko-podlaskiej).
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:07
        Liturgia Wielkiej Soboty dawniej była sprawowana wyłącznie w godzinach porannych, obecnie, ze względów duszpasterskich dopuszcza się jej sprawowanie w godzinach wieczornych i popołudniowych.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:07
        Liturgia rozpoczyna się na zewnątrz kościoła od poświęcenia ognia, ciernia i kadzidła. Następnie celebrans, ubrany w dalmatykę, wchodzi do ciemnego kościoła i zapala w trzech miejscach świątyni świecę na trójramiennym świeczniku (symbol Trójcy Świętej), śpiewając: „Światło Chrystusowe”, na co wierni odpowiadają „Bogu dzięki”. Następnie przy bocznym ołtarzu śpiewane jest uroczyście Orędzie Wielkanocne, podczas którego odbywa się poświęcenie paschału. Następnie czytane są cztery starotestamentowe proroctwa: o Stworzeniu świata, o potopie, o ofierze paschalnej z baranka, o trzech młodzieńcach wrzuconych do ognia.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:08
        Po czytaniach odbywa się poświęcenie wody oraz wody chrzcielnej. Gdyby byli katechumeni udziela się im wówczas chrztu. Następnie śpiewana jest litania do Wszystkich Świętych, podczas której kapłan wraz z ministrantami kładzie się krzyżem. Następnie odprawiana jest uroczysta msza, podczas której na Chwała na wysokości Bogu rozbrzmiewają wszystkie dzwony. Po lekcji kapłan na przemian z chórem trzykrotnie śpiewa radosne Alleluja. Po Eucharystii śpiewane jest trzykrotne Alleluja oraz uroczyste nieszpory. Po liturgii praktykuje się ciągłe utrzymanie adoracji eucharystycznej aż do rezurekcji.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:08
        W Kościele Katolickim Mariawitów zrezygnowano ze wszelkich ceremonii wielkosobotnich i poświęceń, na rzecz uroczystej Mszy Świętej połączonej z adoracją Przenajświętszego Sakramentu. Podczas nabożeństwa czyta się Mękę Pańską według św. Marka (rozdziały 14 i 15), odmawia się Litanię o Najsłodszym Imieniu Jezus i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwo kończy się uroczystym trzykrotnym odśpiewaniem Alleluja i nieszporów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:09
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/57/Meister_des_Hausbuches_001.jpg/330px-Meister_des_Hausbuches_001.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:09
        Triduum Paschalne, triduum paschalne (z łac. triduum, „trzy dni”) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym rzymskich katolików oraz starokatolików, którego istotą jest celebracja misterium paschalnego: męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś nieszporami Niedzieli Wielkanocnej.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:10
        W tym dniu może być sprawowana rano tylko jedna ofiara eucharystyczna, msza krzyżma świętego, celebrowana w kościele katedralnym przez biskupa i prezbiterów danej diecezji. Podczas tej mszy biskup konsekruje oleje chorych, katechumenów i krzyżmo. Kapłani zabierają nowe oleje do swoich parafii, stare zaś się spala.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:10
        Wieczorem odprawia się uroczystą mszę Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Triduum Paschalne. Jest ona sprawowana na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, podczas której Chrystus ofiarował Bogu Ojcu pod postaciami chleba i wina swoje ciało i krew, a następnie dał apostołom do spożycia oraz nakazał im, by czynili to na jego pamiątkę. Podczas tego wydarzenia Jezus ustanowił dwa sakramenty – kapłaństwo i Eucharystię. W czasie nabożeństwa po raz pierwszy od rozpoczęcia Wielkiego Postu śpiewany jest hymn Chwała na wysokości Bogu. Msza Wieczerzy Pańskiej pozostaje niezakończona – nie ma podczas niej błogosławieństwa wiernych i rozesłania, a Najświętszy Sakrament zostaje przeniesiony do kaplicy adoracji, nazywanej zwyczajowo ciemnicą. Liturgia jest kontynuowana w Wielki Piątek.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:11
        ego dnia kontynuowana jest liturgia rozpoczęta i przerwana w Wielki Czwartek. Jest to dzień powagi, skupienia i postu, w którym szczególnie czci się drzewo krzyża. Od rana trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracji. Odprawia się drogę krzyżową. Wieczorem pod przewodnictwem papieża odbywa się droga krzyżowa w Koloseum. Centrum tego dnia jest liturgia Męki Pańskiej.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:11
        Ołtarz jest tego dnia obnażony: bez krzyża, kwiatów, świeczników i obrusów.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:11
        Liturgię powinno się sprawować około godziny 15:00, jeśli racje duszpasterskie nie przemawiają za późniejszą porą. Kapłan ubrany w szaty mszalne czerwonego koloru udaje się do ołtarza, po czym następuje prostracja i modlitwa (bez wezwania Módlmy się). Jeżeli w liturgii uczestniczą inni kapłani, zakładają oni białe komże, do udzielania komunii zakładają czerwone stuły.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:11
        W tradycji katolickiej w Wielki Piątek miała miejsce tzw. Msza darów uprzednio poświęconych (Missa præsanctificatorum), gdzie kapłan, ubrany w czarny ornat odprawia szczególny rodzaj Mszy św., na której nie zachodzi konsekracja i nie ma też miejsca na komunię wiernych. Jednakże, jeszcze przed Soborem watykańskim II, Papież Pius XII w 1955 roku promulgował radykalne zmiany w celebracji Wielkiego Tygodnia, odrzucając starożytną tradycję. Liturgia Wielkiego Piątku po zmianach z 1955 roku jest celebrowana w większości miejsc w ramach tzw. nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Podczas zreformowanych obrzędów kapłan ubiera czarną kapę, którą zdejmuje na czas adoracji krzyża, zaś na obrzędy komunijne zdejmuje także czarną stułę i wkłada fioletowe szaty mszalne. Na procesję do grobu zdejmuje ornat i wkłada fioletową kapę[4]. Prowizoryczność i chaotyczny charakter zmian z 1955 roku spowodował, że wraz z wprowadzeniem tzw. "Nowej Mszy" w 1969 roku, główny architekt tych zmian Annibale Bugnini (który wcześniej stał za zmianami liturgicznymi Piusa XII) wycofał się z części niefortunnych pomysłów prowizorium z 1955 roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:12
        W Wielką Sobotę Kościół trwa przy grobie Pańskim, rozważając mękę. Ołtarz pozostaje obnażony. Istnieje też zwyczaj odwiedzania symbolicznych grobów Pańskich w kościołach, a także grobów bliskich osób na cmentarzach. Formalnie Wielka Sobota posiada tylko teksty liturgii godzin, nie ma natomiast formularza mszy, a liturgia wigilii paschalnej (patrz niżej) należy już do Niedzieli Zmartwychwstania (z uwagi na żydowski system dat, według którego po zachodzie słońca w sobotę rozpoczyna się niedziela). Podczas wigilii paschalnej święcone są woda i ogień oraz ponownie rozbrzmiewają dzwony i organy.
      • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:12
        Jest to czas świętowania zmartwychwstania Chrystusa. Dawniej Wielka Niedziela rozpoczynała się poranną mszą, rezurekcją (łacińskie resurrectio oznacza zmartwychwstanie), którą zapowiadało uroczyste bicie w dzwony, głoszące, że Chrystus zmartwychwstał. W związku z odnową liturgii i przywróceniem dawnych ceremonii Triduum celebracja ta traci na znaczeniu na rzecz nocnej liturgii wigilii paschalnej.
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:53
          Liturgia wigilii paschalnej jest najważniejszą celebracją w roku liturgicznym. Zgodnie z bardzo dawną tradycją noc poprzedzająca Niedzielę Zmartwychwstania powinna być czuwaniem na cześć Pana (Wj 12, 42). Wierni, posłuszni upomnieniu Ewangelii (Łk 12, 35 nn), trzymają w rękach zapalone świece. Wszystkie obrzędy wigilii paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Kapłani ubierają się w szaty mszalne koloru białego.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:54
        Ceremonię kończy uroczysta procesja rezurekcyjna z Najświętszym Sakramentem, wokół kościoła, który okrąża się raz lub trzy razy. Procesja jest radosnym ogłoszeniem zmartwychwstania Chrystusa i wezwaniem całego stworzenia do udziału w triumfie Zmartwychwstałego. Jeśli odbywa się po wigilii paschalnej, ma miejsce bezpośrednio po modlitwie po komunii. Następnie udzielane jest błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:54
        W niektórych kościołach procesja następuje nie po wigilii paschalnej, a przed pierwszą mszą poranną w niedzielę. Rozpoczyna się ona wtedy przy grobie Pańskim, przy którym kapłan śpiewem oznajmia zmartwychwstanie Chrystusa. Po powrocie do kościoła odśpiewuje się hymn Chwała na wysokości. Po rozdaniu komunii wiernym śpiewa się uroczysty hymn Te Deum (Ciebie, Boga wysławiamy).
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:55
          Od tej niedzieli przy ołtarzu krzyż jest ozdobiony czerwoną stułą, znajduje się tam także paschał oraz figura Chrystusa zmartwychwstałego. Przez całą oktawę wielkanocną (od niedzieli zmartwychwstania do II niedzieli wielkanocnej) w obrzędach zakończenia mówi się:
          kapłan: Idźcie w pokoju Chrystusa. Alleluja, alleluja.
          wierni: Bogu niech będą dzięki. Alleluja, alleluja.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:55
        Kościół Starokatolicki Mariawitów Triduum Paschalne sprawuje w języku polskim w sposób podobny do rytu rzymskokatolickiego sprzed soboru watykańskiego II – na przykład w czasie wigilii paschalnej (odprawianej zazwyczaj rano) od rozpalonego przed kościołem ognia zapala się trianguł (świecznik trójramienny), symbol objawienia Trójcy Świętej w ewangelii Chrystusa, a dopiero potem przy bocznym ołtarzu od triangułu zapala się paschał. Grób Pański ubierany jest zawsze w głównym ołtarzu, a uwaga wiernych ma koncentrować się na adoracji Przenajświętszego Sakramentu.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:55
        Kościół Katolicki Mariawitów zniósł wszelkie dodatkowe obrzędy. W Wielki Czwartek uroczystą mszę łączy się z uroczystą adoracją Przenajświętszego Sakramentu, przez cały dzień i noc. W Wielki Piątek – w odróżnieniu od innych kościołów – odprawia się uroczystą mszę o Krwi Przenajdroższej Zbawiciela z 23 sierpnia. Po nabożeństwie wielkopiątkowym nie ma błogosławieństwa Przenajświętszym Sakramentem, zaś monstrancję po mszy nakrywa się welonem, który pozostawia się do rezurekcji. Zrezygnowano ze wszelkich ceremonii wielkosobotnich i poświęceń, na rzecz uroczystej Mszy Świętej połączonej z adoracją Przenajświętszego Sakramentu. Podczas nabożeństwa czyta się Mękę Pańską według św. Marka (rozdziały 14 i 15), odmawia się Litanię o Najsłodszym Imieniu Jezus i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwo kończy się uroczystym trzykrotnym odśpiewaniem Alleluja i nieszporów.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:56
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/af/Liturgical_Year_PL.png/573px-Liturgical_Year_PL.png
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:57
        Arcybractwo Męki Pańskiej, Arcybractwo Dobrej Śmierci – świeckie zrzeszenie religijne, obecnie działające jedynie przy kościele oo. Franciszkanów w Krakowie.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:57
        Arcybractwo w 1595 założył kanonik kapituły katedralnej w Krakowie, ksiądz Marcin Szyszkowski, późniejszy biskup krakowski. 9 czerwca 1595 roku poprowadził on pierwsze nabożeństwo brackie[1]. Bractwo najprawdopodobniej kontynuowało tradycję i idee istniejącego już od XV wieku stowarzyszenia czcicieli Pana Jezusa Cierpiącego i Matki Bożej Bolesnej. Godłem bractwa była Pietà. Pierwszymi członkami bractwa byli kardynał Jerzy Radziwiłł i legat papieski kardynał H. Gaetani. W 1597 roku papież Klemens VIII zatwierdził bractwo i nadał mu liczne odpusty. W 1605 papież Paweł V podniósł Bractwo Męki Pańskiej do rangi arcybractwa i nadał mu nowe odpusty i przywileje. Od początku swego istnienia bractwo cieszył się dużą popularnością i było jednym z najważniejszych stowarzyszeń religijnych w Krakowie. Należeli do niego mieszczanie, duchowni, a nawet królowie. Spośród królów jego członkami byli m.in. Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski. Anonimowość uczestnictwa zapewniały stroje: czarne habity i kaptury z wyciętymi otworami na oczy.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:58
        Arcybractwo, powołane do kontemplacji Męki Pańskiej, największe obowiązki miało w okresie wielkiego postu, kiedy to bracia uczestniczyli w liturgii w każdy piątek. Przywilejem bractwa było w Wielki Czwartek prawo do wykupywania z więzienia dłużników oraz, zgodnie z przywilejem nadanym przez Władysława IV, uratowanie jednego skazańca od śmierci. Ocalony brał potem udział w procesji, idąc między dwoma braćmi. W jednej ręce niósł zapaloną świecę, w drugiej trupią czaszkę. Cały orszak, odziany w rytualne stroje, recytował tekst pokutny, przyjęty jako hasło bractwa: Memento Homo Mori (pamiętaj człowiecze o śmierci). Bracia nieśli insygnia Męki Pańskiej, a podpierali się laskami zakończonymi trupimi czaszkami. W Wielki Piątek Arcybractwo odbywało procesję do siedmiu wybranych kościołów krakowskich. Od 1696 roku brało udział w odpuście, zwanym Emaus na Zwierzyńcu przy klasztorze Norbertanek. Procesja z trupimi czaszkami i piszczelami okrążała kościół trzy razy, aby potem zejść na dziedziniec ss. Norbertanek. Tam oczekiwała ich ksieni zakonu.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:58
        Członkowie bractwa prowadzili szeroką działalność charytatywną i społeczną: opiekowali się więźniami, młodzieżą terminującą w cechach rzemieślniczych, a także ubogimi i chorymi. Do umierających sprowadzali kapłanów, a zmarłym urządzali pogrzeby, stąd druga nazwa stowarzyszenia - Arcybractwo Dobrej Śmierci.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:58
        Po III rozbiorze Polski bractwo utraciło możliwość uwalniania więźniów i skazańców.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 13:59
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/07/Bractwo_M%C4%99ki_Pa%C5%84skiej%2C_Matejko.jpg/180px-Bractwo_M%C4%99ki_Pa%C5%84skiej%2C_Matejko.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:02
        W Małopolsce (tereny obecnych powiatów myślenickiego i wadowickiego) zwyczaj ten w miejscowym dialekcie gwary krakowskiej nazywany jest paleniem Judosa. Praktykowany w Wielki Czwartek (w dzień, w którym według przekazu ewangelicznego Judasz zdradził Jezusa i się powiesił), nie był połączony z dodatkowymi inscenizacjami. Po zmroku palono albo kukłę Judasza na ognisku, albo samo ognisko. Pierwotnie ognisko sporządzano głównie z wyschniętych wianków zbieranych na cmentarzach, które pozostały na grobach po uroczystości Wszystkich Świętych. W późniejszym okresie (do końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku) upowszechnił się zwyczaj palenia Judosa ze starych i zużytych opon samochodowych. Obecnie zwyczaj zanika. Na terenie gmin Sułkowice i Lanckorona pozostał w szczątkowej formie w postaci palenia ognisk o zmierzchu w Wielki Czwartek z suchych traw i gałęzi zebranych po zimie w ogrodach.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:03
        Palenie Judasza praktykowane było kiedyś na terenie całej Europy.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:03
        UNESCO uznało czeską tradycję oprowadzania Judasza (vodění Jidáše), wciąż kultywowaną w regionie Pardubic, za część narodowego dziedzictwa kulturowego
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:04
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/83/The_Burning_of_Judas_%284491213472%29.jpg/300px-The_Burning_of_Judas_%284491213472%29.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:04
        Judosz – kukła przedstawiająca jednego z 12 apostołów – Judasza, tradycyjnie wodzona po mieście Skoczów na Śląsku Cieszyńskim w Wielki Piątek i Sobotę każdego roku na znak potępienia zdrady i wydania Jezusa na śmierć w czasie ostatniej wieczerzy. Wykazuje podobieństwo do występującego gdzie indziej obrzędu „palenia Judasza”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:05
        Początkowo był to zwyczaj mieszkańców Śląska Cieszyńskiego; do dzisiejszych czasów zachował się jedynie w Skoczowie. Pierwsze wzmianki o uroczystości spalenia Judosza w Skoczowie pochodzą z przełomu XVI-XVII w., z dziennika skoczowskiego burgrabiego Jana Tilgnera. Pierwszymi organizatorami wodzenia byli ludzie związani z kościołem, ministranci, kościelni i organiści. Zwyczaj był zakazany przez okupanta niemieckiego w czasie II wojny światowej. Po wojnie wodzenie Judasza odbywało się po terenie dzisiejszego osiedla Objazdowa, regularnie do lat 50.–60. XX w., po czym zwyczaju poprzestano. Od lat 80 wskrzeszony przez Towarzystwo Miłośników Skoczowa i lokalny oddział Ochotniczej Straży Pożarnej.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:05
        Kukła wykonana jest ze słomy ozdobionej kolorowymi wstążkami i naszyjnikiem z trzydziestoma srebrnikami za które Judasz wydał Jezusa. Kukła ma wysokość około 3 metrów. Procesja wyrusza spod miejscowej remizy w kierunku rynku. W czasie uroczystości Judosz jest niesiony ulicami miasta przez strażaka znajdującego się wewnątrz kukły. Podczas wodzenia Judosza w otoczeniu kukły znajduje się dwóch halabardników za którymi podąża tłum dzieci z klekotami. Klekoty symbolizują trzęsienie ziemi, jakie wystąpiło na Golgocie, gdy Chrystus umierał na krzyżu. W czasie obrzędu Judosz trzykrotnie kłania się dwóm najwyższym budynkom w mieście: ratuszowi i probostwu, oraz miejscowemu burmistrzowi i proboszczowi jako przedstawicielom władz świeckich i kościelnych. W Wielki Piątek po przejściu przez miasto Judosz wraca do remizy. W Wielką Sobotę obrzęd jest powtarzany, a kulminacją uroczystości jest publiczne spalenie kukły, mające na celu wygnanie zła, swar i waśni z miasta. Według dyrektorki Muzeum Beskidzkiego w Wiśle – Małgorzaty Kiereś, wodzenie Judosza to zwyczaj ludowy, typowy dla czasu, kiedy zima przechodzi w wiosnę. Judosz jest symbolem zła, takim jak marzanna i w samym obrzędzie nie należy doszukiwać się żadnych dodatkowych podtekstów.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:05
        W latach 60. XX w., za namową jednego z wikarych, ówczesny proboszcz parafii św. Piotra i Pawła w Skoczowie zabronił ministrantom organizacji pochodu jako obrzędu pogańskiego i szkodliwego dla kościoła.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:06
        W kwietniu 2007 r., obrzęd jako okultystyczny potępili beskidzcy działacze LPR żądając jego delegalizacji i zakazania, grożąc że jeśli rytuał powtórzy się za rok, to wniosą sprawę do sądu o urazę uczuć religijnych miejscowych katolików i luteran. Okoliczny działacz związany z Ligą, Tadeusz Malejka, tłumaczył stanowisko partii słowami: to okultystyczny zwyczaj, godzi w wartości chrześcijańskie. Nie przystoi, żeby w Wielki Piątek, kiedy Chrystus umierał za nasze grzechy na krzyżu, zamiast uszanować powagę tego szczególnego dnia, urządzano w mieście hałaśliwą imprezę rodem z Rio de Janeiro.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:06
        W 2008 r., proboszcz parafii Św. Piotra i Pawła, a zarazem dziekan dekanatu skoczowskiego ks. Alojzy Zuber potępił wodzenie Judosza w specjalnym liście do wiernych jako obrzęd pogański. Ks. Zuber podkreślił, iż nie przystoi by w czasie adoracji grobu pańskiego w tym samym czasie przed kościołem odbywała się inna do tego głośna uroczystość. Duchowny przestrzegł również wiernych, iż chrześcijanom nie przystoi uczestniczyć w podobnych uroczystościach. List odczytano w Niedzielę Palmową, 16 marca w skoczowskich kościołach. Ks. Zubera poparli inni księża, ks. Przemysław Sawa i ks. Krzysztof Klajmon. Zaś tacy księża jak ks. Stanisław Lipowski, ks. Tomasz Kotlarski czy ks. Marcin Wróbel nie widzieli problemu w kontynuowaniu tradycji. W odpowiedzi na zaistniałą sytuację odbyło się walne zgromadzenie Towarzystwa Miłośników Skoczowa, na którym jednogłośnie podjęto decyzję o kontynuowaniu zwyczaju w 2008 r. Konsekwencją listu ks. Zubera była zmiana trasy procesji z Judoszem. Po raz pierwszy od czasów reaktywacji obrzędu w latach 80. XX w., kukła nie była wodzona przed kościołem parafialnym w Skoczowie. Pokłon probostwu Judosz złożył z większej odległości, a nie przed samym budynkiem. Natomiast jeśli chodzi o władzę świecką, to kukła złożyła pokłon przed ratuszem, lecz burmistrz Skoczowa Janina Żagan się nie pojawiła.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:07
        Pogrzeb żuru i śledzia – dawny ludowy zwyczaj wielkanocny (obchodzony głównie na Kujawach), polegający na tak zwanym wybijaniu żuru, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, gnojem, błotem i innymi nieczystościami o drzwi i okna domów po to, aby te drzwi i okna ubrudzić.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:07
        W trakcie rygorystycznie przestrzeganego wielkiego postu jedzenie najczęściej ograniczało się do żuru i śledzi. Nie jedzono nie tylko mięsa i tłuszczów zwierzęcych, ale również nabiału i cukru. Kiedy więc post dobiegał końca, tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadle, co oznaczało koniec pokuty.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:07
        „Od komina zaś jednej do komina drugiej przeciwległej chałupy, przeciągają w poprzek ulicy powrósło słomiane, z kilku powiązanych z sobą złożone części. W środku owego powrósła obniżonym nieco na kształt girlandy lub festonu, uwiązują garnek napełniony żurem, lub popiołem, który chłopcy swawolni rozbijają kijami, właśnie wówczas, gdy ktoś przez ulicę pod owym powrósłem przechodzi, dla obsypania nieostrożnego przechodnia porządną dozą popiołu i sadzy”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:07
        „W godzinę po odejściu Zapusta, czyli księcia mantuańskiego, wyniósł ojciec gospodyni na kiju uwiązanego śledzia i woreczek z popiołem, a gospodyni wniosła miskę żuru, już postno przyprawionego. Stary potrząsając śledziem i popiołem, obchodził izbę do koła, wypędzając niby mięsopust (karnawał).
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:08
        Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, niekiedy wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Natomiast garnek z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. W krakowskim dodatkowo zakopywano garnek. Posprzątano szczątki mięsnej wieczerzy, zastawiono żur, a każdy z obecnych przynajmniej go skosztował. Osobliwszemu temu obrzędowi towarzyszył śpiew”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:09
        Pogrzeb sardynki] (hiszp. El entierro de la sardina) – obraz olejny hiszpańskiego malarza Francisca Goi przedstawiający karnawałowy orszak. Jest interpretowany jako zwyczaj „pogrzebu sardynki”, wesołej maskarady poprzedzającej okres Wielkiego postu. Jednocześnie zawiera mroczne symbole odnoszące się do szaleństwa, chaosu i degeneracji. Obraz powstał prawdopodobnie w czasie lub po zakończeniu wojny z Francją, w okresie niezależnej pracy twórczej Goi.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:10
        Pogrzeb sardynki był często zaliczany do serii obrazów gabinetowych Goi nazywanej Święta i zwyczaje (hiszp. Fiestas y costumbres), w której skład wchodzą: Trybunał Inkwizycji, Procesja biczowników, Dom wariatów i Walka byków w miasteczku. Wszystkie te obrazy w pewien sposób przedstawiają sceny szaleństwa, powstały także na desce z takiego samego drewna, chociaż Pogrzeb sardynki ma nieco większe rozmiary. Nie został jednak wymieniony w inwentarzu dzieł Goi sporządzonym w 1812, gdzie zanotowano „cztery obrazki przedstawiające święta i zwyczaje”. Możliwe, że dzieła należą do tej samej serii, a przynajmniej są ze sobą spokrewnione pod względem tematyki, techniki i czasu powstania
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:11
        W tłumie rozbawionych, świętujących ludzi widać dwie tańczące kobiety w białych sukienkach i maskach na twarzy. Z tyłu głowy noszą drugą maskę, która odzwierciedla podwójną naturę kobiety[a][6]. Maski symbolizują oszustwo, złe intencje i demoniczne siły[9]. Tancerkom towarzyszy dwóch mężczyzn, jeden ubrany w strój kościelny, a drugi w czarny kombinezon i maskę z czaszką i rogami. Po lewej stronie znajdują się dwie złowieszcze postaci, które zagrażają jednej z tancerek i wprowadzają niepokój i napięcie do sceny. Mężczyzna ubrany w strój pikadora wydaje się w obłąkaniu przymierzać do ataku piką. Możliwe, że Goya sięga do Ikonologii Cesare Ripa, w której symbolem szaleństwa jest człowiek z dziecięcym wiatraczkiem-zabawką. Goya stworzył własną wersję zastępując wiatraczek piką, która zdaje się została wyrwana chłopcu, stojącemu tuż obok. Druga groźna postać ma na sobie skórę czarnej bestii, zamiast rąk ma szpony, a na głowie maskę dzikiego zwierza podobnego do niedźwiedzia. Jej ciało jest sprężone jak u dzikiego zwierzęcia tuż przed atakiem. Cesare Ripa kojarzył takie zwierzę z reprezentacją gniewu, który zamienia człowieka w bestię. Tancerka jest odwrócona plecami do tych postaci, a jej twarz odzwierciedla błogość niewiedzy, podczas gdy jej partnerka właśnie zdała sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Niektórzy uczestnicy również wydają się dostrzegać zbliżający się dramat, pomiędzy uśmiechami widać także gesty strachu i obaw. Para siedząca na pierwszym planie nerwowo podnosi ramiona, a kobieta w bieli po prawej stronie przyciska dłonie do piersi[6]. Tylko obecność postaci dziecięcych łagodzi dionizyjską surowość tej sceny[10]. Nad tłumem świętujących wznosi się proporzec z ironicznym i kpiącym obliczem boga Momosa, króla karnawału[b]. Wyraz jego twarzy wskazuje, że cieszy się spektaklem irracjonalnego społeczeństwa, które nie potrafiło odróżnić zabawy od szaleństwa, a to doprowadziło do tragedii[6]. Ludzkie dążenie do przyjemności jest pozbawione umiaru]. Patricia Wright sugeruje, że obraz jest antytezą oświeconych rządów króla Karola III
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:12
        Goya wybrał wysoki punkt widzenia, obejmując w ten sposób postaci w oddali. Postacie leżące na ziemi tworzą dystans między widzem a resztą sceny. Karykaturalne maski i twarze postaci z tłumu świętujących są zapowiedzią groteskowych czarnych malowideł z Domu Głuchego. Ekspresjonistyczny charakter dzieła przywołuje na myśl serię rycin Szaleństwa. Obraz stał się inspiracją dla hiszpańskich malarzy XX wieku, m.in. Gutiérreza Solany malującego karnawałowe sceny
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:14
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/16/Goya_-_Una_funci%C3%B3n_de_m%C3%A1scaras_%28El_entierro_de_la_sardina%29%2C_D04018.jpg/360px-Goya_-_Una_funci%C3%B3n_de_m%C3%A1scaras_%28El_entierro_de_la_sardina%29%2C_D04018.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:16
        Śpiewając, życząc świąt Zmartwychwstania Pańskiego, wygłaszają oracje, które łączą w sobie elementy dawnych pieśni wielkopostnych, kolęd kantyczkowych, dialogów komicznych i rymowanek. Jednocześnie obchodzą izbę dookoła, stukając o podłogę laskami pucherskimi (w kształcie młotków lub siekierek) i recytują np.:
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:16
        Ja żaczek maluty,
        Pogubiłem paputy.
        Chodziłem do nieba,
        Za kawałkiem chleba.
        Chciałem się wrócić,
        Nie chcieli mnie puścić.
        Przyjmijcie mnie państwo za ciurę,
        Będę ja łapał sąsiadowe kurę;
        Stoi ciura w płocie,
        Będzie kij w robocie...
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:16
        A jo maly pastuszek szukołem Jezusa,
        Znalazłem go pod dębem mioł piscołkę i bęben.
        Na piscołce fitu, fitu - na bębenku puku, puku,
        Cztery panny w tońcu, osoba na końcu... itd.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:16
        Otrzymują za to jedzenie, głównie jajka oraz drobne datki, które zbierane są do koszyka.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:17
        Zwyczaj ten, jakkolwiek zanikający, jest nadal żywy w niektórych wsiach podkrakowskich, m.in. w Bibicach, Zielonkach i Trojanowicach oraz w Tomaszowicach.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:20
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9b/Dziady_%C5%9Bmigustne.jpg/220px-Dziady_%C5%9Bmigustne.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:21
        Zmartwychwstanie Jezusa – wydarzenie opisane w Ewangeliach, według których Jezus Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia po ukrzyżowaniu (Łk 24,6; Łk 24,19-22). Jest to naczelny dogmat wiary chrześcijańskiej.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:21
        Zmartwychwstanie Jezusa ma wielkie znaczenie dla chrześcijan:

        Zmartwychwstanie stanowi przede wszystkim potwierdzenie boskim autorytetem tego wszystkiego, co sam Chrystus czynił i czego nauczał. W szczególności potwierdza prawdę o boskości Jezusa
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:22
        Zmartwychwstanie dokonuje przybrania za synów, ponieważ ludzie stają się braćmi Chrystusa dzięki uczestnictwu w jego życiu
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:22
        Wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa jest dla wierzących chrześcijan zapowiedzią i gwarantem powszechnego zmartwychwstania wszystkich ludzi na dźwięk trąb Sądu Ostatecznego i wyboru sprawiedliwych, którzy wspólnie z Chrystusem obejmą Królestwo Boże i otrzymają życie wieczne. Koncepcja ta jest najpełniej opisana w ostatniej księdze Nowego Testamentu: Apokalipsie Jana
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:24
        Zmartwychwstanie zostało poświadczone przez uczniów, którzy mieli spotkać zmartwychwstałego Jezusa.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:24
        Około 56 r. św. Paweł pisał do Koryntian:
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:24
        Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:24
        Apostołowie nie wierzyli pierwotnie w możliwość, że Jezus może powstać z martwych.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:25
        Wstrząs wywołany przez mękę był tak wielki, że uczniowie (a przynajmniej niektórzy z nich) nie uwierzyli od razu w wiadomość o zmartwychwstaniu. Ewangelie są dalekie od pokazania nam wspólnoty opanowanej jakąś mistyczną egzaltacją; przeciwnie, pokazują uczniów zasmuconych ("zatrzymali się smutni": Łk 24, 17) i przerażonych (Por. J 20, 19). Dlatego nie uwierzyli oni pobożnym kobietom wracającym od grobu i "słowa te wydały im się czczą gadaniną" (Łk 24, 11) (Por. Mk 16, 11. 13). Gdy Jezus ukazuje się Jedenastu w wieczór Paschy, "wyrzuca im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego"
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:25
        Kościół katolicki twierdzi, że "nikt nie był naocznym świadkiem samego wydarzenia Zmartwychwstania i nie opisuje go żaden ewangelista. Nikt nie mógł powiedzieć, jak dokonało się ono z fizycznego punktu widzenia". Jest to wydarzenie tajemniczo transcendentne
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:25
        Święte niewiasty udały się następnego dnia po szabacie, wcześnie rano, do grobu z wonnymi ziołami. Zastanawiają się, kto im pomoże odsunąć kamień. (Mt 28,1-3, Mk 16,1-3, Łk 24,1, J 20,1)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:26
        Anioł na oczach niewiast przestraszył strażników stojących przy grobie, odsunął kamień i usiadł powyżej kamienia (Mt 28,2-4).
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:26
        Maria Magdalena, Maria Matka Jakuba (Kleofasowa) i Salome zbliżyły się do grobu i ujrzały odsunięty kamień. Maria Magdalena natychmiast udała się do apostołów, aby ich powiadomić. (Mk 16,4, Łk 24,2, J 20,1-2).
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:26
        Pozostałe dwie kobiety weszły do grobu i ujrzały anioła siedzącego, który wskazał im na pusty grób, oznajmił prawdę o zmartwychwstaniu i polecił by udały się do uczniów i Piotra i powiedziały, że zobaczą oni Jezusa w Galilei. (Mt 28,5-7, Mk 16,5-7)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:27
        Druga grupa świętych niewiast, składająca się z Joanny (żony Chuzy) i jej towarzyszek, przybyły do grobu, gdzie miały się spotkać z pierwszą grupą kobiet. Weszły do pustego grobu i zostały powiadomione przez dwóch aniołów, że zmartwychwstał jak powiedział. (Łk 24,10)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:27
        Niedługo potem, Piotr i Jan, którzy zostali powiadomieni przez Marię Magdalenę, przybyli do grobu i odnaleźli "leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu". Szaty były w takiej pozycji, która wykluczała skradzenie ciała: wskazywały na to, że ciało musiało zniknąć z wnętrza szat. Jan ujrzał to "i uwierzył". (J 20,3-10).
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:27
        Maria Magdalena powróciła do grobu, ujrzała dwóch aniołów i samego Jezusa. (J 20,11-16, Mk 16,9)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:27
        Dwie grupy pobożnych kobiet, które spotkały się w drodze powrotnej, ujrzały Jezusa zmartwychwstałego, który poprosił je by oznajmiły uczniom, że ujrzą Go w Galilei. (Mt 28,8-10, Mk 16,8)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:28
        Święte niewiasty opowiedziały o tym co je spotkało apostołom, ale oni im nie uwierzyli. (Mk 16,10-11, Łk 24,9-11)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:28
        Jezus objawia się uczniom w Emaus. Oni wracają do Jerozolimy. Apostołowie nie wiedzą czy wierzyć im czy nie. (Mk 16,12-13, Łk 24,13-35)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:28
        Chrystus ukazuje się Piotrowi. Dlatego Piotr i Jan wierzyli mocno w zmartwychwstanie. (Łk 24,34, J 20,8)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:29
        Po powrocie uczniów z Emaus, Jezus objawia się wszystkim apostołom, oprócz Tomasza. (Mk 16,14, Łk 24,36-43, J 20,19-25)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:29
        Chrześcijanie czczą to wydarzenie w największym swoim dorocznym święcie, jakim jest Wielkanoc, a także w każdą niedzielę, która nazywana jest paschą tygodnia
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:29
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/86/R%C3%A9surrection_Corneille_cartouche_central_2.jpg/128px-R%C3%A9surrection_Corneille_cartouche_central_2.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:35
        Literalnie, biblijny przekaz wskazuje na datę 14 dnia miesiąca nisan[15], gdy Izraelici składali ofiarę z baranka, a po zmroku spożywali w gronie rodzinnym uroczystą wieczerzę[2]. Zgodnie z żydowskim sposobem liczenia czasu, owa wieczerza odbywała się już następnego dnia, bowiem judaistyczna tradycja nawiązując do biblijnego opisu stworzenia świata („I tak upłynął wieczór i poranek – dzień...” – kolejno: pierwszy, drugi, trzeci...) uznawała, że „dzień” trwa od zmroku poprzedniego dnia do następnego zachodu słońca. Księga Wyjścia wiąże zwyczaj składania ofiary z baranka i spożycie go z niekwaszonym chlebem (macą) oraz gorzkimi ziołami, z boskim nakazem, który Izraelitom tuż przed wyjściem z Egiptu przekazali Mojżesz i Aaron. Od tego czasu Pesach stała się świętem wyzwolenia z niewoli[2] – stąd też Pesach zostało przez Żydów nazywane także „świętem wolności” (z’man cheruteinu)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:36
        Zasadnicza forma święta została sformułowana w pochodzącym z przełomu II i III w. traktacie Miszny – Pesachim. Traktat skodyfikował wcześniejsze elementy tradycji oraz przekazy środowiska soferów i faryzeuszy. Echa opisu uczty paschalnej Izraelitów (w noc ostatniej plagi w Egipcie), podczas którego pito wino, odnotowano także w apokryficznej Księdze Jubileuszów. Pesach sukcesywnie zaczęło nabierać istotnego znaczenia dla żydowskiej autoidentyfikacji
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:37
        Do czasu zburzenia Świątyni Jerozolimskiej w 70 roku funkcjonowało także Pesach Szeni czyli „Drugie Pesach”, które mogło być świętowane 14 dnia ijar przez osoby, które podczas Pesach (14 nisan) nie mogły uczestniczyć w składaniu ofiary z powodu nieczystości rytualnej lub nieobecności w Jerozolimie. Biblia tylko raz (Diwre Hajamim Bet – 2 Krn 30) wspomina o „obchodzeniu Paschy w drugim miesiącu”, gdyż król Hiskiasz wraz z naczelnikami i ludnością nie mogli sprawować Pesach w miesiącu nisan, bowiem kapłani jeszcze nie dostąpili oczyszczenia, a lud nie zebrał się w Jerozolimie. Od czasu zburzenia Świątyni w dniu 14 nisan nie składa się już ofiary z baranka i przy obchodzeniu Pesach nie jest wymagana rytualna czystość, a święto obchodzi się wszędzie, gdzie są Żydzi. Tym samym nie było potrzeby obchodzenia Pesach Szeni
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:38
        „A krew ta będzie dla was znakiem na domach, gdzie będziecie. Gdy ujrzę krew, ominę was, i nie dotknie was zgubna plaga, gdy uderzę ziemię egipską” (w. 13),
        „Gdyż Pan przechodzić będzie, aby uderzyć Egipcjan. A gdy ujrzy krew na nadprożu i na obu odrzwiach, ominie Pan te drzwi i nie pozwoli niszczycielowi wejść do domów waszych, aby zadać cios” (w. 23) ,
        „Odpowiecie: Jest to rzeźna ofiara paschalna dla Pana, który omijał domy synów Izraela w Egipcie, gdy Egipcjanom zadawał ciosy, a domy nasze ochronił...” (w. 27)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:39
        Użyta hebrajska fraza פָּ֠סַח עַל jest w przekładach biblijnych tłumaczona jednolicie jako „przeszedł obok”, „przeszedł ponad” i odnosi się do Boga, który przechodząc przez Egipt omija („przechodzi nad”) domostwa Izraelitów, których odrzwia są oznaczone krwią baranka
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:40
        halachiczny Mechilta wyjaśnia, że „«przechodzić nad» oznacza jedynie ochronę” (za tłumaczeniem z ang. [J. Z. Lauterbach]: „Passing over merely means protecting”). Ostatecznie zdaje się przeważać pogląd, że znaczeniem łączącym poszczególne interwencje Boga jest „przejście”: przejście ponad domami Izraelitów w Egipcie podczas ostatniej plagi, przejście przez Morze Czerwone oraz przejście z niewoli egipskiej do wolności
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:40
        Traktat Pesachim, który opisuje zasady obchodzenia święta Pesach zawarty jest w Moed, drugim z sześciu porządków (działów) Miszny[29]. Pierwsze trzy rozdziały traktatu omawiają kwestię zakwaszanych pokarmów, których spożywanie było zabronione. W rozdziałach mówi się między innymi o szukaniu zakwasu (1,1–3), czasie spożywania go (1,4–5), o tym, z czego robiona jest maca, i jakości ciasta (2,5; 3,2–5), jakie warzywa (zioła) można stosować (2,6). Rozdział czwarty opisuje prace dozwolone i zabronione. Rozdziały pięć do osiem omawiają szczegółowo sprawy związane z barankiem paschalnym, m.in. kwestia godziny, o której można dokonywać uboju baranka (5,1), kto zabija baranka (5,2–4). Rozdział szósty omawia kwestie baranka i związane z nim naruszenie szabatu (6,1–2), nieprzydatności ofiary z baranka (6,6). Rozdział siódmy omawia sposób pieczenia „paschy” (tak określany jest również baranek lub koźlę zabijane na ofiarę), w tym wymóg nabicia zwierzęcia na rożen z drewna granatu, zakaz pieczenia na rożnie metalowym lub ruszcie (7,1–2), sam proces pieczenia i sposób spożywania tej ofiary paschalnej (7,2–12). Rozdział ósmy dotyczy kwestii osób spożywających, w tym kobiet, sierot, niewolników, chorych (8,1–8). Rozdział dziewiąty omawia obchodzenie tzw. drugiej Paschy i kto oraz kiedy może ją spożyć (np. osoba, która była nieczysta lub odbywała daleką podróż) (9,1). Rozdział dziesiąty opisuje rozpoczęcie świątecznej nocy (10,1) i rytuał picia czterech kolejnych kielichów (10,2–7)[
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:40
        Święto rozpoczyna się 15 dnia miesiąca nisan. W Izraelu (Erec Jisrael) i judaizmie reformowanym trwa 7 dni, natomiast w diasporze – ze względu na brak pewności, czy w danym kraju nów księżyca przypada w tym samym czasie co w Palestynie – 8 dni (jom tow szeni szel galujot). Główne uroczystości odbywają się w pierwszym (w diasporze także i w drugim) dniu, a raczej podczas rozpoczynającej go – nocy sederowej (leil haseder)[5][9][7]. Pozostałe dni Pesach są „półświętami” (chol hamoed)[3][26]. Podczas obchodów święta ściśle przestrzegane są rytuały opisane w Misznie i zasady koszerności na Pesach. Szczegóły tradycji Żydów mieszkających w Izraelu i poza nim mogą się różnić
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:41
        Przez dziesięć dni przed rozpoczęciem Pesach każdy Żyd powinien studiować tzw. prawa pesachowe (hebr. hilchot pesach). Samo święto poprzedzają przygotowania, które kończą się w dniu erew Pesach, będącym dniem postu (taanit bechorim) dla pierworodnych synów w celu „upamiętnienia cudu, jaki miał miejsce podczas dziesiątej plagi”, jak również dniem, w którym w domu wyszukiwany jest „zakwas” (chamec). Pierwszą czynnością w tym zakresie, przeprowadzaną wieczorem 14 nisan, jest poszukiwanie chamecu – bedikat chamec, później odbywa się bitul chamec – ceremonia zrzeczenia się własności zakwasu, który może jeszcze znajdować się w domu. Następnego dnia (15 nisan) rano dokonywane jest biur chamec – rytualne spalenie zakwasu
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:42
        Podczas uczty sederowej konieczne jest opowiedzenie historii Wyjścia z Egiptu. Jej opowiadanie jest wypełnieniem przykazania zapisanego w Księdze Wyjścia (Szemot), by opowiedzieć synowi (wehigadta lewincha) o Wyjściu z Egiptu (sipur jeciat Micrajim): „[Musisz] powiedzieć swojemu synowi w tym dniu: To ze względu na to, co Bóg uczynił dla mnie, gdy wychodziłem z Egiptu” (Szemot 13:8)[5]. Z tego powodu wiele elementów uczty sederowej, a szczególnie Hagada, ukierunkowuje się na dzieci. Dlatego opowiada się ją w języku lokalnym – arabskim, rosyjskim, angielskim czy polskim. Z założenia Hadaga winna być przekazywana w sposób lekki, radosny, tak by dzieci z chęcią słuchały i się dobrze bawiły. Hagada może być mówiona wierszem jak poemat[31].

        Podczas tej części Pesach odczytuje się cztery opowiadania. Każde z opowiadań składa się z trzech stałych części: pytanie – odpowiedź – wychwalanie Boga. Część pierwsza zaczyna się od zadania przez najmłodszego uczestnika (lub najmłodszych uczestników) słynnych czterech pytań (Ma nisztana), na które odpowiada Hagada[5]. Ten fragment Hagady powinny odmawiać dzieci[32]. W rzeczywistości jest w nim zawarte jedno główne pytanie: „czym różni się ta noc od innych nocy?”, kolejne pytania są czterema dopełniającymi je zdaniami[5]:

        . „[Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść chamec i macę, a tej nocy tylko macę?”
        . „[Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść wszystkie warzywa, a tej nocy tylko maror (gorzkie)?”
        . „[Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy nie zanurzamy [jedzenia] ani razu, a tej nocy zanurzamy dwa razy?”
        . „[Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy jemy siedząc lub wspierając się na boku, a tej nocy jemy tylko opierając się na boku?”

        Ze strony dorosłych powinny paść wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. Odpowiedź jest także ukryta w całej opowieści Hagady, która rozpoczyna się od słów: „Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie...” (Awadim hajinu lefaro bemicrajim...)[5].

        Tradycja żydowska wymienia cztery typy dzieci zadających pytania[33]:

        mądre dziecko pyta o to, jakie są nakazy od Boga, a rodzic wyjaśnia mu poszczególne prawa,
        krnąbrne dziecko pyta „co to dla Ciebie znaczy?”
        proste dziecko pyta, co to jest seder, i otrzymuje wyjaśnienie, co ta uczta upamiętnia
        dziecko, które nie wie o co zapytać, otrzymuje opowieść opartą o werset „Gdy cię syn zapyta w przyszłości: Co to oznacza? – odpowiesz mu: Pan ręką mocną wywiódł nas z Egiptu, z domu niewoli” (Wj 13,14).
        Na zakończenie tej części świętowania biesiadnicy odmawiają psalmy Hallelu
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:43
        Podczas każdego z dwóch sederów powinno się spożywać maca szmura – macę przygotowywaną na Pesach według specjalnych procedur. Jest ona spożywana trzy razy podczas Pesach[:
        po opowiedzeniu historii Wyjścia z Egiptu;
        w postaci kanapki – zjadana jako korech razem z maror;
        jako element deseru (afikoman), na zakończenie posiłku.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:44
        Wieczerzy sederowej towarzyszy rytuał wypijania czterech kielichów (hebr. arba kosot; jid. arbe kojses):
        na zakończenie kiduszu,
        po opowiedzeniu historii Wyjścia z Egiptu, ale przed zjedzeniem macy,
        po zakończeniu błogosławieństwa po jedzeniu (birkat hamazon),
        po deklamacji Hallelu.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:44
        Wspomniane cztery kielichy wina[d] i towarzyszące im rytuały w tej samej liczbie symbolizują cztery obietnice Boga (Księga Wyjścia 6:6–7)[5][36]:
        „Wyprowadzę (hoceti) was spod ciężaru robót w Egipcie i
        wyratuję (hicalti) was z niewoli.
        Wybawię (gaalti) was okazując wielką moc i wielkie wyroki.
        Wezmę (lakachti) was dla Siebie jako naród, będę dla was Bogiem”.
        Podczas Sederu napełniany jest jednak i piąty kielich. Nalewa się do niego czerwone, słodkie wino – co ma symbolizować krew baranka, którą oznaczano odrzwia domów Izraelitów podczas ostatniej plagi egipskiej[35] – lecz nie jest ono wypijane[37]. Kielich jest przeznaczony dla proroka Elijachu (Eliasza), który – według tradycji – ma przybyć tuż przed Mesjaszem[5][35]. Żydzi czekają więc na spełnienie ostatniej, największej obietnicy:
        „Zaprowadzę (heweti) was do ziemi, którą przysiągłem dać Abrahamowi, Icchakowi i Jaakowowi” (Szemot 6:8). Do tej obietnicy nawiązują słowa wypowiadane tradycyjnie na zakończenie Sederu: „Na przyszły rok – w Jerozolimie!” (Leszana haba biruszalaim)
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:45
        W ostatniej części odmawiane są modlitwy: „Wylej swój gniew” (Szefoch Chamatecha) i „Eliasz Prorok” (Elijachu Hanawi), która stanowi zaproszenie proroka Eliasza. Później kontynuowana jest recytacja psalmów (Halel) rozpoczętych przed wieczerzą, a po niej śpiewane są pieśni (Zemirot). W drugim dniu Pesach, czyli 16 nisan, rozpoczyna się „liczenie omeru” (sfirat ha-omer) – tradycyjne, publiczne odliczanie kolejnych 49 dni do Szawuot (Święto Tygodni, zwane też Świętem Żniw), kiedy składana była ofiara z pszenicy[5][38]. Na koniec wznoszony jest Czwarty Kielich Wina (Kos Rewii), po czym odmawiana jest Nirca, modlitwa o przyjęcie Sederu i wypełnienie obietnicy odkupienia. Kończy się wezwaniem: „Na przyszły rok – w Jerozolimie!”
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:45
        Dzień siódmy święta Pesach (czyli 21 dnia miesiąca nisan) upamiętnia przejście Żydów przez Jam Suf – Morze Czerwone (zwane także Morzem Sitowia, Morzem Traw lub Morzem Trzcin). Jest jom tow, czyli pełnym dniem świątecznym. Czytana tego dnia jest Parasza z Księgi Wyjścia 14–15 zawierająca opis przejścia przez morze i „Pieśń Morza” (Szirat hajam), która miała być śpiewana przez uciekinierów po cudownym ocaleniu
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:46
        Jednym z pierwszorzędnych znaczeń święta Pesach jest bez wątpienia to, że opowiada ono historię. Jest ono świętem historycznym ludu hebrajskiego, którego hagada jest kroniką, zapisem i pełnym nostalgii westchnieniem za nowym i definitywnym odkupieniem. W tym sensie, starodawne wyzwolenie z niewoli egipskiej zostaje opowiedziane i ponownie przeżyte nie jako przywołanie wydarzenia minionego, lecz jako zwiastowanie, jako nadzieja, faktycznie jako pewność doskonałego ostatecznego odkupienia, które przyniesie definitywne wyzwolenie człowieka.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:48
        Również wśród nowożytnych egzegetów chrześcijańskich przeważa pogląd, że Ostatnia Wieczerza odzwierciedla ucztę o charakterze paschalnym. Z analiz biblistycznych wyłaniają się dwie tradycje. Jedna, odnosząca się do Ewangelii synoptycznych, podkreśla, że Jezus nakazał uczniom przygotowanie Paschy w Jerozolimie, we wskazanej sali, przygotowanej na pierwszy dzień Święta Przaśników: „«Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?» On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: „Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami"». Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu [uczniami]” (Mt 26,17b–20)[46]. Ten trop zdaje się potwierdzać deklaracja Jezusa po przyjściu do Wieczernika: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (Łk 22, 15), a w konsekwencji uzasadniona zdaje się być konkluzja, że Ostatnia Wieczerza była rytualną żydowską ucztą paschalną spożywaną w Jerozolimie, w porze wieczornej, świętowaniem w pozycji leżącej, z opowieścią o Wyjściu, z hymnami, błogosławieństwami, spożywaniem rytualnych pokarmów, łamaniem chleba i wznoszeniem kielicha z winem i odśpiewaniem na końcu Hallelu[28]. Druga, opierająca się na Ewangelii Jana, twierdzi że odbyła się ona w przeddzień święta Paschy, więc nie była uroczystością Pesach i mogła stanowić jedynie pożegnalną ucztę o charakterze zbliżonym do tego święta. Badacze zauważają, że brakuje jednak zapisów historycznych opisujących ryty żydowskiej Paschy na początku I wieku, które umożliwiłyby bliższe analizy porównawcze, a znany współcześnie kanon jest oparty na traktacie Miszny Pesahim, który został spisany po hebrajsku dopiero na przełomie II i III wieku n.e[20]. Rozbieżność między Ewangeliami synoptycznymi a Ewangelią Jana w określeniu dnia Święta Paschy próbuje wyjaśnić hipoteza, która przyznaje rację obu stronom, wskazując, że Pesach sprawowano wówczas w dwóch terminach – faryzeusze w czwartek, zaś saduceusze w piątek. Jedna z wersji tej hipotezy zakładała, że w I wieku stosowano jeszcze wprost zalecenia z Wj 12,6; Kpł 23,5; Lb 9,3.5 i zwierzęta na ofiary paschalne zabijano o zmierzchu z 14 na 15 dzień nisan, a w roku śmierci Jezusa 15 nisan przypadał w szabat, więc baranki ofiarne zabijano o dzień wcześniej (13/14 nisan), tak by nie naruszyć zasad tego święta. Faryzeusze sprawowali ucztę bezpośrednio w wieczór zabicia baranków, zaś saduceusze (z którymi niektórzy egzegeci lokują Galilejczyków[47]) o dzień później, czyli w dniu śmierci Jezusa. Inna wersja hipotezy zakłada różnice w obserwacjach nowiu przez saduceuszy i faryzeuszy, co miało podobny skutek w postaci świętowania w obu wskazanych dniach, więc Jezus, podobnie jak faryzeusze, sprawował Paschę o dzień wcześniej (w czwartek) niż saduceusze (w piątek). Inna teoria próbuje pogodzić różnice w określaniu dnia Paschy w roku śmierci Jezusa i przyjmuje, że czas wyznaczano wówczas według (oficjalnego) kalendarza księżycowego lub (dawnego) słonecznego. Ten drugi używany był między innymi przez mieszkańców Kumran, a być może był użyty i przez Jezusa. Tym samym Ostatnia Wieczerza jako Pascha mogła być spożywana o dzień wcześniej niż przez większość Żydów
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:49
        Hermann L. Strack i Paul Billerbeck komentując wersety Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 16,2–8) i 2 Księgi Kronik (2 Krn 35, 7–18) zwracali uwagę, że nazwą Pesach określano także świąteczne ofiary (chagiga), które były spożywane przez okres siedmiu dni uroczystości pesachowych, a więc w okresie od 7 do 19 nisan. Tym samym nie byłoby sprzeczności między Ewangeliami synoptycznymi a Ewangelią Jana
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:49
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e1/Pesahplate.jpg/330px-Pesahplate.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:55

        emaus,
        nazwa zabawy ludowej urządzanej w poniedziałek wielkanocny w niektórych miejscowościach Polski, Czech i Słowacji;
        najbardziej znany emaus w Krakowie, połączony z odpustem w klasztorze na Zwierzyńcu, w czasie którego odbywa się tradycyjny kiermasz zabawek ludowych.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:56

        dyngus [niem. dingnus ‘okup’],
        od pocz. XIX w. zw. śmigusem-dyngusem,
        zwyczaj oblewania się wodą w poniedziałek wielkanocny;
        dawniej zwyczaj ludowy („dyngować” — dopominać się wykupu za nieoblanie wodą); śmigus — również wielkanocny zwyczaj smagania dziewcząt wierzbowymi gałązkami; miał sens magiczny, zapewniał życie, zdrowie, szczęście
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:56

        rezurekcja [łac. resurrectio ‘zmartwychwstanie’]:
        1) w katolicyzmie uroczysta msza wielkanocna odprawiana zwykle rano w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego (Wielkanoc), połączona z procesją i modlitwami przy symbol. grobie Jezusa; powszechna w krajach słow., w Polsce prawdopodobnie od XIII w.;
        2) Zmartwychwstanie Jezusa.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:57

        zmartwychwstanie,
        koncepcja eschatologiczna, zgodnie z którą w dniu Sądu Ostatecznego zmarli zostaną wskrzeszeni przez Boga;
        w Biblii, judaizmie i islamie wydarzenia oczekiwane w czasach ostatecznych (eschatologicznych); ma ono poprzedzić sąd (ostateczny) Boży i umożliwić zbawionym życie wieczne z Bogiem w niebie. Pierwsze wyraźne biblijnego świadectwa wiary w zmartwychwstanie umarłych pochodzą z II w. p.n.e. i dotyczą powrotu do życia męczenników za wiarę (Księga Daniela i 2 Księga Machabejska); wcześniej w judaizmie życie pośmiertne pojmowano jako egzystencję cienia w szeolu, a obraz zmartwychwstania umarłych był metaforą przywrócenia życia Izraelowi (Księga Ezechiela); idea zmartwychwstania umarłych była znana wcześniej w religii perskiej (zaratusztrianizm, zoroastryzm), ale na koncepcję żydowską zapewne nie wywarła większego wpływu. W judaizmie I w. idea mającego nastąpić zmartwychwstania umarłych (sprawiedliwych) była przyjmowana przez faryzeuszów, a odrzucana przez saduceuszów; obecnie zmartwychwstanie umarłych należy do głównych prawd wiary w judaizmie. W Nowym Testamencie nadzieja na zmartwychwstanie umarłych opiera się na zmartwychwstaniu Jezusa; w starożytnym chrześcijaństwie wiara w zmartwychwstanie umarłych wchodziła w konflikt z platońskimi i gnostyckimi koncepcjami nieśmiertelności czysto duchowej (pomniejszającymi wartość materii i życia w ciele); w teologii chrześcijańskiej odwołującej się do platonizmu i pewnych sugestii biblijnej (Księga Mądrości, Apokalipsa św. Jana) mówi się o zbawieniu i nieśmiertelności duszy oraz o zmartwychwstaniu ciała; natomiast antropologia biblijna, ukazując człowieka jako jedność duchowo-fizyczna, odnosi zmartwychwstanie umarłych do osoby ludzkiej jako całości.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:00
        Pieczenie wielkanocnych bab było zawsze wielkim wydarzeniem. Przygotowywano się do tego już na samym początku Wielkiego Tygodnia: tarto cukier z głów, mielono migdały, moczono szafran w wódce. Pieczenie rozpoczynano w Wieki Piątek. Tak o tej „ceremonii” pisał Jarosław Iwaszkiewicz: „Gdy wreszcie baby upiekły się – a siedziały w piecu ze dwie godziny, przy czym cały czas trzeba było chodzić na palcach i mówić szeptem – następował dramatyczny moment wyjmowania z pieca. Wtedy trzeba było wytężyć całą uwagę po to, aby się jeszcze gorące ciasto nie wykrzywiło (…). W tym celu wprost z form baby przekładano na poduszki i dziewczęta kuchenne kołysały je na poduszkach, jak usypiające dzieci, dopóki ciasto nie ostygło. Niezapomniany był to widok, kiedy grono kobiet z poważnymi minami kołysało owe baby w obrzędowy sposób, jak dyby od tego zależały losy świata”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:00
        Baba łokciowa wielkanocna”:

        Pół garnca (2,5 l) żółtek ubijać w niecce godzinę, wsypać 4 szklanki suchej mąki, 2 filiżanki cukru, 2 filiżanki gęstych drożdży, bić znowu godzinę, wlać do formy i postawić na letnim piecu, aby podeszła na 2 palce niżej od formy, skoro się podniesie, wstawić do gorącego pieca na 3 kwadranse ostrożnie, aby nie strząść. Forma powinna być tak wysoka jak arkusz papieru. Piec w górze wygasić i przykryć cienkim papierem babę, wyjmować z pieca ostrożnie i z rondlem położyć na poduszce, póki zupełnie nie ostygnie i potem jeszcze ostrożnie wyjmować. Takie ciasto jest lekkie i delikatne.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:01
        "Turki” to nazwa regionalna, rozpowszechniona szczególnie w Polsce południowo-wschodniej, oznaczająca straże pełniące wartę przy grobie Chrystusa w okresie od czasu złożenia ciała Jezusa w ciemnicy w Wielki Piątek aż do rezurekcji w Wielką Niedzielę.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:02
        Nie do końca znana jest geneza tego zwyczaju. Przypuszcza się, że tradycja ta pochodzi od zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego zwanego Bożogrobcami, którzy już od XIII wieku szerzyli w Polsce kult grobu Pańskiego, a na terenach dzisiejszego Podkarpacia prowadzili w późniejszych wiekach działalność misyjną.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:02
        Jednakże zgodnie z legendą pochodzącą z Radomyśla nad Sanem zwyczaj tez wiąże się z odsieczą wiedeńską Jana III Sobieskiego. Wracający z wojny żołnierze mieli według tradycji przybyć do swoich miejscowości w zdobycznych, tureckich strojach właśnie w okresie Wielkiej Nocy i zaciągnąć wartę przy grobie Chrystusa w podziękowaniu za ocalenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:02
        Każdy odział „Turków” ma swoje własne mundury. W niektórych miejscowościach mundury do dzisiaj zdobione są ornamentami tureckimi, a oddziałem dowodzi basza. Dla strojów „Turków” charakterystyczne są wysokie nakrycia głowy, zwane czakami przybrane bogato kwiatami z bibuły i papieru oraz piórami. W wielu miejscowościach stroje straży grobowej nawiązują do historycznych mundurów wojskowych. Niektóre oddziały noszą typowe rzymskie stroje. Tak jak różnorodne jest umundurowanie „Turków”, tak i ich uzbrojenie jest rozmaite. Jednakowe szable są rzadkością. Często są to oryginalne szable z XIX i XX wieku, pozyskane od stacjonujących dawniej w tej okolicy oddziałów wojskowych. W innych miejscowościach strażnicy mają z kolei piki. Należy pamiętać, że każdy element stroju i uzbrojenia ma swoje znaczenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:02
        W poszczególnych miejscowościach obrzęd pełnienia straży przez „Turków” wygląda podobnie. W Wielki Piątek warta zaciągana jest przy grobie Chrystusa, wartownicy zmieniając się pełnią ją aż do rezurekcji. Ich stroje są wówczas „żałobne”, dopiero w Wielką Niedzielę ubierają kolorowe czapy i ozdabiają swoje mundury sznurkami i pomponami. W Wielką Niedzielę przed kościołem urządzane są parady „Turków”, którym towarzyszy miejscowa orkiestra. W wielu miejscowościach w Wielką Niedzielę oraz Poniedziałek Wielkanocny „Turki” chodzą po wsi odwiedzając gospodarzy i prezentując musztrę na ich podwórzach.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:03
        Zwyczaj ten jest wciąż żywy na podkarpackich wsiach, szczególnie w okolicach Przeworska i Leżajska. W Grodzisku Dolnym koło Leżajska w pierwszą niedzielę po Wielkanocy organizowana jest Ogólnopolska Parada Straży Wielkanocnych. W 2007 roku w Grodzisku odsłonięto pierwszy w Polsce Pomnik Turka, wzniesiony w hołdzie tym, którzy byli i pozostaną wierni tradycji straży grobowych.

        naludowo.pl/kultura-ludowa/turki-wielkanocne-straze-grobowe-zwyczaj-historia.html
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:03
        Wielka Sobota to dzień, w którym święci się pokarmy, ale także ogień i wodę. Dawniej święciło się wszystkie potrawy przygotowane na śniadanie wielkanocne. Do bogatych gospodarstw przychodził ksiądz, który błogosławił przygotowaną święconkę. Wszyscy domownicy zbierali się przy pięknie nakrytym stole, zastawionym wędlinami, jajkami i ciastami. Biedni mieszkańcy wsi, którzy nie mogli sobie pozwolić na przyjęcie księdza, przygotowane jedzenie przynosili do najbogatszych sąsiadów. Święcenie odbywało się także na wiejskich placach, pod krzyżami i kapliczkami, albo na dworskich dziedzińcach i gankach. Stary zwyczaj mówił, iż wracając z poświęconym koszykiem, należy obejść swój dom trzy razy, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zabieg ten miał wypędzić złe moce z gospodarstwa.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:04
        Włodzimierz Tetmajer w obrazie „Święcone” z 1897 roku, przedstawił ważny dla chłopstwa zwyczaj święcenia pokarmów w Wielką Sobotę. Widzimy na nim mieszkańców podkrakowskich Bronowic, zebranych przed swoimi chałupami oraz księdza, który błogosławi przyniesione jedzenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:04
        Dawniej uważano, że podczas tak wielkiego święta, jakim jest Wielkanoc, należy jeść pokarm pobłogosławiony. Wierzono także, że spożywanie go w dużych ilościach nie zaszkodzi zdrowiu. W XVI wieku Mikołaj Rej żartował: „W dzień Wielkanocy, kto święconego nie je, ten jest złym chrześcijaninem”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:04
        Zwyczaj święcenia pokarmów w kościele, narodził się trochę później. Dziś idziemy do święcenia z małymi koszyczkami, w których nie może zabraknąć baranka, masła, soli, pieprzu, chrzanu, jajek i kawałka wędliny, babki oraz chleba.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:09
        W całej Polsce na stole wielkanocnym obok mięs i ciast stawia się koszyk ze święconką, drobne różnice wynikają tylko z lokalnych tradycji. Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem, podobny w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Dawny zwyczaj na wsiach nakazywał, aby wracając ze święconym obejść dom trzy razy, zgodnie ze wskazówkami zegara, co miało wypędzić złe moce z gospodarstwa. W zamożnych domach na stole znajdowało się pieczone prosię, często z pisanką w pysku. Obok stały półmiski z mięsiwem, szynką, kiełbasą oraz ciasta. Głównym ciastem wielkanocnym do dzisiaj pozostała babka drożdżowa, tzw. baba wielkanocna. Popularne są również mazurki. Według badań CBOS (2000) w zwyczaju święcenia pokarmów w Wielką Sobotę uczestniczy 95% obywateli Polski[18]. Poza Polską z obyczajem tym możemy się jeszcze spotkać na Słowacji i w tej części Śląska Cieszyńskiego, która jest zamieszkana przez Polaków, na Białorusi, a także wśród polskich emigrantów
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:10
        „Naobchodziwszy po kościołach obrzędowe groby w piątek i sobotę, gotowano się do uroczystej procesji niedzielnej, do święcenia bab i kołaczów, szołdr i jaj, aby spożywszy razem jajko powetować na mięsie uprzykrzony post. Pstre pisanki z tłuczeniem jaj o wygraną bawiły dzieci, barenek pieczony młodzież wiejska i miejska śpiewając pieśni wielkanocne obchodziła domy po dyngusie zbierając datki...”
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:10
        U chrześcijan wyznania prawosławnego tradycyjna święconka to słodki chleb, w tradycji rosyjskiej nazywany Кулич lub пасха. Słodki chleb ma swoją wielkanocną tradycję (pod różnymi nazwami) również na Białorusi, Ukrainie, Węgrzech, Czechach, Grecji, Turcji i Armenii.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:11
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:13
        stuletnie jajo, jajo na niebiesko, jajo po chińsku, chiń. pídàn: Jaja (zwykle kacze) poddawane przez kilka tygodni fermentacji w mieszaninie wapna, słomy ryżowej i naparu herbaty – chiński przysmak towarzyszący chińskiej kulturze od wieków.
        jajko kiszone: jaja ugotowane na twardo po dokładnym pokruszeniu skorupki (bez jej odrywania), gotowane następnie w osolonej wodzie z dużą ilością kminku, następnie przełożone do naczynia szklanego lub kamionkowego, zalane wywarem z drugiego gotowania i odstawione do ukiszenia na kilka tygodni. Popularna w kuchni berlińskiej zakąska do piwa
        balut: jaja, najczęściej kacze, z w pełni ukształtowanym zarodkiem, jeden z przysmaków kuchni azjatyckich, głównie wietnamskiej, filipińskiej i chińskiej
        kogel-mogel (deser): żółtka jaj ucierane z cukrem i ewentualnie różnymi dodatkami, mieszane z ubitym na sztywną pianę białkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:14
        Poza tym jajka są jednym z podstawowych składników ciast i budyniów. Wchodzą także w skład wielu deserów (sufletów, kremów, lodów), sosów słodkich i wytrawnych, nadzień do quiche, kotletów, panierek, zaprawia się nimi zupy. Przygotowuje się z nich napoje, np. likier jajeczny advocaat, egg nog, kawa z żółtkiem, różne koktajle „odżywcze”.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:14
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1b/White_chicken_egg_square.jpg/330px-White_chicken_egg_square.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:15
        Na ziemiach polskich najstarsze pisanki pochodzące z końca X wieku, odnaleziono podczas wykopalisk archeologicznych w pozostałościach grodu na opolskiej wyspie Ostrówek[5]. Wzór rysowano na nich roztopionym woskiem, a następnie wkładano je do barwnika – łupin cebuli lub ochry, które nadawały im brunatnoczerwoną barwę. W procesie chrystianizacji pisankę włączono do elementów symboliki wielkanocnej. Obecnie pisanki wykonuje się przed Wielkanocą. Mają symbolizować rodzącą się do życia przyrodę, a w chrześcijaństwie dodatkowo nadzieję wynikającą z wiary w zmartwychwstanie Chrystusa.
    • madohora Re: Wielkanoc 05.07.12, 11:58
      ****
    • madohora Re: Wielkanoc 03.10.12, 12:52
      ***
      • madohora Re: Wielkanoc 30.03.16, 23:44
        ŚWIĘTA WIELKANOCNE NIE TYLKO PRZY STOLE - Wyborcza - 26.03.2016
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.16, 18:57
        Nazajutrz rychło rano wyszła nieznajoma pani z dziatkami przed chatę, aby się rozpatrzyć w okolicy. Z zachwytem przypatrywała się pięknemu widokowi na dolinę. Chaty węglarzy leżały w głębi zielonej doliny, jakoby rozsiane, po dwie lub trzy razem. Błyszczący, jak srebro, strumyk płynął wężykowato środkiem doliny. Prześliczne były różnobarwne skały, zamykające widnokrąg, porosłe zielonemi drzewami i krzakami, przy których pasły się kozy. Do tego dodać należy, że poranne słońce złotym
        blaskiem wszystko oblewając, dodawało wspmiałej piękności Stary młynarz, skoro zobaczył panią
        z dziećmi, wyszedł zaraz z młyna, aby pozdrowić nieznajomą. ?Czy nie prawda", zawołał z daleka, ?że w całej dolinie nie ma piękniejszego miejsca! Tu się najprzód pokazuje wschodzące słońce. Kiedy tam
        w dolinie chaty jeszcze ciemnością są otoczone, tu u góry wszystko jest od słońca jakby ozłocone. Nawet nieraz gdy w wilgotnej dolinie kominy strzech ledwie z siwej mgły wyglądają, my tutaj mamy jasne, błękitne niebo." Dzieciom pani spodobało się najwięcej młyńskie koło, które wciąż było w ruchu.
        Chłopczyka bawiło szczególnie klekotanie młyna i szum wody, która się zdawała gotować jak wrzące mleko. Dziewczynce zaś sprawiły szczególną przyjemność spadające krople wody, które oświecone promieniami słońca, były podobne do najwspanialszych dyamentów. Pani spędziła ten cały dzień, aby sobie urządzić małe gospodarstwo domowe, o ile to było możliwem w tej biednej dolinie. Mieszkańcy ubiegali się, aby ją zaopatrzyć w żywność, w drzewo, w gliniane naczynia kuchenne i podobne rzeczy. Dziewczyna, która jej pierwsza drogę do doliny wskazała, a której Marta było imię, wstąpiła do niej w służbę. ?Przede wszystkiem potrzebuję jaj", rzekła pani, zabierając się do gotowania. ?Wystaraj się dla mnie o kilka za pieniądze." ? ?Jaja?" odrzekła z zadziwieniem Marta, ?a to na co ?" ? ?Zabawnaś ty dziewczyna", rzekła pani, ?jaja są mi potrzebne do gotowania. Idźże tylko i spiesz się, abyś wnet
        była z powrotem." ? ?Do gotowania"? odpowie dziewczyna, ?ależ teraz ptaszki jaj nie znoszą, a zresztą byłaby szkoda ptaszkom jajka zabierać. Dla czterech osób, aby się najadły, potrzeba z kilkaset jajek szczygła lub makolągwy." ? ?Co ty pleciesz", odrzecze pani, ?przecież tu nikt nie mówi o jajkach ptasich, gdyż ja chcę mieć jaja od kur. Rozumiesz, kurze jaja?" Dziewczyna pokiwała głową i rzekła: ?Nie wiem co to za ptaki, jeszczem ich nigdy nie widziała." Na to odezwie się pani ! ?Niestety ! a więc jeszcze nawet kur nie znacie." Trzeba wiedzieć, że kury sprowadzono do nas z krajów południowych, zatem przed kilkuset laty nie wszędzie były znane, a mianowicie w odległych zakątkach. Kury wówczas były jeszcze tak rzadkie, jak dziś np. pawie. Dla tej przyczyny owa nieznajoma pani nie wiedziała
        co gotować, bo i mięso było tam trudne do nabycia. ?Nigdym nie myślała" mówiła, ?jak wielkiem dobrodziejstwem Boga jest jaje, dopiero teraz to poznaję, gdy jaj nie ma. Doświadczyłam tego samego
        w czasie mego podróżowania w wielu razach. Niedostatek i niedola uczą, abyśmy zwracając uwagę na niejeden dar Boży, który lekceważymy, pobudzali się do wdzięczności ku Bogu." Dobra pani zniewoloną była do więcej niż skromnego życia. Poczciwi węglarze znosili jej wszystko, co tylko sądzili, że jej
        się przydać może. Niechno młynarz schwycił pięknego pstrąga, lub który węglarz ułowił parę kwiczołów, to zaraz jej przynosili. Największe atoli przysługi świadczył jej stary służący, który z nią przyszedł.
        Posiadała ona jeszcze kilka klejnotów i wyrobów złotych. Z tych dawała od czasu do czasu Barotrosze staremu słudze, a on udawał się w podróż i wracał często dopiero po kilku tygodniach. Ile razy wracał,
        przynosił ze sobą różne przedmioty, potrzebne do gospodarstwa domowego. Ludzie dostrzegli jednakże, że pani po każdym takim powrocie była bardzo zasmuconą i miała zaczerwienione od płaczu oczy. Chcieliby oni chętnie wiedzieć, kto ona jest właściwie i skąd przybyła. Nie mieli jednakże odwagi, aby się jej samej o to zapytać. Stary służący, o to zapytany, powiadał im takie dziwaczne nazwiska, że ich spamiętać nie mogli. Poznali zatem, że wesoły staruszek żartuje z nich sobie. Zwrócili się tedy do dzieci, ?lowiedzże nam", pytali się chłopczyka, ?jakże się właściwie twoja matka zowie? Nie powiemy
        o tern nikomu. Powiedz nam po cichu do ucha." Dziecko wyjawiło bardzo tajemniczo, ale zarazem otwarcie i z zaufaniem: ?Nazywa się właściwie mamą." Podobną odpowiedź dała im także dziewczynka. Nie pozostało tedy nic innego ciekawym mieszkańcom, jak czekać cierpliwie, aż się tajemnica wykryje.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 19:49
        Od Wielkiego Czwartku rozpoczynały się misterja, czyli djalogi pobożne, przypomnienia Męki Pańskiej.
        Zwyczaj ten, bardzo powszechny w wiekach XVI i XVII, w początkach XVIII wieku jeszcze utrzymywał się po wsiach i dworach szlacheckich, a częściowo i po miastach. Wyparty został w końcu XVIII-go wieku. W misterjach brały udział żaki szkolne, po wsiach nierzadko i młodzież wiejska. Początkowo misterja te odbywały się w kościołach, potem, gdy już nazbyt bywało na nich hałaśliwie i gwarno,
        zostało to zabronione i przeniesione do plebanji lub specjalnych domostw. W przystrajaniu grobów ludność brała też gorący udział. Możni panowie, szlachta, a w miastach bogatsze mieszczaństwo, przynosili dary i wota, przystrajali ołtarze kwieciem.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 19:54
        Rezurekcja obchodzona była też nierównie uroczyściej, niż obecnie. Po obrzędzie gaszenia ognia, kiedy kapłan, przy skrzesanym z krzemienia ogniu i poświęceniu go, zapalał lampkę z powrotem - następował uroczysty moment Rezurekcji. Uroczysta procesja trzy razy obchodzi kościół. Na Alleluja rozlegają się wystrzały z moździerzy lub ręcznej broni. W tych miejscowościach, gdzie kwaterowało wojsko, ono to zajmowało się strzałami, tam, gdzie go nie było - czynili to parobcy lub po miastach, przedstawiciele cechów. Czynili to niezdarnie, strzały często rozlegały się niejednocześnie , stąd też powstało przysłowie, używane zwłaszcza przez myśliwych, a mające wyrażać pogardę dla nieumiejętnych
        strzelców: "Strzelają, jak na rezurekcję".
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:14
        Białorusini, wypędzając po raz pierwszy wiosną bydło w pole, kładą pod progiem jajko ze święconego, a na pewno żadne "złe oczy" nie zaszkodzą bydłu, które chować się będzie zdrowo
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.16, 20:26
        Tak samo na Białorusi i Pomorzu: kto najpierw siądzie do jadła, ten najpierw skończy siejbę.
      • madohora Re: Wielkanoc 10.04.17, 17:34
        WIELKANOCNE STRAGANY NAJWIĘKSZE W KATOWICACH I RYBNIKU - Wyborcza - 07.04.2017.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.17, 21:48
        WIELKANOCNE ATRAKCJE W MIASTACH - Wyborcza - 11.04.2017
      • madohora Re: Wielkanoc 17.04.17, 13:10
        WIELKANOC - Radio Katowice - 16.04.2017
      • madohora Re: Wielkanoc 12.08.17, 10:53
        W CAŁEJ POLSCE LEPIĄ ZAJĄCE ZE ŚNIEGU
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 20:44
        Wedle rozmaitych wierzeń jajo jest prapoczątkiem wszystkiego. A więc nieba i ziemi, słońca – które powstało z żółtka, oraz księżyca – pochodzącego z białka, a także zalążkiem wszelkiego życia. Owalny, kojarzony ze znakiem nieskończoności kształt uosabiał tajemniczą siłę istnienia i odradzania się przyrody🥚
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.18, 23:05
        Palemkom przypisuje się magiczną moc

        Wykonana własnoręcznie będzie chronić ludzi i ich dobytek od wszelkiego zła. Tę z poprzedniego roku pali się w Środę Popielcową, bo przecież jest poświęcona i nie godzi się jej niszczyć inaczej.

        Czasem jednak palmę sadzono. Wierzono bowiem, że jeśli wierzba z niej zacznie rosnąć, to znaczy, że pod nią znajduje się woda, która przyda się na wypadek suszy. Po powrocie z kościoła należało bazie z poświęconej palmy wymieszać z ziarnem siewnym, by zapewnić urodzaj. I kilka też połknąć, by żadne choróbsko się nie przyplątało. Warto też było kilka bazi zetrzeć i dodać do ziół leczniczych, aby wzmocnić ich uzdrowicielskie działanie (ale tylko wtedy, gdy plama jest przez nas wykonana!).

        Nawet kupioną można wysmagać rodzinę i bydło. Kobietom doda ten zabieg urody, mężczyznom – odwagi. A dzieciom takie lanie zapewni zdrowie! W niektórych rejonach Polski bydło wyprowadzane na pierwszy wypas poganiano palemką. Chronić to miało krowy przed zakusami czarownic, które złośliwie zatrzymywały im mleko. Palma była wprost idealnym kropidłem do święcenia domu czy zagrody.
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 18:04
        SPOTKANIE WIELKANOCNE - Radio Katowice - 29.03.2018
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.18, 22:03
        Prsy święconem.
        {Wiersz J. Strokowej).
        Przy święconem — przy życzeniach,
        Oto stają w naszym progu
        Liczni goście - drodzy sercu,
        Mili duszy - mili Bogu!
        Jakże witać ich się godzi ?
        Gdzież im miejsca godne damy ?
        Czemże przyjąć ? jak
        ubawić ?
        Cóż za zaszczyt posiadamy !
        Oto przyszła
        radość
        zdała,
        Gość dziś rzadki w polskiej chacie,
        Oliw
        ziemi tej ojczyzny
        Nie tak często go spotkacie.
        Ale dzisiaj — przy święconem
        Szary smutek znikł w oddali -
        Przyszła
        radość
        — jasna — święta —
        Po piosenek przyszła fali.
        Po tern graniu naszych dzwonów,
        Po tych kwiatach u ołtarzy,
        Popłynęła — poszła w chaty
        Przy święconem z nami gwarzy.
        A tuż za nią, za tą jasną,
        I
        nadzieja
        się zjawiła;
        0 prześliczna... ciepłą dłonią
        Nas do serca przytuliła,
        1 tak jakoś w głębi duszy
        Jakby nowe przyszły siły —
        Duch się wzmocnił - jaśniej w koło —
        Znikły chmury, co dzień ćmiły.
        Przy święconem — co za goście
        Z nieba do nas tu przychodzą,
        Oto patrzcie:
        miłość z zgodą
        Są tu z nami — i już godzą.
        I już serca rozgrzewają,
        I brat bratu, milszy, droższy,
        Nikt nie widzi, czy możniejszy,
        Czy sławniejszy, czy uboższy....
        Jeno widzi, że brat tobie,
        Ze mu Polska także matka,
        Więc serdecznie brata gości!
        Czy dwór możny — czy też chatka!
        Przy święconem — inne życie...
        Dusze, serca — ludzie inni...
        Boć to goście do nas wchodzą
        Przeanielscy i niewinni...
        Oto patrzcie w srebrnej szacie
        Wiara
        u nas jakby słońce,
        A zwątpienie znika w dali,
        Ledwie widać skrzydeł końce...
        To ta wiara nasza dawna,
        Co jak martwa w grzechach pyle
        W sercach naszych — jakby w trumnie,
        Przeleżała czasu tyle.
        Teraz żywa — z zmaz omyta,
        Zmartwychwstała — jakże silna,
        Jak promienna — jak potężna..
        Myśl w niej bije — zamogilna.
        Ducha wiedzie w owe drogi,
        Które wieczność przybliżają.
        Wiara, miłość i nadzieja
        Nowych ludzi w nas stwarzają,
        Bo święcone nasze serca
        Nasze modły, nasze czyny —
        Bo brzmi wielkie Alleluja!
        Z martwych powstał Bóg jedyny !
        O Rodacy ! o Polacy !
        Niechże goście ci zostaną,
        Niech rozwiną swoje skrzydła,
        Nad Ojczyzną ukochaną...
        Niechaj żyją w naszem życiu
        Jako światła niezgaszone,
        Wtedy będzie w polskiej ziemi
        Alleluja i —
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 13:45
        POCHÓD Z JUDOSZEM - Radio Katowice - 30.03.2018
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.18, 14:15
        Niedzielę palmową zwano kwietnią lub wierzbną albo wierzbową. Był zwyczaj, że kto raniej wstał w tę niedzielę ten budził innych, uderzając śpiących palmą i mówiąc:
        W i e r z b a bije, n i e ja biję,
        Za tydzień — wielki dzień.
        Za szęść noc — wielka noc!
    • madohora Re: Wielkanoc 13.12.12, 20:22
      ◄♥►
    • madohora Re: Wielkanoc 06.02.13, 09:32
      W tym będzie bardzo wcześnie
      • cusiew44 Re: Wielkanoc 31.03.13, 00:39
        Życzę wam cukrowego baranka
        I niech po stole toczy się pisanka
        Niech zajączek przyniesie prezenty
        I jednym słowem Świąt Uśmiechniętych
    • madohora Re: Wielkanoc 14.04.13, 21:47
      Święta, święta i po świętach
      • madohora Re: Wielkanoc 24.03.15, 22:28
        Baranki, malowanki, tęczowe pisanki
        Kocianki białe pianki -
        A wszystko w żółtko dnia!
        Wiatr niebo czyści i zabójczo tańczy
        Gdzieś ponad nami dzwonne Bim - Bam

        Małe gąsięta w żółtym puchu
        obnoszą równowagę kruchą
        jałowiec z głową rozwichrzoną
        skłonił się również mowie dzwonów

        Z nieba schodzi miłość czuła
        serca otwarte i jakoś lżejsze
        śpiewamy wspólnie Alleluja
        drży rozdzwonione powietrze

        A dyngus - śmigus kropidłowski
        Chłopcy z wiadrami, dziewczyny mokre
        przystanął zwyczaj na skraju wioski
        prastary zwyczaj wyraźnie okrzepł
        Zielone Święta, świat jest zielony
        radością musisz serce rozdzwonić

        Wilhelm Przeczek
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:28
        GALARETKA Z JAJKAMI PRZEPIÓRCZYMI I PIETRUSZKĄ

        500 ml bulionu mięsnego, 150 g żelatyny, 30 ml słodkiego białego wina, 1 łyżka octu winnego, 12-15 jajek przepiórczych, 1 pęczek natki pietruszki, sól, pieprz

        Jajka przepiórcze ugotować na twardo. Zalać zimną wodą i obrać. Natkę pietruszki opłukać, osuszyć i niezbyt drobno posiekać. Do rondelka wlać 250 ml zimnej wody, wsypać żelatynę i odczekać około 10 minut aż napęcznieje. Bulion wlać do garnka, dodać szklankę wody, białe wino oraz ocet. Dodać sól i pieprz do smaku. Wymieszać podgotować, zdjąć z ognia. Dołożyć napęczniałą żelatynę i doprowadzić do jej rozpuszczenia. Dno podłużnej formy wyłożyć częścią natki pietruszki. Ułożyć kilka jajek, zalać galaretką do przykrycia. Wstawić do lodówki do stężenia galaretki. Na stężałej galaretce ułożyć kolejną warstwę natki i jajek. Zalać porcją bulionu i odstawić do stężenia. Czynność powtarzać aż do wyczerpania składników. Następnie ostawić na kilka godzin do całkowitego stężenia. Przed podaniem formę z galaretką włożyć na chwilę do gorącej wody. Wyjąc galaretkę i pokroić w plastry.
    • madohora Re: Wielkanoc 19.07.13, 10:37

    • madohora Re: Wielkanoc 09.03.14, 00:23
      Wielkie święto zmartwychwstania, święto wiosennej odnowy ducha ludzkiego było zawsze dniem pięknym, rozśpiewanym i uroczym. Oto dzień, w którym wielcy poeci nasi w proroczych wizjach przepowiadali chwilę odrodzenia i wolności Ojczyzny. Oto dzień, w którego świetle dzwony na ziemiach polskich, bijąc śpiżowem sercem w pancerną pierś, zwołują wszystkie dłonie do uścisku, a w świat daleki leci radosne „Alle- lujal" Niech będzie błogosławiona ta chwila, w której cień życia zaznaczył dniom naszym „Alleluja!" — Niech będą błogosławione długie miesiące, w nieświadomości niemowlęcej przespane, bo gdyśmy otworzyli oczy, dały nam one stokroć radośniejsze poznanie wszystkich na ziemi ojczystej rozsianych piękności! Niech będą błogosławione myśli i uczynki nasze, co nam wydzwoniły godzinę dwukrotnego Cudu! Niech będzie błogosławione słońce zachodu, co nam przepięknie świeciło i. serca nasze rozgrzewało w chwilach smutku i żałoby, co nam posłało ostatnie pożegnanie w dniach ciężkiej niewoli! Niech będzie błogosławione słońce wschodu, co nam zwiastowało dzień zmartwychwstania wolnej i zjednoczonej Ojczyzny naszej! Niech będą błogosławione dzwony rezurekcyjne, które wieść tę radosną rozniosły hen, daleko po szerokim świecie! Niechaj biją zawsze w to święto zmartwychwstania..., niechaj biją donośnie na cześć odrodzenia narodowego i utrwalenia niepodległości Ojczyzny, oraz jej mocarstwowe go znaczenia! Dzisiaj, w tym dniu, kiedy ziemia cała zrzuca z siebie ciężar śmierci, kiedy wszystko odwala kamień niewoli zimowej i pragnie .życia, dzisiaj wszyscy powinniśmy wejść w siebie i ślubować... Odwalać będziemy kamień wad naszych, kamień warcholstwa i sobkostwa, kamień krzykac- twa, filisterstwa i... lenistwa — odwalać będziemy ten kamień spleśniały, co niby zmora zawisł nad naszem życiem go- spodarczem, wielkością czynu ofiarnego, jednością postępowania i tępieniem zła, co niby owad filo ksera winną latorośl, niszczy nasz organizm państwowy. Niech się dokona uroczyste misterjum, co zdejmie opony z serc, które głośniej i tywiej czuć umiały — niech się ramiona rozprężą i niechaj w nie spłynie święta miłość! Niech się rozwieje w mgłę wszelka zawiść, a ból i rany niechaj się goją pod dobrotliwem tchnieniem „Alleluja"! O Chryste Zmartwychwstały! Daj wszystkim utrapionym przystań i palmową gałązką zażegnaj poszumy burz niespodzie- spłynie na Polskę ukojenie, co ją mleczną drogę gwiazd... powiedzie ją do odrodzenia i słonecznej przyszłości! Natenczas przyjdą nowe dni przejasne — i jak zjawił się cudowny dzień zmartwychwstania, tak wkrótce nastąpi odrodzenie miljonów dusz polskich. I popłynie pieśń radości ducha narodu, hymn wesela...Niechaj biją radośnie dzwony w zmartwychwstania dzień!!

      Franciszek J. Tryszczyła.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.03.14, 00:24
        Przezemnie droga do jasności grodu, we mnie spełnienie się snów o potędze, jam jest symbolem wielkości narodu, i ja mu piszę wyrok w dziejów księdze...
        Wstąpiłem oto do mroków otchłani, gdzie cierpią duchy światła nie widzące — Eli, o Eli, lama sabathani...
        Otom jest wśród was, jako słońce lśniące —
        Wy, których wołam na triumfu gody, z prawdą na ustach, o prawdę walczące Słowo zanieście pomiędzy narody, by wskrzesić zmarłe i rozbudzić śpiące!...
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:15
          Tylko ta wykonana własnoręcznie pozwoli skutecznie czarować. Wystarczą same gałązki wierzbowe. I to je się dzisiaj najczęściej święci
          • madohora Re: Wielkanoc 25.03.21, 18:31
            POLICYJNE KONTROLE NA WIELKANOC - Interia - 25.03.2021
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:16
          Słowianie przypisywali wierzbie ogromną moc, bo jako jedno z pierwszych drzew budziła się po zimie do życia. Zapowiadała więc upragnioną wiosnę. Kościół chrześcijański to podchwycił i uznał ją za symbol zmartwychwstania. A że niewybredna wierzba rośnie na każdej ziemi, to ze swojej natury nadaje się także na symbol wielkiej witalności
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:17
          Wierzbowe gałązki ścinano w Środę Popielcową, potem trzymano w wodzie, by wypuściły bazie na Niedzielę Palmową. Stanowiły trzon palemki, do którego wplatano często wiecznie zielone gałązki borówki, cisu czy widłaka. Dzisiaj pierwsze bazie również wstawiamy do flakonów, by mieć w domu zwiastun wiosny
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:17
          Z rejonu kurpiowskiego wywodzą się dorodne, wysokie palmy, które za swoją bazę mają pień jodły lub świerku. Oplata się go widłakiem i wrzosem. Co ważne, wierzchołek palmy pozostaje zielony. Odróżnia ją to od góralskiej. Ta składa się głównie z witek wierzbowych, leszczynowych, a na czubku ma kitkę z bazi i jedliny ozdobioną wstążkami i różnobarwnymi kwiatami z bibuły. Jest też znacznie mniejsza niż kurpiowska
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:18
          Natomiast śląska palma wygląda jak skromna wiązanka z pięciu (pięć ran Chrystusa) lub siedmiu (siedem mieczy boleści) rodzajów krzewów, z których jeden ma kolce, bo symbolizuje koronę cierniową. Palmę taką wiązano rzemykami z bicza końskiego, by konie były posłuszne. Zwłaszcza że w wielkim tygodniu nie używano bata (ze względu na skojarzenia z biczowaniem Jezusa).
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:18
          Najpopularniejsza jest palma wileńska, pochodząca z pogranicza i Litwy – drobna, spleciona z suszonych kwiatów i mchów. Ale jeśli sami się bierzemy do wyplatania palm, pamiętajmy o zasadzie, że im wyższą uda się zrobić, tym dłuższe i radośniejsze będziemy mieć życie.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:20
          Czasem jednak palmę sadzono. Wierzono bowiem, że jeśli wierzba z niej zacznie rosnąć, to znaczy, że pod nią znajduje się woda, która przyda się na wypadek suszy. Po powrocie z kościoła należało bazie z poświęconej palmy wymieszać z ziarnem siewnym, by zapewnić urodzaj. I kilka też połknąć, by żadne choróbsko się nie przyplątało. Warto też było kilka bazi zetrzeć i dodać do ziół leczniczych, aby wzmocnić ich uzdrowicielskie działanie (ale tylko wtedy, gdy plama jest przez nas wykonana!).
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:20
          Nawet kupioną można wysmagać rodzinę i bydło. Kobietom doda ten zabieg urody, mężczyznom – odwagi. A dzieciom takie lanie zapewni zdrowie! W niektórych rejonach Polski bydło wyprowadzane na pierwszy wypas poganiano palemką. Chronić to miało krowy przed zakusami czarownic, które złośliwie zatrzymywały im mleko. Palma była wprost idealnym kropidłem do święcenia domu czy zagrody.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:21
          Wygładzano też nią sierść zwierząt hodowlanych. Podawano im również bazie do zjedzenia, żeby zdrowo się chowały. Natomiast rybacy przyczepiali palmę do sieci, by zapewnić sobie obfite połowy. A woźnice chętnie okręcali wokół palm nowe bicze, by konie słuchały ich poleceń.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:21
          Dobra pogoda w Niedzielę Palmową gwarantuje urodzaj. Niegdyś wierzono, że wtedy łatwiej zdobyć skarby, bo złe moce słabną z każdą kolejną mszą tego dnia i można próbować wykraść kosztowności z ich kryjówek. Być może miała z tym związek tradycja żaków i uczniów zbierających pod kościołami datki. We wsiach natomiast przebierańcy odwiedzali zagrody. Opowiadali barwne historie, często rymowane, i dostawali za to drobne podarunki.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:22
          Idealna święconka powinna mieć siedem składników. Liczba ta uważana za mistyczną oznacza doskonałość, całość, pełnię, szczęście, władzę nad światem i nieskończoność. Chleb, jajka, wędlina, chrzan, ser, ciasto i sól – wszystko ma znaczenie; przez cały rok zapewnia zdrowie, dostatek, powodzenie. Nieskończone.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:23
          Magiczną moc liczbie siedem nadali Sumerowie przynajmniej 6 tysięcy lat temu. Wierzyli w siedmiu bogów stworzycieli i tyle samo bóstw opiekuńczych i demonów. A do podziemnej krainy zmarłych prowadziło według nich siedem bram, co oznaczało, że nie ma już stamtąd powrotu.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:24
          W Starym Testamencie siódemka jest liczbą świętą, bliską słowom „pełnia" i „przysięga". Często oznaczała uwieńczone sukcesem zadanie, jakim z pewnością było stworzenie świata przez siedem dni. Czasem, dla zintensyfikowania jej symbolicznej wymowy, stosowano wielokrotność liczby, na przykład „siedemdziesiąt" lub „siedemdziesiąt siedem".
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:24
          Jak w Nowym Testamencie, gdy Piotr zapytał Jezusa, ile razy należy wybaczać wrogowi. W odpowiedzi usłyszał: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy" (Mt. 18, 21-22) – czyli zawsze.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:24
          Nic dziwnego więc, że magiczna siódemka towarzyszy także święconce: to koszyk, który ma spełniać nasze życzenia.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:25
          Do Polski obrzęd błogosławieństwa wielkanocnego jedzenia trafił w XIV w. z Włoch. Na początku w Wielką Sobotę ksiądz chodził od domu do domu, by poświęcić wszystko, co miało znaleźć się na stole następnego rana. Zajmowało to jednak mnóstwo czasu, więc operację święcenia przeniesiono na ryneczki i place z krzyżami. Aż wreszcie na przełomie XVIII i XIX w. ceremonia trafiła do kościołów.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:25
          Nikt nie wie dokładnie, skąd w chrześcijaństwie wziął się ten zwyczaj. Zapewne jest pamiątką po czasach plemiennych, kiedy wiara wiązała się z cyklami przyrody. Nadejście wiosny i zimy było czasem zacierania się granicy między światem żywych i umarłych, a dusze przodków zstępowały na ziemię. Celtowie i Słowianie przygotowywali dla nich poczęstunek, aby kupić sobie ich przychylność i pomóc zmarłym w osiągnięciu spokoju.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:25
          Jedzeniem uwodzono także bogów, od których zależało zapewnienie ludziom szczęścia za życia. To fundamentalne zadanie święconki, a może je spełnić koszyczek napełniony wyłącznie pieczywem. Kromka chleba to najważniejszy święty symbol, metafora życia, sytości, gościnności, trudów pracy i zdobytej w nagrodę obfitości. To zarazem pamiątka cudu rozmnożenia jedzenia, którego Jezus dwukrotnie dokonał w Galilei, karmiąc kolejno 5 tysięcy mężczyzn, a potem 4 tysiące. To dar Boga pochodzący z ziemi, podobnie jak człowiek. Jest metaforą ludzkiego losu, opartego na pracy
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:26
          Dawniej żniwa ruszały dopiero, gdy gospodyni przyniosła na pole upieczony przez siebie chleb. Kawałek kromki przyczepiony do ubranka nowo narodzonego dziecka chronił je przed „złym okiem". Kiedyś do wielkanocnego koszyka wkładano kilka rodzajów własnoręcznie przygotowanego pieczywa, w tym zwany paską wielkanocny chlebek drożdżowy z dodatkiem imbiru, szafranu i liści bobkowych. Dziś do święcenia niesie się kawałek bochna, który trafi na świąteczny stół. Nie stanie się nic złego, jeśli go kupimy. Ale jeżeli upieczemy go sami, sprawimy radość duchom przodków.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:26
          Jeśli ktoś chce w nadchodzącym roku dostać lepszą pracę, wzbogacić się, pójść do ołtarza z kimś dobrze ustawionym w życiu, względnie dostać spory spadek, powinien do chleba dodać wędlinę. Jest symbolem dobrobytu i powinna zapewnić nam dodatkowy zastrzyk gotówki. Kiedyś do koszyczka trafiał kawałek szynki, dziś najczęściej jest to któraś z polskich kiełbas.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:26
          Nie może go zabraknąć w święconce samotnej pary, która marzy o dziecku. Symbolizuje witalność i płodność. Po ten afrodyzjak chętnie sięgali Rzymianie, by zapewnić sobie odlotowe miłosne uniesienia. Ale chrzan posiada też inne zalety. Zawiera dużo witaminy C, jest bakteriobójczy i grzybobójczy. Pobudza system odpornościowy organizmu oraz trawienie i oczyszcza organizm z toksyn. To symbol zdrowia i siły, który wzmacnia atuty innych świętych potraw.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:27
          Wedle rozmaitych wierzeń jajo jest prapoczątkiem wszystkiego. A więc nieba i ziemi, słońca – które powstało z żółtka, oraz księżyca – pochodzącego z białka, a także zalążkiem wszelkiego życia. Owalny, kojarzony ze znakiem nieskończoności kształt uosabiał tajemniczą siłę istnienia i odradzania się przyrody.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:27
          Jajko było też symbolem płodności – to jeden z atrybutów greckiej bogini miłości i piękna, Afrodyty. Oznaczało również szczęście… wieczne. Stąd i Egipcjanie, i Rzymianie wykorzystywali jaja w obrzędach pogrzebowych: złożone w grobie miały dawać nadzieję na nowe życie zmarłych, a położone wokół nagrobków były wyrazem pamięci o przodkach.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:28
          Jajku przypisywano moc uzdrawiającą i chroniącą przed złymi urokami. Wierzono, że toczone po ciele chorego przejmie i zamknie w sobie chorobę. Mycie się w wodzie po gotowaniu jaj miało pomagać na różne dolegliwości skóry. Jajko było też talizmanem chroniącym i ludzi, i zwierzęta, i domostwa. Miało ustrzec przed pożarem, a skorupki rzucane na dach domu zapobiec uderzeniu pioruna.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:28
          Dziewczyny, które chciały wyjść za mąż, gotowane jajko często nosiły w torebce – pomagało zdobyć upatrzonego chłopaka. A gdy to nie pomogło, malowały na nim piękne wzory i takim niepowtarzalnym prezentem obdarowywały wybranka z okazji świąt. W domu nie mogło zabraknąć jajek, bo zapewniały pomyślność i szczęście – dlatego na wiosnę, kiedy przyroda budziła się do życia, przygotowywano ucztę, której główną potrawą były właśnie jajka. Dzielono się nimi ze zwierzętami, a skorupki mieszano ze zbożem i rzucano w ziemię, aby dawała lepsze plony.
          • madohora Re: Wielkanoc 27.03.21, 22:37
            PLACEK KRAKOWSKI DOSKONAŁY

            Resztę ciasta pozostałego przy niecce po dobrych babach wyskrobać łyżką osypując po trochu mąką, aby ciasto do łyżki nie przylegało, poczem dodać pół łyżki dobrego masła, wygnieść trochę, następnie na pół palca grubo rozpostrzeć rękami na blasze wyło żonej papierem posmarowanym. Gdy ciasto tro chę podrośnie, nałożyć go masą przygotowaną jak następuje: Do pół funta drobnych rodzenków i pół funta poszatkowanych w paski migdałów dodać cu kru ćwierć funta, tłuczonego cynamonu, skórki po marańczowej obsmażanej i pokrajanej w paski i pia nę z 4 białek. Wszystko razem wymięszać i nałożyć na placek wyrośnięty tak grubo, aby warstwa tej masy równała się grubości ciasta. W piecu niezbyt gorącym piec przez pół godziny.
          • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 12:23
            WIELKANOCNY SZAŁ ZAKUPOWY - Gazeta - 28.03.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 13:28
            MAZUREK DROŻDŻOWY

            wa kubki żółtek ubić, 2 kubki masła topionego, 3 łuty drożdży rozrobione w pół kubku mleka, 1 ku bek śmietanki słodkiej, 2 kubki migdałów słodkich usiekanych z kilkoma gorzkiemi, 3 kubki cukru, wszystko razem wymięszać w garnku i wlać w mąkę osianą w dużą donicę, doskonale wyrobić dodając ty le mąki, aby ciasto było gęste jak na placki, poczera- robić zaraz mazurki na pół palca grube, a nie dając nic rosnąć posypać rodzenkami lub migdałami i wsta wić w piec dosyć ciepły na pół godziny. Ilość na 3 mazurki.
          • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 16:22
            JAKIE CIASTA NA WIELKANOC - Gazeta - 28.03.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 18:29
            MAZUREK CYTRYNOWY

            Proporcja: 400 gr. mąki pszennej, 200 gr. masła, 200 gr. cukru-pudru, 6 jaj. Proporcja na wierzchnią warstwę: 200 gr. migdałów słodkich, 3 białka, 200 gr. cu kru-pudru ; na pianę: 4 białka, 1 / 2 szklanki cukru-pudru, 10 dkg. słodkich migdałów. Oczyścić migdały zwykłym sposobem; zemleć kilkakrotnie na młynku, utrzeć na donicy, dodając 200 gr. cukru-pudru i 3 białka. Po winna się uformować gładka, pulchna masa. 10 dkg. migdałów słodkich obrać ze skórek i pokrajać w wąskie paski. Teraz przygotować ciasto, zagniatając mąkę, masło, cukier i jaja. Wyrobić doskonale, rozwałkować cienko na dowolnego kształtu mazur ki, wykładając blachy, wysmarowane masłem, cienką warstwą ciasta, którą pokryć masą migdałową, a na masę dać pianę, ubitą z białek, po- cukrzoną i wymięszaną z krajanemi migdałami. Upiec w niezbyt go- Tącym piecyku, tak, aby się po wierzchu lekko zrumieniły.
          • madohora Re: Wielkanoc 28.03.21, 19:44
            MAZUREK DROŻDŻOWY

            Proporc ja na ciasto: 600 gr. mąki pszennej, 200 gr. tłustego maisLa, 200 gr. cukru- pudru, 6 dkg. drożdży, półtorej szklanki mleka, 8 żółtek, 50 gr. migdałów słodkich, 10 ąztuk migdałów gorzkich., pół łaski wanilji, duży kieliszek araku, 50 gr. skórki pomarańczowej, 50 gr. rodzynków. Rozpostrzeć na blasze wysmarowanej masłem cienką warstwę cia sta drożdżowego, pokryć ciasto warstwą masy z krajanej skórki poma rańczowej, krajanych daktyli, fig, migdałów i obsuszonych konfitur. Pokryć cały mazurek kupeczkami masła deserowego, wymięsza- nego z cukrem i wanilją sproszkowaną, biorąc szklankę masła, szklankę cukru-pudru i 1 / 2 - laski wanilji. Kupeczki układać w centymetrowej odległości. Cały wierzch przykryć warstwą piany, ubitej z 5-ciu bia łek i wymięszanej z 200 gr. cukru-pudru. Wyrównać powierzchnię, po sypać grubym kryształem i wstawić do gorącego pieca, /rumienić na złoty kolor.
          • madohora Re: Wielkanoc 29.03.21, 17:56
            WIELKANOCNY KOSZYCZEK - Nasze Miasto - 29.03.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 14:15
            APEL PREMIERA W SPRAWIE WIELKANOCY - Interia - 30.03.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 15:22
            Zbieranina z każdej strony. Kicz, kicz i jeszcze raz kicz!
          • madohora Re: Wielkanoc 30.03.21, 19:07
            Włosi spożywają słony tort pasquali-na ze szpinakiem, z nadzieniem z całych jajek na twardo i owczego sera (casatiello). Na deser podaje się Colomba Pasquale– ciasto drożdżowe z bakaliami i likierem migdałowym w kształcie gołębicy w locie
          • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 14:14
            Miejsce nie jest przypadkowe, Koloseum było bowiem świadkiem męczeńskiej śmierci pierwszych chrześcijan
          • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 14:48
            TRIDUM PASCHALNE - Gość - 03.04.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 03.04.21, 22:36
            PIĘKNA KARTKI WIELKANOCNE - Nasze Miasto - 03.04.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:11
            WIGILIA PASCHALNA W KATEDRZE - Gość - 04.04.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 18:22
            TRWA ŚWIĄTECZNA POMOC DLA POTRZEBUJĄCYCH - Wyborcza - 04.04.2021
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:29
          W Wielką Sobotę – koniecznie przed wschodem słońca – musisz obrać ugotowane w piątek wieczorem jaja, a skorupki zalać źródlaną wodą. Naczynie trzeba wystawić we wschodnim oknie tak, by padły nań pierwsze promienie słońca. Taka woda pomoże na trądzik i wszelkie wypryski skórne. Natomiast w niedzielę wielkanocną pamiętaj, by zjeść jajko razem z kawałkiem surowego chrzanu, który wypali wszystkie grzechy. I nie wyrzucaj przygotowanych na Wielkanoc wydmuszek! Zawieś je w domu, aby zapewnić domownikom pomyślność.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:29
          To nie wszystko: dzięki jajku możesz zapewnić sobie miłość. Własnoręcznie pomaluj jajka na czerwono i wydrap na nich motyw splecionych serc. Musisz je podarować ukochanemu osobiście, w Niedzielę Wielkanocną. Pary, które nie mogą doczekać się potomka, powinny podarować sobie wzajemnie jajka z motywem kołyski, a drobno utłuczone skorupki kłaść pod prześcieradło na łóżku, na którym wspólnie sypiają. Jajka możesz również użyć do przepowiadania przyszłości. Jeśli jesteś niezamężna, nakłuj igłą skorupkę jajka i obserwuj krople białka skapujące do miski z wodą. W zależności od tego, w jaki kształt ułoży się ścięte białko, wyjdziesz za mąż za chłopaka o takim zawodzie.
          • madohora Re: Wielkanoc 01.04.21, 16:09
            POTRZEBUJĄCY SKORZYSTAJĄ ZE ŚNIADANIA METROPOLITALNEGO - Radio Katowice - 01.04.2021
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:29
          Wedle przekazów rzymskich było to tak: Maria Magdalena pouczona przez anioła, że Jezus zmartwychwstał, po powrocie do domu znalazła na stole czerwone jajka. Rozdała je apostołom, a wtedy skorupki jaj popękały i wyfrunęły z nich ptaki. Odczytano to jako znak narodzenia się nowego życia. Inne zapiski mówią z kolei, że w dniu zmartwychwstania kamienie spadające z grobu Chrystusa obijały się o siebie i rysowały wzajemnie. I to one były pierwszymi pisankami. Tak naprawdę jednak tradycja zdobienia jaj jest starsza niż chrześcijaństwo. Wiemy, że znana była Egipcjanom, Chińczykom i Persom, którzy sprowadzili zwyczaj zdobienia jaj do Europy.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:48
          Ser. Symbolizuje związek człowieka z przyrodą i miłość do zwierząt. Jest więc ważny zarówno dla właścicieli psów, kotów, koni i patyczaków, jak też dla tych, którzy odżywają w cieniu drzew, w górach czy nad jeziorem, z dala od cywilizacji. Wkładając ser do święconki, można poprosić, na przykład o długi urlop na jakiejś dzikiej plaży. Hodowcom zwierząt pomoże rozbudować stado i zapewni mu zdrowie
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:48
          To także obowiązkowy składnik święconki. Oznacza oczyszczenie, uzdrowienie, trwałość, a zatem nieśmiertelność, mądrość i – bogactwo. W starożytności była przecież środkiem płatniczym. Wkładając ją do koszyczka, tak naprawdę umieszczamy w nim pieniądze. Kiedyś wierzono, że potrafi odstraszyć zło i zbłąkane duchy. Od IV w. aż do Soboru Watykańskiego II w 1962 r. święcono sól jako środek przeciw ciemnej stronie życia. Żydzi używali jej przy składaniu ofiar
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:49
          Solą wita się gości, kojarzy się więc z gościnnością, przyjaźnią, elegancją. Niegdyś (od VI w.) sól stosowano także przy błogosławieniu wody święconej, uważając, że ochrania ona duszę, oddala pokusy, umacnia mądrość. Symbolizuje sedno życia i prawdy, stąd też mówi się o „soli ziemi" – istocie czystości, prawdy i wiary nadającej sens i smak życiu. Solą ziemi w Kazaniu na Górze Jezus określił idących za nim wybrańców, swoich uczniów.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:49
          Ciasto to doskonałość, wszelkie talenty i umiejętności. Najlepsze jest więc to własnoręcznie upieczone. Może to być kawałek wielkanocnej baby albo mazurka. Niektórzy w święconych słodkościach doszukują się śladu pogańskich pokłonów dla miodu jako symbolu szczęścia. W judeochrześcijaństwie miód jako kwintesencja słodyczy jest symbolem dostatku. Bóg mówiąc Mojżeszowi o Ziemi Obiecanej, zapewniał, że będzie to kraina płynąca mlekiem i miodem.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:49
          Symbol odradzającego się życia, pomyślności i błogosławieństwa. Odgrywało ogromną rolę w obrzędowości pogańskiej, w której było związane z kultem zmarłych. Wkładano je do grobów, by zatrzymać dusze przed błąkaniem się po świecie. Pocierano nimi chore zwierzęta, żeby je uzdrowić. To potężny amulet przeciw złu. Do koszyczków często wkłada się też kolorowe jajka nazywane, w zależności od techniki zdobienia, kraszankami, pisankami czy wyklejankami. Ich kolory mają swoje znaczenie
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:50
          Czerwień symbolizuje miłość, siły witalne, bohaterstwo, życie i krew Jezusa. Czerń oznacza otchłań, ale też wieczność, władzę, tajemnicę oraz pamięć o przemijaniu i śmierci. Niebieski – to niebo, powietrze, spokój, kreatywność i zdrowie. Zieleń oznacza radość ze zmartwychwstania Jezusa. Jest symbolem nadziei, wiosny, bliskiego kontaktu z naturą, młodości i rodzącego się życia. Brąz – kolor ziemi, drzew, drewna to spokój, harmonia, równowaga, sumienność, pracowitość, wytrzymałość, siła i cierpliwość. Daje stabilizację i poczucie bezpieczeństwa
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:50
          W święconce nie powinno zabraknąć baranka z cukru, ciasta, czekolady lub marcepanu. Jest symbolem pokory i łagodności. Przypomina też o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń ze Starego Testamentu, kiedy to Anioł Śmierci przeszedł przez ziemię egipską, uśmiercając wszystkich pierworodnych synów. Ominął tylko te żydowskie domy, których drzwi oznaczono krwią baranka. Wiąże się z symboliką baranka, jako ofiary Jezusa na krzyżu złożonej dla odkupienia ludzkości.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:51
          Malowaniem jaj zajmowały się tylko kobiety, mężczyznom nie wolno było wówczas nawet wchodzić do izby. Wyskrobywanie wzorów na jajach nie było jedynie ludową zabawą. Był to arcyważny rytuał mający, w sensie ogólnym, zapewnić ciągłość istnienia świata, a w szczególnym – szczęście domowi.
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:52
          https://www.wrozka.com.pl/images/website/2013/WR4/jaja.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:52
          Na pisance umieszczano więc magiczne rysunki i znaki. Jedne miały chronić domowników przed złymi duchami, urokami, czarami, inne – przed chorobami. Dominującym kolorem pisanek była czerwień na pamiątkę zmartwychwstania. Kolor czerwony jest bowiem symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wiadomości. Z kolei znaki białe wyrażały szacunek dla duchów opiekujących się domem, a umieszczenie ich na jajku miało zapewnić dostatek i miłość. Zdobienia czarne miały oddać cześć duchom ziemi, które opiekowały się plonami.
          • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:41
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/1hldZd6bn8aq3Fr1IX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 15.04.14, 21:53
          Warto pamiętać, że nasza tradycja świąt wielkanocnych to tak naprawdę pogańskie Zaduszki. To dlatego, gdy na ziemie polskie zawitało chrześcijaństwo, duchowni zabronili spożywania jajek w czasie Wielkanocy. Siła wierzeń pogańskich była jednak tak wielka, że w XII wieku Kościół uznał jajko za chrześcijański znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, czyli symbol zmartwychwstania. Trzy jego składniki – białko, żółtko i skorupka – miały obrazować też Trójcę Świętą. Ogłoszono więc, że kiedy „pogańskie” pisanki zostaną poświęcone w kościele i pobłogosławione, mogą zostać zjedzone na wielkanocne śniadanie.
          • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:41
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/0g4opabQIhenfvRy7X.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 12:58
          WIELKI PIĄTEK W KOŚCIELE KATOLICKIM - Polskie Radio Katowice - 18.04.2014
          • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:42
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/FkjxMBkhrZHqS1PxJX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:15
          W KOŚCIELE ROZPOCZYNA SIĘ TRIDUUM PASCHALNE - Polskie Radio Katowice - 17.04.2014
          • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:42
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/mLIZF70uvkbaetAZXX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:40
          PROTESTANCKI WIELKI PIĄTEK - Polskie Radio Katowice - 18.04.2014
          • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 13:43
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gRgm1jozkTc9XOACQX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:04
          Dzięki cebuli, jajka zabarwią się na brązowo. Przy użyciu buraków, skorupki zyskają kolor różowy. Żółty odcień nadasz im za pomocą kurkumy, a niebieski, dzięki czerwonej kapuście. Do każdego wywaru, po lekkim przestudzeniu, należy dodać ok. 3 łyżek soli i 3 łyżek octu spirytusowego.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:08
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gRgm1jozkTc9XOACQX.jpg.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:10
          Jeśli dodatkowo chcesz ozdobić skorupkę jajka wzorem, umieść na niej szablon z dekoracyjnego listka. Jajko zawiń we wcześniej wyparzoną gazę i mocno zawiń tak, jak na zdjęciu. Po zdjęciu listka, na jajku pozostanie jasny ślad
          • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 19:53
            Obrzęd błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny może być sprawowany przez kapłana lub diakona, a także przez ustanowionego lektora będącego alumnem seminarium duchownego
          • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 21:24
            Śmigus-dyngus (znany także jako: lany poniedziałek) – zwyczaj pierwotnie zachodniosłowiański, a wtórnie związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym w kościele katolickim. Współcześnie posiada wiele regionalnych nazw.
          • madohora Re: Wielkanoc 04.04.21, 22:07
            - W Wielką Środę palono również kukłę Judasza. Przypomnijmy, że w ewangelii wspomniany jest moment zdrady Judasza. To w ten dzień Judasz zdecydował się zdradzić Jezusa, za co otrzymał 30 srebrników. Na pamiątkę tego wydarzenia palono kukłę Judasza - słomianego chochoła. Ten zwyczaj nie jest charakterystyczny tylko dla Polski. Zwyczaj rozprawienia się z Judaszem powtarza się w różnych kulturach świata. W Meksyku kukłę Judasza się wiesza, w Grecji strzela się do niej - opowiada Przemysław Badura, adiunkt w dziale nauki Muzeum "Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie", czyli chorzowskim skansenie.
          • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 15:48
            POGODA - Nasze Miasto - 05.04.2021
          • madohora Re: Wielkanoc 05.04.21, 17:17
            Jak w zapustny poniedziałek z południa wiaterek, to siej chłopie na wiesne najwięcej tatarek. Objaśnia to rolnik tem, źe będzie ciepłe lato, a tatarka lubi ciepłe nocy i rosy. Inni powiadają: Jak w zapusty śniegi drogi zasypują , jarzyny w tym roku dobrze podsypują. Przez trzy dni zapustów jak deszcz z góry bije; to we żniwa żyto na garściach pognije. Jeźli przez zapusty są na rzekach lody, to w tym roku z gęsi bardzo kiepskie płody. Jeźli przez zapusty jest po drogach woda, to po niskich gruntach pracy chłopa szkoda. Jeźli przez zapusty trzy dni deszcze biją, to po niskich gruntach ziemniaki pogniją. Jak w zapusty ciepło, boso chodzą baby, to późno w tym roku zagrają nam żaby.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 17:54
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/v323LZ273PUU65m5fX.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 19:37
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/pv6BuQnaffabv7fQWX.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 20:04
            PIJANY IZYDOR

            5 jajek
            150g cukru
            150g masła
            2 łyżki kakao
            100g zmielonych orzechów włoskich
            50g mąki
            1/2 łyżeczki sody
            dżem brzoskwiniowy

            Masa orzechowa:

            400g zmielonych orzechów włoskich
            250ml wódki
            250ml rumu

            Masa czekoladowa:

            3 jajka (dokładnie umyte i sparzone)
            150g cukru
            200g masła
            100g gorzkiej czekolady
            2 łyżki kakao

            1. Dno tortownicy o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować cienko masłem. Piekarnik nagrzać do 200°C.
            2. Oddzielić żółtka od białek. Mąkę, kakao i sodę wymieszać, przesiać i odstawić.
            3. Masło utrzeć na puch, dodać cukier i ponownie utrzeć. Nadal miksując dodawać po jednym żółtku. Wsypać przesianą mąkę, dodać orzechy. Dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do ciasta i delikatnie wymieszać łyżką. Masę przelać do tortownicy i piec przez ok. 25-30 minut (do suchego patyczka). Wystudzić.
            4. Przygotować masę orzechową: orzechy wymieszać z wódką i rumem. Odstawić.
            5. Przygotować krem: jajka utrzeć z cukrem nad garnuszkiem z gotującą się wodą. Ucierać do momentu, aż jajka znacznie zwiększą swoją objętość i uzyskamy gładki i gęsty krem. Wystudzić do temperatury pokojowej. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Przestudzić. Masło utrzeć na puch. Cały czas miksując, stopniowo dodawać krem z jajek. Dodać kakao i czekoladę, utrzeć na gładki krem.
            6. Ciasto przekroić wzdłuż na dwa placki. Każdy z nich posmarować dżemem brzoskwiniowym.
            7. Układać warstwy: placek, 1/2 masy orzechowej, 1/3 kremu, placek, 1/2 masy orzechowej, 1/3 kremu.
            8. Resztą kremu posmarować boki ciasta i obsypać mielonymi orzechami. Ciasto należy przechowywać w lodówce.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.04.21, 21:10
            Siuda Baba - zbieranie datków przez mężczyznę w przebraniu osmolonej kobiety w łachmanach w towarzystwie Cygana oraz kilku krakowiaków. Zwyczaj zachował się jeszcze w kilku podkrakowskich wsiach.
          • madohora Re: Wielkanoc 17.04.21, 13:29
            Święto to zainaugurował Franciszek kardynał Macharski, który wpisał je do kalendarza liturgicznego archidiecezji Krakowskiej na rok 1985
          • madohora Re: Wielkanoc 01.02.22, 14:39
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RYdgUwFaa5fXUy7G2X.png
          • madohora Re: Wielkanoc 02.04.22, 17:09
            SAŁATKA Z PORA I KURCZAKA

            ok. 20-250 g filetu z kurczaka
            jedno kwaśne jabłko
            mix sałat lub 1/2 główki sałaty rzymskiej
            2 łodygi selera naciowego
            2 kromki chleba
            150 g jogurtu naturalnego gęstego
            1 ząbek czosnku
            1 łyżka sosu sojowego
            1 łyżeczka czosnku granulowanego
            1 łyżeczka tymianku
            szczypta soli, pieprzu i pierzu cayenne
            opcjonalnie garść orzechów, pestek dyni lub słonecznika

            Zacznij od przygotowania kurczaka. Mięso pokrój, dopraw sosem sojowym i przyprawami. Usmaż kurczaka na odrobinie oleju.
            Chleb pokrój na małe kostki i podgrzewaj na suchej patelni przez 2 min. Następnie dodaj odrobinę oleju i czosnek granulowany. Wymieszaj i podsmażaj jeszcze przez chwilę.
            Zrób sos: ząbek czosnku przeciśnij przez praskę lub drobno pokrój. Dodaj do jogurtu, dopraw szczyptą soli i wymieszaj.
            Umyj warzywa. Seler naciowy i jabłko pokrój, sałatę porwij na kawałki.
            Na dwóch talerzach rozłóż sałatę, kawałki kurczaka, seler naciowy, jabłko i grzanki.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.04.22, 21:22
            | POD DIABLAKIEM | WIOSNA 2012 |11
            obrazki dewocyjne. Niektóre z nich,
            o większych rozmiarach, oprawio-
            ne potem w ramki, zawieszano
            w izbach obok innych świętych
            obrazów. Przedstawiano na nich,
            obok samej postaci Upadającego
            pod Krzyżem Jezusa także widok
            wnętrza całej kaplicy. Często wize-
            runki takie były opatrzone tekstem
            w rodzaju: Wyrazenie Pana Jezusa
            po trze-cie z krzyżem upadającego
            – który cudam słyna-ci na Kalwa-ryi
            ctiery mile od Krakowa. Umieszcza-
            no też na nich wierszowane modli-
            twy (cytowany tekst w inskrypcji
            współczesnej):
            W głębokość wielką grzechy
            mnie wciągnęły
            Powstać nie mogę bez Twej łaski,
            siły
            Jezu pod krzyżem po trzecie upadły
            Ratuj mnie proszę abym tak upadły
            Powstać z grzechowej przepaści
            na nogi
            Niech Twój upadek złamie nałogi
            Zniszczy do szczętu za co
            chwalić ciebie
            Będę na ziemi a potem i w niebie.
            Oprócz drzeworytów pielgrzymi
            mogli też nabyć drewniane figurki
            Cudownego Pana Jezusa z kaplicy
            Trzeciego Upadku. Rzeźbili je ludo-
            wi artyści przywożąc swoje prace
            na odpusty. Wybitny znawca sztu-
            ki ludowej, A. Kunczyńska-Iracka
            pisze: Upadek Chrystusa pod Krzy-
            żem – najpopularniejsza „pamiątka”
            z Kalwarii Zebrzydowskiej – był
            w licznych ludowych rzeźbach po-
            wstających w samej Kalwarii, a tak-
            że na całym obszarze zasięgu piel-
            grzymek do niej wzorowany (...) na
            barokowej figurze tzw. Trzeciego
            Upadku. Sama kompozycja wize-
            runku była więc zawsze taka sama,
            oparta o wspomniany pierwowzór,
            reszta zależała już od umiejętności
            i fantazji wykonawcy. Ludowi rzeź-
            biarze zaopatrywali też w wizerunki
            Upadającego przydrożne kapliczki
            wzorując się najczęściej na dewo-
            cyjnych drukach i ilustracjach z mo-
            dlitewników. Temat ten jest obecny
            w dorobku prawie wszystkich zna-
            nych ludowych artystów. Sięgali po
            niego ,między innymi w XX stuleciu,
            Karol Englert z Przyłękowa, Józef
            Kania z Kalwarii Zebrzydowskiej,
            Wojciech Oleksy z Paszyna, Jędrzej
            Wawro z Gorzenia koło Wadowic
            i inni. Twórcy wcześniejszych rzeźb
            pozostają z reguły anonimowi. Tak
            np. we wsiach u północnych pod-
            nóży Babiej Góry, w Zawoi i Ska-
            wicy, pod koniec XIX wieku rzeź-
            bił małe, drewniane Upadki do
            kapliczek i domowych ołtarzyków
            niejaki Mazur, który swoje prace
            nieudolnie podpisywał na desecz-
            ce – podstawce. Nic o nim więcej
            nie wiadomo. Kilka jego Upadków
            jest obecnie w zbiorach Babiogór-
            skiego Parku Narodowego w Za-
            woi. Niewielkie drewniane rzeźby
            tego typu w liczbie kilkudziesięciu
            znajdują się także w Muzeum Etno-
            graficznym w Krakowie. Większość
            z nich jest anonimowa, co najwyżej
            o określonej (chociaż nie zawsze)
            proweniencji. Rzeźbione Upadki
            można też znaleźć w innych mu-
            zeach na południu Polski, między
            innymi w Muzeum Tatrzańskim
            w Zakopanem, w Orawskim Parku
            Etnograficznym w Zubrzycy Górnej
            na Orawie, w Muzeum w Rabce
            itp. Zachowane obiekty świadczą
            o dużej popularności tego tematu
            w dawnej sztuce ludowej.
            Wraz z pojawieniem się w XVIII
            stuleciu kultu wspomnianej wyżej
            figury Trzeciego Upadku, w rejonie
            Kalwarii Zebrzydowskiej i na pątni-
            czych szlakach wiodących do sank-
            tuarium zaczęto wznosić kapliczki
            przydrożne z wizerunkiem Upada-
            jącego i kamienne figury o tej te-
            matyce. Najstarszy posąg tego typu
            znajduje się w kapliczce w Gilowi-
            cach pod Żywcem i nosi datę 1761,
            powstał więc w niecałe 40 lat od
            chwili zbudowania kaplicy Trzecie-
            go Upadku na dróżkach w Kalwarii
            Zebrzydowskiej.
            Kapliczki przydrożne z figu-
            rami Chrystusa Upadającego pod
            Krzyżem mają bardzo charaktery-
            styczny zasięg. Występują głównie
            na obszarze Polski Południowej,
            zwłaszcza w okolicach Kalwarii
            Zebrzydowskiej. W wielu wypad-
            kach niejako „wyznaczają” pątni-
            cze szlaki wiodące do Kalwarii.
            Szczególnie wyraźnie widać to na
            mapie uwzględniającej zachowa-
            ne kapliczki z rzeźbami Trzeciego
            Upadku w odniesieniu do Beski-
            du Żywieckiego, doliny rzeki Ska-
            wy, a także okolic samej Kalwarii.
            Józef Grabowski w opracowaniu
            poświęconym polskiej rzeźbie lu-
            dowej pisał: W grupie raczej lo-
            kalnych tematów ikonograficz-
            nych dwa o bardzo znamiennym
            dla siebie ukształtowaniu wystę-
            pują powszechnie jedynie na sty-
            ku Krakowskiego i Śląska. Są to:
            Chrystus Upadający pod Krzyżem i
            Chrystus u Słupa. Pierwszy z nich
            jest tematem wyłącznie polskim,
            a jego przykłady zaliczyć wypada
            do klejnotów polskiego ludowego
            rzeźbiarstwa (J. Grabowski, Dawna
            polska rzeźba ludowa, Warszawa
            1970, s. 18).
            Na terenie Polski północnej,
            środkowej i wschodniej przedsta-
            wienie to spotykane jest niezmier -
            nie rzadko.
            Temat Trzeciego Upadku pojawia
            się też w kapliczkach przydrożnych
            na Słowacji, skąd od dawna, a nawet
            w czasach "realnego socjalizmu”,
            wędrowały pielgrzymki do Kalwarii.
            Sporadycznie można go spotkać tak-
            że w Czechach, nie jest to więc, jak
            chce J. Grabowski wyłącznie polski
            temat w sztuce ludowej.
            Katalogi zabytków i rejestry
            uwzględniające obiekty małej archi-
            tektury sakralnej wymieniają z regu-
            ły tylko duże, okazałe rzeźby. Znaj-
            dują się one najczęściej we wnętrzu
            domkowych kapliczek, występują
            jako wolnostojące, nakryte jedy-
            nie daszkiem lub też są elementem
            kamiennych figur przydrożnych.
            Obok tych zarejestrowanych wize-
            runków, jeszcze do niedawna ist-
            niał cały szereg niewielkich, drew-
            nianych rzeźb Trzeciego Upadku,
            znajdujących się w wiszących ka-
            pliczkach szafkowych, we wnękach
            dużych kaplic, w szczytach domów
            itp. Niewielka ich ilość zachowała
            się w muzeach, reszta padła ofia-
            rą pseudokolekcjonerów, a wiele
            z nich zostało po prostu usuniętych
            z kapliczek i zastąpionych, zda-
            niem ich opiekunów, ładniejszy-
            mi gipsowymi figurkami. Tak np.
            mieszkanka Grzechyni (1988 rok),
            opowiadając o przydrożnej kaplicz-
            ce, gdzie niegdyś była drewniana
            figurka Trzeciego Upadku stwier-
            dziła, że była ona brzydka, z daleka
            wyglądała jak jakiś za przeprosze-
            niem zwierz, a to tak nie może być!
            Figurkę więc zabrano i spalono,
            a jej miejsce zajęła ceramiczna Mat-
            ka Boża Różańcowa. Z takiego sa-
            mego powodu piękna, zabytkowa
            kamienna figura Trzeciego Upadku
            z Sidziny koło Jordanowa została
            przeniesiona w pola, poza zwartą
            zabudowę, gdzie dawniej stała przy
            głównej drodze, bo, jak stwierdzili
            informatorzy (Sidzina 1998), bały
            się jej dzieci, taka była wrodna
            (brzydka). Podobne przypadki mia-
            ły miejsce także w innych wsiach
            Podbeskidzia i Podtatrza. Na pod-
            stawie takich relacji można sądzić,
            że jeszcze na początku XX wieku
            figury Upadającego były na wspo-
            mnianym terenie bardzo powszech-
            ne, do dzisiaj natomiast zachowały
            się jedynie najokazalsze, o najlep-
            szym poziomie artystycznym.
            Figury Trzeciego Upadku, w za-
            leżności od tego gdzie miały być
            umieszczone, rzeźbiono w całości
            lub tylko od strony zwróconej do
            widza. W tym drugim przypadku
            tylna część figury pozostawała pła-
            ska. Rzeźby umieszczone w kapli-
            cach domkowych są opracowane
            jedynie od strony skierowanej ku
            odbiorcy. Świadczy to o tym, że za-
            mawiane były od początku z prze-
            znaczeniem do kaplic. Natomiast
            wolnostojące, pod zadaszeniem,
            opracowane są równie starannie
            z każdej strony.
            W sztuce ludowej przedstawie-
            nie Trzeciego Upadku występuje
            w dwóch podstawowych wersjach.
            Wersja pierwsza to scena wie-
            loosobowa. Upadającemu Chrystu-
            sowi towarzyszy jedna lub kilka
            postaci: Szymon Cyrenejczyk, żoł-
            nierz rzymski, niekiedy też św. We-
            ronika lub lamentujące Marie. Takie
            przedstawienie ze św. Weroniką
            i dwoma Mariami znajduje się np.
            w zbiorach muzeum oo. cystersów
            w Szczyrzycu. Z kolei w Muzeum
            Etnograficznym w Krakowie jest
            niewielka drewniana rzeźba Upa-
            dającego, wykonana w 1961 roku
            przez znanego ludowego rzeźbia-
            rza Władysława Chajca z Kamiennej
            Góry koło Jasła, gdzie za postacią
            Jezusa stoi rzymski żołnierz uzbro-
            jony w miecz i dzidę.
            Wersja druga to samotna postać
            upadającego Jezusa występująca
            w grupie drzeworytów oraz we
            wszystkich nieomal przykładach
            rzeźby, tak drewnianej jak i ka-
            miennej.
            Sama postać Chrystusa, zarówno
            w przedstawieniach wieloosobo-
            wych jak i w jednoosobowych, ma
            dwie główne wersje plastyczne.
            W rzadszej z nich Jezus nieomal
            leży na brzuchu podtrzymując
            lewą ręką oparty o ramię krzyż.
            Prawa ręka jest na
          • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 17:15
            http://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0047.gif
          • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 19:47
            Świętować zmartwychwstanie życia nasi przodkowie zaczynali już dwa dni przed końcem postu, widowiskowo żegnając się z potrawami, którymi żywili się przez ostatnie tygodnie: na ziemię wylewali garnce żuru, a śledzie – za karę, że przez 6 tygodni wyganiały z jadłospisu mięso – przybijali do drzewa.
          • madohora Re: Wielkanoc 10.04.22, 20:04
            W ramach projektu Ovocura, którym kierował profesor Tadeusz Trziszka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, po raz pierwszy w dziejach medycyny ponad 200 naukowców badało jajko na wszystkie strony. Wyniki przerosły ich oczekiwania, wzbudzając uznanie na świecie. Efektem tej 5-letniej pracy jest m.in. jedyny na świecie preparat Ovobiovita Initium zawierający wzbogacone ovofosfolipidy, które po wzmocnieniu substancjami roślinnymi są natychmiast przyswajane przez nasz organizm. I pobudzają go do odnowy na poziomie komórkowym.
            • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 10:49
              Na Bali, na Kubie, w obrzędach Santerii i haitańskiego voodoo kurczaków używa się do wyjścia z transu. Żeby przebłagać demona, który tkwi w ciele szamana, składa się mu ofiarę z żywego kurczaka. Wygląda to dość drastycznie, bo szaman musi odgryźć ptakowi głowę.
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 11:47
            Niedziela palmowa ma przygotowywać do świąt wielkanocnych. Jest to święto ruchome, przypadające 7 dni przed Wielkanocą. Rozpoczyna tzw. Wielki Tydzień (od powiedzenia: „To był wielki tydzień, człowieku!”). Zostało ono ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy, gdyż kiedy Jezus podążał szpalerem z palm, te otrząsały się na jego widok z deszczówki, aby ulżyć mu w podróży.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:16
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/jCQqEULpJpra1TYC7X.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 06.04.22, 16:38
            ŚNIADANIE WIELKANOCNE W KATOWICACH - www.infokatowice - 06.04.2022
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:16
          Czy wiedziałaś, że do stworzenia pisanek może posłużyć gruby cienkopis? Wybierz taki, który jest przeznaczony do pisania po każdej powierzchni. Na jasnej skorupce sprawdzi się kolor czarny. Na ciemnej: biały, srebrny i złoty. Nie musisz zamalowywać całego jajka. Wystarczą subtelne i zabawne wzory takie, jak na zdjęciu.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:17
          https://bi.gazeta.pl/im/f1/3d/f1/z15810033Q,Blyskawiczne-pisanki.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:18
          Do jednorazowego kubeczka wlej wodę, a następnie na jej powierzchnię nanieś odrobinę lakieru do paznokci (najlepiej w trzech, uzupełniających się kolorach). Przy użyciu patyczka, delikatnie pomieszaj ze sobą barwy, uzyskując ciekawy wzór. Mieszadełkiem może być patyczek do czyszczenia uszu, pod warunkiem, że usuniesz z niego watę. Wystarczy jeszcze zanurzyć wydmuszkę i gotowe! Przygotowane pisanki pozostaw do wyschnięcia
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:19
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OaeixOgXz87ONlmsFX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:20
          Pojemniki po jajkach i tekturowe kubeczki przydadzą się do stworzenia zabawnych świątecznych dekoracji. Wystarczy posłużyć się fantazją, a dzieło zwieńczyć kolorowymi piórkami, dostępnymi w większości pasmanterii
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:20
          https://bi.gazeta.pl/im/0c/3e/f1/z15810060Q,Sprytne-ozdoby-z-piorek.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:21
          Dekoracyjne i efektowne pisanki możesz stworzyć z kolorowego sznurka (w przypadku dużych figur) albo muliny, czy też kordonka (w przypadku małych figur).
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:22
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/QvvYmxNZXdqMtSzPfX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:23
          Jak przygotować tego typu dekoracje? Nadmuchaj balon do wielkości, którą ma mieć twoje jajko. Obwiń balon, uważając, by nie przyciągać sznurka zbyt mocno. Gdy dzieło jest gotowe, posmaruj sznurek przezroczystym klejem za pomocą pędzla. Po wyschnięciu przekłuj balon i używając pęsety delikatnie wysuń go spomiędzy sznurków. Konstrukcję jajka możesz wzmocnić, opryskując ją klejem w sprayu lub lakierem do paznokci.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:23
          https://bi.gazeta.pl/im/fc/3d/f1/z15810044Q,Dekoracje-ze-sznurka.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:24
          Szukasz pomysłu na oryginalną i wykonaną własnoręcznie kartkę na życzenia wielkanocne? W kawałku tektury wytnij kształt jajka. Uzyskany szablon przyłóż do powierzchni, na której chcesz stworzyć kolorową pisankę. Przyklejaj paski taśmy jeden pod drugim tak, by jej końce wystawały poza krawędzie jajka
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:25
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/SObP6d1ve0nevM11pX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:38
          Po wyklejeniu pisanki, przejedź nożykiem do cięcia papieru wzdłuż krawędzi jajka, delikatnie dociskając ostrze. Dzięki temu odetniesz niepotrzebne kawałki taśmy, wycinając kształt jajka.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:39
          https://bi.gazeta.pl/im/f4/3d/f1/z15810036Q,Pisanki-z-tasmy-klejacej.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:40
          Przepis na masę solną jest banalnie prosty. Szklankę mąki wymieszaj z sześcioma łyżkami mąki ziemniaczanej i szklanką soli. Dodaj pół szklanki wody i wyrób gładką masę. Kiedy "ciasto" będzie gładko odchodzić od ręki (w miarę potrzeby dosyp mąki lub dodaj wody), rozwałkuj je i wytnij jajka albo kółka, które później rozciągniesz. Nie zapomnij o wycięciu otworu na sznurek. Tu najlepiej sprawdzi się słomka.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:41
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/cPAOdhNhlQRkPSHzBX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:42
          Po przygotowaniu "jajek" piecz je w temperaturze 75 stopni, aż masa stwardnieje. Następnie pomaluj jajka zwykłymi plakatówkami, a po wyschnięciu, gotowych "pisanek" użyj do dekoracji.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:42
          https://bi.gazeta.pl/im/02/3e/f1/z15810050Q,Dekoracje-z-masy-solnej.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:43
          Jeśli chcesz szybko, ale i stylowo udekorować wydmuszki - to rozwiązanie na pewno przypadnie ci do gustu. Potrzebne będą plastikowe jajka, jutowy sznurek do pakowania, szybko zastygający przezroczysty klej w żelu (najlepiej sprawdzi się klej marki UHU) oraz wstążki.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:44
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/mWrNSaZMN1o6MqDl7X.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:44
          Obwiń jajko zaczynając od góry. Zacznij od naniesienia na czubek dużej kropli kleju. Odczekaj chwilę, aż płyn nieco zaschnie i zyska konsystencję żelu (w ten sposób łatwiej "złapie" sznurek). Kontynuuj stosując tę samą zasadę. Nanoś klej na jedynie na kolejne, małe fragmenty jajka. Unikaj ściągania sznurka. Zamiast tego mocno dociskaj sznurek do plastiku. Tak "zapakowane" jajko, obwiąż wstążką i udekoruj estetycznym dodatkiem lub dodatkową kokardką ze sznurka.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:45
          https://bi.gazeta.pl/im/1d/3e/f1/z15810077Q,Pisanki-ozdobione-sznurkiem.jpg

          Pomysły ściągnięte z:

          metromsn.gazeta.pl/metro/56,131968,15809209,Sznurek_jutowy_i_wstazka,,9.html
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:47
          Pisanki. Jaja woskiem pisane, w farbach malowane. Aby zrobić pisankę, trzeba zgromadzić: jaja (najlepiej o białej skorupce), wosk pszczeli, farbki, szpilkę krawiecką i ołówek oraz pojemniczek na wosk
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:49
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/h9VtbACDwgQ4CIXbNX.png
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 17:03
            https://i.iplsc.com/chwila-wiosennej-slodkosci-z-domowa-beza-i-owocami/000A3VYC81G8R6J8-C122-F4.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:44
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e5/Easter_Bunny_Postcard_1907.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 18:58
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/81/VolynPysanky.jpg/250px-VolynPysanky.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:44
            https://www.gify.net/data/media/476/jajko-ruchomy-obrazek-0011.gif
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 19:51
            We wczesnym Kościele Wielki Czwartek był dniem pojednania z grzesznikami (pokutnikami). Odprawiano tego dnia trzy Msze Czwartkowe:
            dla pojednania grzeszników z Kościołem,
            dla poświęcenia olejów,
            dla ludu.
          • madohora Re: Wielkanoc 11.04.22, 20:05
            W Kościele rzymskokatolickim dzień ten jest dniem wyciszenia i oczekiwania na przyjście Chrystusa. Rano w niektórych kościołach odprawia się liturgię Ciemnej Jutrzni. Katolicy adorują Najświętszy Sakrament w przygotowanej do tego celu kaplicy zwanej Grobem Pańskim. Tradycyjnie przy Grobie Pańskim czuwają ministranci, harcerze, a niekiedy również strażacy i inni (np. parafialne grupy modlitewne, asysta).
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:02
            W związku z nadmierną agresją uczestników widowiska Kościół zakazał jego organizowania. Tam, gdzie zwyczaj nadal trwa, kukłę wiesza się na drzewie, słupie, kominie. Do czasów współczesnych obrzęd ten zachował się lokalnie na południu Polski (Podkarpacie, Małopolska, Śląsk Cieszyński), między innymi w Sanoku, Pruchniku, Krośnicy Skoczowie (wodzenie Judosza), Babienicy. Palenie Judasza jest uznawane przez etnografów za najbardziej wyróżniający Podkarpacie zwyczaj wielkanocny.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:15
            Zwyczaj ten wywodzi się z dawnych kwest żaków krakowskich. Zakaz chodzenia "na pueri" został wydany w roku 1780 i wówczas przejęli go chłopcy z podkrakowskich wsi. Wczesnym rankiem w Palmową Niedzielę przebrani chłopcy chodzą po domach. Ubrani w kożuchy odwrócone futrem na wierzch, na głowach noszą wysokie, stożkowate czapki z kolorowej bibuły, twarze smolą sadzą. W pasie przewiązani są powrósłami. W jednej ręce mają koszyk z sieczką, w drugiej – drewniany młotek z długą rękojeścią, oplecioną bibułą.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:23
            Według Kościoła katolickiego zmartwychwstanie Jezusa jest wydarzeniem historycznym.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:35
            Pierwowzór święta Pesach był obchodzony jeszcze przed wyjściem Izraelitów z Egiptu – było świętem łączącym zwyczaj ludów pasterskich składających ofiary z pierworodnego baranka lub koźlęcia, z celebrowanym przez ludy rolnicze wiosennym Świętem Przaśników (hebr. Chag ha-Macot), które z kolei wiązało się z cyklem odradzającej się przyrody oraz początkiem zbiorów jęczmienia i ofiarowania pierwszego chleba z nowych zbiorów.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:47
            W niektórych lokalnych społecznościach żydowskich pozostał zwyczaj dodatkowego spożywania macy 14 ijar – na pamiątkę dawnego święta Pesach Szeni, zaś niektórzy Żydzi ortodoksyjni zachowują podczas Pesach trzy kawałki macy, aby je spożyć miesiąc później i tym samym w sposób symboliczny nawiązać tym do Pesach Szeni
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 14:55

            mazurek,
            tradycyjny, polski, słodki przysmak wielkanocny, sporządzany z cienko rozwałkowanego ciasta drożdżowego (dawniej) lub z ciasta biszkoptowego, kruchego (bez dodatku drożdży), także wafli, opłatka, na które nakłada się masę bakaliową, marcepanową, czekoladową, kajmakową itp.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:00
            Baby w dawnych czasach nazywane były kołaczami, korowajami, babimi kołaczami. Dzisiejszą nazwę nadał im król Stanisław Leszczyński (wywodząc ją od bohatera „Baśni z 1001 nocy” Ali-Baby). Wielkanocne baby były prawdziwą ozdobą świątecznego stołu. Miały kształt tureckiego zawoju, pieczono je w glinianych formach lub w miedzianych rondlach. Wyróżniano wiele rodzajów bab: „puchowe”, „polskie”, „ukraińskie”, „krakowskie”, „pospolite”.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:09
            Zwyczaj ten jest znany powszechnie od wieków w Polsce. W zachodnich regionach współczesnej Polski, które znalazły się w jej granicach po II wojnie światowej, święcenie potraw było jednak prawie nieznane. Przed 1945 rokiem na Kaszubach tylko zamożniejsi gburzy i szlachcice w Wielką Sobotę przywozili końmi proboszcza dla poświęcenia pożywienia świątecznego. Podobnie na Śląsku święcenie potraw w Wielką Sobotę odbywało się na dworach szlacheckich. Na Śląsku zwyczaj święconki upowszechnił się dopiero na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, docierając tu razem z mieszkańcami centralnej Polski
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:13
            jajko na miękko: charakteryzuje się ściętym białkiem i płynnym żółtkiem, spożywane po usunięciu skorupki tylko z jednego z wierzchołków, często potrawa ta jest urozmaicana – do płynnego żółtka dodaje się odrobinę masła.
            jajko na twardo: jajko wraz ze skorupką gotowane w wodzie przez przynajmniej 8 min.[potrzebny przypis], spożywane po obraniu ze skorupki, można je potem kroić w plasterki np. na kanapki lub w ćwiartki i spożywa się najczęściej z majonezem, czasem z chrzanem lub musztardą[potrzebny przypis]. Jaja na twardo są też nieodłącznym składnikiem wielu gatunków sałatek.
            jajo faszerowane: ugotowane jaja, przecięte wzdłuż wraz ze skorupką, posiekane drobno wraz z dodatkami, natką pietruszki, smażoną cebulą, bułką tartą i przyprawami wkładane są ponownie do połówek skorupek i odsmażane. Popularna w polskiej kuchni gorąca przekąska z gotowanych na twardo jajek.
            kotlety z jaj ugotowanych na twardo
            pasta jajeczna: jajka na twardo, obrane, zmielone, wymieszane z masłem lub majonezem, do smarowania kanapek.
            jajko na półtwardo (mollet): Gotuje się tak jak na twardo, ale czas gotowania od chwili zawrzenia wynosi 4 minuty[potrzebny przypis].
            jajko w koszulce: jajko gotowane bez skorupki w wodzie z dodatkiem octu do chwili ścięcia się białka.
            jajka herbaciane, jaja marmurkowe: jaja gotowane na twardo, w trakcie gotowania kruszona jest (bez odrywania) skorupka i dodawane do wody przyprawy – głównie herbata, anyż gwiaździsty, kminek, sól. Proces gotowania trwa około godzinę, jaja pozostawia się w wywarze do wystygnięcia, po czym obiera ze skorupek.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.22, 15:15
            Najstarsze pisanki pochodzą z terenów Temerskiej Mezopotamii. Zwyczaj malowania jajek znany był w czasach cesarstwa rzymskiego, wspominają o nim Owidiusz, Pliniusz Młodszy i Juwenalis Według mitologii germańskiej, jajka znosił zając, jako zwierzę poświęcone bogini Osterze
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:50
          Najlepsze są te o białej skorupce. Gotujemy je na twardo - tu trzeba liczyć się ze sporymi stratami, bo często pękają. Po ugotowaniu - studzimy.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:51
          https://img1.glitery.pl/dev1/0/119/277/0119277833.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:52
          Nie przejmujcie się czerwonym znaczkiem na jajku. Trochę zblednie przy myciu skorupki przed gotowaniem, resztę zakryje farba i wosk
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:53
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/gRgm1jozkTc9XOACQX.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:53
          starajcie się, aby otworki były jak najmniejsze, bo przed malowaniem trzeba je przykryć woskiem
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:54
          Jeśli nie mamy zaprzyjaźnionego pszczelarza, wykorzystujemy świeczki z wosku. Im więcej wosku w wosku - tym lepiej.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:55
          Na palnik (ja wykorzystuję płytkę gazową) ustawiam żeliwną płytkę (były kiedyś takie w starych kuchenkach gazowych), a na niej pojemniczki z woskiem. Moje - kupowane były w sklepach zaopatrzenia laboratoryjnego. Każdy inny mały pojemniczek będzie dobry. Pamiętajcie tylko aby nie dotykać brzegów - bardzo się nagrzewa. Moi znajomi wykorzystują podgrzewacze na świeczki.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:55
          Ogień musi być mały. Wosk będzie płynny. Jak bardzo? Trzeba próbować wykorzystując jakieś popękane jajko. Za chłodny - nie będzie charakterystycznych łezek. Za gorący da duże, rozpływające się wzory
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:56
          W dłonie bierzemy patyczek (np. ołówek) ze szpilką. Zanurzamy główkę szpilki w gorącym wosku i dotykamy skorupki jaja. Dotykamy w jednym miejscu - sekundę przytrzymujemy i nie odrywając od powierzchni ciągniemy - robi się wówczas łezka - kropka (tam gdzie zaczynaliśmy) zakończona cienką linią. To jest podstawa wzoru. I znowu szpilkę wkładamy do wosku. Ile kresek na pisance - tyle dotknięć naszym przyrządem.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:56
          Trzeba przygotować kilka słoiczków (szerokich). Ja maluję w farbach do wełny. Dają wyraziste kolory. Ale mogą być spożywcze lub do bawełny. Potrzebujemy też trochę octu.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:57
          Jeśli ktoś chce robić wielokolorowe pisanki, to potrzebna będzie jasna farbka (np. żółta, pomarańczowa, pąs) i jakieś ciemne (np. czerwona, czarna, granatowa)
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:58
          Farby rozrabia się wg przepisu na opakowaniu. Do każdej można dodać łyżeczkę octu (do utrwalenia).
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:58
          Jeśli włożycie jajko do gorącej farbki odpadnie wzorek. Płyn powinien być chłodny
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 14:59
          Do każdego słoiczka wkładam łyżeczkę, którą wkładam i wyjmuję malowane jajko. Przyda się też papierowy ręcznik do osuszania (tylko dotykamy, nie wycieramy) jajka po wyjęciu z farby.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 15:00
          To co przykrywamy woskiem będzie miało kolor skorupki jajka. Farba tu się nie dostanie. Nie można poprawiać zdrapując wosk - będą plamy. Jeśli coś nie wyszło - zmieniamy koncepcję pierwotną. Każdy nowy wzór będzie równie dobry.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 15:01
          Po zrobieniu wzoru woskiem czekamy parę minut (min. 5-10) aż zastygnie i wkładamy jajko na kilka minut do jasnej farby. Sprawdzamy jak się barwi. Musi być całe przykryte farbką.
          Po wyjęciu delikatnie suszymy w ręczniku papierowym - nie można trzeć. I odkładamy kolejny raz na kilka minut aby farba wyschła.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 15:05
          Robimy tak samo jak za pierwszym razem. Tym razem to co znajdzie się pod woskiem będzie miało kolor na jaki pomalowaliśmy jajko. Na zdjęciu - na turkusowy. Po zrobieniu wzoru - odkładamy, aby wosk stężał i wkładamy jajko do ciemniejszej farby. To będzie ostateczny kolor pisanki. Jeśli ktoś chce to może delikatnie nożem zdjąć wosk. Wzór będzie jaśniejszy.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 15:06
          https://bi.gazeta.pl/im/8d/05/d0/z13632909Q,Robimy-pisanki.jpg
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:38
          SŁOMIANY JUDASZ PRZMASZEROWAŁ ULICAMI MIASTA - e.teatr - 18.04.2014
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:45
          O RYBIE PRZED WIELKANOCĄ - Gazeta.pl/Katowice - 18.04.2014
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:46
          KONKURSY WIELKANOCNE - www.portel - 18.04.2014
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:46
          KONKURSY WIELKANOCNE - www.portel - 18.04.2014.
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:50
          NA PRZEDWIELKANOCNYM JARMARKU - www.portel.pl
        • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:51
          DO WYBORU, DO KOLORU, DO SMAKU - www.portel.pl
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:21
            TOASTY NA DZIEŃ ZMARTWYCHWSTANIA
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:21
            WIELKANOC NIE TYLKO JAJKA W ROLI GŁÓWNEJ
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:49
            WIELKANOC
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:52
            DOWCIPY Z ZAJĄCZKIEM W TLE
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:53
            DOWCIPY O ZAJACZKU
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:55
            PRZYSŁOWIA NA WIELKANOC
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:56
            WIERSZYKI NA WIELKANOC
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:58
            MOJA FANTAZJA NA TEMAT XIII WIECZNEJ WIELKANOCY
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 20:59
            FROHE OSTERN
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 21:03
            WARIACJE NA TEMAT POTRAW Z JAJEK
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:24
            ALE JAJA - wątek zamknięty
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:30
            TO NIE BAJKA CZYLI COŚ O JAJKACH
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:31
            WYSPA WIELKANOCNA
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:32
            POWSTANIE WIELKANOCNE
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:34
            W Wielki Czwartek wieczorem, po nabożeństwach związanych z Triduum Paschalnym mieszkańcy wsi Stanica w gminie Pilchowice udają się na okoliczne pola, aby uczestniczyć w faklach. Pojawiają się tam całymi rodzinami. Na polach podpalane są wielkie stosy chrustu. W pobliżu ognisk jeszcze za dnia rodzice wkładają w zaoraną ziemię niewielkie, zrobione
            z gałązek krzyżyki. Zadaniem dzieci i młodzieży jest odnalezienie ich w świetle pochodni (fakli). Atrakcją dla dzieci są rozrzucane przez dorosłych cukierki. Tradycyjne fakle zrobione są ze starych zużytych brzozowych mioteł, obecnie coraz częściej zastępują je inne pochodnie. Obrzęd trwa tak długo, dopóki wszystkie krzyżyki nie zostaną znalezione. Potem
            przy dopalającym się stosie śpiewane są pieśni pasyjne i odmawia się modlitwy. Czynione jest to, jak powiadają starzy mieszkańcy, na pamiątkę poszukiwania Pana Jezusa w gaju oliwnym po Ostatniej Wieczerzy.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:37
            W Wielki Czwartek w kościołach milkną dzwony, a zamiast nich używa się drewnianych klekotek, kołatek, z którymi przed laty ministranci przemierzali wieś, by zwoływać mieszkańców na modlitwy. W Wielki Piątek przed wschodem słońca „nim się kruk umył” obmywano się w strumyku płynącym przez wieś lub polnym rowie, co miało zapewnić zdrowie przez cały rok. Niektórzy pili również tę wodę, a dla chorych i bydła przynoszono ją w dzbankach. Jest to relikt obrzędów pogańskich – wiosennego oczyszczania się wodą. W Wielki Piątek poszczono, w niektórych domach spożywano jako jedyny posiłek żur kiszony od początku Wielkiego Tygodnia.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:50
            Wielka Sobota to dzień wody, ognia i święconego jedzenia. Od poświęconego ognia odpalano świece-gromnice, które chronić miały dom w czasie burzy. Poświęconą wodę używało się w domowych kropielniczkach. W Wielką Sobotę niesie się do święcenia jedzenie tzw. “święcone” – choć zwyczaj ten zawitał do powiatu gliwickiego stosunkowo niedawno –„z Polski”. Święci się głównie jajka, chleb i wypieki, sól, masło, szynkę i kiełbasę. Święconymi jajkami członkowie rodziny dzielą się w Wielką Niedzielę – według wierzeń ludowych, ma to dodatnio wpłynąć na spoistość rodziny. Resztki tego posiłku – np. okruchy chleba – dawano zwierzętom „żeby się dobrze chowały”, a skorupki święconych jajek zakopywano w ogrodzie lub dodawano do ziarna dla kur. W Wielkim Tygodniu, a w szczególności w Wielki Piątek i Wielką Sobotę dziewczęta i kobiety przygotowują kroszonki, czyli zdobione jajka wielkanocne. Jeszcze w czasach powojennych wzór nanoszono głównie przy pomocy wosku lub kwasu, po czym jajko „kroszono” czyli barwiono – obecnie najczęściej spotyka się inne techniki zdobienia: wyskrobywanie wzoru na barwionej powierzchni skorupki jajka, naklejanie ozdób,
            a nawet... ubieranie jajek w szydełkowane koronkowe „sukienki” tzw. frywolitki. Tradycjonaliści do dziś używają naturalnych barwników – najładniejszą zieleń daje młode żyto, czerń pozyskać można z wygotowanych olchowych szyszek, żółć z kory brzozy, a różne odcienie czerwieni i brązu z łusek cebul
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:51
            Niedziela Wielkanocna rozpoczyna się uroczystą mszą – rezurekcją. Po mszy wszyscy domownicy zasiadają do uroczystego śniadania, podczas którego spożywa się poświęcone pokarmy. Na Śląsku Wielka Niedziela to dzień „bez dymu i ognia”, czyli w tym dniu unika się gotowania lub ogranicza je do minimum. Dla dzieci to najprzyjemniejszy dzień świąteczny, bo szukają „zająca”, czyli wielkanocnych prezentów, najczęściej pochowanych w gniazdkach wcześniej zrobionych przez siebie na podwórku lub w ogrodzie. Prezenty „przyniesione przez zajączka” zwykle nie są tak bogate, jak bożonarodzeniowe – do niedawna najczęściej były to jajka malowane, jajeczka z cukru lub baranek cukrowy czy zajączek z czekolady. Święta były czasem odpoczynku, jednak i w tej kwestii zalecano pewną wstrzemięźliwość. Podczas badań
            etnologicznych w latach 70. jeden ze starszych mieszkańców powiatu wspominał, że „nie wolno było się kłaść, bo zboże się wyłoży, jak gospodarz czy ktoś z domowników będzie leżał przez święta”.
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:54
            W Poniedziałek Wielkanocny zwany „lanym” – czyli „śmigus-dyngus” – każda kobieta musi zostać oblana wodą, a w przypadku panien – im więcej kawalerów to uczyni, tym lepiej świadczy to o jej atrakcyjności, w myśl powiedzenia „która panna nie oblana, to w ożenek nie wydana”. Chłopcy od rana czatują z wodą na dziewczęta, aby je polać. Chodzą także po domach, zwłaszcza do tych dziewcząt, które im się podobają. Za polanie chłopiec otrzymuje kroszonkę. Niegdyś jej kolor miał symboliczne znaczenie – czerwone jajeczko dawało się temu wybranemu chłopakowi, czarne – osobom starszym, szanowanym, żółte – takiemu kawalerowi, którego się nie chciało. Z kolei dziewczęta polewały chłopaków we
            wtorek po Wielkanocy – w wielu wsiach podgliwickich dochował się ten zwyczaj do dzisiaj. Oblewanie się wodą może być reliktem dawnego święta agrarnego (chęć zapewnienia deszczu, potrzebnego dla uzyskania dobrych plonów) lub święta zmarłych (praktyka oczyszczająca).
          • madohora Re: Wielkanoc 12.07.14, 23:56
            Wielki Tydzień

            Wstaje w ponurej aureoli
            Jak przeczuwano pełen łez
            I niesie z sobą to co boli
            Wśród ziaren posiew złe kąkoli
            Kres

            Wstaje jak sen złowieszczy, blady
            Wyrasta w drżeniu pełnych cisz
            Oto na głazach krwawe ślady
            Oto okrzyki złej gromady
            Krzyż

            Upiorna wizja, wieczór dziki
            Trzęsienie ziemi, piorun, grom
            Tłuszczy wyjącej wściekłe krzyki
            A tam z uśmiechem i pacierzem
            Na czarnym krzyżu kona
            On

            Aż wzleciał w niebo blaskiem świeżym
            Niebo rozwarło swe ramiona

            Wstaje ponury, pełen ciemni
            Lecz wnet jak ognia krwawy słup
            Trzaśnie największa moc tajemnic
            Och grób otwarty
            Pusty grób

            Old
          • madohora Re: Wielkanoc 14.07.14, 17:00
            WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
          • madohora Re: Wielkanoc 14.07.14, 17:01
            WIELKANOCNE ZWYCZAJE
          • madohora Re: Wielkanoc 14.07.14, 17:02
            JESZCZE JEDEN MAZUREK DZISIAJ
          • madohora Re: Wielkanoc 14.07.14, 17:03
            DEKORACJE ŚWIĄTECZNE RÓŻNE
          • madohora Re: Wielkanoc 26.07.14, 17:52
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/1LhxMkUGggbxsWsIVX.jpg
          • madohora Re: Wielkanoc 27.02.15, 19:10
            KONKURS NA NAJPIĘKNIEJSZE KROSZONKI - Gazeta.pl - 27.02.2015
          • madohora Re: Wielkanoc - zabawnie 06.03.15, 21:06
            Jak włożyć jajo do flaszki z wąską szyjką?

            Kładzie się jajo do mocnego octu winnego, aż zupełnie zmięknie, poczem się go dłonią tak diugo tacza, aż będzie mogło wleźć do flaszki. Gdy się w flaszcze znajduje, wtenczas się go polewa zimną wodą, poczem przybiera naturalny kształt.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:08
            Jak pisać w środku jaja

            Trzeba potłuc kilka galasówek i trochę ałunu na miałko i zmieszać proszki te z mocnym octem winnym. Atramentem takim napisz na skorupie kilka słów, niech potem pismo wyschnie, i gotuj jaje w wodzie solonej na twardo, wtenczas pismo zniknie wprawdzie na skorupie, ale jeżeli się jajo obłupi, pokaże się na białka
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:15
            Postawić jajo na końcu

            Tak się długo trzęsie jajem, dopóki się żółtko zarówno nie zmiesza z białkiem. Wtenczas będzie można postawić jajo na końcu, ażeby się nie przewróciło.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:16
            Ta sama sztuka na inny sposób

            Robi się mała dziureczka w jaju, wsypuje się doń odrobinkę żywego srebra i zatyka się otwór białym woskiem, poczem jajo stanie na końcu.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:22
            Zrobić, ażeby na skorupce jaja powstało wypukłe pismo

            Bierze się jajo z grubą skorupką, obmywa się go, wysusza i pisze na niem kilka słów roztopionym tłuszczem. Potem się takie jajo kładzie do Mocnego octu winnego, a tenże wiele wyżnę ze skorupki jaja na tych miejscach, gdzie niema tłustości Po trzech godzinach wyjmuje się jajo z octu, obmywa się go w czystej wodzie, a powstanie na niem wypukłe pismo
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:26
            Jak jajo w ręce upiec?

            Zrób w jaju dziurkę, ulej z niego cokolwieczek białka, a natomiast nalej mocnej wódki, obróciwszy zaś dziurkę w ręce trzymaj go tak przez chwilkę, a stwardnieje tak, że go będzie można jeść.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:28
            Jak jaja na stole podczas obiadu piec?

            Nalewa się spirytusu winnego do półmiska, zapala się go, kładzie się doń jaja, a takowe się wkrótce upieką
            • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:55
              Zrobić, ażeby się w szklance różne postacie pokazały

              Wlewa się do szklanki czystej wody i wbija się do tego świeże jajo. Po chwili zacznie płyn jaja tworzyć różne postacie, a szczególniej podobne do domków.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 21:58
            Aby jajo po stole chodziło - może nie na świąteczny stół a poza tym co na to ekolodzy?!

            Zrób dziurkę w jajku i wydobądź z niego płyn, włóż pijawkę, lub chrząszcza do środka, zalep zgrabnie ciastem. Gdyś to uczynił, przytul świecę zapaloną do jaja, a którędy świecą poprowadzisz, jajo się za nią toczyć będzie.
          • madohora Re: Wielkanoc 06.03.15, 22:03
            Pismo na jajach

            Włóż jajo w roztopiony wosk; potem możesz na niem pisać nowem piórem, a nawet rysować igiełką. Po napisaniu włóż jajo w ocet, a będziesz miał pismo gotowe.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 20:56
            Jajko jest symbolem życia, siły, miłości i płodności. Już od najdawniejszych czasów czczono je wierząc, że posiada wiele właściwości dobroczynnych i życiodajnych. W starożytnym Egipcie było symbolem boga Ptaha - boskiego garncarza, toczącego na kole ogromne jajo, z którego - gdy pękło w czasie pracy - wyłonił się świat.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 20:57
            Atrybutem Afrodyty, bogini miłości, płodności i piękna były jaja ze szczerego złota. W mitologii filipińskiej i indyjskiej, świat powstać miał z ogromnego jaja, złożonego przez praptaka na wodach pra-praoceanu; w legendach asyryjskich jajo to miało zostać złożone przez cudownego, odradzającego się z popiołów Feniksa. W tradycji chrześcijańskiej jajko stało się symbolem świąt wielkanocnych, wiecznie odradzającego się życia i przede wszystkim Chrystusa Zmartwychwstałego.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 20:58
            Przenieś chorobę na jajko

            Z jajkiem jest związanych wiele wierzeń ludowych. Wierzono powszechnie, że mogą one odwracać nieszczęścia i niweczyć zło. Dlatego zakopywano je pod węgły domów i rzucano w płomienie pożaru. Zachowanie zdrowia i urody miała zapewnić kąpiel w wodzie, w której leżały pisanki. Skorupki położone pod drzewkami owocowymi miały zapewniały obfitość ich owoców, a zmieszane z karmą dla drobiu sprawiało, że te będą się dobrze niosły i zdrowo chowały. Wydmuszki wieszane na gaikach miały przyśpieszyć zmianę pór roku i pobudzać wegetację roślin. Tocząc jajko po ciele chorego leczono postrzały, zaziębienie, różne bóle, gorączki i żółtaczkę. Wierzono również, że można przenosić chorobę na jajko. Chory musiał trzymać je odpowiednio długo w ręce i intensywnie się w nie wpatrywać, potem zostawiał je na rozstaniu drogi.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 20:59
            Kraszanki czy pisanki?

            Dawniej jaja farbowano w naturalnych barwnikach roślinnych. I tak np. wywar z kory dębowej dawał kolor czarny, z łusek cebuli - odcienie żółci i brązu, sok z buraków - różowy. Tak pomalowane jaja (na jeden kolor) to kraszanki, malowanki lub byczki. Natomiast pisanki- to jajka, na których został wykonany wzór. Nazwa ta odnosi się głównie do jaj, które zostały wykonane metodą batiku: przy pomocy specjalnego pisaka, którym na skorupkę jaja nanosi się roztopiony wosk, wykonuje się wzór. Następnie zanurza się je w barwniku, po ufarbowaniu i wysuszeniu ściera się wosk, spod którego wyłania się "napisany" wcześniej wzór. Najbardziej efektowne pisanki wykonuje się metodą rytowniczą, bardzo popularną na Śląsku, gdzie na wcześniej ufarbowanym jajku, wyskrobuje się przeróżne wzory (kwiaty, liście, sentencje) za pomocą szpilki, żyletki czy blaszki. Na Kurpiach i w Łowickiem dekoruje się je oklejając rdzeniem sitowia czy skrawkami włóczki na wzór tradycyjnych tkanin odzieżowych - pasiaków lub też nakleja się na nie miniaturowe barwne wycinanki z glansowanego papieru.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:19
            JAJKA W PASKI

            4 jajka, różne barwniki do jajek, woda, ocet

            Jajka gotujemy na twardo, nie obieramy ze skorupki, wkładamy do naczynia, zabezpieczamy tak aby stało pionowo. Do barwnika dodajemy wodę z octem. Zalewamy nim jajka do pewnej wysokości (nie zalewamy całych jajek). Po minucie do jajka z barwnikiem dolewamy trochę wody. Następnie całe jajko zalewamy wodą. Po chwili jajko wyjmujemy z barwnika. Jajko wycieramy ściereczką nasączoną oliwą
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:32
            JAJKA Z GALARETEK

            Z 4 lub więcej jajek robimy wydmuszki, dokładnie płuczemy je zimną wodą oraz wrzątkiem. Rozpuszczamy galaretki o różnych smakach, kolorach zgodnie z przepisem na opakowaniu. Zostawiamy do ostygnięcia. Następnie kolorowymi galaretkami zalewamy wydmuszki. Gdy galaretka stężeje obieramy jajka ze skorupek i mamy kolorowe - żelowe jajka, których możemy użyć jako deseru lub dekoracji. Jajka można też zrobić w wydmuszkach z przepiórczych jaj.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:33
            JAJKA MARMURKOWE I

            4 jaka, różne barwniki spożywcze, trochę rzeżuchy do dekoracji

            4 jajka lub więcej gotujemy na twardo, płuczemy zimną wodą, gdy trochę ostygną zbijamy skorupki i lekko turlamy na deseczce lub stole. Tak przygotowane jajka wkładamy na chwilę do różnokolorowych barwników spożywczych (każde jajko osobno do innego barwnika). Następnie obieramy ze skorupek i mamy marmurkowy wzór na jajkach.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:34
            JAJKA MARMURKOWE II

            4 jajka lub więcej w zależności od naszych potrzeb gotujemy na twardo w łupinach z cebuli. Następnie jajka wyciągamy, tłuczemy je, turlamy ręką po stole lub deseczce i ponownie na chwilę wkładamy do łupin z cebuli - wówczas wzór na jajku będzie brązowy (ten sam efekt można osiągnąć umieszczając jajko w mocnej, czarnej herbacie)
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:38
            RODZINKA PISKLAKÓW

            5 jajek, kilka ziarenek pieprzu, czerwona papryka lub marchewka

            5 jajek ugotowanych na twardo, płuczemy zimną wodą, obieramy ze skorupek. Następnie delikatnie wycinamy w jajku ząbki tak aby jajko można było podzielić na dwie części. Żółtko delikatnie nacieramy oliwą. Z ziarenek pieprzu robimy oczka a z papryki lub marchwi dziobki.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:42
            KWOKA

            1 jako, marchew lub plasterek kiełbasy, kilka ziarenek pieprzu lub ziela angielskiego

            Jajko gotujemy na twardo, obieramy ze skorupki. Wkładamy do kieliszka do jajek. Z kiełbasy lub marchwi robimy grzebyk i dzióbek i umieszczamy w jajku (w jajku robimy delikatne nacięcie), z pieprzu lub ziela angielskiego robimy oczka.
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.15, 23:51
            CZARNE JAJKA NADAJĄCE SIĘ DO JEDZENIA

            50 ml wody, 350 ml octu spirytusowego, 150 ml octu balsamicznego, 150 g cukru białego, 15 g cukru brązowego, 1 cebula, liście laurowe, czosnek, 2 łyżki kolorowego pieprzu, ziele angielskie,

            Z wody, octu spirytusowego, octu balsamicznego, cukru białego i cukru brązowego robimy zalewę. Doprowadzamy ją do wrzenia i odstawiamy do ostygnięcia. Do słoika wkładamy 1/2 cebuli, 2 liście laurowe, 3 ząbki czosnku, łyżka kolorowego pieprzu, 3 ziarenka ziela angielskiego. Do słoika wkładamy jajka, dodajemy pozostałą cebulę, kolejne 2 liście laurowe, łyżeczkę kolorowego pieprzu, 3 ziarenka ziela angielskiego, dwa ząbki czosnku. Jajka zalewamy przestudzoną zalewą i wkładamy do lodówki na 5 - 7 dni.
          • madohora Re: Wielkanoc 09.03.15, 22:55
            WIELKANOCNE ŚNIADANIE W PARKU ŚLĄSKIM - Gaeta.pl - 09.03.2015
          • madohora Re: Wielkanoc 17.03.15, 13:34
            W drugie święto Wielkiej Nocy mniejsze dziewczęta chodzą od chałupy z maiczkiem, tj. z choinką, ozdobioną sztucznemi kwiatami, wstążkami z kolorowego papieru z białemi piórkami. Zwykle bywa dziewcząt trzy albo cztery. Śpiewąją przy tern pieśni, ułożone umyślnie na ten cel.
            Przyśliśmy tu, przyśli,
            Pod wasze okienko
            Pocieszać, pocieszać,
            Razem i z gaździnką itd.
            Potem:
            Pójdź, serce me, patrz wesoło,
            Na dary Boskie wokoło.
            Wabi cię lato śliczne itd.
            Gazdowie przy tej sposobności składąją im dary bądź w naturze, tj. kołacze, chleb, jąja itp., bądź w pieniądzach po kilka centów.
            • madohora Re: Wielkanoc 17.03.15, 13:36
              Śmiergus

              W drugim dniu świąt Wielkanocnych, po nabożeństwie parobcy, przygotowawszy karwacze, tj. pręciki ze słodkiego drzewa (lukrecji) gonią za dziewkami, chcąc je uderzyć. Te, bawiąc się, wyrywają parobkom owe słodkie karwacze i konsumują. W domu parobcy skrapiają i zlewają dziewuchy wodą, za co te ostatnie opłacają się sowicie. Sprawia to wszystkim niemałą uciechę. Jeden i drugi zwyczaj nazwywają śmiergustem.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:47
            Pięknie nakryty stół to jeden z najprzyjemniejszych elementów obchodów świąt wielkanocnych. Żeby ułatwić ten proces przygotowaliśmy ten poradnik, w którym po krok po kroku radzimy, jak ustawić talerze, a jak kieliszki.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:47
            Nakrywanie do stołu - najważniejsza zasada

            Przy uroczystym nakrywaniu do stołu trzeba pamiętać o jednej, podstawowej zasadzie: tu rządzi tradycja. Trzymanie się ustalonych, ogólnie przyjętych reguł jest gwarancją sukcesu. Niespodzianki i ekstrawagancję połóżmy na talerzach. One same powinny bowiem w pewnym sensie pozostać na drugim planie
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:48
            Szykując stół, można zdecydować się na proste lub rozszerzone nakrycie. To pierwsze, choć całkowicie poprawne, cechuje mniejsza liczba położonych na stole naczyń, szkła i sztućców. Drugie, w pewnym sensie przystosowane do każdego menu, jest bogatsze i bardziej złożone. Trzeba jedynie pamiętać, że sposób, w jaki nakryjemy do stołu powinien być przede wszystkim dostosowany do samych dań. Misternie ułożona piramidka z naczyń nie doda przyjęciu elegancji, jeśli połowa z nich okaże się niepotrzebna.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:49
            Na prawidłowo nakrytym stole, każdy element ma swoje miejsce. Na samym dole, w odległości 1 cm od brzegu stołu, stawiamy duży płaski talerz (4)- zwany talerzem serwisowym lub podtalerzem. Nie służy on do spożywania posiłków, ale do wyznaczenia nakrycia. Na nim talerz obiadowy, a wyżej - w zależności od menu - talerz na zupę lub na sałatkę. Jeśli rozdzielimy oba naczynia warstwą z serwetki, zapobiegniemy nieprzyjemnemu pobrzękiwaniu naczyń. W lewym górnym rogu największego naczynia stawiamy mniejszy talerz na chleb i masło.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:50
            Zgodnie z najlepszymi standardami pomiędzy dużymi talerzami poszczególnych gości powinno być około 40 cm odstępu. Jeżeli odległość pomiędzy gośćmi jest dramatycznie mała, warto zastanowić się nad prostszym nakryciem, np. bez indywidualnego talerza na chleb.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:51
            Podczas eleganckiego posiłku zarówno liczba naczyń, jak i przyporządkowanych im sztućców może wprawić w zakłopotanie. Jednak dobrze ułożone sztućce, podporządkowane klarownej zasadzie: najpierw najdalsze od talerza, nie powinny sprawiać trudności. Tak jak w przypadku talerzy, tak i w doborze sztućców kluczową rolę odgrywa menu. Przy najbardziej rozbudowanym zestawie dań, a taki oferuje zazwyczaj świąteczny stół, liczba sztućców przypadających na każdego gościa jest dość duża. Po lewej stronie od dużego talerza powinny znaleźć się widelce. Układamy je, zrównując dolny koniec z brzegiem talerza. Najbliżej naczynia znajdzie się widelec do mięsa, na środku widelec do ryby, a na brzegu - najmniejszy widelec do sałatek.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:51
            Po prawej stronie jest miejsce dla noży i łyżki. Ich położenie powinno być symetryczne względem widelców. Najbliżej talerza znajduje się więc nóż do mięsa, nieco dalej - nóż do ryb i owoców morza, ostatni jest zaś nóż do sałatek. Najbardziej oddaloną od talerza pozycję zajmuje łyżka do zupy. Na stole prócz sztućców do kolejnych potraw powinny znaleźć się też przybory do deserów. Łyżeczkę i widelczyk do ciasta układamy równolegle do dolnego kantu stołu, nad dużym talerzem. Łyżeczka, zajmująca wyższą pozycję, powinna być zwrócona w lewo, widelczyk - w prawo. Na talerzu do chleba kładziemy zaś mały płaski nożyk do masła. Jeśli zdecydujemy się na uproszczony sposób nakrycia, rezygnujemy z sztućców do ryb, noży do masła i sałatek oraz widelczyka do ciasta.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:52
            Układając sztućce pamiętajmy, że liczy się nie tylko ich położeniem względem talerza, lecz także względem siebie nawzajem. Noże powinny być zwrócone ostrzem w stronę talerza, a widelce - zębami do góry. Dolne krawędzie wszystkich sztućców muszą układać się w jedną, wyznaczoną przez dolny brzeg talerza, linię. Wyjątkiem od tej zasady może być łyżka do zupy. Jeśli jest zauważalnie krótsza od pozostałych sztućców, układamy ją nieco wyżej - tak, aby była wyśrodkowana względem sąsiadującego z nią noża. I choć poszczególne sztućce powinny leżeć blisko siebie (nie dalej niż centymetr), nie powinny się jednak ze sobą stykać.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:53
            Ustawienie kieliszków daje dużo większą swobodę niż sposób ułożenia talerzy czy sztućców. Ważne, by przy jednej osobie nie znajdowały się więcej niż 4 kieliszki i by były one ustawione w prawym górnym rogu talerza. Jednym z najczęściej stosowanych rozwiązań jest ustawienie szkła w ukośnej linii, której najwyższy punkt, znajdujący się nad sztućcami do deseru, wyznacza szklanka na wodę, środkowy - nieco niżej i bardziej na prawo - kieliszek do czerwonego wina, a ostatni - najniższy i najdalszy względem talerza - kieliszek na białe wino.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:54
            Ciekawym rozwiązaniem jest też ustawienie szkła w czworoboku. Wtedy o jego rozmieszczeniu decydują alkohole, które chcemy podać. Jednym z układów jest (licząc od lewego górnego rogu): kieliszek do wody, kieliszek do czerwonego wina, a niżej - kieliszek do białego wina i kieliszek do szampana. Ten ostatni można w zależności od wyposażenia barku zamienić na kieliszek do likieru lub chociażby porto.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:55
            Najczęstszym przedmiotem nieporozumień wydaje się niepozorna serwetka. Przy naszym gościu musi znaleźć się choć jedna, ale dobrym rozwiązaniem są też dwie. Jedna, mniejsza, dyskretnie rozdzielająca talerze, i druga - większa do położenia na kolanach. Tę drugą można położyć na obrusie, po lewej stronie dużego talerza lub - dekoracyjnie zwiniętą - na talerzu do zupy lub sałatki. Bardziej eleganckie są serwetki płócienne. Najgorszym możliwym rozwiązaniem jest umieszczenie na stole cienkich papierowych serwetek, rozsuniętych niczym pawi ogon. Takie ułożenie przywodzi na myśl tanie knajpki na dworcach lub bary mleczne. Nigdy go nie stosujmy!
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:56
            Płócienna serwetka wymaga przemyślanej strategi ułożenia. Serwetka poskładana w wymyślny i skomplikowany kształt łabędzie jest nie tylko czasochłonna, ale na koniec zamiast elegancko może wyglądać pretensjonalnie. Po rozłożeniu jest też pomięta, przez co traci na wrażeniu świeżości. Lepsze wydaje się tradycyjne złożenie jej w kostkę lub zawinięcie w rulon. To proste zdawałoby się rozwiązanie można ożywić poprzez przewiązanie serwetki dopasowaną kolorystycznie do obrusa wstążką. Na rynku jest też dostępnych wiele dekoracyjnych obrączek do serwet
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:58
            Solniczka i pieprzniczka powinny w jakimś stopniu łączyć się zresztą zastawy. I faktycznie, bywają dołączane do niektórych kompletów naczyń. Ci, którzy muszą dokupić osobne, niech dobiorą je albo do sztućców, albo do innych postawionych na stole akcesoriów. Ciekawym rozwiązaniem, zwłaszcza w okresie wielkanocnym, są solniczki dopasowane do podstawek na jajka.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 20:59
            Istotnym dopełnieniem zastawy są też solniczki i pieprzniczki. Dobrze wygląda, gdy komplet małych przyborów do przypraw znajdzie się przy każdym nakryciu. Wtedy stawiamy go w lewym górnym rogu, powyżej talerzyka na chleb. Bez uszczerbku na honorze można jednak również postawić jeden zestaw na środku stołu. Ważne jest, by obie zawsze stały blisko siebie, niemal się stykając.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:00
            W zależności od grona, w jakim ma odbyć się przyjęcie, gospodarze mogą się też zdecydować na wizytówki z imieniem. Wydrukowane na sztywnym, ozdobnym kartonie etykietki, ustawiamy na górnym talerzu lub ponad nim, powyżej sztućców do deseru. Etykietki sprawdzą się zwłaszcza wtedy, gdy gości jest dużo. Wcześniejsze rozplanowanie gości umożliwia uniknięcie kłopotliwych sytuacji.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:00
            Na świątecznym stole nie powinno zabraknąć też dekoracyjnych elementów. Wiosenna pora sprzyja zwłaszcza wyeksponowaniu świeżych kwiatów. Ważne, by dobierając wazon i dekoracyjne rośliny, nie przesadzić z ich wysokością. Pokaźne bukiety na środku stołu sprawdzają się tylko w katalogach z asortymentem kuchennym. Goście, którzy nie będą widzieli rozmówcy z naprzeciwka, nie będą czuli się komfortowo.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:02
            Można powiedzieć, że na stole wszystko sprowadza się do talerza. Wybór koloru i wzoru zastawy w pewien sposób przesądza o charakterze stołowej stylizacji. Geometryczne, białe naczynia stworzą wrażenie elegancji i nowoczesności. Ażurowe, z kwiatowym wzorem i złotym wykończeniem - familiarności i tradycji. Jeśli akurat zmieniasz zastawę i zastanawiasz się nad wyborem nowej, koniecznie rozważ, z czym możesz ją połączyć. Czy masz nowoczesne czy raczej tradycyjne sztućce? Czy szkło przypomina aleksandryjskie puchary czy raczej mogłoby posłużyć jako rekwizyt w filmie science fiction? Nawet bowiem, jeśli poszczególne części zastawy będą się od siebie różnić, ważne jest, aby były utrzymane w jednym stylu.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:03
            Gdy wiemy już, co gdzie postawić, jakie dodatki dobrać. Nie pozostaje nic innego jak nadać naszemu stołowi wielkanocnego wyglądu. Świąteczna aranżacja stołu zależy od naszych preferencji. Możemy wybrać klucz kolorystyczny lub motyw przewodni.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:06
            AKCESORIA DO JAJEK
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:14
            Ozdoby wielkanocne w formie własnoręcznie wykonanych zawieszek z wydmuszek i piór będą stanowić stylową i efektowną dekorację. Ich zrobienie nie jest skomplikowane potrzeba jedynie odrobina czasu i delikatności, aby nie uszkodzić wydmuszek.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:15
            Do wykonania ozdób będą potrzebne:
            - wydmuszki
            - farba akrylowa w różnych kolorach
            - farba metaliczna w kolorze srebrnym
            - pędzel
            - drewniane szpikulce
            - wykałaczki
            - satynowa wstążka (o szerokości 3 mm)
            - pióra
            - klej uniwersalny i taśma maskująca
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:16
            Pomaluj jajka na różne kolory farbą akrylową i pozostaw do wyschnięcia na drewnianym szpikulcu w szklance. Naklej na jedną część pokolorowanego jajka taśmę maskującą.
            Następnie nanieś farbę metaliczną. Uważaj, aby pod taśmę nie przedostała się farba. Pozostaw do wyschnięcia na drewnianym szpikulcu w szklance. Następnie ostrożnie usuń z jajka taśmę. Odetnij kawałek wykałaczki; przymocuj 25 cm wstążki satynowej wokół środka wykałaczki i delikatnie przeciągnij przez otwór w wydmuszce. Włóż w otwór dwa pióra i przyklej je kilkoma kroplami kleju uniwersalnego w płynie. Pozostaw do wyschnięcia, zawieś gotowe jajko na wielkanocnym drzewku za pomocą wstążki satynowej.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:18
            Wielkanocne pisanki to jedna z nieodłącznych i najstarszych tradycji związanych z obchodami świąt Wielkiej Nocy. Dekoracyjne jajka symbolizują rodzącą się do życia przyrodę i nadzieję. W Polsce jest to zwyczaj chętnie kultywowany. Pisanki można ozdabiać na wiele różnych sposobów. Do najpopularniejszych należą malowanie, barwienie, wyklejanie i oklejanie oraz drapanie. Przygotowaliśmy 10 pomysłów na pisanki, które możecie z łatwością wykonać sami na Wielkanoc.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:19
            Pisanki wyklejane czyli wyklejanki

            Jedną z najstarszych technik zdobienia wielkanocnych pisanek i jednocześnie najprostszą jest ich wyklejanie. Będą do tego potrzebne: dekoracyjne samoprzylepne taśmy papierowe, ewentualnie kolorowy papier (również samoprzylepny), ozdobny dziurkacz i barwniki do jajek. Zaczynamy od zabarwienia jajek za pomocą barwników. Po wyschnięciu oklejamy je wzorkami wyciętymi za pomocą dziurkacza lub dekoracyjną taśmą. Jaki wzór wykleimy zależy już tylko od naszej inwencji.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:20
            Trudno powiedzieć, czy formalnie tak dekorowane jajko, to jeszcze pisanka czy już nie. Gdyż tutaj nie ozdabiamy skorupki, a samo jajko. Mniejsza o nazwy, w końcu liczy się efekt, a ten jest niezwykły. Jajko wygląda jak wykonane z marmuru. Żeby takie stworzyć, potrzebne są jedynie kolorowe barwniki spożywcze. Najpierw gotujemy jajko na twardo. Po ostudzeniu małą łyżeczką należy obtłuc skorupkę, tak żeby na całym jajku powstała drobna siatka pęknięć. Można pozwolić odpaść drobnym fragmentom. W szklance wody rozpuszczamy barwnik. Wkładamy do niej jajko i zostawiamy na co najmniej 5 godzin. Po tym czasie wyjmujemy jajko i delikatnie zdejmujemy skorupkę. Marmurowy wzór jest gotowy, a jajko można bezpiecznie spożyć podczas wielkanocnego śniadania.
          • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:22
            Dla zwolenników błyskotek i stylu glamour proponujemy pisanki z brokatem. Ich wykonanie jest niezwykle proste, a będą stanowić efektowną ozdobę wielkanocną. Taśmą maskującą należy okleić jajko w połowie. Niezaklejoną połowę dokładnie pokrywamy klemy. Na mokry klej obficie sypiemy kolorowy brokat. Po wyschnięciu kleju zdejmujemy taśmę. Takie pisanki wyglądają nowocześnie i niepowtarzalnie.
    • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:53
      https://www.animaatjes.nl/plaatjes/p/pasen/138.gif
      • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:54
        Śledź symbolizował post, który kiedyś był surowy i bardzo rygorystyczny. Podobnie żur. Nic dziwnego, że w Wielki Piątek lub w Wielką Sobotę urządzano pogrzeb śledzia i żuru.

        Na czym to polegało? Śledzia wieszano na wierzbach przy drodze, żur zakopywano w glinianym garnku pod płotem. Ale taki pogrzeb nie przeszkadzał, żeby wcześniej przyrządzać pyszne śledzie na kilkanaście sposobów. Bardzo popularnym daniem był marynowany śledź, podawany z gorącymi kartoflami.

        Na ostatnich warsztatach w Piotrkowie Piotr Kwiatosz z restauracji "16 stołów” ugotował z paniami postny żur ze śledziem. Pochodzi z Galicji, która sąsiaduje z Lubelszczyzną. Żur tak posmakował uczestniczkom warsztatów, że w Wielkim Tygodniu cała Jabłonna będzie pachnieć żurem.
      • madohora Re: Wielkanoc 18.04.14, 19:56
        Pogrzeb żuru i śledzia – dawny ludowy zwyczaj wielkanocny.

        W trakcie rygorystycznie przestrzeganego wielkiego postu jedzenie najczęściej ograniczało się do żuru i śledzi. Nie jedzono nie tylko mięsa i tłuszczów roślinnych, ale również nabiału i cukru. Kiedy więc post dobiegał końca, tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadłem. Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, niekiedy wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Natomiast garnek z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. W krakowskiem dodatkowo zakopywano garnek z popiołem, co oznaczało koniec pokuty.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.14, 00:17
        ŚWIĄTECZNY INFROMATOR
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.14, 00:18
        NIE SIEDŹCIE W DOMACH, BO W WIELKANOC CZEKA WIELE ATRAKCJI - Gazeta.pl - 18.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.14, 00:20
        WIELKANOCNE ZWYCZAJE W SKOCZOWIE - Polskie Radio Katowice - 18.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.14, 15:23
        NIEWIASTY SZŁY DO GROBU....Dziennik Zachodni - 19.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 19.04.14, 15:24
        TRADYCYJNY KOSZYCZEK WIELKANOCNY - Polskie Radio Katowice - 19.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:37
        CHLEB Z POPIOŁEM, GORZKA WODKA...- Gazeta.pl /Katowice - 20.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:40
        KULINARNE ZWYCZAJE WIELKANOCNE - Polskie Radio Katowice - 20.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:48
        MSZA W ARESZCIE - Polskie Radio Katowice - 21.04.2104
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:49
        MSZA W ARESZCIE - Dziennik Zachodni - 21.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:51
        PRAWIE TYSIĄC OSÓB NA ŚNIADANIU W PARKU ŚLĄSKIM - Gazeta.pl/Katowice - 20.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:54
        PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY - Polskie Radio Katowice - 21.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:56
        ŻADNA DZIEWCZYNA NIE PRZEJDZIE SUCHA....- www.tvn24 - 21.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 21.04.14, 13:58
        OKULIŚCI PRZESTRZEGAJĄ - Gazeta.pl - 21.04.2014
      • balzack Re: Wielkanoc 23.04.14, 20:51
        Wesołego po Świętach
      • madohora Re: Wielkanoc 24.04.14, 21:53
        Można i tak świętować Wielkanoc

        PRZY JANKEGO DOSZŁO DO KRWAWEJ JATKI - NaszeMiasto.pl - 24.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 24.04.14, 21:55
        TYSIĄC OSÓB NA ŚNIADANIU DLA UBOGICH - www.newsfix.pl
    • cusiew44 Re: Wielkanoc 24.04.14, 16:21
      Ja też spóźniona, ale tyle się dzieje że nie mam czasu na zaglądanie. Wszystkiego najlepszego.
      • madohora Re: Wielkanoc 13.11.14, 10:15
        ***
        • madohora Re: Wielkanoc 05.02.15, 23:01

          • madohora Re: Wielkanoc 06.02.15, 20:04

          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:29
            Wielkanoc - Z końcem przykrego, czterdziestodniowego postu, w czasie którego dokuczała zima ludziom mrozem i śniegiem, z upragnieniem wyczekują ludzie świąt Wielkiejnocy, będących symbolem nadchodzącej wiosny. Pierwszym objawem budzącej się przyrody są pączki czyli bazie lub bagnięta na wierzbach. Te gałązki z baziami tną chłopcy, a związawszy je razem z wiechami trzciny wodnej i ozdobiwszy sztucznemi kwiatkami i wstążką, zdobią
            tak zwane palmy, które w niedzielę k w i e t n ą czyli p a l m o w ą święcą w kościele. Z palm święconych robią w wielki piątek wczas rano krzyżyki, które zatykają w role, aby je uchronić
            od gradu, i na szczytach chat, ho to zabezpiecza je od pioruna. Palmą święconą poganiają bydło, gdy pierwszy raz wychodzi z wiosną na paszę, a bydło nie będzie się rozbiegało, ale pasło spokojnie. Palmę przechowują za obrazem aż do przyszłego roku, poczem ją palą, a w jej miejsce zakładają nową. W palmową niedzielę biegają chłopcy od chaty do chaty z oracjami i zbierają do koszyka dary, najchętniej jaja. Nazywają ich p u c h e r n i k a m i, k o-
            n i a r z a m i, a obchód: o b c h o d e m koniarza, chodzeniem z lilijką. Chłopak, podrostek, albo nawet starszy parobek smoli sobie twarz sadzą, wdziewa na siebie stary kożuch wełną na
            wierzch, albo podartą górnicę, opasuje się powrózłem, na głowę wdziewa kapelusz papierowy a w rękę prawą bierze pałkę, młotek lub siekierę drewnianą, w lewą koszyk i tak ubrany
            wchodzi do izby i plecie orację, niby śmieszną, bo bez związku i sensu i obdarzony idzie dalej.
            W taki sposób rozpoczyna się Wielki Tydzień.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:32
            Dawniej w Wielką Środę po jutrzni spuszczali chłopcy kota w garnku z popiołem z chóru, a gdy się garnek rozbił, a przestraszony kot uciekał, gonili go z kijami, aż się gdzieś nie ukrył. Robili też bałwana ze słomy, którego zwali Judaszem, przywlekli go na postronku przed kościół, wynieśli na wieżę, a stamtąd strącali na ziemię i wlekli, dopóki nie rozsypał się bałwan, albo topili go w najbliższym potoku lub sadzawce. Przy włóczeniu wśród wrzasku
            i śmiechu bili bałwana kijami. Zwyczaj ten dawniej wszędzie obchodzony zachował się jeszcze dzisiaj w Skoczowie i od kilku lat budzi kontrowersje.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:33
            W Wielki Piątek i w Wielką Sobotę obchodzą po kościołach urządzone groby Chrystusa, przy których często odbywają straż parobcy, przebrani to za rycerzy, to za turków.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:34
            W chatach robią porządki przez cały Wielki Tydzień; bielą, myją, czyszczą izby, sprzęty, naczynia, w ogóle starają się gospodynie i dziewczęta zaprowadzać i w izbie i w całym otoczeniu porządek świąteczny.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:39
            Przygotowują też ś w i ę c o n e, na które składa się: bochenek chleba, jaja gotowane, zwykle obłupione, chrzan, kawał wędzonego mięsa wieprzowego, a czasem i wołowego, kiełbasa, ser, i masło. Wszystko to ułożone w koszyku i ubrane zieleniną, niosą w Wielką Sobotę
            przed kościół, albo, gdy nie ma kościoła we wsi, przed dwór lub szkołę, gdzie przyjeżdża ksiądz i święci pokarmy. Święcone spożywają w Wielką Niedzielę rano, gdy wrócą z kościoła,
            Uważają przy tem, aby żadna okruszyna nie upadła na ziemię, a kości z mięsa święconego zakopują w rolę, aby krety i myszy pola nie niszczyły. W Wielką Sobotę wieczorem albo wczas rano w Wielką Niedzielę idą do kościoła ną rezurekcję, która zwykle urządzoną bywa z wielką
            paradą, W czasie procesji uważają na zachowanie się starszych kobiet, aby poznać, która jest c z a r o w n i c a i odbiera albo psuje krowom mleko - bo baba - czarownica nie może obejść
            dookoła kościoła z procesją trzy razy, ale raz tylko jeden, poczem usuwa się na bok albo wchodzi do kościoła.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:42
            Ino świt w Wielki Poniedziałek, oblewają wodą jedni drugich. Każdy stara się drugiego podejść jeszcze we śnie. Parobcy niekiedy ciągną dziewczęta pod studnię i tam zlewają je wodą do suchej nitki. Dzieci biegają po wsi od chaty do chaty po ś m i g u s i e, recytując:
            Miły gospodarzu,
            Puśćcie nas do izby,
            Bo nas tu nie wiela
            Nie zrobimy ciżby,
            Stoimy za drzwiami,
            Jest Pan Jezus z nami,
            Do izby nas puśćcie,
            Bo my po śmirguście.
            A dajcie, co macie dać.
            Bo nam tutaj zimno stać,
            Krótkie mamy kożuszki,
            To nam pomarzną brzuszki
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:44
            Chodzą też chłopcy wtedy z ogródkiem lub z traczykiem. Mały wózek na dwóch kółkach, ubrany zielenią, przedstawia ogródek, wśród którego stoi baranek lub Pan Jezus z chorągiewką. " To znów baranek, na tylnych nóżkach stojący, w dwóch przednich trzyma piłę, która w czasie jazdy nisko porusza się z góry na dół, niby rżnąc drzewo. Przy tem także odmawiają różne oracje i proszą o śmigust (podarunek)
          • madohora Re: Wielkanoc - pisanki 20.03.15, 11:48
            Kiedy barwią pisanki?
            Malowanie pisanek jest zwyczajem wielkanocny. Nie wszędzie w jednym czasie oddają się ludzie tej pracy zdobniczej. Są miejscowości, gdzie przygotowują je do święcenia przed Wielką Sobotą, lecz można także spotkać wsi, w których uroczystość ta rozpoczyna się w poniedziałek wielkanocny to jest w drugie święto Wielkiejnocy po nieszporach. Czynność ta powtarza się w każdą niedzielę, aż do Zielonych Świątek.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:51
            Jak malują pisanki?
            Pisanki, piskami także zwane, przygotowują kobiety i dziewczęta. Wybierają w tym celu jaja najokrąglejsze. Roztopionym woskiem pisz za pomocą szpilki rysunek na jaju. Jaja mają
            być do tego celu surowe. Wosk ogrzewają nad palącą się świecą. Aby utrzymać jednakową grubość kresek, sporządzają maleńki blaszany lejek, przez który wlewają wosk. Tak opisane jaje wkładają do zabarwionej zimnej wody i gotują w niej jaja. Po wyjęciu z wody, zdejmują wosk ze skorupki. Miejsca, które były zakryte woskiem są niezabarwione, inne zaś mają żądaną barwę. Tak -powstaje rysunek na pisance.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:52
            Można spotkać także pisanki wielobarwne, ale zrobienie takich wymaga większej pracy. Maluje się je w ten sam sposób, tylko, że rysowanie woskiem i gotowanie w zabarwionej wodzie, trzeba powtarzać tyle razy, ile barw ma mieć pisanka.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:55
            Barwniki.
            Jako barwnika używają trzasek bryzelji, które dają barwę ciemno brunatną, a nawet czarną.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:55
            Czerwone łupiny cebuli dają barwę rudo-czerwoną. Z zielonych liści żyta (spora ilość oziminy)
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:56
            Z zielonych liści żyta (spora ilość oziminy) otrzymują barwę zielonkowato-szarą
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 11:57
            Żółtą barwę dają pękające pączki kwiatu kwieci błotnej
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:01
            Rysunek pisanki.
            Na pisankach można spotkać rysunki: gwiazd palm czyli rózg, roślin, zwierząt i t. d.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:02
            Są też jaja pisane w drabinki.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:02
            Gwiazdy rysują w następujący sposób: w miejscu upatrzonem znaczą kropkę i do niej do środka prowadza promienie tej samej długości.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:03
            Na każdym szczycie jaja rozmieszczają jedną gwiazdę, a na obwodzie trzy lub cztery jednakiej wielkości.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:04
            Aby otrzymać pisankę w palmy, trzeba narysować na szczytach jaj gwiazdy, od jednej gwiazdy do drugiej przeprowadzić kreskę prostopadłą, a od tej kreski promienie na prawo i lewo. Palm bywa 3-4. Palma wygląda jak gałązka jodłowa.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:04
            Zamiast palm rysują często drabinki o kilkunastu szczeblach.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:05
            Wzorów na pisanki jest ogromnie dużo, bo nieomal dwu pisanek całkiem podobnych nie spotkasz
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:06
            Zdarza się często, że pisanki barwią w sposób bardzo łatwy. Jaja takie są ozdobione
            bez naj mniejszego wysiłku zmysłu artystycznego. Jakże je robią? Kawałkiem płótna
            czy innnej materji zdobnej w deseń barwny owijają surowe jaja i okręcają nitką. Wrzucone do wody gotują. Po ugotowaniu zdejmują szmatkę, a na jajku widać deseń barwny, taki jaki był
            na szmatce. Zrozumiałem jest, że szmatka, która nie puszcza barwy w praniu, nie może być do tego użytą.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:06
            Piski przechowują długo, a skoro zaczną się psuć lub dzieci potłuką, wówczas stłuczone skorupki sypią w rzędy kapusty aby wygubić gąsienice.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 12:39
            Starali się też Słowianie odpowiednio uczcić zmartwychwstałą przyrodę. W oznakę wdzięczności praojcowie nasi przynosili jej dary, zastawiali w swych domach stoły pokarmami i napojami, jakie tylko najlepsze mieli. Musiały mieć koniecznie, ustalone obrządkiem -religijnym: jaja, ciasto pieczone i wieprzowina, a znaczyło to jaja - odradzające się życie przyrody, a ostatnie obfitość ziemi.
            Ale ciasta na wiosnę mogły być wypieczone tylko z przeszłorocznego urodzaju, którym opiekowała się Baba - więc ciasta na te uroczystości pieczone zwano b a b ą, stąd nazwa smacznych naszych bab.
            Kiedy Słowianie przyjęli chrześcijaństwo, to uroczystości te zastąpiono świętem Zmartwychwstania Pańskiego, stąd to do dziś na Wielkanoc przygotowują wszystkie gospodynie ś w i ę c o n e, które nic niema wspólnego z chrześcijańskiem świętem.
            Farbowanie jaj, kraszanki, pisanki, są dzisiaj bezwiedną przynętą dla oka które domorosły artysta przygotowuje, ale kiedyś chciano, by nie tylko ładnie wyglądały, ale by przez nip. zaskarbić sobie łaski bogini wiosny, bogini nowego życia
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 16:52
            RĘKAWKA

            W Krakowie stoi kościół Świętego Bernarda. Od trzech wieków ściąga na trzeci dzień po Wielkanocy rzesze ludzi. Dawniej jaśniały tutaj stroje malownicze i krasy że oczy zapomnieć można było. Białogłowa wielkopańska i mieszczka miejska, podmieszczanka i wieśniaczka razem wszystkie cóż za okazałe nosiły ubiory, pełne godności i piękna. Kontusze u żupany, siermięgi i sukmanny panów ślachty, rzemieślników i chłopów zlewały się w całość zaiście zachwycającą. Dzwonek kościółka św. Benedykta zwoływał modły więc naród otaczał świątynię sędziwą pierścieniem obszernem a głowy swe pochylały z nabożeństwem. Śpiewy uroczyste przy odgłosach trąb i bębnów rozlegały się daleko, że nastrój świąteczny sprzęgał wszystkich w jedną siłę olbrzymią podobną do wiatru potężnie bijącego o szczyty drzew stuletnich.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 16:53
            Kościółek Św. Benedykta posada znamiona aż nadto jasno mówiące o starodawności. Budowa składa się z murów czworoboku wielkiego jako nawy i murów czworoboku małego jako części ołtarzowej. Drzwi jak w Polsce w czasach najpierwotniejszych od południa i okna tylko od południa. Prostota a wdzięk skromności zdobi pomnik czarem porywającym. Bije z kościółka jakaś moc czarowna, zwłaszcza na tle otoczenia panującego ponad okolicą daleką.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 16:54

            Tutaj krzewił się obyczaj szczerze polski tego miłosierdzia jakie nakazywało ludziom dzielić się wzajemnie święconem i najbiedniejszych obsypywać orzechami, jabłkami, piernikami i obwarzankami. Były to "obsypiny" obrzędowe, podobne do tych jakie jeszcze po wsiach przetrwały podczas godów weselnych. Pierniki w kształcie serc i zabawki przypominające orła lub kóra (koguta) to pociecha dziatwy. Radość błoga, uniesienie, zadowolenie promieniujące i wesołość dziecinna, oto znamiona uroczystości Krakowskiej, godniej pamięci i krzewienia. Ponade wszystko władza przedziwnie skupiająca lud wielotysięczny w jedną całość, jakby wieńca błyszczącego u góry Lasotynii jakby korony szczęścia domowego, rodzinnego.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 16:54
            Dzisiaj (1920rok) pozmieniały się zewnętrzne przejawy, brak strojów ludowych uczynił z całości obraz zgiełku bez wyrazu i okrasy. Tłum szary, bur stracił właściwie całą godność pierwotną a chwycił się pustoty ulicznej. Zamiast obsypin marne kramy kupczące. Nie ma odmiany, nie ma podniesienia ani ducha ani uczucia. Nie jest to już ta sama Rękawka co kiedyś.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:00
            Okres przesądów wielkanocnych rozpoczyna się od niedzieli palmowej a nawet wcześniej.
            I tak w czwartek przed niedzielą palmową człowiek pozbywa się na cały rok uczucia strachu, jeżeli je w się tym dniu tak zwane "prażuchy". tj. kluski z pszennej mąki
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:11
            Z niedzielą palmową związany jest szereg przesądów. Jednym z najwięcej rozpowszechnionych jest, znany także w innych częściach Polski przesąd o zakopanych pieniądzach. Lud na Śląsku twierdzi że stróżem każdego skarbu w ziemi jest zły duch (wymówienie słowa "diabeł" jest grzechem). Otóż ten zły duch przetapia powierzone sobie pieniądze na obecną walutę w czasie czytania pasyj w palmową niedzielę. W miejscu, w którem się to dzieje.- wybucha wtedy niebieski płomyk w którym rzekomo djabeł przetapia monety. Należy wtedy przerzucić ten płomyk różańcem lub święconą kredą a wejdzie się w posiadanie skarbu. Oczywiście jest to rzecz trudna, wymagająca nadzwyczajnej śmiałości ponieważ diabeł dobrze pilnuje pieniędzy. Przesąd ludowy podaje dokładnie wskazówki jak się należy w takiej okoliczności zachować, jak również zna cały szereg opowiadań na ten temat. Przy tej okazji można zaznaczyć, że zachodzą duże różnice w tego rodzaju przekazach pomiędzy ludem.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:14
            Niedziela Palmowa ma także w wierzeniach ludu tę siłę, że od domostwa odgania burze i pioruny. W tym celu należy palić tzw. "Bagniątka" - wiązki roślin, coś w rodzaju "palm".
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:21
            Oprócz przesądów odnoszących się do poszczególnych dni Wielkiego Tygodnia są także przesądy ogólno - wielkotygodniowe. Należą tutaj głównie dwa charakterystyczne dla górskich okolic na Śląsku Cieszyńskim. Ogólnym sposobem przechowywania pieniędzy jest specjalnie na ten cel uszyty woreczek z domorodnego płótna. Otóż na przeciąg Wielkiego Tygodnia przekłada się pieniądze z worka do jakiejkolwiek skrzynki celem uniknięcia nieszczęścia, bo jak wiadomo, że w worku trzymał również Judasz swoje uzyskane za zdradę Chrystusa srebrniki. W niektórych okolicach nie chce lud w ogóle patrzeć na pieniądz w Wielkim Tygodniu i tak w całej okolicy odbywa się wówczas ruch handlowy "na kredę"
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:43
            W Wielką Środę nie może wieczorem w czasie dojenia paść światło krowom wprost do oczu, bo wtedy krowy zmądrzałyby i nie dawały mleka. Zdarzają się przypadki, że wtedy krowom celowo zasłania się oczy.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:45
            W Wielki Czwartek dzwony według wierzeń ludu ulatują po ich "zawiązaniu" do Rzymu, skąd wracają w Wielką Sobotę rano. W tym czasie nie wolno ciężko pracować bo by to sprowadziło nieszczęście.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:47
            Kto chce być przez cały rok zdrowy ten powinien w Wielki Czwartek rano natrzeć nogi popiołem.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:49
            Gotowane kluski układa się na przetaku, następnie się je zjada a na to samo miejsce kładzie się krzyżyki zrobione z palmy; zapewnia to dostateczną obfitość deszczu w następnym lecie
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 17:53
            Na pamiątkę obmywania przez Chrystusa nóg swoim uczniom lud śląski myje nogi ale ich nie obciera, tylko pozwala im wyschnąć, według przepisu zabezpiecza to przed złodziejami.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:04
            Kobiety brzemienne nie wychodziły w Wielki Czwartek z domu, bo gdyby je z powodu ich wyglądu wyśmiał jakiś młody mężczyzna dziecko będzie głupkowate.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:06
            Grzmot w Wielki Piątek oznacza urodzaj w następny roku
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:10
            W Wielki Piątek nie wolno pracować kowalom boby się kute żelazo zamieniło w gwoździe na krzyż Chrystusa
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:12
            Kto się w Wielki Piątek przed wschodem skryje pod strzechą siedem monet będzie miał dostatek przez cały rok
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:13
            Ażeby w domu nie było robactwa, należy również przed wschodem słońca wymieść śmiecie ze wszystkich kątów w domu i wrzucić je do wody.
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:15
            Jeżeli w Wielki Piątek jest rosa na szynach to znak, że należy dużo siać bo będzie słaby urodzaj
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:16
            Gdy w Wielki Piątek wyją psy oznacza to że pszczoły będą miały dużo miodu
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:18
            W Wielki Piątek nie wolno nic sprzedać z domu, bo w takim razie majątek zmarnieje
          • madohora Re: Wielkanoc 20.03.15, 20:19
            Kto chce mieć zdrowe nogi a w szczególności uchronić się od nagniotków powinien w Wielki Piątek chodzić po gnoju.
          • madohora Re: Wielkanoc 22.03.15, 17:16
            POZNAJ ŚLĄSKIE ZWYCZAJE WIELKANOCNE - InSilesia - 21.03.2015
          • madohora Re: Wielkanoc 24.03.15, 10:15
            WIELKANOC JUŻ WKRÓTCE CZAS NA PORZĄDKI - Nasze Miasto - 24.03.2015
        • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:22
          Kiełbasa na przypływ gotówki

          Jeśli ktoś chce w nadchodzącym roku dostać lepszą pracę, wzbogacić się, pójść do ołtarza z kimś dobrze ustawionym w życiu, względnie dostać spory spadek, powinien do chleba dodać wędlinę. Jest symbolem dobrobytu i powinna zapewnić nam dodatkowy zastrzyk gotówki. Kiedyś do koszyczka trafiał kawałek szynki, dziś najczęściej jest to któraś z polskich kiełbas.
        • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:26
          Sól na wagę złota

          To także obowiązkowy składnik święconki. Oznacza oczyszczenie, uzdrowienie, trwałość, a zatem nieśmiertelność, mądrość i – bogactwo. W starożytności była przecież środkiem płatniczym. Wkładając ją do koszyczka, tak naprawdę umieszczamy w nim pieniądze. Kiedyś wierzono, że potrafi odstraszyć zło i zbłąkane duchy. Od IV w. aż do Soboru Watykańskiego II w 1962 r. święcono sól jako środek przeciw ciemnej stronie życia. Żydzi używali jej przy składaniu ofiar.
      • madohora Re: Wielkanoc 28.03.15, 14:44
        ZROBICIE WIELKANOCNĄ PALMĘ, PISANKĘ ITD....Gazeta.pl - 28.03.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.15, 20:41
        MOJA WIELKANOC

        Wyleczyłam się z nienawiści
        Zielonymi pączkami brzóz liści

        Wyleczyłam się z żalu pomału
        Słoneczkami kwiatów podbiału

        Wyleczyłam się z wielkiego smutku
        Fioletami sasanek w ogródku

        Wypędziłam sercowe kłopoty
        Pokrzywami, co rosną pod płotem

        Choć pamięci nie wyleczę, niestety
        Z jadowitych słów pewnej kobiety

        To wiosennie dziękuję Ci, Panie
        Za miłości mej dziś zmartwychwstanie

        Maria Burek
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:13
        ealna święconka powinna mieć siedem składników. Liczba ta uważana za mistyczną oznacza doskonałość, całość, pełnię, szczęście, władzę nad światem i nieskończoność. Chleb, jajka, wędlina, chrzan, ser, ciasto i sól – wszystko ma znaczenie; przez cały rok zapewnia zdrowie, dostatek, powodzenie. Nieskończone.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:14
        Magiczną moc liczbie siedem nadali Sumerowie przynajmniej 6 tysięcy lat temu. Wierzyli w siedmiu bogów stworzycieli i tyle samo bóstw opiekuńczych i demonów. A do podziemnej krainy zmarłych prowadziło według nich siedem bram, co oznaczało, że nie ma już stamtąd powrotu
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:15
        W Starym Testamencie siódemka jest liczbą świętą, bliską słowom „pełnia" i „przysięga". Często oznaczała uwieńczone sukcesem zadanie, jakim z pewnością było stworzenie świata przez siedem dni. Czasem, dla zintensyfikowania jej symbolicznej wymowy, stosowano wielokrotność liczby, na przykład „siedemdziesiąt" lub „siedemdziesiąt siedem".
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:16
        Jak w Nowym Testamencie, gdy Piotr zapytał Jezusa, ile razy należy wybaczać wrogowi. W odpowiedzi usłyszał: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy" (Mt. 18, 21-22) – czyli zawsze.
        ***
        Nic dziwnego więc, że magiczna siódemka towarzyszy także święconce: to koszyk, który ma spełniać nasze życzenia.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:17
        Do Polski obrzęd błogosławieństwa wielkanocnego jedzenia trafił w XIV w. z Włoch. Na początku w Wielką Sobotę ksiądz chodził od domu do domu, by poświęcić wszystko, co miało znaleźć się na stole następnego rana. Zajmowało to jednak mnóstwo czasu, więc operację święcenia przeniesiono na ryneczki i place z krzyżami. Aż wreszcie na przełomie XVIII i XIX w. ceremonia trafiła do kościołów.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:18
        Nikt nie wie dokładnie, skąd w chrześcijaństwie wziął się ten zwyczaj. Zapewne jest pamiątką po czasach plemiennych, kiedy wiara wiązała się z cyklami przyrody. Nadejście wiosny i zimy było czasem zacierania się granicy między światem żywych i umarłych, a dusze przodków zstępowały na ziemię. Celtowie i Słowianie przygotowywali dla nich poczęstunek, aby kupić sobie ich przychylność i pomóc zmarłym w osiągnięciu spokoju.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:19
        Jedzeniem uwodzono także bogów, od których zależało zapewnienie ludziom szczęścia za życia. To fundamentalne zadanie święconki, a może je spełnić koszyczek napełniony wyłącznie pieczywem. Kromka chleba to najważniejszy święty symbol, metafora życia, sytości, gościnności, trudów pracy i zdobytej w nagrodę obfitości. To zarazem pamiątka cudu rozmnożenia jedzenia, którego Jezus dwukrotnie dokonał w Galilei, karmiąc kolejno 5 tysięcy mężczyzn, a potem 4 tysiące. To dar Boga pochodzący z ziemi, podobnie jak człowiek. Jest metaforą ludzkiego losu, opartego na pracy.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:21
        Dawniej żniwa ruszały dopiero, gdy gospodyni przyniosła na pole upieczony przez siebie chleb. Kawałek kromki przyczepiony do ubranka nowo narodzonego dziecka chronił je przed „złym okiem". Kiedyś do wielkanocnego koszyka wkładano kilka rodzajów własnoręcznie przygotowanego pieczywa, w tym zwany paską wielkanocny chlebek drożdżowy z dodatkiem imbiru, szafranu i liści bobkowych. Dziś do święcenia niesie się kawałek bochna, który trafi na świąteczny stół. Nie stanie się nic złego, jeśli go kupimy. Ale jeżeli upieczemy go sami, sprawimy radość duchom przodków.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:23
        Chrzan na płodność i siłę

        Nie może go zabraknąć w święconce samotnej pary, która marzy o dziecku. Symbolizuje witalność i płodność. Po ten afrodyzjak chętnie sięgali Rzymianie, by zapewnić sobie odlotowe miłosne uniesienia. Ale chrzan posiada też inne zalety. Zawiera dużo witaminy C, jest bakteriobójczy i grzybobójczy. Pobudza system odpornościowy organizmu oraz trawienie i oczyszcza organizm z toksyn. To symbol zdrowia i siły, który wzmacnia atuty innych świętych potraw.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:25
        Ser warzony z tłustego mleka

        Symbolizuje związek człowieka z przyrodą i miłość do zwierząt. Jest więc ważny zarówno dla właścicieli psów, kotów, koni i patyczaków, jak też dla tych, którzy odżywają w cieniu drzew, w górach czy nad jeziorem, z dala od cywilizacji. Wkładając ser do święconki, można poprosić, na przykład o długi urlop na jakiejś dzikiej plaży. Hodowcom zwierząt pomoże rozbudować stado i zapewni mu zdrowie
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:27
        Solą wita się gości, kojarzy się więc z gościnnością, przyjaźnią, elegancją. Niegdyś (od VI w.) sól stosowano także przy błogosławieniu wody święconej, uważając, że ochrania ona duszę, oddala pokusy, umacnia mądrość. Symbolizuje sedno życia i prawdy, stąd też mówi się o „soli ziemi" – istocie czystości, prawdy i wiary nadającej sens i smak życiu. Solą ziemi w Kazaniu na Górze Jezus określił idących za nim wybrańców, swoich uczniów.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:28
        Baby i mazurki na szczęście

        Ciasto to doskonałość, wszelkie talenty i umiejętności. Najlepsze jest więc to własnoręcznie upieczone. Może to być kawałek wielkanocnej baby albo mazurka. Niektórzy w święconych słodkościach doszukują się śladu pogańskich pokłonów dla miodu jako symbolu szczęścia. W judeochrześcijaństwie miód jako kwintesencja słodyczy jest symbolem dostatku. Bóg mówiąc Mojżeszowi o Ziemi Obiecanej, zapewniał, że będzie to kraina płynąca mlekiem i miodem.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:29
        Jajko przeciwko złu

        Symbol odradzającego się życia, pomyślności i błogosławieństwa. Odgrywało ogromną rolę w obrzędowości pogańskiej, w której było związane z kultem zmarłych. Wkładano je do grobów, by zatrzymać dusze przed błąkaniem się po świecie. Pocierano nimi chore zwierzęta, żeby je uzdrowić. To potężny amulet przeciw złu. Do koszyczków często wkłada się też kolorowe jajka nazywane, w zależności od techniki zdobienia, kraszankami, pisankami czy wyklejankami. Ich kolory mają swoje znaczenie.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:30
        Czerwień symbolizuje miłość, siły witalne, bohaterstwo, życie i krew Jezusa. Czerń oznacza otchłań, ale też wieczność, władzę, tajemnicę oraz pamięć o przemijaniu i śmierci. Niebieski – to niebo, powietrze, spokój, kreatywność i zdrowie. Zieleń oznacza radość ze zmartwychwstania Jezusa. Jest symbolem nadziei, wiosny, bliskiego kontaktu z naturą, młodości i rodzącego się życia. Brąz – kolor ziemi, drzew, drewna to spokój, harmonia, równowaga, sumienność, pracowitość, wytrzymałość, siła i cierpliwość. Daje stabilizację i poczucie bezpieczeństwa.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:31
        Baranek: symbol łagodności

        W święconce nie powinno zabraknąć baranka z cukru, ciasta, czekolady lub marcepanu. Jest symbolem pokory i łagodności. Przypomina też o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń ze Starego Testamentu, kiedy to Anioł Śmierci przeszedł przez ziemię egipską, uśmiercając wszystkich pierworodnych synów. Ominął tylko te żydowskie domy, których drzwi oznaczono krwią baranka. Wiąże się z symboliką baranka, jako ofiary Jezusa na krzyżu złożonej dla odkupienia ludzkości.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:33
        Najwięcej przesądów odnosi się do Wielkiego Piątku. W tym dniu ewangelicy wstrzymują
        się zupełnie od pracy, natomiast u katolików wolno było siać i sadzić ziemniaki, a nawet utrzymywało się wierzenie, że wtedy posiane zboże lub posadzone ziemniaki wydadzą obfity plon. Tradycja zakazywała jednak w tym dniu orać a zgorszenie straszne wywołałby rolnik, który w dniu tym woziłby nawóz na pole.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:35
        Piękny zwyczaj panuje na terenie Trójwsi (świadczący także w pewnym stopniu o ekumenizmie), gdzie sąsiadujący ze sobą wyznawcy obu religii wspólnie wstrzymują się od wszelkich prac polnych w okresie świąt czy to ewangelickich, czy katolickich.
      • madohora Re: Wielkanoc 31.03.15, 23:37
        Nie wolno było w tym dniu pracować specjalnie kowalom, boby się kute właśnie żelazo zamieniło w gwoździe na Krzyż Chrystusa. Zbierali więc i gromadzili oni drewno dębowe lub głogowe na trzonki do młotków, i na tzw. "czapki" do cepów. Wierzono bowiem, że w Wielki
        Piątek drzewo jest najtwardsze i najmocniejsze - na pamiątkę, że Chrystus zawisnął na drzewie krzyża. Wierzono również, że gdy kowal używał młotka z trzonkiem z drzewa ściętego w Wielki Piątek, to go nie będą bolały ręce od pracy.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:07
        W Wielki Piątek obowiązkowo cała rodzina brała udział w nabożeństwach. Mówiono, iż można było uwidzieć w kościele nawet tych najzatwardziejszych grzeszników, nałogowych pijaków, skrytych zbrodniarzy, bo jak twierdzono, z jednej strony rusza ich sumienie, a z drugiej tradycja i obawa przed opinią publiczną, że nawet w Wielki Piątek nie byli w kościele.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:07
        Każdy członek rodziny katolickiej, począwszy od dziecka, a skończywszy na staruszkach, musiał pocałować rany Chrystusa na krzyżu położonym w tym dniu na posadzce kościelnej.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:09
        Również w Wielki Piątek żaden "porządny" katolik nie szedł do spowiedzi, bo było wśród ludu przekonanie, że w tym dniu spowiadają się tylko sami zbrodniarze.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:10
        Wierzono powszechnie, że na pamiątkę przejścia Chrystusa przez rzekę Cedron płynie w rzekach wino zamiast wody, od północy aż do wschodu słońca.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:13
        Udawali się więc wszyscy mieszkańcy przed wschodem słońca do płynącej rzeki i myli przynajmniej twarz. Młodzi przeważnie oblewali całe ciało wodą. Należy zaznaczyć, że woda użyta do tego rytuału musiała być z rzeki lub potoku, a więc płynąca.
        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/zJaQrv6VKF1Z991KPX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:14
        Dla starych ludzi przynoszono tę wodę do domu, aby mogli się umyć, a przez to uchronić się od chorób. Tradycja nakazywała nie wycierać obmytego dała. Musiało ono powoli wyschnąć.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:16
        Wierzono, że takie obmycie zapewnia zdrowie na cały rok, zwłaszcza takim narządom jak oczy. Zabieg ten zapewniał każdemu, że nie będzie przez cały rok ospały, a młodzi powinni stać się "szwami". Kto by się natomiast nie obmył, ten będzie leniwy przez cały rok.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:19
        Wodą przyniesioną do domu często skrapiało się również krowy i ściany stajni, aby czarownice nie rzucały na bydło uroku.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:20
        Również często, w okolicach górskich, do przyniesionej wody wrzucało się kamyki i gotowało. Wodę tę następnie wlewano do maślniczki i wyparzano. Zabieg ten sprawiał że masło było zawsze smaczne, a maślniczka nigdy się nie rozeschła.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:22
        Zwyczaj obmywania był niezwykle przestrzegany w okolicy Trójwsi o godzinie 12.00 w nocy niemal wszyscy pielgrzymi obmywali się w rzece "Cedron" płynącej w tej okolicy.
    • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:23
      Te pisanki wyglądają, jak wykonane przez artystę ludowego. Tymczasem w rzeczywistości nie wymagają żadnych umiejętności plastycznych. Potrzebne są drobne listki i gałązki różnych roślin, np. koniczyny. Z uwagi na trudność w ich przyklejeniu do skorupki jajka, po przyłożeniu gałązki należy ciasno owinąć jajko siatką, lub rajstopą o rzadkich oczkach. Tak przygotowane gotujemy w łupinach cebuli. Gdy jajka zabarwią się na brązowy kolor, wyjmujemy je z garnka i zostawimy do ostygnięcia. Na koniec zdejmujemy siatkę oraz liście.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:23
        Pisanki nie zawsze muszą być zdobione wiekowymi ornamentami. Mogą być dekorowane zupełnie współcześnie i z przymrużeniem oka. Takie pisanki z pewnością docenią osoby z poczuciem humoru. Jajko można potraktować jako głowę i dorysować jej twarz w śmiesznym grymasie. Inna opcja do wycięcie z papieru wąsów i przyklejenie ich na skorupkę. Wielkanoc od razu wyda się weselsza.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:24
        Zdobienie jajek w technice decoupage nie należy do najłatwiejszych, ale z pewnością wysiłek się opłaci. Najpierw musimy znaleźć motyw, który przeniesiemy na jajko. Następnie jajko malujemy białą farbą i czekamy do wyschnięcia. Z serwetki wycinamy motyw. Staramy się zrobić to jak najdokładniej. Oddzielamy warstwy serwetki. Do ozdobienia użyjemy tylko tej z nadrukiem. Jajko smarujemy klejem w miejscu gdzie będzie przyklejony wzór. Szybko przykładamy serwetkę i delikatnie gładzimy pędzlem. Na wierzch nakładamy kolejną warstwę kleju. Jajko można jeszcze pokryć lakierem, a następnie cieniować, ale to już opcja dla bardziej zaawansowanych.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:25
        Dużo prostszą wersją decoupage'u jest wyklejanka z kolorowych serwetek. Sposób zdobienia jest podobny, z tym, że nie musimy najpierw malować jajka. Potrzebne za to będą gładkie papierowe serwetki w 2-3 kolorach. Należy je pociąć w małe kwadraciki równej wielkości. Całe jajko pokrywamy klejem i naprzemiennie przyklejamy kwadratowe kawałki. Tak uzyskujemy nowoczesną wersję wyklejanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:26
        Znane z dzieciństwa malowanie jajek farbami na Wielkanoc, to klasyczny sposób na ich dekorację. Najlepiej sprawdzą się do tego farby akrylowe. Osoby bardziej sprawne manualnie mogą się pokusić o nieco bardziej skomplikowane wzory, np. kwiatowe. Nie trzeba jednak być mistrzem pędzla. Równie ciekawie nasze pisanki będą wyglądały, jeśli będziemy nanosić farbę drobnymi punkcikami.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:27
        Prostym sposobem na dekorację wielkanocnych jajek jest owinięcie ich wstążką lub koronkową taśmą. Wystarczy, że najpierw zabarwimy jaja, np. przy użyciu barwników lub łupin cebuli. Następnie smarujemy klejem pasek wokół jajka i na niego naklejamy wstążkę. Można dodatkowo zawiązać kokardkę, wówczas jajko będzie wyglądało jak prezent.
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 21:28
        Jajka możemy także ozdabiać używając metalicznych pisaków. Z ich pomocą stworzymy ciekawy wzór w szlachetnych barwach złota i srebra. Gotowy motyw zyska dodatkowy blask, jeśli nakleimy na pisankę świecące "cyrkonie".
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:16
        Wesoły nam dziś świta dzień,
        Więziennych zmroków minął cień,
        Gdy Polska z grobu powstała
        l wieńczy Ją zwycięstw chwała,
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:17
        Dziś w sercach lśni radości blask,
        Gdy Bóg nie szczędzi nam swoich łask,
        Darząc nas miłą wolnością
        I wyzwoleń szczęśliwością.
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:18
        Zasługą naszą krwawy szlak,
        Godłem ramieniem krzyża znak,
        Którym stwierdzamy na Wschodzie,
        Moc wiary w polskim Narodzie,
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:19
        Radośnie brzmi triumfu głos,
        Gdy nas znów łączy wspólny los
        I polskich ziem zjednoczenie
        Wskrzesza duchów współistnienie,
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:20
        Tchnie radość od ojczystych pól,
        Gdy znika już ostatni ból,
        Jutrzennie barwią się zorze,
        Śląsk nasz, Warmia i Pomorze,
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:22
        Chrystus zwyciężył śmierci moc
        Polska przetrwałą grobu noc,
        Więc ręką swą odrodzona
        Niech będzie z Nim uwielbiona!
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:23
        Niech Ją blizn opromienia blask
        I Swobodą rozkwita brzask,
        Gdy lśni miłość ofiarą.
        Niech trwa Nadzieją i Wiarą!
        Alleluja!
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:36
        Szata Chrystusowa.

        Stukały wesoło krosna w skromnej chacie, gdzie św. Józef z Marją i z Dzieciątkiem pędzili swe znojne życie. Przenajświętrza Panienka tkała płótno, a Jezus maleńki bawił się przy niej jak ptaszyna wesołym szczebiotem napełniając izbę. Nagle przystanął przy krosnach. - Utkajcie mi matulko, nową szatkę! - jął prosić, widzicie, że ta, którą noszę już mi się zupełnie zdarła.
        Uśmiechnęła się Matka Boża na tę prośbę swego najmilszego syna i wnet zaczęła Mu tkać białą, lnianą suknię. Utkała ją tak kunsztownie, że gdy szatka z warsztatu zeszła, ani
        jednego szwu na niej nie było. Ustroiła w nią Jezusa i rzecze: - Noś-że mi ją zdrowo, A gdy podrośniesz, to Ci nową utkam płótnianitę! - Popatrzyło Dzieciątko na swą Matulkę dziwnym jakimś wzrokiem, jakby Jej coś rzec chciało. Ale co? Tego nikt się nie domyślił. I jął chodzić Jezus maleńki w tej nowej sukni lecz, o dziwo, nie wyrastał z niej wcale. Przeciwnie - gna z nim razem rosła i nie opuszczała go nigdy, przez całe życie. W niej wyszedł z Matczynej chaty
        w świat szeł.oki, do ludzi. W niej przebiegał krainę całą, cuda czyniąc i nauczając. W niej na Paschę wjechał do Jerozolimy, w niej też przy Ostatniej Wieczerzy chleb i wino na Ciało swe
        i na Krew swą Przenajświętrzą poświęcił. Ona przyjęła w siebie krwawy pot Zbawiciela, gdy w przedśmiertelnych modłach w ogrodzie Oliwnym noc przepędzał. W niej - w tej białej płótniance szedł na Golgotę, krzyż swój niosąc. Kiedy skonał na tym krzyżu - wtedy żołdacy rozpoczęli spór i rzucili losy o lnianą bez szwu szatę Chrystusową.,
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.15, 23:55
        Grzechotki wielkotygodniowe.

        W Wielki Czwartek w czasie mszy świętej, gdy ksiądz śpiewa "glorja" dzwonią w kościele ostatni raz dnia tego i dzwony milkną aż do mszy świętej odprawianej w Wielką Sobotę, kiedy to znowu w czasie śpiewania "glorja" przy mszy świętej odzywają się dzwony po przerwie.
        Mówią u nas, że "dzwony zawiązują" te dwa dni, bo zazwyczaj dzwonnik po oddzwonieniu na "glorja" zawiązuje wysoko linę, za którą pociągają, gdy dzwonią, aby nikt jej nie dosięgnął.
        Między ludem krąży podanie, że o północy w Wielki Czwartek wszystkie dzwony kościelne udają się do Rzymu po błogosławieństwo do Ojca świętego, a wracają z dniem na swoje miejsca o północy w Wielki Piątek. Gdy dzwony lecą słychać w powietrzu górą szum.
        a czasem dzwięknie dzwon jakiś. Gdyby wtedy ktoś zaklął, albo złe słowo powiedział:
        "Bodajżeś się zapadł!", to dzwon spadnie i zapadnie się pod ziemię. W różnych okolicach pokazują ludzie miejsca gdzie znajdują się dzwony zapadnięte. Tymczasem, gdy dzwony zamilkły, odbywa się nabożeństwo w kościele przy klekotaniu drewnianych klekotek,
        któremi także przypominają chłopcy, że nadeszła pora, aby odnowić modlitwy "Anioł Pański zwiastował Pannie Marji...Te drewniane klekotki mają w różnych okolicach kraju różne nazwiska. Nazywają je: kołatki, kołatanki, kłapacze, kłapaczki, grzechotki, trzaskacze,
        trajkotki, tyrkawki, taradaje, taradajki, tarapaty, omłotki" i jeszcze inaczej. Nie wszędzie takie mają one jednaki kształt "i jednakie urządzenia do wydawania głosu. Najzwyklejsze bywają. kłapacze, w których o deseczkę poziomą uderza z góry jeden młoteczek drewniany gdy
        -się kłapaczem potrząsa. Ale są takie kołatki o dwóch i więcej młoteczkach, -są też takie, które mają dwie deseczki na krzyż pionowo złożone i w to uderzają cztery młoteczki, bijąc z boku nie z góry, a kołatką trzeba kręcić raz w prawo, drugi raz w lewo. Inne znowu są grzechotki, gdzie o kółko zębate opiera się wąska deseczka cienka jedna, dwie lub trzy nawet i gdy kółka te osadzone na rękojeści obraca się, albo gdy owe pióra przy kręceniu się biegną wokoło, deseczki skaczą z zęba na ząb i wydają silny wrzaskliwy terkot. Bywają grzechotki duże, które niby taczki wiercą się przed sobą, przyczem wrzeszczą przeraźliwie. W niektórych kościołach na dzwonnicach znajdują się także takie grzechotki duże, dosięgające metra długości, czasem oparte na drewnianej skrzyni bez dna, na tak zwanej głośnicy. Te prowadza się w ruch za, pomocą korby z ową zębatą, a rzegoczą nimi rano w południe i wieczór zamiast
        dzwonów, na "Anioł Pański". Tymi kłapaczami, trzaskaczami, rzegotkami robią chłopcy wrzask ,piekielny, biegając wokoło kościoła i po wsi, bo mówią, że "otoczą Judasza" "i wypędzają go", bo on Chrystusa wydał na mękę i śmierć, a więc w czem rozpatrywania tych strasznych dni nie może znajdować się wśród ludu chrześcijańskiego. Ale pod figurą Judasza
        należy rozumieć wszystkie złe moce, złe duchy, złe potęgi, którym się broni przystępu do miejsc poświęconych, do mieszkań ludzkich. A jest to zwyczaj prastary, zwyczaj wspólny wszystkim ludom pierwotnym, wszystkim narodem nie chrześcijańskim.
    • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:24
      Niezwykle ciekawy zwyczaj panował w Istebnej. Otóż część mieszkańców, po obmyciu się w rzece w tę noc, z pochodniami oraz lampami łowiła raki z głębokich nor w potoku Glinianym. Z nich przygotowywano tzw. "cudowną maść" dodając do raków masło oraz różne zioła. Mikstura ta miała ponoć leczyć wszystkie rany i choroby. Oczywiście maść przygotowywano tego samego dnia, przed wschodem słońca. Praktykowano te zabiegi prawdopodobnie
      jeszcze pod koniec lat 50.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:28
        Aby uniknąć chorób należało pić maślankę z masła zrobionego w tym dniu przed wschodem
        słońca.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:29
        Jeśli ktoś chorował na żołądek, powinien zjeść w Wielki Piątek pięć kawałków chrzanu. Tych pięć kawałków symbolizować miało pięć ran, które Chrystus miał na ciele po przybiciu do krzyża, a chrzan ze swoim ostrym i przykrym smakiem oznaczał przykry i męczący ból
        ran samego Zbawiciela.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:30
        Kto chciał mieć zdrowe nogi, musiał stanąć na żelazo, wtedy nogi mu nie będą odbierały. Żelazo było na pamiątkę, że Chrystus był żelaznymi gwoździami przybity do krzyża.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:31
        Natomiast aby nogi uchować od nagniotków (kurze oko), powinno się w ten dzień
        chodzie na bosaka po nawozie.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:34
        Panowało przekonanie, że kto chce być przez cały rok zdrowy, powinien w tym dniu napić się
        trochę wódki. Była to jednak specjalna wódka, tzw. tatarówka, w której wymoczono korzenie tataraku. Picie wódki miało przypominać, że Chrystus pił ocet z źródła. Z zaskoczeniem Dzisiaj może nas to zdziwić, że kiedyś panowało przekonanie, że:
        Kto nie pije w Wielki Piątek wódki, ten będzie pijakiem przez cały rok
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:36
        Ścisły post dotyczył wszystkich. Zakaz spożywania mięsa był powszechny. Wierzono, że kto zje w ten dzień mięso, ten musi w najbliższą noc umrzeć, bo mu duch, tzw. "Szperhekta", to mięso świdrami wyjmie z żołądka.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:40
        W Wielki Piątek również przepowiadano pogodę. Deszcz lub grzmoty oznaczały w następnym roku urodzaj, zwłaszcza paszy dla bydła, natomiast gdy rok był suchy, wróżyły, że przyszły będzie mokry.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:41
        Ludzie obserwowali różne zjawiska, nie tylko pogodowe, ale również zachowania zwierząt,
        często interpretując je na swój sposób. Jeżeli więc rano na szybach lub na drzewach zauważano rosę, oznaczało to nadejście dobrego urodzaju. Gdy w nocy był mróz, to przepowiadano na lato dużo siana, a mróz w dzień zapowiadał obfity urodzaj fasoli i bobu.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:42
        Aby zapewnić sobie ogólny urodzaj, paliło się w tym dniu próchno ze starego drzewa, a dymem okadzało pola. Należało jednak uważać, aby dym z takiego ognia nie dostał się do domu, bo przyniósłby wtedy nieszczęście. Ognie takie rozpalały przeważnie stare kobiety, w nocy, gdy mężczyźni poszli obmyć się do rzek i potoków. Popiół z ogniska rozsypywano po polach.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:42
        Gdy psy wyły, oznaczało to, że pszczoły będą mieć dużo miodu.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:48
        Poważną zmorą dla ówczesnych było mianowicie robactwo, w domach nazywane potocznie - plugastwem. Tępiono tę plagę różnymi sposobami. W Beskidach stosowano tzw. wymrażanie. Polegało to na tym, że w czasie bardzo dużych mrozów opuszczano niektóre domy i na parę dni pozostawiano otwarte drzwi i okna. Przynosiło to niestety tylko krótkotrwały efekt. Wierzono więc w przesąd mówiący o ochronie przed robactwem. Należało otóż, przed wschodem słońca w Wielki Piątek, wymieść śmieci ze wszystkich kątów i wrzucić je do wody.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:49
        Gdy y takie śmieci wysypały się niepostrzeżenie pod drzwi sąsiada, wtedy całe plugastwo przeszłoby do niego.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:50
        Należało również skropić dom święconą wodą.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:51
        Nie wolno było używać światła do oświecenia mieszkań, bo w takim przypadku domu
        trzymałyby się prusaki i pchły.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:52
        Jeśli chodzi o te ostatnie, to wskazane było, aby w tym dniu nie wieszać pościeli na polu,
        a gdyby tak spadł śnieg, to należało posypać nim łóżka.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:52
        Praktyki te miały zabezpieczyć dom przed wszystkimi insektami.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:53
        Wierzono powszechnie, że tak jak w wieczerzę wigilijną, również w Wielki Piątek o północy wszystkie zwierzęta, a nawet kury, mówią ludzkim głosem.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:54
        Koniom w tym dniu należało ostrzyc ogony i grzywy, wtedy będą im one ładnie odrastały.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:55
        Pobielony garnek wywieszony w tym dniu na płocie miał strzec kury przed napadem jastrzębia.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:56
        Jastrząb będzie także omijał dom, gdy gospodyni natnie trochę kurom grzebienia, a krwią z tego zabiegu posmaruje kurom pióra.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:57
        Jeśli chodzi o zabiegi dokonywane w sadzie, to gospodarz nierodzącemu drzewu owocowemu nacinał korę lub najgrubszy korzeń i zawiązywał w szmaty.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:58
        Zwyczaj nakazywał także nic z domu i obejścia nie sprzedawać, bo w takim razie majątek zmarnieje.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 17:59
        Aby zabezpieczyć się przed złodziejami, każdy gospodarz powinien w Wielki Piątek obejść trzy razy dom dookoła i zmówić pięć razy Ojcze nasz i pięć razy Zdrowaś Mario.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 20:05
        Wśród zwyczajów wielkanocnych do szczególnie ciekawych a kiedyś znanych dość powszechnie, należy motyw egzekucji zdrajcy Judasza, który sprzedał Jezusa za 30 srebrników. Obecnie wypędzanie czy palenie Judasza należy do rzadkich widowisk. W Cieszyńskiem pieczołowicie, z całym ceremoniałem, pielęgnowane jest jeszcze w Skoczowie i należy do swego rodzaju atrakcji widowiskowych Wielkiego Tygodnia. Nie da się z całą pewnością ustalić od kiedy zwyczaj z egzekucją Judasza jest praktykowany. Wiele wskazuje na to, że stało się to z inspiracji Kościoła. Jest to zwyczaj w każdym razie dość stary. O topieniu Judasza wspominają już w XVlll wieku A Grabowski i Jędrzej Kitowicz, a następnie Zgmunt Gloger. Niektórzy badacze folkloru (A. Zadrożyńska) dostrzegają w tradycji palenia
        i topienia postaci Jadasza odpowiadającej obrzędowości chrześcijańskiej -powstałości po dawnej pogańskiej Marzannie, zwanej gdzie niegdzie Śmierciuchą, symbolizującej zimę i topionej w pierwszym dniu wiosny kalendarzowej. Na początku XIX wieku Łukasz Gołębiowski, opisując zwyczaje wielkanocne w swoim dziele pt "Lud polski, jego zwyczaje i zabobony" pisze m.in., że w Wielką Środę po jutrzni w kościele "księża uderzają o ławki brewiarzami i psałterzami", na co oczywiście czekali tylko "chłopcy swawolni" uderzając również o ławki kijami z czego powstał ogromny tumult Potem ci swawolnicy "zrobiwszy bałwana ze starych gałganów i wypchawszy go słomą, chcieli mieć przez to wyobrażenie Judasza". Następnie Judasza zrzucono z kościelnej wieży, uwiązano na postronku i włóczono po ulicach a bijąc go rozochocona młodzież krzyczała "Judasz, Judasz", dopóki bałwan całkowicie się nie rozpadł. Zwyczaj ten wiernie opisuje później Oskar Kolberg, informując, że stosowany "był powszechnie w Polsce, mniej w Krakowskiem." Podobny opis znajdujemy także u Andrzeja Komonieckiego w "Dziejopisie żywieckim". Czasem (czy też może w późniejszych czasach) , zamiast kukły, z dziury kościelnego sklepienia zrzucano na kościół żywego kocura umieszczonego w garnku z popiołem. Kocur miał symbolizować Judasza.
        Ponieważ widowisko z Judaszem niejednokrotnie prowokowało i zagrzewało młodzież do bicia Żydów, jako sprawców śmierci Jezusa, gdy przypadkiem znalazł się jakiś Żyd w pobliżu, z czasem władze duchowne i rządowe zakazały - jak podaje Gołębiowski - praktykowania tego zwyczaju. Potwierdza to potem również Kolberg. "Dziś ustało" - napisał o tym u schyłku XIX wieku. W różnych odmianach zwyczaj palenia lub wypędzania Judasza występował na
        Śląsku, chociaż - jak się sądzi - był tu w mniejszym stopniu rozpowszechniony. Badacz
        obrzędowosci P. Drechsler pozostawił nieco inny opis tego spektaklu, cytowany również
        przez Jerzego Pośpiecha: "W dawniejszych czasach kościelny, ubrany w czerwoną kamizelkę, udawał Judasza, którego wśród hałasu wypędzano z kościoła. Czasem zamiast kościelnego był to chłopiec. Obrzęd ten nazywa się "wypędzenie Judasza". W Cieszyńskiem, a także w wielu innych miejscowościach Śląska., praktykowano przeważnie zwyczaj palenia kukły Judasza, choć i tutaj istnieją (a raczej istniały) różnice w obchodzeniu tego zwyczaju. Widowiska judaszowe odbywały się też w różnych dniach Wielkiego Tygodnia: w Wielką Środę (np. u Gołębiowskiego i in.), w Wielki Czwartek, Piątek lub Sobotę. Występują także ich zróżnicowane wersje. Ciekawy zwyczaj, niespotykany raczej w innych rejonach Śląska Cieszyńskiego, opisuje Józef Ondrusz z Zaolzia: "W Wielki Czwartek, po zawiązaniu dzwonów, chłopcy chodzili od domu do domu z klekotkami i grzechotkami, klekotali i grzechotali nimi, za
        co od gospodyń otrzymywali jajka, placki, pieniądze lub inne datki. Chłopcy byli ubrani
        jak zwykle, wśród nich znajdował się jednak diabeł z czerwonym nosem, przebrany
        w kożuch na ręby odwrócony i uzbrojony w cep ze słomy. Oprócz diabła był też tam
        Judasz o długiej brodzie z kądzieli. Tyle o Judaszu. Autor nie wymienia też konkretnej
        miejscowości, co sugeruje, że zwyczaj występować może w szerszym zasięgu Śląska
        zaolziańskiego. W Beskidzie Śląskim, jak podaje wspomniany już folklorysta Jerzy Pośpiech,
        palącego się Judasza symbolizował zapalony duży stos przed kościołem. Następnie
        popiół i węgielki z ognia zabierano do domu, okadzano nimi konie i bydło, by zapewnić
        im zdrowie przez cały rok. W Istebnej na placu kościelnym palono kukłę wyobrażającą
        Judasza, a po jej spaleniu niedopałki i popiół zabierano do domów, co miało uchronić
        budynek przed piorunami. Z popiołami Judasza podobnie było także w innych rejonach Śląska, poza Cieszyńskiem. Na przykład w okolicach Raciborza, po spaleniu kukły Judasza, co miało miejsce przed kościołem albo w polu, rozsypywano popiół po polach, w celu zapewnienia dobrych urodzajów. Pewien emerytowany pedagog, mieszkaniec Iskrzyczyna, urodzony w Wapienicy koło Bielska, gdzie spędził dzieciństwo wspominał również o obrzędzie judaszowym w rodzinnej miejscowości, w którym uczestniczył jako chłopiec jeszcze przed wojną. Słomianą kukłę Judasza prowadzono nad Wapienicę, podpalano i rzucano do rzeki.
        Odbywało się to prawdopodobnie w Wielki Piątek.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 20:08
        Zwyczaj ten istniał od dawna także w Ochabach. Praktykowany był w okresie międzywojennym, nawet podczas wojny i po wojnie. Urządzaniem ,,Judosza" zajmowali się ministranci z pomocą kościelnego. Kukłę Judasza robiło się z prostej żytniej słomy, zawiązanej w chochoła i ozdabiało kolorowymi wstążkami. O zmierzchu w Wielki Piątek zbierała się młodzież i dzieciarnia z "klekotkami" przy kościele. Jednemu ze starszych chłopaków nakładano słomianego chochoła na barki i w pochodzie oprowadzano go trzykrotnie wokół kościoła, przy rytmicznym klekotaniu i krzykliwym skandowaniu w takt uderzania klekotek. Potem Judasza przyprowadzano na most na Wiśle i podpalano, a gdy słomę całkowicie ogarnęły płomienie, rzucano płonącą kukłę do rzeki. Wszystko odbywało się przy jednostajnym, głośnym klekotaniu rozbawionej dzieciarni i donośnym skandowaniu: "Ju-dosz go-re! Ju-dosz go-re!". A "Judosz" płynął wolno z prądem rzeki, jeszcze jakiś czas się palił, a gdy płomień zgasł i resztki słomy i popiołu pochłonęła woda, uczestnicy gromkim okrzykiem ogłosili koniec zdrajcy "Judosza".
        • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 14:15
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/uVPhOm498Arx1cae5X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 20:12
        Od niepamiętnych czasów również znany jest zwyczaj palenia Judasza w Skoczowie a opisał go w 1929 roku Gustaw Morcinek w opowiadaniu "Skoczowski Judosz" a później również Zofia Kossak. Obrzęd ten zawsze był tu niezwykle widowiskowy. Korowód hałaśliwej, trzaskającej klekotkami dzieciarni ze słomianą kukłą Judasza na czele, co roku wyruszał od farnego kościoła, Sw. Piotra i Pawła ulicą kościelną przemierzał rynek i ulicę Bielską lub jeszcze innymi udając się na most na Wiśle gdzie zapaloną kukłę rzucano do rzeki. "Nim słoma nasiąkła wodą - pisze Zofia Kossak - kukła pływa po wierzchu. Dopieroż zabawa, lecieć wzdłuż brzegu i walić w chochoła kamieniami". Przez jakiś okres palono Judasza na stoku Kaplicówki. Od wielu lat odbywa się to przy remizie strażackiej. Zwyczaj utrzymywał się dość długo po wojnie
        a z czasem całkowicie zaniknął. Dopiero w 1986 roku zwyczaj obchodzenia Judasza
        przywróciło Towarzystwo Miłośników Skoczowa. I znowu jak niegdyś co roku, przez dwa
        dni, co stanowi też raczej wyjątek, w Wielki Piątek i Wielką Sobotę, pochód z Judaszem
        przemierza ulice miasta. W sobotę, w parku za remizą, w asyście strażaków, w otoczeniu
        uczestniczącej w pochodzie dzieciarni oraz gapiów, Judasz zostaje spalony. Do tradycyjnego widowiska wprowadzono też nowe elementy. Otóż przechodząc przez rynek korowód przystaje przed ratuszem a Judosz pokłonić się musi przed siedzibą burmistrza. Ostatnio również odstępuje się od spalania każdorazowo kukły Judasza a zamiast niej zapala się stos chrustu i drewna, zaś słomianego chochoła zostawia się do następnego roku, bowiem trudno obecnie, przy kombajnowym zbiorze zbóż i gdy uprawa żyta należy do rzadkości, zdobyć prostą długą żytnią słomę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:50
        Jeżeli drzewo owocowe nie rodzi należy mu w Wielki Piątek naciąć najgrubszy korzeń, względnie przeciąć mu korę i zawiązać szmatą to wyda owoce
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:51
        Kto w Wielki Piątek ciężko pracuje temu będzie przez cały rok brakowało czasu
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:52
        Ten kto je mięso musi w najbliższą noc umrzeć, bo mu zły duch to mięso świdrami wyjmie z żołądka
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:54
        Wielki piątek to dzień w którym czarownice wykonują swoje niecne praktyki. W tym celu zrywają wczesnym rankiem, zazwyczaj przed wschodem słońca młode zboże na polu sąsiadów, którym chcą zaszkodzić przez odebranie mleka ich krowom. Dlatego też kobietę, która by przeszła po obcym polu uważa się za czarownicę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:55
        Aby się zabezpieczyć przed czarownicami i uchronić bydło od chorób należy przed wschodem słońca upleć wieniec z gałązek dzikiej róży i przecedzić mleko przez ten wieniec.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:56
        Aby krowy miały dużo mleka okadza się je dymem z zeszłorocznych roślin poświęconych w Zielone Świątki
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:58
        Inny przesąd mówi, że czarownice zbierają wczesnym rankiem rosę i wykonują z nią odpowiednie praktyki aby ich krowy miały dużo masła.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 21:59
        W Wielki piątek nie wolno pracować
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:00
        Nie wolno przeprowadzać transakcji handlowych
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:01
        Nie wolno kraść drzewa z lasu. Tego kto by dopuścił się kradzieży czeka zemsta w postaci niebezpiecznego węża, który przyjdzie do domu, Sposobem na odpędzenie go - W Wielki Piątek trzeba przed wschodem słońca obejść dom z choiną, którą następnie odrzuca się poza granice własnego pola
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:02
        W niektórych okolicach obchodziło się w Wielki Piątek dom z choiną w celu odpędzenia robactwa
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:03
        Natomiast w Wielką Sobotę potrząsa się drzewami owocowymi w czasie rozwiązania dzwonów, co ma przynosić urodzaj owoców.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:03
        Potrząsa się także pieniędzmi w garści aby przez cały rok był dostatek w domu
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:04
        Aby był urodzaj w polu wrzuca się węgle, wyjęte ze święconego w tym dniu koło kościoła ognia do święconej wody a następnie tą wodą skrapia się rolę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:05
        W Wielką Sobotę sadzi się głąbie, przy czym trzy pierwsze są wsadzone korzeniami do góry, co według zabobonu chroni urodzaje przed robakami.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:14
        Kto w Niedzielę Wielkanocną dużo leży lub śpi będzie dużo chorował
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:15
        Komu w ten dzień chleb z ręki wypadnie tego będą spotykać ciągłe nieszczęścia
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:16
        Natomiast na szczęście trzeba w sobotę wieczorem otworzyć książkę do nabożeństwa w jakimkolwiek miejscu a następnie wkłada się ją na noc pod poduszkę. Rano otwiera się ją znowu dowolnie na a odległość od stronicy na której poprzedniego dnia książkę otworzono świadczy o większym, jeżeli blisko o mniejszym powodzeniu w ciągu następnego roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:19
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/nZaQ3ZFJzxk7g6cF5X.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:21
        Dziewczyna, która śpi w brudnej koszuli z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę w brudnej koszuli nie wyjdzie za mąż
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:23
        Pierwsze wzmianki o malowaniu jaj znajdujemy już w dziełach Owidiusza i Juwenalisa.
        Podania greckie przypisują zwyczaj malowania jaj świętej Magdalenie
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:25
        W Polsce pisanki znanej były już w XIII wieku. Zapiski historyczne podają, że lud wiejski na wiosnę barwiła jajka na czerwono a następnie składał je na grobach zmarłych krewnych i przyjaciół
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:26
        Malowanki, kraszanki, byczki - są to jaja barwione jednym kolorem poprzez maczanie w farbie lub w niej gotowane.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:27
        Skrobanki - są to jajka, gdzie na jednostajnie zabarwionej skorupie wyskrobane są różnego rodzaju desenie tworzące piękne wzory. Tego rodzaju sposób malowania nosi nazwę pisania, stąd nazwa pisanki
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:29
        Naklejanki - powstają poprzez naklejania jakiegoś wzoru z kolorowych papierków lub gałganków.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:30
        Jajka maluje się farbami, roztopionym woskiem - po czym zanurza się jaja w farbie. Po wyjęciu ściera się wosk otrzymując na tle kolorowym desenie białe, które następnie były malowane na dwa lub kilka kolorów stwarzając nieraz bardzo zawiłe ornamenty, tchnące bogactwem formy.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:32
        Pisanki nie zawsze są jajkami wielkanocnymi jak się powszechnie uważa, gdyż malowanie jaj wiąże się nie tylko z świętami wielkanocnymi ale również z wszelkiego rodzaju świętami i odpustami w których grają nieraz dużą rolę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:33
        Kiedyś istniał zwyczaj, że dziewczyna której podoba się chłopak daje mu przez siebie sporządzoną pisankę. O ile młodzieńcowi dziewczyna też się spodobała zjada pisankę ofiarując w zamian pierścionek, który doprowadza wybrankę do ołtarza.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:35
        Istniał też zwyczaj, że dziewczęta wodę w której płukało się pisanki używały jako kosmetyku
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:40
        Pisanki w niektórych rejonach noszą krótkie napisy

        Opis zwyczajów Wielkanocnych pochodzi z różnych kalendarzy z okresu międzywojennego, Wodzenie Judasza z Kalendarza Cieszyńskiego na rok 1999 oraz z gazety Polonia
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:42
        Śmiergust

        Zwyczaj Śmiergustu czy też Dyngusu albo Śmirgusu należy już do przeszłości. Pozostał jeszcze zwyczaj oblewania wodą, jednak forma uległa całkowitej zmianie. Drugie Święto Wielkiejnocy był to dzień radości nie tylko dla młodzieży dorastającej ale też dla dzieci i starszych ludzi. Już po północy zaczynał się ruch w wiosce. Przychodziła młodzież dorastająca, która tworzyła jakoby stowarzyszenie, na którego stał poprzednio wybrany wójt, dzierżący kij w ręku jako widomy znak swojej władzy. Przed każdym domem stawali i śpiewali pieśń "Królowo Niebieska, wesel się Maryjo". Następnie śpiewano "O rano, rano"
        O rano, rano, raniuśko
        Świeci nam rajskie słoneczko
        Siedziała na buku
        I wołała cukru, cukru
        Ja na buku siadać nie będę
        Cukrować będę

        Teraz domagano się wyjścia starszych dziewcząt z chaty:
        - Dejcie cerę poloć. A nie docie poloć to dejcie choć kołocz
        Albo też:
        - Momy wodę grzoną. Na kotle warzoną
        Otwierano drzwi. Jedni z młodzieży mieli dziurawe konewki, czy inne naczynia, którymi straszyli dziewczęta, drudzy zaś z pełnymi konwiami czekali na stosowną chwilę aby sumiennie spełnić miły obowiązek. Najczęściej dawano zebranym po 50 fenigów za które zakupywano mszę za młodzież wioski, za resztę zaś sprawiano wieczorem zabawę.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:43
        O wchodzie słońca przychodziła kolej na malców, którzy też niecierpliwie oczekiwali nadejścia tej chwili. I na nich czekali ich rówieśniczki, które myślały że prędzej urosną, gdy zostaną polane, dlatego też chętnie poddawały się zimnej kąpieli
        - Dej jene, dej jaka, poszkrobaną wilczemi pazurami, a dej jene, dej. Całą noc my nie spali, jene kołoczyki zbierali pod kocioł przykłodali, a dej jene, dej! Gospodarzu z gospodynią nie lękajcie się pod pierzyną a dejcie waszą Jewkę okąpać aż jej nie będą błechy (pchły) kąsać ad dej jene, dej
        Zdarzało się, że rodzice nie zawsze chcieli wpuścić chłopców do domu a dziewczynki się pochowały. Zaczynała się obława najczęściej zakończona zwycięstwem chłopca, który oblał wodą swoją rówieśniczkę z sikawki. Otrzymał za to "kroszonkę poszkrobaną wilczymi pazurami" albo pomarańczę, często też jajko surowe lub piernik.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:44
        Przed mszą musiał być Śmiergust na wsi ukończony. W domu stwierdzano dochód całej "pracy" który stanowiła zwykle spora liczba kroszonek, pomarańcz, niekiedy też miedziaków. Ludzie rozumieli, że takimi drobnostkami sprawią dzieciom prawdziwą przyjemności i nie szczędzili marki czy dwóch na taki wydatek.
      • madohora Re: Wielkanoc 02.04.15, 22:45
        Po południu przychodziła kolej na mężczyzn. Wybierali się również gromadnie i chodzili od domu do domu. Podobnie jak młodzieńcy mieli na czele wójta, który zamiast berła trzymał w ręku tłuczek, służący do wałkowania bielizny. Drugi trzymał dużą, naładowaną sikawkę. Wójt straszył kobiety tłuczkiem, tymczasem z boku oblewano ją wodą. W gronie mężczyzn dwóch najmłodszych musiało nosić na kiju wielki kosz tzw. "ograbecznik" do którego składano różne podarunki jak słoninę, masło, jajka itd. Z uzbieranych podarunków urządzano wieczorem ucztę połączoną z zabawą.

        [i]Polonia Nr 105/1927
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 19:57
        WODZENNIE JUDOSZA W SKOCZOWIE - Dziennik Zachodni - 03.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:01
        KONTROWERSJE WOKÓŁ POCHODU Z JUDOSZEM - Radio Katowice - 03.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:02
        TRADYCYJNY KOSZYCZEK WIELKANOCNY - Radio Katowice - 04.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:03
        CZY WIECIE CO SYMBOLIZUJĄ PRODUKTY WKŁADANE DO KOSZYCZKA - Gazeta.pl - 04.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:05
        PISANKI NA OSTATNIĄ CHWILĘ - Radio Katowice - 04.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:09
        RUSZAJĄ WIELKANOCNE PROCESJE KONNE -Radioem.pl - 04.04.2014
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:10
        ŚNIADANIE WIELKANOCNE DLA UBOGICH - Fakt - 04.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:12
        PISANKI I KRASZANKI - Radio Katowice - 04.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 20:44
        Jeszcze złożę tu życzenia
        Szczęścia, zdrowia, powodzenia
        A by się zamknęła bajka
        To niech będą smaczne jajka
        Dyngus - ach kochany
        Zwyczaj dziś już zapomniany
        Dziś w ruch idzie tylko woda
        A tradycji jest mi szkoda
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 21:00
        Z życzeniami do Was wpadam
        Choć za długo nie pogadam
        Życzę Wam pogody ducha
        I by szynka nie była za sucha
        To już teraz stara bajka
        Tak więc i smacznego jajka
        Sekret zdradzę zapomniany
        Dyngus to był koń kochany
        Tak więc życzę Wam "Dyngusa"
        By was wodą ktoś chlusnął
        Bo dziś w ruch już tylko woda
        A tradycji jest mi szkoda
        Nie tak dawno wyczytałam
        Jak się sprawa kiedyś miała
        No to jeszcze tak troszeczkę
        I podzielę się jajeczkiem.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 23:47
        Rzadki dziś gość uśmiech w twarzy
        Same dąsy, same kwasy,
        Kogo spotkasz już się skarży:
        "Ciężkie czasy, ciężkie czasy"!!

        Oj co źle, to źle mospanie!"
        A mnie powstała myśl pusta,
        Choć raz w rok na Zmartwychwstanie,
        Śmiech wywołać wam na usta.
      • madohora Re: Wielkanoc 04.04.15, 23:54
        Hałas, tartas, rwetes, wrzawa,
        Łoskot, łomot jak w młockarni:
        W izbie parno, ścisk, kurzawa,
        Drzwi wciąż skrzypią u spiżarni.

        Znoszą masła, jaja, sery,
        Mąki, cukry i korzenie;
        Jak jest w domu dziewek cztery,
        Jedna się za drugą żenie.

        Skrobią, myją, w piecach palą,
        Wiercą, tłuką, sieją, wrzeszczą,
        Ledwo domu nie rozwalą
        Aż w piekarni belki trzeszczą!
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:00
        Wszystko kłębi się jak w garnku,
        Ledwo na głowach nie chodzą
        "Co to jest...czy wir jarmarku
        Gdzie tam, to Święta nadchodzą.

        Jejmość to jak Marek w piekle,
        Torem czcigodnej Prababy,
        Żwawo, ogniście, zaciekle,
        Bije na Wielkanoc Baby. -

        Bije placki, jajeczniki,
        Torty, mazurki, kołacze;
        Z tych powodów takie krzyki -
        Dla tego Jejmość tak gdacze,

        Tak grzmi, trąca, baje, bredzi,
        Diabłami sadzi aż miło;
        Że pies w domu nie usiedzi -
        Aby się ciasto ruszyło

        I musi się gwałtem ruszyć,
        Gdy Jejmość tak gębą rusza,
        O wzroście Bab można tuszyć,
        Jejmość jest to Biabia dusza!
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:07
        Nikt sobie tak nie poradzi,
        Jak nasza Jejmość przy cieście:
        Gdy Baba w górę nie sadzi,
        Wnet w nią buchnie diabłów dwieście.

        Jak ci panicze znienacka,
        Pochwycą ją na paznokcie;
        Nie pomoże i krzyż Jacka,
        Rośnie Baba na dwa łokcie.

        Lecz trzeba dwieście koniecznie;
        Jak dasz mniej, dozys za słaba,
        Jak dasz więcej, niebezpiecznie,
        Może się rozsadzić Baba.

        Bo jak Babie nie ugadnie,
        Wnet jej na nos siądzie chmura;
        To się skrzywi, to opadnie, ·
        To zakalec albo dziura.

        Na tem też to właśnie sztuka,-
        Miarę zachować w ilości;
        Oj trudna to jest nauka,
        Zapytajcie się Jejmości.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:12
        I Jejmość jak młodszą była,
        Także nie raz przesadzała;
        Raz jak tysiąc diabłów wbiła,
        Baba mazią się rozlała. -

        Lecz dzisiaj tak źle nie będzie,
        Sławna czynem, sławna wprawo,
        Sto Bab z pieca wydobędzie,
        A za każdą woła "Brawo!!"

        A każda w swem charakterze,
        Pulchna, rosła, lekka, sztywna,
        A jak ją Jejmość ubierze,
        W czepek z cukru - to przedziwna.

        Zostawmy więc gospodynie,
        Przy jej ważnem zatrudnieniu,
        Przy mące, drożdżach, rozczynie,
        Formach, jajach i korzeniu.

        Niech grzmi, trąca, łaje, bredzi,
        Wstrząsa piekieł fundamenta;
        Jutro pójdzie do spowiedzi,
        Da Bóg, że się upamięta.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:15
        Tymczasem nim Jejmość nasza
        Uwieńczy swe szczere chęci,
        Nim Ksiądz diabłów powystrasza,
        Dóm i pieczywo poświęci.

        Nim chrześcianom do koła,
        Dzwón ogłosi Zmartwychwstanie,
        Chodźmy bracia do kościoła,
        Na Chrystusa powstanie.

        Cierpiał on za prawdę wiele,
        Bo to prawda w oczy kole,
        Dał nam przykład przyjaciele,
        Jak krzyż dźwigać, znosić bole.

        Dziś już pękła moc szatana,
        Patrzcie jak dzwón w górze buja:
        chodźmyż wielbić z ludem Pana,
        Resurexit Alleluja!! . . . . .
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:22
        Już lud z kościoła powraca,
        I Jejmość już wraca nasza,
        Musiała się udać praca,
        Bo nas z uśmiechem zaprasza.

        No! chodźmyż w wesołym kole,
        A idąc Ojców zwyczajem,
        Uściśniemy się przy stole,
        Dzieląc się święconym jajem.

        Otóż mamy i Święcone!
        A! praca nie była marną,
        W którą okiem rzucisz stronę,
        Pieści wzrok pszeniczne ziarno.

        Co za Baby! jakie ciasta!
        Jaka lekkość! a smak jaki!!
        Jejmość coraz bardziej wzrasta,
        A że skromna, piecze raki.

        Wiec gdy nam się pora zdarza,
        Nie czyńmy domowi sromu,
        Nie mijając gospodarza,
        Zacznijmy od Pani domu.
      • madohora Re: Wielkanoc 05.04.15, 00:27
        Oby nam łaskawe Nieba,
        Darów swoich nie szczędziły
        Oby nam nie brakło chleba,
        Ani życia, ani siły,

        Byśmy byli litośnemi,
        W Bogu mogli się weselić,
        I wszystkim z nieszczęśliwemi
        Jak tym jajkiem się podzielić!!...

        BabY Wielkanocne - 1855
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:45
        NOGA Z GAZU, RĘKA Z SIKAWKI - Gazeta.pl - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:46
        ŚMIGUS DYNGUS TU CHODZI O KROPIENIE WODĄ A NIE O LANIE JEJ WIADRAMI - Gazeta.pl - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:48
        PROCESJE KONNE W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM - Radio Katowice - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:49
        CUDZOZIEMCY O LANYM PONIEDZIAŁKU - Radio Katowice - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:50
        LANY PONIEDZIAŁEK NA ŚLĄSKU NALEŻAŁ DO MĘŻCZYZN - Gazeta.pl - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:52
        ŚNIADANIE WIELKANOCNE DLA BEZDOMNYCH - Nasze Miasto - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:53
        LICEALNY MOKRY PONIEDZIAŁEK - Nasze Miasto - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 06.04.15, 23:54
        LANEGO PONIEDZIAŁKU NIE MA ALE JEST BITWA NA JAJKA - Gazeta.pl - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:00
        ŚMIGUS DYNGUS W WILAMOWICACH - Fakt - 06.04.2015
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:06
        Dziady śmiguśne, czyli owinięte w słomę maszkary, pojawiają się w nocy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny tylko w beskidzkiej wsi Dobra, koło Limanowej. Twarze skrywają za maskami z futra, wydają jedynie pomruki i trąbią na blaszanym rożku. Gestami proszą o datki, opornych polewają wodą.
        Tradycja ta podobno wywodzi się jeszcze od jeńców, którzy uciekli z niewoli tatarskiej. Z obciętymi językami i poranionymi twarzami, otuleni słomą, tułali się, szukając pomocy. W wielkanocną noc dotarli do tej właśnie wsi. A że mieszkańcy przyjęli ich i pomogli – na pamiątkę tego wydarzenia wieś otrzymała nazwę Dobra.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:07
        Pucheroki organizowane są tylko we wsiach Małopolski, choć w ostatnich latach obyczaj ten wraca do Krakowa, skąd się wywodzi. Pucherami (od łacińskiego słowa puer, czyli chłopiec) w średniowiecznym Krakowie nazywano żaków. Nie wiodło im się wtedy najlepiej, nieraz przymierali głodem i często zmuszeni byli ruszyć z garnuszkiem po prośbie, do domów krakowskich mieszczan. Na szczególnie obfite datki mogli liczyć podczas Wielkanocy, kiedy to mieszczańskie stoły uginały się od dobrego jadła. Dziwacznie poprzebierani wędrowali całymi grupami od domu do domu, od kościoła do kościoła, składając życzenia. Rzecz jasna nie bezinteresownie.
        Z czasem tradycja ta związała się z Niedzielą Palmową. A że kwesty zaczęły być coraz bardziej swawolne, władze Krakowa zakazały ich w 1780 r. Pucherocy przenieśli się więc do podkrakowskich wsi. W XIX wieku zaczęli się za nich przebierać także chłopi.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:08
        Jak wyglądał taki pucherok? Miał wysoką słomianą czapkę zwiniętą w trąbkę i ozdobioną wstążeczkami lub pasemkami bibuły oraz barani kożuszek przepasany słomianym warkoczem. Do tego duży koszyk i laskę ozdobioną bibułkami. Twarz musiał umazać sadzą. Dziś pucherocy noszą zazwyczaj czapki z tektury i zwyczajne kurtki. Ale koszyki jak dawniej mają spore. W Niedzielę Palmową obchodzą domy i recytując wierszyki, stukają w podłogę laskami i życzą dobrych świąt, domagając się przysmaków.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:09
        Siuda Baba grasuje po Krakowie w Poniedziałek Wielkanocny. Jest to umazany sadzą mężczyzna przebrany za kobietę, w ręce trzyma bat unurzany w sadzy i różaniec z ziemniaków. Zaczepia ludzi wychodzących z kościołów i oczekuje datków. Czasem nagabuje też zwykłych przechodniów na ulicy lub puka do domów. Skąpców, którzy nie chcą nic dać, oblewa wodą lub brudzi im twarze sadzą. Szczególnie chętnie zaczepia młode kobiety. Według tradycji ta, która nie będzie mogła się wykupić, zostanie Siuda Babą w następnym roku.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:10
        Zwyczaj ten nawiązuje do słowiańskich obrzędów wypędzania zimy. Pierwotna Siuda Baba była kapłanką pogańskiej świątyni w Lednicy, koło Wieliczki. Przez całą zimę strzegła ognia – stąd umazana sadzą twarz – a na wiosnę wychodziła, żeby poszukać następczyni. Żadna z dziewcząt nie paliła się do tego zajęcia, więc Siuda Baba dostawała zwykle suty okup
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:11
        Wypędzanie Judasza, czyli tzw. Judaszki. W różnych regionach Polski w Wielki Czwartek pali się, topi, wiesza lub zrzuca z kościelnej wieży kukłę symbolizującą Judasza. Etnografowie uważają, że tradycja ta to nic innego, jak schrystianizowany zwyczaj topienia Marzanny, czyli wypędzania zimy. Czasem poniewieranie kukły Judasza poprzedza powieszenie jej, punktualnie o północy, na drzewie w pobliżu kościoła. Kukle przywiązuje się wcześniej woreczek z 30 kawałkami potłuczonego szkła, które symbolizują 30 srebrników. Następnego dnia odbywa się nad Judaszem sąd, po czym jego kukła zrzucana jest z wieży kościoła, okładana kijami, a na koniec palona
        lub wrzucana do rzeki czy stawu.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:11
        Własną wersję tego obrzędu ma Skoczów na Śląsku Cieszyńskim. Nazywa się go tu Judoszem i w jego przygotowanie zaangażowane jest prawie całe miasto, na czele z miejscowymi strażakami. Trzymetrową słomianą kukłę Judasza niosą mieszkańcy w pochodzie ulicami miasta w asyście dwóch halabardników. Judasz trzykrotnie kłania się głównym ośrodkom władzy, czyli ratuszowi i kościołowi. Nazajutrz obrzęd jest powtarzany, a na koniec kukłę pali się publicznie, co symbolizuje wygnanie z miasta zła i niezgody. Widowisko odbywa się w Wielki Piątek i Sobotę, i od lat jest atakowane przez miejscowych księży jako obyczaj pogański, który nie licuje z powagą Wielkiego Piątku. Nie zmniejsza to jednak jego popularności.
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 01:12
        Pogrzeb żuru i śledzia w Wielki Piątek jest jedną z najstarszych wielkanocnych tradycji na ziemiach polskich. Wywodzi się z czasów, gdy wielki post był bardzo rygorystycznie przestrzegany, a podczas niego żywiono się wówczas głównie żurem i śledziami. Zakopywaniu garnka z żurem towarzyszyły żarty i przyśpiewki, podobnie jak wieszaniu śledzia. Często nie wieszano prawdziwych ryb, tylko wycięte z drewna.
    • cusiew44 Re: Wielkanoc 05.04.15, 22:27
      Chyba to jest odpowiedni wątek aby złożyć świąteczne życzenia. Życzę więc spędzenia pozostałej części świąt w miłej, rodzinnej atmosferze. No i cóż także udanego przyjęcia.
    • balzack Re: Wielkanoc 06.04.15, 16:19
      Wesołego jajka i mokrego Dyngusu
    • kefirowa Re: Wielkanoc 07.04.15, 11:40
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/6sCt4Ce9JwjexizSTX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/M5slA9k03UbMOyEb3X.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/nZaQ3ZFJzxk7g6cF5X.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/e4hVZfUPWdxyHOZO9X.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/mMVvZA5Zji9zLbh15X.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/vIgPOBBtwWTndbLEIX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/LvtKDOaUcRMmlFeHfX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/8yS9nIzCSYqabzawUX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/o7znk3EMYbDa8EULiX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/6sCt4Ce9JwjexizSTX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2cB7yDYHuJiBDFgTSX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/FU7jnOc0HtBSAsTfIX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/ntrDv9rTmZYmYfrq3X.jpg
    • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 21:33
      Przed Świętami

      Tu mazurek już się piecze
      Szynka gdzieś na piecu skwierczy
      W piecu też dochodzi baba
      W telefonie skrzeczy żaba
      Jajka warzą się w cebuli
      Kot się gdzieś przy piecu tuli
      Żur na blasze już się warzy
      I kiełbasa w garze smaży
      Stoły suto zastawione
      Wciąż rozchodzą się tu wonie
      Każdy krzyczy; Święta! Święta!
      Właśnie takie zapamietam
      • madohora Re: Wielkanoc 07.04.15, 21:36
        Po Świętach:

        Święta już dobiegły końca
        Teraz trzeba już posprzątać
        Goście poszli, wyjechali...
        Na rok znów nas pożegnali
        Na talerzach coś zostało
        Lecz wszystkiego jest już mało
        Brzuch jak balon trzeba mięty
        Nikt już nie jest uśmiechnięty
        Każdy wzdycha do jedzenia
        Żegnajcie Święta. Do widzenia.
      • madohora Re: Wielkanoc 12.04.15, 22:21
        [url=http://www.radio.katowice.pl/zobacz,10591,Prawoslawna-Wielkanoc.html#.VSrTevmsW2V]DZISIAJ PRAWOSŁAWNI OBCHODZĄ WIELKANOC - Radio Katowice - 12.04.2015[/size][/url]
        • madohora Re: Wielkanoc 12.04.15, 22:21
          DZIŚ PRAWOSŁAWNI OBCHODZĄ WIELKANOC - Radio Katowice - 12.04.2015
          • madohora Re: Wielkanoc 12.04.15, 22:22
            Z ręką na sercu przyznaję, że Święta Bożego Narodzenia mam opanowane natomiast z Wielkanocą trochę gorzej. Ale nic straconego, mam nadzieję, że jeszcze nadrobię.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:36
        Chrzanowy korzeń to prawdziwy wyciskacz łez. Zawarte w nim olejki eteryczne chwilowo podrażniają śluzówki, co sprawia, że jego tarcie kończy się wielkim płaczem
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:37
        Przed Wielkanocą tradycyjnie tarli go mężczyźni jako przedstawiciele płci bardziej odpornej na wzruszenia. W czasie świątecznych biesiad ci sami twardziele doprawiali nim co tłustsze kęsy i jedli, zapijając wódką. Który się przy tym nie skrzywił, wzbudzał szacunek i podziw. Oczywiście dziś można chrzanowy korzeń rozdrobnić w szczelnie zamkniętym malakserze, ale to nie będzie to samo. Najsmaczniejszy jest ten utarty ręcznie. Może to właśnie łzy dodają mu smaku i niezwykłych mocy?
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:38
        Na przeziębienie...

        W podręczniku zielarza z XVI wieku można przeczytać: „Starożytni czynili z chrzanu lekarstwo przeciwko boleniu głowy zaziębionej: chrzan drobno pokrojony suszyli i miałko utartego po łyżeczce z winem ciepłym choremu pić dawali, każąc mu zaraz w pościel się kłaść i pocić".
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:40
        Chcesz się przekonać, że ten skromny korzeń naprawdę leczy? Użyj go – na przemian z czosnkiem – do walki z przeziębieniem, zapaleniem zatok, migdałków czy oskrzeli. Swoją drogą chrzan będzie od czosnku nawet lepszy. I nie tylko dlatego, że oddech jest po nim świeży. Tajemnica tkwi w działaniu – chrzan zwalcza chorobotwórcze bakterie, ale też świetnie przyspiesza usuwanie śluzu, bo zawiera substancje, które działają obkurczająco na śluzówkę
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:41
        Dlatego chrzanowy syrop na suchy kaszel nie ma sobie równych, a samo wąchanie świeżo startego korzenia przetyka nos i oczyszcza zatoki! Tak zawierci, tak zakręci, upłynni wydzielinę, że kilka solidnych kichnięć i zaczynasz swobodnie oddychać. Do tego zawiera witaminy A i C, z grupy B oraz mikroelementy: wapń, potas, fosfor, żelazo zbawienne dla osłabionego chorobą organizmu.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:42
        ...i przejedzenie

        Jest jeszcze jeden powód, by Pan Chrzan gościł na stołach przez okrągły rok. Świetnie pobudza wydzielanie soków trawiennych, co zapobiega bólom brzucha po obżarstwie. Sarmaci wiedzieli, co robią, podając go w czasie biesiad do ociekających tłuszczem mięsiw. Doprawione ostrą przyprawą, są trawione błyskawicznie bez uczucia ciężkości i bólu. Więcej: korzeń chrzanu pomoże również przy istniejącej już niestrawności.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:43
        Ale uwaga – chrzanowa kuracja nie jest dla każdego! Jeśli cierpisz na wrzody żołądka, masz problemy z wątrobą czy nerkami, wystrzegaj się chrzanu w czystej postaci, a także nalewek i wyciągów. Inaczej możesz uszkodzić i tak nadwerężone chorobą błony śluzowe.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:44
        Jak chrzanem przechytrzyć diabła

        Jest taka ludowa opowieść o diable, który przed Wielkanocą chodził po wsi i namawiał chłopów, by za garniec złotych monet zjedli kopę jajek. Każdy śmiałek
        po zjedzeniu ich połowy łapał się za brzuch i konał w męczarniach. Jednego z chciwców zawieziono do doktora, a ten wyciągnął mu z brzucha kamień utworzony
        z niestrawionych żółtek.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:45
        Kolejny odważny podjął wyzwanie rzucone przez diabła. Ale zażądał, by dać mu tamten kamień. Codziennie kładł na nim wszystko, co jadł. Któregoś dnia obłożył kamień chrzanem. Nazajutrz stwierdził, że jest on bardziej kruchy. A po kolejnych próbach rozpadł się. Chłop wiedział już, co robić. Brał jajko jedno po drugim i zagryzał chrzanem. Mimo że zjadł ich kopę, nic mu się nie stało. Diabeł wypłacił mu złoto i czmychnął. Odtąd na święta podaje się do jajek chrzan.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:47
        Dobry chrzan, ale nie sam
        Dodasz do niego trochę startych buraków i masz ćwikłę. Tradycyjny domowy chrzan najlepszy będzie z odrobiną octu i śmietany. Pasuje do mięs na ciepło i na zimno, wędlin, jaj, ale też do surówek czy sałatki jarzynowej. Sos chrzanowy jest niezrównany do ryb. To o nim Gioacchino Rossini po wielkim sukcesie „Cyrulika sewilskiego" wykrzyknął do przyjaciela: „Opera to jeszcze nic, spróbuj mojego sosu"!
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:48
        • Jak plaster rozgrzewający
        Chrzan pomoże na bóle mięśniowe, dolegliwości stawów czy rwę kulszową. Sokiem wyciśniętym z korzenia można delikatnie nacierać bolące miejsca albo moczyć w nim kawałki gazy i nakładać na skórę.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:50
        • Gdy pogryzą cię meszki
        Szybko przyłóż na ranki świeżo utarty chrzan, a opuchlizna i zaczerwienienia znikną w mgnieniu oka.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:51
        • Masło nie zjełczeje
        Zbliża się czas majówek i biwaków. A w polowych warunkach, kiedy nie mamy lodówki, cudownie sprawdza się chrzan. To najzdrowszy konserwant pod słońcem. Mięso, wędliny, jaja, sery, pieczywo czy kostkę masła śmiało owijaj w liście chrzanu, a długo będą świeże. Zawarte w chrzanie fitoncydy, naturalne siarczki bakteriobójcze, niszczą bakterie, wirusy i grzyby, dzięki czemu chronią żywność przed zepsuciem.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:52
        • Sekret kiszonych ogórków
        Kawałki surowego korzenia są niezbędne do dobrego ukwaszenia. Dają im aromat i jędrność oraz sprawiają, że warzywa się kiszą, a nie gniją.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:53
        • Kąpiel na ciężkie nogi
        Utarty chrzan możesz zastosować jako dodatek do ciepłej kąpieli nóg. 2-3 łyżki chrzanu dodaj do wanny wypełnionej do połowy ciepłą wodą. Usiądź na brzegu i mocz nogi do kolan przez 5-7 minut.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:54
        • Chrzanem w opuchliznę
        Na opuchnięcia łydek, dłoni i na worki pod oczami pomoże napar z chrzanu. Do pół litra wrzątku dodaj gruby plaster chrzanowego korzenia oraz kilka ziarenek gorczycy. Przykryj i odstaw na parę godzin. Pij po kilka łyżek do czasu ustąpienia obrzęku.
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:55
        • Tonik na przebarwienia
        Zetrzyj średniej wielkości korzeń chrzanu na tarce o małych oczkach, zalej szklanką octu winnego i odstaw w ciemne miejsce na 14 dni. Następnie odcedź i otrzymanym płynem przemywaj twarz rano i wieczorem
      • madohora Re: Wielkanoc 23.04.15, 23:57
        Chrzanowa nalewka na wzmocnienie

        Szklankę utartego chrzanu zalej na noc szklanką przegotowanej wody. Rano dodaj szklankę 90 proc. spirytusu i odstaw na 14 dni. Pij po małym kieliszku, najlepiej przed snem. Wzmocni układ odpornościowy i serce.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.04.15, 00:00
        Piwne lekarstwo na anemię

        Do 5 dkg świeżo utartego chrzanu dodaj 45 dkg świeżej warzęchy lekarskiej i 30 g pączków sosnowych. Całość zalej litrem ciemnego piwa i odstaw na 48 godzin. Przecedź i pij codziennie po 2-3 filiżanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.04.15, 00:02
        Syrop na duszący kaszel

        Jeśli nie możesz odkrztusić zalegającej wydzieliny, weź kilka kawałków (100 g) świeżego chrzanu, zetrzyj je na tarce, zalej pół szklanki chłodnej przegotowanej wody i pozostaw pod przykryciem na godzinę. Następnie przecedź napar przez sitko. Wyrzuć fusy, a do powstałego syropu dodaj cztery łyżki miodu i sok wyciśnięty z połowy cytryny. Wymieszaj. Zażywaj 3 razy dziennie po łyżce, a kaszel szybko powinien przejść w mokry.
      • madohora Re: Wielkanoc 24.04.15, 00:03
        • Inhalacja udrażniająca nos
        Wystarczy, że wyłożysz odrobinę chrzanu na talerzyk, pochylisz się nad nim i zrobisz kilka wdechów nosem. Tak zakręci, że parę solidnych kichnięć oczyści nos z zalegającej wydzieliny.
      • madohora Re: Wielkanoc 27.08.15, 15:19

    • madohora Re: Wielkanoc 27.05.15, 11:31

    • madohora Re: Wielkanoc 24.08.15, 17:50
    • madohora Re: Wielkanoc 07.03.16, 17:04
      W którykolwiek dzień świąt od niedzieli młodzieńcy z chorągwią po polach chodzili albo jeździli na koniach śpiewając wielkanocne pieśni, za co im śmigusy dawano i wodą polewano
    • madohora Re: Wielkanoc 07.03.16, 17:10
      W którykolwiek dzień świąt od niedzieli młodzieńcy z chorągwią po polach chodzili albo jeździli na koniach śpiewając wielkanocne pieśni, za co im śmigusy dawano i wodą polewano
    • madohora Re: Wielkanoc 08.03.16, 16:50
      Niedziela Palmowa obrządkowo w całym Chrześcijaństwie był obchodzony ale najuroczyściej na Rusi Zadnieprskiej. Niegdyś sam Car wjazd Chrystusa na ośle naśladowała. Otoczony bojarami w całej swej świetności wjazd ten odprawiał. Zebrani śpiewali Hossanna oddając cześć Zbawicielowi oraz wychwalali pobożność cara. W późniejszych latach pamiątką tego był Jarmark w Petersburgu, który stawał się świętem ludu i wesołych zabaw. Od palm czyli prostych wierzbowych gałązek wzięła się nazwa teraźniejsza oraz wystawa wśród której gałązki najpiękniejsze kwiatami i owocami sztucznemi ozdobione przedają. Stoły, stragarze zastawione bywają wazonami cudzoziemskich roślin i drzewek, pomiędzy nimi nie mieszane są figurki, pisanki, gry rozmaite, mnóstwo zabawek dziecinnych. Przeto plac jarmarkowy bywa zapełniony dziećmi, które w pojazdach i na pieszo tych zabaw sprowadzać tam zwykli.
    • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 19:46
      órych latach zajmuje Wielki Tydzień, który tak ważnej pamiątki jaką wystawia z szczególną pobożnością i skromnością zwykł był obchodzony,
    • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:24
      Wielki Piątek - dzień powszechnej żałoby, odwiedzania Grobu Chrystusowego w kościołach w których nabożeństwa brzmią pamięcią śmierci Zbawiciela, którego krzyżowania jako i łotrów reprezentacye niegdyś wyprawiano. Słynęły długo Krzysztofa Mrzygłodowicza roboty dialogiczne o męce pańskiej, które po parafiach grywane bywały. Zdrada Judasza, zaprzanie się Piotra, skargi ludu, zeznania fałszywych świadków, sądy Kajfasza, Annasza, Piłata, łatwo się udać mogły ale przebijanie boku, przybijanie do krzyża trudnem być musiały.
    • madohora Re: Wielkanoc 23.03.16, 17:10
      Wiosną spożywanie świeżych jaj najlepiej skutkuje. Wydatny użytek z nich należy wtenczas robić, kiedy przyroda ofiaruje nam je w obfitości, gdy kury najlepiej niosą. W tej porze roku ożywiają jaja cały układ nerwowy a szczególnie pobudzają ruch krwi. Słusznie też przodkowie nasi od czasu przesilenia wiosennego (Wielkanoc) spożywać zaczynali obficie te dary przyrody
    • madohora Re: Wielkanoc 26.03.16, 23:18
      ***
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka