polski_francuz
12.03.11, 09:58
No moze nie wszedzie i nie zawsze. Ale przynajmniej na Uniwersytecie we Freiburgu na wydziale medycyny sportowej.
Jak opisuje Der Spiegel (10/2011, str. 34 -35) Dickhuth napisal swoja habilitacje kopiujac ja w duzej czesci z pracy wspolpracujacej z nim doktorantki pani Marzeny Orlowskiej. Ta habilitacja pozwolila mu na osiagniecie pozycji profesora.
Na trop oszustwa niemieckiego profesora wpadnieto porownuja teksty prac. Okazalo sie, ze teksty habilitacji Dickhutha i doktoratu Orlowskiej sa identyczne.
Oczywiscie przypuszczano, ze to Polka jest zlodziejka, ale poglebiona analiza wykazala, ze oszustem naukowym byl Niemiec.
PF