Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca

31.05.10, 01:52
wywierac presji na Pln.Koree (w przeciwienstwie do 'Westu') za ten
polnocnokoreanski atak na Pld.koreanski statek ? (Tak to
przynajmniej wyglada opierajac sie na mainstream mediach na
Zachodzie).
    • darekvtb Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 09:12
      Ruscy tu gadaja ze to pachnie prowokacja..
      Skoro na blizkim wschodzie nie mozna wywolac wojny, to jest jeszcze
      kilka zapasowych wariantow :-)
      • stara_swinia_nowynick a to na Radiostacje Gliwicką nie Korea uderzyła? 31.05.10, 14:03
        aa sorka to Polska
    • felusiak1 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 09:36
      to nie wiesz dlaczego? bo chiny używają północną koreę jako
      kartę przetargową w przepychankach z usa.
      • stara_swinia_nowynick Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 14:04
        felusiak1 napisał:

        > to nie wiesz dlaczego? bo chiny używają północną koreę jako
        > kartę przetargową w przepychankach z usa.

        ale USA powinny to olać biznes, przecież walczą o pokój, co nie?

        • j-k nie 31.05.10, 15:10
          stara_swinia_nowynick napisał:

          > felusiak1 napisał:
          >
          > > to nie wiesz dlaczego? bo chiny używają północną koreę jako
          > > kartę przetargową w przepychankach z usa.
          >
          > ale USA powinny to olać biznes, przecież walczą o pokój, co nie?

          nie.
          kazdy walczy o przetrwanie, a nie o pokoj

          any questions more?
          • gosc88 Re: nie 31.05.10, 15:26
            j-k napisał:

            > any questions more?

            Tak. Masz jakas odpowiedz na glowne pytanie ?
            • j-k owszem. 31.05.10, 17:22
              gosc88 napisał:

              > j-k napisał:
              >
              > > any questions more?
              >
              > Tak. Masz jakas odpowiedz na glowne pytanie ?

              owszem, gdybys umial czytac ze zrozumieniem, to bys ja znalazl.
              jest taka sama - jak Felusiaka.

              Chiny nie maja Interesu w popieraniu ktorejkowlwiek ze stron
              wola nimi manewrowac wobec USA.
              • gosc88 Re: owszem. 31.05.10, 17:29
                j-k napisał:

                > Chiny nie maja Interesu w popieraniu ktorejkowlwiek ze stron
                > wola nimi manewrowac wobec USA.

                Ok, to twoj wniosek (oczywiscie niekoniecznie prawdziwy).

                A wiesz moze, jak sami chinczycy tlumacza swoja powsciagliwosc w
                krytykowaniu Pln.Korei ??
          • stara_swinia_nowynick kolega chyba hillarius klinton nie sluchal 31.05.10, 19:41
            j-k napisał:

            > nie.
            > kazdy walczy o przetrwanie, a nie o pokoj
            >
            > any questions more?

            nocos ty chłopie, przecież pryncypia USA to prawa człowieka, pomoc w rozwoju
            innych krajow i powszechna dobrobyt
            . A ty tu takie kalumnie.

            A Bill Clinton to nawet miał imponderabilia na wierzchu w gabinecie oralnym. Nie
            wiem czy akurat dlatego ale miał.
      • gosc88 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 15:24
        felusiak1 napisał:

        > to nie wiesz dlaczego? bo chiny używają północną koreę jako
        > kartę przetargową w przepychankach z usa.

        Ok, powiedz tylko jak doszedles do tego wniosku.
        • felusiak1 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 17:16
          ty żartujesz?
          • gosc88 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 17:25
            felusiak1 napisał:

            > ty żartujesz?

            Nie koniecznie i nie w tym przypadku. Zreszta, twoj wniosek nie musi
            byc prawdziwy, wic nie wazne czy mi odpowiesz.

            Ale moze wiesz, jak chinczycy uzasadniaja swoj opor do krytykowania
            Korei Polnocnej ??
            • felusiak1 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 17:46
              próbujesz wdać się w akademicką dyskusję.
              ok. nie ma najmniejszego znaczenia jak chiny uzasadniają.
              korea północna jaest całkowicie zależna od chin. upadek to tylko
              kwestia woli naczelnego politbiura. ale upadek oznacza połaczenie obu państw
              koreańskich a raczej przejecie północy przez południe.
              utrzymywanie status quo wiąże ręce jedynemu przeciwnikowi chin.
              korea płn może okazać się bardzo przydatna w nadchodzącym konflikcie z usa o
              tajwan. chiny powoli stają się potęgą i jest kwestią czasu
              konflikt z usa o strefę wpływów.
              • gosc88 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 31.05.10, 19:30
                felusiak1 napisał:

                > próbujesz wdać się w akademicką dyskusję.

                Woow !! akademicką dyskusję !! Hmmmm, zwij to jak tylko chcesz. Nie
                wazne. W moim przypadku to zwykla ciekawosc swiata.

                > ok. nie ma najmniejszego znaczenia jak chiny uzasadniają.

                Ma lub nie ma, to zalezy dla kogo. Podejrzewam, ze Chiny maja swoje
                powody o ktorych mozesz wiedziec lub nie. Wyglada na to, ze nie
                wiesz lub wiesz ale nie chcesz pisac. Nawet media jesli wiedza, to
                moga nie chciec o tym glosic !!!. Ciekawe czy Clintonowa wie (byla
                tam zdaje sie na rozmowach).
                • felusiak1 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 01.06.10, 02:19
                  to nie jest w kategorii wiedzieć lub nie wiedzieć.
                  po znamionach zewnetrznych domyslam sie i wyrazam opinię, która nie musi być ani
                  miarodajna ani zdodna z faktami znanymi jedynie chińskim
                  politbiurowcom. swoje sądy opieram na tym co czytam a co nie jest dostepne w
                  internecie gratis.
                  • gosc88 Re: Och te Chiny. Dlaczego Chiny nie chca 01.06.10, 16:32
                    felusiak1 napisał:

                    > po znamionach zewnetrznych domyslam sie i wyrazam opinię, która
                    > nie musi być ani miarodajna ani zdodna z faktami znanymi jedynie
                    > chińskim politbiurowcom.

                    znanymi jedynie jedynie chińskim politbiurowcom ???

                    To 'jedynie' to chyba zdjales z sufitu, bo jesli nie to skad ??
                    To czy sadzisz, ze Clintonowa ktora z nimi rozmawiala zna prawdziwe
                    chinskie argumenty czy tez nie ?

                    > swoje sądy opieram na tym co czytam a co nie jest dostepne w
                    > internecie gratis.

                    Czyli masz dostep do informacji do ktorych wielu z nas nie ma. Wiec
                    czy wiesz (nie musisz tu pisac o tym) jakie to byly te argumenty
                    chinczykow ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja