Dodaj do ulubionych

Koordynator ds. terroru

22.03.04, 17:16
Przepraszam bardzo autora tekstu,
skadinad onegdaj blyskotliwego,
ale bardzo blado wypada artykul
skladajacy sie z samych znakow
zapytania.

Wiecej odwagi, moze chociaz jeden
konkret albo wniosek.
Obserwuj wątek
    • Gość: iho Re: Koordynator ds. terroru IP: *.matras.pl / 212.160.157.* 22.03.04, 17:36
      To Ja to napisz jakis wniosek.
      • toja3003 ok, mam wniosek 22.03.04, 17:44
        ja nie musze pisac wnioskow,
        bo pracuje jako komentator Gazety Wyborczej
        a nie jako felietonista
      • piotr.kraczkowski Re: Koordynator ds. terroru 22.03.04, 19:13
        Gość portalu: iho napisał(a):

        > To Ja to napisz jakis wniosek.

        No, wniosek by sie znalazl. Unger nie uwaza terroryzmu Izraela
        za terroryzm. Wszak terroryzm Izraela jest od poczatku swietnie
        zorganizowany i wycelowany. Fakty jednak Ungera nie interesuja.
        A faktem jest tez, ze toczy sie sledztwo i jego wyniki
        nie sa ostatecznie znane.

        Chc wyglada na walke Arabow o wolnosc, to jednak
        jest znana taktyka USA i Izraela podszywanie sie pod
        innych i organizowanie terroru na ich konto.
        USA nie potrzebuja nikogo - gdyby chcialy zastraszyc cala
        UE, to zamach a Madrycie i upadek Aznara bylby takim
        gambitem: trace pionek Aznara, ale zyskuje zastraszenie
        UE i jestem poza podejszeniem, bo nikt nie pomysli, ze
        moglbym jako USA lub Izrael chciec upadku Aznara.
        Tymczasem dla mnie jako Izraela/USA wzniejszym jest
        podporzadkowanie sobie calej UE niz pomoc jednego Aznar´a.

        Piotr Kraczkowski
        CV:
        www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
        • Gość: z daleka Re: Koordynator ds. terroru IP: 83.130.243.* 22.03.04, 21:31
          to sie swietnie czyta. Moglbys to zrobic w odcinkach?
    • Gość: bk Re: Koordynator ds. terroru IP: 12.24.244.* 22.03.04, 20:21
      Ten artykol to czysta propaganda. Juz cos takiego przechodzilismy zaraz po
      9/11. Wtedy Bush na gruzach WTC ( pod gruzami jeszcze sie ruszalo)wykorzystujac
      tragedie, ofiary i wbrew woli rodzin ofiar rozpoczal jak Don Kichot wojne ktora
      nie ma granic, niewidzialny przeciwnik i nie ma jej konca. Dlaczego nie zrobil
      nic zeby temu zapobiec, dlaczego zlekcewazyl raporty o planowanych atakach. A
      moze swiadomie poswiecil te 3000 ofiar. Bez 9/11 nie bylo by wojny z
      terroryzmem, ataku na Irak, zwiekszenia wydatkow na zbrojenia, slepego
      popierania awantur Izraela. Po ataku w Hiszpanii autor uwaza ze Ameryka i
      Europa powinny plynac tym samym statkiem. Panie Unger na Titanica, ktorym
      steruje Bush, Cheney, Wolfowitz i Perle nikt o zdrowym rozsadku sie nie pisze.
      I tylko raz i na krotko wszyscy byli i czuli sie "Amerykanami", jezeli juz sie
      nie czuja to wina tych od steru Titanica.
    • yawokim Re: Koordynator ds. terroru 22.03.04, 21:17
      czlowieku, co ty pierdolisz- amerykanie stworzyli talibow a jak przestali byc
      potrzebni to umyli rece i zapomnieli,
      11 wrzesnia byl tylko ich wina, a potem wciagneli w swoje brudne wojny /brudne
      bo zalosnie umotywowane / kraje europy /polski nie mam na mysli bo to zadna
      europa a tylko szmata na kazde skiniecie waszyngtonu/
      • Gość: NYorker Do Yawokima i jemu podobnych IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 23.03.04, 04:17
        Amerykanie stworzyli talibow ?! A pozniej umyli rece ?! I oczywiscie sa
        odpowiedzialni za to jak Arabowie od zarania wiekow wychowuja swoje dzieci ?! I
        co pozniej te dzieci tj. robia specjalizuja sie w mordowaniu innych.

        No nie, to nieprawda to przeciez Amerykanie sa winni za masakre religijnych
        oponentow w Syrii, to Amerykanie sa winni za rewolucje i masakry w Iranie, to
        Amerykanie sa winni za zamordyzm w Sudanie i do niedawna w Iraku, to Amerykanie
        sa winni za masowe zbrodnie ludobojstwa popelniane na czarnej ludnosci na
        poludniu Sudanu, to Amerykanie sa winni za bestialskie morderstwa popelniane na
        cywilach w Algierii. No i oczywiscie to Amerykanie namowili Kadafiego, aby
        podlozyl bombe na pokladzie PanAm-u, aby pozniej moc zbombardowac "instalacje
        naftowe" w Libii, bo Shell, Mobil i inne koncerny nie mogly zdzierzyc
        libijskiej konkurencji, itd. itp.

        Czowieku dawno byles u psychiatry ? Nie upadles na glowke schodzac ze schodow ?
        Czy tez moze jestes synem Kim Dzong Ila ?

        Arabowi nie maja szacunku dla swoich kobiet, a co dopiero do innych narodow. To
        istoty o typowo rasistowskich pogladach wypelnione nienawiscia do innych i nie
        cierpiace wszystkiego co "inne".

        W krajach arabskich na porzadku dziennym sa scenki w ktorych maly Arab bije
        mala siostre, a ona nawet nie mysli aby sie bronic. Wszystkiemu zas przyglada
        sie matka, ktora nie interweniuje w obronie corki - tak to wlasnie Arabowie sa
        wychowywani. Przemoc od dziecka - to najbardziej charakterystyczna cecha
        Arabow.

        Nie czarujmy sie - islam od XII wieku jest wciaz w fazie inkwizycji z ktorej
        nie moze sie otrzasnac. Kobiety sa ponizane od urodzenia, ich istnienie wedlug
        Arabow to katastrofa - kobiece ciala to chodzace grzechy.

        Takie jest moje zdanie i prosze nie pisac, ze ja sie nie znam bo pisze z USA -
        to bedzie bowiem taki sam argument jak mowienie, ze tylko czarni politycy sa w
        stanie zrozumiec czarnych wyborcow, czy tez, ze tylko kobiety sa w stanie
        zrozumiec inne kobiety.
        • Gość: Polka Re: Do NYorkera IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 23.03.04, 08:10
          Bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź. Mam zakodowany w sobie podskórny strach
          przed islamem, i to nie po 11 września. Kiedy miałam 5 lat mama czytała mi "W
          pustymni i w puszczy", opisani przez Sienkiewicza Arabowie byli przerażający.
          Pewnie nikt do tej pory nie oskarżyłby Sienkiewicza o rasizm, po moim wyznaniu
          może. Podczas wojny w Iraku pokazywano zdjęcia ze szpitala arabskiego,
          przewodnik, może to był lekarz, demostrował do kamery rannych. Był rozkrzyczany
          i ordynarny, małą chorą dziewczynką prawie trząsł przed kamerą. Wiem, że jestem
          niesprawiedliwa, ale poczułam wówczas wściekłość i złość na niego, dlaczego on
          tak okropnie traktuje to dziecko. Nasi lekarze, nawet kiedy na co dzień bywają
          nie do końca w porządku, nigdy nie mieliby takich odruchów wobec dziecka, na
          dodatek dziecka chorego. Masz rację, oni od urodzenia nie wiedzą co to jest
          ciepło i miłość, tam dzieci się nie przytula, nie głaszcze i stąd później
          oglądamy wściekłą, dziką tłuszczę, dla której jedynym sposobem wyrażenia swoich
          uczuć jest nienawiść.
          A co do terrorystów. Nawet trudno nazwać ich islamistami, gdyż nie mają
          problemów z mordowaniem swoich. Ich taktyka to eliminacja życia doczesnego, pod
          każdą postacią. Dla nich liczy się jedynie Raj z churysami. Bez pomocy głównych
          imamów, którzy zaczęliby nauczać, że za tak straszne zbrodnie nie idzie się do
          Raju, świat zachodni wiele nie wskóra. Oni tego nie zrobią, boją się utraty
          posłuchu i autorytetu.
          • piotr.kraczkowski Re: Do NYorkera 23.03.04, 10:31
            Gość portalu: Polka napisał(a):

            > Kiedy miałam 5 lat mama czytała mi "W
            > pustymni i w puszczy", opisani przez Sienkiewicza Arabowie byli przerażający.
            > Pewnie nikt do tej pory nie oskarżyłby Sienkiewicza o rasizm, po moim wyznaniu
            > może. Podczas wojny w Iraku pokazywano zdjęcia ze szpitala arabskiego,
            > przewodnik, może to był lekarz, demostrował do kamery rannych. Był rozkrzyczany
            > i ordynarny, małą chorą dziewczynką prawie trząsł przed kamerą. Wiem, że jestem
            > niesprawiedliwa, ale poczułam wówczas wściekłość i złość na niego, dlaczego on
            > tak okropnie traktuje to dziecko.

            Uprzedzenia rasowe sa bardzo silne nawet w stosunku do mniejszosci, ktora
            zyje obok nas, w tym samym kraju, a wiec teoretycznie kazdy moglby sie
            zainteresowac i je sprawdzic. Np. w pogromie Zydow w Kielcach krotko po
            wojnie duza role odgrywalo przekonanie Polakow, ze Zydzi dokonuja "rytualnych
            mordow" na polskich dzieciach. Jesli taka brednia byla mozliwa w stosunku do
            Zydow zyjacych wsrod nas od tysiaca lat, to o ilez latwiej powstaja uprzedzenia
            wobec kultur odleglych i nieznanych?

            Nie znam tego lekarskiego przypadku, ale wiem, ze Izraelczycy celowo
            organizuja siec punktow kontrolnych dla Palesynczykow, tak zeby
            znienawidzili swych bojownikow o wolnosc, przez ktorycz rzekomo sa te
            kontrole niezbedne. Dochodzi do tego, ze dzieci rodza sie w kolejce na
            punkcie kontrolnym. Wczoraj Izrael zamordowal osobe slepa i sparalizowana,
            nie podejmujac nawet proby postawienia jej przed sadem - byla to demonstracja
            dla swiata, ze dla Izraela nie sa wazne zasady demokracji, lecz po prostu sila.
            Na premiera wybrali sobie Izraelczycy po raz kolejny morderce i terroryste.
            Taka kultura pani nie przeszkadza?

            Moge pani podac inny, inaczej niz pani opowiesc, przypadkowo dajacy sie dowiesc
            przyklad etyki lekarskiej arabskich lekarzy. Otoz w czasie ostatniej agresji na
            Irak do szpitala w Bagdadzie zolnierze Husseina przywiezli ranna w wypadku
            drogowym i nie przytomna zolnierke USA pania Lynch. Nie dobili jej
            jako ranna, tak jak to robia zolnierze USA (niedawno ujawnili to min. niemieccy
            dziennikarze przy pomocy video), lecz zadali sobie trud, by zawiezc rannego
            agresora do szpitala. Nastepnie poszli sobie, nie zostawili ani jednego
            zolnierza, by czekal az odzyska przytomosc i probowal ja przesluchac itp.
            Lekarze arabscy oddali jej wlasna krew, bo miala rzadka grupe. Nastepnie,
            bez obawy, ze zostana za to pociagnieci do odpowiedzialnosc przez
            rezim Husseina, ktory trzymal sie jeszcze u wladzy, kierujac sie tylko etyka,
            chcieli przekazac ja zolnierzom USA, ale ci ostrzelali ich sanitarke,
            wiec zawrocili, otoczyli mozliwie najlepsza opieka, uratowali jej tym zycie
            i przekazali wiadomosc Amerykanom, ze powinni przyjechac i ja zabrac, bo
            potrzebuje ona pilnie specjalistyczna pomoc.

            Arabowie sa kultura pelna temperamentu, i sa dlatego czesto zle rozumieni
            przez Zachod. Jesli np. Hussein glosil, ze "bedziemy brodzil we krwi naszych
            wrogow", to dla Arabow znaczy to tyle co gdyby powiedzial, ze im "dokopiemy".
            Nieco "gwaltownie" potraktowane dziecko odbiera to byc moze inaczej niz
            w Europie, moze poza Wlochami, bo tam tez podobno wszyscy sa raptowni,
            ale krotko, i zaraz zapominaja. Moze ten lekarz wiedzial, ze nie moze
            w danej sytuacji nakrzyczec na ojca, czy matke, ale wiedzial, ze musi
            troche gwlatownie zareagowac, bo inaczej prosci rodzice nie beda
            przestrzegac jego zalecen?

            > Nasi lekarze, nawet kiedy na co dzień bywają
            > nie do końca w porządku, nigdy nie mieliby takich odruchów wobec dziecka, na
            > dodatek dziecka chorego.

            No, korupcji wsrod lekarzy na Zachodzie nie brakuje. Wolabym, zeby
            lekarz sie i zdenerwowal, niz zeby aplikowal medycyne zla, ale
            dajaca mu wiecej pieniedzy. Znam przypadki polskich lekarzy,
            ktorzy wrzeszczeli na pacjentow, ale mieli ich zawsze duzo, bo
            byli swietmymi lekarzami, a ich pajenci mieli raka z powodu
            papierosow...

            > Masz rację, oni od urodzenia nie wiedzą co to jest
            > ciepło i miłość, tam dzieci się nie przytula, nie głaszcze i stąd później
            > oglądamy wściekłą, dziką tłuszczę, dla której jedynym sposobem wyrażenia swoich
            > uczuć jest nienawiść.

            To co pani napisala to prymitywizm. Uczucia milosci rodzicielskiej sa w
            znacznym zakresie uwarunkowane genetycznie i jednakowo silne w kazdej
            grupe ludzi - nie ma tu roznic miedzy Arabem a Europejczykiem.
            Jest psychoza wywolana tym, ze Arabowie w Palestynie sa ofiarami agresji
            ze strony ludzi, ktorzy przybyli do nich z Europy i wymordowali ich i
            przepedzili aby zarabowac ich ziemie i ich dobytek. A niedobitkow
            przesladuja na codzien okupacja. Takiej psychozy doznali Polacy na skutek
            pieciu lat okupacji. Izrael okupuje Palestynczykow od 1948 r., a juz
            wczesniej Palestynczycy musieli sie bronic przed syjonistycznym, dobrze
            udokumentowanym historycznie, choc celowo cenzurowanym w mediach,
            terroryzmem: Arabskie powstania przeciw nielegalnemu naplywowi syjonistow
            mialy miejsce w latach: 1904, 1920, 1921, 1929 i 1936-1939.
            Trudno tu miec pretensje do arabskich ofiar, lecz nalezy je miec do siebie -
            to my Europejczycy wypedzilismy czesc Europejczykow do Palestyny, a oni
            skoleji zle traktuja slabszych Arabow.
            Innym Arabom Zachod narzucil swych dyktatorow, by uniemozliwic powstanie
            arabskich demokracji, po tylko zalezni od Zachodu dyktatorzy sa zmuszeni
            sprzedawac rope tak tanio.

            Obiektywnie wiec biorac winni jestesmy my, Zachod. Zarzuty wobec Arabow
            nie maja w takiej sytuacji sensu - nawet jesli pewne elementy ich kultury
            nie sa do zaakceptowania, to trudno by mogli je zmienic w sytuacji gdy sa
            poddani zachodniej agresji. Jeden przyklad: Bomby Zachodu okaleczyly
            wiecej Arabow niz obcinanie niektorym rabusiom nog od poczatku Islamu do
            dzis.

            > A co do terrorystów. Nawet trudno nazwać ich islamistami, gdyż nie mają
            > problemów z mordowaniem swoich. Ich taktyka to eliminacja życia doczesnego,
            > pod każdą postacią. Dla nich liczy się jedynie Raj z churysami. Bez pomocy
            > głównych imamów, którzy zaczęliby nauczać, że za tak straszne zbrodnie nie
            > idzie się do Raju, świat zachodni wiele nie wskóra. Oni tego nie zrobią, boją
            > się utraty posłuchu i autorytetu.

            Takze tu kieruje sie pani uprzedzeniami. Ataki na cywilow sa Islamowi obce,
            Arabowie przejeli tu w bardzo niklym zakresie standardowa taktyke Zachodu.
            Atakowania cywilow nauczyl Arabow Zachod - szczegolnie jaskrawymi przykladami
            sa naloty min. polskich pilotow na niemieckie dzieci w drugiej wojnie
            swiatowej oraz zastosowanie przez "demokracje" USA broni masowego razenia
            przeciw ulicznym kawiarenkom, autobusom, malym dziewczynkom tulacym pluszowe
            misie itp. w Hiroszimie i Nagasaki. Nie inaczej postepowaly europejskie
            kolonialne bestie w ostatnich stu latach kolonialnego okupowania Arabow.

            Prawda jest taka, ze Zachod dokonal najbardziej odrazajacych bestialstw
            sposrod wszystkich kultur.

            Piotr Kraczkowski
            CV:
            www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
            • Gość: Lysy [...] IP: 207.181.167.* 23.03.04, 16:34
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Polka Re: Do Pana Piotra IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 23.03.04, 21:48
              Szanowny Panie Piotrze!Co prawda na forum zwykło mówić się do siebie pre ty,
              ale niech będzie. Dodałam przy swojej refleksji na temat obrazu szpitala, jaki
              zobaczyłam w telewizji, że być może jestem niesprawiedliwa. Powiedziałam o
              swoich odczuciach, ale co do zakodowanej miłości do dzieci, byłabym już
              bardziej ostrożna. Pewien profesor powiedział, że wiek XX był wiekiem
              zwycięstwa uciśnionych wcześniej grup społecznych - niewolników /prawa
              obywatelskie czarnych w USA/, kobiet /feminizm/ i dzieci / beztresowe
              wychowanie/. To świadczy przeciwko Panu argumentacji o zakodowanej miłości
              rodzicielskiej. Odsyłam Pana do tomiku Różewicza "Matka odchodzi", gdzie
              zamieszczony jest pamiętnik jego matki - przedwojenne wspomnienia z polskiej
              wsi. Nie ma tam miłości, jest biologiczne traktowanie potomstwa na równi, a
              nawet gorzej, z trzodą chlewną, na zasadzie: jeśli dzieciak przeżyje, to niech
              żyje. Proponuję głębsze wczytanie się w literaturę XIX-wieczną, gdzie dosyć
              dobrze opisany jest los dziecka, nie tylko na wsi, ale i w tak zwanych dobrych
              domach. To dowód na to, że musiał nastąpić przełom cywilizacyjny, by dziecko
              stało się osobą / przypominam wielki wkład w dzieło Janusza Korczaka/. Być może
              w kulturze arabskiej ten przełom jeszcze nie nastąpił, zwłaszcza wobec
              dziewczynek, o czym napisał szalenie obrazowo NYorker. Pragnę zaznaczyć, że
              jestem przerażona tym co dzieje się w Palestynie i uważam wybór Sharona za
              poważny i nierozważny błąd Izraelczyków. Solidaryzuję się z Palestyńczykami,
              potępiając jednocześnie ślepy terroryzm jednej i drugiej strony. Nie byłam
              zwolenniczką ataku na Irak, również mam świadomość jak wiele Zachód dokonał
              złego na Bliskim Wschodzie; sztuczne wytyczanie granic przez Brytyjczyków, bez
              brania pod uwagę podziałów etnicznych, kastowych i religijnych poczytuję sobie
              za arogancję i krótkowzroczność. Ale prawdą też jest jakiś zadziwiający zastój
              cywilizacji islamskiej. Jeżeli zabrakłoby ropy, to co wówczas? Nie mają nic w
              zamian.
              Czy w ich traktowaniu kobiet nie widzi Pan nic złego?
              I na koniec. Mówiąc o terroryźmie powiedziałam, że tego nie można uznać za
              islam. Już funkcjonuje określenie islamizm. Dla mnie osobiście jest to czysty
              nihilizm negujący życie doczesne pod każdą postacią. Swoje doktryny wyciągnęli
              z Koranu interpretując według uznania, co w większej części znaczy dosłownie: w
              imię wiary można zabić. Chrześcijaństwo dokonało wielu zbrodni, papież już za
              wiele przepraszał. I może tu tkwi różnica pomiędzy Zachodem a Bliskim Wschodem
              - my już dojrzeliśmy do ekspiacji, oni chyba jeszcze nie. A może się mylę?
              Jeżeli tak, to bardzo proszę o kontrargumenty.
              • piotr.kraczkowski Re: Do Pana Piotra 07.04.04, 13:09
                Gość portalu: Polka napisał(a):

                > co do zakodowanej miłości do dzieci, byłabym już
                > bardziej ostrożna. Pewien profesor powiedział, że wiek XX był wiekiem
                > zwycięstwa uciśnionych wcześniej grup społecznych - niewolników /prawa
                > obywatelskie czarnych w USA/, kobiet /feminizm/ i dzieci / beztresowe
                > wychowanie/. To świadczy przeciwko Panu argumentacji o zakodowanej miłości
                > rodzicielskiej. Odsyłam Pana do tomiku Różewicza "Matka odchodzi", gdzie
                > zamieszczony jest pamiętnik jego matki - przedwojenne wspomnienia z polskiej
                > wsi. Nie ma tam miłości, jest biologiczne traktowanie potomstwa na równi, a
                > nawet gorzej, z trzodą chlewną, na zasadzie: jeśli dzieciak przeżyje, to niech
                > żyje. Proponuję głębsze wczytanie się w literaturę XIX-wieczną, gdzie dosyć
                > dobrze opisany jest los dziecka, nie tylko na wsi, ale i w tak zwanych dobrych
                > domach. To dowód na to, że musiał nastąpić przełom cywilizacyjny, by dziecko
                > stało się osobą / przypominam wielki wkład w dzieło Janusza Korczaka/. Być może
                >
                > w kulturze arabskiej ten przełom jeszcze nie nastąpił, zwłaszcza wobec
                > dziewczynek, o czym napisał szalenie obrazowo NYorker.

                Erich Fromm pokazal ("Sztuka milosci"), ze na Zachodzie
                okresla sie miloscia w wiekszosci wypadkow cos, co z miloscia
                nie ma nic wspolnego.
                Uwazam, ze postep o ktorym pani pisze ma faktycznie miejsce,
                ale nie oznacza automatycznie milosci.
                "Bezstresowe wychowanie" i zniesienie wyzysku, to rozne rzeczy.
                Polaczyla pani w jedna grupe nierownouprawnionych doroslych
                oraz dzieci. Ze stosunkiem do dzieci bywalo wszedzie roznie:
                na Zachodzie dzieci musialy jeszcze niedawno pracowac w nieludzkich
                warunkach. Dobrobyt nie oznacza milosci.
                Jesli poczyta pani powiesci Jacka Londona o Indianach,
                to to znajdzie pani wzruszajace opisy milosci wobec dzieci.
                Uwazam, ze nie inaczej jest wsrod Arabow, ktorzy padaja jedynie
                ofiara zachodnich uprzedzen i propagandy.

                > Pragnę zaznaczyć, że
                > jestem przerażona tym co dzieje się w Palestynie i uważam wybór Sharona za
                > poważny i nierozważny błąd Izraelczyków. Solidaryzuję się z Palestyńczykami,
                > potępiając jednocześnie ślepy terroryzm jednej i drugiej strony.

                To smieszne, prosze pani. Izrael mial i ma 0% prawa do istnienia
                na koszt Palestynczykow, a to upowaznia tych ostatnich do robienia
                z cywilami Izraela to co polscy piloci robili z niemieckimi dziecmi
                w czasie drugie wojny swiatowej: do rzucania na nich bomb.
                Bledem nie jest tylko Scharon, lecz sam Izrael.
                Arabowie nie zastosowali nawet 1% terroru, ktory jest dla pani
                nienaganny w stosunku do Hiroszima/Nagasaki, Drezna, Berlina,
                Hamburga.

                > Nie byłam
                > zwolenniczką ataku na Irak, również mam świadomość jak wiele Zachód dokonał
                > złego na Bliskim Wschodzie; sztuczne wytyczanie granic przez Brytyjczyków, bez
                > brania pod uwagę podziałów etnicznych, kastowych i religijnych poczytuję sobie
                > za arogancję i krótkowzroczność. Ale prawdą też jest jakiś zadziwiający zastój
                > cywilizacji islamskiej. Jeżeli zabrakłoby ropy, to co wówczas? Nie mają nic w
                > zamian.

                Bo Zachod wymusil swa polityka sytuacje, w ktorej
                Arabami wladaja uzaleznieni od Zachodu dyktatorzy.
                Niepodlegle panstwa arabskie sprzedawalyby rope drozej
                i przeprowadzily by reformy oraz rozwinely swoj przemysl.

                Jak by nie patrzec, zadna cywilizacja swiata nie ma tak ohydnej,
                tak barbarzynkiej i nieludzkiej historii co Zachod.

                > Czy w ich traktowaniu kobiet nie widzi Pan nic złego?

                O traktowaniu kobiet przez Arabow dowiaduje sie pani
                w sposob wyrywkowy za posrednictwem wypaczajacych
                mediow Zachodu. Niemniej ma pani racje, ze pewne rzeczy sa
                nie do zaakceptowania w ogole, niezaleznie od tego, ze
                na Zachodzie np. miliony kobiet sa wpedzane w prostytucje,
                sa uposledzone pod wzgeldem placy i awansu zmuszane presja
                do tortur odchudzania sie, operacji plastycznych itp.
                Zachod okleczyl swymi bombami wiecej Arabow niz islam
                od poczatku swego istnienia do konca tego tysiaclecia.
                Niemniej kary cielesne musza byc zniesione i wsrod
                Arabow, a kobitety musza miec pelne prawa ludzkie.
                To jednak o owiele latwiej byloby osiagnac w pokojowej
                wymianie kultur, a nie w stanie permanentnego zagrozenia
                Arabow przez Zachod. To my jestesmy wojskowo u nich,
                a nie oni u nas.

                > I na koniec. Mówiąc o terroryźmie powiedziałam, że tego nie można uznać za
                > islam. Już funkcjonuje określenie islamizm. Dla mnie osobiście jest to czysty
                > nihilizm negujący życie doczesne pod każdą postacią. Swoje doktryny wyciągnęli
                > z Koranu interpretując według uznania, co w większej części znaczy dosłownie: w
                >
                > imię wiary można zabić. Chrześcijaństwo dokonało wielu zbrodni, papież już za
                > wiele przepraszał. I może tu tkwi różnica pomiędzy Zachodem a Bliskim Wschodem
                > - my już dojrzeliśmy do ekspiacji, oni chyba jeszcze nie. A może się mylę?
                > Jeżeli tak, to bardzo proszę o kontrargumenty.

                Myli sie pani. USA szczyca sie tym, ze zabily
                swym atomowym terroryzmem a Hiroszima i Nagasaki
                wiecej cywilow, niz wszyscy Islamisci razem wzieci.
                Bez terrou Zachodu wobec Arabow, bez narzucania Arabom
                panstwa Europejczykow - Izraela - nie byloby Islamizmu.
                W szczegolnosci obecny Islamizm i jego terror zostaly
                wyprodukowane przez USA przeciwko ZSRR w Afganistanie,
                a potem nie zniknely, bo USA wykrecily sie od swej
                odpowiedzialnosci za Afganistan po wycofaniu sie ZSRR.

                Piotr Kraczkowski
                CV:
                www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
            • Gość: Polka Re: Szanowny Panie piotrze! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 24.03.04, 08:01
              Przeczytałam Pańskie cv, obejrzałam zdjęcie, co prawda nie rozumiem po co, bo z
              pewnością Panu pracy nie dam, ale jeżeli ktoś lubi uprawiać publicystyczny
              ekshibicjonizm to jego sprawa. Co do przedłużania życia człowieka mam wiele
              obaw i wątpliwości. Pierwszą z nich jest pytanie - po co? A cóż to za
              przyjemność tyle czasu mordować się na tym padole łez. Po drugie - przedłużenie
              ma zmniejszych populację. Populację zmniejsza już wyosko rozwinięta
              cywilizacja, czego dowodem biała rasa cierpiąca na niż demograficzny. Po
              trzecie - przedłużenie życia nie gwarantuje odpowiedniej sprawności fizycznej,
              co sam Pan sugeruje zmiejszeniem populacji, kto więc tych 300-letnich starców
              ma utrzymywać. Po czwarte - psychika człowieka jest na tyle krucha, że
              przypuszczam, iż długowieczność będzie skłaniać do autodestrukcji, czyli
              popełniania samobójstw czego ani Panu ani sobie nie życzę. Z pozdrowieniem
              Polka!
              • piotr.kraczkowski Re: Szanowny Panie piotrze! 07.04.04, 13:17
                Gość portalu: Polka napisał(a):

                > Przeczytałam Pańskie cv, obejrzałam zdjęcie, co prawda nie rozumiem po co, bo z
                >
                > pewnością Panu pracy nie dam, ale jeżeli ktoś lubi uprawiać publicystyczny
                > ekshibicjonizm to jego sprawa.

                Nie sadze by mozna okreslac "ekshibicjonizmem" podawanie
                jako obywatel swego nazwiska i zdjecia w internecie.
                Kazdy obywatel jest politykiem i dziennikarzem.

                > Co do przedłużania życia człowieka mam wiele
                > obaw i wątpliwości. Pierwszą z nich jest pytanie - po co? A cóż to za
                > przyjemność tyle czasu mordować się na tym padole łez.

                Nik pani nie zmusi, tyle tylko, co pani
                zrobi, jesli sasiadka przedluzy sobie zycie?

                > Po drugie - przedłużenie
                > ma zmniejszych populację. Populację zmniejsza już wyosko rozwinięta
                > cywilizacja, czego dowodem biała rasa cierpiąca na niż demograficzny.

                Jesli wszedzie panowalaby gestosc zaludnienia jak w Holandii lub Japonii, to
                na Ziemi moze zyc 100 mld. ludzi. Dochodzi Mars, Ksiezyc, stacje orbitalne
                - nie ma problemu.

                >Po
                > trzecie - przedłużenie życia nie gwarantuje odpowiedniej sprawności fizycznej,
                > co sam Pan sugeruje zmiejszeniem populacji, kto więc tych 300-letnich starców
                > ma utrzymywać.

                Mozliwe jest przywrocenie mlodosci i witalnosci.
                Dzis produkcja dokonuje sie nie sila miesni, lecz
                wyksztalceniem rosnacym z wiekiem.

                > Po czwarte - psychika człowieka jest na tyle krucha, że
                > przypuszczam, iż długowieczność będzie skłaniać do autodestrukcji, czyli
                > popełniania samobójstw czego ani Panu ani sobie nie życzę. Z pozdrowieniem
                > Polka!

                U jednych jest krucha, a u innych nie.

                Piotr Kraczkowski
                CV:
                www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
          • Gość: Lysy dyzurni winni ! IP: 207.181.167.* 23.03.04, 16:09
            OK, zawsze fajnie jest oskarzac innych, a juz najlepiej dyzurnych winnych za
            wszystko Zydow, Sharona, Busha, USA i Izrael. Izrael zajmuje 1/670 regionu
            zwanego bliskim wschodem !, jakiekolwiek pierd..nie o 'okropnej okupacji' jest
            wiec nie do rzeczy ! Jak latwo prosto i przyjemnie chowac glupi czerep w piasek
            i udawac, ze nie ma problemu !
            Europa wraz ze swoja durna i kretynska polityka emigracyjna wychowala sobie
            wielomilionowa piata kolumne, ktora ani nie chce ani nie potrafi sie
            ucywilizowac, a za to przyniosla ze soba cale bliskowschodnie barbarzynstwo.
            Niewielu jest politykow w Europie ktorzy maja odwage zaadresowac ten problem po
            imieniu bo zaraz sa zakrzyczeni przez lewakow i idiotow epitetami zaczynajacymi
            sie na 'R'.
            Mordercy ktorzy wysadzili pociagi w Madrycie byli NIELEGALNYMI imigrantami do
            tego ZNANYMI policji od LAT. Policja nie zrobila NIC by nie byc posadzana o
            slowo zaczynajace sie na 'R'. Latwiej jest oskarzac Busha bo to i modne i
            bezpieczne.
            Jesli Europa mysli ze na Madrycie sie skonczy to jest w glebokim bledzie. A
            zamiast powolywac kolejnego biurokratycznego moloha, powinna zaczac od
            przetrzepania dzielnic gdzie mieszkaja mahmuty i zaczac deportowac
            nielegalnych, zamykac meczety, a reszcie dac do zrozumienia, albo nauczycie sie
            zyc w cywilizowanym swiecie albo wypier..ac !
            • markmig Re: dyzurni winni ! 24.03.04, 17:35
              Popieram stanowisko Lysego
            • piotr.kraczkowski Re: dyzurni winni ! 07.04.04, 13:21
              Gość portalu: Lysy napisał(a):

              > OK, zawsze fajnie jest oskarzac innych, a juz najlepiej dyzurnych winnych za
              > wszystko Zydow, Sharona, Busha, USA i Izrael. Izrael zajmuje 1/670 regionu
              > zwanego bliskim wschodem !, jakiekolwiek pierd..nie o 'okropnej okupacji' jest
              > wiec nie do rzeczy !

              "Izrael zajmuje 1/670 regionu zwanego bliskim wschodem !", ale nie ma
              do tego prawa. Dla zagrabienia "1/670 regionu zwanego bliskim wschodem"
              Izrael posluguje sie wojna zaczepna, mordami politycznymi, wypedzeniem
              mieszkancow zyjacych od stuleci na tym "1/670 regionu zwanego bliskim wschodem",
              intrygami i oszustwem w ONZ oraz propaganda klamstw.

              Piotr Kraczkowski
              CV:
              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/glinkpol.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpalesti.htm
        • Gość: dalan Re: Do Yawokima i jemu podobnych IP: *.193-201-80.adsl.skynet.be 23.03.04, 16:01
          Do NewYorkera. Nie dyskutuj z "uzytecznymi idiotami".
        • Gość: MM Re: Do Yawokima i jemu podobnych IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 23.03.04, 18:16
          > Amerykanie stworzyli talibow ?! A pozniej umyli rece ?!

          Problem lezy w tym, ze nie jest to cos, co mozna opisac w czarno/bialych
          kolorach. Dodac do tego nalezy percepcje, ktora rzad MUSI wziac pod uwage
          podejmujac decyzje. Oczywiscie, ze Amerykanie nie 'stworzyli' Talibow. Ale na
          pewno pomogli stworzyc sytuacje, w ktorej Talibowie mogli zaistniec. A juz w
          szczegolnosci pozwolili na to, aby Talibowie doszli do wladzy w niemal czlym
          Afganistanie. To byl jeden z najwiekszych bledow Clintona i jego ekipy. Ale
          rowniez i Busha - teraz probuje on ratowac sytuacje, ze nie zadzialal przeciwko
          al Kaidzie i utrzymujacym ja Talibom poniewaz uznal plan Demokratow za niezbyt
          mocny. Ale nie wyjasnia to, dlaczego posylal talibom zapomogi pieniezne prze 11
          wrzesnia!

          > to Amerykanie sa winni za rewolucje i masakry w Iranie

          Znow mozna tu dyskutowac. USA ingerowala w sprawy Iranu jeszcze w 1953 roku,
          pomagajac obalic premiera Mossadgh'a i instalujac szacha Pahlaviego. Byc moze,
          jak zwykle, intencje nie byly az tak zle, ale obrany sposob dzialania na pewno
          byl niedobry gdyz iranczycy zaczeli kojarzyc represje rozpoczete przez
          Pahlaviego i jego policje Savak z USA. Rewolucja Chomeiniego byla zas
          odpowiedzia na te wlasnie represje.

          > No i oczywiscie to Amerykanie namowili Kadafiego, aby
          > podlozyl bombe na pokladzie PanAm-u, aby pozniej moc zbombardowac "instalacje
          > naftowe" w Libii, bo Shell, Mobil i inne koncerny nie mogly zdzierzyc
          > libijskiej konkurencji, itd. itp.

          Hmmmm... jak to koledze powiedziec. Moze walne prosto z mostu. Szanowny kolega
          jest niedoinformowany. Ataki bombowe na Libie nie mialy NIC WSPOLNEGO z bomba
          podlozona w samolocie PanAmu. Byly one 'odwetem' za zbombardowanie dyskoteki w
          Niemczech, w ktorym to ataku zgineli zolnierze amerykanscy. Problem polega na
          tym, ze jest wysoce watpliwe, iz Libia brala udzial akurat w tym ataku. Byly
          agent Mossadu wyznaje, ze po zbombardowaniu dyskoteki (nie byla to bynajmniej
          ich akcja), Izrael wykorzystal zamieszanie aby skierowac podejrzenie na
          Kaddafiego i sprowokowac Reagana do dzialania (opisal on zreszta szczegolowo w
          jaki sposob 'przekonano' Amerykanow).

          Wiec pomimo iz nie mozna powiedziec, iz USA jest bezposrednio spowodowala pewne
          wydarzenia, byly one czasem efektem ubocznym dzialan Waszyngtonu, czemu nie
          mozna zaprzeczyc.

          Aha, zanim kolega zacznie oskarzac mnie o antyamerykanizm, zaznacze ze ja tez
          mieszkam i pisze z USA.
        • Gość: sp;lit Re: Do Yawokima i jemu podobnych IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.04.04, 15:27
          Wszystko cacy i dluga jednostronna lista "niedociagniec" Islamu ,... Pomijam
          nasz "niedociagniecia" i pytam - Co mnie ku#wa obchodzi jak oni traktuja swoje
          kobiety i mniejszosci narodowe w Sudanie czy Syrii , co mnie obchodzi ze Izrael
          nie umie sie dogadac z sasiadami , dlaczego ja finansuje ten uznany przez
          miedzynarodowa opinie jako zboczony , system apartheidu ,... Dlaczego Ameryka
          ma byc miedzynarodowym policjantem i kroplowka utrzymujaca przy zyciu parchow
          syjonistow ?

          Jak Anglia , Francja i Izrael interweniowali w Suezie po nacjonalizacji kanalu
          Eisenhauer stanal po wlasciwej stronie i kazal im sie wynosic ,... W rezultacie
          tego , mielismy przyjaciol w tym rejonie a kiedy wetknelismy nosa w '68 roku
          popierajac jednostronnie Izrael zaczely sie klopoty . Popieranie despotycznego
          systemu w tym rejonie i kilku despotow z szachem Iranu i Saudow dopelnilo
          miarki .

          Wytykanie palca Islamowi bez wziecia pod uwage naszego zachowania , jest bez
          sensu i pcha nas coraz glebiej w sytuacje bez ktorej z powodzeniem mozemy sie
          obejsc ,... Iraq jest tego przykladem .

          uklony

          ===============================================================================

          www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn?pagename=article&node=&contentId=A45652-2003Feb8¬Found=true
    • Gość: chudy Re: Koordynator ds. terroru IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 21:29
      Najprzenikliwszy komentarz ostatnich wydarzen w jęz. polskim. Krótko i
      węzłowato. Czytajcie Ungera, uczcie się!
    • Gość: sp;lit Re: Koordynator ds. terroru IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.04.04, 14:40
      Terrorysci nie rodza sie na kamieniu , trzeba ich kreowac a najlepiej to
      popierajac despotow i despotyczne systemy . Moj rzad stworzyl je popierajac
      rodziny Pahlawich , Saudow ,... Nasze bezkrytyczne poparcie moralne i finansowe
      despotycznego i wiecznie "glodnego" syjonizmu kreowalo nam najwiecej wrogow .

      Termin terrorysta nie jest jednoznaczny ,... Dla jednych terrorysta dla drugich
      freedom fighter , "tak krawiec kraje jek mu material staje" i zeby temu
      zapobiec najlepiej nie wtykac nosa w nie swoje sprawy .

      uklony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka