Dodaj do ulubionych

obywatel, podatnik i imperium

22.03.11, 23:43
Panstwo zaczyna nowy front wojenny, bombardowanie, mordowanie cywili. Naturalnie podatnik bedzie musial wylozyc rachunek na te koszty imperium. Wiec co na to podatnik? Ano nic. Podatnki nawet nie wie ze jest nastepna wojna, gdzie ta wojna jest i dlaczego.
Obserwuj wątek
    • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 22.03.11, 23:44
      forum.gazeta.pl/forum/s,50,123516038,123516038.html?rep=1
    • mlody747 Re: obywatel, podatnik i imperium 22.03.11, 23:56
      A jak podatnik wie o tym, ale już wszystkie struktury państwa są skorumpowane, to czego się spodziewasz? Na dodatek niema poparcia społeczności światowej. A nawet jest przez ta społeczność świata, pogardzany. Czyli po co się wychylać?
      • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 00:10
        Przecietny amerykanski obyatel ma nastawienie: wszedzie wojna byle moja wies spokojna. Brak po pierwsze zainteresowania jak i wielu wiedzy. Jeszcze inni czuja sie w pewien sposob dumni. Tragedia jest to ze nie zdaja sobie sprawy z ceny jaka placa za ta ignoracje tak pieniezna, moralna i polityczna. Czas by sie obudzili i zobaczyli co sie dzieje z ich pieniedzmi.
        • elka-sulzer Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 00:34
          Majka, calkowicie sie zgadzam z tym co napisalas:

          > Przecietny amerykanski obyatel ma nastawienie: wszedzie wojna byle moja wies s
          > pokojna. Brak po pierwsze zainteresowania jak i wielu wiedzy. Jeszcze inni cz
          > uja sie w pewien sposob dumni. Tragedia jest to ze nie zdaja sobie sprawy z c
          > eny jaka placa za ta ignoracje tak pieniezna, moralna i polityczna. Czas by s
          > ie obudzili i zobaczyli co sie dzieje z ich pieniedzmi.

          Moj teasciu jest np. dumny, ze niesiemy "wolnosc" Libijczykom. Tak samo jak YKW.
          Tesciu jest zaklopotany kiedy go pytam czy rownie entuzjastycznie popiera niesieni wolnosci Bahrajniczykom, Jemenczykom, Jordanczykom. Spytany czy bedzie popiral naloty na Izrael kiedy Rada Wojenna zdecyduje zaczac go bombardowac w odpowiedzi na ich nieustanne gnebienie bezbronnych ludzi w Gazie czy Zachodnim Brzegu, tesciu zrobil sie nerwowy.
          • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 00:42
            No, ale Twoj tesciu przynajmniej wie cos nie cos. Hipokryzja to inna sprawa. U moich znajomych Kanadyjczykow tak jak wsrod ludzi na tym filmie jest kompletna apatia. Nie wiedza i co gorsza nie chca wiedziec co sie dzieje i co ich panstwo robi za ich pieniadze i w ich imieniu. Jesli chodzi o Amerykanow to jest szczegolnie problematyczne bo to ich panstwo jest na czele tych wszystkich dzialan i ich pieniadze na te dzialania ida. A potem nie raz slyszy sie Amerykanow mowiacych: dlaczego nas tak nienawidza? Taka postawa na dobre im nie wyjdzie. Ignoracja nie jest usprawiedliwieniem.
            • eva15 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 00:53
              Do takiej ignoracji ludzi się świadomie i celowo wychowuje/tresuje, od przedszkola aż po uczelnie wyższe - włącznie z tymi nalepszymi, a może nawet zwłaszcza. No i plus media.
              • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 00:58
                Naturalnie ze nie jest to przypadkowe.
              • mlody747 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 01:00
                Eva, Tym razem się z tobą zgadzam. Ale jak będzie świat zachowywał wrogość do przeciętnego obywatela Stanów, to ten się kompletnie zamknie i może nawet zacznie obawiać, jak to było w ZSRR. Wtedy Rosjanie myśleli, ze cały świat jest im wrogi, ze nawet nie chcieli uciekać z ZSRR jak mieli ku temu okazje.
                • mlody747 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 06:06
                  Dodam Evo, ze jest super, jak wiesz jak jest w samej Ameryce, ale czy potrafisz zauważyć, ze poza Ameryka, także wychowują w odmiennym duchu. Na przykład w Kanadzie (w Rosji nie wiem), ze Ameryka jest okropna i musi się zmienić bo inaczej Kanada upadnie (jakie to jest śmieszne, nawet nie wiecie) itd.

                  PS A wiecie, ze akceptując pieniądze z niczego, wyprodukowane w bankach centralnych, właśnie popieracie wojny i inne takie tam. Wasza silą jest w waszych własnych krajach. Tam działajcie i zmieniajcie świat.
                  • kaszebe12 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 14:24
                    Zgadzam sie zupelnie z Wami ;- jednak nie ograniczajmy sie do USA , bo piszemy o systemie globalnym ,tzw ," wysoko rozwinietych" krajow. -Moze nazwijmy zjawiska po imieniu ? -Imperium =Wielki Swiatowy Kapital (WSK), a "obywatel podatnik " = Prostytutka, a wlasciwie- skrzyzowanie owcy z prostytutka...
                    • kaszebe12 Brain washing... 23.03.11, 16:58
                      Ten zwrot byl modny w czasach mej mlodosci , w latach 70-ych...-To ,nawet, fajnie brzmi...-global brain washing.
                  • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 17:49
                    Na przykład w Kanadzie (w Rosji nie wiem), ze Ameryka jest okropna i musi się zmienić bo inaczej Kanada upadnie (jakie to jest śmieszne, nawet nie wiecie) itd.

                    Na jakiej bazie to piszesz? Kanada jest jedna z podstawowych i wiernych czesci imperium. Dlatego obywatel jest wychowywany w wierze w slusznosc i dobro tego imperium i systemu. Musi tak byc bo system by padl.
                    • kaszebe12 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 18:12
                      Czy w USA i Kanadzie istnieje zywa wiernosc symbolice narodowej (sztandar , historia , patriotyzm itp...) ? -My ,we Francji , mamy juz , tylko , "wartosci republikanskie" , o ktorych nikt ,nic , nie wie...taki czeski film.
                      • zlotamajka Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 18:18
                        > Czy w USA i Kanadzie istnieje zywa wiernosc symbolice narodowej (sztandar , his
                        > toria , patriotyzm itp...)

                        W USA wiernosc do symboliki narodowej jak sztandar no i konstytucja sa bardzo silne. W Kanadzie tez ale mniej niz w USA. Kanadyjski patriotyzm by bardzo widoczny na olimpiadzie w Vancouver. Opening i closing ceremonies nazwalabym orgia partiotyzmu kanadyjskiego.
                        • kaszebe12 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 18:25
                          Co za zacofanie ,Majka ! -W wielce demokratycznej ,a republikanskiej Francyji modne jest wygwizdywanie hymnu w czasie meczy futbolowych , a tradycyjne , sobotnie , slubne korowody przemierzaja miasta pod flagami...Algerii i Maroka.-Wywieszenie trojkolorowej flagi, w dniu 14-ego lipca ,jest postrzegane jako akt "faszyzujacy i skrajnie prawicowy".
                          • misterpee Re: obywatel transparentny 23.03.11, 18:57
                            ludzie sa przesiaknieci samymi sloganami o demokracji, patriotyzmie, dobrobycie i transparentnosci. Do tego mlodziez jest bardziej liberalna i zadna przemian, emeryci grzezna w konserwatyzmie. Korporacje , ktore najwiecej propaguja transparentnosc, nigdy nie ujawnia tresci swoich konferencji. Szefowie mojego dwustu osobowego zbieraja sie raz w roku w pieknym parkowym hoteliku zeby omowic psychologie dzialania biura, czyli metody szpiegowania na pracownikach i metody psychologicznego prania mozgow swoich klentow. Wielkie korporacje i agencje rzadowe mala o wiele bardziej skomplikowane reguly klamania i tumanienia spoleczenstwa. Kiedy obywatel sie obudzi? oczywiscie wtedy kiedy straci prace, pieniadze, bliskich. Mafia chroni sie przez przekupstwa potencjalnych przywodcow, np, Obama mowil zupelnie co innego przed wyborami, co innego po wyborach. Kosciol w Polsce po konferencji okraglego stolu, jest niemal partnerem rzadu, Watykan nigdy nie krytykuje Izraela.
                            Jezeli przyjdzie zmiana, to bedzie to wielka rewolucja.
                            • kaszebe12 Re: obywatel transparentny 23.03.11, 19:04
                              Rewolucja ? -Robi sie cieplo...wszedzie.
                              P.S. -Dziekuje za przypomnienie owego nowopolskiego slowka..."transparentnosc".-Musze sie tego wszystkiego uczyc..."partycypowac , frapowac , autoryzowac,celebrowac...."-oj , pelno tego sie narobilo.
                            • mlody747 Re: obywatel transparentny 23.03.11, 19:16
                              Pewnie jestem złym, bo zawsze powinno się mieć nadzieje (ze się przebudza jak piszesz), ale ostatnio zaczynam w to wątpić i szukam bezpiecznego miejsca (lisiej norki).
                          • mlody747 Re: obywatel, podatnik i imperium 23.03.11, 19:09
                            W Ameryce jest podobnie i już prawie nikt nie wywiesz Amerykańskiej flagi już od lat. 4 lipca traktują jak okazja do pieczenia mięsa i picia piwa. Wielu ma gdzieś US Konstytucje lub chęć poznani własnej historii. Wszytko kwitują, ze tak zawsze było. Np. ze podatki od zarobków były zawsze (wprowadzono je dopiero w czasie IIWS) lub ze diesel paliwo zawsze więcej kosztowało (dopiero od lat 90 gdy wprowadzono ekstra oczyszczanie tego paliwa-niepotrzebnie) itd. Flagę wywieszano po 9-11, bo powiedziano im, ze to ci zli muzułmanie................... jako protest. Ale zapytaj Amerykanina co znaczą te 13 pasków, co znaczą jak są horyzontalnie Vs wertykalnie, co to znaczy jak ta flaga jest do góry nogami i dlaczego przypomina francuska flagę kolorami, to już nie wiedza. Nie znaj także netykiety wieszani tej flagi (ze nie może być na deszczu i po zmroku).
                            • kaszebe12 Re: obywatel, podatnik =prostytutka, i imperium 23.03.11, 19:15
                              Jestesmy wszyscy oglupieni do tego stopnia , ze nie stac nas, nawet, na zadanie sobie pytana na temat takiego uniwersalnego podatku, o nazwie VAT...
                              • mlody747 Re: obywatel, podatnik =prostytutka, i imperium 23.03.11, 19:19
                                Wierze ci. W Stanach tez go próbują wprowadzić i z pewnością wprowadza, jak okazja (jakaś dystrakcja) się nadąży.
                                • kaszebe12 Re: obywatel, podatnik =prostytutka, i imperium 23.03.11, 19:37
                                  Co !?! -To wy nie macie VAT -u ? -Zacofancy , wstecznicy ,faszysci ! -Nasi deputowani sa tak ubodzy ,ze zostali , wrecz , zmuszeni do grzebania w sredniowiecznych archiwach Paryza , gwoli doszukania sie podatku kanalizacyjnego..-.te 30 centow w kieszeni to ,niby , nic , ale na kawe starczy.
                                  • mlody747 Re: obywatel, podatnik =prostytutka, i imperium 23.03.11, 20:05
                                    Niestety nie jest całkiem tak dobrze, bo są stanowe podatki (coś od 6% do 8%) od kupowanych przedmiotów, ale nie na wszystko, które są podobne do VAT. Używają wszędzie na świecie te same sposoby z ta różnicą ze nie wszędzie wszystko udaje się im wprowadzić od razu. Ale to są zawsze pomysły, tych samych ludzi i tylko nie świadomym wydaje się ze ich kraj jest nie zależny/niepodległy.
                                  • felusiak1 młody nie wie co pisze 24.03.11, 17:10
                                    dzieciak gdzieś coś słyszał i bredzi jak nakręcony.
                                    nabzdurzył o podatku vat w usa. napisał, ze sales tax jest jak vat i że podatek od dochodu pojawił się w czasie drugiej wojny swiatowej. wnoszę po znamionach, ze młody nie wie nic ale ochotniczo dzieli się swą "wiedzą".
                                    • kaszebe12 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 17:34
                                      Po jaka cholere uzywasz tego tonu , w stosunku do mlodego ? -Skoro sie znasz ,to napisz,prosze, jak wyglada finansowe prostytuowanie zwyklego , szarego Jankesa.-Ciekawi mnie to...
                                      • felusiak1 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 17:42
                                        tego tonu używam wyłacznie w celu pogłaskanie młodego pod włos. z niemałym zainteresowaniem oczekuję na jego odpowiedź. pewnie znowu napisze, że izrael mnie lubi albo coś takiego.
                                        napisz co chcesz wiedzieć bo prawde mówiac nie bardzo rozumiem co oznacza "prostytuowanie się zwykłego, szarego jankesa". na marginesie, termin yankee w usa nie ma charakteru pejoratywnego i odnosi się do mieszkańców pólnocno-wschodnich stanów.
                                        • kaszebe12 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 17:51
                                          Finansowe prostytuowanie sie = placenie podatkow.-Ciekawym ,jak wygladaja, one ,w USA.
                                          • felusiak1 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 18:10
                                            pracujesz, zarabiasz. twoja firma co tydzień albo dwa daje ci czek albo przelewa bezposrednio na twoje konto bankowe sumę pomniejszoną o podatek (FICA+ Medicare+federalny+ stanowy+ miejski w zależności od miejsca zamieszkania) na koniec roku otrzymujesz statement ile zarobiłeś. oprócz tego posiadasz investycje i oszczedności. to też jest opodatkowane w rózny sposób. z tym idziesz do publicznego ksiegowego, który wypełnia formularze, ty podpisujesz i albo nadplaciłeś i przyslą ci zwrot albo niedopłaciłeś, wtedy ty wysyłasz fiskusowi pieniadze. niestety wypełnienie formularza podatkowego we własnym zakresie stało się niemożliwe. prawodawcy w swej checi udogodnienia zycia każdemu podatnikowi tak skomplikowali sprawy, ze nawet urząd podatkowy w połowie przypadków wydaje się być w chmurze konfuzji.
                                            • mlody747 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 18:40
                                              Tłumaczysz z myślą dezinformowania.
                                              Oczywiście nie napisałeś o co pytał kolega. Nie wyjaśniłeś co jest z Stanach z tym podatkiem od zakupu, podobnego do europejskiego VAT. Co w twoim stanie on nie istnieje(podatek od zakupu płacony w sklepach przy zakupie)? A może ty nie wiesz co to jest VAT?

                                              A pokręciłeś uprzednio, co spowodowało pytanie w temacie tutaj:
                                              "dzieciak gdzieś coś słyszał i bredzi jak nakręcony.
                                              nabzdurzył o podatku vat w usa. napisał, ze sales tax jest jak vat i że podatek od dochodu pojawił się w czasie drugiej wojny swiatowej. wnoszę po znamionach, ze młody nie wie nic ale ochotniczo dzieli się swą "wiedzą".
                                              • felusiak1 Re: młody nie wie co pisze 24.03.11, 20:02
                                                kolego młody ty dezinformujesz nie rozumiejac tematu.
                                                podatek od sprzedaży to nie VAT, nie ma z vatem nic wspólnego.
                                                vat naliczany jest w procesie produkcji i płacą go uczestniczacy w kolejnych etapach.
                                                vat w wysokości 20% w rzeczywistiści zawiera 3% które płaci końcowy odbiorca. 17% zostało już zaplacone bez wzglrdu na to czy końcowy odbiorca kiedykolwiek kupi produkt.
                                                ten podatek jest pobierany od towarów idacych na przemiał albo na wysypisko. to zawyża koszt produkcji. podatek od sprzedaży płaci tylko i wyłacnie końowy odbiorca. produkty idace na wysypisko są od niego wolne. Podatek od sprzedaży składa się z wymiaru podatku stanowego plus wymiar podatku powiatowego i municypalnego plus specjalne dystrykty np. z komunikacja miejską. istnieje jeszcze coś takiego jak use tax, który posiada podobną funkcje jak podatek od sprzedaży kiedy nabywca unika jego zapłacenia.
                                                oprócz tego mamy excise tax czyli podatek nakładany na alkohol, papierosy itp.
                                                właściciele ziemi (domów) płaca podatek od nieruchomości naliczany od jej wartości.
                                                ten podatek składa się z podatku miejskiego plus podatek powiatowy plus podatek szkolny plus podatek od infrastruktury (głównie woda i kanalizacja)
                                                cała masa podatków jest ukryta w rachunkach za wodę, gaż, elektryczność, telefon, kablową telewizję. jako ciekawostkę moge podać to, ze do dzisiaj płacimy 1 czy 2 procent od rachunku telefonicznego jako podatek na finansowanie wojny z hiszpanią, która skończyla się ponad 100 lat temu. wtedy był to podatek od bogatych.....
                                                Nasze dochody są opodatkowane przez rząd federalny. płacimy social security tax (emerytury) w wysokości 12.4% (do pewnego limitu zarobków) i medicare tax (swiadczenia medyczne dla emerytów) w wysokości 2.9%, tu nie ma limitu. Płacimy też federalny podatek dochodowy. progi podatkowe to 10%, 15%, 25%, 28%, 33% i 35%.
                                                w zależności od miejsca zamieszkania płacimy stanowe i miejskie podatki od dochodu.
                                                płacimy też capital gains tax od profitów z inwestycji i dywidend. przyrost oszczędności w wyniku oprocentowania jest opodatkowany jako zwykły dochód.
                                                mamy też ulgi podatkowe. najwiekszą jest odliczanie zapłaconej w roku sumy z tytułu oprocentowania kredytu hipotecznego.

                                                ps. podatek federalny został wprpwadzony w 1913 roku a nie w czasie drugiej wojny jak zasugerowałeś. wtedy został wprpwadzony withholding czyli pracodawca potraca należność z tytułu podatku, odsyła to do waszyngtonu dajac pracownikowi należność netto..

                                                to w duzym skrócie. na temat podatków mozna napisać rzekę.
                                                • mlody747 Re: młody nie wie co pisze 25.03.11, 01:50
                                                  Tak coś tam próbowali zatwierdzić w 1913 z podatkiem od zarobków "TYLKO DLA BOGATYCH" wmawiano, ale im się nie udało. W końcu nawet bogaci go nie płacili (płacili tylko za inwestycje nie od zarobków). Az nie zjawił się słynny Al Capone w latach dwudziestych. Nękany, zgodził się dobrowolnie zapłacić jako pierwszy Amerykanin podatek od zarobków. Na koniec formularza podpisał przysięgę, ze to wszytko prawda (ze tyle zarobił) i zapłacił, myślą ze ma rzad federalny z głowy, bo on taki pokorny (jak Polak co zisie dwie matki może). A tu za dwa lata oskarżono go o oszustwa podatkowe i wsadzono do więżenia z którego nawet wyszedł pomimo plotki ze tam umarło. W ogóle to zrobiono z niego gangstera, zęby odstraszać innych i żeby płacili podatki (przy użyciu CASE LAW). Społeczeństwo jednak dopiero zaczęło płacić masowo podatki w czasie IIWS, 1% na koszty wojny. Mieli go przestać rozciągać, ale ta cześć rzad zapomniał i jest do dzisiaj i jest znacznie wyższy.
                                                  PS. Sorry jak trochę pominąwszy szczegóły, ale pisze z pamięci przerabiani tego kiedyś.
                                                  • felusiak1 młody nie bredź 25.03.11, 02:24
                                                    w 1913 roku ratyfikowano XVI poprawke do konstytucji i wprowadzono podatek dochodowy na szczeblu federalnym. najniższy wymiar wynosił 1% a najwyższy 7%. na początku lat 20-tych dolny próg wynosił 4% a górny 73%. masz tu tabelkę żebyś nie pisał głupot o al capone en.wikipedia.org/wiki/Income_tax_in_the_United_States#History
                                                  • mlody747 Felus zciemniasz 25.03.11, 23:04
                                                    16 poprawka do US Konstytucji jest nielegalna. Ale kto tobie to wytłumaczy jak rzad ignoruje to i wsadza ludzi do więżenia za niepłacenie podatków. To ty musisz oczywiście wierzyć ze wszystko jest OK bo rzad tak mówi(jest światy). Dla ciebie szam rzad jest prawem, a Obama to już w ogóle. Tak się zastanawiam czy ty w to wierzysz co piszesz, czy tylko nam ta ciemnotę wciskasz. Bo jak by to ostatnie to jeszcze była by szansa dla ciebie.

                                                  • mlody747 Re: Felus zciemniasz 26.03.11, 16:28
                                                    Jeszcze jedno. Możemy się nie kłócić o 20 lat historii. Hahahaha Ale musisz przyznać, ze zanim w 1913 roku zatwierdzono Federalne Rezerwy (Bank centralny USA), nie płaciło się podatku od zarobków w USA. Wiec z czego ten "biedny rzad" USA się otrzymywał i do tego był największym kredytodawca w świecie, nie miał głogów itd.
                                                  • felusiak1 Re: Felus zciemniasz 30.03.11, 18:08
                                                    młodzieńcze, o tym co jest legalne (konstytucyjne) a co nie jest decyduje sąd najwyższy.
                                                    to, że jakaś grupa ludzi twierdzi, że coś jest nielegalne nie oznacza nic. to tak samo jakby twierdzili, że ziemia jest płaska.
                                                    przed 1913 rokiem rząd federalny był tani gdyż nie zajmował się bzdurami, nie było wtedy emerytur, nie pomagał biednym i nie rozdawał zywności. zajmował się tym co konstytucyjne czyli ochroną granic i dostarczaniem poczty. potem zaczął zajmować się bzdurami czym doprowadził do kryzysu i wtedy zaczął zajmować sie społeczną inzynierią. a potem poszło juz z górki.
                                                  • elka-sulzer Re: Felus zciemniasz 30.03.11, 18:27
                                                    mlody747 napisał:

                                                    > Jeszcze jedno. Możemy się nie kłócić o 20 lat historii. Hahahaha Ale musisz prz
                                                    > yznać, ze zanim w 1913 roku zatwierdzono Federalne Rezerwy (Bank centralny USA)
                                                    > , nie płaciło się podatku od zarobków w USA. Wiec z czego ten "biedny rzad" USA
                                                    > się otrzymywał i do tego był największym kredytodawca w świecie, nie miał głog
                                                    > ów itd.

                                                    Otoz to, mlody! Otoz to!
                                                    Biedny rzad nie mial dlugow.

                                                  • felusiak1 Re: Felus zciemniasz 30.03.11, 19:23
                                                    elka-sulzer napisała:
                                                    > Biedny rzad nie mial dlugow.

                                                    a skad wiesz, że nie miał?
    • j-k to nie jest zadanie podatnika 24.03.11, 18:54
      by sobie tym zaprzatal glowe.
      • kaszebe12 Re: to nie jest zadanie podatnika 24.03.11, 19:14
        Ladna formulka ,j-k..."zadanie podatnika".
        • misterpee Re: to nie jest zadanie 27.03.11, 05:05
          to jest misja
          • kaszebe12 Re: to nie jest zadanie 30.03.11, 18:13
            Lubie ,tez , zwrot uzyty przez felusiaka..."inzynieria spoleczna".-Swietne.
    • j-k podatnik jest od polityki wewnetrznej 30.03.11, 21:20
      gdyz za nia placi
      od polityki zagranicznej sa odpowiednie instytucje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka