Gość: felusiak
IP: *.nyc.rr.com
20.01.04, 19:49
Jeszcze raz postuluje o natychmiastowe wyrzucenie na bruk niejakiego
dziennikarzyny o nazwisku Weglarczyk. Ten domorosly pisarczyk, ktorego
angielszczyzna jest na poziomie elementarza raczy nas swoimi wypocinami,
ktore jedynie dezinformuja polskiego czytelnika.
Oto w wypoconej korespondencji znajdujemy informacje, ze senator Kerry wylozyl
z wlasnej kieszeni 6 milionow dolarow na wlasna kampanie, gdyz jak sugeruje
pisarczyk Weglarczyk, bylo go na to stac.
W rzeczywistosci nic takiego nie mialo miejsca. Pieniadze naleza do jego zony
i nie moga posluzyc do finansowania kampanii wyborczej meza. W zwiazku z tym
Kerry zmuszony byl do zaciagniecia pozyczki w banku pod zastaw domu i jego
zawartosci.
Prosze mi wierzy, ze to tylko mala i niewinna probka jakosci korespondencji
Weglarczyka. Mniemam, ze jest on osobistym przyjacielem Michnika i dlatego
nie zostal jeszcze wyrzucony na bruk, na zbita morde.