rosomak a sprawa suwerennosci

24.01.11, 08:39
Preferuje tereny gorzyste. To zwierzę charakteryzuje się dużą siłą, odwagą, zręcznością i nieustępliwością – notowano wiele przypadków konfrontacji rosomaka walczącego o mięsny łup ze znacznie większymi i silniejszymi drapieżnikami.
Młode, niedoświadczone rosomaki czasami giną w trakcie takich walk.

Two Poles killed during patrol.
The explosion occured as a Rosomak armoured vehicle drove over a mine in the south-eastern region of the Ghazni province.

* * *
na koniec, krotka powtorka z teorii suwerennosci (tylko teorii, bo to pojecie zdecydowanie obce polsce):

Suwerenność państwa obejmuje niezależność w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych. Suwerenność zewnętrzna gwarantuje, że państwo jest niezależne od innych państw w podejmowaniu decyzji. Suwerenność ta polega także na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, międzynarodowych grup nacisku i sojuszy politycznych.
    • nihil-istka Polska racja stanu 24.01.11, 12:23
      Polski zolnierz ginacy w Afganistanie to polski bohater patriota.
      Polska racja stanu to czynny udzial w sojuszu Z USA. Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego. Dlatego mozemy ocekiwac , zeby amerykanski zonierz ginal w obronie Bialegostoku przed ruskimi czy Katowic przed szwabami.
      • you-know-who Re: Polska racja stanu 24.01.11, 20:19
        kolega "pilot" nie zauwaza, ze 'mozemy oczekiwac' zostalo juz wiele razy w historii polski wyprobowane, po czym tragiczne rozczarowanie skrzetnie zapomniane.
        teraz, w ewentualnym (wyimaginowanym) konflikcie, usa stana oficjalnie z boku, po cichu zas po stronie rosji lub niemiec. nic widac nie kumasz z globalnej polityki...

        ps. konkurs z nagrodami juz sie zakonczyl, ale swoja droga dowiedz sie od jakiegos pilota odpowiedzi na moje pytanie, bo to wstyd tak nieudolnie pozowac, hililku.
        dobra, juz sie nie czepiam.

        • wojciech.2345 Re: Polska racja stanu 25.01.11, 01:20
          you-know-who napisał:
          > kolega "pilot" nie zauwaza, ze 'mozemy oczekiwac' zostalo juz wiele razy w historii polski wyprobowane, po czym tragiczne rozczarowanie skrzetnie zapomniane.
          > teraz, w ewentualnym (wyimaginowanym) konflikcie, usa stana oficjalnie z boku,
          > po cichu zas po stronie rosji lub niemiec. nic widac nie kumasz z globalnej polityki...
          ---------------------------
          YKW
          kolejny poważny błąd w rozumieniu rudymentów. Poprzednio twierdziłeś coś na temat Kaczyńskiego. Mogłeś się pomylić patrząc z daleka. Jednak "nie kumasz" tego co globalne.
          Zapamiętaj sobie, że niewiele się pomylisz przyjmując identyczność:
          UE = Niemcy .

          Zatem sugerowanie, że Niemcy zagrają przeciwko Polsce to Twoja fantazja.

          I jeszcze jedno.
          To przejście od "rosomaka" do suwerenności Polski jest pokraczne.
    • joanna_on-line Re: rosomak a sprawa suwerennosci 24.01.11, 23:29
      you-know-who napisał:

      > na koniec, krotka powtorka z teorii suwerennosci (tylko teorii, bo to pojecie z
      > decydowanie obce polsce
      ):

      :(
      >
      > Suwerenność państwa obejmuje niezależność w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych. Suwerenność zewnętrzna gwarantuje, że państwo jest niezależne od innych państw w podejmowaniu decyzji. Suwerenność ta polega także na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, międzynarodowych grup nacisku i sojuszy politycznych.
      >
      piękna, piękna teoria ykw! - hehe to ile mamy suwerennych państw na arenie światowej??? powiedzmy, że Szwajcaria nr 1*)
      i... ??? - poproszę o kolejne przykłady ;-)


      *) rygorystyczna polityka neutralności Szwajcarii także odchodzi już do lamusa - już jakiś czas temu odstąpiono od zakazu przynależności Szwajcarii do organizacji międzynarodowych, a wiadomo, że jeśli się jest członkiem, to istnieje przynajmniej potencjalna możliwość wpływu danej organizacji na państwo-członka
    • felusiak1 ty mox lepiej pisz o lataniu 25.01.11, 01:59

      • joanna_on-line @f1 25.01.11, 02:11
        felusiak1 napisał:

        ty mox lepiej pisz o lataniu


        f1 dlaczego do ykw zwracasz się per: "mox"? już parę razy tego użyłeś... zdradzisz, jeśli to nie tajemnica? tak z czystej ciekawości pytam ;-)
        • felusiak1 Re: @f1 25.01.11, 02:54
          pisał jakiś czas jako moxey.
          • you-know-who @joanna i wojtek 25.01.11, 06:55
            tak, tak. pare lat temu postanowilem wcielic sie w skore psychologa i wystepowalem jako moxey. przestalem uzywac tej ksywki, jak jeden psycholog uwierzyl mi i glupio mi bylo wszystkich wodzic za nos. padlem ofiara swego sukcesu.

            a co do polityki globalnej, wojtek, to troche niedokladnie przyczytales, albo ja za malo lopatologicznie wylozylem. napisalem do nihilka:

            > teraz, w ewentualnym ([wyimaginowanym) konflikcie, usa stana oficjalnie z boku, > po cichu zas po stronie rosji lub niemiec.

            tak jak i ty, nie wierze absolutnie w zadne konflikty (zwlaszcza zbrojne) z EU/niemcami!

            co wiecej, i t byc moze sie nie zgodzisz ze mna, nie wierze w takowe z rosja.
            po prostu, wytknalem nihilowi naiwna wiare w sojusze z ameryka. ameryka tak kulturalnie wyj..la polske za roosevelta i trumana, nie bez powodu oczywiscie, bo
            rosja byla wtedy i akurat teraz tez jest wazniejsza, ze az przykro to wspominac.
            genral sikorski jezdzil, rozmawial z kongresmenami, z prezydentem...
            (powstala nawet niedawno ksiazka dwoch amerykanskich autorow, najwyrazniej zdziwionych wymiarem etycznym czy raczej nieetycznym tej historii, "sprawa honoru").

            teraz jest.. odrobine gorzej, bo jaro jezdzi i nas osmiesza. zamiast przyjmowac go z honorami i zapewniac o przyjacielskich stosunkach, wbijajac w plecy noz (jak gen sikorskiemu), amerykanie traktuja go jak rosjanie, nawet mu audiencji odmawiaja w sprawie wojny smolenskiej.
            • wojciech.2345 Re: @joanna i wojtek 25.01.11, 08:46
              Nadal podtrzymuję to co napisałem.
      • you-know-who Re: ty mox lepiej pisz o lataniu 25.01.11, 07:09
        ok, jesli ty pozostaniesz przy ekonomii, f1 :-)
        a moge o naukach scislych. czy tez nie?
        • wojciech.2345 Re: ty mox lepiej pisz o lataniu 25.01.11, 08:52
          you-know-who napisał:
          > ok, jesli ty pozostaniesz przy ekonomii, f1 :-)
          > a moge o naukach scislych. czy tez nie?
          -------------------------------------------------
          Odnoszę wrażenie, że Felusiak znacznie lepiej wie czego nie wie.

          Ty masz z tym kłopoty.
          • you-know-who Re: ty mox lepiej pisz o lataniu 25.01.11, 11:34
            wojtek, o twoim wpisie na poczatku tego watku moge tylko tyle powiedziec:
            cos czlowiekowi nie pasuje, ale nie umie sie wyslowic i za cholere nie wiem czego chce. moze sprobuj jeszcz raz, to podyskutujemy. a jak nie to nie bedziemy zaczynac, ok?
            • wojciech.2345 Re: ty mox lepiej pisz o lataniu 26.01.11, 18:10
              Odpowiem Ci tak. Jak się coś twierdzi, to dobrze by to miało choćby śladowe
              potwierdzenie w faktach.

              Gdybyś powiedział w Polsce na ulicy, że Polska nie jest suwerenna, to
              byłbyś wyśmiany. A jeślibyś to powiedział młodzieży akademickiej, to
              zostałbyś zlinczowany.
              • you-know-who Re: ty mox lepiej pisz o lataniu 27.01.11, 06:04
                a, to o czym mowisz, to osobny powazny problem!

                (w polsce mysla, ze maja suwerennosc, w ameryce dla odmiany mysla, ze maja wolnosc i prawa konstytucyjne :-)
                • wojciech.2345 głupota Polaków 28.01.11, 20:28
                  USA pstryk - Polska biegnie daje żołnierza, płaci i jest jeszcze zadowolona,
                  USA pstryk - Polska biegnie daje żołnierza, płaci i jest jeszcze zadowolona,
                  ...
                  ergo Polacy są głupkami.

                  Chciałbym by Polacy byli takimi głupkami po wsze czasy.


                  Jesteś ślepcem.
                  Czekam jak ktoś w tym wątku pokaże Ci jaki popełniasz błąd.
                  LOL.
    • felusiak1 wyzwolenie z okowów światopogladu 26.01.11, 02:12
      mox, powiedz od razu co masz na watrobie zamiast zapędzać sie w haszcze.
      jestes przeciwnikiem wojen, interwencji, zaangazowania polski obok amerykanów, postrzegasz usa jako siłe destabilizujaca świat itd. nie ma w tym nic zdrożnego. widzisz sprawy tak a nie inaczej i to jest OK. gorzej jest z twoimi argumentami. afganistan był tzw. "failed state" a takowe nie posiadaja suwerenności. nie dostrzegasz różnicy pomiedzy zorganizowanym państwem które zamieszkuje naród a ziemiami zamieszkiwanymi przez luźno powiązane ze sobą plemina. o jakiej suwerenności mówisz? co? struny w ogranach popekały.
      druga rzecz. nic nie dzieje sie bez przyczyny. musiała być jakaś przyczyna wejścia amerykanów do afganistanu. musiała być jakaś przyczyna pójścia polaków z nimi. musi być jakaś przyczyna zaangażowania rosji, wszak te transporty amerykańskiego sprzętu koleja przez rosję i dostarczanie paliwa bombowcom nie dzieje się z miłości.
      pomyśl mox i napisz coś z sensem.
      • you-know-who proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fobii 26.01.11, 18:17
        e nie.. ja nie o suwerennosci afganistanu tu pisze, chociaz mylisz sie bardzo na temat tego, czy wolno dzikusow batem cywilizowac (tj., czy wolno udawac ze o to chodzi). ja o suwerennosci polski. bo to, jakie interesy zalatwiaja usa i rosja, mozna sie domyslec, a tu o Ojczyznie milej myslec trzeba!

        jak zdarzyl sie przypadek dziejowy i odzyskala wolnosc w wyniku I w.sw. i rewolucji, to nie wlazla w dupe zadnemu imperium i jakos sobie dala rade, tak dlugo jak mogla.

        ale teraz koniecznie musiala. a taka nadarzyla sie okazja. koszary obcych wojsk opustoszaly. ale nikt w kraju nie zawracal sobie glowy tym, zeby polska zaistniala jako suwerenna i niezalezna. jak sie nie ceni pewnych rzeczy, to sie ich nie ma.

        zaproszono *nastepne* mocarstwo tymi slowy: przybadz wielki bracie, przyslij nam swoj batalion i trzy papierowe rakiety, a beda nam tarcza magiczna i ze smokiem powalczyc pozwola bezkarnie. hmm.. naprawde chcecie? - drapie sie po glowie brat nie wyciagaj gumy z geby - klopotu z wami tyle, sam nie wiem czy to zrobic, dam wam prowincje w afghanistanie to ja stracicie...
        oj tak, zbawco! bedziemy posluszni - polacy na to - i nie bedziemy o nic prosic, za wszystko skrzetnie zaplacimy. uzycz nam magicznej tarczy, unizenie blagamy.

        felusiak, zazdroszcze ci jednego. ty sie tym nie musisz przejmowac! ja niby tez, a widzisz czlek glupi.
        • felusiak1 Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 27.01.11, 01:13
          dziecinne marudzenie.
          piszesz tak jakbyś sie wczoraj urodził.
          co ma suwerenność do udziału w afganistanie?

          ps. pragnę też donieść, że polaka nie zaprosiła następnego mocarstwa lecz rzuciła się mu w ramiona. myslisz, że były jakieś przyczyny?
          • you-know-who Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 27.01.11, 06:16
            przyczyny zawsze sa, braklo tylko rzeczywistych powodow. szkoda, byla okazja.

            to rzucanie sie w ramiona to tak, jakby prostytutka ktorej alfons zniknal bezpowrotnie i dano jej wolnosc wyboru co chce robic w zyciu, dobrowolnie kontynuowala prace. zamiast zmienic zawod, o czym twierdzila ze marzy, biegnie znalezc nowego alfonsa, zeby w razie czego obronil ja. tamtem pierwszy juz nie wroci, ale ona nie mysli racjonalnie, panicznie sie boi i mowienie jej ze niedaleko jest posterunek policji i nie ma sie czego bac, nie trafia do niej.
            • wojciech.2345 Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 27.01.11, 12:04
              Nie używaj analogii.
              Nie potrafisz tego.

              Żenujący post.
            • joanna_on-line Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 27.01.11, 16:21
              you-know-who napisał:

              > przyczyny zawsze sa, braklo tylko rzeczywistych powodow. szkoda, byla okazja.
              >
              > to rzucanie sie w ramiona to tak, jakby...

              ykw - a ja dla odmiany grzecznie Cię proszę o uścislenie - ten Twój nowy alfons to NATO czy USA??? - tylko bardzo proszę bez wykrętów typu: co za różnica? ;-)
              • you-know-who Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 28.01.11, 06:47
                czy mam wyjasniac co to jest nato? hmm, koniec swiata..
                • felusiak1 Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 28.01.11, 07:28
                  mox chce ci powiedzieć, ze nato to jest taka prostytutka amerykańskiego alfonsa, która służy mu do ...... no to teraz wiesz jak mox widzi swiat.
                  pamietam, krótko po przyjeździe do ameryki, a było to w czasie zawieszonego stanu wojennego pewien miły starszy pan mówił mi jak to on i jego koledzy na emigracji walczą o wolność polski, "o wyzwolenie spod sowieckiego buta, proszę pana dokładamy tu starań i zabiegamy u władz"
                  byłem mało kurtuazyjny i powiedziałem temu panu, ze walczy się na polu bitwy a nie w bunkrze na tyłach. do walki potrzebne sa pieniądze. niestety wszystko co robicie to wspólne śpiewy, recytacje patriotycznych wierszy... a wąż w kieszeni dłuższy niż stad do mostu.
                  • joanna_on-line Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 28.01.11, 19:21
                    felusiak1 napisał:

                    > byłem mało kurtuazyjny i powiedziałem temu panu, ze walczy się na polu bitwy a
                    > nie w bunkrze na tyłach. do walki potrzebne sa pieniądze. niestety wszystko co
                    > robicie to wspólne śpiewy, recytacje patriotycznych wierszy... a wąż w kieszeni
                    > dłuższy niż stad do mostu.


                    no właśnie... ciekawe czemu tak często się o tym drobiazgu zapomina? aha już wiem - "dżentelmeni" o pieniądzach nie rozmawiają ;-)
                • joanna_on-line Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 28.01.11, 19:15
                  joanna_on-line napisała:
                  ykw - a ja dla odmiany grzecznie Cię proszę o uścislenie - ten Twój nowy alfons
                  > to NATO czy USA??? - tylko bardzo proszę bez wykrętów typu: co za różnica? ;-)


                  you-know-who napisał:
                  > czy mam wyjasniac co to jest nato? hmm, koniec swiata..

                  ciekawe... skąd ja wiedziałam, że tak właśnie odpowiesz...
                  a może czasami powinieneś zadać sobie takie, a raczej podobnie brzmiące pytanie: co to było NATO w roku 1989, 91 czy nawet 93? hmmm... żadnego końca świata nie będzie...

                  w każdym razie, o ile dobrze zrozumiałam Twoje subtelne alegorie, uważasz, że Polska zmarnowała swoją dziejową szansę na suwerenność, bo została członkiem NATO? tiiiia... a ową suwerenność definiujesz nastepująco:
                  "Suwerenność państwa obejmuje niezależność w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych. Suwerenność zewnętrzna gwarantuje, że państwo jest niezależne od innych państw w podejmowaniu decyzji. Suwerenność ta polega także na braku możliwości wpłynięcia na państwo za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, międzynarodowych grup nacisku i sojuszy politycznych."

                  och! to piękne i... powiem szczerze - ja też bym tak chciała, tylko, że ja w tej akurat sprawie, kieruję się rozumem, a nie sercem :P
                  pytanie retoryczne: kto by nie chciał być piękny, zdrowy i bogaty, hehe a jeszcze do tego wszystkiego młody i wolny??? ehhh... pomarzyć, dobra rzecz ;-)

                  niestety mój miły ykw zapominasz, że nie wystarczy cenić sobie jakieś wartości/rzeczy (tu neutralność/wolność/Twoja: suwerenność itp.), musi być Cię jeszcze zwyczajnie na nie stać, innymi słowy neutralność kosztuje, a Tobie najwyraźniej się wydaje (popraw mnie jeśli nie mam racji ;), że wystarczy chcieć, bo ex ante założyłeś, że żadnego zagrożenia dla naszej RP już nie ma - swoją drogą skąd wiedziałeś o tym powiedzmy w roku 1991?

                  - przypomnę Ci - to rok rozwiązania UW, nota bene wojska rosyjskie (ostatni oficerowie) opuścili nasz kraj 18 września 1993 r. - i co my wtedy mieliśmy?

                  WP z oficerami wykształconymi w UW (nie Uniwersytet, a Układ Warszawski ;-),
                  zdewastowane koszary/poligony porosyjskie (czy wiesz, że Rosjanie na nasze sugestie o odszkodowania za te dewastacje, wysunęli roszczenia w wysokości kilkudziesięciu miliardów rubli za uwolnienie Polski z niewoli niemieckiej???),
                  super sprzęt - kompatybilny jakby ze sprzętem Federacji Rosyjskiej (wiesz - części zamienne, amunicja takie różne nieistotne drobiazgi...),
                  sam tygiel transformacji ustrojowej (o przepychankach od 89 we władzach litościwie nie wspomnę - czy wiesz, że taki np. Mazowiecki przez pierwsze miesiące rządzenia nie był pewien dnia ani godziny? tak, tak SB działała jeszcze w pełnej krasie pod zwierzchnictwem Kiszczaka - ale jak to ładnie wyglądało zza oceanu, n'est-ce pas??? pokojowa zmiana władzy... i pełna hehe demokracja... pffff),
                  dług jak stąd do Meksyku itd. itp.
                  i ...to był ten nasz dziejowy moment (według Ciebie) na pojawienie się i konsekwentne realizowanie strategii neutralności - a za co proszę szanownego pana? chyba się zapatrzyłeś na Szwecję, tylko jakby nie zauważyłeś zasadniczych różnic między sytuacjami obu krajów... (uwarunkowania gospodarcze, geopolityczne itp)

                  wracając do nato... znacznie lepszym porównaniem niż instytucja alfonsa jest instytucja ubezpieczyciela - też Cie wy**cha (jeśli mu pozwolisz), ale dopóki płacisz składki daje pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, a zarządzanie ryzykiem to wbrew pozorom dosyć ważna dziedzina, nie przez wszystkich doceniana. i jak na rynku jest tylko jeden ubezpieczyciel, to albo sam przejmujesz ryzyko, albo zdajesz się na niego, wyceniając ewentualne koszty obu rozwiązań. oczywiście Ty uznałes, że zadnego ryzyka już nie ma i nie bedzie, więc po co komu polisa? a co by było gdybyś się pomylił???
                  ubieganie się o członkostwo w nato to była dla nas własnie taka polisa ubezpieczeniowa, a w polisie ubezpieczeniowej, jak wiadomo, najwazniejszym jest, żeby ją miec i najlepiej żeby nigdy z niej nie skorzystać ;-) - tu rację ma f1 - sojusz ma odstraszać, a nie bronić :-)

                  inną sprawą jest co my z tym członkostwem zrobiliśmy, o pchaniu się przed szereg (vide: Irak, tarcza) i zawieraniu innych intratnych biznesów (f-16) nie wspomnę :(

                  a tak poza wszystkim - zobacz jakie mamy wojsko (lotnictwo!) przynajmniej teoretycznie uczestnicząc w strukturach nato? jak sądzisz, jak by to wyglądało, gdybyśmy byli sami sobie sterem i okrętem... bo ja mam dziwne przeczucia, że nie jedna tutka, casa, iskra...
                  • felusiak1 się podpisuję 29.01.11, 00:28
                    joaśka, jakbys mi to z ust mych wyjęła poza f16.
                    faktem jest, ze do iraku polska nie musiała, to była operacja amerykańska i nieco brytyjska.
                    afganistan wynika z nato. zawsze twierdziłem, że jak ktoś nie lubi to może się z nato wycofać.
                    f16 moim skromnym zdaniem jest tym na co polskę stać i czego polskie lotnictwo potrzebuje.

                    teraz czekam na moxa odpowiedź.
                    • joanna_on-line Re: się podpisuję 30.01.11, 08:58
                      joanna_on-line napisała:

                      > inną sprawą jest co my z tym członkostwem zrobiliśmy, o pchaniu się przed szereg (vide: Irak, tarcza) i zawieraniu innych intratnych biznesów (f-16) nie wspomnę :(


                      felusiak1 napisał:

                      > joaśka, jakbys mi to z ust mych wyjęła poza f16.

                      > f16 moim skromnym zdaniem jest tym na co polskę stać i czego polskie lotnictwo
                      > potrzebuje.


                      hmmm... f1 to mówisz, że f16 jest ok? nie jest, ale to nawet nie o tym pisałam... swojego czasu śledziłam historię tego dealu w dostępnych mi źródłach (nie chodzi o same jastrzębie, ale o całą umowę dot. zakupu tych drogich zabawek) i im więcej odsłaniałam kart, tym bardziej szlag mnie trafiał, więc powiem szczerze od jakiegoś czasu (ca 2 lata) już nie szukam info na ten temat, ale teraz specjalnie dla Ciebie (doceń poświęcenie!) trochę poszperałam i odnalazłam co nieco (ja dawniej czytałam raczej wersję papierową i teraz nie mogę dokładnie odnaleźć tamtych artykułów :/ ) - tutaj wprawdzie mowa jest o samolotach szkoleniowych, a tu o przekręcie dot. PZL Mielec, ale niejako przy okazji masz nieco prawdy o tym super biznesie. żeby nie było wątpliwości - niedotrzymanie warunków umowy przez amerykanów to nie jest wyłączna ich wina - gdyby nasi piękni wspaniali politycy dbali o interesy Polski, to amerykanie tak bezkarnie nie mogliby nas robić w ***, się nie będę wyrażać

                      a a propos samych f 16 - czy wiesz, że baza w Krzesinach (główna baza dla f16) nazywana jest "najdroższym aeroklubem świata" - wiesz czemu? bo nasze f16 nadal nie osiągnęły pełnej sprawności bojowej - no przynajmniej tak było coś ok roku temu, ale prognozy mówiły, że najwcześniej będzie to mozliwe ok 2012 r. - brak części oprogramowania - amerykanie je opracowują, ale mają poslizg coś ok 2 lat i nie wiadomo kiedy skończą, a poza tym nie mamy na wyposażeniu pocisków z funkcją samolikwidacji, co jest niezbędne, aby można w Polsce (nieco mniejsze poligony, niz w USA;) w ogóle trenować "bojowo", więc póki co f16 latają na pokazach i reklamują wodę mineralną!!!

                      ponadto regułą jest, ze znaczna ich część nie lata z powodu nagminnych usterek (niby nic powaznego;) - tyle, że każda część zamienna sprowadzana jest z USA i trwa to kilka tygodni, więc nasze jastrzębie są "uziemiane" na długo... czytałam o bodajże 2000 usterek w ciągu pierwszych 3 lat użytkowania (mogę coś przekręcić, bo to było jakiś czas temu), ale tu masz wcześniejsze info:
                      W dostarczonych do Polski samolotach F-16 C/D odnotowano w sumie 1117 awarii, usterek i niesprawności – ujawnił 23 stycznia 2008 posłom sejmowej Komisji Obrony Narodowej dowódca Sił Powietrznych, gen. broni. pil. Andrzej Błasik.

                      281 niesprawności wykryto podczas przeglądów odbiorczych przeprowadzonych na naszych lotniskach. 393 dalsze odkryto podczas bieżącej obsługi samolotów, zaś 343 – niestety – dały o sobie znać w czasie zadań wykonywanych w powietrzu nad Polską. W 4 przypadkach awarie zmusiły pilotów do przerwania lotów i szybkich lądowań.

                      Generał Błasik wyraźnie dał do zrozumienia, że ten bilans obciąża zdecydowanie konto producenta – koncernu Lockheed Martin.


                      w każdym razie jak dla mnie zakup f16 = likwidacja polskiego przemysłu lotniczego, a same f16 także nie są ok :( - skoro masz tak odmienne zdanie, to poproszę Cię o kontrargumenty :-)
                      • joanna_on-line jeszcze jeden kwiatek do ogródka ;-) 30.01.11, 09:30
                        artykuł interesujący z uwagi poruszane problemy i datę (2009 - jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku)

                        Nie może być tak, że nowo zakupiony F-16 spada 2 km z ogromnym przeciążeniem, bez kontroli (pisała o tym Rzeczpospolita, pisałem ja w SP 03/2009), a rzecznik SP mówi, że to normalne i zgodne z instrukcją. Wspiera go były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, zajmujący się w tej instytucji manipulacją mediami, przedstawiany teraz jako major-pilot. Ten w każdej sytuacji wyraża zachwyt wszystkim, co amerykańskie. Sam podobno spadał tak wielokrotnie. No, może nie w F-16, ale zawsze.

                        To że lobbyści promują wybrane produkty, w tym wypadku amerykańskie, to normalne. Ale, że w tej grze bierze udział m.in. rzecznik SP, to patologia najgorsza z możliwych. Standard rodem z republik bananowych. Możliwy do wytłumaczenia tylko w kontekście anegdoty przytoczonej na wstępie.
                        • you-know-who f16 30.01.11, 10:24
                          f-16 nie sa oczywioscie zlymi samolotami, ale to przestarzala koncepcja z lat 70-tych, zwlaszcza brak wektorowania ciagu w dwoch osiach (jak nowsze rosyjskie konstrukcje) powoduje, ze nie jest to zadne cudo jesli chodzi o zdolnosci manewrowe. kosztuje duzo za drogo i psuje sie.
                          taki troche przestarzaly samolot sprawdza sie tylko tam, gdzie ma masywne wsparciez ziemi i awacs-ow, poprzez nazwijmy to "internet wifi" ;-) a czy polska to ma? nie.

                          oczywiscie, jak f16 z nikim nie walczy, tylko zabija cywilow i podejrzanych o cos tam "terrrorystow" w toyocie pickup, to wszystko jedno. (tylko, ze polska nie ma zadnych cywilow do zabijania, gdzie, na pustyni bledowskiej czy w centrum warszawy?)

                          dodatkowo, to o czym mowil hypki, ciagle sie poglebia, bo mamy tylko paru pilotow ktorzy umieja latac, tylko pare zamiast kilkanascie jesli nie kilkadziesiat planowanych samolotow gotowych do lotu, no i ciagly brak pieniedzy na szkolenia (czyt: paliwo, a zwlaszcza duzo paliwa do lotow naddzwiekowych).
                  • wojciech.2345 trafny opis 29.01.11, 07:11
                    Mogę dodać jeszcze to, że sytuacja na przełomie transformacji była koszmarna.
                    Z jednej strony chcieliśmy by Moskale sobie poszli, a z drugiej strony szykował się
                    kocioł podobny do tego w Jugosławii. Niemcy biorą Wrocław, my Lwów i Wilno
                    i mamy piekło. Mazowiecki nie był pewny dnia ani godziny bo Moskale mogli
                    mu zrobić kuku, a z drugiej strony byli gwarantem granic. Sytuacja bez wyjścia.
                    I w tym momencie USA, stara UE i przede wszystkim Niemcy zachowały się
                    z klasą. Uczyniły ten region oazą spokoju.

                    Można o tym pisać bez końca, ale chyba wystarczy.
                    • you-know-who bylo jak bylo; bedzie zle, jesli tak kontynuowac. 29.01.11, 08:15
                      > Niemcy biorą Wrocław, my Lwów i Wilno

                      chyba mieszkales w innym kraju niz ja, wtedy. albo jestes skacowany.. nic podobnego nie grozilo, chyba ze obracales sie w kregu swirow (wtedy sie mowilo oszolomow).

                      sb-cja (tj. jej decyzyjna czesc) w polsce przekalkulowala wszystko juz w latach stanu wojennego, nota bene zadziwiajaco sprawnego technicznie.

                      popierajac i temperujac kor (wiem co mowie) sb-cja spowodowala, ze zmiana rezimow byla bezkrwawa. teraz to sie moze ludziom nie podobac ze pozostalo tyle krypto-czerwonych, ale wtedy? to bylo wspaniale, ze byl ten caly okragly stol a nie, jak mozna bylo oczekiwac, bieganie po ulicach i wiesznie sb-kow na latarniach.
                      (mimo, ze nie mam najmniejszego powodu zeby sb-kow kochac. jednak bardzo podobal mi sie tamtem bezkrwawy przewrot. to, ze nie dokonczono pewnych spraw, nie zrobiono szybko jakiejs chocby polowicznej lustracji, to nie bylo dobre, ale tak wyszlo i nie ma co tego rozdrapywac, trzeba zaczekac az niezlustrowani odejda na lono abrahama, sorki, sorki, do krolestwa jezusowego..)

                      i wlasnie o to chodzi! piekne, spokojne przejscie do demokracji, i zadnych powodow do obawy ze ze wschodu przyjada czolgi. stad mogla byc rozsadniejsza polityka wschodnia od dwudziestu lat. teraz nie wiem, czy sie uda wyprowadzic to na prosta.
                      rosja juz wlasciwie stanela na nogi i bedzie w przyszlosci silna. ci, ktorzy chca z nia powalczyc tak jak kurduple, za 10 lat, przejada sie mocno, imho. kto wie czy skonczy sie na osmieszaniu polski. caly ten cyrk z pompowaniem rusofobii nie ma wiekszego sensu.
                      * * *
                      jeszcze mniejszy sens ma montowanie geostrategicznych zagrozen dla rosji. np. nie dosc ze nato jest w polsce a mialo nie byc, to polska chce teraz rozszerzyc te marionetkowa, agresywna i sluzalcza organizacje dalej na boalorus i ukraine.

                      wytlumaczcie mi. jakie zagrozenie dla istnienia i dobrobytu polski niesie dziesiejsza rosja, ktora ma wspaniala tendencje ignorowac polske i wyskoki polakow albo wrecz pohandlowac z polska i zyc w oficjalnej zgodzie, przy okazjonalnej wizycie na szczycie dla odkreslenia normalnosci. jakie zagrozenie niesie, ze polska musi prostytuowac sie i brac udzial w zbrodniach wojennych na irakijczykach a teraz afganach? nie sadze zeby to byla taka potrzeba narodu, zeby brac udzial w kolonialnych ekspedycjach. jak ogolnie wiadomo, jestesmy posmiewiskiem
                      ameryki (rednekow, nie elit, ale coz, trzeba w koncu przejrzec na oczy,
                      ameryka to glownie redneki, nie elity). no to trudno, jestesmy posmiewiskiem.
                      nie musimy chyba zarabiac na dalsze polskie kawaly przypominajac sie swoja gorliwa usluznoscia i nieefektywnoscia w podlizywaniu?

                      polscy generalowie tylu skrzypczaka maja racje: nie powinnismy w zadnym wypadku wchodzic i zajmowac prowincji w afganistanie, bo to bylo na pokaz, to byla wasalska polityka, a wojskowo te 1000, potem 2500 zolnierzy to bylo i jest bez sensu, bo do trzymania prowincji za morde to duzo za malo (a na wiecej polski nie stac, bo musialaby chyba zrobic pospolite ruszenie z kosami).
                      stad politycznie mamy zysk calkowity = 0, w najlepszym przypadku, bo wojsko amrykanskie ma dosc polakow.
                      • wojciech.2345 Re: bylo jak bylo; bedzie zle, jesli tak kontynuo 29.01.11, 08:42
                        you-know-who napisał:
                        > > Niemcy biorą Wrocław, my Lwów i Wilno
                        >
                        > chyba mieszkales w innym kraju niz ja, wtedy. albo jestes skacowany.. nic podobnego nie grozilo, chyba ze obracales sie w kregu swirow (wtedy sie mowilo oszolomow).
                        -------------------------------------
                        Tia.
                        Dzięki stanowczości premiera Mazowieckiego i szefa MSZ, Skubiszewskiego, Niemcy uznały w listopadzie 1990 granicę z Polską na Odrze i Nysie. Bez tego nasze stosunki nie byłyby dziś tak dobre, powiedział Mazowiecki.
                        ------------------------------------
                        > stad politycznie mamy zysk calkowity = 0, w najlepszym przypadku, bo wojsko amrykanskie ma dosc polakow.
                        ------------------------------------
                        Zysk powiadasz w najlepszym przypadku = 0.

                        Czekam jak Ci ktoś w tym wątku sfalsyfikuje ten absurd.
            • felusiak1 Re: proponuje wyzwolenie z okowów kompleksow i fo 28.01.11, 07:21
              to mówisz mox, że w 1989 roku było bezsprzecznie wiadomo, że były alfons nie wróci i obok był posterunek policji.
              a policjanci tam byli? telefon działał? pistolety mieli czy tylko radiotelefony?

              i ty chcesz aby z toba poważnie dyskutować? snujesz dziecinne wywody.
              nie rozumiesz do czego służą sojusze. wydaje ci się, że to gwarancja, która nie zostanie wypełniona. to bardzo szkolne rozumowanie. sojusze służą do odstraszania.
    • j-k Polska jest suwerenna 28.01.11, 18:48
      you-know-who napisał:
      > na koniec, krotka powtorka z teorii suwerennosci (tylko teorii, bo to pojecie z
      > decydowanie obce Polsce):

      nie.

      Suwerennosc w Polsze oznacza niezaleznosc od Rosji i Niemiec.
      - I te wreszcie mamy.
      Niezaleznosci od Swiata nie da sie osiagnac :)

      Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
      • igor_uk Re: Polska jest suwerenna 28.01.11, 19:20
        I w tym co napisal j-k wlasnie cala mentalnosc wielu Polakow jest zalozona.
        Dla takich pojecie niezaleznosci,to tylko prawo do samodzielnego wybrania sobie Pana.
        p.s. j-k,a czy ty wiesz,ze Polska jest bardzo silnie uzalezniona od Niemiec?
        • j-k Polska jest suwerenna 28.01.11, 19:27
          igor_uk napisał:

          > I w tym co napisal j-k wlasnie cala mentalnosc wielu Polakow jest zalozona.

          - istotnie :)

          > Dla takich pojecie niezaleznosci, to tylko prawo do samodzielnego wybrania sobie Pana.

          - istotnie. tylko to moze zrobic 40-to milionowy narod.

          Np. Ukraincy nie maja inaczej.

          > p.s. j-k, a czy ty wiesz, ze Polska jest bardzo silnie uzalezniona od Niemiec?

          - nie jest.
          Przed wojna 25 % handlu Polski tez bylo z Niemcami
          tak jak i teraz.

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

          Ekonomista.

          w 1981 dzialacz "Solidarnosci"
          • igor_uk Re: Polska jest suwerenna 28.01.11, 19:39
            jakze doktorek j-k zle mysli o 40 mln. narodzie.jego zdaniem taki Narod zasluguje tylko na jedno-miec Pana,a szczytem marzen-miec prawo wybora Pana.

            p.s. Nie odpowiedziales na pytanie z innego watku.
            #
            ponowiam: Jak ten park nazywal sie,w ktorym ty chlales vAdke i patrzyles na Acean SpAkajny?
            • j-k Polska jest suwerenna 28.01.11, 19:56
              igor_uk napisał:

              > ponowiam: Jak ten park nazywal sie,w ktorym ty chlales vAdke i patrzyles na Ace
              > an SpAkajny?

              Zbyt bylem pijany, by to pamietac
              ale to byl widok na te Zatoke.
              www.zgapa.pl/zgapedia/data_pictures/_uploads_wiki/y/Yuri_Vladivostok_20030804_118.jpg
    • jorl Re: rosomak a sprawa suwerennosci 28.01.11, 21:45
      you-know-who napisał:

      > przyczyny zawsze sa, braklo tylko rzeczywistych powodow. szkoda, byla okazja.
      >
      > to rzucanie sie w ramiona to tak, jakby prostytutka ktorej alfons zniknal bezpo
      > wrotnie i dano jej wolnosc wyboru co chce robic w zyciu, dobrowolnie kontynuowa
      > la prace. zamiast zmienic zawod, o czym twierdzila ze marzy, biegnie znalezc no
      > wego alfonsa, zeby w razie czego obronil ja. tamtem pierwszy juz nie wroci, ale
      > ona nie mysli racjonalnie, panicznie sie boi i mowienie jej ze niedaleko jest
      > posterunek policji i nie ma sie czego bac, nie trafia do niej.

      Jako ze o prostytutkach to chyba nie chcem ale musze i ja cos. Jako ze akurat na tym sie naprawde tez znam (do cholery na czym to ja sie nie znam??). Ja mam inne podejscie do problemu prostytutek, mowie raczej o takich nie calkiem profesjonalnych chociaz i te "normalen" znam. Ja wiem ze takie sa mile, udaja przyjazn, mozna nawet pomyslec (jak sie nie mysli he..he..) ze sie jest bezpieczny z nia. A nieprawda, jak tylko bedzie sie jej oplacalo to wsadzi noz w plecy. Ja dlatego chodze zawsze tak aby miec sciane za plecami. Mam taki powiedzenie. I zachowanie. I sluszne napewno. Ale to nic dziwnego, takie to juz sa. Te prostytutki.
      To ze ludzie sie tak potrafia zachowywac wiadomo. Ale czy tak sie powinno sie zachowywac panstwo? Jego elity? Mysle ze nie. A czy bywa tak?

      No to do geopolityki. Najpierw ten latwiejszy temat. Wiadomo ze w Ukladzie Warszawskim Polska byla na jednym z ostatnich miejsc jesli chodzi o dopuszczanie do tajemnic wojskowych przez ZSRR. Bulgaria NRD jako pierwsze. Jak widac slusznie bo jak sie tylko dalo z przyjaciela/sojusznika natychmiast stala sie wrogiem Rosji. Ja wiem, zaraz bedzie, przyjaciel pod przymusem wiec nic dziwnego. OK, zalozmy ze tak bylo. Ale wtedy wezmy ta argumentacje powaznie ze Polska chciala byc sojusznikiem USA tylko byly zmuszona byc ZSRR. No to po zmainie frontow Polska ma swojego upragnionego sojusznika. USA. Jak tak to na dobre i na zle. Nie jak prostytutka co tylko na dobre. A wiec popatrzmy na zachowanie Polski w tym zakresie. Jak wiadomo za Busha USA chciala miec antyrakiety w Polsce. Pod Slupskiem. Powody dlaczego USA chciala zostawmy, to jest nieistotne w tym. Jak byly te negocjacje to Polska zaczela stawiac warunki USA. I srubowala je wyzej. Argumentacja ?
      te GBI zwieksza zagrozenie na atak rakietowy na Polske (durnowate ale majace pozory sensu) czyli potrzebuje Polska i mniejsze antyrakiety. Kilka batrii Patriotow. Cena jednej kilkaset milionow $. Nawet THAADY, jeszcze drozsze, sie pojawily na stole negocjacyjnym polskim. I to mialo byc jak nie za darmo to prawie za darmo dla Polski. USA bogate, baza GBI w Polsce widac dla USA cenna no to sie targujemy. Ja wtedy na innym forum w duzych dyskusjach zegnalem sie juz lewa noga jak to widzialem. I pisalem ze takie mocarstwo sie przeciez nie moze dac przez wasala szantazowac. Bo jakby sie ugielo to i inni by to zaczeli. Chodzby dlatego musi wasala skopac, dla porzadku. Duzo wazniejsze ale w tym bylo pokazanie tego charakterku. Chcesz cos odemnie to tu cie mam! Coz, ja dlatego chodze plecami przy scianie.
      No i co bylo dalej? Bush kazal wojowac Shakawschwillemu i ci bunczuczni politycy polscy jak zobaczyli to lanie jakie Gruzji spuscil Putin nastepnego dnia na wyscigi po tarcze do USA. Juz zadne Patrioty za pol darmo nie wspominajac o THAADACH tylko nogawki mokre wiec podpisy. Mysle ze to wyslanie Gruzinow na Rosje mialo i ten "polski" aspekt dla Amerykanow. Nie jako glowny ale przewidywalny.
      No ale sie polityka USA zmienila i zadna tarcza w Polsce. I tak robi mocarstwo z takim chytruskiem niby sojusznikiem. 17.IX wymowienie do Warszawy, George nie zadzwonil i co zostalo Polsce? Teraz zaczyna sie slinienie do Rosji. Juz USA nie obroni.
      Tak jak polskie elity z USA w negocjacjach o tarcze postepowaly to bylo juz przerazajace. I tu nie chodzi o to czy faktycznie polska dalekosiezna racja stanu jest sojusz z USA. To jest inna sprawa, ja uwazam ze troche inaczej powinno byc. Ale nigdy nie mozna tak postepowac jak Polska. Taki nigdy nie bedzie ceniony.
      Jak slysze to pojekiwanie Polakow "my dla USA do Iraku poszlismy" to mi sie tez noz w kiesznie otwiera. Bo ja doskonale pamietam 2003r jak w Polsce byla radosc "bedziemy miec wlasna strefe okupacyjna i z naszej juz koloni bedziemy rope pompowac dla siebie". To byl glowny powod poskich elit tam wyslac wojsko. Nie inny, nie wiernosci swojemu sojusznikowi w trudnych jednak chwilach. Anglia zrobila to inaczej. Znowu niewazne czy obiektywnienie USA miala racje czy nie. Jak moj silny i ten ukochany sojusznuík decyzje podejmuje to ide z nim. Nie dla bezposrednich korzysci ale strategicznie. Bo tylko wtedy moge na niego liczyc. To jak ze przyjaciela sie w biedzie poznaje, stara zasada. Ale nie dla polskich elit. I nie dla prostytutek.
      I prosze tu nie przytaczac ze Kaczynscy inne elity. Nawet sie zgadzam ze by sie przy tarczy nie targowali. Ale jako ze nie sa przy wladzy wiec znaczy ze wiekszosc polskich elit jest wlasnie taka jak jest. I wyjatki potwierdzaja regule.
      Na marginesie, Kaczynscy wcale nie maja lepsza koncepcje dla Polski ale to inna historia. Tutaj o prostytucji mowimy.
      No i jeki ze Polska F16 kupila dajac USA zarobic. Tez przykrywanie prawdy. Prozaicznej. Decyzja o zakupie F16 byla podjeta (umowa) w czasach jak USA byla w apogeum sily. Wlasnie napadla na Jugoslawie i inni z NATO tez musieli swoje samoloty wysylac. Szef kaze, nie da sie inaczej. I wygladalo na to ze nastepne interwencje beda podobne. NATO wtedy mialo ciagle cwiczenia typu "jugoslawianskiego" jakis kraje sie dzieli, na zlych i dobrych tych zlych NATO bombardowalo tak dlugo az podpisali kapitulacje i wjezcdzalo sie wojskiem jak na defilade. I zakup F16 akurat mial wtedy sens dla Polski. Bo liczono ze podczas nastepnego napadania jak na Jugoslawie polskie samoloty beda uczestniczyc, oczywiscie tez ale aby bylo dla Polski taniej, podwiesi sie logistycznie polskie F16 do amerykanskich magazynow z bronia, paliwem czy czesciami zamiennymi. Ta chytrosc byla powodem wyboru F16. Bo Grippenami sie trudno do Szwedow podwiesic. Trzeba byloby placic.
      A ze czasy sie zmienily i trzeba po gorach Afganu ganiac to juz inna sprawa. I na F16 sie teraz narzeka. Ale chytrosc zaoszczedzenia byla podstwa ich wyboru. Oczywiscie teraz Polacy ani mru mru o swojej chytrosci. Zreszta tak samo jak o ropie z koloni irackiej.

      Tak ze tez o prostytucji ale nie jak ykw. Ale jak Jorl.

      Pozdrowienia


    • jorl joanna 28.01.11, 22:01
      joanna_on-line napisała:


      > ubieganie się o członkostwo w nato to była dla nas własnie taka polisa ubezpiec
      > zeniowa, a w polisie ubezpieczeniowej, jak wiadomo, najwazniejszym jest, żeby j
      > ą miec i najlepiej żeby nigdy z niej nie skorzystać ;-) - tu rację ma f1 - soju
      > sz ma odstraszać, a nie bronić :-)

      Mnie to zawsze zadziwia jak sie w Polsce powtarza ze Polska (i inne byle Demoludy) musialy sie starac aby byc przyjete do NATO. Polska jakby nie chciala byc do NATO perzyjeta to by dostala conajmniej gospodarczo takiego kopniaka ze by zaraz wstapila. Polska nic w tym nie miala do gadania.
      To troche opoznienie w przyjeciu do NATO bylo spowodowane tym ze Zachod nie chcial az tak lamac slowa danemu ZSRR ze NATO sie na Wschod nie bedzie rozszerzac. Podaczas rokowan o zjednoczeniu Niemiec.
      Zreszta te przyrzeczenia dalej pokutuja. Bo w traktacie zjednoczeniowym Niemiec jest wpis ze w bylym NRD nie maja prawa stacjonowac na stale wojska NATO. To wymusily Rosjanie pisemnie (sam czytalem ten traktat oczywiscie, po niemiecku). Ustnie dostali ze na wschod czyli w Polsce ích nie bedzie tez. Cwiczenia tak, bazy na stale nie. I jakos USA sie tego narazie trzyma. Ta baza GBI pod Slupskiem miala ta zasade ominac pod plaszczykiem Iranu. I tak naprawde dlatego Rosja ostro protestuje. I jakos USA nie oplaca sie tej umowy co prawda tylko ustnej zmienic.
      Dlatego walsnie teamerykanskie do tego cwiczebna Patrioty przyjezdzaja tylko na krotko, na cwiczenia, i odjezdzaja do Niemiec. Tych zachodnich.
      Jak sobie Polska Patrioty kupi to moze sobie nastawiac ile chce. Ale zadne stale bazy NATO.

      Tak ze Joanno troche inaczej Swiat wyglada jak uwazasz.

      Pozdrowienia
      • joanna_on-line Re: jorl 28.01.11, 23:23
        jorl napisał:

        > joanna_on-line napisała:
        >
        > > ubieganie się o członkostwo w nato to była....
        >
        > Mnie to zawsze zadziwia jak sie w Polsce powtarza ze Polska (i inne byle Demoludy) musialy sie starac aby byc przyjete do NATO.

        źle zrozumiałeś albo ja nieprecyzyjnie się wyraziłam - ubieganie się - to intencja, której zaprzeczyć nie możesz - nie ma w tym stwierdzeniu nic na temat, że nato Polski nie chciało - wszyscy wiedzą, że chciało - to nie była żadna tajemnica, skąd Ci się to w ogóle wzięło??? - nadinterpretujesz jorl (jak zreszta zazwyczaj ;-)

        Polska jakby nie chciala byc do NATO przyjeta to by dostala co najmniej gospodarczo takiego kopniaka ze by zaraz wstapila.

        a to akurat jest możliwe, hehe przynajmniej teoretycznie, chociaz mało sensowne do rozpatrywania, bo tak się złozyło, że Polska do tego nato chciała, więc w ogóle o czym tu gadac?

        > Tak ze Joanno troche inaczej Swiat wyglada jak uwazasz.
        >
        > Pozdrowienia
        >
        muszę Cię rozczarować - specjalnych rewelacji w tym swoim poście nie zawarłeś - ta ustna umowa - chodziły takie słuchy, ale ile w tym prawdy nie wiesz ani Ty ani ja - no i na to nie masz żadnych dowodów, fakt, czasami są zbyteczne - czas zweryfikuje.
        w niczym natomiast nie zmieniło to mojego oglądu świata, chyba nie do końca go zrozumiałeś ;-)

        a a propos Twojego drugiego postu... Twoje:
        Jak slysze to pojekiwanie Polakow "my dla USA do Iraku poszlismy" to mi sie tez noz w kiesznie otwiera. Bo ja doskonale pamietam 2003r jak w Polsce byla radosc "bedziemy miec wlasna strefe okupacyjna i z naszej juz koloni bedziemy rope pompowac dla siebie". To byl glowny powod poskich elit tam wyslac wojsko.

        to zależy kogo słuchałeś - zapewniam Cię, że ja także doskonale pamiętam tamte czasy - i równie doskonale pamiętam oburzenie Polaków, że wysyłamy naszych żołnierzy dla amerykańskiej ropy - nie przypominam sobie nikogo tak naiwnego, kto myślałby, że będzie sobie pompować stamtąd ropę. jezeli mówimy o liczeniu na ewentualne korzyści to i owszem słyszało sie jakieś głosy - ale dot. to kwestii ewentualnych robót budowlanych dla naszych firm - hehe też naiwność, jakby realiów nie znali, ale to już całkiem inna kwestia.

        Nie inny, nie wiernosci swojemu sojusznikowi w trudnych jednak chwilach. Anglia zrobila to inaczej. Znowu niewazne czy obiektywnienie USA miala racje czy nie. Jak moj silny i ten ukochany sojuszník decyzje podejmuje to ide z nim. Nie dla bezposrednich korzysci ale strategicznie. Bo tylko wtedy moge na niego liczyc. To jak ze przyjaciela sie w biedzie poznaje, stara zasada.

        no to jest wywód faktycznie godny tego, co zna się na wszystkim .
        jorl - jesli Ty, w Twoim wieku, wierzysz w przyjaźń (no już o miłości nie wspominając - hehe ukochany sojusznik) między państwami, ze szczególnym uwzględnieniem doceniania przez usa wierności jakiegokolwiek kraju - to wybacz, ale pobyt w kapitaliźmie chyba jednak źle wpłynął na Twój umysł - z jednej strony naiwny jak dziecko - vide przyjaźń między sojusznikami, z drugiej strony - nieufny jak dziecko - vide "Ja dlatego chodze zawsze tak aby miec sciane za plecami", bo mi nóż w plecy wbiją - ot czarno - białe bęc! ;/



        --
        Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów. by Stanisław Lem

        Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie. by igor_uk
        • felusiak1 jorel napisało 29.01.11, 00:59
          że jakby polska nie chciała wstapić do nato to główny herszt nato obłozyłby polskę takimi sankcjami, iż ta ze łzami w oczach wstapiłaby od razu.
          a to ciekawa teoria. zakłada boską siłę usa i jednomyślność sojuszników.
          nie ulega watpliwości, że taka teza jest bzdurna. usa działało na osłabienie rosji
          zatem okładanie polski sankcjami nie miałoby sensu.

          ps. jorel ma doświadczenie niemal we wszystkim włącznie z hotelami w polsce i na kubie. nie zna jedynie hoteli podberlińskich.
          "Dlaczego podberlinskich?? Jak mam dziewczyne juz w Niemczech to biore ja do
          mojego mieszkania. Mieszkam sam, nie ukrywam sie przed zona bo sie z nia dawno
          rozwiodlem. A hotele to znam w Polsce. Bo jak sie w Polsce z nimi spotykam to w
          miejscowosci gdzie mieszkaja i w hotelu tamze. "
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,73722274,73756566,f1.html
          • jorl f1 29.01.11, 09:58
            felusiak1 napisał:

            > że jakby polska nie chciała wstapić do nato to główny herszt nato obłozyłby pol
            > skę takimi sankcjami, iż ta ze łzami w oczach wstapiłaby od razu.
            > a to ciekawa teoria. zakłada boską siłę usa i jednomyślność sojuszników.
            > nie ulega watpliwości, że taka teza jest bzdurna. usa działało na osłabienie ro
            > sji
            > zatem okładanie polski sankcjami nie miałoby sensu.

            Po prostu powiedzialem jak bylo. ze Polska nie miala zadnego pola manewru i do NATO miala wejsc.

            > ps. jorel ma doświadczenie niemal we wszystkim włącznie z hotelami w polsce i n
            > a kubie. nie zna jedynie hoteli podberlińskich.
            > "Dlaczego podberlinskich?? Jak mam dziewczyne juz w Niemczech to biore ja do
            > mojego mieszkania. Mieszkam sam, nie ukrywam sie przed zona bo sie z nia dawno
            > rozwiodlem. A hotele to znam w Polsce. Bo jak sie w Polsce z nimi spotykam to w
            > miejscowosci gdzie mieszkaja i w hotelu tamze. "
            >
            rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,50,73722274,73756566,f1.html

            Z lezka w oku przeczytalem swoj przez Ciebie pracowicie zapamietany moj post z 2007r. Kiedys moze drogi d1, jak bede np. juz na emeryturze, podrzucisz mi ze swojej biblioteki linki do moich wypowiedzi? Chetnie poczytam, sam ich nie zapisuje, a szkoda.
            Aha, i to co przytoczyles oczywiscie jest dalej sluszne. Jak i bylo sluszne.

            Pozdrowienia
        • jorl joanna 29.01.11, 09:46
          joanna_on-line napisała:

          > źle zrozumiałeś albo ja nieprecyzyjnie się wyraziłam - ubieganie się - to in
          > tencja
          , której zaprzeczyć nie możesz - nie ma w tym stwierdzeniu nic na tem
          > at, że nato Polski nie chciało - wszyscy wiedzą, że chciało - to nie była żadna
          > tajemnica, skąd Ci się to w ogóle wzięło??? - nadinterpretujesz jorl (jak zres
          > zta zazwyczaj ;-)

          No wlasnie. Wiec o co chodzi z tymi polisami ubezpieczeniowymi? Byla polisa juz wypisana przymusowa i jak juz takie porownanie tylko z jednego towarzystwa ubezpieczeniowego.
          I gadanie jak to wielkim wysilkiem, jakies lobby pracy Amerykanskiej Polonii o kant sobie mozna rozbic.
          Zreszta od razu Polska weszla w juz zapomniana a utworzona jako przesionek NATO Wspolprace dla Pokoju czy jakos tam. Dostarczanie oddzialow lennikow.

          Jedyna przeszkoda byly przyrzeczenia dane ZSRR przy Zjednoczeniu Niemiec. Dlategp pare lat musialo minac.

          > a to akurat jest możliwe, hehe przynajmniej teoretycznie, chociaz mało sensowne
          > do rozpatrywania, bo tak się złozyło, że Polska do tego nato chciała, więc w
          > ogóle o czym tu gadac?

          Warto gadac aby wyjasnic rozne mozliwosci rozwoju sytuacji. No chyba ze nie gadac bo wstydliwe? Dla propagandy tak ale dla chlodnej oceny systuacji juz nie. Ja jestem za tym drugim, Ty jak widze za pierwszym.


          > muszę Cię rozczarować - specjalnych rewelacji w tym swoim poście nie zawarłeś -
          > ta ustna umowa - chodziły takie słuchy, ale ile w tym prawdy nie wiesz ani Ty
          > ani ja - no i na to nie masz żadnych dowodów, fakt, czasami są zbyteczne - cz
          > as zweryfikuje.

          A wiesz o tym ze w bylym NRD jest zakaz z Traktatu o Zjednoczeniu Niemiec stacjonowania na stale wojsk NATO? Czy to dla Ciebie droga Joanno tez plotka?
          Tak samo zadne bazy NATO W Polsce bylo tylko ustnie. Ale logiczne bylo ze jak Rosjanie wymusili zadne bazy NATO w bylym NRD to to nie mialoby sensu jakby w zamian mogly byc jeszcze blizej granicy z Rosja bazy w Polsce prawda? Mo i jakos sie USA tego trzyma. Widac przeciez. I Patrioty te przjezdzajace do Mragowa zamiast tam na stale stacjonowac. GBI pod Slupskiem bylo proba ale tez sie skonczylo jak widac. Naturalnie ten uklad tez mozna zlamac. Pisane tez w koncu. Pytanie czy sie nie zawali wtedy jakos wieksza konstrukcja porozumien Rosja-USA. Stad jednak stosowanie sie przez Zachod do niej.
          A Polska nalega ciegle na zlamanie tych umow. Z tym ze przy GBI chciala sie wychytrzyc. To tak jest jak sie chce za duzo.

          Wyzej ykw opisal dlaczego Polska nie miala sie czego bac (ZSRR) w tym 1990r. I teraz tak samo. To ze Mazowieckie itp. sie baly? Bo glupie. napakowane propaganda radia Wolna Europa i chyba dlatego. ZSRR sie nawet rozwiazal a wg Ciebie mial spowrotem Polske polknac. Durnosc ponad durnosciami. Ale celowa. Ale o tym kiedys.


          > w niczym natomiast nie zmieniło to mojego oglądu świata, chyba nie do końca go
          > zrozumiałeś ;-)

          A to sie zgadzam z Toba...


          > to zależy kogo słuchałeś - zapewniam Cię, że ja także doskonale pamiętam tamte
          > czasy - i równie doskonale pamiętam oburzenie Polaków, że wysyłamy naszych żołn
          > ierzy dla amerykańskiej ropy - nie przypominam sobie nikogo tak naiwnego, kto m
          > yślałby, że będzie sobie pompować stamtąd ropę.

          Amnezja? Po co mowic? Tak jak z wstapieniem do NATO? A ja sobie dobrze to przypominam. Zreszta droga Joanno i Ty powyzej wlasnie posrednio przyznalas ta chec pompowania ropy z z kolonii irackiej dla Polski. Bo wyrazilas sie ze Polacy byli oburzeni wysylaniem zolnierzy dla amerykanskiej ropy. Jak ta napasc na Irak 2003 byla dla riopy dla USA i to mialo byc dla USA zyskowne, a tak Twoi znajomi Polacy wg Ciebie twierdzili, to jest bardzo kruciutka droga do tego co bylo a ja sobie przypominam. Jak USA ma miec taki fajny zysk z tej wojny to jak sie przylaczymy do USA w pierwszym szeregu to przeciez jakas czesc tego zysku czyli ropy i dla nas skapnie. Logiczne i sluszne. Jedyny problem sie uwidocznil pozniej. Ze USA ta rope jak juz to z Iraku ma po tak ogromnych kosztach ze jakby byla ze zlota. Czyli zaden zysk i dla nich i dla Polski oczywiscie wiec huzia na Jozia. Czyli USA brzydkie.
          Pamietam Twojego wtedy premiera, a slyszalem to w radiu na wlasne uszy, jak powiedzial w 2003 Polska sie dolaczyla do USA od razu, inni (jak Niemcy czy Francja ktorzy byli przeciw napasci na Irak) przylacza sie pozniej do zwyciezcy i tylko taka roznica.
          Zla ocena sytuacji a wlasciwie chciwosc przeslonila oczy. Tym samym wracamy do prostytucji.

          Znowu to samo droga Joanno, uprawiamy propagande czy staramy sie chlodno oceniac sytuacje?




          > no to jest wywód faktycznie godny tego, co zna się na wszystkim .
          > jorl - jesli Ty, w Twoim wieku, wierzysz w przyjaźń (no już o miłości nie wspom
          > inając - hehe ukochany sojusznik) między państwami, ze szczególnym uwzględnie
          > niem doceniania przez usa wierności jakiegokolwiek kraju - to wybacz, ale pobyt
          > w kapitaliźmie chyba jednak źle wpłynął na Twój umysł - z jednej strony naiwny
          > jak dziecko - vide przyjaźń między sojusznikami, z drugiej strony - nieufny ja
          > k dziecko - vide [i]"Ja dlatego chodze zawsze tak aby miec sciane za plecami"[/
          > i], bo mi nóż w plecy wbiją - ot czarno - białe bęc! ;/

          Plecami przy scianie to wsrod prostytutek droga Joanno. Ja wiem, byt ksztaltuje swiadomosc. Wlasnie w kapitalizmie, napewno tym niemieckim, cholernie liczy sie prawdomownosc. Lepiej powiedziec przykra dla siebie prawde, nie oszukiwac, nie kombinowac mimo ze jakby wtedy sie uzyska bezposrednia korzysc bo pozniej to sie czkawka odbije. To wlasnie w zyciu gospodarczym spotkalem w kapitalizmie i powiem Tobie droga Joanno dla mnie to jest cholernie komfortowe uczucie w zyciu. I jak sie tak postepuje to sie ma szacunek i u tego silniejszego. Tego szefa. Inaczej sie jest pogardzanym.
          Wiem ze w Polsce jest inaczej. Stad Twoje inne zdanie na ten temat. Zapewne tez i polskich elit.
          Dlatego postepowanie Polski przy GBI w stosunku do USA bylo dla mnie przerazajace.
          Jeszcze raz, wcale nie znaczy ze jestem za GBI w Polsce, chodzi mi o sposob postepowania Polski. Tylko o to. O tego rodzaju prostytucje.


          Pozdrowienia

          • felusiak1 Re: joanna 29.01.11, 18:36
            jorel ma talent do nierozumienia tego co czyta. przynajmniej tak wynika z jego odpowiedz joannie. co to jest GBI? wiem co to LPKBZiW ale GBI?
            • joanna_on-line Re: joanna 29.01.11, 19:47
              felusiak1 napisał:

              > jorel ma talent do nierozumienia tego co czyta. przynajmniej tak wynika z jego
              > odpowiedzi joannie.


              ufff... f1 - wielkie dzięki, bo po lekturze postów jorla i wojtka zaczęłam się juz zastanawiać czy coś z moim pisaniem nie tak, skoro az dwie osoby dostrzegły w moich słowach treści, których nie zawarłam ;-)

              jak znajdę trochę wolnego czasu, to może poprostuję to i owo, ale póki co zdementuję tylko jedno, co powtarza się i u jorla i u wojtka

              nigdzie i nigdy nie twierdziłam, że ZSSR stanowiło zagrożenie dla Polski w czasach transformacji ustrojowej - bez obrazy dla niektórych, ale musiałabym być inteligentna inaczej ;-)

              @jorl - twoje: ZSRR sie nawet rozwiazal a wg Ciebie mial spowrotem Polske polknac. Durnosc ponad durnosciami. to faktycznie durność nad durnościami - jakieś zwidy masz, ale to nie po raz pierwszy, a ja baaardzo nie lubię, jak mi sie wmawia poglądy, które są mi obce - nie chce mi się teraz rozwodzić, ale przeczytaj ponownie moje posty - tym razem ze zrozumieniem i dopiero wówczas komentuj, albo zamilknij na wieki ;-)

              @wojtek - moje sformułowanie: Mazowiecki nie znał dnia i godziny dotyczyło pełnienia przez niego funkcji - ani SB ani tym bardziej ZSSR (nie mówiąc o Moskalach - a cóz to za sformułowanie - cofnąłeś się w czasie czy to miała być zamierzona obraza?) nie czyhało na jego zycie (hehe przynajmniej ja nic o tym nie wiem :P), mowa była o władzy i rozgrywkach wewnętrznych!

              ehhh... czy ja faktycznie tak nieprecyzyjnie się wyrażam, żeby z moich słów takie wnioski wyciągnąć???
              • igor_uk Re: joanna 29.01.11, 20:31
                joanna,nie martw sie.Z toba jest wszystko OK! To jorl belkocze,jak zwykle.Ja juz ,z litosci,nie mam zamiaru wytykac mu jego bledy w rozumowaniu (o stylistyce jego wypowiedzi nawet nie chce mi sie wypowiadac sie) .Oczewiscie najbardziej "wartosciowe" sa jego wspomnienia o prostytutkach (w kazdym slowie zdradza problemy z przedwczesnym wytryskiem).
                O wojtusiu nie wypowiadam sie.To jest przedmiot specjalnej troski.
              • wojciech.2345 Re: joanna 29.01.11, 20:37
                joanna_on-line napisała:
                > @wojtek - moje sformułowanie: Mazowiecki nie znał dnia i godziny dotyczy
                > ło pełnienia przez niego funkcji - ani SB ani tym bardziej ZSSR (nie mówiąc o [
                > i]Moskalach[/i] - a cóz to za sformułowanie - cofnąłeś się w czasie czy to miał
                > a być zamierzona obraza?) nie czyhało na jego zycie (hehe przynajmniej ja nic o
                > tym nie wiem :P), mowa była o władzy i rozgrywkach wewnętrznych!
                >
                > ehhh... czy ja faktycznie tak nieprecyzyjnie się wyrażam, żeby z moich słów takie wnioski wyciągnąć???
                --------------------------------
                Masz rację.

                To była moja nadinterpretacja.

                • felusiak1 no zobacz joaśka 29.01.11, 22:56
                  wojtek przyznał się bez bicia, on rozumie, jest dorosły i ma tzw "cywilnom odwagie".
                  jorel bedzie szedł w zaparte. wtedy warto go czytać.
                  mistrz kabaretowych tekstów nie urodziłby czegoś takiego.
                  • joanna_on-line Re: no zobacz joaśka 30.01.11, 09:11
                    felusiak1 napisał:

                    > jorel bedzie szedł w zaparte. wtedy warto go czytać.


                    o nie f1! - wtedy szkoda czasu na czytanie ;-)
                • joanna_on-line Re: joanna 30.01.11, 09:09
                  wojciech.2345 napisał:

                  > > ehhh... czy ja faktycznie tak nieprecyzyjnie się wyrażam, żeby z moich sł
                  > ów takie wnioski wyciągnąć???
                  > --------------------------------
                  > Masz rację.
                  >
                  > To była moja nadinterpretacja.

                  >
                  doceniam :-)
                  • wojciech.2345 do Joanny i Felusiaka 30.01.11, 09:37
                    Serduszka w Was dobre. Wojtkowi przypisaliście cechę pozytywną ("cywilnom odwagie").
                    A to tak być nie musi.

                    Do błędu należy przyznawać się natychmiast, bo to jest tkwienie na złej pozycji
                    w dyskusji. Na takich pozycjach trzeba być możliwie najkrócej.

                    I to by było na tyle.
    • you-know-who Re: NIe ma nic lepszego niz zagraniczna wojenka.. 29.01.11, 04:05
      > Wietnamki byly pod tym wzgledem rewelacyjne.
      przyjacielu, jesli twoja wiedza o tych sprawach jest rownie rozlegla jak ta o pilotazu to...
      ;-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja