abstrakt2003
21.02.04, 06:12
W jednej z dyskusji wyszła sprawa akademików. Jedem z niezwykle
inteligentnych forumowiczów, w bardzo wyszukany sposób zarzucił mi mijanie
się z prawdą w tej sprawie.
Stwierdził, że akademiki są droższe (300zł) niż lokale wynajmowane na wolnym
rynku (ok.200zł) (sprawa dotyczy Gdańska). Dodał jeszcze, że akademiki nie są
dotowane.
Kilka lat temu (w moich czasach studenckich) sprawy wyglądały zupełnie
inaczej:
- akademik był tańszy o połowę od najtańszego lokalu na wolnym rynku (W
Warszawie)
- akademiki były dotowane (dam się za to pokroić)
- istniała specjalna dopłata do akademika przyznawana najbiedniejszym (czytaj
najsprytniejszym) przez uczelnię.
P.S. Dirąc pod uwagę zasady funkcjonowania wolnego rynku, gdyby było prawdą
to co pisze mój szanowny oponent to akademiki świeciły by pustkami! Nikt przy
zdrowych zmysłach nie wynajmuje droższego lokalu gdy ma pod ręką coś tańszego!
Więc jak to jest naprawdę w tej chwili?
A ot o łącze do tej nieszczęsnej dyskusji:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=10873499&a=10904163