Dodaj do ulubionych

Brytyjskie wybory bez wyboru

07.05.10, 16:30
Zwyciezca wyborow powinien, zgodnie z niepisanym prawem miec 326-glosowa
wiekszosc w Izbie Gmin. A w kazdym razie przegrany, jesli to wlasnie on mial
wladze, musi uznac porazke.

A Gordon Brown nie chce uznac porazki. I mimo straty 90 miejsc w parlamencie
na rzecz konserwatystow, zadna z partii nie ma wiekszosci.

Jezyczkiem u wagi sa liberalowie, ale oni, nie ulatwili sobie zycia. Z jednej
strony mieli dosc lewicowy program, a z drugiej strony nie chca rzadzic z Brownem.

Co sie moze zdarzyc: liberalowie zechca rzadzic z Brownem albo sie przystosuja
do konserwatystow.:

www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,693574,00.html
Poki co, to Brown nie opuszcza rezydencji premiera i czeka no to co dalej.

Obserwuj wątek
    • j-k choroba polskiej emigracji 07.05.10, 18:04
      gdy, kuzwa, piszesz z Niemiec, to przyjmij przynajmniej polski,
      lub niemiecki nick
      aa nie stroj sie na kogos innego.
      przyzwoitosc tego wymaga.

      so is es :)
      • polski_francuz Choroba administracji 07.05.10, 18:13
        nie pozwalaja tworzyc watkow jak sie ma cos do powiedzenia.

        No wiec, jak sie ma cos do powiedzenia, trzeba sie zaadaptowac.

        Znasz ten bol tawariszcz.

        PF

        • j-k bez przesady 07.05.10, 18:21
          polski_francuz napisał:

          > Znasz ten bol tawariszcz.

          bez przesady
          gdy nie moge otwierac watku jako j-k
          (do 3-ch lat) i musze to czynic jako silverbaum
          - to otwarcie sie do tego przyznaje.
          • polski_francuz Anche io 07.05.10, 18:28
            czyli ja toze sie przyznaje.

            No to teraz mi sie wpisz na temat watku.

            PF
            • j-k voila :) 07.05.10, 18:46
              cieszylbym sie, gdyby liberalowie utworzyli rzad koalicyjny

              brytyjska scena polityczna jest zbyt sztywna
              • polski_francuz Sztywna? 07.05.10, 18:56
                Ja sie jakos nie moge zdecydowac co myslec.

                Tutaj (we Francji) sie uchwala co drugi dzien jakies prawa. Pod presja
                aktualnosci i ktorych juz za 2 tyodnie nikt nie mysli przestrzegac.

                Podziwiam wiec troche Brytoli za sound spirit of a good sense, czyli za
                wiare, ze cos sie rozsadnie wymysli.

                Ale co?

                Moze jakis polski brytol sie wypowie?

                PF
                • j-k ja rowniez 07.05.10, 23:06
                  nie ustaje w podziwie dla British Empire
                  w koncu sprawdzili
                  sie przez 300 lat :)
      • yidele Re: choroba polskiej emigracji 08.05.10, 04:24
        "j-k napisał:
        > gdy, kuzwa, piszesz z Niemiec, to przyjmij przynajmniej polski,
        > lub niemiecki nick"

        czyli

        ziemia dla ziemniakow!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka