marcus_crassus
24.04.04, 15:40
zadziwia mnie bezsilnosc antysemitow i ich uparcie.sa zupelnie bezsilni wobec
faktow.sa zupelnie bezsilni wobec potegi militarnej i finansowej panstwa
Izrael.Sami sa nikim.Niechby sprobowali walczyc ze swoim "wrogiem"...to cos
jakby mysz rzucila sie na tygrysa,w ogole kupa smiechu....
i zamiast czuc sie wlasnie skompromitowani i zblaznieni przez wlasna niemoc
oni ja jeszcze pokazuja...pokazuja ja piszac absurdalne posty...
nie rozumiem - to tak samo jakby dostal w pysk od jakiegos boksera wagi
ciezkiej i potem chodzil i sobie mowil wszystkim ze "powinno sie tej swini
porzadnie nakopac w tylek" :)))))
przeciez to zenujace - wychodzi tylko na jaw wtedy moja zlosc i moja
calkowita bezsilnosc wobec mojego obiektu agresji...
ja bym sie wstydzil tak jawnie okazywac moja slabosc i to ze nic nie moge
zrobic...ale oni chyba nie....
pewnie dlatego wlasnie Izrael ma tak slabych wrogow - kto sie obawialby
takich blaznow???