eva15
25.01.11, 01:23
Napisałam to do Majki na innym wątku, ale uważam, że może jest warto zrobić z tego osobny wątek:
Po ataku terrorytycznym w moskiewskim metrze sytuacja w stolicy powoli się zaogniła. Słowiańscy Rosjanie (czyli Ruskie- Russkije) zaczęli otwarcie występować przeciw niesłowiańskim (tzw. cziornym/ czarnym) - czyli ludom Kaukazu zamieszkującym licznie stolicę.
Skoro nie powiodło się rozwalenie Rosji poprzez wywoływanie wojen na Kaukazie, to może powiedzie się to poprzez przenoszenie tych wojen do Rosji słowiańskiej i to do samego centrum - czyli Moskwy? Rozruchy w Moskwie, jak piszę, już się pojawiły, czyli skoro to się powiodło, to należy może podbijać bębenka?
Nie udało się, mimo lat wysiłku i kasy skutecznie napuścić Czeczeńców na słowiańską Rosję, to może uda się napuścić rozwścieczonych terrorystycznymi atakami Ruskich na cziornych?
Jak nie kijem to pałą.... W końcu co za różnica, czy Rosja powinna się rozpaść skutkiem buntu rubieży (Kaukaz) czy też od centrum, od środka???