Dodaj do ulubionych

Noc Świętojańska

    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:18
      Na Lubelszczyźnie, by zapobiec przemianie w upiora lub wyjściu upiora z grobu, kładziono zmarłych twarzą do spodu, a ręce przewiązywano z tyłu święconym zielem
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:23
      W okolicach miejscowości Gradiška, w Serbii, do końca XIX wieku krążyła opowieść o zmarłym ojcu nawiedzającym po śmierci swojego syna z prośbą o jedzenie. Po którejś wizycie, zachorowało i umarło kolejnych sześć osób z rodziny. Po komisyjnym stwierdzeniu nietypowego wyglądu ojca w czasie ekshumacji, uznano go za upiora: kat przebił mu serce, a ciało zmarłego spalono
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:30
      Najczęściej wymienianą w opracowaniach etnograficznych cechą, pozwalającą już przy narodzinach określić, czy dany człowiek zostanie po śmierci wieszczym, miało być urodzenie się w tzw. "czapce" (najprawdopodobniej był to fragment łożyska). W Słowniku Języka Polskiego z początku XX wieku pod hasłem "wieszcz" czytamy między innymi: "Człowiek, który po śmierci ma zostać upiorem, człowiek w czepku ś. rodzący. Wieżba, tak zwana czapka, z którą ś. niekiedy dziecko rodzi; nazywa ś. ono wieszczem, a gdy ma dwa zęby, jest upiorem". Podobnie pisał Dr Nadmorski notując opinię ludu z powiatu wejerowskiego: "Niektóre dziecy przyniosą na świat dwa zębie, to są upiorze, a które sobie wieżbę przyniosą, to są wieszcze" i ludu z okolic Skarszew: "U nas na takiego człowieka mówią wieszcz i tak sobie opowiadają, że taki człowiek urodzi się w czepku, a gdy się ten czepek wysuszy i schowa, a dzieciak dorośnie 7 lat, trzeba ten suchy czepek zetrzeć na proszek i dać mu to z czem wypić, to wtenczas wszystko dobrze, ale gdy się to nie stanie, taki człowiek po śmierci nie zesztywnieje, ale jest gibki, jak za życia (...)". Według Wojciecha Łysiaka z informacji zebranych na Kujawach wynika, że takiego człowieka nazywano tam po prostu upiorem. Stanisław Ciszewski podobne wierzenie zanotował odnośnie do mieszkańców okolic Krotoszyna i Ostrzeszowa, którzy sądzili, że wieszczy powstaje wtedy, gdy umrze jeden z dwojga przyjaciół, pobratymców albo rówieśników.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:36
      Na terenach dzisiejszej południowo-wschodniej Polsce, zmory (gnieciuchy) to były dusze zmarłych członków rodzin, dusze ludzi pokrzywdzonych przed śmiercią, zmarłych bez spowiedzi, zmarłych nagłą śmiercią, czy potępionych
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:43
      W polskich wierzeniach i → bajkach ludowych upiór/wampir, określany też lokalnie jako upir, upier, upierzyca, wąpir, wąpierz, wypiór, łupirz, jest często utożsamiany ze strzygoniem albo też nazwy tych postaci funkcjonują wymiennie na określenie istot demonicznych o zbliżonych właściwościach, które pierwotnie były najprawdopodobniej rozróżniane ze względu na odmienne pochodzenie, a dopiero później wyobrażenia na ich temat znacząco się upodobniły (Kolczyński 2003, s. 213-214). W niektórych regionach Polski cechy w znacznym stopniu analogiczne do upiora miała też postać określana jako wieszczy (Kolberg 1962b (1882), s. 33, 34).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:48
      Wyobrażenia na temat aktywności upiorów wpisują się w dwa zasadnicze modele. Zgodnie z pierwszym były one śmiertelnie niebezpieczne, atakowały ludzi oraz (rzadziej) zwierzęta, przy czym nie tylko dusiły swoje ofiary i wypijały ich krew, ale często zjadały je lub rozszarpywały na kawałki. Niekiedy za śmiercionośny uważano także sam wzrok, oddech, a nawet głos upiora, który „jak pójdzie […] i wlezie na dzwonnicę, i krzyczy, to jak głos daleko doleci, to ludzie wymierają” (Kolberg 1970, s. 386). Istoty te oskarżano zarazem o wywoływanie epidemii groźnych chorób oraz sprowadzanie klęsk żywiołowych (zwłaszcza ulewnych deszczy i gradu). Demon ten nie musiał jednak zawsze od razu zabijać swych ofiar, czasem uważano, iż nawiedza je w trakcie → snu, gryzie i wypijając za każdym razem trochę krwi, stopniowo pozbawia sił życiowych. Drugi model wyobrażeniowy kreował upiora jako zmarłego powracającego po śmierci do swego gospodarstwa i podejmującego tam prace, które zwykł był wykonywać za życia, np. rąbanie → drzewa, młócenie zboża, czyszczenie → koni, koszenie łąki itp. W tym modelu mieściło się również przekonanie, że między zmarłymi mężczyznami-upiorami a ich żyjącymi żonami może dochodzić do kontaktów płciowych, natomiast zmarłe kobiety mogą powracać na „ten świat”, by karmić piersią osierocone niemowlęta. Tego typu relacje nie były uważane za szczególnie niebezpieczne, jednak wyraźnie niepokoiły one zarówno nawiedzanych przez zmarłego bliskich, jak i całą wiejską społeczność, dlatego też starano się im w różny sposób zapobiegać.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:05
      Innym razem w podaniach upiór i strzygoń występują często jako zmarli powracający do swych dawnych siedzib. Tego typu narracje ukazują charakterystyczne skomplikowanie i niejednoznaczność wyobrażeń na temat dusz zmarłych przodków oraz związaną z tym ambiwalencję postaw. W tej perspektywie strzygoń lub upiór nie stanowią co prawda śmiertelnego zagrożenia, a spotkania z nimi traktowane są wręcz jako coś oczywistego, jednak zarazem zakłócają one spokój żyjących, którzy podejmują rozmaite działania, aby tych niepożądanych wizyt uniknąć:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka