eva15
07.06.10, 20:52
Szykują się ciekawe zawirowania. Francja próbuje wykorzystać kryzys do
"załatwienia" Niemiec, czyli ich pozycji gospodarczej w Europie i w tym celu
zawiera niepisany pakt z USA i GB.
Pierwszym poważnym krokiem jest odmowa wsparcia Niemca-Webera jako następcy
Tricheta w EZB. Francja (z cichym wsparciem Anglosasów) poprzez kandynaturę
Holendra Wellinka - członka grupy...Bilderberger, czyli uzgodnionego z USA/GB
i kumplami.
Poniżej tendencyjny w wymowie, ale dobrze pokazujący co jest grane aglosaski
artykuł z b. ciekawymi wpisami pod nim.
www.ftd.de/politik/europa/:europaeische-zentralbank-weber-kann-nicht-ezb-praesident-werden/50121361.html?page=2
Francja póki co, mając jeszcze Francuza na stołku EZB, oczyszcza szybko
francuskie banki ze zgniłych kredytów dla Grecji wciskając EZB te papiery.
Niemcy zobowiązały się zatrzymać greckie pożyczki w swoich bankach aż do 2013,
by nie obciążać EZB. Francja korzysta z tego i wyciąga kasę z EZB.
Jednocześnie walą się finansowo Węgry, które pociągną za sobą Austrię, a ta z
kolei Niemcy...
Francuzi obstawili swoimi ludźmi 2 najważniejsze banki: oprócz Tricheta w EZB,
jest jeszcze Francuz Strauss-Kahn - szef MFW. Czyli mogą prowadzić grę, której
merklowa nie pojęła, a gdy zaczyna pojmować jest już bardzo późno. Tymczasem
wytworzyła się ciekawa wspólnota interesów między zadłużonymi po uszy USA, GB
i Francją (chodzi o oprocentowanie pożyczek na rynkach).
Kto zna niemiecki może się zapoznać ze szczegółami toczonej gry, której
ostatecznym celem są Niemcy:
www.n-tv.de/wirtschaft/empfehlungen/tippstrends/Die-Dominosteine-fallen-article908900.html
Parę tygodni temu pisałam, że punktem kulminacyjnym tego, co się dzieje są
Niemcy. Wydarzenia ostatnich dni zdają się to potwierdzać.