Dodaj do ulubionych

Deir Yassin - "holocaust" arabski

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:31
Mała wioska palestyńska Deir Yassin - ulokowana na dalekich południowo-
zachodnich krańcach Jerozolimy - znajdowała się w pobliżu parowu (wioska
położona między żydowskimi osadami Givat Shaul i Montefiore), którym
przebiegała szosa Tel Aviv - Jerozolima i ze względu na tę okoliczność, była
miejscem częstych zasadzek, organizowanych przez palestyńskich partyzantów -
mieszkańców okolicznych wsi - na usiłujące się tędy przedrzeć do Jerozolimy
konwoje żydowskie. Mieszkańcy samej osady Deir Yassin nie brali udziału w
owych akcjach zbrojnych, muktar ("sołtys")"podpisał" swoisty pakt o
nieagresji z żydowską Haganą - zbrojną organizacją, walczącą o niepodległy
Izrael - sumiennie honorowany przez obydwie strony.
Taki stan rzeczy trwał do 9 kwietnia 1948 r. Tego dnia, wczesnym rankiem,
sporych rozmiarów oddział, składający się z członków skrajnie
szowinistycznych, żydowskich organizacji: Irgun (na jego czele stał Menachem
Begin) oraz grupa Sterna, niewykluczone - co do tego nie ma absolutnej
pewności - iż wspomagany przez oddziały Palmach (kadrowe jądro Hagany),
zaatakował Deir Yassin i po krótkiej walce - pokonawszy słaby opór
zaskoczonej samoobrony wsi - rozpoczął systematyczną rzeź jej mieszkańców.
Wyciąganych z domu ludzi - bez względu na wiek i płeć - ustawiano w szereg i
rozstrzeliwano. Dwadzieścia kilka osób załadowano na ciężarówkę i zawieziono
do żydowskiej dzielnicy Jerozolimy, gdzie oprowadzano ich po ulicach, bijąc
i upokarzając na różne sposoby. Po powrocie do Deir Yassin, podzielili oni
los pozostałych mieszkańców wsi. Do mordowania mieszkańców Deir Yassin użyto
także noży i bagnetów, którymi zakłuwano i rozpruwano ofiary, nie wyłączając
ciężarnych kobiet.
Świadkiem zbrodni w Deir Yassin był Szwajcar Jacques de Reynier,
przedstawiciel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na Palestynę, który na
miejsce tragedii zdołał dotrzeć tuż po zakończeniu masakry. O zdarzeniu
został on poinformowany przez stronę palestyńską, która zwróciła się do
niego z prośbą o uratowanie rannych i wywiezienie zabitych ze wsi. Agencja
Żydowska (główne przedstawicielstwo strony żydowskiej w Palestynie) odmówiła
pomocy, zasłaniając się brakiem kontaktu z Irgunem. Podobnie Brytyjczycy
umyli ręce od całej sprawy. Wykorzystując prywatne kontakty w kierownictwie
Irgunu, zdołał Reynier uzyskać mgliste zezwolenie na wyjazd do Deir Yassin.
Po przybyciu na miejsce zbrodni, oficerowie Irgunu zakazali mu bezwzględnie
wejścia na teren wsi. Jednakże i tym razem do Szwajcara uśmiechnęło się
szczęście. Oficer wywiadu Irgunu o nazwisku Moshe Barzilai - któremu w
okresie II wojny MCK trzykrotnie uratował życie - postanowił spłacić dług
wdzięczności, zaciągnięty względem tej organizacji i zezwolił Reynierowi na
inspekcję wsi, służąc mu za przewodnika. Reynier, w zniszczonych częściowo
domostwach, natrafił na kilkunastu rannych Palestyńczyków, których - wbrew
protestom części żołnierzy żydowskiego oddziału - zdołał ewakuować (przy
pomocy ciężarówki, którą przybył) do jerozolimskiego szpitala.

Jacques de Reynier, relację z pobytu w Deir Yassin, zawarł w oficjalnym
raporcie do centrali MCK w Genewie - za którego obiektywną treść, grożono mu
śmiercią ze strony żydowskiej - oraz w prywatnych pamiętnikach, porównując
Masakrę w Deir Yassin do ekscesów oddziałów SS w okupowanych podczas II
wojny światowej Atenach, których był naocznym świadkiem. Liczbę
zamordowanych w Deir Yassin, Reynier oszacował na 200 osób. Masakra w Deir
Yassin była przedmiotem postępowania, prowadzonego przez organy brytyjskiej
administracji w Palestynie. W raporcie przesłanym do brytyjskiego zarządu
Palestyny, Richard Catling - prowadzący postępowanie - stwierdził, iż nie ma
wątpliwości co do tego, ze w Dajr Yassin żydowscy partyzanci dokonali na
palestyńskiej populacji wsi całego szeregu okrutnych czynów, włączając
gwałty - a następnie zabójstwa - nieletnich dziewcząt oraz zabójstwa
niemowląt. Pewna kobieta przesłuchiwana przez Catlinga - ocalała z rzezi
mieszkanka Deir Yassin - zeznała, iż jeden ze zbrodniarzy zastrzelił z zimna
krwią jej siostrę, będącą w 9 miesiącu ciąży, a następnie rozpłatał łono
kobiety rzeźnickim nożem. Jej koleżanka, która próbowała ratować płód,
została również zastrzelona. Wydaje się, iż szczególnie odrażające zbrodnie,
polegające na mordowaniu kobiet w ciąży i rozcinaniu ich łon, nie były
dokonywane w amoku, przez zamroczonych nienawiścią żołdaków, lecz wynikały z
wyrachowanej kalkulacji, mającej na celu zastraszenie palestyńskich
wieśniaków, poprzez danie im wyraźnie do zrozumienia, iż stare, arabskie
obyczaje wojenne, biorące w ochronę dzieci, kobiety i starców, nie będą w
tym konflikcie honorowane.
Taki stan rzeczy, zmuszał palestyńskich bojowników do zaniechania
regularnych akcji zbrojnych i skoncentrowania się na obronie najbliższych w
ich miejscach zamieszkania. Dominujący nurt syjonizmu (Agencja Żydowska,
Hagana), odciął się od wszelkiej odpowiedzialności za wydarzenia w Deir
Yassin, wskazując na Irgun i Grupę Sterna - ekstremalny element ruchu
syjonistycznego - jako winnych popełnionej zbrodni. Nie negując generalnej
zasadności takiego stwierdzenia, należy jednakże podkreślić, iż nie ma
absolutnej pewności co do tego, czy komando Irgunu i Grupy Sterna nie było
wspomagane przez oddziały Hagany, zwłaszcza, iż zaledwie w trzy dni po
dokonanej masakrze, wszystkie trzy organizacje zawarły porozumienie o
ścisłej współpracy. Za wyrachowanym charakterem masakry w Deir Yassin,
przemawia również inny fakt. Otóż strona żydowska, chcąc rozpropagować wśród
Palestyńczyków wieść o zbrodni, wytransmitowała - informującą o zdarzeniu -
audycję radiową w języku arabskim. Ponadto wielokrotnie, podczas starć
zbrojnych żydowsko-palestyńskich (i żydowsko - arabskich od maja 1948 r.),
mających miejsce po masakrze w Deir Yassin, oddziały żydowskie (izraelskie)
transmitowały z głośników radiowych audycję o Deir Yassin, w celu osłabienia
ducha bojowego palestyńskich (arabskich) żołnierzy. Stronie żydowskiej -
innymi słowy - zależało na rozpowszechnieniu wiadomości o Deir Yassin w
obrębie Palestyny (wśród Palestyńczyków) i stłamszeniu informacji o zbrodni,
poza jej granicami. Strona palestyńska również "nagłośniła" fakt masakry w
Deir Yassin, licząc na wzbudzenie w Palestyńczykach żądzy odwetu. Skutek,
jednakże, był raczej odwrotny do zamierzonego, dokładnie taki, jakiego sobie
życzyła strona żydowska. Menachem Begin - komentując pokłosie masakry -
stwierdził, iż w konsekwencji zbrodni w Deir Yassin, Arabowie - z Palestyny
przyznanej Żydom - zaczęli uciekać w trosce o swe życie.

Przywódca organizacji Irgun, Monachem Begin, późniejszy premier, przebywał w
dniu zdobycia Dajr Jassin w Tel Awiwie. Stamtąd też przesłał gratulacyjny
list dla swego oddziału, uczestniczącego w akcji, pisząc w nim: -
"Przyjmijcie moje gratulacje z powodu dokonania wspaniałego podboju.
Przekażcie słowa uznania wszystkim dowódcom i żołnierzom. Ściskamy wasze
dłonie. Dumni jesteśmy z doskonałego przywództwa i ducha bojowego, jakie
towarzyszyły temu wielkiemu atakowi. Czcimy pamięć tych, którzy polegli. Z
miłością ściskamy dłonie rannym. Powiedzcie żołnierzom: Przeprowadzając ten
atak i dokonując podboju, weszliście do historii Izraela. Postępujcie tak aż
do zwycięstwa. Wszędzie tak jak w Dajr Jassin będziemy atakować i gromić
wroga. Boże, Boże, Ty wybrałeś nas na zdobywców." Nadając tę depeszę Begin
najprawdopodobniej nie znał szczegółów masakry i nie był jej aranżerem.
Jednakże nie tłumaczył się potem nigdy z treści swej depeszy gratulacyjnej
dla jej sprawców.

O tym jak i innych zbrodniach popełnionych na Palestyńczykach

www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin01.shtml
Obserwuj wątek
    • Gość: jarek Zapomniales napisac.. IP: *.fastres.net 24.01.04, 18:47
      co sie stalo z pewnym konwojem lekarskim Zydowskim miesiac wczesniej w poblizu
      tej wioski i jak z wielka radoscia mieszkancy tej wioski brakli udzial w
      mordowaniu lekarzy i pielegniarek..jestem przeciwny odwetom , ale tez przeciwny
      zamilcaniu powodow.
      • Gość: Gaal Re: Zapomniales napisac.. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:53
        Nie z tej wioski, jej "muktar" podpisał rozem (o czy mówiłem) i był on unawany
        do dnia masakry (tej wioski) przez Żydów..
        • Gość: Gaal Re: Zapomniales napisac.. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:54
          Ups - sorry miało być "rozejm"
    • Gość: Wqrwiony2 Aż dziw, że etatowa "zbawczyni kohelu" siedzi IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 24.01.04, 21:58
      cicho - Dana - będziesz kłamała, tak jak w przypadku Dżeninu, czy podasz link do
      oficjalnego organu prasowego "brunatnego Izraela"?
      • Gość: z daleka Re: Aż dziw, że etatowa "zbawczyni kohelu" siedzi IP: 5.3.1R3D* / 213.8.185.* 24.01.04, 22:31
        Drogi wqrwiony, cos mi sie zdaje, ze Ty masz uczulemie na nasza Dane. Sprawdz,
        no czy nie masz wysypki albo nie daj Bog plam jakichs na ciele. Daj znac, co
        sie dzieje. Pomyslimy wspolnie o jakims antidotum.
        • Gość: wqrwiony2 A może to ty powinieneś zrewidować więzy IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 24.01.04, 23:37
          lojalności etnicznej? Ponoć tak bardziej uniwersalistycznie - jeśli ten termin
          cię nie drażni...
          • Gość: dana33 Re: A może to ty powinieneś zrewidować więzy IP: *.adsl.actcom.co.il 25.01.04, 00:03
            widzisz, wqrwielski, wy nie jestescie w stanie zmienic zdania, nawet jak macie
            oficjalne potwierdzenie onz, ze nie bylo w jeninie zadnej masakry. wy bedziecie
            to klamstgwo ciagnac do konca waszych dni. dlatego napisalam ten watek o
            najlepszej broni generalissimo, bo ona wlasnie tak dziala. niech tobie i innym
            antysemitom tutaj na forum kofi annan we wlasnej osobie powie, ze nie bylo w
            jeninie zadnej masakry, to stwierdzicie, ze my mu zrobilismy brain wash i
            dlatego klamie.
            ciucius, nawet nie wiesz, jak sie smielismy przed telewizorami, jak pokazywano
            na filmie nosze, na ktorym lezal trup takiego zmasakrowanego, a jak odezwaly
            sie gdzies strzaly, to ten trup z tych noszy i w nogi co najmniej jak zatopek...
            • Gość: Wqrwiony2 Może naprawdę za bardzo Berią przesiąknęliście - IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 00:22
              Szatila, Deir Yassin- i co, mości kłamco? Nie jestem Żydem, więc nie pisz mi
              farmazonów o waszym prawie do "Ziemi Obiecanej" - a jeśli, tak, to wy, dzieci
              ofiar Holocaustu, po prostu ukradliście cudzą ziemię i teraz kłamiecie na
              potęgę, żeby przekonać świat. Sharon jest zbrodniarzem wojennym - nie w takiej
              skali(choć pewnie by chciał...), co Himmler, ale ma na rękach krew - w imię
              waszej utopii. Teraz pracujecie usilnie nad zniszczeniem tak przyszłości
              kompromisu, jak swego wizerunku w krajach nie pozbawionych sentymentu. Najlepszy
              dowód - twoja obecność na polskim forum - jakbyś nie przeinaczał tego faktu,
              wiesz, że Eretz Israel to nie twój Eden...
            • Gość: Wqrwiony2 [...] IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 00:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sokolka2 zbeszczeszczenie cial to wasza tradycja?? 25.01.04, 01:08
      12 maja 1948r. jordański Legion Arabski przeprowadził szturm na kibuc Gusz
      Ezion (od pięciu miesięcy oblężony) . Arabowie zabili wszystkich mieszkańców
      kibucu, zbeszczeszczono ich ciała, a ocalałych żydowskich żołnierzy gwałcono,
      po czym okrutnie mordowano. Zginęło ponad 100 Żydów, w tym także dzieci i
      kobiety.
      • Gość: Gaal Re: zbeszczeszczenie cial to wasza tradycja?? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 03:03
        Czy ty te słowa kierujesz pod moim adresem? Nie jestem Arabem/Palestyńczykiem.
        Przyjmuję, że mówisz prawdę i tak było. To przykre. Ale chyba nie mówisz
        swoich słów po to by sie licytować kto kogo masakrował?
        Spójrz na tę listę:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10287396

        A to tylko cząstka historii i... współczesności!!!. Czy można to przerwać? Czy
        Żyd (Izraelczyk) może żyć obok Palestyńczyka w pokoju?
      • Gość: Gaal Re: zbeszczeszczenie cial to wasza tradycja?? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 03:05
        Sorry, żle wpisałem:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10287396
      • Gość: Gaal Re: zbeszczeszczenie cial to wasza tradycja?? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 21:45
        A teraz zweryfikuję to co podałeś, cyt. twoje słowa:
        „12 maja 1948r. jordański Legion Arabski przeprowadził szturm na kibuc Gusz
        Ezion (od pięciu miesięcy oblężony). Arabowie zabili wszystkich mieszkańców
        kibucu, zbeszczeszczono ich ciała, a ocalałych żydowskich żołnierzy gwałcono,
        po czym okrutnie mordowano. Zginęło ponad 100 Żydów, w tym także dzieci i
        kobiety.”
        Jak w rzeczywistości to wyglądało? Miesiąc po masakrze Palestyńczyków (9/10
        kwietnia 1948) w Deir Yassin dokonanej przez Żydów, oddział palestyński,
        składający się z żołnierzy Legionu Arabskiego (jednostki zorganizowanej i
        wyszkolonej przez Brytyjczyków) oraz ochotników palestyńskich (w dużej mierze
        ze wsi wokół Hebronu), 12 maja 1948 r. zaatakował żydowską kolonię Kfor
        Etzion, położoną przy drodze z Hebronu do Jerozolimyi. Posiadającą militarne
        znaczenie. Po dwóch dniach zaciętych walk (nie jak piszesz pięciomiesięczne
        oblężenie!), pozostała przy życiu garstka żydowskich osadników (50 osób), w
        tym kobiety i dzieci, poddała się. Zgromadzono ich na głównym placu wsi, a
        następnie rozstrzelano lub zakłuto bagnetami, przy czym inicjatorem byli
        ochotnicy z pobliskich wsi Hebronu a nie jordański Legion Arabski. Dokonując
        mordu na bezbronnych żydowskich jeńcach wykrzykiwali "Deir Yassin". Myślę że
        to była poniekąd zemsta... Nie wiem czy doszłoby do tego, gdyby nie masakra w
        Deir Yassin, ale zapewne w jakimś stopniu masakra w Deir Yassin miała na to
        wpływ. Oczywiście nic nie usprawiedliwia jedno i drugie! To był mord na
        bezbronnych.
        Pamiętać należy również i to, że wcześniej (od Dei Yasin) obywały sie również
        maskrzy Żydów dokonywane przez Arabów/Palestynczyków. Jednak gdyby spojrzeć
        na "dzieło" drugiej strony to ona była jednak bezkonkurencyjnym liderem!
        Z góry zaplanowanym elementem żydowskiej strategii była... wojna
        eksterminacyjna (totalna?), obliczona na osłabienie ducha oporu palestyńskich
        (arabskich) bojowników. Za taką tezą przemawia m.in. odezwa (z 1948 r.)
        naczelnego rabina izraelskiej armii, Abrahama Avidana, w której nawoływał on
        do zabijania palestyńskiej (arabskiej) ludności cywilnej.
        Powołując się na „Talmud” babiloński nie zawahał się nawet do stwierdzeń, iż
        zabijanie nawet najszlachetniejszych spośród gojów jest w okresie wojny
        usprawiedliwione, gdyż nigdy nie ma absolutnej pewności co do tego,
        iż "oszczędzona" ludność cywilna przeciwnika nie będzie w przyszłości działać
        na szkodę Izraela, poprzez udzielanie informacji żołnierzom swojej armii.
        Co pozostawiam bez komentarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka